VI SA/Wa 96/17

WyrokWSA w Warszawie2017-08-17

Skład orzekający: Pamela Kuraś-Dębecka, Marzena Milewska-Karczewska, Danuta Szydłowska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy załadowca (spółka z o.o.) ponosi odpowiedzialność za przejazd pojazdem nienormatywnym bez wymaganego zezwolenia, jeśli miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia, nawet jeśli nie prowadzi działalności transportowej?
Ratio decidendi
Załadowca ponosi odpowiedzialność za przejazd pojazdem nienormatywnym bez wymaganego zezwolenia, jeśli okoliczności lub dowody wskazują, że miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia. Samo stwierdzenie naruszenia nie jest wystarczające; organ musi wykazać realny i bezpośredni wpływ lub godzenie się załadowcy na naruszenie. W przypadku braku działań weryfikacyjnych ze strony załadowcy przed wyjazdem pojazdu, można uznać, że co najmniej godził się na nienormatywność pojazdu, co uzasadnia nałożenie kary pieniężnej.
Stan faktyczny
Spółka "D." Sp. z o.o. została obciążona karą pieniężną za przejazd pojazdem nienormatywnym, który przekroczył dopuszczalne normy nacisku na oś i masę całkowitą, bez posiadania wymaganego zezwolenia. Spółka, jako załadowca, kwestionowała swoją odpowiedzialność, argumentując, że nie prowadzi działalności transportowej i zleciła przewóz profesjonalnemu przewoźnikowi, który powinien zweryfikować parametry pojazdu i posiadane zezwolenia. Organy administracji uznały, że spółka miała wpływ lub godziła się na powstanie naruszenia, ponieważ nie podjęła żadnych czynności weryfikacyjnych przed wyjazdem pojazdu.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Pamela Kuraś-Dębecka Sędziowie Sędzia WSA Marzena Milewska-Karczewska Sędzia WSA Danuta Szydłowska (spr.) Protokolant Referent Łukasz Kawalec po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 17 sierpnia 2017 r. sprawy ze skargi "D." Sp. z o.o. z siedzibą w K. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] listopada 2016 r. [...] w przedmiocie kary pieniężnej oddala skargę 1 Sygn. akt VI SA/Wa 96/17 UZASADNIENIE Zaskarżoną decyzją z dnia [...] listopada 2016 roku Główny Inspektor Transportu Drogowego, na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 kpa, art. 2 ust. 35a, art. 64 ust. 1 i 2, art. 140aa ust. 1, ust. 3 pkt 2, art. 140ab ust. 1 pkt 3 lit. c), ust. 2 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (tekst. jedn. Dz. U. z 2012 r., poz. 1137 ze zm.), art. 41 ustawy z dnia 21 marca 1985 o drogach publicznych (tekst jedn. Dz. U. z 2015 r. poz. 460 ze zm.), § 3 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 31 grudnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia (tekst jedn. Dz. U. z 2015 r. poz. 305), po rozpatrzeniu odwołania D. sp. z o.o. utrzymal w mocy decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] sierpnia nałożeniu kary pieniężnej w wysokości 15000 złotych, W uzasadnieniu swojego stanowiska organ odwoławczy wyjaśnił, że dnia [...] czerwca 2014 r. w W. na drodze wojewódzkiej nr [...] zatrzymano do kontroli dwuosiowy samochód ciężarowy marki [...] o numerze rejestracyjnym [...]. Pojazdem kierował D. K., który wykonywał przejazd drogowy z ładunkiem kleju budowlanego na paletach (ładunek podzielny) w imieniu przedsiębiorcy W. Z. prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą: T. . Załadowcą przewożonego towaru była firma "D." SPÓŁKA Z OGRANICZONĄ ODPOWIEDZIALNOŚCIĄ. Przebieg kontroli utrwalono protokołem nr [...] z dnia [...] czerwca 2014 r. W wyniku pomiarów kontrolowanego samochodu ciężarowego, stwierdzono następujące naruszenie dopuszczalnych norm: -nacisk pojedynczej osi napędowej 13,55 t (po odjęciu błędu w wysokości 2% zaokrąglonych do 0,1 t w górę) - przekroczenie o 5,55 t, (przekroczenie dopuszczalnej wartości o 69,375%), - pomierzona rzeczywista masa całkowita pojazdu 19,1 t - przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu o 1,1 t (przekroczenie dopuszczalnej wartości o 6,111%), -podmiot wykonujący przejazd nie posiadał zezwolenia na przejazd pojazdem nienormatywnym. Miejsce ważenia legitymuje się protokołem z pomiaru pochylenia terenu na stanowisku ważenia pojazdów z dnia 29 kwietnia 2015 r. Pojazd został zważony przy pomocy przenośnych wag do pomiarów statycznych typu SAW 10C o nr fabrycznych [...] i [...]. Waga o nr fabrycznym [...]legitymowała się ważnym świadectwem legalizacji ponownej wydanymi przez Naczelnika Obwodowego Urzędu Miar w [...] z terminem ważności do dnia 30 września 2015 r. Natomiast waga o nr fabrycznym [...] legitymowała się ważnym świadectwem legalizacji ponownej wydanymi przez Naczelnika Obwodowego Urzędu Miar w [...] z terminem ważności do dnia 28 lutego 2015 r. Powyższe dokumenty zostały okazane kierowcy przed dokonaniem ważenia. Kierowca został również poinformowany o sposobie przeprowadzania pomiarów oraz o przysługujących mu uprawnieniach. Po dokonaniu pomiarów sporządzono protokół kontroli nr [...] z dnia [...] czerwca 2014 r. Główny Inspektor przytoczył treść przepisów stanowiących podstawę materialno prawną rozstrzygnięcia i wyjaśnił, że zgodnie z art. 140aa ust. 1 ustawy Prawo o ruchu drogowym za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia, o którym mowa w art. 64 ust. 1 pkt 1, lub niezgodnie z warunkami określonymi dla tego zezwolenia nakłada się karę pieniężną, w drodze decyzji administracyjnej. Stosownie do treści ust. 3 ww. artykułu karę pieniężną, o której mowa w ust. 1, nakłada się na: 1) podmiot wykonujący przejazd; 2) podmiot wykonujący inne czynności związane z przewozem drogowym, a w szczególności na organizatora transportu, nadawcę, odbiorcę, załadowcę lub spedytora, jeżeli okoliczności lub dowody wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia określonego w ust. 1. A zatem nie tylko przewoźnicy poruszający się po drogach publicznych powinni być zainteresowani, aby ich pojazdy nie przekraczały dopuszczalnych nacisków osi i DMC. Podniósł, iż decydującą rolę w procesie załadunku odgrywają załadowcy wydający ładunek do przewozu. Tym samym nie można przyjąć, iż tylko jeden z elementów łańcucha: załadowca (sprzedawca) - przewoźnik - odbiorca ładunku ma być odpowiedzialny za powstałe w wyniku określonej transakcji handlowej naruszenie norm dotyczących dopuszczalnych parametrów pojazdu poruszającego się po drogach publicznych. W ocenie organu spółka miała wpływ oraz godziła się na powstanie naruszenia. Kontrola wykazała przekroczenie masy całkowitej pojazdu członowego (19,1 t), co ma bezpośrednie przełożenie na przekroczenie nacisku osi. Mimo powyższego załadowca umożliwił wyjazd takiego pojazdu na drogę publiczną. Zdaniem organu II instancji ta okoliczność jednoznacznie dowodzi, że strona miała wpływ, w dodatku znaczący, na powstanie naruszeń przepisów dotyczących dopuszczalnych parametrów pojazdu. Organ dodał, iż w ten sposób załadowca pośrednio miał swój wkład w pogorszenie się nie tylko stanu technicznego dróg (w tym drogi prowadzącej do swego przedsiębiorstwa), ale też przyczynił się do pogorszenia bezpieczeństwa ruchu drogowego. Załadowca nie podjął żadnych czynności celem weryfikacji masy pojazdu z ładunkiem. Okoliczność ta została ustalona podczas kontroli drogowej, wynika z treści protokołu przesłuchania w charakterze świadka kontrolowanego kierowcy. Odnosząc się do argumentów podniesionych w odwołaniu organ uznał je za bezzasadne. W skardze złożonej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, D. sp. z o.o. [...], wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz zasądzenie kosztów postępowania. Podniosła zarzut naruszenia przepisów postępowania, które mogło mieć wpływ na wynik sprawy, a w szczególności: - art. 77 § 1 k.p.a. i 78 § 1 k.p.a. przez zaniechanie zebrania w sposób wyczerpujący materiału dowodowego i nieuwzględnienie żądania przeprowadzenia wskazanych w odwołaniu; - 80 k.p.a. przez niedokonanie prawidłowej oceny całokształtu materiału dowodowego w kontekście ustalenia przesłanek odpowiedzialności skarżącej; W uzasadnieniu skargi skarżąca stwierdziła, że nie zostały poczynione ustalenia powalające w sposób nie budzący wątpliwości stwierdzić, że skarżąca miała wpływ lub godziła się na powstanie naruszenia polegającego na niedysponowaniu podczas przewozu przez przewoźnika zezwoleniem wymaganym w art. 64 ust. 1 ustawy Prawo o ruchu drogowym. Jest to konsekwencją niewłaściwej oceny zgromadzonego materiału dowodowego i w znacznej mierze także odmowy przeprowadzania żądanych w odwołaniu dowodów. Wbrew ustaleniom obu organów nie można jednoznacznie stwierdzić, że przedstawiciele spółki mieli wpływ lub też się na powyższe naruszenie się godzili. Przy ocenie tych przesłanek organy skupiły się na samym fakcie dokonania ładunku towaru, całkowicie pomijając inne okoliczności. W szczególności organy, w wbrew 80 k.p.a. nie uwzględniły faktu, że skarżąca nie prowadzi działalności gospodarczej w dziedzinie transportu drogowego i dlatego zleciła przewóz podmiotowi, który profesjonalnie tym się zajmuje. W zleceniu podane zostały wszelkie parametry dotyczące rzeczywistej masy towaru. Podczas załadunku pracownik spółki dokonujący załadunku sprawdził dopuszczalną ładowność pojazdu na podstawie okazanego dowodu rejestracyjnego, w którym brakuje danych pozwalających na weryfikacje nacisku na oś pojazdu. Zaś kierujący pojazdem, wbrew temu co twierdził podczas przesłuchania, został poinformowany o rzeczywistej masie ładunku. Potwierdził to własnoręcznym podpisem na poleceniu załadunku i nie zgłaszał zastrzeżeń, że może to prowadzić do przekroczenia dopuszczalnego nacisku na oś pojazdu lub też, że nie posiada stosownych zezwoleń. Kierowca dał do zrozumienia, że może wykonać zlecony przewóz, co dla przedstawicieli spółki było jednoznacznym sygnałem, że usługa zostanie wykonana w sposób należy i zgodnie z obowiązującymi przepisami. Ponadto pominięto również okoliczność, że Spółka nie miała żadnego wpływu na wybór rodzaju pojazdu, trasy, ani też na posiadanie lub nie przez przewoźnika stosownych zezwoleń. Skarżąca zauważyła, iż spółka nie ma prawnego obowiązku posiadania wagi, ani też prawnych możliwości kontroli przewoźnika pod względem posiadanych uprawnień na przewóz ładunku o określonej masie. To przewoźnik, jako profesjonalista, powinien wiedzieć, czy opisana w zleceniu rzeczywista masa ładunku może spowodować przekroczenie dopuszczalnego nacisku na oś w przypadku przewozu określonym pojazdem, czy też nie, a jeśli tak, to czy w oparciu o posiadane zezwolenia może zgodnie z prawem przewóz wykonać i w jaki sposób. Podjęcie się wykonania usługi i podstawienie określonego rodzaju pojazdu oznaczało dla zleceniodawcy akceptację warunków przewozu i przyjęcie na siebie obowiązku wykonania w sposób należyty i zgodnie z prawem. Jedynie w przypadku, gdyby zlecający przewóz miał podstawy do powzięcia wątpliwości co do możliwości istnienia stosownego zezwolenia i po załadowaniu akceptował wykonanie usługi można by mu przypisać wpływ lub godzenie się powstanie naruszenia. Sam fakt załadunku przez zlecającego przewóz nie może świadczyć o wpływie na powstanie naruszenia, którym nie jest tylko wykonanie tej czynności, ale przejazd takiego nienormatywnego pojazdu bez zezwolenia drogą publiczną. Organ odwoławczy niezasadnie odmówił przeprowadzenia dowodów zawnioskowanych w odwołaniu. Ocena, czy dany dowód może wnieść nowe fakt w sprawie lub nie może być dokonana dopiero po jego przeprowadzeniu. Na etapie rozpoznawania wniosku możliwa jest jednie ocena, czy zgłaszana okoliczność może mieć znaczenie dla sprawy. W ocenie skarżącej wskazane w odwołaniu okoliczności mogły mieć znaczenie dla rozstrzygniecie sprawy, gdyż zmierzały do stwierdzenia faktu, że zarówno przewoźnik (firma profesjonalnie zajmująca się przewozem), jak jego kierowca, poinformowani o masie towaru nie zgłosili żadnych zastrzeżeń i informacji o braku uprawnień i zdecydowali się przewóz wykonać. Może to oznaczać, że wyłączny wpływ na powstanie naruszenia miał przewoźnik i jego kierowca. Kierowca został już przesłuchany, jednakże bez obecności strony skarżącej. Na pytanie, czy przed wyjazdem na drogi publiczne został poinformowany o rzeczywistej masie ładunku oświadczył, że nie. Tymczasem z dokumentów (polecenia załadunku), pokwitowanych przez niego zarówno przy załadunku, jak i przy wyjeździe, jednoznacznie wynika że wiedział o masie towaru. Poinformowanie profesjonalnego przewoźnika oraz bezpośrednio jego kierowcy o masie ładunku przy jednoczesnym baku zastrzeżeń z ich strony co do możliwości wykonania przewozu, wbrew ocenie organu odwoławczego, nie jest okolicznością obojętną dla rozstrzygnięcia sprawy. Może to bowiem rzutować na odmienną, niż dokonały tego organy obu instancji, ocenę zachowania skarżącej. Jeśli bowiem przedstawiciel skarżącej dokonując załadunku działał w niepoddanym w wątpliwość przeświadczeniu o prawie do wykonania przewozu, to sam fakt dokonania tej czynności nie jest wystarczający do przypisania wpływu lub godzenia się na powstanie naruszenia po stronie przewoźnika. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie podtrzymując swoją dotychczasową argumentację. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje. Skarga nie zasługuje na uwzględnienie, albowiem zaskarżona decyzja i utrzymana nią w mocy decyzja organu I instancji nie naruszają prawa w stopniu mogącym mieć wpływ na wynik rozstrzygnięcia. W działaniu organów wydających decyzje Sąd nie dopatrzył się nieprawidłowości, zarówno, gdy idzie o ustalenie stanu faktycznego sprawy, jak i o zastosowanie do jego oceny przepisów prawa. Wyjaśnione zostały motywy podjętego rozstrzygnięcia, a przytoczona na ten temat argumentacja jest wyczerpująca. Zgodnie z art. 2 pkt 35a p.r.d. pojazdem nienormatywnym jest pojazd lub zespół pojazdów, którego naciski osi wraz z ładunkiem lub bez ładunku są większe od dopuszczalnych, przewidzianych dla danej drogi w przepisach o drogach publicznych, lub którego wymiary lub rzeczywista masa całkowita wraz z ładunkiem lub bez niego są większe od dopuszczalnych, przewidzianych w przepisach niniejszej ustawy. Stosownie zaś do treści art. 64 ust. 1 pkt 1 p.r.d. ruch pojazdu nienormatywnego jest dozwolony pod warunkiem uzyskania zezwolenia na przejazd pojazdu nienormatywnego odpowiedniej kategorii wydawanego w drodze decyzji administracyjnej, przez właściwy organ, a w przypadku pojazdu nienormatywnego należącego do Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej pod warunkiem uzyskania zezwolenia wojskowego na przejazd drogowy, wydawanego przez właściwy organ wojskowy. Jak stanowi art. 64 ust. 2 ww. ustawy zabrania się przewozu pojazdem nienormatywnym ładunków innych niż ładunek niepodzielny, z wyłączeniem pojazdów nienormatywnych uprawnionych do poruszania się na podstawie zezwoleń kategorii I lub kategorii II. W niniejszej sprawie karę za przejazd pojazdu nienormatywnego nałożono na skarżącą uznając, że wypełniły się przesłanki z art. 140aa ust. 3 pkt 2 p.r.d. Zgodnie z art. 140 aa ust. 1 i 3 ww. ustawy za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia, o którym mowa w art. 64 ust. 1 pkt 1 (tej ustawy), lub niezgodnie z warunkami określonymi dla tego zezwolenia nakłada się karę pieniężną, w drodze decyzji administracyjnej (ust. 1). Karę tę nakłada się na: 1) podmiot wykonujący przejazd; 2) podmiot wykonujący inne czynności związane z przewozem drogowym, a w szczególności na organizatora transportu, nadawcę, odbiorcę, załadowcę lub spedytora, jeżeli okoliczności lub dowody wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia określonego w ust. 1 (ust. 3). Zgodnie z art. 140ab ust. 1 karę pieniężną, o której mowa w art. 140aa ust. 1, ustala się w wysokości: 1) 1.500 zł - za brak zezwolenia kategorii I i II; 2) 5.000 zł - za brak zezwolenia kategorii III-VI; 3) za brak zezwolenia kategorii VII: a) 500 zł - gdy nacisk jednej lub wielu osi, rzeczywista masa całkowita lub wymiary pojazdu przekraczają dopuszczalne wartości nie więcej niż o 10%, b) 2.000 zł - gdy nacisk jednej lub wielu osi, rzeczywista masa całkowita lub wymiary pojazdu przekraczają dopuszczalne wartości o więcej niż 10% i nie więcej niż 20%, c) 15.000 zł - w pozostałych przypadkach. Jest niewątpliwe, że z treści art. 140 aa ust. 1 i 3 prd wynika, że kara za przejazd po drogach publicznych pojazdu nienormatywnego bez zezwolenia lub z naruszeniem jego warunków jest zawsze nakładana na podmiot wykonujący przejazd (tj. na przewoźnika), a jedynie w ściśle określonych sytuacjach może być także nałożona na organizatora transportu, nadawcę, odbiorcę, załadowcę lub spedytora. Odpowiedzialność tych podmiotów (w tym załadowcy) ma odmienny charakter niż odpowiedzialność podmiotu wykonującego przejazd (przewoźnika) i jest niezależna od jego (przewoźnika) odpowiedzialności. Możliwość nałożenia kary pieniężnej na ten podmiot powstaje bowiem wyłącznie wtedy, gdy okoliczności (sprawy) lub dowody wskazują, że miał on wpływ lub godził się na powstanie naruszenia określonego w art. 140 aa ust. 1 prd. Z przytoczonej regulacji wynika więc, że w przypadku podmiotów określonych w art. 140 aa ust. 3 pkt 2 prd ich odpowiedzialność nie ma charakteru bezwzględnego, zatem samo stwierdzenie wystąpienia naruszenia nie jest wystarczającą podstawą do nałożenia kary pieniężnej. Właściwy organ musi bowiem wykazać, że okoliczności sprawy lub dowody wskazują na wpływ lub godzenie się organizatora transportu, nadawcy, odbiorcy, załadowcy lub spedytora na powstanie naruszenia warunków przewozu, przy czym chodzi tu o wpływ lub godzenie się o charakterze realnym i bezpośrednim. W okolicznościach prawidłowo ustalonego stanu faktycznego rozpatrywanej sprawy organy wydające decyzje w I i II instancji wywiązały się – w ocenie Sądu – z obowiązku tego wykazania, prawidłowo ustalając, że wystąpiła przesłanka nałożenia na skarżącą jako załadowcę, kary pieniężnej. Skarżąca nie przedstawiła żadnych dowodów dla wykazania, że nie miała wpływu i nie godziła się na wyjazd przeładowanego pojazdu. To po stronie podmiotu profesjonalnie zajmującego się danymi czynnościami leży wypracowanie takich form prowadzenia działalności aby nie dochodziło do naruszeń obowiązujących przepisów. Jak wynika ze zgromadzonego materiału dowodowego m.in. treści protokołu przesłuchania w charakterze świadka kontrolowanego kierowcy, załadowca nie podjął żadnych czynności weryfikacyjnych, czy pojazd po załadunku nie stał się pojazdem nienormatywnym. Kierowca zeznał, że na mejscu załadunku nie ma wagi a zatem przed wyjazdem z terenu załadunku samochód ciężarowy nie był ważony, ani pod względem okoliczności przekroczenia dopuszczalnej masy całkowitej, ani pod względem nacisków osi pojazdu. Na pojeździe znajdował się tylko ładunek, który znajduje się w dokumentach przewozowych, kierowca nie doładował innego towaru. . Z materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie wynika więc, iż skarżąca nie poczyniła żadnych aktów staranności, aby upewnić się, czy nie wypuszcza na zewnątrz nieprawidłowo załadowany bądź przeładowany pojazd. Skarżąca jako podmiot profesjonalnie wykonujący czynności załadunku powinna znać powszechnie obowiązujące przepisy prawne, określające dopuszczalną ładowność poszczególnych rodzajów pojazdów. Jeżeli załadowca nie podejmuje podstawowych czynności w celu sprawdzenia parametrów ładowanego pojazdu, to oznacza, że obojętne jest mu zachowanie dopuszczalnych parametrów danego pojazdu i jednocześnie przyczynia się do naruszenia przepisów prawa. Odpowiedzialności załadowcy nie wyłącza również okoliczność korzystania z usługi przewozowej świadczonej przez profesjonalnego przedsiębiorcę. Spółka we własnym zakresie powinna sprawdzić, czy nie wypuszcza na zewnątrz nieprawidłowo załadowanego bądź przeładowanego pojazdu. Działaniem uprawnionym byłoby w takiej sytuacji ważenie nie tylko masy pojazdu, ale także kontrolowanie prawidłowości załadunku, którego dokonywała przecież skarżąca przez zważenie nacisków poszczególnych osi. Podjęcie takich kroków umożliwiłoby stwierdzenie naruszenia, które mogło zostać usunięte poprzez inne rozmieszczenie ładunku na pojeździe. Tymczasem jak wynika z ustaleń organów, spółka nie podjęła tego aktu staranności, a zatem dopuściła się zaniedbania, skutkującego powstaniem odpowiedzialności za nieprawidłowy załadunek towaru. Załadowca jest odpowiedzialny za przewóz towaru po drogach publicznych i nie może się od tej odpowiedzialności uwolnić podejmując próby jej przerzucenia na przewoźnika lub wskazując na nieprawidłowości w ważeniu pojazdu. Skoro ustawodawca przewidział możliwość nałożenia kary pieniężnej na załadowcę za przejazdu nienormatywnego bez zezwolenia określonego przepisami, to należy uznać, że obowiązki załadowcy nie kończą się na umożliwieniu przewoźnikowi wjazdu i wyjazdu na jego teren w celu załadunku towaru. Rzeczą załadowcy jest podjęcie działań mających na celu przeciwdziałanie nieprawidłowościom skutkującym naruszeniem obowiązujących norm. Zatem skarżąca umożliwiając wyjazd pojazdu na drogę publiczną miała wpływ na powstanie naruszenia określonego w ust. 1 art. 140 aa ustawy prd, gdyż co najmniej godziła się na nienormatywność pojazdu, którego załadunek nie gwarantował zachowania przewidzianych prawem parametrów obciążeniowych osi oraz dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu. Nieokreślenie masy ładunku oraz brak zważenia pojazdu wskazuje na godzenie się załadowcy na ewentualne powstanie naruszeń. Z godzeniem się mamy bowiem do czynienia, gdy załadowca nie podjął żadnych działań, ani nawet ich próby – jak w tej sprawie – celem ustalenia, czy pojazd po załadunku nie stał się pojazdem nienormatywnym, z wpływem zaś na powstanie naruszenia, gdy załadowca tak rozmieszcza ładunek, że powoduje to przekroczenie dopuszczalnych parametrów pojazdu. Celem wyeliminowania zarzutu wpływu lub godzenia się na powstanie naruszenia należy udokumentować przynajmniej próbę weryfikacji przez załadowcę parametrów wagowych/obciążeniowych załadowanego pojazdu. Odpowiedzialność podmiotów wymienionych w art. 140aa ust. 2 pkt 3 p.r.d. została powiązana z "godzeniem się" lub "wpływem" na powstanie naruszeń. W ocenie Sądu w składzie orzekającym w sprawie niniejszej, przez "wpływ" na powstanie naruszenia należy rozumieć istnienie bezpośredniej zależności między działaniem załadowcy a naruszeniem obowiązków lub warunków przewozu. Godzenie się na naruszenie polega na jego akceptacji. Chodzi zatem o świadomość przeciążenia i brak przeciwdziałania wyjazdowi przeciążonego pojazdu na drogę publiczną. Tak więc odpowiedzialność skarżącej należy łączyć z faktyczną rolą, jaką pełniła przy doprowadzeniu do przeładowania pojazdu. W interesie skarżącej było zatem dochowanie wszelkiej staranności, aby takiej odpowiedzialności uniknąć, przede wszystkim niedopuszczenie do tego, aby miejsce załadunku opuścił pojazd nienormatywny. Załadowca powinien więc tak ułożyć swe stosunki z kontrahentem, aby transakcję warunkowało okazanie dowodu rejestracyjnego pojazdu, w którym ta informacja jest zawarta, transakcja nie powinna być finalizowana, jeżeli pojazd jest przeciążony. Zatem wpływ lub godzenie się na powstanie naruszeń może polegać na sprzedaży takiej ilości towaru, która powoduje przekroczenie DMC i przeciążenie pojazdu (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 20 marca 2014 r., sygn. akt II GSK 729/13). Oczywiście to na prowadzącym postępowanie organie administracji ciąży obowiązek dowiedzenia przesłanek determinujących odpowiedzialność załadowcy, jednak strona tego postępowania nie może w takiej sytuacji czuć się zwolniona od wykazania okoliczności, z których wywodzi korzystne dla siebie prawne konsekwencje, gdyż przez zaniechanie tego wykazania może pozbawić organ możliwości ich uwzględnienia. W niniejszej sprawie skarżąca kwestionowała ustalenia organu dotyczące wystąpienia przesłanek z art. 140aa ust. 3 pkt 2 prd, nie przytaczając jednocześnie żadnych okoliczności potwierdzających brak wpływu i nie godzenie się na powstałe naruszenie. W tej sprawie jest poza sporem brak po stronie skarżącej działań obliczonych na weryfikację/sprawdzenie obciążenia załadowanego pojazdu przed jego wyjazdem na drogę publiczną; zatem skarżąca co najmniej godziła się na ww. naruszenie. Po załadunku pojazd nie był zważony, a jedynie w ten sposób można było sprawdzić czy jest normatywny. Jeżeli załadowca nie posiada wagi umożliwiającej takie ważenie i pozwala na wyjechanie na drogę publiczną nie zważonego pojazdu, to oznacza, że godzi się z ewentualnością nienormatywności pojazdu, a w konsekwencji ma wpływ na wynikające z tego naruszenie zasad przewozu. Udokumentowanie chociażby próby realnych starań w tym zakresie może być bowiem podstawą do wykazania braku wpływu lub godzenia się nadawcy/załadowcy na powstanie naruszenia. Niewątpliwie godzeniem się na naruszenie obowiązków lub warunków przewozu przez załadowcę jest sytuacja, gdy nie podjął on żadnych działań w celu ustalenia, czy pojazd po załadunku nie stał się pojazdem nienormatywnym (por. wyrok NSA z 23 marca 2016 r. II GSK 2290/14). Mając na uwadze powyższe rozważania Sąd zauważa, że wbrew zarzutom skargi organ prawidłowo ustalił stan faktyczny sprawy. Uwaga ta odnosi się również do oceny, jako prawidłowej, kontroli drogowej ww. pojazdu, którym wykonywano przewóz ładunku; w szczególności pomiarów/ważenia pojazdu dokonano przy użyciu legalizowanego urządzenia pomiarowego (wagi) w przystosowanym do tego miejscu ważenia, z czynności kontrolnych sporządzono protokół. Nie ma więc żadnych powodów, żeby podważać wyniki kontroli, na których oparto podjęte w sprawie rozstrzygnięcie. Zresztą skarżąca wyników tych ostatecznie nie kwestionuje, podważa natomiast swoją odpowiedzialność za odnotowane naruszenie. W sprawie wykazano jednak bezzasadność tego stanowiska skarżącej. Należy także zauważyć, że treść przepisu art. 140aa ust.3 ustawy Prawo o ruchu drogowym jest niemalże tożsama z uchylonym przepisem art. 13g ust. 1b ustawy o drogach publicznych i stanowisko zawarte w wyrokach Naczelnego Sądu Administracyjnego przytoczone przez organ w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji zachowuje aktualność w obowiazującym stanie prawnym. Sąd podziela także stanowisko organu w przedmiocie odmowy przeprowadzenia wnioskowanych przez skarżącą w odwołanu dowodów w postaci przesłuchania świadków albowiem ich zeznania, w świetle prawidłowo ustalonego stanu faktycznego, nie ujawniłoby nowych istotnych okoliczności które miałyby wpływ na treść rozstrzygnięcia. W konsekwencji Sąd nie dopatrzył się naruszenia w zaskarżonej decyzji przepisów prawa materialnego jak też wskazanych w skardze przepisów procesowych. Istotne jest przy tym, że zaskarżona decyzja zawiera wszystkie elementy wymagane przez art. 107 § 1 kpa, w szczególności zawiera uzasadnienie faktyczne i prawne – stosownie do wymogów art. 107 § 3 kpa. Stan faktyczny sprawy opisany w decyzji nie wymaga dodatkowych ustaleń, jest wyczerpujący, natomiast uzasadnienie prawne wyjaśnia podstawy prawne decyzji. Z kolei sam fakt, że skarżąca nie zgadza się ze stanowiskiem orzekających organów, nie przesądza o tym, iż w sprawie doszło do naruszenia obowiązujących przepisów. Ustalona we wskazany sposób sytuacja faktyczna i jej implikacje prawne uzasadniały nałożenie na skarżącą kary za przejazd pojazdem nienormatywnym bez wymaganego zezwolenia. Również wysokość kary została ustalona w sposób prawidłowy, na podstawie właściwego przepisu załącznika do ustawy o drogach publicznych. Wobec niezasadności zarzutów skargi oraz niestwierdzenia przez Sąd z urzędu tego rodzaju uchybień, które mogłyby mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia, które sąd ma obowiązek badać z urzędu - skargę należało oddalić. Z tych względów Wojewódzki Sąd Administracyjny na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia, 2002 r.- Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi orzekł jak w sentencji. ----------------------- 1

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 29.07.2026. · Źródło