VII SA/Wa 1592/18

WyrokWSA w Warszawie2019-03-13

Skład orzekający: Wojciech Sawczuk, Bogusław Cieśla, Izabela Ostrowska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy jednostka samorządu terytorialnego, której organ wykonawczy wydał decyzję administracyjną, może być stroną postępowania odwoławczego od tej decyzji, wnosząc odwołanie?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że postanowienie Wojewody stwierdzające niedopuszczalność odwołania wniosła jednostka samorządu terytorialnego (Miasto) było wadliwe. Nawet jeśli organ wykonawczy jednostki samorządu terytorialnego (Prezydent) wydał decyzję w pierwszej instancji, sama jednostka samorządu terytorialnego może posiadać interes prawny, np. jako właściciel sąsiednich nieruchomości, co uzasadnia jej legitymację procesową do wniesienia odwołania. Wojewoda nie zbadał tej kwestii, opierając się na błędnym założeniu o automatycznym braku legitymacji.
Stan faktyczny
Prezydent miasta zatwierdził projekt budowlany i udzielił pozwolenia na zmianę sposobu użytkowania budynku. Miasto wniosło odwołanie od tej decyzji, podnosząc merytoryczne zarzuty. Wojewoda stwierdził niedopuszczalność odwołania, uznając, że zostało ono wniesione przez organ, który wydał decyzję w pierwszej instancji. Miasto wniosło skargę do WSA, zarzucając naruszenie przepisów k.p.a. i Prawa budowlanego, wskazując na swój interes prawny jako właściciela sąsiednich nieruchomości.
Rozstrzygnięcie
WSA uchylił zaskarżone postanowienie Wojewody i zasądził od Wojewody na rzecz Miasta zwrot kosztów postępowania sądowego.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący sędzia WSA Wojciech Sawczuk (spr.), Sędziowie sędzia WSA Bogusław Cieśla, sędzia WSA Izabela Ostrowska, po rozpoznaniu w trybie uproszczonym w dniu 13 marca 2019 r. sprawy ze skargi Miasta [...] na postanowienie Wojewody [...] z dnia [...] kwietnia 2018 r. nr [...] w przedmiocie stwierdzenia niedopuszczalności odwołania I. uchyla zaskarżone postanowienie, II. zasądza od Wojewody [...] na rzecz Miasta [...] kwotę 100 zł (sto złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego. I. Decyzją z dnia [...] lutego 2018 r., Nr [...], znak: [...] Prezydent [...] zatwierdził projekt budowlany i udzielił P. J. pozwolenia na zmianę sposobu użytkowania budynku o funkcji socjalno-warsztatowej na funkcję usług handlu wraz z przebudową przy ul. [...]w W. na dz. ew. nr [...] obr. [...]. Odwołanie od powyższej decyzji wniosło Miasto [...] (Biuro Mienia Miasta i Skarbu Państwa), podnosząc merytoryczne zarzuty co do zasadności wydanej decyzji. II. Wojewoda [...] postanowieniem z dnia [...] kwietnia 2018 r., nr [...] na podstawie art. 134 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jednolity Dz. U. z 2018 r., poz. 2096 ze zm. - dalej jako k.p.a.) stwierdził niedopuszczalność odwołania od decyzji Prezydenta [...] z dnia [...] lutego 2018 r. W uzasadnieniu wyjaśnił, iż odwołanie od decyzji wniósł organ administracji publicznej, który wydawał w sprawie decyzję w I instancji. Wprawdzie niegdyś występowały wątpliwości, czy taka aktywność organu jest dopuszczalna, jednakże zdaniem Wojewody wątpliwości w tym względzie przecięła uchwała 7 sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 19 maja 2003 r., sygn. akt OPS 1/03, w której stwierdzono, że rola jednostki samorządu terytorialnego w postępowaniu administracyjnym jest wyznaczona przepisami prawa materialnego. Może być ona - jako osoba prawna - stroną tego postępowania i wówczas organy ją reprezentujące będą broniły jej interesu prawnego, korzystając z gwarancji procesowych, jakie przepisy kodeksu postępowania administracyjnego przyznają stronom postępowania administracyjnego. Ustawa może jednak organowi jednostki samorządu terytorialnego wyznaczyć rolę organu administracji publicznej w rozumieniu art. 5 § 2 pkt 3 k.p.a. Wtedy będzie on "bronił" interesu jednostki samorządu terytorialnego w formach właściwych dla organu prowadzącego postępowanie. Przyznanie organowi jednostki samorządu terytorialnego właściwości do orzekania w sprawie indywidualnej w formie decyzji administracyjnej (niezależnie od formy - ustawa, czy porozumienie), wyłącza możliwość dochodzenia przez tę jednostkę jej interesu prawnego w trybie postępowania administracyjnego lub sądowoadministracyjnego. W takiej sytuacji jednostka taka nie ma legitymacji procesowej strony w tym postępowaniu, nie jest również podmiotem uprawnionym do zaskarżenia decyzji administracyjnych do sądów administracyjnych. Zdaniem Wojewody przyjęcie, iż odwołanie jest dopuszczalne doprowadziłoby do sytuacji, w której stronami postępowania administracyjnego oraz późniejszego ewentualnego postępowania sądowego z przeciwstawnych pozycji, byłyby dwa organy administracji publicznej orzekające w sprawie. Zachodziłaby zatem tożsamość podmiotu orzekającego i skarżącego, a w takiej sytuacji organ administracji publicznej nie może uczestniczyć jako strona postępowania przed innym organem lub sądem administracyjnym (tak WSA w Warszawie w postanowieniu z dnia 6 września 2017 r., sygn. akt VII SA/Wa 2774/16). Mieszanie ról byłoby nie do pogodzenia z zasadami demokratycznego państwa prawa. Prowadziłoby do rozpoznania w postępowaniu administracyjnym sporu pomiędzy organami I instancji i Inwestorem, a ewentualne późniejsze postępowanie sądowoadministracyjne do rozstrzygania sporów na tle odmiennych poglądów prawnych między organami różnych szczebli w strukturze organizacji administracji publicznej. Na marginesie organ wskazał, że przyczyną wydania decyzji o odmowie zatwierdzenia projektu budowlanego i udzielenia pozwolenia na budowę nie może być ewentualne niedostosowanie przez inwestora projektu budowlanego do przeznaczenia nieruchomości, wynikającego z umowy o oddanie gruntu w użytkowanie wieczyste. III. Skargę na powyższą decyzję wywiodło Miasto [...] zarzucając jej naruszenie: 1. art. 28 k.p.a. poprzez błędne uznanie, że Prezydentowi [...], reprezentującemu W. nie przysługuje legitymacja do wniesienia odwołania od decyzji z dnia [...] lutego 2018 r., Nr [...] zatwierdzającej projekt budowlany i udzielającej pozwolenia na budowę dla P. J. polegającą na zmianie sposobu użytkowania budynku o funkcji socjalno - warsztatowej na funkcję usług handlu wraz z przebudową przy ul. [...] w W., w sytuacji kiedy Biuro Mienia Miasta i Skarbu Państwa działające w imieniu Prezydenta [...] w zakresie udzielonych pełnomocnictw, zostało wskazane jako strona postępowania w przedmiotowej sprawie. Skoro zatem w ww. decyzji budowlanej Biuro Mienia Miasta i Skarbu Państwa zostało uznane za stronę w przedmiotowym postępowaniu, brak jest podstaw do uznania, iż utraciło przymiot strony na etapie odwoławczym od ww. decyzji; 2. art. 7 k.p.a. w zw. z art. 77 § 1 k.p.a. w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy poprzez błędne ustalenie stanu faktycznego i niewyjaśnienie okoliczności sprawy, co skutkowało uznaniem, iż Prezydent [...], nie działa jako właściciel nieruchomości oznaczonej jako działka ewidencyjna nr [...] z obrębu [...] objętej umową o użytkowaniu wieczystym, a uznanie, że odwołanie zostało wniesione przez Prezydenta [...] (wykonującego zadania z zakresu administracji rządowej) działającego jako organ, który wydał decyzję z dnia [...] lutego 2018 r., 3. art. 8 k.p.a. poprzez odmowę Prezydentowi [...] legitymacji w niniejszym postępowaniu administracyjnym podczas gdy w innych prowadzonych przez Wojewodę [...] postępowaniach administracyjnych w analogicznych sprawach organ przyznawał przymiot strony, 4. art. 134 k.p.a. poprzez błędne uznanie, iż skarżącej nie przysługuje legitymacja do wniesienia odwołania, a co z tym związane jego niedopuszczalność z przyczyn podmiotowych, 5. art. 138 k.p.a. poprzez zaniechanie przeprowadzenia postępowania i oceny prawidłowości zaskarżonej decyzji oraz brak merytorycznego rozstrzygnięcia sprawy w jej całokształcie. W uzasadnieniu skargi wskazano na wadliwość przyjęcia przez Wojewodę, że odwołanie wniesiono w imieniu organu I instancji. Prezydent w postępowaniu administracyjnym wykonywał zadania zastrzeżone dla powiatu, tymczasem skarga pochodzi od gminy. Podkreślono również niekonsekwencję Wojewody, który w innych postępowaniach uznaje status strony przysługujący Miastu [...]. Wyjaśniono, iż miasto jest właścicielem działek sąsiadujących z działką ewidencyjną nr [...] z obrębu [...], na której planowana jest realizacja spornej inwestycji budowlanej, a mianowicie działek ewidencyjnych nr [...], [...], [...], [...] z obrębu [...]. Jego interesy w zakresie tych uprawnień właścicielskich reprezentuje Prezydent, z czego wynika również legitymacja procesowa przysługująca temu podmiotowi, realizującemu uprawnienia właścicielskie w sprawie zamierzenia inwestycyjnego na działce sąsiedniej, a nie uprawnienia władcze. IV. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: V. Sąd uznaje skargę za uzasadnioną bowiem postanowienie Wojewody narusza przepisy postępowania administracyjnego w stopniu mającym istotny wpływ na wynik sprawy. Przypomnieć w pierwszej kolejności należy przyjętą przez organ odwoławczy podstawę prawną rozstrzygnięcia, tj. art. 134 k.p.a. i akcentowany całkowity brak interesu prawnego oraz legitymacji procesowej Miasta [...] z uwagi na to, że decyzję budowlaną wydał Prezydent [...]. W ocenie Wojewody w opisanej sytuacji dochodzi do wniesienia odwołania przez organ, który załatwiał sprawę w I instancji, co daje automatyczną podstawę do stwierdzenia niedopuszczalności odwołania wniesionego przez - jak wskazano - Prezydenta [...]. W związku z powyższym Sąd zwraca uwagę, iż w postępowaniu administracyjnym, zgodnie z art. 28 k.p.a., stroną jest każdy, czyjego interesu prawnego lub obowiązku dotyczy postępowanie albo kto żąda czynności organu ze względu na swój interes prawny lub obowiązek. Pojęcie interesu prawnego immanentnie związane jest - co do zasady - z normami prawa materialnego, tj. należy ustalić powszechnie obowiązujący przepis prawa, na podstawie którego można skutecznie żądać czynności organu (tak Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 12 lipca 2007 r., sygn. akt I OSK 1559/06). Interes prawny pojawia się zatem zawsze wtedy, gdy ustalony zostanie związek pomiędzy obowiązującą normą prawa materialnego, a sytuacją prawną konkretnego podmiotu, polegający na tym, że akt stosowania normy prawnej może mieć wpływ na sytuację podmiotu ustaloną właśnie przepisem prawa materialnego (zob. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 2 czerwca 1998 r., sygn. akt IV SA 2164/97). Cechą wyróżniającą interesu prawnego jest przy tym to, że jest on indywidualny, konkretny, aktualny i obiektywnie sprawdzalny, a jego istnienie znajduje potwierdzenie w okolicznościach faktycznych, będących przesłankami stosowania danego przepisu prawa. W postępowaniu budowlanym, a z takim mamy do czynienia w niniejszej sprawie, tak określony interes prawny ustala się na podstawie art. 28 ust. 2 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane (tekst jednolity Dz. U. z 2018 r., poz. 1202 ze zm. - dalej jako P.b.), a więc w nieco węższym podmiotowo zakresie, bowiem odwołującym się do wymienionych w tym przepisie osób, tj. inwestora oraz właścicieli, użytkowników wieczystych lub zarządców nieruchomości znajdujących się w obszarze oddziaływania obiektu. Obszar oddziaływania obiektu jest przy tym definiowany w art. 3 pkt 20 P.b. i rozumie się go jako teren wyznaczony w otoczeniu obiektu budowlanego na podstawie przepisów odrębnych, wprowadzających związane z tym obiektem ograniczenia w zagospodarowaniu, w tym zabudowy. W ocenie Sądu organ naruszył art. 134 k.p.a. w zw. z art. 28 ust. 2 P.b. przyjmując a priori i bez głębszego zastanowienia, iż tylko dlatego, że w sprawie dochodzi do sytuacji, w której organ wykonawczy jednostki samorządu terytorialnego stopnia gminnego (Prezydent [...]) wydaje decyzję w sprawie, w której jednocześnie podmiotem zainteresowanym z uwagi na uprawnienia właścicielskie i zarządcze jest gmina - Miasto [...], nie może ona wnieść odwołania. W tej sytuacji należy przede wszystkim wyjaśnić, iż Wojewoda [...] w wydanym postanowieniu unika precyzyjnego, a nader wszystko jednoznacznego odniesienia się do kwestii prawidłowego oznaczenia strony wnoszącej odwołanie od wskazanej na wstępie decyzji Prezydenta [...]. Z treści odwołania wynika bowiem wprost, iż wnosi je gmina Miasto [...], w której imieniu działa Prezydent, a ściślej wyodrębniona jednostka organizacyjna urzędu miejskiego jaką jest Biuro Mienia Miasta i Skarbu Państwa. Wojewoda w sentencji postanowienia wskazuje natomiast, że odwołanie wnosi Biuro Mienia Miasta i Skarbu Państwa, co należy traktować jako oczywistą niejednoznaczność w kontekście treści tego środka. Rozstrzygnięcia w tym względzie nie przynosi przy tym analiza uzasadnienia postanowienia, w którym organ koncentruje się wyłącznie na wykazaniu, iż odwołanie wniesione przez BMMiSP za pośrednictwem którego działa Prezydent [...] powoduje, że dochodzi do zainicjowania postępowania odwoławczego przez organ I instancji. Zupełnie pominięte jest natomiast to, czy i dlaczego jednostka samorządu terytorialnego jaką jest Miasto Stołeczne jest pozbawiana w tej konkretnej sytuacji możliwości obrony swoich praw podmiotowych wynikających z własności lub uprawnień zarządczych. Problematyka występująca na tle niniejszej sprawy jest bardziej skomplikowana niż widzi to Wojewoda [...] i nie sprowadza się tylko i wyłącznie do prostego wskazania, że skoro odwołanie wnosi organ I instancji, to jest ono niedopuszczalne. Kwestia ta od lat budzi szereg wątpliwości również w orzecznictwie sądów administracyjnych, czego przykładem są przywołane zamiennie przez każdą ze stron niniejszego sporu stosowne orzeczenia sądowe. Problematyka ta, zwłaszcza występująca w sprawach budowlanych, dotyczy przy tym nie tylko Miasta Stołecznego, a każdego miasta na prawach powiatu, w którym organ zarządzający wykonuje zadania z zakresu administracji rządowej zastrzeżone dla urzędu starosty. Sąd uznaje zatem za zasadne przypomnienie, iż zgodnie z art. 1 ust. 1 in fine ustawy z dnia 15 marca 2002 r. o ustroju [...] (tekst jednolity Dz. U. z [...] r., poz. [...]) W. jest gminą mającą status miasta na prawach powiatu. Stanowi zatem jednostkę samorządu terytorialnego szczebla podstawowego wyposażoną w osobowość prawną, której podmiotowość prawna, sądowa ochrona samodzielności i prawo własności zagwarantowane są w Konstytucji RP. W ocenie Sądu należy być świadomym i odróżniać w obrocie prawnym gminę jako podmiot praw i obowiązków, legitymowaną czynnie i biernie procesowo, zarówno w postępowaniu przed organami administracji publicznej, jak i w postępowaniu sądowym. Z przyczyn oczywistych podmiotem tego rodzaju ochrony nie jest i nie może być organ, zarówno ten występujący w roli reprezentanta jednostki samorządu terytorialnego, jak i ten wykonujący imperium państwowe w postaci władztwa administracyjnego w danej dziedzinie życia publicznego. Nie można więc w sposób uzasadniony twierdzić, że organ załatwiający sprawę posiada bądź nie posiada interes prawny w zaskarżeniu wydanej przez siebie decyzji tylko dlatego, że jest jednocześnie reprezentantem jednostki samorządu terytorialnego. Interesem takim może jednakowoż dysponować właśnie wskazana jednostka samorządu terytorialnego, w imieniu której organ ten działa, zaś ocena w tym względzie zależy od konkretnych okoliczności sprawy i nie poddaje się schematom. Nie można zatem przyjąć, co Sąd podkreślił wyraźnie już na wstępie, że istnieje jakikolwiek automatyzm w pozbawianiu interesu prawnego jednostki samorządu terytorialnego jedynie z tego powodu, że jej organ wykonawczy jest jednocześnie wyposażony w kompetencję do orzekania w trybie administracyjnym, jak i reprezentuje tę jednostkę w sferze dominium. Miasto [...] jako jednostka samorządu terytorialnego specyficznego rodzaju może mieć zatem interes prawny w postępowaniu administracyjnym nawet wówczas, gdy organ tej jednostki samorządowej załatwia sprawę. Jak już wskazano, uprawnienia procesowe gminy w sytuacji gdy jej organ wykonawczy jest jednocześnie organem administracji publicznej wzbudzało i nadal wzbudza wątpliwości tak w doktrynie jak i w orzecznictwie administracyjnym i sądowym. Spór wynika już chociażby z działania samego Wojewody [...], który z jednej strony przyznaje W. status strony w postępowaniach odwoławczych, innym zaś razem - czego przykładem jest sprawa niniejsza - przymiotu takiego odmawia, powołując się na fakt uczestniczenia w postępowaniu w charakterze organu. Nie jest przy tym uzasadnione wskazywanie przez Wojewodę, iż uchwała 7 sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 19 maja 2003 r., sygn. akt OPS 1/03 rozwiała wszelkie wątpliwości w tym zakresie. Kwestia ta, wobec braku jej ostatecznego uregulowania przez ustawodawcę, budziła i będzie w dalszym ciągu budzić sprzeczne oceny prawne, gdyż przytoczona uchwała dotyczyła zagadnienia wyłączenia prezydenta miasta na prawach powiatu ze sprawy o zwrot wywłaszczonej nieruchomości. W ślad za wyrokiem tutejszego Sądu z dnia 5 października 2011 r., sygn. akt VII SA/Wa 1525/11 należy wyjaśnić także, iż kwestia możliwości brania udziału w danym postępowaniu administracyjnym czy sądowym przez jednostkę samorządu terytorialnego była przedmiotem różnej oceny Trybunału Konstytucyjnego RP (por. wyrok z dnia 29 października 2009 r., sygn. akt K 32/08 czy też postanowienie z dnia 26 maja 2008 r., sygn. akt P 14/05). Należy także przypomnieć, iż kwestia uregulowania omawianej problematyki, budzącej od lat szereg sporów doktrynalnych i orzeczniczych, była podjęta przez prawodawcę. W komisyjnym projekcie ustawy o zmianie ustawy - Kodeks postępowania administracyjnego i ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (zob. druk nr 2526 Sejmu VI kadencji) planowano wprowadzenie art. 29a k.p.a. wskazującego, że jednostka samorządu terytorialnego spełniająca warunki określone w art. 28 pozostaje stroną postępowania nawet wówczas, gdy organem orzekającym w tym postępowaniu jest organ tej jednostki, chyba że przepisy szczególne stanowią inaczej. Jak wskazano w uzasadnieniu projektu jego celem jest jednoznaczne i wyraźne zakończenie linii orzeczniczej sądów administracyjnych - a w konsekwencji i sposobu procedowania organów II instancji - odbierających jednostkom samorządu terytorialnego przymiot strony w sytuacji, gdy któryś z ich organów wydawał rozstrzygnięcie w postępowaniu administracyjnym w I instancji." W projekcie tym dostrzeżono, że odmawianie jednostkom samorządu terytorialnego legitymacji w sprawach, w których ich organy działają jako organy administracji publicznej, nie ma żadnego bezpośredniego i wyraźnego oparcia w przepisach prawa i wynika z daleko posuniętej interpretacji zasad ogólnych postępowania administracyjnego i sądowoadministracyjnego. I choć projekt ten nie zyskał ostatecznie formy wiążącej ustawy, to jednak jest kolejnym argumentem kierunkowym wskazującym na to, że omawiana kwestia nie może być widziana w sposób tak jednoznaczny jak prezentuje to Wojewoda [...] w zaskarżonym postanowieniu. W powyższe wpisuje się także usunięty z dniem 6 grudnia 1994 r. art. 27a k.p.a., wprowadzony uprzednio z założeniem ograniczenia aktywności organów gminy w postępowaniach, w których ta jest stroną. Nie można zatem nie wziąć także i tej kwestii pod uwagę przy ocenie możliwości przyznania jednostce samorządu terytorialnego legitymacji procesowej nawet wówczas gdy jej organ wykonawczy jest zarazem organem administracji publicznej załatwiającym daną sprawę. Uwzględniając powyższe rozważania Sąd wskazuje, że z przepisów prawa nie wynika jednoznacznie i definitywnie aby jednostki samorządu terytorialnego zostały pozbawione możliwości udziału w postępowaniu administracyjnym i późniejszego ewentualnego wniesienia skargi do sądu administracyjnego z tego tylko względu, że ich organ wykonawczy pełni także rolę organu orzekającego w rozstrzyganej sprawie. W tego rodzaju sytuacji nie można powiedzieć, że a limine, legitymacja jednostki samorządu terytorialnego jest zawsze wykluczona. Musi być ona poddana procesowi interpretacji w odniesieniu do konkretnego stanu faktycznego zindywidualizowanej sprawy. W konsekwencji Sąd nie podziela stanowiska Wojewody, który wywodzi i uzasadnia podjęte rozstrzygnięcie wyłącznie z faktu, iż jednostka samorządu terytorialnego jest w oczywisty sposób pozbawiona interesu prawnego i możliwości dochodzenia swoich praw albowiem jej organ wykonawczy załatwiał daną sprawę w postępowaniu administracyjnym, zatem automatycznie następuje skutek ograniczenia prawa tej jednostki samorządowej od możliwości obrony przysługujących jej uprawnień w trybie administracyjnym, czy sądowym. Nie można ograniczenia statuowanego przez Wojewodę obronić w kontekście normy art. 78 i art. 165 ust. 1 i 2 Konstytucji RP. W kontekście powyższych uwag Sąd zauważa, iż w tego rodzaju sprawach jak niniejsza należy badać, czy Miastu [...] przysługuje interes prawny, wywodzony z przysługującego mu np. prawa własności. Może się bowiem okazać, na tle konkretnych okoliczności sprawy, iż nieruchomości tej jednostki samorządu terytorialnego lub przez nią zarządzane np. nieruchomości stanowiące własność Skarbu Państwa nad którymi nadzór właścicielski sprawuje Miasto [...], mogą znajdować się w obszarze oddziaływania danej inwestycji. I choć na tle niniejszej sprawy Sąd akceptuje ocenę Wojewody [...], że przyczyną odmowy wydania decyzji zatwierdzającej projekt budowlany i udzielającej pozwolenia na budowę nie może być ewentualne niedostosowanie przez Inwestora projektu budowlanego do przeznaczenia nieruchomości, wynikającego z umowy o oddanie gruntu w użytkowanie wieczyste (por. wyrok tutejszego Sądu z dnia 2 grudnia 2005 r., sygn. akt VII SA/Wa 731/09), to jednak organ odwoławczy wydając formalne rozstrzygnięcie nie uwzględnił w ogóle kwestii obszaru oddziaływania inwestycji jak i jej charakteru. Nie przesądzając końcowego rozstrzygnięcia tej sprawy należy wyjaśnić, iż Miasto [...] wskazuje, co nie było przedmiotem oceny Wojewody, że jest właścicielem działek sąsiadujących z działką inwestycyjną o nr ewid. [...] obr. [...], tj. działek ewid. nr [...], [...], [...], [...] z obrębu [...]. Oprócz więc wadliwego wywodzenia interesu prawnego z prawa użytkowania wieczystego działki inwestycyjnej (tu zdaniem Sądu miasto powinno poszukiwać ochrony na gruncie prawa cywilnego i realizacji zawartej umowy), jego uprawnienia właścicielskie wymienionych działek sąsiednich wymagają w trybie odwoławczym co najmniej zbadania, oceny oraz ustalenia, czy można z tego faktu wywieść interes prawny. Inaczej mówiąc, czy te sąsiednie nieruchomości znajdują się w ogóle w obszarze oddziaływania inwestycji w rozumieniu art. 3 pkt 20 P.b., biorąc przy tym pod uwagę jej charakter (przebudowa istniejącego budynku i zmiana jego sposobu użytkowania). Wojewoda [...] będzie przy tym uprawniony do oceny skutku i wpływu na niniejszą sprawę przepisów ustawy z dnia 20 lipca 2018 r. o przekształceniu prawa użytkowania wieczystego gruntów zabudowanych na cele mieszkaniowe w prawo własności tych gruntów (Dz. U. z 2018 r., poz. 1716 ze zm.). Od ustaleń w tym zakresie zależeć bowiem będzie prawidłowe rozstrzygnięcie sprawy (to czy własność sąsiednich nieruchomości nadal przysługuje Miastu [...]). Z podanych względów Sąd uchylił zaskarżone postanowienie Wojewody [...] na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jednolity Dz. U. z 2018 r., poz. 1302 ze zm. - dalej jako p.p.s.a.) w zw. z art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a. i art. 28 ust. 2 w zw. z art. 3 pkt 20 P.b. O kosztach postępowania, na które składa się wpis sądowy w kwocie 100 zł, orzeczono na podstawie art. 200 w zw. z art. 205 § 1 p.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 29.07.2026. · Źródło