VII SA/Wa 2820/18
WyrokWSA w Warszawie2019-06-12
Skład orzekający: Izabela Ostrowska, Tomasz Janeczko, Andrzej Siwek
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy organ administracji architektoniczno-budowlanej, wydając pozwolenie na budowę, prawidłowo ocenił zgodność projektu budowlanego z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego w zakresie liczby kondygnacji, jeśli skarżący podnosi, że trzecia kondygnacja budynku nie jest poddaszem, lecz pełnym piętrem, co narusza ustalenia planu dopuszczające maksymalnie dwie kondygnacje i poddasze mieszkalne?Ratio decidendi
Sąd uchylił zaskarżoną decyzję, uznając, że organ odwoławczy nie ustosunkował się do zarzutu skarżącej dotyczącego niezgodności projektu z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego w zakresie liczby kondygnacji. Organ nie zbadał, czy trzecia kondygnacja budynku ma charakter poddasza mieszkalnego, czy też jest pełnym piętrem, co jest kluczowe dla oceny zgodności z planem dopuszczającym maksymalnie dwie kondygnacje i poddasze mieszkalne. Naruszenie to stanowiło podstawę do uchylenia decyzji na podstawie przepisów KPA i Prawa budowlanego.Stan faktyczny
Skarżąca M.Z. wniosła skargę na decyzję Wojewody utrzymującą w mocy decyzję Prezydenta o pozwoleniu na budowę rozbudowy i przebudowy budynku mieszkalnego jednorodzinnego. Skarżąca zarzucała m.in. niezgodność projektu z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego w zakresie liczby kondygnacji, negatywny wpływ inwestycji na jej nieruchomość sąsiednią, kwestie powierzchni biologicznie czynnej oraz odprowadzania wód opadowych. Wojewoda uznał projekt za zgodny z prawem, nie odnosząc się jednak szczegółowo do zarzutu dotyczącego trzeciej kondygnacji.Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżoną decyzję Wojewody oraz zasądził od Wojewody na rzecz skarżącej zwrot kosztów postępowania sądowego.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Izabela Ostrowska, , Sędzia WSA Tomasz Janeczko, Sędzia WSA Andrzej Siwek (spr.), , Protokolant sekr. sąd. Piotr Czyżewski, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 12 czerwca 2019 r. sprawy ze skargi M.Z. na decyzję Wojewody [...] z dnia [...]października 2018 r. nr [...] w przedmiocie zatwierdzenia projektu i udzielenia pozwolenia na budowę I. uchyla zaskarżoną decyzję, II. zasądza od Wojewody [...] na rzecz skarżącej M. Z. kwotę 500 zł (pięćset złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego.
Zaskarżoną decyzją z dnia [...] października 2018 r. nr [...] Wojewoda [...], na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. 2017, poz. 1257 ze zm., dalej: "k.p.a.") oraz art. 82 ust. 3 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane (Dz. U. 2018, poz. 1202 ze zm., dalej: "p.b."), po rozpatrzeniu odwołania M. Z., utrzymał w mocy decyzję Prezydenta W. nr [...] z dnia [...] maja 2018 r., w przedmiocie zatwierdzenia projektu budowlanego i udzielenia spółce [...] Spółka Jawna z siedzibą w W. (dalej: "inwestor") pozwolenia na budowę dla inwestycji polegającej na rozbudowie i przebudowie budynku mieszkalnego jednorodzinnego w zabudowie bliźniaczej, na działce ew. nr [...] z obrębu [...] przy ul. O. [...] w Dzielnicy [...], oznaczonej w projekcie zagospodarowania terenu literami A-B-C-D1-D-D2-E-F-A.
Do wydania powyższej decyzji doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym:
W dniu 12 marca 2018 r. do Urzędu [...] dla Dzielnicy [...] wpłynął wniosek inwestora o wydanie decyzji o pozwoleniu na budowę dla inwestycji polegającej na rozbudowie i przebudowie budynku mieszkalnego jednorodzinnego w zabudowie bliźniaczej, na działce ew. nr [...] z obrębu [...] przy ul. O. [...] w Dzielnicy [...] [...].
Postanowieniem Prezydenta [...] z dnia [...] kwietnia 2018 r. wezwano inwestora do uzupełnienia dokumentacji projektowej w zakresie doprowadzenia projektowanej inwestycji do zgodności z obowiązującymi przepisami, z uwagi na stwierdzone braki w złożonym projekcie budowlanym.
Przy piśmie z dnia 16 kwietnia 2018 r. inwestor zwrócił uzupełnione cztery egzemplarze projektu budowlanego.
Pismem z 18 kwietnia 2018 r. skierowanym do Prezydenta [...] M. Z., będąca stroną postępowania, właścicielką sąsiedniej nieruchomości przy ul. C. [...] w W., wniosła uwagi i zastrzeżenia do projektowanej inwestycji, wskazując m.in. że wątpliwości budzi usytuowanie rozbudowywanego budynku, jego wysokość, funkcja, odległość od granic działki sąsiedniej, sposób odprowadzania wód opadowych, określenie nasłonecznienia oraz ekspertyzy technicznej jej budynku.
Pismem z dnia 27 kwietnia 2018 r. inwestor złożył wyjaśnienia odnoszące się do zarzutów wymienionych w ww. piśmie wraz z dodatkową analizą przesłaniania i zacieniania działek sąsiednich wraz z rysunkiem sporządzonym przez architekta.
Pismem z dnia 11 maja 2018 r. skarżąca złożyła kolejne uwagi do projektu
Decyzją Prezydenta [...] z dnia [...] maja 2018 r. r [...] zatwierdzono projekt budowlany i udzielono inwestorowi pozwolenia na budowę dla inwestycji polegającej na rozbudowie i przebudowie budynku mieszkalnego jednorodzinnego w zabudowie bliźniaczej, na działce ew. nr [...] z obrębu [...] przy ul. O. [...] w Dzielnicy [...] [...], oznaczonej w projekcie zagospodarowania terenu literami A-B-C-D1-D-D2-E-F-A.
Pismem z dnia 11 czerwca 2018 r. odwołanie od tej decyzji złożyła M. Z.
W ocenie skarżącej sporna inwestycja nie spełnia wymaganych kryteriów, ponieważ nie uwzględnia:
- wszystkich warunków i okoliczności sprawy, w tym faktycznego obszaru biologicznie czynnego na działce przy ul. O. [...] w W. Zdaniem skarżącej uwzględniając wszystkie studzienki i podziemną infrastrukturę (w tym przewidzianą dla wody deszczowej), opaskę budynku (brak informacji na ten temat), chodniki przy ścianach, podjazdy, i dojścia do budynku, teren nie będący własnością inwestora (kapliczka), itd., nie jest faktycznie możliwe uzyskanie 50% powierzchni biologicznie czynnej, jeżeli uwzględnić faktyczne granice działki i powierzchnię istniejącej zabudowy oraz dodatkowe elementy i urządzenia. Zabiegi polegające na wyłączeniu chodników, podjazdów, opaski, dotychczasowej infrastruktury czy studzienek mają na celu obejście przepisów prawa;
- negatywnego wpływu inwestycji na nieruchomość sąsiadującą, która w szczególności uniemożliwi rozbudowę jednego z budynków przy ul. C. [...] w W. w taki sposób, aby jego okna znajdowały się w odległości cztery metry od granicy przy zapewnieniu światła dziennego zgodnie z przepisami prawa;
- negatywnego wpływu inwestycji na nieruchomość sąsiadującą, która poprzez rozbudowę budynku dodatkowego i wybudowanie ściany o wysokości ponad 10 metrów spowoduje, że na działce powstanie tzw. "studnia", co z kolei spowoduje znaczny spadek wartości nieruchomości sąsiadującej, a także będzie oddziaływać negatywnie na warunki bytowe i psychofizyczne użytkowników nieruchomości sąsiadującej (immisja powodująca pogorszenie warunków życia). Decyzja powinna uwzględniać specyfikę, rozmiar i charakter działek, w tym działki nieruchomości sąsiadującej. Działki te są bardzo wąskie, dlatego budowle powinny być dostosowane do ich wymiaru, w szczególności jeżeli na działce inwestora jest wybudowany budynek mieszkalny o znacznym rozmiarze, dostosowany już do wymiarów działki. Z tego względu decyzja doprowadzi do naruszenia zasad współżycia społecznego;
- właściwego odprowadzania wód opadowych. Kontrola Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w sprawie odprowadzania wód opadowych nie została przeprowadzona i postępowanie w sprawie niewłaściwego odprowadzania wód opadowych, nie zostało zakończone.
Ponadto zdaniem skarżącej:
- rozbudowa spornego obiektu znajdującego nie powinna przekraczać granic budynku znajdującego się obecnie na nieruchomości sąsiadującej. Budowa nowego budynku wykracza poza obrys, a także wysokość budynku na nieruchomości sąsiadującej;
- kubatura i granice wyznaczone przez budynek mieszkalny znajdujący się na nieruchomi sąsiadującej zaspokaja potrzeby inwestora wydające z nieruchomości przy ul. O. [...];
- nowy budynek wykracza poza dotychczasową wysokość budynku na nieruchomości inwestora oraz wysokość budynku na nieruchomości sąsiadującej;
- podtrzymała dotychczasowe zastrzeżenia co do podłożonej przez inwestora własnej oceny (nie jest to niezależny architekt ale inwestor. prowadzący jednocześnie działalność gospodarczą jako deweloper) nasłonecznienia w budynku głównym oraz w budynku dodatkowym (w tym uwzględniając rozbudowę i usytuowania okien 4 metry od granicy) przy ul. C. [...] w W., w tym nieuwzględnienie elementów architektonicznych w ww. budynku głównym - loggii, balkonów, które mają wpływ na dostęp światła. Nie uwzględniono też wieży ze schodami, nieprawidłowo wymierzono wysokość usytuowanych okien, nie wzięto pod uwagę możliwości rozbudowy jednego z budynków przez skarżącą w takiej samą odległości, jak czyni to inwestor;
- inwestor planuje usytuowanie tarasu/tarasów(w tym na dachu budynku) oraz okien i drzwi w tak sposób aby wychodziły one na nieruchomość sąsiadującą. Zdaniem skarżącej narusza to prywatności właściciela nieruchomości sąsiaduje, i prowadzi do dalszych immisji (możliwość postawienia przedmiotów i roślin, które spowodują dalsze zacienienie). W związku z tym decyzja w tym zakresie doprowadzi do naruszenia zasad współżycia społecznego;
- planowanie inwestycji w wysokości, która przekracza dotychczasową wysokość budynku objętego przez inwestora wnioskiem oraz budynku na nieruchomości sąsiadującej;
- zachodzi wątpliwość co do charakteru i rzeczywistego przeznaczenia inwestycji (nieruchomość została nabyta w celach związanych z działalnością gospodarczą);
- na nieruchomości inwestora rosną stare drzewa, które są obecnie zamieszkane przez zwierzęta (ptactwo i wiewiórki). Nie została dokonana ocena w tym zakresie;
- zachodzi wątpliwość, czy wymiary nowego budynku wraz z łącznikiem i ich usytuowanie s. prawidłowe;
- zachodzi wątpliwość co do możliwości przekroczenia linii zabudowy.
Postanowieniem z dnia [...] sierpnia 2018 r. Nr [...] Wojewoda [...] zlecił Prezydentowi [...] przeprowadzenie dodatkowego postępowania wyjaśniającego. Pismem z dnia [...] sierpnia 2018 r. Prezydent [...] wezwał inwestora do uzupełnienia dokumentacji projektowej.
Pismem z dnia 28 sierpnia 2018 r. skierowanym do Wojewody inwestor udzielił odpowiedzi na ww. wezwanie oraz przesłał uzupełnioną dokumentacją projektową.
Pismem z dnia 14 września 2018 r., skarżąca, ustosunkowując się do uzupełnienia przez inwestora dokumentacji projektowej, uzupełniła odwołanie, wskazując na niezgodności z warunkami przewidzianymi dla tego obszaru. Niezgodnie z warunkami zostały zaprojektowane trzy piętra. Ostatnie piętro nowego budynku nie jest bowiem poddaszem ale kolejnym, trzecim piętrem. Na ostatnim piętrze jest usytuowany taras, który nie powinien występować w przypadku poddaszy, nie ma skosów, zaś cała konstrukcja dachu jest przewidziana dla kolejnego piętra. Nie ma cech poddasza. Podwyższa też wysokość budynku, który ma być wyższy niż budynki sąsiednie.
Wojewoda [...] decyzją z dnia [...] października 2018 r. nr [...] utrzymał w mocy ww. decyzję Prezydenta [...] z dnia [...] maja 2018 r.
Organ odwoławczy stwierdził, że organ I instancji słusznie zatwierdził projekt budowlany i udzielił pozwolenia na budowę ww. inwestycji.
Organ wyjaśnił, powołując się przy tym na orzecznictwo sądów administracyjnych, że pierwszym obowiązkiem organu administracji architektoniczno-budowlanej, w procesie zmierzającym do zatwierdzenia projektu budowlanego i udzielenia pozwolenia na budowę, jest zbadanie zgodności złożonego projektu z ustaleniami planu miejscowego.
Organ wskazał, że na terenie inwestycji obowiązuje miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego rejonu [...] przyjęty uchwałą Rady Gminy [...] z dnia [...] września 2002 r. Nr [...] (Dz. Urz. Woj. [...].[...], poz. [...]), zgodnie z którym działka ew. nr [...] z obrębu [...] w W. leży w granicach jednostki urbanistycznej nr [...]MN, należącej do strefy III - "pozostałe tereny mieszkalnictwa zabudowy jednorodzinnej".
W ocenie organu projektowana inwestycja spełnia ustalenia szczegółowe dla strefy III, zawarte w § 8 ust. 3 ww. planu miejscowego, zachowując w szczególności parametry takie jak minimalna wielkość działki 450 m2 (w projekcie 565 m2) oraz nieprzekraczalna wysokość zabudowy 3 kondygnacje (2 kondygnacje i poddasze mieszkalne). Projektowane zagospodarowanie terenu zapewnia również minimum 50% powierzchni biologicznie czynnej - co wykazano zarówno w części opisowej, jak i rysunkowej projektu zagospodarowania terenu. Zgodnie z treścią projektu, z powierzchni biologicznie czynnej wyłączono powierzchnię o łącznej powierzchni 277 m2, na którą składa się powierzchnia zabudowy budynku po rozbudowie oraz tereny utwardzone, do których zaliczono elementy takie jak dojścia, dojazdy, murek, schody metalowe ażurowe, ogrodzenie. Powierzchnia całej działki wynosi 565 m2, zatem teren powierzchni biologicznie czynnej wynosi 288 m2, co stanowi 51% powierzchni działki, zgodnie z planem miejscowym. Przy czym organ wskazał, że projekt budowlany jest zgodny z przepisami techniczno-budowlanymi oraz został wykonany przez osoby posiadające wymagane uprawnienia budowlane i legitymujące się aktualnym na dzień opracowania projektu zaświadczeniem o wpisie na listę właściwej izby samorządu zawodowego. Projektowana inwestycja w szczególności nie narusza § 13 (przesłanianie obiektów z pomieszczeniami przeznaczonymi na pobyt ludzi), § 18 i § 19 (zapewnienie miejsc postojowych i ich odległość od okien i granicy działki), § 23 (odległość miejsc na pojemniki i kontenery na odpady stałe od budynków z pomieszczeniami przeznaczonymi na stały pobyt ludzi), § 60 (nasłonecznienie pokoi mieszkalnych) rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (Dz. U. 2015, poz. 1422 ze zm.).
Organ stwierdził, że projektowana inwestycja jest zgodna z § 12 ust. 1 pkt 2 ww. rozporządzenia. Elewacje posiadające otwory okienne i drzwiowe zostały zaprojektowane w odległości nie mniejszej niż 4 m od granicy z sąsiednimi działkami budowlanymi, a elewacje bez otworów okiennych w odległości większej niż 3 m od granicy z sąsiednimi działkami budowlanymi. Projektowana inwestycja nie narusza także § 271-273, regulującego odległość między zewnętrznymi ścianami budynków.
Organ odnosząc się do zarzutów odwołania M. Z., co do nieuwzględnienia w obliczeniu powierzchni biologicznie czynnej przebiegu działki po skosie oraz co do wyłączenia części elementów zagospodarowania z powierzchni utwardzonej stwierdził, że są bezpodstawne. Organ podał, że działka jest o regularnym, prostokątnym kształcie, a po skosie przebiega jedynie linia rozgraniczająca tereny o różnym przeznaczeniu, wynikająca z planu miejscowego. Inwestor - w toku postępowania - złożył wyjaśnienia, że powierzchnia biologicznie czynna uwzględnia wszystkie obiekty znajdujące się na działce, łącznie z podjazdami, dojściami, obiektami małej architektury. Bilans terenu przedstawiony w projekcie w ocenie Wojewody [...] jest wiarygodny i znajduje odzwierciedlenie w aktach sprawy, zatem organ nie widzi podstawy do podważenia sposobu wyliczenia powierzchni biologicznie czynnej.
Ponadto organ nie stwierdził, odnosząc się do zarzutu odwołania, co do właściwego odprowadzenia wód opadowych, żadnej niezgodności projektowanej inwestycji w zakresie odprowadzania wód opadowych.
Organ - odnosząc się do zarzutu odwołania, co do obniżenia wartości nieruchomości M. Z. na skutek zrealizowania planowanej inwestycji - wskazał, powołując się przy tym na orzecznictwo sądów administracyjnych, że żaden przepis prawa budowlanego nie uzależnia wydania pozwolenia na budowę od tego, aby budynek znajdujący się na sąsiedniej działce nie zmniejszył swej wartości. Jest to z punktu widzenia prawa budowlanego okoliczność obojętna. W ocenie organu ewentualny spadek wartości nieruchomości nie może mieć - zdaniem organu - żadnego wpływu na wynik rozstrzygnięcia w sprawie o wydanie pozwolenia na budowę.
Organ - odnosząc się do podniesionej w odwołaniu kwestii negatywnego wpływu inwestycji na nieruchomość sąsiadującą skarżącej, która w szczególności uniemożliwi rozbudowę jednego z budynków przy ul. C. [...] w W. w taki sposób, aby jego okna znajdowały się w odległości cztery metry od granicy przy zapewnieniu światła dziennego zgodnie z przepisami prawa – podał, że pojęcie to powinno być interpretowane w oparciu o przesłanki obiektywne, tj. w oparciu o zgodność z przepisami, w tym techniczno-budowlanymi. Organ stwierdził, powołując się na zgromadzony materiał dowodowy – projekt budowlany, że skoro nie wykazuje on żadnej sprzeczności z konkretnymi przepisami (tak jak w niniejszym przypadku), to spowodowane realizacją inwestycji dolegliwości dla otoczenia nie mogą stanowić podstawy odmowy udzielenia pozwolenia na budowę.
Organ wskazał, powołując się na art. 5, art. 20 ust. 1 pkt 1 oraz ust. 2 i 4, art. 95, art. 96 i art 12 ust 3 p.b., wskazał, że odpowiedzialność za zgodność projektu budowlanego z przepisami ponosi przede wszystkim projektant.
Nadto organ wskazał, powołując się przy tym na orzecznictwo sądów administracyjnych, że niezależnie od odpowiedzialności korporacyjnej projektant jako podmiot gospodarczy może podlegać dochodzeniu roszczeń cywilnoprawnych związanych ze szkodami będącymi efektem wadliwego projektowania. Tak szeroko zakrojona odpowiedzialność projektanta stanowić ma gwarancję dla inwestora, ale i dla organu, że projekt jest opracowany zgodnie z przepisami, co zwalnia organy architektoniczno-budowlanej ze szczegółowego badania projektu poza przypadkami opisanymi w art. 35 ust 1 pkt 1 i 2 p.b. Ponadto organ administracji nie może ingerować w zawartość merytoryczną projektu, a jego ocenie podlega jedynie zgodność przyjętych rozwiązań z prawem. W niektórych orzeczeniach ogranicza się nawet zakres kontroli organu do sprawdzenia zgodności projektu budowlanego z planem miejscowym lub decyzją o warunkach zabudowy (wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 10 maja 2013 r., sygn. akt II OSK 44/12 i przywołane tam orzecznictwo).
Reasumując ww. argumenty organ II instancji stwierdził zgodność projektu zagospodarowania terenu z prawem oraz zgodność projektu budowlanego z planem miejscowym. W ocenie organu dalsza ingerencja stanowiłaby przekroczenie zakresu oceny dokonywanej przez organ administracji architektoniczno-budowlanej i niejako przejęcie ustawowych obowiązków projektanta.
Organ stwierdził - odnosząc się do pozostałych kwestii podnoszonych w odwołaniu, co do sytuowanie inwestycji na wąskiej działce, różnicy obrysu budynku po rozbudowie w stosunku do drugiej połowy budynku w zabudowie bliźniaczej czy możliwość postawienia przez inwestora przedmiotów i roślin, które spowodują zacienienie nieruchomości sąsiedniej -, że pozostają one bez wpływu na wynik niniejszego postępowania.
Nadto organ przypomniał, powołując się przy tym na orzecznictwo sądów administracyjnych, że decyzja o pozwoleniu na budowę obiektu budowlanego - będąca podstawowym środkiem reglamentacji prawno-budowlanej, to typowy przykład decyzji o charakterze związanym tj. decyzji, której przesłanki wydania są ściśle określone przepisami prawa, co wyłącza działanie organu w warunkach luzu decyzyjnego na etapie rozstrzygania – co potwierdza art. 35 ust. 4 p.b., zgodnie z którym w razie spełnienia wymagań określonych w ust. 1 oraz w art. 32 ust. 4 p.b., właściwy organ nie może odmówić wydania decyzji o pozwoleniu na budowę.
Skargę na powyższą decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie wniosła M. Z. zarzucając naruszenie przepisów prawa:
• art. 32 i 64 Konstytucji RP, art. 144 K.c., art. 7, art. 10 § 1, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 K.p.a.,
• art. 4, art., 6, art. 5, art. 18 p.b.,
• § 3, § 6, § 11 ust. 2 pkt 2 i 5, § 12, § 13, § 14, § 15, § 18, § 19, § 21, § 22, § 23, § 29, § 39, § 44, § 48, § 57, § 59, § 60, § 126, § 180, § 204, § 207, § 271, § 309, § 315, § 316, § 323, § 324, § 325 rozporządzenia w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie,
• § 8, § 9, § 10, § 11, § 12 miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego.
Skarżąca wniosła m.in. o uchylenie przedmiotowej decyzji oraz poprzedzającej decyzją Prezydenta [...] z [...] maja 2018 r., nr [...] i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania organowi II instancji.
Skarżąca podniosła, że organ II instancji ww. decyzją nie wyjaśnił jednak wszystkich okoliczności, nie rozpatrzył wszystkich wymaganych w tej sprawie dowodów oraz nie rozpatrzył wnikliwie materiału dowodowego, mając na względzie interes wszystkich stron postępowania. Zdaniem skarżącej zaprojektowany obiekt oraz jego poszczególne części nie zapewniają odpowiedniego usytuowania na działce, powierzchni biologicznie czynnej, oraz poszanowania występujących w obszarze oddziaływania, uzasadnionych interesów skarżącej - właściciela nieruchomości sąsiedniej przy ul. C. [...] w W. (dalej: "nieruchomość sąsiadująca").
Zdaniem skarżącej Wojewoda [...] pominął złożone w dniu 17 września 2018 r. pismo. Nie odniósł się też ani nie wyjaśnił w uzasadnieniu wskazanych w nim okoliczności np. zgodności projektu przewidującego trzy piętra z warunkami przewidzianymi dla tego obszaru. Skarżąca podała, że ostatnie piętro nie jest poddaszem, ale kolejnym trzecim piętrem (została określona wcześniej przez projektanta jako kolejna kondygnacja). Przy czym zwróciła uwagę, powołując się przy tym na wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 19 stycznia 2017 r. VII SA/Wa 654/16, gdzie sąd stwierdza, że zasadnie organy uznają, że projekt budowlany przewidującej kolejną kondygnację o wysokości przekraczającej 2 m, na której występuje balkon, taras, nie jest poddaszem, że na trzecim piętrze jest taras (w stronę jej nieruchomości) i kondygnacja nie ma skoków, zaś cała konstrukcja jest przewidziana dla piętra a nie dla poddasza. Nie ma zatem cech poddasza (przeciwna teza prowadziłaby do wniosku, że wszystkie ostatnie kondygnacje można by oznaczyć jako poddasze). Skarżąca podała, że przez poddasze rozumie się przestrzeń między stromym dachem a ostatnią kondygnacją budynku (Uniwersalny słownik języka polskiego, PWN). Z przekrojów projektu wynika, że linie ścian zewnętrznych budynku są ustawione w taki sposób, dzięki któremu skos dachu ma wysokość równą wysokości ostatniej kondygnacji. Wykonana na dachu nadbudówka, sugeruje zaś, że mamy jeszcze do czynienia z dodatkowym poddaszem ponad wskazane trzy kondygnacje albo antresolą, której - zdaniem skarżącej - nie powinno być również na poddaszu. Organ prowadzący postępowanie zwrócił się też do dewelopera o wyjaśnienia w tej kwestii - deweloper wskazał na projekcie wyłącznie trzy kondygnacje, które nie zostały szczegółowo złożone. Projekt został w tej sprawie przygotowany przez dewelopera w taki sposób, aby dostosować/nadinterpretować przepisy do projektowanego budynku, podczas gdy to projekt powinien zostać przystosowany do przepisów i nie naruszać praw osób trzecich.
Skarżąca podkreśliła, powołując się przy tym na orzecznictwo sądów administracyjnych, że sama okoliczność, iż trzecia kondygnacja nowego budynku jest "pełną" kondygnacja, uprawnia do stwierdzenia, że przekroczono maksymalną liczbę kondygnacji określoną w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego, który dopuszcza zabudowę zastrzegając, że ostatnia kondygnacja może mieć wyłącznie formę poddasza użytkowego. Zdaniem skarżącej dokonując oceny poddasza należy również wziąć pod uwagę zapisy § 3 pkt 16 rozporządzenia Ministra Infrastruktury w sprawie warunków technicznych jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie, który stanowi, że minimalna wysokość kondygnacji pełnej to 2 m. Ostatnia kondygnacja skarżącej nie wykazuje cech poddasza - z przekroju projektu nowego budynku dewelopera wynika, że wysokość trzeciej kondygnacji przekracza 2 m. Dodatkowo jednak nad trzecią kondygnacją, która jak wykazano, jest kondygnacją "pełną" - nie zaś poddaszem - zaprojektowano jeszcze nadbudówkę (nie jest to maszynownia dźwigu, etc.), która już wykazuje cechy poddasza (będąc jednak dodatkową górną przestrzenią ponad trzecia kondygnację) lub antresoli (która wówczas powinna znajdować się bezpośrednio nad stropem). Sam dach nie ma też zapewnionego odpowiedniego spadku. Zdaniem skarżącej wątpliwości może budzić dodatkowo także pomiar budynków, w tym wysokości,
Ponadto organ odwoławczy przyjął, niezgodnie ze stanem faktycznym i prawnym, że powierzchnia działki dewelopera i wymiary są prawidłowe. Zdaniem skarżącej, powołującej się przy tym na projekt dewelopera, działka ma całkowitą powierzchnię 565 m2 (ze skosem w punktach D1 i D2) i 560,2 m2 (bez skosu w punktach D1 i D2). Jednakże powierzchnia ta nie zgadza się z faktyczną jej powierzchnią (to samo tyczy się jej wymiarów) oraz powierzchnią i wymiarami, które zostały zatwierdzone przy budowie budynku głównego zlokalizowanego na tej działce.
Skarżąca podała, że w załączeniu przedstawiła dokument potwierdzający prawidłowe wymiary i powierzchnię działki, sporządzony przez osobę posiadającą należyte uprawniania. Od momentu sporządzenia tego dokumentu (oraz od momentu zatwierdzenia dokumentacji będącej podstawą budowy budynku na działce dewelopera) działka nie mogła zmienić rozmiarów i powierzchni, ponieważ nie została scalona/połączona z innym gruntem (jej wymiary i powierzchnia nie zmieniły się). W sposób nieprawidłowy "urosła" zatem na podstawie przedłożonego projektu. Po wytyczeniu dróg publicznych i chodników, działka mogła tylko ulec zmniejszeniu.
Skarżąca podniosła, że zgodnie z przedłożonym dokumentem powierzchnia działki dewelopera wynosi 545 m2 a nie 565 m2.
Skarżąca wskazała również, że wymiary działki dewelopera wynoszą obecnie 12,80 m x 42,65 m x 12,70 m, co - w ocenie skarżącej - nie zgadza się z wymiarami podanymi przez dewelopera w projekcie. W ocenie skarżącej w żadnym natomiast razie działka dewelopera nie może mieć 565 m2.
Mając na uwadze ww. argumenty skarżąca podniosła, że organ nie powinien bezkrytycznie przyjąć podanych przez dewelopera wymiarów działki, budynków, innych obiektów oraz obszarów biologicznie czynnych, w tym odległości nowego budynku od granicy jej nieruchomości sąsiadującej. W związku, z tym - zdaniem skarżącej - nie zachowano wymaganej odległości od granicy z jej nieruchomością sąsiadującą (niezgodność z przepisami w tym zakresie, deweloper niesłusznie przyjął, że wymiar działki jest 12,90 m, podczas gdy może to być nie więcej niż 12,80 m), nie wytyczono budynku prawidłowo na powierzchni działki (w tym niezgodność z przepisami prawa miejscowego, w tym nieprzekraczalnej linii zabudowy - wymiar został zwiększony do 12,90 m, a powinno być nie więcej niż 12,80 m, wymiary budynków też nie zgadzają się), a także działka nie będzie miała zapewnionej wymaganej powierzchni biologicznie czynnej (deweloper przestaje spełniać normy w tym zakresie, wymiary budynków nie zgadzają się).
Skarżąca podniosła również, że nie zgadzają się wymiary dojść i dojazdów do budynków, przy czy zwróciła uwagę, że stanowiska dla pojazdów powinny być nie tylko dla użytkowników stałych, ale również dla przebywających okresowo, co ma też znaczenie, ponieważ przed posesją jest zakaz postoju i parkowania, nie zostało tez zbadane, czy prawidłowa jest odległość miejsc postojowych.
Zdaniem skarżącej Wojewoda nie odniósł się w sposób pogłębiony w treści uzasadnienia do zarzutów dotyczących prawidłowego zacienienia oraz przesłonienia nieruchomości sąsiadującej, a co za tym idzie, nie ma pewności, czy zostało to prawidłowo zbadane. Sporządzone przez dewelopera analizy uniemożliwiają weryfikację na podstawie tylko tych danych (organ tego nie uczynił i nie odniósł się do zarzutów w tej sprawie). Brak jest szczegółowych opisów analizy przekazanej przez dewelopera. Nie wymierzono i nie wskazano faktycznej wysokości usytuowanych okien - obliczenia powinny być od poziomu najniżej położnych okien budynku przesłanianego do poziomu najwyższej zacieniającej krawędzi obiektu przesłaniającego lub jego przesłaniającej części, co budzi tu zastrzeżenia. Nadto skarżąca podała, że analiza nie zawiera danych dotyczących otworów okiennych w budynkach posadowionych na działce strony skarżącej - ich zwymiarowania.
Ponadto według skarżącej, powołującej się przy tym na orzecznictwo sądów administracyjnych, nie wzięto pod uwagę przekwalifikowania dodatkowego budynku, który jest usytuowany na nieruchomości sąsiadującej, oraz konieczności dokonania analizy dla tego budynku dodatkowego. Brak jest analizy dla tego budynku w związku z jego zamieszkiwaniem/rozbudową bądź przekwalifikowaniem.
Nadto skarżąca podniosła, że zatwierdzony projekt uniemożliwia jej zamieszkanie w lub rozbudowę budynku dodatkowego na nieruchomości sąsiadującej (budynek ten ma okna skierowane w stronę nieruchomości należącej do dewelopera i w wyniku inwestycji będzie przesłonięty) w taki sposób, aby zapewniony był odpowiedni dostęp do światła dziennego oraz brak zacienienia. Skoro deweloper może wybudować budynek na wąskiej działce, to organ prowadzący postępowanie powinien również przeanalizować, czy nie narusza to interesu właściciela nieruchomości sąsiadującej (któremu powinno przysługiwać w tym zakresie takie samo uprawnienie). Takie działanie uniemożliwia skarżącej zamieszkanie obecnego budynku dodatkowego w oparciu o przesłanki obiektywne (czyli w każdym takim przypadku, prawa właściciela nieruchomości sąsiadującej będą ograniczone, przez co dochodzi do naruszenia interesów osób trzecich).
Skarżąca podała, że jej budynek dodatkowy stanowi kontynuację funkcji mieszkalnej (przeznaczoną na pobyt ludzi - tak też był wykorzystywany) realizowaną na jej nieruchomości sąsiadującej. Budowa nowego budynku przez dewelopera w projektowanej wysokości ograniczy w związku z tym moje prawo do zgodnego z prawem zagospodarowania mojej nieruchomości;
Stwierdziła, że Wojewoda w decyzji oparł się wyłącznie na wyliczeniach i dokumentacji sporządzonych przez projektanta dewelopera, pomijając kwestię tożsamości interesów (projektant jest bowiem współwłaścicielem dewelopera, uprawnionym jednocześnie do reprezentowania dewelopera/Spółki jawnej). W tym przypadku zachodzi konflikt interesów (projektant działa we własnej sprawie), a projekt został sporządzony w wielu miejscach na granicy zgodności i w interesie dewelopera. W związku z czym Wojewoda [...] nie powinien poprzestać na dokumentacji przedstawionej przez dewelopera, ale zbadać w takim przypadku, czy wyliczenia są prawidłowe (mając na względzie także opis projektu) i czy w oparciu o przedstawioną dokumentację, jest to wykonalne. Wniosła o dopuszczenie dodatkowego dowodu w postaci opinii biegłego sądowego w spornych kwestiach (w tym zasadne jest dokonanie powtórnych pomiarów geodezyjnych przez biegłego sądowego);
Zdaniem skarżącej organ odwoławczy w kwestii powierzchni biologicznie czynnej niesłusznie uznał, że bilans przedstawiony przez dewelopera, jest prawidłowy, co jest niezgodne ze stanem faktycznym i prawnym (w załączeniu dokument potwierdzający prawidłową powierzchnię działki 545 m2, a nie, jak wskazano w projekcie, 565 m2). Dodatkowo elementy uwzględnione do powierzchni biologicznie czynnej nie zostały ujęte w projekcie w sposób pozwalający na to.
Stwierdziła, że w kwestii właściwego odprowadzania wód opadowych nie wzięto pod uwagę, że postępowanie prowadzone przez nadzór budowalny nie zostało zakończone w tej sprawie. Postępowanie to jest prowadzone w związku z długotrwałym odprowadzaniem wód opadowych na nieruchomość sąsiadującą. Nie zostało przeanalizowane, czy na skutek rozbudowy może dojść do uszkodzeń konstrukcji jej budynku w związku z długotrwałym odprowadzaniem wód opadowych i powstaniem uszkodzeń (w analizie załączonej do projektu dewelopera zostało przyznane, że w miejscu dylatacji jest dość duże pęknięcie, oraz że nie dokonano oceny mojego budynku /z powodu odmowy wstępu, co nie jest zgodne z prawdą. Z przekazanych Wojewodzie [...] wyjaśnień wynika, że wody opadowe będą odprowadzane na powierzchni nieruchomości, co może być niemożliwe po wybudowaniu nowego budynku przy granicy z nieruchomością sąsiadującą (rynna należąca do dewelopera znajduje się przy granicy). Tym samym powinny być wymagane na działce dewelopera studzienki, które jednocześnie powinny pomniejszać obszar biologicznie czynny (dachy i tarasy dla budynków dewelopera powinny mieć odprowadzenie wody opadowej do wyodrębnionej kanalizacji deszczowej). Nie zbadano też, czy poziomy działek są takie same i nie dojdzie do odprowadzania wód opadowych na teren sąsiedni (w szczególności, że powstaje w ten sposób wąski pas pomiędzy nowym budynkiem dewelopera a granicą mojej nieruchomości sąsiadującej. W takiej sytuacji powinny być wybudowane studzienki odprowadzające wodę). Na tak wąskich działkach i w tak wąskim pasie istnieje realne ryzyko zmiany naturalnego spływu wód opadowych. Organ nie zbadał więc należycie, czy nie dochodzi w ten sposób do naruszenia zasady harmonijnego sąsiedztwa i czy nie dojdzie do niedozwolonych immisji,
Zdaniem skarżącej Wojewoda [...] błędnie uznał, że nie dojdzie do naruszenia norm technicznych i innych interesów właściciela nieruchomości sąsiadującej. Budynki usytuowane na nieruchomości dewelopera oraz na nieruchomości sąsiadującej, mają wspólne przyłącza. Z treści projektu wynika, że dostawy wody i energii mają być nieprzerwane. Nie może to być jednak przez dewelopera zrealizowane, ponieważ jest sprzeczne z treścią projektu i stanem faktycznym (np. skrzynka z bezpiecznikami znajduje się na budynku dewelopera w miejscu rozbudowy/przebudowy, poza tym w wyniku zmian w budynku głównym dewelopera, dojdzie do naruszenia instalacji wodnej). Kwestia zmian (a także immisji, które mogą, m.in., powodować naruszenie norm sanitarnych) nie została tu należycie zbadana, a materiał dowodowy nie został w związku z tym przeanalizowany przez organ,
Podkreśliła, że Wojewoda [...] dokonał pobieżnej analizy ekspertyzy technicznej zawartej w projekcie przedłożonym przez dewelopera, przyjmując do wiadomości wniosek, że stan jej budynku pozwala na bezpieczną realizację planowanej inwestycji. W analizie załączonej do projektu dewelopera zostało przyznane, że w miejscu dylatacji jest dość duże pęknięcie oraz odchylenie budynków w granicy. W projekcie nie zawarto przy tym założenia plomb na rysach, które już powstały oraz kontroli osiadania i brak jest też weryfikacji rozmiaru wychylenia budynków z pionu (nie jest na tej podstawie znany rozmiar wychylenia). Nadto, w analizie i projekcie nie zawarto takich zaleceń jak: prowadzenie ciągłego monitoringu sąsiedniego budynku, kontroli dalszych pęknięć, gdyby nowe powstały, kontroli osiadań, kontroli dalszego wychylenia budynków z pionu, kontroli drgań oraz ogólną kontrolę budynków. Przewidziane tego typu zabezpieczenia minimalizują przecież ryzyko,
Wskazała także, że nie zbadano, jak drgania wpłyną na jej budynek i czy wystąpią uciążliwości w postaci tych drgań i hałasu ponad przeciętną miarę. Instalacja elektryczna do mojego budynku powinna mieć zapewnioną ochronę przed emisją drgań i hałasu powyżej dopuszczalnego poziomu oraz przed szkodliwym oddziaływaniem pola elektromagnetycznego, czego nie uczyniono w ramach projektu dewelopera,
Skarżąca stwierdziła, że planowana przez dewelopera inwestycja może zagrażać stabilności budynku na jej nieruchomości sąsiadującej;
Nadto skarżąca podniosła, że inwestycja dewelopera w przyszłości ograniczy jej prawa, ponieważ ograniczy ją w możliwości rozbudowy bądź przekwalifikowaniu budynku na jej działce. Mając na uwadze ww. argumenty skarżąca podniosła, że zaprojektowana przez dewelopera zabudowana w sposób istotny ingeruje w jej nieruchomość sąsiadującą, przy zaznaczyła, że jest ona wąską działką. Skarżąca przykładowo podała, że obszar, na którym znajduje się działka dewelopera oraz jej nieruchomość sąsiadująca, przeznaczony jest na budownictwo jednorodzinne o niskiej zabudowie wobec powyższego - zdaniem skarżącej - poza sporem winien pozostawać fakt, iż w wyniku zrealizowania spornej inwestycji dojdzie do zakłócenia możliwości korzystania przeze skarżącą z jej nieruchomości sąsiadującej ponad przeciętną miarę. Inwestycja dewelopera uniemożliwi jej normalne użytkowanie tej nieruchomości. Nadto skarżąca podniosła, że inwestycja dewelopera w sposób istotny ograniczy możliwość dysponowania nią w przyszłości (np. sprzedaż lub wynajem).
Do skargi skarżąca załączyła m.in kserokopię szkicu sytuacyjnego spornej nieruchomości z 1976 r. oraz skrócony odpis z księgi wieczystej. W ocenie skarżącej z obydwu tych dokumentów wynika, że sporna działka ma powierzchnię 545 m2.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie i podtrzymał wcześniej prezentowaną argumentację.
Ponadto pismem z dnia 21 grudnia 2018 r. inwestor udzielił odpowiedzi na skargę.
W dniu 11 grudnia do Sądu wpłynęło pismo skarżącej, do którego załączyła dokument zatytułowany "Szkic pomiaru szerokości posesji w istniejących ogrodzeniach".
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t.j. Dz. U. z 2018 r., poz. 2107), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle paragrafu drugiego powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Innymi słowy, wchodzi tutaj w grę kontrola aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dokonywana pod względem ich zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi, nie zaś według kryteriów odnoszących się do słuszności rozstrzygnięcia.
Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r.– Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, Dz. U z 2018 r., poz. 1302 ze zm.; zwana dalej p.p.s.a.).
Skarga zasługuje na uwzględnienie, gdyż Wojewoda [...] wydając zaskarżoną decyzję naruszył przepisy postępowania administracyjnego oraz przepisy prawa materialnego.
Przedmiotem kontroli sądowej w niniejszej sprawie jest decyzja Wojewody [...], z dnia [...] października 2018 r. nr [...], utrzymująca w mocy decyzję Prezydenta [...] nr [...] z dnia [...] maja 2018 r., zatwierdzająca projekt budowlany i udzielającą spółce [...] Spółka Jawna z siedzibą w W. pozwolenia na budowę dla inwestycji polegającej na rozbudowie i przebudowie budynku mieszkalnego jednorodzinnego w zabudowie bliźniaczej, na działce ew. nr [...] z obrębu [...] przy ul. O. [...] w Dzielnicy [...] [...], oznaczonej w projekcie zagospodarowania terenu literami A-B-C-D1-D-D2-E-F-A.
Wskazać należy, że zgodnie z art. 28 ust. 1 ustawy Prawo budowlane, roboty budowlane można rozpocząć jedynie na podstawie decyzji o pozwoleniu na budowę.
Pozwolenie na budowę, zgodnie z art. 3 pkt 12 ww. ustawy, stanowi decyzję administracyjną zezwalającą na rozpoczęcie i prowadzenie budowy lub wykonywanie robót budowlanych innych niż budowa obiektu budowlanego.
Przepis art. 35 ustawy Prawo budowlane wskazuje, jakich niezbędnych czynności i sprawdzeń powinien dokonać organ administracji przed wydaniem decyzji o pozwoleniu na budowę.
W myśl art. 35 ust. 1 ww. ustawy organ administracji architektoniczno-budowlanej sprawdza:
1) zgodność projektu budowlanego z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego i innymi aktami albo decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu w przypadku braku miejscowego planu, a także wymaganiami ochrony środowiska, w szczególności określonymi w decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach, o której mowa w art. 71 ust. 1 ustawy z dnia 3 października 2008 r. o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko;
2) zgodność projektu zagospodarowania działki lub terenu z przepisami, w tym techniczno-budowlanymi;
3) kompletność projektu budowlanego i posiadanie wymaganych opinii, uzgodnień, pozwoleń i sprawdzeń oraz informacji dotyczącej bezpieczeństwa i ochrony zdrowia, o której mowa w art. 20 ust. 1 pkt 1b, a także zaświadczenia, o którym mowa w art. 12 ust. 7;
4) wykonanie - w przypadku obowiązku sprawdzenia projektu, o którym mowa w art. 20 w o ust. 2, także sprawdzenie projektu - przez osobę posiadającą wymagane uprawnienia bez budowlane i legitymującą się aktualnym na dzień opracowania projektu - lub jego sprawdzenia - zaświadczeniem, o którym mowa w art. 12 ust. 7;
5) spełnienie wymagań określonych w art. 60 ust. 1 pkt 1-3 ustawy z dnia 20 lipca 2017 r. o Krajowym Zasobie Nieruchomości (Dz. U. 2017, poz. 1529) - w przypadku inwestycji na nieruchomości wchodzącej w skład Zasobu Nieruchomości, o którym mowa w tej ustawie, oddanej w użytkowanie wieczyste lub sprzedanej w trybie określonym w art. 53 ust. 1 lub 2 tej ustawy, przeznaczonej na wynajem o czynszu najmu określonym zgodnie z przepisami rozdziału 7 tej ustawy, zwanej dalej "inwestycją KZN".
Zgodnie natomiast z art. 35 ust. 3 ustawy Prawo budowlane w przypadku stwierdzenia braków materialno-prawnych, właściwy organ nakłada postanowieniem obowiązek usunięcia wskazanych nieprawidłowości określając termin ich usunięcia, a po jego bezskutecznym upływie wydaje decyzję o odmowie zatwierdzenia projektu i udzielenia pozwolenia na budowę.
Odnosząc się do zarzutów skarżącej, która negowała wymiary działki wskazane przez inwestora w projekcie budowlanym, podnieść należy, że w świetle brzmienia art. 35 ust. 1 p.b., zdaniem Sądu, organ architektoniczno-budowlany obowiązany jest zbadać, czy projekt zagospodarowania terenu sporządzono na aktualnej mapie do celów projektowych. W judykaturze przyjmuje się, że obowiązek ten jest spełniony jeżeli projekt zagospodarowania terenu wykonano na mapie aktualnej, przyjętej do państwowego zasobu geodezyjnego i kartograficznego (vide: wyrok WSA w Lublinie z dnia 7 listopada 2017 r. o sygn. II SA/Lu 491/17, wyrok NSA z dnia 19 listopada 2015 r. sygn. akt II OSK 2167/15, wyrok WSA w Warszawie z dnia 17 kwietnia 2015 r. o sygn. akt VII SA/Wa 2007/14), tj. opatrzony klauzulą przyjęcia mapy do państwowego zasobu geodezyjnego i kartograficznego, stwierdzającą przydatność mapy dla celów projektowych.
Należy wskazać, że ustawodawca wprowadzając w art. 34 ust. 3 pkt 1 p.b. wymóg sporządzenia projektu zagospodarowania działki na aktualnej mapie, jednocześnie nie zakreślił żadnego terminu aktualności ("ważności") mapy używanej do celów projektowych. Taki termin nie wynika także z innych przepisów prawa, w tym z unormowań rozporządzenia w sprawie szczegółowego zakresu i formy projektu budowlanego. Trzeba zatem odwołać się do powszechnego sposobu rozumienia określenia "aktualny" w języku polskim. Na gruncie reguł znaczeniowych tego języka, "aktualny", w analizowanym tu kontekście, znaczy tyle, co "dotyczący teraźniejszości i tego, co jest dla niej istotne" (zob. Uniwersalny słownik języka polskiego, pod red. S. Dubisza, Warszawa 2003, hasło "aktualny" w zn. 1). W konsekwencji należy stwierdzić, że mapa jest aktualna tak długo, jak długo odzwierciedla obecny (teraźniejszy) stan rzeczy istniejący na danym terenie. Zachowanie aktualności mapy nie zależy zatem bezpośrednio od daty jej opracowania, lecz od niezmienności stanu faktycznego na tej mapie odzwierciedlonego. Ani przepisy prawa, ani względy doświadczenia życiowego nie dają dostatecznych podstaw do konstruowania domniemania, że wyłącznie z uwagi na upływ określonego czasu (np. miesiąca, roku albo dwóch lat) mapa wykorzystana do celów projektowych traci aktualność. Przeciwnie, należy uznać, że dopóki nie uległ zmianie stan faktyczny odzwierciedlony na mapie, tak długo pozostaje ona mapą aktualną w rozumieniu art. 34 ust. 3 pkt 1 p.b. (por. wyrok NSA z dnia 8 grudnia 2015 r. o sygn. II OSK 909/14, publ. CBOSA).
Zaakcentować jednak należy, że organy architektoniczno - budowlane nie mają kompetencji, ani żadnych środków, do weryfikacji, czy załączona do wniosku mapa do celów projektowych ma przymiot aktualności. Jeśli więc taka mapa nie została opatrzona klauzulą przyjęcia mapy do państwowego zasobu geodezyjnego i kartograficznego, stwierdzającą przydatność mapy dla celów projektowych, to organ architektoniczno-budowlany nie wie, czy taka mapa jest aktualna, czy też nie. Samo oświadczenie inwestora jest niewystarczające, gdyż z oczywistych względów ma on interes, by twierdzić, że złożył aktualną mapę. Oświadczenie takie ma charakter subiektywny, a nie obiektywny. Ponadto z reguły inwestor nie posiada także kompetencji i wiedzy, by ocenić, czy dana mapa jest aktualna. W tej sytuacji poświadczenie aktualności mapy przez uprawniony organ jest logicznym i racjonalnym rozwiązaniem. Uprawniony organ potwierdza aktualność mapy do celów projektowych, a w takiej sytuacji organ nadzoru budowlanego nie ma podstaw, by kwestionować taką mapę. Tak więc wykładnia celowościowa i aksjologia przemawiają za przyjęciem, iż mapa do celów projektowych posiada przymiot aktualności wówczas, gdy została opatrzona klauzulą przyjęcia mapy do państwowego zasobu geodezyjnego i kartograficznego stwierdzającą przydatność mapy dla celów projektowych.
Przedłożony przez skarżącego do zatwierdzenia projekt zagospodarowania terenu został sporządzony na mapie do celów projektowych opatrzonej klauzulą przyjęcia mapy do państwowego zasobu geodezyjnego i kartograficznego. Tym samym w ocenie Sądu orzekającego nie można przyjąć, że przedmiotowa mapa jest aktualna, a tym samym irrelewantne dla sprawy są przedstawione przez skarżącą dokumenty wskazujące – w opinii skarżącej – na inne wymiary działki inwestora niż wynikające z mapy..
Odnosząc się do zarzutu dotyczącego zacienienia działki skarżącej przez sporna inwestycję, wskazać należy, że w aktach sprawy znajduje się przedłożona przez inwestora, a sporządzona przez arch. K. W. "Analiza zacienienia i przesłaniania budynku przy ul. C. [...] w związku z inwestycją polegająca na rozbudowie i przebudowie budynku jednor. w zabudowie bliźniaczej przy ul. O. [...]", z której wynika, ze żaden element budynku projektowanego i jego cień nie wpływa na normatywne oświetlenie pomieszczeń w budynku istniejącym, a należącym do skarżącej.
Odnosząc się do zarzutów dotyczących kwestii powierzchni biologicznie czynnej, sąd podziela stanowisko organu, że projektowane zagospodarowanie terenu zapewnia minimum 50% powierzchni biologicznie czynnej - co wykazano zarówno w części opisowej, jak i rysunkowej projektu zagospodarowania terenu. Zgodnie z treścią projektu, z powierzchni biologicznie czynnej wyłączono powierzchnię o łącznej powierzchni 277 m2, na którą składa się powierzchnia zabudowy budynku po rozbudowie oraz tereny utwardzone, do których zaliczono elementy takie jak dojścia, dojazdy, murek, schody metalowe ażurowe, ogrodzenie. Powierzchnia całej działki wynosi 565 m2, zatem teren powierzchni biologicznie czynnej wynosi 288 m2, co stanowi 51% powierzchni działki, zgodnie z planem miejscowym. Jak już wyżej wskazano, strona skarżąca niezasadnie podnosi, iż realna powierzchnia działki jest mniejsza niż wynika z projektu oraz mapy projektowej.
Odnosząc się do zarzutu pobieżnej analizy ekspertyzy technicznej zawartej w projekcie, należy uznać go za bezzasadny. Wskazać należy, że w przedmiotowej ekspertyzie, sporządzonej przez mgr. Inż. A. D. podkreślono, iż stan budynku skarżącej uznaje się za dobry po przeprowadzeniu oględzin zewnętrznych budynku, albowiem oględziny wewnętrzne okazały się niemożliwe ze względu na odmowę wejścia do budynku wydaną przez właścicieli budynku przy ul. C. [...]. Niemniej w ekspertyzie podkreślono, że projektowane roboty rozbiórkowe i budowlane oraz eksploatacja zmodernizowanego budynku nie spowoduje zagrożeń budynku przy ul. C. [...] i nie obniżą jego przydatności do użytkowania.
Ustosunkowując się do zarzutu co do właściwego odprowadzenia wód opadowych, należy zgodzić się z organem, że w myśl § 18 ust. 6 planu miejscowego, na całym terenie objętym planem ustala się zasadę powierzchniowego odwodnienia powierzchni utwardzonych, a w części opisowej projektu budowlanego wskazano, że wody opadowe odprowadzane będą powierzchniowo na teren własny działki, co spełnia ww. zapis planu miejscowego.
W tym miejscu wskazać trzeba (na co zwraca się uwagę w orzecznictwie sądowoadministracyjnym), iż odpowiedzialność projektanta stanowi gwarancję dla inwestora, ale i dla organu, że projekt jest opracowany zgodnie z przepisami, co zwalnia organy architektoniczno-budowlanej ze szczegółowego badania projektu poza przypadkami opisanymi w art. 35 ust. 1 pkt 1 i 2 p.b. W pierwotnym brzmieniu art. 35 ust. 2 p.b. upoważniał organ do badania zgodności projektu budowlanego z przepisami, w tym techniczno-budowlanymi i obowiązującymi Polskimi Normami w zakresie określonym w art. 5 p.b.. Przepis ten został jednak uchylony ustawą z dnia 27 marca 2003 r. o zmianie ustawy - Prawo budowlane oraz zmianie niektórych ustaw (Dz. U. Nr 80, poz. 718), która weszła w życie z dniem 11 lipca 2003 r. Jednocześnie ustawa ta wprowadziła zasadę wyłącznej odpowiedzialności za projekt architektoniczno-budowlany projektanta oraz osoby sprawdzającej projekt (art. 20 ustawy).
Uprawniania kontrolne organu administracji architektoniczno - budowlanej, który prowadzi postępowanie w sprawie o wydanie pozwolenia na budowę, zostały ograniczone wyłącznie do kompetencji obejmującej sprawdzenie zgodności projektu budowlanego z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego albo decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu, a także wymaganiami ochrony środowiska, w szczególności określonymi w decyzji o środowiskowych uwarunkowanych zgody na realizację przedsięwzięcia. Sprawdzenie zgodności z przepisami, w tym techniczno - budowlanymi, zostało natomiast ograniczone do projektu zagospodarowania działki (art. 35 ust. 1 pkt 2 - Prawa budowlanego). Rozszerzająca interpretacja uprawnień organu w zakresie kontroli na podstawie art. 35 ust. 1 omawianej ustawy oznaczałoby w istocie przywrócenie uchylonej zasady oceny materialnych rozwiązań projektu budowlanego przez organ i stanowiłaby naruszenie zasady związania organów administracji publicznej prawem (art. 7 k.p.a.). Powyższe przepisy korespondują z szeroką odpowiedzialnością projektanta za sporządzony przez niego projekt architektoniczno-budowlany - art. 20, art. 93 pkt 1 i art. 95 oraz nast. Prawa budowlanego), (por. także wyroki NSA z dnia 24 kwietnia 2009 r., II OSK 58/08, II OSK 44/12 z 10 maja 2013 r., czy II OSK 208/12).
W przedmiotowej sprawie projekt budowlany został sporządzony przez osoby posiadające uprawnienia budowlane do projektowania w odpowiednich specjalnościach. Jednocześnie projektanci złożyli oświadczenia o zgodności projektu zgodnie z obowiązującymi przepisami i zasadami wiedzy technicznej. Tym samym powyższe zarzuty są bezzasadne.
Odnosząc się do zarzutu, iż sporna inwestycja spowoduje utratę walorów użytkowych oraz funkcjonalnych przez nieruchomość skarżącej w szczególności uniemożliwi rozbudowę jednego z budynków przy ul. C. [...] w W. w taki sposób, aby jego okna znajdowały się w odległości cztery metry od granicy przy zapewnieniu światła dziennego zgodnie z przepisami prawa, wskazać należy, że w postępowaniu o udzielenie pozwolenia na budowę ocenie podlega jedynie weryfikacja, czy dochodzi (lub względnie może dojść) do naruszenia interesów osób trzecich, jednakże wyłącznie w aspekcie ewentualnego naruszenia norm z zakresu prawa budowlanego i warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie.. Przekroczenie dopuszczalnych granic immisji może uzasadniać powstanie po stronie osób poszkodowanych odpowiednich roszczeń o charakterze cywilnoprawnym, nie stanowi natomiast przedmiotu postępowania administracyjnego w sprawie udzielenia pozwolenia na budowę. Rozbudowa przez skarżąca jej budynku jest zdarzeniem przyszłym i organy badając przedmiotowy projekt nie są zobligowane do brania tej okoliczności pod uwagę.
Natomiast zasadny jest zarzut skarżącej, że organ nie ustosunkował się do zawartego w stanowiącym uzupełnienie odwołania piśmie z dnia 17 września 2018 r. zarzutu dotyczącego zgodności projektu przewidującego - w ocenie skarżącej - trzy piętra z warunkami przewidzianymi dla tego obszaru.
Podnieść należy, że na terenie inwestycji obowiązuje miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego rejonu [...] przyjęty uchwałą Rady Gminy [...] z dnia [...] września 2002 r. Nr [...] (zgodnie z którym działka ew. nr [...] z obrębu [...] w W. leży w granicach jednostki urbanistycznej nr [...] MN, należącej do strefy III - "pozostałe tereny mieszkalnictwa zabudowy jednorodzinnej".
W § 8 pkt 3 ww. planu wskazano, że dla strefy III – tereny mieszkalnictwa zabudowy jednorodzinnej – ustala się następujące zasady zagospodarowania: minimalna wielkość działki – 450 m2, konieczność zachowania 50% terenu biologicznie czynnego, nieprzekraczalną wysokość zabudowy 3 kondygnacje (2 kondygnacje i poddasze mieszkalne), dachy o spadku od 30 do 60 stopni przy wysokości kalenicy maksymalnie 12 m nad poziomem terenu.
Skarżąca w ww. piśmie wskazała na niezgodność projektu z warunkami przewidzianymi dla tego obszaru. Zdaniem skarżącej niezgodnie z warunkami zostały zaprojektowane trzy piętra. Ostatnie piętro nowego budynku nie jest bowiem poddaszem ale kolejnym, trzecim piętrem. Na ostatnim piętrze jest usytuowany taras, który nie powinien występować w przypadku poddaszy, nie ma skosów, zaś cała konstrukcja dachu jest przewidziana dla kolejnego piętra. Nie ma cech poddasza.
Organ w zaskarżonej decyzji nie odniósł się do powyższego zarzutu. Wskazać należy, że jak w wynika z projektu budowlanego nowowybudowany budynek oznaczony jako część 1c będzie składał się z trzech kondygnacji naziemnych, tj. 2 kondygnacji i poddasza użytkowego.
Wskazać należy, że definicję kondygnacji zawiera § 3 pkt 15ww. rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych , jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie. W myśl tego przepisu przez kondygnację należy przez to rozumieć poziomą część budynku, zawartą pomiędzy powierzchnią posadzki na stropie lub najwyżej położonej warstwy podłogowej na gruncie a powierzchnią posadzki na stropie lub warstwy osłaniającej izolację cieplną stropu, znajdującego się nad tą częścią budynku, przy czym za kondygnację uważa się także poddasze z pomieszczeniami przeznaczonymi na pobyt ludzi oraz poziomą część budynku stanowiącą przestrzeń na urządzenia techniczne, mającą średnią wysokość w świetle większą niż 2 m; za kondygnację nie uznaje się nadbudówek ponad dachem, takich jak maszynownia dźwigu, centrala wentylacyjna, centrala klimatyzacyjna, obudowa wyjścia z klatki schodowej, kotłownia lub inne pomieszczenia techniczne. Natomiast przepisy prawa nie zawierają legalnej definicji zarówno "poddasza użytkowego", jak i "poddasza mieszkalnego". Podnieść dodatkowo należy, że § 72 ww. rozporządzenia zawiera wymagania odnoszące się do minimalnej wysokości pomieszczeń przeznaczonych na pobyt ludzi.
Zdaniem Sądu, organ, badając czy przedmiotowa decyzja o pozwoleniu na budowę jest zgodna z § 8 pkt 3 miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, winien, odnosząc się do zarzutu skarżącej, zbadać, jaki charakter ma i jaką funkcję spełnia trzecia kondygnacja naziemna budynku oznaczonego jako część 1c, a dodatkowo winien ustalić, czy spełnia zawarte w § 72 rozporządzenia wymagania odnoszące się do pomieszczeń przeznaczonych na pobyt ludzi.
Konkludując, należało uznać, że zaskarżona decyzja zapadła z naruszeniem ar. 7, art. 77 § 1 i art. 107 § 3 k.p.a. oraz art. 35 ust 1 pkt 1 Prawa budowlanego w związku z § 8 3 miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego obowiązującego dla działki objętej inwestycją.
Przy ponownym rozpoznaniu sprawy organ odwoławczy w uzasadnieniu swojego rozstrzygnięcia odniesie się do ww. zarzutu skarżącej, dokona ponownej oceny czy projekt budowlany spełnia wymagania miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, przy uwzględnieniu powyższych rozważań w zakresie jaką funkcję spełnia trzecia kondygnacja naziemna budynku oznaczonego jako część 1c, oraz ustali, czy ww. kondygnacja budynku 1c spełnia zawarte w § 72 rozporządzenia wymagania odnoszące się do pomieszczeń przeznaczonych na pobyt ludzi
Konkludując, należało uznać, że zaskarżona decyzja zapadła z naruszeniem ar. 7, art. 77 § 1 i art. 107 § 3 k.p.a. oraz art. 35 ust 1 pkt 1 Prawa budowlanego w związku z § 8 3 miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego obowiązującego dla działki objętej inwestycja
Mając powyższe na uwadze, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi Sąd uchylił zaskarżoną decyzję. O kosztach Sąd orzekł na podstawie art. 200 przywołanej ustawy.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 29.07.2026. · Źródło