VI SA/Wa 588/18
WyrokWSA w Warszawie2018-06-04
Skład orzekający: Magdalena Maliszewska, Ewa Frąckiewicz, Izabela Głowacka-Klimas
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowy nazwane umowami o dzieło, których przedmiotem było przygotowanie i wygłoszenie wykładów edukacyjnych dotyczących produktów leczniczych, stanowiły umowy o dzieło w rozumieniu Kodeksu cywilnego, czy też umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, a w konsekwencji, czy osoba wykonująca te umowy podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowy nazwane umowami o dzieło, których przedmiotem było przygotowanie i wygłoszenie wykładów edukacyjnych, stanowiły umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu. Kluczowe znaczenie miała treść umowy, a nie jej nazwa. Umowy te nie prowadziły do wytworzenia konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu materialnego ani niematerialnego, lecz polegały na starannym działaniu w celu promocji produktów leczniczych. W związku z tym osoba wykonująca te umowy podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.Stan faktyczny
Spółka A. Sp. z o.o. zawarła z B. R. dwie umowy nazwane umowami o dzieło, dotyczące przygotowania i wygłoszenia wykładów edukacyjnych. Dyrektor Oddziału Wojewódzkiego NFZ oraz Prezes NFZ uznali, że umowy te w rzeczywistości stanowiły umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, a tym samym B. R. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Spółka wniosła skargę do WSA, zarzucając naruszenie przepisów prawa materialnego i procesowego, argumentując, że umowy te były umowami o dzieło, a zatem nie podlegały obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Spółka kwestionowała również podstawę prawną wydania decyzji przez organy NFZ.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Magdalena Maliszewska (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Ewa Frąckiewicz Sędzia WSA Izabela Głowacka-Klimas Protokolant st. sekr. sąd. Eliza Mroczek po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 4 czerwca 2018 r. sprawy ze skargi A. Sp. z o.o. z siedzibą w W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] lutego 2018 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia decyzją z dnia [...] lutego 2018 r. nr [...], na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w związku z art. 109 ust. 5 oraz art. 66 ust. l pkt 1 lit. e) ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2017 r., poz. 1938 z późn. zm., nazywanej dalej "ustawą o świadczeniach") oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2017 r., poz. 1257, nazywanej dalej "K.p.a.") w związku z art. 16 ustawy z dnia 7 kwietnia 2017 r. o zmianie ustawy Kodeks postępowania administracyjnego oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 935), po rozpatrzeniu odwołania A. Sp. z o. o. z siedzibą w [...] z dnia 30 czerwca 2015 r. utrzymał w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] czerwca 2015 r. nr [...] stwierdzającej, że B. R. (zwana dalej "Zainteresowaną") podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego jako osoba wykonująca pracę na podstawie umów o świadczenie usług w okresach: od dnia 28 marca 2011 r. do dnia 28 kwietnia 2011 r. oraz od dnia 17 października 2011 r. do dnia 4 listopada 2011 r. na rzecz płatnika składek: A. Sp. z o. o.
Zakład Ubezpieczeń Społecznych, pismem z dnia 18 grudnia 2014 r. znak: [...], doprecyzowanym pismem z dnia 16 lutego 2015 r. znak [...], zwrócił się do Narodowego Funduszu Zdrowia z wnioskiem o rozpatrzenie sprawy w zakresie objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym Zainteresowanej, z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów o świadczenie usług, do których mają zastosowanie przepisy Kodeksu cywilnego odnośnie zlecenia, zawartych z A. Sp. z o. o. (nazywanej dalej: "płatnikiem składek" lub "Spółką").
ZUS poinformował także, że Zainteresowana w rozpatrywanym okresie podlegała z innego tytułu ubezpieczeniom społecznym i ubezpieczeniu zdrowotnemu. Do wniosku zostały załączone kserokopie: umowy o dzieło z dnia 28 marca 2011 r. oraz z dnia 17 października 2011 r. zawarte pomiędzy płatnikiem składek a Zainteresowaną, rachunki do umów, formularze zatwierdzenia, notatki służbowe potwierdzające odbyte spotkania poprowadzone przez Zainteresowaną, protokół kontroli dokonanej u płatnika składek z dnia 9 września 2014 r., zastrzeżenia do protokołu kontroli wraz z informacją o sposobie ich rozpatrzenia, protokół przesłuchania osoby reprezentującej płatnika składek oraz oświadczenie członka zarządu.
Dyrektor [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (nazywany dalej: "Dyrektor [...]OW NFZ"), po analizie zgromadzonych dokumentów, decyzją nr [...] z dnia [...] czerwca 2015 r. stwierdził istnienie obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego Zainteresowanej z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów o świadczenie usług na rzecz płatnika składek w okresach: od dnia 28 marca 2011 r. do dnia 28 kwietnia 2011 r. oraz od dnia 17 października 2011 r. do dnia 4 listopada 2011 r.
Z analizy zgromadzonego materiału dowodowego wynikało, że płatnik składek prowadzi działalność gospodarczą, której przedmiotem jest sprzedaż i dystrybucja leków, działalność marketingowa, badawcza. Płatnik zawierał umowy cywilnoprawne nazwane umowami o dzieło na przygotowanie i przeprowadzenie na terenie całego kraju wykładów, ćwiczeń dla lekarzy i pracowników służby zdrowia, na tematy związane z działalnością firmy czyli przeprowadzonymi badaniami, wprowadzonymi do obiegu lekami i ich wpływem na poszczególne schorzenia.
W rozpatrywanej sprawie przedmiot umów został zgodnie z umową z dnia 28 marca 2011 r. oznaczony jako przygotowanie i wygłoszenie wykładu pt.: "[...] oraz zgodnie z umową z dnia 17 października 2011 r. jako przygotowanie i wygłoszenie wykładu pt.: "[...]".
W ocenie Dyrektora [...]OW NFZ czynności wykonywane w ramach przedmiotowych umów nie miały charakteru przynoszących konkretny materialny rezultat, były one w istocie realizowane w ramach umów starannego działania, mających charakter umów o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Ciąg działań podjętych jako przygotowania i wygłoszenie wykładu wymaga aby cechowały się należytą starannością w oparciu o wiedzę medyczną. Przeciwko uznaniu umów za umowy o dzieło przemawiał również fakt braku możliwości poddania kontroli efektów pracy pod kątem osiągnięcia konkretnego, zindywidualizowanego rezultatu. Czynności do jakich zobowiązana była Zainteresowana stanowiły czynności nie dające się poddać weryfikacji na istnienie wad fizycznych. Wynagrodzenie należne było za wykonanie usługi, nie zaś za wykonanie dzieła.
Pismem z płatnik składek wniósł odwołanie od decyzji Dyrektora [...]OW NFZ z dnia [...] czerwca 2015 r., wnosząc o jej uchylenie w całości i umorzenie postępowania.
Zaskarżonej decyzji płatnik składek zarzucił naruszenie:
- art. 65 § 1 i § 2 oraz art. 3531 w zw. z art. 627, art. 734 § 1 i art. 750 K.c. poprzez błędne sformułowanie kryteriów uznania umów za umowy o dzieło oraz błędną wykładnię oświadczeń woli złożonych przez strony umów o dzieło, a w konsekwencji stwierdzenie, że umowy o dzieło zawarte pomiędzy płatnikiem składek a Zainteresowaną w istocie stanowiły umowy o świadczenie usług,
- art. 77 § 1 oraz art. 80 K.p.a. w zw. z art. 109 ust. 6 ustawy o świadczenie poprzez niepełne, dowolne rozpatrzenie materiału dowodowego zgromadzonego w toku postępowania i w konsekwencji bezpodstawne uznanie, że czynności wykonywane przez Zainteresowaną na podstawie umów wiążących ją z płatnikiem składek nie prowadziły do osiągnięcia zindywidualizowanych, materialnych rezultatów,
- art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) oraz art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach poprzez uznanie, że płatnik składek był zobowiązany do zgłoszenia Zainteresowanej do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu świadczeń wykonywanych przez nią na podstawie zawartych z nią umów.
Prezes NFZ po rozpatrzeniu zarzutów odwołania nie znalazł podstaw do ich uwzględnienia, stwierdzając, że w sprawie zostały podjęte odpowiednie czynności zmierzające do zebrania pełnego materiału dowodowego. Zgromadzony materiał dowodowy, przede wszystkim protokół kontroli, protokół z przesłuchania, umowy, których przeanalizowana treść została szczegółowo opisana w decyzji organu pierwszej instancji pozwolił ustalić, że zadania wykonywane przez Zainteresowaną w ramach zawartych umów stanowiły powtarzalny ciąg czynności usługowych w zakresie informowania o danych lekach (reklama). Same umowa nie precyzowała również wynikającego z niej rezultatu, bowiem przygotowane wykłady pełniły funkcję pomocniczą przy promowaniu produktów Spółki. Stąd opisywane czynności były wykonywane w ramach umów o świadczenie usług, do których mają zastosowanie przepisy o zleceniu.
W treści umów z dni 28 marca 2011 r. oraz z dnia 17 października 2011 r. wskazano w artykule I 1.1.1., iż ich przedmiot stanowiło odpowiednio: przygotowanie i wygłoszenie wykładu pt.: "[...]." oraz przygotowanie i wygłoszenie wykładu pt.: "[...]" w dniu 4 listopada 2011 r. w [...]. Z treści umów wynika ponadto, m. in. że:
- firma A. Sp. z o. o. w [...] prowadzi prace badawczo-rozwojowe oraz działania związane z wprowadzeniem i marketingiem produktów leczniczych do obrotu;
- Zainteresowana określona jako Usługodawca, posiada doświadczenie oraz wiedzę fachową z zakresu onkologii;
- Zainteresowana na mocy umowy miała świadczyć usługi na rzecz Odwołującej sprowadzające się do przygotowania i wygłoszenia wykładów pt.: "[...]" oraz przygotowanie i wygłoszenie wykładu pt.: "[...]" w dniu 4 listopada 2011 r. w [...].
- Jak wskazano w przypadku umowy, której przedmiotem był wykład pt.: "[...]", "w celu umożliwienia wykonania Usług A. we własnym zakresie pokryje uzasadnione koszty związane z uczestnictwem Usługodawcy w kursie [...]. Koszty te będą obejmować wydatki związane z rejestracją, ubezpieczeniem, wyżywieniem, zakwaterowaniem i transportem Usługodawcy w kwocie nieprzekraczającej 20 000 zł";
- umowy obowiązywały zgodnie z zapisem artykułu VII pkt. 7.1. "do dnia zakończenia Usług włącznie";
- za wykonane usługi Zainteresowanej przysługiwało wynagrodzenie w wysokości odpowiednio: 2100 zł brutto oraz 2000 zł brutto, które jak zgodnie strony ustaliły stanowi godziwą wartość rynkową;
- Zainteresowana zapewniła, że jest w pełni upoważniona do zawarcia tego typu umowy oraz spełnia wszystkie wymagane prawem wytyczne aby móc zrealizować zawarte umowy oraz nie będzie inicjowała jakichkolwiek kontaktów z urzędami (tj. Ministerstwem Zdrowia, Urzędem Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych, Agencją Oceny Technologii Medycznych, Głównym Inspektoratem Farmaceutycznym) dotyczących zawartych umów;
- Zainteresowana zobowiązana była na mocy umowy z dnia 17 października 2011 r. (artykuł III pkt. 3.2.1, 3.2.2, 3.2.3) do świadczenia usług i promowania interesów Odwołującej najlepiej jak potrafi, świadczenia usług z najwyższą starannością obowiązującą w dziedzinie, którą się zajmuje, nie zawierania innych umów które stałyby w sprzeczności z jej obowiązkami wynikającymi z umowy podpisanej z A. Sp. z o.o. oraz niepodejmowania żadnych czynności związanych z działalnością, która stanowi bezpośrednią konkurencję dla działalności A. lub też zmierza w tym kierunku.
Dodatkowo umowy regulowały szereg spraw związanych z poufnością informacji (w zakresie dostępu do materiałów, ich ujawniania, zwrotu, informacji należących do osoby trzeciej), prawami własności intelektualnej, stosunkami wiążącymi strony określającymi niezależność Zainteresowanego w działaniu, braku stosunku pracy, potrąceń, podatku oraz składek na ubezpieczenie społeczne i ewentualnych korzyści.
Zawarta umowa określała ponadto okres obowiązywania, kwestie związane z ewentualnym rozwiązaniem umowy, zrzeczeniem się praw, jej zmianami, rozdzielnością postanowień, zawiadomieniami, oświadczeniami publicznymi, przeniesieniem obowiązków, prawami właściwymi i systemem prawa.
Umowy z dnia 28 marca 2011 r. oraz z dnia 17 października 2011 r. obowiązywały kolejno w okresach: od dnia 28 marca 2011 r. "do dnia zakończenia Usług", tj. do dnia 28 kwietnia 2011 r.; od dnia 17 października 2011 r. "do dnia zakończenia Usług" do dnia 4 listopada 2011 r.
Odnosząc się do oceny charakteru zawartych przez strony umów Prezes NFZ zauważył, że zgodnie z art. 627 K.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Przedmiotem umowy jest zatem zobowiązanie do wykonania określonego dzieła poprzez stworzenie czegoś lub przetworzenie do postaci, w jakiej dotychczas nie istniało. Dzieło może mieć charakter materialny jak i niematerialny, zaś sama umowa o dzieło jest umową rezultatu. Dzieło powinno mieć byt samoistny, niezależny od działania wykonawcy i możliwość uzyskania samodzielnej wartości w obrocie. Dzieło musi również istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Z kolei wykonywanie określonej czynności, czy też szeregu powtarzających się czynności bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie jest z kolei właściwe dla umów, co, do których mają zastosowanie przepisy kodeksu cywilnego o umowie zlecenia.
Prezes NFZ zaznaczył, że w przypadku każdej zawartej umowy decydująca jest jej treść, czyli zadania, jakie zatrudniona osoba ma do wykonania oraz istota obowiązków umownych, które na siebie zawierający umowę przyjmuje. Zatem nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o charakterze współpracy.
Natomiast zgodnie z art. 734 § 1 K.c., przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie, przy czym do umowy o świadczenie usług stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Przedmiotem tych umów jest dokonanie określonej czynności faktycznej bądź zespołu czynności faktycznych, które nie muszą prowadzić do osiągnięcia indywidualnie oznaczonego rezultatu. Umowa o świadczenie usług jak i zlecenia jest przykładem umowy starannego działania, podczas gdy umowa o dzieło jest umową rezultatu. Stąd też odpowiedzialność osoby wykonującej umowę o dzieło kształtuje się na zasadzie ryzyka, a o umowę o świadczenie usług/zlecenia na zasadzie winy.
Prezes NFZ zauważył, że powstała w praktyce obrotu umowa może łączyć w sobie wskazane elementy charakterystyczne dla umowy zlecenia (o świadczenie usług) i umowy o dzieło. W takim przypadku, o tym jaki jest to stosunek prawny, decydują cechy przeważające. W ocenie Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia w analizowanej sprawie przedmiot spornej umowy posiadał cechy charakterystyczne dla umów o świadczenie usług (umowy starannego działania), do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu (art. 750 K.c.). Przyjęcie, iż strony łączyła umowa o dzieło podczas, gdy z jej treści i sposobu wykonania wskazują na przeważające cechy właściwe dla umowy o świadczenie usług, byłoby niezgodne z właściwością stosunku prawnego. O kwalifikacji prawnej danego stosunku prawnego decydują bowiem jego elementy przedmiotowo istotne. W przypadku stosunków prawnych, w których występują elementy różnych rodzajów zobowiązań, istotne znaczenie ma układ interesów stron z uwzględnieniem ich zgodnego zamiaru, celu powołania do życia określonego stosunku prawnego.
W opinii Prezesa NFZ wykonywanie przez Zainteresowaną spornych umów było ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzającego do osiągnięcia skutku w postaci wykładu informującego o określonym zagadnieniu medycznym wygłoszonym podczas spotkania naukowego z onkologami, co oznacza, że zawarte umowy były umowami o świadczenie usług. Potwierdzeniem była treść umowy z dnia 17 października 2011 r., zgodnie z pkt. 3.2.2. w którym usługodawca zobowiązany był do świadczenia usług zgodnie z najwyższą starannością, a także treść pkt. 3.2.1. umowy, zgodnie z którym zobowiązał się do świadczenia usług oraz promowania interesów płatnika składek, nie zaś osiągnięcia konkretnego rezultatu.
W opinii Prezes NFZ po analizie zawartych umów oraz zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, zrealizowane wykłady stanowiły reklamę i promocję produktów leczniczych, produkowanych przez płatnika składek. W Formularzach zatwierdzenia zostały konkretnie wskazane preparaty, które Zainteresowana miała promować na mocy zawartych umów, a ponieważ podmiotem zlecającym wykonywanie umów była firma zajmująca się produkcją, badaniem, wprowadzeniem i marketingiem produktów leczniczych do obrotu, a wykład odbył się w ramach spotkań naukowych dla onkologów, to do tego rodzaju działalności mają zastosowanie przepisy ustawy z dnia 6 września 2001 r. Prawo farmaceutyczne (Dz. U z 2017 r, poz. 2211), w tym przepis art. 52 cyt. ustawy. Celem reklamy jest przede wszystkim czynność agitowania i stymulowania zbycia towarów i usług.
W kontekście treści powyższego przepisu Prezes NFZ uznał, że celem analizowanych umów było informowanie osób uprawnionych do wystawiania recept o działaniu leku AMGIVA ORAZ DENOZUMAB ONCO (zgodnie z zapisami z formularzy zatwierdzenia dotyczących dzieł - przygotowania i wygłoszenia wykładów z materiałów zagranicznych dla audytorium podczas posiedzenia PTO- lekarzy onkologów z terenu [...] oraz przygotowania i wygłoszenia wykładów z materiałów polskich dla audytorium onkologów z województwa [...] - 20 osób - ze wskazaniem produktów odpowiednio: AMGIVA ORAZ DENOZUMAB ONCO), co w jego opinii jest reklamą produktów leczniczych, a tego rodzaju czynności bez wątpienia są realizowane w ramach świadczenia usług. Przygotowany wykład miał być zgodnie z zawartą umową opracowany na podstawie informacji z materiałów polskich oraz z materiałów zagranicznych (Zainteresowana uczestniczyła w kursie [...], którego koszty pokrył płatnik składek w wysokości nieprzekraczającej 20 000 zł, w celu umożliwienia wykonania Usług na rzecz płatnika składek). Wykłady były zatem oparte o pozyskane w kursie informacje ("materiały zagraniczne") oraz "materiały polskie", zatem nie były wyłącznie procesem twórczym Zainteresowanej.
W związku z powyższym wypełnianie zadań w ramach przedmiotowych umów, nazwanych "umowami o dzieło", polegało na dokonywaniu czynności z należytą starannością, tj. przygotowaniu i wygłoszeniu wykładów (w oparciu o materiały polskie i zagraniczne), zaprezentowanych potencjalnym odbiorcom w trakcie których reklamowany określone produkty lecznicze (wskazane w formularzach zatwierdzenia). Umowy były nakierowane na podjęcie działań i dokonywanie określonych czynności. Natomiast przedmiotem umowy o dzieło może być dzieło materialne (rzecz określona, co do tożsamości, powstała, jako rezultat indywidualnej działalności twórczej przyjmującego zamówienie) oraz dzieło niematerialne np. utwór w rozumieniu ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. z 2017 r., poz. 880), zwanej dalej "ustawą o prawie autorskim".
W treści umów Zainteresowaną określono jako Usługodawcę, który posiadając wiedzę fachową i doświadczenie z zakresu onkologii miał wygłosić i przygotować wykłady na określony temat dla onkologów, zaś jak wskazano w artykule III pkt 3.2.1 umowy z dnia 17 października 2011 r. świadczyć usługi i promować interesy płatnika składek najlepiej jak potrafi, i - jak wynikało z objaśnień Odwołującej oraz formularzy zatwierdzenia - wspomagać marketing i wprowadzenie do obrotu produktów leczniczych AMGIVA ORAZ DENOZUMAB ONCO, produkowanych przez Spółkę (jak wskazano w treści odwołania: "Bezpośrednio wspierały one [rezultaty prac Ubezpieczonej] bowiem procesy dystrybucji produktów medycznych Spółki").
Prezes NFZ odrzucił argument o samodzielności Zainteresowanej w trakcie realizacji umów. Wyjaśnił, że zawarte umowy szczegółowo określały warunki oraz sposób wykonania umów, ich czasu, tematu i kwestii związanych z poufnością, dostępem, ujawnianiem informacji. Ponadto w przypadku obu umów (jak wskazano w formularzach zatwierdzenia), Zainteresowana miała się oprzeć o materiały polskie lub zagraniczne wykonując umowy. Zainteresowana w realizacji umowy była ograniczona do zakresu realizacji przedmiotu umowy i celu, dla którego zawarto umowę: promowania interesów płatnika składek (określonych produktów medycznych produkowanych przez płatnika składek). Działania wykonywane przez Zainteresowaną, które "Bezpośrednio wspierały one bowiem procesy dystrybucji produktów medycznych Spółki", które można zakwalifikować jako promocję, wykluczały przedstawienie skuteczności stosowania promowanych leków w negatywnym świetle. O ile własna publikacja czy samodzielne opracowanie dotyczące onkologii, stworzone w ramach własnej działalności i na własny rachunek oraz odpowiedzialność, mogłoby być zakwalifikowane jako dzieło, to już opracowanie materiałów informacyjnych, mających cechy promocji leku w ramach przedmiotu działalności Spółki, w tym dopuszczalne było oparcie się o informacje naukowe pozyskane na kursie zagranicznym oraz materiały polskie, nie może być traktowane jako dzieło ale reklama produktu leczniczego w rozumieniu ustawy prawo farmaceutyczne.
Prezes NFZ nie kwestionował faktu posiadania specjalistycznej wiedzy przez Zainteresowaną. Jednakże sposób realizacji oraz charakter wykonywanych przez nią czynności na rzecz Spółki był właściwy dla umów zlecenia, polegał bowiem na starannym wykonywaniu szeregu czynności na rzecz podmiotu, który w zakresie swojej działalności zajmuje się sprzedażą i dystrybucją leków, działalnością marketingową i badawczą. Zainteresowana świadczyła usługi promujące leki wytwarzane przez płatnika składek. Zaprezentowane wykłady, zgodnie z formularzami zatwierdzenia, miały związek z produktami płatnika składek: AMGIVA ORAZ DENOZUMAB ONCO.
W ocenie Prezesa NFZ żaden element umów czy złożone wyjaśnienia nie wskazywały, iż jej realizacja miała prowadzić do wytworzenia dzieła w postaci samoistnego, niezależnego i określonego w umowie rezultatu. Realizacja zobowiązań wynikających z umowy polegała na świadczeniu usług, zaś Zainteresowana określana była w treści umów jako "Usługodawca". Czynności polegające na przygotowaniu i wygłoszeniu wykładów dla onkologów w żaden sposób nie zmierzały do powstania nowego bądź zmodyfikowanego w sposób stanowiący o jego indywidualnym charakterze, samoistnego dzieła.
Prezes NFZ zwrócił uwagę na treść pkt. 5.1 umów, który wykluczał tezę jakoby przedmiotem umów było przeniesienie praw własności intelektualnej, a więc także autorskich praw majątkowych. Nadto należy zwrócić uwagę na fakt, iż Zainteresowana nie nabyła w ramach umów nawet praw do nośnika wykładów, zgodnie z punktem 4.4. umów: "Usługodawca nie zachowa żadnych kopii powyższych materiałów oraz informacji jak również, na wniosek A., jeśli będzie to zgodne z obowiązującymi przepisami prawa, usunie wszelkie Informacje Poufne należące do A., przechowywane na dyskach magnetycznych lub optycznych lub w pamięci magnetycznej, bądź optycznej", z zastrzeżeniem opcji "OPCJA: Jednak w zakresie wymaganym przez obowiązujące prawo, Usługodawca będzie upoważniony do zatrzymania jednej (1) kopii obowiązującej Informacji Poufnej do celów archiwizacji".
W przypadku kontrolowanych umów nie istniała możliwość poddania umówionego rezultatu (dzieła) sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Jeśli płatnik składek jasno określał wymagane treści promujące dany lek, to świadczyło to po pierwsze o fakcie, że ich ewentualny brak w przygotowanym wykładzie nie był wadą fizyczną, ale niestarannoością, nierzetelnością w realizacji zawartej umowy a po drugie, że odpowiedzialność za ujęta w wykładzie treści wobec osób trzecich spoczywała na Spółce a nie na Zainteresowanej. Prezes NFZ nie zgodził się ze Spółka, iż materialnym efektem prac Zainteresowanej było wytworzenie materiałów dydaktycznych o skonkretyzowanym charakterze i obejmujących wysoce specjalistyczne zagadnienia z zakresu medycyny, których niepowtarzalność oraz samodzielny charakter nie powinny budzić wątpliwości.
Prezes NFZ podkreślił, że przedmiot spornych umów stanowiło przygotowanie i wygłoszenie wykładów, zaś w żadnej z rozpatrywanych umów nie wskazano, by jej przedmiot stanowić miało uzyskanie określonego rezultatu materialnego, zaś powstałe materiały dydaktyczne (prezentacje Zainteresowanej) można było uznać za materiały pomocnicze powstałe w celu należytego wykonania czynności do których Usługodawca został zobowiązany w ramach zawartych między stronami umów.
Pismem z dnia 15 marca 2018 r. płatnik składek wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na decyzję Prezesa NFZ z dnia [...] lutego 2018 r. nr [...], wnosząc o jej uchylenie wraz z decyzją ją poprzedzającą.
Spółka wniosła o stwierdzenie nieważności zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji Dyrektora [...]OW NFZ w całości oraz umorzenie postępowania.
Zaskarżonej decyzji Spółka zarzuciła naruszenie:
I. przepisów postępowania, które prowadzi do nieważności postępowania, tj. art. 6 oraz art. 156 § 1 pkt 2 K.p.a. w zw. z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, art. 6 ust. 1 pkt 4 i art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (dalej: "ustawa o systemie ubezpieczeń") poprzez niestwierdzenie braku podstawy prawnej do wydania przez Dyrektora [...]OW NFZ decyzji w sprawie, podczas gdy ewentualny obowiązek podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu wynika z przepisów prawa i brak jest podstaw prawnych do wydawania decyzji w tym zakresie;
II. prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, tj.:
- art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e. w zw. z art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach w zw. z art. 627 i art. 734 § 1 w zw. z art. 750 K.c., poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na błędnym przyjęciu, że Wykładowca podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu umów zawartych ze Spółką odpowiednio dnia 28 marca 2011 r. oraz 17 października 2011 r., wynikające z błędnego uznania, że umowy stanowią umowy o świadczenie usług, podczas gdy były to umowy o dzieło, których nie obejmuje obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego;
- art. 65 § 1 i § 2 K.c. poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na dokonaniu niewłaściwej wykładni oświadczeń woli stron umów i stwierdzenie, że wolą stron było świadczenie usług, a nie wykonanie dzieła.
W uzasadnieniu płatnik składek podał, że zarówno zaskarżona decyzja, jak i poprzedzająca ją decyzja Dyrektora [...]OW NFZ zostały wydane bez podstawy prawnej, gdyż w przypadku wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług, do której zastosowanie ma art. 750 K.c., objęcie obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego następuje z mocy prawa i brak jest podstaw prawnych do wydawania w sprawie decyzji przez Dyrektora [...]OW NFZ.
Podstawą do wydania decyzji w sprawie nie mógł być żaden z przepisów art. 109 ustawy o świadczeniach, gdyż przepis ten umożliwia wydawanie decyzji w stosunku do osób, które ubiegają się o dobrowolne ubezpieczenie zdrowotne. Objęcie dobrowolnym ubezpieczeniem zdrowotnym nie wynika bowiem z przepisów prawa i konieczna jest w tym zakresie decyzja organu NFZ.
Płatnik składek podkreślił, że oś sporu w sprawie stanowiło ustalenie, czy umowy prowadziły do wykonania oznaczonego dzieła, tj. czy miały charakter umów rezultatu czy też nie.
Strona wyjaśniła, że z treści umów wynikało, że Wykładowca był zobowiązany do: samodzielnego przygotowania i przeprowadzenia wykładów edukacyjnych na określone przez Spółkę tematy: "[...]" (na podstawie umowy z dnia 28 marca 2011 r.), "[...]" (na podstawie umowy z dnia 17 października 2011 r.) z wykorzystaniem przekazanych Spółce materiałów edukacyjnych i z uwzględnieniem specyfiki odbiorców, przygotowania materiałów edukacyjnych na wskazane tematy, dostarczenia Spółce opracowanych materiałów edukacyjnych.
Spółka zastrzegła, że przygotowanie i wygłoszenie wykładu naukowego może stanowić określony rezultat (dzieło), zaś charakter rezultatu umowy o dzieło może przybrać różne postacie, tj. postać materialną lub niematerialną. Płatnik składek zauważył, że realizacja umów wiązała się z wytworzeniem Dzieła dwojakiego rodzaju. Częściowo Dzieło miało charakter materialny (opracowanie w postaci materiałów edukacyjnych), a częściowo niematerialny (wygłoszenie przez Wykładowcę specjalistycznych wykładów na określone przez Spółkę tematy, których dotyczyły również materiały edukacyjne). W przypadku umów przewidujących przygotowanie i przedstawienie wykładu, oba te elementy (materialny i niematerialny) stanowią swoistą całość. Tymczasem w zaskarżonej decyzji w sposób nieuzasadniony przypisano kluczową wagę elementowi niematerialnemu (wygłoszeniu wykładów), marginalizując przy tym prace nad stworzeniem specjalistycznych opracowań o charakterze materialnym. Natomiast obie części miały znaczenie równorzędne i były ze sobą ściśle powiązane.
Okoliczność, że umowy miały charakter zobowiązań rezultatu potwierdza także fakt, że wynagrodzenie należne Wykładowcy było uzależnione od przekazania materiałów edukacyjnych i wygłoszenia specjalistycznych wykładów. Umowy nie przewidywały możliwości wypłaty wynagrodzenia w sytuacji, gdyby dzieło nie powstało, pomimo dochowania przez Wykładowcę należytej staranności. Spółka zainteresowana była wyłącznie uzyskaniem efektu w postaci otrzymania materiałów edukacyjnych i przeprowadzeniem wykładów na jej zamówienie. Świadczą o tym chociażby sformułowania art. 1.1.1. i 2.1. każdej z umów.
Okoliczność, że w umowie z dnia 17 października 2011 r. wskazano, iż Wykładowca powinien opracować materiały i przeprowadzić wykład "z najwyższą starannością obowiązującą w dziedzinie, którą się zajmuje" w żadnym wypadku nie oznaczało, że była to umowa starannego działania (umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu). Postanowienie umowy dotyczące obowiązku zachowania staranności obowiązującej w dziedzinie, którą zajmuje się Wykładowca, było w istocie związane z koniecznością przeprowadzenia procesu twórczego uwzględniającego m.in. dokonanie własnych interpretacji i przemyśleń oraz uwzględnienie aktualnego stanu wiedzy i specyfiki odbiorców. Możliwość wskazania w umowie o dzieło z dnia 17 października 2011 r., jak i w umowie z dnia 28 marca 2011 r. standardu wykonywanych prac nie powinna budzić wątpliwości.
Płatnik składek uznał, że oba elementy dzieła stanowiły utwory w rozumieniu art. 1 ust. 1 Prawa autorskiego. Przy tym bez znaczenia dla kwalifikacji rezultatu prac Wykładowcy jako utworu w rozumieniu przepisów Prawa autorskiego pozostawała okoliczność, że przy opracowywaniu wykładu na temat "[...]" korzystał on z materiałów i informacji uzyskanych podczas Kursu w [...], gdyż wymaganie nowości nie jest natomiast niezbędną cechą twórczości jako przejawu intelektualnej działalności człowieka. Jak wskazano, utworem może być nawet kompilacja wykorzystująca dane powszechnie dostępne pod warunkiem, że ich wybór, segregacja, sposób przedstawienia ma znamiona oryginalności W tym kontekście nie powinno budzić wątpliwości, że wykład opracowany i przedstawiony przez wykładowcę nosił cechy oryginalności, tj. jest on niepowtarzalny. Nie jest prawdopodobne, aby inna osoba niż wykładowca, przygotowała identyczne materiały dydaktyczne i aby przedstawiła je w taki sam sposób jak Wykładowca, nawet korzystając z tych samych źródeł.
Na kwalifikację dzieła jako utworu w rozumieniu art. 1 ust. 1 Prawa autorskiego nie miała także wpływu kwestia ewentualnego przeniesienia autorskich praw majątkowych. W tym zakresie twierdzenie organu, że wykład nie stanowi utworu, ponieważ nie wynika to z treści umów, było całkowicie błędne i sprzeczne z brzmieniem przepisów Prawa autorskiego. Korzystanie z utworu może się odbywać nie tylko na podstawie przeniesienia pełni praw autorskich majątkowych, ale również na podstawie umowy licencyjnej, która może być zawarta również w sposób konkludentny. Z zebranego w sprawie materiału dowodowego wynika natomiast, iż strony wyraźnie określiły w art. 5.1. każdej z Umów kwestię przeniesienia praw autorskich do utworów, rozumianych jako "wszelkie informacje, wyniki, innowacje, wynalazki, odkrycia, sugestie, know-how, pomysły, dokumenty oraz raport" opracowane przez Wykładowcę w wyniku realizacji Umów. Strony ponadto szczegółowo wskazały moment przejścia tych praw na Spółkę - z chwilą ich ustalenia - oraz wyszczególniły jedenaście pól eksploatacji, na których następuje przeniesienie autorskich praw majątkowych.
Określenie zakresu zagadnień, jakie miały być poruszone w wykładach stanowiło indywidualne i precyzyjne określenie wymagań, jakim miało odpowiadać dzieło, umożliwiające następnie dokonanie oceny dzieła pod kątem ewentualnych wad. Proces ten zatem niewątpliwie miał miejsce. Ponadto kwestię tę regulują przepisy art. 556 - 557 w zw. z art. 638 § 1 K.c. Powielanie ich w umowach było więc zbędne.
Wykłady oraz materiały edukacyjne określone w umowach były opracowane przez specjalistę w danej dziedzinie, lekarza, na specjalistyczne tematy, obejmujące określony zakres zagadnień. Wykonanie Dzieła wymagało przeprowadzenia procesu twórczego, na który składało się zgromadzenie przez wykładowcę określonych materiałów (w tym podczas Kursu w [...]), usystematyzowanie wiedzy w danym temacie, dokonanie własnych przemyśleń, komentarzy, interpretacji, wniosków, a następnie przedstawienie ich w autorskich materiałach edukacyjnych oraz podczas wykładu naukowego, dostosowanych do specyfiki odbiorców, poziomu ich wiedzy, specjalizacji, miejsca pracy i wytycznych aktualnej wiedzy medycznej.
W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
W ocenie Sądu rozpatrywana skarga nie zasługuje na uwzględnienie, bowiem zarówno zaskarżona, jak i poprzedzająca ją decyzja, nie naruszają prawa.
Kwestią sporną w niniejszej sprawie jest to czy umowa zawarta przez Skarżącą - płatnikiem składek z Zainteresowaną była umową o dzieło, czy też inną umową o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Zatem istota sprawy sprowadza się do udzielenia odpowiedzi na pytanie, czy w zaistniałym stanie faktycznym ubezpieczony-Zainteresowana podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartej ze Skarżącą umowy.
Jednakże w pierwszej kolejności należy odnieść się do zarzutu nieważności obejmującego naruszenie art. 6 oraz art. 156 § 1 pkt 2 K.p.a. w zw. z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, art. 6 ust. 1 pkt 4 i art. 13 pkt 2 ustawy o systemie ubezpieczeń poprzez niestwierdzenie braku podstawy prawnej do wydania przez Dyrektora [...]OW NFZ decyzji. Jak wynika z treści wniosku, którym organ był związany, dotyczył on ustalenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, a nie społecznemu, czy wymiaru składek. Art. 83 ust. 1 pkt 3 ustawy o systemie ubezpieczeń stanowi natomiast o kompetencji ZUS do wydania decyzji w zakresie indywidualnych spraw dotyczących w szczególności ustalania wymiaru składek i ich poboru, a także umarzania należności z tytułu składek. Wbrew zarzutowi, wniosek ZUS nie dotyczył tej materii, która faktycznie do ZUS należy, ale dopiero po ustaleniu przez inny organ podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu.
Natomiast podstawy działania Prezesa NFZ zostały wskazane na wstępie sentencji decyzji odwoławczej: art. 102 ust. 5 pkt 24 i art. 109 ust. 5 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach i art. 138 § 1 pkt 1 K.p.a. Natomiast art. 109 ust. 1 ustawy o świadczeniach jednoznacznie przewiduje, że dyrektor oddziału wojewódzkiego Funduszu rozpatruje indywidualne sprawy z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego. Do indywidualnych spraw z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego zalicza się sprawy dotyczące objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym i ustalenia prawa do świadczeń. Natomiast ust. 2 wyraźnie stanowi, że do spraw, o których mowa w ust. 1, nie należą sprawy z zakresu wymierzania i pobierania składek na ubezpieczenie zdrowotne należące do właściwości organów ubezpieczeń społecznych. Dalsze ustępy art. 109 (3-6) regulują tryb postępowania przed organem właściwym do rozpatrzenia sprawy o której mowa w ust. 1 art. 109 ustawy o świadczeniach, który w niniejszej sprawie został zastosowany.
Niewątpliwie, w zakresie regulacji dotyczących ubezpieczenia zdrowotnego istnieje dualizm polegający na tym, że jeden organ, tj. dyrektor oddziału wojewódzkiego NFZ decyduje o objęciu ubezpieczeniem zdrowotnym i ustaleniu prawa do świadczeń z prawem kontroli odwoławczej wykonywanej przez Prezesa NFZ. Natomiast realizacją przydzielonych zadań dotyczących kontroli i poboru składek na ubezpieczenie zdrowotne zajmuje się Zakład Ubezpieczeń Społecznych, co wiąże się z wydawaniem decyzji i prawem ich kontroli przez sąd ubezpieczeń społecznych (art. 83 ustawy o systemie ubezpieczeń).
Tak więc w odrębnym postępowaniu, prowadzonym przed dyrektorem oddziału wojewódzkiego NFZ, rozstrzygana jest kwestia podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu, a dopiero w razie stwierdzenia, że dana osoba podlega ubezpieczeniu zdrowotnemu, możliwe jest wydanie w innym postępowaniu, prowadzonym przez ZUS, decyzji wymierzającej należną składkę na ubezpieczenie zdrowotne (por. wyroki NSA; z dnia 19 maja 2016 r., sygn. akt II GSK 2874/14, z dnia 9 listopada 2016 r., sygn. akt II GSK 3266/15).
Przechodząc do merytorycznej oceny wskazać należy, że z akt sprawy wynika, że przedmiotem umowy było przygotowanie i wygłoszenie konkretnie oznaczonego wykładu pt. "[...]" oraz wykładu "[...]".
Zgodnie z treścią art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi.
Z kolei zgodnie z art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający.
Jednocześnie do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, na podstawie art. 750 K.c. stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Oznacza to, że sam fakt nazwania umowy między jej stronami "umową o dzieło" nie przesądza jeszcze o jej charakterze. Decydująca okazuje się bowiem treść zawartej umowy. Zatem, nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o faktycznym charakterze współpracy nią unormowanym.
Zgodnie z art. 734 § 1 K.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Natomiast zgodnie z art. 627 K.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia.
Co do zasady - w praktyce obrotu gospodarczego, uznaje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia, czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, by czynności przyjmującego zamówienie (najczęściej nazywanego w umowie o dzieło – "wykonawcą") doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Istotą umowy o dzieło jest zatem osiągnięcie określonego, zindywidualizowanego rezultatu w postaci materialnej lub niematerialnej.
Umowa zlecenia jest z kolei umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się on z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie został objęty treścią samego świadczenia. Zaakcentować przy tym należy, że zasadniczo w treści umowy o dzieło istnieje konieczność opisania rezultatu, ponieważ to rezultat kreuje stosunki zobowiązaniowe między stronami tej umowy.
Zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób, nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych, zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36).
Wskazać też należy, że obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia, przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z 4 lipca 2013 r., II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo), w którym wskazano: "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wad (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371) [...]. Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 K.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 K.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 K.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12-niepublikowane)".
Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy stwierdzić należy, że organy prawidłowo ustaliły, że Zainteresowana z tytułu wykonania umów o świadczenie usług podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Sąd w pełni podziela stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji, że czynności wykonywane w ramach przedmiotowej umowy nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny, materialny rezultat. Były one w istocie realizowane w ramach umowy starannego działania, mającej charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W omawianej sytuacji w istocie mamy do czynienia z wykonywaniem czynności faktycznych w postaci przygotowania i wygłoszenia wykładu szkoleniowego dla lekarzy, na uzgodnione z płatnikiem składek tematy, dotyczące najogólniej rzecz biorąc zastosowania określonych leków – AMGIVA oraz DENOZUMAB ONCO. Przedmiotowe umowy - wbrew nazwie - nie były więc umowami o dzieło, lecz ukrywały świadczenie usług na rzecz Skarżącej, których celem było de facto, jak to ustaliły organy, zaznajomienie uczestników wykładu z produktami Spółki.
W ocenie Sądu wykonanie przez Zainteresowaną spornych umów było ciągiem określonych czynności starannego działania.
Jak słusznie zauważył Prezes NFZ wykłady nie stanowiły również utworu w rozumieniu art. 1 ust. 1 Prawa autorskiego, gdyż nie wynikało to ani z treści umów, ani z zebranego w sprawie materiału dowodowego, a z wyjaśnień samej Skarżącej należy wywieść, iż przygotowane na jej zamówienie wykłady dotyczyły bardzo precyzyjnie wskazanych przez nią zagadnień.
Mając na uwadze powyższe, w ocenie Sądu, organ dokonał prawidłowej interpretacji charakteru badanej umowy oraz prawidłowo zastosował art. 66 ust. 1 ustawy o świadczeniach uznając, że ubezpieczony podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, ponieważ wykonywał pracę na podstawie innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia.
Sąd podzielił ocenę organu, że wolą stron tych umów było świadczenie usług, a nie wykonanie dzieła, gdyż to nie wynik, a określone działania dydaktyczno-szkoleniowe były znamienne dla jej realizacji. Istotne jest przy tym, że rezultat umowy, nazwanej "umową o dzieło", nie mógł być poddany sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. W niniejszej sprawie osoba przyjmująca zamówienie zobowiązywała się jedynie do starannego przeprowadzenia wykładów szkoleniowych w oparciu o swoją wiedzę i praktykę, mając na uwadze materiały przygotowane wcześniej przez Skarżącą i dane pozyskane na kongresach i sympozjach. Zobowiązaniu takiemu nie można przypisać cech (essentialia negotii) umowy o dzieło, o których mowa w cytowanym na wstępie art. 627 K.c. (zob. wyrok WSA w
Warszawie z dnia 5 grudnia 2016 r., sygn. akt VI SA/Wa 1803/16).
Sąd, oceniając zaskarżoną decyzję nie stwierdził uchybień w zakresie stosowania przez organ przepisów postępowania, mających istotny wpływ na wynik sprawy, na które wskazuje Skarżąca lub których istnienie powinien uwzględnić z urzędu. W szczególności nie można uznać za zasadne zarzutów dotyczących nieprawidłowości postępowania dowodowego. Organ, rozstrzygając o kwalifikacji prawnej umowy, której przedmiotem było przygotowanie i przeprowadzenie ww. wykładu, oparł się na zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym, z uwzględnieniem w szczególności treści samej umowy. Na podstawie jej treści oraz innych okoliczności sprawy następnie dokonał merytorycznej oceny, a podjęte w tym zakresie rozstrzygniecie w sposób należyty uzasadnił.
Biorąc powyższe pod uwagę, jak również ukształtowane orzecznictwo sądowe w tym zakresie, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 151 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 28.07.2026. · Źródło