VI SA/Wa 719/18

WyrokWSA w Warszawie2018-06-21

Skład orzekający: Jakub Linkowski, Agnieszka Łąpieś-Rosińska, Magdalena Maliszewska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowy nazwane umowami o dzieło, których przedmiotem było odnotowywanie cen produktów i tworzenie baz danych, powinny być traktowane jako umowy o świadczenie usług podlegające obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że czynności faktyczne polegające na "odnotowaniu cen" nie wymagały indywidualizacji, a tylko starannego działania, co jest charakterystyczne dla umów zlecenia, a nie umów o dzieło. Rezultat pracy był uzależniony od starannego działania wykonawcy, a nie od jego oryginalnej koncepcji. Długi okres trwania zobowiązania (9 miesięcy) również przemawiał za uznaniem umów za usługowe. W związku z tym, podleganie obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie tych umów było zasadne.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła ustalenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu P. K. z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów cywilnoprawnych, nazwanych umowami o dzieło, zawartych z przedsiębiorcą J. C. Organy administracji uznały, że umowy te w rzeczywistości były umowami o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, co skutkowało obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego. Skarżący przedsiębiorca kwestionował tę kwalifikację, twierdząc, że umowy te były umowami o dzieło, a ich przedmiotem było wykonanie baz danych. Sprawa przeszła przez kilka instancji, w tym NSA, który uchylił wcześniejszy wyrok WSA i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Jakub Linkowski (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Agnieszka Łąpieś-Rosińska Sędzia WSA Magdalena Maliszewska Protokolant Referent Łukasz Kawalec po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 21 czerwca 2018 r. sprawy ze skargi J. C. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] maja 2016 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu oddala skargę Zaskarżoną decyzją z dnia [...] maja 2016 r., nr [...], Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej także: "Prezes NFZ" lub "organ odwoławczy") - działając na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w związku z art. 109 ust. 5 i 6 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (tekst jednolity Dz. U. z 2015 r., poz. 581 ze zm. - zwanej dalej także: "ustawą o świadczeniach") oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jednolity Dz. U. z 2016 r., poz. 23 - dalej: "k.p.a.") - po rozpatrzeniu odwołania J. C. (dalej także: "skarżący" lub "strona skarżąca"), utrzymał w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej także "Dyrektor [...]OW NFZ" lub "organ pierwszej instancji") z dnia [...] lutego 2015 r. stwierdzającą, że P. K. (dalej także: "uczestnik postępowania" lub "ubezpieczona") podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów o świadczenie usług, do których zastosowanie mają przepisy Kodeksu Cywilnego o zleceniu, zawartych i wykonywanych na| rzecz ww. płatnika składek w okresach: od dnia 1 stycznia 2012 r. do dnia 30 czerwca 2012 r., od dnia 1 lipca 2012 r. do dnia 30 września 2012 r., a także od dnia 1 października 2012 r. do dnia 31 grudnia 2012 r. Zaskarżona decyzja została wydana w następującym stanie faktycznym. Pismem z dnia 29 października 2014 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych wystąpił z wnioskiem do Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia o rozpatrzenia sprawy w zakresie objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym P. K. z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów cywilnoprawnych, nazwanych umowami o dzieło, zawartymi z firmą E., które w trakcie przeprowadzonej u płatnika składek kontroli zostały zakwalifikowane zgodnie z opinią organu rentowego jako umowy starannego działania, do których zgodnie z Kodeksem cywilnym mają zastosowanie przepisy dotyczące zlecenia. Do ww. wniosku Zakład Ubezpieczeń Społecznych dołączył kserokopie: protokołu kontroli przeprowadzonej u płatnika składek z dnia 2 czerwca 2014 r., a także umowy o dzieło zawarte pomiędzy P. K. i skarżącym przedsiębiorca wraz z rachunkami potwierdzającymi wykonanie umów, PIT-11 za 2012 r. dotyczący ubezpieczonej, zastrzeżenia płatnika składek wniesione do protokołu kontroli z dnia [...] czerwca 2014 r. oraz informacji o sposobie rozpatrzenia wniesionych przez płatnika składek zastrzeżeń do protokołu kontroli z dnia [...] czerwca 2014 r. W piśmie z dnia 18 listopada 2014 r. P. K. poinformowała, że w zakres obowiązków wynikających z każdej umowy zawartej z firmą E. wchodziło wykonanie spisu z natury we wskazanej hurtowni lub sklepie i zapisanie wyników w postaci elektronicznej bazy danych w formacie Excel, która stanowiła rezultat pracy. Ponadto, P. K. wyjaśniła, że warunki, które miały obowiązywać przy realizacji powierzonych zadań otrzymywała mailowo lub telefoniczne, w tworzonym spisie uwzględniano takie cechy towarów, jak: cena, rodzaj promocji, obecność w gazetce promocyjnej, obecność w sprzedaży oraz inne informacje. Uczestnik postępowania wskazała również, że zamawiającego nie interesowało nic poza rezultatem umów. Jednocześnie, uczestnik zauważyła, że zamawiający nie przekazywał do realizacji umów żadnych środków ani materiałów oraz nie finansował kosztów związanych z wykonaniem pracy. Uczestnik postępowania wskazała, że firma E. przekazywała do wykonania dzieło w częściach i także w częściach było ono zwracane do zamawiającego. Podkreśliła, że każda baza danych podlegała procedurze odbioru, w wyniku której stwierdzano czy dzieło posiada wady fizyczne, obecność uchybień powodowała zatrzymanie wypłaty wynagrodzenia i konieczność ich poprawienia. Jednoczesne wskazała na samodzielność wykonawcy w realizacji umów i brak nadzoru ze strony płatnika składek. Ubezpieczona podkreśliła zgodną wolę stron co do zawarcia umowy o dzieło. W jej ocenie, charakter pracy, jej organizacja, sposób rozliczania były typowe dla tej formy umowy. Jednocześnie, skarżący poinformował organ pierwszej instancji, że w jego opinii, ustalenia Zakładu Ubezpieczeń Społecznych zawarte w protokole kontroli są błędne, albowiem: - organ rentowy nie zbadał i nie ustalił, jak w rzeczywistości wyglądała realizacja umów zawieranych przez płatnika składek z wykonawcami, a swoje wnioski oparł jedynie na treści każdej umowy, która nie odpowiadała faktycznemu przedmiotowi zamówienia; - wykonawca umowy pracował całkowicie samodzielnie a warunki, jakie obowiązywały go przy wykonywaniu zadań, były przekazywane przez płatnika składek telefonicznie lub mailowo; - dzieło, które należało wykonać w ramach zawartych umów polegało na wykonaniu spisu z natury będącego podstawą do stworzenia bazy danych z cechami wskazanych towarów tj. cena, rodzaj promocji, obecność w gazetce promocyjnej itp.; - wykonawca przekazywał zamówione dzieło częściami, także częściowo wypłacano wynagrodzenie; - wykonawcy nie przysługiwał zwrot kosztów poniesionych w związku z realizacją powierzonej pracy; - przygotowana baza danych podlegała procedurze odbioru w celu sprawdzenia jej jakości oraz stwierdzenia istnienia wad fizycznych, które były powodem zwrotu bazy danych do poprawy przez Wykonawcę; - należność za wykonaną pracę wypłacana była poprzez wskazanie podstaw dla jej ustalenia. W wyniku analizy zgromadzonego materiału dowodowego Dyrektor [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia decyzją z dnia [...] lutego 2015 r., nr [...], stwierdził, że P. K. podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów o świadczenie usług, do których zastosowanie mają przepisy Kodeksu Cywilnego o zleceniu, zawartych w wykonywanych na rzecz firmy E. w okresach: - od dnia 1 stycznia 2012 r. do dnia 30 czerwca 2012 r., - od dnia 1 lipca 2012 r. do dnia 30 września 2012 r., - od dnia 1 października 2012 r. do dnia 31 grudnia 2012 r. Organ pierwszej instancji wskazał w uzasadnieniu decyzji, że z treści zawartych przez strony umów wynika, iż ubezpieczona zobowiązana była do wykonania pracy polegającej na: a) odnotowaniu 4153 cen (umowa o dzieło z dnia 1 stycznia 2012 r.), b) odnotowaniu 3590 cen (umowa o dzieło z dnia 1 lipca 2012 r.), c) odnotowaniu 5313 cen (umowa o dzieło z dnia 1 października 2012 r.) Organ nadmienił, że zakończenie ww. dzieł określono na dzień: - 31 marca 2012 r. (umowa o dzieło z dnia 1 stycznia 2012 r.), - 30 września 2012 r. (umowa o dzieło z dnia 1 lipca 2012 r.), - 31 grudnia 2012 r. (umowa o dzieło z dnia 1 października 2012 r.) Organ zauważył, że wykonawca miał pełną swobodę co do sposobu oraz tempa wykonywanej pracy, ubezpieczona miała możliwość powierzenia prac osobie trzeciej po uzyskaniu zgody zamawiającego wykonawcy umów. Ponadto, organ pierwszej instancji stwierdził, że z treści spornych umów wynika m.in., że wypłata należności następowała po wystawieniu rachunku dla zamawiającego i odbiorze dzieła, w trakcie którego oceniano terminowość i prawidłowość wykonania. Organ zauważył, że ubezpieczonej zostało wypłacone wynagrodzenie zgodnie z treścią zawartych umów. W dniu 5 marca 2015 r. skarżący, reprezentowany przez adwokata, wniósł odwołanie od powyższej decyzji organu pierwszej instancji. W treści odwołania skarżący podniósł, że sporne umowy są niewątpliwie umowami o dzieło, a ich treścią było każdorazowo wykonanie dzieła w postaci odnotowania określonej ilości cen w formie spisu z natury, tworzącego bazę danych. Skarżący wyjaśnił, że określony w umowach przedmiot dzieła ("odnotowanie cen") nie odpowiadał faktycznemu zakresowi prac, jakie wykonywała ubezpieczona w ramach zawartych umów. Skarżący wskazał ponadto, że głównym przedmiotem działalności zamawiającego jest badanie rynku i opinii. Głównym klientem E. od 2007 r. jest firma E. S.A. - operator największej sieci hurtowni typu [...]. Skarżący wskazał ponadto, że umowa z E. dotyczy m.in. regularnego odnotowywania cen, promocji cenowych wybranych produktów we wskazanych hurtowniach (§ 1 ust. 1 umowy). Zamawiający jest zobowiązany dostarczać wykonany spis w formie elektronicznej bazy danych (§ 1 ust. 4 i ust. 11 umowy). Strona skarżąca podniosła, że dostarczona baza danych poddawana jest kontroli na istnienie wad (kontroli jakości - § 2 umowy). W ramach tej kontroli [...] może złożyć reklamację do otrzymanej bazy danych w terminie 24 godzin od jej otrzymania (§ 2 ust. 1 umowy). Mając na względzie powyższe, skarżący przedsiębiorca, powołując się na zasady logiki i doświadczenia życiowego uwzględniającego przedmiot jego działalności gospodarczej, nie zgodził się ze sporną decyzją organu pierwszej instancji, uznając, że organ błędnie przyjął, iż wykonywanie konkretnych elektronicznych baz danych (dotyczących cen określonych produktów) było przedmiotem umowy (płatnika z uczestnikiem) starannego działania i to nie wynik tych czynności był istotny dla realizacji umowy. W wyniku rozpoznania odwołania strony skarżącej Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia decyzją z dnia [...] maja 2016 r., nr [...], utrzymał w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] lutego 2015 r. W uzasadnieniu decyzji organ odwoławczy, powołując się zarówno na treść przepisów art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e i art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, a także na art. 13 pkt 2 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych, jak również odwołując się do treści przepisów art. 627, art. 750 i art. 734 k.c. oraz wskazując ma dotychczasowe orzecznictwo sądowe, uznał, że w spornych umowach ich przedmiot, tj. gromadzenie informacji o cenach określonych produktów, opisany został w sposób lakoniczny, de facto uniemożliwiający oczekiwanie osiągnięcia konkretnego rezultatu. Organ odwoławczy uznał tymczasem, iż przyszły rezultat, charakteryzujący umowę o dzieło, musi być z góry przewidziany i określony przy użyciu w szczególności obiektywnych jednostek metrycznych (np. przez zestawienie z istniejącym wzorem, z wykorzystaniem planów, rysunków, czy też przez opis), czego brakowało w zawartych umowach. Zdaniem organu odwoławczego, w omawianym przypadku nie powstał rezultat, który mógłby zostać poddany sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych w zakresie działania ubezpieczonego. Wykonywanie przedmiotowych umów polegało w istocie na regularnym podejmowaniu szeregu czynności faktycznych, mających na celu staranne działanie. Prezes NFZ stwierdził, że odnotowywanie cen określonych produktów nie kończy się wymiernym, zmaterializowanym efektem. Zdaniem organu odwoławczego, uczestnik postępowania była zobowiązana do starannego działania, bowiem do zadań osoby wykonującej należy wykonanie zadania zgodnie z zasadami ustalonymi przez płatnika. Nadto, jak wskazał organ, prace przy gromadzeniu informacji o cenach były wykonywane na rzecz płatnika także przez inne osoby. Według organu odwoławczego, przedmiotem umów zawieranych pomiędzy skarżącym a uczestnik postępowania było podejmowanie określonych czynności w celu gromadzenia informacji o cenach określonych produktów czyli "odnotowywanie cen". Zdaniem organu odwoławczego, uczestnik postępowania wykonywała na rzecz płatnika określone czynności, które nie musiały prowadzić do osiągnięcia konkretnego, indywidualnie określonego rezultatu. Uczestnik była natomiast zobowiązana do starannego działania przy pozyskiwaniu potrzebnych informacji o cenach produktów. Organ odwoławczy wskazał, że kwestią sporną w przedmiotowej sprawie jest rozstrzygnięcie, czy umowy nazwane umowami o dzieło, zawarte pomiędzy P. K. i skarżącym przedsiębiorcą J. C., są w istocie zgodnie z opinią organu rentowego oraz dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia umowami o świadczenie usług, do których w myśl Kodeksu Cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Zdaniem Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, stosownie do treści art. 627 k.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Przedmiotem umowy jest zatem zobowiązanie do wykonania określanego dzieła poprzez stworzenie czegoś lub przetworzenie do postaci w jakiej dotychczas nie istniało. Dzieło może mieć charakter materialny jak i niematerialny, zaś sama umowa o dzieło jest umową rezultatu. Dzieło powinno mieć zatem byt samoistny niezależny od działania wykonawcy i możliwość uzyskania samodzielnej wartości w obrocie. Dzieło musi również istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Z kolei, jak zauważył Prezes NFZ, wykonywanie określonej czynności, czy też szeregu powtarzających się czynności, bez względu na to jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest właściwe dla umów, co do których mają zastosowanie przepisy k.c. o umowie zlecenia. Organ odwoławczy wskazał, że zgodnie z treścią art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie, przy czym do umowy o świadczenie usług stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Przedmiotem tych umów jest dokonanie określonej czynności faktycznej bądź zespołu czynności faktycznych, które nie muszą prowadzić do osiągnięcia indywidualnie oznaczonego rezultatu. Umowa o świadczenie usług jak i zlecenia jest przykładem umowy starannego działania, podczas gdy umowa o dzieło jest umową rezultatu. Stąd też odpowiedzialność osoby wykonującej umowę o dzieło jest na zasadzie ryzyka, a umowę o świadczenie usług/zlecenia na zasadzie winy. W opinii organu odwoławczego wykonywanie przez ubezpieczoną spornych umów było ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzającego do osiągnięcia skutku w postaci określonych w treści umowy "odnotowanych cen" oraz wykonania pozostałych innych czynności, które szczegółowo opisały strony w toku postępowania, wykonywanych na rzecz płatnika składek: E. Innymi słowy zawarte umowy były w istocie umowami o świadczenie usług. Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia wyjaśnił, iż w przypadku każdej zawartej umowy decydująca jest jej treść, czyli zadania, jakie zatrudniana osoba ma do wykonania, istota obowiązków umownych, które na siebie zawierający umowę przyjmuje. Zatem, jak uznał organ odwoławczy, nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o charakterze współpracy (podobnie: /w:/ wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 25 października 2012 r., sygn. akt VI SA/Wa 1375/12). Prezes NFZ podkreślił w uzasadnieniu decyzji, że wykonywanie spornych umów przez uczestnika postępowania było ciągiem czynności powtarzalnych, nie charakteryzujących się oryginalnością ani innowacyjnością, ale mieszczących się w zakresie działań, które podejmuje się ze starannością i należytością, charakterystycznych dla umów zlecenia. Ponadto, organ odwoławczy wskazał, że w świetle przepisów art. 3531 k.c. i art. 58 k.c., nazwanie umowy umową o dzieło nie przesądza o jej charakterze; dzieło powinno mieć byt samoistny, niezależny od działania wykonawcy, i możliwość uzyskania samodzielnej wartości w obrocie, zaś jednym z kryteriów pozwalających na odróżnienie umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania umówionego rezultatu sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Zdaniem organu odwoławczego, w przypadku spornych umów taka możliwość nie istnieje. Organ w tej sprawie nie zanegował zgodnego zamiaru stron podpisania umowy o dzieło, skoro obejmował on niezgłoszenie (umowy) do ubezpieczenia zdrowotnego oraz nieopłacanie składek. Jednak, zdaniem Prezesa NFZ, zgodnie z art. 58 k.c. (w zw. z art. 3531 k.c.), czynność prawna sprzeczna z ustawą, albo mająca na celu obejście ustawy, jest nieważna, chyba że właściwy przepis przewiduje inny skutek. Zdaniem organu odwoławczego, rozstrzygnięcie w sprawie zostało wydane z uwzględnieniem zawartych przez strony umów oraz analizy czynności wykonywanych przez uczestnika w oparciu o mające w sprawie zastosowanie przepisy prawa materialnego, procesowego i orzecznictwo sądów. Pismem z dnia 9 czerwca 2016 r. skarżący wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na w/w decyzję Prezesa NFZ z dnia [...] maja 2016 r., nr [...]. Wnosząc o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji organu pierwszej instancji, skarżący przedsiębiorca zarzucił: 1) naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na treść rozstrzygnięcia, a mianowicie naruszenie art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. w zw. z art. 7 k.p.a. – poprzez brak rozważenia całości materiału dowodowego oraz jego dowolną ocenę, co w konsekwencji doprowadziło do błędnego ustalenia, że zawarte umowy były umowami o świadczenie usług, a nie umowami o dzieło; 2) naruszenie przepisów prawa materialnego, które miało istotny wpływ na treść rozstrzygnięcia, a mianowicie naruszenie art. 627 - 646 k.c. - polegające na błędnej wykładni treści przedmiotowych umów; 3) naruszenie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach - przez błędne jego zastosowanie. W uzasadnieniu skargi skarżący rozwinął argumentację na temat powyższych zarzutów akcentując, że w sprawie podstawowy problem prawny sprowadza się do oceny charakteru umów skarżącego z uczestnikiem. Zdaniem skarżącego, przedmiotem spornych umów było wykonanie dzieła polegającego na wykonywaniu elektronicznych baz danych. Skarżący zarzucił, że organ nie poczynił ustaleń w przedmiocie zgodnego zamiaru stron umów, okoliczności i celu ich zawarcia, zwyczajów panujących przy zawieraniu tego typu umów, a przede wszystkim ustaleń dotyczących rzeczywistego przebiegu ich wykonania. Skarżący uznał ponadto, że organy obu instancji nieprawidłowo zastosowały art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, uznając bezpodstawnie podleganie uczestnika obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z uwagi na wykonywanie pracy na podstawie umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Po rozpoznaniu sprawy, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 14 grudnia 2016 r. sygn. akt VI SA/Wa 1311/16 uchylił zaskarżoną decyzję Prezesa NFZ z dnia [...] maja 2014 r. W uzasadnieniu powyższego wyroku WSA stwierdził, że zaskarżona decyzja zapadła bez dostatecznego wyjaśniania wszystkich okoliczności sprawy istotnych dla podjętego rozstrzygnięcia, a zatem z naruszeniem zasad postępowania administracyjnego wynikających w szczególności z przepisów art. 7, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego. Zdaniem Sądu, Prezes NFZ wydając zaskarżoną decyzję, nie przeprowadził wyczerpującej analizy prawnej zarzutów i twierdzeń skarżącego, tak żeby można było prześledzić tok rozumowania organu w tym względzie i wyeliminować wątpliwości, co do dowolności ustaleń i ocen organu bazujących na tym materiale na rzecz przekonania, że są to ustalenia i oceny wyczerpujące istotę zagadnienia i mające oparcie w zebranych oraz prawidłowo zinterpretowanych dowodach. Zdaniem WSA organ odwoławczy, poza przytoczeniem ogólnych poglądów na temat doktrynalnych różnic pomiędzy umową o dzieło, a umową zlecenia - nie wskazał wyraźnie żadnych szczegółowych, konkretnych argumentów, na podstawie których doszedł w ustalonym stanie faktycznym do wniosku, że sporne umowy cywilnoprawne stanowią umowy o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu, a nie umowy o dzieło, jak zostały nazwane. Tym samym, organ odwoławczy uniemożliwił sądowi kontrolę prawidłowości zajętego stanowiska w sprawie. W tej sytuacji, w ocenie WSA, podnoszona w zaskarżonej decyzji przez organ lakoniczność opisu w spornych umowach przedmiotu tych umów sama w sobie nie może prowadzić, bez rozważenia całokształtu okoliczności/uwarunkowań ich zawarcia, a w szczególności efektu/rezultatu, jaki był umówiony i powstał w wyniku wykonania tych umów, do odmowy uznania ich za umowy o dzieło. W umowach tych chodziło, co podkreślał skarżący w toku postępowania, o sporządzenia elektronicznych baz danych zawierających ceny produktów w określonych miejscach. Dzieło jest wytworem, który w momencie zawierania umowy nie istnieje, jednak jest w niej z góry przewidziany i określony w sposób wskazujący na jego indywidualne cechy. Powinno stanowić rezultat samoistny, który z chwilą ukończenia staje się niezależny od osoby twórcy i może stanowić samodzielny byt posiadający autonomiczną wartość w obrocie prawnym. Pod tym kątem organ winien ocenić wskazane w spornych umowach wykonanie elektronicznych baz danych, a mianowicie, czy tak określony przedmiot umów sprzeciwia się uznaniu, że strony łączyła umowa o dzieło. W szczególności, czy nie stanowi on przewidzianego z góry i określonego rezultatu zawartych umów (wykonanie bazy danych), który może być sprecyzowany. Zdaniem Sądu I instancji, do oceny charakteru umów łączących skarżącego z uczestnikiem niezbędne będzie uzupełnienie w tej sprawie postępowania dowodowego, w szczególności przez ewentualne przesłuchanie stron spornych umów. Nade wszystko chodzi tutaj o uczestnika postępowania (wykonawcę spornych umów). To że miał on - jak wynika z akt administracyjnych sprawy - możliwość złożenia dodatkowych wyjaśnień nie oznacza, że organ mógł zaniechać czynności dowodowych z udziałem uczestnika, a to przez przesłuchanie go w charakterze świadka, zgodnie z treścią art. 75 § 1 k.p.a., gdyż właśnie zeznania uczestnika mogą potwierdzić bądź zanegować wyjaśnienia skarżącego o wykonaniu przez niego dzieła/dzieł, a tym samym doprowadzić do wyjaśnienia rzeczywistego charakteru ww. spornych umów. Reasumując WSA stwierdził, że w toku ponownie przeprowadzonego postępowania organ winien dokonać wyczerpującej oceny całości zgromadzonego dotychczas materiału dowodowego oraz ustosunkować się szczegółowo do wszystkich argumentów strony skarżącej. Prezes NFZ w skardze kasacyjnej od powyższego wyroku WSA z dnia 14 grudnia 2016 r. wniósł o jego uchylenie w całości i oddalenie skargi, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie do ponownego rozpoznania. Ponadto wniesiono o zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego według norm przepisanych. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono naruszenie przepisów postępowania mogące mieć istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. oraz art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t.j. Dz. U. z 2014 r., poz. 1647) i uchyleniu zaskarżonej decyzji Prezesa NFZ w oparciu o niezgodne ze stanem faktycznym i prawnym ustalenie wyroku w zakresie naruszenia przez organ art. 7, 77 § 1, 80 i 107 § 3 k.p.a. i błędne przyjęcie, że Prezes NFZ: - niedostatecznie wnikliwie zbadał, stan faktyczny i prawny sprawy, poprzez niewyczerpujące uzasadnienie oceny materiału dowodowego zebranego w sprawie i niepodjęcie wszelkich koniecznych czynności, niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy, w szczególności poprzez nieprzeprowadzenie dowodu z przesłuchania stron, - oraz, że Prezes NFZ w sposób niepełny ocenił materiał dowodowy w powyższym zakresie, podczas gdy ustalone fakty wskazują na to, iż Prezes NFZ jednoznacznie ustalił, że: - co do zarzutu w zakresie nieprzesłuchania stron w charakterze świadków, zgodnie z art. 75 k.p.a., należy podnieść, że dowód z przesłuchania stron może być prowadzony posiłkowo jedynie wówczas, gdy po wyczerpaniu środków dowodowych lub z powodu ich braku pozostały niewyjaśnione fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy, natomiast całokształt zebranej w sprawie dokumentacji szczegółowo opisuje charakter wykonywanych czynności w ramach zawartej umowy oraz wszystkie okoliczności towarzyszące realizacji umowy. Stąd też Prezes NFZ nie ma wątpliwości co do kompletności i obiektywnej w stopniu dostatecznym i wystarczającym oceny stanu faktycznego sprawy i z tego powodu nie znajdował potrzeby przeprowadzenia kolejnych dowodów tautologicznie potwierdzających nie budzący wątpliwości stan faktyczny i prawny, gdyż nie wniosłyby one nic nowego do istoty rozpatrywanej sprawy, - co do zarzutu naruszenia art. 107 § 3 k.p.a. należy stwierdzić, że w decyzjach obu instancji, zostały wskazane wszystkie fakty, na podstawie których wydano rozstrzygnięcie w przedmiotowej sprawie, a także wskazano wyczerpująco powody dla których odstąpiono od przeprowadzania innych dowodów. Organy obu instancji, w zaskarżonych decyzjach, zawarły zarówno uzasadnienie faktyczne jak i prawne, dokonując wnikliwej analizy zgromadzonego materiału dowodowego, przeprowadzając analizę prawną oraz wyjaśniając przesłanki uznania spornych umów za umowy o świadczenie usług. Po rozpoznaniu skargi kasacyjnej Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z dnia 6 grudnia 2017 r. sygn.. akt II GSK 2650/17 uchylił zaskarżony wyrok z dnia 14 grudnia 2016 r. sygn. akt VI SA/Wa 1311/16 i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie. W uzasadnieniu swojego wyroku NSA stwierdził, że Sąd I instancji niezasadnie uznał, że Prezes NFZ wydał zaskarżoną decyzję bez dostatecznego wyjaśniania wszystkich okoliczności sprawy istotnych dla podjętego rozstrzygnięcia. Jak wynika bowiem z akt administracyjnych sprawy organy należycie ustaliły stan faktyczny oraz przedstawiły motywy, którymi się kierowały w wydanych decyzjach. Zdaniem NSA lektura uzasadnienia zaskarżonej decyzji wskazuje, że Prezes NFZ - wyjaśniając okoliczności stanu faktycznego sprawy - wziął pod uwagę i przeanalizował wszystkie dowody zgromadzone w sprawie tj. m.in. umowy zawarte pomiędzy skarżącym a uczestnikiem postępowania, protokół kontroli, zastrzeżenia do protokołu kontroli, materiały przedstawione na płycie CD, stanowiące przykładowe wiadomości e-mail wraz z załącznikami wysłane przez pracownika E. do firmy skarżącego, przykładowe nagrania rozmów telefonicznych dotyczące weryfikacji reklamacji E., instrukcje wykonywania spisów danych oraz arkusze kalkulacyjne Excel z danymi służącymi do sprawdzania jakości przesłanych wpisów w spisie danych. W uzasadnieniu swojej decyzji organ odwoławczy wyjaśnił, że w jego ocenie wykonywanie przez P. K. spornych umów było ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzającego do osiągnięcia skutku w postaci określonych w treści umów "odnotowanych cen" oraz wykonania pozostałych innych czynności, które szczegółowo opisały strony w toku postępowania administracyjnego. Co istotne, Prezes NFZ - wbrew twierdzeniom Sądu I instancji - szczegółowo ustosunkował się do wyjaśnień zarówno skarżącego zawartych w odwołaniu od decyzji organu I instancji oraz wcześniejszych pismach, jak i uczestnika postępowania podniesionych w piśmie z dnia 18 listopada 2014 r. - wskazujących, na czym polegała praca P. K. (str. 5-8, 9-10 uzasadnienia). Dokonując oceny wyjaśnień uczestnika postępowania organ wyraźnie wskazał przyczyny ich nieuwzględnienia uznając, że czynności wykonywane przez ubezpieczoną w żaden sposób nie zmierzają do powstania nowego bądź zmodyfikowanego w sposób stanowiący o jego indywidualnym charakterze, samoistnego dzieła. NSA podał, iż można tylko stwierdzić, że jak wynika z treści decyzji, według organu spisy z natury dokonywane przez P. K. były w istocie efektem jej starannego działania, które skarżący dokładnie opisuje w odwołaniu. Prezes NFZ podkreślił, że ubezpieczona wykonując swoje obowiązki miała kierować się ściśle określonymi i obowiązującymi wytycznymi w zakresie zleconych i wykonywanych czynności, tj. m.in. odnalezienie danego produktu, spisanie cech produktu, wykonanie spisu, uzgodnienie szczegółów, wykonanie bazy danych itp. Czynności te wymagały starannego działania i wiedzy, skrupulatności, a ich wyniki nie były zależne od wykonawcy, ale od przestrzegania ustalonych reguł i określonych parametrów, zatem z powodzeniem mogła ją wykonywać każda osoba po odpowiednim przeszkoleniu. Ubezpieczona w ramach wykonywanych czynności prowadzących do powstania bazy danych ze spisem z natury była zobowiązana do kierowania się ustalonymi zasadami, a nie własną oryginalną koncepcją działania, która w końcowym efekcie doprowadziłaby do powstania dzieła. Powstałe w wyniku pracy Pani P. K. bazy danych nie charakteryzowały się innowacyjnością czy nowatorskim charakterem, lecz były typowe dla tego typu pracy, którą - jak wskazuje sam odwołujący -wykonywały także różne inne osoby (s. 12-13 uzasadnienia zaskarżonej decyzji). Ponadto, jak stwierdził organ w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, jednym z kryteriów pozwalających na odróżnienie umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania umówionego rezultatu (dzieła) sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 2000 r, sygn. akt IV CKN 152/00 OSNC 2001/4/63). Taka możliwość w przypadku spornych umów nie istnieje, bowiem nie można za wady fizyczne uznać niestarannego sporządzenia bazy danych, a ewentualne błędy zawarte w takim spisie są wynikiem właśnie nierzetelności a nie wadą fizyczną. Co znajduje potwierdzenie w dołączonym do odwołania oświadczeniu P. R., współpracownika J. C., który zajmował się weryfikowaniem przesyłanych przez podwykonawców. NSA zaznaczył, że nie można zgodzić się z twierdzeniem Sądu I instancji, że Prezes NFZ - poza przytoczeniem ogólnych poglądów na temat doktrynalnych różnic pomiędzy umową o dzieło a umową zlecenia - nie wskazał wyraźnie żadnych szczegółowych, konkretnych argumentów, na podstawie których doszedł w ustalonym stanie faktycznym do wniosku, że sporne umowy cywilnoprawne stanowią umowy o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu, a nie umowy o dzieło, jak zostały nazwane. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego wszystkie istotne elementy stanu faktycznego zostały w sprawie dostatecznie wyjaśnione, czemu Prezes NFZ dał wyraz w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Pozwalały one na ocenę charakteru prawnego umów zawartych przez skarżącego z uczestnikiem postępowania oraz rozstrzygnięcie czy są to umowy jak twierdzi skarżący - o dzieło, czy - jak wywodzą organy - umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu. Zatem nie było konieczności uzupełnienia postępowania dowodowego, w szczególności przez ewentualne przesłuchanie stron spornych umów. Szeroki zakres środków dowodowych możliwych do przeprowadzenia w sprawie na podstawie art. 75 k.p.a. nie powoduje konieczności ich przeprowadzenia, jeśli dana okoliczność została już wyjaśniona w oparciu o inny dowód i nie został on podważony (por. wyrok NSA z dnia 29 marca 2017 r., sygn. akt II OSK 1936/15). Natomiast, o czym była już mowa zarówno skarżący w odwołaniu od decyzji organu I instancji oraz wcześniejszych pismach, jak i uczestnik postępowania w piśmie z dnia 18 listopada 2014 r. szczegółowo i obszernie opisali oraz wyjaśnili, na czym polegała praca wykonywana w ramach spornych umów i jaki był zgodny zamiar stron tych umów. Naczelny Sąd Administracyjny podzielił stanowisko skargi kasacyjnej, że brak było podstaw do postawienia zarzutu naruszenia przez Prezesa NFZ art. 7, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a. w stopniu mającym istotny wpływ na wynik sprawy z powodów wskazanych przez Sąd I instancji w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. W zakończeniu uzasadnienia swojego wyroku NSA wskazał, że ponownie rozpoznając sprawę Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie - biorąc pod uwagę wywody poczynione przez Naczelny Sąd Administracyjny - dokona kwalifikacji prawnej, tj. oceny charakteru umów zawartych między skarżącym a uczestnikiem postępowania i stwierdzi, czy zawarte umowy stanowiły umowy o dzieło, czy też - umowy o świadczenie usług, do których mają zastosowanie przepisy o umowie zlecenia. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie rozpoznając sprawę ponownie, po wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego i kierując się wskazaniami tego Sądu - zważył, co następuje; Zgodnie z treścią art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości poprzez kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem. Art. 190 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi stanowi, że Sąd, któremu sprawa została przekazana, związany jest wykładnią dokonaną w tej sprawie przez Naczelny Sąd Administracyjny. Stosownie zaś do art. 134 § 1 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - Sąd wydaje rozstrzygnięcie w granicach sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Rozpoznając skargę Sąd doszedł do przekonania, że nie jest ona zasadna. Sąd uznał, że organy obu instancji zebrały wystarczający materiał dowodowy, w oparciu o który, wbrew zarzutom skargi, poczyniły właściwe ustalenia faktyczne i przeprowadziły wnikliwą analizę stanu prawnego, dochodząc do prawidłowej konkluzji, że sporne umowy, zawarte przez Skarżącego z Uczestniczką postępowania nie były umowami o dzieło, lecz umowami o świadczenie usług, do których - zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego, stosuje się przepisy dotyczące umowy zlecenia. W rozpatrywanej sprawie problem sprowadza się do oceny prawnego charakteru spornych umów zawartych między Skarżącym, jako płatnikiem składek, a Uczestniczką postępowania i rozstrzygnięcia, czy umowy te - jak twierdzi Skarżący - są umowami o dzieło, co w konsekwencji nie dawało podstawy do objęcia Uczestniczki postępowania obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, czy też jest - zgodnie z poglądami organów NFZ i ZUS - umowami o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy dotyczące umowy zlecenia, a których zawarcie i wykonywanie dawało podstawę do objęcia Uczestniczki postępowania obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego. Podstawę prawną wydanych w sprawie rozstrzygnięć stanowił przepis art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, zgodnie z którym obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, którymi są m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego, stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, lub osoby z nimi współpracujące. W związku z powyższym osoba spełniająca przesłanki do podlegania ubezpieczeniu społecznemu z tytułu umowy zlecenia podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu. Natomiast na podstawie art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Z kolei według art. 13 pkt 2 s.u.s. obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy. W myśl art. 6 ust. 1 pkt 4 s.u.s. obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Zgodnie z art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Natomiast w myśl art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Jednocześnie do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, na podstawie art. 750 k.c. stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W orzecznictwie i w literaturze został ugruntowany pogląd, że sam fakt nazwania umowy między jej stronami "umową o dzieło" nie przesądza o jej charakterze. Decydująca okazuje się treść zawartej umowy. Zatem, nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o faktycznym charakterze współpracy. Co do zasady, w praktyce obrotu gospodarczego przyjmuje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia, czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, by czynności przyjmującego zamówienie (najczęściej nazywanego w umowie o dzieło – "wykonawcą") doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu, lecz samo osiągnięcie tego rezultatu, pozostające poza zakresem obowiązków świadczącego. Przy umowie o dzieło chodzi o coś więcej, o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu k.c., jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski [w:] System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391). Z kolei umowa zlecenia jest umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. W literaturze przedmiotu zwraca się też uwagę, że co prawda ustawodawca wielokrotnie posługuje się pojęciem "usługa" w kodeksie cywilnym np. w art. 97, 395 § 2, art. 750, 7646, 794 § 1, art. 846, 848, 850-852, 861 § 1, art. 871 § 1 k.c., to jednak, jak zauważył L. Ogiegło, pojęcia tego nie definiuje i nie używa w tym samym znaczeniu. Z kolei definicje zamieszczane w innych ustawach nie mogą często być wprost przejęte do kodeksu cywilnego. (vide: Adrian Niewęgłowski, Wyniki prac badawczych w obrocie cywilnoprawnym - Wałachowska M. (red.)monografia LEX 2015 Umowy cywilnoprawne w ubezpieczeniach społecznych). W cytowanym opracowaniu uznano, że wykonywanie prac badawczych na podstawie umowy stanowi działanie mieszczące się w pojęciu świadczenia usług, zaś wykonana w tym zakresie dokumentacja techniczna jedynie ucieleśnia wynik tych badań. Idąc tym tokiem rozumowania i zważywszy na cechy odróżniające umowę zlecenia i umowę o dzieło Sąd podziela stanowisko Prezesa NFZ , że czynności faktyczne, polegające na "odnotowaniu cen" nie wymagały indywidualizacji, a tylko starannego działania. Wprawdzie czynności wykonywane przez Uczestniczkę prowadziły do powstania określonego skutku w postaci powstania spisu cen w określonej w umowie ilości, jednak rezultat pracy był uzależniony wyłącznie od starannego działania wykonawcy umowy. Ponadto wykonywane w ramach spornych umów czynności nie mają cech szczególnych, związanych z osobistymi właściwościami wykonawcy. Uczestniczka nie odpowiadała bezpośrednio wobec podmiotów trzecich za rezultat bowiem nie wynika to z treści zawartych umów ze Skarżącym. Zatem słusznie organ uznał, że brała udział jedynie w pracach przygotowawczych, które nie miały za cel osiągnięcie rezultatu i tylko w takim zakresie odpowiadała za staranne wypełnianie swoich obowiązków. W rozpoznawanej sprawie nie można pominąć, że to właśnie Skarżący zawarł z firmą E. S.A. umowę o współpracy, dotyczącą tworzenia baz danych obejmujących spisy cen konkretnych produktów. Szczegółowy opis tej umowy skarżący zawarł w odwołaniu, a zatem w tym miejscu nie ma potrzeby ich ponownego przytaczania. Ponadto umowa ta znajduje się w aktach administracyjnych. W tym świetle rola Uczestniczki " zatrudnionej " przez Skarżącego sprowadzała się do roli podwykonawcy tej umowy tzw. głównej pomiędzy E. S.A. a Skarżącym. Organ stwierdził nawet , że producentem owej bazy danych - w rozumieniu ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych, jest i pozostaje Skarżący jako płatnik składek, który jest autorem struktury bazy, a także ponosi ryzyko i nakłady inwestycyjne na jej powstanie. Należy też zwrócić uwagę, że łączny okres trzech umów zawartych przez Skarżącego z Uczestniczką wynosił 9 miesięcy. Zdaniem Sądu tak długi okres trwania zobowiązania potwierdza stanowisko organu i przemawia za uznaniem spornych umów jako umów usługowych. Można zatem powiedzieć, że czynności faktyczne wykonywane przez Uczestniczkę nie były jednorazowe ale powtarzalne w dłuższym okresie czasu , co w tym aspekcie nadaje im charakter podobny do zatrudnienia. Wbrew zarzutom skargi z treści spornych umów nie wynika, aby Uczestniczka miała za zadanie stworzenie bazy danych. Umowy te są krótkie i zawierają w większości podstawowe essentialia negotii, a mianowicie treść zobowiązania, cenę i termin wykonania usługi. Natomiast, z akt sprawy wynika, że to dopiero Skarżący wykorzystując pracę podwykonawców, takie bazy wykonywał dla firmy E., do czego zobowiązywała go umowa o współpracy. (vide § 1 ust. 4 i ust. 11 umowy w aktach administracyjnych). Jak słusznie podkreślił organ powstałe w wyniku tej pracy Uczestniczki spisy cen nie charakteryzowały się innowacyjnością, czy nowatorskim charakterem, lecz były typowe dla tego rodzaju pracy, którą - jak wskazuje sam płatnik składek, wykonywały też różne inne osoby. Przeciwnie, praca Ubezpieczonej polegała właśnie na obowiązku stosowania się do przekazanych jej wytycznych a nie na własnej, oryginalnej koncepcji prowadzącej do powstania dzieła. Prezes NFZ trafnie zauważył, że gdyby Ubezpieczona nie postępowała zgodnie ze wskazówkami płatnika składek, nie wykonałaby zleconej jej pracy. W literaturze uważa się, że granica między usługami a dziełem bywa niezwykle płynna. Nazwa umowy z wyeksponowaniem terminologii służącej podkreśleniu, że umowa ma charakter umowy o dzieło, nie jest elementem decydującym samodzielnie o rodzaju zobowiązania w oderwaniu od oceny rzeczywistego przedmiotu tej umowy oraz okoliczności jego wykonania. (Wałachowska M. (red.)monografia LEX 2015 Umowy cywilnoprawne w ubezpieczeniach społecznych). Po drugie, w przypadkach wątpliwych, w których wartość pracy wielokrotnie przewyższa wartość innych nakładów potrzebnych do wykonania zobowiązania, umowa powinna być raczej uznana za zlecenie. Stosowanie środków i podstaw wykładni wskazywanych wyłącznie przez przepisy prawa cywilnego może okazać się w pewnych przypadkach niewystarczające. Z sytuacją taką możemy mieć do czynienia w przypadku umów mieszanych, w odniesieniu do których cywilnoprawne instrumenty wykładni umożliwiają jedynie identyfikację, w jakim zakresie ma być stosowany do oceny sytuacji stron umowy reżim prawny zlecenia, a w jakim umowy o dzieło. W takich przypadkach, w których umowa cywilnoprawna o charakterze mieszanym in concreto nie może być zakwalifikowana jednoznacznie jako zlecenie albo jako umowa o dzieło, wydaje się możliwe odwołanie się do zasady powszechności ubezpieczenia społecznego jako podstawy do uznania takiej umowy za zlecenie na potrzeby systemu ubezpieczeń społecznych.(vide: Bogusław Lackoroński, Wprowadzenie – zlecenie i umowa o dzieło w ustawie o systemie ubezpieczeń społecznych w sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych-Wałachowska M. (red.)monografia LEX 2015 j.w.). Zdaniem Sądu wnioski wynikające z cytowanego wyżej opracowania należało przenieść na grunt rozpoznawanej sprawy i uznać, że sporne umowy nie są umowami o dzieło. W rozpoznawanej sprawie wykonawca co do zasady nie był podporządkowany zamawiającemu i mógł powierzyć wykonywanie tych czynności innym osobom trzecim ale niewątpliwie wartość pracy wykonanej przez Uczestniczkę przewyższała poniesione przez nią nakłady. W konsekwencji , skoro w sprawie nie mamy do czynienia z umową o dzieło, zatem nie występują także wady dzieła w rozumieniu art. 638 k.c. Oznacza to - jak słusznie uznał Prezes NFZ - że ewentualne błędy zawarte w takim spisie, które są wynikiem nierzetelności pracy trzeba zakwalifikować jako nienależyte wykonania zobowiązania w rozumieniu art. 354 § 1 i 2 k.c., zgodnie z którym dłużnik powinien wykonać zobowiązanie zgodnie z jego treścią i w sposób odpowiadający jego celowi społeczno-gospodarczemu oraz zasadom współżycia społecznego, a jeżeli istnieją w tym zakresie ustalone zwyczaje - także w sposób odpowiadający tym zwyczajom. W taki sam sposób powinien współdziałać przy wykonaniu zobowiązania wierzyciel. Zatem art. 354 k.c. określa sposób wykonania zobowiązania. Wskazuje reguły zachowania, które powinien respektować dłużnik i współdziałający z nim wierzyciel. Są to zarazem kryteria, według których dokonywana będzie ocena należytego wykonania zobowiązania. Naruszenie tych reguł może wywołać w konsekwencji ich odpowiedzialność za powstałą szkodę (art. 471, 486 k.c.). Odnosząc się do powoływanych w piśmie procesowym skarżącego z dnia 11 czerwca 2018 r. wyroków Sąd zauważa, że w większości były to wyroki uchylające zaskarżone decyzje z powodu niewyjaśnienia wszystkich okoliczności sprawy istotnych dla podjętego rozstrzygnięcia, a zatem naruszenia zasad postępowania administracyjnego, tj. art. 7, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a. czyli charakteru spornych umów.( sygn. akt VI SA/Wa 1320/16, VI SA/Wa 1938/16, VI SA/Wa 1410/16). Wyroki te są prawomocne bowiem nie zostały zaskarżone przez organ. Jedynie w sprawie VI SA/Wa 1311/16 została wniesiona skarga kasacyjna. W tej sprawie wyrokiem z 6 grudnia 2017 r. Naczelny Sąd Administracyjny uchylił zaskarżony wyrok WSA i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. W tej właśnie sprawie (niniejszej) Sąd jest związany stanowiskiem NSA. Co do wydanej [...] maja 2016 r. przez ZUS w [...] interpretacji przepisów, zgodnie z którą "umowy identyczne z tymi jakie Zamawiający zawierał z Wykonawcą nie są objęte obowiązkowymi ubezpieczeniami społecznymi czy zdrowotnymi, gdyż są to umowy o dzieło", to ta okoliczność nie może być rozstrzygająca w niniejszej sprawie. Przedstawionej oceny Sądu nie zmienia też powoływane w skardze orzecznictwo. Nie można bowiem uznać, żeby nieuwzględnienie w niniejszej sprawie wyroku wydanego w sprawie innej osoby i w innym postępowaniu spowodowało naruszenie przez organ art. 80 w zw. z art. 77 § 1 i art. 7 k.p.a. w sposób mogący mieć istotny wpływ na ocenę rozstrzygnięcia w sprawie niniejszej. Reasumując, w działaniu organów rozstrzygających w niniejszej sprawie Sąd nie dopatrzył się nieprawidłowości, zarówno, gdy idzie o ustalenie jej stanu faktycznego, jak i o zastosowanie do jego oceny przepisów prawa. Wyjaśnione zostały motywy podjętych rozstrzygnięć, a ich argumentacja jest jasna i wyczerpująca. Mając na uwadze wskazane wyżej okoliczności jak też stanowisko NSA z wyroku z dnia 6 grudnia 2017 r. sygn. akt II GSK 2650/17 oraz wobec braku uchybień, które mogłyby mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia, a które Sąd ma obowiązek badać z urzędu – skargę należało oddalić. W tym stanie rzeczy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 151 p.s.a.a, orzekł jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 25.07.2026. · Źródło