II SA/Wr 403/12
WyrokWSA we Wrocławiu2012-09-05
Skład orzekający: Ireneusz Dukiel, Halina Kremis, Olga Białek
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Wojewoda prawidłowo uchylił decyzję Starosty i umorzył postępowanie pierwszej instancji w przedmiocie odmowy uchylenia dotychczasowej decyzji ostatecznej o zatwierdzeniu projektu budowlanego i udzieleniu pozwolenia na budowę, uznając, że wniosek o wznowienie postępowania został złożony z uchybieniem miesięcznego terminu?Ratio decidendi
Sąd uznał, że Wojewoda prawidłowo uchylił decyzję Starosty i umorzył postępowanie, ponieważ wniosek o wznowienie postępowania został złożony z uchybieniem miesięcznego terminu określonego w art. 148 § 2 k.p.a. Skarżący dowiedzieli się o istnieniu decyzji o pozwoleniu na budowę najpóźniej w okresie między 22 stycznia 2010 r. a 30 września 2010 r., a ich wniosek wpłynął 9 grudnia 2010 r., co oznaczało przekroczenie terminu.Stan faktyczny
H. i J. K. złożyli wniosek o wznowienie postępowania zakończonego decyzją z 2006 r. o pozwoleniu na budowę dróg osiedlowych, twierdząc, że nie byli o nim powiadomieni i że inwestycja wprowadziła bariery architektoniczne na ich posesji. Starosta odmówił wznowienia, ale Wojewoda uchylił tę decyzję i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia. Następnie Starosta odmówił uchylenia decyzji, uznając, że skarżący nie byli stroną. Wojewoda uchylił decyzję Starosty i umorzył postępowanie, uznając wniosek o wznowienie za złożony po terminie. WSA oddalił skargę H. i J. K. na decyzję Wojewody.Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę H. K. i J. K.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Ireneusz Dukiel Sędziowie: Sędzia NSA Halina Kremis Sędzia WSA Olga Białek - sprawozdawca Protokolant: Marta Klimczak po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 5 września 2012 r. sprawy ze skargi H. K. i J. K. na decyzję Wojewody D. z dnia 18 kwietnia 2012 r. nr [...] w przedmiocie odmowy uchylenia dotychczasowej decyzji ostatecznej o zatwierdzeniu projektu budowlanego i udzieleniu pozwolenia na budowę dróg osiedlowych i chodników wraz z oświetleniem ulicznym oddala skargę
Zaskarżoną decyzją – wydaną w trybie wznowienia postępowania – Wojewoda D. uchylił decyzję Starosty K. z dnia 2 września 2011 r. odmawiającą uchylenia ostatecznej decyzji tego organu z dnia 29 sierpnia 2006 r. w sprawie pozwolenia na budowę dróg osiedlowych i chodników wraz z oświetleniem w P. Z. i umorzył postępowanie pierwszej instancji.
W uzasadnieniu organ wyjaśnił, że decyzją z dnia 29 czerwca 2006 r. Starosta K. zatwierdził projekt budowlany i udzielił Gminie P. Z. pozwolenia na budowę dróg osiedlowych i chodników wraz z oświetleniem ulicznym w P. Z. w rejonie ulic S., S., H., B. i O..
W dniu 6 grudnia 2010 r. H. i J. K. złożyli do Starosty K. pismo zawierające wniosek o wznowienie postępowania w sprawie dotyczącej opisanej wyżej decyzji o pozwoleniu na budowę ze względu na naruszenie ich praw. Wnioskodawcy podali, że uzasadniają swoje wystąpienie tym, że jako właściciele działki zabudowanej budynkiem mieszkalnym (przy ul. S. [...]), która graniczy z działką zainwestowaną, nie byli powiadomieni o toczącym się w sprawie postępowaniu. Ich zdaniem decyzja wydana została w oparciu o projekt zagospodarowania który jest niezgodny z prawem budowlanym. Podkreślili, że istotą wniosku, jest doprowadzenie do usunięcia barier architektonicznych wprowadzonych w obrębie ich posesji przy realizacji inwestycji na podstawie ww. decyzji o pozwoleniu na budowę. Podali również, że przedmiotowy wniosek składają w oparciu o wyrok WSA we Wrocławiu z dnia 30 września 2010 r. sygn. akt II SA/Wr 175/10 z uzasadnienia którego dowiedzieli się, że sprawę związaną z kwestionowanymi przez nich barierami skierowali uprzednio tj. we wrześniu 2008 r. do niewłaściwego organu, czyli Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego. Na potwierdzenie zacytowali fragment z uzasadniania ww. wyroku zawierający pouczenie Sądu. Wnioskodawcy wyjaśnili również, że Starosta K. oraz W. Sejmik Osób Niepełnosprawnych pouczył ich wcześniej, że w sprawie likwidacji przedmiotowych barier powinni zwrócić się do organu nadzoru budowlanego. Mając na uwadze stanowiska tych trzech organów stwierdzili, że jako osoby w podeszłym wieku z ograniczoną sprawnością ruchową (orzeczenie o stopniu niepełnosprawności), nie wiedzą kto może im pomóc w usunięciu utrudnień i uciążliwości powstałych w związku z wykonaną inwestycją drogową. Od dnia 30 sierpnia 2008 r. nie korzystają bowiem z garażu wbudowanego w budynek, przy wchodzeniu i wychodzeniu z posesji podtrzymują się za słupki ogrodzenia aby nie upaść, nie czują się bezpiecznie podczas wjazdu i wyjazdu z posesji, nie mają miejsca na zatrzymanie pojazdu na poboczu lub chodniku znajdującym się w pasie drogi lub przy swojej posesji.
Po rozpatrzeniu tego wniosku Starosta K. decyzją z dnia 7 stycznia 2011r. odmówił wznowienia postępowania uznając, że wnioskodawcy nie mają przymiotu strony w postępowaniu zakończonym decyzją o pozwoleniu na budowę z 2006 r. W wyniku odwołania Wojewoda Dolnośląski decyzją z dnia 15 kwietnia 2011r. uchylił decyzję Starosty K. przekazując sprawę do ponownego rozpatrzenia organowi pierwszej instancji. Organ odwoławczy stwierdził, że zgodnie z dominującą linią orzeczniczą badanie przesłanki wznowienia postępowania z art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a., która wskazana została przez wnioskodawców, winno nastąpić po wydaniu postanowienia o wznowieniu postępowania. Zwrócił również uwagę, że organ I instancji nie zbadał spełnienia przez wnioskodawców warunków narzuconych przepisami art. 148 k.p.a.
Postanowieniem z dnia 10 maja 2011 r. Starosta K. wznowił na wniosek H. i J. K. postępowanie zakończone ostateczną decyzją o pozwoleniu na budowę z dnia 29 sierpnia 2006r. Następnie decyzją z dnia 2 września 2011 r., na podstawie art. 151 § 1 pkt 1 k.p.a., odmówił uchylenia ww. decyzji ostatecznej oraz odmówił uznania wnioskodawców za strony postępowania. Zdaniem organu przedmiotowa inwestycja nie narusza ich interesu prawnego, gdyż należąca do nich nieruchomość znajduje się poza obszarem oddziaływania przedmiotowej inwestycji realizowanej wyłącznie w pasie drogowym.
W odwołaniu od powyższej decyzji H. i J. K. stwierdzili, że jest ona dla nich bardzo krzywdząca. Na podstawie decyzji o pozwoleniu na budowę z 2006 r. zrealizowano bowiem inwestycję, która utrudnia im poruszenie się. Urządzenia w pasie drogowym (schody o różnych wysokościach przed wyjściem na posesję, obrzeże betonowe przed samą bramą wjazdową na teren ich posesji, utworzone koryto pomiędzy ich ogrodzeniem a chodnikiem) przylegającym bezpośrednio do ich posesji, znajdującej się obszarze oddziaływania tej inwestycji, wprowadziły bariery architektoniczne. Zaskarżona decyzja narusza art. 10 § 1 k.p.a., gdyż bezzasadnie pozbawia odwołujących się udziału w postępowaniu o pozwolenie na budowę. Decyzja z 2006 r. nałożyła bowiem na nich obowiązek znoszenia określonej ingerencji w prawo własności, przez naruszenie stosunków wodnych w narożniku ich posesji; uniemożliwiła im wjazd do garażu przez wysokie obrzeże przed bramą wjazdową; spowodowała emisję hałasu i zanieczyszczeń związanych z użytkowaniem ruchliwej drogi. Wskazane okoliczności świadczą o tym, że powinni być uznani za strony postępowania. Niezależnie od powyższego wskazano, że ponownie rozpatrując sprawę organ I instancji nie wykonał zaleceń organu odwoławczego wynikających z decyzji z dnia 15 kwietnia 2011 r. zwłaszcza w kontekście przepisu art. 5 ust. 1 pkt 4 Prawa budowlanego, czym naruszono art. 107 § 3 k.p.a.
Wojewoda D. opisaną na wstępie decyzją uchylił zaskarżoną decyzję w całości i umorzył postępowanie pierwszej instancji.
W uzasadnieniu organ wskazał, że jedną z przesłanek dopuszczalności wznowienia postępowania w drodze postanowienia o którym mowa w art. 149 § 1 k.p.a., jest zachowanie terminu do złożenia wniosku o wznowienie postępowania. Z art. 148 § 2 k.p.a. wynika, że podanie o wznowienie postępowania z przyczyny określonej w art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a. wnosi się w terminie jednego miesiąca od dnia w którym strona dowiedziała się o decyzji. Termin ten biegnie od dnia kiedy strona powzięła informację o decyzji, nie jest więc konieczne aby otrzymała decyzję lub poznała jej treść. Organ podkreślił, że wszczęcie postępowania na wniosek złożony z uchybieniem opisanego terminu stanowi rażące naruszenie prawa i godzi w zasadę trwałości decyzji administracyjnej.
Odnosząc powyższe uwagi do rozpatrywanej sprawy Wojewoda stwierdził na podstawie akt administracyjnych, że wnioskodawcy już w latach 2009 -2010 uczestniczyli w prowadzonym przez organy nadzoru budowanego postępowaniu w sprawie nieprawidłowości robót budowlanych wykonywanych na podstawie decyzji o pozwoleniu na budowę z 2006 r. wskazanej przez nich w podaniu o wznowienie postępowania. Powyższe wynika wprost z treści decyzji DWINB z dnia 22 stycznia 2010 r. wydanej po rozpatrzeniu odwołania H. i J. K. od decyzji PINB w K. z dnia 26 listopada 2009 r. umarzającej postępowanie administracyjne w sprawie zgodności budowy dróg osiedlowych i chodników z warunkami pozwolenia na budowę realizowanej w P. Z. w rejonie ulic l. S., S., O. i H. na podstawie ostatecznej decyzji o pozwoleniu na budowę z dnia 29 sierpnia 2006 r. (nr [...]). Decyzja ta została następnie przez odwołujących się zaskarżona do WSA we Wrocławiu, który wyrokiem z dnia 30 września 2010 II SA/Wr 175/10 skargę oddalił. Na tej podstawie organ stwierdził, że H. i J. K. dowiedzieli się o decyzji z 2006 r. najpóźniej w okresie między 22 stycznia 2010 r. a przed 30 września 2010 r. Tym samym ich wniosek o wznowienie postępowania który wpłynął do organu w dniu w dniu 9 grudnia 2010 r., złożony został z uchybieniem ustawowego terminu.
Nie godząc się z powyższym rozstrzygnięciem skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego wnieśli H. K. i J. K. zarzucając mu naruszenie art. 10 § 1 k.p.a. Zdaniem skarżących Wojewoda pozbawił ich możliwości zapoznania się z końcowymi ustaleniami dotyczącymi stanu faktycznego i prawnego sprawy w trybie odwoławczym a także prawa ustosunkowania się do tych ustaleń pod kątem spodziewanej decyzji w sprawie. Uniemożliwienie wypowiedzenia się przed wydaniem decyzji co do przyjętych materiałów i dowodów, w kontekście żądań zgłoszonych we wniosku z dnia 3 grudnia 2010 r. na podstawie wyroku WSA z dnia 30 września 2010 r. spowodowało, zdaniem skarżących, niekorzystne załatwienie ich sprawy. Tym samym naruszenie art. 10 § 1 k.p.a. miało istotny wpływ na prawidłowość podjętego rozstrzygnięcia i mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Zarzucono również, że rozstrzygnięcie zawarte w kwestionowanej decyzji jest dla skarżących niezrozumiałe i nie dotyczy istoty sprawy zawartej we wniosku z dnia 3 grudnia 2010 r. Ponadto decyzja Wojewody wydana została z uchybieniem terminów określonych w art. 35 i art. 36 k.p.a.
W uzasadnieniu skargi strony podniosły, że ponieważ projekt budowlany zatwierdzony decyzją z 2006 r. realizowany był przez Gminę P. Z., niewłaściwie zrozumieli wskazanie WSA "co do właściwości miejscowej – że mają możliwość wnioskowania o stwierdzenie nieważności decyzji o pozwoleniu na budowę". We wniosku do Starosty jasno i precyzyjnie wyrazili swoje żądania i uwagi. Jako przeciętni obywatele nie znają jednak trybów postępowania administracyjnego, co przyznali we wniosku stwierdzając, że nie wiedzą kto może im pomóc w usunięciu wprowadzonych kwestionowaną decyzją utrudnień. Jeżeli Starosta nie był właściwy do rozpatrzenia tego wniosku powinien przekazać go organowi właściwemu. Zauważono także, że w decyzji kasacyjnej z dnia 14 kwietnia 2011 r. Wojewoda nie wskazał aby obowiązywał ich jakiś termin dla złożenia wniosku. Niezrozumiała zdaniem stron jest zmiana stanowiska Wojewody.
Skarżący uważają, że złożyli wniosek w odpowiednim trybie nadzwyczajnym z prawidłowym jego uzasadnieniem w terminie 14 dni od dnia otrzymania wyroku WSA. Tylko zła wola urzędnicza, celowe przewlekanie postępowania i wynajdywanie różnych kruczków prawnych nie pozwala na obiektywne i zgodne z prawem usunięcie barier architektonicznych wprowadzonych na mocy decyzji z 2006 r. Skarżący ponownie uzasadnili w skardze swój wniosek z dnia 3 grudnia 2010 r. (który wpłynął do organu w dniu 9 grudnia 2010 r.) wskazując, że bez własnej winy nie brali udziału w postępowaniu w sprawie pozwolenia na budowę i nie uzgodniono z nimi żadnych rozwiązań wprowadzonych zatwierdzonym projektem budowlanym, czym naruszono art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a. Ponadto w postępowaniu administracyjnym "rozstrzygniętym przez WSA we Wrocławiu" skorzystano z fałszywego dowodu – protokołu kontroli obowiązkowej PINB w K. przeprowadzonej w dniu 23 października 2009 r. Żaden z organów nie odniósł się do tej kwestii czym naruszono art. 145 § 1 pkt 1 k.p.a. Wadliwości decyzji o pozwoleniu na budowę strony dopatrują się również w art. 156 § 1 pkt 6 k.p.a., gdyż na skutek jej wydania ponoszą wymierne szkody i dalsze pozostawienie jej w obrocie prawnym powoduje stan zagrożenia dla życia ludzkiego oraz mienia. O poniesionej szkodzie świadczy załączona do skargi informacja Policji z dnia 11 lutego 2011 r.
W odpowiedzi na skargę strona przeciwna wniosła o jej oddalenie podtrzymując w całości argumentację i wywody prawne zawarte w kwestionowanej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje.
Zgodnie z przepisem art. 1 § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. Nr 153, poz.1269 z późn.zm.) kompetencje sądów administracyjnych w zakresie kontroli działalności administracji publicznej ograniczone zostały do oceny działalności tych organów pod względem zgodności z prawem. Działając zatem w granicach przyznanych kompetencji, Wojewódzki Sąd Administracyjny w toku podjętych czynności rozpoznawczych dokonuje oceny prawidłowości zastosowania w postępowaniu administracyjnym przepisów obowiązującego prawa materialnego i procesowego oraz trafności ich wykładni. Dokonując czynności kontrolnych, Sąd zobowiązany jest uwzględnić stan faktyczny i prawny jaki istniał w chwili wydania zaskarżonej decyzji.
Dodać przy tym należy, że zgodnie z art. 145 § 1 pkt 1 i 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2012 r. poz. 217 – dalej u.p.p.s.a.) Sąd uchyla zaskarżoną decyzję, jeżeli stwierdzi naruszenie prawa materialnego które miało wpływ na wynik sprawy, istotne naruszenie postępowania jeżeli mogło mieć wpływ na wynik sprawy oraz naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania lub stwierdzenia nieważności decyzji. W literaturze przedmiotu wskazuje się, że "przez możliwość istotnego wpływania na wynik sprawy należy rozumieć prawdopodobieństwo oddziaływania naruszeń prawa procesowego na treść decyzji lub postanowienia, a więc na ukształtowanie w nich stosunku administracyjnoprawnego materialnego lub procesowego /por. [red.] T. Woś, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, Warszawa 2005, s. 458/. Jeżeli natomiast zaskarżonej decyzji nie można postawić zarzutu naruszenia prawa w sposób wskazany w art. 145 § 1 pkt 1 i 2 sąd skargę oddala (art. 151 przywołanej ustawy).
W rozpoznawanej sprawie Sąd nie dopatrzył się naruszenia prawa w zakresie określonym w art. 145 § 1 przywołanej ustawy.
Przede wszystkim zważyć należy, że oba orzeczenia podjęte zostały w trybie wznowienia postępowania, który stanowi wyjątek od sformułowanej w art. 16 k.p.a. zasady trwałości decyzji administracyjnej. W związku z tym, korzystanie z tego nadzwyczajnego środka procesowego może mieć miejsce wyłącznie w wypadkach i na zasadach określonych w kodeksie postępowania administracyjnego.
W doktrynie powszechnie przyjmowany jest pogląd, że postępowanie w sprawie wznowienia postępowania jest dwuetapowe. W pierwszym – wstępnym- etapie organ, który wydał decyzję w ostatniej instancji bada, czy podanie o wznowienie postępowania wniosła strona, czy wskazano w nim ustawowe przesłanki wznowienia, a także czy zachowany został termin do złożenia podania określony w art. 148 k.p.a. Etap ten kończy się wydaniem postanowienia o wznowieniu postępowania (art. 149 § 1 k.p.a.) albo o odmowie wznowienia postępowania (art. 149 § 3 k.p.a.).
Zgodnie z art. 148 § 1 k.p.a. podanie o wznowienie postępowania wnosi się w terminie "jednego miesiąca" od dnia, w którym strona dowiedziała się o okoliczności stanowiącej podstawę wznowienia. Jednak – co należy podkreślić – dla strony która, żąda wznowienia postępowania, gdyż nie brała udziału w postępowaniu, ów miesięczny termin biegnie od dnia w którym strona ta dowiedziała się o decyzji (art. 148 § 2 k.p.a.). Dla tej strony, okoliczność ta będzie bowiem stanowiła podstawę wznowienia. Już zatem gramatyczna wykładnia przywołanego przepisu wskazuje, że dla oceny spełniania przesłanek czasowych do wniesienia podania o wznowienie postępowania – w świetle art. 148 § 2 k.p.a. - ważna jest data, w której strona powzięła wiadomość o istnieniu decyzji i zawartym w niej rozstrzygnięciu. Podobny podgląd prezentowany jest również w judykaturze i pogląd ten skład orzekający w niniejszej sprawie podziela. W wyroku z dnia 3 lutego 1998 r. Naczelny Sąd Administracyjny sformułował tezę "W art. 148 § 2 k.p.a. mowa jest o powzięciu wiadomości o istnieniu decyzji, a nie o doręczeniu decyzji" /sygn. akt I SA/769/97/, zaś w wyroku z dnia 27 czerwca 1996 r. Naczelny Sąd Administracyjny, /I SA/570/95, ONSA z 1997, Nr 2, poz. 100/ stwierdził że: "W świetle art. 148 § 2 k.p.a. bez znaczenia dla ustalenia daty dowiedzenia się przez stronę o decyzji uzasadniającej żądanie wznowienia postępowania jest ocena wiarygodności lub prawidłowości decyzji, o której strona została poinformowana. Istotne jest jedynie to aby do strony dotarła wiadomość o wydaniu decyzji i zawartym w niej rozstrzygnięciu". Wiadomość ta nie musi przy tym pochodzić od organu który decyzję wydał, ale z każdego innego źródła, ważne jest aby wskazywała treść rozstrzygnięcia w sprawie /tak w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 6 października 2000 r., I SA 855/99, LEX nr 54136/. Możliwe jest nawet przyjęcie, że informacja taka może pochodzić z danych o pozwoleniu na budowę umieszczonych na tablicy informacyjnej ustawionej przy budowie w chwili rozpoczęcia realizacji inwestycji, na co zwrócił uwagę Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 7 października 1999 r., IV SA 1600/97, LEX nr 47922.
Organy administracji prowadzące postępowanie obowiązane są z urzędu badać zachowanie terminu z art. 148 § 2 k.p.a., bowiem ewentualne wszczęcie postępowania w sprawie wznowienia postępowania, mimo jego uchybienia stanowiłoby rażące naruszenie prawa, godzące w zasadę ogólną trwałości decyzji administracyjnej (zob. wyrok NSA z dnia 8 grudnia 1995 r. SA/Wr 1164/95 przytoczony przez B. Adamiak, [w:] B. Adamiak, J. Borkowski, Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz, Warszawa 2000, s. 601-602). Na powyższą okoliczność słusznie zwrócił uwagę Wojewoda w zaskarżonej decyzji. W ślad za utrwalonym w orzecznictwie i doktrynie poglądem, zaznaczyć też należy, że zachowanie terminu musi być udowodnione przez samego zainteresowanego, natomiast organ swobodnie ocenia przedstawione w tej mierze dowody, dając wyraz swojej ocenie w uzasadnieniu postanowienia o wznowieniu postępowania lub o odmowie wznowienia postępowania z powodu uchybienia terminu. Może zatem przyjąć oświadczenie złożone przez stronę, dając wiarę jej wyjaśnieniom. Gdyby jednak uznał oświadczenie to za niewystarczające lub niewiarygodne może przeprowadzić we własnym zakresie postępowanie dowodowe, zmierzające do ustalenia czy termin został zachowany.
Odnosząc powyższe uwagi do rozpoznawanej sprawy stwierdzić należy, że organ pierwszej instancji wszczął postępowanie wznowieniowe na wniosek skarżących z przyczyny określonej w art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a. Treść podania sporządzonego przez skarżących w dniu 3 grudnia 2010 r. – jak sami to podkreślają w skardze – jest jasna i precyzyjna. Wskazano w niej, że autorzy żądają wznowienia postępowania z przyczyny określonej w art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a. gdyż nie byli powiadomieni o postępowaniu zakończonym decyzją o pozwoleniu na budowę z dnia 29 sierpnia 2006 r. Skoro skarżący wyraźnie żądali wznowienia postępowania brak było podstaw dla wzywania ich do doprecyzowania przez nich wniosku lub przekazywania tego wniosku do innego organu a organ tak sformułowanym żądaniem był związany. O tym, że skarżący wnioskowali o wzruszenie decyzji w trybie wznowienia postępowania, świadczy nie tylko treść wniosku z dnia 3 grudnia 2010 r. lecz również ich wypowiedzi w toku dalszego postępowania, a wreszcie argumentacja zawarta w skardze, w której dokonują ponownego uzasadnienia ww. wniosku wskazując, że bez własnej winy nie brali udziału w postępowaniu zakończonym decyzją ostateczną o pozwoleniu na budowę, czym naruszono art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a.
Na podstawie przedstawionych Sądowi akt administracyjnych przyjąć należy, że skarżący żądanie wznowienia postępowania w sprawie zakończonej decyzją o pozwoleniu na budowę z dnia 29 sierpnia 2006 r. wnieśli z uchybieniem ustawowego terminu określonego w art. 148 § 2 k.p.a. Świadczy o tym – znajdująca się w aktach - dokumentacja obrazująca przebieg postępowania prowadzonego przez organy nadzoru budowlanego. I tak, z decyzji D. Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego (dalej DWINB) z dnia 24 lutego 2009 r. Nr [...] wynika, że od września 2008 r. przed organami nadzoru budowalnego toczyło się postępowanie w sprawie zgodności budowy dróg osiedlowych i chodników z warunkami pozwolenia na budowę, realizowanych w P. Z. w rejonie ulic l. S., S., O. i H. na podstawie ostatecznej decyzji o pozwoleniu na budowę nr [...], z dnia 29 sierpnia 2006 r. Stronami tego postępowania byli także skarżący, którzy wnieśli odwołanie od decyzji Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w K. (dalej PINB) z dnia 6 listopada 2008 r. umarzającej postępowanie w ww. sprawie w wyniku czego wydana została ww. decyzja DWINB z dnia 24 lutego 2009r. Następnie zakwestionowali w drodze odwołania decyzję PINB z dnia 3 czerwca 2009r. ponownie umarzającą postępowanie w sprawie wyżej określonej a po decyzji kasacyjnej DWINB z dnia 28 sierpnia 2009 r. (nr [...]) odwołali się od decyzji PINB z dnia 26 listopada 2009 r. po raz kolejny umarzającej postępowanie. Zakwestionowali też przez wniesienie skargi, decyzję DWINB z dnia 22 stycznia 2010 r., nr [...], utrzymującą w mocy rozstrzygnięcie organu pierwszej instancji. Przedstawiona chronologia zdarzeń wskazuje, że skarżący czynnie uczestnicząc w postępowaniu przed organami nadzoru budowlanego (choćby poprzez wnoszenie odwołań) już wówczas posiadali wiedzę o istnieniu decyzji o pozwoleniu na budowę z dnia 29 sierpnia 2006r. Jak wcześniej natomiast zaznaczono, przy ocenie zachowania miesięcznego terminu o którym mowa w art. 148 § 2 k.p.a. nie jest istotna data doręczenia decyzji lub jego odpisu stwarzająca możliwość analizy i oceny treści decyzji, ale data w której strona powzięła wiadomość o istnieniu decyzji i jej rozstrzygnięciu. W rezultacie należy zgodzić się ze stanowiskiem Wojewody, że wniosek skarżących o wznowienie postępowania z dnia 3 grudnia 2010 r. który wpłynął do Starosty K. w dniu 6 grudnia 2010 r. złożony został z uchybieniem miesięcznego terminu określonego w art. 148 § 2 k.p.a., gdyż o istnieniu decyzji o pozwoleniu na budowę skarżący dowiedzieli się najpóźniej w okresie między 22 stycznia 2010 r. a 30 września 2010 r. (data wyroku WSA we Wrocławiu oddalającego skargę na decyzję DWINB z dnia 22 stycznia 2010 r.). Zdaniem Sądu, akta sprawy potwierdzają, że skarżący o istnieniu decyzji wiedzieli nawet przed dniem 22 stycznia 2010 r. skoro skutecznie kwestionowali decyzje PINB wydawane w 2009 r. Powyższe oznacza, że organ pierwszej instancji wznawiając postępowanie na wniosek skarżących i prowadząc postępowanie wznowieniowe, istotnie naruszył art. 148 § 2 k.p.a. Nie ulega bowiem wątpliwości, że złożenie wniosku z uchybieniem terminu powinno skutkować odmową wznowienia postępowania. Natomiast w przypadku błędnego wznowienia postępowanie i późniejszego stwierdzenia tej okoliczności, wadliwie wznowione postępowanie powinno być zakończone przez umorzenie a nie przez podjęcie jednego z rozstrzygnięć przewidzianych w art. 151 k.p.a. (por. orzeczenie NSA z dnia 18 lutego 2011 r. II OSK 176/10, LEX nr 992498).
Mając powyższe na uwadze wskazać trzeba, że skoro Wojewoda w toku postępowania odwoławczego stwierdził, że do wznowienia postępowania w niniejszej sprawie doszło z naruszeniem art. 148 2 k.p.a., to prawidłowo uchylił orzeczenie organu pierwszej instancji i umorzył wadliwie wszczęte przed tym organem postępowanie.
Zarzuty podniesione w skardze nie mogły mieć wpływu na dokonaną wyżej ocenę. W szczególności skutku nie mógł odnieść zarzut naruszenia przez organ II instancji art. 10 § 1 k.p.a. przez uniemożliwienie skarżącym wypowiedzenia się co do przyjętych dowodów i materiałów przed rozstrzygnięciem sprawy przez ten organ, co spowodowało niekorzystne załatwienie sprawy. W orzecznictwie przyjęto bowiem, że zarzut naruszenia art. 10 § 1 k.p.a. przez niezawiadomienie strony o zebraniu materiału dowodowego oraz możliwości wypowiedzenia się co do tego i składania konkretnych wniosków, może odnieść skutek wówczas, gdy stawiająca go strona wykaże, że zarzucane uchybienie uniemożliwiło jej dokonanie konkretnych czynności procesowych. Na stronie stawiającej taki zarzut spoczywa więc ciężar wykazania istnienia związku przyczynowego między naruszeniem przepisów postępowania a wynikiem sprawy (tak NSA w wyroku z dnia 18 maja 200 r. II OSK 831/05; z dnia 2 lutego 2011 r., II OSK 575/10, LEX nr 1070853; z dnia 1 lutego 2011 r., II OSK 1098/10, LEX nr 786594). W skardze wniesionej w niniejszej sprawie w żaden sposób nie wykazano powyższych okoliczności, poprzestając tylko na stwierdzeniu, że uchybienie Wojewody w tym zakresie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Nadto trzeba mieć na uwadze, że w postępowaniu odwoławczym nie uzupełniano materiału dowodowego ani nie przeprowadzano żadnych nowych czynności. Tym samym materiał dowodowy zgromadzony w sprawie był stronom znany a nowych materiałów i dowodów do których mogłyby się one odnieść, na tym etapie postępowania nie było. Z akt sprawy wynika, że istotnie Wojewoda nie powiadomił skarżących o możliwości zapoznania się materiałami i wypowiedzenia przed wydaniem decyzji jednak uchybienie to, w świetle przedstawionych wyżej wywodów, nie miało wpływu na wynik sprawy.
Bez znaczenia dla prawidłowości rozstrzygnięcia pozostaje podnoszona w skardze okoliczność wydania decyzji odwoławczej z uchybieniem terminów określonych w art. 35 i 36 k.p.a. Kwestia ewentualnej bezczynności organu pozostaje bez związku z kontrolą legalności samej decyzji. Nie można też przyjąć, jak chcieliby skarżący, że ich wniosek dotyczył wzruszenia decyzji o pozwoleniu na budowę w trybie nadzwyczajnym a organy powinny same ten tryb określić i zweryfikować. Jak już wcześniej zaznaczono, skarżący wyraźnie wskazali, że żądają wznowienia postępowania w którym nie brali udziału jako strony – tym samym określili wyraźnie tryb nadzwyczajny dla wzruszenia decyzji oraz przesłankę wznowienia postępowania. Takim żądaniem organy były więc związane. Niezrozumiałe jest przy tym stanowisko skarżących, że nie znając trybów postępowania nadzwyczajnego nie zrozumieli wskazania Sądu zawartego w wyroku z dnia 30 września 2010 r. W orzeczeniu tym zawarto bowiem jasne i czytelne pouczenie, że skarżący mogą rozważyć zasadność zwrócenia się do właściwego organu wyższego stopnia nad organem wydającym decyzję w przedmiocie pozwolenia na budowę celem rozważania zasadności stwierdzenia nieważności decyzji z powodu braku zapewnienia warunków niezbędnych do korzystania z tej drogi przez osoby niepełnosprawne. Sąd wskazał zatem wprost w którym z trybów nadzwyczajnym możliwe jest ewentualne żądanie wzruszenia spornej decyzji ostatecznej.
Odnosząc się do zarzutu, że na wcześniejszym etapie postępowania organy nie informowały skarżących o wymogu wynikającym z art. 148 § 2 k.p.a. jak też nie badały tej przesłanki, a organ odwoławczy z niewiadomych przyczyn zmienił zdanie w stosunku do decyzji z dnia 15 kwietnia 2011 r. zauważyć trzeba, że w uzasadnieniu tej decyzji kasacyjnej organ, między innymi, wskazywał na konieczność zbadania przesłanek z art. 148 k.p.a., co zostało przez organ pierwszej instancji zupełnie zignorowane. Niemniej jednak Sąd dostrzega, że ocenę w tym zakresie Wojewoda mógł przeprowadzić już na wcześniejszym etapie postępowania. Skoro jednak wydano w sprawie prawidłowe orzeczenie to uchybienie to nie miało wpływu na wynik sprawy.
Na marginesie można zauważyć, że nawet gdyby hipotetycznie przyjąć (jako, że z materiału dowodowego wynika co innego), że skarżący domagali się stwierdzenia nieważności decyzji, to i tak rozstrzygnięcie Wojewody należałoby uznać za prawidłowe. Jeżeli bowiem organ pierwszej instancji wznowił już postępowanie, to wymagało ono zakończenia przez wydanie decyzji umarzającej postępowanie a nie przez przekazanie podania do innego organu na podstawie art. 65 § 1 k.p.a.. Z materiału dowodowego sprawy wynika jednak, że przesłanką dla umorzenia postępowania w okolicznościach niniejszej sprawy był fakt złożenia wniosku wznowieniowego z uchybieniem terminu a nie brak takiego wniosku.
Wobec przedstawionych wyżej okoliczności, Sąd nie stwierdził usprawiedliwionych podstaw do uchylenia zaskarżonej decyzji i z tego względu na podstawie art. 151 u.p.p.s.a orzekł jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 18.07.2026. · Źródło