VI SA/Wa 3590/14
WyrokWSA w Warszawie2015-05-07
Skład orzekający: Zbigniew Rudnicki, Magdalena Maliszewska, Dorota Wdowiak
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Urząd Patentowy RP prawidłowo odmówił udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy ze względu na jego podobieństwo do zarejestrowanych znaków towarowych, mimo istnienia powiązań kapitałowych między zgłaszającym a uprawnionym do znaków wcześniejszych?Ratio decidendi
Sąd uznał, że istnienie powiązań kapitałowych między zgłaszającym a uprawnionym do znaków wcześniejszych nie wyłącza ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów, co stanowi przesłankę do odmowy udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy. Sąd podkreślił, że polskie prawo nie przewiduje instytucji 'listu zgody' w takim przypadku, a Urząd Patentowy RP jest zobowiązany do ochrony konsumentów, niezależnie od woli przedsiębiorców.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi P. Sp. z o.o. na decyzję Urzędu Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej, który odmówił udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy słowny "[...]" w części. Urząd uznał znak za podobny do zarejestrowanych znaków towarowych i stwierdził ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd. Skarżąca argumentowała, że powiązania kapitałowe między nią a uprawnionym do znaków wcześniejszych eliminują ryzyko wprowadzenia w błąd, a także kwestionowała podobieństwo towarów i znaków. Urząd Patentowy utrzymał w mocy decyzję o odmowie.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Zbigniew Rudnicki Sędziowie Sędzia WSA Magdalena Maliszewska (spr.) Sędzia WSA Dorota Wdowiak Protokolant st. ref. Katarzyna Zielińska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 7 maja 2015 r. sprawy ze skargi P. Sp. z o.o. z siedzibą w P. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] sierpnia 2014 r. nr [...] w przedmiocie udzielenia prawa ochronnego w części na znak towarowy słowny oddala skargę
Decyzją z dnia [...] sierpnia 2014 r. Urząd Patentowy utrzymał w mocy własną decyzję z dnia [...] października 2013 r. o odmowie udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy "[...]" zgłoszony w dniu [...] grudnia 2011 r. za numerem [...] przez P. Sp. z o.o., P. (dalej jako: strona, zgłaszająca, skarżąca).
Jak wynika z akt, Urząd Patentowy decyzją z dnia [...] października 2013 r., na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 w związku z art. 145 ust. 3 pwp odmówił w części dotyczącej: "odlewy z żeliwa części maszyn i urządzeń górniczych, odlewy staliwne części i podzespołów maszyn górniczych, a w szczególności: odlewy uchwytów, łączników różnych kształtów - jako elementy konstrukcji maszyn oraz gniazda, stopy podporowe - jako podzespoły hydrauliki siłowej dla maszyn górniczych, odlewy elementów maszyn i urządzeń górniczych z metali lekkich, odlewy z miedzi i stopów miedzi części do układów hydraulicznych i zespołów sterowania maszyn i urządzeń górniczych" (kl. 06) i "wyroby metalowe do górniczych maszyn i urządzeń wydobywczych, wyroby metalowe do zmechanizowanych obudów górniczych, wyroby metalowe do transporterów i przenośników dla zakładów górniczych, wyroby metalowe do kolejek podziemnych do transportu ludzi i towarów, narzędzia do montażu i remontu maszyn i urządzeń górniczych oraz ich podzespoły" (kl. 07) udzielenia prawa ochronnego na zgłoszony za numerem [...] słowny znak towarowy "[...]". Urząd uznał zgłoszony znak za podobny do zarejestrowanych na rzecz F. S.A., P. pod numerem:
- [...] słow.-graf. znaku towarowego "[...]" z pierwszeństwem od dnia [...] maja 1976 r. przeznaczonego do oznaczania w kl. 06, 07 i 12 "kolejki szynowo liniowe, kabiny osobowe kolejek szynowolinowych, przenośniki taśmowe, przenośniki zgrzebłowe, bębny przenośników taśmowych, krążniki, bębny przenośników zgrzebłowych, zgrzebła, odwadniarki, flotowniki, dmuchawy, wzbogacalniki, hydrocyklony, osadzarki, odmulniki, filtry, prasy filtracyjne, elektrofiltry, skipy, klatki wyciągowe, kola linowe, konstrukcje stalowe urządzeń wyciągowych i nadszybia, układaki kabla, rury podsadzkowe, wywrotnice wozów kopalnianych, mieszalniki, densiklony, zwałowarki, zbiorniki załadowcze i wyładowcze, odbudowy osłonowe kopalniane, pontony i podtorza, podwozia gąsienicowe, armatura powietrzna, odlewy korpusów przekładni zębatych; odlewy stropnic, kadłubów spągnic i strzemion obudowy kopalnianej; odlewy kadłubów silników elektrycznych, odlewy przewodów pyłowych, odlewy wykładzin młynów węglowych, odlewy kadłubów, gwiazd, ślizgów i płóz kombajnów węglowych, obciążniki do wózków transportowych widłowych",
- [...] słownego znaku towarowego "[...]" z pierwszeństwem od dnia [...] kwietnia 2004 r. przeznaczonego do oznaczania w kl. 07 "maszyny i urządzenia, w tym cyklony i hydrocyklony, kołowroty, zmechanizowane obudowy górnicze jako urządzenia, osadzarki, prasy filtracyjne, przenośniki taśmowe, urządzenia szybowe dla kopalń, wciągniki, wciągarki, wzbogacalniki oraz zespoły i części do tych maszyn i urządzeń, odlewy jako części maszyn i urządzeń" i 12 "ciągniki spalinowe do kolejek górniczych, kolejki górnicze dwuszynowe i jednoszynowe".
Zgłaszająca nie podzieliła stanowiska Urzędu przedstawionego w decyzji z dnia [...] października 2013 r. o odmowie udzielenia prawa ochronnego. W swoim wniosku z dnia [...] grudnia 2013 r. o ponowne rozpatrzenie sprawy podniosła, iż pomiędzy nią, a podmiotem uprawnionym do znaków przeciwnych – F. S.A., P.) występują powiązania o charakterze organizacyjno-prawnym, wynikające z przynależności do jednej grupy kapitałowej, tj. Grupy Kapitałowej T. S.A., Zdaniem zgłaszającej, fakt ten uzasadnia dopuszczalność udzielenia prawa ochronnego na przedmiotowy znak. W opinii strony fakt, że jeden z przedsiębiorców wykorzystuje oznaczenie, do którego prawa posiada inny przedsiębiorca należący do tej samej grupy kapitałowej, nie przesądza o istnieniu ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd co do źródła opatrywanych towarów. Zgłaszająca podniosła ponadto, iż towary, które sygnują obaj przedsiębiorcy są wysoko specjalistyczne i kierowane wyłącznie do odbiorców profesjonalnych, a także, że są od siebie odmienne. W jej przekonaniu pomiędzy samymi znakami nie występuje mylące podobieństwo. Strona potwierdziła stanowisko organu, że element "[...]", występujący w każdym z porównywanych znaków, ma kluczowe znaczenie, jednakże występujący w przedmiotowym oznaczeniu element "[...]", w rozpatrywanym przypadku przesądza o braku podobieństwa pomiędzy porównywanymi znakami. Zwróciła uwagę na odmienność fonetyczną oraz wizualną znaków. Zgłaszająca przedłożyła także oświadczenie uprawnionego do znaków przeciwnych, iż nie wnosi on sprzeciwu dla rejestracji przedmiotowego oznaczenia.
Urząd Patentowy RP, po ponownym rozpoznaniu sprawy, stwierdził, iż argumentacja skarżącego nie zasługuje na uwzględnienie.
Znaki, w ocenie organu, są do siebie w wysokim stopniu podobne w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., a podobieństwo to niesie za sobą ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd. Zdaniem organu jedynie tzw. List zgody dawałby uprawnienie posługiwania się znakiem pomimo jego podobieństwa do znaku należącego do innego lecz powiązanego gospodarczo podmiotu. Prawo polskie jednak instytucji listu zgody nie przewiduje, poza sytuacją dotyczącą ochrony znaku wygasłego. Organ na potwierdzenie swojego stanowiska przywołał orzecznictwo sądów administracyjnych tj. NSA – wyrok z 20 grudnia 2007 r. sygn. akt: II GSK 279/07 i z dnia 8 grudnia 2011 r.: II GSK 1245/10, II GSK 1261/10 oraz WSA w Warszawie – wyrok z dnia 14 marca 2007 r. sygn. akt: VISA/Wa 2314/06, z dnia 8 marca 2010 r. VISA/Wa 2216/09, jak również z dnia 12 stycznia 2011 r. sygn. akt: VISA/Wa 1104/10.
Strona wniosła od powyższej decyzji skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, w której zarzuciła naruszenie:
1. normy prawa procesowego, tj.:
a) art. 7 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (dalej "kpa") poprzez brak podjęcia przez organ wszelkich czynności niezbędnych do wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy, stanowiącego następnie podstawę wydania zaskarżonej decyzji;
b) art. 77 § 1 kpa poprzez brak wyczerpującego zebrania przez organ materiału dowodowego w sprawie oraz zaniechanie dokonania oceny wszelkich, istotnych dla jej rozstrzygnięcia, okoliczności faktycznych;
c) art. 80 kpa poprzez zaniechanie dokonania przez organ oceny występowania względem zgłoszonego znaku towarowego względnej przeszkody rejestracji określonej w art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (dalej "pwp");
2. przepisy prawa materialnego, tj. art. 132 ust. 2 pkt 2 pwp poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że zgłoszony znak towarowy "[...]" jest podobny do przeciwstawionych znaków towarowych "[...]" o nr [...] i [...], oraz że przedmiotowy znak został zgłoszony względem identycznych towarów oraz usług do tych ze znaków wcześniejszych, oraz że w związku z powyższym zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia zgłoszonego znaku ze znakiem wcześniejszym.
Skarżąca w pierwszej kolejności wskazała na brak odniesienia się przez organ w zaskarżonych decyzjach do zawartej w zgłoszeniu 40 klasy usług, które miały być, pośród innych towarów, sygnowane zgłoszonym znakiem. Brak ten stanowi zdaniem skarżącej wadę polegającą na tym, że decyzje we wskazanym zakresie nie poddają się kontroli.
Następnie skarżąca zakwestionowała pogląd organu o podobieństwie towarów, dla których przeznaczone są porównywane znaki. Zarejestrowany znak [...] obejmuje "maszyny i urządzenia (...)" oraz "zespoły i części do tych maszyn i urządzeń", co niesłusznie zostało przez Urząd rozszerzone do zespołów i części do wszystkich maszyn i urządzeń. Stan faktyczny został zatem w jej przekonaniu oceniony wadliwie, poprzez przyjęcie zbyt szerokiego zakresu ochrony przeciwnych (wcześniejszych) znaków towarowych, uniemożliwiając tym samym skarżącej uzyskanie ochrony na zgłoszone oznaczenie.
Skarżąca wyraziła pogląd, iż organ jest co najmniej niekonsekwentny w swoich wywodach o podobieństwie towarów, gdyż naprzemiennie uznaje je jako komplementarne, bądź uzupełniające itp.
Znaki nie są w ocenie skarżącej nacechowane mylącym podobieństwem do wcześniej zarejestrowanych na rzecz F. S.A. znaków [...]. Znaki winny być badane jako integralna całość przy czym należy podać liczbę, rodzaj i kolejność liter i słów, prezentację zastosowanej grafiki i formy oraz kolorystykę. Z tego punktu widzenia oznaczenia "[...]" są różne od znaków towarowych – słownego oraz słowno-graficznego [...]. W zgłoszonym oznaczeniu zostało bowiem użyte dodatkowo słowo "[...]", które nie występuje w znakach z wcześniejszym pierwszeństwem.
Zdaniem skarżącej, z uwagi na brak podobieństwa między zgłoszonym przez nią oznaczeniem, a znakami, do których prawo ochronne przysługuje F. S.A. brak jest podstaw do przyjęcia istnienia ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd. Skarżąca podniosła nadto fakt wadliwego oznaczenia w skarżonej decyzji grupy odbiorców, którymi – zdaniem organu – są także konsumenci.
Skarżąca podniosła nadto brak rozważenia przez Urząd – i pominięcie w decyzji – kwestii rozpoznawalności wcześniejszego znaku towarowego. Na konieczność rozważenia tej przesłanki wskazuje orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości i Sądu Pierwszej Instancji, który wyraził pogląd, iż niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd jest tym większe, im wyższa jest rozpoznawalność wcześniejszego znaku towarowego. W ocenie skarżącej – niewielki stopień rozpoznawalności znaków towarowych [...] niweluje istnienie ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd jako przesłanki zastosowania względem zgłoszonego przez nią oznaczenia, przeszkody, o której mowa w art. 138 ust. 2 pkt 2 p.w.p.
Nadto skarżąca wskazała na brak wspólnych kanałów dystrybucji towarów oferowanych przez nią i przez F. S.A., którzy produkują towary wyłącznie na indywidualne zamówienia odbiorców.
Niezależnie od powyższych zarzutów skarżąca podniosła, iż dla prawidłowej oceny występowania w niniejszej sprawie ryzyka konfuzji, konieczne pozostaje uwzględnienie, że pomiędzy P. sp. z o.o. (Skarżącą) a F. S.A. (podmiotem na rzecz którego zastrzeżono znaki towarowe - słowny i słowno-graficzny "[...]") istnieją powiązania o charakterze organizacyjno-prawnych (a w konsekwencji także finansowym), wynikające z przynależności tych podmiotów do jednej grupy kapitałowej, tj. Grupy Kapitałowej T. S.A. Jedynym akcjonariuszem F. S.A. jest F. S.A. - spółka publiczna, w której kapitale zakładowym spółka T. S.A. posiada 71,28% ogółu akcji. Skarżąca jest natomiast podmiotem całkowicie zależnym od spółki P. S.A., której 67,00% akcji należy do T. S.A. Wobec powyższego, w przedmiotowej sprawie nie zachodzi niebezpieczeństwo wprowadzenia odbiorców w błąd co do istnienia związków organizacyjno-prawnych pomiędzy Skarżącą, a podmiotem uprawnionym do znaków towarowych (słownego i słowno-graficznego) "[...]", tj. F. S.A., gdyż związki takie mają charakter rzeczywisty. Wskazała, iż istnienie ww. powiązań kapitałowych jest możliwe do ustalenia na podstawie informacji powszechnie dostępnych (tzn. na podstawie informacji odpowiadającej odpisowi aktualnemu z rejestru przedsiębiorców KRS dotyczącej F. S.A. oraz Skarżącej, dostępnych na stronie internetowej Ministerstwa Sprawiedliwości - www.ms.gov.pl oraz informacji zamieszczonych na stronach internetowych spółek publicznych, tj. F. S.A.: www.[...].com.pl oraz P. S.A.: www.[...].com.pl). Przynależność Skarżącej i F. S.A. jednej grupy kapitałowej wyłącza - w ocenie Skarżącej - ryzyko wystąpienia konfuzji u docelowych odbiorców towarów co do ich komercyjnego pochodzenia. Grupa kapitałowa, pomimo prawnej odrębności podmiotów wchodzących w jej skład, funkcjonuje w obrocie gospodarczym jako jeden organizm gospodarczy i w taki też sposób jest postrzegana przez uczestników obrotu. Towary wprowadzane na rynek przez poszczególne podmioty należące do grupy, niejednokrotnie postrzegane są przez ich odbiorców jako towary wprowadzane przez grupę jako całość. Skarżąca podkreśliła, że charakterystyczne dla grup kapitałowych pozostają tendencje unifikacyjne, zmierzające do ujednolicenia, a poprzez to podkreślenia przynależności konkretnego podmiotu do określonej grupy, która to tendencja jest także zauważalna na gruncie znaków towarowych. W jej ocenie, powyższa okoliczność nie może pozostawać bez wpływu na ocenę występowania względnej przeszkody rejestracji określonej w art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Podkreśliła, iż fakt, że jeden z przedsiębiorców wykorzystuje oznaczenie, stanowiące odrębny od zgłoszonego znak towarowy zastrzeżony na rzecz innego przedsiębiorcy należącego do tej samej grupy kapitałowej, stanowiące element innego znaku towarowego, nie przesądza automatycznie o istnieniu ryzyka wystąpienia błędnego skojarzenia znaków towarowych. W każdym bowiem przypadku odbiorca jest zdolny ustalić gospodarcze pochodzenie towaru, w tym chociażby poprzez jego przypisanie określonej grupie spółek. Skarżąca jednocześnie wskazuje, że jej przynależność do oznaczonej grupy kapitałowej nie stanowi jedynego argumentu mającego przemawiać za udzieleniem na jej rzecz prawa ochronnego na zgłoszony znak towarowy. Okoliczność ta powinna być uwzględniona przez Urząd Patentowy RP przy badaniu przeszkód rejestracji względem konkretnego oznaczenia. Zdaniem Skarżącej, przeciwko uznaniu, że przynależność do grupy kapitałowej nie wpływa na ocenę występowania względnej przeszkody rejestracji określonej w art. 132 ust. 2 pkt 2) p.w.p., w szczególności nie przemawia argument, że udziały w spółkach kapitałowych są zbywalne.
Skarżąca podkreśliła końcowo, że w każdym przypadku punktem odniesienia oceny, czy znak towarowy z późniejszym pierwszeństwem może wywołać wprowadzenie w błąd co do pochodzenia towarów ze względu na wcześniejszy znak towarowy, jest opinia odbiorców oznaczanych towarów w zwykłych warunkach obrotu (właściwy krąg odbiorców). Reakcja tych osób, w następstwie kontaktu z towarami (usługami) pod znakiem towarowym, ma podstawowe znaczenie na tle powołanych przepisów. Właściwy krąg odbiorców determinowany jest przede wszystkim poprzez charakter towarów (usług), do których jest adresowany oznaczany towar. Ponadto, prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd powinno być oceniane całościowo, na podstawie sposobu w jaki właściwy krąg odbiorców postrzega przedmiotowe towary. Z punktu widzenia przepisu art. 132 ust. 2 pkt 2) p.w.p. nie chodzi bowiem o jakiekolwiek podobieństwo znaków, a jedynie o takie które mogłoby wprowadzić w błąd odbiorców towarów tymi znakami oznaczonych (wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 5 marca 2013 r., sygn. akt: VI SA/Wa 2271/12, LEX nr 1303752).
Organ w odpowiedzi na skargę podtrzymał dotychczasowe stanowisko i wniósł o oddalenie skargi.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Skarga nie zasługuje na uwzględnienie.
Na wstępie należy wskazać, iż wbrew stanowisku skarżącej, organ postąpił w sposób prawidłowy, odnosząc się w sposób niejednolity do grup towarów i usług objętych zgłoszeniem, gdyż odmowa udzielenia ochrony na znak objęty zgłoszeniem była odmową częściową. Wprost z osnowy decyzji z dnia [...] października 2013 r., wydanej na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 w związku z art. 145 ust. 3 pwp. wynika, że organ podstaw do takiego rozstrzygnięcia w odniesieniu do usług z klasy 40 (wyszczególnionych w zgłoszeniu) nie znalazł. Odzwierciedleniem stanowiska organu była odmowa udzielenia prawa ochronnego w części (tj. części pozostałej, z wyłączeniem usług z kl. 40). Organ miał prawo do takiego rozstrzygnięcia, albowiem wydał ją na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 pwp prawa materialnego, oraz art. 145 ust. 3 pwp prawa procesowego, który stanowi, iż "W przypadku gdy brak ustawowych warunków wymaganych do uzyskania prawa ochronnego na znak towarowy dotyczy tylko niektórych towarów, Urząd Patentowy w pierwszej kolejności odmawia udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy dla tych towarów. Po uprawomocnieniu się decyzji w tej sprawie Urząd Patentowy udziela prawa ochronnego na znak towarowy dla towarów, dla których może być ono udzielone". Mając tak wskazaną podstawę prawną, oraz wymienione w sentencji decyzji towary, których ona dotyczy, tj. wszystkie ujęte w kl. 06 i 07 zgłoszenia, jasnym jest, iż decyzja ta miała charakter odmowy częściowej, i w żadnym wypadku nie mogła rozstrzygać co do pozostałych zgłoszonych usług z kl. 40. Natomiast podstawą prawa procesowego decyzji z dnia [...] sierpnia 2014 r., wydanej w toku ponownego rozpatrzenia sprawy, był art. 245 ust. 1 pwp stanowiący, iż "W wyniku ponownego rozpatrzenia sprawy Urząd Patentowy wydaje decyzję, w której utrzymuje w mocy zaskarżoną decyzję albo uchyla ją w całości lub w części i rozstrzyga co do istoty sprawy". Tak więc - Urząd miał zamknięty katalog rozstrzygnięć, które ograniczały się do utrzymania w mocy zaskarżonej decyzji, albo jej uchylenia i rozstrzygnięcia co do istoty sprawy. W niniejszym przypadku organ uznał, iż skarżona decyzja niesie prawidłowe rozstrzygnięcie, i w tym względzie ją utrzymał, co z kolei zasługuje na aprobatę Sądu.
Sąd uznał za nietrafny zarzut dotyczący nieuzasadnionego rozszerzenia przez organ grup towarowych. Mianowicie - zdaniem organu - opozycyjny znak towarowy [...] służy m.in. do sygnowania zespołów i części szeroko rozumianych maszyn i urządzeń, gdy tymczasem wg. skarżącej jest on zawężony wyłącznie do "zespołów i części cyklonów i hydrocyklonów, kołowrotów, zmechanizowanych obudów górniczych jako urządzeń, osadzarek, pras filtracyjnych, przenośników taśmowych, urządzeń szybowych dla kopalń, wciągników, wciągarek, wzbogacalników", co jej zdaniem wynika z faktu użycia zwrotu "do tych maszyn i urządzeń". Takie stanowisko nie zasługuje na aprobatę. Po pierwsze nawet hipotetycznie przyjmując, iż znak przeciwny służy do sygnowania zespołów i części do konkretnie wskazanych maszyn, to nie zmienia to faktu, iż w obu porównywanych zakresach ochrony wskazano przynajmniej podobne maszyny i urządzenia, które wykorzystywane mają być w tej samej branży, czyli górnictwie. I tak przedmiotowy znak służy do sygnowania w kl. 07 "wyrobów metalowych do zmechanizowanych obudów górniczych", zaś znak przeciwny, przyjmując założenia skarżącej, do "zmechanizowanych obudów górniczych jako urządzeń, oraz zespołów i części do nich". Urząd słusznie przyjął, iż w opisanej sytuacji mamy do czynienia wręcz z tożsamymi wyrobami - "wyroby metalowe" w przedmiotowym znaku są odpowiednikiem "zespołów i części", które w obu przypadkach przeznaczone są do "zmechanizowanych obudów górniczych". Podobnie rzecz się ma z "wyrobami metalowymi do transporterów i przenośników dla zakładów górniczych", które są zbieżne z "zespołami i częściami do przenośników taśmowych", albowiem przenośnik jest również urządzeniem transportowym. W tym względzie także "wyroby metalowe do kolejek podziemnych do transportu ludzi i towarów" są przynajmniej podobne do "zespołów i części przenośników taśmowych, urządzeń szybowych dla kopalń, wciągników, wciągarek", gdyż mają to samo przeznaczenie i zastosowanie w tej samej branży - służą do transportu towarów i osób w górnictwie. Z kolei wszystkie wyżej wskazane towary niewątpliwie należą do jednej kategorii wyrobów metalowych, a więc także zespołów i części, do górniczych maszyn i urządzeń wydobywczych, przez co niewątpliwie możemy mówić przynajmniej o ich daleko idącym podobieństwie.
Nadto Sąd podziela pogląd organu, zgodnie z którym ewentualne wątpliwości należy rozstrzygać na korzyść uprawnionego do znaku towarowego z wcześniejszym pierwszeństwem.
Nie jest też zasadny zarzut zbyt pobieżnego zbadania stopnia i rodzaju występowania podobieństwa towarów.
Zgodnie z przyjętym w doktrynie poglądem "Dla uznania identyczności towarów nie jest konieczne używanie identycznych sformułowań." - wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 14 marca 2007 r. (sygn. akt VI SA/Wa 2314/06), którego trafność została potwierdzona przez Naczelny Sąd Administracyjny, który wyrokiem z dnia 20 grudnia 2007 r. (sygn. akt II GSK 279/07) oddalił skargę kasacyjną. Oznacza to, że o identyczności możemy mówić nie tylko, gdy towary są wprost, w tej samej formie wymienione w porównywanych zakresach ochrony, lecz także, gdy np. dany towar zawiera się w pojęciu szerszym, z którą to sytuacją mamy do czynienia w niniejszej sprawie względem w/w towarów z kl. 07. Przedmiotowy znak służyć ma do sygnowania ogólnie pojętych wyrobów metalowych do maszyn i urządzeń górniczych, natomiast znak przeciwny do szeroko rozumianych maszyn i urządzeń, oraz zespołów i części do nich, w skład której to kategorii wchodzą również te z branży górniczej. A więc w tym przypadku niewątpliwie mamy do czynienia z sytuacją, w której towary z rozpatrywanego oznaczenia zawierają się w tych ze znaku przeciwnego. Dlatego też taka konstatacja uzasadniała przyjęcie, że są to towary identyczne, a przynajmniej bardzo podobne. Niezasadny jest zatem także zarzut, iż Urząd w swej ocenie ograniczył się tylko do niektórych kryteriów, w szczególności komplementarności, a powinien uwzględnić także inne. Strona powołuje się przy tym na praktykę Urzędu Harmonizacji Rynku Wewnętrznego w Alicante, która jednak, zdaniem organu, dla niniejszej sprawy jest bez znaczenia. Odnosząc się do tego argumentu należy w szczególności zauważyć, iż OHIM jest podmiotem różnym od Urzędu Patentowego RP, i dlatego też jego praktyka i wydane na jej skutek decyzje nie mają dla rozstrzygnięć zapadłych przed polskim Urzędem mocy sprawczej - mogą jedynie stanowić materiał poglądowy, jednakże nie determinują wyniku postępowania. Dodatkowo fakt, iż jak twierdzi strona Urząd oparł swą decyzje na nie wszystkich możliwych kryteriach, nie oznacza, iż dokonał błędnej oceny. Po pierwsze jak zauważa skarżąca katalog kryteriów pod kątem jakich można badać podobieństwo towarów nie jest w zasadzie zamknięty i dlatego też zawsze można argumentować, iż któregoś nie wzięto pod uwagę. W rezultacie doprowadziłoby to do obstrukcji postępowania, gdyż strona zawsze mogła podnosić kolejne kryteria badawcze. Tymczasem dla uznania porównywanych towarów za podobne nie jest konieczne, aby spełniały one wszystkie kryteria - wystarczy tylko część z nich. W podobnym tonie wypowiada się także literatura przedmiotu: "W toku badania podobieństwa należy uwzględnić te wszystkie czynniki, które mają znaczenie dla stosunku przeciwstawionych towarów (usług). Do potwierdzenia podobieństwa towarów (usług) nie jest wymagane wystąpienie wszystkich kryteriów. Wystarczy, że czynniki podobieństwa, uwzględnione w odniesieniu do konkretnych towarów (usług), pozwalają stwierdzić, że towary (usługi) z późniejszym znakiem pochodzą z tego samego przedsiębiorstwa lub przedsiębiorstw pozostających w związkach istotnych dla towarów (usług) ze znakiem". W rozwinięciu tego zarzutu strona stwierdza, iż Urząd był niekonsekwentny w swej ocenie. W tym miejscu zauważyć należy, iż skarżąca nie wskazuje jednak, które to rzekomo towary organ uznał wobec siebie za identyczne, a następnie za komplementarne. Urząd tym czasem w pierwszej części porównania organ wykazał, iż towary z kl. 06 przedmiotowego zgłoszenia - "odlewy jako części maszyn i urządzeń górniczych" - zawierają się w szerszej kategorii "odlewów jako części maszyn i urządzeń" z kl. 07 znaku [...]. Następnie, posiłkując przytoczonymi w tym względzie argumentami wykazał, iż ogólnie pojęte "wyroby metalowe do górniczych maszyn i urządzeń" z kl. 07 zawierają się szerszej kategorii "zespołów i części do maszyn i urządzeń" z tej samej klasy. W obu tych przypadkach Urząd doszedł do konkluzji, iż porównywane towary są identyczne, a przynajmniej bardzo podobne. W dalszej części organ wykazał, iż znak przeciwny [...] służy do sygnowania odlewów, w tym i do maszyn górniczych, a więc pokrywa się z przedmiotowym znakiem w zakresie "odlewów części maszyn i urządzeń górniczych" z kl. 06. I dopiero na zakończenie organ powołał się na komplementarność towarów analizując zakres ochrony przedmiotowego znaku, a więc ogólnie pojętej kategorii "części do maszyn i urządzeń górniczych, w tym i odlewów" (kl. 06 i 07) do produkcji jego rodzaju maszyn (kl. 07 i 12), a które to sygnować ma znak [...].
Niezasadny jest też zarzut błędnego przyjęcia w decyzji, że producenci maszyn równocześnie są producentami części do maszyn. Okoliczność ta nie jest bowiem przedmiotem z zakresu ustaleń faktycznych, wystarczająca jest zdaniem Sądu potencjalna możliwość takiego działania po stronie producenta, implikująca z kolei "ryzyko" - a nie "pewność" - wprowadzenia w błąd odbiorców w kwestii pochodzenia towarów.
Rację ma natomiast strona twierdząc, iż klasyfikacja nicejska nie przesądza o podobieństwie towarów, o czym stanowi art. 9 ust. 2 pkt b Traktatu singapurskiego o prawie znaków towarowych i regulamin do traktatu singapurskiego o prawie znaków towarowych, przyjęty w Singapurze w dniu 27 marca 2006 r. (Dz. U. 2009 nr 100 poz. 838), który jednoznacznie stanowi, iż "towary lub usługi nie mogą być uważane za niepodobne do siebie na tej podstawie, że w jakiejkolwiek rejestracji lub publikacji Urzędu znajdują się w różnych klasach klasyfikacji nicejskiej".
Zdaniem Sądu brak jest podstaw do zasadnego stwierdzenia, iż Urząd Patentowy sprzeniewierzył się powyższej regule i posłużył się wyłącznie usytuowaniem towarów w poszczególnych klasach towarowych, uznając ten fakt za przesądzający o ich podobieństwie.
W ocenie Sądu prawidłowo Urząd zbadał i ocenił także porównywane oznaczenia, biorąc pod uwagę wszystkie wymagane kryteria. Uznał w sposób poparty stosownymi wywodami, iż decydując przy ocenie podobieństwa jest zbieżność dominującego elementu słownego, występującego we wszystkich porównywanych znakach, tj. [...]. Uzupełnienie oznaczenia elementem opisowym ("[...]") nie zmienia oceny tak skonstruowanego oznaczenia.
Badanie stopnia rozpoznawalności oznaczeń w sytuacji prawidłowo ocenionego przez organ wysokiego stopnia podobieństwa rozpoznawanych znaków nie miałoby sensu, gdyż pozostawałoby bez wpływu na konkluzję o istnieniu ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd.
Nie ma też znaczenia w ocenie Sądu, w opisanej wyżej sytuacji wysokiego podobieństwa towaru fakt, iż ich odbiorcami będą głównie – czy też nawet wyłącznie – specjaliści.
Należy przyjąć, iż prawidłowe jest stanowisko organu, zgodnie z którym ryzyko wystąpienia pomyłki nie jest wykluczone wśród specjalistów, nie wspominając już o przeciętnym konsumencie. Podobne stanowisko zajął Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, który w wyroku z dnia 4 października 2007 r. (sygn. akt 1054/07) stwierdził, że "Ma rację skarżąca, że jest to klient uważny i zorientowany. Jednak nawet przyjmując obecnie aprobowaną w doktrynie i orzecznictwie, także ETS, definicję nabywcy należycie dobrze poinformowanego, należycie uważnego i przezornego, nie można tracić z pola widzenia funkcji znaku towarowego, który ma służyć odróżnianiu towarów. Jeśli dopuścić do rejestracji identycznych znaków dla identycznych lub powiązanych ze sobą towarów zakładając, że uważny klient i tak rozpozna producenta, to zatraca się podstawowa funkcja znaku towarowego jaką jest wskazanie pochodzenia towarów i powiązanie towarów z producentem.". Reasumując należy zauważyć, iż zgodnie z ugruntowanym w doktrynie poglądem ryzyko wprowadzenia w błąd jest wypadkową podobieństwa porównywanych znaków, oraz sygnowanych przez nich towarów. Dlatego też, mając na uwadze wysoki stopień podobieństwa konfrontowanych oznaczeń na obu tych płaszczyznach, zasadnym było przyjęcie, iż takie ryzyko bezsprzecznie występuje. Aktualne na tle rozpoznawanej sprawy są wywody prawne zawarte w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego (sygn. akt II GSK 156/11), który stwierdził, że "Należy w tym miejscu z całą mocą podkreślić, że istotą znaku towarowego jest jego zdolność odróżniania towarów lub usług jednego przedsiębiorcy od towarów i usług tego samego rodzaju innych przedsiębiorców. Urząd Patentowy gwarantuje podmiotom gospodarczym, że nie udziela ochrony prawnej nie tylko na zgłoszony przez kogoś innego znak identyczny, ale również na znak podobny, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd. Wprowadzenie w błąd odbiorców co do pochodzenia usług jest wypadkową podobieństwa usług i podobieństwa oznaczeń". Podobne stanowisko NSA zawarł także w wyroku z dnia 4 września 2014 r. (sygn. akt II GSK 1022/13), gdzie stwierdził, że "Niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów jest wypadkową podobieństwa towarów i podobieństwa oznaczeń. Podobieństwo zachodzi wówczas, gdy w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego, wprowadza w błąd kupującego. Możliwość wprowadzenia w błąd należy rozumieć jako istnienie ryzyka pomyłki. O niebezpieczeństwie wprowadzenia w błąd, a więc o istnieniu ryzyka konfuzji można mówić wtedy, gdy podobieństwo towarów i znaków sprzyja mylnemu wyobrażeniu odbiorców o źródle ich pochodzenia."
Podobnie nie zasługuje na aprobatę i uwzględnienie zarzut dotyczący kwestii wpływu powiązań kapitałowych pomiędzy uprawnionymi do znaków przeciwnych na ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd. Zdaniem skarżącej, przynależność obu przedsiębiorców do jednej grupy kapitałowej eliminuje takie ryzyko. Urząd uznał natomiast, iż tego rodzaju powiązania, oraz wystawiony list zgody, nie wpływają w zasadniczy sposób na eliminację powyższego niebezpieczeństwa. Prawidłowe natomiast jest stanowisko organu, zgodnie z którym przynależność do jednej grupy kapitałowej nie wyłącza ryzyka mylącego podobieństwa po stronie odbiorcy. . P. Sp. z o.o., P. i F. S.A., P. to spółki, które zgodnie z prawem są odrębnymi podmiotami i w świetle obowiązującego prawa jakiekolwiek powiązania pomiędzy nimi nie mogą rzutować na ocenę przesłanek z art. 132 ust. 2 pkt 2 pwp. W tym miejscu należy zauważyć, iż Naczelny Sąd Administracyjny naświetlił omawiany problem prawny w swoim orzecznictwie; np. w wyroku z dnia 16 grudnia 2011 r. (sygn. akt II GSK 1378/10) NSA stwierdził, iż "Nie stanowi o naruszeniu prawa procesowego mającego wpływ na wynik sprawy, że WSA dostrzegając podnoszoną przez skarżącą okoliczność powiązania kapitałowego i realizowania produkcji w oparciu o ujednolicone procedury i jednakowe technologie, uznał iż powyższe pozostaje bez wpływu na rozstrzygnięcie". Natomiast w wyrokach z dnia 8 grudnia 2011 r. (sygn. akt II GSK 1245/10 i II GSK 1261/10) NSA wyraził pogląd, iż "Raz jeszcze podkreślić należy, że system rejestracji znaków towarowych na gruncie ustawy - Prawo własności przemysłowej gwarantować ma ochronę interesów przedsiębiorców, jak i konsumentów. W myśl omawianej regulacji, organ może odmówić rejestracji znaku towarowego, pomimo uzgodnień pomiędzy profesjonalnymi podmiotami występującymi w obrocie gospodarczym, z uwagi na ryzyko dezorientacji konsumentów i wprowadzanie ich w błąd co do pochodzenia towaru od konkretnego przedsiębiorcy. W tym sensie sama wola przedsiębiorców nie kształtuje bezpośrednio porządku publicznego. Urząd Patentowy RP jest organem administracji publicznej, który podejmuje decyzję w przedmiocie rejestracji, biorąc pod uwagę z urzędu okoliczności określone w ustawie. Jest więc związany obowiązującymi w tym zakresie przepisami prawa powszechnie obowiązującego, a te - jak już wyżej wskazano - chronią także pozycję konsumenta.".
Reasumując, zdaniem Sądu, prawidłowe należy uznać stanowisko Urzędu Patentowego, w myśl którego powiązania kapitałowe pomiędzy uprawnionymi do znaków przeciwnych nie wyłączają przesłanki zawartej w art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. dotyczącej ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd.
Końcowo należy stwierdzić, iż zaskarżona decyzja pozostaje w zgodzie z przepisami procesowymi, jak również oparta jest o prawidłową wykładnię art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. jako relewantnej w sprawie normy prawnomaterialnej.
Z uwagi na powyższe, w myśl art. 151 p.p.s.a. Sąd orzekł jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 25.07.2026. · Źródło