VI SA/Wa 2706/13
WyrokWSA w Warszawie2014-10-27
Skład orzekający: Jacek Fronczyk, Ewa Frąckiewicz, Piotr Borowiecki
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy wykonywanie transportu drogowego pojazdem przeznaczonym do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą, oznakowanym w sposób wskazujący na ofertę przewozu osób i z umieszczonym urządzeniem pomiarowo-liczącym, stanowi przewóz okazjonalny osób podlegający karze pieniężnej z tytułu naruszenia przepisów ustawy o transporcie drogowym, mimo twierdzenia strony, że był to niezarobkowy przewóz rzeczy pod ochroną?Ratio decidendi
Sąd uznał, że skarżąca Spółka nie spełniła warunku niezarobkowego przewozu drogowego, ponieważ pojazd był prowadzony przez osobę zatrudnioną na umowę zlecenie, a nie pracownika w rozumieniu Kodeksu pracy. Ponadto, sposób oznakowania pojazdu i jego wyposażenie (urządzenie pomiarowo-liczące) wskazywały na zamiar zawarcia umowy o odpłatne wykonanie usługi przewozu osób, co kwalifikuje czynność jako przewóz okazjonalny osób, a nie przewóz rzeczy pod ochroną. Pojazd nie spełniał również kryteriów konstrukcyjnych dla przewozów okazjonalnych. W związku z tym, stwierdzone naruszenia uzasadniały nałożenie kary pieniężnej.Stan faktyczny
Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego nałożył na B. Sp. z o.o. karę pieniężną w wysokości 10.000 zł za wykonywanie transportu drogowego bez wymaganej licencji, przewóz okazjonalny pojazdem niespełniającym kryteriów konstrukcyjnych oraz z naruszeniem zakazu używania taksometru i oznakowania pojazdu. Spółka odwołała się, twierdząc, że wykonywała niezarobkowy przewóz rzeczy pod ochroną. Główny Inspektor Transportu Drogowego utrzymał decyzję w mocy. Spółka zaskarżyła decyzję do WSA, podtrzymując swoje stanowisko. WSA oddalił skargę.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Jacek Fronczyk (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Ewa Frąckiewicz Sędzia WSA Piotr Borowiecki Protokolant ref. staż. Piotr Niewiński po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 27 października 2014 r. sprawy ze skargi B. Sp. z o.o. z siedzibą w W. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] lipca 2013 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej oddala skargę
Decyzją z dnia [...] maja 2013 r. nr [...][...]Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego, działając na podstawie art. 93 ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (t. j.: Dz. U. z 2012 r., poz. 1265 ze zm.), nałożył na B. z siedzibą w W. karę pieniężną w wysokości 10.000 zł.
W motywach rozstrzygnięcia organ podał, że wymierzona kara pieniężna jest sankcją za następujące naruszenia:
- wykonywanie transportu drogowego bez wymaganej licencji,
- wykonywanie przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą z naruszeniem zakazu, o którym mowa w art. 18 ust. 5 ww. ustawy o transporcie drogowym,
- wykonywanie przewozu okazjonalnego samochodem niespełniającym kryterium konstrukcyjnego, określonego w art. 18 ust. 4a ww. ustawy, z zastrzeżeniem przewozów, o których mowa w art. 18 ust. 4b ww. ustawy o transporcie drogowym.
W ocenie organu, z zebranego w sprawie materiału dowodowego wynika bezspornie, że w trakcie kontroli drogowej, przeprowadzonej w dniu [...] lutego 2013 r., wykonywana była usługa okazjonalnego przewozu osób pojazdem marki [...] o nr rej. [...]. Kontrolowany pojazd był przeznaczony konstrukcyjnie do przewozu 5 osób wraz z kierowcą. Na boku kontrolowanego pojazdu znajdowały się napisy: "B.", nr telefonu: "[...]", "E.", a także "Samochód reklamowy Firmy B" oraz "1,40 zł/km". Stosownie do treści art. 5 ww. ustawy o transporcie drogowym, podjęcie i wykonywanie transportu drogowego wymaga uzyskania odpowiedniej licencji, natomiast strona w dniu kontroli drogowej wykonywała zarobkowo przewozy okazjonalne w krajowym transporcie drogowym bez takiej licencji, bowiem z udzielonej przez Urząd Miasta W. odpowiedzi wynika, że nie została udzielona przedsiębiorcy B. licencja na wykonywanie krajowego transportu drogowego osób, ani licencja na wykonywanie transportu drogowego taksówką. Organ zwrócił nadto uwagę, że w trakcie kontroli stwierdzono również, iż w pojeździe zamontowano urządzenie pomiarowo – liczące, w związku z czym złamany został zakaz zawarty w art. 18 ust. 5 pkt 1 ww. ustawy o transporcie drogowym, tj. zakaz umieszczania lub używania w pojeździe taksometru. Ponadto, zdaniem organu, umieszczone na boku kontrolowanego pojazdu napisy wyraźnie świadczą o naruszeniu zakazu określonego w art. 18 ust. 5 pkt 1 i 2 ww. ustawy o transporcie drogowym. Organ podniósł, że za każde z trzech wyżej wymienionych naruszeń wymierzana jest kara pieniężna w wysokości 8.000 zł, a zatem suma kar pieniężnych wynosi 24.000 zł. Jednakże zgodnie z art. 92a ust. 2 ww. ustawy o transporcie drogowym, suma kar pieniężnych nałożonych za naruszenia stwierdzone podczas jednej kontroli drogowej nie może przekroczyć kwoty 10.000 zł. Dlatego też, kara pieniężna w niniejszej sprawie została wymierzona w takiej wysokości.
B. z siedzibą w W. powyższą decyzję uczyniła przedmiotem odwołania do Głównego Inspektora Transportu Drogowego, zarzucając błędną wykładnię art. 4 ust. 11 w związku z art. 18 ust. 4a i 4b oraz art. 18 ust. 5 ww. ustawy o transporcie drogowym, polegającą na stwierdzeniu, że strona wykonywała przewóz okazjonalny osób, podczas gdy świadczyła ona usługę przewozu rzeczy pod ochroną, a pojazd nie służył do przewozu okazjonalnego. Ponadto, Spółka zarzuciła także naruszenie art. 5 ust. 1 ww. ustawy, poprzez stwierdzenie, że strona wykonywała transport drogowy bez wymaganej licencji, podczas gdy realizowała niezarobkowy transport drogowy wykonywany przez przedsiębiorcę pomocniczo w stosunku do jego podstawowej działalności gospodarczej, równocześnie spełniając warunki określone w art. 4 ust. 4 ww. ustawy o transporcie drogowym. Spółka wyjaśniła, że w dniu kontroli pracownik zatrudniony na umowę zlecenie jako kierowca wykonywał usługę ochrony mienia, zaś w ramach zawartej umowy z pasażerem kierowca świadczył usługę przewozu rzeczy pod ochroną. Z tego względu strona wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji.
Decyzją z dnia [...] lipca 2013 r. nr [...] Główny Inspektor Transportu Drogowego, mając za podstawę art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (t. j.: Dz. U. z 2013 r., poz. 267 ze zm.), a także art. 4 pkt 11 i 22, art. 5 ust. 1, art. 11 ust. 3, art. 18 ust. 4a i ust. 5, art. 87 ust. 1, art. 92a ust. 1, 2 i 6 ww. ustawy o transporcie drogowym oraz lp. 1.1, 2.9 i 2.10 załącznika nr 3 do tej ustawy, utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję, nie znajdując przesłanek do uwzględnienia odwołania.
W uzasadnieniu decyzji organ wyjaśnił, że podczas kontroli drogowej przeprowadzonej przez Inspekcję Transportu Drogowego kierowca nie okazał licencji na wykonywanie transportu drogowego osób. Pojazd został oznakowany i wyposażony w sposób udokumentowany zdjęciami. Wykonywany w chwili kontroli przewóz miał charakter odpłatny, co wyklucza jego zakwalifikowanie jako przewozu na potrzeby własne, który to przewóz zawsze jest nieodpłatny. Zdaniem organu, oczywistym jest, że skarżąca Spółka, poprzez umieszczenie na pojeździe oznaczeń, wskazywała na zamiar zawarcia umowy z potencjalnym pasażerem o odpłatne wykonywanie usługi przewozu. Dla potencjalnego pasażera bowiem napisy na pojeździe: "B." i "1,40 zł/km" oznaczają, że pojazdem realizowane są usługi przewozowe. Natomiast koncesja udzielona stronie w dniu [...] kwietnia 2012 r. uprawnia Spółkę do wykonywania działalności gospodarczej w zakresie ochrony osób i mienia. Z rozdziału 5 ustawy z dnia 22 sierpnia 1997 r. o ochronie osób i mienia (t. j.: Dz. U. z 2005 r. Nr 145, poz. 1221 ze zm.) wynikają wymagania kwalifikacyjne pracowników ochrony, m.in. obowiązek posiadania przez nich licencji pracownika ochrony. Podczas kontroli drogowej kierowca nie przedstawił żadnej licencji.
W ocenie organu odwoławczego, bezspornym jest, że strona w dniu kontroli wykonywała przewóz okazjonalny w ramach transportu drogowego osób, a podejmowane przez Spółkę działania niewątpliwie zmierzają do obejścia prawa. Niedopuszczalna jest bowiem praktyka, zgodnie z którą przedsiębiorca, który de facto wykonuje przewóz osób, może uniknąć spełnienia ciążących na nim obowiązków poprzez wskazanie, że przewozi bagaż pasażera, a nie jego samego. Nie do przyjęcia jest sytuacja, w której pasażer miałby być jedynie "dodatkiem" do przewożonego bagażu. Jeżeli zarobkowemu przewozowi rzeczy towarzyszy przewóz pasażera, to jest to zarobkowy przewóz osób i wówczas pełne zastosowanie będzie miała ww. ustawa o transporcie drogowym.
Zdaniem organu odwoławczego, o wykonywaniu działalności gospodarczej w zakresie świadczenia usług przewozu przez skarżącą Spółkę świadczy fakt, że kontrolowany pojazd został oznaczony w sposób jednoznacznie wskazujący, iż wykonywany jest nim przewóz osób. Umieszczenie na pojeździe oznaczeń, które wskazują na zamiar zawarcia umowy z potencjalnym pasażerem, wskazuje na odpłatne wykonywanie usług przewozowych. W kontrolowanym pojeździe zamontowane było także urządzenie pomiarowo – kontrolne. Kontrolowany pojazd nie spełniał również kryterium konstrukcyjnego, przewidzianego dla pojazdów przeznaczonych do wykonywania przewozów okazjonalnych osób. Ustawodawca umożliwił wykonywanie tego typu przewozów jedynie pojazdami przeznaczonymi konstrukcyjnie do przewozu powyżej 7 osób łącznie z kierowcą. Bezsporne jest, iż kontrolowany pojazd był przeznaczony konstrukcyjnie do przewozu 5 osób wraz z kierowcą, co potwierdza materiał zdjęciowy oraz dowód rejestracyjny kontrolowanego pojazdu. Zatem stwierdzone przez organ I instancji naruszenia uzasadniają nałożoną na Spółkę karę pieniężną.
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie na powyższą decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego Spółka B. podniosła zarzuty naruszenia prawa materialnego, polegającego na:
- błędnej wykładni art. 4 ust. 11 ww. ustawy o transporcie drogowym, poprzez przyjęcie, iż skarżąca wykonywała przewóz okazjonalny osób, podczas gdy świadczyła ona usługę przewozu rzeczy pod ochroną;
- błędnej wykładni art. 4 ust. 11 w związku z art. 18 ust. 4a i 4b oraz art. 18 ust. 5 ww. ustawy o transporcie drogowym, poprzez stwierdzenie, że skarżąca wykonywała przewóz okazjonalny osób z naruszeniem przepisów określających kryteria konstrukcyjne, przewidziane dla pojazdów, podczas gdy pojazd skarżącej nie służył do przewozu okazjonalnego osób;
- błędnej wykładni art. 5 ust. 1 ww. ustawy o transporcie drogowym, poprzez uznanie, że skarżąca wykonywała transport drogowy bez wymaganej licencji, podczas gdy wykonywała ona niezarobkowy transport drogowy.
Formułując przedstawione zarzuty, Spółka wniosła o uchylenie obu wydanych w sprawie decyzji oraz o zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.
W uzasadnieniu skargi strona skarżąca podniosła, że Spółka jest firmą działającą jako agencja ochrony na podstawie koncesji udzielonej przez Ministra Spraw Wewnętrznych. W dniu kontroli pracownik zatrudniony na umowę zlecenie w firmie B. wykonywał usługę ochrony mienia, a ściślej – przewozu chronionej rzeczy. Przedmiotowy pojazd nie przewoził żadnych rzeczy ani osób. Zatem wszelkie zarzuty stawiane skarżącej, a dotyczące wykonywania usługi ochrony, jak również przewozu osób, bez licencji – w ocenie strony – nie znajdują potwierdzenia. Działania strony – zdaniem skarżącej Spółki – należałoby bowiem zakwalifikować jako niezarobkowy przewóz drogowy, zgodnie z jego definicją zawartą w art. 4 pkt 4 ww. ustawy o transporcie drogowym.
W odpowiedzi na skargę Główny Inspektor Transportu Drogowego wniósł o jej oddalenie, podtrzymując argumentację zaprezentowaną w zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Stosownie do treści art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.), sąd administracyjny sprawuje wymiar sprawiedliwości poprzez kontrolę pod względem zgodności z prawem zaskarżonej decyzji administracyjnej i to z przepisami obowiązującymi w dacie jej wydania. Innymi słowy, sąd administracyjny kontroluje legalność rozstrzygnięcia zapadłego w postępowaniu z punktu widzenia jego zgodności z prawem materialnym i obowiązującymi przepisami prawa procesowego.
Skarga analizowana pod tym kątem nie zasługuje na uwzględnienie.
W rozpoznawanej sprawie niesporny jest jej stan faktyczny, będący podstawą wydanych decyzji, natomiast spór dotyczy błędnej wykładni i w konsekwencji niewłaściwego zastosowania norm prawnych, przyjętych za podstawę orzekania. Istota sprawy sprowadza się więc do oceny, czy dokonane działania skarżącej Spółki należało zakwalifikować jako niezarobkowy przewóz drogowy, czyli przewóz na potrzeby własne, o którym mowa w art. 4 pkt 4 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (t. j.: Dz. U. z 2013 r., poz. 1414 ze zm.), czy też jako przewóz okazjonalny osób, o którym mowa w art. 4 pkt 11 tej ustawy, jak twierdzą orzekające w sprawie organy administracji.
Punktem wyjścia dla przeprowadzenia analizy prawnej w powyższym kontekście są definicje legalne "niezarobkowego przewozu drogowego" oraz "przewozu okazjonalnego". Zgodnie z art. 4 pkt 4 ww. ustawy o transporcie drogowym, niezarobkowy przewóz drogowy, czyli przewóz na potrzeby własne, to: każdy przejazd pojazdu po drogach publicznych z pasażerami lub bez, załadowanego lub bez ładunku, przeznaczonego do nieodpłatnego krajowego i międzynarodowego przewozu drogowego osób lub rzeczy, wykonywany przez przedsiębiorcę pomocniczo w stosunku do jego podstawowej działalności gospodarczej, spełniający łącznie następujące warunki:
a) pojazdy samochodowe używane do przewozu są prowadzone przez przedsiębiorcę lub jego pracowników,
b) przedsiębiorca legitymuje się tytułem prawnym do dysponowania pojazdami samochodowymi,
c) w przypadku przejazdu pojazdu załadowanego – rzeczy przewożone są własnością przedsiębiorcy lub zostały przez niego sprzedane, kupione, wynajęte, wydzierżawione, wyprodukowane, wydobyte, przetworzone lub naprawione albo celem przejazdu jest przewóz osób lub rzeczy z przedsiębiorstwa lub do przedsiębiorstwa na jego własne potrzeby, a także przewóz pracowników i ich rodzin,
d) nie jest przewozem w ramach prowadzonej działalności gospodarczej w zakresie usług turystycznych.
Skarżąca Spółka podnosi, że przedmiotem jej działalności gospodarczej jest świadczenie usług ochrony osób i mienia, na którą uzyskała koncesję Ministra Spraw Wewnętrznych z dnia [...] kwietnia 2012 r. W ramach świadczonych usług ochrony mieszczą się też usługi transportu, obejmujące dowóz przesyłki z miejsca początkowego do miejsca docelowego, z możliwością osobistego uczestnictwa w transporcie przesyłki osoby zlecającej wykonanie usługi. Skarżąca twierdzi, że usługi transportu rzeczy pod ochroną stanowią jej pomocniczą, służebną działalność wobec działalności podstawowej, obejmującej usługi ochrony osób i mienia. To działalność w zakresie usług ochrony osób i mienia stanowi podstawę dochodu skarżącej, a nie transport przedmiotów objętych ochroną, który spełnia wszystkie przesłanki niezarobkowego transportu drogowego.
Podniesiona przez stronę argumentacja dotycząca podejmowania transportu drogowego, wykonywanego pomocniczo w stosunku do jej podstawowej działalności, nie ma znaczenia dla sprawy, albowiem należy stwierdzić, że skarżąca Spółka nie spełnia warunku przewozu na potrzeby własne, o jakim mowa w art. 4 pkt 4 ww. ustawy o transporcie drogowym. Aby omawiany przejazd mógł być traktowany jako przewóz na potrzeby własne, musi łącznie spełniać warunki wymienione w art. 4 pkt 4 lit. "a"-"d" ww. ustawy o transporcie drogowym. Niespełnienie któregokolwiek z tych warunków powoduje, że przejazd nie może być traktowany jako przewóz na potrzeby własne (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 31 stycznia 2013 r. o sygn. akt II GSK 1895/13, publ. http://orzeczenia.nsa.gov.pl). Kontrolowany przejazd drogowy nie spełniał wszystkich wymienionych warunków, gdyż samochód używany do przewozu był prowadzony przez kierowcę, który nie był pracownikiem skarżącej. Spółka sama wyjaśniła, że w dniu kontroli pojazd prowadziła osoba zatrudniona na umowę zlecenie i jako kierowca wykonywała usługę ochrony mienia, zaś w ramach zawartej umowy z pasażerem kierowca świadczył usługę przewozu rzeczy pod ochroną.
Ustawa o transporcie drogowym nie definiuje na swój użytek pojęcia "pracownika", a zatem w tym zakresie należy odnieść się do legalnej definicji pojęcia "pracownika", sformułowanej w art. 2 ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. – Kodeks pracy (t. j.: Dz. U. z 1998 r. Nr 21, poz. 94 ze zm.). Jak stwierdził Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 24 lipca 2007 r. o sygn. akt I OSK 1254/06 (publ. http://orzeczenia.nsa.gov.pl), odnosząc się do art. 4 pkt 4 lit. "a" ww. ustawy o transporcie drogowym, powołany przepis posługuje się pojęciem "pracownik", niemniej jednak ustawa o transporcie drogowym definicji pojęcia "pracownik" nie zawiera. Stąd uzasadnionym jest odwołanie się do art. 2 Kodeksu pracy. Zgodnie z tym przepisem, pracownikiem jest osoba zatrudniona na podstawie umowy o pracę, powołania, wyboru, mianowania lub spółdzielczej umowy o pracę. Tak więc nie jest pracownikiem osoba zatrudniona na podstawie umowy zlecenia.
Pojęcie "pracownika" nie obejmuje swym zakresem osoby zatrudnionej na podstawie cywilnoprawnej umowy zlecenia, co wyklucza spełnienie przesłanki niezarobkowego przewozu drogowego, o której mowa w art. 4 pkt 4 lit. "a" ww. ustawy o transporcie drogowym. Należy zatem stwierdzić, że organ prawidłowo uznał, iż sporny przejazd nie spełniał przesłanki przewozu na potrzeby własne, o której mowa w powyższym przepisie. W sytuacji gdy wykonywany przewóz nie był przewozem na potrzeby własne, w rozumieniu ustawy, to – w związku z treścią art. 4 pkt 3 lit. "a" ww. ustawy o transporcie drogowym – był transportem drogowym, a jako taki wymagał posiadania licencji (art. 5 ust. 1 tej ustawy). Ze sprawy wynika, że skarżącej nie udzielono licencji na wykonywanie krajowego transportu drogowego osób ani licencji na transport drogowy taksówką. Zatem brak licencji uzasadniał nałożenie na podmiot kary pieniężnej w wysokości 8.000 zł, która to kwota wynika z lp.1.1 załącznika nr 3 do ww. ustawy o transporcie drogowym.
Zgodnie z art. 4 pkt 11 ww. ustawy o transporcie drogowym, przewóz okazjonalny to przewóz osób, który nie stanowi przewozu regularnego, przewozu regularnego specjalnego albo przewozu wahadłowego. Według art. 18 ust. 4a przedmiotowej ustawy, przewóz okazjonalny wykonuje się pojazdem samochodowym przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu powyżej 7 osób łącznie z kierowcą. Stosownie do art. 18 ust. 5 ww. ustawy o transporcie drogowym, przy wykonywaniu przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą zabrania się:
1) umieszczania i używania w pojeździe taksometru;
2) umieszczania w sposób widoczny i czytelny z zewnątrz pojazdu oznaczeń z nazwą, adresem, telefonem, adresem strony internetowej przedsiębiorcy lub innych oznaczeń mających na celu identyfikację przedsiębiorcy, a także reklam usług taksówkowych i przedsiębiorców świadczących takie usługi;
3) umieszczania na dachu pojazdu lamp lub innych urządzeń technicznych.
W myśl Ip. 2.9 załącznika nr 3 do ww. ustawy o transporcie drogowym, karą pieniężną w wysokości 8.000 zł sankcjonuje się wykonywanie przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą z naruszeniem zakazu, o którym mowa w art. 18 ust. 5. Za wykonywanie przewozu okazjonalnego samochodem niespełniającym kryterium konstrukcyjnego, określonego w art. 18 ust. 4a, z zastrzeżeniem przewozów, o których mowa w art. 18 ust. 4b, nakładana jest kara pieniężna w wysokości 8.000 zł (Ip. 2.10 załącznika nr 3 do ww. ustawy o transporcie drogowym). W dowodzie rejestracyjnym kontrolowanego pojazdu wskazano, iż jest on przeznaczony do przewozu 5 osób łącznie z kierowcą. Pojazd ten nie spełniał więc kryterium konstrukcyjnego, o którym mowa w art. 18 ust. 4a tej ustawy.
Uprawniona jest zatem ocena orzekających w sprawie organów, że skarżąca Spółka dopuściła się naruszenia wyżej wskazanych przepisów ustawy o transporcie drogowym, co skutkowało nałożeniem na stronę kary pieniężnej. Materiał dowodowy zgromadzony w niniejszej sprawie, a w szczególności protokół kontroli i dokumentacja fotograficzna pozwalają przyjąć, że w dniu kontroli skarżąca wykonywała działalność gospodarczą w zakresie transportu drogowego osób. O wykonywaniu działalności gospodarczej w zakresie realizowania usług przewozu świadczy fakt, że kontrolowany pojazd został oznaczony w sposób jednoznacznie wskazujący na chęć zawarcia, z potencjalnym pasażerem, umowy o odpłatne wykonanie usługi przewozu. Na boku kontrolowanego pojazdu znajdowały się napisy: "B.", nr telefonu: "", "E.", a także "Samochód reklamowy Firmy B." oraz "1,40 zł/km". Należy więc podzielić stanowisko orzekających w sprawie organów, że dla potencjalnego pasażera wyżej wskazane oznaczenia są wyrazem realizowania usług przewozowych. Poddany kontroli pojazd posiadał bowiem cechy upodabniające go do taksówki, do czego – zgodnie z treścią art. 18 ust. 5 ww. ustawy o transporcie drogowym – nie był uprawniony.
Nie ulega wątpliwości, co niejednokrotnie było podkreślane w orzecznictwie sądów administracyjnych, że ratio legis zakazów określonych w art. 18 ust. 5 ww. ustawy o transporcie drogowym sprowadza się do wyeliminowania przypadków wykonywania transportu drogowego pojazdem upodobnionym do taksówki, by nie dochodziło do omijania przepisów rejestracyjnych, dotyczących uzyskiwania licencji na wykonywanie transportu drogowego taksówką. Wprowadzenie ścisłego rozróżniania transportu drogowego taksówką od transportu drogowego okazjonalnego (art. 4 pkt 11 w związku z art. 18 ww. ustawy o transporcie drogowym) polega na wyraźnym rozróżnieniu oznaczonych pojazdów, którymi mogą być wykonywane te dwa rodzaje przewozów. Artykuł 18 ust. 5 przedmiotowej ustawy ma więc na celu przeciwdziałanie wprowadzaniu w błąd potencjalnych klientów, którzy mogą uważać, że odbywają podróż taksówką, a w istocie odbywają podróż pojazdem, który nie spełnia standardów wymaganych dla taksówki, zaś kierujący pojazdem nie ma kwalifikacji wymaganych przy transporcie drogowym taksówką.
Zgodnie z art. 92a ust. 1 ww. ustawy o transporcie drogowym, podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem z naruszeniem obowiązków lub warunków przewozu drogowego podlega karze pieniężnej w wysokości od 50 zł do 10.000 zł za każde naruszenie. Suma kar pieniężnych nałożonych za naruszenia stwierdzone podczas jednej kontroli drogowej nie może przekroczyć kwoty 10.000 zł (ust. 2).
W niniejszej sprawie suma nałożonych kar pieniężnych wyniosła 24.000 zł, a zatem organ postąpił prawidłowo, ograniczając wysokość kary pieniężnej do 10.000 zł.
Sąd podkreśla, że przebieg czynności kontrolnych odzwierciedla protokół kontroli. Sporządzenie takiego dokumentu znajduje umocowanie w art. 74 ww. ustawy o transporcie drogowym. Przepis ten zobowiązuje inspektora przeprowadzającego kontrolę do sporządzenia protokołu z dokonanych czynności. Podpisuje go inspektor i kontrolowany, który ma prawo wnieść zastrzeżenia. Kopię protokołu doręcza się kontrolowanemu (art. 74 ust. 3 ww. ustawy o transporcie drogowym). Protokół z kontroli ma walor dowodowy, w szczególności w związku z tym, iż jego treść wykorzystywana jest do formułowania wniosków o wszczęcie postępowania, zaś same ustalenia zawarte w protokole z kontroli drogowej wyznaczają granice przyszłego postępowania administracyjnego, pod względem stanu faktycznego i prawnego. Protokół jest w zasadzie jedynym dokumentem stanowiącym materiał dowodowy w sprawach o nałożenie kary pieniężnej. Ma on cechy dokumentu urzędowego, w rozumieniu art. 76 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (t. j.: Dz. U. z 2013 r., poz. 267 ze zm.). Protokół kontroli drogowej korzysta, jako dokument urzędowy, z domniemania wiarygodności zawartych w nim ustaleń z tego jeszcze względu, że sporządzony jest z udziałem kierowcy. Odpowiadający wymaganiom art. 68 kpa, sporządzony w przepisanej formie przez powołane do tego organy, w ich zakresie działania, protokół z kontroli drogowej stanowi dowód tego, co zostało w nim urzędowo stwierdzone. Obrazuje stan faktyczny, który mógłby być później trudny do odtworzenia. Protokół taki może być podważony jedynie przez konkretny dowód, iż dane w nim zgromadzone są nieprawdziwe (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 7 grudnia 2010 r. o sygn. akt II GSK 1062/09, publ. http://orzeczenia.nsa.gov.pl).
Skoro zatem skarżąca nie przedstawiła dowodów, które mogłyby obalić wiarygodność tego dokumentu, podniesione w skardze zarzuty nie mogły odnieść zamierzonego skutku. Bez znaczenia dla sprawy pozostaje przy tym kwestia stwierdzonego w trakcie kontroli drogowej braku po stronie kierującego pojazdem licencji pracownika ochrony I i II stopnia.
W takim stanie rzeczy, wydane w sprawie decyzje należy uznać za prawidłowe, zaś zarzuty podniesione w skardze za nieuzasadnione, mające jedynie charakter polemiczny. Sąd nie stwierdził takich naruszeń prawa materialnego i procesowego, które miałyby wpływ na wynik sprawy i skutkowałyby koniecznością uwzględnienia skargi.
Z tych względów, uznając skargę za nieuzasadnioną, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, stosując art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t. j.: Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.), orzekł, jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 25.07.2026. · Źródło