VI SA/Wa 3295/13

WyrokWSA w Warszawie2014-11-13

Skład orzekający: Zbigniew Rudnicki, Magdalena Maliszewska, Andrzej Wieczorek

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy przewóz rzeczy pod ochroną, wykonywany przez firmę ochroniarską pojazdem nieprzeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu więcej niż 9 osób, z oznaczeniami identyfikującymi przedsiębiorcę na pojeździe, może być zakwalifikowany jako niezarobkowy przewóz drogowy (na potrzeby własne) lub przewóz okazjonalny, czy też jako transport drogowy wymagający licencji?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że skarżąca nie spełniła kluczowych przesłanek definicji niezarobkowego przewozu drogowego, w szczególności pojazd był prowadzony przez osobę zatrudnioną na umowę zlecenia, a nie pracownika, oraz przewożone rzeczy nie były własnością przedsiębiorcy ani nie były przewożone na jego własne potrzeby. Ponadto, stwierdzono naruszenie przepisów dotyczących przewozu okazjonalnego, w tym wymogów konstrukcyjnych pojazdu i zakazu umieszczania oznaczeń identyfikujących przedsiębiorcę na pojeździe. W związku z tym, przewóz został prawidłowo zakwalifikowany jako transport drogowy wymagający licencji, a nałożone kary pieniężne są uzasadnione.
Stan faktyczny
Spółka z o.o. świadcząca usługi ochrony osób i mienia została ukarana karą pieniężną za wykonywanie przewozu drogowego bez wymaganej licencji. Organ uznał, że spółka wykonywała przewóz okazjonalny osób pojazdem niespełniającym kryteriów konstrukcyjnych i z naruszeniem zakazu umieszczania oznaczeń identyfikujących przedsiębiorcę. Spółka twierdziła, że wykonywała przewóz rzeczy pod ochroną na potrzeby własnej działalności, a nie transport drogowy. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę spółki, uznając jej argumentację za niezasadną.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Zbigniew Rudnicki Sędziowie: Sędzia WSA Magdalena Maliszewska Sędzia WSA Andrzej Wieczorek (spr.) Protokolant: ref. staż. Piotr Czyżewski po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 13 listopada 2014 r. sprawy ze skargi [...] sp. z o.o. z siedzibą w [...] na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] października 2013 r. znak [...] w przedmiocie kary pieniężnej oddala skargę Główny Inspektor Transportu Drogowego (zwany dalej organem) decyzją z [...] października 2013 r., Nr [...], po rozpatrzeniu odwołania wniesionego przez B. Sp. z o.o. z siedzibą w W. (zwaną dalej skarżąca/spółka) od decyzji z [...] maja 2013 r. [...] Wojewódzkiego Inspektor Transportu Drogowego (zwanego dalej organem I instancji) o nałożeniu kary pieniężnej w wysokości 10 000 złotych, utrzymał zaskarżoną decyzję w mocy. Dnia [...] lutego 2013 r. w W. przy ul. P. miała miejsce kontrola drogowa pojazdu marki D. nr rej. [...] przeprowadzona przez funkcjonariusza Policji. Pojazdem kierował Pan R. P. Kontrola została udokumentowana protokołem Nr [...]. Akta sprawy zostały przekazane [...] Wojewódzkiemu Inspektorowi Transportu Drogowego pismem z [...] marca 2013 r. [...] Wojewódzkiego Inspektor Transportu Drogowego decyzją z [...] maja 2013 r. nałożył na skarżącą spółkę karę pieniężną w wysokości 24 000 złotych, tj. 3 x 8 000 złotych, ograniczoną do wysokości 10 000 złotych, zgodnie z art. 92a ust. 2 ustawy z 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. z 2012 r., poz. 1265 ze zm.; dalej u.t.d.). Podstawę rozstrzygnięcia stanowiły następujące naruszenia: wykonywanie przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą z naruszeniem zakazu, o którym mowa w art. 18 ust. 5 u.t.d., wykonywanie przewozu okazjonalnego samochodem niespełniającym kryterium konstrukcyjnego określonego w art. 18 ust. 4a u.t.d., z zastrzeżeniem przewozów, o których mowa w art. 18 ust. 4b u.t.d. oraz wykonywanie transportu drogowego bez wymaganej licencji. W trakcie kontroli zabezpieczony został wydruk z kasy fiskalnej zarejestrowanej na "B. Sp. z o. o., [...] W., ul. Z. [...] lok. [...]". W toku kontroli stwierdzono, że na boku kontrolowanego pojazdu znajduje się napis: "B." oraz nr telefonu: "[...]". Ponadto na pojeździe znajdował się napis: "E.", a także "S. Spółka z o.o." oraz "[...] zł/km". W odwołaniu od decyzji strona wnosi o jej uchylenie zarzucając organowi naruszenie przepisów ustawy o transporcie drogowym poprzez ich błędną wykładnię. Strona twierdzi, że jest przedsiębiorstwem działającym jako agencja ochrony na podstawie koncesji udzielonej przez MSWiA w dniu [...] kwietnia 2012 roku. Strona uważa, że w dniu kontroli kierowca wykonywał usługę ochrony mienia poprzez przewóz chronionej rzeczy. Spółka powołuje się na ustawę o ochronie osób i mienia, nadto wskazuje, że podczas przejazdu kierowca jest w stałym kontakcie z pracownikami agencji ochrony, którzy w razie potrzeby są gotowi do interwencji. Zdaniem strony przewóz z dnia kontroli może być zakwalifikowany jako przewóz na potrzeby własne. Strona uważa, że właściciel przewożonej rzeczy może uczestniczyć w przewozie. Spółka twierdzi, że nie wykonuje działalności transportowej. Skargę na powyższą decyzję wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skarżąca, zarzucając, że decyzja została wydania z naruszeniem prawa materialnego, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, polegającym na: 1. błędnej wykładni art. 4 ust. 11 u.t.d., polegającej na stwierdzeniu, iż skarżąca wykonywała przewóz okazjonalny osób podczas gdy świadczyła usługę przewozu rzeczy pod ochroną; 2. błędnej wykładni art. 4 ust. 11 u.t.d. w zw. z art. 18 ust. 4a i 4b oraz z art. 18 ust. 5 u.t.d. polegającej na stwierdzeniu, że skarżąca wykonywała przewóz okazjonalny osób z naruszeniem przepisów konstrukcyjnych przewidzianych dla pojazdów podczas gdy pojazd skarżącej nie służył do przewozu okazjonalnego osób; 3. błędnej wykładni art. 5 ust. 1 u.t.d., polegającej na stwierdzeniu, iż skarżąca wykonywała transport drogowy bez wymaganej licencji podczas gdy wykonywała niezarobkowy transport drogowy. Mając na uwadze powyższe skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji i poprzedzającej ją decyzji organu pierwszej instancji oraz zasądzenie od organu na rzecz skarżącej kosztów postępowania. Wskazała w szczególności, że jest firmą działającą jako agencja ochrony na podstawie koncesji udzielonej przez Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji. Ponadto skarżąca wskazała, że w dniu kontroli pracownik zatrudniony na umowę zlecenie w firmie "B. sp. z o. o." wykonywał usługę ochrony mienia a ściślej przewozu chronionej rzeczy. Podkreśliła, że szczegółowe warunki wykonywanej usługi ochrony precyzuje regulamin, który został zaakceptowany przez klienta spółki. Skarżąca podkreśliła, że jej zdaniem, usługa jaką wykonywał kierowca nie jest objęta ustawowym obowiązkiem posiadania przez kierowcę licencji pracownika ochrony. Wskazała, że zatrudnia pracowników posiadających wymagane prawem licencje lecz ich zadania w zakresie działalności są odmienne. Praktyka taka stosowana jest przez zdecydowaną większość podmiotów działających na rynku, które świadczą usługi ochroniarskie. Skarżąca podniosła nadto, że kierowca spółki, zatrudniony na umowę zlecenia, podczas przejazdu jest w stałym kontakcie z pracownikami agencji ochrony, którzy w razie potrzeby w każdej chwili gotowi są do interwencji. Tym samym, na podstawie art. 4 ust. 4 u.t.d., działania skarżącej należałoby zakwalifikować jako niezarobkowy transport drogowy. W ocenie skarżącej, zasadniczym kryterium pozwalającym na zakwalifikowanie danego przejazdu jako przewóz drogowy na potrzeby własne będzie służebny charakter tego przejazdu wobec podstawowej działalności gospodarczej prowadzonej przez przedsiębiorcę. W wypadku skarżącej spółki podstawową działalnością jest działalność w zakresie usług ochrony mienia co jednocześnie stanowi podstawę dochodu spółki. Fakt, że przedmioty objęte ochroną musiały zostać poddane transportowi nie może stanowić o kwalifikowaniu takiego przejazdu jako transport drogowy. Jednocześnie skarżąca podtrzymała argumentację przytoczoną w odwołaniu. W odpowiedzi na skargę organ podtrzymał stanowisko i wniósł o jej oddalenie. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Zgodnie z przepisem art. 1 § 1 i 2 ustawy z 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2002 r. Nr 153, poz. 1269) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. W świetle powołanego przepisu ustawy Wojewódzki Sąd Administracyjny w zakresie swojej właściwości ocenia zaskarżoną decyzję administracyjną z punktu widzenia jej zgodności z prawem materialnym i przepisami postępowania administracyjnego, według stanu faktycznego i prawnego obowiązującego w dacie wydania tego aktu. Sąd administracyjny nie ocenia rozstrzygnięcia organu administracji pod kątem jego słuszności, czy też celowości, jak również nie rozpatruje sprawy kierując się zasadami współżycia społecznego. Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - Dz. U. 2012 r., poz. 270 ze zm.; dalej p.p.s.a.). Rozpoznając sprawę w świetle powołanych wyżej kryteriów, skarga nie zasługuje na uwzględnienie. Przedmiotem skargi jest decyzja Głównego Inspektora Transportu Drogowego z [...] października 2013 r., Nr [...] utrzymująca w mocy decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektor Transportu Drogowego z [...] maja 2013 r. W niniejszej sprawie nie budzą wątpliwości okoliczności faktyczne stanowiące przedmiot wydanych decyzji. Spór dotyczy subsumpcji ustalonego stanu faktycznego do właściwych norm prawnych. Natomiast istota tego sporu sprowadza się do kwestii, czy działania skarżącej należy zakwalifikować jako niezarobkowy przewóz drogowy, czyli przewóz na potrzeby własne, o którym mowa w art. 4 pkt 4 u.t.d., czy jako przewóz okazjonalny osób, o którym mowa w art. 4 pkt 11 u.t.d. - jak twierdzą organy orzekające w sprawie. Zgodnie z treścią art. 4 pkt 4 u.t.d. niezarobkowy przewóz drogowy - przewóz na potrzeby własne, to każdy przejazd pojazdu po drogach publicznych z pasażerami lub bez, załadowanego lub bez ładunku, przeznaczonego do nieodpłatnego krajowego i międzynarodowego przewozu drogowego osób lub rzeczy, wykonywany przez przedsiębiorcę pomocniczo w stosunku do jego podstawowej działalności gospodarczej, spełniający łącznie następujące warunki: a) pojazdy samochodowe używane do przewozu są prowadzone przez przedsiębiorcę lub jego pracowników, b) przedsiębiorca legitymuje się tytułem prawnym do dysponowania pojazdami samochodowymi, c) w przypadku przejazdu pojazdu załadowanego - rzeczy przewożone są własnością przedsiębiorcy lub zostały przez niego sprzedane, kupione, wynajęte, wydzierżawione, wyprodukowane, wydobyte, przetworzone lub naprawione albo celem przejazdu jest przewóz osób lub rzeczy z przedsiębiorstwa lub do przedsiębiorstwa na jego własne potrzeby, a także przewóz pracowników i ich rodzin, d) nie jest przewozem w ramach prowadzonej działalności gospodarczej w zakresie usług turystycznych. Jak wynika z treści wskazanego przepisu, aby omawiany przejazd mógł być traktowany jako przewóz na potrzeby własne, musi łącznie spełniać warunki wymienione w art. 4 pkt 4 lit. a-d u.t.d. Niespełnienie któregokolwiek z tych warunków powoduje, że przejazd nie może być traktowany, jako przewóz na potrzeby własne (v. wyrok NSA z 31 stycznia 2013 r., sygn. akt II GSK 1895/11). Jak podnosi skarżąca, przedmiotem jej działalności gospodarczej jest świadczenie usług ochrony osób i mienia, na którą uzyskała koncesję Ministra Spraw Wewnętrznych z [...] kwietnia 2012 r. W ramach świadczonych usług ochrony, mieszczą się też usługi transportu obejmujące dowóz przesyłki z miejsca początkowego do miejsca docelowego, z możliwością osobistego uczestnictwa w transporcie przesyłki osoby zlecającej wykonanie usługi. Zdaniem skarżącej, usługi transportu rzeczy pod ochroną stanowią pomocniczą, służebną działalność względem jej działalności podstawowej, obejmującej usługi ochrony osób i mienia. To bowiem działalność w zakresie usług ochrony osób i mienia stanowi podstawę dochodu skarżącej, a nie transport przedmiotów objętych ochroną, który spełnia wszystkie przesłanki niezarobkowego transportu drogowego. Odnosząc się do powyższych twierdzeń oraz uwzględniając ustalenia faktyczne poczynione przez organy Inspekcji Transportu Drogowego, Sąd stwierdza, że skarżąca nie spełnia dwóch - spośród czterech - przesłanek legalnej definicji niezarobkowego transportu drogowego, określonych w art. 4 pkt 4 lit. a) i c) u.t.d. Po pierwsze, kontrolowany pojazd był prowadzony przez kierowcę, który nie był pracownikiem skarżącej. Ustawa o transporcie drogowym nie definiuje na swój użytek pojęcia pracownika. Trybunał Konstytucyjny w orzeczeniu z 18 października 1994 r., sygn. akt K 2/94, OTK 1994/2/36 podkreślił, iż "kodeksom przysługuje szczególne miejsce w systemie prawa ustawowego i dlatego terminy i pojęcia używane przez kodeksy traktuje się jako wzorcowe i istnieje domniemanie, iż inne ustawy nadają im takie samo znaczenie". Skoro więc ustawodawca w ustawie o transporcie drogowym posłużył się pojęciem "pracownik", ale go nie zdefiniował, to zasadne jest odwołanie się do legalnej definicji pojęcia pracownika sformułowanej w art. 2 Kodeksu pracy. Brak podstaw do tworzenia w drodze wykładni odrębnej, szerszej definicji tego pojęcia, skoro ustawodawca, tworząc cały słownik pojęć użytych w ustawie o transporcie drogowym, nie zdefiniował pojęcia pracownika. W myśl powołanego przepisu Kodeksu pracy, pracownikami są osoby zatrudnione na podstawie umowy o pracę, powołania, wyboru, mianowania lub spółdzielczej umowy o pracę. Tymczasem sama skarżąca zarówno w odwołaniu, jak i w skardze przyznała, że zatrzymany do kontroli kierowca w tym dniu zatrudniony był na umowę zlecenia i wykonywał usługę ochrony mienia, a ściślej przewozu chronionej rzeczy. Definicja pracownika nie obejmuje swym zakresem osoby zatrudnionej na podstawie cywilnoprawnej umowy zlecenia. Jeżeli przedsiębiorca decyduje się powierzyć wykonanie konkretnego przewozu swoich rzeczy w ramach wykonywania swojej działalności gospodarczej, nie pracownikowi swego przedsiębiorstwa, lecz osobie, z którą zawarł umowę cywilnoprawną w tym zakresie, to taki przewóz nie może być już uznany za przewóz na potrzeby własne, w rozumieniu art. 4 pkt 4 u.t.d. (por. wyrok WSA w Bydgoszczy z 17 października 2012 r., sygn. akt II SA/Bd 783/12, LEX nr 1248612). Zatem uznać należy, że kierujący pojazdem nie był pracownikiem przedsiębiorcy, a zatem przejazd nie spełniał przesłanki przewozu na potrzeby własne wymienionej w art. 4 pkt 4 lit. a) u.t.d. Po drugie, rzeczy przewożone nie były własnością przedsiębiorcy, nie zostały przez niego sprzedane, kupione, wynajęte, wydzierżawione, wyprodukowane, wydobyte, przetworzone lub naprawione. Jak wyjaśnia skarżąca, w zakresie prowadzonej przez nią działalności ochrony osób i mienia wykonuje m.in. usługi przewozu rzeczy pod ochroną z możliwością osobistego uczestnictwa w transporcie właściciela rzeczy, o ile pozwalają na to gabaryty przewożonego przedmiotu. Ponadto z akt administracyjnych sprawy wynika, że celem przejazdu nie był przewóz osób lub rzeczy z przedsiębiorstwa lub do przedsiębiorstwa na jego własne potrzeby ani też przewóz pracowników i ich rodzin. W zatrzymanym pojeździe znajdował się pasażer niebędący pracownikiem przedsiębiorstwa ani członkiem rodziny. Z ustaleń poczynionych podczas kontroli zatrzymanego pojazdu wynika także, że przejazd nie odbywał się z przedsiębiorstwa ani do przedsiębiorstwa, lecz pojazdem, który ww. pasażer zamówił rozpoczął się na ul. G. w W., zaś miejscem docelowym był adres: ul. P. [...]. Za usługę przewozu pasażer zapłacił gotówką ok. [...] złotych i otrzymał paragon fiskalny. Nie można też w żaden sposób uznać, że sporny przejazd odbywał się na potrzeby własne skarżącej, skoro odbywał się on w interesie osoby zlecającej usługę, czy to ochrony osób i mienia, czy też transportu rzeczy pod ochroną. Oznacza to, że skarżąca nie spełniła również przesłanki niezarobkowego przewozu drogowego, o której mowa w art. 4 pkt 4 lit. c) u.t.d. Tymczasem już brak jednego z warunków wymienionych w art. 4 pkt 4 lit. a) - d) u.t.d. nie pozwala traktować danego przejazdu jako przewozu na potrzeby własne. Według skarżącej, celem przejazdu były własne potrzeby przedsiębiorstwa, związane z działalnością w zakresie usług ochrony osób i mienia, a nie z działalnością w zakresie transportu drogowego. Tymczasem w świetle art. 4 pkt 4 u.t.d. nie wystarczy, że przewóz jest wykonywany pomocniczo w stosunku do podstawowej działalności gospodarczej, lecz aby uznać go za niezarobkowy przewóz drogowy, konieczne jest spełnienie czterech przesłanek, z których skarżąca, jak wyżej wykazano, nie spełniła dwóch. Oznacza to, iż sporny w niniejszej sprawie przewóz, mieści się w definicji transportu drogowego w rozumieniu art. 4 pkt 3 lit. a) u.t.d., którym jest, poza krajowym transportem drogowym lub międzynarodowym transportem drogowym, również każdy przejazd drogowy wykonywany przez przedsiębiorcę pomocniczo w stosunku do działalności gospodarczej, niespełniający warunków, o których mowa w pkt 4 art. 4 tej ustawy. Z powyższej konstatacji wynikają dwa ważne dla przedmiotowej sprawy wnioski. Po pierwsze, dla zakwalifikowania danego przewozu do transportu drogowego, w rozumieniu u.t.d., nie jest konieczne wykonywanie działalności gospodarczej w zakresie przewozu osób lub rzeczy, lecz wystarczy, że jest on wykonywany pomocniczo w stosunku do podstawowej działalności gospodarczej, np. działalności gospodarczej polegającej na świadczeniu usług ochrony osób i mienia. Po drugie, w świetle art. 5 ust. 1 u.t.d., w brzmieniu obowiązującym w dniu dokonanej kontroli drogowej, inicjującej niniejszą sprawę, podjęcie i wykonywanie transportu drogowego wymagało uzyskania odpowiedniej licencji na wykonywanie transportu drogowego. Dalsza analiza przepisów mających zastosowanie w sprawie wskazuje, że sporny przewóz miał charakter "przewozu okazjonalnego" zdefiniowanego w art. 4 pkt 11 u.t.d. Z negatywnej definicji "przewozu okazjonalnego" wynika, że jest to przewóz osób, który nie stanowi przewozu regularnego, przewozu regularnego specjalnego albo przewozu wahadłowego. Okoliczności faktyczne przewozu, który miał miejsce w niniejszej sprawie nie pozwalają zaliczyć go do żadnego z trzech wymienionych przewozów w przytoczonej definicji. Ponadto z ustaleń poczynionych podczas kontroli wynika, że w chwili zatrzymania pojazdu przebywała w nim pasażerka. W tym stanie rzeczy, dla dokonanego przez skarżącą przewozu okazjonalnego, nie ma istotniejszego znaczenia, czy w pojeździe znajdowały się również jakieś bagaże, nawet będące przedmiotem specjalnej troski skarżącej. Nie ma to również znaczenia z punktu widzenia regulacji unijnej, czyli art. 2 pkt 4 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 1073/2009 z dnia 21 października 2009 r. w sprawie wspólnych zasad dostępu do międzynarodowego rynku usług autokarowych i autobusowych i zmieniającego rozporządzenie (WE) nr 561/2006 (Dz.U.UE.L.2009.300.88), które uchyliło przywoływane przez skarżącą rozporządzenie Rady (EWG) NR 684/92 z dnia 16 marca 1992 r. w sprawie wspólnych zasad międzynarodowego przewozu osób autokarem i autobusem (Dz.U.UE.L.1992.74.1). Na marginesie, trudno uznać, że przepisy powyższych rozporządzeń unijnych, dotyczące międzynarodowego przewozu osób autokarem i autobusem miałyby zastosowanie w niniejszej sprawie, w której kluczową jest kwestia spełnienia przez skarżącą ustawowych wymogów związanych z przewozem okazjonalnym. Wynikający z art. 5 ust. 1 u.t.d. wymóg uzyskania odpowiedniej licencji na wykonywanie transportu drogowego odnosi się również do wykonywania przewozów okazjonalnych. Przepisy u.t.d. nie przewidywały bowiem szczególnej regulacji w tym zakresie odnoszącej się do przewozów okazjonalnych, poza regulacją zawartą w art. 18 ust. 2 i ust. 3 tej ustawy, dotyczącą jednak przewozów okazjonalnych w międzynarodowym transporcie drogowym, w rozumieniu art. 18 ust. 2 ustawy. W postępowaniu administracyjnym wykazano, że pomimo obowiązku wynikającego z art. 5 ust. 1 u.t.d., skarżąca nie posiadała wymaganej licencji. Podczas kontroli drogowej kierowca zatrzymanego pojazdu nie przedstawił wypisu z licencji, wbrew obowiązkowi, o którym mowa w art. 87 ust. 1 pkt 1 u.t.d., a w toku postępowania administracyjnego organ I instancji uzyskał informację z Urzędu W., że Prezydent W. nie udzielał skarżącej licencji na wykonywanie transportu drogowego ani na transport drogowy taksówką. W przypadku przewozu okazjonalnego przepisy ustawy o transporcie drogowym przewidują również ograniczenia konstrukcyjne pojazdu, którym wykonywany jest ten rodzaj przewozu. Zgodnie z art. 18 ust. 4a u.t.d., przewóz okazjonalny wykonuje się pojazdem samochodowym przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu powyżej 7 osób łącznie z kierowcą. Zatrzymany do kontroli samochód był konstrukcyjnie przeznaczony do przewozu 5 osób, co wynika z protokołu kontroli, do którego kierowca nie zgłosił zastrzeżeń. Przepis art. 18 ust. 4b u.t.d. dopuszcza odstępstwa od ww. ograniczenia konstrukcyjnego pojazdu. Przepis ten dopuszcza przewóz okazjonalny pojazdami zabytkowymi albo samochodami osobowymi, niespełniającymi wskazanego kryterium konstrukcyjnego, przy czym muszą one być wyłączną własnością przedsiębiorcy lub stanowić przedmiot leasingu tego przedsiębiorcy, a w przypadku samochodów osobowych muszą być spełnione łącznie dodatkowe wymogi. Muszą one być prowadzone przez przedsiębiorcę świadczącego usługi przewozowe albo zatrudnionego przez niego kierowcę, na podstawie umowy zawartej w formie pisemnej w lokalu przedsiębiorstwa, po ustaleniu opłaty ryczałtowej za przewóz przed rozpoczęciem tego przewozu, z tym że zapłata za przewóz regulowana jest na rzecz przedsiębiorcy w formie bezgotówkowej albo gotówką lecz w lokalu przedsiębiorstwa. W niniejszej sprawie żaden z tych wymogów nie został spełniony. Zatrzymany pojazd nie stanowił wyłącznej własności skarżącej ani przedmiotu leasingu, co wynika z wyjaśnień skarżącej zawartych w skardze. Nie był też prowadzony przez jej pracownika, co zostało już wcześniej wykazane. Z akt administracyjnych z całą pewnością wynika, że sporny przejazd nie odbywał się na podstawie umowy zawartej w formie pisemnej w lokalu przedsiębiorstwa, lecz na zlecenie telefoniczne. Opłaty nie ustalono w formie ryczałtowej przed rozpoczęciem przewozu, gdyż była ona uzależniona od wskazań urządzenia pomiarowo–liczącego. Z protokołu kontroli nie wynika aby pojazd wyposażony był w terminal do rozliczeń bezgotówkowych i z całą pewnością zapłata nie była uregulowana gotówką w lokalu przedsiębiorstwa (zapłatę za przejazd otrzymał w gotówce kierowca pojazdu). Nie budzą zatem wątpliwości Sądu, ustalenia organu Inspekcji Transportu Drogowego pierwszej instancji, co do naruszenia przez skarżącą w niniejszej sprawie normy wynikającej z art. 18 ust. 4a u.t.d. Przepisy ustawy o transporcie drogowym normują również pewne zakazy w przypadku przewozów okazjonalnych. Stosownie do treści art. 18 ust. 5 u.t.d. przy wykonywaniu przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą zabrania się: 1) umieszczania i używania w pojeździe taksometru; 2) umieszczania w sposób widoczny i czytelny z zewnątrz pojazdu oznaczeń z nazwą, adresem, telefonem, adresem strony internetowej przedsiębiorcy lub innych oznaczeń mających na celu identyfikację przedsiębiorcy, a także reklam usług taksówkowych i przedsiębiorców świadczących takie usługi; 3) umieszczania na dachu pojazdu lamp lub innych urządzeń technicznych. Organ stwierdził naruszenie przez skarżącą zakazu z pkt 2 wyżej cyt. przepisu. Materiał dowodowy w postaci dokumentacji fotograficznej oraz zapisów protokołu kontroli potwierdza naruszenie zakazu umieszczania w sposób widoczny i czytelny z zewnątrz pojazdu oznaczeń z nazwą, adresem, telefonem, adresem strony internetowej przedsiębiorcy lub innych oznaczeń mających na celu identyfikację przedsiębiorcy, a także reklam usług taksówkowych i przedsiębiorców świadczących takie usługi. Spośród szeregu oznaczeń znajdujących się na zatrzymanym pojeździe, w tym numeru telefonu, o którym na podstawie akt sprawy nie można powiedzieć czy jest to telefon skarżącej, nie budzi wątpliwości fakt umieszczenia na zewnątrz pojazdu nazwy skarżącej w postaci napisu: "B Sp. z o.o.". Analizując treść art. 18 ust. 5 u.t.d. Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 18 listopada 2009 r., sygn. akt II GSK 180/09 stwierdził, że przepis ten nie może być rozumiany w taki sposób, iż do naruszenia zawartego w nim zakazu dochodzi tylko wtedy, gdy nazwa przedsiębiorcy umieszczona na pojeździe jest tożsama z firmą pod jaką przedsiębiorca figuruje we właściwym rejestrze. W przepisie tym ustawodawca nie posłużył się bowiem pojęciem "firmy", lecz "nazwy", która może być nadana przez przedsiębiorcę wyodrębnionym składnikom majątkowym i różnić się od jego firmy. W niniejszej sprawie umieszczony na drzwiach zatrzymanego pojazdu napis "B. Sp. z o.o." wprawdzie nie jest firmą skarżącej, ale z całą pewnością jest to nazwa pozwalająca na bezproblemową identyfikację skarżącej spółki jako przedsiębiorcy. Konstrukcja przepisu art. 18 ust. 5 u.t.d. pozwala na stwierdzenie naruszenia choćby jednego z wymienionych w nim zakazów, aby wobec danego podmiotu został wymierzona kara pieniężna, co uzasadnia ratio legis tej regulacji. Wyjaśnia je Naczelny Sąd Administracyjny m.in. w wyroku z 5 czerwca 2012 r., sygn. akt II GSK 803/11 wskazując, że: "Ratio legis wprowadzenia zakazów, określonych w art. 18 ust. 5 u.t.d., było wyeliminowanie przypadków wykonywania transportu drogowego pojazdem upodobnionym do taksówki i omijania restrykcyjnych przepisów dotyczących uzyskiwania licencji na wykonywanie transportu drogowego taksówką (por. uzasadnienie do projektu ustawy, druk sejmowy nr 3930). Wprowadzenie ścisłego rozróżnienia transportu drogowego taksówką od transportu drogowego okazjonalnego (w omawianym znaczeniu) polega na wyraźnym rozróżnieniu oznaczenia pojazdów, którymi mogą być wykonywane te dwa rodzaje przewozów. Art. 18 ust. 5 u.t.d. ma więc na celu przeciwdziałanie wprowadzaniu w błąd potencjalnych klientów, którzy mogą być przekonani, że odbywają podróż taksówką, a w istocie odbywają podróż pojazdem, który nie spełnia standardów wymaganych dla taksówki, zaś kierujący pojazdem nie ma kwalifikacji wymaganych przy transporcie drogowym taksówką". Podobnie wypowiedział się w tej kwestii Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 18 listopada 2009 r., sygn. akt II GSK 180/09, podnosząc iż: "Przepis art. 18 ust. 5 powołanej ustawy ma na celu ochronę przedsiębiorcy wykonującego transport drogowy taksówką, na podstawie licencji, przed nieuzasadnioną konkurencją ze strony przedsiębiorcy wykonującego przewozy okazjonalne. Oznacza to w konsekwencji, że ograniczenia w zakresie wyposażenia i oznakowania pojazdu do przewozu osób, o których mowa w art. 18 ust. 5 u.t.d., odnoszą się zarówno do przedsiębiorcy wykonującego tę działalność pomocniczo w stosunku do jego podstawowej działalności gospodarczej, jak i przedsiębiorcy, dla którego przewozy okazjonalne stanowią przedmiot działalności podstawowej". Biorąc powyższe pod uwagę, Sąd stwierdza, że organy rozstrzygające w niniejszej sprawie nie dokonały, zarzucanego przez skarżącą, naruszenia przepisów prawa materialnego, poprzez błędną wykładnię omówionych powyżej przepisów oraz przyjęcie, że w przedmiotowej sprawie skarżąca wykonywała przewóz okazjonalny. Nadmienić wypada, że nie ma znaczenia, czy przewóz ten był dokonany pomocniczo w stosunku do podstawowej działalności skarżącej, czy też mieścił w ramach podstawowej działalności w zakresie usług przewozu osób, ponieważ w obu przypadkach, za prawidłowo ustalone przez organ pierwszej instancji Inspekcji Transportu Drogowego naruszenia, grozi jednakowa kara pieniężna. Zgodnie z załącznikiem nr 3 do u.t.d. za każde z trzech naruszeń, tj. art. 5 ust. 1, art. 18 ust. 4a oraz art. 18 ust. 5 u.t.d. przewidziana jest kara pieniężna w wysokości 8 000 zł. Natomiast w myśl art. 92a ust. 2 u.t.d. suma kar pieniężnych nałożonych za naruszenia stwierdzone podczas jednej kontroli drogowej nie może przekroczyć kwoty 10 000 zł. W tym stanie rzeczy, wobec braku podstaw do kwestionowania zgodności z prawem zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji I instancji, działając w oparciu o art. 151 p.p.s.a., Sąd skargę oddalił.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 26.07.2026. · Źródło