VI SA/Wa 2702/13

WyrokWSA w Warszawie2014-10-27

Skład orzekający: Jacek Fronczyk, Ewa Frąckiewicz, Piotr Borowiecki

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy przewóz osób pojazdem samochodowym, który nie jest przeznaczony konstrukcyjnie do przewozu więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą, ale jest oznaczony nazwą i numerem telefonu przedsiębiorcy oraz ceną za kilometr, może być zakwalifikowany jako przewóz okazjonalny w krajowym transporcie drogowym, czy też jako niezarobkowy przewóz na potrzeby własne?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że kontrolowany przewóz drogowy nie mógł być uznany za przewóz na potrzeby własne, ponieważ kierowca nie był pracownikiem spółki, a jedynie posiadał umowę zlecenia. Ponadto, pojazd był oznaczony w sposób wskazujący na zamiar zawarcia umowy o odpłatne wykonanie usługi przewozu, co upodabniało go do taksówki i naruszało zakazy określone w art. 18 ust. 5 ustawy o transporcie drogowym. Pojazd nie spełniał również kryterium konstrukcyjnego dla przewozów okazjonalnych (powyżej 7 osób łącznie z kierowcą). W związku z tym, nałożenie kary pieniężnej było uzasadnione.
Stan faktyczny
Spółka B. Sp. z o.o. została ukarana karą pieniężną za wykonywanie transportu drogowego bez wymaganej licencji oraz za naruszenie przepisów dotyczących przewozu okazjonalnego. Kontrolowany pojazd, którym kierował pracownik na umowie zlecenia, był oznaczony nazwą spółki, numerem telefonu i ceną za kilometr, a także posiadał kasę fiskalną. Spółka twierdziła, że wykonywała usługę ochrony mienia i przewozu chronionej rzeczy, a przejazd był niezarobkowy. Organy administracji i sąd uznały, że był to zarobkowy przewóz osób, który naruszał przepisy ustawy o transporcie drogowym.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Jacek Fronczyk Sędziowie Sędzia WSA Ewa Frąckiewicz Sędzia WSA Piotr Borowiecki (spr.) Protokolant ref. staż. Piotr Niewiński po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 27 października 2014 r. sprawy ze skargi B. Sp. z o.o. z siedzibą w W. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] lipca 2013 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej oddala skargę Zaskarżoną decyzją z dnia [...] lipca 2013 r., nr [...], Główny Inspektor Transportu Drogowego, działając na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jednolity Dz. U. z 2013 r. poz. 267 ze zm., dalej: "k.p.a."), a także art. 4 pkt 11 i pkt 22, art. 5 ust. 1, art. 11 ust. 3, art. 18 ust. 4a i ust. 5, art. 87 ust. 1, art. 92a ust. 1, ust. 2 i ust. 6 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (tekst jednolity Dz. U. z 2012 r. poz. 1265 ze zm. - dalej także: "u.t.d.") oraz lp. 1.1., lp. 2.9 oraz lp. 2.10 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym, po rozpatrzeniu odwołania wniesionego przez spółkę B.Sp. z o.o. z siedzibą w W. (dalej także: "skarżąca spółka" lub "strona skarżąca") - utrzymał w mocy decyzji [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] maja 2013 r., nr [...] o nałożeniu kary pieniężnej w wysokości 10.000 (dziesięć tysięcy) złotych. Zaskarżona decyzja została wydana w następującym stanie faktycznym i prawnym: W dniu [...] lutego 2013 r. w Warszawie, na ul. F., inspektor Inspekcji Transportu Drogowego zatrzymał do kontroli drogowej pojazd osobowy marki Volkswagen o nr rej. [...], którym - działając w imieniu strony skarżącej - kierował R. R. B. W toku kontroli ustalono, iż na zatrzymanym pojeździe znajdowały się oznaczenia z numerem telefonu: [...], nazwą: B., logo: E. oraz opłatą za przejazd: 1,40 zł/km. W trakcie kontroli stwierdzono ponadto, że w kontrolowanym pojeździe zamontowano urządzenie, które kierowca uruchomił przed ruszeniem z miejsca. Ustalono jednocześnie, iż w pojeździe znajduję się kasa fiskalna Mercury 116F o nr fabrycznym [...] i urządzenie naliczające kwotę do zapłaty. W czasie przeprowadzonej kontroli, inspektor Inspekcji Transportu Drogowego przesłuchał w charakterze świadka pasażera kontrolowanego kursu, uprzedzając świadka o rygorze odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań, a także sporządził dokumentację kserograficzną i fotograficzną. Przebieg kontroli został udokumentowany za pomocą protokołu kontroli nr [...]. Pismem z dnia 19 marca 2013 r. [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego zawiadomił stronę o wszczęciu postępowania administracyjnego z urzędu w przedmiocie stwierdzonych w protokole kontroli naruszeń, o których mowa w lp. 1.1, lp. 2.9 oraz lp. 2.10 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym (dowód: zwrotne potwierdzenie odbioru z dnia 26 marca 2013 r. - w aktach administracyjnych). Pismem z dnia 2 kwietnia 2013 r. strona skarżąca, reprezentowana przez adwokata, złożyła wyjaśnienia. Strona stwierdziła, iż kierujący pojazdem marki Volkswagen w dniu [...] lutego 2013 r. świadczył własnym pojazdem usługę reklamy B. Sp. z o.o. Ponadto, skarżąca spółka stwierdziła, że w ramach umowy łączącej kierowcę ze stroną skarżącą, kierowca świadczy usługę bezpiecznego przejazdu w ramach ochrony mienia. Strona wskazała, że wykonywana była usługa przewozu pod ochroną. Strona skarżąca załączyła do pisma umowę "Zamówienie Ekspozycji" z dnia 28 lutego 2012 r. zawartą pomiędzy [...]M. K. a stroną, koncesję [...] udzieloną stronie skarżącej na czas nieokreślony oraz regulamin świadczenia usług transportu przez stronę skarżącą. Pismem z dnia 3 kwietnia 2013 r., Prezydent [...] poinformował Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego, iż nie udzielił skarżącemu przedsiębiorcy B.Sp. z o.o. z siedzibą w W. licencji na wykonywanie krajowego transportu drogowego osób, ani licencji na wykonywanie transportu drogowego taksówką (dowód: pismo Biura Działalności Gospodarczej Urzędu Miasta [...] z dnia 3 kwietnia 2013 r. - w aktach administracyjnych). W wyniku przeprowadzonej oceny zgromadzonego materiału dowodowego [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego - działając na podstawie przepisów art. 92a ust. 1 i ust. 2, art. 93 ust. 1, art. 87 ust. 1 w zw. z art. 18 ust. ust. 4a i ust. 5 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym, a także na podstawie l.p. 1.1., lp. 2.9. i lp. 2.10 załącznika nr 3 do cyt. ustawy - decyzją z dnia [...] maja 2013 r., nr [...], nałożył na skarżącą spółkę karę pieniężną w wysokości 24.000 złotych (3 x 8.000 złotych), ograniczając nałożoną karę pieniężną do wysokości 10.000 złotych za wykonywanie transportu drogowego bez wymaganej licencji, a także za wykonywanie przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą z naruszeniem zakazu, o którym mowa w art. 18 ust. 5 u.t.d. oraz za wykonywanie, przewozu okazjonalnego samochodem niespełniającym kryterium konstrukcyjnego określonego w art. 18 ust. 4a u.t.d., z zastrzeżeniem przewozów, o których mowa w art. 18 ust. 4b cyt. ustawy. W złożonym do Głównego Inspektora Transportu Drogowego odwołaniu od wskazanej powyżej decyzji organu pierwszej instancji strona skarżąca, reprezentowana przez adwokata, wniosła o uchylenie spornej decyzji Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] maja 2013 r. Skarżąca spółka zarzuciła organowi pierwszej instancji naruszenie zastosowanych przez ten organ przepisów ustawy o transporcie drogowym, tj. art. 4 pkt 11, art. 18 ust. 4a, ust. 4b i ust. 5 oraz art. 5 ust. 1 u.t.d. - poprzez ich błędną wykładnię. W uzasadnieniu odwołania strona skarżąca stwierdziła, że jest przedsiębiorcą działającym, jako agencja ochrony, na podstawie koncesji udzielonej przez Ministra Spraw Wewnętrznych w dniu 19 kwietnia 2012 r. Strona skarżąca, powołując się na ustawę o ochronie osób i mienia - wskazała, że w dniu kontroli kierowca wykonywał usługę ochrony mienia poprzez przewóz chronionej rzeczy. Skarżąca spółka stwierdziła ponadto, że podczas przejazdu kierowca jest w stałym kontakcie z pracownikami agencji ochrony, którzy w razie potrzeby są gotowi do interwencji. Zdaniem strony skarżącej, przewóz z dnia kontroli spełnia wszystkie przesłanki niezarobkowego przewozu drogowego (przewozu na potrzeby własne), w rozumieniu art. 4 pkt 4 u.t.d., i tak też powinien być zakwalifikowany. Spółka stwierdziła jednocześnie, że - wbrew ustaleniom organu pierwszej instancji - nie wykonuje działalności transportowej, a w chwili kontroli nie wykonywała transportu drogowego osób, a wyłącznie transportowała powierzoną ochronie rzecz. W ocenie strony skarżącej, kontrolowany przejazd wykonywany przez skarżącą spółkę nie odpowiadał celom jej działalności, albowiem strona zajmuje się świadczeniem usług ochrony osób i mienia, a przejazdy wykonywane są jedynie w ramach świadczonej usługi ochrony. W wyniku rozpatrzenia odwołania strony skarżącej Główny Inspektor Transportu Drogowego, działając na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., a także art. 4 pkt 11 i pkt 22, art. 5 ust. 1, art. 11 ust. 3, art. 18 ust. 4a i ust. 5, art. 87 ust. 1, art. 92a ust. 1, ust. 2 i ust. 6 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym oraz lp. 1.1., lp. 2.9 i lp. 2.10 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym, decyzją z dnia 22 lipca 2013 r. utrzymał w mocy decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] maja 2013 r. nakładającą na skarżącą spółkę karę pieniężną w wysokości 10.000 złotych. W uzasadnieniu decyzji organ odwoławczy uznał, że zgromadzona w aktach niniejszej sprawy dokumentacja wskazuje bezsprzecznie, że - wbrew zarzutom strony skarżącej - organ pierwszej instancji prawidłowo ustalił, na podstawie informacji uzyskanych z Urzędu Miasta [...], iż stronie nie udzielono licencji na wykonywanie krajowego transportu drogowego osób, ani licencji na transport drogowy taksówką. W tej sytuacji, organ odwoławczy uznał, że skoro skarżąca spółka na dzień kontroli nie posiadała licencji na wykonywanie transportu drogowego osób, Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego słusznie wymierzył karę pieniężną za to naruszenie. Ponadto, w opinii organu odwoławczego, zebrany w toku postępowania materiał dowodowy w sposób wystarczający potwierdza wykonywanie przez stronę skarżącą zarobkowych okazjonalnych przewozów osób. Odnosząc się do zarzutów strony skarżącej dotyczących wykonywania działalności w zakresie ochrony osób i mienia na podstawie udzielonej koncesji, organ odwoławczy stwierdził, że z rozdziału 5 ustawy z dnia 22 sierpnia 1997 r. o ochronie osób i mienia (tekst jednolity Dz. U. z 2005 r. Nr 145, poz. 1221 ze zm.) wynikają wymagania kwalifikacyjne pracowników ochrony, m.in. obowiązek posiadania przez nich licencji pracownika ochrony I lub II stopnia. Tymczasem, jak wskazał organ odwoławczy, podczas kontroli drogowej kierowca R. R. B. nie okazał żadnej ze wskazanych licencji. Organ odwoławczy stwierdził ponadto, że z informacji zawartych na identyfikatorze kierowcy wynika, że posiadacz identyfikatora świadczy usługi reklamowe oraz usługi bezpiecznego przejazdu w ramach ochrony osób na rzecz skarżącej spółki. Główny Inspektor Transportu Drogowego zauważył jednocześnie, że według pkt 4 informacji zawartych na identyfikatorze, usługa bezpiecznego przewozu jest świadczona tylko i wyłącznie w chwili, kiedy w samochodzie przebywa pasażer wraz z kierowcą. Na marginesie, organ odwoławczy zauważył również, że w odwołaniu od decyzji organu pierwszej instancji znalazła się sprzeczna, w stosunku do regulaminu, informacja o przewozie chronionych rzeczy przy ewentualnej obecności właściciela rzeczy. Organ wskazał bowiem, że z regulaminu przejazdu wynika, iż usługi świadczone przez stronę polegają na "ochronie osób przebywających w pojeździe", bez wzmianki o podstawowym rzekomo profilu działalności spółki, jakim jest przewóz rzeczy chronionych. Ustosunkowując się z kolei do argumentów strony skarżącej dotyczących rzekomego wykonywania przez nią jedynie przewozów na potrzeby własne, organ odwoławczy stwierdził, że jest on bezzasadny. Główny Inspektor Transportu Drogowego, powołując się na przepis art. 4 pkt 4 ustawy o transporcie drogowym zawierający definicję ustawową "niezarobkowego przewozu drogowego - przewozu na potrzeby własne" - uznał, że z przedstawionej definicji wynika, iż stwierdzony w dniu kontroli przewóz osób nie był przewozem z przedsiębiorstwa lub do przedsiębiorstwa na własne potrzeby, ani też przewozem pracowników i ich rodzin. Nadto, jak wskazał organ odwoławczy, nie została spełniona przesłanka z wskazana w art. 4 pkt 4 lit. a u.t.d., albowiem na dzień kontroli kierowca pojazdu nie był pracownikiem strony skarżącej, lecz miał zawartą ze spółką umowę zlecenia. Zdaniem organu odwoławczego, bezspornym jest zatem, że strona skarżąca w dniu kontroli wykonywała przewóz okazjonalny w ramach transportu drogowego osób. Mając na względzie powyższe, Główny Inspektor Transportu Drogowego stwierdził, że podejmowane przez skarżącą spółkę działania niewątpliwie zmierzają do obejścia prawa. Organ uznał, że niedopuszczalna jest praktyka, zgodnie z którą dla obejścia obowiązujących przepisów przedsiębiorca, który de facto wykonuje przewóz osób, może uniknąć spełnienia ciążących na nim obowiązków w tym zakresie poprzez wskazanie, że przewozi bagaż pasażera, a nie jego samego. Zdaniem organu odwoławczego, nie do przyjęcia jest sytuacja, w której pasażer miałby być jedynie "dodatkiem" do przewożonego bagażu. Organ uznał, że jeżeli zarobkowemu przewozowi rzeczy towarzyszyć będzie przewóz pasażera, to będziemy mieli do czynienia także z zarobkowym przewozem osób i wówczas pełne zastosowanie będzie miała ustawa o transporcie drogowym. Ponadto, Główny Inspektor Transportu Drogowego uznał, że przewożenie pasażera wraz z jego bagażem podręcznym przez kierowcę, którego głównym zadaniem jest kierowanie pojazdem, nie stanowi ochrony mienia, w rozumieniu ustawy o ochronie osób i mienia. Na marginesie, organ odwoławczy zauważył, że wykonywanie usług polegających na konwojowaniu mienia, jako wykonywane w oparciu o ustawę o ochronie osób i mienia, wymaga zawarcia przez strony umowy na piśmie, co wynika z postanowień rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 27 maja 1998 r. w sprawie dokumentacji wymaganej przy prowadzeniu działalności gospodarczej w zakresie usług ochrony osób i mienia oraz czasu jej przechowywania (Dz. U. Nr 69, poz. 458). Organ odwoławczy stwierdził, że specyfika wykonywanej przez stronę skarżącą działalności, polegającej - w ocenie organu - na świadczeniu usług przewozu w oparciu o przepisy ustawy o transporcie drogowym i Kodeksu cywilnego, uniemożliwia zawieranie z pasażerami umów spełniających wymogi powyższego rozporządzenia. Główny Inspektor Transportu Drogowego, powołując się na przepis art. 18 ust. 5 ustawy o transporcie drogowym, stwierdził, że skarżąca spółka wykonywała działalność gospodarczą w zakresie przewozu osób. Zdaniem organu odwoławczego, nie ulega wątpliwości, że strona skarżąca wykonywała kontrolowany przewóz z naruszeniem zakazu, o którym mowa w art. 18 ust. 5 lit b ustawy o transporcie drogowym, albowiem na zatrzymanym do kontroli pojeździe umieszczona była nazwa przedsiębiorcy oraz nr telefonu. Organ wskazał, że na bokach pojazdu widniał napis "B.Sp. z o.o. O." oraz napis "E." i nr telefonu "[...]". W opinii organu odwoławczego, bezspornym jest, że skarżąca spółka poprzez umieszczenie na pojeździe powyższych oznaczeń wykazywała na zamiar zawarcia umowy z potencjalnym pasażerem o odpłatne wykonanie usługi przewozu. Według organu, dla potencjalnego pasażera napis na pojeździe "B." oznacza, iż ww. pojazdem realizowane są usługi przewozowe. Ponadto organ odwoławczy zauważył, iż cennik oraz poszczególne stawki za przewóz były określane według granic stref taksówkowych, na które bezpośrednio powołuje się strona w regulaminie, co również sugeruje, jaki charakter usług świadczy skarżący przewoźnik. Organ odwoławczy podkreślił, że dla wykonywania okazjonalnego przewozu osób ustawodawca przewidział szereg ograniczeń mających na celu odróżnienie tego typu działalności od licencjonowanych przewozów osób taksówką. Główny Inspektor Transportu Drogowego wskazał, że celem regulacji z art. 18 ust. 5 ustawy o transporcie drogowym było to, aby pojazdy te nie wyróżniały się względem pozostałych oraz aby sposób oznakowania pojazdu nie wpływał na możliwość jego zatrzymania, którego celem było zawarcie umowy przewozu. Zdaniem organu, w celu skutecznej ochrony przewoźników taksówkowych, a także pasażerów korzystających z ich usług, ustawodawca wprowadził takie rozwiązanie legislacyjne, które nie pozwala podmiotom wykonującym przewozy okazjonalne wprowadzać potencjalnych klientów w błąd co do rodzaju przewozu. Zdając sobie sprawę z powyższych okoliczności, stworzono takie instrumenty prawne, aby całkowicie uniemożliwić podmiotom wykonującym przewozy okazjonalne upodabnianie pojazdu do pojazdów wykonujących transport drogowy osób taksówką. Organ odwoławczy, odwołując się do treści uzasadnienia wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 20 października 2010 r., wydanego w sprawie sygn. akt. II GSK 947/09 - stwierdził, że ratio legis wprowadzonego zakazu (tak jak i pozostałych zakazów określonych odpowiednio w art. 18 ust. 5 lit. a, b i c u.t.d.) było wyeliminowanie przypadków wykonywania transportu drogowego pojazdem upodobnionym do taksówki i omijania restrykcyjnych przepisów dotyczących uzyskiwania licencji na wykonywanie transportu drogowego taksówką (por. uzasadnienie do projektu ustawy, druk sejmowy nr 3930). Zdaniem organu, wprowadzenie ścisłego rozróżnienia transportu drogowego taksówką od transportu drogowego okazjonalnego polega na wyraźnym rozróżnieniu oznaczenia pojazdów, którymi mogą być wykonywane te dwa rodzaje przewozów. Przepis art. 18 ust. 5 u.t.d. ma więc na celu przeciwdziałanie wprowadzaniu w błąd potencjalnych klientów, którzy mogą uważać, że odbywają podróż taksówką, a w istocie odbywają podróż pojazdem, który nie posiada standardów wymaganych dla taksówki, zaś kierujący pojazdem nie ma kwalifikacji wymaganych przy transporcie drogowym taksówką. Mając na względzie powyższe, Główny Inspektor Transportu Drogowego stwierdził, że w omawianym przypadku kontrolowany pojazd zawierał oznaczenia dotyczące nazwy (B.Sp. z o.o.) i numeru telefonu ([...]) skarżącej spółki. Ponadto, organ odwoławczy uznał, że nie budzi również wątpliwości, iż w świetle wskazanych powyżej przepisów ustawy, kontrolowany pojazd nie spełniał kryterium konstrukcyjnego przewidzianego dla pojazdów przeznaczonych do wykonywania przewozów okazjonalnych osób. Organ zauważył bowiem, że ustawodawca umożliwił wykonywanie tego typu przewozów jedynie pojazdami przeznaczonymi konstrukcyjnie do przewozu powyżej 7 osób łącznie z kierowcą. Organ wskazał, że oczywistym jest, iż kontrolowany pojazd był przeznaczony konstrukcyjnie do przewozu 5 osób wraz z kierowcą, co potwierdza zarówno materiał zdjęciowy, jak i dowód rejestracyjny kontrolowanego pojazdu. Dokonując oceny przeprowadzonego postepowania, organ odwoławczy stwierdził, że postępowanie organu pierwszej instancji zostało przeprowadzone z poszanowaniem przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego. Zdaniem organu odwoławczego, Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego działał na podstawie przepisów prawa, podejmując wszelkie kroki niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli, a także czyniąc zadość obowiązkowi zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego w sposób wyczerpujący. Jednocześnie, organ odwoławczy uznał, że materiał dowodowy zgromadzony w niniejszej sprawie nie zawiera żadnych przesłanek wskazujących na konieczność zastosowania art. 92c ustawy o transporcie drogowym, albowiem w toku postępowania nie ujawniły się żadne okoliczności wskazujące, że naruszenie przepisów nastąpiło wskutek zdarzeń, których podmiot wykonujący przewóz nie mógł przewidzieć, co skutkowałoby umorzeniem postępowania na podstawie ww. przepisu. Pismem z dnia 29 sierpnia 2013 r. skarżąca spółka, reprezentowana przez adwokata, działając za pośrednictwem organu odwoławczego, wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na w/w decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] lipca 2013 r. Wnosząc o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji organu pierwszej instancji, a także o zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych, strona skarżąca zarzuciła organom obu instancji naruszenie przepisów prawa materialnego, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, a które polegało na: - błędnej wykładni art. 4 ust. 11 ustawy o transporcie drogowym - polegającej na stwierdzeniu, iż skarżąca spółka wykonywała przewóz okazjonalny osób, podczas gdy świadczyła ona usługę przewozu rzeczy pod ochroną, - błędnej wykładni art. 4 ust. 11 ustawy o transporcie drogowym w zw. z art. 18 ust. 4a i 4b oraz w zw. z art. 18 ust. 5 tej ustawy - polegającej na stwierdzeniu, że skarżąca spółka wykonywała przewóz okazjonalny osób z naruszeniem przepisów konstrukcyjnych przewidzianych dla pojazdów, podczas gdy pojazd strony skarżącej nie służył do przewozu okazjonalnego osób, - błędnej wykładni art. 5 ust. 1 ustawy o transporcie drogowym - polegającej na stwierdzeniu, iż skarżąca spółka wykonywała transport drogowy bez wymaganej licencji, podczas gdy wykonywała ona niezarobkowy transport drogowy, wykonywany przez przedsiębiorcę pomocniczo w stosunku do jego podstawowej działalności gospodarczej, równocześnie spełniając warunki określone w art. 4 ust. 4 ustawy o transporcie drogowym. W uzasadnieniu strona skarżąca stwierdziła przede wszystkim, że spółka B.Sp. z o.o. jest firmą działającą, jako agencja ochrony, na podstawie koncesji udzielonej przez Ministra Spraw Wewnętrznych w dniu 19 kwietnia 2012 r. Strona wskazała, że przedmiotem działalności gospodarczej prowadzonej przez skarżącą spółkę jest świadczenie usług ochrony osób i mienia. Strona stwierdziła ponadto, że wykonuje szeroko rozumiane usługi ochrony osób i mienia, w tym ochronę budynków. Strona skarżąca podniosła, że w dniu kontroli pracownik zatrudniony na umowę zlecenie w firmie B.sp. z o. o. wykonywał usługę ochrony mienia, a ściślej przewozu chronionej rzeczy. Strona skarżąca podniosła, że szczegółowe warunki wykonywanej usługi ochrony precyzuje regulamin, który został zaakceptowany przez klienta skarżącej spółki. Skarżąca spółka, ustosunkowując się do zarzutów organu dotyczących nieprzedstawienia przez kierującego pojazdem licencji pracownika ochrony I lub II stopnia, które - zdaniem organu - winien posiadać kierowca, stwierdziła, że ustawa o ochronie osób i mienia przewiduje konieczność uzyskania licencji pracownika ochrony dla osób wykonujących zadania określone w art. 26 ust. 1, art. 27 ust. 1, art. 28 ust. 1 i art. 29 ust. 1 ustawy o ochronie osób i mienia. Zdaniem strony skarżącej, usługa, jaką wykonywał kierowca M. S. nie jest objęta ustawowym obowiązkiem posiadania przez niego licencji pracownika ochrony czy to I, czy też II stopnia. Skarżąca spółka stwierdziła, że zatrudnia pracowników posiadających wymagane prawem licencje, lecz ich zadania w zakresie działalności są odmienne. Ponadto, skarżąca spółka wskazała, iż posiada umowę z odrębnymi podmiotami (vide: umowa zawarta z O. J. Sp. z o.o. z dnia 19 kwietnia 2012 r.). Strona skarżąca stwierdziła ponadto, iż nie posługuje się dokumentem "regulamin przejazdu", lecz "regulaminem świadczenia usług transportu przez B.Sp. z o.o.". Skarżąca spółka wskazała, że w żadnym punkcie regulaminu, jaki obejmuje świadczenie usług przez stronę, nie ma zawartego stwierdzenia o "ochronie osób przebywających w pojeździe". Zdaniem strony skarżącej, również wyciągi z regulaminu, jakie znajdują się w pojazdach, którymi świadczone są usługi B., nie zawierają takiego stwierdzenia, gdyż byłoby to sprzeczne z profilem usługi. Strona skarżąca zauważyła ponadto, że Ministerstwo Spraw Wewnętrznych przeprowadziło w skarżącej spółce kontrolę celem zbadania prawidłowości działań firmy, zaś postępowanie wykazało świadczenie usług zgodnie z ustawą z dnia 22 sierpnia 1997 r. o ochronie osób i mienia bez znaczących naruszeń. Strona skarżąca podniosła jednocześnie, że wskazane uchybienia zostały poprawione i jak wynika z opinii Komendanta Stołecznego Policji brak jest podstaw do cofnięcia koncesji. Powołując się na przepis art. 3 ustawy o ochronie osób i mienia, strona skarżąca wskazała, że ochrona osób i mienia realizowana jest w formie bezpośredniej ochrony fizycznej, stałej lub doraźnej. Strona podniosła, iż kierowca firmy B. podczas przejazdu jest w stałym kontakcie z pracownikami agencji ochrony, którzy w razie potrzeby w każdej chwili gotowi są do interwencji. Tym samym, na podstawie art. 4 pkt 4 ustawy o transporcie drogowym, działania skarżącej spółki należałoby - zdaniem strony - zakwalifikować jako niezarobkowy transport drogowy. W tej sytuacji, strona skarżąca uznała, że zasadniczym kryterium pozwalającym na zakwalifikowanie danego przejazdu, jako przewóz drogowy na potrzeby własne, będzie służebny charakter tego przejazdu wobec podstawowej działalności gospodarczej prowadzonej przez przedsiębiorcę. Strona stwierdziła, że w wypadku skarżącej spółki podstawową działalnością jest działalność w zakresie usług ochrony mienia, co jednocześnie stanowi podstawę dochodu spółki. Według strony skarżącej, fakt, iż przedmioty objęte ochroną musiały zostać poddane transportowi nie może stanowić o kwalifikowaniu takiego przejazdu, jako transport drogowy. Odnosząc się do twierdzeń organu odwoławczego, iż przesłanki określone w art. 4 pkt 4 ustawy o transporcie drogowym muszą zostać spełnione łącznie, strona skarżąca wskazała, że - wbrew twierdzeniom organu - spełnia wszystkie przesłanki łącznie. Strona skarżąca stwierdziła, że spółka B. Sp. z o.o. spełnia wszystkie cztery ustawowe przesłanki, aby jej działania zakwalifikować, jako niezarobkowy transport drogowy. Przede wszystkim strona zaznaczył, że pojazd był używany do przewozu przez przedsiębiorcę lub jego pracowników oraz przedsiębiorca legitymował się tytułem prawnym do pojazdu objętego kontrolą. W tym miejscu, strona zauważyła, iż wystarczy, aby przedsiębiorca legitymował się jakimkolwiek ważnym tytułem prawnym do dysponowania pojazdem, który wynika z umowy, nawet ustnej, choćby była to umowa nienazwana. Dla uzasadnienia swego stanowiska skarżąca spółka powołała się na wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 9 stycznia 2006 r., sygn. akt VI SA/Wa 1273/05. Strona wskazałam, że w omawianej sytuacji przez tytuł prawny do dysponowania pojazdem należy rozumieć prawo rzeczowe, a zatem nie tylko prawo własności, ale również inne ograniczone prawa rzeczowe. Jako tytuł prawny do dysponowania pojazdem strona wymieniła w szczególności użytkowanie, najem, dzierżawę, użyczenie, czy też leasing. Strona wskazała, że w przypadku skarżącej spółki podstawowym przedmiotem działalności gospodarczej nie jest branża produkcyjna, a ochrona osób i mienia, co nie wyklucza stosowania do spółki tych samych kryteriów oceny. Ponadto, strona wskazała, że przewóz dokonywany przez przedsiębiorcę nie jest przewozem dokonywanym w zakresie świadczonych przez niego usług turystycznych. Ustosunkowując się do zarzucanego przez organ wykonywania przewozu okazjonalnego w krajowym transporcie drogowym, wykonywania przewozu okazjonalnego samochodem niespełniającym kryterium konstrukcyjnego określonego w art. 18 ust 4a z zastrzeżeniem przewozów, o których mowa w art. 18 ust. 4b u.t.d., skarżąca spółka podniosła, iż jej działania nie były wykonywaniem przewozu okazjonalnego oraz nie mogą być za taką czynność uważane. Strona skarżąca stwierdziła, że w zakresie prowadzonej przez siebie działalności ochrony osób i mienia wykonywała usługę m. in. przewozu rzeczy pod ochroną. Strona podniosła, że zgodnie z regulaminem świadczenia usług przez firmę B. , na życzenie klienta, gdyby zaistniała taka potrzeba i nie stałyby temu na przeszkodzie ważne przyczyny, właściciel rzeczy mógłby asystować przy wykonywaniu usługi. W takim przypadku skarżąca uznała, że nie widzi podstaw, aby miała odmawiać właścicielowi rzeczy uczestnictwa w wykonywaniu usługi ochrony powierzonego mienia, o ile gabaryty powierzanych przedsiębiorcy do ochrony przedmiotów pozwalałyby na asystę właściciela rzeczy. Zdaniem strony skarżącej, w wypadkach, kiedy przedmiot ochrony byłby większych rozmiarów, z uwagi na bezpieczeństwo wykonywania usługi ochrony, właściciel nie byłby uprawniony do asystowania w transporcie chronionej rzeczy. W tym miejscu strona podniosła, że mianem krajowego transportu drogowego określane jest podejmowanie i prowadzenie działalności gospodarczej w zakresie przewozu osób i rzeczy. W tej sytuacji, skarżąca spółka uznała, że nie prowadziła w omawianym zakresie działalności gospodarczej, albowiem przejazd wykonywany przez stronę skarżącą nie odpowiadał celom jego działalności, gdyż firma zajmuje się świadczeniem usług ochrony osób i mienia, a przejazdy wykonywane są jedynie w ramach świadczonej ochrony. W konsekwencji, strona skarżąca stanowczo stwierdziła, że nie dopuściła się przewozu pasażerów, a jedynie transportu powierzonej ochronie rzeczy. Według strony skarżącej, asysta osoby - właściciela rzeczy, byłaby jedynie opcjonalna i to tylko w tych wypadkach, w których nie zagrażałoby to poprawności wykonania usługi ochrony. W odpowiedzi na skargę Główny Inspektor Transportu Drogowego wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Zgodnie z art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (tekst jednolity Dz. U. z 2014 r. poz. 1647), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. W świetle powołanych przepisów cyt. ustawy, Wojewódzki Sąd Administracyjny w zakresie swojej właściwości ocenia zaskarżoną decyzję administracyjną z punktu widzenia jej zgodności z prawem materialnym i przepisami postępowania administracyjnego, według stanu faktycznego i prawnego obowiązującego w dacie wydania tej decyzji. Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (vide: art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - tekst jednolity Dz. U. z 2012 r. poz. 270 ze zm.). Warto także wskazać, że nie bez znaczenia jest również to, iż w świetle przepisu art. 106 § 5 p.p.s.a. w zw. z art. 233 k.p.c., rolą sądu administracyjnego jest dokonanie oceny materiału dowodowego w oparciu o zasady wiedzy, doświadczenia życiowego i logiki. Kierując się wspomnianymi zasadami logiki i doświadczenia życiowego, ale przede wszystkim wspomnianymi powyżej regułami prawa, Sąd uznał, że analizowana w niniejszej sprawie skarga spółki B.Sp. z o.o. z siedzibą w W. nie zasługuje na uwzględnienie i podlega oddaleniu, albowiem zaskarżona decyzja Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] lipca 2013 r. oraz utrzymana nią w mocy decyzja [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego - nie naruszają prawa. Przedmiotowa decyzja Głównego Inspektora Transportu Drogowego oraz poprzedzająca ją decyzja [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] maja 2013 r., nr [...], nakładająca na stronę skarżącą karę pieniężną w wysokości 10.000 złotych, nie naruszają zarówno przepisów prawa materialnego, w tym przede wszystkim regulacji zawartych w art. 4 pkt 11 i pkt 22, art. 5 ust. 1, art. 18 ust. 4a i ust. 5, art. 87 ust. 1, art. 92a ust. 1, ust. 2 i ust. 6 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym w zw. z lp. 1.1., lp. 2.9 i lp. 2.10 załącznika nr 3 do tej ustawy, jak również przepisów kodeksu postępowania administracyjnego, w tym w szczególności art. 6 k.p.a., art. 7 k.p.a., art. 8 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a., art. 80 k.p.a., oraz art. 107 § 3 k.p.a., w stopniu mogącym mieć jakikolwiek istotny wpływ na ostateczny wynik sprawy. W niniejszej sprawie nie budzą wątpliwości okoliczności faktyczne stanowiące przedmiot obu wydanych decyzji, spór natomiast dotyczy subsumpcji ustalonego stanu faktycznego do właściwych norm prawa materialnego. Istota tego sporu sprowadza się do rozstrzygnięcia kwestii, czy dokonane działania skarżącej spółki należałoby zakwalifikować, jako niezarobkowy przewóz drogowy, czyli przewóz na potrzeby własne, o którym mowa w art. 4 pkt 4 ustawy o transporcie drogowym, czy też, jako przewóz okazjonalny osób, o którym mowa w art. 4 pkt 11 tej ustawy. W ocenie Sądu, kontrolowany przewóz drogowy nie mógł być uznany za przewóz spełniający warunki przewozu na potrzeby własne, o jakim mowa w art. 4 pkt 4 u.t.d. Należy zauważyć bowiem, że zgodnie z treścią powołanego przepisu ustawy o transporcie drogowym, niezarobkowy przewóz drogowy - przewóz na potrzeby własne, to każdy przejazd pojazdu po drogach publicznych z pasażerami lub bez, załadowanego lub bez ładunku, przeznaczonego do nieodpłatnego krajowego i międzynarodowego przewozu drogowego osób lub rzeczy, wykonywany przez przedsiębiorcę pomocniczo w stosunku do jego podstawowej działalności gospodarczej, spełniający łącznie następujące warunki: a) pojazdy samochodowe używane do przewozu są prowadzone przez przedsiębiorcę lub jego pracowników, b) przedsiębiorca legitymuje się tytułem prawnym do dysponowania pojazdami samochodowymi, c) w przypadku przejazdu pojazdu załadowanego - rzeczy przewożone są własnością przedsiębiorcy lub zostały przez niego sprzedane, kupione, wynajęte, wydzierżawione, wyprodukowane, wydobyte, przetworzone lub naprawione albo celem przejazdu jest przewóz osób lub rzeczy z przedsiębiorstwa lub do przedsiębiorstwa na jego własne potrzeby, a także przewóz pracowników i ich rodzin, d) nie jest przewozem w ramach prowadzonej działalności gospodarczej w zakresie usług turystycznych. Jak wynika z treści wskazanego przepisu, aby omawiany przejazd mógł być traktowany, jako przewóz na potrzeby własne, musi łącznie spełniać warunki wymienione w art. 4 pkt 4 lit. a-d u.t.d. Niespełnienie któregokolwiek z tych warunków powoduje, że przejazd nie może być traktowany, jako przewóz na potrzeby własne. Kontrolowany przejazd drogowy nie spełniał wszystkich wymienionych warunków, gdyż samochód używany do przewozu był prowadzony przez kierowcę, który nie był pracownikiem skarżącej spółki. Należy zauważyć, że ustawa o transporcie drogowym nie definiuje na swój użytek pojęcia pracownika. Trybunał Konstytucyjny w orzeczeniu z dnia 18 października 1994 r., sygn. akt K 2/94 (OTK 1994/2/36) podkreślił, iż "kodeksom przysługuje szczególne miejsce w systemie prawa ustawowego i dlatego terminy i pojęcia używane przez kodeksy traktuje się jako wzorcowe i istnieje domniemanie, iż inne ustawy nadają im takie samo znaczenie". Skoro więc ustawodawca w ustawie o transporcie drogowym posłużył się pojęciem "pracownik", ale go nie zdefiniował, to zasadne jest odwołanie się do legalnej definicji pojęcia pracownika sformułowanej w art. 2 Kodeksu pracy. Brak podstaw do tworzenia w drodze wykładni odrębnej, szerszej definicji tego pojęcia, skoro ustawodawca, tworząc cały słowniczek pojęć użytych w ustawie o transporcie drogowym, nie zdefiniował pojęcia pracownika. W myśl powołanego przepisu Kodeksu pracy, pracownikami są osoby zatrudnione na podstawie umowy o pracę, powołania, wyboru, mianowania lub spółdzielczej umowy o pracę. Z powyższego wynika, że umowa o pracę nie obejmuję swym zakresem osoby zatrudnionej na podstawie cywilnoprawnej umowy zlecenia, co wyklucza spełnienie przesłanki niezarobkowego przewozu drogowego, o której mowa w art. 4 pkt 4 lit. a) ustawy o transporcie drogowym. W toku postępowania ustalono, że kierujący pojazdem poddanym kontroli miał ze skarżącą spółką podpisaną umowę zlecenia. Zauważyć należy, że w toku postępowania strona skarżąca nie zanegowała powyższego ustalenia. Co więcej, w skardze do tutejszego Sądu spółka potwierdziła, że osoba kierująca pojazdem była zatrudniona na umowę zlecenie w firmie B.Sp. z o.o. Jak słusznie uznał organ, w sytuacji, gdy wykonywany przewóz nie był przewozem na potrzeby własne, w rozumieniu ustawy o transporcie drogowym, to w związku z treścią art. 4 pkt 3 lit. a u.t.d., był transportem drogowym i wymagał posiadania licencji (art. 5 ust. 1 u.t.d.). Z akt niniejszej sprawy wynika bezspornie, że skarżącej spółce nie udzielono licencji na wykonywanie krajowego transportu drogowego osób, ani licencji na transport drogowy taksówką. W konsekwencji, brak licencji uzasadniał nałożenie na stronę kary pieniężnej w wysokości 8.000 złotych, która to kwota wynika z lp.1.1 załącznika do ustawy o transporcie drogowym. Zgodnie z art. 4 pkt 11 u.t.d., przewóz okazjonalny to przewóz osób, który nie stanowi przewozu regularnego, przewozu regularnego specjalnego albo przewozu wahadłowego. Według art. 18 ust. 4a u.t.d., przewóz okazjonalny wykonuje się pojazdem samochodowym przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu powyżej 7 osób łącznie z kierowcą. Stosownie do art. 18 ust. 5 u.t.d. przy wykonywaniu przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą zabrania się: 1) umieszczania i używania w pojeździe taksometru; 2) umieszczania w sposób widoczny i czytelny z zewnątrz pojazdu oznaczeń z nazwą, adresem, telefonem, adresem strony internetowej przedsiębiorcy lub innych oznaczeń mających na celu identyfikację przedsiębiorcy, a także reklam usług taksówkowych i przedsiębiorców świadczących takie usługi; 3) umieszczania na dachu pojazdu lamp lub innych urządzeń technicznych. W myśl Ip. 2.9 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym, karą pieniężną w wysokości 8.000 złotych sankcjonuje się wykonywanie przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą z naruszeniem zakazu, o którym mowa w art. 18 ust. 5. Za wykonywanie przewozu okazjonalnego samochodem niespełniającym kryterium konstrukcyjnego określonego w art. 18 ust 4a, z zastrzeżeniem przewozów, o których mowa w art. 18 ust. 4b, nakładana jest kara pieniężna w wysokości 8.000 złotych (Ip. 2.10 załącznika nr 3 do u.t.d.). Przenosząc powyższe uregulowania na grunt niniejszej sprawy, należy wskazać, że skarżąca spółka dopuściła się naruszenia wyżej wskazanych przepisów ustawy o transporcie drogowym. Materiał dowodowy zgromadzony w niniejszej sprawie, a w szczególności protokół kontroli i zeznanie świadka, pozwalają przyjąć, iż w dniu kontroli skarżąca spółka wykonywała działalność gospodarczą w zakresie transportu drogowego osób. O wykonywaniu działalności gospodarczej w zakresie świadczenia usług przewozu świadczy fakt, iż kontrolowany pojazd został oznaczony w sposób jednoznacznie wskazujący na chęć zawarcia, z potencjalnym pasażerem, umowy o odpłatne wykonanie usługi przewozu. Z dokumentacji fotograficznej znajdującej się w aktach sprawy wynika, że na kontrolowanym pojeździe umieszczono nr telefonu: "[...]", napisy: "1,40 zł/km", logo "czterolistnej koniczynki" z napisem "E.", oraz napis "B.O.Sp. z o.o. samochód reklamowy Firmy B.Sp. z o.o., [...], ul. [...], NIP [...], REGON [...], KRS [...], tel. [...]". Ponadto w kontrolowanym pojeździe zamontowana była kasa fiskalna oraz urządzenie pomiarowo-liczące. Zdaniem Sądu, przedstawione powyżej okoliczności pozwalają przyjąć, iż skontrolowany pojazd posiadał cechy upodabniające go do taksówki, a oznaczenia "B." i "1,40 zł/km", jak słusznie uznał organ, oznaczają dla potencjalnego pasażera, że tym pojazdem realizowane są usługi przewozowe. Nie ulega wątpliwości, co wielokrotnie było podkreślane w orzecznictwie sądów administracyjnych, że ratio legis wprowadzenia zakazów określonych w art. 18 ust. 5 u.t.d. było wyeliminowanie przypadków wykonywania transportu drogowego pojazdem upodobnionym do taksówki i omijanie w ten sposób przepisów dotyczących uzyskiwania licencji na wykonywanie transportu drogowego taksówką. Wprowadzenie ścisłego rozróżniania transportu drogowego taksówką od transportu drogowego okazjonalnego (art. 4 pkt 11 u.t.d. w zw. z art. 18 u.t.d.) polega na wyraźnym rozróżnieniu oznaczonych pojazdów, którymi mogą być wykonywane te dwa rodzaje przewozów. Art. 18 ust. 5 u.t.d. ma więc na celu przeciwdziałanie wprowadzeniu w błąd potencjalnych klientów, którzy mogą uważać, że odbywają podróż taksówką, a w istocie odbywają podróż pojazdem, który nie spełnia standardów wymaganych dla taksówki, zaś kierujący pojazdem nie ma kwalifikacji wymaganych przy transporcie drogowym taksówką. Jak wynika z protokołu kontroli, a czego nie zanegowano w toku postępowania, w dowodzie rejestracyjnym kontrolowanego pojazdu wskazano, iż jest on przeznaczony do przewozu 5 osób łącznie z kierowcą. Pojazd ten nie spełniał więc kryterium konstrukcyjnego, o którym mowa w art. 18 ust. 4a u.t.d. Wobec powyższego, w ocenie Sądu, organ prawidłowo nałożył na spółkę karę pieniężną za stwierdzone powyżej naruszenia. Ponadto, jak słusznie przyjął organ odwoławczy, należy - zdaniem Sądu - uznać, że kontrolowany pojazd nie spełniał kryterium konstrukcyjnego przewidzianego dla pojazdów przeznaczonych do wykonywania przewozów okazjonalnych osób. Zauważyć bowiem trzeba, że ustawodawca umożliwił wykonywanie tego typu przewozów jedynie pojazdami przeznaczonymi konstrukcyjnie do przewozu powyżej 7 osób łącznie z kierowcą. Organ zasadnie uznał, że oczywistym jest, iż kontrolowany pojazd był przeznaczony konstrukcyjnie do przewozu 5 osób wraz z kierowcą, co potwierdza zarówno materiał zdjęciowy, jak i dowód rejestracyjny kontrolowanego pojazdu. W tej sytuacji, Sąd stwierdził, że również w tym przypadku organ Inspekcji Transportu Drogowego prawidłowo nałożył na skarżącą spółkę karę pieniężną za stwierdzone powyżej naruszenia. Zgodnie z art. 92a ust. 1 u.t.d. podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem z naruszeniem obowiązków lub warunków przewozu drogowego, podlega karze pieniężnej w wysokości od 50 złotych do 10 000 złotych za każde naruszenie. Suma kar pieniężnych nałożonych za naruszenia stwierdzone podczas jednej kontroli drogowej nie może przekroczyć kwoty 10 000 złotych (ust. 2). Wykaz naruszeń obowiązków lub warunków, o których mowa w ust. 1, oraz wysokość kar pieniężnych za poszczególne naruszenia określa załącznik nr 3 do ustawy (art. 92a ust. 6 ustawy o transporcie drogowym). Należy zauważyć, że w niniejszej sprawie suma nałożonych kar pieniężnych wyniosła 24.000 złotych, a zatem organ pierwszej instancji postąpił prawidłowo ograniczając jej wysokość do 10.000 złotych. Odnosząc się do podnoszonych przez stronę skarżącą w toku postępowania argumentów kwestionujących ustalenia organu w zakresie okoliczności faktycznych stanowiących podstawę do nałożenia kary, Sąd podkreśla, iż przebieg czynności kontrolnych odzwierciedla protokół kontroli. Sporządzenie takiego dokumentu znajduje umocowanie w art. 74 u.t.d. Przepis ten zobowiązuje inspektora przeprowadzającego kontrolę do sporządzenia protokołu z dokonanych czynności. Podpisuje go inspektor i kontrolowany, który ma prawo wnieść zastrzeżenia. Kopię protokołu doręcza się kontrolowanemu (art. 74 ust. 3 u.t.d.). Protokół z kontroli ma walor dowodowy, w szczególności w związku z tym, iż jego treść wykorzystywana jest do formułowania wniosków o wszczęcie postępowania, zaś same ustalenia z protokołu z kontroli drogowej wyznaczają granice przyszłego postępowania administracyjnego, pod względem stanu faktycznego i prawnego. Protokół jest w zasadzie jedynym dokumentem stanowiącym materiał dowodowy w sprawach o nałożenie kary pieniężnej. Ma on cechy dokumentu urzędowego, w rozumieniu art. 76 § 1 k.p.a. Protokół kontroli drogowej korzysta, jako dokument urzędowy, z domniemania wiarygodności zawartych w nim ustaleń z tego jeszcze względu, że sporządzony jest z udziałem kierowcy. Odpowiadający wymaganiom art. 68 k.p.a., sporządzony w przepisanej formie przez powołane do tego organy, w ich zakresie działania, protokół z kontroli drogowej stanowi dowód tego, co zostało w nim urzędowo stwierdzone. Obrazuje stan faktyczny, który mógłby być później trudny do odtworzenia. Protokół taki może być podważony jedynie przez konkretny dowód, iż dane w nim zgromadzone są nieprawdziwe (vide: wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 7 grudnia 2010 r., sygn. akt II GSK 1062/09). Skoro zatem w rozpatrywanej sprawie strona skarżąca nie przedstawiła dowodów, które mogłyby obalić wiarygodność tego dokumentu, podniesione w skardze zarzuty nie mogły odnieść zamierzonego skutku. W świetle przedstawionych okoliczności, bez znaczenia dla sprawy pozostaje kwestia posiadania przez skarżącą licencji ochroniarskiej, skoro wspomniany przewóz nie dotyczył usługi związanej z tym profilem działalności skarżącej spółki. Ponadto, ustosunkowując się do argumentów strony skarżącej odwołującej się do rzekomego świadczenia w ramach przewozu usług ochrony mienia, warto podkreślić, iż rolą sądu administracyjnego jest dokonanie oceny materiału dowodowego w oparciu nie tylko o zasady wiedzy, czy też doświadczenia życiowego, ale również logiki. Kierując się wspomnianymi zasadami logiki i doświadczenia życiowego, Sąd uznał, że nie sposób dać wiarę wyjaśnieniom strony skarżącej odwołującym się do faktu rzekomego świadczenia usług ochrony mienia, tym bardziej, jeśli weźmie się pod uwagę fakty znane Sądowi ex officio, iż w wielu podobnych sprawach toczących się przed tutejszym Sądem ze skargi spółki B.Sp. z o.o. również pasażerowie znajdujący się w zatrzymanych do kontroli pojazdach wyraźnie zeznawali, że zamówili telefonicznie taksówkę, a nie ochronę osoby, czy też mienia (tak m.in. sprawa VI SA/Wa 2152/13 - vide: protokół zeznań pasażera - k. 14 akt administracyjnych). Biorąc pod uwagę powyższe należy uznać, że organ nie naruszył wskazanych w skardze przepisów prawa materialnego. Sąd nie znalazł również jakichkolwiek istotnych podstaw, aby zakwestionować czynności organów administracji podejmowanych w toku niniejszej sprawy, a zmierzających do jej wyjaśnienia. W szczególności Sąd uznał, że zostały wyczerpująco zbadane wszelkie istotne w sprawie okoliczności, które poprzedzono przeprowadzeniem stosownych dowodów służących ustaleniu stanu faktycznego zgodnie z zasadą prawdy obiektywnej (art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a.). W ocenie Sądu, zebrana w sprawie dokumentacja fotograficzna skontrolowanego pojazdu oraz utrwalone w protokole kontroli stwierdzenia osoby kontrolującej, wynikające z oględzin pojazdu, stanowią wystarczający materiał dowodowy dla wykazania naruszeń stwierdzonych w decyzji, bez konieczności potwierdzania ich innymi dowodami. Reasumując, skoro przewóz okazjonalny w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą był wykonywany w dniu kontroli przez stronę skarżącą z ewidentnym naruszeniem zakazu umieszczania na pojeździe oznaczeń z nazwą i telefonem przedsiębiorcy, organy administracji prawidłowo zastosowały dyspozycję przepisu art. 92a ust. 1, ust. 2 i ust. 6 u.t.d. w zw. z lp. 2.9. załącznika nr 3 do tej ustawy, nakładając karę pieniężną w wysokości 8.000 złotych. Mając na względzie powyższe, Sąd uznał, że poczynione przez organy obu instancji ustalenia, w zakresie stwierdzonych podstaw do nałożenia wspomnianej kary pieniężnej, wynikają z prawidłowo zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, zaś dokonana przez te organy ocena tego materiału, w kontekście zastosowanych przepisów ustawy o transporcie drogowym - nie budzi jakichkolwiek zastrzeżeń. W ocenie Sądu, należy w konsekwencji uznać, ż organy Inspekcji Transportu Drogowego obu instancji wyczerpująco zbadały wszystkie istotne okoliczności faktyczne związane z niniejszą sprawą oraz przeprowadziły dowody służące ustaleniu stanu faktycznego zgodnie z zasadami prawdy obiektywnej (art. 7 i art. 77 k.p.a). Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie stwierdził, że organy oparły swoje rozstrzygnięcia na materiale dowodowym prawidłowo zebranym w toku kontroli, dokonując jego wszechstronnej oceny. Ponadto należy uznać, iż stanowisko wyrażone w spornych decyzjach, organy uzasadniły w sposób szczegółowo określony przez normę prawną wyrażoną w przepisie art. 107 § 3 k.p.a. Należy zauważyć, że stanowisko zaprezentowane przez skład Sądu orzekający w niniejszej sprawie znajduje również potwierdzenie w orzecznictwie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, czego przykładem mogą być wyroki wydane w wielu analogicznych sprawach zainicjowanych skargą spółki B.Sp. z o.o. (vide: m. in. wyrok WSA w Warszawie z dnia 9 kwietnia 2014 r., sygn. akt VI SA/Wa 1275/13, wyrok z dnia 20 maja 2014 r., sygn. akt VI SA/Wa 1200/13, czy też wyrok z dnia 30 maja 2014 r., sygn. akt VI SA/Wa 2152/13). Biorąc powyższe pod uwagę, Sąd orzekł, jak w sentencji wyroku, działając na podstawie przepisu art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 23.07.2026. · Źródło