VI SA/Wa 3414/14
WyrokWSA w Warszawie2015-09-29
Skład orzekający: Urszula Wilk, Zbigniew Rudnicki, Andrzej Wieczorek
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowa o świadczenie usług, której przedmiotem jest organizacja i przeprowadzenie szkoleń, niezależnie od nazwy nadanej jej przez strony, powinna być traktowana jako umowa o dzieło, czy jako umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, w kontekście podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?Ratio decidendi
Umowa, której przedmiotem jest organizacja i przeprowadzenie szkoleń, niezależnie od nazwy nadanej jej przez strony, powinna być oceniana jako umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, a nie jako umowa o dzieło. Kluczowe dla odróżnienia umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług jest to, czy umowa przewiduje określony rezultat w postaci zindywidualizowanego dzieła, czy też sprowadza się do wykonywania typowych czynności organizacyjnych i logistycznych wymagających staranności działania.Stan faktyczny
Skarżący W. K. kwestionował decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, która utrzymała w mocy decyzję Dyrektora MOW NFZ ustalającą, że M. S. podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów o świadczenie usług zawartych ze skarżącym. Skarżący twierdził, że zawarte umowy były umowami o dzieło, a nie umowami o świadczenie usług, argumentując, że wymagały one osiągnięcia konkretnego rezultatu i miały twórczy charakter. Organy administracji oraz sąd uznały, że czynności wykonywane przez M. S. miały charakter starannego działania w ramach umowy o świadczenie usług, a nie umowy o dzieło, ponieważ nie prowadziły do osiągnięcia konkretnego, zindywidualizowanego rezultatu.Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę w całości.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Urszula Wilk Sędziowie Sędzia WSA Zbigniew Rudnicki Sędzia WSA Andrzej Wieczorek (spr.) Protokolant st. sekr. sąd. Agnieszka Gajewiak po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 29 września 2015 r. sprawy ze skargi W. K. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] lipca 2014 r. nr [...] w przedmiocie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę w całości
Zaskarżoną decyzją z [...] lipca 2014 r. Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej Prezes NFZ) utrzymał w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej Dyrektor MOW NFZ) z [...] listopada 2013 r. ustalającą, że M. S. (dalej ubezpieczona, uczestnik postępowania) podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów o świadczenie usług, zawartych z W. K. (dalej skarżący, płatnik) w okresie od [...] września 2007 r. do [...] czerwca 2008 r., od [...] września 2008 r. do [...] czerwca 2009 r., od [...] września 2009 r. do [...] czerwca 2010 r., od [...] września 2010 r. do [...] czerwca 2011 r. Jako podstawę prawną zaskarżonej decyzji wskazano art. 102 ust. 5 pkt 24 w zw. z art. 109 ust. 5 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych – tekst jednolity Dz. U. z 2008 r., Nr 164, poz. 1027 ze zm. (dalej ustawa o świadczeniach), a także art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a.
W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji Prezes NFZ wskazał, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w [...] (dalej ZUS) pismem z [...] marca 2013 r. zwrócił się do Dyrektora MOW NFZ o wydanie decyzji w sprawie podlegania uczestnika obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy cywilnoprawnej zawartej ze skarżącym w okresie od [...] września 2007 r. do [...] czerwca 2008 r., od [...] września 2008 r. do [...] czerwca 2009 r., od [...] września 2009 r. do [...] czerwca 2010 r., od [...] września 2010 r. do [...] czerwca 2011 r. ZUS poinformował, że uczestnik w okresie wykonywania tej umowy posiadała inny tytuł do obowiązkowych ubezpieczeń społecznych.
W toku postępowania prowadzonego przez Dyrektora MOW NFZ ubezpieczona nie złożyła dodatkowych wyjaśnień ani dokumentów mających wpływ na rozstrzygnięcie niniejszej sprawy. Płatnik składek, pismem z [...] marca 2013 r. wyjaśnił, iż uczestnik wykonywała umowy o dzieło, których przedmiotem było wykonanie "zamówionego dzieła, polegającego na zorganizowaniu sali i przeprowadzeniu prezentacji z zakresu efektywnych technik uczenia się". Zadaniem ubezpieczonej (jak również innych osób świadczących usługi na rzecz skarżącego) było pozyskanie uczestników. Osoby te pokrywały "koszty promocji i organizacji prezentacji. Na własny koszt wynajmowały sale, które musiały odpowiadać wyznaczonym standardom. Ustalały miejsca i terminy spotkań. Pilnowały terminowości opłat za uczestnictwo". Według skarżącego, umowa wykonywana przez uczestnika była umową o dzieło, gdyż "Konkretnymi efektami wykonania zamówionego dzieła było zorganizowanie i opłacenie sali i rzutnika folii, pozyskanie uczestników i zapoznanie ich z efektywnymi technikami uczenia się i koncentracji zgodnie ze szczegółowym harmonogramem spotkań dostarczonym przez zamawiającego. Na koniec każdego spotkania uczestnicy pisali ewaluację, która była jednym z elementów wykonania dzieła". Ponadto zdaniem skarżącego "wykonane przez te osoby dzieła cechują się również twórczym, niepowtarzalnym charakterem, ponieważ do ich wykonania wykorzystywały metody, które same wypracowały na podstawie własnych doświadczeń życiowych i wcześniej nabytej wiedzy". Argumentem przemawiającym za uznaniem umów zawartych m.in. z uczestnikiem M. S. za umowy o dzieło jest to, iż płatnik miał prawo do wezwania do zmiany wykonania dzieła i zlecenia jego wykonania innej osobie w przypadku gdyby wykonanie dzieła było niezgodne z umową lub gdyby wykonawca dzieła nie mógł go dokończyć. Skarżący wniósł również o zawieszenie postępowania z uwagi na toczące się postępowania przed Sądem Okręgowym w [...] w sprawie decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. W piśmie z [...] kwietnia 2013 r. uzupełnił swoje wyjaśnienia i wniósł o przesłuchanie jego oraz wszystkich osób zainteresowanych na okoliczność ustalenia, że m. in. M. S. wykonywała umowę o dzieło (z uwagi na stan zdrowia zwrócił się o przesłuchanie przed [...] OW NFZ). Natomiast przy piśmie z [...] maja 2013 r. przesłał odpis wyroku Sądu Okręgowego w [...] [...] Wydziału Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z [...] kwietnia 2013 r., z którego wynika, iż Sąd ten uznał umowy wykonywane przez inne osoby niż ww. uczestnik (mianowicie J. P. i B. K.) na rzecz W. K. za umowy o dzieło i ustalił, iż osoby te nie podlegają z tego tytułu obowiązkowo ubezpieczeniom społecznym.
Decyzją z [...] listopada 2013 r. Dyrektor MOW NFZ ustalił, że uczestnik M. S. podlegała od [...] września 2007 r. do [...] czerwca 2008 r., od [...] września 2008 r. do [...] czerwca 2009 r., od [...] września 2009 r. do [...] czerwca 2010 r., od 1 września 2010 r. do [...] czerwca 2011 r. obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług na rzecz płatnika W. K. (skarżącego).
Po rozpoznaniu odwołania od powyższej decyzji, Prezes NFZ podzielił stanowisko organu pierwszej instancji, iż czynności wykonywane w ramach przedmiotowej umowy nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny materialny rezultat, były one w istocie realizowane w ramach umowy starannego działania, mającej charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Cechą charakterystyczną umowy o dzieło jest uzyskanie wyniku (rezultatu) określonego w umowie, przy czym osiągniecie tego rezultatu musi zależeć wyłącznie od zobowiązanego. Umowa o dzieło jest bowiem jednym z instrumentów prawnych służących wymianie dóbr majątkowych, która ma doprowadzić do powstania oznaczonego dzieła i następnie jego wydania zamawiającemu. W omawianej sytuacji realizacja umowy, zgodnie z wyjaśnieniami złożonymi przez stronę ww. umowy, polegała na wypełnianiu określonych zadań, m.in.: ustaleniu terminu szkolenia, wynajęciu sali, pozyskaniu uczestników szkolenia, przygotowaniu materiałów biurowych i dydaktycznych, przeprowadzeniu szkolenia, sprawdzianie wiedzy zdobytej przez uczestników, a następnie przekazaniu zgromadzonej dokumentacji. Wyszczególnione zadania stanowią powtarzalny ciąg czynności do wykonania, zatem nie ma możliwości sprecyzowania konkretnego rezultatu, który mógłby zostać poddany sprawdzeniu na istnienie wad fizycznych. Reasumując organ uznał, że w przedmiotowej sprawie nie można określić konkretnego rezultatu. Na potwierdzenie takiego stanowiska przywołał orzeczenia: Sądu Najwyższego z 6 kwietnia 2011 r., sygn. akt II UK 315/10 (LEX nr 885011) oraz z 3 listopada 2000 r., sygn. akt IV CKN 152/00 (OSNC 2001/4/63), Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu, Wydział III Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z 30 sierpnia 2012 r., sygn. akt III AUa 394/12, a także Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 25 października 2011 r., sygn. akt VI SA/Wa 1345/11.
Odnosząc się do wniosku skarżącego o przeprowadzenie dowodu z przesłuchania wszystkich osób zainteresowanych, organ stwierdził, że zgromadzony materiał dowodowy jest wystarczający do wydania decyzji w przedmiotowej sprawie. Z kolei ustosunkowując się do informacji (podanej przez skarżącego w odwołaniu), iż Sąd Okręgowy w [...][...] Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, wyrokiem z [...] kwietnia 2013 r. sygn. akt [...], dokonał wykładni umów o dzieło łączących skarżącego z wykonawcami, a ponadto wyrokiem z [...] maja 2013 r. sygn. akt [...] zmienił zaskarżone decyzje ZUS ustalając, że zainteresowane osoby jako wykonujące dla skarżącego umowy o dzieło nie podlegają obowiązkowo ubezpieczeniom społecznym, organ zaznaczył, że wyroki te nie dotyczą M. S., a tym samym nie mogą stanowić podstawy do zmiany stanowiska w przedmiotowej sprawie.
Mając na względzie przepisy art. 627-646 oraz art. 734-750 k.c. Prezes NFZ uznał, że umowy zawarte pomiędzy uczestnikiem a skarżącym są umowami zlecenia i dlatego nie znajduje podstaw do zmiany decyzji Dyrektora MOW NFZ.
Na powyższą decyzję skarżący złożył skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, zarzucając:
I. naruszenie przepisów prawa materialnego mające istotny wpływ na treść rozstrzygnięcia, tj.:
1. art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach poprzez jego zastosowanie, będące konsekwencją błędnego uznania, że umowy zawarte pomiędzy skarżącym a uczestnikiem stanowią podstawę do objęcia uczestnika obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym, mimo że umowy te są umowami o dzieło, które nie podlegają ubezpieczeniu zdrowotnemu,
2. art. 734 k.c. w związku z art. 750 k.c. poprzez ich błędną wykładnię i w konsekwencji nieprawidłowe uznanie, że umowy zawartą pomiędzy skarżącym a uczestnikiem należy zakwalifikować jako umowy o świadczenie usług, podczas gdy umowy ta nakładają na uczestnika obowiązek osiągnięcia określonego rezultatu w postaci zorganizowania i utworzenia doraźnej placówki do przeprowadzenia prezentacji poszczególnych technik pamięciowych i koncentracji oraz w postaci przeprowadzenia tejże prezentacji w obecności uczestników odpowiadającym z góry ustalonym warunkom, nadto uczestnik nie była zobowiązana do osobistego świadczenia na rzecz skarżącego, a obowiązek zapłaty wynagrodzenia powstawał tylko wówczas, gdy ww. rezultaty zostały przez uczestnika osiągnięte, co całkowicie wyklucza możliwość zakwalifikowania ww. umów łączących strony jako umów o świadczenie usług, a przemawia za zakwalifikowaniem ich jako umowy o dzieło, co zgodne jest z treścią tej umowy oraz zamiarem stron i celem umowy,
3. art. 65 k.c. poprzez jego niezastosowanie w sytuacji, w której w związku z posłużeniem się przez strony ogólnym i nieostrym terminem, wskazującym jedynie, że przedmiotem umowy ma być przeprowadzenie cyklu szkoleń z zakresu technik pamięciowych i koncentracji i efektywnych technik uczenia się, bez wskazania pełnego i rzeczywistego zakresu praw i obowiązków stron umowy, zastosowanie tego przepisu jest niezbędne dla ustalenia celu umowy i zgodnego zamiaru stron;
II. naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na treść rozstrzygnięcia, tj.:
1. art. 78 § 2 k.p.a. w zw. z art. 86 k.p.a. poprzez ich niezastosowanie i w konsekwencji niedopuszczenie i nieprzeprowadzenie dowodu z zeznań skarżącego w sytuacji, w której zeznania te miały istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy,
2. art. 80 k.p.a. poprzez niewłaściwą ocenę materiału dowodowego zgromadzonego w aktach sprawy naruszającą zasadę swobodnej oceny dowodów, polegającą na przyjęciu, że ww. umowy zawarte pomiędzy skarżącym a uczestnikiem należy zakwalifikować jako umowy o świadczenie usług, podczas gdy umowy te nakładały na uczestnika obowiązek osiągnięcia określonego rezultatu w postaci zorganizowania i utworzenia doraźnej placówki do przeprowadzenia prezentacji poszczególnych technik pamięciowych i koncentracji oraz w postaci przeprowadzenia tejże prezentacji w obecności uczestników (szkoleń) odpowiadającym z góry ustalonym warunkom, nadto uczestnik nie była zobowiązana do osobistego świadczenia na rzecz skarżącego, a obowiązek zapłaty wynagrodzenia powstawał tylko wówczas, gdy ww. rezultaty zostały przez uczestnika osiągnięte, co całkowicie wyklucza możliwość zakwalifikowania ww. umów łączących strony jako umowy o świadczenie usług, a przemawia za zakwalifikowaniem ich jako - umowy o dzieło, co zgodne jest z treścią ww. umów oraz zamiarem stron i celem umów.
W związku z powyższym skarżący wniósł o uchylenie w całości zarówno decyzji Prezesa NFZ, jak i poprzedzającej ją decyzji Dyrektora MOW NFZ, a także o zasądzenie od organu na jego rzecz zwrotu kosztów postępowania.
W uzasadnieniu skargi dodatkowo zarzucił, że w toku postępowania organ nie przeprowadził dowodu z przesłuchania jego i uczestnika, mimo że - jak wskazał w zaskarżonej decyzji - ustalał "zgodny zamiar stron''.
Zdaniem skarżącego, Prezes NFZ wadliwie wykonał ciążący na nim obowiązek kontroli decyzji Dyrektora MOW NFZ pod względem jej zgodności z prawem, w szczególności z przepisami prawa materialnego, tj. przepisem art. 734 w zw. z art. 750 oraz art. 65 k.c. W sprawie niezbędne było zastosowanie przepisu art. 65 § 2 k.c., a organ nie zastosował tego przepisu.
Mając zatem na uwadze treść umów łączących strony oraz zgodny zamiar stron i cel umów, skarżący wskazał, że uczestnik zobowiązana była do osiągnięcia określonego rezultatu w postaci zorganizowania i utworzenia doraźnej placówki do przeprowadzania prezentacji poszczególnych technik pamięciowych i koncentracji, pozyskania uczestników oraz w postaci przeprowadzenia tejże prezentacji w obecności uczestników, odpowiadającym z góry ustalonym warunkom. Przeprowadzenie zaś prezentacji znajdowało materialne ucieleśnienie w postaci konspektu z prezentacji. Przedmiotem umów było zatem wykonanie czynności zmierzających do osiągnięcia z góry określonego efektu, nie zaś samo podjęcie i wykonanie określonych czynności. Do obowiązków uczestnika należało między innymi: przeprowadzenie na własny koszt i ryzyko akcji promujących prezentację, od której zależało powodzenie dzieła; pozyskanie we własnym zakresie i na własny koszt uczestników prezentacji i utworzenie grup zajęciowych, uwzględniających właściwości osobiste uczestników celem prawidłowego przeprowadzenia prezentacji, tj. na jednakowym poziomie dla wszystkich uczestników, stosownie do wieku, poziomu intelektualnego; przeprowadzenie na własny koszt naboru uczestników prezentacji; przyjęcie zapisów na prezentację i udzielenie uczestnikom wszelkich informacji związanych z prezentacją i warunkami jej prowadzenia; zapewnienie we własnym zakresie i na własny koszt warunków logistycznych celem należytego i sprawnego przeprowadzenia prezentacji, tj. wynajęcie odpowiedniej sali, odpowiadającej wymogom i standardom sali lekcyjnej. Uczestnik ponosiła odpowiedzialność za zdanie pomieszczenia wynajmującemu w należytym stanie; wyposażenie we własnym zakresie i na własny koszt uczestników w stosowne materiały dydaktyczne, umożliwiające przeprowadzenie prezentacji, zapewnienie we własnym zakresie urządzeń niezbędnych do realizacji poszczególnych technik (np. rzutnik); kontrolowanie terminowości regulowania przez uczestników prezentacji opłat za udział w prezentacji wraz z kompletowaniem dowodów uiszczania tych opłat; sporządzanie i dostarczanie skarżącemu list uczestników; gromadzenie i przedkładanie skarżącemu skompletowanej dokumentacji związanej z naborem i płatnościami; przeprowadzenie cyklu prezentacji dla uczestników i wykonania m.in. konspektów aby dostosować tworzone przez nią prezentacje do liczby dzieci, ich wieku rozwojowego i poziomu intelektualnego. Konspekty te stanowiły istotny element dzieła i podkreślały jego twórczy charakter. Stworzenie ich wymagało ogromnego wkładu pracy i stanowiło indywidualną formę utworu, który mógł być tworzony przez wykonawców, zarówno przy korzystaniu z różnych źródeł, w tym własnych doświadczeń i umiejętności czy internatu; przekazywanie skarżącemu materiałów z przeprowadzonych prezentacji, w tym ww. konspektów.
W tej sytuacji umowy łączące uczestnika ze skarżącym należy zakwalifikować jako umowy o dzieło, a nie starannego działania. Wynagrodzenie płatne było w zależności od wykonanego dzieła, tzn. obowiązek jego zapłaty istniał tylko wtedy, gdy rezultat w postaci zorganizowania i utworzenia doraźnej placówki do przeprowadzania poszczególnych technik pamięciowych i koncentracji oraz w postaci przeprowadzenia tejże prezentacji w obecności uczestników odpowiadającym z góry ustalonym warunkom, został przez uczestnika M. S. osiągnięty. Wynagrodzenie przysługiwało uczestnikowi za wykonanie umowy, a nie za jej staranne wykonanie. Uczestnik ponosiła ryzyko i odpowiedzialność za osiągnięcie wskazanych wyżej rezultatów; nie była zobowiązana do osobistego świadczenia na rzecz skarżącego. Nadto posiadała przygotowanie do pracy z dziećmi. Wymagane zatem były od niej szczególne kwalifikacje, co potwierdza charakter zawartej z nią umowy jako umowy o dzieło.
Prezes NFZ w odpowiedzi na skargę wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko wyrażone w zaskarżonej decyzji.
W dniu 21 września 2015 r. do akt sprawy wpłynęło pismo – wniosek dowodowy skarżącego (reprezentowanego przez pełnomocnika) w postaci kopii pięciu wyroków (z uzasadnieniami) Sądu Apelacyjnego w [...][...] Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z [...] lipca 2014 r. sygn. akt [...], z [...] lipca 2014 r. sygn. akt [...], z [...] grudnia 2013 r. sygn. akt [...], z [...] grudnia 2013 r. sygn. akt [...] i z [...] stycznia 2015 r. sygn. akt [...].
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Skarga nie zasługuje na uwzględnienie, ponieważ zaskarżona decyzja oraz utrzymana nią w mocy decyzja organu pierwszej instancji z [...] listopada 2013 r. nie naruszają przepisów postępowania ani prawa materialnego w stopniu, który spowodowałby uchylenie tych decyzji.
Kwestia sporna w niniejszej sprawie sprowadza się do oceny, czy umowa zawarta pomiędzy skarżącym – płatnikiem składek a uczestnikiem – M. S. była umową o dzieło, jak nazwały ją strony, czy też inną umową o świadczenie usług, do której - zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego, zastosowanie powinny mieć przepisy dotyczące zlecenia.
Stosownie do treści art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Przepis art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach przewiduje, że za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający.
Jednocześnie do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, na podstawie art. 750 k.c. stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Oznacza to, że sam fakt nazwania umowy przez strony "umowa o dzieło" nie przesądza o jej charakterze. Decydująca okazuje się treść zawartej umowy. Zatem, nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o charakterze współpracy stron.
Zgodnie z art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Natomiast w myśl art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia.
Z akt sprawy i ustalonego przez organy stanu faktycznego wynika, że przedmiotem analizowanych umów w ww. okresie zatrudnienia uczestnika było przeprowadzenie cyklu szkoleń z zakresu technik pamięciowych i koncentracji oraz efektywnych technik uczenia się. Każda z umów obejmowała (jak wynika ze złożonych w toku sprawy przed organem oświadczeń uczestnika i skarżącego) wykonanie zamówionego dzieła, polegającego na zorganizowaniu sali wykładowej, przeprowadzeniu prezentacji z zakresu efektywnych technik uczenia się oraz pozyskaniu uczestników szkoleń. Ponadto do obowiązków uczestnika należało: pobieranie opłat za uczestnictwo, pokrycie kosztów promocji i organizacji prezentacji, a także materiałów biurowych, gromadzenie dokumentów potwierdzających realizację szkolenia (lista uczestników, konspekt, informacja o miejscu i czasie prowadzenia prezentacji, kopie dowodów wpłaty oraz ewaluacja). Odbiór dzieła następował na podstawie analizy przekazanych dokumentów.
W ocenie Sądu prawidłowa jest w tej sytuacji ocena organu, że umowa zawarta z uczestnikiem M. S. była umową o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu. Szereg czynności, do których wykonania zobowiązywała się M. S. miały wprawdzie prowadzić do rezultatu w postaci przeprowadzenia cyklu szkoleń z zakresu technik pamięciowych i koncentracji oraz efektywnych technik uczenia się, jednakże w żadnym razie nie były one charakterystyczne dla umowy o dzieło. Wynikały bowiem z podjęcia określonych czynności nie wymagających cech indywidualizacji, a raczej staranności działania.
W konsekwencji uprawniona jest ocena, że zawarte pomiędzy skarżącym i uczestnikiem umowy: nr [...] z [...] września 2007, nr [...] z [...] sierpnia 2008 r, nr [...] z [...] sierpnia 2009 r. i nr [...] z [...] sierpnia 2010 r. nie przewidywały określonego rezultatu w postaci zindywidualizowanego dzieła w rozumieniu przepisów Kodeksu cywilnego. Umówiona praca sprowadzała się bowiem do wykonywania typowych czynności organizacyjnych i logistycznych, w szczególności: przygotowanie sal wykładowych, materiałów szkoleniowych, pobranie opłat za kursy oraz przeprowadzenie tych kursów. Za takowe dzieło nie można też uznać opracowywania konspektów, co do których skarżący twierdzi, że stanowiły indywidualną formę utworu. W tym zakresie w orzecznictwie ukształtował się pogląd, że nawet wykładom w formie lektoratów języków obcych nie można przypisać cechy umowy o dzieło (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 24 czerwca 2014 r., sygn. akt II GSK 936/13). Ponadto jednym z kryteriów pozwalających na odróżnienie umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania umówionego rezultatu (dzieła) sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych, co w przypadku przedmiotowych umów nie istnieje (por. wyrok Sądu Najwyższego z 3 listopada 2000 r., sygn. IV CKN 152/00, OSNC 2001/4/63).
W tej sytuacji odmienna ocena okoliczności stanu faktycznego w tej sprawie, do czego skarżący jest uprawniony, nie ma istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia. Stanowisko skarżącego stanowi jedynie polemikę z oceną dokonaną przez organ, przy czym jej skutecznie nie podważa, to jest w sposób, który uzasadniałby wyeliminowanie zaskarżonej decyzji z obrotu prawnego. Takiego skutku nie mógł również odnieść ww. wyrok Sądu Okręgowego w [...] z dnia [...] kwietnia 2013 r. w sprawie [...], jak i złożone przed rozprawą w tut. Sądzie kopie prawomocnych wyroków Sądu Apelacyjnego w [...]. Po pierwsze wyroki te nie wiążą sądu administracyjnego (por. art. 11 p.p.s.a.), po drugie – zostały wydane w sprawach dotyczących innych osób, a po trzecie dotyczą innego przedmiotu sprawy - ustalenia obowiązku ubezpieczenia społecznego. Nawet analogia do stanu faktycznego niniejszej sprawy nie oznaczała związania organu wskazanym wyrokiem Sądu Okręgowego w [...], a obecnie sądu administracyjnego w związku z przedłożonymi wyrokami Sądu Apelacyjnego w [...]. Nie można bowiem uznać, żeby nieuwzględnienie w niniejszej sprawie wyroku wydanego w sprawie innej osoby i w innym postępowaniu spowodowało naruszenie przez organ art. 80 w zw. z art. 77 § 1 i art. 7 k.p.a. w sposób mogący mieć istotny wpływ na ocenę rozstrzygnięcia w sprawie niniejszej.
Należy w tym miejscu podkreślić, że obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo). Stwierdził mianowicie, że: "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wad (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12 - niepublikowane)".
Powyższą analizę porównawczą ww. umów Sąd w niniejszym składzie w pełni podziela, przyjmując ją za własną. Analiza ta potwierdza prawidłowość rozstrzygnięcia dokonanego przez organ w zaskarżonej decyzji (w szczególności dokonaną wykładnię prawa materialnego, zarówno co do art. 627 k.c., jak i w konsekwencji zastosowania art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e i art. 69 ust. 1. ustawy o świadczeniach w związku z art. 750 i 734 k.c.) i objęcie uczestnika obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym.
W konsekwencji Sąd doszedł do przekonania, że w niniejszej sprawie przyjmująca zamówienie M. S. zobowiązywała się w ww. umowach jedynie do starannego przeprowadzenia wszystkich (powtarzalnych) czynności, mających na celu przeprowadzenie cyklu szkoleń z zakresu technik pamięciowych i koncentracji oraz efektywnych technik uczenia się. Jednocześnie nawet sam fakt odbycia tych szkoleń, objętych umowami, na podstawie opracowanych wcześniej konspektów, nie stanowi rezultatu w rozumieniu art. 627 k.c. Takiemu zobowiązaniu nie można przypisać cech (essentialia negotii) umowy o dzieło (por. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego: z 16 listopada 2012 r., sygn. akt II GSK 1902/12, z 24 czerwca 2014 r. sygn. akt II GSK 683/13 oraz II GSK 935/13). Umowę, przedmiotem której, jak wynika z treści jej postanowień, była organizacja i przeprowadzenie określonych szkoleń - niezależnie od tego jak nazwały ją strony - ocenić należało z uwzględnieniem charakteru i istoty, jako umowę o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu.
W tym stanie rzeczy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na podstawie art. 151 p.p.s.a. oddalił skargę w całości jako bezzasadną.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 26.07.2026. · Źródło