VI SA/Wa 35/22
WyrokWSA w Warszawie2022-03-14
Skład orzekający: Pamela Kuraś-Dębecka, Agnieszka Jendrzejewska, Sławomir Kozik
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowy nazwane przez strony umowami o dzieło, których przedmiotem było wykonanie analizy rentowności planowanych kontraktów, powinny zostać zakwalifikowane jako umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, w kontekście podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?Ratio decidendi
Sąd uznał, że o charakterze umowy decyduje jej rzeczywisty przedmiot, okoliczności zawarcia i sposób wykonania, a nie sama nazwa. W przypadku umów o wykonanie analizy rentowności, gdzie kluczowe było staranne działanie, a nie osiągnięcie konkretnego, zindywidualizowanego rezultatu, należy je kwalifikować jako umowy o świadczenie usług (stosując odpowiednio przepisy o zleceniu), co skutkuje obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego. Nazwa umowy nie może zmieniać ustawy ani ukrywać rzeczywistego charakteru stosunku prawnego.Stan faktyczny
Spółka A. Sp. z o.o. zaskarżyła decyzję Prezesa NFZ, który ustalił, że R. K. podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umów o świadczenie usług, nazwanych przez strony umowami o dzieło, w okresie od czerwca 2015 r. do kwietnia 2017 r. Spółka zarzuciła organowi naruszenie przepisów postępowania i prawa materialnego, argumentując, że umowy te były umowami o dzieło, a nie umowami zlecenia. Skarżąca kwestionowała sposób oceny dowodów przez organ i brak przeprowadzenia dowodu z przesłuchania R. K. oraz wskazywała na istnienie równoległej umowy zlecenia.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Pamela Kuraś-Dębecka Sędziowie Asesor WSA Agnieszka Jendrzejewska (spr.) Sędzia WSA Sławomir Kozik po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 14 marca 2022 r. sprawy ze skargi A. Sp. z o.o. z siedzibą w W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] listopada 2021 r. nr [...] w przedmiocie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę
Zakład Ubezpieczeń Społecznych I Oddział w W. pismem z 27 kwietnia 2021 r. zwrócił się do Narodowego Funduszu Zdrowia o wydanie decyzji w zakresie objęcia R. K. ubezpieczeniem zdrowotnym z tytułu wykonywania umów o świadczenie usług, do których zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, na rzecz płatnika składek "(...)"Sp. z o. o. z siedzibą w W. w okresie od 1 czerwca 2015 r. do 30 kwietnia 2017 r.
Wnioskodawca poinformował, że w toku kontroli przeprowadzonej u ww. płatnika składek ustalono, że R. K. we wskazanym okresie nie został zgłoszony do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów zlecenia nazwanych przez płatnika umowami o dzieło. Jednocześnie ww. osoba miała zawartą umowę zlecenia z płatnikiem "(...)" Sp. z o. o. i została zgłoszona z tego tytułu do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego od 1 kwietnia 2015 r. do 31 grudnia 2015 r., od 1 lutego 2016 r. do 31 grudnia 2016 r. i od 1 lutego 2017 r. do 30 kwietnia 2017 r. Przedmiotem umów zlecenia był nadzór nad pracownikami ochrony fizycznej. Protokół kontroli płatnika składek "(...)" Sp. z o. o. z 24 grudnia 2018 r. uprawomocnił się 25 stycznia 2019 r. Pismem z 16 stycznia 2019 r. płatnik wniósł zastrzeżenia do protokołu kontroli, które nie zostały uwzględnione, o czym płatnik został poinformowany pismem z 4 lutego 2019 r. Do wniosku załączone zastały m.in.: kopia protokołu kontroli przeprowadzonej przez ZUS I Oddział w W. u płatnika w zakresie prawidłowości i rzetelności obliczania składek na ubezpieczenie społeczne oraz innych składek, do których pobierania zobowiązany jest Zakład oraz zgłaszania do ubezpieczeń społecznych i ubezpieczenia zdrowotnego; kserokopie umów zawartych z zainteresowanym; wydruki indywidualnego zestawienia i listy wypłat; zastrzeżenia płatnika z 16 stycznia 2019 r. do protokołu kontroli; informacja o sposobie rozpatrzenia zastrzeżeń z 4 lutego 2019 r.; kopia protokołu przesłuchania K. C. wraz z kopią upoważnienia do udzielania informacji i składnia wyjaśnień w imieniu "(...)" Sp. z o. o. w W..
Prezes NFZ zawiadomił strony postępowania o wszczęciu postępowania, jak również o zakończeniu postępowania wyjaśniającego w sprawie objęcia obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego ww. osoby z tytułu wykonywania umowy o świadczenie usług. Jednocześnie organ pouczył strony o możliwości zapoznania się z dokumentami i wypowiedzenia się co do zgromadzonych dowodów.
Decyzją z "(...)" listopada 2021 r. nr "(...)"Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia ustalił, że R. K. (dalej: Uczestnik) podlegał od 1 czerwca 2015 r. do 30 kwietnia 2017 r. obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów o świadczenie usług, do których zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, zawartych z płatnikiem "(...)"Sp. z o. o. z siedzibą w W. (dalej: Płatnik).
Jako podstawę prawną decyzji wskazano art. 109 ust. 1 w związku z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e oraz art. 102 ust. 7 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (tekst jedn. Dz.U. z 2021 r. poz. 1285 ze zm.) oraz art. 750 w związku z art. 734 § 1 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (tekst jedn. Dz.U. z 2020 r. poz. 1740 ze zm.; dalej: k.c.), a także art. 104 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jedn. Dz.U. z 2021 r. poz. 735 ze zm.; dalej: k.p.a.).
W uzasadnieniu decyzji organ wskazał, że przedmiot umów zawartych pomiędzy Płatnikiem a Uczestnikiem został określony jako wykonanie "analizy rentowności planowanych kontraktów". Akcent położony był więc na dokonywanie określonych działań, a nie na osiągnięcie umówionego rezultatu. W umowach tych ogólnie określono przedmiot do realizacji, brak w nich specyfikacji cech i parametrów indywidualizujących dzieło oraz uregulowań pozwalających na weryfikację wad fizycznych rezultatu wykonania umowy. Z treści umów nie wynika, aby ten rezultat posiadał cechy oryginalności, wyróżniał się od innych rezultatów tego samego rodzaju szczególną formą. Płatnik składek w tym samym czasie zawarł takie same umowy, dotyczące identycznego przedmiotu dzieła z innymi osobami. Ponadto organ argumentował, że umowa o dzieło w odróżnieniu do umowy o pracę czy o świadczenie usług nie może mieć charakteru ciągłego lub trwałego. Umowa o dzieło ma charakter świadczenia incydentalnego, jednorazowego, niezależnego od czasu w jakim jest realizowana. Nie może być oparta na długookresowym zatrudnieniu ani polegać na realizowaniu powtarzalnych prac, związanych z bieżącą działalnością zamawiającego. Zdaniem organu, analiza treści umów w kontekście braku dowodów wskazujących na wykonanie dzieła w postaci konkretnego rezultatu prowadzi do wniosku, że umowy te należy zakwalifikować jako umowy o świadczenie usług, co wypełnia definicję art. 734 § 1 w związku z art. 750 Kodeksu cywilnego.
W skardze na powyższą decyzję skierowanej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie spółka "(...)" zarzuciła organowi:
1. naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy:
- art. 107 § 3 k.p.a. poprzez brak wyjaśnienia w uzasadnieniu decyzji przesłanek faktycznych i prawnych, którymi kierował się organ odmawiając wiarygodności i mocy dowodowej zeznaniom samego "Ubezpieczonego", organ bowiem pominął przeprowadzenie dowodu z przesłuchania Uczestnika na okoliczność przedmiotu umowy o dzieło, zasad jego realizacji i rozliczenia przez spółkę. W rezultacie organ "ustalał rzeczywistą wolę stron umowy" z pominięciem stanowiska Płatnika oraz przy braku stanowiska Uczestnika. Zdaniem strony, naruszenie to jest istotne tym bardziej, że także w postępowaniu prowadzonym przez ZUS, zaniechano przeprowadzenia dowodu z przesłuchania Uczestnika. Organ wydający zaskarżoną decyzję, jaki i ZUS miały wiedzę, że Uczestnik od 1 kwietnia 2015 r. miał zawartą ze Skarżącą zarówno umowę zlecenia (nadzór nad pracownikami ochrony fizycznej), jak i umowę o dzieło (analiza rentowności planowanych kontraktów na terenie województwa zachodniopomorskiego). Wobec tego Uczestnik został zgłoszony do ubezpieczenia zdrowotnego w okresie od 1 kwietnia 2015 r. do 30 kwietnia 2017 r. z tytułu zawarcia umowy zlecenia. Nie można więc mówić o próbie obejścia przepisów dotyczących ubezpieczenia zdrowotnego;
- art. 50 § 1 w zw. z art. 7 k.p.a. (zasada uwzględnienia interesu społecznego i słusznego interesu obywateli) poprzez brak zastosowania, a tym samym zaniechanie wezwania strony do udziału w postępowaniu, co ma szczególne znaczenie z punktu widzenia ubezpieczonego. Nie chodziło bowiem o obejście przepisów dotyczących ubezpieczenia zdrowotnego. Strony zawierając dwie różne co do przedmiotu umowy wskazały wyraźnie wolę i potrzebę korzystania z przysługujących im uprawnień (swoboda zawierania umów w obrocie gospodarczym);
- art. 81a § 1 k.p.a. (zasada rozstrzygania na korzyść strony w razie niedających się usunąć wątpliwości) poprzez brak zastosowania, gdyby Płatnik oraz Uczestnik nie byli przekonani, że chodzi o wykonywanie dwóch całkowicie niezależnych działań zawarliby tylko dużo korzystniejszą umowę o dzieło, bez zawierania w tym samym okresie umowy zlecenia;
- art. 107 § 3 k.p.a. poprzez brak wyjaśnienia w uzasadnieniu decyzji przesłanek faktycznych i prawnych, którymi kierował się organ odmawiając wiarygodności i mocy dowodowej zeznaniom świadka K. C., a także niedanie wiary wyjaśnieniom Płatnika, zawartym w zastrzeżeniach do protokołu kontroli. Zdaniem strony, nie wiadomo także czy NFZ stwierdził (i na jakiej podstawie), że umowa zlecenia zawarta z Uczestnikiem od 1 kwietnia 2015 r była umową zawartą w celu obejścia przepisów prawa (art. 58 Kodeksu cywilnego), czy też umową pozorną (art. 83 Kodeksu cywilnego). Skoro NFZ uznał, że umowa o dzieło z 1 czerwca 2015 r. była umową zlecenia, to organy powinny także stwierdzić nieważność (lub pozorność) umowy zlecenia zawartej od 1 kwietnia 2015 r. na czas nieokreślony. Nie da się logicznie wytłumaczyć potrzeby zawarcia dwóch umów zlecenia (jednej od 1 kwietnia 2015 r. i drugiej od 1 czerwca 2015 r.) trwających w jednym czasie (aż do 30 kwietnia 2017 r.), z tym samym zleceniodawcą. Jeżeli natomiast nieważna (lub pozorna) byłaby umowa o dzieło z 1 czerwca 2015 r., to taka umowa nie może wywoływać skutków prawnych, w tym także nie może powodować skutecznego powstania obowiązku opłacenia składki na ubezpieczenie zdrowotne. Brak rozstrzygnięcia tych wątpliwości, mających podstawowy charakter w niniejszej sprawie, skutkuje przyjęciem fikcji, że Uczestnik, na skutek decyzji będzie traktowany jako osoba, która miała w jednym czasie, z tym samym Płatnikiem, zawarte dwie umowy zlecenia, na podstawie których wykonywał te same czynności. Przeczy temu choćby fakt, że czynności z umowy o dzieło nie dotyczyły nadzoru nad pracownikami ochrony fizycznej, co zostało pominięte przez organ.;
2. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 627 - 646 oraz art. 734 - 751 Kodeksu cywilnego przez przyjęcie, że w przypadku umów o dzieło, zawartych z Uczestnikiem, nie doszło do osiągnięcia z góry określonego, samoistnego, obiektywnie osiągalnego i subiektywnie pewnego rezultatu ludzkiej pracy czy twórczości, mającego postać materialną lub tez niematerialną, ale ucieleśnioną na jakimś nośniku, pomimo, że twierdzenia te są sprzeczne z wyjaśnieniami i materiałem dowodowym złożonym przez Płatnika. Ponadto według organu w mniejszej sprawie nie jest możliwy do przeprowadzenia sprawdzian na istnienie wad fizycznych.
Spółka wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości, zobowiązanie na podstawie art. 145a § 1 p.p.s.a. - organu do wydania w określonym terminie decyzji, "jednakże po przeprowadzeniu dowodu z przesłuchania samego Ubezpieczonego, jako okoliczności w istotny sposób wpływającej na rozstrzygniecie, poprzez ustalenie czy istniał ucieleśniony rezultat zawartej przez Ubezpieczonego ze spółką umowy o dzieło", a także o zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych.
Prezes NFZ w odpowiedzi na skargę podtrzymał argumenty przedstawione w zaskarżonej decyzji i wniósł o oddalenie skargi.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (tekst jedn. Dz. U. z 2021 r. poz. 137) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta, stosownie do § 2 powołanego artykułu, sprawowana jest pod względem zgodności z prawem. Aby wyeliminować z obrotu prawnego akt wydany przez organ administracji konieczne jest stwierdzenie, że doszło w nim do naruszenia prawa materialnego w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, bądź przepisów postępowania w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na rozstrzygnięcie, albo też przepisu prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego (art. 145 § 1 pkt 1 lit. a – c ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - tekst jedn. Dz. U. z 2022 r. poz. 329; dalej: p.p.s.a.), a także, gdy decyzja lub postanowienie organu dotknięte są wadą nieważności (art. 145 § 1 pkt 2 p.p.s.a.). Ponadto Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 p.p.s.a.).
Dokonując kontroli zaskarżonej decyzji w wyżej zakreślonych granicach, Sąd uznał skargę za niezasadną.
Istota sporu sprowadza się do oceny, czy Prezes NFZ właściwie przyjął, że sporne umowy były w istocie umowami o świadczenie usług, co do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego o zleceniu, a nie umowami o dzieło, jak nazwały je strony.
Przystępując do rozpoznania niniejszej sprawy podkreślić należy, że obowiązkiem Prezesa NFZ, rozstrzygającego sprawę z zakresu objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym, jest ustalenie charakteru prawnego umów łączących strony, a zatem organ ten obowiązany jest zbadać, czy właściwym zamiarem stron i celem badanych umów nie było uniknięcie dopełnienia ustawowych obowiązków ubezpieczonego oraz płatnika składek, tj. uniknięcia, w drodze czynności cywilnoprawnych (zawarcia umowy), obowiązków publicznoprawnych wynikających z ustawy o świadczeniach oraz ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych.
Rolą Sądu jest zaś zweryfikowanie stanowisk stron i udzielenie odpowiedzi na pytanie, czy w ustalonym stanie faktycznym wykonawca/Uczestnik podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego wskutek zawarcia z płatnikiem/Skarżącą spornych umów.
Zauważyć należy, że o prawidłowym zakwalifikowaniu umowy cywilnoprawnej nie decyduje, jak właściwie wskazał Prezes NFZ, sama nazwa umowy, czy jej stylistyka, lecz rzeczywisty przedmiot umowy, okoliczności jej zawarcia oraz sposób i okoliczności wykonywania - w tym realizowanie przez strony, nawet wbrew postanowieniom umowy, a także cechy charakterystyczne dla danego stosunku prawnego, które odróżniają zawartą i realizowaną umowę od innych umów cywilnoprawnych. Wolę stron umowy należy tłumaczyć ze względu na okoliczności, w których zostało złożone oświadczenie, zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje (art. 65 § 1 k.c.). Umowa nie może jednak zmieniać ustawy, co wprost wynika z art. 58 § 1 k.c. Wobec tego - niezależnie od deklaracji stron co do nazwy zawieranej przez nie umowy, postanowienia umowy, jak i okoliczności związane z jej wykonywaniem, są decydujące w zakresie oceny, czy strony, zawierając danego rodzaju umowę, nie wykroczyły poza granice swobody kontraktowej wyznaczone w art. 3531 k.c. (por. wyroki NSA z 21 września 2021 r., sygn. II GSK 619/21 i II GSK 924/21; opubl.: orzeczenia.nsa.gov.pl).
Nadto wyjaśnienia wymaga także, że do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami kodeksu cywilnego, na podstawie art. 750 k.c., stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu.
Przez umowę zlecenia (art. 734 § 1 k.c.) przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Przez umowę o dzieło (art. 627 k.c.) przyjmujący zamówienie zobowiązuje się natomiast do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia.
Co do zasady - w praktyce obrotu gospodarczego, przyjmuje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia, czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, by czynności przyjmującego zamówienie doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem sama czynność - działanie lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić mają do określonego w umowie rezultatu, lecz samo osiągnięcie tego rezultatu, niepozostające poza zakresem obowiązków świadczącego. Przy umowie o dzieło chodzi o coś więcej - o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Nadto, co wyróżnia ww. umowy, to wynagrodzenie, które w przypadku umowy o dzieło przysługuje za jej wykonanie w sposób w niej wskazany, a nie za samo staranne działanie, podjęte w celu osiągnięcia określonego rezultatu. Kolejnym wyróżnikiem jest odpowiedzialność przyjmującego zamówienie w wypadku nieosiągnięcia celu umowy - odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski [w:] System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391).
Umowa zlecenia jest z kolei umową starannego działania, w której rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie/został osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie został objęty treścią świadczenia. W umowie zlecenia żaden rezultat nie występuje, zaś w myśl art. 354 § 1 k.c. dłużnik powinien wykonać zobowiązanie zgodnie z jego treścią i w sposób odpowiadający jego celowi społeczno-gospodarczemu oraz zasadom współżycia społecznego, a jeżeli istnieją w tym zakresie ustalone zwyczaje - także w sposób odpowiadający tym zwyczajom. Według zaś § 2 art. 354 k.c. w taki sam sposób powinien współdziałać przy wykonaniu zobowiązania wierzyciel.
Skoro, z mocy art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu, to ustalenie, że konkretna umowa, stosunek zobowiązaniowy, jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, że subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 k.c. (vide: L. Ogiegło [w:] System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, s. 573 i nast.). Umowa o świadczenie usług nie może być umową, której celem byłoby osiągnięcie rezultatu, pozwalającego na jej zakwalifikowanie jako umowy o dzieło.
Jak wynika z akt sprawy Uczestnik w okresie 1 czerwca 2015 r. do 30 kwietnia 2017 r. związany był ze Skarżącą stosunkami zobowiązaniowymi w postaci umów nazwanych "umowami o dzieło" (osiem następujących po sobie umów). Przedmiotem tych stosunków było wykonanie analizy rentowności planowanych kontraktów produkcyjnych/logistycznych/handlowych we wskazanych województwach z uwzględnieniem specyfiki obiektów. Ponadto Uczestnika i Skarżącą wiązała, zawarta od 1 kwietnia 2015 r., umowa zlecenia, której przedmiotem był nadzór nad pracownikami ochrony fizycznej, którą zakończono 30 kwietnia 2017 r.
Sąd podziela stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji, że czynności wykonywane w ramach spornych umów były w istocie realizowane w ramach umów starannego działania, mających charakter umów o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Badane umowy były umowami starannego działania. W przypadku objętych nimi czynności polegających na przeprowadzeniu analizy rentowności planowanych kontraktów produkcyjnych/handlowych/logistycznych z uwzględnieniem specyfiki obiektów, nie istniał żaden rezultat, który poddawałby się badaniu na okoliczność wad. Strony nie określiły w umowie cech i parametrów indywidualizujących dzieło. Obowiązki Uczestnika stanowiło wyłącznie staranne działanie przy prowadzeniu analiz, co wynikało z § 2 umów. Skarżąca wskazała wprawdzie, że rezultatem było przygotowanie analiz, czyli autorskiego, indywidualnego dzieła, jednak z treści umów wynika wprost, że zamówiła ona przeprowadzenie stosownych analiz rentowności planowanych inwestycji. Analizy te jednak nie muszą się sprawdzić w realnym działaniu gospodarczym, a Uczestnik ma dołożyć wyłącznie należytych starań, badając wskazane kwestie, określone bardzo ogólnie w umowach. Uczestnik zobowiązywał się zatem, na mocy spornych umów, do starannego działania, a nie do stworzenia pewnego, osiągalnego i konkretnie zindywidualizowanego rezultatu.
Wypada ponadto zauważyć, że w przypadku badanych umów ich wykonanie nie pozwalało na znaczną swobodę Uczestnika, jako wykonawcy, a zamykało się w ramach ścisłych oczekiwań Skarżącej, jako zleceniodawcy związanych z profesjonalnym, rzeczowym i starannym przygotowaniem i przeprowadzeniem analiz w oparciu o istniejące ramy i oczekiwania zlecającego. Rolą Uczestnika było zatem przekazanie swojej wiedzy z zakresu konkretnej dziedziny, bez gwarancji, że wykonane analizy całkowicie sprawdzą się w realiach działalności gospodarczej, czy nawet zostaną sprawdzone w jakikolwiek sposób. Nie było więc rezultatem dzieła samo przeprowadzenie analizy, ani też przygotowanie i opracowanie niezbędnych do tego materiałów.
Nadto z zapisów § 3 spornych umów wynika, że wynagrodzenie wypłacano w transzach, według rachunku, po odebraniu poszczególnych części analizy (bez doprecyzowania zakresu tej części). Z dołączonego indywidualnego zestawienia wypłat wynika, że wynagrodzenie wypłacano co miesiąc, mimo że umowy zostały zawarte na okresy 2-3 miesięcy. Ponadto miało się zdarzać, że wynagrodzenie wykonawcy wypłacano mimo braku analizy (por. wyjaśnienia K. Chylareckiego), co koresponduje z powołanym § 3 umów. Zatem zebrany materiał dowodowy nie dawał podstaw do uznania, że wypłata i wysokość wynagrodzenia uzależnione były od określonych efektów pracy Uczestnika.
Należy też podkreślić, że spornych umów było osiem i były one zawierane cyklicznie, na okresy 2 - 3 miesięcy, następujące po sobie, czyli cechuje je powtarzalność i ciągłość, która jest charakterystyczna dla umów zlecenia, a nie umów o dzieło, których rezultat ma być zindywidualizowany, pewny, dokładnie przewidziany w umowie. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu.
Powoływana przez Skarżącą konieczność aktualizowania danych w ramach prowadzonej analizy rentowności kontraktów w kolejnych okresach objętych umowami nie oznacza, że mamy do czynienia z działalnością twórczą, której rezultatem jest powstanie wyodrębnionego i zindywidualizowanego dzieła w rozumieniu art. 627 k.c.
Z omówionych względów, nie można podzielić stanowiska Skarżącej, że badane umowy były umowami o dzieło. W świetle zgromadzonego materiału dowodowego, w ocenie Sądu, brak było wystarczających podstaw do uznania, by przygotowane przez Uczestnika analizy stanowiły zindywidualizowane dzieła, noszące cechy indywidualnych utworów, a tym samym jako takie nie podlegały składce na ubezpieczenie zdrowotne. Skoro o rodzaju stosunku prawnego nie decyduje nazwa umowy, lecz faktyczna realizacja przez strony wzajemnych praw i obowiązków, to w rozpatrywanej sprawie, nazywając sporne umowy umowami o dzieło, podczas gdy rzeczywistym zadaniem Uczestnika - przyjmującego zamówienie, było staranne wykonywanie powierzonych czynności, a nie osiągnięcie z góry zindywidualizowanego rezultatu, strony sprzeciwiły się właściwości i celowi stosunku prawnego, jakim jest umowa o dzieło. Uznać zatem należy, że ze względu na swój charakter, czynności wykonane przez Uczestnika podlegały reżimowi prawnemu właściwemu dla umów o świadczenie usług, w rozumieniu art. 750 k.c.
Z uwagi na powyższe, w ocenie Sądu, organ prawidłowo zinterpretował charakter spornych umów, po czym właściwie zastosował w sprawie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach uznając, że Uczestnik podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu ich wykonania. Praca wykonana była przez Uczestnika nie na podstawie umowy o dzieło, ale na podstawie innej umowy, tj. o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia.
Sąd podczas oceny zaskarżonej decyzji nie stwierdził naruszenia przepisów prawa materialnego, a także uchybień w zakresie stosowania przez organ przepisów postępowania, które mogłyby mieć istotny wpływ na wynik sprawy, na które wskazano w skardze lub których istnienie powinien był uwzględnić z urzędu. Postępowanie w sprawie zostało przeprowadzone z poszanowaniem praw stron (Skarżącej i Uczestnika), które mały zapewniony w nim czynny udział, a jedynie z sobie znanych powodów pozostały w sprawie bierne.
Z uzasadnienia skarżonej decyzji wynika, że odpowiada ona wymaganiom stawianym przez art. 107 § 3 k.p.a. Organ przywołał i wyjaśnił na jakich dowodach się oparł ustalając charakter spornych umów oraz uzasadnił w sposób logiczny co doprowadziło go do ostatecznych wniosków w zakresie charakteru badanych stosunków zobowiązaniowych. W świetle zebranego materiału dowodowego nie było potrzeby przesłuchiwania Uczestnika, zwłaszcza, że mając możliwość zajęcia stanowiska w toku postępowania administracyjnego, nie skorzystał on z tego uprawnienia. Nadto Uczestnik nie wyraził swojego stanowiska nawet w toku postępowania przez Sądem mimo, że zostały mu doręczone odpisy zarówno skargi, jak i odpowiedzi na skargę (k. 18 i 26 akt sądowych). Także Skarżąca, pomimo zawiadomienia jej przez organ o wszczęciu postępowania i zakończeniu postępowania wyjaśniającego oraz o przysługujących jej uprawnieniach procesowych (zob. pisma Prezesa NFZ z 7 czerwca 2021 r. i z 23 września 2021 r. - k. 58 i 63 akt administracyjnych), nie zajęła stanowiska. Z tego względu niezasadny jest zarzut naruszenia art. 50 § 1 w zw. z art. 7 k.p.a.
Trzeba przy tym wyjaśnić, że dowód z przesłuchania jest dowodem subsydiarnym (posiłkowym), dopuszczalnym w postępowaniu administracyjnym w ostateczności. Jego dopuszczenie jest uwarunkowane łącznym spełnieniem dwóch przesłanek, tzn. wyczerpano inne środki dowodowe lub stwierdzono ich brak, a w sprawie pozostały jednocześnie niewyjaśnione fakty istotne dla jej rozpoznania. Taka sytuacja nie zachodziła w rozpatrywanej sprawie, gdyż przedstawione przez ZUS dokumenty, znane Skarżącej i Uczestnikowi, pozwalały ustalić zarówno treść spornych umów, jak i sposób ich realizacji, bez konieczności prowadzenia dodatkowego postępowania wyjaśniającego. Nie zaistniały zatem również niedające się usunąć wątpliwości co do stanu faktycznego, które mogłyby być rozstrzygane na korzyść strony stosownie do art. 81a § 1 k.p.a.
Odnośnie do kwestii istnienia w tym samym okresie, w którym obowiązywały sporne umowy, umowy zlecenia wiążącej Uczestnika i Skarżącą zauważyć należy, że Prezes NFZ obowiązany był zbadać i ustalić jedynie charakter spornych umów, nazwanych umowami o dzieło, których przedmiotem były analizy rentowności planowanych kontraktów. Organ w żadnym razie, zwłaszcza przy bierności Skarżącej, nie miał obowiązku poszukiwania i czynienia jakichkolwiek dodatkowych założeń. Oczywiste jest, że rozstrzygając sprawę powinien był, i jak wynika to uzasadnienia skarżonej decyzji uczynił to, wziąć pod uwagę zarówno wyjaśnienia Skarżącej złożone w czasie kontroli ZUS, jak i wyrażone w zastrzeżeniach do protokołu. Nie mniej jednak okoliczność zawarcia równolegle do spornych umów także umowy zlecenia, w sytuacji, gdy Uczestnik i Skarżąca umowę zlecenia zawarły w innym przedmiocie, tj. nadzoru nad pracownikami ochrony fizycznej, nie mogła mieć znaczenia dla ustaleń co do charakteru spornych umów opiewających na inne przedmioty. Z samego faktu zwarcia dwóch rodzajów umów nie wynika, że sporne umowy były umowami o dzieło, tylko z tego powodu, że zawarto umowę zlecenia.
Stanowisko takie zostało wyrażone w orzecznictwie co do innych umów zawartych przez Skarżącą, również odnoszących się do wykonywania analizy rentowności planowanych kontraktów, a Sąd w składzie niniejszym w pełni je podziela (por. wyroki WSA w Warszawie z 25 lutego 2022 r. sygn. VI SA/Wa 110/22 oraz wcześniejsze: z 15 grudnia 2021 r. sygn. VI SA/Wa 2619/21, z 16 listopada 2021 r. sygn. VI SA/Wa 2394/21).
Z uwagi na powyższe, na podstawie art. 151 p.p.s.a., Wojewódzki Sąd Administracyjny orzekł jak w sentencji wyroku.
Sprawa została rozpoznana na posiedzeniu niejawnym, w składzie trzech sędziów, stosownie do zarządzenia Przewodniczącego Wydziału VI Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 14 lutego 2022 r. oraz zgodnie z art. 15zzs4 ust. 3 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (tekst jedn. Dz.U. z 2021 r. poz. 2095 ze zm.).
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 22.07.2026. · Źródło