VI SA/Wa 3341/15

WyrokWSA w Warszawie2016-07-27

Skład orzekający: Jacek Fronczyk, Pamela Kuraś-Dębecka, Danuta Szydłowska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy załadowca, który dokonał załadunku towaru na pojazd, może ponosić odpowiedzialność pieniężną za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia, jeśli okoliczności wskazują, że miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia?
Ratio decidendi
Załadowca może ponosić odpowiedzialność pieniężną za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia, jeśli organ wykaże, że miał on wpływ lub godził się na powstanie naruszenia. Samo stwierdzenie naruszenia nie jest wystarczające; organ musi udowodnić realny i bezpośredni wpływ lub akceptację naruszenia przez załadowcę. W przypadku profesjonalnego podmiotu, jakim jest załadowca, brak podjęcia działań weryfikujących masę pojazdu po załadunku, takich jak ważenie, stanowi co najmniej godzenie się na nienormatywność pojazdu.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła nałożenia kary pieniężnej na A. Sp. z o.o. jako załadowcę za przejazd samochodem ciężarowym z przekroczonym naciskiem osi i masą całkowitą bez wymaganego zezwolenia. Spółka kwestionowała swoją odpowiedzialność, twierdząc, że nie miała wpływu na sposób załadunku i nie godziła się na naruszenie. Organy administracji uznały, że spółka, jako profesjonalny załadowca, miała wpływ na powstanie naruszenia, ponieważ nie podjęła działań weryfikujących masę pojazdu po załadunku.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę w całości.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Jacek Fronczyk Sędziowie Sędzia WSA Pamela Kuraś-Dębecka Sędzia WSA Danuta Szydłowska (spr.) Protokolant ref. staż. Julia Murawska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 27 lipca 2016 r. sprawy ze skargi A. Sp. z o.o. z siedzibą w . na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] października 2015 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej oddala skargę w całości 1 Sygn. akt VI SA/Wa 3341/16 UZASADNIENIE Zaskarżoną decyzją z dnia [...] października 2015 roku Główny Inspektor Transportu Drogowego, na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 kpa, art. 2 ust. 35a, art. 64 ust. 1, 2, art. 64 c, art. 140 aa ust. 1, 3 pkt 2, art. 140 ab ust. 1 pkt 3 lit. c), ust. 2 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (tekst jedn. Dz. U. z 2012 r. poz. 1137 ze zm.), art. 41 ustawy z dnia 21 marca 1985 o drogach publicznych (tekst jedn. Dz. U. z 2015 r. poz. 460), § 3 ust. 1 pkt 8, § 5 ust. 1 pkt 5 lit. c) rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 31 grudnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia (Dz. U. z 2015 r. poz. 305), po rozpatrzeniu odwołania A. Sp. z o.o., utrzymał w mocy decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] lipca 2015 r. o nałożeniu kary pieniężnej w wysokości 15000 W uzasadnieniu swojego stanowiska organ odwoławczy wyjaśnił, iż dnia [...] czerwca 2014 r. w [...] na drodze krajowej nr [...] zatrzymano do kontroli czteroosiowy samochód ciężarowy marki Man o nr rej. [...]. Samochodem ciężarowym kierował T. W., który wykonywał przejazd drogowy z ładunkiem kruszywa (nadziarna). Załadowcą przewożonego ładunku było A. Sp. z o.o. Przebieg kontroli utrwalono protokołem nr [...] z dnia [...] czerwca 2014 r. W wyniku pomiarów kontrolowanego samochodu ciężarowego, stwierdzono następujące naruszenie dopuszczalnych norm: - nacisk na podwójnej osi napędowej 25,4 t (po odjęciu 2 % zaokrąglonych do 0,1 t w górę) przekroczenie o 6,4 t (przekroczenie dopuszczalnej wartości o 33,68 %), - rzeczywista masa całkowita samochodu ciężarowego 42 t (po odjęciu 2 % zaokrąglonych do 0,1 t w górę) - przekroczenie o 10,1 t (przekroczenie dopuszczalnej wartości o 31,56 %), - podmiot wykonujący przejazd nie legitymował się zezwoleniem na przejazd pojazdu nienormatywnego. Pomiarów rzeczywistej masy całkowej pojazdu dokonano na wadze nieautomatycznej RHEWA WAAGENFABRIK Typ 82 comfort o nr [...], która legitymowała się deklaracją zgodności, świadectwem wzorcowania. Następnie kierowcy polecono przejazd do punktu kontrolnego w miejscowości [...], gdzie przeprowadzono ponowne pomiary. Miejsce ważenia legitymowało się w dniu kontroli protokołem z pomiaru pochylenia terenu na stanowisku ważenia pojazdów z dnia [...] lutego 2011 r. Pojazd został zważony przy pomocy przenośnych wag do pomiarów statycznych typu LP 600 o nr fabrycznych [...] i [...]. Wagi te w dniu kontroli legitymowały się ważnymi świadectwami legalizacji ponownej wydanymi przez Dyrektora Okręgowego Urzędu Miar w [...] z datą ważności do dnia [...] września 2015 r. dla wagi o nr [...] i do dnia 31 lipca 2015 r. dla wagi o nr [...]. Powyższe dokumenty zostały okazane kontrolowanemu przed dokonaniem ważenia. Kierowca został również poinformowany o sposobie przeprowadzania pomiarów oraz o przysługujących mu uprawnieniach. Po dokonaniu pomiarów sporządzono protokół kontroli nr [...] z dnia [...] czerwca 2014 r. Główny Inspektor przytoczył treść przepisów stanowiących podstawę materialno prawną rozstrzygnięcia i wyjaśnił, że zgodnie z art. 140aa ust. 1 ustawy Prawo o ruchu drogowym za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia, o którym mowa w art. 64 ust. 1 pkt 1, lub niezgodnie z warunkami określonymi dla tego zezwolenia nakłada się karę pieniężną, w drodze decyzji administracyjnej. Stosownie do treści ust. 3 ww. artykułu karę pieniężną, o której mowa w ust. 1, nakłada się na: 1) podmiot wykonujący przejazd; 2) podmiot wykonujący inne czynności związane z przewozem drogowym, a w szczególności na organizatora transportu, nadawcę, odbiorcę, załadowcę lub spedytora, jeżeli okoliczności lub dowody wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia określonego w ust. 1. A zatem nie tylko przewoźnicy poruszający się po drogach publicznych powinni być zainteresowani, aby ich pojazdy nie przekraczały dopuszczalnych nacisków osi i DMC. Podniósł, iż decydującą rolę w procesie załadunku odgrywają załadowcy wydający ładunek do przewozu. Tym samym nie można przyjąć, iż tylko jeden z elementów łańcucha: załadowca (sprzedawca) - przewoźnik - odbiorca ładunku ma być odpowiedzialny za powstałe w wyniku określonej transakcji handlowej naruszenie norm dotyczących dopuszczalnych parametrów pojazdu poruszającego się po drogach publicznych. Wywiódł, iż z istoty umowy przewozu wynika określony zakres obowiązków jej stron i nie wynika z nich konkluzja, iż kwestia załadunku towaru miałaby nie być przedmiotem zainteresowania załadowcy, a za końcowy efekt czynności załadunkowych miałby odpowiadać wyłącznie przewoźnik. Z punktu widzenia szeroko pojętych przepisów transportowych przewoźnik jest odpowiedzialny m.in. za dostosowanie się do obowiązujących norm dotyczących nacisków osi i DMC. Odpowiedzialność ta może być dodatkowo rozciągnięta na inny podmiot, który przyczynił się do powstania stwierdzonych w trakcie kontroli drogowej naruszeń i w tej konkretnej sprawie jest nim Spółka- jako załadowca, która dopuściła do wyjazdu na drogi publiczne pojazd przekraczający dopuszczalne normy. W ocenie organu odwoławczego, materiał dowodowy jednoznacznie wskazuje, że Spółka miała wpływ lub godziła się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Podkreślił, iż ze zgromadzonego materiału dowodowego jednoznacznie wynika, że spółka była załadowcą ładunku na kontrolowany samochód ciężarowy. W aktach sprawy znajduje się umowa zawarta w dniu [...] lipca 2012 r. w [...] pomiędzy K. S.A. jako "Zamawiającym", a A. Sp. z o.o. jako "Wykonawcą". Przedmiotem umowy była obsługa placu składowego posadzkowego rejon [...], a zakres rzeczowy obejmował: m.in. "załadunek nadziarna na środki transportu". Jednoczenie zakres realizacji umowy wykonywany był siłami Wykonawcy, za pomocą pracowników. To po stronie Wykonawcy spoczywał obowiązek nadzoru nad mieniem i swoimi pracownikami, co wynika m.in. z § 6 ust. 5 tej umowy. Również z treści protokołu przesłuchania z dnia [...] maja 2015 r. w charakterze świadka operatora sprzętu ciężkiego na terenie zakładów górniczych wynika, że to właśnie A. Sp. z o.o. była załadowcą nadziarna. W ocenie organu spółka miała wpływ oraz godziła się na powstanie naruszenia. Przedmiotem przewozu było kruszywo – nadziarno. Załadowca powinien był dokonać załadunku ilości towaru, który wraz z masą własną samochodu ciężarowego nie doprowadziłby do przekroczenia dopuszczalnych norm. Kontrola drogowa wykazała przekroczenie nacisku na podwójnej osi napędowej pojazdu, jak i dopuszczalnej masy całkowitej samochodu ciężarowego. Załadowca nie podjął żadnych czynności celem weryfikacji masy pojazdu z ładunkiem. Okoliczność ta została już ustalona podczas kontroli, drogowej wynika z treści protokołu przesłuchania w charakterze świadka kontrolowanego kierowcy, który zeznał m.in. że załadowca nie pytał o ładowność pojazdu, a pojazd nie był ważony zarówno pod względem osi, jak i całościowo. Ponadto załadowca powinien zawsze upewnić się czy podmiot wykonujący przejazd posiada zezwolenie oraz sprawdzić, czy pojazd (zespół pojazdów) po załadunku będzie mógł poruszać się po drogach publicznych na podstawie okazanego zezwolenia. Stwierdził, że pomimo wystawienia zlecenia na 17 metrów sześciennych to operator ładowarki i kierowca powinni byli ocenić, czy można załadować taką ilość ładunku na pojazd. Odnosząc się do argumentów podniesionych w odwołaniu organ uznał je za bezzasadne. W skardze złożonej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, A. Sp. z o.o., wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz decyzji organu I instancji i umorzenie postępowania, wstrzymanie ich wykonania oraz zasądzenie kosztów postępowania. Podniosła zarzut naruszenia art. 6, art. 12, art. 28, art. 77 i art. 80 k.p.a. oraz art. 140 aa ust. 1-3 ustawy Prawo o ruchu drogowym. W uzasadnieniu skargi skarżąca szczegółowo uzasadniła podniesione zarzuty wskazując m.in., że organ aż do dnia wydania decyzji w pierwszej instancji nie zawiadomił strony o okolicznościach faktycznych i prawnych, które mogą mieć wpływ na ustalenie praw i obowiązków strony, będących przedmiotem postępowania administracyjnego. Z tego też powodu strona do chwili wydania decyzji w pierwszej instancji nie wiedziała, jakie są jej stawiane zarzuty i jakie przepisy prawa materialnego miała naruszyć. W tym stanie rzeczy udział strony w całym postępowaniu był nieświadomy co do istoty i przedmiotu postępowania, co oznacza pozbawienie strony jej podstawowych praw czynnego udziału w postępowaniu oraz dowodzenia stwierdzeń przeciwnych zarzutom organu albowiem nie mogła we właściwy sposób dowodzić okoliczności dla niej korzystnych. Prowadzenie postępowania w takich warunkach podważa zaufanie strony do organów władzy publicznej i narusza obowiązek działania organów administracji w ramach przepisów prawa. Organ odwoławczy nie prowadził odrębnego postępowania dowodowego co skutkuje wadliwym zebraniem i rozważeniem materiału dowodowego. Zarzut stronniczego prowadzenia postępowania dotyczy także oceny zebranego w sprawie materiału, w tym przesłuchania strony oraz zeznań świadków i dowodów z dokumentów. Organy obu instancji dokonały niewłaściwej oceny umowy łączącej stronę z K. S.A., z której postanowień (§ 6 ust. 1 I 2) w żadnym razie nie wynika dla strony obowiązek decydowania o zakresie robót I sposobie ich wykonania. Prawa i obowiązki w tym zakresie obciążają K. S.A. to ten podmiot łączy funkcje załadowcy i nadawcy łądunku. Zdaniem skarżącej oba organy popełniły błąd co do tożsamości podmiotu odpowiedzialnego za załadunek pojazdu niezgodnie z przepisami. Z całą pewnością podmiotem tym nie jest skarżąca. Skarżąca podniosła, że wielokrotnie wskazywała na brak jej odpowiedzialności za ruch po drodze publicznej pojazdu osoby trzeciej i wzywała organ do wskazania przepisów prawa, które pozwalają obciążyć stronę odpowiedzialnością za domniemane naruszenie prawa przez inny - niezależny od strony podmiot. Aż do zamknięcia postępowania organ pierwszej instancji nie wskazał stronie materialnoprawnej podstawy postępowania. Wywodziła, że aż do zamknięcia postępowania w pierwszej instancji organ nie wykazał stronie tego, że jej odpowiedzialność za działanie innego podmiotu oparcie w prawie materialnym oraz tego, w oparciu o jaki przepis prawa materialnego prowadzi postępowanie wobec spółki. Organ II instancji nie odniósł się do nieprawidłowości wskazanych w odwołaniu i pozostał głuchy na argumenty strony. Zaskarżona decyzja jest więc sprzeczna z prawem a ponadto nie zawiera pełnego jej uzasadnienia. W ocenie skarżącej organ nie rozważył właściwie zebranego materiału oraz niewłaściwie zastosował orzecznictwo, na które się powołał. Skarżąca stwierdziła, że sugestia organu, że operator ładowarki wykonujący bezwzględne polecenia przedstawiciela K. S.A. oraz kierującego pojazdem co do sposobu załadunku pojazdu, nie organizujący przewozu ma przymiot załadowcy jest niedorzeczna i sprzeczna z zasadami logicznego rozumowania. Arumentowała, że nie ma statusu organizatora transportu, nadawcy, odbiorcy, załadowcy lub spedytora. Zdaniem skarżącej zebrany w sprawie materiał dowodowy jednoznacznie potwierdza, że nie miała wpływu na sposób załadunku pojazdu, którego kierujący dopuścił się naruszeń przepisów ruchu drogowego. Organy obu instancji nie uwzględniły tego, że wykonywała czynności z wykorzystaniem ładowarki (w tym zasypywanie nadziarna na kratę oraz wyjątkowo przemieszczanie piasku w inne miejsca - w tym na pojazdy) na zamkniętym terenie K. S.A., na jednoznaczne polecenia osób reprezentujących tę spółkę oraz - co do sposobu załadowania piasku na pojazd - kierowcy pojazdu. Pracownik fizyczny obsługujący ładowarkę nie podejmował żadnych decyzji co do przesypywanego materiału - wykonywał jedynie polecenia innych osób. Jakakolwiek odmowa wykonania zamówionych przez K. S.A. czynności stanowiłaby naruszenie umowy oraz odpowiedzialność odszkodowawczą spółki. Tym bardziej pracownik fizyczny obsługujący ładowarkę nie miał możliwości ani wpływu na poruszenie się pojazdów sprawcy wykroczenia. Pojazdy nie były ładowane na drodze publicznej lecz na zamkniętym terenie K. co oznacza, że po załadowaniu nie poruszały się po drogach publicznych i taką wiedzę miał operator ładowarki. Po oddelegowaniu ładowarki z operatorem dla potrzeb K. skarżąca nie miała żadnej wiedzy, co do wykorzystania tego sprzętu. Nie mogła więc nawet godzić się na naruszenie zasad ruchu drogowego. Niezależnie od powyższego nawet posiadanie statusu podmiotu wskazanego w przepisie art. 140 aa ust. 3 pkt 2 ustawy Prawo o ruchu drogowym nie ustanawia jego odpowiedzialności za naruszenie jeżeli organ nie wykaże, że podmiot ten "miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia". Ustawodawca odsyła w tym zakresie do stanu świadomości domniemanego sprawcy naruszenia. Również w tym zakresie organ nie wykazał stronie podstaw jej odpowiedzialności. Powyższe okoliczności strona przywołała jedynie z ostrożności. W dalszej części skargi skarżąca przytoczyła argumenty dotyczące zasadności wniosku o wstrzymanie wykonania zaskarżonej decyzji. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie podtrzymując swoją dotychczasową argumentację. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje. Skarga nie zasługuje na uwzględnienie, albowiem zaskarżona decyzja i utrzymana nią w mocy decyzja organu I instancji nie naruszają prawa w stopniu mogącym mieć wpływ na wynik rozstrzygnięcia. W działaniu organów wydających decyzje Sąd nie dopatrzył się nieprawidłowości, zarówno, gdy idzie o ustalenie stanu faktycznego sprawy, jak i o zastosowanie do jego oceny przepisów prawa. Wyjaśnione zostały motywy podjętego rozstrzygnięcia, a przytoczona na ten temat argumentacja jest wyczerpująca. Na wstępie wyjaśnić należy, że zgodnie z przepisem art. 2 pkt 35a p.r.d. pojazdem nienormatywnym jest pojazd lub zespół pojazdów, którego naciski osi wraz z ładunkiem lub bez ładunku są większe od dopuszczalnych, przewidzianych dla danej drogi w przepisach o drogach publicznych, lub którego wymiary lub rzeczywista masa całkowita wraz z ładunkiem lub bez niego są większe od dopuszczalnych, przewidzianych w przepisach niniejszej ustawy. Stosownie zaś do treści art. 64 ust. 1 pkt 1 p.r.d. ruch pojazdu nienormatywnego jest dozwolony pod warunkiem uzyskania zezwolenia na przejazd pojazdu nienormatywnego odpowiedniej kategorii wydawanego w drodze decyzji administracyjnej, przez właściwy organ, a w przypadku pojazdu nienormatywnego należącego do Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej pod warunkiem uzyskania zezwolenia wojskowego na przejazd drogowy, wydawanego przez właściwy organ wojskowy. W niniejszej sprawie karę za przejazd pojazdu nienormatywnego nałożono na skarżącą uznając, że była ona załadowcą tego pojazdu oraz że wypełniły się przesłanki z art. 140aa ust. 3 pkt 2 p.r.d. Zgodnie z art. 140 aa ust. 1 i 3 ww. ustawy za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia, o którym mowa w art. 64 ust. 1 pkt 1 (tej ustawy), lub niezgodnie z warunkami określonymi dla tego zezwolenia nakłada się karę pieniężną, w drodze decyzji administracyjnej (ust. 1). Karę tę nakłada się na: 1) podmiot wykonujący przejazd; 2) podmiot wykonujący inne czynności związane z przewozem drogowym, a w szczególności na organizatora transportu, nadawcę, odbiorcę, załadowcę lub spedytora, jeżeli okoliczności lub dowody wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia określonego w ust. 1 (ust. 3). Jest niewątpliwe, że z treści wskazanego przepisu art. 140 aa ust. 1 i 3 prd wynika, że kara za przejazd po drogach publicznych pojazdu nienormatywnego bez zezwolenia lub z naruszeniem jego warunków jest zawsze nakładana na podmiot wykonujący przejazd (tj. na przewoźnika), a jedynie w ściśle określonych sytuacjach może być także nałożona na organizatora transportu, nadawcę, odbiorcę, załadowcę lub spedytora. Odpowiedzialność tych podmiotów (w tym załadowcy) ma odmienny charakter niż odpowiedzialność podmiotu wykonującego przejazd (przewoźnika) i jest niezależna od jego (przewoźnika) odpowiedzialności. Możliwość nałożenia kary pieniężnej na ten podmiot powstaje bowiem wyłącznie wtedy, gdy okoliczności (sprawy) lub dowody wskazują, że miał on wpływ lub godził się na powstanie naruszenia określonego w art. 140 aa ust. 1 prd. Z przytoczonej regulacji wynika więc, że w przypadku podmiotów określonych w art. 140 aa ust. 3 pkt 2 prd ich odpowiedzialność nie ma charakteru bezwzględnego, zatem samo stwierdzenie wystąpienia naruszenia nie jest wystarczającą podstawą do nałożenia kary pieniężnej. Właściwy organ musi bowiem wykazać, że okoliczności sprawy lub dowody wskazują na wpływ lub godzenie się organizatora transportu, nadawcy, odbiorcy, załadowcy lub spedytora na powstanie naruszenia warunków przewozu, przy czym chodzi tu o wpływ lub godzenie się o charakterze realnym i bezpośrednim. W okolicznościach prawidłowo ustalonego stanu faktycznego rozpatrywanej sprawy organy wydające decyzje w I i II instancji wywiązały się – w ocenie Sądu – z obowiązku tego wykazania, prawidłowo ustalając zarówno, że skarżąca była załadowcą jak i, że wystąpiła przesłanka nałożenia kary pieniężnej. Jak wynika z KRS skarżąca prowadzi działalność w zakresie transportu drogowego (§ 72), zatem jest profesjonalistą. W aktach sprawy znajduje się także umowa zawarta w dniu [...] lipca 2012 r. w Lubinie pomiędzy K. S.A. jako "Zamawiającym", a A. Sp. z o.o. jako "Wykonawcą". Przedmiotem umowy była obsługa placu składowego posadzkowego rejon [...], a zakres rzeczowy obejmował: m.in. "załadunek nadziarna na środki transportu". Jednoczenie zakres realizacji umowy wykonywany był siłami Wykonawcy, za pomocą pracowników. Na Wykonawcy spoczywał obowiązek nadzoru nad mieniem i swoimi pracownikami, co wynika m.in. z § 6 ust. 5 przedmiotowej umowy. Nadto K. S.A (Oddział Zakłady Górnicze "[...] ") w piśmie z dnia [...] sierpnia 2014 r. jednoznacznie wskazała, iż podpisała umowę z A. Sp. z o.o., której przedmiotem był załadunek nadziarna na pojazdy i to ten podmiot dokonał załadunku na pojazd, co do którego stwierdzono nieprawidłowości. Również z treści protokołu przesłuchania z dnia [...] maja 2015 r. w charakterze świadka operatora sprzętu ciężkiego na terenie zakładów górniczych wynika, że to właśnie A. Sp. z o.o. była załadowcą nadziarna. Należy przy tym nadmienić, że poprzez umowę cywilnoprawną nie może dojść do modyfikacji zasad odpowiedzialności podmiotu na podstawie norm administracyjnoprawnych. Skarżąca nie przedstawiła, żadnych dowodów dla wykazania, że nie miała wpływu i nie godziła się na wyjazd przeładowanego pojazdu. To po stronie podmiotu profesjonalnie zajmującego się danymi czynnościami leży wypracowanie takich form prowadzenia działalności aby nie dochodziło do naruszeń obowiązujących przepisów. Z zeznań przesłuchanego w charakterze świadka kierowcy wynika, że pojazd był ładowany za pomocą ładowarki na terenie Zakładów Górniczych [...]. Załadowca nie pytał o ładowność pojazdu. Wiedział, że ma załadować 17 metrów sześciennych, tak jak na zleceniu. Metry sześcienne są zapisem kierowcy. Kierowca oświadczył, że sam nie dokonywał doładunku, nie dolewał paliwa, a pojazd nie był całościowo, ani osiowo ważony ani u załadowcy, ani u odbiorcy. .Z materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie wynika więc, iż to skarżąca dokonywała załadunku towaru i nie poczyniła żadnych aktów staranności, aby upewnić się, czy nie wypuszcza na zewnątrz nieprawidłowo załadowany bądź przeładowany pojazd. Odpowiedzialności załadowcy nie wyłącza również okoliczność, że przy załadunku obecny był kierowca. Spółka we własnym zakresie powinna sprawdzić, czy nie wypuszcza na zewnątrz nieprawidłowo załadowanego bądź przeładowanego pojazdu. Działaniem uprawnionym byłoby w takiej sytuacji ważenie nie tylko masy pojazdu, ale także kontrolowanie prawidłowości załadunku, którego dokonywała przecież skarżąca przez zważenie nacisków poszczególnych osi. Podjęcie takich kroków umożliwiłoby stwierdzenie naruszenia, które mogło zostać usunięte poprzez inne rozmieszczenie ładunku na pojeździe. Tymczasem jak wynika z ustaleń organów, spółka nie podjęła tego aktu staranności, a zatem dopuściła się zaniedbania, skutkującego powstaniem odpowiedzialności za nieprawidłowy załadunek towaru. Zatem skarżąca umożliwiając wyjazd tego pojazdu na drogę publiczną miała wpływ na powstanie naruszenia określonego w ust. 1 art. 140 aa ustawy prd, gdyż co najmniej godziła się na nienormatywność pojazdu, którego załadunek nie gwarantował zachowania przewidzianych prawem parametrów obciążeniowych osi oraz dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu. Wobec powyższego należało zaakceptować stanowisko organu odwoławczego, że załadowca powinien (m.in.) sprawdzić, czy pojazd po załadunku będzie mógł poruszać się po drogach publicznych zachowując cechy normatywności. Nieokreślenie masy ładunku oraz brak zważenia pojazdu wskazuje na godzenie się załadowcy na ewentualne powstanie naruszeń. Z godzeniem się mamy bowiem do czynienia, gdy załadowca nie podjął żadnych działań, ani nawet ich próby – jak w tej sprawie – celem ustalenia, czy pojazd po załadunku nie stał się pojazdem nienormatywnym, z wpływem zaś na powstanie naruszenia, gdy załadowca tak rozmieszcza ładunek, że powoduje to przekroczenie dopuszczalnych parametrów pojazdu; celem wyeliminowania zarzutu wpływu lub godzenia się na powstanie naruszenia należy udokumentować przynajmniej próbę weryfikacji przez załadowcę parametrów wagowych/obciążeniowych załadowanego pojazdu. Odpowiedzialność podmiotów wymienionych w art. 140aa ust. 2 pkt 3 p.r.d. została powiązana z "godzeniem się" lub "wpływem" na powstanie naruszeń. W ocenie Sądu w składzie orzekającym w sprawie niniejszej, przez "wpływ" na powstanie naruszenia należy rozumieć istnienie bezpośredniej zależności między działaniem załadowcy a naruszeniem obowiązków lub warunków przewozu. Godzenie się na naruszenie polega na jego akceptacji. Chodzi zatem o świadomość przeciążenia i brak przeciwdziałania wyjazdowi przeciążonego pojazdu na drogę publiczną. Tak więc odpowiedzialność skarżącej należy łączyć z faktyczną rolą, jaką pełniła przy doprowadzeniu do przeładowania pojazdu. W interesie skarżącej było zatem dochowanie wszelkiej staranności, aby takiej odpowiedzialności uniknąć, przede wszystkim niedopuszczenie do tego, aby miejsce załadunku opuścił pojazd nienormatywny. Załadowca powinien więc tak ułożyć swe stosunki z kontrahentem, aby transakcję warunkowało okazanie dowodu rejestracyjnego pojazdu, w którym ta informacja jest zawarta, transakcja nie powinna być finalizowana, jeżeli pojazd jest przeciążony. Zatem wpływ lub godzenie się na powstanie naruszeń może polegać na sprzedaży takiej ilości towaru, która powoduje przekroczenie DMC i przeciążenie pojazdu (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 20 marca 2014 r., sygn. akt II GSK 729/13). Oczywiście to na prowadzącym postępowanie organie administracji ciąży obowiązek dowiedzenia przesłanek determinujących odpowiedzialność załadowcy, jednak strona tego postępowania nie może w takiej sytuacji czuć się zwolniona od wykazania okoliczności, z których wywodzi korzystne dla siebie prawne konsekwencje, gdyż przez zaniechanie tego wykazania może pozbawić organ możliwości ich uwzględnienia. W niniejszej sprawie skarżąca kwestionowała ustalenia organu dotyczące wystąpienia wobec nich przesłanek z art. 140aa ust. 3 pkt 2 prd, nie przytaczając jednocześnie żadnych okoliczności potwierdzających brak po ich stronie wpływu i nie godzenie się na powstałe naruszenie. W tej sprawie jest poza sporem brak po stronie skarżącej działań obliczonych na weryfikację/sprawdzenie obciążenia załadowanego pojazdu przed jego wyjazdem na drogę publiczną; zatem skarżąca co najmniej godziła się na ww. naruszenie. Po załadunku pojazd nie był zważony, a jedynie w ten sposób można było sprawdzić czy jest normatywny. Jeżeli załadowca nie posiada wagi umożliwiającej takie ważenie i pozwala na wyjechanie na drogę publiczną nie zważonego pojazdu, to oznacza, że godzi się z ewentualnością nienormatywności pojazdu, a w konsekwencji ma wpływ na wynikające z tego naruszenie zasad przewozu. Podkreślić przy tym należy że załadowca odpowiada za załadunek i nie może się od tej odpowiedzialności uwolnić przez przerzucenie jej na przewoźnika, który z kolei odpowiada za przewóz ładunku i jest to odpowiedzialność niezależna od odpowiedzialności załadowcy. Skoro ustawodawca przewidział możliwość nałożenia kary pieniężnej na załadowcę za przejazd pojazdu nienormatywnego bez zezwolenia określonego przepisami, to należy uznać, że obowiązki załadowcy nie kończą się na umożliwieniu przewoźnikowi wjazdu w celu załadunku towaru i wyjazdu na drogę publiczną. Rzeczą załadowcy jest bowiem podjęcie działań mających na celu przeciwdziałanie nieprawidłowościom skutkującym naruszenie obowiązujących norm. Udokumentowanie chociażby próby realnych starań w tym zakresie może być bowiem podstawą do wykazania braku wpływu lub godzenia się nadawcy/załadowcy na powstanie naruszenia. Niewątpliwie godzeniem się na naruszenie obowiązków lub warunków przewozu przez załadowcę jest sytuacja, gdy nie podjął on żadnych działań w celu ustalenia, czy pojazd po załadunku nie stał się pojazdem nienormatywnym (por. wyrok NSA z 23 marca 2016 r. II GSK 2290/14). Mając na uwadze powyższe rozważania Sąd zauważa, że wbrew zarzutom skargi organ prawidłowo ustalił stan faktyczny sprawy. Uwaga ta odnosi się również do oceny, jako prawidłowej, kontroli drogowej ww. pojazdu, którym wykonywano przewóz ładunku; w szczególności pomiarów/ważenia pojazdu dokonano przy użyciu legalizowanego urządzenia pomiarowego (wagi) w przystosowanym do tego miejscu ważenia, z czynności kontrolnych sporządzono protokół. Nie ma więc żadnych powodów, żeby podważać wyniki kontroli, na których oparto podjęte w sprawie rozstrzygnięcie. Zresztą skarżąca wyników tych ostatecznie nie kwestionuje, podważa natomiast swoją odpowiedzialność za odnotowane naruszenie. W sprawie wykazano jednak bezzasadność tego stanowiska skarżącej. Z akt sprawy wynika także, że skarżąca została poinformowana o wszystkich istotnych okolicznościach faktycznych i prawnych mających znaczenie dla jej prawnej odpowiedzialności. Organ zawiadomieniem z dnia [...] września 2014 r. poinformował, o wszczęciu postępowania administracyjnego. W piśmie tym, zgodnie z art. 10 kpa, strona została pouczona o prawie do czynnego udziału w każdym studium postępowania oraz do wypowiedzenia się co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań. Przedmiotowe zawiadomienie zostało doręczone stronie w dniu [...] września 2015 r. Skarżąca, wbrew temu co twierdzi w skardze, miała zapewnione prawo do czynnego udziału w postępowaniu. Z tego prawa strona skorzystała. W konsekwencji Sąd nie dopatrzył się naruszenia w zaskarżonej decyzji wskazanych w skardze przepisów prawa materialnego i przepisów procesowych. Istotne jest przy tym, że zaskarżona decyzja zawiera wszystkie elementy wymagane przez art. 107 § 1 kpa, w szczególności zawiera uzasadnienie faktyczne i prawne – stosownie do wymogów art. 107 § 3 kpa. Stan faktyczny sprawy opisany w decyzji nie wymaga dodatkowych ustaleń, jest wyczerpujący, natomiast uzasadnienie prawne wyjaśnia podstawy prawne decyzji. Ustalona we wskazany sposób sytuacja faktyczna i jej implikacje prawne uzasadniały nałożenie na skarżącą kary za przejazd pojazdem nienormatywnym bez wymaganego zezwolenia. Również wysokość kary została ustalona w sposób prawidłowy, na podstawie właściwego przepisu załącznika do ustawy o drogach publicznych. Wobec niezasadności zarzutów skargi oraz niestwierdzenia przez Sąd z urzędu tego rodzaju uchybień, które mogłyby mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia, które sąd ma obowiązek badać z urzędu - skargę należało oddalić. Z tych względów Wojewódzki Sąd Administracyjny na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia, 2002 r.- Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi orzekł jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 27.07.2026. · Źródło