VI SA/Wa 866/18

WyrokWSA w Warszawie2018-07-05

Skład orzekający: Ewa Frąckiewicz, Pamela Kuraś-Dębecka, Aneta Lemiesz

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy oznaczenie słowne "1000" może uzyskać prawo ochronne na znak towarowy dla czasopism krzyżówkowych i szaradziarskich, jeśli nie posiada pierwotnej zdolności odróżniającej, a jego wtórna zdolność odróżniająca nie została wykazana w sposób jednoznaczny?
Ratio decidendi
Sąd oddalił skargę, uznając, że Urząd Patentowy prawidłowo ocenił materiał dowodowy i nie stwierdził nabycia przez oznaczenie słowne "1000" wtórnej zdolności odróżniającej. Analiza dowodów nie wykazała, aby przeciętny odbiorca jednoznacznie kojarzył to oznaczenie z konkretnym przedsiębiorcą, zwłaszcza w kontekście jego opisowego charakteru i jednoczesnego używania przez innych podmiotów.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi A. Sp. z o.o. na decyzję Urzędu Patentowego RP odmawiającą udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy słowny "1000" dla czasopism krzyżówkowych i szaradziarskich. Organ uznał, że znak jest pozbawiony znamion odróżniających, zarówno pierwotnych (opisowy charakter), jak i wtórnych (niewystarczające dowody używania). Skarżąca zarzucała naruszenie przepisów postępowania i prawa materialnego, w tym błędną ocenę dowodów na nabycie wtórnej zdolności odróżniającej.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Ewa Frąckiewicz Sędziowie Sędzia WSA Pamela Kuraś-Dębecka Sędzia WSA Aneta Lemiesz (spr.) Protokolant ref. staż. Agnieszka Dzięcioł po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 5 lipca 2018 r. sprawy ze skargi A. Sp. z o.o. z siedzibą w C. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] r. nr [...] w przedmiocie udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy oddala skargę Zaskarżoną decyzją z [...] lutego 2015 r. Urząd Patentowy RP (dalej: "UP") , utrzymał w mocy decyzję z [...] listopada 2013 r., którą odmówił A. Sp. z o.o. w [...] (dalej: T., skarżąca) udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy słowny "1000", zgłoszony dnia 2 czerwca 2010 r., pod numerem [...] , przeznaczony do oznaczania towarów z klasy 16: czasopisma krzyżówkowe, szaradziarskie. Jako podstawę prawną skarżonej decyzji wskazano art. 245 w związku z art. 129 ust. 1 pkt 2 oraz art. 129 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (Dz. U. z 2013 r., poz. 1410, dalej: "p.w.p."), Powyższe rozstrzygnięcie zapadło w następującym stanie faktycznym i prawnym. I. A. Sp. z o.o. w [...] złożyła w dniu [...] czerwca 2010 r. wniosek o udzielenie prawa ochronnego na oznaczenie słowne "1000" za numerem [...] przeznaczone do oznaczania towarów z klasy 16: czasopisma krzyżówkowe i szaradziarskie. Decyzją z dnia [...] listopada 2013 r. Urząd Patentowy RP odmówił udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy słowny "1000". Podstawą prawną wydania decyzji był art. 129 ust. 1 pkt 2 oraz art. 129 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Organ wskazał, że przedmiotowy znak "1000" jest pozbawiony dostatecznych znamion odróżniających, nie posiada pierwotnej zdolności odróżniającej dla czasopism krzyżówkowych, szaradziarskich. Cyfry (oznaczenia numeryczne) mogą być wprawdzie znakami towarowymi, jest to jednak możliwe jedynie pod warunkiem, że pozwalają one na odróżnienie konkretnych towarów wskazanych w zgłoszeniu. Znak numeryczny składający się z cyfr musi zatem zostać odniesiony do towarów, które mają być nim oznaczone. Jeśli okaże się, że ten znak opisuje te właśnie towary lub jedną z ich cech, to znajduje zastosowanie podstawa odmowy udzielenia prawa ochronnego określona w art. 129 ust. 1 pkt 2 w zw. z art. 129 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Zdaniem organu, tak właśnie jest w przypadku przedmiotowego znaku "1000", który jest pozbawiony jakichkolwiek elementów fantazyjnych i ma charakter opisowy w stosunku do wskazanych w zgłoszeniu czasopism krzyżówkowych, szaradziarskich. Znak ten informuje o ilości zadań szaradziarskich w takich publikacjach. Przeciętny odbiorca nie skojarzy tego znaku z konkretnym przedsiębiorstwem, ale odbierze je jako informacje właśnie o zawartości czasopisma. Dlatego też znak nie posiada pierwotnej zdolności odróżniającej. Jednocześnie Urząd Patentowy RP nie uznał także wtórnej zdolności odróżniającej spornego oznaczenia. Zdaniem organu, skarżąca nie przedstawiła żadnych dowodów na samodzielne używanie słownego znaku "1000" dla oznaczenia czasopism szaradziarskich. Co prawda skarżąca złożyła obszerne materiały w celu wykazania wtórnej zdolności odróżniającej przedmiotowego znaku słownego, jednakże materiały te nie przekonują, że przeciętny nabywca czasopism szaradziarskich już na podstawie samej liczby "1000" kiedykolwiek rozpoznał czasopisma szaradziarskie jako pochodzące od strony skarżącej. II. Po rozpoznaniu wniosku T. o ponowne rozpatrzenie sprawy od powyższej decyzji, Urząd Patentowy RP utrzymał w mocy decyzję z [...] listopada 2013 r. W uzasadnieniu skarżonej decyzji z [...] lutego 2015 r. Urząd Patentowy RP, po ponownym rozpatrzeniu sprawy, podzielił stanowisko wyrażone w decyzji z dnia [...] listopada 2013 r., że sporne oznaczenie nie posiada dostatecznych znamion odróżniających w rozumieniu art. 129 ust. 1 pkt 2 oraz art. 129 ust 2 pkt 2 p.w.p. ze względu na swój opisowy charakter oraz nie posiada cech fantazyjnych Ustosunkowując się do podniesionej przez stronę skarżącą kwestii, że poprzez długoletnie stosowanie określenia "1000" nabyło ono tzw. wtórną zdolność odróżniającą i w świetle art. 130 ustawy p.w.p. możliwe jest udzielenie na nie prawa ochronnego, Urząd Patentowy RP wskazał, że skarżąca przedstawiła liczne materiały, mające potwierdzać, fakt nabycia przez przedmiotowe oznaczenie zdolności odróżniającej, w tym m.in.: - zbiór okładek wydawnictw krzyżówkowych z lat 1994-2006; - wizualizacje szablonów z krzyżówkami, szaradami samoistne oraz z okładkami pod różnymi tytułami prasowymi; - artykuł prasowy "Prawo i Życie"; - orzeczenia sądów, - wydruki stron internetowych znaków "panoramiczne", wydruki ze stron internetowych, w których pojawiły się oznaczenia zgłaszającego jak sponsora imprezy sportowej, wydruki danych liczbowych nakładów wydawniczych Zgłaszającego, - ranking miesięczników krzyżówkowych Zgłaszającego przeprowadzony przez R.S.A. za rok 2009 oraz 2001-2007, - oświadczenie dot. Udziału sprzedaży miesięczników krzyżówkowych Zgłaszającego przedstawiony przez R.S.A. za rok 2006, 2007, 2003, - opinia prawna prof. dr hab. U. P. z 30 lipca 2000 r. - stanowisko Prokuratora Generalnego w sprawie sygn. akt [...] w przedmiocie oceny zasadności wniesienia skargi kasacyjnej z uwagi na naruszenie czynów nieuczciwej konkurencji, - wizualizację okładek Zgłaszającego za lata 1995 – 2009 przedstawiające różne tytułu prasowe zawierające cyfry; - list czytelnika z 16 sierpnia 2009; - raport z ogólnopolskiego badania sondażowego Crosswords przeprowadzonego w lutym 2014 r. przez I. na rozpoznawalność oznaczeń liczbowych: 100, 200, 300, 400, 500, 1000 jako czasopism wydawanych przez tego samego wydawcę. Organ stwierdził, że analiza tych materiałów nie pozwala na przyznanie przedmiotowemu oznaczeniu wtórnej zdolności odróżniającej. Zdaniem organu z ww. materiałów wynika, że żaden ze znaków liczbowych zgłaszającego nie występuje w obrocie samoistnie lecz w połączeniu z innymi elementami słownymi jak i obrazowymi. Większość załączonych materiałów odnosi się do różnych cyfr 100, 200, 300, 500, 1000 etc. wraz z innymi elementami, a nie samoistnie do ww. cyfr. Przeprowadzone badania przez I., jak również rankingi R. S.A. odnoszą się do oznaczeń "100 panoramicznych", "200 panoramicznych" itd. Dopiero ranking z roku 2014 przeprowadzony był pod kątem rozpoznawalności samoistnej cyfr: 100, 200, 300, 400, 500, 1000 jako czasopism wydawanych przez tego samego wydawcę, niemniej badania te zostały przeprowadzone pod dacie zgłoszenia tj. 4 lata później i nie mogą zostać przez organ uwzględnione. Wizualizacje okładek utwierdziły organ w przekonaniu, że zawarte cyfry stanowią jedynie jeden z wielu elementów okładki, bogatej w grafikę. Organ nie zgodził się z twierdzeniem, jakoby cyfry w wizualizacjach okładek strony skarżącej stanowiły element szczególnie wyeksponowany. Na każdej okładce centralnie umieszczony jest portret młodej, atrakcyjnej kobiety, szczególnie przyciągającej uwagę na tle szablonu krzyżówki. Same zaś oznaczenia w postaci cyfr: 100, 200, 1000 itd. występują wraz ze słowem "panoramiczne". Całość zatem wskazuje że mamy do czynienia z czasopismem z krzyżówkami, zawierającej oznaczoną daną cyfrą ilość szarad, krzyżówek. W konsekwencji czasopisma firmy T. będą rozpoznawane nie tyle za pomocą słownego oznaczenia "1000", które zajmuje zaledwie 1/4 powierzchni strony tytułowej, ale głównie dzięki charakterystycznej, a zarazem niezmiennej koncepcyjnie warstwie graficznej i bogatej kolorystyce. W kwestii zaś opinii prawnej prof. dr hab. U. P. z [...] lipca 2000 r. organ wskazał, że opinia odnosiła się do oceny oznaczenia "100 panoramicznych", "200 panoramicznych", "300 panoramicznych", a więc wyrażenia złożonego z cyfr i elementów słownych analizowanych w konkretnych uwarunkowaniach, z uwagi na konflikt z O. w przedmiocie naruszania czynów nieuczciwej konkurencji. W ocenie organu opinia ta nie ma charakteru obiektywnego, gdyż w sposób ewidentny przychylna jest tylko jednej ze stron. W nieznacznym stopniu przeprowadzona została analiza oznaczeń liczbowych i ich zdolności odróżniającej, nie dając w sposób oczywisty odpowiedzi na pytania czy oznaczenia w postaci cyfr w przedmiotowej sprawie posiadają zdolność odróżniającą. Natomiast stanowisko Prokuratora Generalnego w przedmiocie naruszania czynów nieuczciwej konkurencji oraz oceny zasadności wniesienia skargi kasacyjnej jest tylko jednym ze stanowisk w przedmiocie oceny zdolności odróżniającej oznaczeń składających się z cyfr, stojące w sprzeczności z bogatą linią orzeczniczą. W ocenie UP brak jest podstaw by oznaczeniu słownemu 1000 jednoznacznie przypisać długotrwałe używanie na rynku w oderwaniu od innych elementów znaku słowno - graficznego odpowiadającego etykiecie tj. karcie tytułowej używanej na wydawanych przez T. czasopismach czy broszurach, materiałach reklamowych. W związku z tym nie można stwierdzić, że materiały zgromadzone w sprawie stanowią wystarczającą podstawę by uznać, że uzyskane wyniki dotyczą słownego znaku 1000. Wszystkie zaprezentowane okładki - strony tytułowe, posiadają charakterystyczną grafikę, która nie ogranicza się jedynie do zapisu tytułu czasopisma tj. wyrażenia 1000. Równie ważny element strony tytułowej stanowi jej kompozycja, z występującą na każdej okładce głową modelki. Podobnie na zdjęciach przedstawiających materiały reklamowe, znajdują się przede wszystkim okładki wydawnictwa odpowiednio 100 panoramicznych, 200 panoramicznych, 1000 panoramicznych i innych z tej serii. Nie jest uprawniony zatem wniosek, że stanowią one dowód, na to iż jeden z elementów tak prezentowanych znaków, nabył wtórną zdolność odróżniającą. Co więcej, ocena tego materiału dowodowego jest o tyle niemożliwa, że nie wiadomo z jakiego okresu zdjęcia te pochodzą. Organ wskazał, że zgodnie z utrwalonym orzecznictwem, znak towarowy stanowi niepodzielną całość. Używanie znaku słowno - graficznego nie oznacza, że w świadomości konsumenta powstają asocjacje pomiędzy elementem słownym a konkretnym przedsiębiorcą. Sądy administracyjne wielokrotnie podnosiły, powołując się na wyroki ETS z dnia 4 maja 1999 r., w sprawach połączonych C-10897 i C-10997, Windsurfing Chiemsee i z dnia 22 czerwca 2006 r., sprawa C-25/05 P, August Storck AG v. OHIM, że przy ustalaniu, czy znak towarowy nabył zdolność odróżniającą w wyniku używania, właściwy organ musi dokonać oceny czy znak zaczął identyfikować dany produkt jako pochodzący z konkretnego przedsiębiorstwa i odróżnia tym samym ten towar od towarów pochodzących z innych przedsiębiorstw. W sytuacji gdy chodzi o oznaczenie słowne stanowiące element zarejestrowanego znaku słowno - graficznego musiałoby dojść do wyjątkowych zjawisk, w wyniku których samo oznaczenie słowne byłoby źródłem określonych asocjacji a rejestracja znaku wyłączałaby możność określania rodzaju takiego samego towaru przez innych przedsiębiorców. Zdaniem organu, w niniejszej sprawie brak jest podstaw do przyjęcia, że w dacie zgłoszenia takie wyjątkowe zjawiska wystąpiły, zwłaszcza że oznaczenie słowne, wskazujące na ilość i rodzaj krzyżówek, bezspornie było używane również przez innych przedsiębiorców. Przykłady takiego używania znajdują się chociażby w nadesłanej przez skarżącą opinii prawnej prof. U. P., stanowisku prokuratora, jak również w wyrokach sądów w przedmiocie naruszania zasad uczciwej konkurencji przez inne wydawnictwa, jak chociażby P., które potwierdzają wykorzystywanie oznaczeń liczbowych w stosunku do towarów wskazanych przez zgłaszającego w wykazie w postaci szarad i krzyżówek także przez inne podmioty. W ocenie organu badania opinii publicznej przesłane do przedmiotowej sprawy m.in. raport z ogólnopolskiego badania sondażowego Crossworld przeprowadzonego w latach 2001-2014 przez I. nie uzasadniają wtórnej zdolności odróżniającej. Organ, po przeanalizowaniu wszystkich tabel i wykresów opracowanych na podstawie przeprowadzonych ankiet, uznał, że żaden z wyników nic mówi o tym, jaki odsetek konsumentów rozpoznaje oznaczenie słowne 1000 za znak towarowy, używany wyłącznie przez A.. Natomiast wyniki te świadczą o tym, że pismo krzyżówkowe 1000 panoramicznych uzyskało wysoki rezultat, jeśli chodzi o znajomość znajdujących się na rynku marek pism tego typu. Jednakże nie stanowi to żadnego dowodu na to, że słowny znak "1000" wskazuje na pochodzenie towaru opatrzonego takim znakiem od wnioskodawcy, zwłaszcza w sytuacji, gdy podczas przeprowadzania powołanych badań opinii publicznej Crosswords, stosowano techniki ułatwiające respondentom udzielanie odpowiedzi. Ankietowanym prezentowano, w celu uniknięcia pomyłek, karty z pismami krzyżówkowymi. Wynik będący odpowiedzią na pytanie, któremu towarzyszy okazanie okładki czasopisma, nie może stanowić dowodu na wtórną zdolność odróżniającą spornego oznaczenia, ponieważ respondentom prezentowano całą kartę, a nie tylko jej warstwę słowną. W przedmiotowym badaniu nie wskazano dokładnie, jakich pozostałych pism krzyżówkowych badanie dotyczyło. Nie jest też wiadome, czy badanie na temat znajomości pism krzyżówkowych w ogóle uwzględniało inne pisma krzyżówkowe niż te, które wchodziły w skład serii wydawniczej T. Nie może też stanowić dowodu na nabycie wtórnej zdolności odróżniającej ustosunkowanie się do stwierdzenia ujętego w ankiecie na temat wydawnictw krzyżówkowych T. o treści: "w pismach krzyżówkowych każdy może znaleźć coś dla siebie", "to pisma krzyżówkowe o wyższym poziomie niż pozostałe magazyny tego typu" czy "to pisma umieszczające zbyt łatwe zadania'". Natomiast dołączone do akt sprawy badania opinii publicznej Crosswords nie mogą stanowić dowodu na to, że zainteresowany krąg odbiorców postrzega samo słowne oznaczenie "1000", jako wskazujące na pochodzenie publikowanego przez ten podmiot wydawnictwa. Powoływane wyniki badań opinii publicznej odnosiły się do znajomości okazywanej badanym karty wydawnictwa, a dane o wielkości sprzedaży towaru oznaczonego znakiem słowno - graficznym w niczym nie uzasadniały tezy, że dane wydawnictwo kojarzy się konsumentom z konkretnym przedsiębiorcą z wyłączeniem innych. Zdaniem organu za argument przemawiający za uznaniem wtórnej zdolności odróżniającej nie mogą zostać także uznane oświadczenia. Są to oświadczenia tylko jednego kolportera, w którym nie uwzględniono innych konkurencyjnych tytułów w ofercie. Informację o wydatkach na reklamę we wskazanym okresie nie wskazują co było przedmiotem reklamy. Świadczą jedynie, że zgłaszający poniósł koszty na promocję swojej działalności w bliżej nie sprecyzowanym zakresie. Zgłaszający nie przedstawił natomiast danych dotyczących wydatków reklamowych odnoszących się do konkretnych serii wydawniczych, w szczególności do serii wydawniczej 1000. Nie wiadomo czy wskazana seria była faktycznie reklamowana i jak często i w jakiej formie się pojawiała. Tym samym nie mogą zostać potraktowane jako dowody, ponieważ brak jest szczegółowych danych. W kwestii zaś bilbordów duże znaczenie ma ich wielkość, ich ilość, miejsce i sposób wyeksponowania, by mówić o rozpoznawalności. W natłoku tylu reklam ulicznych, by dane bilbordy przykuły uwagę odbiorców muszą się czymś wyróżniać, być odpowiednio wyeksponowane. W przedmiotowej sprawie zgłaszający faktycznie wykazał, że reklamuje swoje produkty za pomocą bilbordów, nie wykazał jednak że konkretnie oznaczenie było na nich zamieszczone. Fakt reklamowania swoich produktów za pomocą bilbordów nie świadczy o tym, że zapadły one w świadomości odbiorców. Ponadto nie mogą one jak to wykazano powyżej, stanowić dowodu na używanie przedmiotowego oznaczenia w postaci, w jakiej został zgłoszony do Urzędu, tj. w oderwaniu od jego słowno - graficznej postaci. W tej sytuacji dowody przedstawione przez stronę świadczą jedynie o używaniu różnych oznaczeń z elementami liczbowymi przez zgłaszającego. Jednakże samo, nawet wieloletnie używanie znaku przez przedsiębiorcę jest konieczną, lecz nie jedyną i nie wystarczającą przesłanką do udowodnienia wtórnej zdolności odróżniającej. Oceniając nadesłane do sprawy badania opinii na temat popularności spornego oznaczenia organ podkreślił, że nie potwierdzają, iż oznaczenie to jest jednoznacznie kojarzone jako pochodzące od zgłaszającego. Co prawda tytuły pochodzące z jego wydawnictwa, zajmują dominującą pozycję na rynku wydawnictw rozrywkowych i szaradziarskich, i że ponosi on wysokie nakłady na ich promocję. Jednakże poza skarżącą również inni wydawcy używają takie wyrażenia jak: "100 panoramiczne" w tytułach swoich publikacji, a ich udział w rynku też jest znaczny np. "Chwila na 100 panoramicznych", zajmująca 6 miejsce na liście najczęściej wybieranych wydawnictw tego typu. W obrocie występują ponadto inne wydawnictwa zawierające w tytule zarówno liczbę "100", jak i "panoramiczne" i "panorama". Zwrot krzyżówka panoramiczna, pojawia się także na wielu okładkach pism szaradziarskich jako informacja o charakterze ogólnoinformacyjnym. W kontekście analizy zebranych materiałów dowodowych organ doszedł do wniosku, że nie można uznać za udowodnioną tezę, by oznaczenie 1000, było kojarzone, jako pochodzące od zgłaszającego tj. A. Żadne z przedstawionych badań opinii publicznej nie upoważnia do wniosku, że pomimo znajomości tytułu prasowego 1000 panoramicznych, kupujący mają świadomość, kto jest jego wydawcą. Reasumując, organ wskazał, że w świetle powyższej analizy materiałów dowodowych odnoszących się do okresu przed daty zgłoszenia przedmiotowego znaku, nie można uznać za udowodniona tezę, że słowne oznaczenie "1000" nabrało w dacie zgłoszenia wtórnej zdolności odróżniającej. Jednocześnie organ poddał w wątpliwość kwestię nabycia wtórnej zdolności odróżniającej przez oznaczenia używane przez kilka podmiotów, która w świetle przywołanego przez organ orzecznictwa nie jest jednoznaczna. Zdaniem UP można nawet zaryzykować tezę, że nabycie wtórnej zdolności odróżniającej poprzez wieloletnie używanie danego oznaczenia przez jednego przedsiębiorcę, może być znacznie utrudnione, a nawet w pewnych wypadkach zupełnie niemożliwe, w sytuacji, gdy posługują się nim na rynku inne podmioty. Intensywność posługiwania się oznaczeniem przez różne podmioty wpływa, bowiem w sposób oczywisty na ich odbiór przez użytkowników. Dlatego fakt, że kilku wydawców używa danego oznaczenia na rynku czasopism, wpływa na stopień rozpoznawalności znaku. Tym samym asocjacja znaku, towaru i przedsiębiorstwa, nie zawsze będzie prowadzić do rozpoznawalności znaku. III. A. Sp. z o.o. z siedzibą w [...] wniosła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Zarzuciła organowi naruszenie: I. Naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, tj.: 1. przepisu art. 7, art. 77 § 1 k.p.a. poprzez: - dokonanie błędnych ustaleń faktycznych i stwierdzenie, że znak towarowy "1000" nie posiada ani pierwotnej ani też nie nabył wtórnej zdolności odróżniającej; - pominięcie dowodu w postaci raportu z badania przeprowadzonego w lutym 2014 r., a w konsekwencji błędne przyjęcie, że znak towarowy "1000" nie nabył wtórnej zdolności odróżniającej; - dokonanie wadliwych ustaleń faktycznych i uznanie, wbrew zebranemu w sprawie materiałowi dowodowemu, że znak towarowy "1000" nie nabył wtórnej zdolności odróżniającej wskutek używania go jako części znaku towarowego "1000 Panoramicznych" 2. art. 80 k.p.a. poprzez: - dowolną ocenę dowodów i w konsekwencji uznanie, że znak towarowy słowny "1000" służy w obrocie do wskazania właściwości i przeznaczenia towarów (czasopisma krzyżówkowe, szaradziarskie), - brak wyjaśnienia powodów uznania, że odbiorcy postrzegają oznaczenie "1000" wyłącznie jako wskazanie określonej cechy towarów (czasopisma krzyżówkowe, szaradziarskie); - przyjęcie, że dla oceny pierwotnej zdolności odróżniającej oznaczenia słownego "1000" znaczenie mają wyroki w innych sprawach, podczas gdy każdą sprawę należy oceniać indywidualnie na podstawie zgromadzonego w tej sprawie materiału dowodowego; 3.przepisu art. 8, art. 11 oraz art. 107 § 3 k.p.a. poprzez niewłaściwe uzasadnienie wydanej decyzji i w konsekwencji brak przekonywującego wyjaśnienia powodów odmowy wiarygodności i mocy dowodowej przedłożonym w niniejszej sprawie dowodom, w sytuacji gdy treść tych dowodów przeczy dokonanym przez organ ustaleniom o braku nabycia przez znak "1000" wtórnej zdolności odróżniającej; II. Naruszenie przez Urząd Patentowy RP przepisów prawa materialnego, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, tj.: 1. przepisu art. 129 ust. 1 pkt 2 w zw. z art. 129 ust.2 pkt 2 p.w.p. poprzez: - błędne zastosowanie, a w konsekwencji uznanie, że znak towarowy "1000" stanowi opis cech odnoszących się do towarów (czasopisma krzyżówkowe, szaradziarskie); - błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że przepis ten obejmuje okoliczności wskazane w art. 129 ust. 2 pkt 3 p.w.p., a w konsekwencji uznanie, że na rynku prasowym istnieje praktyka wydawania publikacji takich jak krzyżówki czy szarady w formie zbiorowej; 2. art. 130 p.w.p. poprzez jego błędną wykładnię i zastosowanie, poprzez przyjęcie błędnej metodyki oceny wtórnej zdolności odróżniającej znaku towarowego, a w konsekwencji przyjęcie, że znak towarowy "1000" nie nabył wtórnej zdolności odróżniającej, podczas gdy prawidłowa ocena normatywna prowadzi do wniosku, że znak ten nabył wtórną zdolność odróżniającą. Skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji Urzędu Patentowego RP z dnia [...] listopada 2013 r. oraz zasądzenie na jej rzecz kosztów postępowania wraz z kosztami zastępstwa procesowego według norm przepisanych. W uzasadnieniu skargi powyższe zarzuty zostały szczegółowo omówione. W odpowiedzi na skargę Urząd Patentowy RP wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swoje stanowisko w sprawie. IV. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie (WSA) wyrokiem z 9 grudnia 2015 r. sygn. akt VI SA/Wa 1156/15 uwzględnił skargę A. Sp. z o.o. w [...] i uchylił zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję z dnia [...] listopada 2013 r., Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie stwierdził, że organ dopuścił się naruszenia przepisu art. 130 p.w.p. Zdaniem WSA, błędna była przedstawiona przez organ analiza pojęcia używania znaku towarowego w rozumieniu przepisu art. 130 w zw. z art. 129 ust. 1 pkt 2, która polegała na uznaniu przez organ, że nabycie wtórnej zdolności odróżniającej znaku towarowego jest możliwe poprzez wykazanie używania danego znaku (konkretnego oznaczenia), nie zaś jako elementu innego znaku towarowego, jest sprzeczna z wykładnią pojęcia rzeczywistego używania znaku, dokonaną przez Trybunał Sprawiedliwości UE (dalej: TSUE). Bezpośrednią konsekwencją wadliwej wykładni przepisów prawa materialnego było niewyjaśnienie przez organ wszystkich okoliczności faktycznych istotnych dla prawidłowego i pełnego rozstrzygnięcia sprawy oraz brak dokonania pełnej oceny przesłanek koniecznych przy ustaleniu podstaw do stwierdzenia nabycia przez sporny znak wtórnej zdolności odróżniającej, co stanowi, naruszenie przepisów postępowania administracyjnego, w szczególności art. 7 k.p.a., art. 77 § 1 kpa oraz art. 107 § 3 k.p.a. Sąd I instancji wskazał, że ponownie rozpoznając sprawę Urząd Patentowy RP dokona uzupełniającej analizy przedłożonych przez skarżącą dowodów na okoliczność wykazania używania znaku towarowego "1000" w kontekście ewentualnego nabycia przez ten znak tzw. wtórnej zdolności odróżniającej jako elementu innego znaku towarowego, a w szczególności oznaczenia "1000 Panoramicznych". W podstawie prawnej wyroku Sąd I instancji powołał art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i c) ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. z 2012 r. poz. 270; dalej: p.p.s.a.). V. Od tego wyroku została wniesiona przez Urząd Patentowy RP skarga kasacyjna do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Naczelny Sąd Administracyjny (NSA) wyrokiem z 7 lutego 2018 r. r. uwzględnił skargę kasacyjną i uchylił zaskarżony wyrok oraz przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie (sygn. akt II GSK 1186/16). NSA uznał, że wniosek o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji był uzasadniony, gdyż w rozpoznawanej sprawie Sąd I instancji nie zbadał i nie ocenił prawidłowości zaskarżonej decyzji pod kątem nabycia przez zgłoszone oznaczenie wtórnej zdolności odróżniającej niesłusznie uznając, że organ nieprawidłowo zinterpretował art. 130 p.w.p. Po ponownym rozpoznaniu sprawy, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Skarga nie jest zasadna. Podkreślić należy, że stosownie do treści art. 190 p.p.s.a., sąd, któremu sprawa została przekazana, związany jest wykładnią prawa dokonaną w tej sprawie przez Naczelny Sąd Administracyjny. Przyjmuje się, że ocena prawna wyrażona w orzeczeniu Naczelnego Sądu Administracyjnego jest wiążąca w sprawie dla sądu pierwszej instancji zarówno wówczas, gdy dotyczy zastosowania przepisów prawa materialnego, jak również przepisów postępowania administracyjnego. Obowiązek podporządkowania się ocenie prawnej wyrażonej w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego ciążący na wojewódzkim sądzie administracyjnym, może być wyłączony tylko w wyjątkowych sytuacjach, w szczególności w przypadku istotnej zmiany stanu prawnego lub faktycznego (tak również: m.in. H. Knysiak-Molczyk /w: / T. Woś (red.), H. Knysiak-Molczyk, M. Romańska, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, Wydanie 2, Wydawnictwo Prawnicze LexisNexis, Warszawa 2008, s. 681-682 i powołane tam orzecznictwo). W konsekwencji należy uznać, że związanie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, w rozumieniu art. 190 p.p.s.a., oznacza, iż nie może on formułować nowych ocen prawnych - sprzecznych z wyrażonym wcześniej poglądem, a zobowiązany jest do podporządkowania się mu w pełnym zakresie. W niniejszej sprawie Naczelny Sąd Administracyjny wyjaśniając, że stanowisko Sądu I instancji co do braku pierwotnej zdolności odróżniającej przez oznaczenie "1000" (art. 129 p.w.p.) nie zostało zakwestionowane, wskazał, że kwestią sporną w sprawie było nabycie przez oznaczenie "1000" wtórnej zdolności odróżniającej, a w istocie prawidłowość wykładni art. 130 zdanie drugie p.w.p. Zdaniem Sądu kasacyjnego, dokonana przez Urząd Patentowy wykładnia art. 130 p.w.p. była prawidłowa, zaś Sąd I instancji nieprawidłowo odczytał zaskarżoną decyzję uznając, że według Urzędu Patentowego nabycie wtórnej zdolności odróżniającej znaku towarowego jest możliwe poprzez wykazanie używania danego znaku (konkretnego oznaczenia) nie zaś, jako elementu innego znaku towarowego a także, że organ uznał, iż skarżąca nie przedstawiła żadnych dowodów na obecność spornego znaku na rynku, gdyż przedłożyła jedynie materiały dotyczące innego znaku. Zdaniem NSA takich stwierdzeń nie ma w zaskarżonej decyzji. Przeciwnie, analiza uzasadnienia zaskarżonej decyzji prowadzi do wniosku, że organ uznał odwrotnie niż twierdzi Sąd I instancji. Urząd Patentowy RP wskazał bowiem, że istnieje możliwość nabycia wtórnej zdolności odróżniającej poprzez używanie danego oznaczenia, jako części znaku złożonego oraz, że wnioskująca o udzielenie prawa na sporny znak wykazała używanie znaku przed datą zgłoszenia. Pierwszy z wymienionych poglądów organu, wbrew zarzutom Sądu I instancji, jest zgodny i znajduje pełne odzwierciedlenie w orzecznictwie TSUE – również w tym, które przywołano w zaskarżonym wyroku. Wbrew Sądowi I instancji organ podał powody, dlaczego nie można było uznać, że sporne oznaczenie nabyło wtórną zdolność odróżniającą. W szczególności WSA pominął, że organ w sposób drobiazgowy wyjaśnił, dlaczego uznał, że przedstawione przez stronę dowody na używanie znaku 1000, jako elementu znaku "1000 panoramicznych" w tym konkretnym przypadku nie wystarczyły do jednoznacznego stwierdzenia, iż sporny znak towarowy utrwalił się w świadomości odbiorców, jako wskazanie pochodzenia towarów. Sąd kasacyjny wskazał, że szczegółowa analiza orzeczeń TSUE, na które też powoływał się Sąd I instancji w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, prowadzi do wniosku, że samo używanie oznaczenia, jako części innego znaku towarowego, nie wystarcza do przyjęcia, że ta część uzyskuje wskutek takiego używania wtórną zdolność odróżniającą, jako samodzielny znak towarowy (por. wyrok z dnia 7 lipca 2005 r. C-353/03, wyrok dnia 18 kwietnia 2013 r. C-12/12 w sprawie Colloseum). W tych wyrokach Trybunał podkreślił, że konieczne jest, aby w następstwie używania zainteresowany krąg odbiorców faktycznie rozpoznawał towar lub usługę oznaczone wyłącznie znakiem towarowym (stanowiącym element innego złożonego znaku towarowego), o którego rejestrację wniesiono, jako pochodzące z określonego przedsiębiorstwa. Z powyższego wynika, że warunkiem uzyskania wtórnej zdolności odróżniającej przez znak stanowiący część innego używanego znaku jest rozpoznawanie tego znaku (części), jako samodzielnego znaku towarowego, identyfikującego towary pochodzące z określonego przedsiębiorstwa. Dopiero spełnienie tego wymagania prowadzi do nabycia wtórnej zdolności odróżniającej przez znak nieużywany w obrocie, jako samodzielne oznaczenie. Dla przypisania wtórnej zdolności odróżniającej oznaczeniu nie jest bowiem wystarczające samo wykazanie, że było ono używane jako element innego, złożonego znaku towarowego. Reasumując NSA stwierdził, że organ – wbrew poglądowi Sądu I instancji – dokonał wykładni art. 130 p.w.p. zgodnie z orzecznictwem unijnym. Według NSA istota niniejszej sprawy koncentruje się zatem wokół dokonanej przez organ oceny używania spornego znaku towarowego w kontekście nabycia wtórnej zdolności odróżniającej tego znaku w świetle zgromadzonego w aktach sprawy materiału dowodowego. Rzeczą Sądu I instancji będzie ocena, czy organ zasadnie przyjął, że przedłożone przez zgłaszającego dowody na nabycie przez zgłoszone oznaczenie słowne wtórnej zdolności odróżniającej w rozumieniu art. 130 p.w.p. nie potwierdzały tego nabycia w dacie zgłoszenia znaku do ochrony - a w konsekwencji, czy organ prawidłowo uznał, że istniała wskazana w decyzji przeszkoda do udzielenia prawa ochronnego na sporny znak. Przystępując zatem do rozpoznania skargi Wojewódzki Sąd Administracyjny kierował się wytycznymi Naczelnego Sądu Administracyjnego. Rozpatrując zarzuty skargi pod tym kątem, Sąd w całości podzielił stanowisko Urzędu Patentowego, że w sprawie skarżąca nie wykazała nabycia przez to oznaczenie wtórnej zdolności odróżniającej. W ocenie Sądu przeprowadzona przez organ analiza dowodów złożonych przez stronę skarżącą w toku postępowania administracyjnego była prawidłowa. W szczególności organ, wbrew zarzutom skargi, odniósł się do wszystkich dowodów. Jak już wyżej zaznaczono, Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, że przeprowadzona przez organ ocena tych dowodów była wręcz drobiazgowa. W tym aspekcie sprawy należy podkreślić, że sama metodyka badania tych dowodów przez organ była logiczna i spójna bowiem organ w pierwszej kolejności wymienił i opisał wszystkie te dowody, a następnie dokonał ich oceny, wyjaśniając powody, dla których te dowody nie potwierdzają nabycia wtórnej zdolności odróżniającej. Zdaniem Sądy przekonujące jest twierdzenie Urzędu Patentowego, że dowody te nie wystarczyły do jednoznacznego stwierdzenia, iż sporny znak towarowy utrwalił się w świadomości odbiorców, jako wskazanie pochodzenia towarów od konkretnego przedsiębiorcy czyli skarżącej A. Po pierwsze, słusznie organ uznał, że nie było podstaw aby oznaczeniu słownemu 1000 jednoznacznie przypisać długotrwałe używanie na rynku w oderwaniu od innych elementów znaku słowno - graficznego odpowiadającego etykiecie tj. karcie tytułowej używanej na wydawanych przez T. czasopismach czy broszurach, materiałach reklamowych. W tym zakresie Sąd podzielił stanowisko organu, że kompozycja okładki czasopisma - strony tytułowej obejmuje grafikę, która oprócz tytułu czasopisma tj. wyrażenia "1000" posiada, występującą na każdej okładce głową modelki. Wizerunek młodej, atrakcyjnej kobiety górujący na okładce tytułowej jest elementem szczególnie wyeksponowanym i tym samym przykuwającym uwagę przeciętnego odbiorcy. Same zaś oznaczenia w postaci cyfr: 100, 200, 300, 400 itd. występują wraz ze słowem "panoramiczne". Sąd podzielił stanowisko Urzędu Patentowego, że opisana wyżej charakterystyczna kompozycja graficzna okładek nie pozwala na uwzględnienie stanowiska skarżącej, iż sporne oznaczenie jest jednoznacznie kojarzone jako pochodzące od skarżącej. Wbrew zarzutom skargi Urząd Patentowy nie pominął dowodu w postaci raportu z badania przeprowadzonego w lutym 2014 r., lecz uznał, że badanie to nie potwierdza stanowiska skarżącej bowiem materiały dotyczące okresu po dacie zgłoszenia mogą stanowić dowody w sprawie nabycia wtórnej zdolności odróżniającej, o ile nabycie to można stwierdzić już w dacie zgłoszenia. Dlatego, w niniejszej sprawie organ nie uwzględnił dokumentów opisujących używanie znaku w latach późniejszych. Powołał w tym zakresie orzecznictwo: "Środki dowodowe na okoliczność używania spornego znaku, które zostały przedłożone po dacie zgłoszenia, mogą zostać uwzględnione jedynie w przypadku, gdy pozwalają one na wyciągniecie wniosków w zakresie używania znaku towarowego w postaci, w której występuje on w dacie zgłoszenia. " (wyrok WSA z dnia 31 października 2006 r., sygn. akt. VI SA/Wa 1420/06). Ponadto organ wyjaśnił, że polski ustawodawca nie skorzystał z odstępstwa, przewidzianego dla państw członkowskich Unii Europejskiej w art. 3 ust. 3 zdanie 2 I Dyrektywy Rady o rozciągnięciu miarodajnej daty uzyskania wtórnej zdolności na okres już po dacie złożenia wniosku o rejestrację. Tym samym pogląd strony o konieczności uwzględnienia okresu używania znaku po dacie jego zgłoszenia do rejestracji jest nietrafny, a materiały dotyczące okresu po wniosku o rejestrację za niemożliwe do uwzględnienia, co dotyczy wyników badań M. luty 2014r. (vide strona 21-22 uzasadnienia decyzji). Idąc tym tokiem rozumowania organ słusznie zakwestionował materiały dotyczące badań konsumenckich. Przede wszystkim organ zauważył, że żadne z pytań nie dotyczyło zagadnienia rozpoznawalności oznaczenia słownego "1000", zaś w procesie udzielania odpowiedzi stosowane były techniki ułatwiające respondentowi przypominanie, (takie, jak karty z pismami krzyżówkowymi), co miało to na celu zminimalizowanie prawdopodobieństwa zaistnienia pomyłek. (vide strona 22 uzasadnienia decyzji). Ponadto organ, po przeanalizowaniu wszystkich tabel i wykresów opracowanych na podstawie przeprowadzonych ankiet, zasadnie zwrócił uwagę, że żaden z wyników nic mówi o tym, jaki odsetek konsumentów rozpoznaje oznaczenie słowne 1000 za znak towarowy, używany wyłącznie przez A. Niewątpliwie czasopismo skarżącej przez lata uzyskało znaczącą pozycję na rynku wydawnictw szaradziarskich, na co wskazują złożone dowody w tym także materiały świadczące o prowadzonej reklamie. Jednakże dowody te są niewystarczające dla uznania wtórnej zdolności odróżniającej oznaczenia słownego "1000". W kontekście dokonanej analizy zebranych materiałów dowodowych, Sąd podzielił stanowisko organu, że nie wykazano by oznaczenie 1000, było kojarzone jako pochodzące od zgłaszającego tj. A. Należy zatem powtórzyć za Urzędem Patentowym, że żadne z przedstawionych badań opinii publicznej nie upoważnia do wniosku, że pomimo znajomości tytułu prasowego "1000 panoramicznych", kupujący mają świadomość, kto jest jego wydawcą. Nie ma racji strona skarżąca, że zaskarżona decyzja posiada braki uniemożliwiające zrozumienie powodów, dla których wniosek o udzielenie prawa ochronnego został oddalony. Sąd zauważa, że często w tego rodzaju sprawach mamy do czynienia z sytuacją, w której następuje nakładanie się norm prawych wynikających z przepisów ustawy p.w.p. z ustawą o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji oraz ustawą - Prawo prasowe, a także z ustawą o prawach autorskich. Jednak każda z tych ustaw zajmuje się regulacją innej sfery praw podmiotowych, z których w razie potrzeby może korzystać przedsiębiorca. W praktyce najczęściej sprawy cywilne dotyczące roszczeń z tytułu naruszenia praw z tytułu nieuczciwej konkurencji łączą się z postępowaniami administracyjnymi prowadzonymi przez Urząd Patentowy o unieważnienie lub wygaszenie spornego prawa. Zdaniem A. T.; "(...) Ustalenie zakresu prawa do znaku towarowego przypomina balansowanie na linie i stanowi wypadkową różnych interesów krzyżujących się w tym dobru. Z jednej strony prawo do znaku towarowego stanowi przyznaną prawem sferę objętą wyłącznością uprawnionego, dającą mu szansę amortyzacji inwestycji poczynionych przez uprawnionego do znaku w jakość towarów i usług. Z drugiej zaś strony dla zapewnienia prawidłowego funkcjonowania rynku należy unikać nadmiernego rozszerzania sfery monopolu na obszar domeny publicznej i monopolizowania rynku za pomocą znaku towarowego, co mogłoby w następstwie negatywnie wpłynąć na wolność konkurencji na rynku. Napięcia te nie mogą być rozstrzygane bez uwzględnienia trzeciego ważnego uczestnika procesów rynkowych - konsumenta, który choć nie jest nosicielem praw podmiotowych do znaku towarowego, to znacząco wpływa na kształt tych praw. Tę potrzebę równoważenia różnorodnych praw i obowiązków zbiegających się w dobrach niematerialnych ujęto doskonale w art. 7 Porozumienia TRIPS, określając ją jako konieczność wyważenia pomiędzy egzekwowaniem praw własności intelektualnej oraz promocją innowacji technicznych z korzyścią dla producentów i użytkowników, w sposób sprzyjający osiągnięciu dobrobytu społecznego i gospodarczego. Pełnione funkcje i interesy ucieleśnione w znaku towarowym stanowią rzeczywiste dobra i przedmiot ochrony w przypadku naruszenia tego prawa. Ustalanie zakresu odpowiedzialności za naruszenie nie powinno jednak odbywać się jednostronnie, ogniskować się jedynie na interesach uprawnionego do znaku towarowego z pominięciem interesów innych podmiotów, które wskutek tendencyjnego (bo nastawionego tylko na ochronę jednej grupy interesów) rozstrzygnięcia mogą ucierpieć. Rozstrzyganie konkretnych przypadków naruszeń i ustalanie zakresu odpowiedzialności naruszyciela powinno być dokonywane ze świadomością sygnalizowanych wyżej zależności. Dopiero wówczas orzecznictwo w sprawach o naruszenie prawa do znaku towarowego będzie mogło wpływać pozytywnie na zjawiska rynkowe, stymulować rozwój gospodarczy, a w szczególności kształtować uczciwość i transparentność konkurencji.(...) (Anna Tischner, Odpowiedzialność majątkowa za naruszenie prawa do znaku towarowego, 2.5 Interesy chronione prawem do znaku towarowego, Lex, monografia Oficyna 2008). Urząd Patentowy w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji zwrócił uwagę na te potencjalne kolizje, trafnie wskazując, że za dowód w niniejszej sprawie nie mogą zostać potraktowane nadesłane do sprawy odpisy wyroków, odnoszących się konfliktów pomiędzy zgłaszającym a innymi użytkownikami rynku, jak również postanowienia sądów w przedmiocie poszczególnych tytułów prasowych złożonych przez skarżącego jako materiał dowodowy. Sąd podzielił stanowisko organu, że fakt ten nie jest wystarczającą przesłanką do uzyskania prawa ochronnego na znak towarowy, a rejestracja znaku jako tytułu prasowego nie skutkuje automatyczną jego rejestracją jako znaku towarowego. Rację ma także Urząd Patentowy, że udzielenie prawa na znak o charakterze informującym spowodowałby, że inni producenci pozbawieni zostaliby możliwości rzetelnego i zgodnego z prawdą informowania o swoim towarze. Uzyskanie prawa ochronnego na takie oznaczenie "1000" uniemożliwiłoby stosowanie tego typu określeń przez innych uczestników obrotu gospodarczego. prowadzących podobną działalność gospodarczą. Dlatego też to uprzywilejowanie strony dotyczące uzyskania wyłącznego prawa do używania oznaczenia słownego "1000" dla klasy towarowej 16 wymusza wykazanie przez stronę nabycia wtórnej zdolności odróżniającej przez niezbite dowody potwierdzające, że oznaczenie słowne "1000" traktowane jest przez właściwy krąg odbiorców za pochodzenie tak oznaczonego czasopisma z "T.". Takie dowody nie zostały przedstawione przez skarżącą. Zasadny jest zatem wniosek organu, że materiały te nie przekonują, iż przeciętny nabywca czasopism szaradziarskich już na podstawie samej liczby "1000" kiedykolwiek rozpoznał czasopisma szaradziarskie jako pochodzące od strony skarżącej. W uzupełnieniu powyższych wywodów należy dodatkowo przywołać wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 7 lutego 2018 r. sygn. akt II GSK 1790/15 dotyczący oznaczenia słownego "100". W wyroku tym NSA sformułował następującą tezę; "Równoczesne używanie spornego oznaczenia przez wiele różnych podmiotów w zasadzie uniemożliwia nabycie wtórnej zdolności odróżniającej. Bowiem więź między oznaczeniem a towarami pochodzącymi od konkretnego przedsiębiorcy powstaje w szczególności wtedy, kiedy zostaje ustalone, że żaden inny uczestnik obrotu nie opatrywał swoich towarów takim samym oznaczeniem w okresie przed zgłoszeniem spornego oznaczenia do ochrony. Znak nie może nabyć wtórnej zdolności odróżniającej, jeżeli nie jest identyfikowany z towarami pochodzącymi z konkretnego przedsiębiorstwa, zaś taka identyfikacja nie jest z reguły możliwa, jeżeli ten znak jest używany przez wielu innych przedsiębiorców." Reasumując, zarzuty naruszenia wskazanych w skardze przepisów postępowania i prawa materialnego są nietrafne. Zaskarżona decyzja nie narusza art. 7, art. 77, art. 80 oraz 107 k.p.a. w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Organ dokonał oceny charakteru przedmiotowego oznaczenia zgodnie z zasadami wypracowanymi w doktrynie i orzecznictwie, w tym także w orzecznictwie unijnym, nie naruszając przy tym reguł postępowania zawartych w przepisach prawa materialnego, w tym art. 130 p.w.p. Z tych względów Sąd uznał, że zarzuty skargi nie znajdują oparcia w przepisach prawa, a biorąc dodatkowo pod uwagę, że Sąd nie dostrzegł takich naruszeń przepisów prawa procesowego lub materialnego, które mogłoby mieć wpływ na wynik sprawy – skargę należało oddalić. W tym stanie rzeczy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na podstawie art. 151 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 26.07.2026. · Źródło