1 CO 37/58

UchwałaIzba Cywilna1959-02-16

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy w sprawach, w których istnieje podstawa do zastosowania przez Sąd rewizyjny przepisu art. 381 k.p.c., zaskarżenie orzeczenia przez jedną tylko lub niektóre spośród osób występujących po jednej stronie powoduje nieprawomocność orzeczenia także w stosunku do osób pozostałych, które nie wniosły środka odwoławczego w przepisanym terminie?
Ratio decidendi
W sprawach, w których istnieje podstawa do zastosowania przez sąd rewizyjny przepisu art. 381 k.p.c., orzeczenie zaskarżone przez jedną tylko lub niektóre spośród osób występujących po jednej stronie jest prawomocne w stosunku do osób pozostałych, które nie wniosły środka odwoławczego. Zasada samodzielności współuczestników, wypowiedziana w art. 64 § 1 k.p.c., ma pełne zastosowanie w sytuacji, której dotyczy art. 381 k.p.c., a zatem rewizja jednego współuczestnika nie jest skuteczna wobec innych współuczestników.
Stan faktyczny
Sąd Najwyższy rozpatrywał wniosek dotyczący sytuacji, w której w sprawie z materialnym współuczestnictwem niejednolitym, tylko część współuczestników wniosła środek odwoławczy (rewizję). Dotyczyło to zastosowania art. 381 k.p.c., który pozwala sądowi rewizyjnemu z urzędu uchylić lub zmienić zaskarżone orzeczenie, nawet jeśli nie zostało ono zaskarżone przez wszystkie strony. Kluczowe było ustalenie, czy w takiej sytuacji orzeczenie staje się prawomocne wobec osób, które nie wniosły środka odwoławczego.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy w składzie Całej Izby powziął uchwałę, że w sprawach, w których istnieje podstawa do zastosowania przez sąd rewizyjny przepisu art. 381 k.p.c., orzeczenie zaskarżone przez jedną tylko lub niektóre spośród osób występujących po jednej stronie jest prawomocne w stosunku do osób pozostałych, które nie wniosły środka odwoławczego.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: Prezes Z. Resich. Sędziowie: B. Dobrzański, W. Święcicki, M. Lisiewski, S. Kałamajski, Z. Wiszniewski (sprawozdawca), J. Kamiński, Z. Wasilkowska, K. Kwapiszewski, J. Pawlak, H. Dąbrowski, M. Piekarski, F. Błahuta, S. Białek, R. Czarnecki, K. Lipiński, T. Byliński, J. Ignatowicz, A. Meszorer, J. Majorowicz, W. Formański, L. Konic, Z. Warman. J. Krzyżanowski, B. Łubkowski, M. Kenigsberg, S. Breyer, S. Rejman, F. Szczepański, J. Knap.SentencjaSąd Najwyższy w obecności przedstawiciela Generalnej Prokuratury L. Karłowskiego rozpoznawał wniosek kompletu sądzącego Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z dnia 18 grudnia 1958 r. sygn. akt 4 CZ. 268/58 o rozstrzygnięcie zasady prawnej:"Czy w sprawach, w których istnieje podstawa do zastosowania przez Sąd rewizyjny przepisu art. 381 k.p.c., zaskarżenie orzeczenia przez jedną tylko lub niektóre spośród osób występujących po jednej stronie powoduje nieprawomocność orzeczenia także w stosunku do osób pozostałych, które nie wniosły środka odwoławczego w przepisanym terminie?"Sąd Najwyższy w składzie Całej Izby powziął następującą uchwałę:"W sprawach, w których istnieje podstawa do zastosowania przez sąd rewizyjny przepisu art. 381 k.p.c., orzeczenie zaskarżone przez jedną tylko lub niektóre spośród osób występujących po jednej stronie jest prawomocne w stosunku do osób pozostałych, które nie wniosły środka odwoławczego."Uzasadnienie faktyczneWspółuczestnictwo materialne (art. 63 pkt 1 k.p.c.) może być zarazem współuczestnictwem jednolitym. Jeżeli współuczestnictwo materialne jest zarazem jednolite, a więc jeżeli z istoty spornego stosunku prawnego lub z przepisu ustawy wyrok dotyczyć ma niepodzielnie wszystkich współuczestników, przepis art. 381 k.p.c. nie ma zastosowania. W takim bowiem wypadku ma zastosowanie art. 64 § 2 k.p.c., a zatem rewizja wniesiona przez jednego współuczestnika jest skuteczna wobec innych współuczestników, którzy rewizji nie wnieśli. Pozostają więc oni nadal współpowodami bądź współpozwanymi; są podmiotami procesu, który toczy się nadal. Nie istnieje wówczas żadna część wyroku sądu I instancji, co do której ustałaby zawisłość sporu. Zresztą - skoro w tym wypadku wyrok dotyczy "niepodzielnie" wszystkich współuczestników - nie można by nawet mówić o "częściach" wyroku.Współuczestnictwo jednolite jest zawsze współuczestnictwem materialnym; nie każde jednak współuczestnictwo materialne jest zarazem jednolite. Pytanie przedstawione do rozstrzygnięcia Całej Izbie Cywilnej, zakładając aktualność art. 381 k.p.c., dotyczy więc tylko takiej sytuacji, gdy pomiędzy osobą, która wniosła rewizję, a osobą, która rewizji nie wniosła, istniało w toku I instancji współuczestnictwo materialne, nie będące współuczestnictwem jednolitym. Takie jest więc założenie zarówno pytania, jak i wyrażone w sentencji zasady prawnej oraz poniższych rozważań.Art. 64 § 1 k.p.c. głosi dla współuczestnictwa niejednolitego zasadę samodzielności polegającą na tym, że "każdy ze współuczestników działa w imieniu własnym; jego czynności procesowe nie mogą przynieść korzyści ani szkodzić innym współuczestnikom". Gdy współuczestnictwo nie jest jednolite, tok i wynik procesu może być różny w częściach dotyczących poszczególnych współuczestników - bez względu na to, czy współuczestnictwo jest formalne (art. 63 pkt 2 k.p.c.), czy materialne (art. 63 pkt 1 k.p.c.). W szczególności może już w początkowej fazie procesu zapaść co do niektórych współpozwanych wyrok zaoczny uwzględniający powództwo, a co do innych współpozwanych proces będzie się toczył nadal i może się zakończyć orzeczeniem innej treści.Z art. 64 § 1 k.p.c. wynika więc, że w wypadku współuczestnictwa niejednolitego wniesienie rewizji przez jednego współuczestnika - a więc zaskarżenie tylko tej części wyroku, która dotyczy tegoż współuczestnika - nie wywiera skutku co do tych części wyroku, które innych współuczestników dotyczą. Nasuwa się jednak pytanie, czy dla niejednolitego współuczestnictwa materialnego przepis art. 381 k.p.c. wprowadził w powyższym zakresie wyłom od zasady art. 64 § 1 k.p.c., a w szczególności, czy do wniesienia rewizji przez jednego współuczestnika przepis art. 381 k.p c. zatarł wynikającą z art. 64 k.p.c. różnicę pomiędzy niejednolitym współuczestnictwem materialnym a współuczestnictwem jednolitym i zrównał pierwsze z drugim w zakresie skutków wniesienia rewizji. Do takiego jednak poglądu ustawa procesowa nie daje podstaw.W szczególności brak podstaw do przyjęcia, że przepisy art. 64, 365 i 381 k.p.c. nie są z sobą zharmonizowane. Przepisowi art. 365 nadała obowiązujące obecnie brzmienie ta sama nowela z 20.VII.1950 r., która wprowadziła przepis art. 381 k.p.c. Można więc oba te przepisy traktować jako wprowadzone jednocześnie. Zarazem art. 381 k.p.c., powtarzając dosłownie kryteria współuczestnictwa materialnego zawarte w art. 63 pkt 1, wskazuje na ścisłe powiązanie sformułowania art. 381 k.p.c. z przepisami o współuczestnictwie. W tej sytuacji niepełność skorygowania tych trzech przepisów wydaje się już z góry raczej nieprawdopodobna. Zestawienie zaś treści i brzmienia tych przepisów wykazuje ich zharmonizowanie, wyłączając zasadność dopatrywania się w którymkolwiek z nich wyłomu lub modyfikacji zasady wyrażonej w którymkolwiek innym.Przede wszystkim więc przepis art. 381 k.p.c. - w przeciwieństwie do art. 329 § 2 i 380 § 2 k.p.c., o czym będzie mowa niżej - określa przewidzianą w nim czynność sądu jako czynność podejmowaną "z urzędu", a zatem jako czynność, którą sąd przedsiębierze nie na skutek czyjegokolwiek wniosku, lecz właśnie mimo nieistnienia jakiegokolwiek wniosku. Nawet gdyby wniesiona rewizja objęła swym żądaniem także część dotyczącą osoby, która wyroku nie zaskarżyła, nie mogłaby - z powodu braku legitymacji do zaskarżenia - odnieść skutku. Ewentualna zmiana lub uchylenie nie zaskarżonej części wyroku następuje wprawdzie w związku z uwzględnieniem rewizji wniesionej od innej części wyroku, jednakże - skoro zmiana lub uchylenie następuje "z urzędu" - sprzeczny z ustawą byłby pogląd, jakoby w wypadku współuczestnictwa niejednolitego wyniesienie rewizji przez jednego współuczestnika miało być samo przez się skuteczne wobec współuczestnika nie działającego. Gdyby bowiem było skuteczne - tak jak to ma miejsce w wypadku współuczestnictwa jednolitego (art. 64 § 2 k.p.c.) - czynność sądu, o której mowa w art. 381 k.p.c., nie byłaby podejmowana "z urzędu".Z pełną więc konsekwencją nazywa art. 381 owe bezczynne podmioty, które w toku I instancji były współuczestnikami osoby wnoszącej rewizję, "osobami, które orzeczenia nie zaskarżyły". Ustawa procesowa nazywa strony procesowe powodem, pozwanym, współuczestnikiem albo ogólnie stroną, nigdy jednak dla oznaczenia strony procesowej nie używa tak okrężnego opisu, jak "osoba, która ...". Wyrażona została w ten sposób w art. 381 k.p.c. myśl, że "osoba, która orzeczenia nie zaskarżyła", nie jest już współuczestnikiem. Skoro bowiem nie zaskarżyła wyroku sądu I instancji, nie jest już podmiotem procesu, nie jest współpowodem lub współpozwanym.Przypuszczeniu zatem, że art. 381 k.p.c. modyfikuje zasadę art. 64 § 1 k.p.c., brak byłoby wszelkich podstaw. Ścisłość i precyzja sformułowania art. 381 k.p.c. wykazuje właśnie troskę ustawodawcy o niepozostawienie jakichkolwiek niedomówień, jakie by mogły usprawiedliwić przypuszczenie o istnieniu pomiędzy art. 64 § 1 a art. 381 k.p.c. stosunku zasady do wyjątku. Ustawa procesowa byłaby zresztą rażąco niekonsekwentna, gdyby zakwestionowaniu wyroku ocznego przez jednego współuczestnika nadawała dalej idącą skuteczność aniżeli zakwestionowaniu przez jednego współpozwanego wyroku zaocznego. Prawidłowość rozstrzygnięcia zawartego w wyroku zaocznym opartym na fikcji przyznania (człon pierwszy § 2 art. 345 k.p.c.) jest nieporównanie bardziej wątpliwa aniżeli prawidłowość wyroku ocznego. Dlatego też niepodobna przypuścić, by ustawa, nie obejmując przepisem art. 348 k.p.c. wszelkich wypadków współuczestnictwa materialnego i nie nadając sprzeciwowi jednego współpozwanego skuteczności co do innych pozwanych objętych tym samym wyrokiem zaocznym, nadawała w wypadku niejednolitego współuczestnictwa materialnego rewizji jednego współuczestnika skuteczność wobec współuczestników nie działających. Jedynie - na skutek wyraźnego przepisu art. 469 § 1 k.p.c. - sprzeciw od nakazu zapłaty w postępowaniu upominawczym wywiera skutek w stosunku do współpozwanych o to samo roszczenie.Tak więc rewizja jednego współuczestnika jest skuteczna wobec współuczestników nie działających wyłącznie wówczas, gdy między nimi zachodzi współuczestnictwo jednolite (art. 64 § 2 k.p.c.), a zatem w wypadku, w którym art. 381 k.p.c. nie ma zastosowania, jak to wyżej na wstępie zostało wyjaśnione. Natomiast w sytuacji, której dotyczy art. 381 k.p.c., zasada samodzielności współuczestników, wypowiedziana w art. 64 § 1 k.p.c., ma pełne zastosowanie, a zatem rewizja jednego współuczestnika nie jest skuteczna wobec innych współuczestników.Mogłoby jednak z kolei nasunąć się przypuszczenie, iż nie zaskarżona część wyroku nie jest prawomocna nie tylko dlatego, że także co do tej części wyroku wywiera bezpośredni skutek rewizja wniesiona od innej części przez kogo innego, ale również dlatego, że rzekomo z istoty rzeczy nie może być prawomocne to, co nie jest niewzruszalne. Pogląd taki nie kwestionowałby zasady art. 64 § 1 k.p.c., opierałby się natomiast na dopatrywaniu się w art. 381 k.p.c. modyfikacji zasady art. 365 k.p.c. w tym sensie, że nie zaskarżona część wyroku I instancji nie jest prawomocna, dopóki może być zmieniona lub uchylona w trybie art. 381 k.p.c.Pogląd ten nie byłby trafny. Aczkolwiek istotnie w języku potocznym uważa się za "prawomocne" to, co jest już ostateczne i niewzruszalne, to jednak w rozważanym zagadnieniu nie chodzi o prawomocność w znaczeniu potocznym ani w znaczeniu oderwanym od pozytywnego prawa procesowego, lecz o prawomocność w rozumieniu terminologii kodeksu postępowania cywilnego. Obowiązującemu prawu procesowemu cywilnemu nie są nieznane wypadki pozbawienia wyroku prawomocności. I tak pozbawienie prawomocności może nastąpić nie tylko na skutek skargi o wznowienie postępowania bądź rewizji nadzwyczajnej, ale także np. na skutek przywrócenia terminu do zgłoszenia wniosku o uzasadnienie wyroku sądu I instancji albo do wniesienia rewizji. W pytaniu przedstawionym Całej Izbie Cywilnej chodzi właśnie o rozstrzygnięcie, które z następujących dwóch tez jest prawidłowa: czy a) w wypadku z art. 381 k.p.c. wyrok I instancji w części nie zaskarżonej nie jest niewzruszalny, a zatem nie jest prawomocny, dopóki istnieje możliwość zastosowania przepisu art. 381 k.p.c., czy też b) część nie zaskarżona wyroku I instancji jest już niezaskarżalna, a zatem jest prawomocna, jednakże może być pozbawiona prawomocności w trybie art. 381 k.p.c. A zatem pogląd, jakoby w wypadku, którego dotyczy art. 381 k.p.c., nie zaskarżona część wyroku nie mogła być prawomocna już z tej przyczyny, że nie jest niewzruszalna, mógłby być ewentualnie konkluzją wnioskowania, w żadnym jednak razie nie może być jego założeniem - zwłaszcza że nie może być założeniem, jakoby postępowanie przewidziane w art. 381 k.p.c. było zwykłym postępowaniem rewizyjnym.Punktem wyjścia do rozważań musi tu być natomiast przepis art. 365 k.p.c. głoszący, że "orzeczenie sądu staje się prawomocne, jeżeli stronom nie służy środek odwoławczy". Cywilna ustawa procesowa, sama definiuje pojęcie prawomocności formalnej, nie pozostawiając tej kwestii w całości orzecznictwu i doktrynie. Przepis art. 365 k.p.c. nie jest wprawdzie zredagowany z pełną precyzją (np. wyrok zaoczny uwzględniający powództwo staje się prawomocny w razie niewniesienia przez pozwanego sprzeciwu, mimo że sprzeciw nie jest - w terminologii k.p.c. - "środkiem odwoławczym"), to jednak nie ma podstaw do całkowitego odrywania wykładni art. 365 k.p.c. od jego brzmienia i do dopatrywania się w tym przepisie treści, jaka w jego brzmieniu nie znajdowałaby pokrycia. Jeśli chodzi o wyroki sądu I instancji, treść art. 365 k.p.c. jest jednoznaczna. W szczególności wyrok sądu I instancji staje się - zgodnie z art. 365 k.p.c. - prawomocny, jeżeli sprekluduje się prawo do zakwestionowania go, jeżeli go zatem nie można już zakwestionować. Jedynym sposobem zapobieżenia uprawomocnieniu się wyroku I instancji jest zakwestionowanie go w terminie. Niezakwestionowanie pociąga za sobą prawomocność formalną.Odnosi się to również do poszczególnych części wyroku sądu I instancji. Nie chodzi przy tym o to, który z podmiotów procesu dokona tego zakwestionowania, chodzi natomiast o to, czy przedmiotem dokonanego zakwestionowania jest cały wyrok, czy też jego część. I tak w razie współuczestnictwa jednolitego zakwestionowanie przez jednego współuczestnika wyroku, który niepodzielnie dotyczy wszystkich współuczestników (art. 64 § 2 k.p.c.), jest zakwestionowaniem całości, wskutek czego nie istnieje wówczas "część nie zaskarżona", a tym samym nie istnieje nic, co by się mogło uprawomocnić. W wypadku z art. 381 k.p.c. chodzi więc nie tylko o to, że współuczestnik nie zaskarżył wyroku, ale i o to, że istnieje część wyroku, która nie została zaskarżona przez nikogo, ta mianowicie, która dotyczy owego byłego współuczestnika bezczynnego.Skoro więc założeniem rozważanego zagadnienia jest to, że owa część wyroku nie została zaskarżona, a prawo do zaskarżenia jej sprekludowało się, to część ta stała się prawomocna. Prawo procesowe (art. 365 k.p.c.) nie zna wyroków sądu I instancji, które nie zostały zakwestionowane i są już niezaskarżalne, a mimo to nie są prawomocne. Pogląd, jakoby w wypadku, będącym założeniem art. 381 k.p.c., część wyroku sądu I instancji, dotycząca bezczynnego byłego współuczestnictwa, nie miała być prawomocna dlatego, że nie jest niewzruszalna - prowadziłby zresztą nie tylko do przyjęcia nie mieszczącej się w ramach obowiązującej ustawy procesowej instytucji wyroku I instancji nie zaskarżonych i niezaskarżalnych, a mimo to nieprawomocnych, lecz nadto prowadziłby do konsekwencji, jakich niepodobna byłoby pogodzić z obowiązującym prawem procesowym.I tak w szczególności - w razie przyjęcia poglądu, jakoby w wypadku z art. 381 k.p.c. niezaskarżalna część wyroku nie była prawomocna dlatego, że nie jest niewzruszalna - niepodobna byłoby nawet określić pozycji procesowej owej "osoby, która orzeczenia nie zaskarżyła". Sprekludowanie prawa do zaskarżenia tej części wyroku, o której mowa w art. 381 k.p.c. nie pociągałoby zgaśnięcia zawisłości sporu co do owej osoby bezczynnej. Mimo to jednak osoba ta nie byłaby podmiotem postępowania rewizyjnego, skoro nie zaskarżyła wyroku (jak wyżej wyjaśnione zostało, wniesiona rewizja nie jest skuteczna wobec niej). A zatem na skutek toczącego się postępowania rewizyjnego trwałby nadal stan zawisłości sporu w stosunku do osoby, nie będącej już podmiotem postępowania. Pogląd taki jest nie do przyjęcia. Po wtóre: "osoba, która orzeczenia nie zaskarżyła", odnosiłaby zarówno korzyści, jak i szkody z czynności innych osób, i to z czynności dotyczących innego przedmiotu, mimo że możliwość korzyści i szkód wyłącza art. 64 § 1 k.p.c., a możliwość poniesienia szkód jest wyłączona nawet przy współuczestnictwie jednolitym (art. 64 § 2 k.p.c.). I tak np. samo wniesienie rewizji przez współuczestnika przynosiłoby bezczynnemu współuczestnikowi bezpośrednią korzyść, a mianowicie wstrzymywałoby uprawomocnienie się wyroku w części dotyczącej owego bezczynnego współuczestnika. Prawomocność tej nie zaskarżonej części wyroku następowałaby jednak, jeżeliby np. współuczestnik, który wniósł rewizję, cofnął ją następnie, albo jeżeliby - w wypadku współuczestnictwa po stronie pozwanej - powód za zgodą skarżącego pozwanego cofnął pozew w części dotyczącej tegoż pozwanego, który wniósł rewizję. Na skutek zrzeczenia się przez powoda roszczenia w stosunku do jednego pozwanego (tego, który wniósł rewizję) gasłaby zawisłość sporu w stosunku do drugiego (bezczynnego) pozwanego i nie zaskarżona część wyroku stawałaby się prawomocna. A zatem dyspozycja innych osób dotyczących zupełnie innego przedmiotu (a mianowicie tego, który był objęty częścią wyroku dotyczącą współuczestnika wnoszącego rewizję) decydowałyby o tym przedmiocie, który był objęty częścią wyroku dotyczącą osoby, która nie wniosła rewizji. Jeżeliby zaś albo rewizja współuczestnika nie została uwzględniona, albo - mimo jej uwzględnienia - przepis art. 381 k.p.c. nie został zastosowany, prawomocność nie zaskarżonej części wyroku i zgaśniecie w tym zakresie zawisłości sporu następowałyby nie na skutek orzeczenia co do przedmiotu objętego nie zaskarżoną częścią wyroku, lecz na skutek milczenia sądu.Wszystkie wyżej przedstawione koncepcje byłyby obce obowiązującemu cywilnemu prawu procesowemu. Przeciwstawiają się im wyżej powołane przepisy, choćby nawet podlegać miałyby rozszerzającej wykładni.Nie ma w procesie cywilnym postępowania rewizyjnego bez rewizji i bez podmiotów skarżącego. Skoro więc w zakresie dotyczącym "osoby, która orzeczenia nie zaskarżyła", nie ma ani podmiotu skarżącego, ani rewizji, postępowanie sądu rewizyjnego z art. 381 k.p.c. nie jest postępowaniem rewizyjnym. Jest natomiast postępowaniem swoistym, zbliżonym raczej do postępowania z rewizji nadzwyczajnej lub ze skargi o wznowienie postępowania. Postępowanie z art. 381 k.p.c. jest jednak o tyle szczególne, że następuje z urzędu bez czyjejkolwiek inicjatywy, a nawet bez udziału owej osoby, której dotyczy, i zarazem ograniczone jest do zupełnie wąskiego zakresu.W wypadku, którego dotyczy art. 381 k.p.c., istnieje część zaskarżona wyroku sądu I instancji i część nie zaskarżona. Pod tym względem zachodzi zasadnicza różnica pomiędzy art. 381 a art. 380 § 2 k.p.c., mimo że pozornie przepisy te są do siebie zbliżone.Przepis art. 380 § 2 k.p.c. stanowi wyjątek od zasady § 1 tegoż artykułu. Zarówno art. 380 § 2, jak i art. 329 § 2 k.p.c. głoszą tę samą myśl, a mianowicie wyłączają zasadę ne eat iudex ultra petita partium. O tyle więc przedmiot obu tych przepisów jest identyczny, a stosunek § 2 art. 380 do § 1 tegoż artykułu jest taki sam, jak stosunek § 2 art. 329 do § 1 owego artykułu. Tak jak w wypadku § 2 art. 329 sąd I instancji może zasądzić "ponad żądanie" dlatego, że żądanie pozwu nie limituje przedmiotu procesu, tak samo też w wypadku art. 380 § 2 k.p.c. nie zacieśnia go wniosek rewizyjny. Treść § 2 art. 380 k.p.c. zawiera się w tym, że w sprawach w tym przepisie wymienionych skarżący - bez względu na to, jak ujął swój wniosek rewizyjny - w rzeczywistości zaskarża wszystko, co może kwestionować in melius. A zatem w wypadku z § 2 art. 380 k.p.c. nie zachodzi rozpoznanie przez sąd rewizyjny "nie zaskarżonej" części orzeczenia. "Część nie zaskarżona" in melius nie istnieje w wypadku z art. 380 § 2 k.p.c. Nie zaskarżone pozostaje jedynie to, co zaspokaja całkowicie interes prawny skarżącego, co zatem z punktu widzenia jego interesu prawnego stanowi już optimum - i dlatego właśnie nie może już ulec zmianie in melius. Wszystko inne jest zaskarżone i dlatego właśnie (art. 365 k.p.c.) nie jest prawomocne bez względu na to, jak sformułowany został wniosek rewizyjny. Przepis art. 380 § 2 ani nie modyfikuje, ani nie uzupełnia przepisu art. 365 k.p.c. Jeżeli więc sąd rewizyjny orzeka na zasadzie art. 380 § 2 k.p.c. "ponad żądanie" wniosku rewizyjnego, to czynność ta jest przedsiębrana na skutek wniesionej rewizji, skoro zgodnie z art. 380 § 2 k.p.c. zakres zaskarżenia nie jest ograniczony wnioskiem rewizyjnym.Natomiast w wypadku z art. 381 k.p.c. sytuacja jest odmienna, jak to już wyżej wyjaśnione zostało. Rewizja współuczestnika ani nie zaskarża, ani nawet nie mogłaby skutecznie zaskarżyć tej części wyroku I instancji, która dotyczy innego współuczestnika. Dlatego też przedmiotem art. 381 k.p.c. jest nie zaskarżona część orzeczenia. Okoliczność, że art. 381 mówi o działaniu sądu "z urzędu", podczas gdy ani art. 329 § 2, ani art. 380 § 2 nie używają tego określenia, wskazuje na pełną konsekwencję ustawy i jest wyrazem precyzji terminologii noweli do k.p.c. z 20.VII.1950 r.Można by to samo, co zostało wyżej wyjaśnione, wyrazić także w ten sposób, że art. 380 § 2 k.p.c. wprowadza fikcję zaskarżenia, idącego dalej niż sformułowanie wniosku rewizyjnego. Natomiast dopuszczalności przyjęcia analogicznej fikcji prawnej w zakresie art. 381 k.p.c. przeciwstawia się stanowczo - jak to już wyżej zostało wyjaśnione - sam przepis art. 381 k.p.c.W sytuacji, jakiej dotyczy art. 381 k.p.c. w stosunku do osoby, która orzeczenia nie zaskarżyła, zawisłość sporu ustaje od chwili sprekludowania się prawa do zaskarżenia. Osoba ta nie jest już od tej chwili podmiotem procesu, jest ona - używając terminologii art. 65 k.p.c. - współuczestnikiem, co do którego sprawa jest zakończona. Dlatego też nie wzywa się jej na rozprawę rewizyjną, a jej ewentualna śmierć w toku postępowania rewizyjnego ani nie powoduje zawieszenia postępowania, ani nie stoi na przeszkodzie zmianie lub uchyleniu w trybie art. 381 prawomocnej - a osoby tej dotyczącej - części wyroku sądu I instancji. Stan zawisłości sporu odżyje jednak, jeżeli sąd rewizyjny uchyli w trybie art. 381 k.p.c. tę część wyroku i przekaże sprawę do ponownego rozpoznania.Przepis art. 381 k.p.c. ma zapobiec sprzeczności rozstrzygnięć co do poszczególnych współuczestników, gdy pomiędzy nimi zachodzi niejednolite współuczestnictwo materialne. Jednakże odmienność rozstrzygnięć nie jest jeszcze sama przez się ich sprzecznością, a prawidłowe rozstrzygnięcie może właśnie wymagać odmiennego orzeczenia co do poszczególnych współuczestników. Należy tu zwłaszcza mieć na uwadze, że art. 63 pkt 1 k.p.c. (a za nim art. 381 k.p.c.) przewiduje dwa rodzaje współuczestnictwa materialnego. Niejednolite współuczestnictwo materialne zachodzi nie tylko w wypadku, gdy prawa lub obowiązki współuczestników są oparte na tej samej podstawie faktycznej i prawnej, ale także wówczas, gdy ich prawa lub obowiązki są wspólne, choćby nie były oparte na tej samej podstawie faktycznej i prawnej. Częstym przykładem tego drugiego typu współuczestnictwa materialnego może być niejednolite współuczestnictwo materialne po stronie pozwanej w sprawie o odszkodowanie za wypadek samochodowy, wytoczonej przez poszkodowanego przeciw właścicielowi samochodu i kierowcy solidarnie.Jak to trafnie wyjaśniło orzeczenie S.N. z 23.IV.1953 r. (PiP nr 1/1954, str. 185), obowiązek obu tych pozwanych jest wspólny, ale dla każdego z nich wynika on z innej podstawy faktycznej i prawnej. Właściciel samochodu odpowiada z tytułu ryzyka, kierowca - za własną winę. Jeżeli więc inne są podstawy faktyczne i prawne, naruszenie przez sąd I instancji prawa (materialnego lub procesowego) w stosunku do jednego pozwanego nie jest samo przez się uchybieniem w stosunku do drugiego. Jeżeli np. - w razie uwzględnienia powództwa przeciw obu solidarnie - właściciel samochodu zarzuci w rewizji, że był pozbawiony możności rozporządzania samochodem (art. 153 § 2 k.z.), to ewentualna trafność tego zarzutu jest najzupełniej obojętna dla oceny zasadności orzeczenia w stosunku do kierowcy, który odpowiada za własną winę. Z drugiej strony - zarzut rewizyjny kierowcy, że wypadek nastąpił bez jego winy (art. 134 k.z.), nie wzrusza orzeczenia zasądzającego w stosunku do właściciela samochodu, skoro odpowiada on z tytułu ryzyka (art. 153 § 1 k.z.). W tego rodzaju sytuacjach rewizja - nawet w pełni uzasadniona - jednego współpozwanego nie może spowodować zmiany lub uchylenia wyroku zasądzającego w części dotyczącej drugiego pozwanego, który nie wniósł rewizji.Była tu mowa o współuczestnictwie polegającym na wspólnych obowiązkach współuczestników. Ale także wówczas, gdy przedmiotem procesu są prawa lub obowiązki oparte na tej samej podstawie faktycznej i prawnej, prawidłowe rozstrzygnięcie nie musi być jednakowe "co do wszystkich współuczestników", gdy współuczestnictwo nie jest jednolite. I tak np. co do jednego pozwanego mógł upłynąć termin prekluzyjny lub przedawnienia, który nie upłynął jeszcze co do innych pozwanych.Stwierdzić więc należy, że z istoty niejednolitego współuczestnictwa materialnego nie wynika, jakoby prawidłowe orzeczenie musiało polegać na jednakowym rozstrzygnięciu sprawy co do każdego ze współuczestników. Jeżeli zatem w I instancji zachodziło takie współuczestnictwo, a sąd uwzględnił powództwo co do pozwanych solidarnie, to ewentualnie trafność rewizji jednego pozwanego sama przez się nie przesądza, jakoby także i co do drugiego pozwanego wyrok był wadliwy, jakoby zatem uwzględnienie rewizji jednego pozwanego miało z reguły pociągać za sobą w trybie art. 381 k.p.c. uchylenie lub zmianę wyroku także w części dotyczącej bezczynnego współpozwanego.Nie w każdym przeto wypadku niejednolitego współuczestnictwa materialnego aktualne jest zastosowanie art. 381 k.p.c. Uchylenie bowiem lub zmiana nie zaskarżonej - a więc prawomocnej - części wyroku ma miejsce wtedy i tylko wtedy, gdy uwzględnienie wniesionej rewizji następuje z przyczyn dyskwalifikujących również podstawy owej części wyroku, jaka dotyczy "osoby, która orzeczenia nie zaskarżyła".Skoro więc ustawodawca zrezygnował z wprowadzenia do art. 381 k.p.c. jakichkolwiek rozróżnień pod tym względem (a w konsekwencji odpowiedź na pytanie przedstawione Całej Izbie Cywilnej może być albo twierdząca albo przecząca, z wyłączeniem możliwości jakiegokolwiek rozwiązania pośredniego) miał ustawodawca do wyboru albo a) dopuścić do uprawomocnienia się wyroku I instancji w części dotyczącej bezczynnego współuczestnika, który - w razie zastosowania na jego korzyść przepisu art. 381 k.p.c. - może być ewentualnie narażony na częściową lub całkowitą niemożność uzyskania zwrotu świadczenia zasądzonego od niego, albo też b) przyznać, w każdym wypadku niejednolitego współuczestnictwa materialnego, rewizji jednego współuczestnika skutek wstrzymujący uprawomocnienie się także tych części wyroku, które dotyczą innych (bezczynnych) współuczestników, a więc wstrzymać prawomocność także wówczas, gdy ewentualne uwzględnienie wniesionej rewizji nie będzie mogło dotknąć nie zaskarżonej części wyroku, gdy zatem ta część nie zaskarżona nie będzie mogła ulec zmianie lub uchyleniu w trybie art. 381 k.p.c.Przez niewprowadzenie w art. 381 k.p.c. wyjątku ani od art. 64 § 1, ani od art. 365 k.p.c. ustawodawca wybrał pierwsze z tych rozwiązań (a). Decyzja ta jest uzasadniona. Wstrzymanie prawomocności nie zaskarżonej części wyroku do czasu rozstrzygnięcia rewizji od innej jego części byłoby usprawiedliwione, gdyby z istoty każdego współuczestnictwa materialnego wynikało, że wadliwość wyroku co do jednego współuczestnika jest eo ipso wadliwością co do innych, że zatem zasadna rewizja jednego współuczestnika spowoduje uchylenie lub zmianę w trybie art. 381 k.p.c. nie zaskarżonych części wyroku. Skoro jednak - jak wyżej wyjaśniono - z istoty niejednolitego współuczestnictwa bynajmniej to nie wynika, wstrzymanie prawomocności w częstym w praktyce wypadku, gdy całkowicie zasadna rewizja współuczestnika nie może spowodować "wzruszenia" nie zaskarżonej części wyroku, byłoby rozwiązaniem legislacyjnym niecelowym, a ewentualnie nawet tak krzywdzącym, że jest rzeczą zupełnie zrozumiałą, iż ustawodawca nie poszedł tą drogą. Ustawodawca wolał raczej dopuścić do tego, że w razie uwzględnienia wniesionej rewizji i zastosowania art. 381 k.p.c. mogą powstać trudności dla bezczynnego byłego współuczestnika, który mógł im łatwo zapobiec przez wniesienie rewizji, aniżeli miałby stwarzać nieuzasadnione trudności dla drugiej strony. Jeżeli zilustruje się to powyższym przykładem uwzględnienia przez sąd I instancji powództwa przeciw właścicielowi samochodu i kierowcy solidarnie, to jest zrozumiałe, że ustawodawca uznał za niesłuszne i niecelowe wstrzymanie prawomocności nie zaskarżonej części wyroku dotyczącej właściciela samochodu i odmówienie poszkodowanemu egzekwowania zasądzonych od właściciela samochodu środków do życia - do czasu rozstrzygnięcia rewizji kierowcy. Jej ewentualne uwzględnienie nie dyskwalifikuje bowiem samo przez się wyroku co do właściciela samochodu i nie pociąga samo przez się za sobą zastosowania art. 381 k.p.c. na korzyść bezczynnego właściciela samochodu. Wstrzymanie prawomocności i egzekucji w takiej sytuacji nie mogłoby - z całą oczywistością - spotkać się z aprobatą ze strony mas pracujących. Byłoby także niezrozumiałe, żeby np. w razie śmierci kierowcy w toku postępowania rewizyjnego uprawomocnienie się wyroku w części nie zaskarżonej, a dotyczącej właściciela samochodu, miało zależeć od wyszukania przez poszkodowanego powoda spadkobierców pozwanego kierowcy (art. 185 k.p.c.).Ustawodawca wolał w art. 381 k.p.c. raczej wprowadzić ewentualną "wzruszalność" niesłusznego wyroku prawomocnego, aniżeli wprowadzić nieprawomocność wyroku nie zaskarżonego i nie zaskarżalnego. Przepis art. 381 k.p.c. bynajmniej nie zwalnia strony od ciężaru zaskarżenia wyroku w wypadku niejednolitego współuczestnictwa materialnego.Należy w końcu zaznaczyć, że pogląd, jakoby w wypadku niejednolitego współuczestnictwa materialnego rewizja jednego współpozwanego wstrzymywała uprawomocnienie się wyroku w częściach dotyczących bezczynnych współpozwanych, prowadziłby do wniosku, że kumulacja w jednym pozwie roszczeń przeciw kilku pozwanym jest instytucją, która dla strony powodowej może sprowadzać dotkliwe niekorzyści. Skoro zaś podmiotowa kumulacja roszczeń zależy wyłącznie od woli strony powodowej (w wypadku bowiem z art. 381 k.p.c. nie zachodzi współuczestnictwo konieczne, o którym mowa w art. 220 § 2 k.p.c.), musiałoby z powyższego wynikać, że ustawowej instytucji kumulacji roszczeń przeciwko kilku pozwanym strona powodowa nie powinna by korzystać, lecz - oceniając rzecz rozsądnie - powinna by wnosić odrębne pozwy przeciwko poszczególnym pozwanym. Jednakże nie wolno przypisywać ustawie procesowej, że daje do dyspozycji strony drogę pozornie dogodną, która jednak w gruncie rzeczy wprowadza tę stronę w sytuację znacznie gorszą niż byłaby, gdyby z tego pozornego udogodnienia nie skorzystała.Z powyższych rozważań wynika, że w wypadku współuczestnictwa materialnego, nie będącego zarazem współuczestnictwem jednolitym, zaskarżenie orzeczenia przez jednego lub niektórych współuczestników nie stoi na przeszkodzie uprawomocnieniu się tegoż orzeczenia w części dotyczącej osób, które orzeczenia nie zaskarżyły. Tę właśnie myśl wyraża zasada prawna wypowiedziana w sentencji.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 381 KPCart. 63 pkt 1 KPCart. 64 § 2 KPCArt. 64 § 1 KPCart. 63 pkt 2 KPCart. 381 k.part. 64 KPCart. 64art. 365art. 63 pkt 1art. 329 § 2art. 381

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 19.07.2026.