VI SA/Wa 3865/14
WyrokWSA w Warszawie2015-03-26
Skład orzekający: Jakub Linkowski, Grażyna Śliwińska, Dariusz Zalewski
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy uchwała Komisji Egzaminacyjnej II stopnia utrzymująca w mocy negatywną ocenę z egzaminu radcowskiego narusza prawo, jeśli zdająca zarzuca błędy w ocenie jej pracy i niepełne uwzględnienie jej argumentacji?Ratio decidendi
Sąd administracyjny oddalił skargę, uznając, że Komisja Egzaminacyjna II stopnia prawidłowo oceniła pracę zdającej z egzaminu radcowskiego. Mimo że apelacja zdającej zawierała pewne trafne argumenty i spełniała wymogi formalne, liczne błędy w konstrukcji zarzutów apelacyjnych, nieprecyzyjne uzasadnienie oraz brak profesjonalizmu językowego uzasadniały negatywną ocenę z części egzaminu z prawa cywilnego. Negatywna ocena z jednej części egzaminu skutkuje negatywnym wynikiem całego egzaminu.Stan faktyczny
Skarżąca A.Z. przystąpiła do egzaminu radcowskiego, uzyskując z części z prawa cywilnego ocenę niedostateczną, co skutkowało negatywnym wynikiem całego egzaminu. W odwołaniu zarzuciła Komisji Egzaminacyjnej błędy w ocenie jej apelacji z prawa cywilnego, w tym błędne uznanie jej pracy za nieodpowiadającą przepisom prawa i niepełne wyjaśnienie przyczyn negatywnej oceny. Komisja Egzaminacyjna II stopnia utrzymała w mocy uchwałę Komisji I stopnia. Skarżąca wniosła skargę do WSA, domagając się uchylenia uchwał obu instancji.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Jakub Linkowski (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Grażyna Śliwińska Sędzia WSA Dariusz Zalewski Protokolant ref. staż. Anna Owczarek po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 26 marca 2015 r. sprawy ze skargi A.Z. na uchwałę Komisji Egzaminacyjnej II stopnia przy Ministrze Sprawiedliwości do spraw odwołań od wyników egzaminu radcowskiego z dnia [...] sierpnia 2014 r. nr.[...] w przedmiocie ustalenia wyniku egzaminu radcowskiego oddala skargę
W dniach [...] – [...] marca 2014 r. A. Z. (zwana dalej skarżącą, zdającą) przystąpiła do egzaminu radcowskiego na podstawie art. 36.1 ust. 1 ustawy o radcach prawnych (Dz. U. z 2010 r. nr 10, poz. 65 ze zm – dalej zwana urp) w zw. z art. 30 ust. 1 ustawy o zmianie ustaw regulujących wykonywanie niektórych zawodów, przed Komisją Egzaminacyjną do przeprowadzenia egzaminu radcowskiego z siedzibą w Okręgowej Izbie Radców Prawnych w O., powołaną zarządzeniem Ministra Sprawiedliwości nr [...] z dnia [...] grudnia 2013 r.
Po dokonaniu oceny każdego z zadań z zakresu: prawa karnego, cywilnego, gospodarczego i administracyjnego, Komisja Egzaminacyjna ustaliła, że zdająca otrzymała: z zakresu prawa karnego – ocenę bardzo dobrą (5), z zakresu prawa cywilnego – ocenę niedostateczną (2), z zakresu prawa gospodarczego – ocenę dobrą (4) oraz z zakresu prawa administracyjnego – ocenę bardzo dobrą (5).
Zgodnie z treści art. 36.6 ust. 1 ustawy o radcach prawnych, pozytywny wynik egzaminu radcowskiego otrzymuje zdający, który z każdej części egzaminu radcowskiego otrzymał ocenę pozytywną. W związku z powyższym otrzymanie przez skarżącą oceny niedostatecznej z egzaminu z prawa cywilnego przesądziło o uzyskaniu wyniku negatywnego z egzaminu radcowskiego, co Komisja Egzaminacyjna stwierdziła uchwałą Nr [...] z dnia [...] kwietnia 2014 r.
Pismem z dnia [...] maja 2014 r. skarżąca wniosła odwołanie od uchwały Komisji Egzaminacyjnej z dnia [...] kwietnia 2014 r. Zdająca na podstawie art. 36.8 urp wniosła o uwzględnienie odwołania w części dotyczącej oceny z II części egzaminu radcowskiego poprzez zmianę przedmiotowej uchwały poprzez stwierdzenie, że uzyskała pozytywny wynik z egzaminu radcowskiego.
Zaskarżonej uchwale, w części dotyczącej egzaminu z prawa cywilnego zarzuciła:
błędne ustalenie i przyjęcie, iż sporządzona apelacja nie odpowiada przepisom prawa, co w konsekwencji spowodowało błędną ocenę pracy i wystawienie oceny niedostatecznej
brak należytego i pełnego wyjaśnienia przyczyn, dla których uznano, że sporządzone przeze nią rozwiązanie zadania egzaminacyjnego z prawa cywilnego zasługuje na ocenę niedostateczną,
braki w ocenie egzaminatorów polegające na szablonowym, hasłowym i nie wyczerpującym uzasadnieniu przesłanek będących podstawą oceny negatywnej.
W uzasadnieniu odwołania skarżąca wskazała między innymi, iż nie zgadza się z oceną pracy z egzaminu z prawa cywilnego, gdyż zaproponowane przez nią rozwiązanie jest poprawne zarówno pod względem formalnym jak i materialnoprawnym oraz uwzględnia interes strony, którą reprezentowała zgodnie z zadaniem egzaminacyjnym. Egzaminatorzy oceniając jej pracę nie rozważyli całości przytoczonej przez nią argumentacji i nie ocenili wszystkich podniesionych przez nią zarzutów. Sporządzona przeze nią praca spełniała wymogi formalne wymagane dla apelacji, które określa art. 368 kpc, w szczególności zawierała jasne i niebudzące wątpliwości zarzuty, a także zakres zaskarżenia. Z treści art. 386 §1 pkt 1 wynika, że wyrok można zaskarżyć w całości lub w części, dlatego nie jest błędem sformułowanie dwóch żądań: głównego i ewentualnego. W uzasadnieniu do zarzutów zawartych w punkcie 4 i 6 apelacji, podniosła kwestie ujęte w wytycznych Ministerstwa, zatem umieściła w pracy substrat rozwiązań zaproponowanych przez Ministerstwo. Pozostałe zarzuty rozszerzają zakres zaskarżenia ponad wytyczne, co nie umniejsza skuteczności wniesionej apelacji. Nie było również błędnym skonstruowanie żądania zmiany 1 wyroku w całości i ewentualnie w części, gdyż żądanie alternatywne zawiera się w żądaniu podstawowym. Taki sposób konstrukcji żądania przyjął się w praktyce i jest często stosowany przez pełnomocników i akceptowany przez orzecznictwo. Wyszczególnienie żądania ewentualnego pozwala uwypuklić problem, który w innej sytuacji mógłby pozostać niezauważony. Sformułowanie ewentualnego wniosku jest możliwe na wypadek, gdyby główny wniosek nie został przez sąd uwzględniony. Przyjmując, że zaproponowany przez Ministerstwo sposób rozwiązania, który jak wielokrotnie wskazywał Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie (por. wyrok WS A z dnia 29.04.201 lr., sygn. akt VI SA/Wa 225/11), stanowiący tylko przykład standardowego poprawnego rozwiązania zadania, nie może stanowić jedynego słusznego sposobu rozwiązania, apelacja zawierająca wytyczne Ministerstwa oraz zarzuty, które wykraczały poza nie (tj. poza dostrzeżony błąd sądu I instancji odnośnie ustalonej daty - [...].09 zamiast [...].12. i wszelkich związanych z tym konsekwencji), powinna zostać oceniona pozytywnie.
W sporządzonej przeze nią apelacji zawarła wszystkie zarzuty, które zostały ujęte w wytycznych Ministerstwa, a mianowicie:
dostrzegła, że sąd I instancji błędnie ustalił wcześniejszą datę wydania pojazdu,
dostrzegła, że sąd I instancji przyjął zawyżoną wartość pojazdu,
dostrzegła błędnie ustaloną przez sąd I instancji datę dla odsetek, które ujęła w zarzutach i ich uzasadnieniu (ad. 4 i 6).
Ponadto, w sporządzonej apelacji podniosła kwestie dotyczące prawa własności i posiadania pojazdu, które nie znalazły się w wytycznych Ministerstwa, a które budzą wątpliwości zarówno w doktrynie, jak i w orzecznictwie, dlatego zasadnym było ich podniesienie w apelacji. W sprawie należało dostrzec, iż to pozwany, a nie powód, w chwili wszczęcia postępowania był posiadaczem spornego pojazdu. Ponadto istotnym zarzutem był podniesiony przez nią brak podstawy prawnej do zasądzenia wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z rzeczy. Kolejne podniesione przez skarżącą zarzuty dotyczyły kwestii mających wpływ na wysokość ustalonego przez sąd odszkodowania. Wskazała również, że sąd I instancji nie pomniejszył kwoty 60800 zł z przyczyn wskazanych przez pozwanego w piśmie z dnia [...] lipca 2013 r. Zarzut ten znalazł się w wytycznych Ministerstwa i został przez nią podniesiony w uzasadnieniu do zarzutów z pkt 4.
Odnosząc się do ocen wystawionych przez egzaminatorów, skarżąca nie zgodziła się z twierdzeniem, że nie podniosła w apelacji zarzutów, które doprowadziłyby do wydania korzystnego wyroku sądu II instancji. Podniosła, iż dostrzegła uchybienia sądu I instancji ujęte w wytycznych. Dodatkowo podjęła się próby wykazania jak bardzo kwestie własności pojazdu miały wpływ na kluczowe rozstrzygnięcia w sprawie, w szczególności dla kwestii bezumownego korzystania. Wyjaśniła, że pozwany nie miał podstaw do wydania samochodu na pierwsze żądanie powoda.
Nie zgodziła się również, że podniesione przez nią zarzuty były chybione i nie zawierały bezspornych elementów stanu faktycznego, w szczególności że "autor apelacji nie dostrzega, że w dniu [...].03.2011r. minęły już trzy lata posiadania samochodu przez powoda". Wręcz przeciwnie, dostrzegła tę okoliczność i podkreśliła ją w uzasadnieniu do punktu 1.
Zdaniem zdającej, nieprawdą również jest, że nie uzasadniła alternatywnego wniosku apelacyjnego, gdyż jego uzasadnienie znalazło się w uzasadnieniu do zarzutów z punktu 4. Było wprawdzie krótkie, ale zawierające wszystkie istotne okoliczności i zarzuty. Istotą apelacji nie jest przecież jej długość, ale zasadność podniesionych zarzutów i przejrzystość argumentacji.
Nie zgodziła się z tym, że zaproponowane przeze nią rozwiązanie nie zapewnia należytej ochrony interesu strony. Nawet w przypadku gdyby sąd II instancji podzielił podniesione przez nią zastrzeżenia tylko częściowo, tj. co do bezpodstawności bezumownego korzystania z samochodu, pozwany wygrałby w II instancji kwotę 19000 zł. Gdyby sąd II instancji uznał, że brak jest podstaw do zasądzenia odszkodowania za samochód w kwocie przekraczającej cenę sprzedaży pozwany wygrałby dodatkowo 22500 zł. (60800 zł -38300 zł)
Według wytycznych Ministerstwa Sprawiedliwości, kwoty które pozwany mógł wygrać w postępowaniu drugoinstancyjnym wynosiły: 8387,46 zł za bezumowne korzystanie i 20740 zł za odszkodowanie. Są to zatem kwoty niższe niż te, które pozwany wygrałby przy przyjęciu jej toku rozumowania. Przyjmując nawet, że opłata od zaproponowanej przez nią apelacji wynosiła 3 990zł, a wg wytycznych 1 457 zł, to różnica ta kompensuje się w wyższej wygranej, przy uwzględnieniu przez sąd II instancji alternatywnego wniosku apelacyjnego.
Także wskazana przez nią data dla odsetek (od daty wyroku) jest korzystniejsza niż data wskazana w wytycznych.
Przyjmując natomiast, że sąd II instancji podzieliłby podniesione przeze nią zastrzeżenia co do możliwości nabycia własności pojazdu przez powoda, jak i konieczności uzyskania przez niego wyroku sądu kształtującego - stwierdzającego, że nabył on jego własność, pozwany miał szansę wygrania sprawy w całości.
Z tych względów zaproponowane przez nią rozwiązanie było poprawne i prawidłowo chroniło interesy pozwanego.
Nie zgodziła się również z dalszymi zarzutami do swojej pracy, a mianowicie braku profesjonalnego słownictwa i języka. Wystarczy spojrzeć na oceny, które otrzymała z pozostałych części (karne - 5, administracyjne - 5, gospodarcze - 4), gdzie egzaminatorzy nie podnosili tego rodzaju zarzutów.
Zdająca podkreśliła, że sporządzony przez nią projekt apelacji był pisany w warunkach egzaminacyjnych. Zważywszy ponadto, że nawet w ocenie praktyków, poprawne rozwiązanie kazusu egzaminacyjnego wymagało kilkunastu godzin pracy, sposób napisania apelacji nie powinien rodzić zbyt daleko idących negatywnych zastrzeżeń, skoro musiałam podzielić wyznaczone na egzamin kilka godzin na przeczytanie zadania, rozważenie problemu, przejrzenie orzecznictwa i stanowiska doktryny oraz na napisanie pracy. Dodała również, że czas dostępny na egzaminie, przy tak trudnym i skomplikowanym kazusie został znacznie skrócony z powodu utrudnionego dostępu do komputera (czekała ponad 30 minut), dlatego czas, który mogłaby poświęcić na roztrząsanie szczegółów pracy, musiała przeznaczyć na obserwowanie stanowisk przy komputerach. Odbiło się to na sposobie napisania pracy. Kilka godzin przeznaczone na egzaminie na sporządzenie pracy nie pozwoliły jej również w pełni i wyczerpująco przedstawić argumentacji na poparcie swojego stanowiska, które ujęła w bardzo zwięzłych zarzutach.
Komisja Egzaminacyjna II stopnia przy Ministrze Sprawiedliwości do spraw odwołań od wyników egzaminu radcowskiego (dalej zwana Komisją II stopnia), uchwałą z dnia [...] sierpnia 2014 r. nr [...], na podstawie art. 368 ust. 1, 9 i 12 urp w związku z art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2013 r., poz. 267, ze zm. – dalej kpa), po rozpatrzeniu odwołania A. Z., utrzymała w mocy zaskarżoną uchwałę.
Na wstępie Komisja II stopnia wyjaśniła, że postępowanie odwoławcze przed komisją odwoławcza jest postępowaniem szczególnym, którego zakres strona określa w odwołaniu. Komisja kontroluje tylko tę część egzaminu, która została zakwestionowana przez stronę. Nie jest to zatem drugoinstancyjne postępowanie administracyjne w rozumieniu Kodeksu postępowania administracyjnego, tylko szczególne postępowanie odwoławcze, które ma na celu przede wszystkim rozpatrzenie zasadności zarzutów odwołania, nie zaś skontrolowanie całego przebiegu egzaminu ani też ponowne sprawdzenie wszystkich prac egzaminacyjnych (vide: wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 13 grudnia 2011 r. w sprawie II GSK 392/11, wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 14 grudnia 2011 r. w sprawie II GSK 489/11).
Jednakże, mając na względzie zakres zaskarżenia (zaskarżoną część lub części egzaminu), jeżeli komisja odwoławcza rozpatrując odwołanie dostrzeże mankamenty w kwestionowanej pracy, nie podnoszone przez egzaminatorów Komisji I stopnia, to ma obowiązek brania ich pod uwagę. Powołanie się tego organu na takie uchybienie nie narusza zakazu reformationis in peius, gdy nie dochodzi do obniżenia oceny z zaskarżonej części egzaminu (vide: wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 10 lipca 2012 r., II GSK 195/12). Jasne jest także, że reguła ta działa także w drugą stronę, a zatem organ odwoławczy, związany jedynie zakresem zaskarżenia (zaskarżona część egzaminu), winien wziąć pod uwagę te pozytywne elementy pracy, które zostały pominięte przez egzaminatorów, a co do których skarżący nie sformułował zarzutów w swoim odwołaniu. Organ odwoławczy kontroluje zatem odwołanie zgodnie z tą zasadą, bacząc jednak oczywiście, aby uzasadnienie uchwały zawierało przede wszystkim argumentację odnoszącą się do podniesionych zarzutów odwołania.
Obowiązek Komisji Egzaminacyjnej II stopnia ponownego rozpatrzenia sprawy w jej całokształcie polega zatem na ponownej, ostatecznej ocenie propozycji rozwiązania zadania egzaminacyjnego z zakwestionowanej przez zdającego części egzaminu w kontekście zarzutów i argumentacji odwołania (por. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 13 grudnia 2011 r. w sprawie II GSK 392/11 oraz z dnia 19 marca 2013 r. w sprawie II GSK 2333/11).
W odwołaniu skarżąca zakwestionowała ocenę uzyskaną z zakresu prawa cywilnego i w tym zakresie Komisja II stopnia odniosła się do podniesionych zarzutów, biorąc pod uwagę argumenty zawarte w uzasadnieniu odwołania.
Komisja przytoczyła opinie egzaminatorów, z którymi zgodziła się niemal w pełnym zakresie. Zauważyła, że egzaminatorzy ocenili jednolicie opracowane przez zdającą rozwiązanie z prawa cywilnego na ocenę niedostateczną w kontekście przesłanek przewidzianych przez art. 365 ust. 2 ustawy o radcach prawnych.
Komisja wskazała, że pierwszy z egzaminatorów uznał, że apelacja została wniesiona w terminie. Wyodrębniono zarzuty apelacyjne, natomiast wniosek apelacyjny sformułowano nieudolnie i niepoprawnie zarówno pod względem językowym jak i merytorycznym, brak uzasadnienia w odniesieniu do alternatywnego wniosku apelacyjnego, w którym domagała się "zmiany zaskarżonego wyroku przez oddalenie powództwa powyżej kwoty 38.300 zł", oraz brak uzasadnienia co do wniosku kasatoryjnego. W pracy nie powołano właściwych dla prawidłowego rozstrzygnięcia sprawy przepisów. Natomiast zarzuty i wywód, co do naruszenia przepisu art. 169 k.c. są merytorycznie wadliwe, przez to, że autor apelacji nie dostrzega, że w dniu [...].03.2011 r. minęły już trzy lata posiadania samochodu przez powoda (Ad. 1). Również całkowicie chybiona argumentacja na poparcie zarzutów wymienionych w punkcie 2, 4, 5 i 6 apelacji.
Drugi z egzaminatorów uznał, że praca jest wadliwa pod względem formalnym. Wartość przedmiotu zaskarżenia nie została prawidłowo wskazana, jest niezgodna z wnioskiem apelacyjnym. Egzaminowany nie podniósł zasadnych w niniejszej sprawie zarzutów naruszenia przepisów prawa materialnego i procesowego. Apelujący wskazał m. in. naruszenie art. 233 kc w zakresie przyjęcia dobrej wiary powoda i w zakresie niedopuszczenia opinii uzupełniającej. Apelujący wskazał co prawda prawidłowo naruszenia art. 481 kc i art. 475 kc jednak nie dokonał prawidłowego rozwinięcia przedmiotowych naruszeń poczynionych prze Sąd I Instancji. Wnioski apelacyjne nieuzasadnione i nie zgodne z zakresem zaskarżenia. Apelacja nie zapewnia ochrony interesu strony. Apelujący nie kwestionuje ustaleń Sądu pierwszej instancji, które były wadliwe. Egzaminowany co prawda sporządził apelację, co jest zgodne z interesem reprezentowanej strony., jednakże sposób zaskarżenia i wnioski apelacji, nie stwarzają możliwości podważenia zaskarżonego wyroku i rozpoznania przez sąd na korzyść strony, przy uwzględnieniu wskazanych uchybień. Uzasadnienie w głównej mierze sprowadza się do rozważań na temat prawa własności samochodu, którego nie posiadał powód.
W stanie faktycznym przedstawionym w kazusie egzaminacyjnym z prawa cywilnego należało wnieść apelację od wyroku Sądu Okręgowego w W. [...] Wydział Cywilny z dnia [...].12.2013 roku. Brak było bowiem przesłanek do sporządzania opinii prawnej o braku podstaw do wnoszenia apelacji.
Podkreślenia jednak wymaga, że zdający sporządzający apelację od w/w wyroku mogli przyjąć różne koncepcje rozwiązania zadania z zakresu prawa cywilnego podnosząc w związku z tym odmienne zarzuty apelacyjne. Dopuszczalne było zaskarżenie punktu 1 wyroku w zakresie uwzględniającym powództwo ponad kwotę 50.672,54 zł wraz odsetkami ustawowymi oraz w zakresie zasądzenia odsetek ustawowych za okres od dnia [...] listopada 2011 r. do dnia [...] grudnia 2012 r. od kwoty 50.672,54 zł oraz pkt 3 w zakresie rozstrzygnięcia o kosztach procesu. Nie można wykluczyć koncepcji przyjmującej, że osoba trzecia, która nabyła samochód od pozwanego, nie nabyła jego własności. Samochód bowiem, który został odebrany w postępowaniu karnym powinien być traktowany jako rzecz "w inny sposób utracona" w rozumieniu art. 169 § 2 k.c. Własność ta zatem mogłaby przejść na nabywcę dopiero po upływie trzech lat. Skoro tak, to powód nie utracił prawa własności samochodu i nie może domagać się ani odszkodowania, ani surogacji. Kolejnym możliwym rozwiązaniem zadania było skonstruowanie zarzutów naruszenia art. 169 § 2 k.c. oraz art. 7 k.c. i art. 233 § 1 k.p.c. kwestionując prawo własności powoda i jego legitymację procesową czynną. Wprawdzie ciężar wzruszenia domniemania dobrej wiary określonego przepisem art. 7 k.c. obciążał pozwanego, to jednak dowody dotyczące aktów staranności powoda wcale nie wykluczały możliwości podniesienia takich zarzutów zwłaszcza, że brak jest dokumentów potwierdzających dochowanie aktów staranności, zaś zeznania świadka pozostającego w bliskich relacjach z powodem mogą być uznane za niewiarygodne.
Organ przyznał, że działając w imieniu powoda zdająca trafnie sporządziła apelację, a nie opinię prawną o niezasadności jej wnoszenia, co świadczy o prawidłowym kierunku działania autorki pracy.
Zdająca zaskarżyła wyrok sądu I instancji w części tj. w pkt. I i III. Jako wartość przedmiotu zaskarżenia zdająca przyjęła kwotę 79.800 złotych. Wyrokowi zarzuciła naruszenie art. 233 k.p.c. (pkt 1 i 2), art. 233 i art. 286 k.p.c (pkt 3), art. 471 i art. 475 k.c. poprzez ich zastosowanie (pkt 4), art. 321 k.p.c. (pkt 5) oraz art. 481 k.c. (pkt 6). Wniosła o zmianę pkt I wyroku w ten sposób, że powództwo należy oddalić, a następnie o zmianę pkt III w ten sposób, że zasądzić koszty postępowania (pierwszo- i drugo instancyjnego) od powoda na rzecz pozwanego w kwicie 10.307 zł ewentualnie gdyby Sąd Apelacyjny nie podzielił stanowiska pozwanego o zmianę pkt I wyroku poprzez oddalenie powództwa powyżej kwoty 38.300 lub o uchylenie wyroku i przekazania sprawy sądowi I instancji do ponownego rozpoznania oraz zmianę pkt III wyroku i orzeczenie o kosztach postępowania stosowanie do art. 100 k.p.c.".
Oceniając pracę egzaminacyjną Komisja II stopnia wskazała, że apelacja spełnia wymogi formalne określone w art. 126 k.p.a. (wymogi pisma procesowego) oraz art. 368 k.p.c. (wymogi formalne apelacji). Zgodziła się jednak z jednym z egzaminatorów oceniających pracę zdającej, że "wniosek apelacyjny sformułowano nieudolnie i niepoprawnie zarówno pod względem językowym jak i merytorycznym", gdyż zdająca skonstruowała go w sposób chaotyczny i mało profesjonalny, zaś wskazana wartość przedmiotu zaskarżenia budzi wątpliwości. Wprawdzie w apelacji został zawarty wniosek ewentualny, lecz z treści apelacji trudno jest wywnioskować na jakiej podstawie jej autorka przyjęła do wniosku ewentualnego kwotę 38.300 złotych.
Komisja II stopnia stwierdziła także, iż zarzuty apelacyjne naruszenia prawa procesowego, choć w części trafne w przyjętej przez zdającą koncepcji rozwiązania, to jednak pod względem konstrukcyjnym zostały sformułowane nieprecyzyjne, a przy tym z tej samej podstawy prawnej rozbite zostały na kilka podpunktów. Zdająca zarzucając naruszenie art. 233 k.p.c. winna określić dokładnie, który paragraf tego przepisu został przez sąd I instancji wadliwe zastosowany i na czym polega uchybienie sądu w tym zakresie. Uchybieniem zdającej było również kwestionowanie dobrej wiary powoda przez pryzmat w/w zarzutu procesowego, który to zarzut odnosi się wyłącznie do zasad oceny materiału dowodowego. Podobnie autorka apelacji wadliwe zakwestionowała fakt bezumownego korzystania przez pozwanego z przedmiotu sporu (samochodu osobowego) zarzucając sądowi naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. Powyższe uchybienia sądu I instancji stanowiły naruszenie prawa materialnego i takie zarzuty winna stawiać zdająca (co w ograniczonym zakresie uczyniła, zbędnie jednak mieszając je z zarzutem procesowym naruszenia art. 233 § 1 k.p.c.). Autorka apelacji zarzuciła naruszenie art. 233 § 1 k.p.c., lecz nie wskazała jakie dowody zostały przez sąd I instancji pominięte. Zdająca (w przyjętej przez siebie koncepcji apelacji) winna zarzucić naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. poprzez naruszenie zasad swobodnej oceny dowodów wskazując na brak jest dokumentów potwierdzających dochowanie aktów staranności przez powoda oraz zakwestionować zeznania świadka pozostającego w bliskich relacjach z powodem, które powinny być uznane za niewiarygodne. Dodatkowo należało podnieść, że z okoliczności sprany nie wynika, jak przebiegało badanie samochodu oraz jak wyglądał proces sprawdzania danych samochodu. Sąd I instancji zaniechał również przeprowadzenia dowodu z przesłuchania powoda w charakterze strony (art. 299 k.p.c. w zw. z art. 302 k.p.c.).
Zarzut naruszenia art. 233 w zw. z art. 286 k.p.c. należy uznać za poprawny lecz nie został uzasadniony, co czyni go bezskutecznym.
Organ uznał jednak, że zarzut naruszenia art. 321 k.p.c. jest chybiony i nie znajduje podstaw w przedstawionym stanie faktycznym sprawy, zaś argumentacja zawarta w jego uzasadnieniu nie jest trafna.
W apelacji zdającej zabrakło też, mimo zaskarżenia pkt III wyroku zarzutu, co do naruszenia art. 98 k.p.c. w zw. z art. 100 k.p.c.
Omówione wyżej braki w zakresie naruszenia prawa procesowego nie rokowały powodzenia apelacji.
Odnośnie zarzutów prawa materialnego zdająca wskazała w odwołaniu, że prawidłowo i w części zgodnie z Opisem Istotnych Zagadnień dla Komisji Egzaminacyjnej do zadania z zakresu prawa cywilnego sformułowano zarzuty naruszenia właściwych przepisów prawa materialnego. Należy zgodzić się ze stanowiskiem zdającej, że w takim wypadku nie ma podstaw do automatycznej dyskwalifikacji pracy a w/w opis stanowi jedynie przykładową możliwość rozwiązania zadania. Niemniej jednak proponując odmienny sposób rozstrzygnięcia powinna go w sposób należyty opracować i umotywować już w trakcie egzaminu tj. w przygotowywanej apelacji, a nie w złożonym odwołaniu.
Zarzuty prawa materialnego tj. art. 224 § 2 k.c. oraz art. 475 § 2 k.c. w zw. z 471 k.c. i i ich uzasadnienie są konsekwencją przyjęcia przez zdającą koncepcji apelacji kwestionującej prawo własności powoda do spornego pojazdu.
Za trafny w przyjętej przez nią koncepcji apelacji należy uznać, podniesiony w uzasadnieniu, zarzut naruszenia art. 169 k.c. Przede wszystkim zgłaszanie zarzutów w treści uzasadnienia jest dopuszczalne, a poza tym autorka apelacji w sposób logiczny uzasadnia swoje stanowisko, że "w chwili kiedy powód dowiedział się od policji o kradzieży samochodu, nie był posiadaczem w dobrej wierze dlatego, pomimo upływu 3-letniego terminu wskazanego w art. 169 kc. nie może on skutecznie dochodzić wydania rzeczy od pozwanego". Zarzut ten choć trafny należy uznać za niekompletny. Kwestionując bowiem prawo własności powoda i jego legitymację procesową czynną należało zarzucić naruszenie art. 169 § 2 k.c. w zw. z art. 7 k.c., czego zdająca nie uczyniła.
Ponadto Komisja II stopnia podzieliła stanowisko egzaminatorów odnośnie stylu i języka pracy. Wskazała, iż praca, choć jest czytelna pod względem konstrukcyjnym, to język pracy cechuje się brakiem profesjonalizmu wypowiedzi.
Reasumując Komisja Egzaminacyjna II stopnia stwierdziła, że choć samo przyjęcie odmiennej koncepcji apelacji niż to wynika z Opisu istotnych zagadnień nie może przesądzać o dyskwalifikacji pracy egzaminacyjnej, to jednak w liczba błędów popełnionych przez zdającą oraz ich ranga słusznie przemawiały za dyskwalifikacją jej pracy i wystawieniem oceny niedostatecznej. Zdająca nie ustrzegła się uchybień, zgłaszając chociażby zbędne z punktu widzenia skuteczności apelacji zarzuty i wnioski, ale przede wszystkim nie wykazała się umiejętnością poprawnego konstruowania zarzutów apelacyjnych i przedstawienia wyczerpującego ich uzasadnienia, co winno skutkować obniżeniem oceny pracy zgodnie ze skalą ocen.
Stan faktyczny sprawy wymagał w pierwszej kolejności skonstruowania zarzutu naruszenia prawa procesowego w zakresie błędnych ustaleń faktycznych oraz naruszenia zasad oceny dowodów (art. 233 § 1 k.p.c.), a następnie podniesienie zarzutów prawa materialnego i od ich poprawności uzależnione było wystawienie pozytywnej oceny z trzeciej części egzaminu radcowskiego. Należy bowiem wykazać się umiejętnościami, o których mowa w art. 365 ust. 2 ustawy o radcach prawnych. Autorka apelacji, co prawda dostrzegła problem braku legitymacji czynnej po stronie powoda kwestionując jego prawo własności do spornego pojazdu ale, na co zwracano uwagę wyżej, nie wykazała się przy tym dostatecznymi umiejętnościami, które skutkowałyby podniesieniem właściwie ukierunkowanych zarzutów apelacyjnych i ich dostatecznym uzasadnieniem, z naciskiem na wyprowadzenie stosownych wniosków - w przyjętej przez nią koncepcji rozwiązania zadania egzaminacyjnego.
Uwzględniając zatem skalę ocen (niedostateczny, dostateczny, dobry, bardzo dobry, celujący) oraz rozważając omówione powyżej z jednej strony uchybienia pracy zdającej, jak również jej pozytywne elementy, należało uznać, że łącznie uzasadniało to uzyskanie przez zdającą oceny niedostatecznej, a co za tym idzie ocena egzaminatorów Komisji I stopnia była trafna.
Reasumując, skoro ostatecznie skarżąca otrzymała ocenę niedostateczną z zadania z zakresu prawa cywilnego, brak jest podstaw do uwzględnienia odwołania. Zgodnie bowiem z art. 366 ust. 1 urp, pozytywny wynik z egzaminu radcowskiego otrzymuje zdający, który z każdej części egzaminu radcowskiego otrzymał ocenę pozytywną.
Mając na uwadze powyższe Komisja II stopnia uznała, że brak jest podstaw do uwzględnienia odwołania.
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie A. Z. wniosła o uchylenie w całości zaskarżonej uchwały jak też uchwały ją poprzedzającej oraz o zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych: Zarzuciła naruszenie:
A. Przepisów prawa materialnego:
- art. 364 ust. 1 w zw. z art. 366 ust. 1 urp gdyż Komisja Odwoławcza II stopnia bezpodstawne i arbitralnie przyjęła, iż na podstawie analizy sporządzonej przez skarżącą apelacji brak jest podstaw do stwierdzenia, iż jest ona przygotowana do samodzielnego i należytego wykonywania zawodu radcy prawnego, w tym w zakresie wiedzy prawniczej i umiejętności jej praktycznego zastosowania z zakresu materialnego i procesowego prawa cywilnego.
- art. 365 ust. 2 w zw. z art. 364 ust. 10 urp, albowiem skoro sporządzona przez zdającą apelacja spełniła wszystkie wymogi, a więc była prawidłowa pod względem formalnym i materialnoprawnym, jak również uwzględniała i zabezpieczała w stopniu znacznym interes hipotetycznie reprezentowanej strony, zdająca powinna była otrzymać ocenę pozytywną. Dostrzeżone zaś przez Komisję uchybienia winny były skutkować jedynie obniżeniem oceny pracy zgodnie ze skalą ocen, a nie jej całkowitą dyskwalifikacją warunkującą wynik egzaminu.
- art. 365 ust. 2 urp, albowiem Komisja przeanalizowała rozwiązanie zadania i podniesionych przez zdającą zarzutów jedynie pod kątem wytycznych Ministerstwa nie odnosząc się do koncepcji i zarzutów zdającej, które zabezpieczały interes osoby hipotetycznie reprezentowanej w stopniu znacznym i były dla mocodawcy korzystniejsze aniżeli zaproponowane w rozwiązaniu Ministerstwa.
- art. 365 ust. 2 urp ponieważ podniesione przez zdającą dodatkowe, aniżeli w wytycznych Ministerstwa, zarzuty nie mogły powodować dyskwalifikacji pracy zdającej. Zdająca podnosząc zarzuty bezsprzecznie wykazała bowiem możliwość podważenia wyroku Sądu I instancji, czym niepodważalnie zabezpieczyła interes osoby hipotetycznie reprezentowanej w stopniu znacznym. Żadne natomiast wytknięte zastrzeżenie Komisji nie stanowiło takiego błędu, który spowodowałby dyskwalifikację jej pracy, a zarazem wyniku egzaminu.
- art. 364 ust. 10 urp, gdyż Komisja pominęła przy ocenie zadania z zakresu prawa cywilnego, całą skalę ocen i ustaliła ocenę niedostateczną, pomimo, iż stwierdzone w apelacji uchybienia, nie dawały podstaw do oceny niedostatecznej. Brak jest również wyjaśnienia dlaczego apelacja nie zasługiwała na ocenę pozytywną.
- art. 365 ust. 2 urp, gdyż Komisja zaniechała obiektywnej oceny zaproponowanego przez skarżącą rozwiązania zadania cywilnego i zastosowanych przepisów prawa, umiejętności ich interpretacji oraz poprawności zaproponowanego sposobu rozstrzygnięcia problemu z uwzględnieniem interesu strony, którą zgodnie z zadaniem reprezentowała, a w konsekwencji przyjęcie że praca skarżącej kwalifikuje się do otrzymania oceny niedostatecznej.
B. Przepisów postępowania mających istotny wpływ na wynik sprawy:
- art. 7, art. 8, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a. w zw. z art. 364 ust. 1 i art. 365 ust. 2 urp, gdyż organ odwoławczy nie dokonał porównania i wyważenia pozytywnych i negatywnych elementów ocenianej pracy egzaminacyjnej skarżącej, a w konsekwencji nie wykazał w sposób należyty, dlaczego sposób sporządzenia przez zdającą projektu apelacji nie mógł być zakwalifikowany na ocenę pozytywną.
- art. 7, art. 8, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a. poprzez brak wskazania dlaczego sposób stosowania przez skarżącą przepisów prawa i umiejętności ich interpretacji i poprawności zaproponowanego przez nią sposobu rozstrzygnięcia problemu z uwzględnieniem interesu strony, którą zgodnie z zadaniem reprezentowała, nie dały wystarczających podstaw do przyjęcia pozytywnej oceny z części drugiej egzaminu radcowskiego.
- art. 7, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 w zw. z art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. poprzez brak uzasadnienia trafności zarzutów skarżących inaczej aniżeli tym, iż odbiegają one od tych które zaproponowało w swych rozwiązaniach Ministerstwo.
- art. 7, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a. poprzez przyjęcie, że tylko zaproponowane przez Ministerstwo rozwiązanie dotyczące formuły zarzutów jest jedyne i słuszne, a zdający nie mogą przyjąć innych od zaproponowanych przez Ministerstwo koncepcji przedstawienia zarzutów, które w równym, a nawet i wyższym stopniu zabezpieczają interes osoby hipotetycznie reprezentowanej, jak te zaproponowane przez Ministerstwo.
- art. 7, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 w zw. z art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. poprzez brak przedstawienia w uzasadnieniu uchwały dlaczego projekt apelacji sporządzony przez skarżącą w żaden sposób nie mógł być zakwalifikowany na ocenę chociażby dostateczną, podczas gdy apelacja skarżącej była prawidłowa pod względem formalnym, materialnoprawnym, jak również w znacznym stopniu uwzględniała i zabezpieczała interes hipotetycznie reprezentowanej strony, a więc spełniła wszelkie wymogi z art. 365 ust. 2 ustawy o radcach prawnych.
W uzasadnieniu skargi skarżąca podniosła m. in. że Komisja II stopnia zignorowała kryteria oceny określone w art. 365 ust. 2 urp w zw. z art. 126 k.p.c. oraz art. 368 k.p.c. W szczególności nie wykazała takiego błędu skarżącej, który spowodowałby dyskwalifikację jej pracy, a zarazem wyniku egzaminu. Komisja nie uzasadniła także, zarzucanego braku zabezpieczenia przez skarżącą interesów hipotetycznie reprezentowanej strony.
Oceniając pracę z zakresu prawa cywilnego Komisja przyznała natomiast rację skarżącej, iż w stanie faktycznym należało wnieść apelację od wyroku Sądu Okręgowego w W. [...] Wydział Cywilny z dnia [...] grudnia 2013 roku. Brak było bowiem przesłanek do sporządzenia opinii prawnej dotyczącej braku podstaw do wnoszenia apelacji. Nadto Komisja podkreśliła, że zdający mogli przyjąć różne koncepcje rozwiązania zadania z zakresu prawa cywilnego, podnosząc w związku z tym odmienne zarzuty apelacyjne. Potwierdziła także, że dopuszczalne było zaskarżenie punktu I wyroku w zakresie uwzględniającym powództwo ponad kwotę 50.672,54 zł wraz z odsetkami ustawowymi. W sporządzonej apelacji skarżąca zaskarżyła wyrok Sądu I instancji, co do punktu I i III. Wartość przedmiotu sporu zdająca określiła na kwotę 79.800 zł. Wyodrębniła zarzuty naruszenia art. 233 k.p.c. (pkt 1 i 2), art. 233 i art. 286 k.p.c. (pkt 3), art. 471 i art. 475 k.c. poprzez ich zastosowanie (pkt 4), art. 321 k.p.c (pkt 5) oraz 481 (pkt 6). Z powyższego wynika zatem, że skarżąca podniosła w sporządzonej apelacji zarówno zarzuty prawa materialnego jak i procesowego. Zdająca zawarła również wniosek o zmianę pkt. I wyroku, w ten sposób, że powództwo należy oddalić, a następnie o zmianę pkt. III (...) ewentualnie o zmianę pkt. III wyroku powyżej kwoty 38.300 zł lub o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy sądowi I instancji do ponownego rozpoznania oraz zmianę pkt. III wyroku i orzeczenie kosztów postępowania stosownie do art. 100 k.p.c.
Nie ulega bowiem żadnym wątpliwościom, że zdająca w swej pracy podniosła zarzuty zarówno prawa procesowego jak i prawa materialnego, które choć nie były wolne od uchybień i odbiegały od rozwiązań zaproponowanych przez Ministerstwo, były jak zauważa sama Komisja trafne. W tych okolicznościach nie można zatem przyjąć, że popełnione przez zdającą błędy były tego typu, że kwalifikowały pracę zdającej na ocenę niedostateczną. Zgodzić się natomiast należy ze stanowiskiem Komisji, że skarżąca nie ustrzegła się uchybień apelacji, co winno jednak skutkować obniżeniem oceny pracy zgodnie ze skalą ocen, a nie jej całkowitą dyskwalifikacją warunkującą wynik egzaminu.
Wreszcie, skarżąca podkreśłiła, że nie można uznać, że zdająca nie zabezpieczyła w znacznym stopniu interesu prawnego osoby hipotetycznie reprezentowanej.
Odnosząc się do zakwestionowanego przez Komisję stylu i języka skarżąca podniosła, iż zastosowany w sporządzonej apelacji język jest czytelny a zastosowany styl nie mógł dyskwalifikować sporządzonej przez nią pracy. Tym bardziej, że jak wynika to z pozostałych uzyskanych ocen przez skarżącą podczas egzaminu radcowskiego uzyskała ona dwie oceny bardzo dobre i jedną dobrą, a więc użyty styl jak i język zdającej nie budził raczej wśród pozostałych oceniających żadnych zastrzeżeń. Nie można również nie zauważyć, że realia egzaminu mogły wpłynąć na styl, jakość i użyty język przez skarżącą. Stres egzaminacyjny i złożoność wielowątkowego zadania, a także zbyt krótki czas przewidziany na jego rozwiązanie mogło przełożyć się na brak perfekcyjnego sformułowania zarzutów, warstwę językową oraz styl skarżącej. Idealne rozwiązanie zadania w warunkach egzaminacyjnych było nierealne, tym bardziej jeśli uwzględni się, że praca zdającej została napisana przez nią odręcznie.
Podkreśliła, iż sporządzona przez nią apelacja zawierała wszystkie zarzuty, które zostały ujęte w wytycznych Ministerstwa; dostrzegła, że Sąd I instancji: błędnie ustalił datę wydania pojazdu, przyjął zawyżoną wartość pojazdu, błędnie ustalił datę dla odsetek. Ponadto podniosła kwestie dotyczące prawa własności i posiadania pojazdu, które nie znalazły się w wytycznych Ministerstwa, a które budzą wątpliwości zarówno w doktrynie, jak i w orzecznictwie, dlatego zasadne było ich podniesienie w apelacji. W badanej sprawie doszło bowiem do konfliktu interesów strony z których każda inaczej tłumaczyła przysługujące jej prawo własności do spornego pojazdu. Powód, powołując się na treść przepisu art. 169 k.c., natomiast pozwany - reprezentowany przez zdającą - odwołując się do czynności prawnej dokonanej przez W. R., którego prawo własności do pojazdu było bezsporne. Na korzyść pozwanego, a więc osoby hipotetycznie reprezentowanej, jako uprawnionego właściciela przemawiała zatem dodatkowo podniesiona w zarzutach przez zdającą okoliczność, że w wyniku czynności policyjnych stał się on posiadaczem spornego auta. Podniesienie zatem omawianego zarzutu w żaden sposób nie pogarszało sytuacji osoby hipotetycznie reprezentowanej, wręcz odwrotnie zwiększały się jego szanse na powodzenie w procesie. W ocenie skarżącej także podniesiony zarzut braku podstawy prawnej do zasądzenia wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z rzeczy nie prowadził do nieprawidłowego zabezpieczenia interesu osoby hipotetycznie reprezentowanej. Za nieprawidłowe należało bowiem uznać ustalenia Sądu I instancji, że reprezentowany przez zdającą pozwany, od chwili wezwania go do wydania pojazdu, był w złej wierze, albowiem w świetle prawa był właścicielem pojazdu, a co więcej, zachodziło domniemanie ciągłości posiadania, którą należy wywodzić od W. R., który przeniósł na pozwanego prawo własności pojazdu. Powyższe z kolei prowadziło do uznania, że Sąd I instancji błędnie ustalił, że reprezentowany przez zdającą pozwany jako posiadacz w złej wierze bezumownie korzystał z samochodu, a w konsekwencji błędnie zastosował art. 224 k.c. Sąd I instancji rozstrzygnął bowiem na korzyść strony przeciwnej, pomijając, że reprezentowany przez zdającą pozwany był legitymowany do korzystania z samochodu na podstawie umowy przeniesienia własności z W. R.. Okoliczności te uzasadniały omówienie w apelacji prawa własności, tym bardziej, jeśli zważy się, że prawo własności jest jednym z fundamentów polskiego porządku prawnego.
Wyjaśnić należy, że zignorowanie zarzutów podniesionych przez zdającą w apelacji doprowadziłoby do błędnego uznania, że reprezentowany przez zdającą pozwany powinien był zwrócić sporny pojazd na pierwsze wezwanie powoda, który nie uczynił nic by wykazać pozwanemu, że spełnił przesłanki z art. 169 k.c. do nabycia własności. Reprezentowany przez zdającą pozwany, w chwili otrzymania wezwania od powoda, nie miał bowiem żadnych podstaw do uznania, że roszczenie powoda jest uzasadnione. Powód dopiero w toku postępowania przed sądem wykazał, iż istotnie nabył i posiadał samochód w dobrej wierze, w wyniku czego sąd mógł stwierdzić, iż nabył on własność pojazdu (czego nie uczynił), dlatego reprezentowany przez zdającą pozwany nie był zobowiązany do żadnych świadczeń na rzecz powoda, do czasu przesądzenia kwestii własności (co nie zostało kategorycznie stwierdzone w zaskarżonym w apelacji wyroku). Zasądzenie wynagrodzenia za bezumowne korzystanie od reprezentowanego przez zdającą pozwanego byłoby w tych okolicznościach niczym nieuzasadnioną "karą" za zgodne z prawem korzystanie ze swoje/ własności.
Zdająca podnosząc powyższe zarzuty podjęła w swojej pracy próby wykazania jak bardzo kwestie własności pojazdu miały wpływ na kluczowe rozstrzygnięcia w sprawie, w szczególności dla kwestii bezumownego korzystania: Wyjaśniła także, że reprezentowany przez nią pozwany nie miał podstaw do wydania samochodu na pierwsze żądanie powoda.
W konsekwencji nie można się zatem zgodzić, że podniesione zarzuty skarżącej były w jakikolwiek sposób chybione, a także, że nie zawierały bezspornych elementów stanu faktycznego, w szczególności że "autor apelacji nie dostrzega, że w dniu [...].03.2011r. minęły już trzy lata posiadania samochodu przez powoda". Wręcz przeciwnie, okoliczność ta została przez zdającą dostrzeżona czemu wyraz oddany został w uzasadnieniu do punktu 1. Nieprawdą również jest, że zdająca nie uzasadniła alternatywnego wniosku apelacyjnego, gdyż jego uzasadnienie znalazło się w uzasadnieniu do zarzutów z punktu 4.
Wobec powyższego w swojej pracy zdająca bez wątpienia postawiła zarzuty, które doprowadziłyby do zmiany punktu I zaskarżonego wyroku i oddalenia powództwa w całości, bądź zmiany punktu I i oddalenia powództwa w kwocie przekraczającej 38 300 zł. W efekcie skarżąca uznała, że zabezpieczyła w sposób znaczny interes osoby hipotetycznie reprezentowanej.
W skardze podano, że komisja w zupełności pominęła pozytywne elementy sporządzonej przez skarżącą pracy, które decydowały o tym, że w istocie sporządzona przez zdającą apelacja zostałyby przyjęta i rozpoznana przez sąd odwoławczy, a podniesione przez nią zarzuty doprowadziłyby do zwielokrotnienia prawdopodobieństwa uznania postawionych zarzutów apelacji jako całkowicie zasadnych. Powyższe świadczy o przygotowaniu skarżącej do należytego wykonywania zawodu radcy prawnego. Skarżąca formułując zatem dodatkowe zarzuty dotyczące zarówno prawa własności jak i godzące w bezumowne korzystanie, konstruując żądanie alternatywne zabezpieczyła w większym stopniu aniżeli w znacznym interes osoby hipotetycznie reprezentowanej. W przypadku stwierdzenia, że praca skarżącej w znacznym stopniu zabezpiecza interesy reprezentowanej strony, a w ocenianej pracy tak właśnie jest, należy stwierdzić, że praca zasługuje na ocenę pozytywną - w ramach dopuszczalnej skali ocen.
W odpowiedzi na skargę Komisja Egzaminacyjna II stopnia wniosła o jej oddalenie podtrzymując stanowisko zaprezentowana w zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
W myśl art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Innymi słowy, sąd administracyjny bada akty lub czynności z zakresu administracji publicznej pod kątem ich zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi.
Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (vide: art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi – dalej "p.p.s.a.").
Oceniając skargę w świetle powyższych kryteriów Sąd doszedł do przekonania, że nie zasługuje ona na uwzględnienie bowiem zaskarżona uchwała nie narusza prawa.
Szczegółowy tryb składania egzaminu radcowskiego został uregulowany w art. od 36 do 36(9) ustawy z dnia 6 lipca 1982 r. o radcach prawnych.
Wynik egzaminu radcowskiego ustalany jest w drodze uchwały Komisji Egzaminacyjnej (art. 36(6) ust. 2 u.r.p.), od której przysługuje zdającemu odwołanie do Komisji Egzaminacyjnej II Stopnia przy Ministrze Sprawiedliwości (komisji odwoławczej) w terminie 14 dnia od dnia otrzymania zaskarżonej uchwały (art. 368 ust. 1 u.p.r.). Natomiast od uchwały komisji odwoławczej służy skarga do sądu administracyjnego (art. 36(8) ust. 11 u.r.p.).
W myśl przepisu art. 36(8) ust. 12 u.r.p. do postępowania przed komisją odwoławczą stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego. Oznacza to, że w sprawie znajduje odpowiednio zastosowanie art. 138 k.p.a., w myśl którego, zgodnie z zasadą dwuinstancyjności, organ odwoławczy obowiązany jest ponownie rozpoznać i rozstrzygnąć sprawę rozstrzygniętą decyzją organu I instancji, z zastrzeżeniem rozwiązania przyjętego w art. 138 § 3 k.p.a.. Organ odwoławczy nie może zatem ograniczyć się do kontroli decyzji organu I instancji, a obowiązany jest ponownie rozstrzygnąć sprawę (por: m.in. wyrok NSA z 22 marca 1996 r. Sa/Wr 1996/95 ONSA 1997, Nr 1, poz. 35, wyrok NSA z 14 sierpnia 1987, IV SA 385/87).
Na podstawie delegacji zawartej w art. 36(8) ust. 14 pkt 4 u.r.p. Minister Sprawiedliwości wydał Rozporządzenie z dnia 24 września 2009 r. w sprawie Komisji Egzaminacyjnej lI Stopnia przy Ministrze Sprawiedliwości do spraw odwołań od wyników egzaminu radcowskiego.
Rozporządzenie to reguluje m.in. tryb i sposób działania komisji odwoławczej, nie zmienia jednak (i nie może zmieniać) norm wynikających z odpowiedniego stosowania przepisów kpa. Rozporządzenie to również wskazuje, że przedmiotem ostatecznej oceny Komisji Odwoławczej jest cała uchwała Komisji Egzaminacyjnej.
Należy z całą mocą podkreślić, że w stanie prawnym obowiązującym w czasie zdawania przedmiotowego egzaminu zawodowego przez skarżącą wynikało, że celem tego postępowania jest przede wszystkim sprawdzenie przygotowania prawniczego osoby przystępującej do tego egzaminu do samodzielnego i należytego wykonywania zawodu radcy prawnego, w tym wiedzy z zakresu prawa i umiejętności jej praktycznego zastosowania. Egzamin składał się z kolejnych pisemnych części polegających na rozwiązaniu zadania z zakresu prawa karnego, cywilnego, gospodarczego i administracyjnego.
Każda ze wspomnianych części egzaminu radcowskiego była, oceniana przez dwóch egzaminatorów przy zastosowaniu następującej skali ocen: 1) oceny pozytywne (celująca, bardzo dobra, dobra, dostateczna); 2) ocena negatywna (niedostateczna). Podstawowe kryteria oceny dokonywanej przez egzaminatorów zostały wymienione w art. 36(5) ust. 2 u.r.p. Z powołanego przepisu wynika, że pod uwagę bierze się w szczególności zachowanie wymogów formalnych, właściwość zastosowanych przepisów prawa i umiejętność ich interpretacji, poprawność zaproponowanego przez zdającego sposobu rozstrzygnięcia problemu z uwzględnieniem interesu strony, którą zgodnie z zadaniem reprezentuje. Jak już wspomniano wyżej, pozytywny wynik z egzaminu radcowskiego otrzymuje zdający, który z każdej części egzaminu radcowskiego otrzymał ocenę pozytywną, co oznacza, że negatywna ocena z którejkolwiek części skutkuje negatywnym wynikiem egzaminu radcowskiego (v. art. 36(6) ust. 1 u.r.p.).
Należy wskazać, że Naczelny Sąd Administracyjny niejednokrotnie wypowiadał się w sprawach dotyczących ustalenia wyniku egzaminu zawodowego (radcowskiego, adwokackiego), w tym również w kwestii oceny pracy z części od drugiej do piątej takiego egzaminu.
Przykładowo w wyroku z dnia 27 lutego 2014 r. sygn. akt II GSK 1959/12 Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził m. in. że:
- uchwała w przedmiocie ustalenia wyniku egzaminu radcowskiego nie jest decyzją wydawaną w ramach uznania administracyjnego, lecz należy ją zakwalifikować do grupy decyzji związanych;
- nie wszystkie błędy pracy egzaminacyjnej z poszczególnych części od drugiej do piątej egzaminu radcowskiego popełnione przez osobę zdającą mogą dopuszczać wartościowanie tej pracy w ramach skali określone w art. 36(4) ust. 10 pkt 1) lit. a) - d) ustawy o radcach prawnych, bowiem stwierdzenie błędu, którego ciężar gatunkowy dyskwalifikuje pracę, skutkować będzie wyłącznie oceną negatywną;
- dokonując oceny pracy egzaminacyjnej, egzaminatorzy i komisja egzaminacyjna podejmująca uchwałę o wyniku egzaminu, muszą rozważyć ciężar gatunkowy błędów popełnionych przez osobę zdającą i ocenić je w perspektywie wypełnienia przez pracę wszystkich kryteriów oceny wskazanych w art. 36(5) ust. 2 ustawy o radcach prawnych.
W wyroku z dnia 24 maja 2013 r. sygn. akt II GSK 303/12 NSA podkreślił, że:
1. Obowiązek komisji odwoławczej ponownego rozpatrzenia sprawy w jej całokształcie, stosownie do przepisu § 5 ust. 3 i 4 rozporządzenia z 2009 r., nie polega na ponownej ocenie wszystkich części egzaminu, lecz na ponownej, ostatecznej ocenie wyłącznie zadań zakwestionowanych (por. wyrok NSA z dnia 13 grudnia 2011 r., sygn. akt II GSK 392/11).
Postępowanie odwoławcze przed Komisją II stopnia jest postępowaniem szczególnym, do którego stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego, w tym art. 7, art. 77 § 1; art. 80 k.p.a.
Z kolei w wyrokach z 8 sierpnia 2012 r. o sygn. akt II GSK 1037/12 oraz z 10 grudnia 2013 r. o sygn. akt II GSK 1340/12 Naczelny Sąd Administracyjny wskazał, że gdy proponowane rozwiązanie nie zabezpiecza interesu strony reprezentowanej przez zdającego egzamin to nawet poprawne rozwiązanie zadania pod względem formalnym i materialnoprawnym, nieuwzględniające interesu strony, którą zgodnie z zadaniem zdający egzamin reprezentuje, świadczy o braku przygotowania do należytego wykonywania zawodu radcy prawnego (wszystkie wymienione wyroki dostępne na stronie internetowej: www.orzeczenia.nsa.gov.pl).
Wojewódzki Sąd Administracyjny w obecnym składzie podziela powyższe poglądy.
Organ odwoławczy rozpatruje więc sprawę ponownie merytorycznie w jej całokształcie, mając w szczególności na uwadze przepisy art. 7, 77 § 1 i 107 § 3 k.p.a., tj. ma on obowiązek rozpatrzyć wszystkie żądania strony i ustosunkować się do nich w uzasadnieniu swojej decyzji.
Zgodnie z utrwaloną linią orzecznictwa sądów administracyjnych, sądowoadministracyjna kontrola uchwał komisji egzaminacyjnych ustalających wynik egzaminu radcowskiego, sprawowana jest - pod względem zgodności z prawem - wyłącznie z punktu widzenia interesu publicznego, polegającego na zapewnieniu legalnego działania organów administracyjnych i przebiega w trzech płaszczyznach, tj.: oceny zgodności rozstrzygnięcia z prawem materialnym; dochowania wymaganej prawem procedury; respektowania reguł kompetencji (por. dla przykładu: wyrok NSA z 26 stycznia 2006 r. I GSK 1421/05). Rola sądu administracyjnego sprowadza się więc do badania i ewentualnego korygowania działania lub zaniechania organów administracji publicznej, a nie zastępowania ich w załatwianiu spraw przez wydawanie końcowego rozstrzygnięcia w sprawie.
Inaczej mówiąc, Sąd administracyjny nie jest kolejną komisją egzaminacyjną lecz ocenia zgodność z prawem zaskarżonego aktu (uchwały komisji), lecz nie zastępuje Komisji w jej czynnościach. Przejęcie przez sąd administracyjny kompetencji organu administracji do końcowego załatwienia sprawy stanowiłoby wykroczenie poza konstytucyjnie określone granice kontroli działalności administracji publicznej.
Tak więc, "sądowa kontrola legalności decyzji wydanych w ramach uznania administracyjnego jest ograniczona w tym znaczeniu, że Sąd nie może nakazać organowi podjęcia określonego rozstrzygnięcia. Jest to bowiem wyłączna kompetencja uprawnionego organu" (por. wyrok WSA w Warszawie z dnia 19 listopada 2007 r. - sygn. Akt V SA/Wa 187/07).
Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy oraz rozpatrując ją w świetle przedmiotowych kryteriów stwierdzić należy, że skarga nie jest uzasadniona, gdyż w trakcie przeprowadzonego postępowania egzaminacyjnego nie doszło do istotnego naruszenia prawa, które mogłoby uzasadniać uchylenie zaskarżonej uchwały oraz poprzedzającej ją uchwały Komisji Egzaminacyjnej z dnia [...] kwietnia 2014r..
W związku z zarzutami naruszenia przepisów postępowania administracyjnego mającymi istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 7, art. 77 § 1 oraz art. 80 k.p.a., Sąd w pierwszej kolejności zbadał czy w istocie organowi można zarzucić brak dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy i nie wzięcia pod uwagę istotnych okoliczności.
Zdaniem Sądu, zarzuty te nie zasługują na uwzględnienie. Komisja II Stopnia jako organ odwoławczy w sprawie, oparła się na materiale dowodowym, jaki stanowił materiał zgromadzony przed Komisją Egzaminacyjną I Stopnia oraz o ustalenia własne.
Z uzasadnienia zaskarżonej uchwały Komisji II Stopnia wynika, że zgromadzone w sprawie dowody zostały poddane wszechstronnej analizie i ocenie.
Komisja II Stopnia odniosła się do zarzutów podnoszonych przez stronę w odwołaniu od uchwały Komisji Egzaminacyjnej I stopnia czemu dała wyraz w uzasadnieniu swojego rozstrzygnięcia.
Komisja II Stopnia zasadnie wskazała, że jeżeli komisja odwoławcza rozpatrując odwołanie dostrzeże mankamenty w kwestionowanej pracy, nie podnoszone przez egzaminatorów Komisji I stopnia, to ma obowiązek brania ich pod uwagę. Takie działanie nie narusza zakazu reformationis in peius, gdy nie dochodzi do obniżenia oceny z zaskarżonej części egzaminu (vide: wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 10 lipca 2012 r., II GSK 195/12).
W niniejszej sprawie nie doszło do obniżenia oceny. Jasne jest także, że reguła ta działa także w drugą stronę, a zatem organ odwoławczy, związany jedynie zakresem zaskarżenia (zaskarżona część egzaminu), winien wziąć pod uwagę te pozytywne elementy pracy, które zostały pominięte przez egzaminatorów, a co do których skarżący nie sformułował zarzutów w swoim odwołaniu. Organ odwoławczy kontroluje zatem odwołanie zgodnie z tą zasadą, bacząc jednak, aby uzasadnienie uchwały zawierało przede wszystkim argumentację odnoszącą się do podniesionych zarzutów odwołania.
Obowiązek Komisji Egzaminacyjnej II stopnia ponownego rozpatrzenia sprawy w jej całokształcie polega zatem na ponownej, ostatecznej ocenie propozycji rozwiązania zadania egzaminacyjnego z zakwestionowanej przez zdającego części egzaminu w kontekście zarzutów i argumentacji odwołania (por. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 13 grudnia 2011 r. w sprawie II GSK 392/11 oraz z dnia 19 marca 2013 r. w sprawie II GSK 2333/11).
W odwołaniu skarżąca zakwestionowała ocenę uzyskaną z zakresu prawa cywilnego i w tym zakresie Komisja II stopnia odniosła się do podniesionych zarzutów, biorąc pod uwagę argumenty zawarte w uzasadnieniu odwołania.
Komisja przytoczyła opinie egzaminatorów, z którymi zgodziła się niemal w pełnym zakresie. Zauważyła, że egzaminatorzy ocenili jednolicie opracowane przez zdającą rozwiązanie z prawa cywilnego na ocenę niedostateczną w kontekście przesłanek przewidzianych przez art. 365 ust. 2 ustawy o radcach prawnych.
Pierwszy z egzaminatorów uznał, że apelacja została wniesiona w terminie. Wyodrębniono zarzuty apelacyjne, natomiast wniosek apelacyjny sformułowano nieudolnie i niepoprawnie zarówno pod względem językowym jak i merytorycznym. Wskazano na brak uzasadnienia w odniesieniu do alternatywnego wniosku apelacyjnego, w którym zdająca domagała się "zmiany zaskarżonego wyroku przez oddalenie powództwa powyżej kwoty 38.300 zł", oraz brak uzasadnienia co do wniosku kasatoryjnego. W pracy nie powołano właściwych dla prawidłowego rozstrzygnięcia sprawy przepisów. Natomiast zarzuty i wywód, co do naruszenia przepisu art. 169 k.c. były merytorycznie wadliwe, przez to, że autor apelacji nie dostrzegł, że w dniu [...].03.2011 r. minęły już trzy lata posiadania samochodu przez powoda (Ad. 1). Również całkowicie chybiona argumentacja na poparcie zarzutów wymienionych w punkcie 2, 4, 5 i 6 apelacji.
Odnosząc się do oceny drugiego z egzaminatorów Komisja II Stopnia uznała za zasadne stwierdzenia, że praca była wadliwa pod względem formalnym. Wartość przedmiotu zaskarżenia nie została prawidłowo wskazana, jest niezgodna z wnioskiem apelacyjnym. Egzaminowany nie podniósł zasadnych w niniejszej sprawie zarzutów naruszenia przepisów prawa materialnego i procesowego. Apelujący wskazał m. in. naruszenie art. 233 kc w zakresie przyjęcia dobrej wiary powoda i w zakresie niedopuszczenia opinii uzupełniającej. Apelujący wskazał co prawda prawidłowo naruszenia art. 481 kc i art. 475 kc jednak nie dokonał prawidłowego rozwinięcia przedmiotowych naruszeń poczynionych prze Sąd I Instancji.
Wnioski apelacyjne były nieuzasadnione i niezgodne z zakresem zaskarżenia. Apelacja nie zapewniała ochrony interesu strony. Apelujący nie kwestionował ustaleń Sądu pierwszej instancji, które były wadliwe. Egzaminowany co prawda sporządził apelację, co jest zgodne z interesem reprezentowanej strony, jednakże sposób zaskarżenia i wnioski apelacji, nie stwarzają możliwości podważenia zaskarżonego wyroku i rozpoznania przez sąd na korzyść strony, przy uwzględnieniu wskazanych uchybień. Uzasadnienie w głównej mierze sprowadzały się do rozważań na temat prawa własności samochodu, którego nie posiadał powód.
Oceniając pracę egzaminacyjną Komisja II stopnia wskazała, że apelacja spełniała wymogi formalne określone w art. 126 k.p.a. (wymogi pisma procesowego) oraz art. 368 k.p.c. (wymogi formalne apelacji). Zgodziła się jednak z jednym z egzaminatorów oceniających pracę zdającej, że "wniosek apelacyjny sformułowano nieudolnie i niepoprawnie zarówno pod względem językowym jak i merytorycznym", gdyż zdająca skonstruowała go w sposób chaotyczny i mało profesjonalny, zaś wskazana wartość przedmiotu zaskarżenia budzi wątpliwości. Wprawdzie w apelacji został zawarty wniosek ewentualny, lecz z treści apelacji trudno jest wywnioskować na jakiej podstawie jej autorka przyjęła do wniosku ewentualnego kwotę 38.300 złotych.
Komisja II stopnia stwierdziła także, iż zarzuty apelacyjne naruszenia prawa procesowego, choć w części trafne w przyjętej przez zdającą koncepcji rozwiązania, to jednak pod względem konstrukcyjnym zostały sformułowane nieprecyzyjne, a przy tym z tej samej podstawy prawnej rozbite zostały na kilka podpunktów.
Komisja II Stopnia podkreśliła, że zdająca zarzucając naruszenie art. 233 k.p.c. winna określić dokładnie, który paragraf tego przepisu został przez sąd I instancji wadliwe zastosowany i na czym polega uchybienie sądu w tym zakresie. Komisja odwoławcza wskazała, że uchybieniem zdającej było również kwestionowanie dobrej wiary powoda przez pryzmat w/w zarzutu procesowego, który to zarzut odnosi się wyłącznie do zasad oceny materiału dowodowego. Podobnie autorka apelacji wadliwe zakwestionowała fakt bezumownego korzystania przez pozwanego z przedmiotu sporu (samochodu osobowego) zarzucając sądowi naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. Powyższe uchybienia sądu I instancji stanowiły naruszenie prawa materialnego i takie zarzuty winna stawiać zdająca (co w ograniczonym zakresie uczyniła, zbędnie jednak mieszając je z zarzutem procesowym naruszenia art. 233 § 1 k.p.c.). Autorka apelacji zarzuciła naruszenie art. 233 § 1 k.p.c., lecz nie wskazała jakie dowody zostały przez sąd I instancji pominięte. Zdająca (w przyjętej przez siebie koncepcji apelacji) winna zarzucić naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. poprzez naruszenie zasad swobodnej oceny dowodów wskazując na brak dokumentów potwierdzających dochowanie aktów staranności przez powoda oraz zakwestionować zeznania świadka pozostającego w bliskich relacjach z powodem, które powinny być uznane za niewiarygodne. Dodatkowo należało podnieść, że z okoliczności sprawy nie wynika, jak przebiegało badanie samochodu oraz jak wyglądał proces sprawdzania danych samochodu. Zarzut naruszenia art. 233 w zw. z art. 286 k.p.c. należy uznać za poprawny lecz nie został uzasadniony, co czyni go bezskutecznym.
Zarzut naruszenia art. 321 k.p.c. był chybiony i nie znajdował podstaw w przedstawionym stanie faktycznym sprawy, zaś argumentacja zawarta w jego uzasadnieniu nie była trafna.
W apelacji zdającej zabrakło też, mimo zaskarżenia pkt III wyroku zarzutu, co do naruszenia art. 98 k.p.c. w zw. z art. 100 k.p.c.
Zdaniem Komisji II Stopnia wskazane braki w zakresie naruszenia prawa procesowego nie rokowały powodzenia apelacji.
Odnośnie zarzutów prawa materialnego zdająca wskazała w odwołaniu, że prawidłowo i w części zgodnie z Opisem Istotnych Zagadnień dla Komisji Egzaminacyjnej do zadania z zakresu prawa cywilnego, sformułowano zarzuty naruszenia właściwych przepisów prawa materialnego. Organ odwołąwczy zgodził się ze stanowiskiem zdającej, że w takim wypadku nie ma podstaw do automatycznej dyskwalifikacji pracy a w/w opis stanowi jedynie przykładową możliwość rozwiązania zadania. Niemniej jednak proponując odmienny sposób rozstrzygnięcia powinna go w sposób należyty opracować i umotywować już w trakcie egzaminu tj. w przygotowywanej apelacji, a nie w złożonym odwołaniu.
Za trafny w przyjętej przez egzaminowaną koncepcji apelacji Komisja II Stopnia uznała, podniesiony w uzasadnieniu, zarzut naruszenia art. 169 k.c. Przede wszystkim zgłaszanie zarzutów w treści uzasadnienia jest dopuszczalne, a poza tym autorka apelacji w sposób logiczny uzasadnia swoje stanowisko, że "w chwili kiedy powód dowiedział się od policji o kradzieży samochodu, nie był posiadaczem w dobrej wierze dlatego, pomimo upływu 3-letniego terminu wskazanego w art. 169 kc. nie może on skutecznie dochodzić wydania rzeczy od pozwanego".
Zarzut ten choć trafny Komisja II Stopnia uznała za niekompletny. Kwestionując bowiem prawo własności powoda i jego legitymację procesową czynną należało zarzucić naruszenie art. 169 § 2 k.c. w zw. z art. 7 k.c., czego zdająca nie uczyniła.
Ponadto Komisja II stopnia podzieliła stanowisko egzaminatorów odnośnie stylu i języka pracy. Wskazała, iż praca, choć jest czytelna pod względem konstrukcyjnym, to język pracy cechuje się brakiem profesjonalizmu wypowiedzi.
Reasumując Komisja Egzaminacyjna II stopnia stwierdziła, że choć samo przyjęcie odmiennej koncepcji apelacji niż to wynika z Opisu Istotnych Zagadnień nie może przesądzać o dyskwalifikacji pracy egzaminacyjnej, to jednak liczba błędów popełnionych przez zdającą oraz ich ranga słusznie przemawiały za dyskwalifikacją jej pracy i wystawieniem oceny niedostatecznej. Zdająca nie ustrzegła się uchybień, zgłaszając chociażby zbędne z punktu widzenia skuteczności apelacji zarzuty i wnioski, ale przede wszystkim nie wykazała się umiejętnością poprawnego konstruowania zarzutów apelacyjnych i przedstawienia wyczerpującego ich uzasadnienia, co winno skutkować obniżeniem oceny pracy zgodnie ze skalą ocen.
Stan faktyczny sprawy wymagał w pierwszej kolejności skonstruowania zarzutu naruszenia prawa procesowego w zakresie błędnych ustaleń faktycznych oraz naruszenia zasad oceny dowodów (art. 233 § 1 k.p.c.), a następnie podniesienie zarzutów prawa materialnego i od ich poprawności uzależnione było wystawienie pozytywnej oceny z tej części egzaminu radcowskiego. Należy bowiem wykazać się umiejętnościami, o których mowa w art. 365 ust. 2 ustawy o radcach prawnych. Autorka apelacji, co prawda dostrzegła problem braku legitymacji czynnej po stronie powoda kwestionując jego prawo własności do spornego pojazdu ale, nie wykazała się przy tym dostatecznymi umiejętnościami, które skutkowałyby podniesieniem właściwie ukierunkowanych zarzutów apelacyjnych i ich dostatecznym uzasadnieniem, z naciskiem na wyprowadzenie stosownych wniosków - w przyjętej przez nią koncepcji rozwiązania zadania egzaminacyjnego.
Uwzględniając zatem skalę ocen (niedostateczny, dostateczny, dobry, bardzo dobry, celujący) oraz rozważając omówione powyżej z jednej strony uchybienia pracy zdającej, jak również jej pozytywne elementy, należało uznać, że łącznie uzasadniało to uzyskanie przez zdającą oceny niedostatecznej, a co za tym idzie ocena egzaminatorów Komisji I stopnia była trafna.
Sąd stwierdza, że Komisja II Stopnia zasadnie uznała, że brak było podstaw do uwzględnienia odwołania. Zgodnie bowiem z art. 366 ust. 1 urp, pozytywny wynik z egzaminu radcowskiego otrzymuje zdający, który z każdej części egzaminu radcowskiego otrzymał ocenę pozytywną.
W związku z powyższym zarzuty skargi pozostają, zdaniem Sądu, w oczywistej opozycji do treści uzasadnienia zaskarżonej uchwały Komisji II Stopnia, które zawiera wszystkie wymagane przez dyspozycję art. 107§ 1 i 3 k.p.a elementy, pozwalające na zapoznanie się z motywami podjętego rozstrzygnięcia.
Sąd zauważa, że Komisja II Stopnia, jako organ odwoławczy, nie ograniczyła się wyłącznie do kontroli zasadności argumentów podniesionych w stosunku do orzeczenia organu I instancji, ale w ramach administracyjnego toku instancji - w trybie odpowiedniego zastosowania art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. - dokonała całościowej oceny jej zasadności, zgodnie z zasadą dwukrotnego rozpoznania sprawy co do istoty, co także wyjaśniła w uzasadnieniu uchwały.
Z całą mocą trzeba podkreślić, że celem postępowania egzaminacyjnego jest przede wszystkim sprawdzenie przygotowania prawniczego osoby przystępującej do egzaminu pod względem zdolności do samodzielnego i należytego wykonywania zawodu radcy prawnego. W postępowaniu dotyczącym ustalenia wyniku egzaminu radcowskiego obowiązkiem organów administracyjnych jest ochrona interesu publicznego, który w tym wypadku należy rozumieć jako zapewnienie możliwości wykonywania zawodu zaufania publicznego przez osoby do tego należycie przygotowane.
Zawód radcy prawnego polega na świadczeniu pomocy prawnej, a w szczególności na udzielaniu porad prawnych, sporządzaniu opinii prawnych, opracowywaniu projektów aktów prawnych oraz występowaniu przed sądami i urzędami; art. 7. Pomocą prawną jest w szczególności udzielanie porad i konsultacji prawnych, opinii prawnych, zastępstwo prawne i procesowe; art. 2. Pomoc prawna świadczona przez radcę prawnego ma na celu ochronę prawną interesów podmiotów, na których rzecz jest wykonywana).
Przytoczone przepisy kładą wyraźny akcent na pomoc prawną, która ma być świadczona w celu ochrony interesów mocodawcy. Prowadzenie przez radcę prawnego praktyki zawodowej wymaga posiadania odpowiedniej wiedzy teoretycznej oraz umiejętności praktycznych, dających gwarancję należytego wykonywania zawartych zobowiązań, tzn. wykonywania ich zgodnie z określonymi standardami merytorycznymi. Egzamin zawodowy stanowi formę weryfikacji umiejętności zawodowych kandydata na radcę prawnego. Radca prawny świadcząc pomoc prawną, która obejmuje także występowanie przed sądami i trybunałami występuje jako pełnomocnik procesowy strony, działając w jej imieniu z bezpośrednimi dla niej skutkami.
Z powyższych względów za zasadne należy uznać argumenty organu, który poszczególne braki i uchybienia z pracy pisemnej z prawa cywilnego skarżącej zakwalifikował jako istotne - w stopniu dyskwalifikującym przedmiotową pracę.
W uzasadnieniu uchwały organ podał przesłanki podjętego rozstrzygnięcia, a przytoczona na ten temat argumentacja odnosi się do istotnych w sprawie okoliczności faktycznych i prawnych. Wbrew twierdzeniom strony, rozbieżności w orzecznictwie lub nauce prawa, profesjonalny pełnomocnik powinien wykorzystać na korzyść swojego klienta niezależnie od stopnia skomplikowania sprawy.
Zdaniem Sądu, Komisja II Stopnia w uzasadnieniu swojego stanowiska w sposób wystarczający i niebudzący wątpliwości co do prawnej oceny odniosła się do zarzutów podnoszonych przez skarżącą w odwołaniu.
W tym miejscu Sąd zwraca uwagę na fakt, że tzw. "opis istotnych zagadnień", tworzony dla zadań z części od drugiej do piątej egzaminu radcowskiego (gdzie wymagane jest sporządzenie pisma procesowego albo opinii prawnej na podstawie określonego kazusu), nie tworzy nowych kryteriów ocen, lecz służy wyłącznie egzaminatorom i komisjom egzaminacyjnym jako model standardowego rozwiązania. Sąd podziela opinię organu, że poprawne rozwiązanie każdego zadania egzaminacyjnego zawiera w sobie szereg obiektywnie powtarzalnych problemów, które każdy profesjonalny pełnomocnik (w tym wypadku zarówno egzaminatorzy, jak i egzaminowani) powinien móc dostrzec i należycie uzasadniając podnieść. Na tej właśnie płaszczyźnie należy ocenić charakter "opisu istotnych zagadnień". Inaczej mówiąc, "opis istotnych zagadnień" jest jedynie wzorem poprawnego rozwiązania zadania, zawierającym pewne standardowe oczekiwania fachowości profesjonalnego pełnomocnika. Ocena zaś prac egzaminacyjnych, w tym również w odniesieniu do skarżącej, jest dokonywana przez pryzmat przesłanek wymienionych w art. 36(5) ust. 2 u.r.p., tj. przez pryzmat zachowania wymogów formalnych, właściwości zastosowanych przepisów prawa i umiejętności ich interpretacji, poprawności zaproponowanego przez zdającego sposobu rozstrzygnięcia problemu z uwzględnieniem interesu strony, którą zgodnie z zadaniem reprezentuje.
W ocenie Sądu, w rozpoznawanej sprawie nie doszło także do naruszeń prawa materialnego, wskazanych przez skarżącą, w tym w zakresie błędnej wykładni i niewłaściwego zastosowania art. 36(4) i art. 36(5) oraz naruszenia art. 7 k.p.a. poprzez niewyjaśnienie sprawy.
Wszystkie wskazane wyżej i wytknięte błędy przez Komisję II Stopnia słusznie, zdaniem Sądu, zdecydowały o niemożności wystawienia oceny pozytywnej za tę część egzaminu.
Dlatego też podjęta uchwała Komisji II Stopnia oraz poprzedzająca ją uchwała Komisji I instancji, w pełni realizują zasadę działania organów w sposób mający na względzie interes społeczny, jak również słuszny interes obywateli oraz pogłębianie zaufania obywateli do organów Państwa. W tym miejscu Sąd podkreśla, że rozstrzygnięcie organu, nie budzące wątpliwości co do jego zakresu, choć rozbieżne z interesem strony, jak słusznie zauważył Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku z dnia 23 marca 2007 r. (sygn. akt VSA/Wa 252/07 - LEX nr 338251) - w pełni odpowiada wymogowi rozstrzygnięcia decyzji administracyjnej (art. 107 § 1 k.p.a.) oraz zgodne jest z zasadą pogłębiania zaufania do organów państwa (art. 8 k.p.a.), a także z zasadą przekonywania (art. 11 k.p.a.).
Reasumując, Sąd uznał, że w niniejszej sprawie postępowanie zostało przeprowadzone w sposób prawidłowy, a zgromadzony materiał dowodowy dawał podstawę do wydania uchwały ustalającej negatywny wynik z egzaminu radcowskiego. Rozstrzygnięcia organów obu instancji zostały uzasadnione w sposób odpowiadający prawu.
Wobec niezasadności zarzutów skargi oraz niestwierdzenia przez Sąd z urzędu tego rodzaju uchybień, które mogłyby mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia - skargę należało oddalić na podstawie art. 151 p.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 28.07.2026. · Źródło