II SA/Wr 375/16

PostanowienieWSA we Wrocławiu2016-10-17

Skład orzekający: Zygmunt Wiśniewski

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy zagubienie wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku przez pracownika kancelarii profesjonalnego pełnomocnika stanowi okoliczność uzasadniającą przywrócenie terminu do złożenia tego wniosku z powodu braku winy pełnomocnika?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że zagubienie wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku przez pracownika kancelarii profesjonalnego pełnomocnika, nawet w wyniku zdarzenia losowego, nie stanowi wystarczającej podstawy do przywrócenia terminu. Profesjonalny pełnomocnik ponosi odpowiedzialność za działania podległych mu pracowników, a właściwa organizacja pracy kancelarii jest warunkiem koniecznym do wykazania braku winy w uchybieniu terminu. W tym przypadku, opisane okoliczności (duża ilość pism, jednostronicowy wniosek, brak szczegółowego sprawdzenia) świadczą o niedostatecznej staranności.
Stan faktyczny
Pełnomocnik skarżącej wniósł o przywrócenie terminu do złożenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku, który zapadł 28 września 2016 r. Wniosek ten został sporządzony 3 października 2016 r., jednak z powodu zagubienia przez pracownika kancelarii, nie został wysłany w ustawowym terminie. Pełnomocnik argumentował, że zagubienie pisma było zdarzeniem losowym, niezawinionym, spowodowanym dużą ilością korespondencji i niedostateczną organizacją pracy sekretariatu. Sąd rozpoznał wniosek na posiedzeniu niejawnym.
Rozstrzygnięcie
Postanowiono odmówić przywrócenia terminu do złożenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Zygmunt Wiśniewski po rozpoznaniu w dniu 17 października 2016 r. na posiedzeniu niejawnym wniosku M.S. o przywrócenie terminu do złożenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku w sprawie ze skargi M.S. na uchwałę Rady Miasta B. z dnia [...] r. Nr [...] w przedmiocie uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego miasta B. - dla prawobrzeżnej części miasta, ograniczonej od południa i wchodu granicami administracyjnymi miasta B., od północy drogę krajową nr 4, od zachodu rzeką B. postanawia odmówić przywrócenia terminu do złożenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku. Wyrokiem z dnia 28 września 2016 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu oddalił w całości skargę M.S. na uchwałę Rady Miasta B. z dnia [...] r. Nr [...] w przedmiocie uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego miasta B. - dla prawobrzeżnej części miasta, ograniczonej od południa i wchodu granicami administracyjnymi miasta B., od północy drogę krajową nr 4, od zachodu rzeką B.. Pismem z dnia 11 października 2016 r. pełnomocnik skarżącej wniósł o przewrócenie terminu do złożenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku i jego doręczenie, który zapadł 28 września 2016 r.. Zdaniem pełnomocnika w przedmiotowej sytuacji brak było winy w niedochowaniu terminu po jego stronie. Wniosek został sporządzony 3 października 2016 r., jednakże w wyniku zdarzenia losowego nie został wysłany w ustawowym terminie 7 dni do Sądu. W kancelarii, w której został sporządzony, wszelkie pisma wysyłane są przez sekretariat. Pisma gotowe do wysłania są składane na dwóch metalowych podajnikach. Pierwszy z nich służy do odkładania pism do natychmiastowej wysyłki, natomiast drugi służy do wysyłania pism w konkretnym, wskazanym w piśmie terminie. Wniosek w niniejszej sprawie został umieszczony na podajniku dla natychmiastowej wysyłki, który znajduje się na biurku bliżej ściany. Został on sporządzony jako jeden z ostatnich tego dnia, a zatem był "na wierzchu" dokumentów do wysyłki. Tego dnia (3 października 2016 r.) w kancelarii było wyjątkowo dużo pism (ok. 20), które powinny zostać w trybie natychmiastowym wysłane. Wiele z nich to pozwy z załącznikami, które łącznie mają po kilkadziesiąt do stu stron każde. Fakt ten, w połączeniu z dużą ilością pism do wysyłki spowodował, że niezwykle trudno było zauważyć, że brakuje jednej kartki papieru. Pisma te zostały wysłane 3 października 2016 r. przez nową pracownicę sekretariatu, która w kancelarii jest dopiero od miesiąca. W dniu dzisiejszym (tj. 11 października 2016 r.) przez pracownika kancelarii w szczelinie między biurkiem, a ścianą została dostrzeżona kartka papieru i okazało się, że jest to właśnie przedmiotowy wniosek. Niewątpliwie musiał się "ześlizgnąć" z podajnika gotowych dokumentów, albo na skutek podmuchu powietrza (na skutek szybkiego przechodzenia pracowników koło biurka sekretariatu), albo na skutek potrącenia podajnika przez osobę przechodzącą lub zahaczenia go jakimś przedmiotem. Ewidentnie, zdaniem pełnomocnika, w żaden sposób zaniechanie w wysyłce wniosku nie miało charakteru zawinionego. Natłok dokumentów tego dnia spowodował, że system wysyłkowy, który w kancelarii działał od 5 lat, nie uchronił sekretariatu od zaginięcia pisma. Pierwszy raz w Kancelarii miał miejsce taki wypadek. Jest to sytuacja na tyle niezależna od kogokolwiek, że niemożliwym jest przypisanie odpowiedzialności jakiemukolwiek pracownikowi kancelarii. Przypadkowy upadek kartki nie może stanowić o braku należytej staranności. Pismo zostało sporządzone oraz podpisane przez pełnomocnika we właściwym terminie, było przygotowane do wysyłki i odłożone w odpowiednim miejscu. Nie sposób było przekazać pracownicy sekretariatu dokładnie nazwy wszystkich pism, które tego dnia miały zostać wysłane, co więcej zgodnie z utrwalonym schematem pracy i w związku z ilością pism, które codziennie wychodzą z kancelarii byłoby to bezcelowe, bo pisma i tak składowane są na pustym biurku w osobnych podajnikach, właśnie po to aby się nie zagubiły i nie przemieszały z innymi dokumentami. Dotychczasowy system sprawdzał się bez zarzutów. Co więcej, przedmiotowy wniosek to pismo jednostronicowe. Brak tej jednej kartki z wielu, dla których miały zostać zaadresowane koperty nie stanowił widocznego braku. Na podajnik co chwilę pracownicy kancelarii przynoszą kolejne pisma, dlatego też osoby z sekretariatu do momentu zaadresowania pod koniec dnia wszystkich kopert nie wiedzą jakie pisma tego dnia mają opuścić kancelarię. "Upadek" wniosku był zdarzeniem niezawinionym. Pismo zaginęło przed zaadresowaniem kopert i wpisaniem go do książki nadawczej. Zarówno więc pełnomocnik, jak i pracownicy sekretariatu dochowali należytej staranności i nie można przypisać im zaniedbania czy niestaranności w działaniu, albowiem nie mogli sprawdzić czy pismo poszło do wysyłki, albowiem nie było go jeszcze na liście wysyłkowej. Ponadto, na poparcie wniosku o przywrócenie terminu powinien wpłynąć fakt, że pełnomocnik skarżącej na rozprawie w mowie uprzedzała Sąd o planowanym złożeniu wniosku o uzasadnienie wyroku. Akcentowała, że zależy jej bardzo na uzasadnieniu pewnych aspektów sprawy. Zasygnalizowanie chęci uzyskania uzasadnienia w niniejszej sprawie powinno być czynnikiem, który tylko wzmocni przekonanie, że brak wysyłki wniosku nie był celowy. Pełnomocnik niewątpliwie podjął działania mające na celu zabezpieczenie się w dotrzymaniu terminu. Pełnomocnik podniósł również, że został dochowam 7-dniowy termin od czasu ustania przyczyny uchybienia terminu (11 października 2016 r. został znaleziony niewysłany wniosek). Do wniosku pełnomocnik dołączył oświadczenie kierownika sekretariatu z dnia 11 października 2016 r., w którym J.G. oświadczyła, że na skutek zdarzenia losowego pismo z wnioskiem o uzasadnienie napisane w dniu 3 października 2016 r. spadło za biurko i leżało tam niezauważone do dnia dzisiejszego. To pierwsze tego typu zdarzenie w kancelarii, że pismo przeznaczone do wysyłki zaginęło. Jednocześnie w dniu 3 października 2016 r. mieli dużo korespondencji do wysłania i pomimo jej właściwej segregacji i porządku jak zwykle, pismo to zaginęło. Nowa pracownica sekretariatu, która niosła korespondencję do wysyłki nie zauważyła, że go brakuje. Nie jest to też pismo, które sprawdza się jakoś szczególnie przed wysyłką, albowiem nie zawiera ono załączników ani odpisów dla stron i zawiera ono tylko 1 stronę papieru. W notatce służbowej sporządzonej w dniu 11 października 2016 r. wskazano, że w dniu dzisiejszym przeprowadzono postępowanie wyjaśniające w zakresie zagubienia przez sekretariat kancelarii pisma z wnioskiem o uzasadnienie wyroku. Osoba kierująca sekretariatem – J.G. jak również zatrudniona we wrześniu pracownica K.D. ustaliły, że w dniu 3 października 2016 r. było dużo pism do wysyłki, w tym niektóre z bardzo dużą ilością załączników. Zgodnie z procedurą wewnętrzną Kancelarii pisma te były złożone razem na osobnym biurku na specjalnie do tego przeznaczonym podajniku. Każde pismo zawierające załączniki lub odpisy, a także powiązane z doręczeniem bezpośrednim było sprawdzane przez sekretarki przed wysyłką pod kątem jego zgodności z wymogami formalnymi i kompletności. Nie zauważono, że przedmiotowe jednostronicowe pismo zniknęło z podajnika. Ponadto prokurent wskazał, że nie jest w staniem stwierdzić zaniedbań ani winy po stronie pracownic sekretariatu. Procedury zostały dochowane. Organizacja działa prawidłowo. Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu zważył, co następuje: Zgodnie z art. 86 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (j.t. Dz. U. z 2016 r. poz. 718 ze zm.), zwanej dalej "P.p.s.a.", jeżeli strona nie dokonała w terminie czynności w postępowaniu sądowym bez swojej winy, sąd na jej wniosek postanowi przywrócenie terminu. Postanowienie o przywróceniu terminu albo odmowie jego przywrócenia może być wydane na posiedzeniu niejawnym. Przywrócenie terminu nie jest dopuszczalne, jeżeli uchybienie terminu nie powoduje dla strony ujemnych skutków w zakresie postępowania sądowego (§ 2). W art. 87 u.p.s.a. wskazano natomiast przesłanki do przywrócenia terminu dla czynności procesowej, które łącznie musi spełnić strona wnioskująca o przywrócenie terminu. Pismo z wnioskiem o przywrócenie terminu wnosi się do sądu, w którym czynność miała być dokonana, w ciągu siedmiu dni od czasu ustania przyczyny uchybienia terminu (art. 87 § 1). W piśmie tym należy uprawdopodobnić okoliczności wskazujące na brak winy w uchybieniu terminu (art. 87 § 2). Równocześnie z wnioskiem strona powinna dokonać czynności, której nie dokonała w terminie (art. 87 § 4). W niniejszej sprawie warunki powyższe nie zostały spełnione. A mianowicie pełnomocnik skarżącej we wniosku o przywrócenie terminu do złożenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku nie uprawdopodobnił okoliczności wskazujących na brak winy w uchybieniu tego terminu. Należy tutaj podkreślić, że uprawdopodobnienie okoliczności wskazujących na brak winy w uchybieniu terminu oznacza, że wnioskodawca musi uzasadnić wniosek okolicznościami, które wskazują, że nie miał możliwości dokonania czynności w wyznaczonym terminie. To zaś oznacza, że niemożność ta musi znajdować potwierdzenie nie tylko w przytoczonych we wniosku twierdzeniach, ale także w obiektywnych faktach. Rozpoznając wniosek o przywrócenie uchybionego terminu, sąd administracyjny nie jest bowiem związany twierdzeniami wniosku, gdyż uprawdopodobnienie, o którym mowa w art. 87 § 2 P.p.s.a., sprowadza się do przekonania sądu o (przynajmniej) prawdopodobieństwie zaistnienia faktów, na które powołuje się strona domagająca się przywrócenia terminu. Przekonanie powinno opierać się przy tym na obiektywnych przesłankach wynikających z przytoczonych we wniosku twierdzeń. Ponadto, jeśli strona działa przez pełnomocnika uprawdopodobnienie okoliczności wskazujących na brak winy w uchybieniu terminu należy oceniać przez pryzmat działań tego pełnomocnika. Co jeszcze istotniejsze, gdy strona działa przez profesjonalnego pełnomocnika – jak ma to miejsce w niniejszej sprawie – ocena ta obejmuje nie tylko działania samego pełnomocnika, ale również podległych mu pracowników. Profesjonalny pełnomocnik podlega bowiem dodatkowym wymogom związanym z wykonywaniem zawodu radcy prawnego, od którego należy oczekiwać należytej staranności wynikającej z zawodowego charakteru prowadzonej działalności. Pełnomocnik, który zgodził się reprezentować stronę, ma obowiązek działania w imieniu i na rzecz mocodawcy z równą starannością, jakby działał na własną rzecz, a mocodawca ponosi ryzyko ujemnych skutków niestarannego zachowania się profesjonalnego pełnomocnika (por. postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 4 lipca 2008 r. sygn. akt I OZ 496/08). Staranne wykonywanie zawodu ma na celu reprezentowanie swoich klientów w taki sposób, aby minimalizować możliwości wystąpienia sytuacji, kiedy klient bez swej winy nie może dochodzić swoich praw. W ten sposób najpełniej będzie realizowana dbałość o dobro i interesy klienta. W związku z tym zaniedbania osób, którymi posługuje się profesjonalny pełnomocnik, obciążają jego samego, a jednocześnie nie uwalniają strony od poniesienia procesowej odpowiedzialności za takie działania bądź zaniechania. Przenosząc powyższe na grunt rozpoznawanej sprawy Sąd uznał, że fakt, iż do kancelarii wpływa duża ilości pism, które powinny zostać w trybie natychmiastowym wysłane (co jest rzeczą często spotykaną i zwyczajną w działalności kancelarii prawniczych), to że niektóre pisma mają po kilkadziesiąt stron załączników (co również jest często spotykane i zwyczajne w korespondencji prawniczej), fakt wysłania pisma w dniu 3 października 2016 r. przez nową pracownicę sekretariatu, która w kancelarii jest dopiero od miesiąca, a tym bardziej to, że wniosek nie podlegał szczególnemu sprawdzeniu przed wysyłką, albowiem nie zawierał załączników ani odpisów dla stron i był pismem jednostronicowym, nie stanowią okoliczności, które uprawdopodobniłyby brak winy w uchybieniu terminu. Z powyższych faktów można raczej wysnuć wniosek, że do pism jednostronicowych i nie zawierających załączników liczących po kilkadziesiąt stron nie przykłada się szczególnej wagi. To zaś nie świadczy ani o staranności w obchodzeniu się z nimi ani o dbałości o braki formalne takich pism i o terminowość ich wysyłania. To stwierdzenie znajduje zresztą potwierdzenie w samych oświadczeniach zawartych we wniosku o przywrócenie terminu, że wniosek znalazł się w szczelinie między biurkiem, a ścianą bowiem musiał się "ześlizgnąć" z podajnika gotowych dokumentów. Ponadto, niemożność - w związku z dużą ilością pism, które codziennie wychodzą z kancelarii - przekazania pracownicy sekretariatu dokładnie nazwy wszystkich pism, które tego dnia miały zostać wysłane, świadczy o tym, że nie przykłada się należytej staranności do każdego wychodzącego z kancelarii pisma, a w rezultacie że "utrwalony schemat pracy" nie do końca się sprawdza. Zdaniem Sądu duża ilość pism, powodująca niebezpieczeństwo zagubienia któregoś z nich (jak to miało miejsce z wnioskiem o sporządzenie uzasadnienia wyroku w niniejszej sprawie), pracownicy kancelarii powinni przykładać szczególną uwagę zarówno do nadsyłanej jak i wysyłanej poczty. Wbrew zatem twierdzeniom pełnomocnika "upadek" wniosku i niesprawdzenie, czy został on wysłany, świadczą o niedochowaniu ani przez pełnomocnika jako przełożonego ani przez podległych mu pracowników należytej staranności w działaniu. Bez znaczenia jest przy tym fakt, że wniosek o sporządzenie i doręczenie wyroku wraz z uzasadnieniem został sporządzony oraz podpisany we właściwym terminie; że był przygotowany do wysyłki i odłożony w odpowiednim miejscu; jak również, że pełnomocnik skarżącej na rozprawie uprzedzała o planowanym złożeniu wniosku o uzasadnienie wyroku. Pełnomocnik ponosi bowiem odpowiedzialność za działania swoich pracowników. Zawodowy charakter działalności radcy prawnego powoduje, że odpowiedzialność pełnomocnika obejmuje działania wszystkich osób, którymi posługuje się wykonując swój zawód (postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 11 czerwca 2014 r. sygn. akt I FZ 149/14). Na profesjonalnym pełnomocniku ciąży zatem obowiązek zadbania o prawidłowe i terminowe dokonanie czynności procesowych. Przyjmuje się, że ustanowiony pełnomocnik odpowiada za błędy i zaniechania pracownika kancelarii. Jeżeli pracownik kancelarii odpowiedzialny za wysłanie skargi do sądu dopuści się zaniedbania to jest ono traktowane jako wina pełnomocnika profesjonalnego, który jako jego przełożony zlecił mu wykonanie takiego zadania. Właściwa organizacja wewnętrznej pracy kancelarii jest traktowana jako dochowanie staranności warunkującej brak winy w uchybieniu terminu (postanowienia NSA z dnia 20 lutego 2009 r. sygn. akt II OZ 166/09; z dnia 8 kwietnia 2014 r. sygn. akt II OZ 336/14). W niniejszej sprawie nie można jednak stwierdzić, że kancelaria ma właściwą organizację wewnętrznej pracy, skoro pracownicy sekretariatu nie wiedzą, które pisma mają zostać określonego dnia wysłane, bo nie znają ich nazw. To bowiem prowadzić może do sytuacji, że nigdy nie będzie można ustalić, czy rzeczywiście – pomimo jego terminowego sporządzenia przez profesjonalistę - pismo zostało wysłane, bowiem nie zaadresowano koperty i nie wpisano go do książki nadawczej. Nie będzie też można w takiej sytuacji ustalić osoby, która odpowiada za korespondencję od czasu jej sporządzenia przez radcę prawnego i przekazania do wysłania do momentu jej włożenia do koperty i zaadresowania. Za taką (właściwą organizację wewnętrznej pracy) nie można również uznać składowania pism na pustym biurku w osobnych podajnikach, skoro doszło do zagubienia jednego z nich. Pojawia się również pytanie, na co również uwagę zwraca pełnomocnik, czy znajomość nazwy pisma przez pracownika ma znaczenie, skoro zostaje ono umieszczone (tak jak wniosek w niniejszej sprawie) na podajniku dla natychmiastowej wysyłki. Reasumując, należało stwierdzić - zdaniem Sądu – że zagubienie korespondencji przez pracownika kancelarii świadczy o niedochowaniu staranności przez pełnomocnika w zabezpieczeniu interesów mocodawcy w toczącym się postępowaniu. To zaś wyłącza możliwość przypisania jemu braku winy w niedochowaniu terminu. Niedochowanie przez pełnomocnika terminu do złożenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku i jego doręczenie, spowodowane zagubieniem wniosku (co sam pełnomocnik przyznaje) i jego niewysłaniem w terminie nie jest następstwem okoliczności od niego niezależnych, lecz wynikiem niedostatecznej dbałości i staranności w prowadzeniu spraw. Uwzględniając powyższe Sąd doszedł do przekonania, że strona skarżąca nie uprawdopodobniła, że w terminie właściwym do wniesienia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku pozbawiona była możliwości podjęcia stosownych działań zmierzających do terminowego jego nadania. Tym samym, wbrew obowiązkowi zawartemu w art. 87 § 2 P.p.s.a., strona skarżąca nie wykazała braku winy w niedotrzymaniu w/w terminu. Stąd na podstawie art. 86 § 1 P.p.s.a. orzeczono jak w sentencji postanowienia.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 22.07.2026. · Źródło