VII SA/Wa 2251/11
WyrokWSA w Warszawie2012-01-13
Skład orzekający: Małgorzata Miron, Joanna Gierak-Podsiadły, Elżbieta Zielińska-Śpiewak
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy decyzja o pozwoleniu na budowę balkonu w budynku wpisanym do rejestru zabytków, wydana bez uprzedniego uzyskania pozwolenia wojewódzkiego konserwatora zabytków, jest nieważna z powodu rażącego naruszenia prawa?Ratio decidendi
Sąd uchylił zaskarżoną decyzję Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego, stwierdzając, że sprawa nie została dostatecznie wyjaśniona w kontekście potencjalnej nieważności decyzji o pozwoleniu na budowę. W szczególności, nie wyjaśniono, czy budowa balkonu w budynku wpisanym do rejestru zabytków wymagała uzyskania pozwolenia konserwatora zabytków, co mogłoby stanowić podstawę do stwierdzenia nieważności decyzji o pozwoleniu na budowę z powodu rażącego naruszenia prawa.Stan faktyczny
Wspólnota Mieszkaniowa Nieruchomości wniosła o stwierdzenie nieważności decyzji Prezydenta Miasta z 2009 r. zatwierdzającej projekt budowlany i udzielającej pozwolenia na budowę balkonu. Zarzucono, że inwestorka nie wykazała prawa do dysponowania nieruchomością na cele budowlane, a zgoda wspólnoty dotyczyła jedynie odbudowy, a nie budowy nowego balkonu. Organy administracji odmówiły stwierdzenia nieważności decyzji, uznając, że inwestorka złożyła prawidłowe oświadczenie o prawie do dysponowania nieruchomością i że budowa balkonu nie wymagała decyzji o warunkach zabudowy. Sąd administracyjny uchylił decyzję Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego, wskazując na brak wystarczającego wyjaśnienia kwestii związanych z prawem do dysponowania nieruchomością, wymogami decyzji o warunkach zabudowy oraz, co kluczowe, brakiem analizy dotyczącej konieczności uzyskania pozwolenia konserwatora zabytków dla budynku wpisanego do rejestru.Rozstrzygnięcie
Uchyla zaskarżoną decyzję Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego oraz stwierdza, że zaskarżona decyzja nie podlega wykonaniu do czasu uprawomocnienia się wyroku. Zasądza od Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego na rzecz skarżącego zwrot kosztów postępowania.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Małgorzata Miron, , Sędzia WSA Joanna Gierak-Podsiadły ( spr.), Sędzia WSA Elżbieta Zielińska-Śpiewak, Protokolant st. sekr. sąd. Joanna Piątek-Macugowska, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 13 stycznia 2012 r. sprawy ze skargi Wspólnoty Mieszkaniowej Nieruchomości przy [...] w [...] na decyzję Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego z dnia [...] lipca 2011 r. znak [...] w przedmiocie odmowy stwierdzenia nieważności decyzji I. uchyla zaskarżoną decyzję, II. stwierdza, że zaskarżona decyzja nie podlega wykonaniu do czasu uprawomocnienia się niniejszego wyroku. III. zasądza od Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego na rzecz skarżącego Wspólnoty Mieszkaniowej Nieruchomości przy [...] w [...] kwotę 200 zł. ( dwieście złotych ) tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego.
Przedmiotem skargi wniesionej przez Wspólnotę Mieszkaniową Nieruchomości przy [...] w [...] jest decyzja Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego z [...] lipca 2011 r. znak: [...] wydana w postępowaniu nadzwyczajnym, w trybie stwierdzenia nieważności decyzji.
Postępowanie zakończone zaskarżoną decyzją toczyło się z wniosku strony skarżącej - Wspólnoty Mieszkaniowej Nieruchomości przy [...] w [...], która zwróciła się o stwierdzenie nieważności ostatecznej decyzji Prezydenta Miasta [...] z [...] września 2009 r. Nr [...]. Kwestionowaną decyzją Prezydent Miasta [...] zatwierdził projekt budowlany i udzielił M. W. pozwolenia na wykonanie robót budowlanych obejmujących budowę balkonu w budynku mieszkalnym wielorodzinnym usytuowanym na terenie nieruchomości położonej w [...], przy [...] - działka nr ewid. [...], obręb [...]. Wnosząc o stwierdzenie nieważności ww. decyzji, Wspólnota Mieszkaniowa Nieruchomości przy [...] w [...] w piśmie z 5 maja 2010 r. uzupełnionym pismem z 15 czerwca 2010 r. podniosła, iż M. W. uzyskała decyzję o pozwoleniu na budowę w sytuacji, gdy nie wykazała się prawem do dysponowania nieruchomością na cele budowlane w zakresie objętym sporną decyzją. Wspólnota wyraziła bowiem zgodę w drodze uchwały na odtworzenie balkonu, a nie na budowę nowego w miejscu, w którym nigdy taki balkon nie istniał.
Decyzją z [...] września 2010 r. Nr [...] Wojewoda [...], po wszczęciu postępowania w przedmiocie stwierdzenia nieważności ww. decyzji Prezydenta Miasta [...] z wniosku Wspólnoty i po rozpatrzeniu sprawy w tym zakresie, orzekł o odmowie stwierdzenia nieważności kwestionowanego orzeczenia z [...] września 2009 r. Nr [...] Główny Inspektor Nadzoru Budowlanego z [...] stycznia 2011 r. znak: [...], po rozpatrzeniu odwołania Wspólnoty Mieszkaniowej Nieruchomości przy [...] w [...] od ww. decyzji Wojewody [...], uchylił zaskarżoną decyzję w całości i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia przez organ I instancji. W uzasadnieniu orzeczenia organ odwoławczy wskazał na braki formalne wniosku Wspólnoty o stwierdzenie nieważności decyzji, które to wymagały uzupełnienia na podstawie art. 64 § 2 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (t. j. Dz. U. z 2000 r., Nr 98, poz. 1071 ze zm., dalej: k.p.a.), a zostały przez organ I instancji niedostrzeżone. Nadto, wskazał na naruszenie przez organ I instancji w sprawie art. 10 § 1 k.p.a.
Działając ponownie w sprawie Wojewoda [...] stosując się do wskazań GINB, uzupełnił akta o dokument upoważniający J. S. -występującego w imieniu Wspólnoty- do jej jednoosobowego reprezentowania. Ponownie też Wojewoda [...] zawiadomił strony o wszczęciu postępowania w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji Prezydenta Miasta [...] nr jw., po czym w dniu [...] maja 2011 r. wydał decyzję, którą na podstawie art. 157 § 1 i art. 158 § 1 k.p.a. odmówił stwierdzenia nieważności -z wniosku Wspólnoty- kwestionowanego orzeczenia z [...] września 2009 r. W uzasadnieniu decyzji Wojewoda [...] stwierdził, że sporne pozwolenie na budowę zostało wydane zgodnie z obowiązującymi w dniu jego wydania przepisami Prawa budowlanego oraz przepisami postępowania administracyjnego. Brak jest tym samym podstaw do stwierdzenia jego nieważności na podstawie art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. W sprawie nie występuje też żadna inna z wad określonych w art. 156 § 1 k.p.a. Dokonując takiej oceny organ zauważył, że do wniosku o pozwolenie na budowę M. W. załączyła oświadczenie o posiadanym prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane, w którym wskazała, iż posiada takie prawo na podstawie współwłasności lokalu, zgody męża i uchwały Wspólnoty Mieszkaniowej z 3 lipca 2009 r. nr 7/09.
W odwołaniu od tej decyzji Wspólnota Mieszkaniowa Nieruchomości przy [...]w [...] podtrzymała swoje stanowisko w sprawie podnosząc, iż M. W. dysponowała uchwałą Wspólnoty dotyczącą odbudowy, a nie budowy balkonu.
Po rozpatrzeniu tego odwołania Główny Inspektor Nadzoru Budowlanego decyzją z [...] lipca 2011 r. utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję Wojewody [...].
W uzasadnieniu orzeczenia organ II instancji podzielił stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji o braku podstaw do stwierdzenia nieważności kwestionowanego pozwolenia na budowę. Wskazał przede wszystkim, że M. W. (będąca inwestorem w sprawie) wraz z wnioskiem o pozwolenie na budowę przedłożyła prawidłowo wypełnione oświadczenie o posiadanym prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane, w którym jednoznacznie wskazała z czego wynika jej tytuł prawny do nieruchomości inwestycyjnej. Fakt złożenia takiego oświadczenia, z uwagi na brzmienie art. 32 ust. 4 pkt 2 Prawa budowlanego, stanowi wystarczającą przesłankę do uznania, że inwestorowi przysługuje tytuł prawny uprawniający go do realizacji inwestycji na danej nieruchomości. Wskazany przepis nie wymaga bowiem ani udowodnienia, ani uprawdopodobnienia prawa w ww. zakresie, nie wymaga także dołączenia dokumentów potwierdzających to prawo. W konsekwencji GINB stwierdził, że skoro M. W. złożyła prawidłowo wypełnione oświadczenie, to tym samym uczyniła zadość wymaganiom ustanowionym w art. 32 ust. 4 pkt 2 i art. 33 ust. 2 pkt 2 Prawa budowlanego. Jednocześnie GINB zauważył, że wprawdzie oświadczenie o posiadanym prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane jest środkiem dowodowym i może podlegać badaniu, weryfikacji organu, ale może mieć to miejsce tylko w przypadku powzięcia wątpliwości co do jego zgodności z rzeczywistym stanem prawnym. W analizowanym przypadku takich wątpliwości nie było. Nie było bowiem w postępowaniu zwykłym jakichkolwiek podstaw uzasadniających choćby znikome podejrzenie, że oświadczenie nie zawiera prawdziwych danych. W takiej sytuacji organ nie miał obowiązku weryfikacji tego oświadczenia, a skoro tak – to nie można w postępowaniu nieważnościowym zarzucić temu organowi, że takiej weryfikacji nie przeprowadził. Nadto, GINB wskazał, że omawiane oświadczenie jest składane pod rygorem odpowiedzialności karnej, a to oznacza, że fakt złożenia przez inwestora oświadczenia o treści niezgodnej z rzeczywistym stanem faktycznym nie może stanowić przesłanki stwierdzenia nieważności decyzji o pozwoleniu na budowę. W takim przypadku występuje bowiem przesłanka wznowienia przewidziana w art. 145 § 1 pkt 2 k.p.a. Przyjęcie zaś, że którakolwiek z podstaw wznowienia mogłaby zarazem stanowić podstawę stwierdzenia nieważności decyzji jest niedopuszczalne.
W dalszej części uzasadnienia GINB wskazał na art. 35 ust.1 pkt 1 Prawa budowlanego wyjaśniając, że przed wydaniem decyzji o pozwoleniu na budowę właściwy organ sprawdza zgodność projektu budowlanego m.in. z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego albo decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu w przypadku braku miejscowego planu. Zauważył w tym zakresie, mając przy tym na względzie art. 59 ust. 1 ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (Dz. U. z 2003 r., Nr 80, poz. 717 ze zm.), w brzmieniu obowiązującym w dacie wydania spornej decyzji, że przedmiotowa inwestycja (obejmująca budowę balkonu), nie wymagała uzyskania decyzji o warunkach zabudowy. Inwestycja ta nie powoduje bowiem zmiany sposobu zagospodarowania terenu, ani też zmiany sposobu użytkowania obiektu budowlanego lub jego części. W konsekwencji organ odwoławczy nie dopatrzył się naruszenia w sprawie także art. 32 ust. 4 pkt 1, art. 33 ust. 2 pkt 3 oraz art. 35 ust. 1 pkt 1 Prawa budowlanego. Przyjął w efekcie, iż rozstrzygnięcie Wojewody [...] o odmowie stwierdzenia nieważności spornej decyzji jest prawidłowe.
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie na ww. decyzję Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego z [...] lipca 2011 r., strona skarżąca – Wspólnota Mieszkaniowa Nieruchomości przy [...] w [...] wniosła o jej uchylenie oraz o uchylenie decyzji ją poprzedzającej. Zaskarżonej decyzji strona skarżąca zarzuciła:
-naruszenie art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. poprzez utrzymanie w mocy decyzji o odmowie stwierdzenia nieważności decyzji Prezydenta Miasta [...] z [...] września 2009 r., pomimo wydania tego orzeczenia z rażącym naruszeniem art. 32 ust. 4 pkt 1 i 2, art. 33 ust. 2 pkt 2 i 3 oraz art. 35 ust. 1 pkt 1 Prawa budowlanego oraz
-rażące naruszenie art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a.
W uzasadnieniu skargi podniesiono, iż Prezydent Miasta [...] nie wyjaśnił wszystkich okoliczności sprawy, w szczególności dotyczących prawa inwestora do dysponowania nieruchomością na cele budowlane. Brak właściwego postępowania w tym zakresie, a dokładnie w kontekście uchwały Wspólnoty nr 7/09 (dotyczącej dobudowy, a nie budowy balkonu) skutkował wydaniem decyzji z rażącym naruszeniem prawa. Nadto, podniesiono, iż budowa nowego balkonu powoduje zmianę sposobu użytkowania obiektu budowlanego i wymagała uzyskania decyzji przewidzianej w art. 35 ust. 1 pkt 1 Prawa budowlanego, a brak sprawdzeń, o których mowa w tym przepisie stanowi kolejny powód do zastosowania w sprawie art. 156 §1 pkt 2 k.p.a.
W odpowiedzi na skargę Główny Inspektor Nadzoru Budowlanego wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko w sprawie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Skarga zasługiwała na uwzględnienie, ale nie wszystkie zarzuty w niej podniesione okazały się zasadne.
Na wstępie wskazać trzeba, iż przedmiotem kontroli Sądu była decyzja Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego z [...] lipca 2011 r.
Decyzja ta wydana została w postępowaniu nadzorczym prowadzonym w trybie stwierdzenia nieważności. Tryb ten jest wyjątkiem od wyrażonej w art. 16 k.p.a. zasady ogólnej trwałości decyzji administracyjnej, a organ administracji publicznej orzekający w tym trybie, posiada jedynie uprawnienia kasacyjne, tzn. rozstrzyga tylko i wyłącznie w kwestii istnienia bądź nieistnienia -w dacie wydania kontrolowanej w tym trybie decyzji, czy postanowienia na zasadzie art. 126 k.p.a.- przesłanek z art. 156 § 1 k.p.a. Postępowanie tego rodzaju jest więc samodzielnym postępowaniem administracyjnym, ograniczonym przesłankami wynikającymi z ww. przepisu.
Postępowanie niniejsze, zakończone zaskarżoną decyzją, zainicjowane zostało wnioskiem skarżącej – Wspólnoty Mieszkaniowej Nieruchomości przy [...] w [...], która zwróciła się o unieważnienie decyzji Prezydenta Miasta [...] z [...] września 2009 r. Nr [...]. Zatem, postępowanie to ukierunkowane było wyłącznie na kontrolę ww. decyzji w aspekcie wystąpienia przesłanek enumeratywnie wymienionych w art. 156 § 1 pkt 1-7 k.p.a. To zaś oznacza, iż rozpatrując niniejszą sprawę Główny Inspektor obowiązany był orzekać tylko w kwestii wadliwości tego aktu administracyjnego. Działał jako organ kasacyjny i w oparciu o zamknięty materiał dowodowy (tj. ten materiał, który posłużył do wydania badanego orzeczenia), miał zweryfikować kwestionowane orzeczenie. Jednocześnie podnieść trzeba, iż weryfikując sporny akt, organ ten nie był związany treścią wniosku, który zainicjował to postępowanie. Nie mógł więc ograniczyć się przy ocenie sprawy wyłącznie do zarzutów podniesionych w żądaniu stwierdzenia nieważności ww. decyzji Prezydenta Miasta [...]. Wręcz przeciwnie, obowiązany był -zgodnie z art. 7 k.p.a.- dokonać pełnej analizy spornej decyzji, biorąc przy tym pod uwagę wszystkie te aspekty sprawy, które na tę analizę mogłyby mieć wpływ.
Przypomnieć w tym miejscu należy, iż zaskarżoną decyzją GINB utrzymał w mocy decyzję Wojewody [...] o odmowie stwierdzenia nieważności decyzji Prezydenta Miasta [...] z [...] września 2009 r. Decyzją tą Prezydent Miasta [...] zatwierdził projekt budowlany i udzielił M. W. pozwolenia na wykonanie robót budowlanych obejmujących budowę balkonu w budynku mieszkalnym wielorodzinnym usytuowanym na terenie nieruchomości położonej w [...], przy [...] - działka nr ewid. [...], obręb [...]. Wnosząc o stwierdzenie nieważności ww. decyzji, Wspólnota Mieszkaniowa Nieruchomości przy [...] w [...] podnosiła, iż M. W. uzyskała decyzję o pozwoleniu na budowę w sytuacji, gdy nie wykazała się prawem do dysponowania nieruchomością na cele budowlane. Wspólnota wyraziła bowiem zgodę -w drodze uchwały- jedynie na odtworzenie balkonu, a nie na budowę nowego - w miejscu, w którym nigdy taki balkon nie istniał. Zarzut Wspólnoty podnoszony w toku postępowania administracyjnego sprowadzał się więc do braku zgodności pozwolenia na budowę z art. 32 ust. 4 pkt 2 i art. 33 ust. 2 pkt 2 Prawa budowlanego. Nie oznacza to jednak, że tylko do tej kwestii winna sprowadzać się analiza sprawy. Z uzasadnienia zaskarżonej decyzji wynika natomiast, że GINB w zasadzie skoncentrował się tylko na wyjaśnieniu sprawy w tym, podniesionym przez skarżącą Wspólnotę zakresie, pozostawiając bez prawidłowej analizy inne okoliczności w niej występujące. To zaś stanowi o wadliwości tego postępowania i co najmniej przedwczesnym przyjęciu, że sporna decyzja nie jest dotknięta wadą nieważności.
Zajmując takie stanowisko Sąd dostrzega, iż GINB oceniając ważność decyzji Prezydenta Miasta [...] z [...] września 2009 r. miał na uwadze tryb postępowania w jakim orzekał. Kierował się też prawidłowym stanem sprawy, tj. z daty wydania spornego aktu. Prawidłowo też ocenił sprawę w kontekście podnoszonym w toku postępowania przez Wspólnotę Mieszkaniową (o czym poniżej). Nie wyjaśnił jednak prowadząc postępowanie wszystkich tych okoliczności, które dla ważności weryfikowanej decyzji mogły mieć znaczenie. W sprawie tej szczególne znaczenie należało przypisać przesłance rażącego naruszenia prawa. W tym kontekście należało więc wyjaśnić nie tylko zgodność spornej decyzji z art. 32 ust. 4 pkt 2 i art. 33 ust. 2 pkt 2 Prawa budowlanego, ale także jej zgodność z innymi przepisami obowiązującymi w dacie jej wydania (które to organ architektoniczno-budowlany zobligowany był wziąć pod uwagę i się do nich zastosować). Tymczasem, oprócz kwestii dotyczącej oświadczenia inwestora o posiadanym prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane, w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji wskazano jedynie na przepis art. 35 ust. 1 pkt 1 Prawa budowlanego nie dopatrując się jego naruszenia. Przy czym ocena zgodności spornego pozwolenia na budowę z ww. art. 35 ust. 1 pkt 1 została przeprowadzona w sposób pobieżny, bez uwzględnienia pełnej treści art. 59 oraz art. 50 ust. 2 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Poza tym, żadne inne aspekty sprawy nie zostały wzięte pod uwagę i wyjaśnione.
Rozwijając powyższe wskazać trzeba, iż sporna inwestycja ma polegać na budowie balkonu w budynku wielorodzinnym. Stosownie do art. 59 ust. 1 ww. ustawy zmiana zagospodarowania terenu w przypadku braku planu miejscowego, polegająca na budowie obiektu budowlanego lub wykonaniu innych robót budowlanych, a także zmiana sposobu użytkowania obiektu budowlanego lub jego części, z zastrzeżeniem art. 50 ust. 1 i art. 86, wymaga ustalenia, w drodze decyzji, warunków zabudowy. Przepis art. 50 ust. 2 stosuje się odpowiednio. Przepis art. 50 ust. 2 w pkt 1 ww. ustawy stanowi natomiast, że nie wymagają wydania decyzji o ustaleniu lokalizacji inwestycji celu publicznego roboty budowlane polegające na remoncie, montażu lub przebudowie, jeżeli nie powodują zmiany sposobu zagospodarowania terenu i użytkowania obiektu budowlanego oraz nie zmieniają jego formy architektonicznej, a także nie są zaliczone do przedsięwzięć wymagających przeprowadzenia postępowania w sprawie oceny oddziaływania na środowisko, w rozumieniu przepisów o ochronie środowiska. W niniejszej sprawie nie wykluczono ponad wszelką wątpliwość, iż inwestycja (w świetle przytoczonych przepisów) nie wymagała uzyskania decyzji o warunkach zabudowy. Biorąc pod uwagę ww. przepisy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym nie wyjaśniono bowiem, czy roboty budowlane objęte spornym pozwoleniem na budowę nie stanowią tego rodzaju robót, które nie są objęte wyłączeniem przewidzianym w art. 50 ust. 2. Analizy w tym zakresie nie przeprowadzono przyjmując jedynie tyle, że sporna inwestycja nie powoduje zmiany zagospodarowania terenu, ani też zmiany sposobu użytkowania obiektu budowlanego lub jego części. Z tą ocenę można się zgodzić, ale nie jest ona pełna. Nie bierze pod uwagę, iż zgodnie z art. 50 ust. 2 w zw. z art. 59 ust. 1 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, decyzja o warunkach jest konieczna w przypadku robót budowlanych polegających m.in. na przebudowie obiektu budowlanego, zmieniających jego formę architektoniczną. W konsekwencji Sąd uznał, iż sprawa nie została dostatecznie wyjaśniona w kontekście art. 156 § 1 pkt 2 w zw. z art. 32 ust. 4 pkt 1 i art. 35 ust. 1 pkt 1 Prawa budowlanego. W tym też zakresie Sąd podzielił zarzuty skargi.
Nadto, sprawa nie została należycie wyjaśniona także w kontekście art. 32 ust. 1 pkt 2 Prawa budowlanego, zgodnie z którym pozwolenie na budowę lub rozbiórkę obiektu budowlanego może być wydane po uprzednim uzyskaniu przez inwestora, wymaganych przepisami szczególnymi, pozwoleń, uzgodnień lub opinii innych organów. Trzeba zaś dostrzec, że sporna decyzja dotyczy budynku, którego wiek w opisie technicznym (zawartym w projekcie budowlanym) określono na 90 – 100 lat, i który to -co ważniejsze- znajduje się w rejestrze Konserwatora Zabytków (bo na to wskazuje projekt budowlany). Stosownie zaś do treści art. 39 ust. 1 Prawa budowlanego, prowadzenie robót budowlanych przy obiekcie budowlanym wpisanym do rejestru zabytków lub na obszarze wpisanym do rejestru zabytków wymaga, przed wydaniem decyzji o pozwoleniu na budowę, uzyskania pozwolenia na prowadzenie tych robót, wydanego przez właściwego wojewódzkiego konserwatora zabytków. W sprawie należało więc wyjaśnić, czy wniosek rzeczywiście odnosi się do obiektu wpisanego do rejestru zabytków, a jeśli tak – to, czy został poprzedzony uzyskaniem przez inwestora zgody, o której mowa w ww. art. 39 ust. 1. Żadna ocena w tym kontekście nie miała miejsca, a to niewątpliwie stanowi o wadliwości kontrolowanego postępowania. Jednocześnie (w kontekście ww. art. 39) Sąd zauważa, iż w wyroku z 12 listopada 2009 r. (sygn. akt II OSK 1767/08, lex nr 589040) NSA przyjął, iż pozwolenie wojewódzkiego konserwatora zabytków, o którym mowa w art. 39 ust. 1 oraz art. 32 ust. 1 pkt 2 Prawa budowlanego jest wydawane w formie decyzji administracyjnej, odpowiadającej treści art. 107 k.p.a. Decyzja taka powinna zatem w szczególności zawierać rozstrzygnięcie, uzasadnienie faktyczne i prawne, pouczenie o środku zaskarżenia oraz być doręczona stronom postępowania. Wymogów powyższych nie spełnia pismo wojewódzkiego konserwatora zabytków adresowane do inwestorów, w którym organ ten jedynie "opiniuje pozytywnie ze stanowiska konserwatorskiego" przedstawiony projekt budowlany. W wyroku z 24 kwietnia 2008 r. (sygn. akt II OSK 478/07, lex nr 468720), NSA wskazał natomiast, iż w przypadku, gdy inwestor nie uzyskał stosownego pozwolenia na prowadzenie robót budowlanych na obszarze wpisanym do rejestru zabytków, a organ administracji architektoniczno-budowlanej pomimo to zatwierdził projekt budowlany i udzielił pozwolenia na budowę to decyzja pozwalająca na budowę jest obarczona tak istotną wadą prawną, iż uzasadnia to wyeliminowanie jej obrotu prawnego jako nieważnej, bo podjętej z rażącym naruszeniem prawa (art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a.). Powyższe należałoby -oceniając sprawę we wskazanym w tym miejscu zakresie- uwzględnić.
Konkludując, z przedstawionych przyczyn Sąd uznał, iż zaskarżona decyzja została wydana z istotnym naruszeniem przepisów procesowych, tj. art. 7, art. 77 § 1, art. 80 oraz art. 107 § 3 k.p.a. W ocenie Sądu, decyzja ta nie została poprzedzona wyczerpująco przeprowadzonym postępowaniem wyjaśniającym, a w efekcie tego, co najmniej przedwcześnie mocą tej decyzji przyjęto, iż decyzja Prezydenta Miasta [...] z [...] września 2009 r. nie jest dotknięta wadą nieważności.
Przy czym, w ocenie Sądu, w decyzji tej GINB prawidłowo stwierdził, iż brak jest podstaw do unieważnienia spornego aktu administracyjnego na podstawie art. 156 § 1 pkt 2 w zw. z art. 32 ust. 4 pkt 2 Prawa budowlanego, a więc z przyczyn przedstawianych w toku postępowania przez skarżącą Wspólnotę. Zaznaczyć w tym miejscu należy za organem odwoławczym, że pozwolenie na budowę może być wydane wyłącznie temu, kto złożył oświadczenie, pod rygorem odpowiedzialności karnej, o posiadanym prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane. Przepis ten nie wymaga od inwestora ani udowodnienia, ani uprawdopodobnienia posiadania prawa do dysponowania nieruchomością na cele budowlanego. Nie wymaga także od inwestora załączenia dokumentów, z którego wynika tytuł prawny do nieruchomości inwestycyjnej. Do wniosku o pozwolenie na budowę inwestor ma załączyć oświadczenie w ww. zakresie, na prawidłowym wzorze i prawidłowo wypełnione. Jeśli takowe zostanie złożone, to przy braku jakichkolwiek wątpliwości co do jego zgodności ze stanem rzeczywistym organ nie ma podstaw do jego weryfikacji. W niniejszej sprawie takich wątpliwości, na co zasadnie wskazał GINB, nie było. M. W. złożyła oświadczenie (wg wzoru) prawidłowo wypełnione, w którym powołała się na zgodę męża i zgodę Wspólnoty Mieszkaniowej wyrażoną uchwałą nr 7/09. Przypomnieć trzeba, że inwestycja objęta sporną decyzją dotyczy dobudowy balkonu w budynku wielorodzinnym z wejściem do lokalu mieszkalnego nr [...]. Słusznie więc w tej sytuacji inwestor wskazał w złożonym oświadczeniu na prawo do lokalu mieszkalnego oraz na zgodę Wspólnoty na prowadzenie robót w części wspólnej nieruchomości. Wskazana w oświadczeniu uchwała została przedłożona wraz z tym oświadczeniem, a z jej treści wynika, iż Wspólnota Mieszkaniowa Nieruchomości przy [...] w [...] wyraziła zgodę M. i R. W., właścicielom lokalu nr [...], na odtworzenie balkonu stanowiącego część wspólną nieruchomości oraz na zrealizowanie wszelkich prac ingerujących w części wspólne nieruchomości, związanych z odtworzeniem balkonu, w tym na dokonanie zmian architektoniczno-budowlanych. Uchwała ta nie precyzowała miejsca położenia wskazanego w niej balkonu, a Prezydent Miasta [...] orzekając w sprawie nie dysponował żadnym innym materiałem dowodowym, który wskazywałby na to, iż wymieniona uchwała nie odnosi się do inwestycji objętej wnioskiem. Stąd też Sąd w całości podziela argumentację GINB zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji w tej kwestii. Niemniej, Sąd zaznacza, iż z uwagi brak dostatecznego wyjaśnienia sprawy z uwzględnieniem innych jej okoliczności, decyzja GINB nie mogła się ostać.
Ponownie orzekając organ obowiązany będzie uwzględnić powyższe uwagi Sądu i jeszcze raz ocenić pod względem ważności kwestionowaną decyzję o pozwoleniu na budowę.
Główny Inspektor obowiązany będzie mieć przy tym na względzie, że ani oczywistość naruszenia przepisu, ani jego charakter nie są wystarczające do uznania, że miało miejsce rażące naruszenie prawa. Obok oczywistego naruszenia prawa i charakteru przepisu, który został naruszony, jako kryterium rażącego naruszenia prawa należy traktować społeczno-gospodarcze skutki wywołane wadliwą decyzją.
W tej sytuacji, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c i art. 152 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, należało orzec jak w sentencji.
O koztach postępowania Sąd orzekł na zasadzie art. 200 ww. ustawy.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 26.07.2026. · Źródło