VI SA/Wa 258/13
WyrokWSA w Warszawie2013-08-28
Skład orzekający: Andrzej Czarnecki, Ewa Frąckiewicz, Danuta Szydłowska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy organy administracji publicznej prawidłowo zakwalifikowały umowy cywilnoprawne jako umowy zlecenia, a nie umowy o dzieło, w celu ustalenia obowiązku podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu, pomimo odmiennej woli stron umowy?Ratio decidendi
Organy administracji publicznej nie mogą wbrew wyraźnej woli stron umów dokonywać ustaleń co do rodzaju łączących je umów, chyba że charakter wykonywanej pracy stał w sprzeczności z cechami umowy oznaczonej przez strony. W niniejszej sprawie organy nie wykazały w uzasadnieniu decyzji, że charakter prac wykonywanych przez skarżącego stał w sprzeczności z umowami o dzieło, ograniczając się do ogólnego przedstawienia różnic doktrynalnych między umową o dzieło a umową zlecenia, co stanowi naruszenie przepisów postępowania administracyjnego.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia utrzymującej w mocy decyzję organu I instancji, która stwierdzała, że skarżący podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów cywilnoprawnych. Organy uznały, że umowy te, mimo nazwania ich umowami o dzieło, w rzeczywistości stanowiły umowy zlecenia, ponieważ ich przedmiotem był montaż rur, co miało charakter czynności starannego działania, a nie osiągnięcia konkretnego rezultatu. Skarżący kwestionował tę kwalifikację, wskazując, że prace wykonywał na podstawie umów o dzieło, a jego głównym tytułem do ubezpieczenia była umowa o pracę.Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił zaskarżoną decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia oraz poprzedzającą ją decyzję organu I instancji Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia i stwierdził, że uchylone decyzje nie podlegają wykonaniu.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Andrzej Czarnecki Sędziowie Sędzia WSA Ewa Frąckiewicz Sędzia WSA Danuta Szydłowska (spr.) Protokolant ref. staż. Renata Lewandowska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 28 sierpnia 2013 r. sprawy ze skargi A. D. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] grudnia 2012 r. nr [...] w przedmiocie podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu 1. uchyla zaskarżoną decyzję i utrzymaną nią w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] października 2012 r. ; 2. stwierdza, że uchylone decyzje nie podlegają wykonaniu.
VI SA/Wa 258/13
UZASADNIENIE
Zaskarżoną decyzją z dnia [...] grudnia 2012 r. Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w związku z art. 109 ust. 5 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2008 r., Nr 164, poz. 1027 ze zm.), oraz art. 138 § k.p.a. po rozpatrzeniu odwołania A. D. utrzymał w mocy decyzję dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] października 2012 r. stwierdzającą, iż w/w podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego jako osoba wykonująca pracę na podstawie umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia w okresach: od dnia 15 maja 2009 roku do dnia 30 maja 2009 roku, od dnia 1 czerwca 2009 roku do dnia 30 czerwca 2009 roku od dnia 1 lipca 2009 roku do dnia 31 lipca 2009 roku, od dnia 3 września 2009 roku do dnia 10 września 2009 roku.
W uzasadnieniu swojego rozstrzygnięcia organ wyjaśnił, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych, Oddział w S., pismem z dnia [...] stycznia 2012 roku, wystąpił do [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia w S. z wnioskiem o rozpatrzenie sprawy dotyczącej objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym A. D. z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów cywilnoprawnych zawartych z [...] sp. z o.o. z siedzibą ul. [...],[...]S.
Prezes NFZ wskazał, iż w okresie objętym zaskarżoną decyzją oraz poprzedzająca ją decyzją organu I instancji miały zastosowanie przepisy ustawy o świadczeniach.
Zgodnie z art. 66 ust 1, pkt 1, lit. e ww. ustawy obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. Nr 16, poz. 93, ze zm.), stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, lub osobami z nimi współpracującymi.
W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego odprowadza zamawiający.
Zgodnie z zapisami art. 627 kodeksu przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia, a jak wynika z art. 734 § 1 kodeksu przez umowę zlecenia, przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej lub czynności wykonywanej w ramach świadczenia usług dla dającego zlecenie.
Zgodnie z ww. definicjami umowa zlecenia to umowa o świadczenie usług (umowa starannego działania), a umowa o dzieło - umowa na wykonanie (umowa skutku). Podkreślić należy, że umowę o dzieło od umowy zlecenia odróżnia przede wszystkim to, że umowa o dzieło powinna być zawsze zwieńczona konkretnym i sprawdzalnym rezultatem (dziełem materialnym lub niematerialnym), natomiast w umowie o świadczenie usług, przyjmujący zlecenie zobowiązuje się dokonać umówionych czynności.
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia uznał, iż słusznie wskazano w zaskarżonej decyzji, iż w przypadku każdej zawartej umowy decydująca jest jej treść, czyli zadania, jakie zatrudniana osoba ma do wykonania, istota obowiązków umownych, które na siebie zawierający umowę przyjmuje. Zatem, nie nazwa umowy, lecz jej cel decyduje o charakterze współpracy.
Organ wyjaśnił, iż zarówno zainteresowany jak i uczestnik postępowania zostali pouczeni o uprawnieniach wynikających z art. 10 § 1 k.p.a. A.D. pismem z dnia [...] marca 2012 r. złożył oświadczenie, że wszelkie prace wykonywane przez niego we wnioskowanym okresie do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym były realizowane na podstawie umów o dzieło i przedłożył kopie umów o dzieło: nr [...] z dnia [...] maja 2009 roku obowiązującej w okresie od dnia 15 maja 2009 roku do dnia 30 maja 2009 roku wraz z rachunkiem [...] potwierdzającym wykonanie prac zgodnie z umową, nr [...] z dnia [...] czerwca 2009 roku obowiązującej od dnia [...] czerwca 2009 roku do dnia [...] czerwca 2009 roku wraz z rachunkiem [...] potwierdzającym wykonanie prac zgodnie z umową, nr [...] z dnia [...] lipca 2009 roku obowiązującej od dnia [...] lipca 2009 roku do dnia [...] lipca 2009 roku wraz z rachunkiem [...] potwierdzającym wykonanie prac zgodnie z umową, nr [...] z dnia [...] września 2009 roku obowiązującej od dnia [...] września 2009 roku do dnia [...] września 2009 roku wraz z rachunkiem [...] potwierdzającym wykonanie prac zgodnie z umową.
Natomiast Spółka [...] w toku postępowania administracyjnego nie złożyła wyjaśnień w sprawie, jak również nie przedłożyła dokumentów, dowodów.
Organ stwierdził, iż przedmiotem umów, jak wynika z ich treści, jest: montaż rur na śródokręciu na [...], zmontowanie rur na śródokręciu [...], zamontowanie rur na kadłubie statku [...] i zgodził się z oceną wnioskodawcy, iż były to typowe umowy o świadczenie usług. Z materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie wynika, że w przedmiotowych umowach strony, pomimo nazwania ich umowami o dzieło, nie sprecyzowały w sposób zindywidualizowany konkretnego dzieła, który miałoby charakter twórczy i indywidualny, a jedynie czynnościowo określano prace, mające być wykonane przez zainteresowanego, a które polegały na montażu rur na śródokręciu na [...] , zmontowanie rur na śródokręciu [...] , zamontowanie rur na kadłubie statku [...] .
Organ powołał się na stanowisko Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu zawarte w wyroku z dnia 27 czerwca 2012 r. sygn. akt III AUa 492/12 i wskazał, iż treść umów, ich przedmiot szczegółowo opisany "Zamontowanie rur na kadłubie statku [...] ", "Zamontowanie rur na śródokręciu [...] ", "Montaż rur na śródokręciu na [...] ", wskazuje, iż umowy te nie są umowami jednorazowego wykonania dzieła, będącego osiągnięciem określonego z góry rezultatu, określony bowiem był jedynie termin realizacji prac. W ocenie organu opisane wyżej czynność tj. "montaż", polegają na starannym działaniu, lecz nie prowadzą do wytworzenia konkretnego, zindywidualizowanego dzieła, nie wymaga on od wykonawcy posiadania specyficznych cech czy umiejętności, poza umiejętnościami zawodowymi, wyuczonymi.
Na poparcie swojej argumentacji organ powołał się na pogląd Sądu Najwyższego, wyrażony w wyroku z dnia 4 października 2006 r. sygn. akt II CSK 117/06 oraz Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu w wyroku z dnia 10 stycznia 2012 r. sygn. akt III AUa 1447/11 oraz Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu w wyroku z dnia 4 września 2012 r. sygn. akt III AUa 824/12.
Z uwagi na powyższe Prezes NFZ uznał, że w okresach wskazanych w sentencji decyzji organu I instancji – A.D. , na podstawie powołanych wyżej przepisów podlegał obowiązkowym ubezpieczeniom zdrowotnym z tytułu wykonywania umów co do których stosuje się przepisy k.c. o umowie zlecenia,
W skardze wniesionej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie A.D. , zwany dalej skarżącym podkreślił, że w okresie od 7 kwietnia 1989 roku do 30 maja 2012 roku był zatrudniony w P. P. – U. "S." Sp.j. J. J. i W. P. z siedzibą w [...] , PI. [...] w pełnym wymiarze godzin na podstawie umowy o pracę. Przez cały okres zatrudnienia odprowadzane były składki do ZUS w [...]. Wszelkie dodatkowe prace podejmował wyłącznie na podstawie umów o dzieło. Prace, które wykonywał polegały na zamontowaniu rurociągów na kadłubie statku i na śródokręciu według dostarczonej przez zleceniodawcę dokumentacji technicznej, która precyzyjnie określała zakres i termin wykonywanych prac montażowych.
Poza tym w 2010 roku został wezwany do Naczelnika Pierwszego Urzędu Skarbowego w S. celem przedłożenia dokumentów potwierdzających zasadność osiągniętych dochodów w PIT 37 za 2009 r., w tym także umów o dzieło. Podczas weryfikacji dokumentów nie zakwestionowano żadnych umów i nie wykazano w nich nieprawidłowości, co świadczy o tym, że mogą być one traktowane wyłącznie jako umowy o dzieło.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o oddalenie skargi, podtrzymując w całości argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga zasługuje na uwzględnienie, albowiem zaskarżona decyzja oraz poprzedzająca ją decyzja organu I instancji zostały wydane z naruszeniem przepisów prawa procesowego w stopniu mogącym mieć wpływ na rozstrzygnięcie.
Podstawę prawną zaskarżonej decyzji Prezesa NFZ oraz utrzymanej nią w mocy decyzji Dyrektora Zachodniopomorskiego OW NFZ, jako organu I instancji, stanowił przede wszystkim przepis art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach zgodnie z którym obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, lub osobami z nimi współpracującymi.
Z kolei, w świetle przepisu art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach, obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego powstaje i wygasa w terminach określonych w przepisach o ubezpieczeniach społecznych.
Stosownie do treści art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych - obowiązkowemu ubezpieczeniu podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy.
Ustalając obowiązek podlegania przez skarżącego ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywanych umów cywilnoprawnych zawartych ze Spółką [...], organy obu instancji, mając na względzie przepisy art. 627-646 k.c. oraz art. 734-750 k.c. - uznały, że przedmiotowe umowy, są umowami zlecenia, nie zaś - jak twierdzą jej strony - umowami o dzieło.
Zdaniem organów administracji czynności polegające na montażu rur na kadłubie statku [...] , rur na śródokręciu [...] , rur na śródokręciu na [...] , nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny rezultat lecz miały charakter czynności faktycznych realizowanych w ramach umowy starannego działania.
W tej sytuacji należy - zdaniem Sądu - uznać, że zarówno Prezes NFZ, jak i Dyrektor [...] Oddziału Wojewódzkiego Funduszu, dokonując analizy zgromadzonego materiału dowodowego, w tym przede wszystkim spornych umów o dzieło, zobowiązani byli w sposób jednoznaczny ustalić, czy w świetle obowiązujących unormowań prawnych, a więc głównie powołanych wyżej przepisów Kodeksu cywilnego, zachodzą podstawy do uznania, że analizowane umowy cywilnoprawne wbrew ich dosłownemu brzmieniu oraz stanowisku strony skarżącej, dają jednoznaczną podstawę do przyjęcia tezy, iż skarżący podlegał, we wskazanych przez organy okresach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego na podstawie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach.
Z uzasadnienia zaskarżonego rozstrzygnięcia, a także rozstrzygnięcia organu I instancji nie wynika natomiast na jakiej podstawie organy doszły w ustalonym stanie faktycznym do wniosku, że sporne umowy cywilnoprawne stanowią umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu, a nie umowę o dzieło.
Utrudnia to możliwość poznania ich procesu myślowego popartego konkretnymi dowodami, na podstawie którego organy te zakwalifikowały przedmiotowy stosunek cywilnoprawny jako umowy zlecenia, a w konsekwencji czyni znacznie utrudnionym przeprowadzenie przez Sąd pełnej oceny legalności spornych decyzji administracyjnych.
Zważyć przy tym należy, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36).
W tej sytuacji należało zatem oczekiwać, że organy kwalifikując sporne umowy odmiennie, aniżeli strony rzeczonego stosunku prawnego - w sposób szczególnie wnikliwy i staranny dokonają analizy jej poszczególnych zapisów.
Przechodząc do meritum sprawy na wstępie należy wyjaśnić, że z art. 627 k.c. wynika, że elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło są określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 k.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Przy czym rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu, lecz samo osiągnięcie tego rezultatu, pozostające poza zakresem obowiązków świadczącego. Przy umowie o dzieło chodzi o coś więcej, o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągniecia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391).
Z kolei, jak stanowi przepis art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu.
W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, iż subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 k.c. (vide: L. Ogiegło /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, ..., s. 573 i nast.).
Szczególnego przy tym podkreślenia wymaga, że umowa o świadczenie usług nie może być umową, której celem byłoby osiągnięcie rezultatu, pozwalającego na jej zakwalifikowanie, jako umowy o dzieło, co oznacza, że z zakresu art. 750 k.c. wyłączone są nie tylko umowy o dzieło, ale także inne umowy nazwane, których celem jest osiągnięcie określonego rezultatu, zarówno takie, do których przepisy o umowie o dzieło znajdują odpowiednie zastosowanie, jak i takie, które mają regulację ustawową niezawierającą takiego odesłania. Ponadto należy zauważyć, iż wyłączone spod dyspozycji art. 750 k.c. są również umowy nienazwane, których istota wykazuje zbieżność z umową o dzieło, uzasadniającą stosowanie przepisów o tej umowie w drodze analogii (np. nieodpłatne wykonanie dzieła). Również, jeśli chodzi o przypadek tzw. umów mieszanych, przepis art. 750 k.c. znajduje zastosowanie w zakresie, w jakim umowa dotyczy świadczenia usług, nieuregulowanych innymi przepisami, albo do których nie znajdą zastosowania w drodze analogii przepisy odnoszące się do którejkolwiek umowy nazwanej, mającej za przedmiot świadczenie usług. Dotyczy to zarówno umów, których przedmiotem jest zobowiązanie do świadczenia usług, obejmujących dokonywanie czynności faktycznych i prawnych (por. m.in. M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 692), jak i umów łączących elementy umowy o świadczenie usług z elementami umowy o dzieło.
Istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 k.c. i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski /w:/ G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2006, s. 387; podobnie: M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 685). Innymi słowy, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy nie.
Ponadto należy także mieć na uwadze art. 3531 k.c., w którym ustawodawca wyraził zasadę swobody umów, ograniczonej bezwzględnie obowiązującymi przepisami ustawy, właściwościami (naturą) stosunku prawnego i zasadami współżycia społecznego.
Istotną okolicznością w przedmiotowym stanie faktycznym jest to, iż nawiązanie stosunku zlecenia nie tylko nie było objęte takim zamiarem obu stron omawianych umów, ale strony ustaliły, że świadczenia wzajemne będą następować na podstawie umowy o dzieło, do czego były uprawnione zgodnie z powołaną zasadą swobody kontraktowania. Istotne jest więc dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy to, iż w istocie obie strony spornych umów były zainteresowane zawarciem wyłącznie umów o dzieło i takie też oświadczenia woli złożyły sobie nawzajem, co znalazło odzwierciedlenie w nazwie oraz zawarciu przedmiotowo istotnych dla umowy o dzieło elementów.
Należy również zauważyć, iż w literaturze przyjmuje się, iż rzeczywista wola stron stanowi priorytetową regułę wykładni oświadczeń składanych innej osobie.
Oczywiście Sąd, rozstrzygając wątpliwości, nie może zadowolić się stwierdzeniem, co strony w ogóle chciały osiągnąć, lecz musi uzyskać odpowiedź na pytanie, jaki sens wiązały one z użytym w oświadczeniu woli zwrotem lub innym zachowaniem znaczącym. Jeżeli w procesie sądowym strona przedstawi wykładnię umowy niezgodną ze sposobem wykonywania jej przez nią samą, to raczej przyjmuje się, że ta wykładnia nieprawdziwie relacjonuje o tym, jak faktycznie rozumiała treść umowy ta strona. Także inne zachowania niż wykonanie umowy przejawione ex post mogą wskazywać na sposób rozumienia złożonego oświadczenia woli (tak m.in. Z. Radwański /w:/ System prawa prywatnego, Prawo cywilne – część ogólna, Tom 2, pod red. Z. Radwańskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2002, s. 58 i nast. oraz cyt. tam orzecznictwo).
W ocenie Sądu organy administracji publicznej nie powinny zatem wbrew wyraźnej woli stron umów dokonywać ustaleń co do rodzaju umów, jakie łączą strony. Jednocześnie jednak należy przyjąć, że tego typu ingerencja jest dopuszczalna w sytuacji, gdy charakter wykonywanej pracy stał w sprzeczności z cechami umowy, jaką oznaczyły strony. W przedmiotowej sprawie nie zostało to jednak wykazane w uzasadnieniu obu spornych decyzji administracyjnych.
W ocenie Sądu, na podkreślenie zasługuje również fakt, że w niniejszej sprawie skarżący zawierając sporne umowy, miał już inny tytuł do ubezpieczenia z tytułu zatrudnienia na podstawie umowy o pracę w P. P. – U. "S." Sp.j. J. J. i W. P.z siedzibą w Z. G., PI. [...].
Skoro zatem sporne stało się, na podstawie jakiego stosunku prawnego następowały wzajemne świadczenia stron, to zgodnie z treścią art. 65 § 2 k.c. ugruntowanym w doktrynie i orzecznictwie Sądu Najwyższego poglądem w takiej sytuacji kwalifikacji prawnej umowy łączącej strony należy dokonać za pomocą metody typologicznej, tj. przez rozpoznanie i wskazanie jej cech dominujących (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 czerwca 1998 r., I PKN 191/98, OSNAPiUS 1999 nr 14, poz. 449). Wykładnia umowy nie może bowiem pomijać treści zwerbalizowanej na piśmie. Użyte (napisane) sformułowania i pojęcia, a także sama systematyka i struktura aktu umowy, są jednym z istotnych wykładników woli stron, pozwalają ją poznać i ocenić. Przez zgodny zamiar stron, w świetle art. 65 § 2 k.c., trzeba więc rozumieć uzgodnienie istotnych okoliczności bądź w samej umowie, bądź poza nią (por. m.in. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 grudnia 2008 r., I CSK 250/08). Przy takiej ocenie istotne są nie tylko okoliczności zawarcia umowy, lecz również zachowanie stron już po jej zawarciu oraz sposób wykonania przez nie umowy, który może jednoznacznie przesądzać, co było wolą stron (tak również: Sąd Najwyższy /w:/ wyrok z dnia 26 listopada 2008 r., III CSK 163/08).
W ocenie Sądu w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę organy administracji dokonując analizy zgromadzonego materiału dowodowego ograniczyły się w zasadzie do ogólnego przedstawienia doktrynalnych różnic pomiędzy konkretnymi rodzajami umów cywilnoprawnych (w tym przypadku wymieniania ogólnych cech umowy o dzieło i umowy zlecenia w kontekście umów wymienionych w art. 750 k.c.) z pominięciem szczegółowej i pełnej oceny istotnych cech konkretnych umów zawartych przez skarżącego.
Zdaniem Sądu, wydając przedmiotowe decyzje organy obu instancji dopuściły się przede wszystkim - mogącej mieć zasadniczy wpływ na ostateczny wynik sprawy - obrazy przepisów postępowania administracyjnego, a w szczególności art. 7 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a., art. 80 k.p.a., a także art. 107 § 3 k.p.a. - polegającej na niewyjaśnieniu wszystkich okoliczności istotnych dla prawidłowego i pełnego rozstrzygnięcia sprawy oraz dokonaniu dowolnej oceny dowodów, bez wyraźnego wskazania przyczyn nieuwzględnienia twierdzeń i zarzutów strony skarżącej.
Według Sądu, powyższe uchybienia proceduralne polegały przede wszystkim na tym, że organy obu instancji, rozstrzygając w niniejszej sprawie, nie wyjaśniły w sposób dostatecznie jasny, na jakiej podstawie przyjęły, iż sporne umowy cywilnoprawne stanowiły umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia (art. 750 k.c.), a w konsekwencji - dlaczego, pomimo nieprzeprowadzenia jednoznacznych ustaleń - przyjęły, że w sprawie niniejszej zachodzą podstawy do uznania, iż skarżący podlegał, w okresach szczegółowo wskazanych w decyzjach, obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu na podstawie przepisu art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach.
Naruszenie wspomnianych przepisów miało - w ocenie Sądu - istotny wpływ na ostateczny wynik sprawy, a więc stanowi dostateczną podstawę prawną do uchylenia przez sąd administracyjny zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji organu I instancji.
Należy wskazać, iż z zasady prawdy obiektywnej, wyrażonej w art. 7 k.p.a., uzupełnionej w przepisie art. 77 § 1 k.p.a. - wynika, iż to organ administracji zobowiązany jest do podejmowania wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz załatwienia sprawy, poprzez zebranie i rozpatrzenie całego materiału dowodowego. Organ winien jednocześnie dopuścić jako dowód wszystko, co może przyczynić się do wyjaśnienia istoty danej sprawy, z zastrzeżeniem, że nie jest to sprzeczne z obowiązującym prawem.
Zgodnie z przepisem art. 80 k.p.a., organ administracji publicznej ocenia na podstawie całokształtu materiału dowodowego, czy dana okoliczność została udowodniona.
Przepis ten ustanawia zasadę swobodnej oceny dowodów. Jej istota sprowadza się do zapewnienia organowi prowadzącemu postępowanie możliwości badania sprawy i do swobodnej oceny zgromadzonego materiału dowodowego. Niemniej należy wyraźnie wskazać, iż zasada ta nie oznacza jednak, że organ administracji uprawniony jest do oceny dowodów według dowolnych kryteriów, gdyż zgodnie z utrwalonym stanowiskiem nauki swoją ocenę w tej mierze obowiązany jest oprzeć na przekonujących podstawach i dać temu wyraz w uzasadnieniu decyzji (tak m.in.: B. Adamiak /w:/ B. Adamiak, J. Borkowski, Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz, Wydawnictwo C.H. Beck, Warszawa 2005, s. 410 i cyt. tam poglądy doktryny; podobnie: Cz. Martysz /w:/ G. Łaszczyca, Cz. Martysz i A. Matan, Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz. Tom I, Zakamycze 2005, s. 723).
Zarówno w nauce, jak i praktyce orzeczniczej podkreśla się, iż swobodna ocena dowodów, aby nie przerodziła się w samowolę, musi być dokonana zgodnie z normami prawa procesowego oraz z zachowaniem reguł tej oceny. Ocena zgromadzonego materiału dowodowego powinna być oparta na wszechstronnej analizie całokształtu materiału dowodowego. Według Sądu, zarzut dowolności wykluczają dopiero ustalenia dokonane w całokształcie materiału dowodowego, zgromadzonego i zbadanego w sposób wyczerpujący.
Ponadto organy pomijając w swych rozważaniach zarzuty skarżącego naruszyły normę art. 107 § 3 K.p.a. Obowiązkiem organu rozstrzygającego sprawę - w ramach uzasadnienia podjętej decyzji - jest ustosunkowanie się do wszystkich zarzutów podnoszonych przez stronę w trakcie toczącego się postępowania. Powinien przy tym poddać rozwadze podnoszone przez stronę w czasie postępowania argumenty, odnieść je do norm wynikających z obowiązujących przepisów prawa i wskazać na powody takiego, a nie innego zastosowania tych przepisów (por. wyrok WSA z dnia 9 listopada 2006 r., sygn. akt III SA/Wa 1914/06, LEX nr 328551).
Funkcją uzasadnienia jest przekonanie strony, że jej stanowisko zostało poważnie wzięte pod uwagę, a jeżeli zapadło inne rozstrzygnięcie, to, że przyczyną tego są istotne powody. Nie może spełnić wymagań wynikających z art. 8 k.p.a. organ administracji, który nie ustosunkowuje się do twierdzeń strony uważanych przez nią za istotne dla sposobu załatwienia sprawy (por. wyrok WSA w Olsztynie z dnia 20 maja 2010 r. sygn. akt II SA/Ol 198/10, LEX nr 674298).
Stwierdzić również należy, że uchybienia formalne poczynione w toku niniejszego postępowania przez organy, uniemożliwiły Sądowi prawidłowe ustosunkowanie się do zarzutów skargi i wypowiedzenie się co do zasadności podjętego rozstrzygnięcia pod względem materialnoprawnym. Nieprawidłowości te mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy, albowiem w przypadku przyjęcia zasadności tezy skarżącego, należałoby uznać, iż brak jest podstaw do rozstrzygnięcia, że podlegał on w spornym okresie obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
Zatem w toku ponownie przeprowadzonego postępowania Dyrektor [..] Oddziału Wojewódzkiego NFZ winien dokonać wszechstronnej oceny całości zgromadzonego dotychczas materiału dowodowego oraz ustosunkować się szczegółowo do argumentów skarżącego, jak również dokładnie wyjaśnić charakter spornych umów, mając przy tym na uwadze zarówno wskazane przez Sąd przepisy ustawy o świadczeniach, jak również uwzględniając przedstawioną wykładnię przepisów Kodeksu cywilnego odnoszących się do umów o świadczenie usług z art. 750 k.c. oraz umów o dzieło.
Mając powyższe na uwadze, Sąd na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r. poz. 270) orzekł jak w sentencji wyroku. Rozstrzygnięcie w kwestii wykonalności zostało wydane na podstawie art. 152 ustawy. O kosztach Sąd postanowił na podstawie art. 200 powołanej ustawy
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 25.07.2026. · Źródło