VI SA/Wa 3320/13
WyrokWSA w Warszawie2014-05-28
Skład orzekający: Pamela Kuraś-Dębecka, Grzegorz Nowecki, Urszula Wilk
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowy dotyczące prowadzenia lektoratów z języków obcych, mimo nazwania ich umowami o dzieło, powinny być traktowane jako umowy zlecenia w kontekście podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu?Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowy dotyczące prowadzenia lektoratów z języków obcych, nawet jeśli nazwane umowami o dzieło, w rzeczywistości stanowiły umowy zlecenia (lub umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu). Kluczowe było to, że zobowiązanie polegało na starannym działaniu (prowadzeniu zajęć), a nie na osiągnięciu konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (np. nauczenia się języka przez kursanta), co jest cechą umowy o dzieło. W związku z tym, podleganie obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu tych umów było prawidłowo ustalone.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu umów cywilnoprawnych zawartych między T. Sp. z o.o. (płatnik) a P. B. (ubezpieczona) na prowadzenie lektoratów z języków obcych w różnych okresach od 2002 do 2007 roku. Organy NFZ uznały te umowy za umowy zlecenia, co skutkowało objęciem ubezpieczonej obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym. Płatnik i ubezpieczona twierdzili, że były to umowy o dzieło. Po wcześniejszym uchyleniu decyzji przez WSA, sprawa wróciła do ponownego rozpoznania przez Prezesa NFZ, który utrzymał w mocy decyzję organu pierwszej instancji. Skarżący wnieśli skargę do WSA, zarzucając błędną kwalifikację umów.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Pamela Kuraś-Dębecka (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Grzegorz Nowecki Sędzia WSA Urszula Wilk Protokolant st. ref. Katarzyna Zielińska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 28 maja 2014 r. sprawy ze skargi T. Sp. z o.o. z siedzibą w P. i P. B. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] października 2013 r. nr [...] w przedmiocie podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu oddala skargę
Zaskarżoną decyzją z [...] października 2013 r. Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej Prezes NFZ) utrzymał w całości w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego NFZ (dalej Dyrektor OW NFZ) z [...] marca 2011 r., którą uznano, że P. B. (dalej ubezpieczona) była objęta obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym z tytułu wykonywania zawartych z T. Sp. z o.o. z siedzibą w P. (dalej płatnik) umów, co do których stosuje się przepisy kodeksu cywilnego o umowie zlecenia w okresie: od 1 października 2002 r. do 15 lipca 2003 r., od 1 października 2003 r. do 15 lipca 2004 r., od 1 października 2004 r. do 15 lipca 2005 r., od 17 września 2005 r. do 15 lipca 2006 r. oraz od 16 września 2006 r. do 26 stycznia 2007 r. (dalej przedmiotowe okresy). Jako podstawę prawną skarżonej decyzji powołano art. 102 ust. 5 pkt 24 w zw. z art. 109 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2008 r. nr 164, poz. 1027 ze zm.), dalej ustawa o świadczeniach oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2013 r., poz. 267), dalej k.p.a.
Oba powyższe rozstrzygnięcia zapadły w następujących stanie faktycznym i prawnym.
Zakład Ubezpieczeń Społecznych I Oddział w P. Inspektorat w P. (dalej ZUS) we wrześniu 2010 r. wystąpił do Dyrektora OW NFZ z wnioskiem o wydanie decyzji w sprawie podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu podając przy tym, że podczas kontroli u płatnika ustalono, że nie zgłosił on P. B. on do ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu umów cywilnoprawnych. ZUS poinformował, że umowy te dotyczyły prowadzenia lektoratów z języków obcych na okres: od 1 października 2002 r. do 15 lipca 2003 r., od 1 października 2003 r. do 15 lipca 2004 r., od 1 października 2004 r. do 15 lipca 2005 r., od 17 września 2005 r. do 15 lipca 2006 r., od 16 września 2006 r. do 1 lutego 2007 r.
Dyrektor OW NFZ zawiadamiając o wszczęciu postępowania zwrócił się zarówno do ubezpieczonej, jak i do płatnika o przekazanie kopii umów cywilnoprawnych zawartych pomiędzy nimi.
Ubezpieczona przekazała do akt kopie umów, dotyczące okresów: od 1 października 2002 r. do 15 lipca 2003 r., od 1 października 2003 r. do 15 lipca 2004 r., od 1 października 2004 r. do 15 lipca 2005 r., od 17 września 2005 r. do 15 lipca 2006 r., od 16 września 2006 r. do 26 stycznia 2007 r. i oświadczyła, że do jej obowiązków w ramach tych umów, należało prowadzenie grup językowych o różnym stopniu zaawansowania oraz przeprowadzanie kolokwiów, testów ect. Podała również, że zajęcia realizowała zgodnie z programem opracowanym przez siebie.
Płatnik wniósł zaś o umorzenie niniejszego postępowania podając, że nie może zostać uznany za płatnika składek w rozumieniu art. 85 ust. 1 i ust. 4 ustawy o świadczeniach, na potwierdzenie czego powołał się na uchwałę Sądu Najwyższego z 2 września 2009 r., sygn. akt. II UZP 6/09, którą załączył do akt. Nadto wyjaśnił, że istotnie zawarł z ubezpieczoną umowy w tym okresie, przy czym umowy te były umowami o dzieło, za czym przemawiają jego zdaniem następujące przesłanki:
o treść umowy, odnosząca się do wykonywania konkretnego i oznaczonego dzieła m.in. przygotowanie i przeprowadzenie wykładu, czy lektoratu z określonej tematyki;
o przyznanie w umowie (pkt 12 umowy o dzieło) zamawiającemu uprawnienie do umniejszenia ustalonego wynagrodzenia w sytuacji wadliwego wykonania dzieła lub nie wykonania go w terminie (art. 636 i art. 637 § 2 k.c.);
o samodzielność wykonawcy w zakresie wykonania dzieła, wynikająca z pkt 5 umowy o dzieło, a która wyłączona byłaby w przypadku zawarcia umowy zlecenia (art. 737 k.c.);
o wynikający z umowy brak obowiązku informowania zleceniodawcy o przebiegu sprawy, który byłby aktualny w sytuacji zawarcia umowy zlecenia (art. 740 k.c.);
o wypłata wynagrodzenia w ratach, po wykonaniu określonej części dzieła, wynikająca z pkt 10 umowy o dzieło, czyli zgodnie z art. 642 § 2 k.c.
Do akt płatnik przedłożył również:
• sporządzony przez ZUS protokół z przeprowadzonej u niego kontroli, dotyczący okresu od 1 stycznia 2002 r. do 29 lutego 2008 r., z którego to wynika, że ubezpieczona nie została zgłoszona do ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartych umów cywilnoprawnych nazwanych umowami o dzieło, których przedmiotem było prowadzenie lektoratu;
• zastrzeżenia, co do ustaleń zawartych w ww. protokole kontroli, z których wynika, że bezpodstawnie przyjęto (bez przeprowadzenia dowodu z umów), że ubezpieczona była zatrudniona na umowę o dzieło;
• przykładowe dwie decyzje wydane przez ZUS tzn. decyzja ustalająca podleganie ubezpieczeniom społecznym i decyzja uchylająca uprzednią wskazaną decyzję ZUS ze względu na błędne określenie przez ZUS płatnika;
• umowę o współpracy zawarta pomiędzy płatnikiem, z W. (dalej W.) z września 2002 r., z której wynika, że płatnik zobowiązał się do obsługi w zakresie rekrutacji kadry i realizacji umów cywilnoprawnych, dotyczących prowadzenia zajęć dydaktycznych w S. i innych jednostkach organizacyjnych uczelni.
Z kolei W. przy piśmie z listopada 2010 r. wskazała, że ubezpieczona nie była zatrudniona przez nią, i że nie była kontrolowana przez ZUS.
W tak ustalonym stanie faktycznym Dyrektor OW NFZ uznał ubezpieczoną za objętą obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym z tytułu wykonywania zawartych z płatnikiem umów, co do których zastosowanie mają przepisy Kodeksu cywilnego o umowie zlecenia, w przedmiotowych okresach, tj. :od 1 października 2002 r. do 15 lipca 2003 r., od 1 października 2003 r. do 15 lipca 2004 r., od 1 października 2004 r. do 15 lipca 2005 r., od 17 września 2005 r. do 15 lipca 2006 r. oraz od 16 września 2006 r. do 26 stycznia 2007 r.
Zarówno ubezpieczona, jak i płatnik nie zgodzili się z rozstrzygnięciem Dyrektora OW NFZ i w terminie złożyli od niego odwołanie, wnosząc o uchylenie ww. decyzji Dyrektora OW NFZ i orzeczenie, że ubezpieczona nie podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu ww. umów. W odwołaniu zarzucili:
1. błąd w ustaleniach odnośnie okresów, w których ubezpieczona była objęta obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym – okresy wskazane w decyzji nie pokrywały się z okresami wynikającymi z przedłożonych umów;
2. naruszenie art. 627-646 k.c. w zw. z art. 734-750 k.c. przez ich błędną wykładnię i w konsekwencji nieuzasadnione przyjęcie, że ww. umowy były umowami zlecenia, a nie o dzieło, jak określiły to strony;
3. naruszenie art. 66 § 1 pkt 1 lit. e w zw. z art. 69 § 1 ustawy o świadczeniach przez ich niewłaściwe zastosowanie i orzeczenie o objęciu ubezpieczonej przedmiotowym obowiązkiem w oparciu o umowy o dzieło.
W uzasadnieniu - powtarzając stanowisko wyrażone w toku postępowania przez płatnika, raz jeszcze wskazali, że umowy ich łączące to umowy o dzieło, tak jak zostały przez nich nazwane, a nie jak przyjął to organ – umowy zlecenia.
I
Prezes NFZ po rozpatrzeniu odwołania ubezpieczonej decyzją z [...] maja 2011 r. utrzymał w mocy decyzję Dyrektora OW NFZ, zaś odrębną decyzją – również z [...] maja 2011 r. postępowanie w sprawie odwołania złożonego przez płatnika umorzył uznając, że nie miał on interesu prawnego w tej sprawie.
Zarówno ubezpieczona, jak i płatnik zaskarżyli powyższe decyzje Prezesa NFZ do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie (dalej WSA). Skargi zostały zarejestrowane odpowiednio pod sygn. akt VISA/Wa 1343/11 oraz VISA/Wa 1342/11.
Wojewódzki Sąd Administracyjny wyrokami z 24 października 2011 r. uchylił obie decyzje Prezesa NFZ i stwierdził, że nie podlegają one wykonaniu.
W wyroku zapadłym w sprawie płatnika Sąd wskazał m.in., że na etapie postępowania odwoławczego sprawa została rozpoznana bez udziału płatnika w sytuacji, gdy był on stroną tego postępowania i miał w niej interes prawny, w konsekwencji czego Prezes NFZ ograniczył mu czynny udział we wszystkich stadiach postępowania.
Natomiast w wyroku zapadłym w sprawie ubezpieczonej Sąd polecił Prezesowi NFZ, aby przy ponownym rozpoznaniu sprawy rozpoznała odwołania od decyzji Dyrektora OW NFZ łącznie, tj. zarówno odwołanie ubezpieczonej, jak i płatnika.
II
Prezes NFZ ponownie rozpoznając sprawę wskazał, że czyni to na skutek odwołania złożonego przez płatnika oraz ubezpieczonej. Na wstępie uzasadnienia skarżonej decyzji organ przywołał przepisy prawa, mające zastosowanie w tej sprawie, tj.
1. art. 8 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 6 lutego 1997 r. o powszechnym ubezpieczeniu zdrowotnym, obowiązującej do dnia 31 marca 2003 r. (Dz. U. nr 28, poz. 153 ze zm.), dalej u.u.z., a także art. 11 u.u.z. w brzmieniu znowelizowanym;
2. art. 9 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 23 stycznia 2003 r. o powszechnym ubezpieczeniu w Narodowym Funduszu Zdrowia, obowiązującej do dnia 30 września 2004 r. (Dz. U. nr 45, poz. 391 ze zm.), dalej u. NFZ, a także art. 12 ust. 1 u. NFZ w brzmieniu znowelizowanym;
3. art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e oraz art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach;
4. art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2009 r. nr 205, poz. 1585 ze zm.), dalej u.s.u.s.
Dalej - ustalając okres podlegania przez ubezpieczoną obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego wyjaśnił, że uczynił to w oparciu o przedłożone do akt umowy, mając przy tym na względzie przepisy art. 627-646 oraz 734-750 k.c. Prezes NFZ stanął na stanowisku, że ww. umowy są umowami zlecenia i podał, że wywiódł to z treści art. 627 k.c., w którym przez umowę o dzieło rozumie się sytuację, w której przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Organ podał, że przedmiotem umowy o dzieło jest zatem zobowiązanie do wykonania określonego dzieła, które może mieć charakter materialny, jak i niematerialny, zaś sama umowa jest umową rezultatu. Odnosząc to do umów znajdujących się w aktach stwierdził, że ubezpieczona wykonując je nie wytwarzała żadnego konkretnie oznaczonego dzieła. Ponadto Prezes NFZ odwołując się do treści art. 734 § 1 k.c. stwierdził, że przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie, przy czym do umowy o świadczenie usług stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Przedmiotem tych umów jest dokonanie określonej czynności faktycznej bądź zespołu czynności faktycznych, które nie muszą prowadzić do osiągnięcia indywidualnie oznaczonego rezultatu. Umowa o świadczenie usług, jak i zlecenia są przykładem umów starannego działania, podczas gdy umowa o dzieło jest umową rezultatu. Przedmiotem umowy o dzieło jest zatem osiągnięcie z góry oznaczonego wyniku, podczas gdy przedmiotem umowy o świadczenie usług jest jedynie staranne dążenie do osiągnięcia rezultatu (w przypadku ubezpieczonej - do nauczania), ale jego osiągnięcie nie należy do treści zobowiązania. Stąd też odpowiedzialność osoby wykonującej umowę o dzieło jest na zasadzie ryzyka, a o umowę o świadczenie usług/zlecenia na zasadzie winy. Prezes NFZ wskazał, że wykonywanie przez ubezpieczoną ww. umów było ciągiem określonych czynności starannego działania, zmierzających do osiągnięcia skutku w postaci nauczania konkretnych osób języka co oznacza, iż były to umowy świadczenia usług nauczania języka. Na potwierdzenia takiego rozumowania organ przywołał wyroki WSA z 25 października 2011 r. - zapadły w sprawie o sygn. akt VI SA/Wa 1345/11 oraz z 24 października 2011 r. – zapadły w sprawie o sygn. akt VI SA/Wa 1342/11, a także wyrok Sądu Najwyższego z 3 listopada 2000 r. sygn. akt IV CKN 152/00 (OSNC 2001/4/63).
Prezes NFZ, przywołując art. 109 ust. 2 ustawy o świadczeniach podniósł, iż organem zobowiązanym do prawidłowego ustalenia wymiaru składki na ubezpieczenie zdrowotne dla ubezpieczonej jest ZUS, do właściwości którego należy również kwestia ewentualnego rozłożenia na raty składki na ubezpieczenie zdrowotne.
Reasumując organ odwoławczy stwierdził, że nie miał podstaw uchylić decyzji Dyrektora OW NFZ, gdyż stanowisko organu pierwszej instancji było prawidłowe i nie znajduje oparcie w dowodach sprawy.
Płatnik – T. Sp. z o.o. z siedzibą w P. oraz ubezpieczona – P. B. (dalej skarżący) nie zgadzając się z decyzją Prezesa NFZ zaskarżyli ją w terminie do WSA i zarzucili:
1. naruszenie art. 627 k.c. oraz art. 734 k.c. przez ich błędną interpretację, polegającą na przyjęciu, że obowiązki powierzone ubezpieczonej w oparciu o przedłożone umowy oraz zgromadzony w sprawie materiał dowodowy, wskazują na to, iż zawarte umowy - wbrew ich nazwie, były umowami zlecenia, a nie umowami o dzieło;
2. naruszenie art. 66 § 1 pkt 1 lit e w zw. z art. 69 § 1 ustawy o świadczeniach przez ich niewłaściwe zastosowanie oraz orzeczenie o objęciu ubezpieczonej obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym z tytułu umowy o dzieło zawartej z płatnikiem.
W oparciu o powyższe wnieśli o uchylenie w całości zaskarżonej decyzji oraz o zasądzenie na ich rzecz kosztów postępowania według norm przepisanych, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
Uzasadniając pierwszy z postawionych zarzuty wskazali, że do obowiązków ubezpieczonej należało:
• przygotowanie autorskiego programu lektoratu, w tym ćwiczeń (jest to niewątpliwe dzieło o charakterze materialnym w rozumieniu przepisów k.c., mające określoną formę pisemną, będące rezultatem pracy Wykonawcy);
• przygotowanie testów oraz zadań (jest to niewątpliwe dzieło o charakterze materialnym w rozumieniu przepisów k.c., mające określoną formę pisemną, będące rezultatem pracy Wykonawcy);
• przygotowanie egzaminów oraz egzaminów poprawkowych (jest to niewątpliwe dzieło o charakterze materialnym w rozumieniu przepisów k.c., mające określoną formę pisemną, będące rezultatem pracy Wykonawcy);
• prowadzenie lektoratów z języka angielskiego ze studentami na podstawie wcześniej opracowanego programu i ćwiczeń.
W oparciu o powyższe oraz odwołując się do wyroku Sądu Najwyższego z 6 maja 2004 r. w sprawie o sygn. akt III CK 571/02 per analogia wywiedli, że łącząca ich mowa była umową o dzieło. Dodatkowo wynikała to ich zdaniem z następujących okoliczności:
• zadaniem prowadzącego lektoraty nie było jedynie staranne działanie (co charakteryzuje umowę zlecenia), ale przygotowanie konkretnych lektoratów o określonej treści i tematyce - każdy lektorat to odrębne dzieło;
• zadaniem prowadzącego było zaopatrzenie słuchaczy w określony poziom wiedzy i umiejętności, który pozwoli im na przystąpienie do egzaminu końcowego, zdanie tego egzaminu i dalszą kontynuację nauki na kolejnych latach studiów;
• finalnym efektem umowy było "wypuszczenie" z uczelni studenta dysponującego określonym stanem wiedzy - wyrazem tego jest wydawany dyplom. Staranne działanie, które charakteryzuje umowę zlecenia, w ramach zawartej umowy byłoby niewystarczającym zobowiązaniem Wykonawcy, gdyż liczył się właśnie efekt końcowy, a więc należycie przygotowany lektorat, a w efekcie należycie wykształcony student, który opuszcza mury uczelni.
Nie zgodzili się ze stanowiskiem organu, jakoby o braku możliwości zakwalifikowania zawartej pomiędzy nimi umowy, jako umowy o dzieło, miało świadczy to, że nie mogła ona zostać poddana sprawdzeniu na istnienie wad fizycznych. Podnieśli, że większość materiałów, jakie w ramach umowy przygotowała ubezpieczona, miała postać pisemną (program zajęć, plany, dokumentacja) i stąd podlegała zweryfikowaniu pod kątem wad fizycznych, a płatnik był uprawniony wezwać ją do usunięcia ewentualnych wad i dostarczenia dzieła wolnego od wad. Również w zakresie prowadzenia lektoratów, w razie stwierdzenia, że dzieło jest wykonywane w sposób wadliwy lub sprzeczny z umową, był uprawniony wezwać ubezpieczoną do zmiany sposobu wykonania dzieła w trybie art. 636 k.c., czyli do zmiany sposobu prowadzenia zajęć, zmiany opracowanych programów, ćwiczeń itp. Nadto skarżący stwierdzili, że na fakt, że byli związani umową o dzieło, wskazują również:
• przyznane w umowie (pkt 12 umowy o dzieło) Zamawiającemu uprawnienie do umniejszenia ustalonego wynagrodzenia w sytuacji wadliwego wykonania dzieła lub nie wykonania go w terminie (art. 636 i art. 637 § 2 k.c.);
• samodzielność Wykonawcy w zakresie wykonania dzieła, wynikająca z pkt 5 umowy o dzieło, a która wyłączona byłaby w przypadku zawarcia umowy zlecenia (art. 737 k.c.);
• wynikający z umowy brak obowiązku informowania Zleceniodawcy o przebiegu sprawy, który byłby aktualny w sytuacji zawarcia umowy zlecenia (art. 740 k.c.);
• wypłata wynagrodzenia w ratach, po wykonaniu określonej części dzieła, wynikająca z pkt 10 umowy o dzieło, czyli zgodnie z art. 642 § 2 k.c.
Wobec powyższego za uzasadniony uznali także zarzut naruszenia art. 66 § 1 pkt 1 lit e w zw. z art. 69 § 1 ustawy o świadczeniach, gdyż umowa o dzieło nie podlega obowiązkowym ubezpieczeniom zdrowotnym.
Prezes NFZ w odpowiedzi na skargę powtórzył stanowisko zajęte w uzasadnieniu skarżonej decyzji i wniósł o oddalenie skargi.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, zważył co następuje:
Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 późn. zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle paragrafu drugiego powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Innymi słowy, w grę wchodzi tutaj kontrola aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dokonywana pod względem ich zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi, nie zaś według kryteriów słuszności.
Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną, w myśl art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U z 2012 r., poz. 270 z późn. zm., dalej: "p.p.s.a.").
W myśl art. 153 p.p.s.a. ocena prawna i wskazania co do dalszego postępowania wyrażone w orzeczeniu sądu wiążą w sprawie ten sąd oraz organ, którego działanie, bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania było przedmiotem zaskarżenia.
Przebieg rozpoznawanej sprawy wiąże się z wyrokami wydanymi wcześniej przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w sprawach o sygn. akt VI akt VISA/Wa 1343/11 oraz VISA/Wa 1342/11.
Wojewódzki Sąd Administracyjny wyrokami z 24 października 2011 r. uchylając obie decyzje Prezesa NFZ w uzasadnieniu wyroku w sprawie VI SA/Wa 1343/11 wyraził następujący pogląd, a mianowicie ;
Zdaniem Sądu brak podstaw do potraktowania tych umów jako umów o dzieło, czego domagała się w sprawie skarżąca, zaś organy NFZ prawidłowo nie podzieliły jej stanowiska, określając ich charakter jako umów świadczenia usług nauczania języka angielskiego. Stosownie do art. 750 kc do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu.
Przedmiot omawianych umów – nauczanie języka angielskiego w formie lektoratów zgodnie z planem zajęć – jednoznacznie wynika z ich treści. Skarżąca wyjaśniła natomiast w sprawie, że na podstawie tych umów prowadziła zajęcia z języka angielskiego zwane lektoratem, a do jej obowiązków należało m.in. nauczanie słownictwa i konwersacji, zadawanie i sprawdzanie zadań domowych, przeprowadzanie zaliczeń semestralnych i egzaminów. Także w skardze odnotowała prowadzenie lektoratów ze studentami.
W tej sytuacji nie budzi zastrzeżeń ustalenie organu odwoławczego, który w wykonywaniu tych umów dopatrzył się ciągu określonych czynności starannego działania zmierzającego do osiągnięcia skutku w postaci nauczania konkretnych osób języka obcego (podnoszone w skardze materiały w postaci przygotowywanych programów zajęć, planów, testów i dokumentacji, jako związane z prowadzeniem lektoratów, należy zaliczyć do ciągu tych czynności). Tymczasem istotą umowy o dzieło jest osiągnięcie określonego zindywidualizowanego rezultatu w postaci materialnej lub niematerialnej. Umowa o dzieło jest więc umową o rezultat usługi, a nie o wywołanie jedynie skutku w postaci dokonania określonej czynności prawnej oraz działanie dla dającego zlecenie, co charakteryzuje umowę zlecenia. Jeżeli z natury stosunku zobowiązaniowego wynika (a tak jest w przypadku omawianych tu umów prowadzenia lektoratów z języków angielskiego), że rezultat nie może zostać objęty treścią świadczenia umowy, umowa taka nie może być potraktowana jak umowa o dzieło, mimo że tak została nazwana. Zatem samo nazwanie umowy nie przesądza o rzeczywistym jej charakterze.
Sąd zauważa również, że w treści części z ww. umów nazwanych umowami o dzieło (wszystkie zawarte przez skarżącą z T., co przesądza, że będąc pracodawcą jest on płatnikiem składek na ubezpieczenie zdrowotne) przewidziano możliwość wykonywania ich "w zastępstwie wykonawcy", prawo do "okresowej oceny stopnia staranności wykonywania przedmiotu umowy" oraz prawo do pomniejszania wynagrodzenia "w przypadku nie wykonania zlecenia w terminie" (por. przykładowo umowę [...] z [...] lutego 2006 r.). Sformułowania te dodatkowo podkreślają charakter omawianych umów, jako umów starannego działania obliczonych na wykonywanie czynności, które nie muszą zmierzać do osiągnięcia rezultatu tylko skutku (tu w postaci nauczania).
Ponownie rozpoznając sprawę w instancji odwoławczej organ będzie miał powyższe zapatrywania i oceny na uwadze."
Sąd zauważa, że w pojęciu "ocena prawna" w rozumieniu art. 153 p.ps.a. mieści się, przede wszystkim, wykładnia przepisów prawa materialnego i prawa procesowego, a także sposobu ich zastosowania w rozpoznawanej sprawie. Determinuje ona zatem wskazania co do dalszego postępowania, działania każdego organu w postępowaniu administracyjnym podejmowane w sprawie, której dotyczyło postępowanie sądowoadministracyjne, aż do czasu jej rozstrzygnięcia. Naruszenie przez organ administracji publicznej art. 153 p.p.s.a. w razie złożenia skargi powoduje konieczność uchylenia zaskarżonego aktu (czynności). Związanie oceną prawną i wskazaniami co do dalszego postępowania samego sądu oznacza natomiast, że sąd zobowiązany jest do podporządkowania się w pełnym zakresie poglądowi wyrażonemu we wcześniejszym orzeczeniu. (por. wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie z dnia 22 października 2013 r. sygn. akt II SA/Kr 959/13, LEX nr 1384916).
Kontrolując zaskarżoną decyzję pod kątem powyższych kryteriów Sąd uznał, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie.
Sąd stwierdził, że zaskarżona decyzja Prezesa NFZ nie narusza przepisów postępowania ani prawa materialnego w stopniu, który spowodowałby jej uchylenie.
Kwestią sporną w niniejszej sprawie pozostaje, czy umowy zawarte przez skarżącą jako płatnika z P. B. były umowami o dzieło, czy też innymi umowami o świadczenie usług, do których zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Według art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Z kolei z mocy art. 750 k.c. do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu.
Z akt sprawy wynika, przedmiotem analizowanych umów było prowadzenie lektoratów z języków obcych. Mając na względzie wskazane wyżej wytyczne Sąd podziela stanowisko organu, że badane umowy były umowami zlecenia uregulowanymi w art. 734 § 1 k.c. w związku z art. 750 k.c.
Należy podkreślić, że obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo): "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wad (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12 - niepublikowane)".
Reasumując powyższe rozważania Sąd doszedł do przekonania, że w niniejszej sprawie przyjmujący zamówienie (skarżąca P. B.) zobowiązywała się jedynie do starannego przeprowadzenia wszystkich (powtarzalnych) czynności niezbędnych do wykonania zlecenia czyli prowadzenia lektoratów z języka angielskiego natomiast zawarta pomiędzy stronami umowa nie zawierała gwarancji za rezultat, a mianowicie, że np. kursanci nauczą się angielskiego. Sam fakt odbycia lektoratów objętych umowami na podstawie opracowanych wcześniej konspektów, nie stanowi rezultatu w rozumieniu art. 627 k.c. Takiemu zobowiązaniu nie można przypisać cech (essentialia negotii) umowy o dzieło .
W tym stanie rzeczy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na podstawie art. 151 p.p.s.a. oddalił skargę jako bezzasadną.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 24.07.2026. · Źródło