VI SA/Wa 268/19
WyrokWSA w Warszawie2019-05-28
Skład orzekający: Ewa Frąckiewicz, Danuta Szydłowska, Małgorzata Grzelak
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowa nazwana przez strony umową o dzieło, której przedmiotem jest przygotowanie i wygłoszenie wykładu, może być zakwalifikowana jako umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, w kontekście podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?Ratio decidendi
Sąd uznał, że kluczowe dla kwalifikacji umowy nie jest jej nazwa, lecz rzeczywista treść, cel i przedmiot. W przypadku umów dotyczących przygotowania i wygłoszenia wykładów, jeśli nie prowadzą one do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu materialnego lub niematerialnego, a polegają na starannym działaniu w celu przekazania wiedzy lub promocji, należy je traktować jako umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu. W konsekwencji, osoba wykonująca taką umowę podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.Stan faktyczny
Spółka A. Sp. z o.o. zawarła z M. W. dwie umowy nazwane umowami o dzieło, których przedmiotem było przygotowanie i wygłoszenie wykładów na tematy medyczne. Zakład Ubezpieczeń Społecznych uznał, że umowy te w rzeczywistości stanowiły umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, co skutkowało obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego. Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia utrzymał w mocy decyzję Dyrektora OW NFZ stwierdzającą podleganie M. W. obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Spółka wniosła skargę do WSA, zarzucając naruszenie przepisów prawa materialnego i postępowania, kwestionując kwalifikację umów jako umów o świadczenie usług. WSA oddalił skargę, podzielając stanowisko organów.Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Ewa Frąckiewicz Sędziowie Sędzia WSA Danuta Szydłowska Sędzia WSA Małgorzata Grzelak (spr.) Protokolant ref. staż. Lili Zawadzka po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 28 maja 2019 r. sprawy ze skargi A. Sp. z o.o. z siedzibą w W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] października 2018 r. nr [...] w przedmiocie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej, jako: "Prezes NFZ" lub "organ") decyzją z [...] października 2018r. działając na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 i art. 109 ust. 5 i 6 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e. ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2018 r. poz. 1510, z późn. zm.). zwanej dalej ..ustawą o świadczeniach" oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2017 r. poz. 1257, z późn. zm.), zwanej dalej "k.p.a.", w związku z art. 16 ustawy z dnia 7 kwietnia 2017 r. o zmianie ustawy - Kodeks postępowania administracyjnego oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 935), po rozpatrzeniu odwołania wniesionego przez spółkę [...] Sp. z o. o. z siedzibą w [...], od decyzji z dnia [...] lutego 2015 r. dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: dyrektor oddziału), w sprawie stwierdzenia, że M. W. podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania dwóch umów zawartych ze spółką [...] o wietle obecnych zaleceń świadczenie usług, w okresie od dnia 3 września 2011r. do dnia 3 września 2011 r. (umowa z 3 września 2011 r.) oraz od dnia 30 września 2011 r. do dnia 9 października 2011 r. ( umowa z 30 września 2011 r.) utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję.
Do wydania decyzji doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym:
Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w [...] (dalej: "ZUS") pismem z 22 grudnia 2014 r. zwrócił się do Narodowego Funduszu Zdrowia z wnioskiem o wydanie decyzji w sprawie objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym uczestnika postępowania z tytułu wykonywania obu wyżej opisanych umów cywilnoprawnych zawartych z płatnikiem składek. ZUS uznał, że zawarte umowy o dzieło, których przedmiotem było przygotowanie i wygłoszenie wykładu na temat odpowiednio: Leczenie chorych na raka jelita grubego w fazie uogólnienia w świetle obecnych zaleceń ( umowa z 3 września 2011 r.) oraz "Aktualne rekomendacje do stosowania czynników wzrostu" podczas [...] Warsztatów Onkologicznych (na podstawie umowy z dnia 30 września 2011 r.) spełniały warunki umowy o świadczenie usług, do której mają zastosowanie przepisy ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. z 2018 r. poz. 1025, z późn. zm.), zwanej dalej "k.c." dotyczące zlecenia. Zaznaczono, że płatnik składek nie dokonał zgłoszenia do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego Pana M. W. z tytułu zawartych umów oraz, że posiadał on inny tytuł do ubezpieczeń społecznych w okresie wykonywania analizowanych umów.
Do wniosku zostały załączone kserokopie następujących dokumentów:
• umowa o dzieło nr [...] zawarta pomiędzy płatnikiem składek a zainteresowana wraz z rachunkiem do umowy o dzieło z dnia 3 0 czerwca 2010 r.,
• formularz zatwierdzenia,
• prezentacja wygłoszonego wykładu,
• potwierdzenie przelewu wynagrodzenia na rachunek Zainteresowanej w wysokości 1284 zł,
• protokół kontroli dokonanej u [...] Sp. z o.o. z siedzibą w [...] z dnia [...] września 2014 r.,
• zastrzeżenia do protokołu kontroli wraz z intonacją o sposobie ich rozpatrzenia,
• protokół przesłuchania osoby reprezentującej płatnika składek z dnia [...] sierpnia 2014 r. oraz oświadczenie członka zarządu z dnia [...] sierpnia 2014 r.
Decyzją z [...] lutego 2015 r. Dyrektor [...]OW NFZ stwierdził, że Zainteresowany podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umów zawartych z płatnikiem składek w okresach: od dnia 3 września 2011 r. do dnia 3 września 2011 r. (na podstawie umowy z dnia 3 września 2011 r.) i od dnia 30 września 2011 r. do dnia 9 października 2011 r. (na podstawie umowy z dnia 30 września 2011 r.).
Rozpatrując odwołanie skarżącej spółki [...] od powyższej decyzji, Prezes NFZ szczegółowo omówił przepisy stanowiące podstawę prawną rozstrzygnięcia. Podkreślił, że z treści dwóch umów zawartych przez skarżącą spółkę z uczestnikiem postępowania, nazwanych przez strony umowami o dzieło, wynika, iż :
• płatnik składek prowadzi prace badawczo-rozwojowe oraz działania związane z wprowadzeniem i marketingiem produktów leczniczych do obrotu;
• Zainteresowany określony jako Usługodawca, posiada doświadczenie oraz wiedzę fachową z zakresu onkologii;
• Płatnik składek zlecił Zainteresowanemu świadczenie usług określonych dokładnie w treści art. 1 zawartych umów, co oznacza, że Zainteresowany na mocy umów miał świadczyć usługi sprowadzające się do:
- przygotowania i wygłoszenia wykładu pt. "Leczenie chorych na raka jelita grubego w fazie uogólnienia w świetle obecnych zaleceń" dnia 3 września 2011 r. (umowa zawarta w dniu 3 września 2011 r.)
- przygotowania i wygłoszenia wykładu pt. "Aktualne rekomendacje do stosowania czynników wzrostu" dnia 9 października 2011 r. podczas [...] Warsztatów Onkologicznych, (umowa zawarta w dniu 30 września 2011 r.);
- za wykonaną usługę Zainteresowanemu przysługiwało wynagrodzenie w wysokości 4000 zł brutto (umowa z dnia 3 września 2011 r.) i 4000 zł brutto (umowa z dnia 30 września 2011 r.), które jak zgodnie strony ustaliły stanowi godziwą wartość rynkową;
- Zainteresowany zapewnił, że jest w pełni upoważniony do zawarcie tego typu umów oraz spełnia wszystkie wymagane prawem wytyczne aby móc zrealizować zawarte umowy oraz nie będzie inicjować jakichkolwiek kontaktów z urzędami (tj. Ministerstwem Zdrowia. Urzędem Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych, Agencją Oceny Technologii Medycznych, Głównym Inspektoratem Farmaceutycznym) dotyczących zawartych umów.
Ponadto każda umowa regulowała szereg spraw związanych z poufnością informacji (w zakresie dostępu do materiałów, ich ujawniania, zwrotu, informacji należących do osoby trzeciej), prawami własności intelektualnej, stosunkami wiążącymi strony określającymi niezależność Zainteresowanemu w działaniu, braku stosunku pracy, potrąceń, podatku oraz składek na ubezpieczenie społeczne i ewentualnych korzyści.
Zawarte umowy określały również okres obowiązywania, kwestie związane z ewentualnym rozwiązaniem każdej umowy, zrzeczeniem się praw, jej zmianami, rozdzielnością postanowień, zawiadomieniami, oświadczeniami publicznymi, przeniesieniem obowiązków, prawami właściwymi i systemem prawa.
Z przekazanego przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych [...] Oddział w [...] materiału dowodowego wynika, że wykłady odbyły się zgodnie z postanowieniami umownymi we wskazanych terminach. Z treści formularzy zatwierdzenia umów wynika, iż wystąpienia Zainteresowanego miały polegać m.in. na przygotowaniu i przekazaniu wiedzy oraz informacji wskazanych przez płatnika składek w kontekście leków produkowanych przez płatnika składek tj. VECTIBIX oraz NEULASTA. Z tytułu wykonania umów wypłacono Zainteresowanemu wynagrodzenie w formie świadczenia pieniężnego w wysokości określonej w art, 1 pkt 2.1 każdej umowy.
Organ podniósł, iż płatnik składek zajmuje się przede wszystkim produkcją leków, kosmetyków, wyrobów medycznych, prowadzeniem prac badawczo-rozwojowych oraz działaniami marketingowymi w zakresie wprowadzania do obrotu produktów leczniczych.
Odnosząc się do oceny charakteru zawartych umów, organ przywołał treść art. 627 oraz art. 734 § 1 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (tekst jedn. Dz.U. z 2018 r., poz. 1025 ze zm.; dalej, jako: "k.c.") dotyczących odpowiednio umowy o dzieło oraz umowy zlecenia. Wyjaśnił, że powstała w praktyce obrotu umowa może łączyć w sobie elementy charakterystyczne dla umowy zlecenia (o świadczenie usług) i umowy o dzieło. W takim przypadku, o tym, jaki jest to stosunek prawny, decydują cechy przeważające. Zdaniem organu, przedmiot spornej umowy posiadał cechy charakterystyczne dla umów o świadczenie usług (umowy starannego działania), do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.). Przyjęcie, iż strony łączyła umowa o dzieło, podczas gdy jej treść i sposób wykonania wskazują na przeważające cechy właściwe dla umowy o świadczenie usług, byłoby niezgodne z właściwością stosunku prawnego. W opinii Prezesa NFZ, wykonywanie przez uczestnika spornej umowy było ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzającym do osiągnięcia skutku w postaci rozpowszechniania wiedzy o określonym produkcie medycznym w ramach wykładu informującego o konkretnym zagadnieniu medycznym wygłoszonym podczas spotkania naukowego z personelem medycznym. Innymi słowy, zawarta umowa była w istocie umową o świadczenie usług. Prezes NFZ podzielił, zatem stanowisko Dyrektora [...]OW NFZ w tym zakresie, jednak wskazał na nieco odmienną argumentację swojej opinii.
Odnosząc się do twierdzenia płatnika składek, że na podstawie umowy o dzieło uczestnik postępowania samodzielnie zobowiązał się przygotować, a następnie opracować - w oparciu o własną wiedzę i doświadczenie oraz analizę oddziaływania produktów farmaceutycznych oferowanych przez skarżącą - materiały edukacyjne, które zostały przekazane płatnikowi składek oraz zaprezentowane potencjalnym odbiorcom produktów skarżącej w trakcie przeprowadzonego przez zainteresowanego wykładu, organ zaakcentował, iż tak sprecyzowany przedmiot umowy ocenił w kontekście funkcji i celu społeczno-gospodarczego, jaką miały spełnić przygotowane i przeprowadzone przez zainteresowanego wykłady.
W opinii Prezesa NFZ, zrealizowane wykłady stanowiły reklamę i promocję produktu leczniczego, wytwarzanego przez skarżącą, ale nie polegającą na dostarczeniu gotowego produktu, tj. utworu w postaci reklamy (dźwiękowej, wizualnej czy tekstowej), tylko na wykonywaniu czynności faktycznych – agitowania.
W formularzu zatwierdzenia został konkretnie wskazany preparat, który zainteresowana miała promować na mocy zawartej umowy, a ponieważ podmiotem zlecającym wykonywanie umowy była firma zajmująca się produkcją, badaniem, wprowadzeniem i marketingiem produktów leczniczych do obrotu, zaś wykład był wygłoszony w ramach spotkania naukowo-szkoleniowego dla personelu medycznego, to do tego rodzaju działalności mają zastosowanie przepisy ustawy z dnia 6 września 2001 r. Prawo farmaceutyczne (tekst jedn. Dz.U. z 2017 r., poz. 221 ze zm.). Powołując się na art. 52 ust. 1 i ust. 2 ww. ustawy, organ wskazał, że w świetle tych przepisów, nie ma wątpliwości, iż celem analizowanej umowy było informowanie osób uprawnionych do wystawiania recept o działaniu leków VECTIBIS oraz NEULASTA, co w jego opinii jest reklamą produktu leczniczego, a tego rodzaju czynności bez wątpienia są realizowane w ramach świadczenia usług. Świadczenie czynności reklamowych (w przeciwieństwie do dostarczenia gotowej reklamy jako utworu), nie może być wykonywane w ramach umowy o dzieło, albowiem czynności te nie mogą przynieść obiektywnie pewnego rezultatu (np. w postaci nakłonienia lekarzy do ordynowania konkretnego leku). Wykonawca nie może podjąć się osiągnięcia tego typu rezultatu, ponieważ nie od niego zależy ostateczny efekt przeprowadzenia wykładu. Wykonawca może jedynie zapewnić staranne działanie przy wykonywaniu czynności agitowania. Stanowisko to potwierdza m.in. orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wyrażone np. w wyroku z dnia 5 maja 2011 r. (sygn. akt C-249/09). Ponadto ustawodawca zgodnie w art. 58. ust 2 ustawy prawo farmaceutyczne przesądził, że reklama leków w postaci spotkań promocyjnych może być kierowana wyłącznie do profesjonalistów. Wykład będący przedmiotem omawianych umów zawartych przez Zainteresowanego i płatnika składek spełnia dyspozycję tego przepisu. Prezes NFZ dodał, że z perspektywy zgodności reklamy w postaci promocyjnego spotkania z prawem najistotniejsze jest, by przejawy gościnności (wyrażające się np. w organizowaniu spotkań w bardzo atrakcyjnych miejscach), zakres merytoryczny oraz dodatkowe okoliczności nie wykraczały poza cel spotkania, a więc bezpośrednią promocję produktów leczniczych. W ocenie organu, za zakwalifikowaniem wykładów jakie wygłosił Zainteresowany w ramach zawartych umów jako usługi będącej reklamą produktów płatnika składek przemawia również stanowisko, jakie [...] [...] Urząd Skarbowy wyraził w piśmie znak: [...], w którym wyjaśnił, iż wydatki na zakup gadżetów firmowych oraz sponsorowanie posiedzenia, zjazdów i kongresów naukowych to koszt uzyskania przychodów dystrybutora leków.
Odnosząc się do argumentacji z odwołania, że cechami przemawiającymi za zakwalifikowaniem przedmiotu umów jako dzieła jest jednoznaczne, ścisłe określenie tematu wykładów, który był niespecyficzny i niestandardowy należy zauważyć, że przygotowywane wykłady miały być zgodnie z zawartymi umowami opracowane na konkretny wskazany temat i w taki sposób aby wspomagać marketing płatnika składek oraz promować jego interesy. Ponadto po przeanalizowaniu wygłoszonych wykładów trudno oprzeć się wrażeniu, że był odwzorowaniem wytycznych i standardów leczenia pacjentów cierpiących na schorzenia onkologiczne, u których zastosowano preparaty płatnika składek, zatem nie sposób mówić tu o procesie twórczym Zainteresowanego.
. W dalszej części płatnik składek wyjaśnia, że: względu na charakter działalności prowadzonej przez Spółkę, wykorzystywała ona rezultat prac Ubezpieczonego w celu zaznajomienia potencjalnych odbiorców z oferowanymi przez Spółkę produktami oraz w konsekwencji, w celu dystrybucji tych produktów. Ponieważ wytworzenie materiałów dydaktycznych dotyczących oferowanych przez Spółkę produktów oraz wygłoszenie specjalistycznych wykładów o tematyce medycznej, dotyczącego oddziaływania wyrobów biotechnologicznych Spółki wymagało posiadania specjalistycznej wiedzy. Spółka wykorzystała w ramach prowadzonej przez nią działalności rezultaty prac Ubezpieczonego". Wobec powyższego, według Prezesa NFZ, wykłady do których przygotowania i wygłoszenia zobowiązany był Zainteresowany miały charakter wykładów promujących dany lek, którego producentem był płatnik składek, a więc tematyka prezentacji była precyzyjna i jasno określona, natomiast ze względu na podjęte zagadnienie - specjalistyczna. Nie zmienia to jednak faktu, że realizacja każdego wykładu odbywała się w ramach świadczenia usług, których przedmiot ściśle wpisywał się w zakres działalności spółki, co znajduje potwierdzenie w protokole przesłuchania w charakterze świadka Pani R. M., reprezentującej płatnika składek, która wyjaśniła, że: "Umowy o dzieło były zawierane na przygotowanie i przeprowadzenie wykładów na tematy związane z działalnością firmy czyli przeprowadzanymi badaniami, wprowadzanymi do obiegu leków i ich wpływem na poszczególne schorzenia". W treści umowy Zainteresowanego określono jako Usługodawcę, który posiadając wiedzę fachową i doświadczenie z zakresu onkologii miał wspomagać marketing i wprowadzenie do obrotu produktu leczniczego, produkowanego przez płatnika składek. Potwierdza to zasadność przyjętego stanowiska, że Zainteresowany świadczył na rzecz płatnika składek usługi w zakresie reklamy produktu leczniczego.
Odnosząc się do argumentu płatnika składek dotyczącego aspektu całkowitej samodzielności Zainteresowanego w realizacji każdej zawartej umowy, zobowiązania do przekazania opracowanych materiałów oraz poprowadzenia wykładów, których słuchacze byli potencjalnymi odbiorcami oferowanego przez płatnika składek produktu organ wskazał, że nie podziela tego poglądu strony. Zawarte umowy szczegółowo określały warunki oraz sposób ich wykonania poprzez wskazanie miejsca, czasu, tematu i kwestii związanych z poufnością, dostępem, ujawnianiem informacji. Samodzielność ta była bowiem ograniczona do zakresu realizacji przedmiotu umów i celu dla którego zawarto umowę: promowania interesów płatnika składek. Promocja wyklucza więc przedstawienie skuteczności stosowania promowanego leku w negatywnym świetle. O ile własna publikacja czy samodzielne opracowanie, stworzone w ramach własnej działalności dotyczące zagadnień onkologicznych, sporządzone na podstawie autorskich obserwacji mogłoby być zakwalifikowane jako dzieło, to już opracowanie materiałów informacyjnych, w ramach marketingu płatnika składek, mające cechy promocji leku w ramach przedmiotu działalności płatnika składek, nie może być traktowane jako dzieło, ale reklamę produktu leczniczego w rozumieniu ustawy prawo farmaceutyczne. Zdaniem organu, powyższe stanowisko potwierdza analiza prezentacji towarzyszącej wykładom a także sam płatnik, który wyraźnie potwierdza to w odwołaniu: "To właśnie rezultaty prac Ubezpieczonego stanowiły przedmiot zawartych z nim umów o dzieło i to one przedstawiały dla Spółki realną wartość w obrocie. Bezpośrednio wspierały one bowiem procesy dystrybucji produktów medycznych Spółki" tak, aby promujący leki wykład przyczynił się do większej sprzedaży produktów. Szczególnie, że zgodnie z formularzem zatwierdzenia Zainteresowany miał dokładnie wskazane preparaty, które na podstawie zawartych umów miał promować. Jeśli płatnik składek jasno określał wymagane treści promujące dany lek świadczy to po pierwsze o fakcie, że ich ewentualny brak w przygotowanym wykładzie nie jest wadą fizyczną, ale niestarannością, nierzetelnością w realizacji zawartej umowy a po drugie, że odpowiedzialność za ujęte w wykładzie treści wobec osób trzecich spoczywała na płatniku składek a nie na Zainteresowanym. W związku z powyższym organ nie zgodził się ze skarżącą spółką, że: Materialnym efektem prac Ubezpieczonego było wytworzenie materiałów dydaktycznych o skonkretyzowanym charakterze i obejmujących wysoce specjalistyczne zagadnienia z zakresu medycyny. Niepowtarzalność oraz samodzielny charakter tego elementu dzieł Ubezpieczonego, nie powinny budzić zdaniem Skarżącej wątpliwości, jeżeli jednak płatnik składek później weryfikował i sprawdzał przygotowany materiał. Według Prezesa NFZ, stoi to bez wątpienia w opozycji do argumentacji dotyczącej samodzielności Zainteresowanego w realizacji analizowanych umów.
Biorąc po uwagę zarzuty z odwołania, z których wynika, że ze względu na treść art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim, wykłady Zainteresowanego stanowiły dzieło, organ wskazał, iż są one również chybione. Po pierwsze, żaden zapis zawartych przez strony umów nie reguluje ani nawet nie odnosi się do kwestii uznania pracy Zainteresowanego za utwór w myśl przepisów ustawy o prawie autorskim. Natomiast zgodnie z treścią ww. przepisu ustawy o prawie autorskim przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia. Wprawdzie na gruncie obowiązujących przepisów ustawy o prawie autorskim wygłoszenie i prowadzenie wykładów bywa zakwalifikowane jako dzieło o charakterze niematerialnym, ale umowy o dzieło autorskie nie są tożsame z umowami o dzieło w ujęciu przepisów prawa cywilnego.
Zainteresowany korzystał z istniejącego już dorobku naukowego w danym zagadnieniu, a więc nie był to tylko jego własny proces twórczy. Odnosząc się do twierdzenia skarżącej, iż zaskarżona decyzja organu I instancji naruszała przepisy art. 65 § 1 i 2 k.c., Prezes NFZ wskazał, że zgodny zamiar stron i cel umowy, o których mowa w tym przepisie, nie mogą służyć obchodzeniu prawa, w tym przypadku regulacji dotyczących obowiązku odprowadzania składki na ubezpieczenie zdrowotne. Podkreślił, że zainteresowana zawarła ze skarżącą umowę, z której nie wynika, by zobowiązała się w niej do wykonania ściśle określonego utworu - dzieła. Zobowiązanie dotyczyło, przygotowania i przeprowadzenia z należytą starannością wykładu, który w świetle treści umowy - należało kwalifikować do kategorii świadczenia usług. Natomiast badanie intencji umawiających się stron powinno mieć miejsce jedynie wówczas, gdy treść umowy budzi wątpliwości interpretacyjne, co nie miało miejsca w niniejszej sprawie.
Organ odwoławczy nie kwestionuje również faktu posiadania specjalistycznej wiedzy przez Zainteresowanego. Jednakże sposób realizacji oraz charakter wykonywanych przez niego czynności na rzecz płatnika składek jest właściwy dla umów zlecenia, polegał bowiem na starannym wykonywaniu szeregu czynności na rzecz podmiotu, który w zakresie swojej działalności zajmuje się sprzedażą i dystrybucją leków, działalnością marketingową i badawczą (z zeznań Pani R. M.). Czynności wykonywane przez Zainteresowanego, a w szczególności przeprowadzone wykłady dla personelu medycznego miały informować odbiorców (środowisko medyczne), o danym zagadnieniu medycznym w świetle produkowanego leku. Innymi słowy Zainteresowany świadczył usługi promujące lek wytwarzany przez płatnika składek. Należy zaznaczyć, iż świadczenie Zainteresowanego nie polegało na dostarczeniu gotowego produktu w postaci reklamy (utworu), ale dokonaniu czynności faktycznych - zachęcania, przedstawienia produktu w pozytywnym świetle.
W tym przypadku materialny wytwór twórczości wykładowcy w postaci przygotowanego przez Zainteresowanego opracowania, na który powołuje się w odwołaniu strona, trudno uznać za rezultat obiektywnie pewny, samoistny, niezależny i określony w umowie, gdyż celem działań wynikających z umowy było promowanie, informowanie lekarzy którzy mają prawo przepisywania leków o produkcie leczniczym produkowanym przez płatnika składek w kontekście zagadnienia medycznego jakim są schorzenia onkologiczne. Wszelkie działania Zainteresowanego, które doprowadziły do opracowania materiału oraz zaprezentowane wykłady sprowadzają się jedynie do celu każdej zawartej umowy jakim było informowanie o produkcie leczniczym, którego producentem jest płatnik składek i promowanie jej interesów.
Żaden element zawartych umów czy złożone zeznania nie wskazują zatem, iż ich realizacja miała prowadzić to wytworzenia dzieła w postaci samoistnego, niezależnego i określonego rezultatu. Wielokrotnie natomiast jest podkreślone, że realizacja zobowiązań wynikających z umowy polegała na świadczeniu usług. Czynności polegające na przygotowaniu i wygłoszeniu wykładu dla lekarzy lub innych pracowników ochrony zdrowia w żaden sposób nie zmierzają do powstania nowego bądź zmodyfikowanego w sposób stanowiący o jego indywidualnym charakterze, samoistnego dzieła.
W ocenie organu odwoławczego całokształt podjętych przez Zainteresowanego działań miał na celu poinformowanie lekarzy biorących udział w warsztatach o leku produkowanym przez płatnika składek, zatem istota obowiązków wynikających z zawartych umów sprowadzała się do reklamowania produktów leczniczych w rozumieniu ustawy prawo farmaceutyczne, a więc była świadczeniem usług. Rezultat w postaci przygotowanego wykładu pełnił tu rolę pomocną aby "lepiej", "skuteczniej" zaprezentować dany produkt leczniczy, co potwierdza zgromadzony materiał dowodowy.
Dobrze prowadzony przez specjalistę w danej dziedzinie wykład nie powinien być mechanicznym odtworzeniem treści opracowania, ale na każdym wykładzie dobór słów, przykładów może być inny. Nie zmienia to jednak typowej usługi w wymagany efekt. Również wkład prowadzącego wykłady w postaci wysiłku umysłowego włożonego w każdorazowe przygotowanie wymagany jest przy każdej pracy umysłowej i jest wykładnikiem tylko obowiązku starannego działania. Jak już podkreślono wcześniej, materialny wytwór twórczości wykładowcy w postaci przygotowanego przez Zainteresowanego opracowania, na który powołuje się w odwołaniu strona, trudno uznać za rezultat ale raczej za materiał pomocniczy w oparciu, o który wykłady są realizowane i jednocześnie pełniący funkcję informującą środowisko medyczne o zagadnieniach onkologicznych z uwzględnieniem produktów płatnika składek.
Należy zauważyć, iż żaden przepis umów nie definiuje wprost kwestii weryfikowania pracy Zainteresowanego. Nie wiadomo również w jaki sposób osoba weryfikująca i "odbierająca" wykład miałaby dokonać sprawdzenia prawidłowości wykonania tego dzieła w sytuacji, kiedy same umowy tego nie wskazują. Zainteresowany zobowiązał się na mocy zawartych umów do promowania produktów płatnika składek z najwyższą starannością i według swojej najlepszej wiedzy oraz umiejętności, poprzez przygotowanie i wygłoszenie wykładów informujących o danym leku co jest charakterystyczne dla umów zlecenia.
Odnosząc się do twierdzenia płatnika składek, iż zaskarżona decyzja organu I instancji naruszała przepisy art. 65 § 1 oraz 2 k.c., gdyż strony zgodnie postanowiły, że zawarte przez nie umowy będą umowami o dzieło, a wiążący je stosunek prawny spełniał przedmiotowo istotne cechy umów o dzieło, niedopuszczalna jest zmiana charakteru tego stosunku w toku wykładni zawartych umów. Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia nie zgadza się z zarzutem naruszenia ww. przepisów k.c. bowiem faktycznie w każdej umowie należy badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, ale zgodny zamiar stron i cel umowy, o których mowa w tym przepisie, nie mogą służyć obchodzeniu prawa, w tym przypadku regulacji dotyczących obowiązku odprowadzania składki na ubezpieczenie zdrowotne. Dokonując wykładni umowy zgodnie z art. 65 § 1 i 2 k.c., należy zbadać: treść umowy (w szczególności essentialia negotii), rzeczywiste intencje stron składających oświadczenia woli, rzeczywisty sposób rozumienia złożonych oświadczeń woli (cel i sens składanych oświadczeń), kontekst sytuacyjny, profesjonalizm stron, umowy przez jej strony oraz istotę obowiązków umownych, które na siebie zawierający umowę przyjmują. W kontekście powyższego płatnik składek w swoich rozważaniach dotyczących wykładni oświadczeń woli pominął okoliczność, iż umowę należy interpretować w szczególności zgodnie z jej celem społeczno-gospodarczym, interesem stron i okolicznościami, w których była zawarta. Tymczasem okoliczności i cel zawarcia umowy wykluczają, jakoby zamiarem stron było świadczenie usługi tudzież dzieła o charakterze edukacyjnym. Tego typu cel pozostawałby w sprzeczności z profilem prowadzonej przez płatnika składek działalności gospodarczej.
Organ podniósł, że zainteresowany zawarł z płatnikiem składek dwie umowy, z których nie wynika, by zobowiązał się w nich do wykonania ściśle określonego utworu - dzieła. Zobowiązanie dotyczyło, przygotowania i przeprowadzenia z należytą starannością wykładów, które w świetle treści każdej umowy - należało kwalifikować do kategorii świadczenia usług. Natomiast badanie intencji umawiających się stron powinno mieć miejsce jedynie wówczas, gdy treść umów budzi wątpliwości interpretacyjne. Tymczasem w rozpoznawanej sprawie zarówno przedmiot, treść, jak i cel umów, takich wątpliwości nie budzą, gdyż Zainteresowany przyjął na siebie obowiązek wykonania określonych czynności składających się na proces przygotowania i przeprowadzenie wykładów w zakresie promowania produktów płatnika składek.
Ponieważ w kompetencjach Zakładu Ubezpieczeń Społecznych nie leży obowiązek wydania decyzji w zakresie ubezpieczenia zdrowotnego, konieczne stało się wydanie decyzji przez dyrektora Podlaskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia o objęciu Zainteresowanego ubezpieczeniem zdrowotnym, jako konsekwencji zawarcia umów cywilnoprawnych o charakterze umów o świadczenie usług, do których mają odpowiednie zastosowanie przepisy o zleceniu (zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach).
Odnosząc się do twierdzenia płatnika składek, iż zaskarżona decyzja organu I instancji naruszała przepisy art. 65 § 1 oraz 2 k.c., gdyż strony zgodnie postanowiły, że zawarte przez nie umowy będą umowami o dzieło, a wiążący je stosunek prawny spełniał przedmiotowo istotne cechy umów o dzieło, niedopuszczalna jest zmiana charakteru tego stosunku w toku wykładni zawartych umów. Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia nie zgadza się z zarzutem naruszenia ww. przepisów k.c. bowiem faktycznie w każdej umowie należy badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, ale zgodny zamiar stron i cel umowy, o których mowa w tym przepisie, nie mogą służyć obchodzeniu prawa, w tym przypadku regulacji dotyczących obowiązku odprowadzania składki na ubezpieczenie zdrowotne. Dokonując wykładni umowy zgodnie z art. 65 § 1 i 2 k.c., należy zbadać: treść umowy (w szczególności essentialia negotii), rzeczywiste intencje stron składających oświadczenia woli, rzeczywisty sposób rozumienia złożonych oświadczeń woli (cel i sens składanych oświadczeń), kontekst sytuacyjny, profesjonalizm stron, umowy przez jej strony oraz istotę obowiązków umownych, które na siebie zawierający umowę przyjmują. W kontekście powyższego płatnik składek w swoich rozważaniach dotyczących wykładni oświadczeń woli pominął okoliczność, iż umowę należy interpretować w szczególności zgodnie z jej celem społeczno-gospodarczym, interesem stron i okolicznościami, w których była zawarta. Tymczasem okoliczności i cel zawarcia umowy wykluczają, jakoby zamiarem stron było świadczenie usługi tudzież dzieła o charakterze edukacyjnym. Tego typu cel pozostawałby w sprzeczności z profilem prowadzonej przez płatnika składek działalności gospodarczej.
Zainteresowany zawarł z płatnikiem składek dwie umowy, z których nie wynika, by zobowiązał się w nich do wykonania ściśle określonego utworu - dzieła. Zobowiązanie dotyczyło, przygotowania i przeprowadzenia z należytą starannością wykładów, które w świetle treści każdej umowy - należało kwalifikować do kategorii świadczenia usług. Natomiast badanie intencji umawiających się stron powinno mieć miejsce jedynie wówczas, gdy treść umów budzi wątpliwości interpretacyjne. Tymczasem w rozpoznawanej sprawie zarówno przedmiot, treść, jak i cel umów, takich wątpliwości nie budzą, gdyż Zainteresowany przyjął na siebie obowiązek wykonania określonych czynności składających się na proces przygotowania i przeprowadzenie wykładów w zakresie promowania produktów płatnika składek. Ponieważ w kompetencjach Zakładu Ubezpieczeń Społecznych nie leży obowiązek wydania decyzji w zakresie ubezpieczenia zdrowotnego, konieczne stało się wydanie decyzji przez dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia o objęciu Zainteresowanego ubezpieczeniem zdrowotnym, jako konsekwencji zawarcia umów cywilnoprawnych o charakterze umów o świadczenie usług, do których mają odpowiednie zastosowanie przepisy o zleceniu (zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach).
Zgodnie bowiem z ww. art. ustawy o świadczeniach - obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, którymi są m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami k.c. stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, lub osoby z nimi współpracujące. W związku z powyższym osoba spełniająca przesłanki do podlegania ubezpieczeniu społecznemu z tytułu umowy zlecenia podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu.
Oznacza to, że w sytuacji gdy zawarte umowy byłyby dla zainteresowanego jedynym tytułem do podlegania ubezpieczeniom społecznym to organem rozstrzygającym o tym obowiązku w zakresie ubezpieczeń społecznych, a więc i ubezpieczenia zdrowotnego jest wyłącznie Zakład Ubezpieczeń Społecznych. W analizowanej sprawie M. W. posiadał inny tytuł do obowiązkowych ubezpieczeń społecznych zatem na podstawie art. 109 ust. 1 i 3 ustawy o świadczeniach, organ rentowy zgłosił wniosek do Narodowego Funduszu Zdrowia o wydanie decyzji rozstrzygającej w zakresie objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym z tytułu umów zawartych z płatnikiem składek. Z kolei zgodnie z art. 109 ust. 2 ustawy o świadczeniach, sprawy z zakresu wymierzania i pobierania składek na ubezpieczenie zdrowotne należą do właściwości organów ubezpieczeń społecznych. Oznacza to, iż organem zobowiązanym do prawidłowego ustalenia wymiaru składki na ubezpieczenie zdrowotne dla Zainteresowanego jest Zakład Ubezpieczeń Społecznych.
Prezes NFZ nie podzielił ponadto zarzutów skarżącej dotyczących naruszenia art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. w związku z art. 109 ust. 6 ustawy o świadczeniach. W ocenie Prezesa NFZ, organ I instancji podjął odpowiednie czynności zmierzające do zebrania pełnego materiału dowodowego, które wskazują, że zadania wykonywane przez uczestnika w ramach zawartej umowy stanowią powtarzalny ciąg czynności usługowych w zakresie informowania o danym leku (reklama). Sama umowa nie precyzuje również wynikającego z niej rezultatu, bowiem przygotowany wykład pełnił funkcję pomocniczą przy promowaniu produktów skarżącej. Słusznie, zatem organ I instancji uznał, że opisywane czynności były wykonywane w ramach umów o świadczenie usług, do których mają zastosowanie przepisy o zleceniu.
W świetle powyższego Prezes NFZ nie znalazł podstaw do uchylenia bądź zmiany decyzji organu I instancji.
Na powyższą decyzję Prezesa NFZ spółka [...], reprezentowana przez adwokata, wniosła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie (WSA).
Zaskarżonej decyzji zarzuciła:
1. naruszenie przepisów postępowania, które prowadzi do nieważności postępowania, tj. naruszenie art. 6 oraz art. 156 § 1 pkt 2 K.p.a. w zw. z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e Ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej, art. 6 ust. 1 pkt 4 i art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (dalej: "Ustawa o systemie ubezpieczeń") poprzez niestwierdzenie braku podstawy prawnej do wydania przez Dyrektora OW NFZ decyzji w niniejszej sprawie, podczas gdy ewentualny obowiązek podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu wynika z przepisów prawa i brak jest podstaw prawnych do wydawania decyzji w tym zakresie,
2. naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, tj.:
a. naruszenie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e. w zw. z art. 85 ust. 4 Ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej w zw. z art. 627 i art. 734 § 1 w zw. z art. 750 Kodeksu cywilnego (dalej: "K.c."), poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na błędnym przyjęciu, że Wykładowca podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu umowy zawartej ze Spółką dnia 10 czerwca 2010 r. (dalej: "Umowa"), wynikające z błędnego uznania, że Umowa stanowi umowę o świadczenie usług, podczas gdy była to umowa o dzieło, której nie obejmuje obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego;
b. naruszenie art, 65 § 1 i § 2 K.c. poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na dokonaniu niewłaściwej wykładni oświadczeń woli stron Umowy i stwierdzenie, że wolą stron było świadczenie usług, a nie wykonanie dzieła.
W oparciu o tak sformułowane zarzuty spółka wniosła o wniosła o stwierdzenie nieważności zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji organu I instancji i umorzenie postępowania, ewentualnie o uchylenie w całości zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji organu I instancji i umorzenie postępowania, a także o zasądzenie kosztów postępowania.
W uzasadnieniu skargi skarżąca rozwinęła i szczegółowo uzasadniła podniesione zarzuty.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o oddalenie wniesionego środka zaskarżenia, podtrzymując w całości argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Skarga nie zasługuje na uwzględnienie.
Dokonując oceny zgodności z prawem zaskarżonej decyzji, działając w granicach sprawy, nie będąc przy tym związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną [art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz.U. 2018 r., poz. 1302; dalej jako: "p.p.s.a.")], Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie stwierdza, że w działaniu organów orzekających w sprawie nie dopatrzył się nieprawidłowości, w tym - w zakresie zarzutów podniesionych w skardze - które uzasadniałyby wyeliminowanie z obrotu prawnego zaskarżonej decyzji Prezesa NFZ.
Rozważając w pierwszej kolejności zarzut najdalej idący, a mianowicie naruszenia art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a., WSA w Warszawie uznaje, że brak jest podstaw do stwierdzenia nieważności decyzji wydanej w niniejszej sprawie przez Dyrektora OW NFZ, a w konsekwencji nie ma również podstaw do stwierdzenia przez WSA w Warszawie nieważności ww. decyzji oraz utrzymującej ją w mocy decyzji Prezesa NFZ z [...] października 2018 r., o co wnosi skarżąca spółka.
Zgodnie z art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. organ administracji publicznej stwierdza nieważność decyzji, która wydana została bez podstawy prawnej lub z rażącym naruszeniem prawa. Wbrew przekonaniu spółki, Dyrektor OW NFZ był uprawniony do wydania decyzji o objęciu ubezpieczeniem zdrowotnym albowiem obowiązek wydania rozstrzygnięcia w tym zakresie nie znajduje się w gestii ZUS. Jak wynika ze znanego Sądowi orzecznictwa w sprawach dotyczących stwierdzenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu najczęściej spotykaną sytuacją jest, gdy ZUS w trakcie kontroli przeprowadzanej u płatnika składek zauważa nieprawidłowości polegające na nieodprowadzaniu składek na ubezpieczenie społeczne i zdrowotne z uwagi na zawarcie umowy o dzieło, podczas gdy w opinii organu rentowego jest to umowa o świadczenie usług. Z art. 109 ust. 1 ustawy o świadczeniach wynika, że dyrektor oddziału wojewódzkiego NFZ rozpatruje indywidualne sprawy z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego, przy czym do indywidualnych spraw z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego zalicza się sprawy dotyczące objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym i ustalenia prawa do świadczeń. Przepis ten należy rozumieć w ten sposób, że wydanie decyzji przez NFZ jest konieczne w przypadkach szczególnych, tj. wówczas, gdy chodzi o osoby, które ubiegają się o dobrowolne ubezpieczenie zdrowotne, albowiem o zawarciu z daną osobą umowy dobrowolnego ubezpieczenia zdrowotnego decyduje wyłącznie ta Instytucja (taka sytuacja nie ma miejsca w rozpatrywanej sprawie), czy też w sytuacjach wątpliwych, tj. wtedy, kiedy dopiero decyzja NFZ może rozstrzygnąć istniejące wątpliwości, co do podlegania przez daną osobę obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu. Jak wynika z akt sprawy, uczestnik posiadał inny tytuł do obowiązkowego ubezpieczenia społecznego, zatem na podstawie art. 109 ust. 1 i 3 ustawy o świadczeniach, organ rentowy zgłosił wniosek do Narodowego Funduszu Zdrowia o wydanie decyzji rozstrzygającej w zakresie objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym z tytułu zawartej ze skarżącą umowy a więc organ musiał rozstrzygnąć istniejące wątpliwości, co do podlegania przez tą osobę obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu (patrz też: G. Machulak, A. Pietraszewska-Macheta, A. Sikorko, Komentarz do art. 109 i art. 110 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, 2010, LEX nr 8041).
WSA zwraca uwagę, że Sąd Najwyższy w wyroku z 29 stycznia 2014 r ., sygn. akt II UZ 257/13, uznał za słuszne zawężenie uprawnień dyrektora oddziału NFZ do wydawania decyzji o podleganiu ubezpieczeniu zdrowotnemu – jedynie do wyjątkowych przypadków (tak jak to miejsce w niniejszej sprawie). Świadczy też o tym chociażby istniejące orzecznictwo sądów administracyjnych (np. wyrok NSA z 14 października 2011 r., sygn. akt II GSK 1011/10).
Obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, którymi są m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami k.c. stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, lub osoby z nimi współpracujące. W związku z powyższym, osoba spełniająca przesłanki do podlegania ubezpieczeniu społecznemu z tytułu umowy zlecenia podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu (art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach).
Należy podzielić pogląd tutejszego Sądu zawarty w wyroku z 11 lutego 2013 r., sygn. akt VI SA/Wa 2326/12 (orzeczenia sądów administracyjnych są dostępne w bazie internetowej na stronie Naczelnego Sądu Administracyjnego: orzeczenia.nsa.gov.pl). W orzeczeniu tym podano: "Zajmując stanowisko w sprawach stwierdzenia objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym osób zatrudnionych na podstawie umów cywilnoprawnych, a w szczególności umów o dzieło i umów zlecenia, a także innych umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, organy NFZ mają na mocy ustawy o świadczeniach prawo badania charakteru tych umów i wypowiadania się, co do treści łączącego strony stosunku prawnego. Dotyczy to w szczególności zakwalifikowania określonej umowy, jako umowy o dzieło, której zawarcie nie skutkuje obowiązkiem objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym, jak i zakwalifikowania jej, jako umowy zlecenia, bądź innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia - co już wywołuje, zgodnie z ustawą o świadczeniach, obowiązek objęcia wykonawcy tej umowy ubezpieczeniem zdrowotnym. Tak, więc, wbrew twierdzeniu skarżącej, organy NFZ mają podstawy prawne, aby dokonywać ustaleń, co do rodzaju umowy, jaka łączy strony, wbrew woli tych stron".
Z kolei Sąd Apelacyjny w [...] w wyroku z [...] października 2015 r., sygn. akt [...] wyjaśnił, iż na mocy art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę, jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający, z zastrzeżeniem art. 86 ust. 1 pkt 13a. Na podstawie art. 109 ust. 1 ustawy o świadczeniach Dyrektor oddziału wojewódzkiego Funduszu rozpatruje indywidualne sprawy z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego. Do indywidualnych spraw z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego zalicza się sprawy dotyczące objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym i ustalenia prawa do świadczeń. Do spraw, o których mowa w ust. 1, nie należą sprawy z zakresu wymierzania i pobierania składek na ubezpieczenie zdrowotne należące do właściwości organów ubezpieczeń społecznych. Sąd podkreślił, że obowiązujące uregulowania prawne przewidują podział kompetencji w zakresie ubezpieczenia zdrowotnego pomiędzy dwa organy: NFZ, do którego należą kwestie ustalania podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu i ZUS, który ustala i pobiera składki od tego ubezpieczenia. Od decyzji każdego z tych podmiotów przewidziane jest odwołanie w innym trybie i do innego organu. W przypadku decyzji o podleganiu ubezpieczeniu zdrowotnemu zgodnie z art. 109 ust. 5 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych odwołanie wnosi się do Prezesa NFZ w terminie 7 dni od dnia jej otrzymania. Natomiast odwołanie od decyzji ZUS wnosi się na ogólnych zasadach do sądu okręgowego. Oznacza to, że zarówno ZUS, jak i w konsekwencji sąd rozpoznający odwołanie od decyzji organu rentowego związane są podstawą podlegania ubezpieczeniu ustaloną w decyzji NFZ. Sąd zajmuje się, zatem jedynie oceną zgodności decyzji ZUS z podstawą ustaloną w decyzji NFZ oraz prawidłowością naliczania składki na ubezpieczenie zdrowotne.
Podsumowując, wobec przedstawionej argumentacji WSA uznał za niezasadny zarzut sformułowany w punkcie 1 petitum niniejszej skargi, w którym strona skarżąca zarzuca naruszenie 156 § 1 pkt 2 k.p.a., poprzez niestwierdzenie braku podstawy prawnej do wydania przez Dyrektora OW NFZ decyzji w niniejszej sprawie ponieważ, zdaniem spółki [...] ewentualny obowiązek podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu wynika z przepisów prawa i brak jest podstaw prawnych do wydawania decyzji w tym zakresie
W przedmiotowej sprawie istotą sporu jest ocena, czy umowy zawarte między uczestnikiem postępowania a skarżącą spółką, to umowy o dzieło, jak zostały nazwane, czy też – mając na uwadze jej rzeczywistą treść – stanowią de facto umowy, co do których stosuje się przepisy k.c. o umowie zlecenia.
Rozstrzygając sprawę dotyczącą objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym organy NFZ są zobowiązane do ustalenia charakteru prawnego umów łączących strony a zatem są zobowiązane przede wszystkim zbadać, czy właściwym zamiarem stron i celem zawartych umów nie było uniknięcie dopełnienia obowiązków ubezpieczonego i płatnika składek, czyli uniknięcia w drodze czynności prywatnoprawnych (zawieranych umów) obowiązków publicznoprawnych, wynikających z ustawy o świadczeniach oraz ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych.
Istota sprawy sprowadza się zatem do zweryfikowania stanowisk stron i udzielenia odpowiedzi na pytanie, czy w zaistniałym stanie faktycznym zainteresowany podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartej umowy.
Podstawę prawną wydanych rozstrzygnięć stanowiły przepisy art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e i art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach.
Przepis art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach stanowi, że obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Z kolei zgodnie z art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający.
Jednocześnie do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, na podstawie art. 750 k.c. stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Oznacza to, że sam fakt nazwania umowy między jej stronami "umową o dzieło" nie przesądza o jej charakterze. Decydująca okazuje się treść zawartej umowy. Zatem, nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o faktycznym charakterze współpracy, na co zresztą wskazuje sama skarżąca we wniesionej skardze.
Stosownie do treści art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Natomiast w myśl art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Co do zasady, w praktyce obrotu gospodarczego uznaje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, by czynności przyjmującego zamówienie (najczęściej nazywanego, w umowie o dzieło "wykonawcą") doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Istotą umowy o dzieło jest zatem osiągnięcie określonego, zindywidualizowanego rezultatu w postaci materialnej lub niematerialnej. Umowa zlecenia jest z kolei umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie został objęty treścią świadczenia. Zaakcentować należy, że zasadniczo w treści umowy o dzieło istnieje konieczność opisania rezultatu, ponieważ to rezultat kreuje stosunki zobowiązaniowe między stronami tej umowy.
Zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36).
Obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo): "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wad (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12-niepublikowane)".
Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy, stwierdzić należy, że organ prawidłowo ustalił, iż uczestnik ( zainteresowany) podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu umów o świadczenie usług zawartych ze skarżącą.
Sąd podziela stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji, że czynności wykonywane w ramach przedmiotowych umów nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny, materialny rezultat, były one w istocie realizowane w ramach umów starannego działania, mających charakter umów o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Stanowisko organu w tym zakresie zostało przedstawione w części historycznej niniejszego uzasadnienia, zatem nie ma potrzeby jego powtarzania w tym miejscu. Sąd podziela argumentację Prezesa NFZ i stwierdza, że w omawianej sytuacji w istocie mamy do czynienia z wykonywaniem czynności faktycznych w postaci przygotowania i wygłoszenia wykładów szkoleniowych na uzgodniony ze skarżącą temat. Przedmiotowe umowy - wbrew nazwie - nie były umowami o dzieło, lecz umowami o świadczenie usług na rzecz skarżącej, której celem było, jak prawidłowo ustalił organ, zaznajomienie lekarzy z produktami skarżącej. Należy podkreślić, - na co również zwraca uwagę skarżąca- że samo zatytułowanie umowy Umową o dzieło nie przesądza o takim jej charakterze.
W ocenie Sądu, wykonanie przez uczestnika spornych umów było ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzającego do osiągnięcia skutku w postaci przygotowania i wygłoszenia wykładów pt. "Leczenie chorych na raka jelita grubego w fazie uogólnienia w świetle obecnych zaleceń" dnia 3 września 2011 r. (umowa zawarta w dniu 3 września 2011 r.) oraz pt. "Aktualne rekomendacje do stosowania czynników wzrostu" dnia 9 października 2011 r. podczas [...] Warsztatów Onkologicznych, (umowa zawarta w dniu 30 września 2011 r.);
Zdaniem Sądu, wykłady przygotowane i wygłoszone przez M. W. niewątpliwie pełniły rolę pomocną dla prezentacji ww. produktu leczniczego produkowanego przez spółkę.
Przedmiotowe wykłady nie stanowiły również utworu w rozumieniu art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim, gdyż nie wynika to z ich treści, ani zebranego w sprawie materiału dowodowego.
Zdaniem Sądu, przygotowane i wygłoszone przez uczestnika postępowania wykłady niewątpliwie pełniły rolę pomocną dla prezentacji produktu leczniczego produkowanego przez spółkę.
Jednakże WSA nie podziela stanowiska organu, że przedmiotowy wykład miał sensu stricte charakter reklamy produktu leczniczego. Reklamą produktu leczniczego jest, zgodnie z art. 52 ust. 1 ustawy Prawo farmaceutyczne, działalność polegająca na informowaniu lub zachęcaniu do stosowania produktu leczniczego, mająca na celu zwiększenie: liczby przepisywanych recept, dostarczania, sprzedaży lub konsumpcji produktów leczniczych.
Natomiast w myśl art. 52 ust. 2 ww. ustawy, reklama, o której mowa w ust. 1, obejmuje w szczególności:
1) reklamę produktu leczniczego kierowaną do publicznej wiadomości;
2) reklamę produktu leczniczego kierowaną do osób uprawnionych do wystawiania recept lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi;
3) odwiedzanie osób uprawnionych do wystawiania recept lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi przez przedstawicieli handlowych lub medycznych;
4) dostarczanie próbek produktów leczniczych;
5) sponsorowanie spotkań promocyjnych dla osób upoważnionych do wystawiania recept lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi;
6) sponsorowanie konferencji, zjazdów i kongresów naukowych dla osób upoważnionych do wystawiania recept lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi.
W ocenie WSA, organ dokonał prawidłowej interpretacji charakteru przedmiotowych umów oraz prawidłowo zastosował art. 66 ust. 1 ustawy o świadczeniach uznając, że M. W. podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, ponieważ wykonywał on pracę, do której zgodnie z przepisami k.c. stosuje się przepisy dotyczące zlecenia.
Sąd podziela stanowisko organu, iż wolą stron przedmiotowej umowy było świadczenie usług, a nie wykonanie dzieła, gdyż to nie wynik, a określone działanie edukacyjno-szkoleniowe było znamienne dla realizacji umowy. Istotne jest przy tym, że rezultat umowy, nazwanej "umową o dzieło", nie mógł być poddany sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. W niniejszej sprawie przyjmująca zamówienie zobowiązywała się jedynie do starannego przygotowania i przeprowadzenia wykładu szkoleniowego opartego na wiedzy uzyskanej podczas kongresu naukowo-medycznego. Zobowiązaniu takiemu nie można przypisać cech (essentialia negotii) umowy o dzieło, o których mowa w art. 627 k.c., także konspekt wykładu nie stanowi dzieła (tak tut. Sąd m.in. w wyroku z 5 grudnia 2016 r. sygn. akt VI SA/Wa 1803/16).
Jednocześnie Sąd w składzie tu orzekającym aprobuje pogląd Naczelnego Sądu Administracyjnego wyrażony w wyroku z 11 października 2017 r., sygn. akt II GSK 2566/16, zgodnie, z którym wykład, który jest jednorazowym efektem pracy, wymagającym od autora posiadania szczególnej cechy – niepowtarzalnych doświadczeń własnych, przez co charakteryzuje go swoistość w stosunku do wytworzonych wcześniej produktów intelektualnych w tej dziedzinie, nadto zostaje zindywidualizowany na etapie zawierania umowy i jest możliwy do jednoznacznego zweryfikowania jego wykonania, koresponduje z definicją dzieła na gruncie art. 627 k.c. Również w wyroku z 4 czerwca 2014 r. (sygn. akt II UK 420/13, LEX 1480060) SN stwierdził, że możliwe jest zawarcie umowy o dzieło, nieobjętej obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, której przedmiotem jest wygłoszenie wykładu, pod warunkiem jednak, że wykładowi można przypisać cechy utworu. Ten warunek spełnia tylko wykład naukowy o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego indywidualnego dzieła naukowego (vide wyroki SN z 27 sierpnia 2013 r., sygn. akt II UK 26/13, LEX 1379926 oraz z 28 sierpnia 2014 r., sygn. akt II UK 12/14, LEX 1521243).
W niniejszej sprawie nie mamy do czynienia z tego rodzaju wykładem. Jak wskazuje zakres zadania (umów) - przygotowanie i wygłoszenie wskazanych wyżej wykładów - nie mamy tu do czynienia z konkretnym, jednorazowym procesem twórczym, ale raczej swoistym przekazaniem wiedzy zdobytej przez zainteresowanego.
Reasumując, Sąd oceniając zaskarżoną decyzję nie stwierdził uchybień w zakresie stosowania przez organ przepisów postępowania mających istotny wpływ na wynik sprawy, na które wskazuje skarżąca lub których istnienie powinien uwzględnić z urzędu. Organ rozstrzygając o kwalifikacji prawnej umów, których przedmiotem było przygotowanie i prezentacja wykładu, oparł się na wszechstronnie zgromadzonym materiale dowodowym, z uwzględnieniem w szczególności zawartych umów. Na podstawie ich treści oraz innych okoliczności sprawy organ dokonał merytorycznej oceny, a podjęte w tym zakresie rozstrzygnięcie zostało należycie uzasadnione.
Wobec powyższego, uznając za niezasadne zarzuty skargi, WSA w Warszawie, na podstawie art. 151 p.p.s.a., oddalił skargę.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 26.07.2026. · Źródło