VI SA/Wa 2663/13
WyrokWSA w Warszawie2014-12-12
Skład orzekający: Pamela Kuraś-Dębecka, Jacek Fronczyk, Aneta Lemiesz
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowa o organizację i przeprowadzenie cyklu szkoleń, obejmująca m.in. pozyskanie uczestników, pobieranie opłat, przygotowanie materiałów i sal, a także samo przeprowadzenie szkoleń i sporządzenie konspektów, stanowi umowę o dzieło, czy umowę o świadczenie usług podlegającą obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowa dotycząca organizacji i przeprowadzenia szkoleń, mimo nazwania jej przez strony umową o dzieło, w istocie stanowiła umowę o świadczenie usług (umowę zlecenia). Kluczowe dla rozstrzygnięcia było stwierdzenie, że umowa nie przewidywała konkretnego, samoistnego rezultatu (dzieła) w rozumieniu art. 627 k.c., lecz zobowiązywała do starannego wykonania szeregu czynności organizacyjnych i logistycznych. W związku z tym osoba wykonująca umowę podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, która utrzymała w mocy decyzję Dyrektora OW NFZ stwierdzającą, że A. O. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zatrudnienia na podstawie umowy o świadczenie usług (nazwanej umową o dzieło) z W. K. w określonych okresach. Skarżący W. K. kwestionował tę kwalifikację, twierdząc, że zawarta umowa była umową o dzieło, a nie umową o świadczenie usług, co wyłączało obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego. Podnosił zarzuty naruszenia przepisów prawa materialnego i procesowego, w tym błędnej wykładni przepisów Kodeksu cywilnego oraz niezastosowania art. 65 k.c. i art. 78 § 2 k.p.a.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę jako bezzasadną.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Pamela Kuraś-Dębecka (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Jacek Fronczyk Sędzia WSA Aneta Lemiesz Protokolant ref. staż. Łukasz Kawalec po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 12 grudnia 2014 r. sprawy ze skargi W. K. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] lipca 2013 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej Prezes NFZ) zaskarżoną decyzją z [...] lipca 2013 r. utrzymał w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej Dyrektor OW NFZ) z [...] maja 2013 r., którą stwierdzono, że A. O. (dalej ubezpieczona) podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zatrudnienia na podstawie umowy o charakterze umowy o świadczenie usług, do której mają odpowiednie zastosowanie przepisy o zleceniu, zawartej pomiędzy nią a W. K. (dalej skarżący), w okresach od 12 stycznia 2009 r. do 30 czerwca 2009 r. oraz od 1 września 2009 r. do 30 czerwca 2010 r. od 1 września 2009 r. do 30 czerwca 2010 r. Jako postawę skarżonej decyzji wskazano art. 102 ust. 5 pkt 24 w zw. z art. 109 ust. 5 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2008 r., nr 164, poz. 1027 ze zm.), dalej ustawa o świadczeniach oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2013 r., poz. 267), dalej k.p.a.
Do wydania powyższych rozstrzygnięć doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym.
Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w S. (dalej ZUS) we wrześniu 2012 r. zwrócił się do [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z wnioskiem o rozpatrzenie sprawy dotyczącej objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym m.in. A. O. z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy cywilnoprawnej na rzecz płatnika w okresach od 12 stycznia 2009 r. do 30 czerwca 2009 r. oraz od 1 września 2009 r. do 30 czerwca 2010 r. od 1 września 2009 r. do 30 czerwca 2010 r.
Dyrektor OW NFZ po rozpatrzeniu przedmiotowego wniosku stwierdził, że ubezpieczona podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zatrudnienia na podstawie umowy o charakterze umowy o świadczenie usług, do której mają odpowiednie zastosowanie przepisy o zleceniu, zawartej z płatnikiem, a nazwanej "umową o dzieło", ", w okresach od 12 stycznia 2009 r. do 30 czerwca 2009 r. oraz od 1 września 2009 r. do 30 czerwca 2010 r. – tj. odpowiednio z tytułu umów nr [...] i nr [...].
Od ww. decyzji skarżący W. K. jako płatnik wniósł odwołanie, w którym zarzucił naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 734 w zw. z art. 750 w zw. z art. 65 k.c. przez błędną wykładnię i w konsekwencji błędne uznanie, że ww. umowę zawartą z ubezpieczoną należało zakwalifikować jako umowę oświadczenie usług. Wyjaśnił, że umowa ta nakładała na ubezpieczoną obowiązek osiągnięcia określonego rezultatu w postaci zorganizowania i utworzenia doraźnej placówki do przeprowadzania prezentacji poszczególnych technik pamięciowych i koncentracji oraz w postaci przeprowadzenia tejże prezentacji w obecności uczestników odpowiadającym z góry ustalonym warunkom, nadto wykonawcy nie byli zobowiązani do osobistego świadczenia na jego rzecz, a obowiązek zapłaty wynagrodzenia powstawał jedynie wówczas, gdy ww. rezultaty zostały osiągnięte. Powyższe zdaniem skarżącego całkowicie wyklucza możliwość zakwalifikowania ww. umowy jako umowy o świadczenie usług, gdyż zgodnie z jej treścią i wolą stron jest to umowa o dzieło.
W uzasadnieniu odwołania skarżący powołał się na wyrok Sądu Okręgowego w S. [...] Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z [...] kwietnia 2013 r. (sygn. akt [...]) uznający, że zawarte przez niego umowy, z innymi co prawda niż A. O. ubezpieczonymi, są umowami o dzieło i ich wykonawcy nie podlegają ubezpieczeniom emerytalnym, rentowym i wypadkowym.
Prezes NFZ w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji odwołał się do art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e oraz art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, a także do art. 627 i art. 734 § 1 k.c. Stwierdził, że umowa zlecenia to umowa o świadczenie usług (umowa starannego działania), a umowa o dzieło - umowa na wykonanie (umowa skutku). Podkreślił, że umowę o dzieło od umowy zlecenia odróżnia przede wszystkim to, że umowa o dzieło powinna być zawsze zwieńczona konkretnym i sprawdzalnym rezultatem (dziełem materialnym lub niematerialnym), natomiast w umowie o świadczenie usług, przyjmujący zlecenie zobowiązuje się dokonać umówionych czynności. Prezes NFZ wskazał przy tym, że w przypadku każdej umowy decydująca jest jej treść, czyli zadania jakie zatrudniana osoba ma do wykonania, istota obowiązków umownych, które na siebie zawierający umowę przyjmuje. Zatem, nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o charakterze współpracy.
W rozpoznawanej sprawie pomiędzy ubezpieczoną a płatnikiem została zawarta umowa na okresy od 12 stycznia 2009 r. do 30 czerwca 2009 r. oraz od 1 września 2009 r. do 30 czerwca 2010 r. od 1 września 2009 r. do 30 czerwca 2010 r., której przedmiotem było przeprowadzenie cyklu szkoleń z zakresu technik pamięciowych i koncentracji oraz efektywnych technik uczenia się. Z wyjaśnień płatnika (pismo z [...] października 2012 r.) wynika, że ww. umowa obejmowała wykonanie zamówionego dzieła, polegającego na zorganizowaniu sali wykładowej, przeprowadzeniu prezentacji z zakresu efektywnych technik uczenia się oraz pozyskaniu uczestników szkoleń. Ponadto do obowiązków ubezpieczonej należało: pobieranie opłat za uczestnictwo, pokrycie kosztów promocji i organizacji prezentacji, a także materiałów biurowych, gromadzenie dokumentów potwierdzających realizację szkolenia (lista uczestników, konspekt, informacja o miejscu i czasie prowadzenia prezentacji, kopie dowodów wpłaty oraz ewaluacja). Odbiór dzieła następował zaś na podstawie analizy przekazanych dokumentów.
Mając powyższe na uwadze Prezes NFZ stwierdził, że czynności wykonywane w ramach przedmiotowej umowy nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny, materialny rezultat, ale były one w istocie realizowane w ramach umów starannego działania, mającej charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Cechą charakterystyczną umowy o dzieło jest uzyskanie wyniku (rezultatu) określonego w umowie, przy czym osiągniecie tego rezultatu musi zależeć wyłącznie od zobowiązanego. Umowa o dzieło jest bowiem jednym z instrumentów prawnych służących wymianie dóbr majątkowych, która ma doprowadzić do powstania oznaczonego dzieła i następnie jego wydania zamawiającemu. W omawianej sytuacji realizacja umowy, zgodnie z wyjaśnieniami złożonymi przez strony ww. umowy, polegała zaś na wypełnianiu określonych zadań, m.in.: ustaleniu terminu szkolenia, wynajęciu sali, pozyskaniu uczestników szkolenia, przygotowaniu materiałów biurowych i dydaktycznych, przeprowadzeniu szkolenia, sprawdzianie wiedzy zdobytej przez uczestników, a następnie przekazanie zgromadzonej dokumentacji. Wyszczególnione zadania stanowią powtarzalny ciąg czynności do wykonania, zatem nie ma możliwości sprecyzowania konkretnego rezultatu, który mógłby zostać poddany sprawdzeniu na istnienie wad fizycznych. Reasumując organ uznał, że w przedmiotowej sprawie nie można określić konkretnego rezultatu. Na potwierdzenie poprawności takiego rozumowania przywołał orzeczenia: Sądu Najwyższego z 6 kwietnia 2011 r. sygn. akt II UK 315/10 (LEX nr 885011); Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu Wydział III Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z 30 sierpnia 2012 r. sygn. akt III AUa 394/12; Sądu Najwyższego z 3 listopada 2000 r. sygn. akt IV CKN 152/00 OSNC 2001/4/63 oraz Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 25 października 2011 r., sygn. akt VI SA/Wa 1345/11.
Odnosząc się natomiast do przedłożonego do akt wyroku Sądu Okręgowego w S. organ wskazał, że wyrok ten jest nieprawomocny oraz nie dotyczy ubezpieczonej A. O., a tym samym nie może stanowić podstawy do zmiany stanowiska w przedmiotowej sprawie.
W ocenie Prezesa NFZ zgromadzony w sprawie materiał dowodowy był wystarczający do wydania decyzji tzn. umowa została sformułowana w sposób pozwalający na dokonanie kwalifikacji jej charakteru prawnego. W tej sytuacji przeprowadzenie dowodu z przesłuchania skarżącego nie było konieczne. Organ w tym zakresie wskazał, że "(...) dowód z przesłuchania stron może być przeprowadzony posiłkowo jedynie wówczas, gdy po wyczerpaniu środków dowodowych lub z powodu ich braku pozostały niewyjaśnione fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy" (Jaśkowska Małgorzata, Wróbel Andrzej, komentarz LEX/el. 2012).
Skarżący W. K. w skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie i zarzucił naruszenie:
1. art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach poprzez ich zastosowanie, będące konsekwencją błędnego uznania, że ww. umowa zawarta pomiędzy nim a ubezpieczoną stanowiła podstawę do objęcia jej obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym, mimo że umowa ta jest umową o dzieło, która nie podlega ubezpieczeniu zdrowotnemu;
2. art. 734 k.c. w zw. z art. 750 k.c. poprzez ich błędną wykładnię i w konsekwencji nieprawidłowe uznanie, że ww. umowę zawartą pomiędzy nim a ubezpieczoną należy zakwalifikować jako umowę o świadczenie usług podczas, gdy umowa ta nakładała na ubezpieczoną obowiązek osiągnięcia określonego rezultatu w postaci zorganizowania i utworzenia doraźnej placówki do przeprowadzenia poszczególnych technik pamięciowych i koncentracji oraz w postaci przeprowadzenia tejże prezentacji w obecności uczestników odpowiadającym z góry ustalonym warunkom, nadto zainteresowana nie była zobowiązana do osobistego świadczenia na rzecz skarżącego, a obowiązek zapłaty wynagrodzenia powstawał tylko wówczas, gdy ww. rezultaty zostały przez zainteresowaną osiągnięte, co całkowicie wyklucza możliwość zakwalifikowania ww. umowy jako umowy o świadczenie usług, a przemawia za zakwalifikowaniem jej jako umowy o dzieło, co zgodne jest z jej treścią oraz zamiarem stron i celem umowy;
3. art. 65 k.c. poprzez jego niezastosowanie w sytuacji, w której w związku z posłużeniem się przez strony ogólnym i nieostrym terminem, wskazującym jedynie, że przedmiotem umowy ma być przeprowadzenie cyklu szkoleń z zakresu technik pamięciowych i koncentracji i efektywnych technik uczenia się, bez wskazania pełnego i rzeczywistego zakresu praw i obowiązków stron umowy, zastosowanie tego przepisu jest niezbędne dla ustalenia celu umowy i zgodnego zamiaru stron.
Nadto skarżący zarzucił naruszenie przepisów postępowania, mające istotny wpływ na treść rozstrzygnięcia, tj.:
1. art. 78 § 2 k.p.a. w zw. z art. 86 k.p.k. poprzez ich niezastosowanie i w konsekwencji niedopuszczenie i nieprzeprowadzenie dowodu z zeznań skarżącego w sytuacji, w której zeznania te miały istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy;
2. art. 80 k.p.a. poprzez niewłaściwą ocenę materiału dowodowego zgromadzonego w aktach sprawy naruszającą zasadę swobodnej oceny dowodów, polegającą na przyjęciu, że ww. umowę należało zakwalifikować jako umowę o świadczenie usług podczas, gdy umowa ta nakładała na ubezpieczoną obowiązek osiągnięcia określonego rezultatu w postaci zorganizowania i utworzenia doraźnej placówki do przeprowadzenia poszczególnych technik pamięciowych i koncentracji oraz w postaci przeprowadzenia tejże prezentacji w obecności uczestników odpowiadającym z góry ustalonym warunkom, nadto zainteresowana nie była zobowiązana do osobistego świadczenia na rzecz skarżącego, a obowiązek zapłaty wynagrodzenia powstawał tylko wówczas, gdy ww. rezultaty zostały przez zainteresowaną osiągnięte, co całkowicie wyklucza możliwość zakwalifikowania ww. umowy jako umowy o świadczenie usług, a przemawia za zakwalifikowaniem jej jako umowy o dzieło, co zgodne jest z jej treścią oraz zamiarem stron i celem umowy.
W związku z powyższym skarżący wniósł o uchylenie w całości zarówno decyzji Prezesa NFZ, jak i ją poprzedzającej decyzji Dyrektora OW NFZ oraz o zasądzenie od organu na jego rzecz zwrotu kosztów postępowania.
W uzasadnieniu skargi wskazał, że przyjęta przez organ kwalifikacja prawna ww. umowy jest błędna, a stanowisko organu w tym zakresie nie zostało należycie uzasadnione. Organ nie dokonał dogłębnej analizy przedmiotowej umowy, zaś zaskarżona decyzja pozbawiona jest jakiegokolwiek uzasadnienia faktycznego. Organ nie wskazał bowiem faktów, które uznał za udowodnione; dowodów, na których się oparł oraz przyczyn, z powodu których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej. Zarzucił, że w toku postępowania organ nie przeprowadził nawet dowodu z przesłuchania skarżącego jako strony i ubezpieczonej, mimo że jak wskazał w zaskarżonej decyzji ustalał "zgodny zamiar stron''. W sprawie niezbędne było zastosowanie przepisu art. 65 § 2 k.c., a organ nie zastosował tego przepisu.
Zdaniem skarżącego przedmiotem umowy było zatem wykonanie czynności zmierzających do osiągnięcia z góry określonego efektu, nie zaś samo podjęcie i wykonanie określonych czynności. Do obowiązków ubezpieczonej należało między innymi: przeprowadzenie na własny koszt i ryzyko akcji promujących prezentację, od której zależało powodzenie dzieła; pozyskanie we własnym zakresie i na własny koszt uczestników prezentacji i utworzenie grup zajęciowych, uwzględniających właściwości osobiste uczestników celem prawidłowego przeprowadzenia prezentacji, tj. na jednakowym poziomie dla wszystkich uczestników, stosowanie do wieku, poziomu intelektualnego; przeprowadzenie na własny koszt naboru uczestników prezentacji; przyjęcie zapisów na prezentację i udzielenie uczestnikom wszelkich informacji związanych z prezentacją i warunkami jej prowadzenia; zapewnienie we własnym zakresie i na własny kosztów warunków logistycznych celem należytego i sprawnego przeprowadzenia prezentacji, tj. wynajęcie odpowiedniej sali, odpowiadającej wymogom i standardom sali lekcyjnej. Ubezpieczony ponosił odpowiedzialność za zdanie pomieszczenia wynajmującemu w należytym stanie; wyposażenie we własnym zakresie i na własny koszt uczestników w stosowne materiały dydaktyczne, umożliwiające przeprowadzenie prezentacji, zapewnienie we własnym zakresie urządzeń niezbędnych do realizacji poszczególnych technik (np. rzutnik); kontrolowanie terminowości regulowania przez uczestników prezentacji opłat za udział w prezentacji wraz z kompletowaniem dowodów uiszczania tych opłat; sporządzanie i dostarczanie skarżącemu list uczestników; gromadzenie i przedkładanie skarżącemu skompletowanej dokumentacji związanej z naborem i płatnościami; przeprowadzenie cyklu prezentacji dla uczestników i wykonania m.in. konspektów. Konspekty te stanowiły istotny element dzieła i podkreślały jego twórczy charakter. Stworzenie ich wymagało ogromnego wkładu pracy. Konspekt taki stanowił indywidualną formę utworu, który mógł być tworzony przez wykonawców, zarówno przy korzystaniu z różnych źródeł, w tym z literatury, własnych doświadczeń i umiejętności czy internetu; przekazywanie skarżącemu materiałów z przeprowadzonych prezentacji, w tym ww. konspektów.
W związku z powyższym zdaniem skarżącego nie ulega wątpliwości, że umowę łączącą go z ubezpieczoną należy zakwalifikować jako umowę o dzieło. Umowa ta nie była wbrew twierdzeniom organu umową starannego działania. Podkreślił przy tym, że wynagrodzenie płatne było w zależności od wykonanego dzieła, tzn. obowiązek jego zapłaty istniał tylko i wyłącznie wtedy, gdy rezultat w postaci zorganizowania i utworzenia doraźnej placówki do przeprowadzania poszczególnych technik pamięciowych i koncentracji oraz w postaci przeprowadzenie tejże prezentacji w obecności uczestników odpowiadającym z góry ustalonym warunkom, został przez ubezpieczoną osiągnięty.
Nie ulega zatem wątpliwości, że ubezpieczonej wynagrodzenie przysługiwało za wykonanie umowy, a nie za jej staranne wykonanie. Gdyby przykładowo ubezpieczona mimo podjętych działań nie zorganizowała placówki, czy nie pozyskała uczestników, wynagrodzenie by się jej nie należało. Okoliczność ta zdaniem skarżącego także przemawia za zakwalifikowaniem przedmiotowej umowy jako umowy o dzieło, albowiem w przypadku zawarcia umowy o świadczenie usług wynagrodzenie przysługiwałoby niezależnie od tego, czy prezentacja została przeprowadzona, czy też nie.
Skarżący podkreślił, że to ubezpieczona ponosiła całe ryzyko i odpowiedzialność za osiągnięcie wskazanych wyżej rezultatów. Ubezpieczona nie była zobowiązana do osobistego świadczenia na jego rzecz co także przemawia za zakwalifikowaniem ww. umowy jako umowy o dzieło. Nadto ubezpieczona posiadała przygotowanie do pracy z dziećmi. Wymagane zatem były od niej szczególne kwalifikacje. Okoliczność ta również potwierdza charakter zawartej z nią umowy jako umowy o dzieło.
Dodatkowo skarżący wskazał, że okoliczność, iż to właśnie na ubezpieczonej ciążył obowiązek wyposażenia we własnym zakresie i na własny koszt uczestników w stosowne materiały dydaktyczne, umożliwiające przeprowadzenie prezentacji, zapewnienia we własnym zakresie urządzeń niezbędnych do realizacji poszczególny technik (np. rzutnik), przemawia za zakwalifikowaniem umowy łączącej strony jako umowy o dzieło. Co do zasady bowiem na przyjmującym zamówienie ciąży obowiązek dostarczenia materiałów oraz urządzeń niezbędnych do wykonania dzieła.
Prezes NFZ w odpowiedzi na skargę wniósł o oddalenie skargi, podtrzymując stanowisko wyrażone w skarżonej decyzji.
W dniu 12 grudnia 2014 r. pełnomocnik skarżącego złożył odpisy wyroków Sądu Apelacyjnego w S.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 późn. zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle paragrafu drugiego powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Innymi słowy, w grę wchodzi tutaj kontrola aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dokonywana pod względem ich zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi, nie zaś według kryteriów słuszności.
Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną, w myśl art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U z 2012 r., poz. 270 z późn. zm., dalej: "p.p.s.a.").
Kontrolując zaskarżoną decyzję pod kątem powyższych kryteriów Sąd uznał, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie, bowiem zaskarżona decyzja Prezesa NFZ w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu nie narusza przepisów postępowania ani prawa materialnego w stopniu, który spowodowałby jej uchylenie.
Kwestią sporną w niniejszej sprawie pozostaje, czy umowy zawarte przez skarżącego jako płatnika z A. O. były umowami o dzieło, czy też innymi umowami o świadczenie usług, do których zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia.
Według art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Z kolei z mocy art. 750 k.c. do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu.
Z akt sprawy i ustalonego przez organy stanu faktycznego wynika, że przedmiotem analizowanej umowy było przeprowadzenie cyklu szkoleń z zakresu technik pamięciowych i koncentracji oraz efektywnych technik uczenia się. Umowa obejmowała wykonanie zamówionego dzieła, polegającego na zorganizowaniu sali wykładowej, przeprowadzeniu prezentacji z zakresu efektywnych technik uczenia się oraz pozyskaniu uczestników szkoleń. Ponadto do obowiązków ubezpieczonego należało: pobieranie opłat za uczestnictwo, pokrycie kosztów promocji i organizacji prezentacji, a także materiałów biurowych, gromadzenie dokumentów potwierdzających realizację szkolenia (lista uczestników, konspekt, informacja o miejscu i czasie prowadzenia prezentacji, kopie dowodów wpłaty oraz ewaluacja). Odbiór dzieła następował na podstawie analizy przekazanych dokumentów.
W ocenie Sądu prawidłowa jest ocena organu, że umowa z A. O. była umową zlecenia.
Zdaniem Sądu, szereg czynności, do których wykonania zobowiązywała się uczestniczka miały wprawdzie prowadzić do określonego skutku w postaci przeprowadzenia cyklu szkoleń z zakresu technik pamięciowych i koncentracji oraz efektywnych technik uczenia się, jednakże w żadnym razie nie były charakterystyczne dla umowy o dzieło. Wynikały one bowiem z podjęcia określonych czynności nie wymagających cech indywidualizacji, a raczej staranności działania.
W konsekwencji uprawniona jest ocena, że zawarte pomiędzy stronami umowy nie przewidywały określonego rezultatu, w postaci zindywidualizowanego dzieła w rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego. Umówiona praca sprowadzała się bowiem do wykonywania typowych czynności organizacyjnych i logistycznych, a mianowicie; przygotowanie sal wykładowych, materiałów szkoleniowych, pobranie opłat za kursy oraz przeprowadzenie tych kursów. Za takowe dzieło nie można też uznać opracowywania konspektów, co do których skarżący twierdzi, że konspekt taki stanowił indywidualną formę utworu. W tym zakresie w orzecznictwie ukształtował się pogląd, że nawet w wykładom w formie lektoratów języków obcych trudno przypisać cechy umowy o dzieło (por. wyrok Naczelnego Sadu Administracyjnego z 24 czerwca 2014 r., sygn. akt II GSK 936/13).
W tej sytuacji odmienna ocena ww. dowodów, do której skarżący jest uprawniony - nie ma jednak istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia. Nie stanowi zatem naruszenia art. 107 § 3 k.p.a. Stanowi jedynie polemikę z oceną organu, ale jej skutecznie nie podważa w sposób, który uzasadniałby wyeliminowanie zaskarżonej decyzji z obrotu prawnego. Dokonana bowiem przez organ administracji ocena materiału dowodowego pod kątem rzeczywistego charakteru spornej umowy znajduje oparcie w utrwalonym orzecznictwie Sądu Najwyższego.
Natomiast nieuwzględnienie przez organ wyroku Sądu Okręgowego w S. nie stanowi podstawy do uchylenia zaskarżonej decyzji. Wyrok ten bowiem wydany został – co oczywiste – w innej sprawie i dotyczył innych ubezpieczonych. Nawet analogia do stanu faktycznego niniejszej sprawy nie oznacza, że organ był nim związany, a tym bardziej, żeby doszło do naruszenia art. 80 w zw. z art. 77 § 1 i art. 7 k.p.a. w sposób mogący mieć istotny w pływ na rozstrzygnięcie. Także Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie nie jest tym wyrokiem związany. Powyższe uwagi odnoszą się w równej mierze do przedstawionych wyroków Sądu Apelacyjnego w S.
Należy bowiem podkreślić, że w najnowszym orzecznictwie, obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo). Stwierdził mianowicie, że: "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wad (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12 - niepublikowane)".
Z tą wyczerpującą analizą Sąd w niniejszym składzie się zgadza, przyjmując że znajduje zastosowanie w niniejszej sprawie i potwierdza prawidłowość rozstrzygnięcia dokonanego przez organ w zaskarżonej decyzji, a w szczególności dokonaną wykładnię prawa materialnego: zarówno co do art. 627 k.c. jak i w konsekwencji zastosowania art. 66 ust. 1 lit e) w zw. z art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych w zw. z art. 750 i 734 k.c. i objęcie A. O. obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym.
W konsekwencji Sąd doszedł do przekonania, że w niniejszej sprawie przyjmujący zamówienie zobowiązywał się jedynie do starannego przeprowadzenia wszystkich (powtarzalnych) czynności mających na celu przeprowadzenie cyklu szkoleń z zakresu technik pamięciowych i koncentracji oraz efektywnych technik uczenia się. Jednocześnie nawet sam fakt odbycia tych szkoleń objętych umowami na podstawie opracowanych wcześniej konspektów, nie stanowi rezultatu w rozumieniu art. 627 k.c. Takiemu zobowiązaniu nie można przypisać cech (essentialia negotii) umowy o dzieło (por. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z 16 listopada 2012 r., sygn. akt II GSK 1902/12, z 24 czerwca 2014 r. sygn. akt; II GSK 683/13, II GSK 935/13).
Uwzględniając przedstawione argumenty, brak jest więc jakichkolwiek usprawiedliwionych podstaw, aby podważać zasadność i prawidłowość stanowiska Prezesa NFZ, że umowę przedmiotem której, jak wynika z treści jej postanowień, było organizacja i przeprowadzenie określonych szkoleń - niezależnie od tego jak umowę tę nazwały jej strony - oceniać należało z uwzględnieniem jej charakteru i istoty, tj. jako umowę o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu.
W tym stanie rzeczy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na podstawie art. 151 p.p.s.a. oddalił skargę jako bezzasadną.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 24.07.2026. · Źródło