1 CR 1038/60

PostanowienieIzba Cywilna1961-01-17

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy współwłaściciele pojazdu mechanicznego, którzy na przemian korzystają z niego na własny rachunek i ryzyko, mogą skutecznie zwolnić się nawzajem od odpowiedzialności z tytułu ryzyka za szkody wyrządzone ruchem pojazdu?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że przepisy Kodeksu Zobowiązań dotyczące odpowiedzialności za szkody wyrządzone ruchem pojazdu mają charakter bezwzględnie obowiązujący i nie mogą być zmieniane umową stron. W związku z tym, współwłaściciele pojazdu mechanicznego nie mogą skutecznie zwolnić się nawzajem od odpowiedzialności z tytułu ryzyka za szkody wyrządzone ruchem pojazdu, nawet jeśli ustalą między sobą zasady korzystania z pojazdu na własny rachunek i ryzyko.
Stan faktyczny
Powodowie dochodzili od pozwanych renty i zadośćuczynienia w związku ze śmiertelnym wypadkiem spowodowanym przez pozwanego L. Pozwani byli współwłaścicielami samochodu osobowego, którym na zmianę jeździli jako taksówką, ponosząc wspólnie koszty eksploatacji. Sąd Powiatowy zasądził rentę i zadośćuczynienie od obu pozwanych. Sąd Wojewódzki zmienił wyrok, oddalając powództwo wobec pozwanego K., uznając, że na mocy art. 153 § 2 k.z. był on zwolniony z odpowiedzialności, gdyż samochód był oddawany jednemu z właścicieli na jego własny rachunek i ryzyko.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy zmienił zaskarżony wyrok Sądu Wojewódzkiego w części dotyczącej pozwanego Zygmunta K. w ten sposób, że oddalił rewizję Zygmunta K. od wyroku Sądu Powiatowego. Nakazał ściągnięcie od powodów na rzecz Skarbu Państwa wpisu od rewizji nadzwyczajnej.

Pełny tekst orzeczenia

SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Józefa S. i Lili-Jadwigi S. przeciwko Stanisławowi L. i Zygmuntowi K. o rentę i zadośćuczynienie, po rozpoznaniu rewizji nadzwyczajnej Ministra Sprawiedliwości od wyroku Sądu Wojewódzkiego dla m.st. Warszawy z dnia 27 maja 1960 r., zmienił zaskarżony wyrok w części dotyczącej pozwanego Zygmunta K. w ten sposób, że oddalił rewizję Zygmunta K. od wyroku Sądu Powiatowego dla m.st. Warszawy z dnia 21 listopada 1959 r.; nakazał ściągnięcie od powodów na rzecz Skarbu Państwa wpisu od rewizji nadzwyczajnej w kwocie 463 zł.Uzasadnienie faktyczneSąd Powiatowy dla m.st. Warszawy wyrokiem z dnia 21 listopada 1959 r. zasądził od Stanisława L. i Zygmunta K. solidarnie na rzecz małoletniej Lili-Jadwigi S. 500 zł miesięcznie płatne między 1 a 5 dniem każdego miesiąca począwszy od dnia 7 lipca 1957 r. do dnia dojścia do pełnoletności, lub do czasu osiągnięcia możliwości samodzielnego utrzymywania się po dojściu do pełnoletności oraz zasądził od tych pozwanych solidarnie na rzecz Józefa S. 2.500 zł z 8% od 18 maja 1959 r. i na rzecz Lili-Jadwigi S. 2.500 zł z 8% od tejże daty, a w pozostałej części powództwo oddalił.Sąd Powiatowy wyszedł z założeń następujących:Józef S. w imieniu własnym i córki Lili-Jadwigi żądał zasądzenia na rzecz córki 2.000 zł miesięcznie oraz na rzecz swoją i swojej córki za krzywdę moralną 5.000 zł, a to w związku z wypadkiem śmiertelnym żony powoda spowodowanym przez L.Pozwany L. uznał powództwo w zakresie 200 zł miesięcznie na rzecz małoletniej powódki.Pozwany K. powództwa nie uznał i twierdził, że za wypadek może wyłącznie odpowiadać pozwany L.- jako sprawca wypadku, ponieważ każdy z pozwanych w chwili, gdy miał wóz w swoim posiadaniu, prowadził go na własny rachunek i niebezpieczeństwo (art. 152 § 2 i art. 153 § 2 k.z.). Z zeznań świadków N. i K. oraz z zeznań pozwanych wynika, że pozwani byli właścicielami samochodu osobowego i do spółki eksploatowali ten samochód w ten sposób, iż na zmianę jeździli samochodem - taksówką, a z zarobków nie rozliczali się między sobą. Jednakże podatki i wszelkie koszty związane z naprawą lub remontem samochodu ponosili wspólnie.Zgodnie z art. 153 § 2 k.z. właściciel pojazdu może zwolnić się od odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną ruchem pojazdu, jeżeli pojazd oddany był do użytku innej osobie na jej własny rachunek i niebezpieczeństwo. W konkretnym wypadku obaj pozwani byli właścicielami taksówki i pozwany K. nie może bronić się zarzutem, że pozwany L. jako sprawca wypadku odpowiada za szkodę zamiast właściciela. Właściciele pojazdu odpowiadają na zasadzie ryzyka a umowy zawarte między nimi odnośnie sposobu eksploatowania pojazdu nie mogą szkodzić osobom trzecim. W tej sytuacji pozwany K. nie może zwolnić się od odpowiedzialności.Zgodnie z art. 162 § 2 k.z. małoletnia córka zmarłej na skutek wypadku Anny S. ma prawo do renty, która winna być obliczona stosownie do potrzeb poszkodowanej, do dochodów i prawdopodobnej długości życia zmarłej, a także do prawdopodobnego czasu trwania prawa do alimentacji.Przy ustaleniu wysokości renty Sąd wziął pod uwagę, że małoletnia Jadwiga S. do chwili wypadku utrzymywana była zarówno przez ojca jak i przez matkę oraz że zarobki ojca w związku z uprawą ziemi własnej i dzierżawionej i w związku z zajmowaniem się przewozami w przedsiębiorstwie syna były i są znaczne, wobec czego materialnie dziecko nie odczuwa zbyt wielkiej różnicy po śmierci matki. W tej sytuacji Sąd uznał, że kwota 500 zł miesięcznie jest uzasadniona z uwagi na konieczność wynagrodzenia utraconych korzyści, jak i z uwagi na potrzeby uprawnionej do renty.Żądanie Józefa S. zasądzenia na jego rzecz renty z mocy art. 162 § 2 k.z. nie podlega uwzględnieniu. Jest on całkowicie zdolny do samodzielnego utrzymania się. Jego zmarła żona nie miała potrzeby go utrzymywać, gdyż S. sam zajmował się gospodarstwem, uprawą ziemi i przewozami, która to praca przynosiła mu dochody wystarczające niewątpliwie nie tylko dla niego, lecz i dla rodziny. Obecnie S. ożenił się drugi raz. Słuszne jest żądanie powoda zasądzenie na jego rzecz i na rzecz małoletniej córki zadośćuczynienia za krzywdę moralną (art. 166 k.z.).Ustalając wysokość zadośćuczynienia Sąd wziął pod uwagę wszystkie okoliczności sprawy i z uwagi na rodzaj i rozmiar krzywdy moralnej, a także z uwagi na sytuację materialną powoda i pozwanych uznał, że suma 5.000 zł będzie wystarczająca i zgodna z zasadami współżycia społecznego.Na skutek rewizji pozwanych Sąd Wojewódzki dla m.st. Warszawy wyrokiem z dnia 27 maja 1960 r. zmienił zaskarżony wyrok w części dotyczącej pozwanego Zygmunta K. i powództwo przeciwko niemu oddalił, a poza tym oddalił rewizję pozwanego Stanisława L., przy czym podniósł, co następuje:Zasadny jest zarzut rewizji pozwanego K. naruszenia art. 153 § 2 k.z. przez uwzględnienie powództwa w stosunku do niego. Z faktów ustalonych w zaskarżonym wyroku i bezspornych widać, że pozwani nie prowadzili wspólnego przedsiębiorstwa, a tylko każdy z nich prowadził swoje odrębne przedsiębiorstwo taksówkowe z tym, że posługiwali się na przemian tym samym samochodem. W czasie eksploatowania wozu przez jednego z pozwanych tylko on decydował o kierunku jazdy i godzinach ewentualnego odpoczynku i podejmował inne decyzje dotyczące samochodu. Drugi z pozwanych w tym czasie nie miał żadnego udziału w podejmowaniu tych decyzji. Samochód był oddawany przez obydwu właścicieli na każdy konkretny dzień do użytku jednemu z nich na jego własny rachunek i niebezpieczeństwo w rozumieniu art. 153 § 2 k.z., i dlatego tylko ten z nich ponosił odpowiedzialność z tytułu ryzyka za wypadki spowodowane w czasie, gdy on korzystał z samochodu. Drugi z pozwanych był zwolniony z tej odpowiedzialności.Niezasadna jest rewizja pozwanego L. Nie ma racji zarzucając naruszenie art. 165 k.z. i art. 3 p.o.p.c. przez zasądzenie zadośćuczynienia dla powoda, który po śmierci żony ponownie ożenił się. Powód i jego żona wspólnie prowadzili gospodarstwo hodowlane, z którego mleko było sprzedawane przez matkę powódki. Po jej śmierci inwentarz został sprzedany. Przed wypadkiem ciężar wychowania córki spoczywał na powodzie i jego poprzedniej żonie, a teraz on sam musi ponosić go. Śmierć żony pogorszyła jego sytuację życiową i za to należy mu się zadośćuczynienie, zasądzone zresztą w niewielkiej wysokości.Nie przekreśla krzywdy moralnej zawarcie ponownego małżeństwa. Zasądzenie zadośćuczynienia nie jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego.Zasądzenie renty od dnia wypadku a nie od dnia wniesienia pozwu nie narusza prawa materialnego. Szkoda powódki polega na utraceniu środków łożonych na jej utrzymanie przez jej matkę. Pozwany ma obowiązek dać odszkodowanie za ten brak powstały już w chwili wypadku (art. 157 § 1 k.z.).Nie narusza art. 162 § 2 zasądzenie renty w wysokości 500 zł miesięcznie, gdyż co najmniej tyle łożyła zmarła na utrzymanie córki i miała obowiązek to czynić.Powyższy wyrok zaskarżył rewizją nadzwyczajną wniesioną w terminie Minister Sprawiedliwości, wnosząc o zmianę zaskarżonego wyroku w części oddalającej powództwo w stosunku do Zygmunta K. i oddalenie rewizji pozwanego K. od wyroku Sądu Powiatowego, ewentualnie o uchylenie w stosunku do pozwanego K. wyroków Sądów obu instancji i przekazanie sprawy w tym zakresie Sądowi Powiatowemu do ponownego rozpoznania. Skarżący zarzuca naruszenie interesu Państwa Ludowego oraz pogwałcenie przepisu art. 153 § 2 k.z. i przepisów postępowania.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Zarzut naruszenia art. 153 § 2 k.z. jest uzasadniony.Sąd Wojewódzki przyjął, że samochód był oddawany przez obu jego właścicieli, tj. przez pozwanych, na każdy konkretny dzień do użytku jednemu z nich na jego własny rachunek i niebezpieczeństwo w rozumieniu art. 153 § 2 k.z. i dlatego tylko ten z nich ponosił odpowiedzialność z tytułu ryzyka za wypadki spowodowane w czasie, gdy on korzystał z samochodu, drugi z pozwanych był zaś z tej odpowiedzialności zwolniony.Jak wynika z tego stanowiska Sądu Wojewódzkiego, Sąd ten uznaje za skuteczne zawarcie między właścicielami umowy, mocą której każdego dnia na przemian tylko jeden z nich - nie zaś obydwaj - ponosi odpowiedzialność z tytułu ryzyka odpowiednio do tego, który z nich danego dnia korzysta z samochodu.Oczywiście Sąd Wojewódzki dopuszczając skuteczność wobec osób trzecich takiej umowy nie miał na względzie, że - jak to podniósł Sąd w orzeczeniu Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 11 sierpnia 1956 r. IV CR 258/55 (OSN 1957/I poz. 28) - przepisy k.z. o odpowiedzialności za szkody w związku z użyciem sił przyrody (art. 152-156 k.z.), mające przede wszystkim na celu ochronę osób trzecich, posiadają charakter bezwzględnie obowiązujący, a zatem postanowienia ich nie mogą być zmieniane umową stron (art. 155 k.z.) a umowa taka, jako sprzeczna z ustawą, byłaby z mocy samego prawa nieważna (art. 41 § 1 p.o.p.c.). Dlatego, gdy ustawodawca mówi o oddaniu przez właściciela innej osobie pojazdu mechanicznego na jej własny rachunek i niebezpieczeństwo, co ma np. miejsce przy umowie dzierżawy lub użytkowania, jaką wymienia wspomniane orzeczenie, niepodobna przyjąć aby tą inną osobą miał być współwłaściciel, który na zasadzie porozumienia z drugim współwłaścicielem samochodu, ma stać się inną osobą w rozumieniu art. 153 § 2 k.z., nie zaś właścicielem, którym jest w rzeczywistości, i ma w dodatku zwolnić drugiego współwłaściciela od ciążącej na nim odpowiedzialności z tytułu ryzyka.Tak więc zasadnicze stanowisko prawne zaskarżonego wyroku co do zwolnienia na czas korzystania z samochodu przez jednego z właścicieli drugiego z nich od odpowiedzialności zawiera naruszenie art. 153 § 2 k.z., w związku z tym zaskarżony rewizją nadzwyczajną wyrok ulega zmianie a rewizja pozwanego K. od wyroku Sądu Powiatowego podlega oddaleniu, tym bardziej gdy rewizja ta akceptuje, iż bezsporne w sprawie jest, że obaj pozwani byli współwłaścicielami samochodu oraz iż eksploatacja samochodu odbywała się w taki sposób, że 24 godziny korzystał z samochodu jeden pozwany, a 24 godziny drugi pozwany. Obojętną jest okoliczność, że przy takim systemie pozwani nie dzielili się zarobkami, skoro właśnie taki system sam przez się stanowi metodę podziału zarobków. Natomiast godzi się podnieść, że w piśmie procesowym pozwany K. podniósł, iż na podstawie umowy spółki zawartej 25 lutego 1957 r. był współwłaścicielem samochodu i drugim współwłaścicielem był L. a wspólnicy posiadali umowę spółki opartą na przepisach prawa cywilnego i de facto korzystali z samochodu jak ze współwłasności. Pozwany L. zeznał, że podatki i remonty płacili z K. wspólnie, zaś pozwany K. zeznał, że podtrzymuje wyjaśnienia L.W tym stanie rzeczy, gdy te właśnie momenty podniósł Sąd Powiatowy stwierdzając, że pozwani wspólnie eksploatowali samochód, uznać należy za całkowicie błędny pogląd Sądu Wojewódzkiego, iż pozwani korzystając na przemian z tego samego samochodu w ten sposób prowadzili dwa odrębne przedsiębiorstwa, zaś w rzeczywistości trafnie Sąd Powiatowy wspomina o wspólnej przez obu pozwanych eksploatacji samochodu - taksówki.Z tych względów Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 152 § 2art. 153 § 2art. 162 § 2art. 166art. 165art. 3art. 157 § 1art. 152art. 155art. 41 § 1§ 2§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 20.07.2026.