VI SA/Wa 2541/10

WyrokWSA w Warszawie2011-02-16

Skład orzekający: Halina Emilia Święcicka, Waldemar Śledzik, Dorota Wdowiak

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umieszczenie na pojeździe oznaczeń zawierających nazwę lub numer telefonu przedsiębiorcy wykonującego przewóz okazjonalny stanowi naruszenie zakazu określonego w art. 18 ust. 5 lit. b) ustawy o transporcie drogowym?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że do naruszenia zakazu z art. 18 ust. 5 lit. b) ustawy o transporcie drogowym dochodzi, gdy na pojeździe umieszczona jest nazwa przedsiębiorcy lub jego numer telefonu, niezależnie od tego, czy nazwa ta pokrywa się z firmą przedsiębiorcy. Wystarczy, że jedno z tych oznaczeń jest obecne, aby stwierdzić naruszenie przepisów i nałożyć karę pieniężną.
Stan faktyczny
W czerwcu 2010 r. funkcjonariusze Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego zatrzymali pojazd należący do S. Sp. z o.o. i stwierdzili, że na pojeździe umieszczono oznaczenia zawierające numer telefonu przedsiębiorcy, z którego część cyfr była zaklejona nalepką. Na podstawie kontroli nałożono na spółkę karę pieniężną 5 000 zł za naruszenie zakazu umieszczania oznaczeń przedsiębiorcy na pojeździe wykonującym przewóz okazjonalny.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Halina Emilia Święcicka Sędziowie Sędzia WSA Waldemar Śledzik (spr.) Sędzia WSA Dorota Wdowiak Protokolant sekr. sąd. Agnieszka Gajewiak po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 16 lutego 2011 r. sprawy ze skargi S. Sp. z o.o. z siedzibą w [...] na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] października 2010 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej oddala skargę Zaskarżoną decyzją nr [...] z dnia [...] października 2010 r. Główny Inspektor Transportu Drogowego (zwany w dalszej części uzasadnienia jako "GITD") utrzymał w mocy decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego w [...] (zwanego w dalszej części uzasadnienia jako "WITD") z [...] sierpnia 2010 r., którą nałożono na "S." Sp. z o.o. z siedzibą w W. (zwaną dalej jako "skarżąca Spółka") karę pieniężną w wysokości 5.000 złotych za naruszenie przepisów ustawy o transporcie drogowym. Do powyższych rozstrzygnięć doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym. Dnia [...] czerwca 2010 r. w W. na pl. T. funkcjonariusze WITD zatrzymali i poddali kontroli samochód marki [...] nr rej. [...]. Z kontroli tej został sporządzony protokół, z którego wynika, iż na bokach pojazdu umieszczono oznaczenia zawierające numer telefonu [...] oraz, że na każdym numerze jedna z cyfr (na każdym była to inna cyfra) była zaklejona nalepką z napisem "usunięto zgodnie z ust. o transporcie drogowym", a także, że na pojeździe umieszczono napisy "[...]". Z wykonanej na powyższą okoliczność dokumentacji fotograficznej wynika, w szczególności, że: - na lewym boku pojazdu umieszczono napis "[...]"; - na prawym boku pojazdu napis "[...]"; - z tyłu na klapie samochodu napis "[...]" - z przodu na masce samochodu zamieszczono napis: "[...]". W trakcie kontroli kierujący pojazdem Pan L. B. do kontroli okazał: prawo jazdy, dowód osobisty, licencję na wykonywanie krajowego transportu drogowego osób wydanej dla skarżącej spółki; dowód rejestracyjny pojazdu, zaświadczenie z dnia 21 lipca 2008 r. o spełnieniu wszystkich wymagań określonych w art. 39a ust. 1 pkt. 3-5 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym. Jako dowód w sprawie wykonano dokumentację fotograficzną pojazdu i paragonu na rolce kasy rejestrującej, przesłuchano kierującego w charakterze świadka oraz dodatkowo zatelefonowano pod numer znajdujący się na boku pojazdu i sporządzono na tą okoliczność notatkę służbową. Sporządzony protokół kontroli nie został podpisany przez kontrolowanego kierowcę, który odmówił również składania wyjaśnień oraz nie podpisał protokołu przesłuchania świadka. W wyniku powyższej kontroli WITD wszczął w dniu [...] czerwca 2010 r. postępowanie administracyjne. Po jego przeprowadzeniu uznał, że w niniejszej sprawie przewóz wykonywany był przez skarżącą spółkę z naruszeniem zakazów określonych w art. 18 ust. 5 lit. b) ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. 2007 r. Nr 125, poz. 874 ze zm.), zwanej dalej utd., w związku z lp. 2.9. pkt 2 załącznika do utd., tj. za wykonywanie przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą z naruszeniem zakazu: umieszczania na pojeździe oznaczeń z nazwą, adresem lub telefonem przedsiębiorcy. W konsekwencji WITD decyzją nr [...] z dnia [...] sierpnia 2010 r., nałożył na skarżącą Spółkę, na podstawie art. 93 ust.1 utd. oraz zgodnie z ustaleniami protokołu kontroli z dnia [...] czerwca 2010 r., karę pieniężną w wysokości 5.000 złotych. Decyzji organ nadał rygor natychmiastowej wykonalności. W odwołaniu z dnia 1 września 2010 r. od powyższej decyzji skarżąca Spółka wniosła o jej uchylenie w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania organowi I instancji oraz na podstawie art. 135 Kpa. o wstrzymanie jej wykonania. Rozstrzygnięciu organu skarżąca Spółka zarzuciła naruszenie prawa materialnego, tj. art. 15 ust. 5 lit. b) utd., przez błędną jego wykładnię i przyjęcie, iż umieszczona na pojeździe nalepka opisana w uzasadnieniu decyzji stanowi oznaczenie przedsiębiorcy i jego numeru telefonu oraz naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 7 Kpa. w zw. z art. 80 Kpa., poprzez dowolną, a nie swobodną ocenę zgromadzonego materiału dowodowego, w szczególności poprzez przyjęcie, iż napis "[...]" oraz "[...]", jest oznaczeniem i numerem telefonu przedsiębiorcy. Zarzuciła również "naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 7 w zw. z art. 77 Kpa. oraz 107 Kpa., poprzez niezebranie i nierozpatrzenie materiału dowodowego w całości, nieustalenie podstaw i faktów pozwalających na ustalenie spełnienia przesłanek wskazanych w art. 18 ust. 5 lit. a) i b) ustawy o transporcie drogowym". Uzasadniając powyższe Spółka podniosła, iż organ I instancji ocenił dowody dowolnie, bez dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego, błędnie przyjmując i uznając, iż na pojeździe umieszczono ciąg cyfr [...] stanowiący numer telefonu przedsiębiorcy prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą S. sp. z o.o., podczas gdy z materiału zgromadzonego w sprawie wyraźnie wynika, iż na pojeździe nie został umieszczony wskazany wyżej ciąg cyfr. Nadto, zdaniem Spółki, brak jest ustaleń organu, czy ciąg cyfr jest numerem telefonu i czy jest to numer ukaranego przedsiębiorcy. Podniesiono również, iż jest powszechnie wiadomym, że numer telefonu składa się z cyfr. Brak jakiejkolwiek z nich, jak w przypadku stwierdzonej podczas kontroli dodatkowej naklejki z treścią "usunięto zgodnie z ust. o transporcie drogowym art. 18 ust.5", uniemożliwia uznanie tej naklejki za cyfrę, a to z kolei stanowi przeszkodę uniemożliwiającą wykonanie połączenia. Ponadto nie zostało przeprowadzone postępowanie dowodowe w zakresie ustalenia związku pomiędzy napisem znajdującym się na pojeździe, tj. [...], a nazwą przedsiębiorstwa prowadzącego działalność gospodarczą w zakresie wykonywania przewozów okazjonalnych. Strona w swoim odwołaniu podkreśliła także, że podczas wydawania decyzji została naruszona wykładnia językowa art. 18 ust. 5 lit. b) utd., gdyż ustawodawca opisując zakazane oznaczenia na pojeździe wymienia nazwę, adres oraz telefon, wymienione po przecinku i z użyciem spójnika "oraz". Taki sposób redakcji przepisu wskazuje wyraźnie, iż wymienione oznaczenia należą do wspólnego zbioru określającego przedsiębiorcę. Jednocześnie skarżąca Spółka wniosła o wstrzymanie wykonania zaskarżonej decyzji motywując to tym, że wcześniejsze wyegzekwowanie kar nałożonych przez WITD przez Naczelnika Drugiego [...] Urzędu Skarbowego w [...] w kwocie 381.600 zł spowodowało, że znajduje się ona w bardzo złej sytuacji finansowej, co w konsekwencji może doprowadzić do upadłości przedsiębiorstwa. Przychylając się do tego wniosku, Główny Inspektor Transportu Drogowego postanowieniem nr [...] z dnia [...] września 2010 r., wstrzymał do czasu wydania rozstrzygnięcia przez organ II instancji, natychmiastową wykonalność powyższej decyzji WITD. Po rozpatrzeniu odwołania Główny Inspektor Transportu Drogowego wydał wskazaną na wstępie decyzję nr [...] z dnia [...] października 2010r., którą utrzymał w mocy decyzję organu I instancji, podtrzymując zawartą w niej argumentację. Odnosząc się do podnoszonej przez Spółkę kwestii naruszenia zakazu umieszczania na pojeździe oznaczeń z nazwą lub telefonem przedsiębiorcy organ stwierdził, iż we wskazanej podstawie prawnej zaskarżonej decyzji nie chodzi o dosłowne utożsamianie nazwy z firmą, pod którą przedsiębiorca figuruje we właściwym rejestrze lub ewidencji. W obrocie gospodarczym przedsiębiorcy nadają różne nazwy wyodrębnionym przez siebie składnikom majątkowym, a często jest tak, że są to nazwy, które nie mają nic wspólnego z firmą danego przedsiębiorcy, chociaż bezsprzecznie jego działalności służą. Dlatego też, w ocenie organu, nie ma znaczenia fakt, że umieszczona na pojeździe nazwa "[...]", "[...]" nie pokrywa się z firmą przewoźnika, gdyż z przepisu art. 18 ust. 5 lit. b) utd. nie wynika, aby nazwa przedsiębiorcy ściśle pokrywała się z jego firmą. Organ podkreślił, że w powołanych przepisach ustawodawca nie posłużył się pojęciem firmy w rozumieniu art. 43 i nast. Kodeksu Cywilnego. Co jednak najistotniejsze, zgromadzony w sprawie materiał dowodowy jednoznacznie wskazuje, że umieszczone na pojeździe oznaczenia są nazwą przedsiębiorcy, wykonującego przewóz w dniu kontroli. Ponadto stwierdził, że organ I instancji w sposób prawidłowy i zgodny z prawem zebrał oraz ocenił wszystkie dowody niezbędne do rozpatrzenia sprawy, a jego decyzja zawiera wszystkie cechy, o których mowa w art. 107 Kpa. W skardze na powyższą decyzję GITD, skarżąca Spółka, wnosząc o jej uchylenie, zarzuciła naruszenie prawa materialnego, tj. art. 15 ust. 5 lit. b) utd., poprzez błędną jego wykładnię, które miało wpływ na wynik sprawy i przyjęcie, iż napis umieszczony na pojeździe [...] stanowi oznaczenie przedsiębiorcy. Zarzuciła także naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 7, art. 77, art. 80 i 107 Kpa., powtarzając argumentację zaprezentowaną w odwołaniu od decyzji WITD. Nadto wskazała, że naruszenie ww. przepisów polegało na dowolnej, a nie swobodnej ocenie zgromadzonego materiału dowodowego, miało istotny wpływ na wynik sprawy, a w szczególności poprzez przyjęcie, iż napis "[...]" i "[...]" jest oznaczeniem przedsiębiorcy, a strona wykonywała działalność gospodarczą osób pomimo, iż w chwili kontroli nie znajdował się pasażer, a o wykonywaniu działalności gospodarczej w zakresie świadczenia usług przewozu świadczy oznakowanie pojazdu, podczas gdy powyższe okoliczności nie wynikają ze zgromadzonego materiału dowodowego, zaś błędne ustalenia w tym zakresie skutkowały uznaniem, iż wskazane okoliczności stanowią delikt administracyjny określony w art. 18 ust. 5 lit. b) utd. Zarzuciła również naruszenie przepisów art. 8 Kpa. i art. 11 Kpa., poprzez zastosowanie do wyjaśnienia pojęć ustawowych wykładni celowościowo-funkcjonalnej, w sposób niezgodny z zamiarem i celem ustawodawcy wprowadzającego zmiany w 2005 r. do ustawy o transporcie drogowym, co skutkowało, jej zdaniem, niewyjaśnieniem stronie zasadności przesłanek przy załatwianiu sprawy oraz uwzględnieniem interesu społecznego jednej grupy zawodowej przy rozstrzyganiu indywidualnej sprawy o nałożenie kary pieniężnej. Zdaniem Spółki stosowanie wykładni rozszerzającej pojęć zdefiniowanych w art. 18 ust. 5 utd., a wyrażających zakaz administracyjny, skutkuje niepewnością wykładni prawa i brakiem możliwości stosowania przez obywatela wobec zmian interpretacji, pojęć zawartych w treści normy prawnej. Niezależnie od powyższych zarzutów skarżąca, na podstawie art. 61 § 3 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, wniosła o wstrzymanie w całości zaskarżonych decyzji organów obu instancji z powodu niebezpieczeństwa wyrządzenia skarżącej Spółce znacznej szkody lub spowodowanie trudnych do odwrócenia skutków. W uzasadnieniu swojej skargi skarżąca Spółka podniosła, że zgodnie z wykładnią językową art. 18 ust. 5 lit. b) utd., ustawodawca opisując zakazane oznaczenia na pojeździe wymienia nazwę, adres oraz telefon, po przecinku i z użyciem spójnika "oraz". Taki sposób redakcji przepisu wskazuje, zdaniem Spółki, iż wymienione oznaczenia należą do wspólnego zbioru określającego przedsiębiorcę. W konsekwencji, przypisanie naruszenia określonego w art. 18 ust. 5 lit. b) utd., tylko wtedy będzie możliwe, gdy wszystkie wskazane w nim elementy wystąpią łącznie. Skarżąca zarzuciła również dokonanie nieprawidłowej interpretacji przez organy administracji "nazwy przedsiębiorcy", o której mowa w art. 18 ust. 5 utd., gdyż w art. 43 Kodeksu Cywilnego zawarta jest definicja firmy, która oznacza jej nazwę, pod którą przedsiębiorca prowadzi działalność gospodarczą lub zawodową. Organ II instancji nie wskazał w uzasadnieniu swojego rozstrzygnięcia, na jakiej podstawie oparł swoje twierdzenie, że "nazwa" przedsiębiorcy i jego "firma" stanowią różne pojęcia. Ponieważ wskazana wyżej norma prawa materialnego określa zakres niezbędnych ustaleń faktycznych, to brak tych ustaleń jest równoznaczny z tym, że nie została wypełniona hipoteza normy prawnej określonej w art. 18 ust. 5 lit. b) utd. Ponadto skarżąca Spółka wskazała, iż w uzasadnieniu projektu zmian ustawy o transporcie drogowym (druk sejmowy 3930) jako uzasadnienie proponowanych zmian podaje się konieczność "wyjaśnienia licznych kontrowersji społecznych i prawnych kwestii dotyczących wykonywania transportu drogowego taksówką poprzez zamieszczanie w ustawie definicji transportu drogowego taksówką, co pociąga za sobą konieczność zmiany art. 6 dotyczącego uzyskiwania licencji na transport taksówką". Dlatego też, zdaniem skarżącej, nie można stosować wykładni celowościowo-funkcjonalnej, której zastosowanie przez organ doprowadziło do udzielenia nadmiernej ochrony prawnej ze strony organów administracji państwowej tylko jednej grupie zawodowej, pomijając wykonywanie innych rodzajów transportu i tym samym naruszenie zasad określonych w art. 8 i art. 11 Kpa. W odpowiedzi na skargę GITD wniósł o jej oddalenie, prezentując stanowisko zawarte w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje. Stosownie do przepisu art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności organów administracji publicznej, przy czym kontrola ta, stosownie do § 2 powołanego artykułu, sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Sąd rozstrzyga przy tym w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.; zwanej dalej p.p.s.a.). Badając skargę według powyższych kryteriów Sąd uznał, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie. W świetle zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, Sąd nie może podzielić zarzutów skarżącej podważających dokonanie prawidłowych ustaleń faktycznych oraz dokonania prawidłowej subsumcji. Bezspornym w sprawie jest, że w czasie przeprowadzonej w dniu [...] czerwca 2010 r. kontroli drogowej pojazdu marki [...] o nr rej. [...], kierujący pojazdem okazał do kontroli, między innymi wypis nr [...] z licencji nr [...] na wykonywanie krajowego transportu drogowego osób. Sporządzono także wydruk na rolce kasy rejestrującej zamontowanej w pojeździe i zarejestrowanej na skarżącą. Powyższe jednoznacznie potwierdza, iż podmiotem wykonującym przewóz była skarżąca Spółka. Kierowca nie okazał do kontroli licencji na transport drogowy osób taksówką. Pojazd nie spełniał przy tym definicji taksówki z art. 2 pkt. 43 ustawy - Prawo o ruchu drogowym (j.t. Dz. U. z 2005 r. Nr 108, poz. 908 ze zm.). Jak wynika ze zgromadzonego w rozpatrywanej sprawie materiału dowodowego, kontrolowany przewóz nie spełniał przesłanek przewozu regularnego, regularnego specjalnego lub wahadłowego i strona w tym zakresie wątpliwości nie zgłaszała, a taki stan rzeczy uzasadnia w świetle art. 4 pkt 11 utd., iż skarżąca w chwili kontroli wykonywała przewóz okazjonalny. Zgodnie z treścią art. 5 ust. 1 utd. na wykonywanie transportu drogowego wymagana jest licencja, do otrzymania której przedsiębiorca musi spełniać ściśle określone warunki - inne dla licencji na przewozy okazjonalne i inne dla licencji "taksówkowej". W następstwie tej regulacji zostały ograniczone uprawnienia dla przedsiębiorców wykonujących działalność gospodarczą na podstawie licencji uprawniającej do przewozów okazjonalnych w stosunku do przedsiębiorców wykonujących przewozy osób na podstawie licencji na przewozy taksówką, co znalazło wyraz w dyspozycji przepisu art. 12 ust. 1 lit. b) utd., według którego licencja na krajowy transport drogowy osób nie uprawnia do wykonywania transportu drogowego taksówką. Konsekwencją zróżnicowania przewozów okazjonalnych i przewozów wykonywanych na podstawie licencji na wykonywanie transportu drogowego taksówką jest wprowadzenie w ustawie o transporcie drogowym art. 18 ust. 5 lit. a), b) i c), zgodnie z którym, przy wykonywaniu przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą, zabrania się: a) umieszczania i używania w pojeździe taksometru, b) umieszczania w pojeździe oznaczeń z nazwą, adresem oraz telefonem przedsiębiorcy, a także c) umieszczania na dachu pojazdu lamp lub innych urządzeń technicznych. Jak wynika z treści wymienionego przepisu, ustawodawca wyraźnie odróżnia pojazdy nie będące taksówkami, od taksówek. Jednocześnie wprowadził stosowną ochronę licencjonowanych przewoźników taksówkowych, działających w oparciu o licencje wydane na podstawie art. 6 ust. 1 utd., przed nieuczciwą konkurencją ze strony podmiotów działających bez licencji "taksówkowej" i wykonujących przewozy osób w sposób okazjonalny na podstawie posiadanych ogólnych licencji na wykonywanie transportu drogowego osób, wydanych na podstawie art. 5 ust. 1 utd. W świetle przedstawionych i obowiązujących de lege lata przepisów, wywody i rozważania skarżącej Spółki przywołane w uzasadnieniu skargi w zakresie inicjatywy ustawodawczej, mającej na celu "zmianę art. 6 dotyczącego uzyskiwania licencji na transport taksówką" uznać trzeba, z punktu widzenia rozpoznawanej sprawy, za chybione, gdyż - jak podkreślono na wstępie - sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności organów administracji publicznej pod względem zgodności z obowiązującym prawem, a nie pod kątem de lege ferenda. Nietrafny jest też zarzut skarżącej Spółki, iż w sprawie doszło do naruszenia prawa materialnego, tj. art. 15 ust. 5 lit. b) utd., poprzez błędną jego wykładnię, które miało wpływ na wynik sprawy i przyjęcie, iż napis umieszczony na pojeździe [...] stanowi oznaczenie przedsiębiorcy. W tym miejscu Sąd zwraca uwagę i wyjaśnia, że przywołany przez skarżącą Spółkę zarzut naruszenia przepisu art. 15 ust. 5 lit. b) utd., potraktował jako oczywistą pomyłkę skarżącej, gdyż w dalszej części, a zwłaszcza w uzasadnieniu swojej skargi, powołuje się ona na prawidłową podstawę prawną, z której wywodzi swoje zarzuty, a mianowicie art. 18 ust. 5 lit. b) utd. Ustosunkowując się do tego zarzutu Sąd stwierdza, że na wynik sprawy nie ma wpływu to, że zarówno zamieszczona z przodu pojazdu nazwa "[...]", jak i na boku pojazdu nazwa "[...]" , a z tyłu na klapie pojazdu [...]", nie pokrywa się ściśle z firmą przewoźnika. W przepisie art. 18 ust. 5 lit. b) utd. ustawodawca nie posłużył się bowiem pojęciem "firmy" lecz "nazwy", która może być nadana przez przedsiębiorcę wyodrębnionym składnikom majątkowym i różnić się od jego firmy. Przepis ten, jak słusznie wskazał Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 20 października 2009 r., nie może być rozumiany w taki sposób, że do naruszenia zawartego w nim zakazu dochodzi tylko wtedy, gdy nazwa przedsiębiorcy umieszczona na pojeździe jest tożsama z firmą pod jaką przedsiębiorca figuruje we właściwym rejestrze (por. wyrok NSA z dnia 20 października 2009 r., II GSK 110/09, Lex Omega 05/2011). Dodać można, że wbrew twierdzeniom skarżącej Spółki, ustawodawca nie posłużył się w omawianym przepisie art. 18 ust. 5 lit. b) utd. pojęciem firmy w rozumieniu art. 43 i nast. Kodeksu Cywilnego. Dlatego też, w związku z bezspornym faktem umieszczenia przez skarżącą Spółkę na dachu, boku i z tyłu pojazdu wymienionych wyżej nazw, Sąd uznał, że stanowi to naruszenie zakazu zawartego w art. 18 ust. 5 lit. b) utd. Nietrafnym jest także zarzut skarżącej Spółki, jakoby organy administracji, z naruszeniem art. 7 Kpa. w zw. z art. 80 Kpa. przyjęły, iż strona wykonywała działalność gospodarczą pomimo, iż w chwili kontroli w pojeździe nie znajdował się pasażer. O wykonywaniu działalności gospodarczej w zakresie świadczenia usług przewozu przez skarżącego przedsiębiorcę świadczy fakt, iż kontrolowany pojazd został oznaczony w sposób jednoznacznie wskazujący, że wykonywany jest nim przewóz osób. W ten sposób, poprzez umieszczone na pojeździe oznaczenia, przedsiębiorca wykazuje zamiar zawarcia umowy z potencjalnym pasażerem o odpłatne wykonanie usługi przewozu. Do uznania za działalność gospodarczą nie jest konieczne faktyczne wykonanie usługi, ale sam fakt, iż jest ona oferowana i możliwa do realizacji. Okoliczność, że w pojeździe nie znajduje się poza kierowcą żadna inna osoba, nie może stanowić o tym, że przedsiębiorca nie wykonuje działalności gospodarczej. O takiej gotowości świadczy także stwierdzony podczas kontroli wydruk z zamontowanej w pojeździe kasy fiskalnej. Potencjalny klient może zatem domniemywać w stopniu graniczącym z pewnością, że tak oznaczony i wyposażony pojazd służy do przewozu taksówkowego, a nie okazjonalnego. W kontekście powyższych stwierdzeń, Sąd nie może także podzielić zarzutu skarżącej Spółki, że organ dopuścił się naruszenia przepisów art. 8 Kpa. i art. 11 Kpa., poprzez zastosowanie do wyjaśnienia pojęć ustawowych wykładni celowościowo-funkcjonalnej, w sposób niezgodny z zamiarem i celem ustawodawcy wprowadzającego zmiany w 2005 r. do ustawy o transporcie drogowym, co skutkowało, w szczególności, uwzględnieniem interesu społecznego jednej grupy zawodowej przy rozstrzyganiu indywidualnej sprawy o nałożenie kary pieniężnej, a co w konsekwencji powoduje znaczące obniżenie zaufania do organów Państwa. Jak wskazał Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie w uzasadnieniu swojego wyroku z dnia 28 sierpnia 2010r. (por. syg. akt II GSK 733/09), który to pogląd Sąd rozpoznający niniejszą sprawę podziela w całości, "wprowadzenie ścisłego rozróżnienia transportu drogowego taksówką od transportu drogowego okazjonalnego (w omawianym znaczeniu) polega na wyraźnym rozróżnieniu oznaczenia pojazdów, którymi mogą być wykonywane te dwa rodzaje przewozów. Przepis art. 18 ust. 5 ma więc na celu przeciwdziałanie wprowadzeniu w błąd potencjalnych klientów, którzy mogą uważać, że odbywają podróż taksówką, a w istocie odbywają podróż pojazdem, który nie posiada standardów wymaganych dla taksówki, zaś kierujący pojazdem nie ma kwalifikacji wymaganych przy transporcie drogowym taksówką". Dodać można, że również w literaturze przedmiotu oraz komentarzach do ustawy o transporcie drogowym podkreśla się, iż ratio legis wprowadzenia omawianych zakazów było wyeliminowanie przypadków wykonywania transportu drogowego pojazdem upodobnionym do taksówki i omijania restrykcyjnych przepisów dotyczących uzyskiwania licencji na wykonywanie takiego transportu (por. komentarz do art. 18 ustawy z dnia 6 września o transporcie drogowym. R. Stachowska, Ustawa o transporcie drogowym. Komentarz, ABC, 2010). Bezzasadny jest także podnoszony przez skarżącą Spółkę zarzut dotyczący zastosowania przez organy wykładni rozszerzającej pojęć zdefiniowanych w art. 18 ust. 5 utd., które ze swej istoty mają charakter zakazów administracyjnych, co, w ocenie Spółki, skutkuje niepewnością wykładni prawa i brakiem możliwości stosowania przez obywatela do zmian interpretacji pojęć zawartych w treści normy prawnej. Wbrew twierdzeniom skarżącej Spółki, wykładnia językowa art. 18 ust. 5 lit. b) utd. nie prowadzi do ustalenia, że nazwa, adres oraz telefon wymienione po przecinku i z użyciem spójnika "oraz" wskazują, iż wymienione oznaczenia należą do wspólnego zbioru określającego przedsiębiorcę, a w konsekwencji, przypisanie naruszenia określonego w art. 18 ust. 5 lit. b) utd. tylko wtedy będzie możliwe, gdy wszystkie wskazane w nim elementy wystąpią łącznie. Wręcz odwrotnie, zdaniem Sądu, do zaistnienia deliktu określonego w art. 18 ust. 5 lit. b) utd. wystarczającym jest umieszczenie któregokolwiek z elementów wymienionych w tym przepisie, a nie wszystkich razem. Świadczy o tym jednoznacznie wyrażony zakaz umieszczania na pojeździe oznaczeń, (podkreślenie Sądu), które mogą dotyczyć zarówno nazwy przedsiębiorcy, jego adresu oraz telefonu. Inaczej mówiąc, jak na to wielokrotnie wskazywał Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, dla zaistnienia deliktu administracyjnego określonego w cytowanym przepisie wystarczy, że ziści się tylko jedna z wymienionych w tym przepisie sytuacji, a mianowicie, że na pojeździe umieszczona jest nazwa przedsiębiorcy albo adres, albo jego telefon (por. wyroki: z dnia 23 marca 2010 r., sygn. akt VI SA/Wa 194/10; z dnia 19 kwietnia 2010 r., sygn. akt VI SA/Wa 353/10; z dnia 25 października 2010 r., sygn. akt VI SA/Wa 1706/10). Jak już stwierdzono wcześniej, przywołując wyrok Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie z dnia 28 sierpnia 2010 r., taka redakcja przepisu art. 18 ust. 5 lit. b) utd., ma na celu przeciwdziałanie wprowadzeniu w błąd potencjalnych klientów, którzy mogą uważać, że odbywają podróż taksówką, a w istocie odbywają podróż pojazdem, który nie posiada standardów wymaganych dla taksówki. Wynika to również z treści przepisu Ip. 2.9. załącznika do ustawy o transporcie drogowym (por. wyrok NSA z dnia 18.11.2009, sygn. akt II GSK 180/09). Reasumując należy stwierdzić, że organy obu instancji właściwie ustaliły, iż w chwili kontroli skarżąca Spółka wykonywała przewóz okazjonalny, którego cechy skutkowały naruszeniem zakazu, o których mowa w powołanym przepisie. W tym miejscu należy zaznaczyć, iż ustaleń tych w istocie skarżąca nie podważa, a tylko dokonuje odmiennej niż przyjęta przez organ wykładni art. 18 ust. 5 lit. b) utd. Taki stan rzeczy, w ocenie Sądu, uzasadniał zastosowanie w sprawie powołanego przepisu i w konsekwencji skutkował nałożeniem na skarżącą Spółkę kary pieniężnej w wysokości 5 000 złotych. Nie znajdując zatem podstaw do uwzględnienia skargi Sąd, działając na podstawie art. 151 p.p.s.a. orzekł, jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 28.07.2026. · Źródło