VI SA/Wa 3296/13
WyrokWSA w Warszawie2015-01-14
Skład orzekający: Henryka Lewandowska – Kuraszkiewicz, Ewa Frąckiewicz, Aneta Lemiesz
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy przewóz osób wykonywany przez firmę ochroniarską, która nie posiada licencji na transport drogowy, przy użyciu pojazdu oznaczonego jako "reklama firmy" i z podanym cennikiem za kilometr, może być zakwalifikowany jako niezarobkowy przewóz na potrzeby własne, czy też jako przewóz okazjonalny osób bez wymaganej licencji?Ratio decidendi
Sąd uznał, że przewóz osób wykonywany przez firmę ochroniarską, która nie posiada licencji na transport drogowy, przy użyciu pojazdu oznaczonego jako "reklama firmy" i z podanym cennikiem za kilometr, nie może być zakwalifikowany jako niezarobkowy przewóz na potrzeby własne. Brak spełnienia kluczowych przesłanek definicji niezarobkowego przewozu drogowego, w tym zatrudnienie kierowcy na umowie zlecenia (a nie umowie o pracę) oraz fakt, że przewożone rzeczy nie były własnością przedsiębiorcy, a przejazd odbywał się w interesie osoby zlecającej usługę, skutkował uznaniem, że była to działalność wymagająca licencji. W konsekwencji, nałożenie kary pieniężnej za wykonywanie transportu drogowego bez wymaganej licencji, wykonywanie przewozów okazjonalnych pojazdem nieprzeznaczonym konstrukcyjnie do tego celu oraz z naruszeniem zakazów dotyczących oznaczeń pojazdu i używania taksometru, było zasadne.Stan faktyczny
Firma B. Sp. z o.o. została ukarana karą pieniężną za wykonywanie transportu drogowego bez wymaganej licencji, wykonywanie przewozów okazjonalnych pojazdem nieprzeznaczonym do tego celu oraz z naruszeniem przepisów dotyczących oznaczeń pojazdu. Firma twierdziła, że wykonywała usługi ochrony mienia i przewozu rzeczy pod ochroną, co powinno być traktowane jako niezarobkowy przewóz na potrzeby własne. Organy administracji oraz Wojewódzki Sąd Administracyjny uznały, że okoliczności kontroli (oznaczenia pojazdu, cennik, obecność pasażera, umowa zlecenia z kierowcą) wskazują na wykonywanie zarobkowego przewozu osób bez licencji.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Henryka Lewandowska – Kuraszkiewicz Sędziowie Sędzia WSA Ewa Frąckiewicz Sędzia WSA Aneta Lemiesz (spr.) Protokolant st. sekr. sąd. Karolina Pilecka po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 14 stycznia 2015 r. sprawy ze skargi B. Sp. z o.o. z siedzibą w [...] na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] października 2013 r. nr [...] w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej oddala skargę
B. Sp. z o.o. z siedzibą w W. (dalej: "Skarżąca" lub "Spółka") wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego ("GITD") z dnia [...] października 2013 r., który utrzymał w mocy decyzję M. Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] maja 2013 r. w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej za wykonywanie przejazdu z naruszeniem ustawy o transporcie drogowym w wysokości 10.000 zł.
Podstawę prawną zaskarżonej decyzji stanowił art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego, art. 4 pkt 11 i 22, art. 5 ust. 1, art. 11 ust. 3, art. 18 ust. 4a i ust. 5, art. 87 ust. 1, art. 92a ust. 1, ust. 2 i ust. 6 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz.U. z 2012 r. poz. 1265; dalej jako "u.t.d.") oraz lp. 1.1., 2.9. i 2.10. załącznika nr 3 do u.t.d.
Do wydania zaskarżonej doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym.
W dniu [...] lutego 2013 r. w W.w A. J. poddano kontroli drogowej pojazd marki [...] o numerze rejestracyjnym [...]. Kierujący pojazdem M. D. okazał do kontroli dowód osobisty, prawo jazdy, dowód rejestracyjny pojazdu wraz z polisą OC, identyfikator wystawiony przez B. Sp. z o.o. Kierowca nie przedstawił licencji na wykonywanie transportu drogowego osób.
Przebieg kontroli dokumentuje protokół kontroli nr [...], podpisany przez kontrolującego funkcjonariusza oraz kontrolowanego kierowcę.
W trakcie kontroli zabezpieczony został wydruk z kasy fiskalnej zarejestrowanej na "B. Sp. z o. o., [...] W., ul. [...]" z dnia [...] lutego 2013 r. na kwotę 23,40 zł.
W toku kontroli stwierdzono, że na kontrolowanym pojeździe znajdują się napisy "B. Spółka z o.o. O.", "1,40 zł/km" oraz "[....]". Jako dowód wykonano dokumentacje fotograficzną pojazdu.
W kontrolowanym pojeździe zamontowane było urządzenie pomiarowo – liczące marki C.
W toku kontroli stwierdzono naruszenia z Załącznika nr 3 ustawy o transporcie drogowym, tj.: wykonywanie transportu drogowego bez wymaganej licencji, wykonywanie przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą z naruszeniem zakazu, o którym mowa w art. 18 ust. 5 oraz wykonywanie przewozu okazjonalnego samochodem niespełniającym kryterium konstrukcyjnego określonego w art. 18 ust. 4a, z zastrzeżeniem przewozów, o których mowa w art. 18 ust. 4b.
Dla celów dowodowych sporządzono dokumentację kserograficzną okazanych dokumentów oraz dokumentację fotograficzną pojazdu. Ponadto przesłuchano w charakterze świadka pasażera P.W. podróżującego kontrolowanym pojazdem, który zeznał, że telefonicznie zamówił taksówkę dzwoniąc pod numer telefonu [...]. Za wykonaną usługę przewozu rozliczył się z przewoźnikiem osobiście gotówką. Miejsce docelowym przewozu pasażera były A. J. w W.
W trakcie kontroli przesłuchano także w charakterze świadka Pana M.D., który zeznał m.in.: "Jestem kierowcą pojazdu marki L. [...] o nr [...]. Jestem zatrudniony na podstawie zlecenia przez firmę "B." od około czerwca 2012 r. Zlecenia przewozu osób dostają z centrali firmy E." za pomocą terminala, z postoju TAXI nie zabieram klientów."
M. Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego pismem z dnia 18 marca 2013 r. zawiadomił stronę o wszczęciu postępowania administracyjnego z urzędu w przedmiocie stwierdzonych protokołem kontroli naruszeń ustawy o transporcie drogowym.
W toku prowadzonego postępowania administracyjnego, organ I instancji uzyskał odpowiedź z Urzędu Miasta [...], że Prezydent [...] nie udzielił przedsiębiorcy B. Sp. z o.o. z siedzibą w W. przy ul. [...] licencji na wykonywanie krajowego transportu drogowego osób, ani licencji na wykonywanie transportu drogowego taksówką (pismo z dnia 3 kwietnia 2013 r. – karta nr 36 akt administracyjnych).
Strona w toku postępowania wyjaśniła, że kierujący pojazdem w dniu kontroli świadczył swoim pojazdem usługę reklamy firmy B. Sp. z o.o. Ponadto w ramach umowy łączącej kierowcę ze skarżącą spółką, kierowca świadczy usługę bezpiecznego przejazdu w ramach ochrony mienia. Skarżąca wyjaśniła, że usługa przewozu rzeczy była wykonywana pod ochroną. Do pisma załączono kopię umowy zamówienia ekspozycji, koncesję na wykonywanie działalności gospodarczej w zakresie usług ochrony osób i mienia oraz regulaminu świadczenia usług transportu przez B. Sp. z o.o.
W wyniku przeprowadzonego postępowania M. Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego, decyzją z dnia [...] maja 2013 r., nałożył na Skarżącą karę pieniężną w wysokości 10.000 złotych z tytułu następujących naruszeń, a mianowicie:
- wykonywania transportu drogowego bez wymaganej licencji,
- wykonywania przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą z naruszeniem zakazu, o którym mowa w art. 18 ust. 5 u.t.d.,
- wykonywania przewozu okazjonalnego samochodem niespełniającym kryterium konstrukcyjnego określonego w art. 18 ust 4a, z zastrzeżeniem przewozów, o których mowa w art. 18 ust. 4b u.t.d.
W ocenie organu pierwszej instancji, z zebranego w sprawie materiału dowodowego wynika bezspornie, że w trakcie kontroli wykonywana była usługa okazjonalnego przewozu osób. Świadczą o tym zarówno ustalenia protokołu kontroli, zabezpieczone podczas kontroli dokumenty, jak i zeznania świadka. Stosownie do treści art. 5 u.t.d. podjęcie i wykonywanie transportu drogowego wymaga uzyskania odpowiedniej licencji a strona w dniu kontroli drogowej wykonywała przewozy okazjonalne w krajowym transporcie drogowym bez niej. Ponadto po dokonaniu analizy materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie organ pierwszej instancji uznał, że bezspornie na boku pojazdu znajdował się nr telefonu [...], napisy "[...]", a także "Samochód reklamowy Firmy B. Sp. z o.o." oraz "1,40 zł/km". Zdaniem organu, stanowi to naruszenie zakazu określonego w art. 18 ust. 5 pkt 2 u.t.d.
Skarżąca w odwołaniu zarzuciła organowi pierwszej instancji naruszenie prawa polegające na:
- błędnej wykładni art. 4 ust. 11 u.t.d. polegającym na stwierdzeniu, iż wykonywała przewóz okazjonalny osób podczas gdy świadczył on usługę przewozu rzeczy pod ochroną,
- błędną wykładnię art. 4 ust. 11 u.t.d. w zw. z art. 18 ust. 4a i 4b oraz z art. 18 ust. 5 u.t.d. polegającym na stwierdzeniu, że wykonywała przewóz okazjonalny osób z naruszeniem przepisów konstrukcyjnych przewidzianych dla pojazdów podczas gdy pojazd Skarżącej nie służył do przewozu okazjonalnego osób,
- błędną wykładnię art. 5 ust. 1 u.t.d. polegającą na stwierdzeniu, iż wykonywała transport drogowy bez wymaganej licencji podczas gdy wykonywał on niezarobkowy transport drogowy wykonywany przez przedsiębiorcę pomocniczo w stosunku do jego podstawowej działalności gospodarczej równocześnie spełniając warunki określone w art. 4 ust. 4 u.t.d.
W uzasadnieniu podniosła, że jest podmiotem świadczącym usługi ochrony osób i mienia. Wyjaśniła, że jest firmą działającą jako agencja ochrony na podstawie koncesji udzielonej przez Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji w dniu [...] kwietnia 2012 r. Skarżąca zwróciła uwagę, że spełnia wszystkie przesłanki do zakwalifikowania przewozu jako na potrzeby własne. W ocenie Skarżącej, jej działania nie były wykonywaniem przewozu okazjonalnego oraz nie mogą być za taką czynność uznane. Podała, iż w zakresie prowadzonej przez siebie działalności ochrony osób i mienia wykonywała usługę m.in. przewozu rzeczy pod ochroną.
Decyzją z dnia [...] października 2013 r. GITD utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję, nie znajdując przesłanek do uwzględnienia odwołania.
W uzasadnieniu organ podkreślił, że w toku postępowania organ pierwszej instancji ustalił, na podstawie informacji uzyskanych z Urzędu [...], że stronie nie udzielono licencji na wykonywanie krajowego transportu drogowego osób ani na transport drogowy taksówką. Jako że strona na dzień kontroli nie posiadała licencji na wykonywanie transportu drogowego osób, organ odwoławczy uznał, że organ pierwszej instancji prawidłowo wymierzył karę za to naruszenie.
W odniesieniu do argumentów strony dotyczących wykonywania działalności w zakresie ochrony osób i mienia na podstawie udzielonej koncesji organ odwoławczy podkreślił, że z rozdziału 5 ustawy z dnia 22 sierpnia 1997 r. o ochronie osób i mienia (Dz.U. z 2005 r. Nr 145, poz. 1221 ze zm.) wynikają wymagania kwalifikacyjne pracowników ochrony, m.in. obowiązek posiadania przez nich licencji pracownika ochrony I lub II stopnia. Tymczasem podczas kontroli drogowej kierowca nie okazał żadnej ze wskazanych licencji.
W odniesieniu do argumentu strony dotyczącego wykonywania przez nią w dniu kontroli przewozu na potrzeby własne GITD stwierdził, że jest on bezzasadny. Przewóz osób z dnia kontroli nie był bowiem przewozem z przedsiębiorstwa strony lub do przedsiębiorstwa na własne potrzeby ani przewozem pracowników i ich rodzin. Zdaniem GITD, podejmowane przez Spółkę działania niewątpliwie zmierzają do obejścia prawa. Niedopuszczalna jest praktyka, zgodnie z którą dla obejścia obowiązujących przepisów przedsiębiorca, który de facto wykonuje przewóz osób, przyjmuje, że pasażer miałby być jedynie "dodatkiem" do przewożonego bagażu nawet w sytuacji gdy pracownik dokonujący transportu wyrazi zgodę na asystowanie. Wobec tego organ stwierdził, że w sytuacji gdy zarobkowemu przewozowi rzeczy towarzyszyć będzie przewóz pasażera, to będziemy mieli do czynienia także z zarobkowym przewozem osób i wówczas pełne zastosowanie będzie miała ustawa o transporcie drogowym.
GITD stwierdził, że o wykonywaniu działalności gospodarczej w zakresie świadczenia usług przewozu przez Spółkę świadczy fakt, że kontrolowany pojazd został oznaczony w sposób jednoznacznie wskazujący, że wykonywany jest nim przewóz osób. W trakcie kontroli ustalono, że na pojeździe umieszczono oznaczenia adresu i nr telefonu przedsiębiorcy ("[...]"). Z tyłu pojazdu widniał napis "1,40 zł/km".
W opinii organu odwoławczego, bezspornym jest, że Skarżąca przez umieszczenie na pojeździe powyższych oznaczeń wykazuje na zamiar zawarcia umowy z potencjalnym pasażerem o odpłatne wykonanie usługi przewozu. Dla potencjalnego pasażera bowiem oznaczenie "B." oraz "1,40 zł/km", oznaczają, że ww. pojazdem realizowane są usługi przewozowe. Organ zważył przy tym, że cennik oraz poszczególne stawki za przewóz są określone według granic stref taksówkowych, na które bezpośrednio powołuje się strona w regulaminie, co również sugeruje, jaki charakter usług świadczy ona jako przewoźnik.
W ocenie organu odwoławczego nie budzi również wątpliwości, że kontrolowany pojazd nie spełniał kryterium konstrukcyjnego przewidzianego dla pojazdów przeznaczonych do wykonywania przewozów okazjonalnych osób. Ustawodawca umożliwił wykonywanie tego typu przewozów jedynie pojazdami przeznaczonymi konstrukcyjnie do przewozu powyżej 7 osób łącznie z kierowcą. Natomiast bezsprzeczne jest, że kontrolowany pojazd był przeznaczony konstrukcyjnie do przewozu 5 osób wraz z kierowcą, co potwierdza materiał zdjęciowy oraz dowód rejestracyjny kontrolowanego pojazdu.
Skarżąca w skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, zarzuciła, że została ona wydania z naruszeniem prawa materialnego polegającym na:
- błędnej wykładni art. 4 ust. 11 u.t.d., przez stwierdzenie, że Skarżąca wykonywała przewóz okazjonalny osób, podczas gdy świadczyła ona usługę przewozu rzeczy pod ochroną;
- błędnej wykładni art. 4 ust. 11 utd. w zw. z art. 18 ust. 4a i 4b oraz z art. 18 ust. 5 u.t.d., przez stwierdzenie, że Skarżąca wykonywała przewóz okazjonalny osób z naruszeniem przepisów konstrukcyjnych przewidzianych dla pojazdów, podczas gdy pojazd skarżącej nie służył do przewozu okazjonalnego osób;
- błędnej wykładni art. 5 u.t.d., przez stwierdzenie, że Skarżąca wykonywała transport drogowy bez wymaganej licencji, podczas gdy wykonywała ona niezarobkowy transport drogowy.
W uzasadnieniu skargi podniosła, że jest firmą działającą jako agencja ochrony na podstawie koncesji udzielonej przez Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji. Ponadto wskazała, że w dniu kontroli kierowca wykonywał usługę ochrony mienia, a ściślej przewozu chronionej rzeczy. Skarżąca podkreśliła, że szczegółowe warunki wykonywanej usługi ochrony precyzuje regulamin, który został zaakceptowany przez klienta spółki.
Co do kwestii braku przedłożenia przez kierującego pojazdem licencji pracownika agenta ochrony I lub II stopnia, Skarżąca podkreśliła, że jej zdaniem, usługa jaką wykonywał on nie jest objęta ustawowym obowiązkiem posiadania przez niego licencji pracownika ochrony. Skarżąca zatrudnia pracowników posiadających wymagane prawem licencje lecz ich zadania w zakresie działalności są odmienne. Praktyka taka stosowana jest przez zdecydowaną większość podmiotów działających na rynku, które świadczą usługi ochroniarskie. Podniosła nadto, że kierowca spółki podczas przejazdu jest w stałym kontakcie z pracownikami agencji ochrony, którzy w razie potrzeby w każdej chwili gotowi są do interwencji. Tym samym, na podstawie art. 4 ust. 4 u.t.d., działania Skarżącej należałoby zakwalifikować jako niezarobkowy transport drogowy. W ocenie skarżącej, zasadniczym kryterium pozwalającym na zakwalifikowanie danego przejazdu jako przewóz drogowy na potrzeby własne będzie służebny charakter tego przejazdu wobec podstawowej działalności gospodarczej prowadzonej przez przedsiębiorcę. W wypadku Skarżącej podstawową działalnością jest działalność w zakresie usług ochrony mienia co jednocześnie stanowi podstawę dochodu spółki. Okoliczności poddania transportowi przedmiotów objętych ochroną nie może stanowić o kwalifikowaniu takiego przejazdu jako transport drogowy.
Zdaniem Skarżącej zostały spełnione wszystkie cztery ustawowe przesłanki aby jej działania zakwalifikować jako niezarobkowy transport drogowy. Pojazd był używany do przewozu przez przedsiębiorcę lub jego pracowników oraz przedsiębiorca legitymował się tytułem prawnym do pojazdu objętego kontrolą. Skarżąca zaznaczyła, że w jej przypadku podstawowym przedmiotem działalności gospodarczej nie jest branża produkcyjna a ochrona osób i mienia, co nie wyklucza stosowania do spółki B. tych samych kryteriów oceny. Dodatkowo podkreśliła, że przewóz dokonywany przez przedsiębiorcę nie jest przewozem dokonywanym w zakresie świadczonych przez niego usług turystycznych.
Wskazała także, że co prawda definicja przewozu okazjonalnego oparta została na konstrukcji negacji, jednakże katalog wyliczeń zawarty w art. 4 ust. 11 przedmiotowej ustawy nie może być uznawany za wyczerpujący. Skarżąca podniosła, iż trafny jest wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 20 września 2007 r., (sygn. akt I OSK 1361/06, publ. LEX nr 384423), w którym Sąd stwierdził, że "z uwagi na fakt, że jedyna definicja przewozu okazjonalnego, jaka znajduje się w art. 4 pkt 11 ustawy o transporcie drogowym jest nieprecyzyjna i nie określa, co dokładnie jest przewozem okazjonalnym, stanowiąc jedynie, że przewóz okazjonalny to przewóz osób, który nie stanowi przewozu regularnego, przewozu regularnego specjalnego albo przewozu wahadłowego, uznać należy, że w celu wykładni tego pojęcia można posłużyć się posiłkowo przesłankami zawartymi w rozporządzeniu 684/92 oraz rozporządzeniu 11/98, które wskazują, że usługi okazjonalne są to usługi, które nie są objęte definicją usług regularnych, w tym specjalnych usług regularnych, oraz które w szczególności charakteryzują się faktem przewożenia grupy pasażerów zebranej z inicjatywy klienta lub samego przewoźnika". Kierowca Skarżącej nie dopuścił się przewozu pasażerów a jedynie transportu powierzonej ochronie rzeczy. Asysta osoby - właściciela była jedynie opcjonalna i to w tych wypadkach, w których nie zagrażało to poprawności wykonania usługi ochrony.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, zważył co następuje.
Zgodnie z przepisem art. 1 § 1 i 2 ustawy z 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. z 2002 r. Nr 153, poz. 1269 ze zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. W świetle powołanego przepisu ustawy Wojewódzki Sąd Administracyjny w zakresie swojej właściwości ocenia zaskarżoną decyzję administracyjną z punktu widzenia jej zgodności z prawem materialnym i przepisami postępowania administracyjnego, według stanu faktycznego i prawnego obowiązującego w dacie wydania tego aktu. Sąd administracyjny nie ocenia rozstrzygnięcia organu administracji pod kątem jego słuszności, czy też celowości, jak również nie rozpatruje sprawy kierując się zasadami współżycia społecznego.
Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - Dz.U. z 2012 r. poz. 270 ze zm.; dalej "p.p.s.a.").
Oceniając zaskarżoną decyzję pod kątem jej zgodności z prawem, Sąd nie stwierdził naruszenia prawa materialnego i procesowego, które mogłoby skutkować uwzględnieniem skargi.
W ocenie Sądu, prawidłowo ustalony przez organ i przyjęty za podstawę wydania decyzji stan faktyczny znajduje potwierdzenie w materiale dowodowym zawartym w aktach administracyjnych.
Sąd w tej sprawie przyjął za podstawę swojego rozstrzygnięcia stan faktyczny ustalony przez organy uznając, że w tym zakresie nie doszło do naruszenia prawa w postępowaniu administracyjnym.
Podstawowym zarzutem Skarżącej jest przyjęcie przez organ błędnej kwalifikacji co do charakteru wykonywanych przez nią czynności. Uważa ona bowiem, że należałoby je zakwalifikować jako niezarobkowy przewóz drogowy, czyli przewóz na potrzeby własne, o którym mowa w art. 4 pkt 4 u.t.d., a nie jako przewóz okazjonalny osób, o którym mowa w art. 4 pkt 11 tej ustawy, tak jak przyjęły organy obu instancji.
Należy w tym miejscu stwierdzić, że zawarta w art. 4 pkt 11 u.t.d. enumeracja negatywna wskazuje, że przewozem okazjonalnym jest przewóz osób, który nie stanowi przewozu regularnego, regularnego specjalnego albo przewozu wahadłowego. Zarazem zgodnie z art. 5 ust. 1 u.t.d. wykonywanie transportu drogowego, który obejmuje także przewóz okazjonalny, wymaga uzyskania odpowiedniej licencji. Przedmiotowa licencja nie jest jednakże wymagana w przypadku niezarobkowego przewozu drogowego – przewozu na potrzeby własne zdefiniowanego w art. 4 pkt 4 u.t.d. Zgodnie z treścią powołanego przepisu niezarobkowy przewóz drogowy - przewóz na potrzeby własne to każdy przejazd pojazdu po drogach publicznych z pasażerami lub bez, załadowanego lub bez ładunku, przeznaczonego do nieodpłatnego krajowego i międzynarodowego przewozu drogowego osób lub rzeczy, wykonywany przez przedsiębiorcę pomocniczo w stosunku do jego podstawowej działalności gospodarczej, spełniający łącznie następujące warunki:
a) pojazdy samochodowe używane do przewozu są prowadzone przez przedsiębiorcę lub jego pracowników,
b) przedsiębiorca legitymuje się tytułem prawnym do dysponowania pojazdami samochodowymi,
c) w przypadku przejazdu pojazdu załadowanego - rzeczy przewożone są własnością przedsiębiorcy lub zostały przez niego sprzedane, kupione, wynajęte, wydzierżawione, wyprodukowane, wydobyte, przetworzone lub naprawione albo celem przejazdu jest przewóz osób lub rzeczy z przedsiębiorstwa lub do przedsiębiorstwa na jego własne potrzeby, a także przewóz pracowników i ich rodzin,
d) nie jest przewozem w ramach prowadzonej działalności gospodarczej
e) w zakresie usług turystycznych.
Jak wynika z treści zacytowanego przepisu, aby omawiany przejazd mógł być traktowany jako przewóz na potrzeby własne, musi łącznie spełniać warunki wymienione w art. 4 pkt 4 lit. a-d u.t.d. Niespełnienie któregokolwiek z tych warunków powoduje, że przejazd nie może być traktowany, jako przewóz na potrzeby własne (por. orzeczenie NSA z 31 stycznia 2013 r, sygn. akt II GSK 1895/13).
Zauważenia wymaga, po pierwsze, iż zatrzymany do kontroli pojazd samochodowy nie był prowadzony ani przez samego przedsiębiorcę, ani przez jego pracownika. Kierowca tego pojazdu zeznał, że wykonuje swoje obowiązki na podstawie umowy zlecenia. Jak stwierdził Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 24 lipca 2007 r., sygn. akt I OSK 1254/06, odnosząc się do art. 4 pkt 4 lit a) u.t.d.: Powołany przepis posługuje się pojęciem "pracownik". (...) Ustawa o transporcie drogowym definicji pojęcia "pracownik" nie zawiera. Brak definicji danego pojęcia w danym akcie normatywnym lub danej gałęzi prawa oznacza, że w przypadku istnienia jego definicji w innej gałęzi prawa należy oprzeć się na definicji legalnej (...). Taką jest definicja pojęcia "pracownik" zawarta w Kodeksie pracy. Zauważyć należy, że gdyby ustawodawca uznawał za możliwe posługiwanie się terminem "pracownik" w innym niż kodeksowe znaczeniu, to niewątpliwie w ustawie o transporcie drogowym zawarłby odmienną definicję tego pojęcia. Zgodnie z treścią art. 2 Kodeksu pracy, "pracownikiem jest osoba zatrudniona na podstawie umowy o pracę, powołania, wyboru, mianowania lub spółdzielczej umowy o pracę". Skoro definicja pracownika nie obejmuje swym zakresem osoby zatrudnionej na podstawie cywilnoprawnej umowy zlecenia, co wyklucza spełnienie przesłanki niezarobkowego przewozu drogowego, o której mowa w art. 4 pkt 4 lit a) u.t.d.
Po drugie, przewożone rzeczy nie były własnością przedsiębiorcy, nie zostały przez niego sprzedane, kupione, wynajęte, wydzierżawione, wyprodukowane, wydobyte, przetworzone lub naprawione. Jak wyjaśnia skarżąca, świadczone przez nią usługi transportu obejmują dowóz pod ochroną przesyłki z miejsca początkowego do miejsca docelowego, z możliwością osobistego uczestnictwa w transporcie przesyłki osoby zlecającej wykonanie usługi (regulamin świadczenia usług transportu B. Spółka z o.o.). Powyższe oznacza, że nie są to rzeczy, o których mowa w art. 4 pkt 4 lit c) u.t.d.
Ponadto, z akt administracyjnych sprawy wynika, że celem przejazdu nie był przewóz osób lub rzeczy z przedsiębiorstwa lub do przedsiębiorstwa na jego własne potrzeby, a także przewóz pracowników i ich rodzin. W zatrzymanym pojeździe znajdował się pasażer nie będący pracownikiem przedsiębiorstwa, ani rodziną. Z ustaleń poczynionych podczas kontroli zatrzymanego pojazdu wynika także, że przejazd nie odbywał się z przedsiębiorstwa, ani do przedsiębiorstwa. Ponadto trudno też uznać, że sporny przejazd odbywał się na potrzeby własne skarżącej, skoro odbywał się on w interesie osoby zlecającej usługę. Oznacza to, iż skarżąca nie spełniła również przesłanki niezarobkowego przewozu drogowego, o której mowa w art. 4 pkt 4 lit. c) u.t.d.
Jak słusznie uznał organ, w sytuacji gdy przewóz nie był przewozem na potrzeby własne w rozumieniu ustawy, to w związku z treścią art. 4 pkt 3 lit. a) u.t.d., był transportem drogowym, a jako taki wymagał posiadania licencji (art. 5 ust. 1 u.t.d.). Jak wynika z akt sprawy (pismo Urzędu Miasta [...].) skarżącej nie udzielono licencji na wykonywanie krajowego transportu drogowego osób ani licencji na transport drogowy taksówką. Brak licencji uzasadniał nałożenie na skarżącą kary pieniężnej w wysokości 8 000 złotych, która to kwota wynika z lp.1.1 załącznika do ustawy o transporcie drogowym.
Przechodząc do oceny zasadności pozostałych postawionych przez Skarżącą naruszeń, tj. art. 18 ust. 4a i ust. 5 u.td. stwierdzić należy, że również w tym zakresie w pełni zadośćuczyniono wymogom określonym w art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 K.p.a. Organy prawidłowo oparły się bowiem na ustaleniach zawartych w protokole kontroli i załączonych do niego dowodach, które potwierdzają stwierdzone nieprawidłowości.
Stosownie do treści art. 18 ust. 4a u.t.d., przewóz okazjonalny wykonuje się pojazdem samochodowym przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu powyżej 7 osób łącznie z kierowcą.
Z kolei zgodnie z treścią art. 18 ust. 5 u.t.d., przy wykonywaniu przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą zabrania się:
1) umieszczania i używania w pojeździe taksometru;
2) umieszczania w sposób widoczny i czytelny z zewnątrz pojazdu oznaczeń z nazwą, adresem, telefonem, adresem strony internetowej przedsiębiorcy lub innych oznaczeń mających na celu identyfikację przedsiębiorcy, a także reklam usług taksówkowych i przedsiębiorców świadczących takie usługi;
3) umieszczania na dachu pojazdu lamp lub innych urządzeń technicznych.
Materiał dowodowy zgromadzony w niniejszej sprawie, a w szczególności protokół kontroli i zeznanie świadka pozwalają przyjąć, że w dniu kontroli skarżąca wykonywała działalność gospodarczą w zakresie transportu drogowego osób.
O wykonywaniu działalności gospodarczej w zakresie świadczenia usług przewozu świadczy fakt, że kontrolowany pojazd został oznaczony w sposób jednoznacznie wskazujący na chęć zawarcia z potencjalnym pasażerem umowy o odpłatne wykonanie usługi przewozu. Z dokumentacji fotograficznej załączonej do akt sprawy wynika, że na pojeździe umieszczono oznaczenia "1,40 zł/km" oraz "B. SP. Z O.O."
Sąd w składzie orzekającym podzielił także ustalenia organu, że w przedmiotowej sprawie doszło nadto do naruszenia polegającego na umieszczeniu w pojeździe taksometru lub urządzenia taksometr przypominającego. Jak wynika z protokołu kontroli kontrolowanego pojazdu urządzenie marki C., zamontowane w kontrolowanym pojeździe spełniało tę samą funkcję co taksometr, mianowicie służyło do wyliczania należności za wykonywany taksówką przewóz osób. W związku z tym należy uznać, że urządzenie zamontowane w pojeździe było urządzeniem przypominającym taksometr i organy miały w tej sytuacji prawo do zastosowania w sprawie art. 18 ust. 5 pkt a) ww. ustawy.
Przedstawione wyżej okoliczności pozwalają przyjąć, że poddany kontroli pojazd posiadał cechy upodabniające go do taksówki, co wyklucza treść art. 18 ust. 5 u.t.d. Nie ulega wątpliwości, co niejednokrotnie było podkreślane w orzecznictwie sądów administracyjnych, że ratio legis wprowadzenia zakazów określonych w art. 18 ust. 5 u.t.d. było wyeliminowanie przypadków wykonywania transportu drogowego pojazdem upodobnionym do taksówki i omijanie w ten sposób przepisów rejestracyjnych dotyczących uzyskiwania licencji na wykonywanie transportu drogowego taksówką. Wprowadzenie ścisłego rozróżniania transportu drogowego taksówką od transportu drogowego okazjonalnego (art. 4 pkt 11 u.t.d. w zw. z art. 18 utd.) polega na wyraźnym rozróżnieniu oznaczonych pojazdów, którymi mogą być wykonywane te dwa rodzaje przewozów. Przepis art. 18 ust. 5 u.t.d. ma więc na celu przeciwdziałanie wprowadzeniu w błąd potencjalnych klientów, którzy mogą uważać, że odbywają podróż taksówką, a w istocie odbywają podróż pojazdem, który nie spełnia standardów wymaganych dla taksówki, zaś kierujący pojazdem nie ma kwalifikacji wymaganych przy transporcie drogowym taksówką. Na gruncie niniejszej sprawy o wprowadzeniu w błąd wskazują zeznania pasażera, który wsiadł do pojazdu oznaczonego jak taksówki i poprosił o przejazd pod konkretny adres. Zeznał również, że po zakończeniu kursu otrzymał od kierującego paragon na kwotę 23,40 zł, którą uiścił.
W myśl lp. 2.9. załącznika nr 3 do u.t.d. karą pieniężną w wysokości 8.000 zł sankcjonuje się wykonywanie przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą z naruszeniem zakazu, o którym mowa w art. 18 ust. 5 u.t.d.
Odnośnie do kolejnego naruszenia stwierdzić należy, że z zapisów umieszczonych w dowodzie rejestracyjnym kontrolowanego pojazdu wynika, że jest on przeznaczony do przewozu 5 osób łącznie z kierowcą. Pojazd ten nie spełniał więc kryterium konstrukcyjnego, o którym mowa w art. 18 ust. 4a u.t.d. Za wykonywanie przewozu okazjonalnego samochodem niespełniającym kryterium konstrukcyjnego określonego w art. 18 ust. 4a, z zastrzeżeniem przewozów, o których mowa w art. 18 ust. 4b nakładana jest kara pieniężna w wysokości 8.000 zł (lp. 2.10. załącznika nr 3 do u.t.d.).
Wobec powyższego, w ocenie Sądu, organ prawidłowo nałożył na skarżącą karę pieniężną za stwierdzone powyżej przewinienia.
Zgodnie z art. 92a ust. 1 u.t.d. podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem z naruszeniem obowiązków lub warunków przewozu drogowego, podlega karze pieniężnej w wysokości od 50 złotych do 10.000 złotych za każde naruszenie. Suma kar pieniężnych nałożonych za naruszenia stwierdzone podczas jednej kontroli drogowej nie może przekroczyć kwoty 10.000 złotych (ust. 2). Wykaz naruszeń obowiązków lub warunków, o których mowa w ust. 1, oraz wysokość kar pieniężnych za poszczególne naruszenia określa załącznik nr 3 do ustawy (art. 92a ust. 6 u.t.d.).
W niniejszej sprawie suma nałożonych kar pieniężnych wyniosła 24.000 zł, a zatem organ postąpił prawidłowo ograniczając jej wysokość do 10.000 zł. Na marginesie nadmienić jedynie wypada, iż nie ma znaczenia, czy przewóz ten był dokonany pomocniczo w stosunku do podstawowej działalności skarżącej, czy też mieścił w ramach podstawowej działalności w zakresie usług przewozu osób, ponieważ w obu przypadkach, za prawidłowo ustalone przez organ pierwszej instancji Inspekcji Transportu Drogowego naruszenia, grozi jednakowa kara pieniężna.
Sąd podkreśla, że przebieg czynności kontrolnych odzwierciedla protokół kontroli. Sporządzenie takiego dokumentu znajduje umocowanie w art. 74 u.t.d. Przepis ten zobowiązuje inspektora przeprowadzającego kontrolę do sporządzenia protokołu z dokonanych czynności. Podpisuje go inspektor i kontrolowany, który ma prawo wnieść zastrzeżenia. Kopię protokołu doręcza się kontrolowanemu (art. 74 ust. 3 u.t.d.). Protokół z kontroli ma walor dowodowy, w szczególności w związku z tym, iż jego treść wykorzystywana jest do formułowania wniosków o wszczęcie postępowania, zaś same ustalenia zawarte w protokole z kontroli drogowej wyznaczają granice przyszłego postępowania administracyjnego, pod względem stanu faktycznego i prawnego. Protokół jest w zasadzie jedynym dokumentem stanowiącym materiał dowodowy w sprawach o nałożenie kary pieniężnej. Ma on cechy dokumentu urzędowego, w rozumieniu art. 76 § 1 K.p.a. Protokół kontroli drogowej korzysta, jako dokument urzędowy, z domniemania wiarygodności zawartych w nim ustaleń z tego jeszcze względu, że sporządzony jest z udziałem kierowcy. Odpowiadający wymaganiom art. 68 K.p.a., sporządzony w przepisanej formie przez powołane do tego organy, w ich zakresie działania, protokół z kontroli drogowej stanowi dowód tego, co zostało w nim urzędowo stwierdzone. Obrazuje stan faktyczny, który mógłby być później trudny do odtworzenia. Protokół taki może być podważony jedynie przez konkretny dowód, iż dane w nim zgromadzone są nieprawdziwe (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 7 grudnia 2010 r. o sygn. akt II GSK 1062/09, publ. http://orzeczenia.nsa.gov.pl).
Skoro zatem Skarżąca nie przedstawiła dowodów, które mogłyby obalić wiarygodność tego dokumentu, podniesione w skardze zarzuty nie mogły odnieść zamierzonego skutku.
Mając powyższe na uwadze, działając w oparciu o art. 151 p.p.s.a., Sąd skargę oddalił.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 29.07.2026. · Źródło