VI SA/Wa 2721/13
WyrokWSA w Warszawie2014-03-27
Skład orzekający: Pamela Kuraś-Dębecka, Zdzisław Romanowski, Grażyna Śliwińska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy znak towarowy "GMS" jest podobny do wcześniejszych znaków towarowych "CMS" w stopniu uzasadniającym unieważnienie prawa ochronnego z powodu ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia usług, biorąc pod uwagę identyczność usług i specyfikę odbiorców?Ratio decidendi
Sąd uznał, że Urząd Patentowy prawidłowo ocenił podobieństwo znaków towarowych "GMS" i "CMS". Identyczność usług (doradztwo podatkowe i prawne) w połączeniu z wizualnym i fonetycznym podobieństwem znaków, wynikającym m.in. z graficznego przedstawienia litery "G" bez "beleczki" upodabniającego ją do litery "C" oraz nawiązania "ścięć" w literach znaku "GMS" do ukośników w znakach "CMS", uzasadnia ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia usług. W związku z tym, oddalono skargę jako bezzasadną.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi na decyzję Urzędu Patentowego RP unieważniającą prawo ochronne na słowno-graficzny znak towarowy "GMS". Sprzeciw wniósł podmiot posiadający wcześniejsze znaki towarowe "CMS", zarzucając podobieństwo znaków i usług, renoma znaków "CMS" oraz zgłoszenie znaku "GMS" w złej wierze. Urząd Patentowy uznał sprzeciw za zasadny, stwierdzając podobieństwo znaków i ryzyko wprowadzenia w błąd. Skarżąca kwestionowała tę ocenę, podnosząc m.in. błędną interpretację podobieństwa liter "G" i "C" oraz pominięcie opinii biegłego.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Pamela Kuraś-Dębecka (spr.) Sędziowie Sędzia NSA Zdzisław Romanowski Sędzia WSA Grażyna Śliwińska Protokolant st. ref. Renata Lewandowska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 27 marca 2014 r. sprawy ze skargi K. Spółka partnerska z siedzibą w K. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] lipca 2013 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy oddala skargę
Urząd Patentowy RP zaskarżoną decyzją z [...] lipca 2013 r. unieważnił prawo ochronne na słowno-graficzny znak towarowy GMS nr [...], udzielone na rzecz Kancelarii Adwokatów i Radców Prawnych G. M. i M. S. Spółka partnerska z siedzibą w K. (dalej uprawniona lub skarżąca). Jako podstawę skarżonej decyzji podano art. 132 ust. 2 pkt 2 w zw. z art. 246 i art. 247 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (Dz. U. z 2003 r. nr 119 poz. 1117 ze zm.), dalej p.w.p.
Powyższe rozstrzygnięcie podjęto w następującym stanie faktycznym i prawnym.
Decyzją z [...] października 2010 r. Urząd Patentowy RP udzielił na rzecz skarżącej prawo ochronne na przedmiotowy znak towarowy słowno- graficzny "GMS" zgłoszony do ochrony dnia 7 września 2009 r. i przeznaczony do oznaczania usług w klasach 36 i 45.( jak: "usługi doradztwa podatkowego" (klasa 36) oraz "usługi i doradztwo prawne, kompleksowa prawna obsługa przedsiębiorstw" (klasa 42).
Dnia [...] września 2011 r. do Urzędu Patentowego RP wpłynął sprzeciw C komandytowa z siedzibą w W. wobec ww. decyzji o udzieleniu prawa ochronnego na znak towarowy "GMS". Jako podstawę prawną żądania sprzeciwiający wskazał naruszenie art.131 ust. 2 pkt 1 i art. 132 ust. 2 pkt 2 i pkt 3 p.w.p. i stwierdził, że sporny znak jest podobny do przysługujących mu z wcześniejszym pierwszeństwem znaków towarowych krajowych oraz wspólnotowych tj.
- znaku słowno-graficznego "C'M'S" o nr [...],
- znaku słownego "CMS" o nr [...],
- znaku słowno-graficznego "C'M'S'" o nr [...],
- znaku słownego "CMS" o nr [...],
- przeznaczonych do oznaczania towarów i usług w klasach: 16, 36, 42.
Wnoszący sprzeciw wskazał także, iż znak sporny został zarejestrowany dla tych samych usług, co jego znaki CMS tj. usług z zakresu doradztwa finansowego, podatkowego, a także szeroko pojętego doradztwa prawnego. Podniósł, że jego zdaniem pomiędzy spornym znakiem oraz jego przeciwstawionymi znakami "CMS" zachodzi znaczne podobieństwo, ponieważ znaki te składają się z trzech liter, pisanych wielką literą. Natomiast z trzech liter składających się na każdy ze znaków, dwie litery tj. "M" i "S" są wspólne i użyte w takiej samej kolejności. Jednocześnie jedyna odmienna litera w znaku "GMS'" tj. litera "G" nie odróżnia się dostatecznie od litery "C' występującej w znakach CMS, ponieważ w znaku spornym litera "G" została przedstawiona w taki sposób, że nie stanowi ona pełnej litery "G" i wygląda jak litera "C". W ocenie wnoszącego sprzeciw ogólne wrażenie znaku "GMS'" jest takie, że nawet uważny odbiorca może odczytać go jako CMS. Dodatkowo podał, że układ graficzny znaku "GMS" oraz znaków CMS jest niemalże identyczny, co wynika z zastosowania skosów oddzielających i podkreślających poszczególne litery. Zdaniem wnoszącego sprzeciw podobieństwo przeciwstawionych oznaczeń oraz usług dla których zostały przeznaczone, skierowanych do tego samego kręgu odbiorców tj. osób poszukujących specjalistycznych porad prawnych, powoduje ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, co do istnienia powiązań gospodarczych pomiędzy nim a uprawnionym wobec czego znak "GMS" nie spełnia ustawowych przesłanek warunkujących udzielenie prawa ochronnego.
Ponadto wnoszący sprzeciw wskazał, że jest renomowaną kancelarią prawniczą, która świadczy usługi doradztwa prawnego we wszystkich dziedzinach prawa, a także usługi doradztwa podatkowego. Na rynku polskim obecny jest od 1993 r., a od roku 1999 w oznaczeniu jego firmy znajduje się element CMS. Wnoszący sprzeciw podał także, że jego kancelaria jest częścią jednej z największych w Europie sieci kancelarii prawnych, działających pod wspólną nazwa CMS, skupionych w CMS EEIG. Wskazał, że CMS jest wiodącą kancelarią na rynku polskich usług prawniczych, a usługi świadczone przez CMS zdobyły wysokie uznanie wśród podmiotów korzystających z szeroko pojętego doradztwa prawnego. Z racji wysokiej jakości oferowanych usług, CMS cieszy się bardzo dobrą reputacją zarówno w Polsce, jak i w Europie, co potwierdzają zdobyte przez kancelarię tytuły, a także ugruntowana, czołowa pozycja we wszelkich rankingach podmiotów świadczących usługi prawne. Zdaniem wnoszącego sprzeciw znaki CMS korzystają z renomy w Polsce, zatem korzystają ze szczególnej ochrony przed pasożytniczym używaniem, niezależnie od ochrony przed ryzykiem pomyłki. W załączeniu sprzeciwu przedłożono do akt dowody w postaci nagród, rekomendacji, tytułów i wyróżnień przyznawanych Kancelariom CMS oraz ich prawnikom na okoliczność wykazania renomy znaków CMS na dzień zgłoszenia znaku GMS. Wskazał, iż renoma jego znaków ma szeroki ponadnarodowy charakter. Używanie przez uprawnionego znaku GMS może być działaniem szkodliwym dla pozycji wnoszącego sprzeciw i renomy jego znaków CMS, może bowiem podważać zaufanie klientów do jakości świadczonych przez niego usług. Ponadto może pozbawić wnoszącego sprzeciw korzyści płynących z wartości znaków CMS, a tym samym pozbawić efektów wieloletnich nakładów na wypracowanie zasłużonej pozycji rynkowej. Używanie to może także wiązać się z czerpaniem nienależnych korzyści przez uprawnionego z renomowanego charakteru znaków CMS.
Wnoszący sprzeciw zarzucił ponadto, iż sporny znak towarowy został zgłoszony w złej wierze. W jego ocenie sporny znak "GMS" jest niemal identyczny ze znakiem "C'M'S'", a biorąc pod uwagę skalę działalności i ugruntowaną pozycję wnoszącego sprzeciw, uprawniony jako profesjonalny podmiot działający na rynku usług prawnych, wiedział, a bez wątpienia powinien był wiedzieć, iż w obrocie funkcjonują już znaki CMS i, że są one używane do oznaczania identycznych usług tj. szeroko pojętego doradztwa prawnego. Zdaniem wnoszącego sprzeciw wybór znaku GMS przez skarżącą podyktowany był chęcią nawiązania do słowno-graficznych znaków "'C'M'S'", co uzasadnia zarzut zgłoszenia znaku spornego w złej wierze.
Wobec powyższych argumentów wnoszący sprzeciw wniósł o unieważnienie prawa ochronnego na sporny znak towarowy GMS.
W odpowiedzi uprawniona uznała sprzeciw za bezzasadny, a argumenty strony przeciwnej za niezasługujące na uwzględnienie. Odnośnie podobieństwa przeciwstawionych znaków stwierdziła, że identyfikują one podmioty świadczące szeroko pojęte usługi prawnicze, przy czym wnoszący sprzeciw świadczy również usługi konsultacyjne, zatem wykaz usług porównywanych znaków w jej ocenie jest poza sporem. Dokonując oceny podobieństwa znaków powołała się na szczegółową analizę podobieństwa znaków w płaszczyźnie wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej, zawartą w opinii prof. K. K. z Uniwersytetu Artystycznego w P., stanowiącą załącznik do jej stanowiska. Zdaniem uprawnionej nie ulega wątpliwości, że identyczne końcówki spornych znaków - "MS" będą odczytywane w tożsamy sposób, a decydujące znaczenie mają pierwsze litery w porównywanych znakach tj. "G" i "C'. Wskazała, że zarówno w wymowie polskiej, jak i angielskiej początek znaków będzie odczytywany zdecydowanie inaczej i w praktyce należy wykluczyć możliwość pomylenia litery "G" z literą "C' ze względu na zupełnie inne brzmienie. W ocenie uprawnionej porównywane znaki, biorąc pod uwagę ogólne wrażenie, jakie wywierają na zorientowanym odbiorcy, w żadnej mierze nie wykazują cech podobieństwa, ze względu na odmienność w warstwie fonetycznej i wizualnej liter "G" i "C" oraz różnice w graficznej warstwie znaków. Wskazała, że zakończenie znaków tj. "MS" nie ma kluczowego znaczenia dla oceny ich podobieństwa, gdyż decydujące znaczenie ma początkowa część znaków. Powołując się na orzecznictwo stwierdziła, że w przypadku akronimów każda pojedyncza litera ma znaczenie, ponieważ odnosi się do konkretnego słowa. Natomiast w znakach krótkich tj. do pięciu liter uznaje się, że wystarczająca jest różnica w jednej literze, aby wykluczyć podobieństwo. Jednoliterowa różnica, która mogłaby być niezauważona w wyrazach posiadających znaczenie, nabiera znaczenia w akronimach, a konsumenci z łatwością ją zauważą. Zdaniem uprawnionej nie zachodzi więc ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, polegające na skojarzeniu znaków "GMS" i "CMS", pomimo iż identyfikują one podmioty świadczące szeroko pojęte usługi prawnicze.
Odnośnie zarzutu naruszenia renomy znaków CMS uprawniona zakwestionowała materiały przedłożone przez wnoszącego sprzeciw, stwierdzając że przedstawił on liczne dowody na okoliczność jakości i uznania świadczonych przez niego usług prawniczych, podczas gdy udowodnienie renomy znaku wymaga udowodnienia jego rozpoznawalności, a nie jakości świadczonych usług w oparciu o nagrody, rekomendacje czy wyróżnienia. Zdaniem uprawnionej żadna z przedstawionych przez wnoszącego sprzeciw publikacji nie dowodzi i nie przedstawia argumentów na poparcie twierdzeń o znajomości na rynku usług pod znakiem towarowym "C’M’S', którego dobrze zorientowany odbiorca nie skojarzy z kancelarią prawną. Jednocześnie uprawniona stwierdziła, że nie można przeczyć jakości świadczonych usług, czy też prestiżu spółek CMS, jednakże w jej ocenie sam znak "C'M'S'" jest pozbawiony silnego oddziaływania na odbiorców usług, w konsekwencji czego może być kojarzony jedynie jako element firmy spółki. Ponadto zakwestionowała dowodzenie przez wnoszącego sprzeciw renomy w oparciu o działalność kancelarii oznaczonych znakiem CMS na wielu rynkach poza Polską podkreślając, że renoma znaku towarowego musi być zbadana i ustalona w kraju, w którym wystąpiono o jego ochronę. Stwierdziła, że wnoszący sprzeciw nie przedstawił żadnych dowodów na udział znaku w rynku, intensywność oraz geograficzny zasięg używania, intensywność kojarzenia usług ze znakiem, wielkość nakładów poniesionych na reklamę i promocję znaku. W jej ocenie nawet ugruntowana i długoletnia obecność kancelarii wnoszącego sprzeciw na rynku usług prawnych nie jest dowodem na spełnienie któregokolwiek z powyższych warunków. Również określenie przychodów wnoszącego sprzeciw nie przekłada się w jej ocenie na określenie udziału znaku towarowego w rynku. Wskazała, że nie został sprecyzowany również krąg odbiorców, pośród których będzie występować znacząca znajomość znaku, zwłaszcza że usługi prawnicze są świadczone zarówno przez duże korporacje, jak i lokalne nawet jednoosobowe kancelarie. Uprawniona stwierdziła, iż do głównej grupy odbiorców usług prawnych zaliczają się przede wszystkim przedsiębiorcy tzw. klienci biznesowi lub korporacyjni. Przedsiębiorcy jako podmioty, które są profesjonalistami na rynku, bardzo dużą wagę przywiązują do wyboru, który podmiot będzie na ich rzecz świadczył usługi prawnicze. O wyborze decydują też nazwiska prawników, a nie oznaczenia przedsiębiorstw, zwłaszcza wśród klientów indywidualnych, którzy sporadycznie korzystają z usług prawniczych.
Odnośnie zarzutu złej wiary uprawniona stwierdziła, że geneza znaku "GMS" wywodzi się z inicjałów partnera spółki tj. G. M. oraz jednocześnie zawiera tożsame inicjały drugiego partnera spółki – M. S. i w żadnym wypadku nie jest związana ze znakami CMS. Dodała, że partnerzy kancelarii GMS nigdy nie pracowali na rzecz wnoszącego sprzeciw, ani nie mieli kontaktów zawodowych z nim. Brak jest zatem jej zdaniem podstaw do twierdzenia o zgłoszeniu znaku "GMS" w złej wierze. Ponadto wskazała, że wnoszący sprzeciw sam posługuje się pełną nazwą tj. CMS [...].
Wobec powyższych argumentów uprawniona wniosła o oddalenie sprzeciwu jako bezzasadnego.
Na rozprawach przed Urzędem Patentowym obie strony sporu podtrzymały swoje stanowiska w sprawie.
Dodatkowo wnoszący sprzeciw podnosił, że litera "G" w znaku "GMS" jest łudząco podobna do litery "C", ponieważ w literze "G" brak jest tzw. "beleczki" czyli wyraźnego elementu poziomego, a także przez ścięcie elementu pionowego, co upodabnia literę "G" ze znaku GMS do litery "C" w znaku CMS. Za istotny wnoszący sprzeciw uznał fakt zastosowania "skosów" o podobnych kształtach, nadających dynamikę obu oznaczeniom, co stwarza łudzące podobieństwo obu oznaczeń. Wskazał, że forma graficzna litery "G" w znaku spornym upodabnia ją do litery "C' w jego znaku. Ponadto podkreślił, odnosząc się do ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, iż w Polsce kancelaria CMS, wykorzystująca oznaczenie CMS, prowadzi działalność na terenie całego kraju i jest rozpoznawalna w całej Polsce, co potwierdzają klasyfikacje w rankingach prowadzonych przez gazety o zasięgu ogólnopolskim, a ponadto jest również obecna na rynkach lokalnych, o czym świadczy np. fakt otwarcia biura CMS w P.
Natomiast skarżąca wywodziła, że brak jest możliwości pomylenia przez konsumentów liter "G" i "C". W warstwie fonetycznej w języku polskim brak jest możliwości pomylenia przedmiotowych liter z uwagi na odmienną wymowę. Na płaszczyźnie wizualnej, skośne zakończenie litery "G" w spornym znaku towarowym tj. brak wyraźnego elementu poziomego w bezpośredni sposób nawiązuje do kolejnej litery w znaku tj. litery "M", dolne części litery "M" posiadają skosy odpowiadające ścięciu w literze "G". Stwierdziła również, iż wnoszący sprzeciw nie wykazał renomy znaków CMS, ponieważ w przedstawionych materiałach nie widnieje żaden ze znaków CMS, co najwyżej znaki "CMS [...]" lub "C. [...]". Ponadto wyjaśniła, że zorientowany odbiorca usług prawniczych nie jest w stanie pomylić jej kancelarii z kancelarią wnoszącego sprzeciw, ponieważ prowadzona przez nią kancelaria zatrudnia 10 prawników, oferta tej kancelarii skierowana jest do konkretnego odbiorcy, gdyż obsługuje klientów hiszpańskich i angielskojęzycznych. Wskazała, że skrót GMS pochodzi od inicjałów wspólników (G. M. - GMS , M. S., który ma inicjały MS). Jednocześnie uprawniona zakwestionowała renomę przeciwnika wskazując, że niektóre spośród materiałów pochodzą z okresu po dacie zgłoszenia znaku spornego do ochrony tj. po dniu 7 września 2009 r. Ponadto wskazała, iż przedłożone pismem z [...] maja 2013 r. materiały dowodowe dotyczą oznaczenia elementu firmy wnoszącego sprzeciw CMS [...], a nie znaku towarowego CMS jako takiego, który stanowi podstawę wniosku o unieważnienie, wobec czego stwierdziła, że materiały te nie dowodzą renomy znaku CMS. Uprawniona podniosła, iż w toku postępowania wykazała, że dla przeciętnego klienta, będącego odbiorcą usług świadczonych przez kancelarie adwokacie i radcowskie, należy wykluczyć ryzyko pomylenia litery "G" znaku GMS z literą "C" znaku CMS. Jej zdaniem litery "C" i "G" ze swej natury są zbliżone do siebie graficznie, w każdym zestawie czcionek, niemniej nie jest to podobieństwo grożące ryzykiem konfuzji, w tym skojarzenia, jako że każdy odbiorca jest w stanie rozróżnić litery "C" i "G".
Urząd Patentowy RP stwierdził, że sprzeciw został wniesiony w terminie, a wobec tego, że uprawiona uznała go za bezzasadny, to stosownie do art. 247 ust. 2 w zw. z art. 255 ust. 1 pkt. 9 p.w.p., sprawę przekazał do rozpatrzenia w trybie postępowania spornego. Dalej organ przypomniał, że wnoszący sprzeciw jako podstawę prawną swojego żądana wskazał naruszenie art.131 ust. 2 pkt 1, art. 132 ust. 2 pkt 2 i 3 p.w.p. zatem związany był on zakresem tego żądania i rozpatrując przedmiotową sprawę wziął pod uwagę treść art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p.
Mając powyższe na względzie organ stwierdził, że przepis art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. ma zastosowanie w danym stanie faktycznym wówczas, gdy łącznie spełnione zostały trzy przesłanki: po pierwsze - podobieństwo lub identyczność towarów lub usług, do oznaczania których przeznaczone są dane znaki towarowe, po drugie - podobieństwo lub identyczność oznaczeń oraz po trzecie - istnienie ryzyka spowodowania wśród odbiorców błędu polegającego, w szczególności na skojarzeniu znaku spornego ze znakiem wcześniejszym.
I tak dokonując analizy podobieństwa znaków towarowych w pierwszej kolejności porównać należy towary, a następnie porównać same oznaczenia. Przywołując doktrynę organ podkreślił się, że "problem jednorodzajowości (podobieństwa) towarów stanowi kwestię rozstrzyganą przed badaniem podobieństwa oznaczeń. Dopiero stwierdzenie jednorodzajowości towarów uzasadnia rozpoczęcie badania podobieństwa oznaczeń. Używanie bowiem nawet identycznych oznaczeń dla towarów niepodobnych nie wywołuje ryzyka wprowadzenia w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów" (R.Skubisz, "Komentarz do ustawy Prawo znaków towarowych", Warszawa 1997r., str. 84).
Przenosząc ww. rozważania na grunt niniejszej sprawy Urząd Patentowy RP ustalił, że:
1. sporny znak służy do oznaczania usług w klasach 36 i 45 takich jak: "usługi doradztwa podatkowego" (klasa 36) oraz "usługi i doradztwo prawne, kompleksowa prawna obsługa przedsiębiorstw" (klasa 42);
2. przeciwstawione CSM zostały przeznaczone do oznaczania następujących usług:
a. znak C’M’S’ o nr [...] dla usług w klasach 36 i 42 takich jak: "usługi w zakresie konsultacji i doradztwa finansowego, usługi w zakresie spraw finansowych, usługi w zakresie doradztwa podatkowego" (klasa 36) oraz "usługi prawnicze, usługi doradcze i konsultacyjne związane z usługami prawniczymi" (klasa 42);
b. znak CMS o nr R. [...] dla usług w klasach 36 i 42 takich jak: "usługi w zakresie konsultacji i doradztwa finansowego, usługi w zakresie spraw finansowych, usługi w zakresie doradztwa podatkowego" (klasa 36) oraz "usługi prawnicze, usługi doradcze i konsultacyjne związane z usługami prawniczymi" (klasa 42);
c. znak C’M’S’ o nr CTM [...] dla usług w klasach 36 i 42 takich jak: "usługi konsultingowe w zakresie finansów, sprawy finansowe, usługi doradcze w zakresie finansów, usługi doradcze w zakresie podatków" (klasa 36) oraz "usługi prawne, usługi doradcze i konsultingowe związane z usługami prawnymi" (klasa 42);
d. znak CMS o nr [...] dla usług takich jak: "usługi prawne, usługi doradcze i konsultingowe związane z usługami prawnymi" (klasa 42).
Organ uznał , że znak sporny i przeciwstawione mu znaki są przeznaczone do oznaczania usług identycznych w klasach 36 i 42, ponieważ wszystkie porównywane znaki zostały zarejestrowane do oznaczania usług doradztwa podatkowego oraz szeroko rozumianych usług prawnych. Wskazał przy tym, że kwestia podobieństwa usług nie była przedmiotem sporu między stronami.
Wobec stwierdzenia identyczności usług Urząd Patentowy RP poddał ocenie podobieństwo samych oznaczeń. Podkreślił przy tym na wstępie, że ocena ta dokonywana jest w trzech płaszczyznach: wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej, z uwzględnieniem tzw. ogólnego wrażenia jakie znaki wywołują na przeciętnym odbiorcy, mając także za punkt odniesienia elementy dystynktywne i dominujące w porównywanych znakach. Przywołując rozważania Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie zawarte w wyroku z 22 października 2008 r., sygn. akt VI SA/Wa 1313/08 oraz stanowisko doktryny zaprezentowane w przez Ryszarda Skubisza w "Prawo znaków towarowych. Komentarz", Warszawa 1997 stwierdził, że całościowa ocena porównywanych znaków doprowadziła go do wniosku, iż znak sporny jest podobny do przeciwstawionych mu znaków wnoszącego sprzeciw.
Zdaniem Urzędu Patentowego grafika znaku spornego ogranicza się do zastosowanej czcionki, w postaci prostego kroju o ściętych końcówkach poszczególnych liter "G", "M" i "S". Natomiast grafika znaków C’M’S’ ma także postać prostych liter, przy czym zostały one rozdzielone u góry ukośnikami. Dokonując zatem oceny znaków w poszczególnych płaszczyznach wskazał, iż w warstwie fonetycznej i znaczeniowej porównywane znaki składają się z fantazyjnego połączenia trzech liter; "G M S" i liter "C M S", występujących w tym samym porządku, jednakże różniących się pierwszymi literami tj. "G-"- i "C-".
Pomimo występującej różnicy w początkowych literach porównywanych znaków organ uznał, że wizualnie znak sporny będzie odczytywany jako oznaczenie "CMS", ponieważ użyta do zapisu litery "G" czcionka zawiera charakterystyczne ścięcia, przez co litera "G" przybiera graficzną postać litery "C', ponieważ litera "G" pozbawiona została tzw. "belki", która odróżnia ją od litery "C'. Wizualny charakter litery "G" w znaku spornym, który niewątpliwie upodabnia ją do litery "C", będzie także rzutował na mylne fonetyczne brzmienie tej litery. Zdaniem Urzędu Patentowego RP dodatkowym elementem powodującym duże podobieństwo znaku spornego do znaków mu przeciwstawionych, zwłaszcza tych o charakterze słowno-graficznym C’M’S’ jest wizualne nawiązanie "ścięć" zastosowanych w poszczególnych literach "G", "M", "S" do ukośników zastosowanych w znakach przeciwstawionych.
Powyższa analiza zdaniem organu uzasadnia twierdzenie o podobieństwie porównywanych znaków w warstwie wizualnej, co prowadzi do następstw określonych w art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. O podobieństwie znaków decyduje w jego ocenie ogólne wrażenie jakie znaki wywierają na odbiorcy w ich całokształcie, a porównywane znaki towarowe, ze względu na bardzo zbliżoną, zwłaszcza w warstwie wizualnej postać litery "G" w znaku spornym oraz postać litery "C" w znakach przeciwstawionych, powodują, że jako całość wywierają zbliżone ogólne wrażenie. Zdaniem organu drobne różnice nie przesądzają o odmiennym odbiorze wizualnym porównywanych znaków.
Wobec powyższego Urząd Patentowy RP uznał, iż pomiędzy znakiem spornym, a przeciwstawionymi zachodzi podobieństwo kwalifikowane, mogące wprowadzać w błąd odbiorców co do pochodzenia oznaczanych nimi usług. Organ wyjaśnił przy tym, że przy dokonywaniu oceny podobieństwa ww. znaków towarowych miał na uwadze tzw. "ogólne wrażenie" wywierane przez te oznaczenia, z uwzględnieniem elementów o charakterze odróżniającym i dominującym, zgodnie z tezą wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 14 września 2007 r. sygn. akt VI SA/Wa 878/07.
Odnośnie błędu, polegającego w szczególności na skojarzeniu znaku spornego ze znakiem wcześniejszym, organ wskazał, że ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd jest wypadkową dwóch, ściśle ze sobą powiązanych elementów: po pierwsze - podobieństwa oznaczeń, a po drugie podobieństwa (jednorodzajowości) towarów/usług, dla których znaki są zgłaszane, zarejestrowane lub używane. Ogólna i całościowa ocena tego ryzyka uwarunkowana jest szeregiem współzależności występujących pomiędzy wszystkimi elementami, które należy poddać analizie w danej sprawie. Zdaniem organu w przedmiotowej sprawie mamy do czynienia z usługami identycznymi, przy czym usługi te mają charakter bardzo "wyspecjalizowany", dlatego też przyjął, że przeciętnym odbiorcą tego typu usług jest osoba uważna i podejmująca decyzję o wyborze z rozwagą, co wiąże się z koniecznością przynajmniej krótkiej analizy znaku i usługi przez nabywcę. Organ uznał, że w przedmiotowej sprawie grupę docelowych odbiorców stanowią osoby poszukujące pomocy prawnej lub kompleksowej obsługi prawnej czy podatkowej. Są to zatem konsumenci właściwie poinformowani, dostatecznie uważni i rozsądni, którzy uważnie badają oznaczenia, z którymi stykają się na rynku usług prawnych. Zdaniem organu przy tak daleko idącym podobieństwie oznaczeń, jak i identyczności usług, nie można wykluczyć możliwości pomylenia przez odbiorców porównywanych znaków towarowych. Konsumenci mogą mieć problem z ich identyfikacją i odróżnieniem. Istnieje zatem niebezpieczeństwo, że przeciętny odbiorca może błędnie uznać znak sporny za odmianę wcześniej zarejestrowanego oznaczenia, pochodzącą od tego samego podmiotu lub też mylnie przyjmie, że istnieją związki organizacyjno-prawne łączące odrębnych przedsiębiorców. A zatem Urząd patentowy RP przyjął, że istnieje ryzyko, iż podobieństwo znaków i usług może wprowadzać odbiorców w błąd, co do pochodzenia oznaczonych nimi usług.
Reasumując organ stwierdził, że wobec kumulatywnego spełnienia wszystkich przesłanek określonych w art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. za zasadny uznał sprzeciw i ostatecznie unieważnił prawo ochronne na sporny znak towarowy GMS. Jednocześnie wskazał, że art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. stanowi wystarczająca podstawę prawną do unieważnienia w całości prawa ochronnego na sporny znak towarowy, na potwierdzenie czego przywołał pogląd Naczelnego Sądu Administracyjnego zawarty w wyroku z 5 kwietnia 2006 r. sygn. akt II GSK 16/06 oraz w wyroku z 22 maja 2013 r. sygn. akt II GSK 363/12. Z tego powodu organ uznał za zbędne dokonywanie analizy przesłanek określonych we wskazanych przez wnoszącego sprzeciw pozostałych przepisach objętych zakresem żądania unieważnienia prawa ochronnego na sporny znak towarowy tj. art. 131 ust. 2 pkt 1 oraz art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p.
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie uprawniona - Kancelaria Adwokatów i Radców Prawnych G. M. i M. S. Spółka partnerska z siedzibą w K. wniosła o uchylenie decyzji zarzucając naruszenie art. 7, art. 77 oraz art. 107 k.p.a. oraz art. 132 ust. 2 pkt. 2 p.w.p.
Zdaniem skarżącej organ nie podjął wszelkich czynności niezbędnych do wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, nie rozpatrzył w sposób wyczerpujący całego materiału dowodowego zebranego w sprawie, a w uzasadnieniu decyzji nie wskazał m.in. przyczyn z powodu których części dowodów odmówił wiarygodności. Nadto podniosła, że w konsekwencji naruszono prawo materialne - art. 132 ust. 2 pkt. 2 p.w.p., poprzez błędną ocenę podobieństwa porównywanych znaków towarowych.
W ocenie skarżącej Urząd Patentowy nie wskazał przyczyn z powodu których uznał, że litera "G" pozbawiona elementu poziomego ("beleczki") przybiera postać litery "C". Podniosła, że w całości pominął przedłożoną przez nią opinię prof. K. K. na temat formy graficznej znaku "GMS" i "CMS", w której to m.in. przedstawione zostały typowe czcionki, w których litera "G" pozbawiona jest elementu poziomego - "beleczki". W konsekwencji Urząd w sposób wybiórczy podszedł do zgromadzonego materiału dowodowego, nie rozpatrując go w całości i nie wyjaśniając wszystkich istotnych elementów sprawy, co miało zasadniczy wpływ na zaskarżoną decyzję.
Skarżąca, podając przykłady, podniosła, że jest wiele czcionek, w których litera "G" pozbawiona jest tzw. "beleczki", co jest wiedzą ogólną, a także znajduje odzwierciedlenie w materiale dowodowym zawartym w aktach sprawy. W konsekwencji jej zdaniem można przyjąć, że sam fakt braku "beleczki" nie może przesądzać o tym, że taka litera "G" może być pomylona z literą "C", zwłaszcza w przypadku zorientowanego klienta, z jakim mamy do czynienia w tej sprawie. Przypomniała, że w ocenie Urzędu Patentowego RP podstawowym argumentem uznania podobieństwa ww. znaków jest brak tej "beleczki" w literze "G" znaku GMS. Mając to na względzie stwierdziła, że organ nie podjął próby wyjaśnienia jak takie stanowisko można zaakceptować, czy uzasadnić, w świetle występowania w wielu czcionkach, w tym np. w popularnym programie komputerowym Word, litery "G" bez "beleczki", które nie są mylone z literą C. Z tego względu uznała, że uzasadnienie skarżonej decyzji w ww. zakresie jest niepełne i wręcz niemożliwe do oceny pod kątem zgodności z przepisami prawa.
Krytykując stanowisko Urzędu Patentowego skarżąca zauważyła, że ukośniki w znaku wcześniejszym znajdują się w górnej części liter znaku i są elementem odrębnym, dodatkowym. Ścięcia w literach znaku "GMS" są zaś elementami liter znaku i znajdują się w ich dolnej części. W dodatku są one elementami odjętymi od liter znaku, a nie są częścią dodatkową czy odrębną. W jej opinii organ nie wyjaśnił w jaki sposób dodatkowe elementy graficzne, w formie apostrofów w przeciwstawionych znakach nawiązują do "ścięć" w znaku "GMS". W jej ocenie dodatkowe elementy graficzne znaków "C'M'S"' stoją w oczywistym przeciwieństwie do ścięć znaku "GMS".
W uzasadnieniu skargi zarzuciła także, że organ nie odniósł się do jej argumentów dotyczących przeciętnego odbiorcy szeroko rozumianych usług prawnych, czy też prawno-konsultacyjnych. Podniosła, że organ badając tą kwestię przyjął tylko część cech typowego odbiorcy usług prawnych, na które wskazywała, jednakże nie przedstawił swojego stanowiska względem jej argumentów dotyczących przeciętnego odbiorcy, który dodatkowo szczególną uwagę zwraca na nazwiska prawników. Raz jeszcze podkreśliła, że dla takiego odbiorcy często to nie znak towarowy oznaczający przedsiębiorstwo, czy też firma przedsiębiorstwa decyduje o jego wyborze, ale decydujące znaczenie mają nazwiska prawników w niej zatrudnionych.
W odpowiedzi na skargę Urząd Patentowy RP wniósł o oddalenie skargi, odwołując się do stanowiska zajętego w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Wnoszący sprzeciw – uczestnik postępowania CMS C. D. G. Spółka komandytowa z siedzibą w W. wniósł o oddalenie skargi jako bezzasadnej.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Zgodnie z przepisem art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. z 2002r. Nr 153, poz. 1269) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej.
W świetle powołanego przepisu ustawy Wojewódzki Sąd Administracyjny w zakresie swojej właściwości ocenia zaskarżoną decyzję administracyjną z punktu widzenia jej zgodności z prawem materialnym i przepisami postępowania administracyjnego, według stanu faktycznego i prawnego obowiązującego w dacie wydania tej decyzji.
Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (vide: art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - Dz.U. z 2002r. Nr 153, poz. 1270 ze zm. - dalej także p.p.s.a.).
Podstawą materialnoprawną wydania zaskarżonej decyzji był art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Zgodnie z tym przepisem nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy identyczny lub podobny do znaku towarowego, na który udzielono prawa ochronnego lub zgłoszonego w celu uzyskania prawa ochronnego (o ile na znak taki zostanie udzielone prawo ochronne) z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym.
Rozpoznając skargę Sąd m.in. oceniał prawidłowość zastosowania tego przepisu.
W niniejszej sprawie spornemu znakowi towarowemu "GMS" słowno-graficznemu o nr R [...] z pierwszeństwem od 7 września 2009 r. i przeznaczonemu do oznaczania usług w klasach 36 i 45.( jak: "usługi doradztwa podatkowego" (klasa 36) oraz "usługi i doradztwo prawne, kompleksowa prawna obsługa przedsiębiorstw" (klasa 42) zostały przeciwstawione znaki towarowe z wcześniejszym pierwszeństwem krajowe i wspólnotowe. Wspólnym elementem znaków przeciwstawionych były stanowiące ten znak proste litery "CMS" przy czym w znakach słowno-graficznych pisane ze znajdującymi się u góry ukośnikami.
Badając kwestię podobieństwa towarów i usług organ słusznie uznał , że znak sporny i przeciwstawione mu znaki są przeznaczone do oznaczania usług identycznych w klasach 36 i 42, ponieważ wszystkie porównywane znaki zostały zarejestrowane do oznaczania usług doradztwa podatkowego oraz szeroko rozumianych usług prawnych.
Ponieważ kwestia podobieństwa towarów jako oczywista była pomiędzy stronami bezsporna i nie budziła wątpliwości w sprawie zatem w rezultacie taki stan rzeczy winien skutkować ostrzejszymi kryteriami analizy podobieństwa przeciwstawionych znaków. Jednak samo podobieństwo, a nawet tożsamość towarów/usług nie ma żadnego wpływu na podobieństwo znaków towarowych, może jedynie powodować bardziej drobiazgową ocenę stopnia podobieństwa. Stanowi to tylko pierwszy i wstępny etap procesu badania.
Rozpoznając skargę Sąd doszedł do przekonania , iż Urząd Patentowy dokonał trafnej analizy stopnia podobieństwa porównywanych znaków towarowych z uwzględnieniem wszystkich reguł stosowanych przy ocenie znaków towarowych w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. , dając wyraz zajętemu stanowisku w uzasadnieniu swej decyzji. Przede wszystkim badając przeciwstawiane znaki organ prawidłowo uznał, że są one podobne we wszystkich płaszczyznach będących przedmiotem analizy.
Należy podzielić stanowisko Urzędu Patentowego, że w płaszczyźnie graficznej, porównywane znaki towarowe wykazują mylące podobieństwo bowiem w praktyce ich grafika ogranicza się do samych liter występującym w tym samym porządku , czcionka nie jest charakterystyczna, ma prosty krój, z tym że w znaku "GMS" litery mają ścięte końcówki, co w rezultacie upodabnia sporny znak do znaku "C’M’S’". Znaki "CMS" mają także postać prostych liter, przy czym znaki słowno-graficzne zostały rozdzielone u góry ukośnikami. Porównywane znaki różnią się zatem pierwszymi literami tj. "G-" i "C-". Słuszny jest także dalszy wniosek organu , że sporny znak sporny może być odczytywany jako oznaczenie "CMS", ponieważ użyta do zapisu litery "G" czcionka zawiera charakterystyczne ścięcia, przez co litera "G" przybiera graficzną postać litery "C', ponieważ litera "G" pozbawiona została tzw. "belki", która odróżnia ją od litery "C'. Ponadto charakterystyczną cechą spornego znaku jest wizualne nawiązanie "ścięć" zastosowanych w poszczególnych literach "G", "M", "S" do ukośników zastosowanych w znakach przeciwstawionych. Trafny jest wniosek organu , że stanowi to dodatkowy element zwiększający podobieństwo znaku spornego do znaków mu przeciwstawionych.
Wbrew zarzutom skarżącej opinia prof. K. K. na temat formy graficznej znaku "GMS" nie mogła być w sprawie wykorzystana przez organ do oceny spornych oznaczeń bowiem była to opinia sporządzona na zlecenie strony skarżącej, nie zaś na zlecenie Urzędu Patentowego. Po drugie opinia ta koncentruje się raczej na walorach artystycznych grafiki znaku , zaś walory artystyczne danej kompozycji graficznej nie były przedmiotem badania Urzędu Patentowego.
W płaszczyźnie fonetycznej słuszne jest ustalenie Urzędu Patentowego, że przestawienie graficzne litery "G" w spornym znaku bez tzw. "beleczki" może prowadzić także do błędnego odczytywania tej litery jako litery "C" występującej jako pierwsza w znakach przeciwstawionych.
Odnosząc się natomiast do stanowiska skarżącej, że organ w swej analizie pominął fakt, że na przykład w programach komputerowych Word czcionka "G" funkcjonuje bez "beleczki" i nie jest mylona z literą "C" , Sąd zauważa, iż kwestia ta pozostaje bez wpływu na wynik sprawy. Zdaniem Sądu w rozpoznawanej sprawie nie zachodziła potrzeba wyjaśniania tej okoliczności przez Urząd Patentowy bowiem identyczność usług w sposób znaczący rzutuje na ocenę podobieństwa przedmiotowych znaków towarowych we wszystkich pozostałych kategoriach porównawczych.
Sąd podziela także stanowisko Urzędu Patentowego co do oceny ryzyka wprowadzenia w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów. Biorąc pod uwagę stwierdzoną wcześniej identyczność usług ryzyko konfuzji istnieje. Niewątpliwie grono odbiorców porównywanych znaków będzie tożsame. Uzupełniająco można jedynie zauważyć, że niebezpieczeństwa pomyłki w tej sferze nie niweluje również użycie w spornym znaku liter "G" "M" "S" jako skrótu nazwisk prawników, co zostało podniesione w skardze jako argument na korzyść skarżącej. Przeciwnie zabieg ten może sugerować, że towary/usługi pochodzą z tej samej kancelarii lub kancelarii powiązanej z nią.
Idąc tym tokiem rozumowania i mając na uwadze całokształt materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie argumenty skarżącej dotyczące genezy postania znaku t.j. od pierwszych liter imion i nazwiska właścicieli Kancelarii, nie mogą skutecznie podważyć zaskarżonej decyzji
Reasumując powyższe okoliczności Sąd uznał, że zaskarżona decyzja nie narusza prawa. Urząd Patentowy w sposób właściwy dokonał ustalenia stanu faktycznego , zaś subsumcja stanu faktycznego nastąpiła przy właściwej interpretacji i zastosowaniu przepisów prawa materialnego.
W tym stanie rzeczy Sąd uznał zarzuty skargi za bezzasadne i na podstawie art. 151 p.p.s.a. orzekł jak w wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 28.07.2026. · Źródło