1 CO 16/60

UchwałaIzba Cywilna1960-09-15

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy współwłaściciel nieruchomości stanowiącej majątek opuszczony, opierając się na art. 89 pr. rzecz., był uprawniony do żądania przed upływem terminu przewidzianego w art. 34 dekretu o majątkach opuszczonych i poniemieckich wydania przez Skarb Państwa całej nieruchomości do jego rąk, także imieniem nieobecnego współwłaściciela?
Ratio decidendi
Przed upływem terminu przewidzianego w art. 34 dekretu z dnia 8 marca 1946 r. o majątkach opuszczonych i poniemieckich, współwłaściciel nieruchomości stanowiącej majątek opuszczony, na podstawie art. 89 pr. rzecz., jest uprawniony do żądania, aby odpowiedni organ Państwa wydał tę nieruchomość do jego rąk. Przepisy dekretu o majątkach opuszczonych nie wyłączają ani nie ograniczają tego uprawnienia, nawet jeśli Państwo zarządza majątkiem jako zastępca nieobecnego współwłaściciela, ponieważ interes Państwa jako zarządcy może być sprzeczny z interesem nieobecnego współwłaściciela w kontekście utraty mienia na rzecz Państwa.
Stan faktyczny
Stanisław W. wytoczył powództwo przeciwko Prezydium WRN w A o wprowadzenie w posiadanie nieruchomości stanowiącej majątek opuszczony. Spór dotyczył tego, czy współwłaściciel mógł żądać wydania całej nieruchomości do jego rąk, opierając się na art. 89 pr. rzecz., przed upływem terminu określonego w dekrecie o majątkach opuszczonych. Sąd Najwyższy rozstrzygał pytanie prawne w tej sprawie.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchwalił i postanowił wpisać do księgi zasad prawnych zasadę prawną dotyczącą uprawnień współwłaściciela majątku opuszczonego do żądania wydania nieruchomości do jego rąk.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: Prezes Z. Resich. Sędziowie: W. Święcicki, H. Dąbrowski, Z. Wiszniewski, F. Błahuta, J. Ignatowicz (sprawozdawca), J. Majorowicz.SentencjaSąd Najwyższy rozpoznawał przedstawione do rozstrzygnięcia składowi siedmiu sędziów pytanie prawne, wynikłe z powództwa Stanisława W. przeciwko Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w A (Wydział Finansowy) i innym o wprowadzenie w posiadanie:"Czy współwłaściciel nieruchomości stanowiącej majątek opuszczony uprawniony był, opierając się na przepisie art. 89 pr. rzeczowego, także imieniem nieobecnego współwłaściciela żądać przed upływem terminu przewidzianego w art. 34 dekretu z dnia 8 marca 1946 r. o majątkach opuszczonych i poniemieckich (Dz. U. Nr 13, poz. 87) wydania przez Skarb Państwa całej nieruchomości?"Sąd Najwyższy uchwalił i postanowił wpisać do księgi zasad prawnych następującą zasadę prawną:"Przed upływem terminu przewidzianego w art. 34 dekretu z dnia 8 marca 1946 r. o majątkach opuszczonych i poniemieckich (Dz. U. Nr 13, poz. 87) współwłaściciel nieruchomości, stanowiącej w rozumieniu tego dekretu majątek opuszczony, uprawniony jest do żądania, aby odpowiedni organ Państwa wydał tę nieruchomość do jego rąk".Uzasadnienie faktyczneW myśl art. 89 pr. rzecz. każdy współwłaściciel może wykonywać czynności zmierzające do zachowania wspólnego prawa wszystkich współwłaścicieli. Zgodnie z ustalonym - tak w orzecznictwie, jak i w literaturze - poglądem, do czynności takich należy przede wszystkim wytoczenie powództwa windykacyjnego, skoro zmierza ono do ochrony przedmiotu wspólnej własności przed osobami trzecimi.Powództwo skierowane przeciwko Skarbowi Państwa o wydanie majątku opuszczonego jest oczywiście ze swej istoty powództwem windykacyjnym. Dlatego też biorąc za podstawę wykładni wyłącznie przepis art. 89 pr. rzecz., należałoby uznać, że obowiązuje on także w wypadku wytoczenia takiego powództwa. Jednakże odmienna zasada może wynikać - gdy chodzi o majątki opuszczone - z przepisów szczególnych, a mianowicie z dekretu o majątkach opuszczonych i poniemieckich.Chociaż przepisy dekretu o majątkach opuszczonych i poniemieckich wyraźnie omawianej kwestii nie normują, to jednak fakt ten jeszcze o niej nie przesądza, albowiem zasada odmienna od wyrażonej w art. 89 pr. rzecz. może co do majątków opuszczonych wynikać pośrednio z całokształtu lub z niektórych przepisów dekretu.Przede wszystkim wyłania się pytanie, czy taka szczególna zasada nie wynika stąd, że dekret w art. 16 wyraźnie stanowił, kto może wystąpić z żądaniem przywrócenia posiadania majątku opuszczonego. Wniosek taki nie byłby jednak usprawiedliwiony. Artykuł 16 przewidywał wprawdzie szczególną legitymację, ale tylko gdy chodzi o dochodzenie posiadania w specjalnym trybie unormowanym w dekrecie. Nie dotyczy to natomiast powództwa windykacyjnego. Jest przecież poza sporem, że osoby wymienione w art. 16 dekretu nie mogłyby wytoczyć takiego powództwa o zwrot majątku opuszczonego (por. uchwałę Całej Izby Cywilnej z dnia 24 maja 1956 r. 1 CO 9/56, OSN 1957 poz. 1).Z kolei należy rozważyć, czy wyłączenie legitymacji czynnej współwłaściciela majątku opuszczonego do żądania całej nieruchomości nie wynika z tych przepisów dekretu, które oddają zarząd majątkiem opuszczonym w ręce specjalnych organów (początkowo okręgowych urzędów likwidacyjnych, a od dnia 27 kwietnia 1950 r. wydziałów finansowych właściwych rad narodowych - zob. uchwałę Rady Ministrów nr 223 z dnia 17 marca 1951 r., Mon. Pol. Nr A-28, poz. 358). Z tych właśnie przepisów orzecznictwo wyprowadziło zasadę, że kuratorowi ustanowionemu dla ochrony praw majątkowych osoby nieznanej z miejsca pobytu nie może być przyznane prawo żądania oddania w posiadanie nieruchomości stanowiącej majątek opuszczony i podlegającej wskutek tego zarządowi urzędu likwidacyjnego.Jednakże taki wniosek w stosunku do uprawnień współwłaściciela, przewidzianych w art. 89 pr. rzecz., byłby zbyt daleko idący, zachodzi bowiem istotna różnica między sytuacją prawną kuratora osoby nieznanej z miejsca pobytu a pozycją współwłaściciela. O ile bowiem kurator z art. 31 p.o.p.c. jest powołany do prowadzenia cudzych spraw ze względu na wyjątkowe okoliczności, a mianowicie z tej przyczyny, że osoba, której sprawy on prowadzi, jest nieobecna i nie pozostawiła pełnomocnika, o tyle uprawnienia przewidziane w art. 89 pr. rzecz. przysługują każdemu współwłaścicielowi w normalnych warunkach, tzn. że choćby nawet pozostali współwłaściciele byli na miejscu i zajmowali się swoimi sprawami, jeden z nich mógłby wystąpić z roszczeniem windykacyjnym dotyczącym przedmiotu współwłasności. Jeżeli więc można mówić, że przepisy o zarządzie majątkami opuszczonymi są przepisami szczególnymi w stosunku do przepisów art. 31 p.o.p.c. (bo tak jedne, jak i drugie stosuje się z tych samych przyczyn), to taki stosunek nie zachodzi pomiędzy pierwszymi z tych przepisów a art. 89 pr. rzecz. Dodać wypada, że prawo wytoczenia powództwa windykacyjnego o całą rzecz przysługiwałoby jednemu ze współwłaścicieli także wówczas, gdyby ze względu na nieobecność drugiego został powołany do prowadzenia jego spraw kurator w trybie art. 31 p.o.p.c. Podobnie więc jak ustanowienie dla jednego ze współwłaścicieli takiego kuratora nie wyłącza prawa innego współwłaściciela domagania się wydania rzeczy wspólnej, tak samo również ustawowe zastępstwo nieobecnego przewidziane w dekrecie o majątkach opuszczonych i poniemieckich nie może tego prawa unicestwiać.Wyłania się wreszcie pytanie, czy z okoliczności, że zarząd majątkami opuszczonymi należy do Państwa, można wysnuć dalszy wniosek, a mianowicie, że skoro Państwo, jako ustawowy zastępca nieobecnego, sprzeciwia się wydaniu opuszczonego mienia, to ma to takie znaczenie, jak gdyby sprzeciw taki zgłosił sam zastąpiony. Rzecz oczywista, współwłaściciel nie może dochodzić praw tego współwłaściciela, który taki sprzeciw zgłosił, ale z tego bynajmniej nie wynika, że sprzeciw z takim samym skutkiem może zgłosić za nieobecnego współwłaściciela także organ zarządzający mieniem opuszczonym. Tak daleko idącej wykładni nie może uzasadniać ani interes własny Państwa, ani też fakt, że Państwo zarządza sprawami nieobecnego. Interes Państwa wyrażający się w tym, że Państwo na skutek niewydania majątku opuszczonego może się stać jego właścicielem z mocy art. 34 dekretu, nie może mieć z omawianego punktu widzenia decydującego znaczenia, skoro przepisy o majątkach opuszczonych nie mają - jak to wyjaśnił Sąd Najwyższy w powołanej wyżej uchwale z dnia 24 maja 1956 r. CO 9/56 - charakteru norm zmierzających do nacjonalizacji mienia obywateli. Przeciwnie, zasadniczym ich celem jest zabezpieczenie mienia obywateli, którzy w związku z wojną utracili jego posiadanie. Natomiast upaństwowienie mienia opuszczonego dekret traktuje jako ostateczność, którą tylko dlatego przyjąć należało, że szkodliwy z punktu widzenia gospodarczego stan tymczasowości nie może trwać bez żadnych ograniczeń. Powoływanie się w tych warunkach na interes Państwa byłoby sprzeczne z tym wyjaśnieniem.Jeśli chodzi o drugą przesłankę krytykowanego tu rozumowania, to działanie Państwa jako zarządcy mienia opuszczonego można identyfikować z działaniem nieobecnego właściciela, ale tylko w takim zakresie, w jakim chodzi o samo administrowanie tym mieniem, gdyż to administrowanie leży w interesie nieobecnego. Natomiast o tożsamości działania Państwa i tego współwłaściciela nie sposób mówić, gdy w rachubę wchodzi zapobieżenie utracie mienia w trybie art. 34 dekretu o majątkach opuszczonych i poniemieckich właśnie na rzecz Państwa. Pod tym bowiem względem istnieje rozbieżność interesów Państwa jako zarządcy i nieobecnego współwłaściciela, tym samym więc nie Państwo, lecz współwłaściciel, który żąda wydania nieruchomości, reprezentuje w danym wypadku lepiej interesy nieobecnego.Z dotychczasowych rozważań wynika zatem, że dekret o majątkach opuszczonych i poniemieckich nie zawiera przepisów, które by wyłączały moc obowiązującą art. 89 pr. rzecz. w stosunku do majątków opuszczonych lub z których by takie wyłączenie w sposób pośredni wynikało. Zgodnie z tym, co na wstępie powiedziano, prowadzi to do twierdzącej odpowiedzi na postawione składowi 7 sędziów pytanie. Dodać wypada, że taka odpowiedź harmonizuje w pełni z wyżej cytowaną uchwałą Sądu Najwyższego.Dodatkowych uwag wymaga jednak kwestia sformułowania odpowiedzi, gdyż brzmienie jej nie może ściśle odpowiadać postawionemu pytaniu. Pytanie to zmierza mianowicie do wyjaśnienia, czy współwłaściciel może na mocy art. 89 pr. rzecz. wytoczyć powództwo windykacyjne o zwrot nieruchomości opuszczonej w imieniu nieobecnego współwłaściciela. Takie postawienie sprawy jest o tyle nieścisłe, że przepis art. 89 bynajmniej nie przewiduje ustawowego przedstawicielstwa jednego współwłaściciela przez drugiego. Nie byłby wprawdzie uzasadniony pogląd, że współwłaściciel, występując przeciwko osobie trzeciej z roszczeniem windykacyjnym dotyczącym całej rzeczy, działa wyłącznie w interesie własnym. Przeciwko takiemu poglądowi przemawia przede wszystkim brzmienie art. 89, który mówi o zachowaniu wspólnego prawa wszystkich współwłaścicieli; nadto podkreślić wypada, że gdyby było inaczej, to przepis art. 89 byłby zbędny, gdyż tylko swoje interesy każdy współwłaściciel może chronić w drodze skargi o dopuszczenie do współposiadania, opartej na przepisie art. 90 pr. rzecz. i będącej szczególną postacią powództwa windykacyjnego.W istocie rzeczy art. 89 przewiduje wzajemną reprezentację interesów jednych współwłaścicieli przez drugich. Jednakże współwłaściciel, opierający się na tym przepisie, działa w imieniu własnym i może żądać wydania rzeczy do swoich rąk. Znajduje to wyraz w tym, że stroną powodową w procesie, o którym mowa, jest wyłącznie ten współwłaściciel, który wytoczył powództwo; gdyby działał on w imieniu pozostałych, powodami byliby wszyscy współwłaściciele.Jak to już wyżej zaznaczono, jeden ze współwłaścicieli nie może jednak realizować roszczenia windykacyjnego, przysługującego innemu współwłaścicielowi, wbrew woli tego ostatniego. Dlatego też nie jest wyłączony sprzeciw innego współwłaściciela (lub współwłaścicieli) przeciwko wydaniu nieruchomości temu współwłaścicielowi, który wytoczył powództwo. Sprzeciw taki może przy tym iść w dwu kierunkach, przeciwstawiając się bądź wydaniu nieruchomości wyłącznie do rąk powoda, bądź też wydaniu udziału przysługującego składającemu sprzeciw. W wypadku pierwszym pozwany (gdy chodzi o majątki opuszczone) Skarb Państwa mógłby wydać nieruchomość tylko wszystkim współwłaścicielom łącznie, a współwłaściciel występujący z powództwem windykacyjnym musiałby domagać się zobowiązania strony pozwanej do wydania spornej nieruchomości do rąk wszystkich współwłaścicieli; w braku modyfikacji żądań pozwu w tym względzie powództwo jego podlegałoby co do udziałów innych współwłaścicieli oddaleniu. Wprawdzie prawo rzeczowe tej kwestii nie reguluje, ale nie ma przeszkód do analogicznego stosowania w takim wypadku przepisu art. 5 § 2 kod. zob., gdyż normuje on sytuację zbliżoną. W wypadku zgłoszenia sprzeciwu drugiego rodzaju powód mógłby jedynie domagać się dopuszczenia go do współposiadania w zakresie odpowiadającym jego udziałowi a ewentualnie także udziałom tym współwłaścicieli, którzy nie zakładają sprzeciwu.Jeśli chodzi o ewentualne przyczyny omówionych wyżej sprzeciwów, to podkreślić wypada, że podłożem sprzeciwów pierwszego rodzaju może być brak zaufania do współwłaściciela występującego z powództwem windykacyjnym, przyczyną zaś sprzeciwu drugiego rodzaju będzie okoliczność, że wnoszący sprzeciw przekazał korzystanie ze swego udziału osobie trzeciej, tj. pozwanej w sprawie windykacyjnej, do czego jest - rzecz oczywista - uprawniony z mocy art. 79 pr. rzecz.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 89art. 34art. 16art. 31art. 90art. 5 § 2art. 79§ 2

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 17.07.2026.