VI SA/Wa 718/12

WyrokWSA w Warszawie2012-09-26

Skład orzekający: Piotr Borowiecki, Leszek Kobylski, Urszula Wilk

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Nadleśnictwo, sprzedając drewno i organizując jego wydanie na zasadzie 'loco las', może być uznane za 'załadowcę' w rozumieniu art. 13g ust. 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych i ponosić odpowiedzialność za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że organy administracji obu instancji błędnie zinterpretowały przepis art. 13g ust. 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych, utożsamiając sprzedawcę drewna z 'załadowcą'. W analizowanej sprawie, sprzedaż drewna na zasadzie 'loco las' oznaczała, że kupujący organizował transport i załadunek, a Nadleśnictwo jedynie wydawało towar. Brak było dowodów na to, że Nadleśnictwo miało wpływ lub godziło się na powstanie naruszenia warunków przewozu. W związku z tym, nałożenie kary pieniężnej było nieuzasadnione.
Stan faktyczny
Nadleśnictwo sprzedało drewno spółce, która zorganizowała transport. Kierowca, zatrudniony przez przewoźnika wynajętego przez kupującego, dokonał załadunku drewna na pojazd nienormatywny, który następnie został zatrzymany do kontroli. Stwierdzono przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej i nacisków osi, a kierowca nie posiadał zezwolenia na przejazd pojazdem nienormatywnym. Organy administracji nałożyły karę pieniężną na Nadleśnictwo, uznając je za 'nadawcę' (organ I instancji) lub 'załadowcę' (organ II instancji). Nadleśnictwo wniosło skargę do sądu, twierdząc, że jest jedynie sprzedawcą i nie miało wpływu na załadunek ani transport.
Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił zaskarżoną decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego oraz utrzymaną nią w mocy decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego, stwierdził, że uchylone decyzje nie podlegają wykonaniu, i zasądził od Głównego Inspektora Transportu Drogowego na rzecz skarżącego zwrot kosztów postępowania.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Piotr Borowiecki (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Leszek Kobylski Sędzia WSA Urszula Wilk Protokolant st. sekr. sąd. Karolina Pilecka po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 12 września 2012 r. sprawy ze skargi P. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] stycznia 2012 r. nr [...] w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia 1. uchyla zaskarżoną decyzję oraz utrzymaną nią w mocy decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] listopada 2011 r.; 2. stwierdza, że uchylone decyzje nie podlegają wykonaniu; 3. zasądza od Głównego Inspektora Transportu Drogowego na rzecz skarżącego P. kwotę 2858 (dwa tysiące osiemset pięćdziesiąt osiem) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania. Zaskarżoną decyzją z dnia [...] stycznia 2012 r., nr [...], Główny Inspektor Transportu Drogowego (dalej także: "GITD" lub "organ odwoławczy"), działając na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. w zw. z art. 13 ust. 1 pkt 2, art. 13g ust. 1, ust. 1a, ust. 1b pkt 2, art. 40c, art. 41 ust. 4, ust. 5 i ust. 6 ustawy z dnia 21 marca 1985 o drogach publicznych (Dz. U. z 2007 r. Nr 19, poz. 115 ze zm. – dalej także: "u.d.p.") oraz lp. 6 pkt 9 lit. d) i e), lp. 9 pkt 3 lit. c) załącznika nr 2 do cyt. ustawy, a także na podstawie art. 64 ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2005 r. Nr 108, poz. 908 ze zm. – dalej także: "P.r.d."), po rozpatrzeniu odwołania od decyzji [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] listopada 2011 r., nr [...], nakładającej na Państwowe Gospodarstwo Leśne Lasy Państwowe Nadleśnictwo [...] (dalej także: "Nadleśnictwo [...]" lub "strona skarżąca") karę pieniężną w wysokości 14.700 (czternaście tysięcy siedemset) złotych - utrzymał w mocy w/w decyzję organu I instancji. Zaskarżona decyzja została wydana w następującym stanie faktycznym i prawnym. Z protokołu kontroli z dnia [...] maja 2011 r., nr [...], wynika, że w tym dniu w miejscowości [...], na drodze wojewódzkiej nr [...] (ul. [...]) został zatrzymany do kontroli drogowej pojazd marki [...] o numerze rejestracyjnym [...] wraz z przyczepą o numerze rejestracyjnym [...], kierowany przez K. L.. Na podstawie dokumentu przewozowego i wyjaśnień kierowcy ustalono w trakcie czynności kontrolnych, że w imieniu przedsiębiorstwa [...] z siedzibą w miejscowości [...] wykonywany był krajowy zarobkowy przewóz drogowy rzeczy z [...] do [...]. Przewożonym ładunkiem było drewno w ilości 30 m3. Powyższe ustalono na podstawie okazanego dokumentu przewozowego - kwitu wywozowego nr [...]. Ponadto w protokole stwierdzono, że wykonane podczas kontroli pomiary rzeczywistej masy całkowitej oraz nacisków osi pojazdu dokonano w obecności kierowcy, który nie okazał podczas kontroli zezwolenia na przejazd pojazdu nienormatywnego. Z protokołu wynika także, że podczas kontroli dokonano ważenia w legalizowanym miejscu do ważenia zespołu pojazdów za pomocą przenośnych wag do pomiarów statycznych o numerach fabrycznych [...],[...]. W konsekwencji podczas kontroli stwierdzono, że: 1) nacisk podwójnej osi napędowej pojazdu wynosił 24,99 t, co oznaczało przekroczenie dopuszczalnego nacisku podwójnej osi napędowej pojazdu o 10,49 t; 2) rzeczywista masa całkowita kontrolowanego zespołu pojazdów wynosiła 52,15 t, co oznaczało przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej zespołu pojazdów o 12,15 t, a ponadto, że 3) przewoźnik nie posiadał zezwolenia na przejazd pojazdem nienormatywnym. Ponadto, w toku kontroli przeprowadzono przesłuchanie w charakterze świadka - kierowcy K. L., który wskazał, że zatrudniony jest w [...], a także, iż w dniu kontroli wykonywał przewóz na rzecz wskazanej firmy, przewożąc ładunek 30 m3 drewna z [...] do [...]. Z dokumentacji zebranej w toku kontroli wynikało, że podmiotem sprzedającym towar było skarżące Nadleśnictwo [...]. Pismem z dnia [...] maja 2011 r. [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego zawiadomił skarżące Nadleśnictwo [...] o wszczęciu z urzędu postępowania, pouczając stronę o przysługujących jej na podstawie art. 10 k.p.a. uprawnieniach procesowych. W odpowiedzi na powyższe pismo skarżące Nadleśnictwo [...], reprezentowane przez pełnomocnika, stwierdziło, że nie było nadawcą, załadowcą, ani też spedytorem dla ładunku przewożonego w dniu [...] maja 2011 r. zespołem pojazdów należących do [...]. Strona skarżąca stwierdziła, że zespół pojazdów wynajęty został przez kupującego drewno "[...]" S.A. na podstawie umowy sprzedaży nr [...] z dnia [...] grudnia 2010 r. Skarżące Nadleśnictwo [...] wyjaśniło, że zgodnie z § 5 umowy kupna-sprzedaży drewna, transport drewna organizowany jest kupującego, a wydawanie i odbiór drewna następować będzie na podstawie upoważnienia wydanego przez kupującego dla przewoźników wykonujących transport w jego imieniu. Natomiast § 9 pkt 2 umowy stanowi, iż w przypadku zakupu "loco las" kupujący lub upoważniony przewoźnik dokonuje odbioru ilościowego drewna na gruncie w miejscu wydania drewna. Strona skarżąca wyjaśniła także, że po dokonaniu odbioru przez kupującego, Nadleśnictwo [...] nie ma żadnego wpływu na sposób wywiezienia drewna z jego terenu. Strona wskazała ponadto, że Nadleśnictwo [...] nie dokonywało załadunku, ani też nie nadzorowało załadunku pod względem jego prawidłowości i ciężaru. Strona skarżąca podniosła jednocześnie, że absurdem jest twierdzenie organu, jakoby Nadleśnictwo [...] miało wpływ lub godziło się na powstanie obowiązków lub naruszenie warunków przewozu samochodowego. Reasumując, strona skarżąca podkreśliła, że Nadleśnictwo [...] nie występuje w tym przypadku w charakterze załadowcy, spedytora, nadawcy, czy też przewoźnika, a tym samym nie ma do niego zastosowanie przepis art. 13g ust. 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych. W wyniku rozpatrzenia zgromadzonego materiału dowodowego [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego wydał decyzję z dnia [...] listopada 2011 r., nr [...], na podstawie której – powołując się na przepisy art. 13 ust. 1 pkt 2, art. 13g ust. 1 i ust. 2, ust. 3, art. 40c u.d.p oraz lp. 6 pkt 9 lit. d) i e), lp. 9 pkt 3 lit. c) załącznika nr 2 do cyt. ustawy, a także na art. 64 ust. 1 P.r.d., § 3 i § 5 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 31 grudnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia (Dz. U. z 2003 r. nr 32, poz. 262 ze zm.) oraz art. 104 § 1 k.p.a. - nałożył na skarżące Państwowe Gospodarstwo Leśne Lasy Państwowe Nadleśnictwo [...] karę pieniężną w wysokości 14.700 złotych za naruszenia dopuszczalnych norm. W uzasadnieniu decyzji organ I instancji wyjaśnił m.in. pojęcia nadawcy (podmiot, który przekazuje przewoźnikowi ładunek do przewozu), załadowcy (zlecający załadunek na środek transportu, dokonujący go we własnym zakresie lub przez zlenienie tego innemu podmiotowi), spedytora (art. 794 § 1 k.c. – podmiot zobowiązujący się do wysyłania lub odbioru przesyłki albo do dokonania innych usług związanych z jej przewozem). Zdaniem organu I instancji, załadunku w niniejszej sprawie dokonał przewoźnik, jednak to skarżące Nadleśnictwo [...], jako nadawca, posiadało informację na temat ciężaru drewna i masy całkowitej zestawu transportowego. W ocenie organu I instancji, dowodem na powyższe jest kwit wywozowy, z którego wynika, jaka ilość towaru wydana została przewoźnikowi. Organ zauważył ponadto, że informacja o ładowności pojazdu znajduje się w dowodzie rejestracyjnym pojazdu. Zdaniem [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego, obowiązki nadawcy nie kończą się na umożliwieniu przewoźnikowi wyjazdu i wjazdu na jego teren w celu załadunku towaru, lecz również polegają na podjęciu działań mających na celu przeciwdziałanie nieprawidłowościom, a więc przeciwdziałanie m.in. załadunkowi towaru w sposób powodujący przekroczenie dopuszczalnych nacisków na osie i dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu. W opinii organu I instancji, skarżące Nadleśnictwo [...] winno tak zorganizować pracę i relacje z kontrahentami handlowymi, by zapewnić przestrzeganie przepisów o ruchu drogowym i o drogach publicznych. Organ I instancji uznał, że wiedza pracownika skarżącego Nadleśnictwa [...] o ilości wywożonego towaru jest udowodniona. W konsekwencji organ I instancji stwierdził, że skarżące Nadleśnictwo [...], jako nadawca ładunku, miało wpływ na powstałe naruszenia w postaci przekroczenia dopuszczalnych nacisków osi na drogach. Pismem z dnia [...] listopada 2011 r. strona skarżąca, reprezentowana przez adwokata, złożyła odwołanie od powyższej decyzji Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] listopada 2011 r. Wnosząc o uchylenie spornej decyzji organu I instancji, strona skarżąca zarzuciła Wojewódzkiemu Inspektorowi Transportu Drogowego: 1) błąd w ustaleniach faktycznych będących podstawą wydania decyzji, 2) naruszenie przepisów prawa - poprzez błędną interpretację art. 13 g ust. 1, ust. 1b pkt 2 i ust. 2 ustawy o drogach publicznych, 3) naruszenie art. 6 i art. 7 k.p.a. poprzez zastosowanie rozszerzającej wykładni przepisów prawa. W uzasadnieniu odwołania strona skarżąca stwierdziła, że Nadleśnictwo [...] w sytuacji objętej niniejszą sprawą nie było ani załadowcą, ani przewoźnikiem, ani też spedytorem, w związku z czym brak było podstaw do zastosowania normy prawnej określonej w przepisie art. 13 g ust. 1 u.d.p., a w szczególności ust. 1b tegoż przepisu. Strona skarżąca wyjaśniła, że w niniejszej sprawie to kupujący (a więc spółka [...] S.A. z siedzibą w [...]) wysyłał ładunek z drewnem, a nie - jak stwierdził organ – skarżące Nadleśnictwo [...]. Ponadto strona wyjaśniła, że to kupujący wskazał przewoźnikowi (a więc [...]) miejsce docelowe, do którego ma zawieźć ładunek z drewnem. Ponadto, jak stwierdziła strona skarżąca, to kupujący zlecił przewoźnikowi, ile drewna na przewieźć do miejsca docelowego, a przewoźnik sam zdecydował, ile jest w stanie załadować na swój środek transportu. Strona skarżąca przyznała, że wprawdzie informacja o ładowności pojazdu znajduje się w dowodzie rejestracyjnym pojazdu, jednakże zwróciła jednocześnie uwagę, że nikt z pracowników Nadleśnictwa [...] nie jest uprawniony do kontroli dowodów rejestracyjnych pojazdów, a gdyby podjęli się takiej kontroli, to spowodowałoby to przekroczenie przez nich uprawnień służbowych. Strona skarżąca zauważyła ponadto, że żaden z pracowników Służby Leśnej nie jest w stanie określić masy drewna w kilogramach, czy też w tonach, ponieważ jest to niemożliwe. Skarżące Nadleśnictwo [...] zauważyło również, że ustawodawca określił Polskie Normy na Surowiec Drzewny licząc/podając w nich ilość drewna w metrach sześciennych – w warunkach prac leśnych – nie jest w żaden sposób ocenny. Strona skarżąca zauważyła także, że to pracownik przewoźnika dokonał załadunku przy pomocy "żurawia". Ponadto strona wyjaśniła, że rola pracownika Nadleśnictwa [...] ograniczała się jedynie do przypilnowania kierowcy, aby ten nie załadował więcej towaru ponad ilość określoną w umowie sprzedaży. Strona podniosła także, iż treść § 5 umowy kupna-sprzedaży drewna wyraźnie wskazuje, że transport i załadunek towaru organizowany jest przez kupującego, natomiast § 9 umowy stanowi, że w przypadku zakupu "loco las" kupujący lub upoważniony przewoźnik dokonuje ilościowego odbioru drewna na gruncie w miejscu wydania drewna. Strona skarżąca stanowczo podkreśliła w tej sytuacji, że Nadleśnictwo [...] nie ma wpływu na sposób wywiezienia drewna z lasu. Zdaniem strony, absurdem jest więc twierdzenie organu I instancji, jakoby skarżące Nadleśnictwo [...] miało wpływ lub godziło się na powstanie obowiązków lub naruszenie warunków przewozu samochodowego. Nadto strona podkreśliła, że przepisy nakładające obowiązki mogą być interpretowane zawężająco, a nie rozszeżająco. W wyniku rozpatrzenia odwołania Główny Inspektor Transportu Drogowego decyzją z dnia [...] stycznia 2012 r., nr [...], utrzymał w mocy w/w decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] listopada 2011 r. W uzasadnieniu decyzji organ odwoławczy, mając na względzie art. 13 g ust. 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych - stwierdził, że nie sposób przyjąć, iż tylko jeden z elementów łańcucha "załadowca (sprzedawca) – przewoźnik – odbiorca ładunku" na być odpowiedzialny za powstałe w wyniku określonej transakcji naruszenia ustawy o drogach publicznych. Zdaniem organu odwoławczego, przepis art. 93 ust. 8 ustawy o transporcie drogowym daje formalną podstawę wszczęcia postępowania administracyjnego wobec podmiotu dokonującego inne czynności związane z przewozem drogowym, nie nakazuje bynajmniej udowodnienia winy przy popełnieniu danego naruszenia. W ocenie organu odwoławczego, materiał dowodowy wskazywał, że strona skarżąca, jako załadowca, miała wpływ oraz godziła się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Jednocześnie organ II instancji zauważył, że ze zgromadzonego materiału dowodowego w postaci dokumentu wywozowego wynika, iż załadowca wydał towar podając jego ilość w metrach sześciennych. Główny Inspektor Transportu Drogowego stwierdził, że pojazd po załadowaniu nie był ważony. Zdaniem organu odwoławczego, tego typu załadunek nie daje pewności co do masy faktycznie załadowanego towaru, gdyż wszelkie szacunkowe obliczanie masy daje dość duży margines błędu, albowiem jedyną pewną metodą określenia masy całkowitej pojazdu jest jego zważenie na odpowiedniej wadze. GITD stwierdził, że maksymalna dopuszczalna przez przepisy masa całkowita zespołu pojazdów może wynosić 40 t, natomiast kontrola drogowa wykazała masę całkowitą pojazdu na poziomie 52,15 t (po odjęciu błędów pomiarów w wysokości 200kg i 2% dla każdej osi). Organ odwoławczy stwierdził w tej sytuacji, iż przekroczenie dmc kontrolowanego pojazdu miało bezpośredni wpływ na przekroczenie dopuszczalnych nacisków na osie tego pojazdu. W konsekwencji organ odwoławczy uznał, że strona skarżąca, jako załadowca, przyjmując szacunkową metodę obliczania masy ładunku, miała wpływ i z całą pewnością godziła się na powstałe naruszenia. Organ odwoławczy, przywołując treść przepisu art. 4 pkt 25 u.d.p., zawierającego definicję pojazdu nienormatywnego - stwierdził, że samo przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej (dmc) pojazdu stanowi o jego nienormatywności. GITD podkreślił, że nadawca, powodując przekroczenie dmc pojazdu, przyczynia się do naruszenia norm ustawy o drogach publicznych. Zdaniem organu II instancji, poprzez wprowadzenie możliwości zastosowania sankcji w stosunku do załadowcy, ustawodawca pośrednio nałożył na niego pewne obowiązki związane z przestrzeganiem przepisów o ruchu drogowym i o drogach publicznych. Zdaniem GITD, z uwagi na fakt, iż nie są one zapisane wprost w przepisach prawa, należy przyjąć, że ustawodawca dał wolną rękę podmiotom wymienionym w art. 13g ust. 1b pkt 2 u.t.d. w doborze środków umożliwiających zabezpieczenie się przed konsekwencjami finansowymi z tytułu zaistnienia przekroczenia parametrów pojazdu, w załadunku którego uczestniczyły. Niemniej jednak, zdaniem organu odwoławczego, w interesie tych podmiotów, w tym m.in. załadowcy, jest poznanie stosownych regulacji z zakresu szeroko pojętego prawa transportowego oraz zapewnienie takiej organizacji załadunku, by do naruszeń tych norm nie dochodziło. Organ odwoławczy uznał, że załadowca winien tak skonstruować swe relacje prawne ze swymi kontrahentami handlowymi i odbierającymi ładunki przewoźnikami, by normy te były przestrzegane. Dodatkowo organ odwoławczy, powołując się na przepisy ustawy z dnia 15 listopada 1984 r. - Prawo przewozowe (Dz. U. z 2000 r. Nr 50, poz. 601 ze zm.) - stwierdził, iż czynności ładunkowe i związane z nimi konsekwencje należą zarówno do nadawcy, załadowcy, przewoźnika, jak i odbiorcy. Zdaniem organu odwoławczego, z istoty umowy przewozu nie wynika, iż kwestia załadunku towaru miałaby nie być przedmiotem zainteresowania załadowcy, a za końcowy efekt czynności załadunkowych miałby odpowiadać wyłącznie przewoźnik. Główny Inspektor Transportu Drogowego stwierdził, iż oczywistym jest, że w świetle szeroko pojętych przepisów transportowych, to przede wszystkim przewoźnik jest odpowiedzialny za ich przestrzeganie, w tym również za dostosowanie się do obowiązujących norm dotyczących nacisków osi i dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu. Jednakże, zdaniem organu odwoławczego, ustawodawca wyraźnie przewidział, że odpowiedzialność ta może być dodatkowo rozciągnięta na inny podmiot, który przyczynił się do powstania stwierdzonych w trakcie kontroli drogowej naruszeń. Tym podmiotem, w ocenie organu odwoławczego, jest właśnie skarżące Nadleśnictwo [...], które - jako załadowca - dopuściło do wyjazdu na drogi publiczne pojazd przekraczający dopuszczalne normy. GITD przywołał ponadto brzmienie art. 61 ust. 1 ustawy - Prawo o ruchu drogowym, z którego wynika, że ładunek nie może powodować przekroczenia dopuszczalnej masy całkowitej lub dopuszczalnej ładowności pojazdu oraz, że umieszcza się go w taki sposób, aby nie powodował przekroczenia dopuszczalnych nacisków osi pojazdu na drogę. Organ odwoławczy zauważył, że obowiązek prawidłowego rozmieszczenia towaru jest nałożony na załadowcę (art. 13 g ust. 1 b pkt 2 w związku z załącznikiem nr 2 do ustawy o drogach publicznych). Zdaniem organu odwoławczego, ustawowe zalecenia dotyczące umieszczenia ładunku w pojeździe niewątpliwie dotyczą również załadowcy. GITD nie zgodził się z argumentacją strony skarżącej dotyczącą odbioru towaru przez przewoźnika na zasadzie "loco las". Organ odwoławczy wyjaśnił, że klauzula "loco las" nie zwalnia strony skarżącej z obowiązków i odpowiedzialności administracyjnej, a także nie świadczy, iż w niniejszej sprawie strona skarżąca nie może mieć statusu załadowcy. Według organu odwoławczego, klauzula "loco las" oznacza, że sprzedający wydaje towar przewoźnikowi podstawionemu przez kupującego, w wyznaczonym miejscu. Nie wyklucza jednak - zdaniem GITD - że sprzedający pełni jednocześnie rolę załadowcy wydawanego przez siebie towaru. W ocenie organu II instancji, zapis umowy handlowej, z którego wynika, że załadunek surowca odbywa się środkami kupującego na jego koszt i ryzyko nie wyłącza regulacji art. 47 ustawy - Prawo przewozowe wobec sprzedającego, gdyż jest on nadal traktowany, jako osoba uprawniona przez nadawcę do wykonywania wszelkich czynności związanych z przewozem. Organ odwoławczy zwrócił uwagę, że zgodnie z art. 43 ustawy - Prawo przewozowe, jeśli umowa lub przepisy szczególne nie stanowią inaczej, czynności ładunkowe należą odpowiednio do obowiązków nadawcy lub odbiorcy. Zdaniem organu II instancji, skoro sprzedawca był wydającym rzecz, to jednocześnie zasadne jest przyjęcie, że w tym zakresie mieściło się dokonanie przez niego czynności załadunku na podstawie art. 47 w związku z art. 43 ustawy - Prawo przewozowe, jak i art. 535 Kodeksu cywilnego. Mając powyższe na uwadze, organ odwoławczy przyjął, że w rozpatrywanej sprawie obowiązkiem nadawcy było także dokonanie czynności wymienionych w art. 38 oraz art. 36 ustawy - Prawo przewozowe, wśród których wymienione są m.in. określenie rzeczy, masy, liczby sztuk przesyłki, sposobu opakowania i oznaczenia. Organ odwoławczy stwierdził, iż obowiązujące przepisy prawa nie dają podstaw do przyjęcia tezy, iż sprzedawca może być wyłączony z w/w czynności związanych z czynnościami faktycznymi załadunku wydanego towaru, gdyż jest to jeden z jego podstawowych obowiązków – obowiązku wydania rzeczy. W konsekwencji GITD stwierdził, że w świetle m.in. przepisu art. 3531 Kodeksu cywilnego, nie jest zatem możliwe wyłączenie wobec sprzedającego obowiązku wydaniu rzeczy oraz takie jego kształtowanie, którego celem byłoby wyłączenie bezwzględnie obowiązujących przepisów prawa. Organ odwoławczy wskazał, że w podobnym tonie wypowiedział się również Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku z dnia 18 lipca 2011 r., sygn. akt VI SA/Wa 748/11, który uznał m.in., że obowiązki załadowcy nie kończą się na umożliwieniu przewoźnikowi wjazdu i wyjazdu na jego teren w celu załadunku towaru, albowiem rzeczą załadowcy jest podjęcie działań mających na celu przeciwdziałanie nieprawidłowościom skutkującym naruszeniem stosownych przepisów poprzez załadunek towaru w sposób powodujący przekroczenie dopuszczalnych nacisków na osie i dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu. W konsekwencji organ odwoławczy uznał, powołując się na stanowisko wyrażone we wspomnianym wyroku WSA w Warszawie, że nawet przyjęcie twierdzeń strony skarżącej, iż wbrew zapisom umowy cywilnoprawnej, nie ma ona możliwości kontroli załadunku, w żaden sposób nie mogą stanowić uzasadnienia zwolnienia się od odpowiedzialności, o której mowa w art. 13g ust. Ib pkt 2 ustawy o drogach publicznych, albowiem umożliwienie przez stronę, jako załadowcę, wyjazdu takiego pojazdu na drogę publiczną stanowi spełnienie przesłanek do przyjęcia jej odpowiedzialności za przejazd tym nienormatywnym pojazdem w sytuacji, kiedy wykonujący transport drogowy nie miał zezwolenia na taki przejazd. W tej sytuacji, zdaniem GITD, takie okoliczności, jak brak urządzeń pomiarowych badających masę pojazdu oraz naciski osi, jednoznacznie dowodzą, że załadowca miał wpływ na powstanie takiego naruszenia. Konkludując, Główny Inspektor Transportu Drogowego stwierdził, że w świetle przepisów zarówno ustawy o drogach publicznych, jak i Prawa przewozowego, obowiązki załadowcy nie kończą się na umożliwieniu przewoźnikowi wjazdu i wyjazdu na swój teren. Zdaniem organu odwoławczego, skarżące Nadleśnictwo [...] jest zatem odpowiedzialne także za dokonanie załadunku i to takiego, który nie będzie skutkował naruszeniem norm w zakresie dopuszczalnych parametrów pojazdu. Według GITD, stworzenie odpowiednich warunków, w których dokonywany jest załadunek, spoczywa właśnie w rękach załadowcy, który fizycznie obsługuje techniczne czynności załadunkowe, bądź przynajmniej odpowiada za ich właściwe użytkowanie i prawidłowe wykonanie właściwego finału transakcji handlowej, poprzez wydanie towaru. W tej sytuacji, organ odwoławczy uznał, że wprowadzenie regulacji umożliwiającej nakładanie kar pieniężnych na załadowców za przyczynienie się do powstania na ich terenie naruszeń prawa miało jak najbardziej racjonalne uzasadnienie. W dniu [...] lutego 2012 r. Państwowe Gospodarstwo Leśne Lasy Państwowe Nadleśnictwo [...], reprezentowane przez adwokata, wniosło do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na w/w decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] stycznia 2012 r. Wnosząc o uchylenie w całości zaskarżonej decyzji oraz uchylenie utrzymanej nią w mocy decyzji [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] listopada 2011 r., a także o zasądzenie od organu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, strona skarżąca zarzuciła: 1) błąd w ustaleniach faktycznych będących podstawą wydania decyzji - polegający na błędnym oznaczeniu Nadleśnictwa [...] jako strony, 2) naruszenie przepisów prawa materialnego - poprzez błędną interpretację art. 13 g ust. 1, ust. 1b pkt 2 i ust. 2 ustawy o drogach publicznych, 3) naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 7 k.p.a. - poprzez naruszenie zasady praworządności, co miało istotny wpływ na rozstrzygnięcie w sprawie. W uzasadnieniu strona skarżąca zauważyła na wstępie, że decyzją z dnia [...] listopada 2011 r. Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego nałożył na Nadleśnictwo [...] karę pieniężną w wysokości 14.700 złotych, argumentując to tym, iż skarżące Nadleśnictwo [...] należy traktować jako nadawcę towaru w postaci wykupionego drewna, który obok podmiotu wykonującego przejazd pojazdem nienormatywnym – jest odpowiedzialny za naruszenie przepisów ustawy o drogach publicznych. Z kolei, jak zauważyła strona skarżąca, Główny Inspektor Transportu Drogowego wydając sporną decyzją z dnia [...] stycznia 2012 r. utrzymującą w mocy powyższą decyzję organu I instancji, uznał skarżące Nadleśnictwo [...] za tzw. załadowcę towaru. Niezależnie od wskazanej różnicy stanowisk organów obu instancji w zakresie statusu strony skarżącej, Nadleśnictwo [...] stwierdziło, że obie decyzje administracyjne są niezgodne z prawem i z rzeczywistym stanem faktycznym, a ich uzasadnienia w sposób rażący odbiegają od wyjaśnień strony skarżącej złożonych w toku postępowania administracyjnego. Zdaniem skarżącego Nadleśnictwa [...], organy administracji obu instancji, wydając sporne decyzje, zbyt szeroko przyjęły definicję pojęć charakteryzujących podmioty biorące udział w realizacji umowy sprzedaży. W ocenie skarżącego Nadleśnictwa [...], doświadczenie życiowe wskazuje, że jako załadowcę należy potraktować tego co ładuje (w tym przypadku przewoźnika), za przewoźnika należy uznać tego co przewozi, zaś za nadawcę - osobę zlecającą przewóz rzeczy. Zdaniem strony skarżącej, Nadleśnictwo [...] nie podlega w niniejszej sprawie pod żadne z tych pojęć. Strona skarżąca stwierdziła, że z całą pewnością skarżące Nadleśnictwo [...] nie jest załadowcą, przewoźnikiem, spedytorem, a tym bardziej – nadawcą, gdyż może być potraktowane co najwyżej jako magazynier. Ponadto strona skarżąca podkreśliła, iż zdumiewające jest to, że organy obu instancji inaczej określają skarżące nadleśnictwo (organ I instancji potraktował Nadleśnictwo [...] jako nadawcę, zaś GITD określił stronę skarżącą jako załadowcę towaru). Strona wskazała ponadto na fragment uzasadnienia zaskarżonej decyzji GITD, w którym organ odwoławczy stwierdził, że klauzula "loco las" oznacza, że sprzedający wydaje towar przewoźnikowi podstawionemu przez kupującego, w wyznaczonym miejscu, co - zdaniem organu II instancji - nie wyklucza jednak, że sprzedający pełni jednocześnie rolę załadowcy wydawanego przez siebie towaru. W związku z powyższymi rozbieżnościami w stanowisku organów obu instancji, strona skarżąca przedstawiła w skardze swoje wątpliwości w zakresie braku jednoznacznego określenia przez organy, jaki status w przedmiotowej sprawie posiada skarżące Nadleśnictwo [...], a więc, czy jest nadawcą, załadowcą, czy spedytorem. Jednocześnie strona skarżąca zauważyła, że organ II instancji w swoim uzasadnieniu milczy w kwestii posiadania przez Nadleśnictwo [...] statusu nadawcy, ciągle argumentując swoją decyzję tym, iż Nadleśnictwo [...] jest załadowcą. Strona skarżąca stanowczo podkreśliła ponadto, że w przepisie art. 13 g ust. 1b pkt 2 u.d.p. nie ma miejsca na dowolność, a więc kara pieniężna na wskazane w ww. przepisie podmioty może być nałożona tylko wówczas, gdy okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstałe naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. W niniejszej sprawie - zdaniem skarżącego Nadleśnictwa [...] - strona raz traktowana jest jako nadawca, innym razem jako sprzedawca, a innym także jako załadowca. Zdaniem strony skarżącej, wbrew ustaleniom organów obu instancji, Nadleśnictwo [...] jest wyłącznie sprzedawcą. Strona skarżąca stwierdziła ponadto, że nie można jej uznać za nadawcę, załadowcę, czy też spedytora, gdyż załadowcą, jak i nadawcą towaru jest spółka [...] S.A. W tej sytuacji, zdaniem skarżącego Nadleśnictwa [...], w zaskarżonej decyzji została błędnie wskazana przez organ strona postępowania administracyjnego. Skarżące Nadleśnictwo [...] wyjaśniło, że to kupujący wysyła ładunek z drewnem, a ponadto, że to kupujący wskazał miejsce docelowe przewożonego ładunku oraz sam zdecydował, ile drewna ma przywieźć przewoźnik do miejsca docelowego, zaś przewoźnik sam zdecydował ile jest w stanie załadować na swój środek transportu. Strona skarżąca przyznała wprawdzie rację organowi, że informacja o ładowności danego pojazdu jest określona w dowodzie rejestracyjnym tego pojazdu, jednakże podkreśliła jednocześnie, iż pracownicy skarżącego Nadleśnictwa [...], dokonując kontroli tego dokumentu, wyszliby poza zakres swoich kompetencjach. Zdaniem strony skarżącej, przyjęcie przez organ założenia, iż załadowca, przyjmując szacunkową metodę obliczania masy ładunku - miał wpływ i z całą pewnością godził się na powstanie naruszenia - jest za daleko idący stwierdzeniem. Strona skarżąca zauważyła także, iż organ bezpodstawnie przyjął, że za wydanie rzeczy (ładunku drewna) odpowiada strona skarżąca, jako załadowca. Według strony, stwierdzenie organu, że brak urządzeń pomiarowych badających masę pojazdu oraz naciski osi dowodzą, że załadowca miał wpływ na powstanie takiego naruszenia – jest bezpodstawne. Strona skarżąca jednocześnie przyznała, że zgodnie z art. 61 ust. 2 pkt 1 P.r.d., ładunek na pojeździe umieszcza się w taki sposób, aby nie powodował przekroczenia dopuszczalnych nacisków osi pojazdu na drogę. Jednakże, zdaniem strony skarżącej, w przedmiotowej sprawie, to kierowca (zatrudniony w [...]) samodzielnie umieszczał ładunek na środku transportowym, samodzielnie dokonywał on również oceny ilości drewna ładowanego. Zdaniem strony skarżącej, rola pracownika Nadleśnictwa [...] ograniczało się do zaewidencjonowania zabranego drewna poprzez wystawienie kwitu wywozowego, który służy do rozliczeń stron. Reasumując strona skarżąca stwierdziła, że Nadleśnictwo [...] w przedmiotowej sprawie nie ponosi żadnej odpowiedzialności, gdyż nie było ono ani przewoźnikiem, ani załadowcą, ani nadawcą, ani też spedytorem. Strona zwróciła ponadto uwagę, że zgodnie ze wskazaniami Naczelnego Sądu Administracyjnego zawartymi w wyroku z dnia 20 marca 2007 r., sygn. II GSK 335/06, nie można domniemywać strony, skoro istotą decyzji administracyjnej jest oznaczenie strony. W odpowiedzi na skargę Główny Inspektor Transportu Drogowego wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Organ odwoławczy stwierdził, że metoda załadunku przyjęta przez skarżące Nadleśnictwo [...] nie daje pewności, co do faktycznej masy załadowanego towaru, co wykazała przeprowadzona kontrola drogowa. Zatem, zdaniem organu odwoławczego, załadowca przyjmując szacunkową metodę obliczania masy ładunku i wystawiając dokument (kwit wywozowy nr [...]) miał wpływ i godził się na powstanie stwierdzonego naruszenia (organ odwoławczy wskazał na wyroki Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 13 lipca 2011 r., sygn. akt VI SA/Wa 1012/11 oraz z dnia 21 lipca 2011 r., sygn. akt VI SA/Wa 753/11, a także na wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 8 lutego 2012 r., sygn. akt II GSK 1503/10). W przesłanym do Sądu piśmie procesowym z dnia [...] września 2012 r. strona skarżąca, reprezentowana przez adwokata, podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko i zarzuty skargi - podkreśliła, że w świetle materiału dowodowego nie ulega wątpliwości, że Nadleśnictwo [...] jest tylko sprzedawcą. Zdaniem strony skarżącej, organ administracyjny błędnie utożsamia sprzedawcę z załadowcą, natomiast słusznie organ administracyjny podkreśla, że zgodnie z art. 535 k.c. przez umowę sprzedaży sprzedawca zobowiązuje się przenieść na kupującego własność rzeczy i wydać mu rzecz, a kupujący zobowiązuje się rzecz odebrać i zapłacić sprzedawcy cenę. Celem tego wydania jest zapewnienie kupującemu możności faktycznego korzystania z nabytego przedmiotu i uzyskania bezpośredniego władztwa nad rzeczą. W ocenie skarżącego Nadleśnictwa [...], gdyby organ administracyjny sprawdził wszelkie okoliczności oraz naturę przedmiotowej umowy sprzedaży, z pewnością nie zaprzeczałby, że strona skarżąca nie jest załadowcą. Strona skarżąca stwierdziła ponadto, że z okoliczności sprawy jasno i wyraźnie wynika, że sprzedaż surowca drzewnego odbywała się na zasadzie klauzuli ,,loco las", na podstawie której odbiorca zakupił większą partię przygotowanego do sprzedaży surowca drzewnego. Drewno w masie 2100 m3 było złożone w lesie Nadleśnictwa [...] przygotowane do odbioru przez kupującego. Strona skarżąca podkreśliła, że organ administracji nie dokonał wnikliwego postępowania dowodowego. Zdaniem skarżącego Nadleśnictwa [...], skoro organ powołuje się na przepisy kodeksu cywilnego dotyczące umowy sprzedaży, to powinien w szczególności zbadać konkretną umowę oraz okoliczności towarzyszące tej umowie, w tym m.in., kiedy nastąpiła zapłata, kto dokonał zapłaty, kto zlecił przewożenie drewna przewoźnikowi, kto fizycznie dokonywał załadunku przedmiotowej partii drewna. W ocenie strony skarżącej, organ pominął fakt, że w dniu [...] maja 2011 r. do skarżącego Nadleśnictwa [...], będącego sprzedającym, zgłosił się przedstawiciel kupującego, tj. kierowca K. L., którego należy traktować zarówno jako przewoźnika i załadowcę drewna. Strona skarżąca podniosła ponadto, że w przedmiotowej sprawie zarówno spedytorem, jak i nadawcą był kupujący. To on zorganizował i opłacił transport, to on zlecił przewiezienie przedmiotowego ładunku do miejsca docelowego. W ocenie strony skarżącej, rola pracownika służby leśnej, jako przedstawiciela Nadleśnictwa [...], ograniczała się do wskazania przewoźnikowi miejsca składowania drewna oraz zatwierdzenia tzw. kwitem wywozowym ilości wywożonego drewna w tzw. metrach sześciennych. Zdaniem strony, przedstawiciel Nadleśnictwa [...] w tym konkretnym przypadku nie uczestniczył w czynnościach załadunkowych, w związku z czym nie miał bezpośredniego wpływu na fakt przeładowania pojazdu. Strona skarżąca podkreśliła, że urządzenie ładujące, tzw. " żuraw" obsługiwał przewoźnik i to on fizycznie dokonał załadunku przedmiotowego drewna. Pracownik służby leśnej tylko potwierdził fakt ubytku drewna w ilości 30 m3 z ogólnego magazynu, tj. lasu Nadleśnictwa [...]. Ponadto strona skarżąca wskazała, że wystawiony przez pracownika służby leśnej kwit wywozowy służył jedynie do wzajemnych rozliczeń pomiędzy stronami umowy. Niesłusznie zatem, zdaniem strony skarżącej, organ administracji publicznej podnosi, że kwitowi wywozowemu należy przyznać przymiot listu przewozowego. Strona skarżąca ponownie zwróciła uwagę na rozbieżność pomiędzy decyzjami organów obu instancji, podnosząc, iż w decyzji z dnia [...] listopada 2011 r. Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego uznał, że Nadleśnictwo [...] należy traktować jako nadawcę towaru, tj. wykupionego drewna, natomiast Główny Inspektor Transportu Drogowego, utrzymując w mocy w/w decyzję – uznał z kolei, iż skarżące Nadleśnictwo [...] było tzw. załadowcą towaru. Strona skarżąca stwierdziła, że w jej przekonaniu Nadleśnictwa [...] jest tylko sprzedawcą, natomiast fakt, że organy administracji przyznają jej raz przymiot nadawcy, zaś innym razem - załadowcy, należy traktować jako zbyt daleko idącą interpretację przepisów prawa. Nadleśnictwo podkreśliło także, że za bezpodstawne należy uznać stwierdzenie organu administracji zawarte w odpowiedzi na skargę, że "(...) zatem na mocy art. 47 w zw. z art. 43 ustawy Prawo przewozowe sprzedawca był obowiązany do dokonania czynności załadunku. Zdaniem organu zgodnie z art. 47 ustawy Prawo przewozowe - osobę, która oddaje przewoźnikowi przesyłkę do przewozu, uważa się za uprawnioną przez nadawcę do wykonania wszelkich czynności związanych z przewozem, zaś dowodem zawarcia umowy przewozu jest potwierdzony przez przewoźnika list przewozowy." Strona skarżąca stanowczo podkreśliła, że przy sprzedaży drewna to kupujący jest nadawcą. Ponadto strona wyjaśniła, że to kupujący oddał przewoźnikowi przesyłkę do przewozu. Przedmiotowa partia drewna była zakupiona wcześniej przez kupującego. Kupujący zlecił przewoźnikowi, aby w danym dniu pojechał do Nadleśnictwa [...] zabrał z gruntu towar stanowiący własność kupującego i przywiózł go na miejsce wyznaczone przez niego. Zdaniem strony skarżącej, pracownik służby leśnej nie miał w tym momencie żadnego wpływu ani na własność przedmiotowego towaru, ani na sposób transportu, ani na ilość wywożonego drewna. W tym konkretnym przypadku, zdaniem strony skarżącej, rola pracownika służby leśnej ograniczała się tylko do dopilnowania tego, aby przewoźnik nie pomylił stosów z drewnem i nie zabrał drewna należącego do innych klientów oraz do zarejestrowania ubytku drewna w ilości 30 m3 z ogólnego magazynu Nadleśnictwa [...], co pracownik służby leśnej potwierdził tzw. kwitem wywozowym. Skarżące Nadleśnictwo [...] nie zgodziło się ponadto z twierdzeniem organu, że zapis umowy, z którego wynika, że załadunek surowca odbywa się środkami kupującego na jego koszt i ryzyko nie wyłącza regulacji art. 47 ustawy - Prawo przewozowe wobec sprzedającego, gdyż jest on nadal traktowany jako osoba uprawniona przez nadawcę do wykonywania wszelkich czynności związanych z przewozem. Skarżące Nadleśnictwo [...] wskazało, że § 5 powoływanej umowy stanowi, że "Transport drewna organizowany jest przez Kupującego". Strona skarżąca podkreśliła, że umowa stron wyraźnie przewiduje, iż czynności ładunkowe należą do kupującego, a więc odbiorcy. Reasumując, skarżąca podkreśliła, że organ administracji mylnie określił Nadleśnictwo [...] jako stronę, a mianowicie jako załadowcę, albowiem stosownie do treści zawartej umowy pomiędzy stronami oraz art. 43 ustawy - Prawo przewozowe, czynności ładunkowe w tej konkretnej sprawie należały do odbiorcy. Nadleśnictwo [...] podkreśliło jednocześnie, że nie może również zgodzić się ze stwierdzeniem organu, jakoby czynności Nadleśnictwa [...] należało kwalifikować w ścisłym związku z czynnościami faktycznymi załadunku wydanego towaru. Strona stwierdziła, że skarżące Nadleśnictwo [...] wykonało swój obowiązek, jako sprzedawcy, tj. wydało drewno przewoźnikowi, tj. odbiorcy na gruncie, w lesie (§ 9 pkt 2 umowy). Zdaniem strony skarżącej, nie można utożsamiać kwestii wydania drewna z załadunkiem drewna. Ponadto strona skarżąca stwierdziła, że umowa zawarta pomiędzy stronami przewidywała odpowiedzialność odbiorcy z tytułu załadunku drewna. Zdaniem strony skarżącej, możliwość nałożenia kary pieniężnej na podmioty wymienione w art. 13g ust. 1b pkt 2 u.d.p., powstaje wyłącznie wtedy, gdy okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wykazują ich wpływ lub zgodę na powstanie naruszenia obowiązków. Przytoczona regulacja wskazuje, że w przypadku podmiotów określonych w art. 13g ust. 1b pkt 2 u.d.p. ich odpowiedzialność nie ma charakteru bezwzględnego. Innymi słowy samo stwierdzenie wystąpienia naruszenia nie jest wystarczającą podstawą do nałożenia kary pieniężnej na te podmioty. Zdaniem Nadleśnictwa [...], organ obu instancji nie wyjaśniły dokładnie istotnych okoliczności sprawy, w tym m.in., na jakiej podstawie odbywała się sprzedaż, kto fizycznie dokonywał załadunku, jakie uprawnienia miał pracownik służby leśnej, jakie uprawnienia miał przewoźnik, czy pracownik służby leśnej dysponował odpowiednią wiedzą na temat ciężaru ładunku, czy pracownik służby leśnej posiadał wagę, a także, czy przewoźnik w danych okolicznościach mógł podjąć decyzję, że zabierze inną ilość drewna. Zdaniem strony skarżącej, weryfikacja tych wszystkich okoliczności sprawy oraz uwzględnienie jej wyjaśnień złożonych w toku postępowania w sposób jednoznaczny wykazałoby, że pracownik służby leśnej nie miał wpływu oraz nie godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu. Skarżące Nadleśnictwo [...] zwróciło ponadto uwagę, że w ostatnim czasie pojawiło się wiele wątpliwości co do interpretacji powoływanych przez organ przepisów i w konsekwencji wielu sporów w różnych regionach Polski, ustawodawca zdecydował się na wprowadzenie zmian – poprzez opublikowanie w dniu 18 października 2011 r., pod pozycją 1321 w Dzienniku Ustaw Nr 222, ustawy z dnia 18 sierpnia 2011 r. o zmianie ustawy- Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw. Strona wskazała, że na mocy art. 1 pkt. 5 cyt. ustawy nowelizacyjnej zostały dodane do art. 61 ustawy - Prawo o ruchu drogowym przepisy art. 61 ust. 15 i ust. 16, na mocy których wskazano, iż przy przewozie drewna jego rzeczywistą masę ustala się jako iloczyn objętości ładunku i normatywnej gęstości ustalonej dla danego gatunku drewna. Ponadto, jak wskazała strona skarżąca, w dniu 17 maja 2012 r. ogłoszone zostało rozporządzenie Ministra Środowiska oraz Ministra Gospodarki z dnia 2 maja 2012 r. w sprawie określenia gęstości drewna. W tej sytuacji skarżące Nadleśnictwo Płytnica uznało, że o ile na gruncie obowiązującego obecnie stanu prawnego pracownik służby leśnej oraz przewoźnik może dokonać wyliczenia masy przewożonego przez przewoźnika drewna, o tyle w poprzednim stanie prawnym takiej możliwości nikt z nich nie posiadał. Na rozprawie przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Warszawie w dniu 12 września 2012 r. pełnomocnik strony skarżącej podtrzymał dotychczasowe stanowisko i zarzuty skargi. Obecny na rozprawie pełnomocnik Głównego Inspektora Transportu Drogowego wniósł o oddalenie skargi, podtrzymując dotychczasowe stanowisko organu. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje. Zgodnie z art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2002 r. Nr 153, poz. 1269 ze zm.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. W świetle powołanych przepisów cyt. ustawy, Wojewódzki Sąd Administracyjny w zakresie swojej właściwości ocenia zaskarżoną decyzję administracyjną z punktu widzenia jej zgodności z prawem materialnym i przepisami postępowania administracyjnego, według stanu faktycznego i prawnego obowiązującego w dacie wydania tej decyzji. Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (vide: art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi – tekst jednolity Dz. U. z 2012 r. Nr 270 – dalej także: "p.p.s.a."). W ocenie Sądu, analizowana pod tym kątem skarga Państwowego Gospodarstwa Leśnego Lasy Państwowe - Nadleśnictwo [...] zasługuje na uwzględnienie, albowiem zaskarżona decyzja Głównego Inspektora Transportu Drogowego, jak również poprzedzająca ją decyzja [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] listopada 2011 r. - naruszają prawo. Na wstępie należy wyraźnie stwierdzić, iż w ocenie składu Sądu orzekającego w niniejszej sprawie, interpretacja przepisu art. 13g ust. 1b pkt 2 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych dokonana przez organy administracji publicznej obu instancji była właściwa. Przepis ten nie budzi wątpliwości, że za przejazd po drogach publicznych pojazdu nienormatywnego bez zezwolenia określonego przepisami o ruchu drogowym lub niezgodnie z warunkami podanymi w zezwoleniu nakładana jest także na załadowcę lub nadawcę, a także na spedytora ładunku, kara pieniężna w wysokości podanej w załączniku nr 2 do ustawy o drogach publicznych (art. 13g ust. 2). W takiej też wysokości została ta kara nałożona na stronę skarżącą. W uprzednio obowiązującym stanie prawnym karę pieniężną nakładano tylko na dokonującego przejazd pojazdem nienormatywnym. Z uzasadnienia projektu ustawy zmieniającej wynika, że zaproponowana zmiana przepisów miała na celu m.in. zapobieżenie dewastacji dróg przez przeciążone pojazdy (druk sejmowy nr 2106). Środkiem do realizacji tego celu jest prawna możliwość nakładania kar za przejazd pojazdem przeciążonym zarówno na podmiot wykonujący przejazd, jak i na inne podmioty mające wpływ lub godzące się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu. Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 24 sierpnia 2010 r., sygn. akt II GSK 717/09, powołując się na zasadę adekwatności tekstu prawnego, wyrażoną w § 6 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 20 czerwca 2002 r. w sprawie zasad techniki prawodawczej (Dz. U. Nr 100, poz. 908) - uznał, że tak redagując przepis art. 13g ust. 1b ustawy o drogach publicznych, ustawodawca osiągnął zamierzony, czytelny cel. Przechodząc do oceny merytorycznej niniejszej sprawy, należy wskazać, iż definicja "pojazdu nienormatywnego", zawarta w art. 4 pkt 25 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych, stanowi, że pojazd nienormatywny to pojazd lub zespół pojazdów, którego naciski osi wraz z ładunkiem lub bez niego są większe od dopuszczalnych, przewidzianych dla danej drogi w przepisach niniejszej ustawy, albo którego wymiary i masa wraz z ładunkiem lub bez niego są większe od dopuszczalnych, przewidzianych w przepisach o ruchu drogowym, z wyłączeniem autobusów w zakresie nacisków osi. W myśl art. 61 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym, ładunek nie może powodować przekroczenia dopuszczalnych nacisków osi pojazdów na drogę (ust. 2 pkt 1). Jeżeli masa, naciski osi lub wymiary pojazdu wraz z ładunkiem lub bez niego są większe od dopuszczalnych przewidzianych dla danej drogi, przejazd pojazdu jest dozwolony tylko pod warunkiem uzyskania zezwolenia (art. 61 ust. 1). Stosownie do przepisów art. 41 ust. 4 i ust. 5 u.d.p., wykaz dróg krajowych, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi napędowej do 11,5 t oraz wykaz dróg krajowych i dróg wojewódzkich, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 10 t, ustalone zostały rozporządzeniami Ministra Infrastruktury z dnia 19 października 2005 r. (odpowiednio: Dz. U. Nr 219, poz.1860 i poz. 1871). Za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia określonego przepisami o ruchu drogowym lub niezgodnie z warunkami podanymi w zezwoleniu, zgodnie z art. 13g ustawy o drogach publicznych, wymierza się karę pieniężną, w drodze decyzji administracyjnej. Jak stanowi przepis art. 13g ust. 1b ustawy o drogach publicznych, karę pieniężną, o której mowa w ust. 1, nakłada się na: 1) podmiot wykonujący przejazd, 2) nadawcę, załadowcę lub spedytora ładunku, jeżeli okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Zgodnie z art. 40c ust. 1 cyt. ustawy, w przypadku stwierdzenia, że pojazd przekracza dopuszczalną masę całkowitą, naciski osi, wymiary lub przejazd pojazdu odbywa się bez zezwolenia wymaganego przepisami o ruchu drogowym, inspektor Inspekcji Transportu Drogowego oraz funkcjonariusz Policji mają prawo wymierzania i pobierania kary pieniężnej ustalonej, zgodnie z art. 13g ust. 1, ust. 1b i ust. 2 ustawy, w załączniku nr 2. Załącznik ten odnosi kary pieniężne do trzech kategorii dróg, na których dopuszczony jest ruch pojazdu o naciskach osi do 8, 0 t do 10, 0 t oraz do 11,5 t i przyporządkowuje wysokość kar w kategorii danej drogi dla danego rodzaju osi, jednoznacznie określając dopuszczalne wartości nacisku danych osi na danej drodze, niepowodujące nałożenia kary. Załącznik stanowi integralną część ustawy o drogach publicznych i wraz z nią jest źródłem powszechnie obowiązującego prawa, które użytkownicy dróg obowiązani są znać i stosować. Niewątpliwym w sprawie jest fakt, że doszło do przekroczenia dopuszczalnej masy całkowitej kontrolowanego zespołu pojazdów oraz przekroczenia dopuszczalnych nacisków na jego osiach (vide: Protokół kontroli nr [...] z dnia [...] maja 2011 r. – k. 48-49 akt administracyjnych). W niniejszej sprawie należało zatem wyjaśnić, czy postępowanie poprzedzające nałożenie kary pieniężnej zostało przeprowadzone w sposób prawidłowy oraz czy organ prawidłowo określił stronę skarżącą, jako podmiot odpowiedzialny za powstałe naruszenia. Punktem wyjścia dla przeprowadzenia oceny legalności zaskarżonej decyzji Głównego Inspektora Transportu Drogowego oraz poprzedzającej ją decyzji Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] listopada 2011 r. jest dokonanie stosownych rozważań dotyczących prawidłowości określenia statusu strony skarżącej, jako strony postępowania administracyjnego, w wyniku przeprowadzenia którego została nałożona kara pieniężna na podstawie przepisu art. 13g ust. 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych za zaistniałe naruszenia przepisów cyt. ustawy. W tym zakresie, zdaniem Sądu, najważniejsze jest jednoznaczne ustalenie, czy skarżące Nadleśnictwo [...] można zakwalifikować, jako jeden z podmiotów wymienionych expressis verbis w powołanym przepisie art. 13g ust. 1b ustawy o drogach publicznych, przede wszystkim zaś dokładne ustalenie, czy strona skarżąca pełniła w analizowanej sprawie wyłącznie rolę sprzedawcy, który - jak twierdzi skarżąca – nie może podlegać odpowiedzialności administracyjno-karnej, czy też jednak rolę nadawcy (jak uznał organ I instancji) lub załadowcy (jak przyjął ostatecznie organ odwoławczy), które do podmioty, w świetle powyższego przepisu art. 13g ust. 1b pkt 2 cyt. ustawy, ponoszą, obok podmiotu wykonującego przejazd, odpowiedzialność z tytułu przekroczenia dopuszczalnych norm pojazdu. Należy zauważyć, że z powołanego wyżej przepisu art. 13g ust. 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych wynika, że przesłanką odpowiedzialności nadawcy, załadowcy lub spedytora ładunku za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia określonego przepisami ustawy - Prawo o ruchu drogowym lub poprzez wskazanie okoliczności sprawy, bądź odpowiednich dowodów – jest to, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Niewątpliwie odpowiedzialność wyżej wymienionych podmiotów jest odpowiedzialnością dodatkową w stosunku do odpowiedzialności przewoźnika wykonującego przewóz - jest to bowiem odpowiedzialność równoległa w stosunku do przewoźnika, a warunkiem jej poniesienia jest spełnienie przesłanek wymienionych w art. 13 g ust. 1b pkt 2 u.d.p. Dokonując oceny prawidłowości ustalenia przez organy obu instancji statusu strony skarżącej, należy - zdaniem Sądu – wskazać, że przewoźnikiem jest podmiot określony w art. 774 Kodeksu cywilnego, który na podstawie zawartej umowy przewozu zobowiązuje się do przewiezienia za wynagrodzeniem osób lub rzeczy. Według Sądu, w świetle zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, nie ulega wątpliwości, że skarżące Nadleśnictwo [...] nie było przewoźnikiem, w rozumieniu wskazanego powyżej przepisu Kodeksu cywilnego, albowiem z akt administracyjnych sprawy wynika jednoznacznie, że owym przewoźnikiem był H. R. - przedsiębiorca prowadzący działalność gospodarczą pod firmą [...]. Należy zauważyć, że w działach Kodeksu cywilnego dotyczących umowy przewozu (art. 774 i nast. Kodeksu cywilnego), określone są obowiązki i uprawnienia podmiotów tegoż stosunku prawnego. Podmiotami umowy przewozu określonymi w kodeksie cywilnym są: wysyłający i przewoźnik. Natomiast w ustawie z dnia 15 listopada 1984 r. - Prawo przewozowe ustawodawca określił podmioty stosunku jako: nadawca i przewoźnik. Należy zatem przyjąć, że wysyłający i nadawca to ten sam podmiot dysponujący uprawnieniem do dysponowania wysyłaną rzeczą. Zdaniem Sądu, należy przyjąć, że w omawianej sprawie - wbrew stanowisku organu I instancji - nadawcą (wysyłającym) towar - w postaci drewna - był niewątpliwie podmiot uprawniony do czynności władczych wynikających z umowy sprzedaży z dnia [...] grudnia 2010 r. nr [...] zawartej pomiędzy sprzedawcą (skarżącym Nadleśnictwem [...]) a kupującym (spółką [...] S.A.). W ocenie Sądu, warto zauważyć, że umowa sprzedaży jest umową o charakterze konsensualnym. Objęte jej treścią zobowiązania stron dochodzą do skutku solo consensu. Przy czym chodzi tutaj tylko i wyłącznie o skutki obligacyjne, a więc zobowiązanie się sprzedawcy do przeniesienia własności rzeczy (prawa) na nabywcę i wydania rzeczy oraz zobowiązanie się kupującego do odebrania rzeczy i zapłaty ceny. Wydanie rzeczy, czy też zapłata ceny są jedynie przejawami realizacji umowy sprzedaży. W doktrynie i orzecznictwie utrwalił się pogląd, że kupujący staje się już z chwilą zawarcia umowy sprzedaży właścicielem rzeczy. Natomiast sprzedawca nie ma tym samym obowiązku podejmowania jakichkolwiek dalszych aktów, dla osiągnięcia celu, dla którego wydaje się umowę sprzedaży. Należy wyjaśnić, iż kupujący staje się właścicielem rzeczy już w chwili zawarcia przedmiotowej umowy. Skutek rozporządzający sprzedaży dokonuje się niejako automatycznie, a główny obowiązek zbywcy sprowadza się do wydania rzeczy. Gdy główny obowiązek sprzedawcy ogranicza się do wydania rzeczy winien on dołożyć należytej staranności by uczynić to, co ma doprowadzić do nastąpienia skutku rozporządzającego. Dalszym i podstawowym obowiązkiem sprzedawcy jest wydać rzecz (przedmiot umowy) kupującemu. Pojęciu "wydanie rzeczy", w rozumieniu przepisów Kodeksu cywilnego, jest zarówno fizyczne wydanie rzeczy, jak i wydanie odpowiednich dokumentów umożliwiających fizyczne władanie rzeczą. Wydanie winno nastąpić we właściwym miejscu i czasie. Należy zauważyć, że istotnym obowiązkiem kupującego jest obowiązek odbioru rzeczy będących przedmiotem umowy sprzedaży. Zdaniem Sądu, z akt sprawy wynika, że nadawcą (wysyłającym) jest podmiot, który dokonuje wysłania, a więc ma uprawnienie do władczego dysponowania rzeczą. Takie uprawnienie, w ocenie Sądu, nabył kupujący w drodze umowy sprzedaży, a więc wspomniana spółka [...] S.A. z siedzibą w [...]. Należy zauważyć ponadto, że przewoźnik i nadawca działają na podstawie umowy przewozu (do której ważności nie jest wymagana odpowiednia forma). Według art. 43 ustawy - Prawo przewozowe, jeżeli umowa lub przepisy szczególne nie stanowią inaczej czynności ładunkowe należą odpowiednio do obowiązków nadawcy lub odbiorcy. W umowie sprzedaży, na którą powoływała się strona skarżąca, określone jest, iż w przypadku zakupu "loco las", kupujący lub upoważniony przez niego przewoźnik dokonuje odbioru ilościowego drewna na gruncie, w miejscu wydania drewna (vide: § 9 pkt 2 umowy). Z przedmiotowej umowy wynikało więc, że drewno było przygotowywane przez sprzedawcę w ściśle określonych terminach na warunkach "loco las" po dokonanej zrywce, czyli w miejscu należącym do sprzedawcy przez niego wskazanym. Zapisy umowy precyzowały ponadto, że szczegółowe terminy i miejsca odbioru drewna będą ustalane na bieżąco pomiędzy stronami, zaś kupujący będzie dokonywał wywozu drewna własnym staraniem i na własny koszt. W konsekwencji należy, zdaniem Sądu, uznać, że między skarżącym Nadleśnictwem [...] a spółką [...] S.A. z siedzibą w [...] była zawarta umowa sprzedaży, która odpowiadała kryteriom z art. 3531 Kodeksu cywilnego, według których strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swojego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się własności (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Niestety, analizując rozważania organów obu instancji, a w szczególności – organu odwoławczego, które widnieje w uzasadnieniu spornej decyzji z dnia [...] stycznia 2011 r., należy zauważyć, że łącząc obowiązek sprzedawcy związany z wydaniem rzeczy kupującemu z czynnościami załadowcy, organ poprzestał wyłącznie na czysto teoretycznych rozważaniach, nieznajdujących konkretnego oparcia w zebranym materiale dowodowym, w tym przede wszystkim w relacjach cywilno-prawnych łączących stronę skarżącą z nabywcą spornej partii drewna. Zdaniem Sądu, ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego nie wynika niestety, aby organy Inspekcji Transportu Drogowego przeprowadziły jakiekolwiek postępowanie dowodowe w celu ustalenia, nie tyle, na jakiej postawie prawnej przedmiotowy przewóz był wykonywany i kto był stroną umowy przewozu - gdyż te okoliczności w miarę precyzyjnie ustalono, ile - na jakiej zasadzie była ona realizowana. Organy z góry założyły, że na skarżącym Nadleśnictwie [...] (sprzedającym towar) ciążył obowiązek dostosowania przewozu drogowego do wymagań określonych w ustawie o transporcie drogowym i ustawie o drogach publicznych. W tej sytuacji należy przyznać rację stronie skarżącej, że za daleko idące należy uznać stanowisko organu odwoławczego, aby z każdej umowy sprzedaży można było wyciągnąć wniosek, że sprzedawca, jako wydający rzecz kupującemu - odpowiada za załadunek przedmiotu sprzedaży. Zdaniem Sądu, w świetle poczynionych ustaleń oraz ich wykładni zawartej w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji z dnia [...] stycznia 2012 r., nie sposób przyjąć, że organ odwoławczy wykazał w sposób należyty, że skarżące Nadleśnictwo [...] - jest załadowcą. W ocenie Sądu, w przypadku analizy pojęcia "załadowca" nie należy - wbrew pozorom - stosować zbyt skomplikowanych metod wykładni, albowiem w prostym rozumieniu tego pojęcia - "załadowca" to nikt inny, jak podmiot dokonujący czynności załadowczych (podmiot ładujący towar na dany pojazd). Należy zauważyć, iż z protokołu przesłuchania świadka wynika, że czynności te wykonywał kierowca przy pomocy tzw. "żurawia", czyli specjalistycznego sprzętu stanowiącego integralną całość z kontrolowanym zespołem pojazdów. Zatem, jak sugerują ustalenia materiału dowodowego oraz zwykłe zasady logiki - nie dokonywała tego strona skarżąca (upoważniony pracownik służby leśnej, reprezentujący skarżące Nadleśnictwo [...]). Warto zauważyć, że przepis art. 43 ust. 1 ustawy z dnia 15 listopada 1984 r. – Prawo przewozowe stanowi, że jeżeli umowa lub przepis szczególny nie stanowią inaczej, czynności ładunkowe należą odpowiednio do obowiązków nadawcy lub odbiorcy. Zatem norma prawna wyrażona w tym przepisie pozwala na ukształtowanie stosunku dotyczącego załadunku przede wszystkim w formie umowy, chyba że przepis szczególny stanowi inaczej, a dopiero następnie ustala się, do kogo ten obowiązek należał w świetle przepisów tej ustawy. Zdaniem Sądu, nie istniały w niniejszej sytuacji szczególne przepisy prawa, które wyłączałyby uregulowania umowne. Takimi przepisami nie mogły być uregulowania Prawa przewozowego dotyczące przewozu przesyłek towarowych, zgodnie z art. 43 ust. 1 Prawa przewozowego (jako niestanowiące przepisów szczególnych). Z kolei, jeśli chodzi o uregulowania ustawy z dnia 28 września 1991 r. o lasach (tekst jednolity Dz. U. z 2011 r. Nr 12, poz. 59 ze zm.) i przepisów wykonawczych do tej ustawy, w szczególności wydanego na podstawie art. 14a ust. 4 ustawy o lasach, rozporządzenia Ministra Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa z dnia 24 lutego 1998 r. w sprawie szczegółowych zasad cechowania drewna, wzorów urządzeń do cechowania i zasad ich stosowania oraz dokumentu oraz wzoru dokumentu stwierdzającego legalność pozyskania drewna (Dz. U. z 1998 r. Nr 36, poz. 201 ze zm.), nie mają charakteru szczególnego, wyłączającego umowny sposób regulacji obowiązków sprzedawcy, kupującego, czy też załadowcy. W związku z tym, należy przyjąć, że również w świetle unormowań regulujących funkcjonowanie lasów państwowych, strona skarżąca mogła z kontrahentami ustalać umownie zasady sprzedaży (w tym załadunku i wywozu drewna). W ocenie Sądu, charakteru przepisów szczególnych nie mają także przepisy ustawy o drogach publicznych, zwłaszcza będący przedmiotem podstawowej analizy art. 13g. Uregulowania zawarte w tym artykule nie mają więc także wpływu na kształtowanie stosunków między podmiotami, a jedynie nakładają obowiązki administracyjne na wymienione w nim podmioty i sankcje za niewywiązywanie się z tych obowiązków. Według Sądu, strona skarżąca trafnie zarzucił w tej sytuacji, iż organy obu instancji dopuściły się naruszenia przepisów postępowania, w tym przede wszystkim art. 7, art. 77 § 1, art. 80, a także art. 107 § 3 k.p.a., w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Uchybienia organów polegały na niedostatecznym wyjaśnieniu sprawy i poczynieniu błędnych ustaleń w oparciu o zebrany materiał dowodowy, przez co w konsekwencji doszło do naruszenia prawa materialnego, tj. art. 13g ust. 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych - przez przyjęcie, że skarżące Nadleśnictwo Płytnica jest załadowcą drewna oraz że miało wpływ lub godziło się na powstanie naruszeń. Należy z całą stanowczością podzielić również stanowisko strony skarżącej, że skoro organy obu instancji odmiennie określają status strony postępowania, uznając Nadleśnictwo [...] raz jako nadawcę (vide: decyzja organu I instancji), innym zaś razem - jako załadowcę (stanowisko organ odwoławczego), to w przypadku takich rozbieżności stanowisk organów, szczególną rolą organu odwoławczego jest precyzyjne i jednoznaczne wykazanie - poprzez przeprowadzenie wnikliwej analizy stanu faktycznego sprawy, dlaczego organ orzekający w II instancji przyjął, że skarżące Nadleśnictwo [...] jest załadowcą, a nie nadawcą, czy też – jak twierdziła strona skarżąca - wyłącznie sprzedawcą towaru. Według Sądu, strona skarżąca trafnie zarzuciła więc, że uchybienia organów Inspekcji Transportu Drogowego polegały na niedostatecznym wyjaśnieniu sprawy i poczynieniu błędnych ustaleń w oparciu o niepełny i nieprecyzyjnie przeanalizowany materiał dowodowy, przez co w konsekwencji doszło do co najmniej przedwczesnego przyjęcia, że strona skarżąca jest załadowcą drewna i nieuzasadnionego nałożenia kary pieniężnej na podstawie art. 13g ust. 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych. Mając powyższe na uwadze, należy - zdaniem Sądu - uznać, iż w toku ponownie przeprowadzonego postępowania administracyjnego organy Inspekcji Transportu Drogowego winny dokonać wszechstronnej oceny całości zgromadzonego dotychczas materiału dowodowego oraz ustosunkować się szczegółowo do wszystkich argumentów strony skarżącej. Przy ponownym rozpoznaniu sprawy organ powinien zebrać wyczerpujący materiał dowodowy, po czym dokładnie określić status strony przedmiotowego postępowania, dokonując przy tym wnikliwej analizy dwóch umów: umowy sprzedaży (akta administracyjne – k. 24) oraz umowy przewozu (brak w aktach administracyjnych) pod kątem odpowiedzialności za naruszenia stwierdzone w toku kontroli drogowej przeprowadzonej w dniu [...] maja 2011 r. Biorąc powyższe pod uwagę, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, działając na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - orzekł, jak w sentencji wyroku. Jednocześnie stwierdzając, że uchylone decyzje organów obu instancji nie podlegają wykonaniu, Sąd orzekł zgodnie z przepisem art. 152 p.p.s.a. Orzekając o zwrocie kosztów postępowania sądowego, Sąd rozstrzygnął mając na uwadze przepisy art. 200 p.p.s.a. i art. 205 § 2 i § 3 p.p.s.a. w zw. z § 18 ust. 1 pkt 1 lit. a) w zw. z § 6 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz. U. z 2002 r. Nr 163, poz. 1348 ze zm.).

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 27.07.2026. · Źródło