II SA/Wr 249/11
WyrokWSA we Wrocławiu2012-02-08
Skład orzekający: Zygmunt Wiśniewski, Halina Kremis, Olga Białek
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy współwłaściciel nieruchomości sąsiedniej, przez którą przebiega droga osiedlowa stanowiąca dojazd do planowanej inwestycji polegającej na budowie miejsc postojowych, jest stroną postępowania o pozwolenie na budowę, a w konsekwencji, czy może skutecznie żądać wznowienia postępowania zakończonego decyzją ostateczną?Ratio decidendi
Współwłaściciel nieruchomości sąsiedniej, przez którą przebiega droga osiedlowa stanowiąca dojazd do planowanej inwestycji, nie jest stroną postępowania o pozwolenie na budowę, jeśli inwestycja nie powoduje ograniczeń w zagospodarowaniu jego nieruchomości wynikających z przepisów odrębnych. Brak interesu prawnego w takiej sytuacji skutkuje bezprzedmiotowością wznowionego postępowania administracyjnego. W przypadku gdy spółdzielnia mieszkaniowa sprawuje zarząd nieruchomością wspólną, jest ona wyłącznym reprezentantem właścicieli lokali w postępowaniach administracyjnych dotyczących tej nieruchomości, chyba że właściciele podjęli uchwałę o wyłączeniu takiego zarządu.Stan faktyczny
Spółdzielnia Mieszkaniowa "B" uzyskała pozwolenie na budowę miejsc postojowych i chodnika. B P, współwłaściciel sąsiednich działek, zażądał wznowienia postępowania, twierdząc, że jest stroną, ponieważ dojazd do inwestycji odbywa się przez jego działki. Organ pierwszej instancji wznowił postępowanie, a następnie umorzył je jako bezprzedmiotowe, uznając, że działki B P nie znajdują się w obszarze oddziaływania inwestycji. Wojewoda Dolnośląski utrzymał decyzję w mocy. B P zaskarżył decyzję Wojewody do WSA, domagając się uznania go za stronę i stwierdzenia nieważności decyzji.Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia NSA Zygmunt Wiśniewski Sędziowie: Sędzia NSA Halina Kremis Sędzia WSA Olga Białek – sprawozdawca Protokolant: Asystent sędziego Paweł Czyszkowski po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 8 lutego 2012 r. sprawy ze skargi B P na decyzję Wojewody Dolnośląskiego z dnia [...] r. Nr [...] w przedmiocie umorzenia wznowionego postępowania administracyjnego w sprawie zakończonej decyzją ostateczną zatwierdzającą projekt budowlany i udzielającą pozwolenia na budowę oddala skargę.
Decyzją z dnia [...] r., nr [...] Prezydent W zatwierdził projekt budowlany i udzielił Spółdzielni Mieszkaniowej "B" we W pozwolenia na budowę miejsc postojowych dla samochodów osobowych i chodnika wraz z przebudową murków wejściowych przy ul. E D i ul. S we W. Przedmiotową decyzję doręczono pełnomocnikowi inwestora oraz ZDiUM we W.
W dniu 15 czerwca 2009 r. w piśmie skierowanym do Dyrektora Wydziału Architektury Urzędu Miejskiego W, B P zażądał unieważnienia ww. decyzji. Po wezwaniu organu o sprecyzowanie żądania, w piśmie z dnia 11 maja 2010 r. wskazał, że wnioskuje o wznowienie postępowania na podstawie art. 145 k.p.a. i uznania go za stronę postępowania. Wyjaśnił, że jako współwłaściciel działek nr [...] i nr [...] sąsiadujących z terenem inwestycji tj. działkami nr [...] i nr [...], był i jest stroną postępowania w sprawie o wydanie pozwolenia na budowę, ponieważ działki stanowiące przedmiot jego współwłasności znajdują się w obszarze oddziaływania planowanej inwestycji. Uzasadnieniem dla powyższego stanowiska jest okoliczność, że sporna inwestycja obejmuje budowę miejsc parkingowych wokół budynku przy ul. E D (czyli budynku sąsiedniego w stosunku do budynku nr [...] zlokalizowanego na działkach nr [...] i nr [...]). Oba budynki oraz nowoprojektowaną inwestycję, obejmuje spójny układ dróg osiedlowych. Ruch kołowy związany z obsługą obu budynków wzajemnie się "zazębia", zatem dojazd do nowoprojektowanych miejsc parkingowych ze względu na istniejący układ dróg osiedlowych możliwy będzie wyłącznie poprzez jednokierunkowe drogi osiedlowe znajdujące się na działkach nr [...] i [...] których wnioskodawca jest współwłaścicielem.
Postanowieniem z dnia [...] r., nr [...] Prezydent W – na wniosek B P - wznowił na podstawie art. 149 § 1 w związku z art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a. postępowanie w sprawie zakończonej opisaną wcześniej decyzją z dnia [...] r. Następnie decyzją z dnia [...] r. na podstawie art. 105 k.p.a. umorzył wznowione postępowanie administracyjne jako bezprzedmiotowe. Zdaniem Prezydenta, nieruchomości stanowiące przedmiot współwłasności wnioskodawcy nie znajdują się w obszarze oddziaływania obiektu, gdyż planowane roboty zawierać się będą tylko w granicach działek wskazanych w decyzji.
W odwołaniu od powyższej decyzji B P wniósł o jej uchylenie oraz o uznanie go za stronę postępowania, jak też o uznanie, że pozwolenie na budowę wydane zostało z naruszeniem prawa. W uzasadnieniu zarzucił, że organ pierwszej instancji uznał za stronę postępowania tylko inwestora (Spółdzielnię Mieszkaniową "B") pomimo, że działki na których realizowana jest inwestycja mają oprócz Spółdzielni innych współwłaścicieli. Tym samym ewidentnie naruszono przepisy Prawa budowlanego i k.p.a. Natomiast za uznaniem odwołującego się za stronę przemawia, jego zdaniem okoliczność, że dojazd do nowo projektowanej inwestycji odbywa się przez działki których jest współwłaścicielem, co świadczy, że znajdują się one w obszarze oddziaływania tej inwestycji. W świetle art. 28 ust. 2 ustawy - Prawo budowlane jest więc stroną postępowania.
Wojewoda Dolnośląski decyzją z dnia [...] r., nr [...], na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. utrzymał w mocy decyzję organu pierwszej instancji, nie podzielając zarzutów odwołania.
W uzasadnieniu organ stwierdził, że w świetle regulacji zawartej w art. 28 ust. 2 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. - Prawo budowlane, stanowiącej lex specialis w stosunku do art. 28 k.p.a., kluczowe znaczenie dla sprawy ma określenie obszaru oddziaływania przedmiotowej inwestycji w stosunku do działek nr [...] i nr [...] których B P jest współwłaścicielem.
Przez obszar oddziaływania obiektu należy rozumieć teren wyznaczony w otoczeniu obiektu budowlanego na podstawie przepisów odrębnych wprowadzających związane z tym obiektem ograniczenia w zagospodarowaniu terenu (art. 3 pkt 20 Prawa budowlanego). Znajdowanie się nieruchomości w sferze oddziaływania obiektu należy rozumieć w ten sposób, że przez oddziaływanie muszą być naruszone konkretne normy prawa materialnego np. ochrony środowiska lub przepisy techniczno-budowlane, z których dany podmiot wywodzi swój interes prawny jako strona postępowania. W rozumieniu art. 28 ust. 2 Prawa budowlanego stroną postępowania będzie bowiem tylko ten podmiot, któremu oddziaływanie zamierzonej inwestycji może ograniczyć prawo w zagospodarowaniu nieruchomości. Z tego względu organ odwoławczy swoje rozważania skupił na ocenie, czy budowa miejsc parkingowych i chodnika wraz z przebudową murku, planowana do wykonania na działkach nr [...] i nr [...] ograniczy prawo w zagospodarowaniu nieruchomości sąsiednich oznaczonych geodezyjnie jako działki nr [...] i nr [...] których współwłaścicielem jest odwołujący się.
W ocenie Wojewody Dolnośląskiego organ pierwszej instancji słusznie ocenił, że obszar oddziaływania przedmiotowej inwestycji nie wychodzi poza działki na których, zgodnie z projektem budowlanym, przewidziane zostały roboty budowlane i zawiera się w tych nieruchomościach. Odwołujący się nie posiada zaś do tych nieruchomości tytułu prawnego. Rysunek mapy załączonej do projektu budowlanego wskazuje, że przedmiotowa inwestycja polega na wyodrębnieniu określonego obszaru pod miejsca parkingowe i utwardzeniu na tym miejscu powierzchni a także wybudowaniu chodnika wzdłuż budynku należącego do inwestora. Dojazdy do nowo powstałych miejsc parkingowych mają odbywać się przez istniejące zjazdy i drogi wewnętrzne. Zarzuty skarżącego o zwiększeniu ruchu kołowego przez aktualnie dostępną dla mieszkańców drogę osiedlową, przebiegającą przez działkę nr [...], nie zostały poparte żadną analizą. Jednak nawet, gdyby taki fakt miał miejsce, to nie narusza on – zdaniem Wojewody - żadnego interesu prawnego związanego z ograniczeniem zagospodarowania tego terenu, gdyż droga o której mowa, istniała już przed planowaną inwestycją. Z tego względu można mówić raczej o interesie faktycznym a nie o interesie prawnym odwołującego się. Interes faktyczny nie daje jednak podstaw do przyznania mu przymiotu strony. Do uznania za stronę w postępowaniu o pozwolenie na budowę nie kwalifikuje sam fakt, że odwołujący się jest współwłaścicielem nieruchomości sąsiadującej, skoro we wniosku o wznowienie postępowania nie wykazał, że obiekt może oddziaływać negatywnie na jego nieruchomość tj. nie wykazał naruszania jego interesu prawnego.
W ocenie Wojewody brak przymiotu strony postępowania, stanowi przesłankę bezprzedmiotowości postępowania. Stwierdzenie takiej przesłanki obligowało organ pierwszej instancji do umorzenia postępowania które wznowione zostało postanowieniem z dnia [...] r. Organ odwoławczy zauważył również, że wzruszenie decyzji ostatecznej – jaką jest sporna decyzja o pozwoleniu na budowę – może nastąpić tylko w postępowaniu nadzwyczajnym tj. w postępowaniu o stwierdzenie nieważności lub wznowieniu postępowania. Według art. 147 k.p.a. wznowienie postępowania z przyczyny określonej w art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a. – gdy strona nie brała udziału w postępowaniu - dopuszczalne jest zaś tylko na żądanie strony.
Nie godząc się z powyższym rozstrzygnięciem B P w skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we W wniósł o uznanie go za stronę postępowania w sprawie o wydanie pozwolenia na budowę ze względu na ustawę Prawo budowlane i Kodeks postępowania administracyjnego. Nadto skarżący zawnioskował o:
- uznanie za strony ww. postępowania wszystkich współwłaścicieli działek na których była prowadzona inwestycja oraz,
- o stwierdzenie nieważności decyzji o pozwoleniu na budowę z dnia [...] r. ze względu na pominięcie przy jej wydawaniu wszystkich współwłaścicieli nieruchomości za wyjątkiem Spółdzielni Mieszkaniowej "B".
W uzasadnieniu skargi podniesiono, że niezależnie od oceny prawidłowości wyznaczenia obszaru oddziaływania - co wiąże się również z udziałem skarżącego w postępowaniu z racji współwłasności działki sąsiedniej - bezsporne jest, że naruszono prawa wszystkich współwłaścicieli nieruchomości na której realizowano inwestycję za wyjątkiem Spółdzielni. Już tylko ta okoliczność powoduje, że kwestionowana decyzja z mocy prawa powinna być unieważniona, co z urzędu powinien uwzględnić organ drugiej instancji.
Autor skargi zakwestionował także prawidłowość ustalenia obszaru oddziaływania inwestycji wskazując, że przedstawił w postępowaniu dowody, iż działki stanowiące przedmiot jego współwłasności objęte są tym obszarem. W związku z tym podniesiono, że inwestycja realizowana jest przy drodze osiedlowej której przedłużenie przechodzi przez nieruchomości stanowiące przedmiot jego współwłasności. Drogi osiedlowe są jednokierunkowe i realizacja miejsc parkingowych na wskazanym wcześniej obszarze, musi oznaczać ingerencję – i to ingerencję faktyczną - w drogi osiedlowe znajdujące się na działkach sąsiednich, które tworzą "spójny układ drogowy i są włączone" do ul. S i E D. Zdaniem skarżącego okoliczność ta świadczy, że należącego do niego nieruchomości znajdują się w obszarze oddziaływania planowanej inwestycji. Tym samym jest on stroną niniejszego postępowania. Autor skargi wyraził również zdziwienie, dlaczego organ pierwszej instancji za stronę postępowania uznał ZDiUM z racji zarządu nad ww. dogami (chociaż trudno wskazać aby inwestycja faktycznie ingerowała w ruch na tych drogach) a odmawia takiego przymiotu jemu i pozostałym współwłaścicielom.
W odpowiedzi na skargę strona przeciwna wniosła o jej oddalenie podtrzymując w całości argumentację zawartą w zaskarżonej decyzji.
W piśmie procesowym z dnia 7 lutego 2012 r. skarżący wniósł o wystąpienie do właściwej jednostki o wydanie wypisu z rejestru gruntów dotyczącego nieruchomości przy ul. E D, na potwierdzenie wydania zaskarżonej decyzji z naruszeniem prawa z racji pominięcia w postępowaniu innych współwłaścicieli tej nieruchomości. Natomiast w piśmie procesowym z dnia 8 lutego 2012 r., złożonym na rozprawie, skarżący podtrzymał skargę wraz z argumentacją zbieżną z argumentacją zawarta w uzasadnieniu skargi. Kwestionując stanowisko Wojewody zawarte w odpowiedzi na skargę, B P nadal żądał uznania go za stronę postępowania i zarzucał, że w postępowaniu pominięto również innych współwłaścicieli nieruchomości oznaczonych jako działki nr [...] i nr [...].
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje.
Według art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. Nr 153, poz. 1269 z późn.zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości między innymi poprzez kontrolę działalności administracji publicznej. Kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej (art. 1 § 2 tej ustawy).
Zakres kontroli administracji publicznej obejmuje również orzekanie w sprawach skarg na decyzje administracyjne (art. 3 § 1w związku z § 2 pkt 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi – Dz.U. Nr 153, poz. 1270 z późn.zm.) – zwanej dalej " u.p.p.s.a."
Kryterium legalności przewidziane w art. 1 § 2 ustawy ustrojowej umożliwia sądowi wyeliminowanie z obrotu prawnego zarówno decyzji administracyjnych uchybiających prawu materialnemu - jeżeli naruszenie to miało wpływ na wynik sprawy (art. 145 § 1 pkt 1 lit. a u.p.p.s.a.) - jak też rozstrzygnięć dotkniętych wadą warunkującą wznowienie postępowania administracyjnego (lit. b przywołanego przepisu), a także wydanych bez zachowania reguł postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć wpływ na wynik sprawy (lit. c ww. przepisu). Sąd może również stwierdzić nieważność decyzji, gdy zachodzą przyczyny określone w k.p.a. lub w przepisach szczególnych (pkt 3). Jak wskazano w literaturze przedmiotu "przez możliwość istotnego wpływania na wynik sprawy należy rozumieć prawdopodobieństwo oddziaływania naruszeń prawa procesowego na treść decyzji lub postanowienia, a więc na ukształtowanie w nich stosunku administracyjnoprawnego materialnego lub procesowego" /por. [red.] T. Woś, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, Warszawa 2005, s. 458/.
Uwzględniając przytoczone zasady dokonywanej przez sądy administracyjne kontroli legalności decyzji, należy stwierdzić, że skarga nie zasługiwała na uwzględnienie. Sąd nie dopatrzył się naruszenia prawa w zakresie określonym w art. 145 § 1 przywołanej wyżej ustawy.
Wyjaśniając zaprezentowane wyżej stanowisko podkreślić należy, że obie zakwestionowane w skardze decyzje podjęte zostały w nadzwyczajnym, ekstraordynaryjnym trybie postępowania regulującym instytucję wznowienia postępowania. Stanowi ona wyjątek od sformułowanej w art. 16 k.p.a. zasady trwałości decyzji administracyjnej, wobec czego, korzystanie z tego nadzwyczajnego środka procesowego, może mieć miejsce wyłącznie w wypadkach i na zasadach określonych w Kodeksie postępowania administracyjnego. Wznowienie postępowania umożliwia bowiem ponowne przeprowadzenie postępowania wyjaśniającego i ponowne wydanie rozstrzygnięcia w sprawie zakończonej już wcześniej decyzją ostateczną, w przypadkach gdy zachodzi przypuszczenie, że postępowanie poprzedzające wydanie decyzji ostatecznej było wadliwe (por. B. Adamiak, J. Borkowski: Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz, Warszawa 2009, s.504).
Według postanowień Kodeksu postępowania administracyjnego wznowienie postępowania administracyjnego może nastąpić z urzędu lub na wniosek strony, zaś katalog przesłanek wznowienia postępowania zawarty został w art. 145 § 1, art. 145 a § 1 k.p.a. (a obecnie również art. 145 b § 1 k.p.a.). Według art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a postępowanie podlega wznowieniu, gdy strona bez własnej winy nie brała udziału w postępowaniu. W tym jednak przypadku, ustawodawca prawo inicjowania postępowania pozostawił wyłącznie do uznania tej strony.
W doktrynie prawa powszechnie przyjmowany jest pogląd, że postępowanie w sprawie wznowienia postępowania jest dwuetapowe. Owa dwuetapowość szczególnie widoczna jest w przypadku, gdy postępowanie wszczynane jest na wniosek. Na etapie wstępnym, z chwilą wpłynięcia podania o wznowienie postępowania właściwy organ bada, czy podanie zostało wniesione przez podmiot mający w tym interes prawny, czy wskazano w nim ustawowe przesłanki wznowienia, a także czy zachowany został termin do złożenia podania określony w art. 148 k.p.a. Etap ten – według stanu prawnego obowiązującego do dnia 11 kwietnia 2011 r. - kończył się wydaniem postanowienia o wznowieniu postępowania (art. 149 § 1 k.p.a.) albo decyzją odmawiającą wznowienia postępowania (art. 149 § 3 k.p.a.).
W orzecznictwie jednoznacznie wskazuje się, że postanowienie o wznowieniu postępowania jest wyłącznie aktem wszczynającym postępowanie co do przyczyn wznowienia (tj. ustalenia czy przyczyny te faktycznie wystąpiły) i co do merytorycznego rozstrzygnięcia sprawy. Rozpoczyna on kolejny etap postepowania który powinien zakończyć się wydaniem jednego z orzeczeń wskazanych w art. 151 § 1 i § 2 k.p.a.
Zaznaczyć jednak należy, że w przypadku wznowienia postępowania na podstawie art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a. w orzecznictwie zarysowały się pewne rozbieżności, co do tego, w którym stadium wznowienia postępowania ta przesłanka powinna być badana, co wiąże się z rodzajem orzeczenia kończącego postępowanie w sytuacji, gdy okaże się, że podanie wniesione zostało przez podmiot nie posiadający interesu prawnego (decyzja na podstawie art. 149 § 3 , czy też na podstawie art. 151 § 1 pkt 1 k.p.a.). W literaturze przedmiotu i w orzecznictwie nie wyklucza się, jednak możliwości umorzenia wznowionego postępowania na podstawie art. 105 k.p.a. w przypadku zaistnienia przesłanki bezprzedmiotowości (por. B. Adamiak, J. Borkowski: Kodeks postępowania administracyjnego, Komentarz, Warszawa 2011, s. 585). Taka sytuacja może wystąpić, gdy w wyniku wadliwej oceny organ wznowił postępowanie pomimo, że nie zaistniały przesłanki uprawniające do wznowienia. Judykatura aprobując powyższe stanowisko, za przyczynę bezprzedmiotowości postępowania uznaje, wszczęcie postępowania (wznowienie) na wniosek podmiotu, który nie posiadał w sprawie interesu prawnego (tak, Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 30 czerwca 2011 r., II OSK 1158/10 oraz w wyroku z dnia 14 października 2010 r., I OSK 1731/10 dostępne w CBOSA nsa.gov.pl).
Przenosząc powyższe rozważania na grunt rozpoznawanej sprawy należy wskazać, że inicjatorem wznowienia postępowania był B P, co wprost zostało wyartykułowanej w jego piśmie z dnia 11 maja 2010 r. Jako podstawę wznowienia skarżący wskazał przepis art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a. dowodząc, że został jako strona pominięty w postępowaniu zakończonym opisaną na wstępie decyzją o pozwoleniu na budowę.
Istota sporu w niniejszej sprawie sprowadza się zatem do ustalenia, czy skarżącemu – tak jak on uważa - przysługiwał status strony w postępowaniu o udzielenie pozwolenia na budowę zainicjowanym wnioskiem Spółdzielni Mieszkaniowej "B", czy też, jak uważają organy, nie jest on stroną tego postępowania. Od oceny tej kwestii uzależniona bowiem została możliwość ingerowania przez organy administracji w ostateczną decyzje administracyjną i poprzedzające ją postępowanie.
Wskazać zatem należy, że kwestię statusu strony w sprawie pozwolenia na budowę reguluje przepis art. 28 ust. 2 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. - Prawo budowlane (Dz.U. z 2010 r. Nr 243, poz. 1623) stanowiący w stosunku do art. 28 k.p.a. – zawierającego ogólną definicję strony - regulację szczególną i o węższym zakresie stosowania. Po myśli przywołanej normy prawa materialnego, stroną postępowania w sprawie pozwolenia na budowę są właściciele, użytkownicy wieczyści lub zarządcy nieruchomości znajdujących się w obszarze oddziaływania obiektu. To ostatnie pojęcie zdefiniowane zostało w art. 3 pkt 20 ustawy, zgodnie z którym "obszar oddziaływania obiektu" oznacza teren w otoczeniu obiektu budowlanego wyznaczony na podstawie przepisów odrębnych, wprowadzających związane z tym obiektem ograniczenia w zagospodarowaniu tego terenu.
Nie ulega wątpliwości, że celem art. 28 ust. 2 Prawa budowlanego jest zawężenie kręgu stron postępowania do podmiotów wskazanych w tym przepisie, dla których planowana inwestycja może powodować ograniczenia w zagospodarowaniu ich nieruchomości, przy czym ograniczenie takie - wynikające z przepisów odrębnych - musi godzić w konkretne uprawienia tych podmiotów, związane z zagospodarowaniem nieruchomości.
Zaskarżone pozwolenie na budowę dotyczy inwestycji polegającej na budowie miejsc postojowych dla samochodów osobowych i chodnika wraz z przebudową murków wejściowych do budynku przy ul. E D. Inwestycja ta ma być realizowana na nieruchomościach oznaczonych geodezyjnie jako działki nr [...] i nr [...] i jak wskazał Wojewoda polega przede wszystkim na wyodrębnieniu określonego obszaru pod miejsca parkingowe i utwardzeniu na tym miejscu powierzchni a także wybudowaniu chodnika wzdłuż budynku należącego do inwestora
Skarżący podnosi, że jest stroną wskazanego wyżej postępowania w sprawie pozwolenia na budowę, gdyż jest on współwłaścicielem nieruchomości oznaczonych jako działki nr [...] i nr [...], które sąsiadują z działkami objętymi zakresem przedmiotowej inwestycji. W jego ocenie, nieruchomości te znajdują się w obszarze oddziaływania inwestycji, gdyż do miejsc parkingowych przewidzianych na działkach nr [...] i nr [...] dojazd może odbywać się tylko przez wewnętrzną drogę osiedlową przebiegającą przez nieruchomości stanowiące przedmiot współwłasności skarżącego.
Z przedstawionym wyżej stanowiskiem nie można się zgodzić. Jak trafnie przyjął Wojewoda Dolnośląski dla wyznaczenia obszaru oddziaływania obiektu istotne jest określenie zasięgu potencjalnego oddziaływania projektowanej inwestycji na inne nieruchomości i wynikających z niego ograniczeń w zagospodarowaniu tych nieruchomości. Dla uznania, że teren na który wskazuje skarżący znajduje się w obszarze oddziaływania planowanego obiektu (tj. miejsc postojowych dla samochodów osobowych, chodnika i murków wejściowych do budynku przy ul. E D), konieczne byłoby wskazanie konkretnych nakazów czy zakazów, wynikających z przepisów odrębnych – tj. przepisów administracyjnego prawa materialnego takich jak np. warunki techniczno - budowlane, prawo wodne, prawo ochrony środowiska, ochrony zabytków, ochrony przyrody, które w związku z realizacją opisanej inwestycji, wprowadzałby ograniczenia w zagospodarowaniu nieruchomości oznaczonych jako działki nr [...] i nr [...].
Takich ograniczeń wynikających z przepisów odrębnych skarżący jednak nie wskazał. Nie należy do nich podnoszona przez skarżącego okoliczność, że dojazd do miejsc parkingowych będzie odbywać się poprzez wewnętrzną drogę osiedlową przebiegającą częściowo przez nieruchomości stanowiące przedmiot jego współwłasności. Z przedstawionej wraz z odpowiedzią na skargę dokumentacji wynika bowiem, że miejsca parkingowe zlokalizowane są bezpośrednio przy istniejącej już wcześniej drodze osiedlowej, przez którą - niezależnie od faktu powstania tych miejsc - już przed wydaniem kwestionowanej decyzji o pozwoleniu na budowę odbywał się przejazd kołowy. W projekcie budowlanym stanowiącym załącznik do spornej decyzji, zaznaczono również, że dojazd do miejsc postojowych będzie odbywał się istniejącymi zjazdami i wjazdami na drogach osiedlowych i nie przewiduje się ich przebudowy. W projekcie nie przewidziano – wbrew twierdzeniom skarżącego - konieczności zmiany organizacji ruchu kołowego na drogach wewnątrz - osiedlowych. Tym samym zaplanowana inwestycja w niczym nie zmieniła ani też nie spowodowała większych niż dotychczas ograniczeń istniejącego sposobu zagospodarowania działek których współwłaścicielem jest skarżący. Planowane miejsca postojowe i murek przy sąsiednim budynku – jak wynika z projektu zagospodarowania – nie znajdują się również w bezpośrednim sąsiedztwie z granicą działek skarżącego. Nie rodzą zatem możliwości szkodliwego oddziaływania na teren otaczający działkę na której przewidziano je zaplanowano. W takiej sytuacji trudno zgodzić się ze stanowiskiem strony skarżącej co do tego, że nieruchomości dla których przysługuje mu tytuł prawny w postaci współwłasności znajdują się w obszarze oddziaływania spornej inwestycji (planowanego obiektu budowalnego).
Nadto z przedstawionej Sądowi dokumentacji wynika, że skarżący jest właścicielem lokalu mieszkalnego w budynku wielomieszkaniowym. Z własnością tego lokalu wiąże się udział 317/10000 we współwłasności w częściach wspólnych budynku oraz w gruncie stanowiącym działki nr [...] i nr [...]. Z wykazu władających i właścicieli, jak też z wypisu z rejestru gruntów przedłożonego przez skarżącego wynika, że współwłaścicielem tego gruntu, obok skarżącego oraz właścicieli sześciu lokali mieszkalnych, jest również Spółdzielnia Mieszkaniowa "B", która posiada udział 8991/10000. Na rozprawie skarżący oświadczył dodatkowo, że jest członkiem tejże Spółdzielni Mieszkaniowej oraz, że nie posiada wiedzy aby podjęta został uchwała o wyłączeniu spółdzielni z przyznanego jej zarządu nieruchomością wspólną.
Sam fakt, że skarżący jest właścicielem lokalu mieszkalnego stanowiącego przedmiot odrębnej własności, znajdującego się w innym budynku niż budynek w którym planowana jest inwestycja i na innej działce – wbrew jego oczekiwaniom - nie daje mu przymiotu strony postępowania w sprawie pozwolenia na budowę.
W judykaturze zaaprobowano bowiem wywiedzioną z analizy przepisów ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych zasadę, że jeżeli spółdzielnia mieszkaniowa sprawuje zarząd zgodnie z art. 27 ust. 2 ustawy z dnia 15 grudnia 2000 r. o spółdzielniach mieszkaniowych (Dz.U z 2003 r., Nr 119, poz. 1116 z późn. zm.), to tym samym jest ona uprawniona do reprezentowania na zewnątrz wszystkich właścicieli lokali, niezależnie od tego czy są oni członkami spółdzielni czy też nie. Zgodnie bowiem z przywołanym przepisem zarząd nieruchomościami wspólnymi stanowiącymi współwłasność spółdzielni jest wykonywany przez spółdzielnię jako zarząd powierzony o którym mowa w art. 18 ust. 1 ustawy z dnia 24 czerwca 1994 r. o własności lokali, choćby właściciele lokali nie byli członkami spółdzielni, z zastrzeżeniem art. 241 i art. 26. Nie stosuje się przy tym zawartych w ustawie o własności lokali przepisów regulujących kwestie zarządu nieruchomością wspólną, z zastrzeżeniem art. 18 ust.1 i art. 29 ust. 1 i 1 a , które stosuje się odpowiednio.
Podkreślić należy, że zarząd powierzony – wprowadzony ze względu na interes publiczny przepisem rangi ustawowej – może być w spółdzielni mieszkaniowej wyłączony tylko uchwałą właścicieli. Brak takiej uchwały powoduje, że w kwestii zarządu nieruchomością wspólną w pełni znajduje zastosowanie regulacja przewidująca, że w danym przypadku zarząd powierzony należy do spółdzielni mieszkaniowej. Zarząd ten wynika bowiem z przepisów ustawy a nie z uchwały właściciel lokali. Konsekwencją tej regulacji jest też przyznanie przymiotu strony w postępowaniu administracyjnym tylko spółdzielni mieszkaniowej.
W niniejszej sprawie Sąd na podstawie akt sprawy oraz oświadczenia skarżącego złożonego na rozprawie przyjął, że członkowie Spółdzielni Mieszkaniowej "B" będący właścicielami odrębnych lokali mieszkaniowych nie podjęli uchwały o wyłączeniu zarządu powierzonego Spółdzielni Mieszkaniowej "B". To zaś musiało prowadzić do konkluzji, że przymiot strony w postępowaniu w sprawie pozwolenia na budowę dotyczącego nieruchomości stanowiącej nieruchomość wspólną, objętej na mocy przywołanych wyżej przepisów, zarządem powierzonym spółdzielni, przysługiwał tylko tej Spółdzielni (por. wyrok NSA z dnia 23 lipca 2010 r. II OSK 1255/09 i II OSK 1216/09 oraz wyrok z dnia 19 kwietnia 2011 r. II OSK 694/10 dostępne CBOSA nsa.gov.pl).
Przedstawiona wyżej zasada nie wyklucza oczywiście, że właściciel lokalu stanowiącego przedmiot odrębnej własności może być stroną postępowania w sprawie o wydanie pozwolenia na budowę dotyczącego nieruchomości wspólnej. W orzecznictwie utrwalone jest jednak, że może to mieć miejsce wówczas, gdy wykaże on w danej sprawie, własny indywidualny interes prawny. Posiadanie interesu prawnego wiąże się natomiast z konkretną normą prawa materialnego na podstawie której na określony podmiot mogą być nałożone konkretne obowiązku lub na podstawie której, może on dochodzić jakiegoś uprawnienia. Właściciel lokalu stanowiącego przedmiot odrębnej własności uznany zostanie za stroną postępowania administracyjnego jeżeli rozstrzygnięcie tego postępowania – w niniejszym przypadku w sprawie o pozwolenie na budowę - będzie miało wpływ na przysługujące mu prawo do dysponowania i korzystania z lokalu mieszkalnego i związanego z tym lokalem prawami (udział w częściach wspólnych budynku i we współwłasności gruntu na którym budynek ten jest posadowiony). Takim rozstrzygnięciem może być przykładowo decyzja o pozwoleniu na przebudowę budynku w którym lokal stanowiący przedmiot odrębnej własności się znajduje. Dla uznania, że właściciel takiego lokalu posiada przymiot strony postępowania administracyjnego, nie wystarczy więc tylko powołanie się na prawo własności lokalu i związane z nim prawa, konieczne jest również wykazanie związku przedmiotowego między tym prawem a planowaną inwestycją wyrażonego w konkretnych normach prawa materialnego ograniczających korzystanie z przysługujących praw. W niniejszej sprawie taki związek nie został wykazany.
Inwestycja będąca przedmiotem niniejszego postępowania będzie realizowana na działkach sąsiadujących z działkami stanowiącymi przedmiot współwłasności skarżącego. Na działkach należących do strony nie przewiduje się żadnych robót budowlanych ani też żadnych ograniczeń związanych z planowaną inwestycją. Roboty budowane polegające na budowie miejsc postojowych w żaden sposób nie wpływają na interes prawny skarżącego – przysługującą mu własność lokalu i związane z nim prawa - gdyż z tego tytułu przepisy prawa materialnego nie nakładają nie niego żadnych obowiązków, nie ograniczają jego uprawnień, ani też nie oddziałują w inny sposób na posiadane przez niego prawo podmiotowe. Trzeba mieć też na uwadze, że przysługujące skarżącemu prawo współwłasności gruntu jest prawem nierozerwalnie związanym z odrębną własnością lokalu który znajduje się w innym budynku zlokalizowanym na innych działkach niż te, których dotyczy pozwolenie na budowę. Ta okoliczność dodatkowo powoduje, że nie można uznać aby nieruchomość do której skarżącemu przysługuje tytuł prawny, znajdowała się obszarze oddziaływania inwestycji. Miejsca parkingowe, chodnik czy wreszcie murek wejściowy przy innym budynku w żaden sposób nie ograniczają prawa skarżącego do korzystania i dysponowania należącym do niego lokalem mieszkalnym i związanych z nim praw.
Wobec przedstawionych wyżej okoliczności prawidłowo organy przyjęły, że skarżący nie wykazał, aby w postępowaniu w sprawie pozwolenia na budowę posiadał on interes prawny pozwalający uznać go za stronę postępowania – w rozumieniu art. 28 ust. 2 ustawy Prawo budowlane oraz art. 28 k.p.a. W rezultacie, skoro wznowione postępowanie wszczęte zostało na wniosek podmiotu nieuprawnionego zaistniała przesłanka bezprzedmiotowości postępowania, która uprawniała organy do umorzenia tego postępowania.
W tym kontekście bez prawnego znaczenia pozostają zarzuty skargi wskazujące, że w postępowaniu o pozwolenie na budowę pozbawiono udziału innych współwłaścicieli nieruchomości na których zaplanowano inwestycję. Skoro bowiem skarżący nie wykazał legitymacji procesowej do skutecznego uruchomienia trybu wznowienia postępowania, kwestia ta - w postępowaniu zainicjowanym jego wnioskiem - nie mogła być poddana ocenie. Ewentualne pozbawienie udziału w postępowaniu wskazywanych przez stronę współwłaścicieli nieruchomości na której zaplanowano inwestycję, w żaden sposób nie oddziałuje też na interes prawny skarżącego i nie powoduje, że staje się on stroną przedmiotowego postępowania. Zauważyć nadto należy, że pominięcie strony w postępowaniu, stanowi wadę postępowania i nie mieści się w katalogu przesłanek stwierdzenia nieważności decyzji. Natomiast prawo żądania wznowienia postępowania na podstawie art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a. przysługuje tej osobie która będąc stroną bez własnej winy została w nim pominięta.
Sąd wyjaśnia również, że w niniejszej sprawie nie było uzasadnionych podstaw dla przeprowadzenia dowodu z wypisu z ewidencji gruntów. W myśl bowiem art. 106 § 3 u.p.p.s.a. Sąd może z urzędu lub na wniosek stron przeprowadzić dowody uzupełniające z dokumentów, jeżeli jest to niezbędne do wyjaśnienia istotnych wątpliwości i nie spowoduje nadmiernego przedłużenia postępowania w sprawie. Celem postępowania dowodowego, o którym mowa w przywołanym wyżej przepisie nie jest ponowne ustalenie stanu faktycznego w sprawie administracyjnej lecz ocena, czy organy administracji ustaliły ten stan zgodnie z regułami obowiązującymi w procedurze administracyjnej, a następnie - czy dokonały prawidłowej subsumcji ustalonego stanu faktycznego do dyspozycji przepisów prawa materialnego. Przeprowadzenie uzupełniającego postępowania dowodowego z dokumentu przez Sąd administracyjny jest dopuszczalne wówczas, gdy postulowany (bądź dopuszczony z urzędu) dowód pozostaje w związku z oceną legalności zaskarżonego aktu (por. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego: z dnia 6 października 2005 roku, sygn. akt II GSK 164/05, ONSAiWSA 2006/2/45, z dnia 5 maja 2005 roku, sygn. II GSK 40/05, LEX nr 166068). Wskazany przez skarżącego dowód, w świetle przedstawionej wyżej argumentacji, nie miał istotnego znaczenia dla oceny zgodności z prawem zaskarżonego aktu.
Mając na uwadze przedstawione wyżej okoliczności faktyczne i prawne, na podstawie art. 151 u.p.p.s.a. orzeczono jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 25.07.2026. · Źródło