VI SA/Wa 2614/13
WyrokWSA w Warszawie2014-05-27
Skład orzekający: Piotr Borowiecki, Izabela Głowacka-Klimas, Magdalena Maliszewska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy nałożenie kary pieniężnej na przewoźnika za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia kategorii VII jest zasadne, gdy przewoźnik nie wykazał należytej staranności i nie miał wpływu na powstanie naruszenia?Ratio decidendi
Sąd uznał, że przewoźnik ponosi odpowiedzialność za przejazd pojazdem nienormatywnym bez wymaganego zezwolenia, a odpowiedzialność ta ma charakter obiektywny. Przewoźnik, jako podmiot wykonujący przejazd, powinien tak zorganizować załadunek, aby nie doszło do naruszenia przepisów. Nie wykazano, że skarżący dochował należytej staranności ani że nie miał wpływu na powstanie naruszenia, wobec czego kara pieniężna została nałożona zgodnie z prawem.Stan faktyczny
W dniu grudnia 2012 r. zatrzymano do kontroli 5-osiowy pojazd członowy przewożący tarcicę sosnową. Kontrola wykazała przekroczenie dopuszczalnych nacisków osi i masy całkowitej pojazdu oraz brak wymaganego zezwolenia na przejazd pojazdem nienormatywnym kategorii VII. Skarżący, prowadzący działalność gospodarczą jako przewoźnik, został ukarany karą pieniężną w wysokości 15 000 zł. Skarżący podniósł, że nie miał wpływu na przeładowanie, gdyż załadunek i jego wagę określił załadowca, a on dochował należytej staranności.Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Piotr Borowiecki (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Izabela Głowacka-Klimas Sędzia WSA Magdalena Maliszewska Protokolant st. sekr. sąd. Agnieszka Gajewiak po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 27 maja 2014 r. sprawy ze skargi K. F. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] lipca 2013 r. nr [...] w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia oddala skargę
Zaskarżoną decyzją z dnia [...] lipca 2013 r., nr [...], Główny Inspektor Transportu Drogowego, działając na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jednolity Dz. U. z 2013 r. poz. 267 ze zm. - dalej: "k.p.a.") oraz art. 64 ust. 1 i ust. 2, art. 64c, art. 140aa ust. 1, ust. 3 i ust. 4, art. 140ab ust. 1 pkt 3 lit c), ust. 2, art. 61 ust. 15 i ust. 16 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym (tekst jednolity Dz. U. z 2012 r., poz. 1137 ze zm. – dalej także: "P.r.d"), art. 41 ustawy z dnia 21 marca 1985 o drogach publicznych (tekst jednolity Dz. U. z 2013 r., poz. 260 - dalej także: "u.t.d.") oraz § 3 i § 5 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 31 grudnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia (tekst jednolity Dz. U. z 2013 r., poz. 951 ze zm.) - utrzymał w mocy decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] kwietnia 2013 r., nr [...], nakładającą na K. F. - prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą [...] z siedzibą w [...] (dalej także: "skarżący" lub "strona skarżąca") karę pieniężną w wysokości 15.000 (piętnaście tysięcy) złotych.
Zaskarżona decyzja została wydana w następującym stanie faktycznym i prawnym.
Z protokołu kontroli z dnia [...] grudnia 2012 r., nr [...], wynika, że w tym dniu, na ul. [...] w [...] zatrzymano do kontroli drogowej 5-osiowy pojazd członowy, składający się 2-osiowego ciągnika marki [...] o nr rej. [...] wraz z 3-osiową naczepą ciężarową marki [...] o nr rej. [...]. Zatrzymanym do kontroli zespołem pojazdów kierował Z. S., przewożąc ładunek w tarcicy suchej (gatunek sosna) w ilości 4,276m3 (paczkowane) stanowiącej ładunek podzielny, z miejscowości [...] do miejscowości [...]. Kierowca wykonywał przewóz na rzecz skarżącego K. F. - prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą [...] z siedzibą w [...]. Droga, na której stwierdzono przejazd zatrzymanego do kontroli zespołu pojazdów, nie została wskazana w rozporządzeniu Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia 6 września 2012 r. w sprawie wykazu dróg krajowych oraz dróg wojewódzkich, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 10 t, oraz wykazu dróg krajowych, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 8 t (Dz. U. z 2012 r., poz. 1061), a zatem, uwzględniając przepis art. 41 ust. 1-3 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych, ul. [...] w miejscowości [...] jest drogą, po której mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 8 ton. W związku z podejrzeniem przekroczenia dopuszczalnych parametrów wagowych kontrolowanego pojazdu członowego, dokonano jego ważenia na zatwierdzonym przez uprawnionego geodetę stanowisku do pomiarów mas i nacisków osi, położonym w miejscowości [...] przy al. [...].
Zgodnie z okazanymi dokumentami pojazd członowy przekraczał dopuszczalną masę całkowitą ustaloną na podstawie masy dodania własnej ciągnika podstawowego (7100 kg), masy własnej naczepy (7940 kg) oraz ilości przewożonego drewna pomnożonej przez jego średnią gęstość (40,276 m3 x 740 kg/m3). Kierowca nie okazał wymaganego zezwolenia na przejazd po drodze publicznej pojazdem nienormatywnym. Suma masy samochodu, przyczepy i drewna określona w w/w sposób wynosiła 44844 kg (44,844 t).
W protokole kontroli stwierdzono ponadto, że ważenia dokonano na zatwierdzonym przez uprawnianego geodetę stanowisku do pomiaru mas i nacisków osi, położonym przy ul. [...] w [...], na drodze krajowej nr [...].
W protokole inspektorzy Inspekcji Transportu Drogowego stwierdzili:
1) przekroczenie dopuszczalnego nacisku pojedynczej osi napędowej o 3,350 t (rzeczywisty nacisk pojedynczej osi napędowej pojazdu wyniósł 11,350 t, co stanowiło przekroczenie dopuszczalnej wartości wynoszącej 8 t o 41,8%);
2) przekroczenie dopuszczalnego nacisku potrójnej osi nie napędowej naczepy o 1,200 t (rzeczywisty nacisk potrójnej osi nie napędowej naczepy wyniósł 25,200 t, co stanowiło przekroczenie dopuszczalnej wartości wynoszącej 8 t o 5%);
3) przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu członowego o 2,850 t (rzeczywista masa całkowita pojazdu członowego wyniosła 42,850 t, co stanowi przekroczenie dopuszczalnej wartości wynoszącej 40,0 t o 7,12%).
[...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego pismem z dnia [...] grudnia 2012 r. zawiadomił skarżącego o wszczęciu postępowania oraz poinformował jednocześnie o treści przepisu art. 10 k.p.a.
Skarżący, korzystając z uprawnienia do wypowiedzenia się w sprawie, pismem z dnia [...] stycznia 2013 r. wyjaśnił, że przewóz, w trakcie którego doszło do kontroli, realizowany był na podstawie zlecenia z dnia [...] grudnia 2012 r. nr [...] otrzymanego od firmy A. z siedzibą w [...]. Strona skarżąca stwierdziła, że zgodnie z treścią zlecenia, przedmiotem przewozu miał być ładunek o wadze brutto 24 t. Zdaniem skarżącego, nie było ani podstaw do przypuszczenia, iż towar załadowany w miejscu odbioru ładunku znacznie przekracza deklarowaną wagę, ani możliwości zweryfikowania tej wagi. Skarżący zwrócił uwagę na fakt, iż ładujący został zapewniony o prawidłowości załadunku, na potwierdzenie czego otrzymał specyfikację w m3, zgodnie z którą zładowano 40,276 m2, gdzie jeden metr sześcienny ma wagę 550 kg. Powyższe, jak podniósł skarżący, wskazywało na łączną masę załadunku wynoszącą 22,125 t. Skarżący stwierdził, że firma ładująca wskazała na możliwość zamoknięcia transportu, co tłumaczyłoby większą wagę. Skarżący wykluczył jednak taką możliwość ze względu na brak opadów w dniu kontroli oraz szczelność plandeki naczepy. Zdaniem skarżącego, realizacja przewozu została wykonana prawidłowo, uwzględniając wiedzę, doświadczenie i umiejętności praktyczne wymagane dla przedsiębiorcy świadczącego usługi w zakresie transportu drogowego. Skarżący uznał, że dochował należytej staranności, a przygotowaniem ładunku i doborem jego wielkości obciążony był załadowca.
W wyniku rozpatrzenia zgromadzonego materiału dowodowego [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego, działając na podstawie art. 64 oraz art. 140aa ust. 1-3 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r.- Prawo o ruchu drogowym i art. 104 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r.- Kodeks postępowania administracyjnego oraz powołując się na ustalenia protokołu kontroli nr [...], decyzją z dnia [...] kwietnia 2013 r., nr [...], nałożył na skarżącego karę pieniężną w łącznej wysokości 15.000,00 złotych.
W uzasadnieniu decyzji organ pierwszej instancji wskazał, że zgodnie z dyspozycją przepisu art. 61 ust. 15 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym, rzeczywista masa przewożonego ładunku wyliczona, jako iloczyn objętości ładunku o normatywnej gęstości ustalonej dla przewożonego gatunku drzewa, tj. sosny, wynosiła 29804 kg (40,276 m3 x 740kg = 29804 kg). Organ stwierdził, że powyższe zostało wyliczone na podstawie tabeli będącej załącznikiem do rozporządzenia Ministra Środowiska oraz Ministra Gospodarki dnia 2 maja 2012 r. w sprawie określenia gęstości drewna (Dz. U. z 2012 r. poz. 536). Mając na uwadze powyższe, organ pierwszej instancji wskazał, że rzeczywista masa całkowita skontrolowanego pojazdu członowego wyliczona na podstawie tabeli gęstości drewna oraz zapisów w dowodach rejestracyjnych pojazdów wyniosła 44,844 t, w związku z czym art. 140aa ust. 4 ustawy - Prawo o ruchu drogowym nie znajduje zastosowania w niniejszej sprawie.
Mając na uwadze wyniki uzyskanych pomiarów, organ pierwszej instancji stwierdził, że kontrolowany pojazd członowy jest pojazdem nienormatywnym mieszczącym się w wymaganiach w zakresie dopuszczalnych parametrów wagowych i dróg publicznych, przewidzianych dla zezwolenia kategorii VII. Z uwagi na przewóz ładunku podzielnego pojazdem nienormatywnym o parametrach przewidzianych dla zezwolenia kategorii VII, organ stwierdził naruszenie zakazu przewozu ładunku innego, niż niepodzielny, pojazdem nienormatywnym o parametrach przewidzianych dla zezwolenia kategorii III-VII, o którym mowa w art. art. 64 ust. 2 ustawy - Prawo o ruchu drogowym.
Ustosunkowując się do argumentów strony skarżącej, organ pierwszej instancji wskazał, że zasady poruszania się po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych zawarte są w ustawie z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym. Organ, powołując się na zarówno na dyspozycję art. 61 ust. 16 cyt. ustawy, jak również na unormowania zawarte w rozporządzenie Ministra Środowiska oraz Ministra Gospodarki dnia 2 maja 2012 r. w sprawie określenia gęstości drewna - uznał, że skarżący przewoźnik miał możliwość wglądu do przepisów prawa powszechnie obowiązującego i uniknąć przeładowania pojazdu. Organ pierwszej instancji stwierdził, że przedsiębiorca musi mieć świadomość konieczności ponoszenia konsekwencji w przypadkach wykonywania przewozu pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia. Zdaniem organu, przejazd takim pojazdem po drogach publicznych jest niezgodny z obowiązującym prawem, ale przede wszystkim zagraża bezpieczeństw ruchu drogowego oraz powoduje dewastację dróg. Organ uznał, że również w interesie przedsiębiorcy leży zapewnienie zgodności wykonywanych operacji transportowych z obowiązującymi regulacjami prawnymi. W ocenie organu, przewoźnik, jako profesjonalista, nie może wymagać od organów państwa, aby odstąpiły od jego ukarania karą pieniężną za naruszenia przepisów ustawy - Prawo o ruchu drogowym, które nastąpiły wskutek braku znajomości przepisów prawa powszechnie obowiązującego. Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego uznał, że skarżący przedsiębiorca nie przedstawił żadnych faktów i okoliczności oraz przede wszystkim materialnych dowodów, pozwalających na wyłączenie jego odpowiedzialności z tytułu powstania stwierdzonego w trakcie kontroli drogowej naruszenia przepisów ustawy - Prawo o ruchu drogowym. W konsekwencji, organ pierwszej instancji stwierdził, że nie znalazł przesłanek do umorzenia postępowania.
Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego uznał, że w związku z faktem, iż strona skarżąca, wykonując sporny przejazd pojazdem nienormatywnym bez wymaganego zezwolenia, miała bezpośredni wpływ na popełnienie stwierdzonego w toku kontroli naruszenia przepisów Prawa o ruchu drogowym, brak jest podstaw do umorzenia postępowania. w oparciu o przepis art. 140aa ust. 4 pkt 1 lit. a i b ustawy - Prawo o ruchu drogowym.
Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego uznał, że strona skarżąca, jako licencjonowany przewoźnik drogowy wykonujący profesjonalnie działalność gospodarczą w zakresie transportu drogowego, powinna dokonywać załadunku w ten sposób, aby nie przekraczać dopuszczalnych nacisków na osie oraz dopuszczalnej masy całkowitej. Jest to istotne nie tylko ze względu na bezpieczeństwo w ruchu drogowym prowadzącego pojazd, ale także i innych użytkowników dróg publicznych. Organ wskazał również, że przewoźnik obowiązany jest stosować właściwe przepisy, tak organizując i realizując przewóz, aby nie powodować przekroczeń masy, czy też nacisków osi, zaś pojazd, którym strona wykonuje przewóz po drogach musi spełniać wszystkie wymagania przewidziane prawem. Organ pierwszej instancji wskazał, że przewoźnik przed rozpoczęciem przejazdu winien zbadać, czy pojazd odpowiada określonym normom. W tej sytuacji, zdaniem organu, dopracowanie się sprawnego systemu załadunku pojazdów, tak by nie były przekraczane normy wymagane przepisami o drogach publicznych, leży niewątpliwie w interesie przewoźnika, albowiem nie kto inny, jak właśnie przewoźnik, jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenia tych regulacji.
W wyniku analizy zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego uznał, że bezsprzecznym jest fakt wykonywania przez stronę skarżącą po drodze publicznej przejazdu pojazdem nienormatywnym o parametrach przewidzianych dla zezwolenia kategorii VII, bez wymaganego zezwolenia.
Reasumując, organ pierwszej instancji wskazał, że ze względu na uzyskane wyniki ważenia pojazdu członowego, pojazd należący do strony skarżącej jest pojazdem nienormatywnym mieszczącym się w wymaganiach w zakresie dopuszczalnych parametrów wagowych przewidzianych dla zezwolenia kategorii VII. Ponadto, organ stwierdził, że z uwagi na fakt, iż kontrolowanym pojazdem nienormatywnym przewożony był ładunek podzielny w postaci drewna, strona dopuściła się naruszenia zakazu przewozu ładunku innego, niż niepodzielny, pojazdem nienormatywnym o parametrach przewidzianych dla zezwolenia kategorii VII. A zatem, zgodnie z dyspozycją zawartą w przepisie art. 140ab ust. 2 ustawy - Prawo o ruchu drogowym organ wydający decyzję w niniejszej sprawie nałożył karę pieniężną, jak za przejazd bez zezwolenia - w tym wypadku za przejazd bez zezwolenia kategorii VII.
Pismem z dnia [...] maja 2013 r. skarżący wniósł odwołanie od w/w decyzji [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] kwietnia 2013 r.
Wnosząc o uchylenie zaskarżonej decyzji i umorzenie postepowania lub uzupełnienie postępowania dowodowego przeprowadzonego przez organ pierwszej instancji, w szczególności dopuszczenie przez organ odwoławczy dowodów z przesłuchania świadków oraz oświadczenia załadowcy, strona skarżąca zarzuciła organowi pierwszej instancji:
a) naruszenie przepisu art. 140aa ust. 4 pkt 1ustawy - Prawo o ruchu drogowym - poprzez jego niezastosowanie;
b) naruszenie art. 7 i art. 8 k.p.a. - poprzez nienależyte wyjaśnienie stanu faktycznego sprawy,
c) naruszenie art. 75 §1 oraz 77 § 1 k.p.a. - poprzez zaniechanie zebrania wyczerpującego materiału dowodowego, poprzez nieprzeprowadzenie czynności dowodowych zmierzających do ustalenia okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy.
W uzasadnieniu odwołania strona skarżąca stwierdziła, że sporna decyzja w sposób rażący narusza podstawowe zasady postępowania administracyjnego oraz przepisy prawa materialnego, co powoduje, iż powinna zostać uchylona w toku administracyjnej kontroli instancyjnej. Skarżący, podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko - uznał, że stwierdzone w toku kontroli naruszenia nastąpiły wskutek zdarzeń i okoliczności, których skarżący nie mógł przewidzieć. W ocenie strony skarżącej, firma - jako podmiot wykonujący przewóz - dochowała należytej staranności w realizacji czynności związanych z przejazdem i nie miał wpływu na powstanie naruszenia.
Strona skarżąca wskazała, że zgodnie z treścią zlecenia, przedmiotem przewozu miał być ładunek w postaci tarcicy sosnowej w wadze brutto 24 t i w związku z tym ładunek ten został przez kierowcę podjęty, gdyż deklarowana waga ładunku oraz masa własna pojazdów wchodzących w skład zestawu nie przekraczała dopuszczalnej masy całkowitej pojazdów wchodzących w skład zestawu. Skarżący wskazał, że nie miał żadnych podstaw do przypuszczenia, iż towar załadowany w miejscu odbioru ładunku znacznie przekracza deklarowaną wagę, zaś podstawiony środek transportu załadowano ładunek o wadze większej, niż wcześniej uzgodniona.
Skarżący zarzucił również, że organ pierwszej instancji bezpodstawnie stwierdził, iż strona "jako licencjonowany przewoźnik drogowy wykonujący profesjonalnie działalność gospodarczą w zakresie transportu drogowego, powinna dokonywać załadunku, w ten sposób, aby nie przekraczać dopuszczalnych nacisków na osie". Skarżący wskazał bowiem, że jako przewoźnik, nie dokonuje załadunków i nie odpowiada za czynności załadowcze. Zdaniem strony skarżącej, za załadunek towaru odpowiada nadawca przesyłki. To nadawca wykonuje czynności faktyczne polegające na doborze ładunku i jego rozmieszczeniu na środku transportu. Kierowca asystujący w załadunku może zgłosić swoje zastrzeżenia co do sposobu wykonywania podobnych czynności, o ile istnieje faktyczna możliwość dostrzeżenia ewentualnych nieprawidłowości. W przypadku tego konkretnego załadunku nic nie wskazywało na to, iż ładowany na pojazd towar odbiega w jakikolwiek sposób, jakimikolwiek parametrami od parametrów zadeklarowanych w zleceniu transportowym, w tym w szczególności co do masy ogólnej ładunku. Strona skarżąca wskazała, że po zapoznaniu się ze stanem ładunku kierowca nie mógł mieć jakichkolwiek podejrzeń, co do tego, iż dokonano istotnego przeładowania pojazdu. Jednocześnie strona skarżąca stwierdziła, że w przypadku przedmiotowego zlecenia zadeklarowano, iż przygotowany do przewozu ładunek ma wagę 24 t. Organ zauważył ponadto, że załadowca przy opisie ładunku posługiwał się miernikiem w tonach, a nie w metrach sześciennych, a więc strona nie mogła dokonać przeliczenia wagi ładunku w oparciu o przepisy rozporządzenia Ministra Środowiska oraz Ministra Gospodarki z dnia 2 maja 2012 r. w sprawie określenia gęstości drewna, gdyż nie posiadała wiedzy o ilości m3 drewna przeznaczonego do załadunku, a posiadała jednoznaczne i stanowcze zapewnienie dotyczące ogólnej wagi przewożonego ładunku (24 t). Według strony, także kierowca uczestniczący w czynnościach załadunkowych nie był w stanie stwierdzić (nawet przy zachowaniu należytej staranności), że pojazd był przeładowany.
W wyniku rozpatrzenia odwołania strony skarżącej Główny Inspektor Transportu Drogowego decyzją z dnia [...] lipca 2013 r. utrzymał w mocy w/w decyzję organu pierwszej instancji.
W uzasadnieniu decyzji organ odwoławczy uznał, że dowody, które zostały zebrane w trakcie postępowania wyjaśniającego prowadzonego przez [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego są wystarczające do stwierdzenia, iż skarżący przewoźnik wykonywał przejazd po drogach publicznych pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia kategorii VII w pozostałych przypadkach, a ponadto, że nie zachodzą przesłanki wymienione w art. 140aa ust. 4 ustawy - Prawo o ruchu drogowym. Zdaniem organu odwoławczego, w przedmiotowej sprawie organ pierwszej instancji przeprowadził postępowanie zgodnie z przepisami Kodeksu postępowania administracyjnego, a także wypełnił obowiązek wynikający z art. 7 oraz 77 § 1 k.p.a. i zgromadził w aktach sprawy dowody, które są konieczne do prawidłowego rozstrzygnięcia sprawy, jak również dopuścił, jako dowód, wszystko, co może przyczynić się do jej wyjaśnienia, a nie jest sprzeczne z prawem. Zdaniem organu odwoławczego, zaskarżona decyzja organu pierwszej instancji zawiera niezbędne elementy określone w art. 107 k.p.a.
Organ odwoławczy stwierdził, że z akt administracyjnych niniejszej sprawy wynika jednoznacznie, że w trakcie kontroli stwierdzono, iż nacisk pojedynczej osi napędowej pojazdu po odjęciu 2% zaokrąglonych do 0,1 w górę wynosi 11,35 t, co stanowi przekroczenie o 3,35 t (ponad 20%). Ponadto, w trakcie kontroli stwierdzono przekroczenie nacisku potrójnej osi nie napędowej naczepy oraz dopuszczalnej masy całkowitej kontrolowanego pojazdu członowego. Organ wskazał, że z tabeli stanowiącej załącznik do ustawy - Prawo o ruchu drogowym wynika, że ze względu na nacisk pojedynczej osi napędowej o ponad 20% i za przekroczenie potrójnej osi nie napędowej naczepy, stwierdzone naruszenie organ pierwszej instancji słusznie zakwalifikował, jako wykonywanie przejazdu po drogach publicznych pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia kategorii VII. Organ zauważył wprawdzie, że w protokole kontroli nr [...] z dnia [...] grudnia 2012 r. nie wskazano wyników pomiaru wysokości, długości i szerokości kontrolowanego pojazdu członowego, niemniej - jak stwierdził jednocześnie - z uwagi, iż stwierdzone naruszenia zostały zakwalifikowane, jako wykonywanie przejazdu po drogach publicznych pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia kategorii VII w pozostałych przypadkach, ustalenie tych danych nie miało jakiegokolwiek istotnego wpływu na wysokość kary. Zdaniem organu odwoławczego, w przedmiotowym stanie faktycznym - bez względu na to, jakie byłyby wyniki pomiaru wysokości, długości i szerokości kontrolowanego pojazdu członowego - należało nałożyć karę pieniężną, jak za brak zezwolenia kategorii VII w pozostałych przypadkach.
Ustosunkowując się do zarzutów strony skarżącej, iż za przygotowanie ładunku do przewozu oraz za jego wielkości odpowiedzialność ponosi załadowca, organ odwoławczy wyjaśnił, że zgodnie z przepisem art. 140aa ust. 3 pkt 1 ustawy - Prawo o ruchu drogowym, karę pieniężną, o której mowa w ust. 1, nakłada się przede wszystkim na podmiot wykonujący przejazd, zaś na pozostałe podmioty (wymienione w pkt 2 art. 140aa ust. 3 pkt 2), w szczególności na organizatora załadowcę, jedynie wówczas, gdy okoliczności lub dowody wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia określonego w ust. 1. Organ wskazał więc, że możliwość ukarania załadowcy nie wyklucza odpowiedzialności podmiotu wykonującego przejazd. Ponadto, organ odwoławczy uznał, że nie ma takiej możliwości, aby podmiot wykonujący przejazd mógł uniknąć odpowiedzialności z tytułu stwierdzonych naruszeń poprzez "przeniesienie" jej na załadowcę. Oczywiście nie wyklucza to możliwości wszczęcia dodatkowego postępowania i nałożenia kary pieniężnej również na ten podmiot, po spełnieniu przesłanek określonych w powyżej cytowanym art. 140aa ust 3 pkt. 2 ustawy - Prawo o ruchu drogowym.
Organ odwoławczy odnosząc się z kolei do kwestii zgłoszonych przez stronę skarżącą w odwołaniu wniosków dowodowych, stwierdził, że oddalił je, albowiem uznał, że ich przeprowadzenie nie wniosłyby nic istotnego do sprawy i nie wpłynęłyby na jej rozstrzygnięcie. Organ odwoławczy uznał, że dowody, które zostały zebrane w trakcie postępowania wyjaśniającego prowadzonego przez [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego - są wystarczające do stwierdzenia, iż przewoźnik wykonywał przejazd po drogach publicznych pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia kategorii VII w pozostałych przypadkach, a ponadto, że nie zachodzą przesłanki wymienione w art. 140aa ust. 4 ustawy - Prawo o ruchu drogowym.
W konsekwencji, Główny Inspektor Transportu Drogowego stwierdził, iż w przedmiotowej sprawie organ pierwszej instancji przeprowadził postępowanie zgodnie z przepisami Kodeksu postępowania administracyjnego, a także wypełnił obowiązek wynikający z art. 7 oraz 77 k.p.a. i zgromadził w aktach sprawy dowody, które są konieczne do prawidłowego rozstrzygnięcia sprawy. Ponadto, organ odwoławczy uznał, że uzasadnienie zaskarżonej decyzji organu pierwszej instancji zawiera niezbędne elementy określone w przepisie art. 107 § 3 k.p.a.
Główny Inspektor Transportu Drogowego stwierdził, że podmiot wykonujący przejazd powinien tak zorganizować załadunek pojazdu, aby nie doszło do naruszenia obowiązujących przepisów. Organ odwoławczy uznał jednocześnie, że tłumaczenie strony skarżącej, jakoby w związku z warunkami atmosferycznymi mogło dojść do zwiększenia masy przewożonego drewna, nie może zostać uwzględnione, albowiem przepis art. 61 ustawy - Prawo o ruchu drogowym wyraźnie wskazuje, że ładunek umieszczony na pojeździe nie może powodować przekroczenia dopuszczalnej masy całkowitej oraz dopuszczalnych nacisków osi pojazdu na drogę. Organ wskazał więc, że ustawodawca pozostawia w gestii przewoźnika sposób, w jaki dokona on rozmieszczenia i zabezpieczenia ładunku. Organ odwoławczy uznał, że w rozpatrywanym przypadku środki zastosowane przez przedsiębiorcę, w celu zapewnienia zgodności przewozu z obowiązującym prawem, okazały się niewystarczające. W konsekwencji, jak wskazał organ, przedsiębiorca powinien przewidzieć, iż warunki atmosferyczne mogą mieć wpływ na wagę drewna. Ponadto, organ odwoławczy uznał, że jeśli podmiot wykonujący przejazd ma trudności z określeniem masy pojazdu i takim rozmieszczeniem ładunku, który nie będzie powodował przekroczenie nacisków osi, winien rozważyć możliwość zmniejszenia ilości przewożonego towaru. Normy w zakresie dopuszczalnych parametrów pojazdu mają bowiem charakter bezwzględnie obowiązujący, a fakt ich naruszenia skutkuje koniecznością nałożenia kary pieniężnej.
Główny Inspektor Transportu Drogowego zwrócił wprawdzie uwagę, że ustawodawca przewidział możliwość uwolnienia się podmiotu wykonującego przejazd od odpowiedzialności za stwierdzone naruszenie (vide: art. 140aa ust. 4 u.t.d.), niemniej stwierdził jednocześnie, że w rozpatrywanym przypadku przewożono drewno, zaś kontrola - obok przekroczenia dopuszczalnych nacisków osi pojazdu - wykazała również przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej. W tej sytuacji, organ uznał więc, że w niniejszej sprawie nie znajduje zastosowania przepis art. 140aa ust. 4 pkt 2 ustawy - Prawo o ruchu drogowym.
Ustosunkowując się do argumentów strony skarżącej, organ odwoławczy uznał ponadto, że do podstawowych obowiązków przewoźnika należy bezwzględnie sprawdzenie przed wyjazdem na drogi publiczne, czy pojazd nie narusza dopuszczalnych norm. Zdaniem organu, ze względu na to, że przewoźnik jest profesjonalistą w zakresie przewozu, nie powinien jedynie przyglądać się czynnościom ładunkowym nadawcy (załadowcy), ale współdziałać z nim w taki sposób, aby dzięki jego kwalifikacjom czynności te zostały wykonane w sposób prawidłowy, tj. aby nie doszło do przekroczenia dopuszczalnych norm.
Organ odwoławczy uznał ponadto, że strona skarżąca nie przedstawiła okoliczności na potwierdzenie faktu, że dołożyła ona należytej staranności w realizacji czynności związanych z przejazdem, bądź też nie miała wpływu na powstawanie naruszenia. Organ odwoławczy zauważył wprawdzie, że skarżący przedsiębiorca w toku postępowania przedstawił dowody mające na celu wykazanie dochowania należytej staranności w realizacji czynności związanych z przejazdem oraz wskazujących na rzekomy brak wpływu na powstanie owych naruszeń, lecz - w ocenie organu odwoławczego - dowody te nie uzasadniały wyłączenia odpowiedzialności strony skarżącej. Odnosząc się do przedłożonego dowodu w postaci zlecenia z dnia [...] grudnia 2012 r., z którego wynika, iż przewożony ładunek miał mieć masę 24 t, a także ustosunkowując się do argumentu skarżącego przedsiębiorcy, iż nie znał on faktycznej objętości przewożonego drewna - organ odwoławczy zauważył, że z okazanej przez kierowcę w trakcie kontroli faktury VAT nr [...] jednoznacznie wynika, że przedmiotem przewozu było 40,276 m3 suchej tarcicy, której masa wyliczona jako iloczyn objętości ładunku i normatywnej gęstości ustalonej dla sosny wynosiła 29804,24 kg. Mając na uwadze powyższe, Główny Inspektor Transportu Drogowego wskazał, że rzeczywista masa całkowita kontrolowanego pojazdu członowego wyliczona na podstawie tabeli gęstości drewna oraz zapisów w dowodach rejestracyjnych pojazdów wynosiła 44,844,24 kg. Ponadto, organ odwoławczy uznał, że strona skarżąca, jako podmiot profesjonalnie zajmujący się przewozem, powinna znać przepisy rozporządzenia Ministra Środowiska oraz Ministra Gospodarki w sprawie określania gęstości drewna. Niemniej, abstrahując od powyższego, organ odwoławczy zauważył, że w wyniku kontroli stwierdzono przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu członowego oraz nacisków osi, co - zdaniem organu odwoławczego - świadczy niewątpliwie o niedochowaniu przez stronę należytej staranności w realizacji czynności związanych z przejazdem oraz o jej wpływie na powstałe naruszenia. Zdaniem organu, wskazane w zebranym materiale dowodowym okoliczności popełnienia zarzucanego naruszenia, tj. wykonywanie przejazdu po drogach publicznych pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia kategorii VII w pozostałych przypadkach, były okolicznościami, które podmiot wykonujący przejazd powinien był przewidzieć i nie dopuścić do ich zaistnienia. Organ odwoławczy wskazał bowiem, iż to podmiot wykonujący przejazd decyduje o wyborze trasy, czy też zachowaniu się na drodze podczas wykonywania przewozu i musi on w związku z tym uwzględniać w swych rachubach bezpieczeństwo zarówno kierowcy, wykonującego transport, jak i innych uczestników ruchu. Zdaniem organu odwoławczego, dopracowanie się sprawnego systemu załadunku pojazdów, w którym powinien uczestniczyć zarówno załadowca, jak i podmiot wykonujący przejazd, tak by nie przekraczane były normy wymagane przepisami ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz ustawy o drogach publicznych, leży niewątpliwie w interesie podmiotu wykonującego przejazd.
W konsekwencji, organ odwoławczy stwierdził, że Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego dokonał prawidłowej oceny materiału dowodowego i nałożył zgodnie z prawem karę pieniężną w wysokości 15.000 złotych.
Pismem z dnia [...] sierpnia 2013 r. skarżący K. F., działając za pośrednictwem organu odwoławczego, wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na w/w decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] lipca 2013 r.
Wnosząc o uchylenie zaskarżonej decyzji Głównego Inspektora Transportu Drogowego, a także o zasądzenie kosztów postępowania, strona skarżąca zarzuciła:
1) naruszenie przepisu art. 140aa ust. 4 ustawy- Prawo o ruchu drogowym – poprzez jego niezastosowanie w niniejszej sprawie,
2) naruszenie przepisów art. 64 ust. 2, art. 140aa ust. 1, art. 140aa ust. 3 pkt 1, art. 140ab ust. 1 pkt 3 lit. c oraz art. 140ab ust. 2 ustawy- Prawo o ruchu drogowym - poprzez ich zastosowanie w niniejszej sprawie,
3) naruszenie przepisów postępowania, w tym art. 7 k.p.a., art. 8 k.p.a., art. 75 § 1 k.p.a. oraz art. 77 § 1 k.p.a. - poprzez:
a) nienależyte i niepełne zarazem wyjaśnienie stanu faktycznego sprawy,
b) zaniechanie wyczerpującego zebrania materiału dowodowego,
c) nieprzeprowadzenie dowodów zmierzających do ustalenia okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, pomimo stosownych wniosków dowodowych złożonych przez skarżącego.
W uzasadnieniu skargi strona stwierdziła, że - w jej ocenie - stwierdzone przez kontrolujących naruszenia (w tym w szczególności przekroczenia nacisku na pojedynczej osi napędowej, na podwójnej osi napędowej oraz dotyczące łącznej masy zespołu pojazdów) nastąpiły wskutek zdarzeń i okoliczności, których skarżący przedsiębiorca nie mógł przewidzieć i za których wystąpienie nie może ponosić on odpowiedzialności. W ocenie skarżącego, działając jako przewoźnik, dochował on wszelkiej staranności w realizacji czynności związanych z przejazdem i nie miał jakiegokolwiek wpływu na stwierdzone naruszenia.
Skarżący zarzucił, że organ odwoławczy w dokonanej przez siebie ocenie materiału dowodowego pominął istotną okoliczność, iż sporny przewóz, w trakcie którego doszło do kontroli, wykonywany był na podstawie zlecenia z dnia [...] grudnia 2012 r., nr [...], otrzymanego od firmy A. z siedzibą w [...], zgodnie z którego jednoznaczną treścią zlecenia, przedmiotem przewozu miał być ładunek w postaci tarcicy sosnowej w wadze brutto 24 t. Strona skarżąca zauważyła, że ładunek został przez kierowcę zatrudnionego przez skarżącego podjęty, albowiem deklarowana waga ładunku oraz masa własna pojazdów wchodzących w skład zestawu nie przekraczała dopuszczalnej masy całkowitej pojazdów wchodzących w skład zestawu. Skarżący stwierdził, że nie miał żadnych podstaw do przypuszczenia, iż towar załadowany w miejscu odbioru ładunku znacznie przekracza w swojej wadze deklarowaną w zleceniu przewozowym wagę ładunku. Skarżący zauważył ponadto, że nie miał przy tym faktycznych możliwości zweryfikowania deklarowanej przez załadowcę wagi ładunku. W ocenie skarżącego, przy wykonywaniu przewozu dochował on należytej staranności, także z uwzględnieniem zawodowego charakteru prowadzonej przez niego działalności. Strona skarżąca uznała, że - wbrew zarzutom organów obu instancji – realizowała ona sporny przewozu prawidłowo, przy uwzględnieniu wiedzy, a także doświadczenia i umiejętności praktycznych wymaganych od przedsiębiorcy świadczącego usługi w zakresie transportu drogowego. Strona skarżąca stwierdziła, że nawet jednak przy zastosowaniu najbardziej rygorystycznego wzorca postępowania, w przypadku przedmiotowego przewozu, w związku informacjami podanymi stronie przez zleceniodawcę o wadze ładunku przeznaczonego do przewozu, przewoźnik nie miał możliwości wykrycia, iż ładunek faktycznie mu wydany jest cięższy od zadeklarowanej wagi przesyłki.
Ponadto, skarżący uznał, że jako przewoźnik w przedmiotowej sprawie nie miał jakiegokolwiek wpływu na powstanie naruszenia, gdyż przygotowaniem ładunku do przewozu oraz doborem jego wielkości obciążony jest załadowca. Mając pisemne i jednoznaczne potwierdzenie wagi ładunku w postaci wpisu w zleceniu transportowym, przewoźnik nie miał żadnego wpływu na to, iż na podstawiony środek transportu załadowano ładunek o wadze większej, niż wcześniej uzgodniona. Skarżący stwierdził, że wymogi stawiane stronie, iż jako licencjonowany przewoźnik drogowy wykonujący profesjonalnie działalność gospodarczą w zakresie transportu drogowego, powinna dokonywać załadunku, w ten sposób, aby nie przekraczać dopuszczalnych nacisków na osie - są wymogami oderwanymi od faktycznych i rzeczywistych możliwości przewoźnika w przypadku przedmiotowego przewozu. Skarżący uznał bowiem, że jako przewoźnik, nie dokonuje on załadunku i nie odpowiada za czynności załadowcze, gdyż za załadunek towaru odpowiada nadawca przesyłki, który wykonuje czynności faktyczne polegające na doborze ładunku i jego rozmieszczeniu na środku transportu. Zdaniem strony skarżącej, kierowca asystując w załadunku może zgłosić swoje zastrzeżenia co do sposobu wykonywania podobnych czynności, o ile istnieje faktyczna możliwość dostrzeżenia ewentualnych nieprawidłowości. Skarżący uznał jednakże, iż w przypadku tego konkretnego załadunku nic nie wskazywało na to, iż ładowany na pojazd towar odbiega w jakikolwiek sposób, jakimikolwiek parametrami od parametrów zadeklarowanych w zleceniu transportowym, w tym w szczególności co do masy ogólnej ładunku. Skarżący stwierdził, że po zapoznaniu się ze stanem ładunku kierowca nie mógł mieć jakichkolwiek podejrzeń, co do tego, iż dokonano istotnego przeładunku pojazdu. Skarżący wskazał, że w przypadku przedmiotowego zlecenia zadeklarowano, iż przygotowany do przewozu ładunek ma wagę 24 t. Ponadto, jak zauważył skarżący, załadowca przy opisie ładunku posługiwał się miernikiem w tonach, a nie w metrach sześciennych, a zatem strona skarżąca nie mogła dokonać przeliczenia wagi ładunku w oparciu o przepisy rozporządzenia Ministra Środowiska oraz Ministra Gospodarki z dnia 2 maja 2012 r. w sprawie określenia gęstości drewna, gdyż nie posiadała wiedzy o ilości m3 drewna przeznaczonego do załadunku, a posiadała jednoznaczne i stanowcze zapewnienie dotyczące ogólnej wagi przewożonego ładunku. Zdaniem skarżącego, także kierowca uczestniczący w czynnościach załadunkowych nie był w stanie stwierdzić (nawet przy zachowaniu najwyższej staranności), iż ładowany na pojazd towar faktycznie waży więcej, niż masa zadeklarowana w zleceniu transportowym.
Skarżący zarzucił ponadto, że organ odwoławczy - stwierdzając, iż skarżący nie wykazał, że spełnione zostały okoliczności warunkujące umorzenie postępowania na podstawie art. 140aa ust. 4 ustawy - Prawo o ruchu drogowym - nie wyjaśnił wszystkich istotnych okoliczności sprawy i nie wykazał się należytą starannością przy zbieraniu materiału dowodowego dotyczącego istotnych okoliczności sprawy. Ponadto, zdaniem strony skarżącej, organ odwoławczy nie uwzględnił zgłoszonych przez skarżącego wniosków dowodowych i nie przeprowadził zawnioskowanych przez skarżącego dowodów, w tym dowodów z przesłuchania wskazywanych przez skarżącego świadków.
Ponadto, w ocenie skarżącego, stanowisko organu odwoławczego jest wewnętrznie sprzeczne, albowiem z jednej strony organ wskazał, iż skarżący nie przedstawił dowodów na okoliczność zaistnienia przesłanek umorzenia postępowania na podstawie art. 140aa ust. 4 ustawy - Prawo o ruchu drogowym, z drugiej zaś strony - pominął składane przez stronę wnioski dowodowe zmierzające właśnie do wykazania spornej okoliczności.
W konsekwencji, skarżący przedsiębiorca zarzucił, iż Główny Inspektor Transportu Drogowego dopuścił się naruszenia przepisów k.p.a., gdyż nie wyjaśnił w sposób pełny i wyczerpujący stanu faktycznego sprawy oraz zaniechał zebrania materiału dowodowego istotnego z punktu widzenia rozstrzyganej sprawy administracyjnej, pomimo stosownych wniosków dowodowych zgłoszonych przez skarżącego.
W odpowiedzi na skargę Główny Inspektor Transportu Drogowego wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje.
Zgodnie z przepisami art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2002 r. Nr 153, poz. 1269 ze zm.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej.
W świetle powołanych przepisów cyt. ustawy, Wojewódzki Sąd Administracyjny w zakresie swojej właściwości ocenia zaskarżoną decyzję administracyjną z punktu widzenia jej zgodności z prawem materialnym i przepisami postępowania administracyjnego, według stanu faktycznego i prawnego obowiązującego w dacie wydania tej decyzji.
Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (vide: art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - tekst jednolity Dz. U. z 2012 r. poz. 270 ze zm. - dalej także: "p.p.s.a.").
W świetle powyższego, należy stwierdzić, że analizowana pod tym kątem skarga K. F. - przedsiębiorcy prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą [...] z siedzibą w [...] nie zasługuje na uwzględnienie, albowiem Główny Inspektor Transportu Drogowego, wydając zaskarżoną decyzję z dnia [...] lipca 2013 r., nr [...], utrzymującą w mocy decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] kwietnia 2013 r., nr [...], nakładającą na stronę skarżąca karę pieniężną w wysokości 15.000 złotych z tytułu przejazdu po drogach publicznych pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia kategorii VII - nie naruszył przepisów prawa.
Zdaniem Sądu, organy Inspekcji Transportu Drogowego obu instancji, wydając sporne decyzje administracyjne, nie dopuściły się naruszenia zarówno przepisów postępowania administracyjnego, w tym w szczególności art. 7 k.p.a., art. 8 k.p.a., art. 75 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a., art. 78 k.p.a., art. 79 k.p.a., art. 80 k.p.a., a także art. 107 § 3 k.p.a., jak również przepisów prawa materialnego, w tym w szczególności art. 64 ust. 1 i ust. 2, art. 140aa ust. 1-4 oraz art. 140ab ust. 1 pkt 3 lit. c) i ust. 2 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym, a także art. 41 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych.
W działaniu organów wydających wspomniane decyzje administracyjne Sąd nie dopatrzył się nieprawidłowości, zarówno, gdy idzie o ustalenie stanu faktycznego sprawy, jak i o zastosowanie do jego oceny przepisów prawa materialnego. Sąd uznał, że w uzasadnieniu spornych rozstrzygnięć organów Inspekcji Transportu Drogowego wyjaśnione zostały w sposób dostatecznie jasny motywy podjętych decyzji, a przytoczona na ten temat argumentacja jest wyczerpująca.
Przechodząc do oceny legalności zaskarżonej decyzji, należy na wstępie wskazać, że definicja pojazdu nienormatywnego, zawarta w art. 2 ust. 35a ustawy Prawo o ruchu drogowym stanowi, że pojazd nienormatywny to pojazd lub zespół pojazdów, którego naciski osi wraz z ładunkiem lub bez ładunku są większe od dopuszczalnych, przewidzianych dla danej drogi w przepisach o drogach publicznych, lub którego wymiary lub rzeczywista masa całkowita wraz z ładunkiem lub bez niego są większe od dopuszczalnych, przewidzianych w przepisach niniejszej ustawy.
Stosownie do art. 64 ust. 1 P.r.d., ruch pojazdu nienormatywnego jest dozwolony pod warunkiem uzyskania zezwolenia na przejazd pojazdu nienormatywnego odpowiedniej kategorii, wydawanego, w drodze decyzji administracyjnej, przez właściwy organ, a w przypadku pojazdu nienormatywnego należącego do Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej pod warunkiem uzyskania zezwolenia wojskowego na przejazd drogowy, wydawanego przez właściwy organ wojskowy.
Jak stanowi przepis art. 64 ust. 2 cyt. ustawy, zabrania się przewozu pojazdem nienormatywnym ładunków innych niż ładunek niepodzielny, z wyłączeniem pojazdów nienormatywnych uprawnionych do poruszania się na podstawie zezwoleń kategorii I lub kategorii II.
Zgodnie z art. 140aa ww. ustawy, za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia, o którym mowa w art. 64 ust. 1 pkt 1, lub niezgodnie z warunkami określonymi dla tego zezwolenia nakłada się karę pieniężną, w drodze decyzji administracyjnej. Stosownie do treści ust. 3 pkt 1 ww. artykułu karę pieniężną, o której mowa w ust. 1, nakłada się na podmiot wykonujący przejazd.
W myśl art. 41 ustawy o drogach publicznych, po drogach publicznych dopuszcza się ruch pojazdów o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi napędowej do 11,5 t, z zastrzeżeniem ust. 2 i 3.
Minister właściwy do spraw transportu ustala, w drodze rozporządzenia, wykaz:
1) dróg krajowych oraz dróg wojewódzkich, po których mogą poruszać się po-jazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 10 t,
2) dróg krajowych, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 8 t
- mając na uwadze potrzebę ochrony dróg oraz zapewnienia ruchu tranzytowego.
Drogi wojewódzkie, inne niż drogi określone na podstawie ust. 2 pkt 1, drogi powiatowe oraz drogi gminne stanowią sieć dróg, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 8 t.
W tej sytuacji, nie ulega wątpliwości, że droga publiczna (ul. [...] w [...]), na której doszło w dniu [...] grudnia 2012 r. do spornej kontroli zespołu pojazdów należących do skarżącego przedsiębiorcy, została zaliczona do dróg, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 8 t.
Z protokołu kontroli wynika, że podczas czynności kontrolnych wykonano pomiary rzeczywistej masy całkowitej oraz nacisków osi zespołu pojazdów. Pomiarów dokonano w obecności kierowcy Z. S., który będąc obecnym przy czynnościach ważenia pojazdu, a także pouczony przez inspektora Inspekcji Transportu Drogowego o procedurze ważenia, nie zgłaszał uwag do wspomnianej procedury ważenia.
Z akt administracyjnych sprawy wynika ponadto, że inspektorzy dokonali ważenia zatrzymanego zespołu pojazdów wraz z ładunkiem za pomocą przenośnych wag do pomiarów statycznych typu [...] o numerach fabrycznych [...] i [...], które w dniu kontroli legitymowały się ważnymi świadectwami legalizacji ponownej wydanymi przez Dyrektora Okręgowego Urzędu Miar w [...] i Naczelnika Obwodowego Urzędu Miar w [...] (vide: świadectwa legalizacji - w aktach administracyjnych sprawy).
Z kolei miejsce spornego ważenia legitymowało się protokołem z pomiaru równości terenu na stanowiskach kontroli pojazdów z dnia [...] grudnia 2011 r., który zatwierdza stanowisko do ważenia pojazdów (vide: protokół - w aktach administracyjnych).
W trakcie kontroli stwierdzono następujące naruszenia:
1) przekroczenie dopuszczalnego nacisku pojedynczej osi napędowej o 3,350 t (rzeczywisty nacisk pojedynczej osi napędowej pojazdu wyniósł 11,350 t, co stanowiło przekroczenie dopuszczalnej wartości wynoszącej 8 t o 41,8%);
2) przekroczenie dopuszczalnego nacisku potrójnej osi nie napędowej naczepy o 1,200 t (rzeczywisty nacisk potrójnej osi nie napędowej naczepy wyniósł 25,200 t, co stanowiło przekroczenie dopuszczalnej wartości wynoszącej 8 t o 5%);
3) przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu członowego o 2,850 t (rzeczywista masa całkowita pojazdu członowego wyniosła 42,850 t, co stanowi przekroczenie dopuszczalnej wartości wynoszącej 40,0 t o 7,12%).
Podczas kontroli kierowca nie okazał zezwolenia na przejazd pojazdem nienormatywnym.
Ustosunkowując się do zarzutów strony skarżącej, należy zauważyć, że działania kontrolne przeprowadzane przez inspektorów Inspekcji Transportu Drogowego uregulowane zostały w rozdziale 9 i 10 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym, a dodatkowo w rozdziale 11 tej ustawy dotyczącym kar pieniężnych. Zawarte we wskazanych rozdziałach przepisy, określając przedmiotowo zadania kontrolne Inspekcji Transportu Drogowego oraz kompetencje jej organów, wyszczególniając podmioty podlegające kontroli Inspekcji, precyzując tryb dokonywania kontroli oraz obowiązki, jakie spoczywają na kontrolowanych podmiotach pozwalają przyjąć, że procedura kontrolna dotycząca materii wykonywania transportu drogowego znalazła swoje wyczerpujące, odrębne i niezależne od przepisów k.p.a. uregulowanie. Za tą tezą przemawia brak w ustawie o transporcie drogowym generalnego odesłania do przepisów k.p.a., jako znajdujących zastosowanie w procedurze kontrolnej oraz zawarte w ustawie o transporcie drogowym pojedyncze odesłania do kodeksu postępowania administracyjnego, jak w przypadku nieusprawiedliwionego niestawienia się świadka lub biegłego na wezwanie inspektora - art. 73 ust. 2 u.t.d. (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 10 czerwca 2008 r., sygn. akt II GSK 153/08).
Zdaniem Sądu, należy wyraźnie podkreślić, że podstawowe znaczenie mają ustalenia dotyczące stanu faktycznego, stwierdzone w toku kontroli, w protokole kontroli. Zasadniczo bowiem jedynie na tym etapie postępowania strona ma możliwość wpływu na ocenę, czy nastąpiło określone naruszenie przepisów powołanej wyżej ustawy oraz na kwalifikację tego przekroczenia.
Sporządzenie protokołu z kontroli znajduje umocowanie w przepisie art. 74 ustawy o transporcie drogowym. Z powołanego przepisu cyt. ustawy wynika, że z przeprowadzonych czynności kontrolnych inspektor sporządza protokół, a jego kopię doręcza się kontrolowanemu (art. 74 ust. 1) Protokół podpisują inspektor i kontrolowany. Do protokołu kontroli, kontrolowany może wnieść zastrzeżenia (art. 74 ust. 2 u.t.d.). Odmowę podpisania protokołu przez kontrolowanego odnotowuje się w protokole (art. 74 ust. 3 u.t.d.).
Jako dokument urzędowy, w rozumieniu art. 76 § 1 k.p.a., sporządzony w przepisanej formie przez powołane do tego organy państwowe, w ich zakresie działania, protokół stanowi dowód tego, co zostało w nim urzędowo stwierdzone. Protokół kontroli korzysta z wiarygodności zawartych w nim ustaleń z tego jeszcze względu, że sporządzany jest z udziałem przedstawiciela podmiotu kontrolowanego, który ma prawo wnieść do niego zastrzeżenia. Protokół obrazuje stan faktyczny, który później może być trudny do odtworzenia. Dlatego podpisanie bez zastrzeżeń przez osobę kontrolowaną protokołu stanowi dowód w sprawie. Orzecznictwo sądowe przywiązuje istotne znaczenie do funkcji dowodowej protokołu z kontroli drogowej (por. m. in. wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 8 września 2005 r., sygn. akt VI SA/Wa 1224/04, LEX nr 205475, czy też wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 12 stycznia 2012 r., sygn. akt II GSK 1399/10).
Warto zauważyć, że zgodnie z przepisem § 11 ust. 1 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 2 września 2009 r. w sprawie kontroli w zakresie przewozu drogowego, obowiązującym do dnia 12 października 2013 r., stwierdzone w toku kontroli naruszenia uzasadniające nałożenie kary pieniężnej kontrolujący zamieszcza w protokole kontroli, który stanowi podstawę do wydania decyzji administracyjnej o nałożeniu kary pieniężnej. Załącznik nr 1 w/w rozporządzenia wprowadza wzór takiego protokołu, określając, jakie dane winny się w nim znaleźć.
Odnosząc się w tym miejscu do zarzutu naruszenia art. 76 § 1 k.p.a., należy wskazać, że protokół kontroli, będący podstawowym dowodem w spawie, jest sporządzony przez organ kontrolny przy współudziale kontrolowanego kierowcy, z zapewnieniem możliwości przedstawienia przez kontrolowanego własnej wersji zdarzeń. Nie bez znaczenia jest również to, że przepis art. 74 ust. 2 ustawy o transporcie drogowym przewiduje możliwość odmowy podpisania protokołu przez kontrolowanego, z czego skontrolowany w niniejszej sprawie kierowca nie skorzystał, nie wnosząc jednocześnie żadnych uwag i zastrzeżeń do protokołu kontroli.
Ustosunkowując się do zarzutu strony skarżącej, należy wyraźnie wskazać, że inspektorzy Inspekcji Transportu Drogowego przeprowadzili ważenie zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa, a także ustalili ich wyniki na podstawie czynności opartych na stosownych procedurach, zaś do pomiarów nacisków osi kontrolowanego zespołu pojazdów użyto wag, które posiadały ważne świadectwa legalizacji. Warto zauważyć, że pomimo braku szczegółowych procedur w tym zakresie, inspektorzy Inspekcji Transportu Drogowego, dokonując czynności kontrolnych, w celu zapewnienia maksymalnej dokładności wyników, wykorzystali stosowne miejsce, które było wypoziomowane i odpowiednio zbadane i zatwierdzonych przez właściwy organ. Nie ulega wątpliwości, że miejsce przeprowadzenia spornego ważenia legitymowało się dokumentem zatwierdzającym, wydanym po przeprowadzeniu pomiarów przez uprawnionego geodetę. Niewątpliwie, pomiary zawarte w treści wspomnianego dokumentu wskazują, że pomierzone spadki mieszczą się w normie, przewidzianej do ważenia pojazdów.
Mając to na uwadze, Sąd uznał, na podstawie dokumentów znajdujących się w aktach administracyjnych sprawy, że sporna kontrola drogowa, w toku której dokonano ważenia zespołu pojazdów, została przeprowadzona sposób prawidłowy, albowiem pomiarów dokonano za pomocą wag przenośnych do pomiarów statycznych posiadających stosowną legalizację Urzędu Miar, przed rozpoczęciem czynności kontrolnych kierowca miał możliwość sprawdzenia zgodności numerów fabrycznych wagi ze świadectwami legalizacji, został zapoznany z instrukcją ważenia, zaś odczytu wskazań dokonano w jego obecności. Ponadto miejsce, w którym dokonano kontroli, legitymuje się odpowiednim dokumentem potwierdzającym spełnienie wszelkich warunków koniecznych do wykonywania pomiarów nacisków na osi. Nie bez znaczenia jest również to, że kierowca, po przeprowadzonym ważeniu, nie skorzystał z prawa powtórnego ważenia, ani nie zgłosił żadnych uwag do protokołu.
Zdaniem Sądu, istota sporu sprowadza się jednak przede wszystkim do wyjaśnienia, czy słuszne były argumenty strony skarżącej, w ramach których przedsiębiorca przewozowy stwierdził, że za przygotowanie ładunku do spornego przewozu oraz za jego zgodność z odpowiednimi normami regulującymi transport rzeczy odpowiedzialność ponosi wyłącznie załadowca.
Ustosunkowując się w tej sytuacji do kwestii braku odpowiedzialności skarżącego za powstałe naruszenie, Sąd stwierdza, że strona skarżąca nie wykazała okoliczności uzasadniających uwolnienie jej od tej odpowiedzialności
Skarżący opiera swoje twierdzenie na treści art. 140aa ust. 4 pkt 1 lit. a i b ustawy - Prawo o ruchu drogowym, z których to przepisów wynika, że nie wszczyna się postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej, wobec podmiotu wykonującego przejazd, a postępowanie wszczęte w tej sprawie umarza się, jeżeli okoliczności sprawy i dowody wskazują, że podmiot wykonujący przejazd dochował należytej staranności w realizacji czynności związanych z przejazdem i nie miał wpływu na powstanie naruszenia.
Skarżący podniósł, że - wbrew zarzutom organów Inspekcji Transportu Drogowego obu instancji - dochował należytej staranności w realizacji czynności związanych z przejazdem.
Ustosunkowując się do powyższych twierdzeń, należy wyjść od wynikającej z przytoczonych wyżej przepisów reguły, że to podmiot wykonujący przejazd ponosi odpowiedzialność za przejazd pojazdem nienormatywnym i że odpowiedzialność ta ma charakter obiektywny. Warto zauważyć, że Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 6 lipca 2011 r., sygn. akt II GSK 716/10, wyraźnie wskazał, że za działalność przedsiębiorstwa wykonującego transport drogowy zawsze ponosi odpowiedzialność to przedsiębiorstwo i na nim spoczywa ciężar odpowiedzialności za ewentualne skutki działań osób, którymi w wykonywaniu działalności gospodarczej się posługuje i to niezależnie od charakteru stosunku prawnego łączącego przedsiębiorcę z taką osobą. Odpowiedzialność przedsiębiorcy prowadzącego usługi w zakresie transportu drogowego za czyny osób wykonujących transport drogowy w jego imieniu nie jest odpowiedzialnością absolutną za cudze czyny. Jak wynika dalej z cytowanego orzeczenia NSA, okoliczności uwalniające przedsiębiorcę od odpowiedzialności powinien udowodnić przedsiębiorca, gdyż to on wywodzi z skutki prawne z wynikające przepisu regulującego tę kwestię. Podobne stanowisko wyraził Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 6 kwietnia 2011 r., sygn. akt II GSK 404/11, w którym stwierdził wyraźnie, że istnieje tutaj domniemanie odpowiedzialności przewoźnika za naruszenie prawa przez kierowcę. Przewoźnik organizuje bowiem pracę kierowców i sprawuje nad nimi nadzór. Ponosi on ryzyko prowadzenia przedsiębiorstwa transportowego oraz posiada instrumenty prawne i faktyczne, aby zapewnić należyte wykonywanie obowiązków przez kierowców tak, aby nie dochodziło do naruszenia prawa. Oczywiście, należy zauważyć, że NSA stwierdził w tym wyroku, że domniemanie odpowiedzialności przewoźnika może być obalone i ciężar udowodnienia okoliczności to uzasadniające spoczywa na przedsiębiorcy. Oba orzeczenia dotyczą wprawdzie naruszeń przepisów ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym, ale mają znaczenie również na gruncie ustawy - Prawo o ruchu drogowym.
Niewątpliwie, odpowiedzialność przedsiębiorcy w sprawach, jak niniejsza, łagodzi wspomniany przepis art. 140aa ust. 4 Prawa o ruchu drogowym, jednak skarżący przedsiębiorca w żaden sposób nie wykazał zarówno w toku postępowania administracyjnego, jak i przed Sądem, jakichkolwiek okoliczności wynikających z hipotezy tego przepisu uwalniających go od odpowiedzialności.
Ponadto, należy wyraźnie wskazać, że zgodnie z przepisem art. 140aa ust. 3 pkt 1 ustawy - Prawo o ruchu drogowym, karę pieniężną, o której mowa w ust. 1, nakłada się przede wszystkim na podmiot wykonujący przejazd, zaś na pozostałe podmioty (wymienione w pkt 2 art. 140aa ust. 3 pkt 2), w szczególności na załadowcę, jedynie wówczas, gdy okoliczności lub dowody wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia określonego w ust. 1. W tej sytuacji, należy zauważyć, jak słusznie podniósł również organ odwoławczy, że możliwość ukarania załadowcy nie wyklucza odpowiedzialności podmiotu wykonującego przejazd. Ponadto, nie ma takiej możliwości, aby podmiot wykonujący przejazd mógł uniknąć odpowiedzialności z tytułu stwierdzonych naruszeń poprzez "przeniesienie" jej na załadowcę. Oczywiście nie wyklucza to możliwości wszczęcia dodatkowego postępowania i nałożenia kary pieniężnej również na ten podmiot, po spełnieniu przesłanek określonych w powyżej cytowanym art. 140aa ust 3 pkt. 2 ustawy - Prawo o ruchu drogowym.
Zdaniem Sądu, strona skarżąca, jako podmiot wykonujący przejazd, powinien tak zorganizować załadunek pojazdu, aby nie doszło do naruszenia obowiązujących przepisów. W związku z tym należy przyjąć, że organ odwoławczy w sposób w pełni zasadny uznał, że tłumaczenie strony skarżącej, jakoby w związku z warunkami atmosferycznymi mogło dojść do zwiększenia masy przewożonego drewna, nie może zostać uwzględnione, albowiem przepis art. 61 ustawy - Prawo o ruchu drogowym wyraźnie wskazuje, że ładunek umieszczony na pojeździe nie może powodować przekroczenia dopuszczalnej masy całkowitej oraz dopuszczalnych nacisków osi pojazdu na drogę. W związku z tym, skarżący przedsiębiorca powinien przewidzieć, iż warunki atmosferyczne mogą mieć wpływ na wagę drewna.
Jeśli chodzi o możliwość uwolnienia się strony skarżącej, jako podmiotu wykonującego sporny przejazd, od odpowiedzialności za stwierdzone naruszenie na podstawie art. 140aa ust. 4 u.t.d., należy przede wszystkim stwierdzić, że w niniejszej sprawie w dniu kontroli skarżący dokonywał przewozu drewna, zaś wspomniana kontrola - obok przekroczenia dopuszczalnych nacisków osi pojazdu - wykazała również przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej. W tej sytuacji, organ odwoławczy słusznie przyjął, że w niniejszej sprawie nie znajduje zastosowania przepis art. 140aa ust. 4 pkt 2 ustawy - Prawo o ruchu drogowym.
Ustosunkowując się do przedstawionych przez stronę skarżącą okoliczności mających rzekomo potwierdzać fakt zarówno dołożenia przez nią należytej staranności w realizacji czynności związanych z przejazdem, jak też braku wpływu na powstawanie naruszenia, należy zauważyć, że powołany przez skarżącego przedsiębiorcę w toku postępowania dowód w postaci zlecenia z dnia 6 grudnia 2012 r., z którego wynika, iż przewożony ładunek miał mieć masę 24 t, a także powołany argument o braku wiedzy o faktycznej objętości przewożonego drewna - należy uznać za całkowicie niezasadne i w żaden sposób niedające podstaw do wyłączenia odpowiedzialności strony skarżącej.
Nie ulega, zdaniem Sądu, wątpliwości, że z okazanej przez kierowcę w trakcie kontroli faktury VAT nr [...] jednoznacznie wynikało, że przedmiotem przewozu było 40,276 m3 suchej tarcicy, której masa wyliczona jako iloczyn objętości ładunku i normatywnej gęstości ustalonej dla sosny wynosiła 29804,24 kg. Mając na uwadze powyższe, Główny Inspektor Transportu Drogowego zasadnie wskazał, że rzeczywista masa całkowita kontrolowanego pojazdu członowego wyliczona na podstawie tabeli gęstości drewna oraz zapisów w dowodach rejestracyjnych pojazdów wynosiła 44,844,24 kg.
W związku z powyższym, należy przyjąć, że skarżący, jako podmiot profesjonalnie zajmujący się przewozem, powinien wykazać się znajomością przepisów rozporządzenia Ministra Środowiska oraz Ministra Gospodarki w sprawie określania gęstości drewna.
Powyższe, zdaniem Sądu, świadczy niewątpliwie o niedochowaniu przez stronę skarżącą należytej staranności w realizacji czynności związanych z przejazdem oraz o jej wpływie na powstałe naruszenia.
Ustosunkowując się z kolei do zarzutów strony skarżącej dotyczących nierozpoznania przez organ zgłoszonych przez nią w odwołaniu wniosków dowodowych, Sąd stwierdził, że organ odwoławczy zasadnie przyjął w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, że dowody, które zostały zebrane w trakcie postępowania wyjaśniającego prowadzonego przez organy Inspekcji Transportu Drogowego obu instancji – były wystarczające do stwierdzenia, iż przewoźnik wykonywał przejazd po drogach publicznych pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia kategorii VII w pozostałych przypadkach, a ponadto, że nie zachodzą przesłanki wymienione w przepisie art. 140aa ust. 4 ustawy - Prawo o ruchu drogowym.
Biorąc powyższe pod uwagę, a także mając na względzie zaostrzony wzorzec staranności wpływający na zwiększenie wymagań wobec podmiotu wykonującego w sposób profesjonalny przewozy, Sąd stwierdził, że skarżący przedsiębiorca nie wykazał przesłanki uwolnienia od odpowiedzialności przewoźnika w postaci dołożenia należytej staranności w realizacji czynności związanych z przejazdem, w związku z czym organy Inspekcji Transportu Drogowego obu instancji, wydając w niniejszej sprawie sporne decyzje administracyjne, nie naruszyły przepisu art. 140aa ust. 4 ustawy - Prawo o ruchu drogowym.
W kontrolowanym postępowaniu nie naruszono również zasad postępowania administracyjnego, w szczególności wynikających z przepisów art. 7 k.p.a., art. 8 k.p.a. oraz art. 77 § 1 k.p.a. Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy dawał wystarczające podstawy do podjętych przez organy rozstrzygnięć, co oznacza również, że organ odwoławczy, utrzymując w mocy decyzję wydaną w pierwszej instancji - nie naruszył przepisu art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a.
W konsekwencji, Sąd stwierdził, iż w przedmiotowej sprawie organy obu instancji przeprowadziły postępowanie zgodnie z przepisami Kodeksu postępowania administracyjnego, a także wypełniły obowiązek wynikający z art. 7 k.p.a. oraz 77 § k.p.a., gromadząc w aktach sprawy wszelkie dowody, które były konieczne do prawidłowego rozstrzygnięcia sprawy. Ponadto, Sąd uznał, że uzasadnienia spornych decyzji zawierają niezbędne elementy określone w przepisie art. 107 § 3 k.p.a.
W tym stanie rzeczy, wobec braku podstaw do kwestionowania zgodności z prawem zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji organu pierwszej instancji, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie - działając na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2001 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - orzekł, jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 28.07.2026. · Źródło