VI SA/Wa 2889/15

WyrokWSA w Warszawie2016-05-20

Skład orzekający: Piotr Borowiecki, Aneta Lemiesz, Sławomir Kozik

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Urząd Patentowy RP prawidłowo unieważnił prawo ochronne na znak towarowy CYNAREX nr R.259480, uznając istnienie ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd z powodu podobieństwa do wspólnotowego znaku towarowego CYNARIX nr CTM.000119016, pomimo argumentów skarżącej spółki dotyczących długotrwałego używania znaku, jego potencjalnie opisowego charakteru oraz zgłoszenia w okresie karencji?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że Urząd Patentowy RP prawidłowo ocenił podobieństwo towarów i oznaczeń, a także niezasadnie odrzucił argument o przedłużeniu ochrony wygasłego znaku. Jednakże, organ nie zbadał w sposób wyczerpujący wszystkich istotnych okoliczności, w szczególności wpływu współistnienia podobnych znaków na rynku oraz siły oddziaływania znaku CYNAREX, co mogło mieć wpływ na ocenę ryzyka wprowadzenia w błąd. W związku z tym, Sąd uchylił zaskarżoną decyzję z powodu naruszenia przepisów proceduralnych.
Stan faktyczny
Spółka W. S.A. wniosła skargę na decyzję Urzędu Patentowego RP, która unieważniła prawo ochronne na znak towarowy CYNAREX nr R.259480. Decyzja ta została wydana na skutek sprzeciwu spółki P. GmbH, która posiadała wspólnotowy znak towarowy CYNARIX z wcześniejszym pierwszeństwem. Urząd Patentowy uznał, że znaki są podobne, towary identyczne lub podobne, a istnieje ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd. Skarżąca spółka argumentowała, że jej znak jest używany od wielu lat, zgłoszono go w okresie karencji po wygaśnięciu wcześniejszej ochrony, a znak CYNARIX nie jest używany w Polsce. WSA w Warszawie uchylił decyzję Urzędu Patentowego z powodu naruszeń proceduralnych.
Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżoną decyzję Urzędu Patentowego RP.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Piotr Borowiecki (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Aneta Lemiesz Sędzia WSA Sławomir Kozik Protokolant st. sekr. sąd. Jan Czarnacki po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 20 maja 2016 r. sprawy ze skargi W. S.A. z siedzibą w W. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] marca 2015 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy 1. uchyla zaskarżoną decyzję; 2. zasądza od Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej na rzecz skarżącej spółki W. S.A. z siedzibą w W. kwotę 1617 (jeden tysiąc sześćset siedemnaście) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego. Zaskarżoną decyzją z dnia [...] marca 2015 r., nr Sp. [...] , Urząd Patentowy RP - działając na podstawie przepisów art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej (tekst jednolity Dz. U. z 2003 r. Nr 119, poz. 1117 ze zm. - dalej także: "p.w.p.") oraz 98 k.p.c. w związku z art. 256 ust. 2 p.w.p. - na skutek sprzeciwu wniesionego przez spółkę P. GmbH z siedzibą w A. , Austria (dalej także: "wnosząca sprzeciw" lub "uczestnik postępowania") - unieważnił prawo ochronne na znak towarowy CYNAREX nr R.259480, udzielony na rzecz spółki W. S.A. z siedzibą we W. (dalej także: "uprawniona", "skarżąca spółka" lub "strona skarżąca"), a także przyznał spółce wnoszącej sprzeciw od strony uprawnionej ze spornego prawa ochronnego kwotę w wysokości 2.600 (dwa tysiące sześćset) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania w sprawie. Zaskarżona decyzja została wydana w następującym stanie faktycznym i prawnym. Decyzją z dnia [...] września 2013 r. Urząd Patentowy RP - działając na podstawie art. 147 ust. 1 i ust. 2 oraz art. 224 ust. 1 p.w.p. - udzielił na rzecz skarżącej spółki prawo ochronne na słowny znak towarowy CYNAREX, zgłoszony do ochrony w dniu 17 lipca 2012 r. za numerem Z-403003 i przeznaczony do oznaczenia towarów wymienionych w załączniku do klasyfikacji nicejskiej w klasie 5, takich jak: "preparaty farmaceutyczne, ziołowe produkty lecznicze, produkty dietetyczne do celów leczniczych, suplementy diety". W dniu 31 lipca 2014 r. do Urzędu Patentowego RP wpłynął sprzeciw spółki P. GmbH z siedzibą w A. , Austria wobec decyzji o udzieleniu prawa ochronnego na znak towarowy CYNAREX o nr R.259480 na rzecz skarżącej spółki W. S.A. z siedzibą we W. . Jako podstawę prawną swojego żądania strona wnosząca sprzeciw wskazała przepisy art. 246 w związku z art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Wnosząca sprzeciw spółka austriacka podniosła, że jest uprawniona do wspólnotowego znaku towarowego CYNARIX o nr CTM.000119016, chronionego w Polsce od dnia 1 maja 2004 r. i przeznaczonego do oznaczenia towarów klasie 5, takich jak: "produkty medyczne, produkty farmaceutyczne, preparaty chemiczne do użytku medycznego i sanitarnego, za wyjątkiem produktów weterynaryjnych". W ocenie spółki wnoszącej sprzeciw, porównywane znaki towarowe zostały przeznaczone do oznaczenia towarów w części identycznych, a w części podobnych. Wnosząca sprzeciw wskazała, iż takie towary, jak "produkty farmaceutyczne" i "preparaty farmaceutyczne" odnoszą się do identycznych towarów, gdyż są to pojęcia tożsame. Natomiast, jak zauważyła wnosząca sprzeciw, "ziołowe produkty lecznicze, produkty dietetyczne do celów leczniczych, suplementy diety" zawierają się w szerszym pojęciu "produktów medycznych, produktów farmaceutycznych, preparatów chemicznych do użytku medycznego i higienicznego", co skutkuje daleko idącym podobieństwem tych towarów. Wnosząca sprzeciw zarzuciła ponadto, że w przypadku samych porównywanych oznaczeń także mamy do czynienia z daleko idącym podobieństwem. W tym zakresie, strona wnosząca sprzeciw wskazała, że porównywane znaki są do siebie podobne zarówno pod względem wizualnym, jak i fonetycznym, natomiast jeżeli chodzi o warstwę znaczeniową nie mają one na gruncie języka polskiego żadnego konkretnego znaczenia i będą odbierane przez odbiorców, jako oznaczenia fantazyjne. Wnosząca sprzeciw uznała, że budowa obu porównywanych oznaczeń ewidentnie wskazuje na osadzeniu na tym samym rdzeniu wyrazowym, tj. CYNAR, co przy znacznej przewadze cech wspólnych będzie niewątpliwie skutkowało tym, że oba oznaczenia będą wywierały na odbiorcach zbliżone ogólne wrażenie. Wobec powyższego, w ocenie wnoszącej sprzeciw, w niniejszej sprawie zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, w rozumieniu przepisu z art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Odpowiadając na powyższy sprzeciw, skarżąca spółka, jako uprawniona ze spornego prawa ochronnego, w piśmie z dnia 30 października 2014 r. uznała sprzeciw za bezzasadny i wniosła o jego oddalenie. W uzasadnieniu swojego stanowiska uprawniona ze spornego prawa ochronnego podniosła, że znak towarowy CYNAREX posiada w Polsce ochronę z pierwszeństwem od dnia 21 marca 1991 r., od kiedy W. uzyskały prawo ochronne o nr R.72219 na "preparaty farmaceutyczne". Strona skarżąca wskazała, że ochrona tego znaku wygasła wprawdzie w dniu 21 marca 2011 r., jednakże w okresie karencji, tj. w dniu 17 lipca 2011 r., uprawniona po raz kolejny zgłosiła do ochrony znak towarowy CYNAREX za nr Z.403003, który uzyskał prawo ochronne o nr R.259480 w odniesieniu do towarów zawartych w klasie 5. Wobec powyższego, w ocenie skarżącej spółki, przeciwstawione prawo ochronne na znak towarowy CYNARIX jest bezskuteczne w stosunku do wcześniejszego prawa krajowego udzielonego na znak towarowy CYNAREX. Ponadto, uprawniona ze spornego prawa ochronnego zarzuciła, iż sprzeciw został złożony w złej wierze, albowiem przeciwstawiony znak CYNARIX nie jest używany w Polsce, gdy tymczasem sporny znak towarowy CYNAREX jest w Polsce używany od roku 1981. Uprawniona ze spornego prawa ochronnego wskazała jednocześnie, iż w dacie, od której spółka zgłaszająca sprzeciw jest uprawniona w Polsce do znaku CYNARIX, w związku z rozszerzeniem terytorialnym Wspólnoty Europejskiej o Polskę, uprawniony posiadał już prawo ochronne na swój znak towarowy CYNAREX o nr R.72219 z pierwszeństwem od dnia 21 marca 1991 roku. Wprawdzie, jak zauważyła strona skarżąca, ochrona tego znaku wygasła 21 marca 2011 r., jednakże w okresie karencji, tj. 17 lipca 2012 r. uprawniona ponownie zgłosiła znak CYNAREX i uzyskała w dniu [...] września 2013 r. prawo ochronne o nr R.259480, zachowując tym samym ciągłość ochrony spornego znaku towarowego. Zatem, zdaniem spółki uprawnionej, prawo ochronne wnoszącej sprzeciw udzielone na wspólnotowy znak towarowy CYNARIX jest bezskuteczne w stosunku do wcześniejszego krajowego prawa uprawnionej do znaku CYNAREX. Ponadto, spółka uprawniona wskazała także, że zgodnie z art. 165 ust. 1 p.w.p., zgłaszający sprzeciw, uważając swoje pierwszeństwo za wcześniejsze, nie mógł wystąpić z wnioskiem o unieważnienie prawa ochronnego z powodu kolizji z wcześniejszym znakiem, ponieważ nie sprzeciwiał się używaniu znaku przez okres pięciu kolejnych lat. Strona uprawniona dodała także, że sprzeciw został złożony w złej wierze. Strona uprawniona podniosła ponadto, iż niezależnie od powyższego, nie zgadza się ona z zarzutami podniesionymi w sprzeciwie. Uprawniona spółka podniosła jednocześnie, iż sporny znak towarowy CYNAREX jest używany w Polsce, jako nazwa produktu leczniczego, który został dopuszczony do obrotu w dniu 11 maja 1981 r. na podstawie zezwolenia Ministerstwa Zdrowia i Opieki Społecznej i występuje na polskim rynku nieprzerwanie do chwili obecnej. Skarżąca spółka zauważyła, że sporny znak CYNAREX, stanowiący nazwę produktu, poprzez zawarty przedrostek CYNAR - ma charakter opisowy, nawiązujący do rośliny o nazwie karczoch (cynara), na bazie którego wytworzony został produkt leczniczy obniżający poziom cholesterolu, przeciwmiażdżycowy, sprzedawany w sklepach zielarskich i w aptekach przez farmaceutów. Strona skarżąca wskazała także, że w przemyśle farmaceutycznym ogólnie przyjęte jest obieranie dla środków leczniczych, jako znaków, nazw fantazyjnych utworzonych ze źródłosłów, zaczerpniętych między innymi z nazw podstawowych składników chemicznych, roślinnych, danego środka lub nazwy choroby, do usunięcia której dany środek jest przeznaczony, w połączeniu z pewnymi przedrostkami lub pewną stereotypową końcówką. Strona uprawniona ze spornego prawa ochronnego nie zgodziła się także z opinią wnoszącej sprzeciw co do możliwości wprowadzenia odbiorców w błąd, gdyż - zdaniem skarżącej spółki - nie bez znaczenia jest ponad trzydziestoletnie występowanie w obrocie gospodarczym i powszechna znajomość znaku CYNAREX na rynku. Strona skarżąca zauważyła ponadto, iż przy ocenie tego ryzyka należy wziąć pod uwagę również krąg odbiorców, a w tym przypadku - jak uznała strona skarżąca - osoby dokonujące zakupu środka farmaceutycznego kierują się gruntowną wiedzą i doświadczeniem zawodowym. Wobec powyższego, uprawniona ze spornego prawa ochronnego wniosła o oddalenie sprzeciwu, jako bezzasadnego. Na rozprawie przed Urzędem Patentowym RP w dniu [..] lutego 2015 r. obie strony sporu podtrzymały swoje dotychczasowe stanowiska w sprawie, przedkładając dodatkowo stosowne załączniki do protokołu rozprawy. W wyniku rozpatrzenia sprawy Urząd Patentowy RP - działając na podstawie przepisów art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. oraz 98 k.p.c. w związku z art. 256 ust. 2 p.w.p. - unieważnił prawo ochronne na sporny znak towarowy CYNAREX nr R.259480, udzielony na rzecz skarżącej spółki (pkt 1 decyzji) oraz przyznał spółce noszącej sprzeciw od strony uprawnionej ze spornego prawa ochronnego kwotę w wysokości 2.600 złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania w sprawie (pkt 2 decyzji). W uzasadnieniu decyzji Urząd Patentowy RP, dokonując oceny podobieństwa, na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., w pierwszej kolejności przeprowadził analizę podobieństwa samych towarów, do oznaczania których przeznaczone zostały porównywane znaki. Powołując się na orzecznictwo, organ stwierdził, że przy ocenie podobieństwa towarów i usług należy mieć na uwadze wszystkie istotne czynniki, które charakteryzują wzajemny stosunek tych towarów i usług. Czynniki te, jak wskazał organ, obejmują między innymi charakter towarów, ich przeznaczenie, sposób użytkowania, jak również to, czy konkurują ze sobą, czy też wzajemnie się uzupełniają. Zdaniem organu, dla uznania identyczności towarów nie jest konieczne używanie identycznych sformułowań. Organ uznał, że przy ocenie jednorodzajowości (identyczności) towarów stosuje się różnorakie kryteria takie, jak przeznaczenie towarów, zasadę działania, krąg odbiorców, do których są skierowane towary, a także sposób działania, sprzedaży (dystrybucji) towarów, czas użytkowania, czy też pomocniczo - wygląd towarów. Wskazując na przeznaczenie porównywanych znaków towarowych do oznaczenia towarów zawartych w klasie 5, Urząd Patentowy RP uznał, że niewątpliwie takie towary, jak produkty/preparaty farmaceutyczne zawarte w obu wykazach porównywanych znaków towarowych, należy uznać za identyczne, albowiem występują one w identycznej postaci i należy je uznać za pojęcia tożsame. Natomiast, jak wskazał organ, pozostałe towary zawarte w klasie 5, do oznaczenia których został przeznaczony sporny znak towarowy, tj.: "ziołowe produkty lecznicze, produkty dietetyczne do celów leczniczych, suplementy diety" są podobne do "produktów farmaceutycznych", do oznaczenia których został przeznaczony przeciwstawiony wspólnotowy znak towarowy. Organ wskazał, że towary te mogą mieć tę samą funkcję i przeznaczenie, albowiem - jako produkty ze wskazaniem leczniczym - służą one do poprawy zdrowia ludzkiego, a zatem ich krąg odbiorców będzie taki sam. Ponadto, organ zauważył, że towary te mogą występować w tych samych punktach sprzedaży, tj. w aptekach, wobec czego należy uznać je za podobne. Dokonując z kolei oceny podobieństwa obu porównywanych znaków towarowych w trzech płaszczyznach: wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej, organ wskazał, iż należy uwzględnić ich dystynktywne i dominujące elementy, pomijając drobne lub nieistotne różnice między nimi. Powołując się na orzecznictwo sądów administracyjnych, Urząd Patentowy RP stwierdził, że przy ocenie podobieństwa oznaczeń należy uwzględnić ogólne wrażenie, jakie porównywane oznaczenia wywierają na odbiorcę. Organ wskazał, że owej oceny dokonuje się z pozycji odbiorców towarów (usług), w zwykłych warunkach obrotu tymi wyrobami. Organ zauważył, iż dla nabywcy decydujące znaczenie mają zbieżne elementy, przy czym, podobieństwo elementów słownych w znakach słowno-graficznych ma z reguły decydujące znaczenie. Dokonując oceny zgromadzonego materiału, Urząd Patentowy RP uznał, że w rozpatrywanej sprawie pomiędzy porównywanymi znakami towarowymi zachodzi podobieństwo, w rozumieniu przepisu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Organ zauważył, iż sporny znak towarowy jest znakiem słownym, składającym się z jednego elementu słownego, tj. CYNAREX. Z kolei, jak wskazał organ, przeciwstawiony znak towarowy jest także znakiem słownym, składającym się z także z jednego elementu słownego, jakim jest słowo CYNARIX. Analizując powyższe znaki pod względem wizualnym, organ wskazał, że oba porównywane znaki towarowe są znakami słownymi składającymi się z jednego, siedmioliterowego elementu słownego, gdzie sześć liter jest identycznych. Organ uznał, ze powyższe znaki różnią się jedynie jedną, przedostatnią literą. W znaku spornym jest to samogłoska "E", natomiast w znaku przeciwstawionym jest to samogłoska "I". Przy czym, jak uznał organ, wizualnie różnica ta jest trudna do wychwycenia i przeciętny odbiorca może jej nie zauważyć. Zdaniem organu, także fonetycznie oba porównywane znaki towarowe będą wymawiane podobnie, a różnica występując pomiędzy nimi tj. litera "E" występująca w spornym znaku towarowym i litera "I" - występujące w przeciwstawionym znaku towarowym, nie eliminuje możliwości pomyłki wśród odbiorców, gdyż litery te wkomponowane pomiędzy takie same pierwsze litery "CYNAR" i ostatnia literę "X" (wyraźnie wymawianą) będą niewątpliwie wywierały podobne wrażenie na odbiorcy. Wobec powyższego, organ uznał, iż porównywane oznaczenia są do siebie podobne zarówno w warstwie fonetycznej, jak i wizualnej. Natomiast, jeśli chodzi o warstwę znaczeniową, organ stwierdził, że porównywane oznaczenia mogą wprawdzie budzić u odbiorcy skojarzenia ze słowem CYNAR, niemniej jednak, organ uznał, że są to oznaczenia fantazyjne, zatem trudno tu mówić o podobieństwie znaczeniowym. Przechodząc do oceny przesłanki ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym, Urząd Patentowy RP stwierdził, że biorąc pod uwagę, iż o ryzyku wprowadzenia w błąd przesądza wypadkowa podobieństwa towarów i oznaczeń to uznać trzeba, iż w przedmiotowej sprawie takie ryzyko zachodzi. Analizując niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd odbiorców, organ wskazał, iż rozważył zachowanie odbiorcy przeciętnego, który świadomie poszukuje właściwego towaru i w sposób przemyślany wybiera pomiędzy dostępnymi na rynku markami. Powołując się na orzecznictwo, organ stwierdził, że przeciętny konsument to osoba właściwie poinformowana, wystarczająco uważna i ostrożna. Organ uwzględnił ponadto, że model przeciętnego odbiorcy, ukształtowany w orzecznictwie Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości dla celów całościowej oceny niebezpieczeństwa konfuzji, stanowi osoba należycie dobrze poinformowana, należycie uważna i ostrożna (organ powołał się na wyrok ETS z dnia 22 czerwca 1999 r., C-342/97, a także na wyrok ETS z dnia 16 lipca 1998 r., C-210/96 oraz wyrok ETS z dnia 12 lutego 2004 r., C-218/01). Organ zauważył, ze w świetle stanowiska Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, poziom spostrzegawczości przeciętnego konsumenta może się różnić w zależności od rodzaju towarów lub usług. Analizując niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd odbiorców, organ rozważył zachowanie odbiorcy przeciętnego, wskazując przy tym, iż w jego ocenie, relewantnym kręgiem odbiorców towarów, do oznaczania których przeznaczono oba porównywane znaki, są zarówno profesjonaliści (farmaceuci, dietetycy), jak i przeciętni konsumenci, jako odbiorcy końcowi. Zważywszy, że obydwa znaki są podobne w warstwie fonetycznej, a także w warstwie wizualnej oraz mając na uwadze to, iż konsument rzadko będzie miał możliwość bezpośredniego porównania znaków tak, aby analizować różnice między nimi (w przedmiotowej sprawie - zdaniem organu - nieznaczne różnice), Urząd Patentowy RP stwierdził, że w zakresie towarów, do oznaczenia których został przeznaczony sporny znak towarowy, uznanych za w części identyczne, a w części podobne do towarów przeciwstawionych - istnieje niebezpieczeństwo, iż odbiorcy mogą sądzić, że towary oznaczone tymi znakami pochodzą z tego samego przedsiębiorstwa lub przedsiębiorstw powiązanych ekonomicznie. Organ uznał, ze dotyczy to w szczególności grupy nieprofesjonalnych nabywców (np. konsumentów nabywających suplementy diety, ziołowe produkty lecznicze, czy też produkty dietetyczne do celów leczniczych). Mając powyższe na względzie, Urząd Patentowy RP uznał zatem za zasadny zarzut spółki wnoszącej sprzeciw, sformułowany na podstawie przepisu art. 132 ust.2 pkt 2 p.w.p. W konsekwencji, organ uwzględnił żądanie unieważnienia prawa ochronnego na sporny znak towarowy, uznając, że istnieje podobieństwo pomiędzy porównywanymi oznaczeniami, a także identyczność i podobieństwo towarów do oznaczenia których zostały przeznaczone przeciwstawione znaki towarowe. Urząd Patentowy RP nie zgodził się przy tym z twierdzeniem strony uprawnionej, jakoby ochrona udzielona na sporny znak towarowy była przedłużeniem ochrony wcześniej wygasłego znaku towarowego o nr R.72219 udzielonego na rzecz skarżącej spółki. Organ uznał, że zgłoszony do ochrony sporny znak towarowy jest znakiem posiadającym pierwszeństwo z dnia zgłoszenia go do ochrony, tj. z dnia 17 lipca 2012 r., a nie - jak twierdzi strona uprawniona - z daty zgłoszenia znaku R.72219, którego ochrona wygasła w dniu 21 marca 2011 r. W tej sytuacji, organ uznał, że oba znaki posiadają odrębny byt prawny. Organ zauważył także, że takie stanowisko zostało wyrażone również w wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 4 grudnia 2013 r., sygn. akt. VI SA/Wa 1847/13, który został wydany w analogicznym stanie faktycznym i prawnym (w którym uprawniony powoływał się między innymi na swoje wcześniejsze, wygasłe prawa do identycznych znaków). Organ zauważył, że sąd jednoznacznie stwierdził w owym wyroku, rozpatrując zarzut naruszenia przepisu art. 165 ust. 1 pkt 1 p.w.p., że wygasłe prawa nie mają znaczenia dla rozstrzygnięcia w sprawie dotyczącej innego znaku i trafnie nie były brane pod uwagę przez Urząd Patentowy RP przy dokonywaniu ocen wystąpienia przesłanek wskazanych w art. 132 ust. 2. pkt 2 p.w.p. W związku z powyższym, Urząd Patentowy RP stwierdził, iż niesłuszne były argumenty strony uprawnionej, jakoby znak sporny był przedłużeniem wygasłego wcześniej prawa ochronnego udzielonego na inny znak towarowy. W tej sytuacji, organ uznał, iż właściwa jest koncepcja zastosowania przepisu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., bez względu na to, czy strona uprawniona miała jeszcze wcześniejszy znak, którego ochrona wygasła, albowiem, jeśli mamy do czynienia z wcześniej zarejestrowanym identycznym lub podobnym znakiem przeznaczonym do oznaczania identycznych lub podobnych towarów, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd (będące wypadkową podobieństw oznaczeń i towarów, badane abstrakcyjnie), to mamy spełnione przesłanki unieważnienia prawa ochronnego. W konsekwencji, organ uznał, że nawet okoliczność, iż strona zgłaszająca powołuje się na to, iż nie ma faktycznej możliwości wyeliminowania nieużywanego kolizyjnego znaku z rynku, nie ma w tym przypadku znaczenia. Organ uznał, że w niniejszej sprawie nie ma zastosowania powołany przez stronę uprawnioną przepis art. 165 ust. 1 pkt 1 p.w.p., który stanowi, iż z wnioskiem o unieważnienie prawa ochronnego nie można wystąpić z powodu kolizji z wcześniejszym znakiem bądź naruszenia praw osobistych lub majątkowych wnioskodawcy, jeżeli przez okres pięciu kolejnych lat używania zarejestrowanego znaku wnioskodawca, będąc świadomym jego używania, nie sprzeciwiał się temu. Organ wskazał, iż postępowanie w niniejszej sprawie zostało wszczęte na skutek sprzeciwu, uznanego przez uprawnionego za bezzasadny, wniesionego w wymaganym ustawowo terminie 6 miesięcy od daty ogłoszenia w Wiadomościach Urzędu Patentowego o udzieleniu prawa ochronnego na sporny znak towarowy. A zatem, organ stwierdził, że w niniejszej sprawie nie mógł mieć zastosowania przepis art. 165 ust. 1 pkt 1 p.w.p., jako stanowiący przeszkodę dla unieważnienia prawa ochronnego na sporny znak towarowy, albowiem nie upłynął okres 5 lat od daty rejestracji spornego znaku towarowego (sporne prawo ochronne zostało udzielone w dniu [...] września 2013 r.). W tej sytuacji, organ uznał, iż niedopuszczalne jest liczenie 5-letniego terminu, o którym mowa w art. 165 ust. 1 pkt 1 p.w.p., od daty rejestracji znaku innego, niż sporny. Organ wskazał, że powyższe stanowisko dotyczące wykładni przepisu art. 165 ust. 1 pkt 1 p.w.p. zostało wyrażone również w wyroku WSA w Warszawie z dnia 28 listopada 2014 r., sygn. akt VI SA/Wa 1113/13, jak również w powołanym wyżej wyroku tego sądu z dnia 4 grudnia 2013 r., sygn. akt. VI SA/Wa 1847/13. Urząd Patentowy RP stwierdził ponadto, iż z przedłożonych przez stronę uprawnioną materiałów dowodowych wynika obecność na rynku produktów uprawnionego z oznaczeniem CYNAREX. Niemniej jednak, organ uznał, że nie zmienia to faktu, iż znak sporny koliduje z zarejestrowanym na rzecz wnoszącego sprzeciw wspólnotowym znakiem towarowym z wcześniejszym pierwszeństwem, a obecność produktów oznaczanych spornym znakiem towarowym nie eliminuje możliwości wprowadzenia odbiorców w błąd, albowiem wysoki stopień podobieństwa tych oznaczeń, a także identyczność oraz podobieństwo towarów powoduje, iż takie ryzyko wynikające z art. 132 ust. 2 pkt. p.w.p. w niniejszej sprawie zachodzi. Wobec powyższego, Urząd Patentowy RP stwierdził, że w niniejszej sprawie zachodzą przesłanki unieważnienia prawa ochronnego na sporny znak towarowy wynikające z art. 132 ust. 2 pkt. 2 p.w.p. Uzasadniając kwestię zwrotu kosztów, organ odwołał się do przepisu art. 256 ust. 2 p.w.p., który w tym względzie nakazuje odpowiednie stosowanie art. 98 k.p.c. W związku z powyższym, wskazując ma powyższe przepisy oraz na § 8 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 2 grudnia 2003 r. w sprawie opłat za czynności rzeczników patentowych (Dz. U. z 2003 r. Nr 212, poz. 2076), organ uznał, iż należy przyznać stronie wygrywającej kwotę 2.600 złotych. Pismem z dnia 10 października 2015 r. skarżąca spółka, reprezentowana przez rzecznika patentowego - działając za pośrednictwem organu - wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na w/w decyzję Urzędu Patentowego RP z dnia [...] marca 2015 r., nr Sp.[...] . Wnosząc o uchylenie zaskarżonej decyzji, jako niezgodnej z prawem, a także o zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, strona skarżąca zarzuciła organowi: - naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 132 ust. 2 pkt 2 w zw. z art. 132 ust. 1 pkt 3 ustawy - Prawo własności przemysłowej - poprzez przyjęcie za podstawę zaskarżonej decyzji art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. i całkowite pominięcie w rozstrzygnięciu sprawy przesłanek określonych w art. 132. ust. 1 pkt 3 p.w.p., co miało wpływ na błędną ocenę i dokonanie niewłaściwych ustaleń faktycznych oraz rozstrzygnięcie sprawy, - niewłaściwie przyjętą wykładnię art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. w stosunku do zaistniałego stanu faktycznego oraz błędną ocenę ryzyka wprowadzenia w błąd nabywców towarów oznaczanych znakiem CYNAREX, - naruszenie przepisów art. 7 k.p.a. i art. 8 k.p.a., a także art.77 k.p.a. oraz art. 107 § 3 k.p.a. - polegające na braku wyczerpującego zbadania sprawy, pominięcie szerszych okoliczności, które uzasadniały brak przesłanki wprowadzania w błąd odbiorców, a także polegające na braku rozpatrzenia całego materiału dowodowego, co miało istotny wpływ na rozstrzygniecie sprawy, - nieuwzględnienie faktu wieloletniego występowania na rynku znaku CYNAREX, - nieuwzględnienie faktu nieużywania w Polsce przeciwstawionego znaku CYNARIX. W uzasadnieniu skargi strona skarżąca zauważyła na wstępie, iż zgłoszenie spornego znaku towarowego nastąpiło [...] lipca 2012 r. w okresie dwuletniej karencji, po wygaśnięciu w dniu 21 marca 2011 r. - na podstawie art. 168 ust. 1 pkt 1 p.w.p. - prawa ochronnego na identyczny znak CYNAREX, który od dnia 21 marca 1991 r. był chroniony pod numerem R-72219 na rzecz skarżącej spółki, dla preparatów farmaceutycznych w klasie 5. Strona skarżąca wskazała, że zależało jej na uzyskaniu dalszej ochrony na znak towarowy CYNAREX, ponieważ oznacza tym znakiem swoje wyroby od 1981 r. W tej sytuacji, biorąc pod uwagę art. 132 ust. 1 pkt 3 p.w.p. dotyczący okresu karencji, strona skarżąca wskazała, iż dokonała ponownie zgłoszenia tego samego znaku. W ocenie strony skarżącej, ustawodawca wprowadzając do ustawy - Prawo własności przemysłowej przepis dotyczący karencji brał pod uwagę interes społeczny oraz interes podmiotu, którego prawo ochronne wygasło. Strona wskazała, iż okres karencji, w rozumieniu art. 132 ust. 1 pkt 3 p.w.p., jest okresem wyczekiwania mającym na celu wyeliminowanie możliwości rzeczywistego skojarzenia - pomylenia przez odbiorców znaku towarowego z innym jeszcze niedawno chronionym znakiem. Strona podniosła, iż możliwość udzielenia ochrony na znak towarowy w okresie karencji jest uregulowana w art. 132 ust. 1 pkt 3 p.w.p. Według skarżącej spółki, Z treści tego przepisu wynika, że brak jest jakichkolwiek ograniczeń w zgłaszaniu tego samego znaku przez wcześniej uprawnionego, a udzielenie prawa wyłącznego w warunkach karencji na rzecz tego samego podmiotu można uznać za kontynuację już wcześniej istniejącego. Według strony skarżącej, stanowisko to poparte jest przykładowymi orzeczeniami sądów administracyjnych wydanymi w sprawach sygn. akt VI SA/Wa 1779/06, sygn. akt VI SA/Wa 1205/12, czy też sygn. akt II GSK 1668/13. Strona skarżąca uznała, że na mocy powyższego przepisu uprawniony z prawa ochronnego otrzymuje gwarancję, że Urząd Patentowy RP nie udzieli ochrony nie tylko na zgłoszony przez innego przedsiębiorcę znak towarowy identyczny, ale również na znak podobny, który może prowadzić odbiorców do mylnego przekonania, że mają do czynienia z towarami firmowanymi przez tego uprawnionego. Mając powyższe na względzie, skarżąca spółka wskazała, iż w przedmiotowej sprawie taki sam znak CYNAREX został zgłoszony w okresie karencji przez ten sam podmiot, który posiadał ochronę od dwudziestu lat i jest na rynku nieprzerwanie od ponad trzydziestu lat. W tej sytuacji, strona skarżąca zarzuciła, że Urząd Patentowy RP, unieważniając prawo ochronne na znak towarowy CYNAREX - nie wyjaśnił, dlaczego nie uwzględnił okoliczności związanych ze zgłoszeniem tego znaku w warunkach karencji wygasłego poprzedniego prawa ochronnego strony skarżącej i nie dokonał analizy tych szerszych okoliczności istniejących w dacie ponownego zgłoszenia znaku CYNAREX, co miało istotne znaczenie i wpływ na rozstrzygnięcie sprawy. Strona skarżąca zarzuciła, że organ potraktował zgłoszenie dokonane ponownie w okresie karencji jak zgłoszenie znaku dokonane przez inny podmiot, nie biorąc pod uwagę słusznego interesu strony skarżącej, ani interesu odbiorców znających znak CYNAREX z towarów nim oznaczanych i wprowadzanych przez skarżącą spółkę na rynek od ponad trzydziestu lat, dzięki czemu znak ten zdobył uznanie i odróżnialność, stał się znakiem rozpoznawalnym, powszechnie znanym a nawet renomowanym, co strona skarżąca udowodniła w czasie rozprawy przed Urzędem Patentowym RP. Ponadto, strona skarżąca zarzuciła, iż Urząd Patentowy RP nie uwzględnił również w niniejszej sprawie faktu, że ochrona przeciwstawionego znaku wspólnotowego CYNARIX "weszła" do Polski w dniu 1 maja 2004 r. W wyniku rozszerzenia Wspólnoty Europejskiej o Polskę, kiedy to w Polsce skarżąca spółka posiadała już ochronę udzieloną na znak towarowy CYNAREX nr R-72219 udzieloną od 1991 r., a więc wcześniejszą od przeciwstawionego znaku wspólnotowego. Jednocześnie, strona skarżąca zarzuciła, że organ nie wziął pod uwagę faktu, że przez szereg lat te dwa prawa ochronne udzielone na znak CYNAREX i CYNARIX współistniały i nie groziło to wprowadzaniem w błąd odbiorców. Zdaniem skarżącej spółki, tym bardziej niezrozumiałe jest, dlaczego teraz ten stary, dobrze znany znak CYNAREX, intensywnie i nieprzerwanie używany na towarach pochodzących od skarżącej spółki, miałby wprowadzać w błąd odbiorców, w dodatku w sytuacji, kiedy przeciwstawiony znak wspólnotowy CYNARIX nie występował i nie występuje na polskim rynku, co nie zostało zdementowane w toku postępowania przez uczestnika postępowania, jako podmiot występujący o unieważnienie prawa ochronnego na sporny znak towarowy CYNAREX, zaś nazwa CYNARIX nie występuje w spisie preparatów farmaceutycznych w Polsce. Zdaniem strony skarżącej, Urząd Patentowy RP nie tylko nie wyjaśnił, dlaczego nie uwzględnił okoliczności związanej z karencją po wygaśnięciu znaku CYNAREX chronionego prawem ochronnym nr R-72219 od dnia 21 marca 1991 r. do dnia 21 marca 2011 r., ale zamiast tego wyjaśnienia w decyzji unieważniającej prawo ochronne na znak CYNAREX nr R-259480 wskazał wyrok WSA w Warszawie wydany w sprawie sygn. akt VI SA/Wa 1847/13, w której występują inne fakty, zaś karencja nie dotyczyła znaku spornego występującego w tamtej sprawie. Skarżąca spółka stwierdziła, że owszem każdy znak ma swój odrębny byt, niemniej pewne okoliczności związane z tymi samymi znakami, choć o różnych numerach rejestracyjnych i należących do tych samych podmiotów, mogą być istotne i uwzględnione przy udzielaniu prawa ochronnego na taki sam znak i dla tego samego podmiotu. Z uwagi na powyższe, skarżąca spółka zarzuciła, iż Urząd Patentowy RP, unieważniając prawo ochronne na sporny znak towarowy CYNAREX nr R-259480, dokonał błędnej oceny przesłanki dotyczącej niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd, w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., albowiem nie uwzględnił, że zgłoszenie tego znaku dokonane zostało w okresie karencji wygasłego prawa ochronnego na taki sam znak CYNAREX nr R-72219 należący do tego samego podmiotu - skarżącej spółki, a także nie wziął pod uwagę tego, że sporny znak towarowy CYNAREX na skutek ponad trzydziestoletniego, bezkolizyjnego używania stał się znakiem mocnym i zarazem kojarzonym ze stroną skarżącą. W kontekście powyższego zarzutu strona skarżąca zauważyła, że w doktrynie przyjmuje się, iż wśród okoliczności wpływających na zmniejszenie ryzyka konfuzji należy wskazać m. in. na fakt długotrwałego używania w obrocie znaku późniejszego oraz to, że było ono tolerowane przez właściciela znaku wcześniejszego (vide: J. Piotrowska, Renomowane znaki towarowe i ich ochrona, Wydawnictwo C.H. Beck, Warszawa, s. 145 i cyt. tam decyzje Komisji Odwoławczej Urzędu Patentowego RP). Odnosząc się do kwestii przeprowadzonej przez organ oceny podobieństwa towarów, skarżąca spółka stwierdziła, iż przynależność rozpatrywanych towarów do tej samej kategorii towarów, czyli produktów farmaceutycznych, nie oznacza, że są to towary takie same. Zdaniem strony skarżącej, jest to kategoria bardzo szeroka, obejmująca towary, które mogą się od siebie różnić pod względem składu, przeznaczenia, czy też sposobu użycia. W konsekwencji, strona skarżąca uznał, że przynależność środków leczniczych do tej samej ogólnej kategorii towarów pozwala jedynie na stwierdzenie nieznacznego stopnia podobieństwa wszystkich tych produktów. Również, jeśli chodzi o kwestię oceny właściwego kręgu odbiorców, strona skarżąca uznała, że jest on bardziej ostrożny i uważny w przypadku spornych towarów, które mogą mieć wpływ na stan zdrowia, a więc przy dokonywaniu ich wyboru konsument jest znacznie ostrożniejszy. W konsekwencji, zdaniem skarżącej spółki, ma w tym przypadku znaczenie fakt, że właściwy krąg odbiorców cechuje się wyższym od przeciętnego poziomem uwagi (por. m.in. wyrok ETS w sprawie nr T-331/09). Zdaniem strony skarżącej, specyfika obrotu lekami powoduje, że odbiorcy są uważni przy zakupie i ich stosowaniu, co eliminuje podobieństwo wprowadzenia w błąd. Skarżąca spółka uznała również, że Urząd Patentowy RP dokonał jedynie pobieżnej oceny podobieństwa przeciwstawionych znaków towarowych CYNAREX i CYNARIX, co w konsekwencji doprowadziło do błędnej oceny przesłanki wprowadzenia w błąd, w rozumieniu art.132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Strona skarżąca podniosła, iż prawdopodobieństwo wprowadzenia odbiorców w błąd należy oceniać całościowo, mając na uwadze sposób postrzegania oznaczeń oraz danych towarów przez właściwy krąg odbiorców oraz przy uwzględnieniu wszystkich istotnych czynników występujących w danej sprawie (tak również: m.in. wyroki ETS w sprawach T-31/03 oraz T-126/03). Z kolei, jeśli chodzi o właściwy krąg odbiorców, skarżąca spółka uznała, że określa się go poprzez określenie cech danych konsumentów. W konsekwencji, strona skarżąca stwierdziła, że właściwy krąg odbiorców składa się w niniejszej sprawie z przeciętnych konsumentów dwóch rodzajów produktów, a więc bardziej uważnych, rozsądnych, zorientowanych - jeśli chodzi o produkty/preparaty farmaceutyczne (do których należy zaliczyć też leki ziołowe), przy których zakupie konsumenci korzystają z pomocy wysoko wykwalifikowanych specjalistów. Natomiast, jeśli chodzi o produkty zielarskie stanowiące suplementy diety, produkty dietetyczne do celów leczniczych i inne środki ziołowe - konsumentów uważa się za dostatecznie poinformowanych, uważnych, rozsądnych i przyzwyczajonych do korzystania z produktów, których znak towarowy zawiera przedrostek "CYNAR-", mający charakter opisowy odnoszący się do rośliny cynara, używanej i znanej w przemyśle farmaceutycznym i zielarskim, gdzie powszechnie używa się łacińskich nazw roślin. Strona skarżąca stwierdziła, że przedrostek ten stanowi wyraźne i bezpośrednie odniesienie do składu i właściwości towarów, nie zaś do producentów tych towarów, a więc w konsekwencji nie pozwala on na rozróżnienie pochodzenia handlowego towarów. Skarżąca spółka uznała, że można przypuszczać, iż konsumenci zainteresowani tego rodzaju produktami troszczą się o swoje zdrowie w szczególny sposób i w związku z tym prawdopodobieństwo, że pomylą oni różne wersje tych produktów jest mniejsze. Innymi słowy, skarżąca uznała, że ewentualne ryzyko, iż błędny wybór i niewłaściwe używanie produktu wywołają negatywne skutki, kompensowane jest tym, że dany przeciętny konsument jest w wysokim stopniu poinformowany i uważny. Strona skarżąca wskazała ponadto, że ocena występowania wizualnego, brzmieniowego lub koncepcyjnego podobieństwa rozpatrywanych znaków towarowych winna być oparta na całościowym wrażeniu wywieranym przez te znaki, przy szczególnym uwzględnieniu ich elementów odróżniających i dominujących. Zdaniem strony skarżącej, z powyższego wynika, że jeśli znak towarowy zawiera w sobie element opisowy, elementu tego nie można uznać za dominujący, albowiem ocena prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd nie może być oparta na elementach, które nie są chronione przepisami dotyczącymi znaków towarowych. W tej sytuacji, skarżąca spółka zarzuciła, iż obecność w obu znakach przedrostka "cynar-" nie wystarcza dla stwierdzenia występowania prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd, co - według strony skarżącej - poparte jest stanowiskiem wyrażonym w wyroku ETS wydanym w sprawie T- 202/04. Skarżąca uznała również, że błędny jest zarzut organu, który odnosząc się do odbiorców nabywających suplementy diety, ziołowe produkty lecznicze, czy też produkty dietetyczne do celów leczniczych, że jako nabywcy towarów ze wskazaniem leczniczym, służących do poprawy zdrowia ludzkiego, nazwał ich nieprofesjonalnymi nabywcami, którzy mogą sądzić, że towary oznaczone tymi znakami pochodzą z tego samego przedsiębiorstwa lub przedsiębiorstw powiązanych ekonomicznie. Skarżąca uznała bowiem, że w przypadku tych towarów niesłuszna jest taka ocena, albowiem skoro produkty te są dopuszczone do sprzedaży bez recepty, oznacza to, iż władze sanitarne uznały, iż przeciętny konsument tego rodzaju towarów jest dostatecznie poinformowany i może samodzielnie dokonywać wyboru. Ponadto, strona skarżąca zauważyła, że przeciętny konsument tych produktów jest konsumentem interesującym się w sposób szczególny produktami zdrowotnymi pochodzenia naturalnego, posiadającym minimum wiedzy na ich temat i zwracającym uwagę na szczególne właściwości produktów zawierających Cynarę. Skarżąca spółka uznała, że przeciętny konsument tych produktów, który zna ich właściwości, postrzegał będzie przedrostek "cynar -", jako odnoszący się do natury tych produktów, a nie do ich pochodzenia handlowego. W związku z tym, strona skarżąca uznała, że skoro poziom uwagi przeciętnego konsumenta może się różnić w zależności od rodzaju towarów, nie ma powodu, by sądzić, że w przypadku produktów zdrowotnych przeciętny konsument nie jest uważny przy dokonywaniu ich zakupu, szczególnie, jeśli w razie nieprawidłowego korzystania z tych produktów może wystąpić poważne ryzyko dla zdrowia. Strona skarżąca stwierdziła, że z uwagi na to, iż występujący w obu znakach CYNAREX i CYNARIX przedrostek "cynar -" ma charakter opisowy, uznać należy, że nie pozwala on na rozróżnienie pochodzenia handlowego towarów. Według strony, to właściwe końcówki "-EX" (pochodząca od słowa EXTRA) i "-IX", występujące w przeciwstawionych znakach, powinno się uznać za elementy odróżniające i dominujące, które przyciągają uwagę konsumentów. Strona skarżąca wskazała, że podobne stanowisko wyrażone jest w wyroku ETS wydanym w sprawie T-202/04, a ponadto uznała, że świadczą o tym również zarejestrowane w Urzędzie Patentowym RP znaki towarowe takie, jak: - CYNAREX (nr R.056203, nr R.072219 oraz nr R.259480), - CYNAREIN (nr R.074417 i nr R.259481), - CYNARA (nr R.133952), - CYNARACAPS (nr R.186319), - CYNAROL (nr R.186319), czy też - CYNARA 400 (nr R.278090). Mając powyższe na względzie, strona skarżąca zarzuciła, iż decyzja unieważniająca prawo ochronne na sporny znak towarowy CYNAREX jest dla skarżącej spółki krzywdząca, zaś stronie przeciwnej, która wystąpiła z wnioskiem o unieważnienie, może przynieść nieuzasadnione korzyści. W odpowiedzi na skargę Urząd Patentowy RP wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Odpowiadając na zarzuty skargi, organ stwierdził, iż podniesione w skardze zarzuty dotyczące zarówno naruszenia prawa materialnego, jak i zasad postępowania nie zasługują na uwzględnienie. Ustosunkowując się do zarzutów strony skarżącej dotyczących nieprawidłowej oceny ryzyka wprowadzania odbiorców w błąd, w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., Urząd Patentowy RP uznał, iż są one niezasadne, albowiem zaskarżona decyzja zawiera dokładną analizę przedłożonych materiałów dowodowych oraz dokładną analizę podobieństwa znaków, zarówno pod kątem ich elementów wspólnych, jak i odmiennych, a także zawiera dokładną analizę podobieństwa towarów, do oznaczania których zostały przeznaczone porównywane znaki towarowe. Organ stwierdził, że dokonując owej oceny zgodnie z aktualną linią orzeczniczą, wziął uwagę różnorakie kryteria, a mianowicie przeznaczenie towarów, zasadę działania, krąg odbiorców, do których są te towary skierowane, a także sposób działania oraz sposób dystrybucji tych towarów. Ponadto, organ wskazał, że dokonując analizy podobieństwa porównywanych oznaczeń, miał na uwadze - co jest zgodne z orzecznictwem - ogólne wrażenie, jakie znaki te wywierają na odbiorcy, albowiem to właśnie ogólne wrażenie najbardziej utrwala się w świadomości odbiorców. Zdaniem Urzędu Patentowego RP, wszystkie te kwestie zostały wyjaśnione w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, a zatem niesłuszny jest zarzut dotyczące naruszenia art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., albowiem analiza porównawcza została dokonana prawidłowo, zgodnie z obowiązującym orzecznictwem. Mając na względzie powyższe, Urząd Patentowy RP podtrzymał w całości swoje stanowisko w zakresie oceny ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, wskazując, iż takie ryzyko w przedmiotowej sprawie zachodzi z uwagi na podobieństwo towarów, do oznaczenia których zostały przeznaczone porównywane znaki towarowe oraz możliwość skojarzenia znaku spornego ze znakiem przeciwstawionym ze względu na ich podobieństwo. Urząd Patentowy RP podtrzymał również swoje stanowisko, iż w niniejszej sprawie nie miał zastosowania przepis art. 132 ust. 1 pkt 3 p.w.p., gdyż nie można na jego podstawie twierdzić, iż odrębny znak towarowy należący do tego samego uprawnionego jest znakiem posiadającym pierwszeństwo z dnia zgłoszenia wcześniejszego znaku towarowego, którego ochrona wygasła. Organ wskazał, iż znaki te mają odrębny byt prawny i każdy z nich ma inną datę pierwszeństwa, a więc późniejszy znak towarowy nie może być kontynuacją wcześniejszego tylko dlatego, że został zgłoszony w okresie 2 lat karencji, o których mowa w przepisie art. 132 ust. 1 pkt 3 p.w.p., który dotyczy zupełnie innych okoliczności. Zdaniem organu, takie stanowisko jest zgodne ze wskazanym w zaskarżonej decyzji orzecznictwem sądów administracyjnych. W konsekwencji, organ uznał, że niesłuszne są argumenty strony skarżącej, jakoby sporny znak towarowy był przedłużeniem prawa ochronnego udzielonego na wygasły wcześniej inny znak towarowy, należący do skarżącej spółki. i V Odnosząc się do zarzutów strony skarżącej, organ wskazał ponadto, iż w niniejszej sprawie Urząd Patentowy RP zobowiązany było - zgodnie z art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. - dokonać oceny podobieństwa towarów, oceny podobieństwa znaków towarowych i oceny ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, natomiast - wbrew zarzutom strony skarżącej - kwestia używania przeciwstawionego wspólnotowego znaku towarowego nie była przedmiotem badana, albowiem przedmiotowa sprawa została wszczęta na skutek sprzeciwu i dotyczyła zupełnie innej kwestii. Natomiast, jak zauważył organ, strona skarżąca, jako uprawniona ze spornego prawa ochronnego, mogła wystąpić do Urzędu OHIM z odrębnym wnioskiem o stwierdzenie wygaśnięcia przeciwstawionego wspólnotowego znaku towarowego z powodu jego nieużywania. W tej sytuacji, zdaniem organu, takie okoliczności, jak kwestia używania przeciwstawionego wspólnotowego znaku towarowego, są badane w odrębnym postępowaniu dotyczącym odrębnego znaku towarowego (w przedmiotowej sprawie także w odrębnym urzędzie, gdyż znak przeciwstawiony jest znakiem wspólnotowym). Ponadto, zdaniem Urzędu Patentowego RP, za nieuzasadnione należy uznać zarzuty naruszenia przepisów art. 7 k.p.a., art. 8 k.p.a. oraz art. 107 § 3 k.p.a., gdyż organ, działając w trybie spornym, podjął wszelkie możliwe czynności procesowe mające na celu wyczerpujące zebranie materiału dowodowego i wysłuchanie obu stron postępowania, a następnie szczegółowo rozpatrzył i rozważył dowody i argumenty przedstawione przez obie strony, precyzyjnie odnosząc się do tych materiałów w treści zaskarżonej decyzji. Organ uznał, że - wbrew zarzutom strony skarżącej - zaskarżona decyzja zawiera również szczegółowe uzasadnienie prawne i faktyczne. Na rozprawie przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Warszawie w dniu 20 maja 2016 r. pełnomocnik skarżącej spółki podtrzymał dotychczasowe stanowisko strony skarżącej oraz zarzuty skargi, przedkładając dodatkowo do akt sprawy załącznik do protokołu rozprawy, w którym szczegółowo podsumował swoje zastrzeżenia dotyczące zaskarżonej decyzji Urzędu Patentowego RP. Wojewódzki Sad Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje. Zgodnie z art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (tekst jednolity Dz. U. z 2016 r., poz. 1066), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. W świetle powołanych przepisów cyt. ustawy, Wojewódzki Sąd Administracyjny w zakresie swojej właściwości ocenia zaskarżoną decyzję administracyjną z punktu widzenia jej zgodności z prawem materialnym i przepisami postępowania administracyjnego, według stanu faktycznego i prawnego obowiązującego w dacie wydania tej decyzji. Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (vide: art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - tekst jednolity Dz. U. z 2016 r., poz. 718 ze zm. - dalej także: "p.p.s.a."). Należy jednocześnie wyraźnie zaznaczyć, że od dnia wejścia w życie Traktatu Akcesyjnego z dnia 16 kwietnia 2003 r. (Dz. U. z 2004 r. Nr 90, poz. 864), na mocy którego Polska stała się państwem członkowskim Unii Europejskiej, kontrola sądu administracyjnego obejmuje również zgodność rozstrzygnięć organów administracji publicznej z prawem wspólnotowym (prawem Unii Europejskiej), rozumianym jako całokształt dorobku prawnego Wspólnoty Europejskiej (acquis communautaire), w tym zasad ogólnych prawa wspólnotowego (prawa Unii Europejskiej), interpretowanych oraz stosowanych w sposób jednolity na całym obszarze Unii Europejskiej. W tej sytuacji, poczynając od dnia 1 maja 2004 r., sąd administracyjny, dokonując analizy legalności zaskarżonego rozstrzygnięcia, zobowiązany jest uwzględnić fakt, iż w systemie prawa stanowionego z pojęciem prawa należy wiązać nie tylko przepisy stanowione w ramach krajowego systemu prawa przez uprawnione polskie organy władzy, ale również przepisy przyjęte przez instytucje Unii Europejskiej. Zgodnie z art. 2 Aktu dotyczącego warunków przystąpienia, będącego integralną częścią wspomnianego wyżej Traktatu Akcesyjnego podpisanego w dniu 16 kwietnia 2003 r. w Atenach, państwo członkowskie jest związane po pierwsze - postanowieniami traktatów założycielskich (pierwotnym prawem wspólnotowym), po drugie - aktami przyjętymi przez instytucje Unii Europejskiej (wtórnym prawem wspólnotowym), zaś po trzecie - wykładnią i stosowaniem prawa wspólnotowego wynikającą z orzecznictwa Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Nie ulega wątpliwości, że zarówno wojewódzkie sądy administracyjne, jak i Naczelny Sąd Administracyjny, będące sądami wspólnotowymi, jako sądy krajowe państwa członkowskiego są związane wykładnią prawa wspólnotowego (prawa Unii Europejskiej) wynikającą z orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (dalej także: "TSUE" lub "ETS"), wydanego w celu zapewnienia jednolitego stosowania prawa wspólnotowego we wszystkich państwach członkowskich. W tej sytuacji, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, dokonując oceny legalności zaskarżonej decyzji Urzędu Patentowego RP, zobowiązany był wziąć pod uwagę również jej zgodność z przepisami europejskimi, w tym przede wszystkim regulacjami zawartymi w Pierwszej Dyrektywie Rady nr 89/104/EWG z dnia 21 grudnia 1988 r. mającej na celu zbliżenie ustawodawstw Państw Członkowskich odnoszących się do znaków towarowych (Dz. Urz. UE L z dnia 11 lutego 1989 r., 40.1 - Dz. Urz. UE-sp.17-1-92 ze zm.) oraz regulacjami zastępującej ją Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady nr 2008/95/WE z dnia 22 października 2008 r. mającej na celu zbliżenie ustawodawstw państw członkowskich odnoszących się do znaków towarowych (wersja skodyfikowana) (Dz. Urz. UE L z dnia 8 listopada 2008 r.). W ocenie Sądu, analizując pod tym kątem skargę spółki W. S.A. z siedzibą we W. należy przyjąć, że zasługuje ona na uwzględnienie, choć - co trzeba wyraźnie stwierdzić - nie wszystkie zarzuty strony skarżącej znalazły akceptację składu Sądu orzekającego w niniejszej sprawie. Sąd uznał bowiem, że - wbrew stanowisku strony skarżącej - Urząd Patentowy RP, wydając zaskarżoną decyzję z dnia [...] marca 2015 r., nr Sp. [...] , prawidłowo przyjął, że w analizowanej sprawie zachodzi podobieństwo towarów, do oznaczania których zostały przeznaczone porównywane znaki towarowe, albowiem towary chronione spornym znakiem towarowym CYNAREX nr R.259480 są w części identyczne lub podobne do towarów objętych prawem wyłącznym udzielonym na przeciwstawiony wspólnotowy znak towarowy z wcześniejszym pierwszeństwem CYNARIX nr CTM.000119016. Ponadto, w wyniku przeprowadzenia analizy stanowiska organu administracji publicznej, zaprezentowanego w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, Sąd stwierdził, że Urząd Patentowy RP - co do zasady - nie dopuścił się błędnej oceny podobieństwa samych oznaczeń, dokonując owej oceny w świetle właściwie zaprezentowanej wykładni przepisu art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej. Uznać należy również, że - wbrew stanowisku strony skarżącej - Urząd Patentowy RP prawidłowo przyjął, iż ochrona udzielona na sporny znak towarowy CYNAREX nr R.259480 nie stanowi przedłużenia ochrony wcześniej wygasłego znaku towarowego CYNAREX nr R.72219 udzielonego na rzecz skarżącej spółki. W tej sytuacji, organ słusznie przyjął, że skoro oba wskazane powyżej znaki posiadają odrębny byt prawny, to wygasłe prawo ochronne nie mogło być brane pod uwagę przez Urząd Patentowy RP w kontekście wystąpienia przesłanek wskazanych w przepisie art. 132 ust. 1 pkt 3 p.w.p. W związku z powyższym, Urząd Patentowy RP prawidłowo stwierdził w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, iż argumenty strony skarżącej, jakoby sporny znak towarowy był przedłużeniem wygasłego wcześniej prawa ochronnego udzielonego skarżącej spółce na inny znak towarowy - są niezasadne. Niemniej, pomimo braku zasadności zarzutów strony skarżącej dotyczących prawidłowości przeprowadzenia powyższych ocen w zakresie podobieństwa zarówno towarów, jak i samych porównywanych oznaczeń, czy też w kontekście zastosowania normy prawnej wyrażonej w przepisie art. 132 ust. 1 pkt 3 p.w.p., Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie stwierdził jednakże, że Urząd Patentowy RP, wydając zaskarżoną decyzję z dnia [...] marca 2015 r. unieważniającą prawo ochronne na sporny znak towarowy CYNAREX nr R.259480, dopuścił się - mogącego mieć zasadniczy wpływ na wynik sprawy - naruszenia przepisów procedury administracyjnej, a w szczególności art. 7 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a., art. 80 k.p.a., a także art. 107 § 3 k.p.a. w zw. z art. 256 ust. 1 p.w.p. - z uwagi na niewyjaśnienie wszystkich okoliczności istotnych dla prawidłowego i pełnego rozstrzygnięcia sprawy, a także w związku z przeprowadzeniem wadliwej i niepełnej zarazem analizy zebranego w sprawie materiału dowodowego, a w konsekwencji tych uchybień - dokonanie niepełnych ustaleń w zakresie przesłanki ryzyka wprowadzania w błąd, jako zasadniczej podstawy unieważnienia prawa ochronnego na sporny znak towarowy w oparciu o przepis art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy - Prawo własności przemysłowej. Naruszenie wspomnianych przepisów procedury administracyjnej mogło mieć - w ocenie Sądu - istotny wpływ na ostateczny wynik sprawy, a więc stanowi dostateczną podstawę prawną do uchylenia przez sąd administracyjny spornej decyzji Urzędu Patentowego RP z dnia [...] marca 2015 r. Przechodząc do merytorycznej oceny legalności zaskarżonej decyzji Urzędu Patentowego RP, na wstępie należy zauważyć, że w świetle przepisu art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej, mającego zastosowanie w niniejszej sprawie, nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy identyczny lub podobny do znaku towarowego, na który udzielono prawa ochronnego lub zgłoszonego w celu uzyskania prawa ochronnego (o ile na znak taki zostanie udzielone prawo ochronne) z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym. Zgodnie z przytoczonym wyżej art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., niedopuszczalne jest więc udzielenie stosownego prawa, gdyby w jego wyniku powstało prawo wyłączne, którego zakres pokrywałby się chociaż częściowo z zakresem prawa z rejestracji (prawa ochronnego) z wcześniejszym pierwszeństwem. Nie ulega wątpliwości, że o tym, czy w konkretnym przypadku mogłoby dojść do kolizji praw z rejestracji, rozstrzyga się na podstawie kryterium niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd odbiorców, co do pochodzenia towarów lub usług dla oznaczania których przeznaczony został sporny znak towarowy. Niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd co do pochodzenia towarów (usług) jest centralnym pojęciem prawa znaków towarowych. Najogólniej biorąc, polega ono na możliwości błędnego, nieodpowiadającego rzeczywistości, przypisania przez odbiorcę pochodzenia danego towaru, ze względu na znak towarowy, przedsiębiorcy uprawnionemu z rejestracji znaku towarowego (por. R. Skubisz /w:/ System prawa prywatnego. Prawo własności przemysłowej, Tom 14B, pod red. prof. R. Skubisza, Wydawnictwo C.H. Beck/Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2012, Nb. 44, a także powołane tam orzecznictwo oraz literatura). Należy w tym miejscu wyraźnie wskazać, że niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd należy odróżnić od niebezpieczeństwa skojarzenia późniejszego znaku towarowego osoby trzeciej z wcześniejszym znakiem towarowym osoby uprawnionej. Niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd jest objęte normą art. 4 ust. 1 lit. b dyrektywy nr 2008/95 (wcześniej dyrektywy nr 89/104) oraz art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Niebezpieczeństwo skojarzenia nie stanowi alternatywy dla pojęcia niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd, ale służy jedynie do doprecyzowania jego zakresu (por. wyroki Trybunału Sprawiedliwości WE z dnia 11 listopada 1997 r., C-251/95, SABEL, Zb.Orz. 1997, s. I-6191, pkt 18 oraz wyrok Trybunału Sprawiedliwości WE z dnia 22 czerwca 2000 r., C-425/98, Marca Mode CV, Zb.Orz. 2000, s. I-4861, pkt 39). Niebezpieczeństwo skojarzenia pomiędzy późniejszym a wcześniejszym znakiem towarowym, jeżeli nie prowadzi do niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd, nie jest objęte zakresem wspomnianych przepisów, chociaż - co trzeba wskazać na marginesie - może natomiast uzasadniać, po spełnieniu dodatkowych przesłanek, ochronę renomowanych znaków towarowych w postępowaniu o udzielenie prawa ochronnego na późniejszy znak towarowy (vide: art. 4 ust. 4 lit. a dyrektywy nr 2008/95; tak również: art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p.). Ocena powstania niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd, ze względu na kolizję znaku towarowego z późniejszym pierwszeństwem z zarejestrowanym znakiem towarowym z wcześniejszym pierwszeństwem, wymaga ustalenia przede wszystkim identyczności lub podobieństwa towarów (usług) objętych przeciwstawionymi znakami, a następnie ustalenia identyczności lub podobieństwa samych przeciwstawionych znaków (uprawnionego i osoby trzeciej). Na dalszym etapie określa się rozpoznawalność wcześniejszego znaku towarowego i jej stopień, a także ustala istnienie innych czynników mających znaczenie dla oceny niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd. Następnie, mając na względzie rezultat powyższych ustaleń, należy przeprowadzić całościową ocenę niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd. Niewątpliwie prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd zakłada przede wszystkim jednoczesne istnienie identyczności lub podobieństwa pomiędzy znakiem zgłaszanym, a znakiem wcześniejszym oraz identyczność lub podobieństwo pomiędzy towarami i usługami, dla których dokonuje się zgłoszenia, a tymi, dla których zarejestrowany został wcześniejszy znak towarowy. Przesłanki te powinny być spełnione kumulatywnie (tak m.in. /w:/ wyrok Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości z dnia 12 października 2004 r. w sprawie C-106/03 P, Vedial vs. OHIM, Rec. s. I-9573, pkt 51). Tak więc, w braku jednej z przesłanek niezbędnych do zastosowania art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy - Prawo własności przemysłowej, nie może występować prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd. Innymi słowy, we wszystkich sprawach, w których powstaje problem podobieństwa przeciwstawionych znaków towarowych, jest on wypadkową dwóch - ściśle ze sobą powiązanych - elementów: po pierwsze - podobieństwa oznaczeń, a po drugie - podobieństwa (jednorodzajowości) towarów/usług, dla których znaki są zgłaszane, zarejestrowane lub używane. Oba te czynniki wyznaczają zakres ochrony znaku towarowego (tak m.in. M. Kępiński /w:/ Niebezpieczeństwo wprowadzania w błąd odbiorców co do źródła pochodzenia towarów w prawie znaków towarowych, ZNUJ PWOWI, zeszyt nr 28 z 1982 r., s. 10). W tej sytuacji, na gruncie rozpatrywanej sprawy, Urząd Patentowy RP zobowiązany był ocenić w toku postępowania zgłoszeniowego nie tylko kwestię podobieństwa przeciwstawionych oznaczeń, ale przede wszystkim rozważyć problem podobieństwa towarów. Ponadto, organ powinien zbadać, czy nie występują inne okoliczności wpływające na zmniejszenie lub też zwiększenie ryzyka konfuzji. Przy czym, przeprowadzając porównanie znaku spornego ze znakiem przeciwstawionym z wcześniejszym pierwszeństwem, w pierwszej kolejności ocenie powinno zostać poddane podobieństwo lub identyczność towarów i usług, do oznaczania których służą te znaki. Dopiero bowiem przesądzenie o jednorodzajowości towarów (usług) implikowało konieczność dokonania porównania samych oznaczeń. Jeśli chodzi o kwestię podobieństwa towarów, należy na wstępie wskazać, że zgodnie z utrwalonym orzecznictwem Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, dla dokonania oceny podobieństwa między danymi towarami lub usługami należy wziąć pod uwagę wszelkie istotne czynniki, które charakteryzują wzajemny stosunek tych towarów lub usług. Do czynników tych należy zaliczyć w szczególności charakter towarów, ich przeznaczenie, sposób ich użycia, jak również to, czy konkurują one ze sobą, czy też się uzupełniają (tak m. in. wyrok Trybunału Sprawiedliwości WE z dnia 29 września 1998 r. w sprawie C-39/97, Canon, Rec. s. I-1237, pkt 23, oraz wyrok Sądu Pierwszej Instancji z dnia 11 lipca 2007 r. w sprawie T-150/04, Mülhens vs. OHIM - Minoronzoni (TOSCA BLU), Zb.Orz. s. II-2353, pkt 29). Przechodząc do oceny podobieństwa towarów dokonaną w niniejszej sprawie przez organ, należy uznać, że Urząd Patentowy RP, rozstrzygając w niniejszej sprawie, prawidłowo przesądził o podobieństwie towarów objętych ochroną przeciwstawionych słownych znaków towarowych CYNARIX nr CTM.000119016, udzielonego na rzecz spółki P. GmbH z siedzibą w A. , Austria oraz spornego znaku słownego CYNAREX nr R.259480, udzielonego na rzecz skarżącej spółki W. S.A. z siedzibą we W. . Zdaniem Sądu, organ w sposób zasadny przyjął, że przy ocenie podobieństwa towarów należy uwzględnić wszystkie istotne czynniki, które określają relacje między tymi towarami. Ponadto, organ prawidłowo zauważył, że ocena podobieństwa towarów jest zależna od szeregu czynników, które muszą uwzględniać całokształt okoliczności faktycznych, związanych z używaniem znaku dla określonych towarów. Mając powyższe na względzie, organ zasadnie wskazał, że o podobieństwie towarów (usług) decyduje m.in. to, czy nabywcy mogą sądzić, że towary (usługi) świadczone są przez to samo przedsiębiorstwo. Niewątpliwie, jednym z istotnych kryteriów określania przynależności towarów (usług) do jednego rodzaju są również warunki zbywania towarów (świadczenia danych usług). Dokonując wspomnianej oceny, organ wskazał w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji z dnia [...] marca 2015 r., że towary chronione spornym znakiem towarowym są w części identyczne, zaś w części podobne do towarów objętych prawem wyłącznym udzielonym na oznaczenie CYNARIX nr CTM.000119016. W ocenie Sądu, należy zgodzić się z organem, iż porównywane towary objęte wykazami wspomnianych powyżej znaków są identyczne, jeśli chodzi o towary sklasyfikowanych w klasie 5 (produkty/preparaty farmaceutyczne), natomiast, jeśli chodzi o pozostałe towary objęte ochroną w klasie 5, to - jak słusznie zauważył organ - są one w przeważającej części podobne. Według Sądu, nie ulega wątpliwości, iż towary te, mogą mieć tę samą funkcję i przeznaczenie, bowiem jako produkty ze wskazaniem leczniczym służą one do poprawy zdrowia ludzkiego, a zatem ich krąg odbiorców będzie taki sam. Ponadto, organ słusznie przyjął, że towary te mogą występować w tych samych punktach sprzedaży, tj. w aptekach, wobec czego należy je uznać za podobne. Biorąc powyższe pod uwagę, Sąd uznał, że dokonana przez organ ocena podobieństwa towarów, do oznaczania których zostały przeznaczone oba porównywane znaki - jest prawidłowa, albowiem została ona przeprowadzona zgodnie z obowiązującymi regułami wynikającymi zarówno z przepisów prawa, jak i dotychczasowego orzecznictwa sądowego. W wyniku kontroli prawidłowości zaskarżonej decyzji administracyjnej w zakresie dokonanej przez Urząd Patentowy RP oceny podobieństwa przeciwstawionych oznaczeń, należy wskazać na wstępie, że niewątpliwie w świetle art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., jej przedmiotem jest określony znak, jako integralna całość, co jest uzasadnione percepcją przeciętnego konsumenta, który zwykle postrzega znak towarowy, jako całość i nie bada jego różnych elementów. Przy czym, zastrzec trzeba wyraźnie, że powyższe założenie w żadnym wypadku nie oznacza zakazu dokonywania oceny poszczególnych elementów tego znaku. W orzecznictwie wspólnotowym podkreśla się, że w toku oceny podobieństwa oznaczeń szczególne znaczenie mają te ich elementy, które są jednocześnie odróżniające i dominujące, albowiem zakodowany w pamięci przeciętnego konsumenta całościowy obraz znaku jest niedoskonały i stanowi odbicie tych elementów znaku, które zostały przez niego zapamiętane. Łatwiej zapamiętywane przez konsumentów - często nieświadomie - są właśnie elementy dominujące i odróżniające znaku (tak również: J. Dudzik, M. Mazurek /w:/ Własność przemysłowa, orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Wspólnot Europejskich, Sądu Pierwszej Instancji i Urzędu Harmonizacji Rynku Wewnętrznego z komentarzami, pod red. R. Skubisza, Warszawa 2008, s. 538 i cyt. tam wyrok Sądu Pierwszej Instancji z dnia 1 marca 2005 r., w sprawie T-185/03 Fusco vs. Urząd w Alicante, Zb. Orz. 2005, s. II-715, pkt 46). Niewątpliwie, podobieństwo znaków ocenia się - co do zasady - według cech wspólnych, a nie według występujących w nich różnic, albowiem różnice nie wykluczają podobieństwa znaków. Ryzyko pomyłki jest mało prawdopodobne, gdy różnice są dominujące, a zatem podobieństwo, w rozumieniu ustawy, nie zachodzi. Natomiast, gdy dominują cechy wspólne, to choć różnice istnieją, kupujący może być wprowadzony w błąd. Zdaniem Sądu, należy zauważyć, że w doktrynie podkreśla się, że decydujące znaczenie mają zbieżne elementy obu oznaczeń. Jest to usprawiedliwione z psychologicznego punktu widzenia, gdyż nabywca zachowuje w pamięci jedynie ogólny zarys oznaczenia, którego poszukuje. Kieruje się więc przy wyborze jedynie pewnymi przewodnimi elementami oznaczenia, z pominięciem odrębnych rozbieżności (tak m.in. J. Piotrowska /w:/ Renomowane znaki towarowe i ich ochrona, Wydawnictwo C.H. Beck, Warszawa 2001, s. 128 i powołana tam publikacja: M. Kępińskiego, Niebezpieczeństwo wprowadzania w błąd odbiorców co do źródła pochodzenia towarów w prawie znaków towarowych, Zeszyty Naukowe UJ PWOWI 28/1982, s. 11). Nie ulega wątpliwości, iż oceny podobieństwa porównywanych oznaczeń dokonuje się przy uwzględnieniu ogólnego wrażenia, jakie wywierają one na odbiorcy. Konfrontowane znaki porównuje się przy tym w trzech płaszczyznach: wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej, biorąc pod uwagę siłę ich oddziaływania. Przyjmuje się, że do potwierdzenia kolizji znaków towarowych może wystarczać ich podobieństwo tylko w jednej z trzech wspomnianym wyżej płaszczyzn. Z drugiej strony, różnica pomiędzy znakami w jednej płaszczyźnie może zneutralizować podobieństwo występujące na innych płaszczyznach i w konsekwencji doprowadzić do wyłączenia całościowego podobieństwa oznaczeń (zasada znoszenia podobieństwa). W szczególności, przyjmuje się, że różnice znaczeniowe (koncepcyjne) pomiędzy dwoma znakami mogą neutralizować podobieństwo wizualne i fonetyczne. Zdaniem Sądu, należy zauważyć, że ocena podobieństwa oznaczeń przeprowadzona we wskazanych trzech płaszczyznach powinna być całościowa (całościowe wrażenie wywierane przez obydwa oznaczenia), co zakłada konieczność uwzględnienia wszystkich składników porównywanych oznaczeń (por. R. Skubisz /w:/ System prawa prywatnego. Prawo własności przemysłowej, Tom 14B, pod red. prof. R. Skubisza, Wydawnictwo C.H. Beck/Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2012, Nb. 68, a także powołane tam orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości WE z dnia 12 czerwca 2007 r., C-344/05 P, OHIM vs. Shaker). Należy ponadto podkreślić, że jeśli chodzi o ocenę podobieństwa znaków słownych, przyjmuje się, że ważne znaczenie mają wypracowane w orzecznictwie reguły kolizyjne (vide: R. Skubisz /w:/ System prawa prywatnego. Prawo własności przemysłowej, Tom 14B, pod red. prof. R. Skubisza, Wydawnictwo C.H. Beck/Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2012, Nb. 76 i nast. oraz powołane tam orzecznictwo). Podstawowe znaczenie ma zasada, że przejęcie w znaku późniejszym wcześniejszego znaku słownego - z dodaniem innego słowa - stanowi wskazówkę co do podobieństwa znaków (por. m.in. /w:/ wyrok Sądu Pierwszej Instancji z dnia 12 listopada 2008 r., T-281/07, Ecoblue vs. OHIM - Banco Bilbao Vizcaya Argentaria (Ecoblue), Zb.Orz. 2008, s. II-254, pkt 28 i powoływane tam orzecznictwo). Przy czym, należy zauważyć, że potwierdzenie kolizji, co do zasady, nie będzie uzasadnione w przypadku, gdy elementy "dodane" w znaku późniejszym zdecydowanie przeważają (podobnie: Naczelny Sąd Administracyjny /w:/ wyrok z dnia 23 marca 2010 r., sygn. akt II GSK 533/09). Ponadto, przyjmuje się w orzecznictwie, że początkowa część znaków ma szczególne znaczenie dla oceny ich podobieństwa, albowiem takie położenie jest najbardziej widoczne w znaku i dlatego może przyciągać uwagę konsumenta w większym stopniu, niż pozostała część znaku (tak m.in. Sąd Pierwszej Instancji /w:/ wyrok z dnia 14 lipca 2005 r., T-312/03, Wassen International vs. OHIM - Stroschein Gesundkost [SELENIUM-ACE], Zb.Orz. 2005, s. II 2897, pkt 41). W konsekwencji, przyjmuje się, że - co do zasady - zbieżny początek znaków słownych niejednokrotnie stanowi silny argument za potwierdzeniem ich kolizji, natomiast ich różny początek przeciwko uznaniu kolizji. Niemniej, przyjmuje się jednocześnie, że wspomniana zasada nie może być jednak stosowana mechanicznie, albowiem zdarzają się sytuacje, gdy taki sam (lub różny) początek znaków słownych, z punktu widzenia oceny ich podobieństwa, nie ma istotnego znaczenia. Przykładowo, chodzi o przypadki, gdy początkowy element znaku słownego jest elementem o słabej zdolności odróżniającej, czy też, gdy przeciwstawione znaki mają zupełnie odmienne znaczenie. Ponadto, przyjmuje się w orzecznictwie, że w toku oceny podobieństwa znaków słownych należy uwzględniać długość wyrazów. Otóż, przyjmuje się, że przy znakach krótkich do wykluczenia ich kolizji zwykle wystarczają o wiele mniejsze różnice, niż w przypadku znaków dłuższych. Niemniej, w przypadku tej zasady również wskazuje się, że nie istnieje jednak bezwzględna zasada umożliwiająca negację kolizji znaków słownych określonej długości, przy wystąpieniu określonej liczby różnych liter, albowiem prawidłowość oceny warunkują zawsze okoliczności danego stanu faktycznego (zob. m.in. wyrok WSA w Warszawie z dnia 5 stycznia 2006 r., sygn. akt VI SA/Wa 1343/05). W judykaturze wskazuje się również, że inwersja elementów w późniejszym znaku słownym (przestawienie kolejności tych samych liter, sylab lub wyrazów ze znaku wcześniejszego) może wyłączyć kolizję, gdy zmieniony znak późniejszy wywiera, z punktu widzenia przeciętnego odbiorcy, wyraźnie odmienne wrażenie od znaku wcześniejszego. W innej sytuacji kolizję znaków należy potwierdzić. Ponadto, wskazywano w orzecznictwie, że okoliczność, iż jeden ze znaków słownych stanowi synonim drugiego, stanowi istotny argument za potwierdzeniem ich podobieństwa. Podobnie jest w przypadkach, gdy znak silnie nawiązuje znaczeniowo do znaku przeciwstawionego, nawet w braku tożsamości znaczenia obydwu znaków. Także przeciwieństwo znaczeniowe znaków słownych (antonimy) jest istotne dla potwierdzenia ich podobieństwa. W dotychczasowym orzecznictwie oraz poglądach doktryny przyjęto również, że stwierdzenie kolizji znaków, z których jeden stanowi odpowiednik znaczeniowy drugiego w innym języku (translacja znaków), jest przede wszystkim uzależnione od potwierdzenia, że przeciętny odbiorca zdaje sobie sprawę, iż oba słowa są tłumaczeniami i oznaczają to samo. W tej sytuacji, niezbędna jest zatem dostateczna znajomość obu języków lub słów wśród odbiorców (podobnie: M. Kępiński /w:/ Niebezpieczeństwo wprowadzania w błąd odbiorców co do źródła pochodzenia towarów w prawie znaków towarowych, ZNUJ PWOWI, zeszyt nr 28 z 1982 r., s. 21), przy czym dodatkowo wymaga się, aby dane słowa charakteryzowały się tym, że obok wspólnego zrozumiałego znaczenia, powinno zachodzić między nimi podobieństwo w warstwie wizualnej lub fonetycznej. Niewątpliwie przyjąć trzeba, że całościowe oddziaływanie takiego znaku jest przede wszystkim rezultatem oddziaływania składnika (składników) tego znaku, mającego charakter odróżniający i dominujący. W tej sytuacji, przy badaniu podobieństwa znaków wieloelementowych ważne jest ustalenie, czy zbieżny element w obydwu oznaczeniach, jako odróżniający i dominujący, określa całościowe wrażenie wywierane na potencjalnego nabywcę oznaczanych towarów. Nie ulega wątpliwości, że przeciętny odbiorca łatwiej niż różnice dostrzega wspólne cechy w przeciwstawionych znakach towarowych. Zdaniem Sądu, pamiętać należy jednak, że ustalenie cech wspólnych znaków towarowych nie może prowadzić do akcentowania składników znaku towarowego pozbawionych możliwości realizowania przez ten znak funkcji oznaczenia pochodzenia. W konsekwencji, należy uznać zasadę, że składniki (elementy) znaków, które są pozbawione zdolności odróżniającej względem oznaczanych towarów, nie mogą decydować o kolizji znaków towarowych. Innymi słowy, konieczną przesłanką potwierdzenia kolizji znaków jest to, aby identyczny lub podobny wspólny element (lub elementy) był wyposażony w zdolność odróżniającą względem oznaczanych towarów, czy też usług (vide: R. Skubisz /w:/ System prawa prywatnego. Prawo własności przemysłowej ..., Nb. 70-71). Biorąc powyższe pod uwagę, należy - zdaniem Sądu - uznać, że dokonując w niniejszej sprawie szczegółowej oceny porównywanych znaków towarowych, tj. spornego oznaczenia słownego CYNAREX nr R.259480 oraz przeciwstawionego słownego wspólnotowego znaku towarowego z wcześniejszym pierwszeństwem CYNARIX nr CTM.000119016, zarówno w warstwie wizualnej, jak i fonetycznej oraz znaczeniowej, Urząd Patentowy RP zasadnie stwierdził, uwzględniając całościową ocenę podobieństwa tych oznaczeń, że brzmienie słów, z których składają się te znaki - jest podobne. Organ zasadnie przyjął, że jedyną różnicą w powyższych znakach towarowych jest przedostatnia litera występująca w przeciwstawionych znakach, przy istnieniu identycznej części słownej "CYNAR". W konsekwencji, organ zasadnie stwierdził w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, że jeżeli przeciętny odbiorca skupia uwagę na elementach przewodnich oznaczeń i pomija te elementy, które nie mają istotnego znaczenia, to porównywane znaki towarowe, w których - za wspomnianym wyjątkiem (dotyczącym przedostatnich liter) - użyto tego samego elementu słownego "CYNAR", uznać trzeba za podobne. Zdaniem Sądu, w przypadku analizowanych znaków, uznać trzeba, że różnice występujące w ocenianych słowach, stanowiących owe znaki towarowe, niwelowane są przez elementy identyczne (w tym przypadku element słowny "CYNAR"). Wobec powyższego, za uzasadnione należy przyjąć, że przeciwstawione oznaczenia są podobne w płaszczyźnie fonetycznej i wizualnej. Mając na względzie wskazane powyżej ustalenia, a także biorąc pod uwagę, że zarówno w orzecznictwie, jak i w doktrynie przyjmuje się zgodnie, iż znak towarowy należy oceniać jako całość przy uwzględnieniu istniejących w znaku elementów dominujących i odróżniających, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zgodził się z organem, iż porównywane oznaczenia, jako całość, wywołują takie samo ogólne wrażenie, albowiem dominujący, a więc decydujący zarazem o sile oddziaływania znaku i zapamiętywany w pierwszej kolejności słowny element "CYNAR" jest identyczny, zaś dodatkowy element występujący w znakach przeciwstawionych, nie pozwala na odróżnienie spornego znaku od znaków wcześniejszych, w stopniu wystarczającym. Powyższa ocena jest tym bardziej zasadna, jeśli zważy się, że przy dokonywaniu oceny podobieństwa znaków, z punktu widzenia przeciętnego odbiorcy (dobrze poinformowanego, rozsądnego i ostrożnego), należy uwzględniać przede wszystkim to, że taka osoba rzadko ma możliwość bezpośredniego porównania znaków i generalnie zachowuje w pamięci jedynie ich niedoskonały obraz. Sąd miał przy tym na względzie fakt, iż przy ocenie podobieństwa konfuzyjnego organ nie powinien ograniczać się do uwzględnienia wyłącznie jednego ze składników znaku złożonego i porównania z innym znakiem. Wręcz przeciwnie, takie porównanie ma przeprowadzić, badając znaki w ich całościowym ujęciu. Takiego całościowego porównania w niniejszej sprawie organ dokonał, a zatem ze swoich obowiązków ustawowych wywiązał się w sposób całkowicie prawidłowy. Niemniej, w ocenie Sądu, należy zauważyć, iż pomimo prawidłowej - co do zasady - oceny podobieństwa porównywanych oznaczeń, Urząd Patentowy RP, dokonując owej oceny, zlekceważył kwestię siły oddziaływania znaku towarowego na odbiorcę towarów nimi oznaczanych, a więc nie rozważył w sposób wszechstronny siły oddziaływania całego znaku CYNAREX, albowiem nie podjął próby wyjaśnienia mocy oddziaływania (siły odróżniania) elementu słownego "CYNAR", jako elementu bardzo zbliżonego - zdaniem Sądu - do oznaczenia ogólnoinformacyjnego. Powyższa kwestia jest bardzo istotna, albowiem dla stwierdzenia podobieństwa porównywanych oznaczeń może nie być obojętna siła oddziaływania przeciwstawionego znaku - moc odróżniania, i należy liczyć się z tym, iż znak słaby musi często tolerować współistnienie znaków bliskich (tak również: m.in. U. Promińska /w:/ Ustawa o znakach towarowych. Komentarz, Wydawnictwa Prawnicze PWN, Warszawa 1998, s. 42). Zdaniem Sądu, należy wprawdzie zwrócić uwagę, iż wyraz CYNARIX, stanowiący w całości przeciwstawione oznaczenie zarejestrowane na rzecz spółki austriackiej, nie ma charakteru ściśle ogólnoinformacyjnego, nie jest oznaczeniem stricte opisowym, a więc może spełniać prawidłowo funkcję odróżniającą, ponieważ ma cechy (znamiona), które pozwalają zindywidualizować dany towar na rynku wśród towarów tego samego rodzaju, ale pochodzących z różnych przedsiębiorstw. Niemniej - według Sądu - należy uwzględnić to, iż przeciwstawione oznaczenie wspólnotowe CYNARIX stanowi przykład znaku towarowego o charakterze zbliżonym (podobnym) do oznaczeń ogólnoinformacyjnych. Zdaniem Sądu, znak towarowy CYNARIX poprzez zawarcie w nim elementu słownego "CYNAR" jest niewątpliwie znakiem aluzyjnym, wywołującym pewne konotacje (skojarzenia) dotyczące przeznaczenia, właściwości, czy też funkcji towaru nim oznaczonego. Należy podkreślić, iż w przemyśle farmaceutycznym ogólnie przyjęte jest obieranie dla środków leczniczych, jako znaków - nazw fantazyjnych utworzonych ze źródłosłowów, zaczerpniętych m.in. z nazw podstawowych składników chemicznych danego środka lub nazwy choroby, do której usunięcia dany środek jest przeznaczony, w połączeniu z pewnymi przedrostkami lub pewną stereotypową końcówką (-ol, -al, -on, -an, -yu, -in, -ix, itp.) (vide: m.in. W. Włodarczyk /w:/ Zdolność odróżniająca znaku towarowego, Oficyna Wydawnicza Verba, Lublin 2001, s. 78-79 i powołana tam decyzja Wydziału Odwoławczego Urzędu Patentowego RP z dnia 23 listopada 1933 r., nr Odw. 1417/33, WUP 12/1933, poz. 90). W ocenie Sądu, z faktu pośredniego wskazywania na pewne właściwości towaru nie można wyprowadzać wniosku o braku zdolności odróżniającej przeciwstawionego znaku towarowego, gdyż - w przeciwnym razie - wiele oznaczeń produktów farmaceutycznych nie mogłoby nigdy uzyskać rejestracji. Warto jednak wyraźnie w tym miejscu podkreślić, iż wykonywanie praw ochronnych udzielonych na znaki towarowe podobne do oznaczeń ogólnoinformacyjnych (opisowych) jest jednak w dużym stopniu ograniczone, a więc uprawniony z rejestracji musi liczyć się z tym, że inni przedsiębiorcy z danej branży (a więc inne firmy farmaceutyczne) będą miały prawo do oznaczania swoich wyrobów znakami zawierającymi podobny element aluzyjny wskazujący pośrednio np. na rodzaj schorzenia, nazwę części ciała człowieka, czy też nazwę składnika chemicznego preparatu farmaceutycznego. W takim przypadku ochrona wynikająca z udzielonego prawa wyłącznego (prawa ochronnego na znak towarowy) winna być - zdaniem Sądu - w znacznym stopniu osłabiona, i w konsekwencji ograniczona wyłącznie do przypadków ewidentnego naruszenia zasad uczciwej konkurencji poprzez zastosowanie w obrocie oznaczeń identycznych, czy też podobnych w stopniu wyraźnie wprowadzającym odbiorców w błąd. W toku ponownego postępowania Urząd Patentowy RP skupiając się na ponownym badaniu siły oddziaływania wszystkich elementów porównywanych oznaczeń, zobowiązany będzie uwzględnić powyższe zastrzeżenia Sądu, nie zapominając przy tym, iż okoliczność, że zgłoszone do ochrony słowne znaki towarowe mają jeden człon identyczny z członami znaków już zarejestrowanych nie jest wystarczającą przesłanką do odmowy udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy (vide: R. Skubisz /w:/ Prawo znaków towarowych. Komentarz, s. 94 i powołane tam orzecznictwo Komisji Odwoławczej Urzędu Patentowego RP). Przechodząc do dalszych zastrzeżeń odnośnie spornej decyzji, należy zauważyć, iż w konsekwencji odpowiednio dokonanych ustaleń, Urząd Patentowy RP przyjął, że istnieje ryzyko wprowadzenia przeciętnego odbiorcy w błąd co do źródła pochodzenia towarów sygnowanych spornym znakiem towarowym, a więc, że zachodzi prawdopodobieństwo powstania wśród części odbiorców błędu polegającego na skojarzeniu między badanymi znakami towarowymi. Organ, dokonując oceny ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, prawidłowo wziął pod uwagę, że ocena ta powinna mieć charakter całościowy, przy uwzględnieniu wszystkich istotnych czynników stanu faktycznego (por. m.in. wyrok Trybunału Sprawiedliwości WE z dnia 11 listopada 1997 r., C-251/95, SABEL, pkt 22), przy czym, podstawowe znaczenie mają przede wszystkim takie czynniki, jak: stopień podobieństwa towarów (usług) oraz stopień podobieństwa oznaczeń, a także stopień rozpoznawalności wcześniejszego znaku towarowego. W konsekwencji, można zatem stwierdzić, że - co do zasady - Urząd Patentowy RP, analizując niebezpieczeństwo (ryzyko) wprowadzania odbiorców w błąd, dokonał prawidłowej wykładni przepisu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Niemniej, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał, że przeprowadzając analizę wspomnianej przesłanki ryzyka konfuzji, o której mowa w przepisie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., organ dokonał nie tyle wadliwej wykładni normy prawnej wyrażonej w tym przepisie (albowiem - teoretycznie - prawidłowo zinterpretował pojęcie niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd), co przede wszystkim wadliwie przeprowadził analizę zgromadzonego w niniejszej sprawie materiału dowodowego i nie dokonał pełnej oceny wszystkich istotnych przesłanek koniecznych do uznania, że w niniejszej sprawie zachodzi wspomniane ryzyko. Według Sądu, strona skarżąca słusznie zarzuciła bowiem, że Urząd Patentowy RP w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji nie wyjaśnił w sposób jednoznaczny, dlaczego uznał, że dla prawidłowego rozstrzygnięcia w przedmiotowej sprawie bez znaczenia pozostaje zarówno podnoszona przez skarżącą spółkę okoliczność istnienia innych zarejestrowanych znaków towarowych zawierających element słowny "CYNAR", jak i okoliczność występowania w obrocie handlowym produktów strony skarżącej oznaczanych poprzez użycie znaku "CYNAREX". Należy zauważyć, że Urząd Patentowy przyjął w uzasadnieniu decyzji, że powyższa okoliczność nie ma znaczenia dla oceny ryzyka wprowadzania odbiorców w błąd, ponieważ "(...) nie zmienia to faktu, iż znak sporny koliduje z zarejestrowanym na rzecz wnoszącego sprzeciw wspólnotowym znakiem towarowym z wcześniejszym pierwszeństwem a obecność produktów oznaczanych spornym znakiem towarowym nie eliminuje możliwości wprowadzenia odbiorców w błąd (...)". Zdaniem Sądu, powyższe wyjaśnienie organu, nie można uznać za wystarczające w kontekście analizy występowania przesłanki niebezpieczeństwa (ryzyka) wprowadzania odbiorców w błąd, w rozumieniu przepisu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Otóż, należy zauważy, że zarówno w doktrynie, jak i orzecznictwie przyjmuje się, że występowanie (obecność) na tym samym terytorium podobnych znaków towarowych (znaków towarowych zawierających podobny lub identyczny element dominujący), zarejestrowanych na rzecz różnych podmiotów, może mieć wpływ na zmniejszenie ryzyka wprowadzania odbiorców (konsumentów) w błąd (tak m.in. R. Skubisz /w:/ System prawa prywatnego. Prawo własności przemysłowej, Tom 14B, pod red. prof. R. Skubisza, Wydawnictwo C.H. Beck/Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2012, Nb. 98 i nast.; podobnie: J. Piotrowska /w:/ Renomowane znaki towarowe i ich ochrona, Wydawnictwo C.H. Beck, Warszawa 2001, s. 145 i cyt. tam literatura). Powyższa okoliczność, ma o tyle znaczenie, o ile weźmie się pod uwagę fakt, iż czynnik ów (vide: współistnienie w obrocie kilku znaków zawierających podobny element), był w okolicznościach konkretnego stanu faktycznego przywołany przez stronę skarżącą dla wykazania braku ryzyka konfuzji. Zdaniem Sądu, aby uznać, że wskazana powyżej okoliczność nie ma jakiegokolwiek znaczenie dla oceny wspomnianego ryzyka, jak stwierdził w decyzji organ, należałoby jednoznacznie ustalić, że wielość występowania owych znaków (z podobnym elementem dominującym "CYNAR") nie może powodować wśród odbiorców (konsumentów) osłabienia siły oddziaływania znaków zawierających wspomniany element słowny, w tym znaku przeciwstawionego należącego do austriackiej spółki P. GmbH, a co za tym idzie zmniejszenie ryzyka konfuzji. Według Sądu, organ winien wyjaśnić w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, dlaczego powyższa okoliczność nie mogła mieć znaczenia w aspekcie niniejszej sprawy, przykładowo poprzez wskazanie przyczyn, z powodu których nie mogło dojść do osłabienia siły oddziaływania przedmiotowych znaków towarowych, w tym przeciwstawionego znaku z wcześniejszym pierwszeństwem CYNARIX nr CTM.000119016. Ponadto, Sąd zgodził się ze stroną skarżąca, iż Urząd Patentowy RP winien uwzględnić również w niniejszej sprawie fakt, że ochrona przeciwstawionego znaku wspólnotowego CYNARIX "weszła" do Polski w dniu 1 maja 2004 r., w wyniku rozszerzenia Unii Europejskiej o Polskę, a więc w okresie, w którym w Polsce skarżąca spółka posiadała już ochronę udzieloną na znak towarowy CYNAREX nr R-72219 udzieloną od 1991 r., a więc wcześniejszą od przeciwstawionego znaku wspólnotowego. Oczywiście, okoliczność ta - wbrew temu co sugerowała strona skarżąca - nie ma znaczenia w kontekście zaistnienia przesłanek z art. 132 ust. 1 pkt 3 p.w.p., niemniej organ winien rozważyć - w kontekście występowania przesłanki ryzyka wprowadzania w błąd - czy może mieć znaczenie dla osłabienia owego ryzyka fakt, że przez szereg lat te dwa prawa ochronne udzielone na znak CYNAREX i CYNARIX współistniały i nie groziło to wprowadzaniem w błąd odbiorców. Ponadto, zgodzić się należy ze skarżącą spółką, iż Urząd Patentowy RP, unieważniając prawo ochronne na sporny znak towarowy CYNAREX nr R-259480, winien rozważyć również w kontekście oceny przesłanki dotyczącej niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd, w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., czego nie uwzględnił, że zgłoszenie tego znaku dokonane zostało w okresie karencji wygasłego prawa ochronnego na taki sam znak CYNAREX nr R-72219 należący do tego samego podmiotu - skarżącej spółki, a także nie wziął pod uwagę podnoszonej przez skarżącą spółkę okoliczności, że sporny znak towarowy CYNAREX na skutek ponad trzydziestoletniego, bezkolizyjnego używania stał się znakiem mocnym i zarazem kojarzonym ze stroną skarżącą. Mając powyższe na względzie, należy - zdaniem Sądu - uznać, że Urząd Patentowy RP, wskazując na brak znaczenia powołanych przez stronę skarżącą okoliczności, dokonał ustaleń z ewidentnym naruszeniem przepisów art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a. w zw. z art. 256 ust. 1 p.w.p., albowiem nie wyjaśnił jednak wszystkich okoliczności mogących mieć istotne znaczenie dla oceny występowania ryzyka wprowadzania w błąd odbiorców towarów, dla oznaczania których przeznaczone zostały porównywane znaki towarowe. Z tej przyczyny należy uznać, iż uchybienia formalne poczynione w toku niniejszego postępowania przez organ, uniemożliwiły Sądowi prawidłowe ustosunkowanie się do wszystkich zasadniczych zarzutów skargi. W ocenie Sądu, aby rozstrzygnięcie organu administracji publicznej ocenić w sposób prawidłowy i odpowiedzialny, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie musi dysponować stanowiskiem organu zawierającym odniesienie do wszystkich istotnych elementów (przesłanek oceny), które należy sprawdzić, analizując, czy dany znak towarowy, uzyskał ochronę zgodnie z regułami zdolności rejestrowej (ochronnej) znaku towarowego, o których mowa w przepisie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Wyraźnie należy przy tym wskazać, że sąd administracyjny nie czyni własnych ustaleń w sprawie, a jedynie ocenia zaskarżony akt pod względem jego zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi. Taka kontrola jest jednak możliwa tylko w warunkach wyczerpującego dokonania przez organ ustaleń faktycznych. Wojewódzki Sad Administracyjny w Warszawie doszedł do przekonania, że uzasadnienie zaskarżonej decyzji Urzędu Patentowego RP z dnia [...] marca 2015 r., nr Sp.[...] , nie spełnia wymogów stawianych przez normę prawną zawartą w przepisie art. 107 § 3 k.p.a., albowiem nie zawiera wyjaśnień wszystkich ważnych okoliczności, które należy wziąć pod uwagę przy wydawaniu decyzji w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy CYNAREX nr R.259480. W tej sytuacji, należy uznać, iż organ dopuścił się równocześnie obrazy art. 8 k.p.a. i wyrażonej w tym przepisie zasady zaufania obywateli do organów praworządnego Państwa i stosowanego przez nie prawa. Niewątpliwie, z zasady wyrażonej w przepisie art. 8 k.p.a. wynika przede wszystkim wymóg praworządnego i sprawiedliwego prowadzenia postępowania i rozstrzygnięcia sprawy przez organ administracji publicznej, co jest zasadniczą treścią zasady praworządności (art. 6 k.p.a.). Tylko postępowanie odpowiadające takim wymogom i decyzje wydane w wyniku tak ukształtowanego postępowania mogą wzbudzać zaufanie obywateli do organów administracji publicznej nawet wtedy, gdy decyzje administracyjne nie uwzględniają ich żądań. Zdaniem Sądu, postępowanie Urzędu Patentowego RP w niniejszej sprawie zasadom takim nie odpowiada w pełni, gdyż organ, wydając sporną decyzję z dnia [...] marca 2015 r., nie wyjaśnił w pełni wszystkich istotnych okoliczności sprawy. Mając powyższe na względzie, należy uznać, że w toku ponownego postępowania Urząd Patentowy RP zobowiązany będzie dokonać jeszcze raz pogłębionej analizy całego zgromadzonego dotychczas materiału dowodowego, w tym przede wszystkim szczegółowo odnieść się do przedstawionych przez stronę skarżącą okoliczności mogących mieć wpływ na zmniejszenie ryzyka konfuzji (w dacie zgłoszenia spornego znaku do ochrony), analizując ten materiał zgodnie z właściwą wykładnią przepisu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Z tej przyczyny należy uznać, że wskazane uchybienia formalne poczynione w toku niniejszego postępowania przez organ, uniemożliwiły Sądowi prawidłowe i pełne dokonanie oceny legalności zaskarżonej decyzji pod względem materialno-prawnym. W tej sytuacji, należy podzielić zarzut strony skarżącej, że nieprzeprowadzenie przez Urząd Patentowy RP szczegółowej i wszechstronnej analizy wskazanej powyżej okoliczności (vide: m.in. występowanie w obrocie wielu podobnych znaków oraz siły oddziaływania znaku), mogło mieć istotne znaczenie dla końcowego rozstrzygnięcia sprawy, albowiem - zdaniem skarżącej spółki - wspomniane okoliczności miały potwierdzać brak przeciwskazań do udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy CYNAREX nr R.259480. Konkludując, należy stwierdzić, że wskazane powyżej uchybienie organ zobowiązany będzie sanować w toku ponownego postępowania, dokonując szczegółowego wyjaśnienia przyjętego stanowiska w uzasadnieniu decyzji administracyjnej, pamiętając jednocześnie o obowiązku wynikającym z przepisu art. 153 p.p.s.a. Biorąc powyższe pod uwagę, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie orzekł, jak w sentencji wyroku, działając na podstawie przepisu art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Orzekając z kolei o zwrocie kosztów postępowania sądowego w wysokości 1.617 złotych, Sąd oparł swoje rozstrzygnięcie na przepisach art. 200 p.p.s.a. i art. 205 § 2 i § 4 p.p.s.a. w zw. z art. 209 p.p.s.a. oraz w zw. z § 12 ust. 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 2 grudnia 2003 r. w sprawie opłat za czynności rzeczników patentowych (Dz. U. z 2003 r. Nr 212, poz. 2076 ze zm.).

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 26.07.2026. · Źródło