VI SA/Wa 3639/13

WyrokWSA w Warszawie2014-12-11

Skład orzekający: Izabela Głowacka-Klimas, Małgorzata Grzelak, Andrzej Wieczorek

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy przewóz osób wykonywany przez firmę ochroniarską, która nie posiada licencji na transport drogowy, może być zakwalifikowany jako niezarobkowy przewóz na potrzeby własne, czy też jako przewóz okazjonalny podlegający karze pieniężnej?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że przewóz osób wykonywany przez firmę ochroniarską, która nie posiada licencji na transport drogowy, nie może być zakwalifikowany jako niezarobkowy przewóz na potrzeby własne, ponieważ nie spełnia on kluczowych przesłanek definicji tego rodzaju przewozu zawartych w ustawie o transporcie drogowym, w szczególności dotyczących pracownika prowadzącego pojazd oraz charakteru przewożonych rzeczy. W związku z tym, że przewóz ten nie był przewozem na potrzeby własne, a jednocześnie spełniał definicję przewozu okazjonalnego, a firma nie posiadała wymaganej licencji i naruszyła przepisy dotyczące oznakowania pojazdu, sąd oddalił skargę jako bezzasadną.
Stan faktyczny
Firma B. Sp. z o.o. świadcząca usługi ochrony osób i mienia została skontrolowana podczas wykonywania przewozu osoby. Kierowca nie okazał licencji na transport drogowy. Firma twierdziła, że wykonywała usługę ochrony mienia polegającą na przewozie rzeczy pod ochroną, a przewóz osoby był pomocniczy i niezarobkowy. Organy administracji nałożyły karę pieniężną, uznając, że była to licencjonowana działalność transportowa (przewóz okazjonalny) bez wymaganej licencji i z naruszeniem przepisów dotyczących oznakowania pojazdu. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę firmy.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Izabela Głowacka-Klimas (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Małgorzata Grzelak Sędzia WSA Andrzej Wieczorek Protokolant st. ref. Katarzyna Zielińska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 11 grudnia 2014 r. sprawy ze skargi B. Sp. z o.o. z siedzibą w W. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] października 2013 r. nr [...] w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej oddala skargę B. Sp. z o.o. z siedzibą w W. (dalej też jako skarżąca, spółka lub strona) wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] października 2013 r. nr [...], który utrzymał w mocy decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] sierpnia 2013 r. nr [...] w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej za wykonywanie przejazdu z naruszeniem ustawy o transporcie drogowym w wysokości 10.000 złotych. Podstawę prawną zaskarżonej decyzji stanowił art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jednolity Dz.U. z 2013 r. poz. 267; dalej jako "Kpa."), art. 4 pkt 11 i 22, art. 5 ust. 1, art. 5b ust. 1, art. 11 ust. 3, art. 18 ust. 4a i ust. 5, art. 87 ust. 1, art. 92a ust. 1, ust. 2 i ust. 6 ustawy z dnia 6 września 2001 o transporcie drogowym (Dz.U. z 2012 r. poz. 1265; dalej jako "utd.") oraz lp. 1.1., 2.9. i 2.10. załącznika nr 3 do utd. Do wydania zaskarżonej doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym. W dniu [...] marca 2013 r. w W., [...], około godz. 19:20, poddano kontroli drogowej pojazd marki [...] o nr rej. [...]. Kierujący pojazdem M. M. okazał do kontroli: dowód rejestracyjny pojazdu, prawo jazdy, identyfikator nr [...] wystawiony przez spółkę. W trakcie kontroli zabezpieczony został wydruk z kasy fiskalnej zarejestrowanej na spółkę. Nadto w trakcie kontroli stwierdzono, że na boku kontrolowanego pojazdu znajduje się napis: "[...]" oraz nr telefonu: "[...]". Stwierdzono, że na pojeździe znajdował się napis: "EKO CALL CENTER", a także "Samochód reklamowy Firmy B. Spółka z o.o." oraz "[...] zł/km". W czasie kontroli stwierdzono, że w pojeździe zamontowany został drogomierz CEZAR, który posiada funkcję przeliczania przebytej drogi na kwotę do zapłaty. Kierowca nie okazał licencji na wykonywanie transportu drogowego osób. Z kontroli wykonano dokumentację kserograficzną oraz fotograficzną. Przebieg kontroli został udokumentowany za pomocą protokołu kontroli nr [...]. Kierowca kontrolowanego pojazdu odmówił podpisania protokół kontroli. Jak wynika z notatki urzędowej z dnia [...] marca 2013 r., kontrolowanym pojazdem przewożona była jedna osoba, która przewóz osób zamówiła telefonicznie. Usługa przewozowa była wykonana z ul. M. w W. na [...]. Pasażer uiścił opłatę za przejazd w wysokości 30 złotych i oznajmił, że nie zamawiał żadnej usługi ochrony osób, ponieważ nie czuł się w żaden sposób zagrożony. [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego pismem z dnia [...] kwietnia 2013 r. zawiadomił stronę o wszczęciu postępowania administracyjnego z urzędu w przedmiocie stwierdzonych protokołem kontroli naruszeń ustawy o transporcie drogowym. W toku prowadzonego postępowania administracyjnego, organ I instancji, uzyskał odpowiedź z Urzędu Miasta W., że Prezydent W. nie udzielił przedsiębiorcy B. Sp. z o.o. z siedzibą w W. przy ul. Z. licencji na wykonywanie krajowego transportu drogowego osób, ani licencji na wykonywanie transportu drogowego taksówką. Strona skarżąca w piśmie z [...] maja 2013 r. wyjaśniła, że kierujący pojazdem w dniu kontroli świadczył swoim pojazdem usługę reklamy firmy B. Sp. z o.o. Ponadto w ramach umowy łączącej kierowcę ze skarżącą spółką, kierowca świadczy usługę bezpiecznego przejazdu w ramach ochrony mienia. Skarżąca wyjaśniła, że usługa przewozu rzeczy była wykonywana pod ochroną. Do pisma załączono kopie umowy świadczenia usług reklamowych oraz regulaminu świadczenia usług transportu przez B. Sp. z o.o. W wyniku przeprowadzonego postępowanie [...] Wojewódzki Inspektora Transportu Drogowego decyzją z dnia [...] sierpnia 2013 r. nałożył na skarżącą karę pieniężną w wysokości 10.000 złotych z tytułu następujących naruszeń, a mianowicie: - wykonywania transportu drogowego bez wymaganej licencji, - wykonywania przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą z naruszeniem zakazu, o którym mowa w art. 18 ust. 5 utd., - wykonywania przewozu okazjonalnego samochodem niespełniającym kryterium konstrukcyjnego określonego w art. 18 ust 4a, z zastrzeżeniem przewozów, o których mowa w art. 18 ust. 4b utd. W ocenie organu pierwszej instancji, z zebranego w sprawie materiału dowodowego wynika bezspornie, że do momentu rozpoczęcia kontroli wykonywana była usługa okazjonalnego przewozu osób. Świadczą o tym zarówno ustalenia protokołu kontroli, zabezpieczone podczas kontroli dokumenty, jak i zeznania świadka. Organ wskazał, że w związku z potwierdzonym protokołem kontroli oznakowaniem ww. pojazdu stwierdzono wykonywanie przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą z naruszeniem zakazu, o którym mowa w art. 18 ust. 5 utd., tj. umieszczania w sposób widoczny i czytelny z zewnątrz pojazdu oznaczeń nazwą, adresem, telefonem, przedsiębiorcy lub innych oznaczeń mających na celu identyfikację przedsiębiorcy. Organ zwrócił uwagę na ratio legis zakazu zawartego w ww. przepisie, wskazując, że zamysłem racjonalnego prawodawcy było wyeliminowanie przypadków wykonywania transportu drogowego pojazdem upodobnionym do taksówki i omijania restrykcyjnych przepisów dotyczących uzyskiwania licencji na wykonywanie transportu drogowego taksówką, czemu dowodzi, jak podał organ, uzasadnienie do projektu ustawy, druk sejmowy IV kadencji nr 3930. Nadto organ wskazał, że nie kwestionuje posiadanych przez stronę uprawnień w zakresie usług ochrony osób i mienia realizowanych w formie bezpośredniej ochrony fizycznej, jednakże, jak podkreślił organ, ustalony w sprawie stan faktyczny bezsprzecznie wskazuje, że strona wykonywała transport drogowy osób. Od powyższej decyzji skarżąca spółka wniosła odwołanie zarzucając organowi pierwszej instancji naruszenie prawa polegające na błędnej wykładni art. 4 ust. 11 utd. oraz art. 5 ust. 1 ww. ustawy oraz wniosła o uchylenie skarżonej decyzji. W uzasadnieniu podniosła, że jest podmiotem świadczącym usługi ochrony osób i mienia. Wyjaśniła, że jest firmą działającą jako agencja ochrony na podstawie koncesji udzielonej przez Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji w dniu 19 kwietnia 2012 r. W ocenie strony fakt, że przedmioty objęte ochroną musiały zostać poddane transportowi nie może stanowić o kwalifikowaniu takiego przejazdu jako transport drogowy. Skarżąca zwróciła nadto uwagę, że spełnia wszystkie przesłanki do zakwalifikowania przewozu jako niezarobkowy transport drogowy. W ocenie skarżącej, jej działania nie były wykonywaniem przewozu okazjonalnego oraz nie mogą być za taką czynność uznane. Podała, iż w zakresie prowadzonej przez siebie działalności ochrony osób i mienia wykonywała usługę m.in. przewozu rzeczy pod ochroną. Zgodnie z regulaminem przy świadczeniu usług przez stronę dopuszcza się asystę właściciela rzeczy przy wykonaniu usługi, w przypadku gdy nie stały ku temu ważne przeszkody. Zdaniem skarżącej, nie było podstaw by odmawiać właścicielowi rzeczy uczestnictwa w wykonaniu usługi ochrony powierzonego mienia, tym bardziej, że gabaryty powierzanych do ochrony przedmiotów pozwalały na asystę właściciela rzeczy. W sytuacji natomiast gdy przedmiot ochrony był większych rozmiarów, z uwagi na bezpieczeństwo wykonania usługi ochrony, właściciel nie był uprawniony do asystowania w transporcie chronionej rzeczy. Główny Inspektor Transportu Drogowego decyzją z dnia [...] października 2013 r. utrzymał rozstrzygnięcie organu pierwszej instancji w mocy. W uzasadnieniu organ odwoławczy podkreślił w szczególności, że kierowca kontrolowanego pojazdu nie okazał licencji na wykonywanie transportu drogowego osób. Wskazał też, że w toku postępowania organ I instancji ustalił, na podstawie informacji uzyskanych z Urzędu Miasta [...], że skarżącej nie udzielono licencji na wykonywanie krajowego transportu drogowego osób ani na transport drogowy taksówką. Wobec tego, że spółka na dzień kontroli nie posiadała licencji na wykonywanie transportu drogowego osób, WITD słusznie wymierzył karę za to naruszenie. Odnosząc się argumentów strony dotyczących wykonywania działalności w zakresie ochrony osób i mienia na podstawie udzielonej koncesji, GITD podniósł, że z rozdziału 5 ustawy z dnia 22 sierpnia 1997 r. o ochronie osób i mienia (t.j. Dz.U. z 2005 r. Nr 145, poz. 1221 ze zm.) wynikają wymagania kwalifikacyjne pracowników ochrony, m.in. obowiązek posiadania przez nich licencji pracownika ochrony I lub II stopnia. Tymczasem podczas kontroli drogowej kierowca nie okazał żadnej ze wskazanych licencji. Za bezzasadny organ drugiej instancji uznał argument skarżącej co do wykonywania przez nią w dniu kontroli przewozu na potrzeby własne. Akcentując treść art. 4 pkt 4 utd. podniósł, że przewóz osób z dnia kontroli nie był przewozem z przedsiębiorstwa strony lub do przedsiębiorstwa na własne potrzeby, ani przewozem pracowników i ich rodzin. Za bezsporne organ uznał, że skarżąca w dniu kontroli wykonywała przewóz okazjonalny w ramach transportu drogowego osób. Zdaniem GITD, podejmowane przez spółkę działania niewątpliwie zmierzają do obejścia prawa. Niedopuszczalna jest praktyka, zgodnie z którą dla obejścia obowiązujących przepisów przedsiębiorca, który de facto wykonuje odpłatny przewóz osób, może uniknąć spełnienia ciążących na nim obowiązków w tym zakresie poprzez wskazanie, że przewozi bagaż pasażera, a nie jego samego. Nie do przyjęcia jest sytuacja, w której pasażer miałby być jedynie "dodatkiem" do przewożonego bagażu. Jeżeli zarobkowemu przewozowi rzeczy towarzyszyć będzie przewóz pasażera, to wówczas będzie chodziło o zarobkowy przewóz osób i pełne zastosowanie będzie miała wtedy ustawa o transporcie drogowym. GITD stwierdził, że o wykonywaniu działalności gospodarczej w zakresie świadczenia usług przewozu przez skarżącą spółkę świadczy fakt, że kontrolowany pojazd został oznaczony w sposób jednoznacznie wskazujący, że wykonywany jest nim przewóz osób. W trakcie kontroli ustalono, że na przedniej szybie pojazdu umieszczono napis "EKO", natomiast na tylnej "[...] zł/km". Na bocznych drzwiach pojazdu znajdowały się napisy "B. Sp. z o.o. [...]" oraz "[...]". W opinii organu odwoławczego, bezspornym jest, że skarżąca spółka poprzez umieszczenie na pojeździe powyższych oznaczeń wykazuje na zamiar zawarcia umowy z potencjalnym pasażerem o odpłatne wykonanie usługi przewozu. Dla potencjalnego pasażera bowiem oznaczenie "[...]" oraz "[...] zł/km", oznaczają, że ww. pojazdem realizowane są usługi przewozowe. Organ zważył przy tym, że cennik oraz poszczególne stawki za przewóz są określone według granic stref taksówkowych, na które bezpośrednio powołuje się strona w regulaminie, co również sugeruje, jaki charakter usług świadczy ona jako przewoźnik. Nie budzi również, w ocenie organu odwoławczego, wątpliwości, że kontrolowany pojazd nie spełniał kryterium konstrukcyjnego przewidzianego dla pojazdów przeznaczonych do wykonywania przewozów okazjonalnych osób. Ustawodawca umożliwił wykonywanie tego typu przewozów jedynie pojazdami przeznaczonymi konstrukcyjnie do przewozu powyżej 7 osób łącznie z kierowcą. Natomiast bezsprzeczne jest, że kontrolowany pojazd był przeznaczony konstrukcyjnie do przewozu 5 osób wraz z kierowcą, co potwierdza materiał zdjęciowy oraz dowód rejestracyjny kontrolowanego pojazdu. Zdaniem GITD, postępowanie w I instancji zostało przeprowadzone z poszanowaniem przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego, zaś organ I instancji działał na podstawie przepisów prawa, podejmując wszelkie kroki niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli, a także czyniąc zadość obowiązkowi zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego w sposób wyczerpujący. Na powyższą decyzję strona skarżąca wniosła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Zaskarżonej decyzji zarzuciła, że została ona wydania z naruszeniem prawa materialnego polegającym na: - błędnej wykładni art. 4 ust. 11 utd., poprzez stwierdzenie, że skarżąca wykonywała przewóz okazjonalny osób, podczas gdy świadczyła ona usługę przewozu rzeczy pod ochroną; - błędnej wykładni art. 4 ust. 11 utd. w zw. z art. 18 ust. 4a i 4b oraz z art. 18 ust. 5 utd., poprzez stwierdzenie, że skarżąca wykonywała przewóz okazjonalny osób z naruszeniem przepisów konstrukcyjnych przewidzianych dla pojazdów, podczas gdy pojazd skarżącej nie służył do przewozu okazjonalnego osób; - błędnej wykładni art. 5 utd., poprzez stwierdzenie, że skarżąca wykonywała transport drogowy bez wymaganej licencji, podczas gdy wykonywała ona niezarobkowy transport drogowy pomocniczo w stosunku do jej podstawowej działalności gospodarczej, spełniając warunki określone w art. 4 ust. 4 utd. Mając na uwadze powyższe skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji i poprzedzającej ją decyzji organu pierwszej instancji oraz zasądzenie od organu na rzecz skarżącej kosztów. W uzasadnieniu skargi wskazała w szczególności, że jest firmą działającą jako agencja ochrony na podstawie koncesji udzielonej przez Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji. Ponadto skarżąca wskazała, że w dniu kontroli pracownik zatrudniony na umowę zlecenie w firmie "B. sp. z o. o." wykonywał usługę ochrony mienia a ściślej przewozu chronionej rzeczy. Skarżąca podkreśliła, że szczegółowe warunki wykonywanej usługi ochrony precyzuje regulamin, który został zaakceptowany przez klienta spółki. Co do kwestii braku przedłożenia przez kierującego pojazdem licencji pracownika agenta ochrony I lub II stopnia, skarżąca podkreśliła, że jej zdaniem, usługa jaką wykonywał on nie jest objęta ustawowym obowiązkiem posiadania przez kierowcę licencji pracownika ochrony. Skarżąca zatrudnia pracowników posiadających wymagane prawem licencje lecz ich zadania w zakresie działalności są odmienne. Praktyka taka stosowana jest przez zdecydowaną większość podmiotów działających na rynku, które świadczą usługi ochroniarskie. Skarżąca podniosła nadto, że kierowca spółki, zatrudniony na umowę zlecenia, podczas przejazdu jest w stałym kontakcie z pracownikami agencji ochrony, którzy w razie potrzeby w każdej chwili gotowi są do interwencji. Tym samym, na podstawie art. 4 ust. 4 utd., działania skarżącej należałoby zakwalifikować jako niezarobkowy transport drogowy. W ocenie skarżącej, zasadniczym kryterium pozwalającym na zakwalifikowanie danego przejazdu jako przewóz drogowy na potrzeby własne będzie służebny charakter tego przejazdu wobec podstawowej działalności gospodarczej prowadzonej przez przedsiębiorcę. W wypadku skarżącej spółki podstawową działalnością jest działalność w zakresie usług ochrony mienia co jednocześnie stanowi podstawę dochodu spółki. Fakt, że przedmioty objęte ochroną musiały zostać poddane transportowi nie może stanowić o kwalifikowaniu takiego przejazdu jako transport drogowy. Jednocześnie skarżąca podtrzymała argumentację przytoczoną w odwołaniu. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko wyrażone w zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, zważył co następuje. Zgodnie z przepisem art. 1 § 1 i 2 ustawy z 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. z 2002 r. Nr 153, poz. 1269 ze zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. W świetle powołanego przepisu ustawy Wojewódzki Sąd Administracyjny w zakresie swojej właściwości ocenia zaskarżoną decyzję administracyjną z punktu widzenia jej zgodności z prawem materialnym i przepisami postępowania administracyjnego, według stanu faktycznego i prawnego obowiązującego w dacie wydania tego aktu. Sąd administracyjny nie ocenia rozstrzygnięcia organu administracji pod kątem jego słuszności, czy też celowości, jak również nie rozpatruje sprawy kierując się zasadami współżycia społecznego. Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - Dz.U. z 2012 r. poz. 270 ze zm.; dalej p.p.s.a.). Oceniając zaskarżoną decyzję pod kątem jej zgodności z prawem, Sąd nie stwierdził naruszenia prawa materialnego i procesowego, które mogłoby skutkować uwzględnieniem skargi. W niniejszej sprawie nie budzą wątpliwości okoliczności faktyczne stanowiące przedmiot wydanych decyzji. Spór dotyczy subsumpcji ustalonego stanu faktycznego do właściwych norm prawnych. Natomiast istota tego sporu sprowadza się do kwestii, czy działania skarżącej należy zakwalifikować jako niezarobkowy przewóz drogowy, czyli przewóz na potrzeby własne, o którym mowa w art. 4 pkt 4 utd., czy jako przewóz okazjonalny osób, o którym mowa w art. 4 pkt 11 utd. - jak twierdzą organy orzekające w sprawie. Zgodnie z treścią art. 4 pkt 4 utd. niezarobkowy przewóz drogowy - przewóz na potrzeby własne, to każdy przejazd pojazdu po drogach publicznych z pasażerami lub bez, załadowanego lub bez ładunku, przeznaczonego do nieodpłatnego krajowego i międzynarodowego przewozu drogowego osób lub rzeczy, wykonywany przez przedsiębiorcę pomocniczo w stosunku do jego podstawowej działalności gospodarczej, spełniający łącznie następujące warunki: a) pojazdy samochodowe używane do przewozu są prowadzone przez przedsiębiorcę lub jego pracowników, b) przedsiębiorca legitymuje się tytułem prawnym do dysponowania pojazdami samochodowymi, c) w przypadku przejazdu pojazdu załadowanego - rzeczy przewożone są własnością przedsiębiorcy lub zostały przez niego sprzedane, kupione, wynajęte, wydzierżawione, wyprodukowane, wydobyte, przetworzone lub naprawione albo celem przejazdu jest przewóz osób lub rzeczy z przedsiębiorstwa lub do przedsiębiorstwa na jego własne potrzeby, a także przewóz pracowników i ich rodzin, d) nie jest przewozem w ramach prowadzonej działalności gospodarczej w zakresie usług turystycznych. Jak wynika z treści wskazanego przepisu, aby omawiany przejazd mógł być traktowany jako przewóz na potrzeby własne, musi łącznie spełniać warunki wymienione w art. 4 pkt 4 lit. a-d u.t.d. Niespełnienie któregokolwiek z tych warunków powoduje, że przejazd nie może być traktowany, jako przewóz na potrzeby własne (vide wyrok NSA z 31 stycznia 2013 r., sygn. akt II GSK 1895/11). Jak podnosi skarżąca, przedmiotem jej działalności gospodarczej jest świadczenie usług ochrony osób i mienia, na którą uzyskała koncesję Ministra Spraw Wewnętrznych z 19 kwietnia 2012 r. W ramach świadczonych usług ochrony, mieszczą się też usługi transportu obejmujące dowóz przesyłki z miejsca początkowego do miejsca docelowego, z możliwością osobistego uczestnictwa w transporcie przesyłki osoby zlecającej wykonanie usługi. Zdaniem skarżącej, usługi transportu rzeczy pod ochroną stanowią pomocniczą, służebną działalność względem jej działalności podstawowej, obejmującej usługi ochrony osób i mienia. To bowiem działalność w zakresie usług ochrony osób i mienia stanowi podstawę dochodu skarżącej, a nie transport przedmiotów objętych ochroną, który spełnia wszystkie przesłanki niezarobkowego transportu drogowego. Odnosząc się do powyższych twierdzeń oraz uwzględniając ustalenia faktyczne poczynione przez organy Inspekcji Transportu Drogowego, Sąd stwierdza, że skarżąca nie spełnia dwóch - spośród czterech - przesłanek legalnej definicji niezarobkowego transportu drogowego, określonych w art. 4 pkt 4 lit. a) i c) utd. Po pierwsze, kontrolowany pojazd był prowadzony przez kierowcę, który nie był pracownikiem skarżącej. Ustawa o transporcie drogowym nie definiuje na swój użytek pojęcia pracownika. Trybunał Konstytucyjny w orzeczeniu z 18 października 1994 r., sygn. akt K 2/94, OTK 1994/2/36 podkreślił, iż "kodeksom przysługuje szczególne miejsce w systemie prawa ustawowego i dlatego terminy i pojęcia używane przez kodeksy traktuje się jako wzorcowe i istnieje domniemanie, iż inne ustawy nadają im takie samo znaczenie". Skoro więc ustawodawca w ustawie o transporcie drogowym posłużył się pojęciem "pracownik", ale go nie zdefiniował, to zasadne jest odwołanie się do legalnej definicji pojęcia pracownika sformułowanej w art. 2 Kodeksu pracy. Brak podstaw do tworzenia w drodze wykładni odrębnej, szerszej definicji tego pojęcia, skoro ustawodawca, tworząc cały słownik pojęć użytych w ustawie o transporcie drogowym, nie zdefiniował pojęcia pracownika. W myśl powołanego przepisu Kodeksu pracy, pracownikami są osoby zatrudnione na podstawie umowy o pracę, powołania, wyboru, mianowania lub spółdzielczej umowy o pracę. Tymczasem sama skarżąca zarówno w odwołaniu, jak i w skardze przyznała, że zatrzymany do kontroli kierowca w tym dniu zatrudniony był na umowę zlecenia i wykonywał usługę ochrony mienia, a ściślej przewozu chronionej rzeczy. Definicja pracownika nie obejmuje swym zakresem osoby zatrudnionej na podstawie cywilnoprawnej umowy zlecenia. Jeżeli przedsiębiorca decyduje się powierzyć wykonanie konkretnego przewozu swoich rzeczy w ramach wykonywania swojej działalności gospodarczej, nie pracownikowi swego przedsiębiorstwa, lecz osobie, z którą zawarł umowę cywilnoprawną w tym zakresie, to taki przewóz nie może być już uznany za przewóz na potrzeby własne, w rozumieniu art. 4 pkt 4 u.t.d. (por. wyrok WSA w Bydgoszczy z 17 października 2012 r., sygn. akt II SA/Bd 783/12, LEX nr 1248612). Zatem uznać należy, że kierujący pojazdem nie był pracownikiem przedsiębiorcy, a zatem przejazd nie spełniał przesłanki przewozu na potrzeby własne wymienionej w art. 4 pkt 4 lit. a) utd. Po drugie, rzeczy przewożone nie były własnością przedsiębiorcy, nie zostały przez niego sprzedane, kupione, wynajęte, wydzierżawione, wyprodukowane, wydobyte, przetworzone lub naprawione. Jak wyjaśnia skarżąca, w zakresie prowadzonej przez nią działalności ochrony osób i mienia wykonuje m.in. usługi przewozu rzeczy pod ochroną z możliwością osobistego uczestnictwa w transporcie właściciela rzeczy, o ile pozwalają na to gabaryty przewożonego przedmiotu. Ponadto z akt administracyjnych sprawy wynika, że celem przejazdu nie był przewóz osób lub rzeczy z przedsiębiorstwa lub do przedsiębiorstwa na jego własne potrzeby ani też przewóz pracowników i ich rodzin. W zatrzymanym pojeździe znajdował się pasażer Z. L. niebędący pracownikiem przedsiębiorstwa ani członkiem rodziny. Z ustaleń poczynionych podczas kontroli zatrzymanego pojazdu wynika także, że przejazd nie odbywał się z przedsiębiorstwa ani do przedsiębiorstwa, lecz pojazdem, który ww. pasażer zamówił na ul. M. w W., przemieścił się na [...]. Nie można też w żaden sposób uznać, że sporny przejazd odbywał się na potrzeby własne skarżącej, skoro odbywał się on w interesie osoby zlecającej usługę, czy to ochrony osób i mienia, czy też transportu rzeczy pod ochroną. Oznacza to, że skarżąca nie spełniła również przesłanki niezarobkowego przewozu drogowego, o której mowa w art. 4 pkt 4 lit. c) utd. Tymczasem już brak jednego z warunków wymienionych w art. 4 pkt 4 lit. a) - d) utd. nie pozwala traktować danego przejazdu jako przewozu na potrzeby własne. Według skarżącej, celem przejazdu były własne potrzeby przedsiębiorstwa, związane z działalnością w zakresie usług ochrony osób i mienia, a nie z działalnością w zakresie transportu drogowego. Tymczasem w świetle art. 4 pkt 4 utd. nie wystarczy, że przewóz jest wykonywany pomocniczo w stosunku do podstawowej działalności gospodarczej, lecz aby uznać go za niezarobkowy przewóz drogowy, konieczne jest spełnienie czterech przesłanek, z których skarżąca, jak wyżej wykazano, nie spełniła dwóch. Oznacza to, iż sporny w niniejszej sprawie przewóz, mieści się w definicji transportu drogowego w rozumieniu art. 4 pkt 3 lit. a) utd., którym jest, poza krajowym transportem drogowym lub międzynarodowym transportem drogowym, również każdy przejazd drogowy wykonywany przez przedsiębiorcę pomocniczo w stosunku do działalności gospodarczej, niespełniający warunków, o których mowa w pkt 4 art. 4 tej ustawy. Z powyższej konstatacji wynikają dwa ważne dla przedmiotowej sprawy wnioski. Po pierwsze, dla zakwalifikowania danego przewozu do transportu drogowego, w rozumieniu utd., nie jest konieczne wykonywanie działalności gospodarczej w zakresie przewozu osób lub rzeczy, lecz wystarczy, że jest on wykonywany pomocniczo w stosunku do podstawowej działalności gospodarczej, np. działalności gospodarczej polegającej na świadczeniu usług ochrony osób i mienia. Po drugie, w świetle art. 5 ust. 1 utd., w brzmieniu obowiązującym w dniu dokonanej kontroli drogowej, inicjującej niniejszą sprawę, podjęcie i wykonywanie transportu drogowego wymagało uzyskania odpowiedniej licencji na wykonywanie transportu drogowego. Dalsza analiza przepisów mających zastosowanie w sprawie wskazuje, że sporny przewóz miał charakter "przewozu okazjonalnego" zdefiniowanego w art. 4 pkt 11 utd. Z negatywnej definicji "przewozu okazjonalnego" wynika, że jest to przewóz osób, który nie stanowi przewozu regularnego, przewozu regularnego specjalnego albo przewozu wahadłowego. Okoliczności faktyczne przewozu, który miał miejsce w niniejszej sprawie nie pozwalają zaliczyć go do żadnego z trzech wymienionych przewozów w przytoczonej definicji. Ponadto z ustaleń poczynionych podczas kontroli wynika, że w chwili zatrzymania pojazdu przebywała w nim pasażerka. W tym stanie rzeczy, dla dokonanego przez skarżącą przewozu okazjonalnego, nie ma istotniejszego znaczenia, czy w pojeździe znajdowały się również jakieś bagaże, nawet będące przedmiotem specjalnej troski skarżącej. Nie ma to również znaczenia z punktu widzenia regulacji unijnej, czyli art. 2 pkt 4 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 1073/2009 z dnia 21 października 2009 r. w sprawie wspólnych zasad dostępu do międzynarodowego rynku usług autokarowych i autobusowych i zmieniającego rozporządzenie (WE) nr 561/2006 (Dz.U.UE.L.2009.300.88), które uchyliło przywoływane przez skarżącą rozporządzenie Rady (EWG) NR 684/92 z dnia 16 marca 1992 r. w sprawie wspólnych zasad międzynarodowego przewozu osób autokarem i autobusem (Dz.U.UE.L.1992.74.1). Na marginesie, trudno uznać, że przepisy powyższych rozporządzeń unijnych, dotyczące międzynarodowego przewozu osób autokarem i autobusem miałyby zastosowanie w niniejszej sprawie, w której kluczową jest kwestia spełnienia przez skarżącą ustawowych wymogów związanych z przewozem okazjonalnym. Wynikający z art. 5 ust. 1 utd. wymóg uzyskania odpowiedniej licencji na wykonywanie transportu drogowego odnosi się również do wykonywania przewozów okazjonalnych. Przepisy utd. nie przewidywały bowiem szczególnej regulacji w tym zakresie odnoszącej się do przewozów okazjonalnych, poza regulacją zawartą w art. 18 ust. 2 i ust. 3 tej ustawy, dotyczącą jednak przewozów okazjonalnych w międzynarodowym transporcie drogowym, w rozumieniu art. 18 ust. 2 ustawy. W postępowaniu administracyjnym wykazano, że pomimo obowiązku wynikającego z art. 5 ust. 1 utd., skarżąca nie posiadała wymaganej licencji. Podczas kontroli drogowej kierowca zatrzymanego pojazdu nie przedstawił wypisu z licencji, wbrew obowiązkowi, o którym mowa w art. 87 ust. 1 pkt 1 utd., a w toku postępowania administracyjnego WITD uzyskał informację z Urzędu W., że Prezydent W. nie udzielał skarżącej licencji na wykonywanie transportu drogowego ani na transport drogowy taksówką. W przypadku przewozu okazjonalnego przepisy utd. przewidują również ograniczenia konstrukcyjne pojazdu, którym wykonywany jest ten rodzaj przewozu. Zgodnie z art. 18 ust. 4a utd., przewóz okazjonalny wykonuje się pojazdem samochodowym przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu powyżej 7 osób łącznie z kierowcą. Zatrzymany do kontroli samochód był konstrukcyjnie przeznaczony do przewozu 5 osób, co wynika z protokołu kontroli, do którego kierowca nie zgłosił zastrzeżeń. Przepis art. 18 ust. 4b utd. dopuszcza odstępstwa od ww. ograniczenia konstrukcyjnego pojazdu. Przepis ten dopuszcza przewóz okazjonalny pojazdami zabytkowymi albo samochodami osobowymi, niespełniającymi wskazanego kryterium konstrukcyjnego, przy czym muszą one być wyłączną własnością przedsiębiorcy lub stanowić przedmiot leasingu tego przedsiębiorcy, a w przypadku samochodów osobowych muszą być spełnione łącznie dodatkowe wymogi. Muszą one być prowadzone przez przedsiębiorcę świadczącego usługi przewozowe albo zatrudnionego przez niego kierowcę, na podstawie umowy zawartej w formie pisemnej w lokalu przedsiębiorstwa, po ustaleniu opłaty ryczałtowej za przewóz przed rozpoczęciem tego przewozu, z tym że zapłata za przewóz regulowana jest na rzecz przedsiębiorcy w formie bezgotówkowej albo gotówką lecz w lokalu przedsiębiorstwa. W niniejszej sprawie żaden z tych wymogów nie został spełniony. Zatrzymany pojazd nie stanowił wyłącznej własności skarżącej ani przedmiotu leasingu, co wynika z wyjaśnień skarżącej zawartych w skardze. Nie był też prowadzony przez jej pracownika, co zostało już wcześniej wykazane. Z akt administracyjnych z całą pewnością wynika, że sporny przejazd nie odbywał się na podstawie umowy zawartej w formie pisemnej w lokalu przedsiębiorstwa, lecz na zlecenie telefoniczne. Opłaty nie ustalono w formie ryczałtowej przed rozpoczęciem przewozu, gdyż była ona uzależniona od wskazań urządzenia pomiarowo–liczącego. Z protokołu kontroli nie wynika aby pojazd wyposażony był w terminal do rozliczeń bezgotówkowych i z całą pewnością zapłata nie była uregulowana gotówką w lokalu przedsiębiorstwa (zapłatę za przejazd otrzymał w gotówce kierowca pojazdu). Nie budzą zatem wątpliwości Sądu, ustalenia organu Inspekcji Transportu Drogowego pierwszej instancji, co do naruszenia przez skarżącą w niniejszej sprawie normy wynikającej z art. 18 ust. 4a utd. Przepisy ustawy o transporcie drogowym normują również pewne zakazy w przypadku przewozów okazjonalnych. Stosownie do treści art. 18 ust. 5 utd. przy wykonywaniu przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą zabrania się: 1) umieszczania i używania w pojeździe taksometru; 2) umieszczania w sposób widoczny i czytelny z zewnątrz pojazdu oznaczeń z nazwą, adresem, telefonem, adresem strony internetowej przedsiębiorcy lub innych oznaczeń mających na celu identyfikację przedsiębiorcy, a także reklam usług taksówkowych i przedsiębiorców świadczących takie usługi; 3) umieszczania na dachu pojazdu lamp lub innych urządzeń technicznych. Organ stwierdził naruszenie przez skarżącą zakazu z pkt 2 wyż. cyt. przepisu. Materiał dowodowy w postaci dokumentacji fotograficznej oraz zapisów protokołu kontroli potwierdza naruszenie zakazu umieszczania w sposób widoczny i czytelny z zewnątrz pojazdu oznaczeń z nazwą, adresem, telefonem, adresem strony internetowej przedsiębiorcy lub innych oznaczeń mających na celu identyfikację przedsiębiorcy, a także reklam usług taksówkowych i przedsiębiorców świadczących takie usługi. Spośród szeregu oznaczeń znajdujących się na zatrzymanym pojeździe, w tym numeru telefonu, o którym na podstawie akt sprawy nie można powiedzieć czy jest to telefon skarżącej, nie budzi wątpliwości fakt umieszczenia na zewnątrz pojazdu nazwy skarżącej w postaci napisu: "B. Sp. z o.o.". Analizując treść art. 18 ust. 5 utd. Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 18 listopada 2009 r. sygn. akt II GSK 180/09 stwierdził, że przepis ten nie może być rozumiany w taki sposób, iż do naruszenia zawartego w nim zakazu dochodzi tylko wtedy, gdy nazwa przedsiębiorcy umieszczona na pojeździe jest tożsama z firmą pod jaką przedsiębiorca figuruje we właściwym rejestrze. W przepisie tym ustawodawca nie posłużył się bowiem pojęciem "firmy", lecz "nazwy", która może być nadana przez przedsiębiorcę wyodrębnionym składnikom majątkowym i różnić się od jego firmy. W niniejszej sprawie umieszczony na drzwiach zatrzymanego pojazdu napis "B. Sp. z o.o." wprawdzie nie jest firmą skarżącej, ale z całą pewnością jest to nazwa pozwalająca na bezproblemową identyfikację skarżącej spółki jako przedsiębiorcy. Konstrukcja przepisu art. 18 ust. 5 utd. pozwala na stwierdzenie naruszenia choćby jednego z wymienionych w nim zakazów, aby wobec danego podmiotu został wymierzona kara pieniężna, co uzasadnia ratio legis tej regulacji. Wyjaśnia je Naczelny Sąd Administracyjny m.in. w wyroku z 5 czerwca 2012 r. sygn. akt II GSK 803/11 wskazując, że: "Ratio legis wprowadzenia zakazów, określonych w art. 18 ust. 5 u.t.d., było wyeliminowanie przypadków wykonywania transportu drogowego pojazdem upodobnionym do taksówki i omijania restrykcyjnych przepisów dotyczących uzyskiwania licencji na wykonywanie transportu drogowego taksówką (por. uzasadnienie do projektu ustawy, druk sejmowy nr 3930). Wprowadzenie ścisłego rozróżnienia transportu drogowego taksówką od transportu drogowego okazjonalnego (w omawianym znaczeniu) polega na wyraźnym rozróżnieniu oznaczenia pojazdów, którymi mogą być wykonywane te dwa rodzaje przewozów. Art. 18 ust. 5 utd. ma więc na celu przeciwdziałanie wprowadzaniu w błąd potencjalnych klientów, którzy mogą być przekonani, że odbywają podróż taksówką, a w istocie odbywają podróż pojazdem, który nie spełnia standardów wymaganych dla taksówki, zaś kierujący pojazdem nie ma kwalifikacji wymaganych przy transporcie drogowym taksówką". Podobnie wypowiedział się w tej kwestii Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 18 listopada 2009 r. sygn. akt II GSK 180/09, podnosząc iż: "Przepis art. 18 ust. 5 powołanej ustawy ma na celu ochronę przedsiębiorcy wykonującego transport drogowy taksówką, na podstawie licencji, przed nieuzasadnioną konkurencją ze strony przedsiębiorcy wykonującego przewozy okazjonalne. Oznacza to w konsekwencji, że ograniczenia w zakresie wyposażenia i oznakowania pojazdu do przewozu osób, o których mowa w art. 18 ust. 5 utd., odnoszą się zarówno do przedsiębiorcy wykonującego tę działalność pomocniczo w stosunku do jego podstawowej działalności gospodarczej, jak i przedsiębiorcy, dla którego przewozy okazjonalne stanowią przedmiot działalności podstawowej". Biorąc powyższe pod uwagę, Sąd stwierdza, że organy rozstrzygające w niniejszej sprawie nie dokonały, zarzucanego przez skarżącą, naruszenia przepisów prawa materialnego, poprzez błędną wykładnię omówionych powyżej przepisów oraz przyjęcie, że w przedmiotowej sprawie skarżąca wykonywała przewóz okazjonalny. Nadmienić wypada, że nie ma znaczenia, czy przewóz ten był dokonany pomocniczo w stosunku do podstawowej działalności skarżącej, czy też mieścił w ramach podstawowej działalności w zakresie usług przewozu osób, ponieważ w obu przypadkach, za prawidłowo ustalone przez organ pierwszej instancji Inspekcji Transportu Drogowego naruszenia, grozi jednakowa kara pieniężna. Zgodnie z załącznikiem nr 3 do utd. za każde z trzech naruszeń, tj. art. 5 ust. 1, art. 18 ust. 4a oraz art. 18 ust. 5 utd. przewidziana jest kara pieniężna w wysokości 8.000 zł. Natomiast w myśl art. 92a ust. 2 utd. suma kar pieniężnych nałożonych za naruszenia stwierdzone podczas jednej kontroli drogowej nie może przekroczyć kwoty 10.000 złotych. W tym stanie rzeczy, wobec braku podstaw do kwestionowania zgodności z prawem zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji I instancji, działając w oparciu o art. 151 p.p.s.a., Sąd skargę oddalił.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 28.07.2026. · Źródło