VI SA/Wa 2605/13
WyrokWSA w Warszawie2014-01-24
Skład orzekający: Piotr Borowiecki, Grzegorz Nowecki, Elżbieta Olechniewicz
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Urząd Patentowy RP prawidłowo oddalił sprzeciw dotyczący unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny "FIRMA KRAWIECKA MAJA", uznając, że zgłoszenie znaku nastąpiło w dobrej wierze, mimo istnienia konfliktu interesów z innym przedsiębiorcą posługującym się podobnym oznaczeniem?Ratio decidendi
Sąd uznał, że Urząd Patentowy RP prawidłowo oddalił sprzeciw, ponieważ zgłoszenie znaku towarowego nastąpiło w dobrej wierze, a konflikt interesów między stronami miał charakter lokalny i nie stanowił wystarczającej przesłanki do unieważnienia prawa ochronnego. Sąd podkreślił, że prawo ochronne na znak towarowy zawierający nazwę firmy jest dopuszczalne, jeśli nazwa jest pospolita, zgłoszenie nastąpiło w dobrej wierze, a w chwili zgłoszenia nie było konfliktu interesów lub był on lokalny. W tym przypadku uprawniona rozpoczęła działalność wcześniej niż skarżąca, co potwierdza jej prawo do używania oznaczenia.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła sprzeciwu M. O. wobec decyzji Urzędu Patentowego RP o udzieleniu prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny "FIRMA KRAWIECKA MAJA" dla M. M. Skarżąca twierdziła, że znak narusza jej prawa osobiste do firmy "A.", pod którą prowadzi działalność od lat dziewięćdziesiątych, oraz że zgłoszenie znaku nastąpiło w złej wierze. Uprawniona argumentowała, że prowadzi działalność pod nazwą "M." od 1990 r. (lub posługuje się nią od 1981 r.), a skarżąca rozpoczęła działalność w podobnym zakresie później. Urząd Patentowy RP oddalił sprzeciw, a następnie WSA w Warszawie oddalił skargę.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Piotr Borowiecki Sędziowie Sędzia WSA Grzegorz Nowecki (spr.) Sędzia WSA Elżbieta Olechniewicz Protokolant st. ref. Katarzyna Zielińska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 7 stycznia 2014 r. sprawy ze skargi M. O. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] czerwca 2013 r. nr [...] w przedmiocie oddalenia sprzeciwu w sprawie o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny oddala skargę
Zaskarżoną decyzją z dnia [...] czerwca 2013 r. nr [...] Urząd Patentowy RP, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu [...] czerwca 2013 roku sprawy o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny "FIRMA KRAWIECKA MAJA" [...] udzielonego na rzecz M. M., prowadzącej działalność gospodarczą pod nazwą "M." w K., wszczętej na skutek sprzeciwu, wniesionego przez M. O., prowadzącą działalność gospodarczą pod nazwą "A." w K., na podstawie art. 131 ust. 1 pkt 1, pkt 2, ust. 2 pkt 1, ust. 5 z związku z art. 246 i art. 247 ust. 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (Dz. U. z 2003 r. Nr 119, poz. 1117 ze zm.), dalej cyt. jako p.w.p., oraz 98 k.p.c. w związku z art. 256 ust. 2 p.w.p., oddalił sprzeciw oraz orzekł o kosztach postępowania.
Do powyższego rozstrzygnięcia doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym;
W dniu 2 czerwca 2008 r. wpłynął do Urzędu Patentowego RP sprzeciw M. O., prowadzącej działalność gospodarczą pod nazwą "A." w K. (dalej jako "skarżąca", "składająca sprzeciw", "sprzeciwiająca się") wobec decyzji z dnia [...] maja 2007 r. o udzieleniu prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny "FIRMA KRAWIECKA MAJA" [...], na rzecz M. M., prowadzącej działalność gospodarczą pod nazwą "M." w K. (dalej jako "uprawniona"). Powyższy sporny znak został przeznaczony do oznaczania towarów i usług zawartych w klasach 25, 35, 40 i 42 Międzynarodowej Klasyfikacji Towarów i Usług, a mianowicie: sukni, garsonek, odzieży, obuwia, galanterii ślubnej, stroików, rękawiczek, bielizny; usług w zakresie prowadzenia salonów mody ślubnej, szycia odzieży oraz usług projektowania mody.
Jako podstawę prawną swojego żądania wnosząca sprzeciw wskazała art. 131 ust. 1 pkt 1 oraz art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p.
Uzasadniając zarzut naruszenia art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. wnosząca sprzeciw podniosła, że od dnia 1 października 2002 r. rozpoczęła prowadzenie działalności gospodarczej pod nazwą "A.". Stwierdziła, że od początku lat dziewięćdziesiątych prowadziła działalność pod nazwą "P.". W dniu zgłoszenia spornego znaku towarowego do ochrony jej firma była już rozpoznawalna na rynku i kojarzona ze sprzeciwiającą. Zarówno wnosząca sprzeciw jak i uprawniona do spornego znaku towarowego konkurują ze sobą na rynku mody ślubnej. Zatem rejestracja spornego znaku towarowego doprowadziła do ograniczenia lub uniemożliwienia korzystania z dobra osobistego jakim jest firma, pod którą wnosząca sprzeciw prowadzi działalność gospodarczą. Zdaniem wnoszącej sprzeciw zgłoszenie spornego znaku towarowego dokonane zostało także w złej wierze z uwagi na wiedzę jaką dysponowała uprawniona, a dotyczącą funkcjonowania na rynku podmiotu konkurencyjnego, posługującego się takim oznaczeniem. Do sprzeciwu załączono wezwania do zaniechania naruszenia znaku towarowego skierowane do uprawnionej w latach 2004 – 2007 oraz zaświadczenie o wpisie do ewidencji działalności gospodarczej.
W piśmie z dnia 5 listopada 2008 r. stanowiącym odpowiedź na sprzeciw, uprawniona ze spornego prawa ochronnego uznała sprzeciw za bezzasadny. Podniosła, że prowadzona przez nią firma "M. - usługi krawieckie" istnieje od dnia 2 listopada 1990 r., a już od 1981 r. posługiwała się nazwą "M.", gdy prowadziła zakład krawiecki w ramach umowy ajencji ze spółdzielnią G.. Zdaniem uprawnionej wnosząca sprzeciw do roku 2004 r. zajmowała się szyciem firan. Dopiero od roku 2004 r. uprawniona zmieniła profil działalności i zaczęła szyć suknie ślubne, a następnie w 2006 r. rozszerzyła swoją działalność na teren miasta K. Zdaniem uprawnionej jeśli dwa podmioty prowadzą działalność pod tą samą nazwą, decydujące znaczenie ma zasada pierwszeństwa. Podkreśliła, że prawo do posługiwania się nazwą "M." uzyskała wcześniej niż wnosząca sprzeciw, a wykorzystanie takiej samej nazwy przez wnoszącą sprzeciw w prowadzonej działalności gospodarczej narusza jej prawa osobiste i majątkowe. W chwili zaś obecnej wnosząca sprzeciw narusza także prawo do znaku towarowego.
Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. uprawniona stwierdziła, że dokonała zgłoszenia w celu odróżniania swoich towarów od towarów innych przedsiębiorców. W tym celu zgłosiła do ochrony oznaczenie, które było rozpoznawane na rynku przez klientelę i kojarzone z jej działalnością. Zgłoszenie takie miało także na celu skłonienie sprzeciwiającej do zaprzestania bezprawnego naruszania prawa do posługiwania się nazwą "M.", gdyż w opinii uprawnionej to właśnie sprzeciwiająca narusza zasady współżycia społecznego.
Do odpowiedzi na sprzeciw załączono pisma do skarżącej z lat 2004 – 2007 oraz zaświadczenie o wpisie do ewidencji działalności gospodarczej.
Wnosząca sprzeciw w piśmie z dnia 20 marca 2009 r. odniosła się do stanowiska uprawnionej wskazując, że w niniejszej sprawie istotna jest kolizja między firmą a spornym znakiem towarowym. Jeżeli dochodzi do kolizji decyduje wcześniejsza rejestracja. Wnosząca sprzeciw zakwestionowała twierdzenie uprawnionej o zmianie profilu działalności w roku zgłoszenia spornego znaku towarowego oraz rozszerzenia tej działalności na teren miasta K. dopiero w roku 2006.
Na rozprawie w dniu [...] listopada 2009 r. wnosząca sprzeciw podniosła, że strony postępowania funkcjonują na tym samym rynku od ponad 12 lat i trudno jest udowodnić, kto miał pierwszeństwo do używania spornej nazwy "M.". Konflikt między stronami istniał przed zgłoszeniem przez uprawnioną spornego znaku towarowego do Urzędu Patentowego i nasilił się po tym fakcie. Stwierdziła, że gdyby nie było konfliktu, nie byłoby potrzeby zgłaszania przez uprawnioną spornego znaku towarowego.
Uprawniona w piśmie z dnia 5 grudnia 2009 r. podniosła, że wnosząca sprzeciw wykorzystuje renomę jej przedsiębiorstwa oraz zamieszcza w publikacjach (w tym internetowych) informacje, które wywołują skojarzenie z jej działalnością. Zdaniem uprawnionej działania wnoszącej sprzeciw stanowią czyn nieuczciwej konkurencji. Do pomyłek prowadzi również nazwa adresu internetowego, którym posługuje się wnosząca sprzeciw. Konflikt zaistniał w 2004 r., kiedy sprzeciwiająca zmieniła profil swojej działalności w zakresie usług krawieckich i zaczęła wprowadzać do obrotu suknie ślubne oznaczone nazwą M.. Uprawniona stwierdziła, że prawo osobiste wnoszącej sprzeciw do nazwy, pod którą prowadzi działalność gospodarczą powstało później niż jej prawo osobiste do firmy. Powołała się na przepis art. 433 k.c., zgodnie z którym firma przedsiębiorcy powinna się odróżniać dostatecznie od firm innych przedsiębiorców prowadzących działalność na tym samym rynku. Uprawniona podkreśliła, że zgłoszenia spornego znaku towarowego dokonała w celu rejestracji oznaczenia używanego przez nią przez wiele lat, stanowiącego część firmy i kojarzonego z jej salonem sukien. Do pisma załączono oświadczenie Cechu Krawców i Pokrewnych Zawodów, zgodnie z którym M. M. od 1981 r. zrzeszona była w Cechu Odzieżowo Włókienniczym, a po reaktywowaniu w 1995 r. Cechu Krawców i Pokrewnych Zawodów "przeszła z tą samą specjalnością, którą wykonywała od 1981 r. tj. suknie ślubne i wieczorowe o nazwie M.".
Wnosząca sprzeciw w piśmie z dnia 23 listopada 2009 r. sprecyzowała podstawy prawne sprzeciwu wskazując art. 131 ust. 1 pkt 1, art. 131 ust. 1 pkt 2, art. 131 ust. 2, art. 131 ust. 1 w związku z art. 131 ust. 5 p.w.p., art. 131 ust. 2 w związku z art. 131 ust. 5 p.w.p. oraz art. 131 ust. 5 (a contrario) p.w.p. Uzasadniając zarzut naruszenia praw osobistych wnosząca sprzeciw jeszcze raz podniosła, że korzysta z wcześniejszego względem prawa ochronnego na sporny znak towarowy prawa do nazwy przedsiębiorstwa. Zakres działalności gospodarczej stron jest ten sam i obejmuje ten sam zasięg terytorialny, a mianowicie K. i okolice. Wnosząca sprzeciw potwierdziła, że konflikt interesów istniał już przed datą zgłoszenia spornego znaku towarowego do ochrony. Natomiast zgłoszenie znaku towarowego w celu skłonienia innej osoby do zaprzestania posługiwania się nazwą, pod którą prowadzi swoją działalność, jest sprzeczne z dobrymi obyczajami oraz dowodzi zgłoszenia znaku towarowego w złej wierze.
Natomiast w piśmie z dnia 17 grudnia 2009 r. wnosząca sprzeciw podniosła, że zakres jej działalności od początku jej prowadzenia obejmował szycie odzieży w ogólności, w tym sukni ślubnych, a klientami były, bez względu na to gdzie znajdowała się siedziba, zawsze osoby z K. i okolic. Podniosła także, że twierdzenie uprawnionej, iż uzyskała prawo do firmy wcześniej jest nieprawdziwe i w niniejszej sprawie pozostaje bez znaczenia.
Na rozprawie w dniu [...] stycznia 2010 r. uprawniona podkreśliła, że naruszenie art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. nie miało miejsca w przedmiotowym stanie faktycznym. Stwierdzenie stanu naruszenia wymaga bowiem wykazania, że określone prawo istnieje. Tymczasem w ocenie uprawnionej prawo do nazwy "M." wnoszącej sprzeciw nie przysługuje. Wnosząca sprzeciw nie wykazała bowiem, że zaczęła posługiwać się tą nazwą przed uprawnioną. W ocenie uprawnionej prawo do posługiwania się nazwą "M." z uwagi na pierwszeństwo przysługuje jej. Zatem to wnosząca sprzeciw narusza prawo do firmy uprawnionej. Używanie przez wnoszącą sprzeciw nazwy M. pozostaje niezgodne z prawem, zatem nie może ona powoływać się na pierwszeństwo tej nazwy względem zgłoszenia znaku towarowego.
Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 131 ust. 1 pkt 2 p.w.p. uprawniona podkreśliła, że w wyglądzie znaku towarowego nie sposób doszukać się naruszenia norm etycznych czy innych naruszeń wykraczających poza normy przyjęte w branży mody ślubnej i wizytowej. Natomiast działanie mające na celu ochronę swych słusznych praw za pomocą środków zgodnych z prawem nie może być uznane za działanie sprzeczne z dobrymi obyczajami.
Postanowieniem z dnia [...] stycznia 2010 r. nr [...] Urząd Patentowy RP zawiesił z urzędu postępowanie w przedmiotowej sprawie do czasu prawomocnego rozstrzygnięcia w postępowaniu sądowym zagadnienia wstępnego o ustalenie prawa do oznaczenia "M." będącego jednocześnie istotnym elementem znaku towarowego "FIRMA KRAWIECKA MAJA" nr [...].
Na postanowienie Urzędu Patentowego z dnia [...] stycznia 2010 r. skarżąca złozyła wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy.
Postanowieniem z dnia [...] czerwca 2010 r. nr [...] Urząd Patentowy RP utrzymał w mocy zaskarżone postanowienie.
Na powyższe postanowienie M. O. wniosła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 2 lutego 2011 r. sygn. akt VI SA/Wa 2071/10 oddalił skargę wnoszącej sprzeciw w przedmiocie zawieszenia postępowania.
Skarżąca pismem z dnia 15 kwietnia 2011 r. wniosła skargę kasacyjną od powyższego wyroku.
Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem dnia 27 listopada 2012 r. (sygn. akt II GSK 1647/11) uchylił zaskarżony wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie oraz postanowienie Urzędu Patentowego z dnia [...] czerwca 2010 r. wraz z poprzedzającym je postanowieniem z dnia [...] stycznia 2010 r.
W uzasadnieniu wyroku Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, że powody dla których nastąpiło zawieszenie niniejszego postępowania nie stanowią zagadnienia wstępnego, ponieważ Urząd Patentowy RP sam był kompetentny rozstrzygnąć sprawę, opierając się na unormowaniach zamieszczonych w art. 131 ust. 5, art. 131 ust. 1 pkt 1, art. 131 ust. 1 pkt 2 oraz art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. Podniósł także, że w analizowanej sprawie nie można podzielić argumentacji Sądu pierwszej instancji, iż wyjaśnienie kwestii pierwszeństwa do nazwy "M." jest sprawą determinującą rozstrzygnięcie przedmiotowej sprawy, z uwagi na fakt, iż można łatwo to ustalić na podstawie dat wpisów do ewidencji działalności gospodarczej, w związku z domniemaniem, iż z tą datą działalność gospodarcza została podjęta. Urząd Patentowy RP jest w stanie samodzielnie ocenić pozostałe kwestie, tj. istnienie lub nie, konfliktu interesów między stronami, działanie lub nie w złej wierze, ewentualne naruszenie praw osobistych lub majątkowych stron.
Na rozprawie w dniu [...] czerwca 2013 r. wnosząca sprzeciw oświadczyła, że podstawami sprzeciwu są: art. 131 ust. 1 pkt 1, art. 131 ust. 1 pkt 2, art. 131 ust. 5 oraz art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. Podniosła, że Naczelny Sąd Administracyjny dokonał wykładni art. 131 ust. 5 p.w.p., która jest zgodna ze stanowiskiem wnoszącej sprzeciw.
Uprawniona podkreśliła, że prowadziła działalność gospodarczą wcześniej od wnoszącej sprzeciw. Wskutek podszywania się przez wnoszącą sprzeciw pod nazwę uprawnionej klienci byli wprowadzani w błąd. W konsekwencji klienci przychodzili do uprawnionej z reklamacjami towarów sprzedawanych przez wnoszącą sprzeciw. W ocenie uprawnionej wnosząca sprzeciw nie przedstawiła żadnego dokumentu potwierdzającego, że przedsiębiorstwo wnoszącej sprzeciw istniało wcześniej niż jej firma.
Decyzją z dnia [...] czerwca 2013 r. Urząd Patentowy RP oddalił sprzeciw.
W uzasadnieniu decyzji organ wskazał, że w świetle wiążącego organ ww. wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego, Urząd Patentowy zobowiązany jest do rozstrzygnięcia niniejszej sprawy niezależnie od tego, czy spór związany z zarzutem naruszenia art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. miał charakter podmiotowy czy też przedmiotowy, a co za tym idzie czy uprawniona kwestionowała w toku postępowania prawa wnoszącej sprzeciw, na które ta ostatnia powoływała się w celu wyeliminowania prawa ochronnego na sporny znak towarowy z obrotu prawnego. Ponadto w świetle ww. wyroku nie ulega wątpliwości, że rozpatrzenie zarzutu udzielenia prawa ochronnego z naruszeniem art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. wymaga uprzedniej oceny, czy okoliczności wskazane w art. 131 ust. 5 p.w.p. nie wyłączają zasadności zarzutu wnoszącej sprzeciw.
Organ, przytaczając treść art. 131 ust. 5 p.w.p. podniósł, że sporny znak towarowy jest znakiem słowno-graficznym, którego elementem dominującym jest wyraz "MAJA". Pozostałe elementy słowne mają wyłącznie charakter informacyjny i wskazują na charakter i pochodzenie usług. W znak ten wpisane są bowiem wyrazy: "FIRMA KRAWIECKA", adres uprawnionej, pod którym prowadzi działalność gospodarczą oraz adres jej strony internetowej. Natomiast elementy graficzne nie odwołują się do żadnego konkretnego desygnatu, mają charakter drugorzędny i służą jedynie wyeksponowaniu elementu słownego "MAJA". Składają się na nie wyłącznie: mało charakterystyczna czcionka, kolor tła i czcionki oraz linia okalająca wyraz główny z bliżej nieokreśloną figurą umiejscowioną na tej linii. Te elementy graficzne nie są zatem w stanie samodzielnie utkwić w świadomości odbiorcy. Użyty w znaku towarowym dominujący element słowny "MAJA" należy uznać za wyraz pospolity. Jest to bowiem imię żeńskie powszechnie występujące w Polsce, zaś imiona są częstymi elementami znaków towarowych oraz nazw, pod którymi prowadzona jest działalność gospodarcza.
Organ wskazał, że rozstrzygnięcie sprawy w oparciu o przepisy art. 131 ust. 5 p.w.p. wymaga oceny, czy uprawniona zgłaszając znak towarowy działała w złej wierze. Ustalenia te mają także bezpośredni wpływ na ocenę zarzutu naruszenia art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p., jako że wnosząca sprzeciw podniosła powyższy zarzut jako samodzielną podstawę prawną unieważnienia prawa ochronnego.
Organ uznał, że uprawniona zgłaszając do Urzędu Patentowego RP znak towarowy celem uzyskania ochrony działała w dobrej wierze. Wskazał, że pojęcie "złej wiary" nie zostało zdefiniowane w ustawie - Prawo własności przemysłowej. W piśmiennictwie wskazuje się, że zła wiara zgłaszającego znak towarowy obejmuje wszelkie przypadki nieuczciwego zgłaszania znaków towarowych, a więc nie jest tylko kwestią subiektywnego przekonania osoby działającej, ale też kwestią obiektywnych zdarzeń. Zgłoszenie znaku towarowego w złej wierze należy łączyć z zamiarem szkodzenia prawom uczestnika postępowania bądź też innych podmiotów, które poprzez to zgłoszenie mogły zostać naruszone. Przy świadomości istnienia przeszkód rejestracji lub wcześniejszego używania znaku przez inną osobę muszą towarzyszyć tym zdarzeniom inne, dodatkowe okoliczności. W orzecznictwie europejskim podkreśla się, że muszą zaistnieć okoliczności wskazujące, że zgłoszenie było nieuczciwe w świetle ogólnych zasad prawnych, jak też zwłaszcza interesów innych przedsiębiorców. Zatem pomimo, że nie istnieje zamknięty katalog okoliczności przemawiających za złą wiarą zgłaszającego znak towarowy czyni się założenie, że okoliczności te powinny dowodzić złej wiary w sposób jednoznaczny i obiektywny. Mając na uwadze domniemanie dobrej wiary wnoszący sprzeciw powinien zatem wykazać, że okoliczności istniejące w dacie zgłoszenia znaku towarowego lub istniejące przed powyższą datą, dowodzą, że uprawniony działał w złej wierze. Dla przyjęcia złej wiary konieczne jest jej faktyczne wykazanie, a nie domniemywanie.
Do okoliczności o jakich mowa powyżej można zaliczyć zgłoszenie znaku towarowego w celu zablokowania zgłoszenia lub używania znaku przez osobę dysponującą tym znakiem, a zatem z zamiarem przejęcia pozycji danego znaku towarowego. Ponadto okolicznością taką może być zgłoszenie w celach spekulacyjnych, gdy wcześniej nie występuje używanie znaku przez inny podmiot, lecz zgłaszający liczy na potencjalne zainteresowanie znakiem. Zgłoszenie takie może być zatem połączone z zamiarem zaoferowania go - już po udzieleniu prawa - innym podmiotom. Wreszcie zgłoszenie znaku towarowego w złej wierze może mieć miejsce, gdy zgłoszenie to dokonane zostało przez osobę, którą łączy z podmiotem faktycznie używającym ten znak szczególny stosunek zaufania.
Zdaniem organu w niniejszej sprawie żadne z powyższych okoliczności nie miały miejsca. Brak jest jakichkolwiek dowodów świadczących o tym, że uprawniona zgłosiła sporny znak towarowy w innym celu niż jego używanie. Przeciwnie, jako że znak towarowy jest zasadniczo tożsamy z nazwą, pod którą uprawniona faktycznie prowadzi od wielu lat działalność gospodarczą, zgłoszenie znaku towarowego o takiej treści ("znak firmowy") nie może podważać domniemania dobrej wiary. Zamieszczone w znaku towarowym informacje identyfikujące uprawnioną dodatkowo potwierdzają, że zgłoszenie znaku towarowego miało na celu identyfikację źródła pochodzenia towarów i usług. Nie można zatem twierdzenia uprawnionej o zgłoszeniu znak towarowego i wykorzystania uzyskanego prawa ochronnego w celu skłonienia wnoszącej sprzeciw do zaprzestania bezprawnego naruszania prawa M. M. do posługiwania się nazwą "M." interpretować z pominięciem całokształtu okoliczności sprawy, a w szczególności prowadzonej z wykorzystaniem takiego oznaczenia działalności gospodarczej.
W ocenie organu oznaczenie o jakim mowa w art. 131 ust. 5 p.w.p. jest wyrazem pospolitym, uprawniona zgłosiła sporny znak towarowy do Urzędu Patentowego w dobrej wierze, a w chwili zgłoszenia spornego znaku towarowego istniał jedynie lokalny konflikt interesów, co umożliwia zastosowanie przepisu art. 131 ust. 5 p.w.p. jako wyłączającego zarzut naruszenia art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. Konflikt interesów o jakim mowa mimo iż był w niniejszej sprawie bezsporny, a jego istnienie potwierdza treść wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego wydanego w niniejszej sprawie, to należy podkreślić, iż obie strony prowadziły działalność o tym samym profilu i na tym samym obszarze (miasto K. i okolice). Istniejący między stronami konflikt interesów nie stanowi zatem wystarczającej przesłanki do unieważnienia prawa ochronnego na podstawie art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p.
Organ podkreślił, że Naczelny Sąd Administracyjny w wiążącym Urząd Patentowy RP wyroku nie wskazał w sposób jednoznaczny i bezpośredni, czy wcześniejsze (w stosunku do wnoszącej sprzeciw) prowadzenie działalności gospodarczej przez uprawnioną pod nazwą M. ma wpływ na ocenę zasadności zarzutu naruszenia art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. Nie bez związku ze sprawą wskazał jednak, że kwestię pierwszeństwa do nazwy M. "można łatwo ustalić na podstawie dat wpisów do ewidencji działalności gospodarczej, w związku z domniemaniem, iż z tą datą działalność gospodarcza została podjęta". Organ uznał zatem, że kwestia wcześniejszego prowadzenia działalności gospodarczej przez uprawnioną z wykorzystaniem nazwy "M." nie może zostać w niniejszej sprawie pominięta. Tymczasem, jak wynika z załączonych do akt sprawy dowodów wnosząca sprzeciw rozpoczęła działalność gospodarczą z wykorzystaniem nazwy "M." w dniu 1 października 2002 r. (akta adm. sprawy, tom I, karta 1). Natomiast uprawniona rozpoczęła działalność gospodarczą z wykorzystaniem nazwy M. w dniu 2 listopada 1990 r. (tom I, karta 14). Organ podkreślił, że dowody wnoszącej sprzeciw na prowadzenie działalności gospodarczej już w latach dziewięćdziesiątych nadal są dowodami czasowo późniejszymi niż data rozpoczęcia działalności gospodarczej przez uprawnioną.
W ocenie organu fakt prowadzenia działalności gospodarczej przez uprawnioną pod nazwą "M." wcześniej od rozpoczęcia takiej działalności przez wnoszącą sprzeciw czyni zarzut naruszenia art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. bezzasadnym. Zgłoszenie spornego znaku towarowego przez uprawnioną było bowiem konsekwencją prowadzenia działalności gospodarczej pod nazwą zawierającą słowny element "M." wcześniej od wnoszącej sprzeciw. Zdaniem organu fakt rozpoczęcia działalności gospodarczej przez podmiot wykorzystujący istniejącą już cudzą nazwę przed zgłoszeniem znaku towarowego, tożsamego z nazwą podmiotu wcześniej działającego na rynku, nie może dla tego ostatniego powodować negatywnych skutków prawnych.
Uznano także, że zarzut zgłoszenia znaku towarowego z naruszeniem art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. nie znajduje uzasadnienia w okolicznościach prawnych i faktycznych niniejszej sprawy. Ocenę zasadności zarzutu zgłoszenia znaku towarowego w złej wierze w związku z treścią art. 131 ust. 5 p.w.p. urząd przedstawił szczegółowo w uzasadnieniu skarżonej decyzji.
Organ nie podzielił także stanowiska skarżącej o zgłoszeniu spornego znaku towarowego wbrew art. 131 ust. 1 pkt 2 p.w.p. Zgodnie z art. 131 ust. 1 pkt 2 p.w.p. nie udziela się praw ochronnych na oznaczenia, które są sprzeczne z porządkiem publicznym lub dobrymi obyczajami. Organ wskazał, że określony w powyższym przepisie zakres oceny zdolności ochronnej dotyczy znaku towarowego jako takiego, a więc jego treści i formy przedstawieniowej, a nie ewentualnego rezultatu jego stosowania. A zatem w powyższym zakresie nie podlegają ocenie ani działania uprawnionej, ani ich charakter.
W skardze wniesionej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w M. O. wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania oraz zasądzenie kosztów postępowania.
Skarżąca podniosła zarzuty naruszenia:
- art. 7 k.p.a. i art. 77§ 1 k.p.a. oraz art. 80 k.p.a. poprzez jego niezastosowanie, co miało wpływ na wynik sprawy,
- art. 153 k.p.a. poprzez wybiórcze i błędne zastosowanie oceny prawnej i wskazań do dalszego postępowania przedstawionej przez Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 27 listopada 2012 r. sygn.. akt II GSK 1647/11 przez Urząd Patentowy RP, co w istocie stanowi niezastosowanie się do wskazań Sądu,
- art. 131 ust. 1 pkt. 1 p.w.p. poprzez jego nieprawidłowe zastosowanie,
- art. 131 ust. 2 pkt. 1 p.w.p. poprzez jego nieprawidłowe zastosowanie i błędną wykładnię,
- art. 131 ust 5 p.w.p. a contrario poprzez jego nieprawidłowe zastosowanie i błędną wykładnię.
Skarżąca wskazała, że organ wydając rozstrzygnięcie sprzeczne z oceną prawną i wytycznymi zawartymi w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 27 listopada 2012 r. sygn.. akt II GSK 1647/11 naruszył art. 153 k.p.a. W szczególności dotyczy to nieprawidłowej wykładni art. 131 ust. 5 p.w.p. dokonanej wbrew wykładni wydanej przez Naczelny Sąd Administracyjny w tej sprawie. Przepis ten wyraźnie wskazuje wyjątkową sytuację, gdy mimo funkcjonowania przed zgłoszeniem nazwy przedsiębiorstwa innej osoby, możliwe jest zarejestrowanie takiej samej nazwy w charakterze znaku towarowego. Gdy przesłanki tego przepisu nie są zrealizowane, istnieje kategoryczny zakaz rejestracji znaku towarowego tożsamego z istniejącym przedsiębiorstwem, niezależnie od tego czy zgłaszający również ma firmę o tej samej nazwie. Zgłoszenie spornego znaku nie powinno doprowadzić do realizacji żądania, z uwagi na brak spełnienia przesłanki braku konfliktu miedzy stronami w chwili rejestracji znaku towarowego oraz z uwagi na brak przesłanki niepospolitości nazwy. Organ, analizując treść art. 131 ust. 5 p.w.p. uznał, że nazwa "M." jest pospolita, oraz że istniał konflikt interesów w chwili zgłoszenia, bo było to bezsporne, a mimo tego nie zastosował tegoż przepisu jako podstawy do uznania sprzeciwu za zasadny, co stanowi naruszenie tej normy prawnej.
Ponadto skarżąca podniosła, że zgodnie z obowiązującym stanem prawnym, a mianowicie literalnym brzmieniem art. 131 ust 2 pkt. 1 p.w.p., nie udziela się prawa ochronnego na oznaczenia jeżeli zostały zgłoszone w złej wierze do Urzędu Patentowego RP w celu uzyskania ochrony. Organ jest władnym do rozstrzygania, czy w samym momencie zgłoszenia zgłaszająca była w złej wierze, a dla powyższego powinno wystarczyć ustalenie, czy zdawała sobie sprawę z roszczeń innego podmiotu do analogicznego oznaczenia, oraz w jakim celu dokonała tego zgłoszenia, szczególnie w świetle okoliczności przyznania przez uprawnioną, iż wiedziała ona, że istnieje na tynku krakowskim inny przedsiębiorca w tej samej branży, z którym ma konflikt interesów i posłużyła się zgłoszeniem znaku towarowego w celu eliminacji z tynku tegoż przedsiębiorcy, czyli w celu pozbawienia go jego prawa do firmy.
Zdaniem skarżącej takie działanie nie jest działaniem w dobrej wierze i w ochronie swojego uzasadnionego interesu. Środkiem właściwym do rozstrzygnięcia konfliktu o prawo do firmy było powództwo o jego ustalenie przed sądem powszechnym, a posłużenie się zgłoszeniem znaku towarowego stanowi w tej konkretnej sytuacji zgłoszenie w złej wierze. Rozstrzygnięcie tego kto pierwszy posługiwał się przedmiotowym oznaczeniem nie leży natomiast w kompetencji Urzędu Patentowego RP, który na tym się skupił, albowiem treść przywołanych przepisów nakazuje mu badać prawo do znaku towarowego uprawnionej w zestawieniu z przeciwstawionym prawem wnoszącej sprzeciw nie tylko w zakresie które z tych praw jest wcześniejsze. Nie ma przy tym znaczenia, czy uprawnionemu przysługują inne prawa, które miałyby wspierać jego prawo do spornego znaku towarowego. Tym samym wszelkie działania organu w celu ustalenia pierwszeństwa posługiwania się oznaczeniem "M." są przekroczeniem jego kompetencji, ponieważ Urząd Patentowy winien badać, czy w chwili zgłoszenia istniało inne prawo kolizyjne, które uniemożliwiało skuteczne zgłoszenie, jak to miało miejsce w badanej sprawie, gdyż zgodnie z wpisami do ewidencji działalności gospodarczej było to prawo M. O. do firmy prowadzonej pod nazwą M..
Skarżąca podkreśliła, że w świetle brzmienia art. 131 ust 1 pkt 1 p.w.p., bez znaczenia dla przedmiotowej sprawy jest moment powstania praw do firmy, a powyższe przepisy nakazują organowi badać, czy w dacie zgłoszenia było inne, cudze prawo, którego używanie naruszy prawo do znaku towarowego. Ponadto stwierdziła, że organ odnosząc się do zarzutu zgłoszenia spornego znaku w złej wierze z art. 131 ust. 1 pkt 2 p.w.p., nieprawidłowo uznał zgłoszenie za dokonane w złej wierze, wbrew art. 7 k.p.a. i 77 k.p.a. oraz art. 80 k.p.a. Wszelkie dowody, w tym deklaracja samej uprawnionej z pisma z dnia 5 listopada 2008 r. wskazują, iż już w dniu dokonania zgłoszenia zdawała ona sobie sprawę z konkurencyjnej działalności skarżącej, a co więcej była w konflikcie ze skarżącą, a tym samym dokonując zgłoszenia znaku towarowego będącego istotą sporu działała w złej wierze, ponieważ w ten sposób chciała pozbawić skarżącą jej prawa do firmy, co skutecznie mogła zrobić jedynie w drodze powództwa cywilnego o prawo do firmy.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie podtrzymując argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
W piśmie procesowym z dnia 19 grudnia 2013 r. skarżąca powtórzyła zarzuty i rozwinęła argumentację prawną zawartą w skardze.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2002 r. Nr 153, poz. 1269 z późn. zm.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej.
W świetle powołanego przepisu Wojewódzki Sąd Administracyjny w zakresie swojej właściwości ocenia zaskarżoną decyzję administracyjną z punktu widzenia jej zgodności z prawem materialnym i przepisami postępowania administracyjnego, według stanu faktycznego i prawnego obowiązującego w dacie wydania tej decyzji. Sąd administracyjny nie ocenia natomiast decyzji organu pod kątem jej słuszności, czy też celowości.
Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną, zgodnie z art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r. poz. 270 z późn. zm. dalej: "p.p.s.a.").
Wskazać również należy, iż zgodnie z art. 190 ww. ustawy, Sąd związany jest wykładnią prawa dokonaną przez Naczelny Sąd Administracyjny, co ma miejsce w przypadku badanej sprawy.
Rozpatrując sprawę w świetle powyższych kryteriów należy stwierdzić, że skarga nie jest zasadna, gdyż w trakcie przeprowadzonego postępowania nie doszło do naruszenia procedury administracyjnej, w szczególności art. 7 , art. 77 i art. 80 k.p.a., które mogłoby uzasadniać uchylenie zaskarżonej decyzji. Nie stwierdzono również naruszenia przepisów prawa materialnego, tj. przepisów ustawy Prawo własności przemysłowej, w tym wskazanego art. 131 ust. 5 w zw z art. 131 ust. 1 pkt 1 i 2 tej ustawy.
Art. 131 ust. 5 p.w.p. stanowi, że: "Zgłoszenie w charakterze znaku towarowego oznaczenia, którym inna osoba posługuje się jako nazwą, pod którą prowadzi działalność gospodarczą, w szczególności jeżeli jest ona wyrazem pospolitym, nie stanowi samoistnej podstawy do odmowy udzielenia prawa ochronnego, jeżeli zgłaszający działał w dobrej wierze, a:
1) nazwa ta nie jest używana jako znak towarowy powszechnie znany na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej dla towarów tego samego rodzaju lub
2) w chwili zgłoszenia znaku nie było konfliktu interesów, w szczególności ze względu na różny profil działalności, lokalny jej zasięg lub odmienne formy używania obu oznaczeń."
Art. 131 ust. 1 pkt 1 i 2 p.w.p. stwierdza, iż: "Nie udziela się praw ochronnych na oznaczenia:
1) których używanie narusza prawa osobiste lub majątkowe osób trzecich;
2) które są sprzeczne z porządkiem publicznym lub dobrymi obyczajami."
Art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. wskazuje, iż nie udziela się praw ochronnych na oznaczenia, jeżeli: " 1) zostały zgłoszone w złej wierze do Urzędu Patentowego w celu uzyskania ochrony."
Wskazane przepisy ustawy – Prawo własności przemysłowej ustanawiają tzw. bezwzględne przeszkody rejestracyjne uniemożliwiające rejestrację oznaczenia, co do zasady, dla wszystkich klas towarów (usług), które są badane przez Urząd Patentowy RP w chwili zgłaszania przez wnioskodawcę oznaczenia do rejestracji.
Art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. zakazuje udzielania prawa ochronnego na oznaczenia, których używanie narusza prawa osobiste lub majątkowe osób trzecich. Zatem jest to prewencyjna ochrona, dokonywana przez ww. organ, istniejących praw osobistych lub majątkowych osób trzecich. Podkreślić należy, iż nie chodzi tu o potencjalną możliwość naruszenia prawa osobistego lub majątkowego osób trzecich, lecz o takie powiązanie oznaczenia z prawem osobistym lub majątkowym tych osób, które narusza ich prawa. Jest to szczególny przypadek ochrony praw osób trzecich, bowiem ochrona zasadniczo mieszcząca się w ramach prawa prywatnego dokonywana jest przez organ w ramach jego działalności publicznoprawnej, nawet przy braku inicjatywy ze strony podmiotu, którego prawa osobiste lub majątkowe zostały naruszone (por. M. Andrzejewski, P. Kostański [w]: Prawo własności przemysłowej. Red. P. Kostański. Warszawa 2010, s.674 i nast.).
Prawa osobiste, to w szczególności dobra osobiste wskazane przykładowo w art. 23 k.c., a nadto prawa autorskie i prawo do firmy. Jak podnosi się w literaturze przedmiotu art. 131 ust. 5 p.w.p. stanowi swoiste uzupełnienie, czy też dopełnienie myśli ustawodawczej wyrażonej w art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. Z tego ostatniego wynika bowiem, że nie podlega rejestracji znak towarowy, którego używanie narusza prawo do nazwy, natomiast pierwszy z wymienionych artykułów określa w jakich sytuacjach prawo to nie zostaje naruszone pomimo tego, że znak towarowy zawiera nazwę innego przedsiębiorstwa.
Należy podkreślić, iż art. 131 ust. 5 p.w.p. nie statuuje przeszkody do udzielenia prawa ochronnego. Reguluje przesłanki, których spełnienie nie wyklucza rejestracji znaku zawierającego oznaczenie, którym inna osoba posługuje się jako nazwą, pod którą prowadzi działalność gospodarczą. Rejestracja znaku towarowego zawierającego w sobie nazwę przedsiębiorstwa prowadzonego przez przedsiębiorcę jest dopuszczalna, jeżeli są spełnione następujące przesłanki. Po pierwsze, jeżeli nazwa nie jest używana jako znak powszechnie znany na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej dla towarów tego samego rodzaju. Po drugie, w chwili zgłoszenia znaku nie było konfliktu interesów, w szczególności za względu na różny profil działalności, lokalny jej charakter lub odmienne formy używania obu oznaczeń. Wspólnym dla nich mianownikiem jest to, że nazwa, pod którą inna osoba prowadzi działalność, jest w szczególności nazwą pospolitą i zgłoszenie znaku zawierającego taka nazwę jest dokonane w dobrej wierze.
Dokonując analizy prawnej tej regulacji, należy zwrócić uwagę przede wszystkim na bardzo wąsko ujęty zakres dopuszczalności udzielenia prawa ochronnego na znak zawierający nazwę używaną wcześniej przez innego przedsiębiorcę. Wymaga się w takim przypadku, aby nazwa była używana w funkcji identyfikującej prowadzoną działalność, a jeżeli była wcześniej używana także dla oznaczenia pochodzenia towaru. Może nią być w szczególności nazwa pospolita, a więc taka, do której w zasadzie nie można mieć wyłączności. Ponadto regulacja ta wymaga, aby był wyłączony konflikt interesów. Występuje on z reguły wówczas, gdy istnieje ryzyko wprowadzenia nabywcy towarów lub usług w błąd. Jednocześnie wobec wskazania, że będzie on wyłączony w szczególności wtedy, gdy różny jest profil działalności, jej lokalny charakter lub odmienne formy używania obu oznaczeń należy badać wszystkie okoliczności danej spraw w sposób kompleksowy ( por. E. Nowińska, U. Promińska, M. du Vall: Prawo własności przemysłowej. Warszawa 2007,s. 208-209).
Odnosząc powyższe na grunt badanej sprawy Sąd w składzie orzekającym w niniejszej sprawie podziela stanowisko Urzędu Patentowego RP zaprezentowane w uzasadnieniu skarżonej decyzji, ukształtowane zgodnie z potwierdzonymi uprawieniami organu do samodzielnego ustalenia faktów i dokonania prawnej oceny zebranego w tej sprawie materiału dowodowego. W ich ramach organ ustalił czy sporny znak towarowy narusza prawa osobiste lub majątkowe oraz czy też został zgłoszony w złej wierze, jak również czy występuje w tym przypadku konflikt interesów o których mowa w powołanych wyżej przepisach art. 131 ust. 5 p.w.p.
Istotna dla rozstrzygnięcia powstałego zagadnienia prawnego kwestia pierwszeństwa do nazwy "M." została ustalona na podstawie dat wpisów do ewidencji działalności gospodarczej, w związku z domniemaniem, iż z tą datą działalność gospodarcza została podjęta. Urząd Patentowy RP wnikliwie ocenił także pozostałe istotne dla rozstrzygnięcia przedmiotowej sprawy kwestie, tj. istnienie lub nie konfliktu interesów między stronami, działanie zgłaszającej w złej wierze w kontekście naruszenia praw osobistych lub majątkowych skarżącej. W szczególności wskazał na fakt, iż konflikt między skarżącą, a uprawnioną istniał na długo przed udzieleniem prawa ochronnego, która wystąpiła o zarejestrowanie spornego znaku z pełną świadomością, iż nie jest on jej bezsporną własnością, lecz kierując się potrzebą zalegalizowania tego stanu pod kątem ochrony prawnej, a nie wywołania negatywnych skutków w sytuacji prawnej skarżącej.
Zdaniem Sądu, odwołując się do poglądów doktryny i orzecznictwa, w tym Trybunału Sprawiedliwości UE (patrz wyrok z dnia 11 czerwca 2009 r. w sprawie C-529/07, jak również wyroki w sprawach C-569/08 i C-320/12), nie można zarzucić dokonania zgłoszenia znaku towarowego w złej wierze, gdy zgłaszający używał wcześniej swojego znaku, niż znak przeciwstawiony. Powyższe wynika z definicji pojęcia złej wiary sformułowanej przez instytucje unijne – Urząd Harmonizacji w ramach rynku Wewnętrznego (OHIM) i jest rozumiane jednolicie, zarówno w prawie unijnym, jak i polskim. Wynika z niego, iż istotne znaczenie dla stwierdzenia złej wiary stanowi okoliczność nieuczciwego działania zgłaszającego znak towarowy, niespełniającego standardów akceptowanej polityki handlowej w danej dziedzinie, gdy zgłaszający kieruje się nagannym motywem w celu nieuczciwego konkurowania z konkurentem. Taka okoliczność w rozpatrywanej sprawie nie ma jednak miejsca, gdyż uprawniona do znaku kierowała się odmiennymi przesłankami, co stwierdził urząd w ramach przeprowadzonego postępowania.
W ocenie Sądu podniesione zarzuty naruszenia art. 131 ust. 5 p.w.p. nie znajdują potwierdzenia także w przypadku wskazanego konfliktu interesów obu stron, z uwagi na sensu stricte lokalny charakter działalności skarżącej oraz uprawnionej do znaku, która to okoliczność stanowi negatywną przesłankę dla unieważnienia prawa do znaku towarowego.
W przyjętym rozstrzygnięciu organ prawidłowo kierował się także zasadą pierwszeństwa do spornego znaku, którą w tym przypadku wywiódł per analogiam ze dokonanych wpisów w ewidencji działalności gospodarczej, zgodnie ze wskazaniem zawartym w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 27 listopada 2012 r. (sygn. akt II GSK 1647/11), który to pogląd skład orzekający Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie podziela.
W tej sytuacji, nie znajdując podstaw do stwierdzenia naruszenia przez organ administracji przepisów prawa materialnego lub przepisów postępowania, Sąd na podstawie art. 151 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 28.07.2026. · Źródło