VII SA/Wa 2635/18
WyrokWSA w Warszawie2019-08-06
Skład orzekający: Joanna Gierak - Podsiadły, Marta Kołtun - Kulik, Jadwiga Smołucha
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy skarżąca, właścicielka sąsiedniej nieruchomości, posiada przymiot strony w postępowaniu o stwierdzenie nieważności decyzji o pozwoleniu na budowę, jeśli jej nieruchomość może być narażona na zalewanie wodami opadowymi z inwestycji oraz ograniczenie dostępu do światła dziennego z powodu nowego ogrodzenia?Ratio decidendi
Sąd uznał, że organy administracji błędnie odmówiły skarżącej statusu strony w postępowaniu o stwierdzenie nieważności decyzji o pozwoleniu na budowę. Właściciel sąsiedniej nieruchomości, którego nieruchomość może być narażona na zalewanie wodami opadowymi z inwestycji, posiada interes prawny, który wymaga uwzględnienia w postępowaniu. Brak wystarczającej analizy przez organy administracji kwestii odprowadzania wód opadowych i potencjalnego wpływu inwestycji na nieruchomość skarżącej uzasadnia uchylenie zaskarżonej decyzji.Stan faktyczny
Skarżąca wniosła o stwierdzenie nieważności decyzji zatwierdzającej projekt budowlany i udzielającej pozwolenia na budowę, argumentując, że inwestorzy podwyższyli swoją działkę, co powoduje zalewanie jej nieruchomości, oraz wznieśli wysokie ogrodzenie ograniczające dostęp do światła dziennego. Organy administracji umorzyły postępowanie, uznając, że skarżąca nie posiada statusu strony, ponieważ jej nieruchomość nie znajduje się w obszarze oddziaływania inwestycji. Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał skargę za zasadną.Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił zaskarżoną decyzję Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego oraz poprzedzającą ją decyzję Wojewody, zasądzając od Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego na rzecz skarżącej zwrot kosztów postępowania.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Joanna Gierak - Podsiadły (spr.), , Sędzia WSA Marta Kołtun - Kulik, Sędzia WSA Jadwiga Smołucha, Protokolant st. sekr. sąd. Katarzyna Zychora, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 6 sierpnia 2019 r. sprawy ze skargi Z. S. na decyzję Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego z dnia [...] października 2018 r. znak [...] w przedmiocie umorzenia postępowania w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji I. uchyla zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję organu pierwszej instancji, II. zasądza od Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego na rzecz skarżącej Z. S. kwotę 200 zł (dwieście złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego.
Przedmiotem skargi Z. S. ("skarżąca") jest decyzja Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego ("GINB") z [...] października 2018 r., znak: [...], wydana w sprawie dotyczącej wniosku o stwierdzenie nieważności decyzji zatwierdzającej projekt budowlany i udzielającej pozwolenia na budowę w następujących okolicznościach faktycznych i prawnych:
Starosta [...] ("Starosta") decyzją z [...] lipca 2016 r. nr [...] zatwierdził projekt budowlany i udzielił A. W. i R. W. ("inwestorzy") pozwolenia na budowę budynku mieszkalnego jednorodzinnego z garażem na terenie działki nr ew. [...] obr. [...] w [...].
Pismem z 11 czerwca 2018 r. Z. S. wniosła do Wojewody [...] ("Wojewoda") o stwierdzenie nieważności ww. decyzji Starosty, wskazując, że inwestorzy podczas budowy podwyższyli swoją działkę o jeden metr w stosunku do jej działki, co powoduje zalewanie jej działki, a także, że wznieśli wysokie ogrodzenie z desek, co ogranicza jej dostęp do światła dziennego.
Po przeprowadzeniu postępowania, Wojewoda decyzją z [...] sierpnia 2018 r. nr [...], na podstawie art. 105 § 1 w zw. z art. 157 § 1 i 2 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2017 r., poz. 1257 ze zm., "k.p.a."), umorzył postępowanie w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji Starosty z [...] lipca 2016 r.
W uzasadnieniu organ wskazał, że skarżąca nie posiada statusu strony, albowiem jej nieruchomość nie znajduje się w obszarze oddziaływania przedmiotowej inwestycji, który to nie wykracza poza działkę inwestorów.
Wojewoda, wydając powyższą decyzję, dokonał oceny odległości ścian projektowanego budynku od granicy z działką skarżącej oraz wyjaśnił kwestię wysokości ogrodzenia, wskazując właściwego miejscowo powiatowego inspektora nadzoru budowlanego jako organ uprawniony do przyjęcia zawiadomienia w razie przekroczenia maksymalnej dozwolonej wysokości ogrodzenia.
Ponadto organ wskazał, że teren objęty inwestycją już przed jej rozpoczęciem wykazywał "niewielkie nachylenie w kierunku północno-wschodnim", zatem spadek nie jest wynikiem zlokalizowania na działce budynku mieszkalnego.
W odwołaniu od tej decyzji skarżąca ponowiła argumenty dotyczące zalewania jej nieruchomości podnosząc, że "woda spływa pod jej dom i całą posesję; poza tym wskazała na "zasłanianie" światła dziennego przez ogrodzenie, znajdujące się na działce inwestorów.
Po rozpatrzeniu tego odwołania GINB wydał wskazaną na wstępie decyzję z [...] października 2018 r., którą na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. utrzymał w mocy ww. decyzję Wojewody.
W uzasadnieniu decyzji organ wyjaśnił pojęcie strony postępowania na gruncie art. 28 k.p.a. oraz art. 28 ust. 2 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane (obecnie Dz. U. z 2019 r., poz. 1186, "Prawo budowlane") oraz wytłumaczył różnicę między "interesem prawnym" i "interesem faktycznym".
Następnie GINB wyjaśnił, że obszar oddziaływania obiektu wyznaczany jest zgodnie z art. 3 pkt 20 Prawa budowlanego, tj. na podstawie przepisów odrębnych, wprowadzających związane z budowanym obiektem ograniczenia w zagospodarowaniu terenu. Organ podkreślił przy tym, że samo sąsiadowanie z nieruchomością objętą inwestycją nie wystarczy do stwierdzenia, że właścicielowi, zarządcy lub użytkownikowi wieczystemu tej nieruchomości przysługuje status strony postępowania dotyczącego decyzji o pozwoleniu na budowę.
Organ wskazał, że skarżąca nie brała udziału w postępowaniu zakończonym wydaniem kwestionowanej ww. decyzji organu stopnia podstawowego. Skarżąca wywodzi swój interes prawny z tytułu przysługującego jej prawa własności działki nr ew. [...] położonej w [...] przy ul. [...] (co potwierdza Księga Wieczysta nr [...] prowadzona przez Sąd Rejonowy w [...], [...] Wydział Ksiąg Wieczystych).
Z projektu zagospodarowania terenu (projekt budowlany - nr rys. 1 - str. 28) wynika, że sporna inwestycja – budynek mieszkalny jednorodzinny o wysokości w kalenicy ok. 8,5 m (projekt budowlany - nr rys. 5 i 6 - str. 32 i 33) z garażem o wysokości w kalenicy 3,7 m (projekt budowlany - nr rys. 4 - str. 31) na działce nr ew. [...] obręb [...] w [...] – została zaprojektowana w odległości odpowiednio: 6,65 m (budynek mieszkalny) i 3,57 m (garaż – elewacja bez otworów) od granicy działki o nr ewid. [...].
W konsekwencji GINB stwierdził, że obszar oddziaływania projektowanej inwestycji, w rozumieniu art. 3 pkt 20 Prawa budowlanego, nie obejmuje swym zakresem działki o nr ew. [...]. Położenie wskazanej działki względem spornego przedsięwzięcia wyklucza uznanie, iż niesie ono ze sobą jakiekolwiek ograniczenia w możliwości zagospodarowania działki należącej do skarżącej, które to ograniczenia wynikałyby z obowiązujących przepisów prawa.
Nieruchomość należąca do skarżącej w szczególności nie znajduje się w obszarze oddziaływania inwestycji wyznaczonym m.in. w oparciu o przepis § 12 (odległość budynków na działce budowlanej od granicy z sąsiednią działką budowlaną), § 23 (odległość miejsc na pojemniki i kontenery na odpady stałe od budynków z pomieszczeniami przeznaczonymi na stały pobyt ludzi), jak również przepis § 60 ust. 1 (m.in. nasłonecznienie pokoi mieszkalnych – w godzinach 7:00 - 17:00) rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (Dz. U. z 2015 r., poz. 1422, "rozporządzenie").
W szczególności, jak przyjął organ, podkreślenia wymaga, że projektowana inwestycja nie niesie ze sobą ograniczeń związanych z przesłanianiem obiektów (zarówno istniejących, jak i potencjalnych) na działce o numerze ew. [...], albowiem skarżąca może bez przeszkód wybudować na należącej doń nieruchomości budynek z otworami okiennymi skierowanymi w stronę działki nr ew. [...] w najmniejszej odległości dopuszczalnej przez przepisy prawa (tj. 4,00 m). Odległość dzieląca taki budynek od budynku mieszkalnego jednorodzinnego z garażem na działce nr ew. [...] byłaby większa, aniżeli wysokość przesłaniania, o której mowa w § 13 ust. 1 pkt a rozporządzenia. Ponadto projektowana inwestycja nie wprowadza ograniczeń związanych z przesłanianiem już istniejącego na działce sąsiedniej budynku mieszkalnego. Mając na uwadze, że wysokość elewacji północnej-wschodniej projektowanego budynku mieszkalnego jednorodzinnego usytuowanego w odległości 6,65 m od granicy z działką nr ew. [...] wynosi 3,7 m, natomiast na odcinku ok. 4,5 m w stronę środka działki inwestycyjnej nr ew. [...] jego wysokość zwiększa się osiągając ok. 8,5 m (w kalenicy) w odległości ok. 11,15 m, organ stwierdził, że sporna inwestycja nie wprowadza ograniczenia w oparciu o § 13 rozporządzenia (przesłaniane obiektów budowlanych) Również zarzuty skarżącej dotyczące "dostępu do światła dziennego" (nie poparte, zdaniem organu, żadnymi dowodami) nie znajdują potwierdzenia w zgromadzonym materiale dowodowym.
Nadto GINB stwierdził, że projektowana inwestycja nie wpływa na warunki ochrony przeciwpożarowej (§ 271 i n. rozporządzenia) usytuowanych obiektów na nieruchomościach skarżącej (zarówno istniejących, jak i potencjalnych). Z projektu budowlanego – str. 12 i 16, wynika, że ściana spornego budynku usytuowana równolegle do granicy działki nr ew. [...] zaprojektowana została jako ściana oddzielenia pożarowego REI60.
Wreszcie, dokumentacja projektowa nie przewiduje zmiany spływu wód opadowych na nieruchomość należącą do skarżącej (§ 29 rozporządzenia) oraz dostępu do szeroko rozumianych mediów (woda, elektryczność, telekomunikacja), jak również nie pozbawia działki o numerze ew. [...] dostępu do drogi publicznej.
Odnosząc się do zarzutów skarżącej dotyczących zwiększonego hałasu, zwiększonego ruchu ludzi i parkowania samochodów obniżających znacznie standard zamieszkiwania na należącej doń nieruchomości GINB wskazał, powołując się na orzecznictwo sądów administracyjnych, że są to okoliczności faktyczne mogące powodować co najwyżej zmniejszenie komfortu korzystania z nieruchomości. W żadnym natomiast wypadku przywołane przez skarżącą immisje pośrednie nie mogą być źródłem interesu prawnego. Ewentualne przekroczenie poziomu immisji pośrednich rodzi natomiast wyłącznie określone roszczenie o charakterze cywilnoprawnym, lecz nie daje praw strony w rozumieniu przepisów Prawa budowlanego.
Organ podzielił również stanowisko Wojewody co do wykonanego ogrodzenia, wskazując, że decyzja o pozwoleniu na budowę nie obejmowała budowy ogrodzenia pomiędzy działkami nr ew. [...] a nr ew. [...] ani też podniesienia terenu działki inwestycyjnej. Natomiast fakt ewentualnego wykonania robót budowlanych niezgodnie z warunkami udzielonego pozwolenia (wykonanie robót budowlanych w sposób niezgodny z decyzją udzielającą pozwolenie na budowę) podlega kontroli właściwego miejscowego powiatowego inspektora nadzoru budowlanego.
Podsumowując, organ nie stwierdził, aby skarżącej przysługiwał status strony w postępowaniu dotyczącym pozwolenia na budowę, dlatego też uznał, że postępowanie w sprawie wniosku o stwierdzenie nieważności decyzji z [...] lipca 2016 r. należało umorzyć.
W skardze do Sądu na ww. decyzję GINB z [...] października 2018 r. skarżąca wyraziła swoje niezadowolenie ze sposobu przeprowadzenia postępowania i wykonania pomiarów, i podtrzymała twierdzenia o spływie wody na jej nieruchomość.
W odpowiedzi na skargę GINB wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swoje stanowisko w sprawie.
W czasie rozprawy profesjonalny pełnomocnik skarżącej podniósł, że ukształtowanie terenu wykazuje spadek w kierunku nieruchomości skarżącej, inwestycja została wyniesiona ponad poziom gruntu, wody opadowe spływają na nieruchomość skarżącej. Ponadto między nieruchomościami wykonano wysokie ogrodzenie, zacieniające okna skarżącej. Pełnomocnik wniósł o zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa prawnego, według norm przepisanych.
Skarżąca ponadto wskazała, że należący do niej budynek powstał około 1995 roku i jest w odległości około 1,5 m od granicy.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Skarga okazała się zasadna.
Sąd kontrolował w niniejszej sprawie decyzję Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego z [...] października 2018 r. znak: [...], utrzymującą w mocy decyzję Wojewody [...] z [...] sierpnia 2018 r., nr [...], o umorzeniu postępowania wszczętego z wniosku skarżącej, w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji Starosty [...] z [...] lipca 2016 r. nr [...] zatwierdzającej projekt budowlany i udzielającej A. W. i R. W. pozwolenia na budowę budynku mieszkalnego jednorodzinnego z garażem na terenie działki nr ew. [...] obr. [...] w [...]. Umarzając postępowanie w sprawie stwierdzenia nieważności ww. aktu, organy obu instancji przyjęły, że skarżąca nie ma przymiotu strony w tym postępowaniu, albowiem nieruchomość, do której posiada tytuł prawny nie znajduje się w obszarze oddziaływania kwestionowanej inwestycji. Oceny tej, w okolicznościach sprawy, nie sposób uznać za prawidłową.
Przy czym, należy zgodzić się z organami orzekającymi, że wobec wniosku zawartego w piśmie z 11 czerwca 2018 r., należało po wszczęciu postępowania z tegoż wniosku, poczynić ustalenia co do przymiotu strony skarżącej. Nie budzi bowiem wątpliwości, że postępowanie w trybie nadzwyczajnym przewidzianym w art. 156 i nast. k.p.a. może być uruchomione albo z urzędu albo na wniosek strony (v. art. 157 § 2 k.p.a.). Skoro zaś skarżąca a zarazem wnioskodawczyni postępowania nie brała udziału w postępowaniu zakończonym kwestionowaną decyzją ostateczną wydaną przez Starostę [...], to należało zbadać, czy posiada ona przymiot strony i może skutecznie uruchomić wskazane postępowanie nadzorcze. W okolicznościach niniejszej sprawy, ocena w ww. zakresie nie mogła mieć miejsca poza postępowaniem, albowiem nie była oczywista i czyniła koniecznym przeprowadzenie postępowania wyjaśniającego, a w ramach jego uwzględnienie argumentacji skarżącej oraz "rozwiązań" zawartych w zatwierdzonym kwestionowaną decyzją projekcie budowlanym w kontekście art. 28 ust. 2 Prawa budowlanego.
W sprawach o wydanie pozwolenia na budowę, jak i w trybach nadzwyczajnych dotyczących tych decyzji, krąg stron należy bowiem ustalać w oparciu o tę samą podstawę prawną, a więc – w oparciu o art. 28 ust. 2 Prawa budowlanego. Wskazany przepis stanowi lex specialis w stosunku do art. 28 k.p.a., wprowadzając ograniczenia podmiotowe przez wskazanie podmiotów uprawnionych do bycia stroną postępowania i uzależniając dodatkowo ich status od tego czy ich nieruchomość znajduje się w obszarze oddziaływania obiektu, zdefiniowanym w art. 3 pkt 20 ww. ustawy budowlanej. W tym też kontekście należało przeprowadzić postępowanie i wyjaśnić, czy skarżąca należy do kręgu tych podmiotów.
Powyższe zostało prawidłowo przyjęte i zaakcentowane w niniejszej sprawie, w tym – w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, a przebieg postępowania wskazuje na zapewnienie wnioskodawczyni możliwości wykazania zasadności swojego żądania, w tym – przymiotu strony (przede wszystkim poprzez wszczęcie postępowania i rozważanie kwestii związanej z legitymacją procesową skarżącej po jego uruchomieniu). W tym też kontekście Sąd nie stwierdził, aby doszło w sprawie do naruszenia prawa. Niemniej, Sąd nie podziela oceny organów orzekających, wskazujących na zasadność zastosowania (w I instancji) art. 105 § 1 k.p.a. i umorzenia na jego podstawie postępowania. Wprawdzie wskazany przepis winien znaleźć zastosowanie w przypadku wszczęcia postępowania na wniosek podmiotu niemającego przymiotu strony, ale -zdaniem Sądu- okoliczności faktyczne i prawne sprawy nie wskazują na to, aby taka sytuacja w tym przypadku miała miejsce.
Zastosowanie ww. art. 105 Kodeksu jest, zdaniem Sądu, w niniejszej sprawie wynikiem rygorystycznej wykładni art. 28 ust. 2 Prawa budowlanego przyjętej przez organy, a także – konsekwencją nieuwzględnienia w obu instancjach wszystkich aspektów podnoszonych w toku postępowania przez skarżącą.
Rozwijając powyższe zważyć trzeba, że w myśl ww. przepisu art. 28 ust. 2 Prawa budowlanego postępowanie w sprawie pozwolenia na budowę dotyczy interesu prawnego właściciela sąsiedniej nieruchomości, jeżeli jego nieruchomość znajduje się w obszarze oddziaływania obiektu, który ma być wybudowany. Zgodnie z art. 3 pkt 20 tej ustawy ilekroć w ustawie jest mowa o obszarze oddziaływania obiektu należy przez to rozumieć teren wyznaczony w otoczeniu obiektu budowlanego na podstawie przepisów odrębnych, wprowadzających związane z tym obiektem ograniczenia w zagospodarowaniu, w tym zabudowie tego terenu. Jak wskazał NSA w wyroku z 11 czerwca 2019 r., sygn. akt II OSK 1905/17, "Przy ustaleniu zakresu przepisów odrębnych należy uwzględnić cały system przepisów powszechnie obowiązujących, które przesądzają o wpływie budowy obiektu na zabudowę nieruchomości sąsiedniej, przy czym nie można również pominąć przepisów prawa cywilnego, regulujących granice ochrony prawa własności przed ingerencją innych podmiotów." I dalej w tym samym wyroku NSA zauważył, że na system ten składa się regulacja ustawy - Prawo budowlane, regulacja rozporządzenia w sprawie warunków technicznych, przepisy ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym w tym miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, a w razie braku decyzja ustalająca warunki zabudowy. NSA dostrzegł także, że przy wykładni art. 28 ust. 2 w związku z art. 3 pkt 20 Prawa budowlanego nie można też pominąć art. 5 ust. 1 pkt 9 tej ustawy, który stanowi o obowiązku uwzględnienia poszanowania, występujących w obszarze oddziaływania obiektu, uzasadnionych interesów osób trzecich, w tym zapewnienia dostępu do drogi publicznej. W innym wyroku NSA podniósł, że "W procesie ustalania obszaru oddziaływania nie chodzi o wykazanie (przesądzenie) negatywnego wpływu projektowanego obiektu na znajdujące się w otoczeniu nieruchomości, w tym obiekty budowlane na tych nieruchomościach, ale o realną możliwość spowodowania szkodliwego oddziaływania inwestycji na otoczenie" (v. wyrok NSA z 22 marca 2019 r., sygn. akt II OSK 1042/17). Nadto, w wyroku z 15 czerwca 2016 r. o sygn. akt II OSK 2759/16, NSA przyjął, że "Obszar oddziaływania obiektu nie może być tak rozumiany, że w praktyce stanowi barierę nie do przebycia dla większości podmiotów posiadających nieruchomości w otoczeniu projektowanego obiektu budowlanego, a którym odmawia się przymiotu strony w postępowaniu tylko z tego powodu, że zgodnie z założeniami projektowymi nie będzie potrzeby w przyszłości wprowadzania ograniczeń w zagospodarowaniu terenu na podstawie przepisów odrębnych. To czy tak będzie w rzeczywistości, jak twierdzi inwestor i organy właściwe do wydania pozwolenia na budowę, podmioty, których poszanowanie interesów nakazuje art. 5 ust. 1 pkt 9 Pr. bud., powinny mieć możliwość sprawdzenia tego poprzez udział w postępowaniu w charakterze strony. (...) Postępowanie administracyjne w sprawie wydania pozwolenia na budowę, powinno dać możliwość szerszemu kręgowi podmiotów uczestniczyć jako strony w tym postępowaniu, nie ograniczając tak hermetycznie rozumienia pojęcia obszaru oddziaływania obiektu (art. 3 pkt 20 Pr. bud.). Wydaje się, że ustalenie jako granicy, który z podmiotów wymienionych w art. 28 ust. 2 Pr. bud. może być stroną postępowania, stanu faktycznego wymagającego wprowadzenia ograniczeń w zagospodarowaniu terenu na podstawie przepisów odrębnych, jest zbyt restrykcyjne, w praktyce ograniczające prawa wynikające z Konstytucji RP (art. 2, art. 21 ust. 1, art. 31 ust. 3, art. 32 ust. 1). Stroną postępowania, o którym mowa w art. 28 ust. 2 Pr. bud., podobnie postępowań nadzwyczajnych w sprawie decyzji o pozwoleniu na budowę, powinien być każdy podmiot, który ma w tym interes prawny, a nie dopiero wtedy, kiedy ten interes prawny zostanie naruszony, tak jak by mogła na to wskazywać wykładnia zawężająca art. 3 pkt 20 Pr. bud. Wyznacznikiem jedynym i ostatecznym obszaru oddziaływania obiektu, nie może być wyłącznie dokumentacja projektowa i założenia przyjęte w niej przez inwestora i projektanta. Materiały te powinny podlegać szczegółowej analizie i krytycznej weryfikacji organu administracji architektoniczno - budowlanej, do którego należy wyznaczenie obszaru oddziaływania obiektu, a w konsekwencji tego ustalenie kręgu stron postępowania."
Kierując się takim rozumieniem ww. art. 28 ust. 2 i art. 3 pkt 20 Prawa budowlanego, Sąd uznał, że w niniejszej sprawie błędnie odmówiono skarżącej interesu prawnego. Dokonując analizy wprawdzie prawidłowo wzięto pod uwagę, że skarżąca wywodzi swój przymiot strony w sprawie z tytułu prawnego do nieruchomości sąsiadującej bezpośrednio z inwestycją, tj. do działki zabudowanej budynkiem mieszkalnym o nr ew. [...] (której to jest właścicielką). Jednakże dokonując oceny z uwzględnieniem tej okoliczności skoncentrowano się w istocie w obu instancjach jedynie na wykazaniu zachowania odległości określonych w § 12 rozporządzenia w sprawie warunków technicznych i ogólnikowym wskazaniu, że także pozostałe przepisy tego rozporządzenia nie mogą stanowić o interesie prawnym skarżącej. Nie wzięto natomiast pod uwagę (w stopniu dostatecznym) zastrzeżeń sformułowanych przez skarżącą w pismach skierowanych do organów (v. pismo z 11 czerwca 2018 r. - wniosek, z 28 lipca 2018 r. – uzupełnienie wniosku, z 29 sierpnia 2018 r. – odwołanie), a z każdego z nich wynika, że upatruje ona wadliwości w kwestionowanym pozwoleniu na budowę wobec zaakceptowania nim podwyższenia terenu działki inwestycyjnej o 1 m w stosunku do jej nieruchomości i spływu wód na jej teren (co powoduje jego zalewanie, w tym zalewanie istniejącego na tym terenie budynku). Wprawdzie przedstawiając te okoliczności skarżąca nie tyle nawiązywała do rozwiązań projektu, co do sytuacji faktycznej, jednakże argumentacja przez nią podana wymagała wnikliwego zbadania zarówno z uwzględnieniem zatwierdzonego projektu budowlanego, jak i istotnych wobec podniesionych okoliczności przepisów prawa. W tym zaś kontekście w żadnej z decyzji wydanych w sprawie nie dokonano właściwej oceny. I tak, organ I instancji wskazał na to, że "już przed przystąpieniem do wykonania inwestycji teren wykazywał "niewielkie nachylenie w kierunku północno-wschodnim"" nie poddając tego ustalenia żadnej dodatkowej analizie; natomiast organ odwoławczy poprzestał na stwierdzeniu, że dokumentacja projektowa nie przewiduje zmiany spływu wód opadowych na nieruchomość skarżącej, co -jak przy tym zaznaczył- nie uprawnia do przyznania skarżącej interesu prawnego w oparciu o § 29 rozporządzenia w sprawie warunków technicznych. Przytoczone stwierdzenia Sąd uznaje za zbyt lakoniczne (wobec okoliczności przywoływanych konsekwentnie przez zainteresowaną), nadto – za błędne. Sąd dostrzega bowiem, że z dokumentacji projektowej wynika, że teren inwestycyjny wykazuje naturalny nieznaczny spadek w kierunku nieruchomości skarżącej, a opis do projektu zagospodarowania działki może sugerować jego podwyższenie (wynika z niego m.in., że poziom wejścia do budynku zaprojektowano na rzędnej 108,00 m n.p.m. - rzędna poziomu terenu ok. 107,85 m n.p.m.); poza tym projekt zakłada odprowadzanie wód opadowych i roztopowych z dachu "powierzchniowo na własny teren, z wykorzystaniem naturalnej retencji", a z rysunku elewacji frontowej - bocznej lewej (rys. nr 5) wynika, że rynny przewidziane na części garażowej budynku (usytuowanej od strony działki skarżącej, w odległości 3,57 m od granicy między działkami i 4,55 od budynku skarżącej) skierowane zostały w stronę nieruchomości zainteresowanej. Okoliczności te (zwłaszcza dotyczące sposobu odprowadzania wód opadowych i roztopowych z dachu projektowanego budynku), wobec argumentacji skarżącej, wymagały szczególnej analizy, a ta winna uwzględniając § 28 warunków technicznych dotyczący zapewnienia kanalizacji, w tym ust. 2, który stanowi, że w przypadku budynków niskich lub budynków, dla których nie ma możliwości przyłączenia do sieci kanalizacji deszczowej lub ogólnospławnej, dopuszcza się odprowadzenie wód opadowych na własny teren nieutwardzony, do dołów chłonnych lub do zbiorników retencyjnych. To zaś powinno doprowadzić do uznania skarżącej za stronę postępowania. Skarżąca winna mieć bowiem możliwość zweryfikowania w postępowaniu, czy inwestycja powstająca w jej sąsiedztwie nie spowoduje odprowadzania wód opadowych i roztopowych na jej nieruchomość (w istocie – "zalewania" fundamentów, murów jej budynku). Tym bardziej jeśli zważy się, że w ramach inwestycji nie przewidziano dołu chłonnego, czy zbiornika retencyjnego oraz uwzględni się, że stroną postępowania powinny być nie tylko osoby, których prawa zostają naruszone określonym rozwiązaniem projektowym, ale także takie, na których nieruchomości obiekt projektowany może oddziaływać, nawet jeżeli z projektu wynika, że spełniono wszystkie wymagania aktualnie wynikające z przepisów prawa budowlanego i przepisów odrębnych. Niedopuszczalne jest bowiem uzależnienie przyznania przymiotu strony wyłącznie od stwierdzenia negatywnego oddziaływania inwestycji na prawa osób trzecich rozumianego jako naruszenie ich interesu prawnego (a więc - naruszenie konkretnej normy prawnej).
Z tych też przyczyn Sąd uznał, że obie decyzje wydane w sprawie nie mogą się ostać, jako że orzeczenia te zostały wydane z naruszeniem art. 28 ust. 2 i art. 3 pkt 20 Prawa budowlanego.
W tej sytuacji, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c oraz art. 200 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2018 r., poz. 1302 zm.), Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie orzekł, jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 26.07.2026. · Źródło