II SA/Wr 574/12

WyrokWSA we Wrocławiu2012-12-13

Skład orzekający: Anna Siedlecka, Mieczysław Górkiewicz, Alicja Palus

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy decyzja o umorzeniu postępowania administracyjnego w sprawie nakazania przywrócenia stanu poprzedniego lub wykonania urządzeń zapobiegających szkodom na podstawie art. 29 ustawy Prawo wodne była prawidłowa, w szczególności czy doszło do zmiany stanu wody na gruncie przez właściciela działki sąsiedniej?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że nie doszło do zmiany stanu wody na gruncie przez właściciela działki nr 354/4, a zalewanie posesji skarżącej było spowodowane siłą wyższą (gwałtownymi opadami deszczu). Wobec braku przesłanek do nałożenia obowiązku na właściciela działki sąsiedniej, postępowanie administracyjne było bezprzedmiotowe i prawidłowo umorzono je na podstawie art. 29 ust. 3 ustawy Prawo wodne.
Stan faktyczny
Pełnomocnik D. B. zwrócił się do Prezydenta Miasta B. o podjęcie działań zapobiegających zalewaniu jego nieruchomości przez wody opadowe spływające z działki nr 354/4 należącej do A. K. Organ I instancji umorzył postępowanie, uznając, że nie doszło do zmiany stanu wody na gruncie przez właściciela działki sąsiedniej. SKO utrzymało tę decyzję w mocy. Skarżący zarzucił m.in. błędy w ustaleniach faktycznych, wadliwą ocenę dowodów oraz naruszenie przepisów postępowania.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Anna Siedlecka (sprawozdawca) Sędziowie Sędzia WSA Mieczysław Górkiewicz Sędzia WSA Alicja Palus Protokolant Agata Szlachetka po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 13 grudnia 2012 r. sprawy ze skargi D. B. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w J. z dnia [...] r. nr [...] w przedmiocie umorzenia postępowania administracyjnego w sprawie o wydanie decyzji nakazującej przywrócenie stanu poprzedniego lub wykonania urządzeń zapobiegających szkodom oddala skargę. Sąd ustalił następujący stan faktyczny sprawy: Wnioskiem z dnia 12 sierpnia 2011 r. pełnomocnik D. B. zwróciła się do Prezydenta Miasta B. o podjęcie działań mających na celu zapobieżenie zalewaniu, będącej we współwłasności nieruchomości położonej w B. przy ul. Z. [...], przez wody opadowe, spływające z sąsiednich działek. Na skutek podjęcia przez Radę Miasta B. uchwały zatwierdzającej miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego z dnia 14 marca 2007 r., sąsiadujące z posesją wnioskodawczyni grunty stały się działkami budowlanymi, a na ich terenie zbudowano osiedle. Bezpośrednio z działką wnioskodawczyni graniczy działka nr 354/4 stanowiąca własność A. K.. Wody opadowe z osiedla jak i z działki A. K. zalewają działkę D. B.. Od czasu usunięcia roślinności doszło do podmoknięcia i zalewania budynku przy ul. Z. [...]. W związku z powyższym pełnomocnik wniosła o wydanie decyzji, w trybie art. 29 ust. 2 ustawy Prawo wodne o przywrócenie stanu poprzedniego lub wykonanie urządzeń zapobiegających szkodom przez zarządcę osiedla mieszkaniowego oraz właściciela działki nr 354/4. Decyzją z dnia [...] r. nr [...] Prezydent Miasta B. umorzył postępowanie administracyjne z wniosku D. B. w przedmiocie nakazania właścicielowi nieruchomości nr 354/4 położonej w obrębie [...] miasta B., przywrócenie stanu poprzedniego lub wykonanie urządzeń zapobiegających szkodom, w związku z brakiem przesłanek potwierdzających, że doszło do zmiany stanu wody na gruncie szkodliwie wpływającym na grunty sąsiednie. W szczegółowym i obszernym uzasadnieniu rozstrzygnięcia organ I instancji wskazał, że na podstawie przeprowadzonego postępowania, zebranych w jego trakcie dowodów i dokonanych ustaleń oraz ich oceny, nie stwierdził wystąpienia przesłanek uprawniających do wydania decyzji na podstawie art. 29 ust. 3 w zw. z ust. 1 i 2 ustawy z dnia 18 lipca 2001 r. – Prawo wodne, nakazującej właścicielowi działki nr 354/4 przywrócenie stanu poprzedniego lub wykonanie urządzeń zabezpieczających szkodom, ponieważ działania właściciela tej działki, jak i osób trzecich, za które właściciel działki ponosi odpowiedzialność, nie spowodowały zmiany stanu wody na gruncie, nie został zmieniony kierunek spływu wód opadowych i nie wykonano żadnych urządzeń, które odprowadzałyby ścieki deszczowe na działkę strony skarżącej. Szkoda w postaci zalewania wodami opadowymi posesji przy ul. Z. [...] nie ma związku z pracami wykonanymi przez właściciela działki nr 354/4. Zarzuty wnioskodawczyni nie znalazły potwierdzenia w przeprowadzonym postępowaniu, w związku z powyższym postępowanie stało się bezprzedmiotowe i podlegało umorzeniu. Decyzją z dnia [...] r. Nr [...] Samorządowe Kolegium Odwoławcze w J. G. – po rozpatrzeniu odwołania wniesionego przez pełnomocnika w imieniu D. B. - utrzymało w mocy decyzję Prezydenta Miasta B. z dnia [...]2 r. nr [...] o umorzeniu postępowania administracyjnego w przedmiocie nakazania – w trybie art. 29 ust. 3 ustawy z dnia 18 lipca 2001 r. Prawo wodne - właścicielowi nieruchomości nr 354/4 położonej w obrębie [...] miasta B., przywrócenie stanu poprzedniego lub wykonanie urządzeń zapobiegających szkodom spowodowanym zalewaniem przez wody opadowe nieruchomości położonej w B. przy ul. Z. [...]. W motywach rozstrzygnięcia organ odwoławczy wskazał, że w postępowaniu poprzedzającym wydanie zaskarżonej decyzji, organ I instancji z urzędu zlecił przeprowadzenie podłoża terenu działki nr 354/4 celem ustalenia warunków gruntowo-wodnych, poprzez wykonanie co najmniej dwóch odwiertów o głębokości do 4 m i opracowanie opinii geologicznej wyjaśniającej przyczyny zalewania wodami opadowymi posesji przy ul. Z. [...] z działki nr 354/4. Opinię geologiczną sporządzoną przez zleceniobiorcę podpisali inż. J. J. oraz jako weryfikująca geolog mgr E. J. (legitymująca się uprawnieniami hydrogeologicznymi nr [...], wydanymi przez Ministra Środowiska z dnia [...] r.). W decyzji pierwszoinstancyjnej organ wskazał dokładne ustalenia opinii, z których wynika konkluzja, iż ze względu na konfigurację badanego terenu (duży spadek) oraz słabo przepuszczalne podłoże, spływ wód opadowych odbywa się, po powierzchni terenu, zgodnie ze spadkiem w kierunku północno-zachodnim, tj. w kierunku posesji przy ul. Z. nr [...]. Organ I instancji dopuścił również dowód z opinii przyrodniczej dotyczącej wpływu roślinności lub jej braku na pochłanianie wód opadowych w czasie trwania opadów z uwzględnieniem ich intensywności i czasu trwania oraz konfiguracji terenu dla działki nr 354/4, sporządzonej przez ekoznawcę mgr inż. A. M.. Zgodnie z przedstawionymi w tej opinii danymi, zdolność wchłaniania wody przez rośliny (intercepcja) tylko w małym stopniu wpływa na spływ wód opadowych. Jako materiał dowodowy włączono także kopie ostrzeżeń z Powiatowego Centrum Zarządzania Kryzysowego w B. o niebezpiecznych zjawiskach meteorologicznych w roku 2010 i 2011, informację z Komendy Powiatowej Straży Pożarnej w B. w sprawie interwencji podejmowanych w związku z zalewaniem posesji przy ul. Z. [...] w latach minionych, informację z monitoringu opadów atmosferycznych, które są prowadzone na terenie miasta B., informację od Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w B. dotyczącą stanu przygotowań właściciela działki nr 354/4 do rozpoczęcia procesu inwestycyjnego. Organ dopuścił kolejne dowody w postaci fotografii i z zeznań świadków wskazanych i zawnioskowanych przez pełnomocnika wnioskodawczyni D. B.. Natomiast odmówił wnioskodawczyni przeprowadzenia dowodu z opinii innego biegłego, na te same okoliczności, które ustalone zostały w opinii geologicznej przez uprawnionego hydrologa. Organ odwoławczy podkreślił, że nieruchomość przy ul. Z. [...] w B. zabudowana jest budynkiem typu willowego, dwukondygnacyjnym wybudowanym w okresie przed II wojną światową. Od strony zachodniej do budynku dobudowano garaż, który posiada jedną ścianę wspólną. Natomiast od strony południowej (od strony działki nr 354/4) do piwnic budynku prowadzą w głąb schody tworzące klatkę schodową niezamkniętą od góry. Na dnie klatki schodowej, na poziomie piwnic, zlokalizowany jest wpust kanalizacyjny. Wokół klatki schodowej wykonana jest, równo z terenem, miejscami poniżej terenu ( o kilka centymetrów) opaska betonowa. Teren wokół budynku jest w przeważającej części utwardzony; utwardzenie wykonane jest częściowo z betonu lanego, a częściowo z betonowej kostki brukowej. W wyniku uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego przyjętego uchwałą Rady Miasta B. Nr [...] z dnia 14 marca 2007 r. tereny położone powyżej ul. Z., w kierunku południowym, zostały przewidziane pod zabudowę mieszkaniową jednorodzinną jako podstawowe przeznaczenie. Dokonane zostały podziały geodezyjne działek, w tym wydzielono działki drogowe, zostało wykonane uzbrojenie. W ramach uzbrojenia wybudowane zostały sieci: wodociągowa, kanalizacja sanitarna i deszczowa. Badając dowód w postaci map zasadniczych terenu, na którym położone są działki nr 354/4 i działka posesji przy ul. Z. [...] organ odwoławczy stwierdził, że posesja, na której położony jest budynek mieszkalny skarżącej D. B., graniczy od strony południowej z nieruchomością niezabudowaną stanowiącą własność A. K. (dz. nr 354/4). Natomiast od strony wschodniej i zachodniej graniczy z nieruchomościami zabudowanymi budynkami mieszkalnymi, jednorodzinnymi. Od strony północnej przebiega droga – ulica Z.. W pobliżu granicy pomiędzy poszczególnymi posesjami jest wykonane ogrodzenie na podmurówce o różnej wysokości, zależnie od konfiguracji terenu. Na granicy nieruchomości ul. Z. nr [...] i działki nr 354/4 zlokalizowany jest murek oporowy wysokości ok. 0,7 m, na którym znajduje się delikatne ogrodzenie wykonane ze stalowych prętów. Murek ten w części środkowej posiada pozostałości schodów terenowych umożliwiające przejście na działkę sąsiednią nr 354/4. natomiast w części murku od strony posesji przy ul. Z. [...] w murku osadzone są w połowie jego wysokości, dwie rury drenarskie, którymi spływa woda opadowa przesiąkająca przez grunt. O strony działki A. K., murek oporowy jest praktycznie równy z gruntem. Działka nr 354/4, z terenu której następuje zalewanie wodami opadowymi, położona jest na stoku. Najniższy punkt terenu tej działki, wynoszący ok. 198,3 m, położony jest przy granicy z posesją nr [...] przy ul. Z.(od strony północnej). Natomiast w kierunku południowo-wschodnim teren nieruchomości się wznosi i najwyższy punk ma wysokość ok. 201 m (na granicy z pasem drogowym projektowanej drogi ul. H.). Zatem spadek terenu na długości działki nr 354/4 (ok. 45m), ukształtowany jako stok zbocza opadający w kierunku posesji D. B. wynosi ok. 2,7 m, tj średnio 6%. Wzdłuż granicy z posesją położoną przy ul. Z. [...] (od strony wschodniej) wykonane jest ogrodzenie z drewna na betonowym cokole, które posiada na swojej długości 6 uskoków wynoszących po ok. 25 cm, zgodnie ze zmianą wysokości terenu – od granicy z działką drogową nr 355 od wschodniej granicy działki nr 354/4, w działce drogowej nr 355 Gmina Miejska B. w 2011 roku wbudowała krawężnik betonowy (długości ok. 50 m) oraz wpust deszczowy, który odprowadza wody opadowe do kanalizacji deszczowej, znajdującej się w tym odcinku drogi gruntowej (utwardzona tłuczniem), zapobiegając tym samym ich spływowi z wyżej położonych nieruchomości na działkę nr 354/4 i dalej w kierunku posesji przy ul. Z. [...]. Działka nr 354/4 jest działką budowlaną, którą nabył w drodze przetargu A. K.. W akcie notarialnym zamieszczone zostały szczegółowe warunki związane z wykonaniem prac poprzedzających zabudowę działki i terminy ich wykonania, w tym konieczność usunięcia drzew, które kolidują z zabudową. Organ wskazał, że do dnia wydania decyzji właściciel działki nr 354/4 nie rozpoczął inwestycji, nie wystąpił o zatwierdzenie projektu budowlanego i wydanie decyzji o pozwoleniu na budowę. Teren działki nr 354/4 został wyczyszczony, tzn. usunięto roślinność, która tam rosła (drzewa owocowe, krzewy, chwasty). Prace te wykonane zostały przez firmę budowlaną na zlecenie właściciela działki. Na całym terenie rozplantowano ziemię, którą wg wypowiedzi A, K. osoby trzecie tam wywiozły bez jego wiedzy i zgody. Ziemia ta pochodziła prawdopodobnie z pobliskich budów. Sprzeczne są oceny co do ilości ziemi, która została rozplantowana. Według D. B., było to 5-6 dużych wywrotek, z kolei strona przeciwna A. K. stwierdził, iż ziemi tej było dwie łyżki ładowarki. Świadkowie zeznający A. T.-S. (córka D. B.) i J. T. (oświadczyły, że nawiezionej i rozplanowanej ziemi były znaczne ilości i większość została rozplanowana przy drodze gruntowej. W okresie października 2010 roku Gmina Miejska B. zleciła wykonanie utwardzenia drogi gruntowej ul. H. (w tym na działce nr 355) przyległej do działki nr 354/4, gdzie w ramach prac była korygowana niweleta drogi do rzędnych wynikających w projektu i wiązało się to z koniecznością jej podniesienia o ok. 50 cm na tym odcinku. W tej sytuacji prawdopodobnie mogło dojść do błędnej oceny sytuacji dotyczącej nawiezionej i rozplanowanej na działce nr 354/4 ilości ziemi. Gmina Miejska B. dysponuje opracowaniem projektowym budowy dróg na tym terenie, lecz z uwagi na prowadzone przez wielu inwestorów roboty budowlane, które są na różnym etapie realizacji, budowa dróg nie została jeszcze podjęta, lecz wykonano jedynie utwardzenie tłuczniem jako drogi gruntowe. Z zebranego materiału dowodowego wynika bezspornie, że do zalania posesji przy ul. Z. [...] dochodziło w trakcie intensywnych opadów, co potwierdzają kopie ostrzeżeń o niebezpiecznych zjawiskach meteorologicznych w latach 2010 i 2011, otrzymane z Powiatowego Centrum Zarządzania Kryzysowego w B., Komendy Powiatowej Straży Pożarnej w B. o interwencjach potwierdzonych wpisami z informacji ze zdarzenia w dniach 27.09.2010r., 28.09.2010 r. i 21.07.2011 r.(wypompowywania wody z piwnic budynku przy ul. Z. [...]) oraz informacji z monitoringu opadów na terenie B. przesłanej przez Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w B.. Podobnie nie budzi wątpliwości usunięcie z działki nr 354/4 roślinności oraz rozplantowanie ziemi, co zgodnie potwierdzają zarówno strony jaki i świadkowie. Sporne jest jaka ilość tej ziemi została rozplanowana i jak to wpływa na spływ wód opadowych oraz jak wpływa na tą sytuację brak roślinności na działce nr 354/4, a także jakie było ukształtowanie terenu przed podjęciem działań przez jej obecnego właściciela. Kwestie te organ rozstrzygnął na podstawie opinii przyrodniczej i opinii geologicznej. Jak wynika z opinii przyrodniczej, do której strony nie wniosły zastrzeżeń, zdolność wchłaniania wody przez rośliny, które tam występowały, w trakcie opadów, wynosi ok. 1-2 mm opadu na dobę. Decydujące znaczenie dla spływu wód opadowych ma budowa geologiczna podłoża. W przedmiotowej sprawie z opinii wynika, że "spływ wód opadowych i roztopowych jest intensywny ze względu na słabą przepuszczalność podłoża (płytko zalegające utwory gliniaste), co ma swoje odzwierciedlenie w obecności wymytej części podłoża na powierzchni terenu". Wierzchnia warstwa ziemi nasypowej gliniasto-piaszczystej, o zmiennej grubości, która jest przepuszczalna, zalega na warstwie gliny o grubości od 0,6 do 0,9 m, w zależności od miejsca badania. Warstwa gliny zalega z kolei na zwietrzelinie piaskowca – drobny piasek, pod którą jest lita skała. W trakcie badań nie stwierdzono występowania wód gruntowych. Tak zbudowane podłoże działki nr 354/4 jest nieprzepuszczalne (glina oraz piaskowiec) i tylko chłonność wierzchniej warstwy ziemi, jej grubość, kierunek spadku terenu, a także intensywność i czas trwania opadów decydują o spływie wód opadowych. W opinii geologicznej stwierdzono, że po powierzchni terenu i w płytkiej (kilkunastocentymetrowej) strefie pod powierzchnią odbywa się spływ wód opadowych i roztopowych. W ocenie organu nie znajduje uznania twierdzenie D. B., jej córki A. T.-S. i J. T. o tarasowym ukształtowaniu działki nr 354/4. Organ stwierdził, że we wcześniejszych pismach strony, brak jest jakichkolwiek wzmianek o takim ukształtowaniu terenu. Twierdzenie takie pojawia się dopiero po przekazaniu pełnomocnikowi strony opinii przyrodniczej, w której jest mowa, że przy spadkach terenu wynoszących 6 do 10% "spływ powierzchniowy może powodować znaczne wymywanie gleb, jeśli jest ona pozbawiona dobrego pokrycia. Uprawy rolne są możliwe, ale przy zastosowaniu ochronnych urządzeń technicznych, np. tarasów". Istnienia tarasów nie potwierdzają ani jej obecny właściciel, ani zeznający w charakterze świadka M. Z.. Także trudno doszukać się ich istnienia analizując mapę zasadniczą terenu. Nie wynika to również z dostarczonych przez stronę fotografii, które obrazując stan przed podjęciem procesu inwestycyjnego ukazują jedynie najbliższą część terenu działki nr 354/4, gdzie zaznaczono uskok o wysokości 0,2 m, co przy różnicy poziomów 2,7 m na długości działki 354/4 nie ma większego znaczenia dla spływu wód opadowych, jeśli weźmie się pod uwagę budowę geologiczną podłoża. Odnosząc się do załączonego, w trakcie przesłuchania A. T.-S. dowodu w postaci nagrania dokonanego w dniu [...] lutego 2012 r. na płycie CD pokazującego zalewanie posesji przy ul. Z. [...] przez wody roztopowe, zdaniem organu jest to sytuacja typowa, gdyż wcześniej był długi okres z niskimi temperaturami, w wyniku których nastąpiło przemarznięcie gruntu na dużą głębokość. Zatem wzrost temperatury, powodujący topnienie śniegów musiał doprowadzić do spływu wód po gruncie zgodnie ze spadkiem terenu , który jeszcze nie zdążył rozmarznąć. Organ stwierdził zatem, że zalewanie wodami opadowymi posesji przy ul. Z. [...] nie ma związku z pracami wykonanymi przez właściciela działki nr 354/4, co uzasadniało umorzenie postępowania administracyjnego. W odwołaniu na powyższą decyzję, pełnomocnik D. B. zarzuciła w pierwszej kolejności rażące naruszenie prawa, tj. art. 24 § 1 pkt 5 k.p.a. skutkujące nieważnością postępowania, polegające na powierzeniu prowadzenia sprawy panu J. B., który prowadził tą sprawę w ramach postępowania zakończonego decyzją Prezydenta Miasta B. Ne [...] z dnia [...] r., a która to decyzja została uchylona przez SKO decyzją z dnia [...] r. (nr [...]). Ponadto skarżąca zarzuca : - naruszenie art. 7 w zw. z art. 77 § 1, art. 75 § 1 i art. 84 § 1 k.p.a. przez zaniechanie przeprowadzenia dowodu z ekspertyzy biegłego z zakresu hydrologii w sytuacji, gdy ocena przedmiotowej materii wymaga wiadomości specjalnych; - naruszenia art. 7 w zw. z art. 77 § 1 k.p.aa w zw. z art. 75 § 1 i art. 84 § 1 k.p.a. przez zaniechanie uwzględnienia zastrzeżeń strony do jakości merytorycznej opinii biegłego geologa oraz kompetencji samego biegłego, a w dalszej kolejności odmowę powołania biegłego z listy prowadzonej przez Sąd Okręgowy w J. G., przez co stan faktyczny sprawy ustalony został w oparciu o opinię nieprawidłową; - naruszenie art. 107 § 3 k.p.a. przez wadliwe sporządzenie uzasadnienia decyzji, utrudniające merytoryczną kontrolę rozstrzygnięcia, tj. zbyt lakoniczne odniesienie się do dowodów przedstawionych przez strony postępowania, brak wyjaśnienia przyczyn odmowy uwzględnienia wniosku o powołanie biegłego z listy Sądu Okręgowego, a także zbyt pobieżne rozważenie sprawy na gruncie materialnoprawnym. - błąd w ustaleniach faktycznych stanowiących podstawę decyzji, przez przyjęcie niepełnej i niezgodnej z prawdą informacji, jakoby murek oporowy był równy z gruntem A. K., zaś on sam poprzez usunięcie roślinności miał spowodować jedynie uporządkowanie terenu, nie wpływające na lokalne stosunki wodne; - wadliwą ocenę dowodów w sprawie, przejawiającą się w zaniechaniu analizy efektów spływu wód opadowych w zależności od ukształtowania terenu działki nr 354/4 z biegiem czasu, jak również nieuzasadnionym przyznaniu przymiotu prawidłowości działaniom A. K. głównie ze względu na jego tytuł prawny do działki 354/4; - błędną wykładnię art. 29 ust. 1 Prawa wodnego, przejawiającą się w nieprawidłowym zawężeniu zjawisk, stanowiących przesłankę zastosowania wobec niego kroków przewidzianych w przepisie art. 29 ust. 3 tej ustawy, do działań właściciela sąsiedniego gruntu lub osób podlegających jego nadzorowi; - obrazę przepisu art. 105 § 1 k.p.a. przez niezgodne z prawdą uznanie bezprzedmiotowości postępowania, w sytuacji gdy faktycznie, wbrew poglądowi organu, zachodzi sytuacja polegająca na niekorzystnej dla wnioskodawczyni zmianie lokalnych stosunków wodnych. Dokonana przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze w J. G. ocena stanu faktycznego sprawy doprowadziła do wniosku o słuszności umorzenia postępowania, gdyż brak jest przesłanek dla możliwości nałożenia na właściciela nieruchomości nr 354/4 obowiązku, o którym mowa w art. 29 ust. 3 ustawy Prawo wodne. Dla możliwości zastosowania wskazanego wyżej przepisu art. 29 ust. 3 powołanej ustawy, koniecznym jest dokonanie zmiany stanu wody na gruncie. Z materiału dowodowego sprawy wynika, że jedyna zmianą na gruncie, jaka nastąpiła w ostatnim okresie stało się usunięcie istniejących na nieruchomości nr 354/4 zadrzewień i zakrzewień, a także nawiezienie na teren nieruchomości ziemi, przy czym sporne są ilości ziemi. Jak wynika z materiału dowodowego w sprawie, na terenie nieruchomości nr 354/4 nie znajduje się żadna infrastruktura o charakterze melioracyjnym, której uszkodzenie lub usunięcie mogłoby spowodować zalewanie nieruchomości sąsiedniej przy ul. Z. [...]. Kształt nachylenia terenu działki nr 354/4 nie zmienił się, a istniejący spadek terenu nie jest kwestionowany i wynika z ukształtowania terenu. W ocenie Kolegium nie można uznać zatem, że na terenie nieruchomości doszło do zmiany stosunków wodnych poprzez naruszenie infrastruktury melioracyjnej. Dalsze ustalenia organu odwoławczego wiążą się z okolicznościami o charakterze oceny biegłego geologa. Biegły geolog E. J., dysponuje uprawnieniami m.in. dla określania warunków hydrogeologicznych, co wynika z akt sprawy. Opinia główna jak i uzupełniająca została podpisana przez tego biegłego, a Kolegium nie stwierdziło podstaw do kwestionowania uprawnień nadanych przez uprawniony do tego organ. Z opinii wynika, że po powierzchni terenu i w płytkiej strefie pod powierzchnią odbywa się spływ wód opadowych i roztopowych, wody spływają zgodnie z nachyleniem terenu i nie są w żaden sposób sztucznie kierowane. Z uzupełniającej opinii wynika, że naturalne warunki geologiczne podłoża, po usunięciu roślinności nie uległy zmianie. Natomiast dosypanie ziemi na powierzchnię terenu po usunięciu roślinności nie mogło wpłynąć w żaden sposób na zwiększenie spływu wód opadowych. W ocenie Kolegium przedstawiona opinia wraz z jej uzupełnieniem , należycie odnosi się do okoliczności będącymi podstawą rozstrzygnięcia. Opinia została bowiem sporządzona po dokonaniu badań geologicznych gruntu i określa, że struktura gruntu w przedmiotowej sprawie wyklucza naruszenie wody gruntowej, a wodą, jaka w przedmiotowej sprawie dociera do nieruchomości skarżącej jest woda opadowa. Odnośnie zaś usunięcia roślinności , organ wskazał, że z opinii ekoznawcy wynika, że przez usunięcie drzew i krzewów doszło do zmniejszenia pochłaniania i zatrzymywania wody przez rośliny, co przy pozostałych warunkach jak spadek terenu i słaba przepuszczalność gruntu nie jest czynnikiem decydującym w przypadku długotrwałych i intensywnych opadów. Tak więc, zdaniem organu usunięcie drzew i krzewów nie stanowi zmiany stosunków wodnych, co wynika z opinii biegłego z zakresu ochrony środowiska. Ustalenia biegłego geologa wskazują, że nawiezienie na teren działki warstwy ziemi, przy podłożu nieprzepuszczalnym, opóźnia proces spływania wody, co nie może powodować zmiany stosunków wodnych. Do zalewania nieruchomości dochodziło bowiem w sytuacji występowania znacznych opadów atmosferycznych, co potwierdzają dowody zatarte w aktach sprawy. W ocenie Kolegium nie zachodzą przesłanki do wydania decyzji opartej o przepis art. 29 ust. 3 Prawa wodnego. Z materiału dowodowego sprawy nie wynika aby właściciel nieruchomości nr 354/4 lub inne osoby dokonały takiej zmiany na nieruchomości, która powodowałaby zmianę stosunków wodnych. Zgodnie z art. 29 ust. 1 i 3 powołanej ustawy, właściciel gruntu nie może zmienić stanu wody na gruncie, a zwłaszcza kierunku odpływu znajdującej się na jego gruncie wody opadowej, ani kierunku odpływu ze źródeł – ze szkodą dla gruntów sąsiednich, ani odprowadzać wód oraz ścieków na grunty sąsiednie. W niniejszej sprawie właściciel działki nr 354/4 nie zmienił stanu wody na gruncie. Jedyne czynności jakie miały miejsce na terenie tej działki ( usunięcie drzew i krzewów) nie miały wpływu na kierunek odpływu wody opadowej, nie doszło do usunięcia lub uszkodzenia urządzeń infrastruktury wodnej na terenie nieruchomości, a to oznacza, że brak podstaw do rozstrzygnięcia sprawy oparciu o przepis art. 29 ust. 3 ustawy, co skutkuje umorzeniem postępowania. Odnosząc się do zarzutu naruszenia przepisu art. 24 § 1 pkt 5 k.p.a. przez powierzenie sprawy J. B., który z mocy wskazanego przepisu winien być wyłączony od udziału w sprawie, gdyż prowadził ją w ramach postępowania zakończonego decyzją Prezydenta Miasta B. nr [...] z dnia [...] r., organ odwoławczy wskazał, że zarzut ten jest chybiony. Zgodnie z art. 24 § 1 pkt 5 k.p.a. pracownik organu administracji publicznej podlega wyłączeniu od udziału w postępowaniu w sprawie, w której brał udział w wydaniu zaskarżonej decyzji. Istotą tego przepisu jest wyłączenie od orzekania w trybie odwoławczym osób, które brały udział w wydaniu zaskarżonego rozstrzygnięcia. Przepis ten nie ma natomiast zastosowania do organu ponownie rozpatrującego i rozstrzygającego sprawę, po uchylającym rozstrzygnięciu organu odwoławczego. W takim przypadku nie można twierdzić, że brały one udział w "wydaniu zaskarżonej decyzji", ale jedynie, że wcześniej uczestniczyły w wydaniu uchylonej przez organ odwoławczy decyzji. Wyłączenia pracownika w takim przypadku ponownego rozpoznania sprawy art. 24 k.p.a. nie przewiduje. Kolejnym zarzut dotyczył naruszenia przepisów postępowania poprzez zaniechanie przeprowadzenia dowodu z ekspertyzy biegłego z zakresu hydrologii w sytuacji, gdy ocena przedmiotowej materii wymaga wiadomości specjalnych. W niniejszej sprawie opinia geologiczna została podpisana przez biegłego dysponującego uprawnieniami hydrologicznymi, co wynika z jej treści. Ocena dowodu w postaci tej opinii, dokonana przez Kolegium, stwierdziła jej kompletność, spójność i Kolegium nie dostrzegło okoliczności powodującej brak możliwości przyjęcia jej jako dowód w sprawie. Dodatkowo organ odwoławczy podkreślił, że stan faktyczny ustalony na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego , jest kompletny, a brak jest podstaw do powoływania nowej osoby biegłego tylko na tej podstawie, że ustalenia dokonane przez dotychczasowego biegłego są niekorzystne dla strony. W ocenie Kolegium wydana opinia w połączeniu z pozostałym materiałem dowodowym, stanowi wystarczającą podstawę do rozstrzygnięcia sprawy. Odnośnie zarzutu naruszenia przepisów postępowania przez zaniechanie uwzględnienia zastrzeżeń strony co do merytorycznej opinii biegłego geologa oraz kompetencji samego biegłego, a w dalszej kolejności powołania nowego biegłego z listy Sądu Okręgowego w J. G., Kolegium wskazało, że zastrzeżenia pełnomocnika D. B. zostały objęte opinia uzupełniającą, a jej treść nie budzi zastrzeżeń organu. Co do kompetencji biegłego w aktach sprawy znajdują się dokumenty wykazujące ta kompetencję, co powoduje bezzasadność tego zarzutu. Przy ustaleniu poprzez organ kompletności i poprawności opinii brak jest konieczności powoływania kolejnego biegłego. W postępowaniu administracyjnym nie obowiązuje lista biegłych, których można powołać w postępowaniu. W sytuacji poprawności opinii biegłego i posiadaniu przez niego odpowiednich kwalifikacji, podniesiony zarzut nie może zostać uwzględniony. Nie jest słuszny również zarzut naruszenia art. 107 § 3 k.p.a. Obszerne uzasadnienie faktyczne, prezentujące zarówno dotychczasowy przebieg postępowania, ustalające stan faktyczny sprawy, jak i odnoszące się do podstaw wydanego rozstrzygnięcia, wykazują w sposób prawidłowy wypełnienie normy przepisu art. 107 § 3 k.p.a. W zakresie odmowy dopuszczenia dowodu z opinii innego biegłego zostało wydane odrębne postanowienie, które wykazało podstawę dokonania tego rozstrzygnięcia. Kolejny zarzut wskazuje na błąd w ustaleniach faktycznych stanowiących podstawę decyzji, przez przyjęcie niepełnej i niezgodnej z prawdą informacji, jakoby murek oporowy był równy z gruntem A. K., zaś on sam poprzez usunięcie roślinności miał spowodować jedynie uporządkowanie terenu, nie wpływając na lokalne stosunki wodne. W ocenie Kolegium okoliczności wskazane w zarzucie zostały udowodnione w toku postępowania, ustalenia dotyczące istnienia murka są wykazane poprzez dokumentację fotograficzną, natomiast okoliczność usunięcia roślinności nie spowodowała zmiany w stosunkach wodnych na gruncie, co wynika z opinii biegłego. W sytuacji ustaleń opartych na materiale dowodowym zgromadzonym w sprawie i spójnym, brak jest podstaw do jego zakwestionowania. Skarżąca zarzuciła ponadto wadliwą i odbiegającą od wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego ocenę dowodów w sprawie, przejawiającą się przede wszystkim w zaniechaniu analizy efektów spływu wód opadowych w zależności od ukształtowania terenu działki nr 354/4 z biegiem czasu, jak również nieuzasadnionym przyznaniu przymiotu prawidłowości działaniom A. K., głównie ze względu na jego tytuł prawny do nieruchomości, co posłużyło do wyprowadzenia niezgodnego z prawdą wniosku o braku przesłanek do wydania decyzji zgodnie z żądaniem wnioskodawczyni. Analizując na ten zarzut Kolegium wskazało, że podstawą rozstrzygnięcia sprawy musi być ustalenie, czy doszło do zmiany stosunków wodnych, a jak wykazało postępowanie, do takiej zmiany nie doszło. Nieistotne są więc rozważania w zakresie uprawnień właścicielskich do nieruchomości, bowiem nie wpływają one na wynik sprawy. Odnośnie zarzutu błędnej wykładni art. 29 ustawy Prawo wodne, organ II instancji stwierdził, że treść przepisu art. 29 ust. 1 jest jasna, chodzi tu bowiem o to, że jeżeli spowodowanie przez właściciela gruntu zmiany stanu wody na gruncie, szkodliwie wpływają na grunty sąsiednie, wójt, burmistrz lub prezydent miasta może, w drodze decyzji, nakazać właścicielowi gruntu przywrócenie stanu poprzedniego lub wykonanie urządzeń zapobiegających szkodom. Skoro powyższy przepis, stanowiący podstawę do ewentualnego nałożenia obowiązku, odnosi się do zmiany stanu wód spowodowanych przez właściciela gruntu, tym samym trudno wskazać w niniejszej sprawie naruszenie przepisów prawa, co czyni także i ten zarzut nieuzasadnionym. W niniejszej sprawie, jak ustaliło Kolegium, skoro niedoszło do zmiany stanu wód na gruncie, to tym samym organ nie ma podstaw do wydania decyzji uznaniowej o możliwości nałożenia obowiązku przywrócenia stanu poprzedniego lub wykonania urządzeń zapobiegających szkodom. Ustalenie braku zmiany stanu wód powoduje, że postępowanie jest bezprzedmiotowe i wymaga umorzenia. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu na powyższą decyzją pełnomocnik D. B. zgłosiła te same zarzuty, które zawierało odwołanie. Zaskarżonej decyzji zarzuciła naruszenie przepisów postępowania administracyjnego, a to art. 24 § 1 pkt 5 k.p.a., art. 7 w zw. z art. 77 § 1 w zw. z art. 84 § 1 k.p.a. oraz obrazę przepisów prawa materialnego w postaci art. 29 ust. 1 i 2 ustawy Prawa wodne. Wskazując na powyższe zarzuty, wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji i poprzedzającej ją decyzji Prezydenta Miasta B. oraz o zasadzenie od organu na rzecz skarżącej kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego, według norm przepisanych. W uzasadnieniu skargi wskazała, że wnioskodawczyni D. B. zwróciła się do Prezydenta Miasta B. z wnioskiem o wydanie decyzji na podstawie art. 29 ust. 3 Prawo wodne, wobec A. K. jako właściciela nieruchomości sąsiedniej. Decyzją organu I instancji umorzono postępowanie w tej sprawie z uwagi na jego bezprzedmiotowość, a organ odwoławczy utrzymał takie rozstrzygnięcie w mocy. Zdaniem pełnomocnika skarżącej z takim rozstrzygnięciem nie sposób się zgodzić. Przede wszystkim nie zasługuje na akceptację rażąco zawężające podejście organu odwoławczego do kwestii wyłączenia pracownika i jego roli w postępowaniu, a w dalszej kolejności w wydaniu decyzji. Podkreślenia wymaga bowiem, że J. B. jako jedyny prowadził samodzielnie czynności wyjaśniające w sprawie i nie dokonywał tego z nim lub zamiast niego nikt inny, w szczególności prowadził w tym czynności zakończone decyzją uchyloną przez SKO z uwagi na istotne braki dowodowe. Istotne w sprawie jest to, że obowiązująca regulacja art. 24 1 pkt 5 k.p.. obowiązuje od 11 kwietnia 2011 r., co oznacza, że przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia nastąpiło już po nowelizacji kodeksu i zmiana miała zastosowanie w sprawie. Podkreślenia wymaga, że decyzja uchylona jest także decyzją zaskarżoną, tylko dodatkowo skutecznie. Poprzez wykreślenie frazy "w niższej instancji" (w art. 24 § 1 pkt 5 k.p.a.) ustawodawca miał, zdaniem pełnomocnika skarżącej, na celu rozszerzenie zakresu wyłączenia nie tylko do przypadków, w których dany pracownik uczestniczy w rozpatrywaniu środka zaskarżenia aktu, w wydaniu którego miał swój udział. Z tego względu zachodzi podstawa do stwierdzenia, iż decyzja Prezydenta Miasta B. obarczona jest rażącą wadą prawną, poprzez prowadzenie sprawy w ramach jej ponownego rozpoznania przez tego samego pracownika organu, która to wada powinna skutkować nieważnością decyzji. Za błędne należy też uznać podzielenie przez SKO poglądu, jakoby wszystkie opinie w sprawie były kompletne, rzetelne i prawidłowe, a wyprowadzone przez organ I instancji wnioski również miały taki przymiot. Kulminacją nieprawidłowej oceny dowodów jest uznanie, jakoby działania A. K., mimo ewidentnego i świadomego braku wypełnienia wszystkich nałożonych na niego w umowie notarialnej wymogów, można było uznać za prawidłowe. Nie do końca autorka skargi zgadza się ze zdaniem SKO, że ocena istoty uprawnień właścicielskich A.K. do działki nr 354/4 jest nieistotna dla sprawy, zaś większe znaczenie ma ocena jego faktycznych działań lub zaniechań. Grunt ten zakupiony został pod pewnymi warunkami, które między innymi obejmowały realizację inwestycji budowlanej, nieskończonej do tej pory. Sam grunt została przez niego nabyty w celu zabudowy, zaś jego właściciel dokonał jedynie wstępnych prac, które jednak w myśl ustawy Prawo budowlane uważać należy za rozpoczęcie procesu budowlanego. To, że nie przedstawiono projektu budowlanego, pozwala "te kroki zakwestionować nie tylko pod kątem ich legalności z punktu widzenia ustawy Prawo budowlane, ale też zgodności z art. 29 ustawy Prawo wodne. Miedzy innymi z powodu zaniechania odpowiednich kroków prawnych nie nakazano A. K. wykonania odpowiednich inwestycji odprowadzających wody opadowe, wskutek czego nie zatrzymują się one na względnie płaskim terenie, jak było przed nawiezieniem spornej ilości ziemi, ale spływają po pochylni i zalewają posesję D. B.. Za wadliwą, skarżąca uznaje, także opinię biegłego geologa, ponieważ sporządzona została przez osobę nieposiadającą odpowiednich kwalifikacji, a jedynie zatwierdzoną przez mgr geologii, który w dodatku był małżonkiem dokonującego badań. Pełnomocnik skarżącej ma wątpliwości, czy zatwierdzenie opinii przez osobę pozostającą w bliskim stosunku osobistym z wykonującym pomiary jest zgodne z prawem. Podkreśla ponadto, że pomiary te były wykonane zdawkowo i pobieżnie, nadto sam biegły podszedł do badania bez należytej dozy obiektywizmu, co widoczne było choćby w samowolnym stwierdzeniu, jakoby stosunki wodne nie uległy zmianie. Zamieszczenie przez biegłego w opinii tezy pozostającej w gestii organu stanowi wyjście poza rolę biegłego. Zasadne zatem było powołanie eksperta z listy Sądu Okręgowego w J. G., gdyż sposób działania biegłego i opracowania przez niego opinii budził istotne wątpliwości co do jego kompetencji i rzetelności. Wadami obarczona jest także ocena wypowiedzi zeznanych w sprawie świadków, którzy praktycznie jednogłośnie wskazali, że układ powierzchni gruntu przez rozplantowaniem ziemi był inny i nie miał, jak obecnie, w miarę jednolicie spadzistej formy, ale opadał tarasowo ( zeznania J. T. i A. T.-S.). Wypowiedzi te wsparte zostały fotografiami. Wskazano także, że do zniszczenia naturalnego ukształtowania ziemi mogło przyczynić się także prowadzenie prac budowlanych w ramach budowania pobliskiego osiedla mieszkaniowego, w tym dojazdu do niego. Rozpoznający sprawę organ administracyjny nieprawidłowo umniejszył znaczenie tychże dowodów, co nie pozostało bez wpływu na ocenę całokształtu sprawy. Nie jest prawidłowe również podejście organu, iż do zastosowania art. 29 ust. 3 Prawa wodnego musi dojść jedynie w sytuacji zmiany stanu rzeczy przez właściciela gruntu. Z brzmienia art. 29 ust. 2 tej ustawy wynika bowiem, że właściciel gruntu odpowiada także za działania osób trzecich lub wskutek przypadku – siły wyższej bądź innych zjawisk. W żadnej z zakwestionowanych decyzji nie wspomina się o uzupełniającym regulację art. 29 ust. 1 ustawy brzmieniu ustępu drugiego, co w praktyce może oznaczać nieakceptowane zignorowanie normy, bez której regulacja jest niepełna i krzywdząca dla posiadaczy gruntów sąsiednich. W odpowiedzi na skargę Samorządowe Kolegium Odwoławcze w J. G. wniosło o jej oddalenie, podtrzymując dotychczasową argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Według art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 z późn. zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości między innymi przez kontrolę działalności administracji publicznej. Kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej (art. 1 § 2 tej ustawy). Zakres kontroli administracji publicznej obejmuje również orzekanie w sprawach skarg na decyzje administracyjne (art. 3 § 1w związku z § 2 pkt 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - Dz. U. Nr 153, poz. 1270 z późn. zm.) - zwanej dalej "p.p.s.a." Kryterium legalności przewidziane w art. 1 § 2 ustawy ustrojowej umożliwia sądowi wyeliminowanie z obrotu prawnego zarówno decyzji administracyjnych uchybiających prawu materialnemu - jeżeli naruszenie to miało wpływ na wynik sprawy (art. 145 § 1 pkt 1 lit. a p.p.s.a.) - jak też rozstrzygnięć dotkniętych wadą warunkującą wznowienie postępowania administracyjnego (lit. b przywołanego przepisu), a także wydanych bez zachowania reguł postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć wpływ na wynik sprawy (lit. c ww. przepisu). Dodania wymaga, że jak wskazano w literaturze przedmiotu "przez możliwość istotnego wpływania na wynik sprawy należy rozumieć prawdopodobieństwo oddziaływania naruszeń prawa procesowego na treść decyzji lub postanowienia, a wiec na ukształtowanie w nich stosunku administracyjnoprawnego materialnego lub procesowego" /por. [red.] T. Woś, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, Warszawa 2005, s. 458/. Zgodnie natomiast z dyspozycją art. 145 § 1 pkt 2 p.p.s.a. Sąd stwierdzi nieważność decyzji lub postanowienia w całości lub w części, jeżeli zachodzą przyczyny określone w art. 156 Kodeksu postępowania administracyjnego lub w innych przepisach. Uwzględniając przytoczone zasady dokonywanej przez sądy administracyjne kontroli legalności decyzji, należy stwierdzić, że skarga nie zasługiwała na uwzględnienie. Sąd nie dopatrzył się naruszenia prawa w zakresie określonym w art. 145 § 1 pkt 1 i 2 przywołanej wyżej ustawy. W ocenie Sądu zaskarżona decyzja Samorządowego Kolegium Odwoławczego w J. G. z dnia [...] r. Nr [...] odpowiada przepisom prawa. Wyjaśniając przyjęte stanowisko na wstępie podkreślić należy, że zaskarżona decyzja, jak również poprzedzająca ją decyzja Prezydenta Miasta B. z dnia [...] r. nr [...] zostały wydane z zachowaniem reguł postępowania administracyjnego i należytą interpretacją przepisów prawa procesowego (szczególnie art. 24 § 1 pkt 5 k.p.a.) oraz prawa materialnego, tj art. 29 ustawy Prawo wodne. Podstawowy i najdalej idący zarzut skargi dotyczy rażącego naruszenia art. 24 § 1 pkt 5 k.p.a. poprzez niewyłączenie pracownika organu I instancji od udziału w ponownie prowadzonym postępowaniu administracyjnym. Wymaga zatem wyjaśnienia, w jakiej sytuacji przepis ten ma zastosowanie. Pierwotna treść wymienionego przepisu brzmiała następująco "Pracownik organu administracji publicznej podlega wyłączeniu od udziału w postępowaniu w sprawie: (...), pkt 5) w której brał udział w niższej instancji w wydaniu zaskarżonej decyzji". Na skutek zmiany, z dniem 11 kwietnia 2011 r. pkt 5 art. 24 § 1 k.p.a. ( ustawą z dnia 3 grudnia 2010 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania administracyjnego oraz ustawę – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - Dz.U.2011, Nr6, poz.18) usunięte zostały z treści przepisu art. 24 § 1 pkt 5 k.p.a. słowa "niższej instancji w". Tak więc aktualne (zmienione) brzmienie tej przesłanki jednoznacznie obliguje organ do wyłączenia pracownika, który brał udział w wydaniu zaskarżonej decyzji bez względu na to, czy decyzja zaskarżona była wydana w niższej instancji, czy też przez ten sam organ, który ma rozpatrzyć wniosek o ponowne rozpoznanie sprawy. Dotyczy więc sytuacji, jak słusznie stwierdziło Kolegium, rozpoznawania tej samej sprawy po raz drugi (art. 15 k.p.a.), albo w administracyjnym toku instancji przez organ odwoławczy na skutek wniesienia odwołania (art. 127 § 1 k.p.a.), albo na skutek złożenia wniosku do tego samego organu o ponowne rozpoznanie sprawy (art. 127 § 3 k.p.a.). Zmiana tego przepisu wiążę się m.in. z orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego ( z dnia 15 grudnia 2008 r., sygn. P 57/07), który wskazał, że samorządowe kolegium odwoławcze nie może w tym samym składzie osobowym rozpoznawać wniosku o ponowne rozpoznanie sprawy, nie godzi się to bowiem z zasadami obowiązującymi w demokratycznym państwie prawnym. Przesłanka z pkt 5 nie ma wiec zastosowania do sytuacji z jaką mamy do czynienia w badanej sprawie, gdy na skutek uchylenia decyzji i przekazania sprawy organowi I instancji do ponownego rozpatrzenia (art. 138 § 2 k.p.a.), ten sam pracownik organu I instancji raz jeszcze od początku prowadzi postępowanie administracyjne poprzedzające wydanie "nowej" decyzji. Nie można bowiem interpretować zmiany przepisu pkt 5 art. 24 § 1 k.p.a. w taki sposób, jak przedstawia to pełnomocnik skarżącej. Decyzją zaskarżoną w administracyjnym toku instancji, o jakiej mowa w art. 24 § 1 pkt 5 k.p.a., może być tylko i wyłącznie decyzja wydana przez organ I instancji . Dlatego też błędne jest rozumowanie autora skargi, że pracownik organu I instancji J. B. winien zostać z mocy prawa odsunięty od prowadzenia postępowania administracyjnego w wyniku "powrotu sprawy" do organu I instancji, na skutek uchylenia przez organ odwoławczy decyzji Prezydenta Miasta B. z dnia [...] r. (nr [...]). Odnośnie pozostałych zarzutów dotyczących przeprowadzenia postępowania dowodowego i odmowy jego uzupełnienia o nową ekspertyzę (opinię biegłego z listy Sądu Okręgowego ), a także przeprowadzoną przez organy ocenę zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, sąd nie dopatrzył się takich uchybień, które skutkowałyby wyeliminowaniem zaskarżonej decyzji z obrotu prawnego. Całość postępowania dowodowego, w tym treść obu opinii biegłych (przyrodniczej i geologicznej wraz z uzupełnieniem w formie aneksu do opinii geologicznej) oraz pozostałym materiałem dowodowym, przesądziły o uznaniu, że postępowanie w sprawie naruszenia stosunków wodnych stało się bezprzedmiotowe, gdyż nie można nałożyć na A. K. żadnego obowiązku wynikającego z przepisu art. 29 § 3 Prawa wodnego. Jak wynika z treści przedłożonych obu opinii, opisane w nich okoliczności, ustalenia i wnioski nie potwierdziły zarzutów skarżącej o naruszeniu przez A. K. i osoby prowadzącej prace porządkowe na jego działce, stosunków wodnych pomiędzy sąsiednimi działkami budowlanymi o nr 354/4 i przy ul. Z. [...]. Przede wszystkim w przedłożonej opinii geologicznej nie stwierdza się, że prowadzone prace na działce nr 354/4 i związana z nią wycinka drzew i krzewów ingeruje w terytorium działki skarżącej, albowiem prawidłowo organy uznały, że wykluczona została jakąkolwiek ingerencja właściciela działki sąsiedniej i osoby która wykonywała prace porządkowe na zlecenie tego właściciela, w zmianę stosunków wodnych na ww. działce. Jak opisuje autor opinii geologicznej, działka A. K. leży na stoku, który opada równomiernie w kierunku północno-zachodnim, tj. w kierunku posesji przy ul. Z. [...]. Działka ta nie jest zagospodarowana. Południową, najwyżej położoną granicę działki nr 354/4 stanowi droga gruntowa (dz. nr 355). Wzdłuż granicy tych działek, w drodze przebiega kanalizacja sanitarna i kanalizacja deszczowa z kratką ściekową przy granicy badanej działki nr 354/4. Z opinii tej wynika, że budowa geologiczna badanego terenu jest jednorodna, występują grunty gliniaste, słabo przepuszczalne zalegające na skalnym podłożu. Generalnie cały pakiet utworów zalegających na stropie piaskowców jest gruntem słabo przepuszczalnym. W żadnym z wykonanych czterech otworów sondażowych nie stwierdzono wody gruntowej, nawet w postaci sączeń. Powyższe oznacza, że w obrębie badanego terenu nie ma wód podziemnych i nie należy spodziewać się ich nawet w sytuacjach wzmożonych opadów czy roztopów. Natomiast spływ wód opadowych i roztopowych odbywa się po powierzchni terenu i kilkunastu centymetrowej strefie pod powierzchnią. Wody opadowe spływają zgodnie z nachyleniem terenu po stoku i nie są w żaden sposób sztucznie kierowane. Autor opinii w konkluzji stwierdził, że pływ wód opadowych odbywa się o powierzchni terenu, zgodnie ze spadkiem w kierunku północno-zachodnim, tj. w kierunku posesji przy ul. Z. [...]. W aneksie do opinii geologicznej, sporządzonym na skutek zastrzeżeń wniesionych przez pełnomocnika skarżącej, jego autor analizując uwagi stwierdził, że występująca wcześniej na terenie badań roślinność przy istniejącym spadku terenu nie była w stanie w znaczący sposób powstrzymać spływ wód opadowych, który odbywał się również wcześniej, przed jej usunięciem. Usunięcie roślinności z terenu działki, nawiezienie i rozplantowanie ziemi nie mogło wpłynąć na zwiększenie spływu wód opadowych, lecz wręcz przeciwnie. Wykonane wiercenia badawcze pozwoliły jednoznacznie ustalić, że przez badany teren przepływają tylko wody opadowe, co wykluczyło zarzuty skarżącej, o nie zbadaniu podłoża terenu. Tak więc słusznie – zdaniem Sądu - organy ustaliły, również uwzględniając pozostałe dowody zgromadzone w sprawie (w szczególności dowód z opinii przyrodniczej, ostrzeżeń meteorologicznych, ostrzeżenia z PCZK, informacji z KPSP, informacji z PWiK, informacji z PINB ), że zalewanie przez wody opadowe terenu działki przy ul. Z. [...], związane były z ulewnymi deszczami jakie miały miejsce we wskazanych w aktach sprawy okresach czasu. Prawidłowo organy wywiodły, że nie znajdują potwierdzenia w materiale dowodowym sprawy twierdzenia skarżącej i zeznania zawnioskowanych przez nią świadków, o tarasowym ukształtowaniu działki nr 354/4. Rozważenie dowodów i wnioskowanie organów w tym zakresie jest logiczne i spójne. Tak więc zalewanie posesji skarżącej, nie było spowodowane przez A. K. i osoby pracujące przy usuwaniu roślinności i porządkowaniu terenu działki, lecz na skutek siły wyższej (gwałtownych i bardzo silnych opadów deszczu, roztopów spowodowanych wzrostem temperatury). Działania właściciela działki polegające na usunięciu roślinności ze swojej działki określono w opinii przyrodniczej, jako mające znikomy wpływ na stan wód działki sąsiedniej. W ocenie Sądu uznać należało, że przedstawione ustalenia i wyprowadzone z nich przez organy orzekające wnioski są prawidłowe. W tym miejscu należy stwierdzić, że nie jest słuszny zarzut skargi odnoszący się do braku rzetelności, kompletności i poprawności a zatem wadliwości opinii geologicznej. Pełnomocnik skarżącej wadliwość tej opinii upatruje w braku odpowiednich kwalifikacji osoby ją sporządzającej i zatwierdzeniu jej przez osobę choć mającą właściwe uprawnienia w tym zakresie, ale – jak podkreślono – małżonka osoby dokonującego badań i sprawdzeń. Zarzut odnośnie biegłego obejmował także brak "należytej dozy obiektywizmu", jak również, że dokonane pomiary były "zdawkowe i pobieżne". Stąd strona zgłosiła wniosek o dopuszczenie dowodu w ekspertyzy biegłego z listy Sądu Okręgowego w J. G., który to wniosek nie został uwzględniony przez organy obu instancji. Organy orzekające w obu instancjach rozważając te zarzuty wyjaśniły wystarczająco dokładnie, w ocenie Sądu, że opinia geologiczna podpisana została przez osobę mającą odpowiednie uprawnienia ( mgr E. J. posiadająca uprawnienia nr [...] geol.-inż. oraz uprawnienia nr [...]z zakresu hydrogeologii), zaś pozostałe zarzuty do opinii nie zawierają żadnej merytorycznej oceny i nie wskazują na jej merytoryczną wadliwość. Trudno zatem czynić zarzuty organom administracyjnym dotyczące nieprawidłowego doboru osób opiniujących w tej sprawie, skoro weryfikacji opinii dokonała osoba legitymująca się należytymi uprawnieniami. Dodać przy tym należy, że k.p.a. nie zawiera żadnych ograniczeń (wyłączeń) odnośnie możliwości sporządzenia opinii wspólnie przez małżonków. Organy słusznie zatem uznały, że skoro sporządzona opinia geologiczna nie jest wadliwa (sprawdziły bowiem na jakich przesłankach biegły oparł swoją konkluzję i prawidłowość jego rozumowania), to nie jest zasadne dopuszczenie dalszego dowodu na te same okoliczności z opinii (ekspertyzy) innego biegłego z listy sądowej. Podkreślenia wymaga, że zasada określona w art. 77 § 1 k.p.a., nie może być w ten sposób rozumiana, że organ administracji publicznej ma obowiązek dopuścić dowody zawnioskowane przez stronę, mające wykazać istnienie okoliczności podnoszonych przez stronę, a już ustalonych przez organ, lecz odmiennie, niż życzy sobie tego strona. Stosownie, bowiem do art. 80 k.p.a. organ administracji publicznej ocenia na podstawie całokształtu materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie, czy dana okoliczność została udowodniona. Wobec tego nieuprawnionym będzie przyjmowanie, że strona może kwestionować dokonane w sprawie ustalenia przez biegłego, bez wskazania konkretnych dowodów, na podstawie których wywodzi stanowisko odmienne z przyjętymi przez organ ustaleniami. Strona nie może zatem oczekiwać, że organ administracji publicznej, niejako w jej interesie, dysponując już określonym materiałem dowodowym, będzie poszukiwał jeszcze innych dowodów, które prowadziłyby do obalenia ustaleń dokonanych na podstawie już zgromadzonych dowodów (tak też Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 7 lutego 2008 r. II OSK 2020/06). Zaprezentowane w ww. wyroku stanowisko zasługuje na pełną aprobatę w niniejszej sprawie. Mija się z prawdą zarzut pełnomocnika strony, pominięcia lub nieprawidłowej interpretacji przez organy orzekające w sprawie oceny zeznań świadków wskazujących na uprzednio inny układ powierzchni gruntu. Organ I instancji rozważał bowiem tą kwestię i ustosunkował się do złożonych zeznań przez wskazanych świadków w kontekście innych dowodów (str. 15 decyzji), zaś Kolegium biorąc pod uwagę powyższe uznało za słuszne rozważania organu I instancji. Zatem organy nie pominęły, jak twierdzi skarżąca, oceny dowodów z zeznań świadków mówiących o tarasowym ukształtowaniu gruntu. To, że organy nie dały wiary tym zeznaniom, nie oznacza, że orzekały dowolnie. Organy oceniły bowiem cały materiał dowodowy zebrany w sprawie w sposób swobodny, do czego upoważniają je przepisy postępowania administracyjnego. Sąd nie dopatrzył się w tej mierze dowolności ich oceny. Sąd orzekający w niniejszym składzie nie podziela stanowiska zaprezentowanego przez skarżącą w zakresie naruszenia w sprawie zasady prawdy obiektywnej i przepisów postępowania dowodowego ( art. 7, art. 77 § 1 w zw. z art. 75 § 1 i art. 84 § 1 k.p.a.). Wbrew twierdzeniom strony skarżącej organ I instancji ustalił stan faktyczny sprawy wystarczający do podjęcia rozstrzygnięcia. Natomiast organ odwoławczy jest obowiązany do ponownego rozpatrzenia sprawy. Oznacza to, że spawa ma być rozpatrzona w całości ponownie co do meritum. W uzasadnieniu decyzji organ II instancji nie musi powtarzać wszystkich szczegółów stanu faktycznego sprawy tak jak to robi organ I instancji w swoim orzeczeniu (tak Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 16 października 2009 r. II OSK 1616/08). Organ odwoławczy przytoczył przepisy mające w sprawie zastosowanie, dokonał wykładni przepisów prawa materialnego (art. 29 prawa wodnego) oraz biorąc pod uwagę dokonane ustalenia faktyczne w oparciu o wskazany materiał dowodowy przyjął, że jego rozstrzygnięcie pokrywa się z tym, które zapadło w postępowaniu pierwszoinstancyjnym. Ponadto w treści uzasadnienia organ odwoławczy szczegółowo odniósł się do licznych zarzutów podnoszonych przez odwołującą. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji wypowiedziało się w sposób logiczny i wyczerpujący. W ocenie Sądu, podniesione w skardze zarzuty dotyczące naruszenia norm prawa materialnego, tj. art. 29 ust. 1 i 2 w związku z ust. 3 ustawy Prawo wodne przez błędną wykładnię pierwszego z nich i niezastosowanie drugiego z tych przepisów nie zasługują na uwzględnienie. Zgodnie z art. 29 ust. 1 prawa wodnego "Właściciel gruntu, o ile przepisy ustawy nie stanowią inaczej, nie może: 1) zmieniać stanu wody na gruncie, a zwłaszcza kierunku odpływu znajdującej się na jego gruncie wody opadowej ani kierunku odpływu ze źródeł – ze szkodą dla gruntów sąsiednich; 2) odprowadzać wód oraz ścieków na grunty sąsiednie." Według ust. 2 to "Na właścicielu gruntu ciąży obowiązek usunięcia przeszkód oraz zmian w odpływie wody, powstałych na jego gruncie wskutek przypadku lub działania osób trzecich, ze szkodą dla gruntów sąsiednich." Natomiast w ust. 3 ustawodawca zawarł następującą normę: "Jeżeli spowodowane przez właściciela gruntu zmiany stanu wody na gruncie szkodliwie wpływają na grunty sąsiednie, wójt, burmistrz lub prezydent miasta może, w drodze decyzji, nakazać właścicielowi gruntu przywrócenie stanu poprzedniego lub wykonanie urządzeń zapobiegających szkodom." W niniejszej sprawie niezbędne jest, ze względu na zarzut skargi, dokonanie wykładni art. 29, analizując całość regulacji w nim zawartych. Przede wszystkim, nie ulega wątpliwości, że przepis ten ma zastosowanie zarówno w przypadku określonych działań właściciela gruntu, jak i osób działających w imieniu i na rzecz tego właściciela. Działania, które mogą spowodować odpowiedzialność właściciela gruntu, powinny dotyczyć zmiany stanu wody na gruncie, a zwłaszcza kierunku odpływu wody opadowej oraz kierunku odpływu ze źródeł, a także odprowadzania wód oraz ścieków na grunty sąsiednie(ust. 1) Właściciel gruntu obowiązany jest również usunąć przeszkody oraz zmiany w odpływie wody , powstałe na jego gruncie, wskutek przypadku lub działania osób trzecich(ust. 2). Przedstawiona regulacja zawarta w art. 29 została ustanowiona w taki sposób, aby chronić skutecznie interes publiczny. Dlatego też przepis art. 29 ust. 3 nie można interpretować według jego gramatycznego brzmienia, ale w taki sposób aby stanowił podstawę materialno-prawną do nałożenia na właściciela gruntu stosownego obowiązku w razie zmiany stanu wody na gruncie negatywnie wpływającej na grunty sąsiednie bez względu na to, czy zmianę tą spowodował swoimi działaniami właściciel gruntu, czy też szkoda powstała wskutek przypadku lub działania osób trzecich. Podkreślenia jednakże wymaga, że termin "przypadek" nie jest tożsamy z terminem "siła wyższa", jak to utożsamia autor skargi. Według Języka polskiego pod red. prof. Mieczysława Szymczaka, PWN, "przypadek" jest to zdarzenie niespodziewane, zrządzenie losu, zbieg okoliczności, traf, a więc sytuacje których nie da się przewidzieć. Natomiast "siła wyższa" to zdarzenie, któremu nie można zapobiec, nawet przy największych staraniach, np. klęska żywiołowa. W niniejszej sprawie zalewanie posesji skarżącej nastąpiło na skutek gwałtownych i obfitych opadów deszczu, któremu to zjawisku nie można było zapobiec (siła wyższa). Skoro więc szkody w posesji skarżącej spowodowane zostały przez siłę wyższą a nie przez przypadek, to nie można przypisać odpowiedzialności za tą szkodę A. K.. Oznacza to, że nie można w trybie art. 29 ust. 3 Prawa wodnego, nałożyć na właściciela działki nr 354/4 jakichkolwiek obowiązków, gdyż wynikła szkoda w nieruchomości sąsiedniej nie podlega kwalifikacji art. 29 ust. 2 Prawa wodnego. W tej sytuacji, słusznie organy uznały, wydając decyzję o umorzeniu postępowania administracyjnego, że zaistniały warunki uznania tego postępowania jako bezprzedmiotowe. Nie znajdują także uzasadnienia w poddanym analizie stanie faktycznym te zarzuty skargi które zmierzają do poddania ocenie zmiany spadku działki na przestrzeni lat, skoro do 2008 r. z działki nr 354/4 korzystała rekreacyjnie skarżąca i mieszkańcy budynku przy ul. Z. [...]. W tym zakresie organ administracyjny ustalił, że prace jakie zostały wykonane na działce A. K. obejmowały tylko prace porządkowe, które nie spowodowały zmiany nachylenia stoku i kierunku spływu wód opadowych, ani też odprowadzania wód opadowych na działkę skarżącej. W tym stanie rzeczy stwierdzić trzeba, iż kontrola zgodności z prawem zaskarżonej decyzji nie wykazała, aby decyzja ta naruszyła obowiązujące przepisy prawa i to w stopniu wymagającym wyeliminowanie jej z obrotu prawnego w związku z czym zgodnie z art. 151 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi orzeczono jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 17.07.2026. · Źródło