1 CR 147/58

PostanowienieIzba Cywilna1959-06-10

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy postanowienie umowy przedwstępnej, że przyrzeczona umowa zostanie zawarta po załatwieniu formalności umożliwiających tę czynność prawną, czyni zadość wymaganiu zastrzeżenia terminu przewidzianemu w art. 62 § 1 k.z., jeśli zamierzony wynik tych starań nie jest dostatecznie pewny?
Ratio decidendi
Postanowienie umowy przedwstępnej, że przyrzeczona nią umowa zostanie zawarta po załatwieniu formalności umożliwiających tę czynność prawną, czyni zadość wymaganiu zastrzeżenia terminu przewidzianemu w art. 62 § 1 k.z. tylko wówczas, gdy zamierzony przez strony wynik odpowiednich starań jest dostatecznie pewny. Brak ograniczeń w obrocie nieruchomościami w pasie granicznym, wynikający z dekretu o ochronie granic Państwa, powoduje, że postanowienie umowy przedwstępnej dotyczące uzyskania zezwolenia na nabycie nieruchomości w pasie granicznym należy uznać za nieistniejące.
Stan faktyczny
Strony zawarły umowę przedwstępną kupna-sprzedaży działki gruntu, wpłacając część ceny. Pozwany nie wydał gruntu ani nie zawarł aktu notarialnego. Umowa przewidywała zwrot podwójnej wartości ceny sprzedaży w razie niewykonania kontraktu. Sądy niższych instancji zasądziły odszkodowanie w pełnej wysokości. Minister Sprawiedliwości wniósł rewizję nadzwyczajną, kwestionując wykładnię umowy i wysokość odszkodowania. Sąd Najwyższy powziął wątpliwość co do prawidłowego zastrzeżenia terminu zawarcia umowy przyrzeczonej.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżone wyroki i przekazał sprawę Sądowi Powiatowemu w Hrubieszowie do ponownego rozpoznania.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia S. Gross. Sędziowie: J. Ignatowicz (sprawozdawca), J. Krzyżanowski.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Stanisławy i Tadeusza T. przeciwko Stanisławowi P. o 30.000 zł, po rozpoznaniu rewizji nadzwyczajnej Ministra Sprawiedliwości od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Lublinie z dnia 8 sierpnia 1957 r.,zaskarżony wyrok, jak również wyrok Sądu Powiatowego w Hrubieszowie z dnia 23 stycznia 1957 r. w części zasądzającej ponad kwotę 11.000 zł oraz orzekającej o rozwiązaniu umowy uchylił i sprawę w tym zakresie przekazał Sądowi Powiatowemu w Hrubieszowie do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktyczneSąd Powiatowy w Hrubieszowie ustalił, że dnia 25.IV.1956 r. strony zawarły "dobrowolną" umowę przyrzeczenia kupna-sprzedaży działki ogrodu o pow. 0,50 ha, że umówiona cena kupna wynosiła 15.000 zł, że na poczet tej ceny powodowie uiścili pozwanemu kwotę 11.000 zł, że pozwany wbrew postanowieniom umowy nie oddał powodowi w posiadanie spornego gruntu ani też nie przystąpił do zawarcia aktu notarialnego oraz że - w myśl postanowień umowy - w razie niewykonania warunków kontraktu pozwany zobowiązał się zwrócić powodom podwójną wartość ceny sprzedaży, tj. 30.000 zł.Opierając się na tych ustaleniach, Sąd Powiatowy wyrokiem z dnia 23.I.1957 r. zasądził od pozwanego Stanisława P. kwotę 30.000 zł, a Sąd Wojewódzki w Lublinie, podzielając stanowisko zajęte przez Sąd pierwszej instancji, oddalił rewizję pozwanego wyrokiem z dnia 8.VIII.1957 r.Wyroki powyższe zaskarżył Minister Sprawiedliwości rewizją nadzwyczajną wniesioną w dniu 7 lutego 1958 r. zarzucając, że Sądy obu instancji nie dokonały prawidłowej wykładni zawartej przez strony umowy, z której - według rewizji nadzwyczajnej - wynika, że pozwany zobowiązał się zapłacić odszkodowanie co najwyżej w wysokości 22.000 zł, tzn. w podwójnej wysokości uiszczonej przez powodów sumy, oraz że nie rozważyły, czy umówione odszkodowanie powinno być zmniejszone w ramach przepisu art. 85 § 1 k.z.Rozpoznając rewizję nadzwyczajną, Sąd Najwyższy powziął wątpliwość, czy w zawartej przez strony umowie przedwstępnej jest prawidłowo zastrzeżony - tak jak tego wymaga art. 62 § 1 k.z. - termin, w ciągu którego przyrzeczona nią umowa miała być zawarta. Wątpliwości te wynikły stąd, że zawarta przez strony umowa przedwstępna terminu tego nie określa kalendarzowo, stwierdzając tylko w § 3, że "akt notarialny kupna-sprzedaży będzie zawarty po uzyskaniu przez Stanisławę T. i Tadeusza T. (tj. powodów) zezwolenia na nabycie nieruchomości w pasie granicznym oraz po uzyskaniu przez Stanisława P. (tj. pozwanego) tytułu własności". To ostatnie zastrzeżenie tłumaczy się tym, że działka gruntu, której własność pozwany przyrzekł przenieść na powodów, stanowi przedmiot współwłasności spadkowej, przypadającej pozwanemu i jego siostrze F.Wątpliwość powyższą Sąd Najwyższy ujął w odpowiednie pytanie prawne, na które skład 7 sędziów udzielił następującej odpowiedzi: "Postanowienie umowy przedwstępnej, że przyrzeczona nią umowa zostanie zawarta po załatwieniu przez jedną lub przez obydwie strony formalności umożliwiających tę czynność prawną, czyni zadość wymaganiu zastrzeżenia terminu, przewidzianemu w art. 62 § 1 kodeksu zobowiązań, tylko wówczas, gdy zamierzony przez strony wynik odpowiednich starań jest dostatecznie pewny" (OSPiKA 1959 r., poz. 256).Na rozprawie w Sądzie Najwyższym pełnomocnik powodów złożył m.in. pismo Prezydium WRN, Urząd Spraw Wewnętrznych w Lublinie, z dnia 4 stycznia 1959 r., nr SW S-7/1/95, w którym stwierdzono, że "miasto Hrubieszów nie było i nie jest objęte linią strefy nadgranicznej". Natomiast pełnomocnik pozwanego złożył świadectwo lekarskie z 1 października 1959 r. stwierdzające, że pozwany "z powodu przewlekłego alkoholizmu ma ograniczoną zdolność rozumienia znaczenia czynu oraz kierowania swoim postępowaniem. Stan ten trwa już około pięciu lat".Powódka wyjaśniła ponadto, że po zawarciu z pozwanym umowy przedwstępnej objęła w posiadanie całą działkę, której umowa ta dotyczyła, tzn. zarówno ogród, jak i łąkę, jednakże na skutek powództwa siostry pozwanego zmuszona została do oddania ogrodu, natomiast nadal jest w posiadaniu łąki.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Jak wynika z zacytowanego wyżej § 3 umowy przedwstępnej, strony postanowiły, że przyrzeczona nią umowa zostanie zawarta po załatwieniu formalności dwojakiego rodzaju: a) po uzyskaniu przez przyszłych nabywców zezwolenia na kupno nieruchomości w pasie granicznym oraz b) po uzyskaniu przez zbywcę wyłącznej własności nieruchomości, która na razie stanowi przedmiot współwłasności spadkowej jego i jego siostry. Jako pierwsze wyłania się przeto w sprawie zagadnienie, czy zaprojektowany przez strony wynik powyższych formalności można uznać za dostatecznie pewny w rozumieniu przytoczonej wyżej uchwały składu 7 sędziów.ad a). Do dnia 7 kwietnia 1956 r. obowiązywało rozporządzenie Prezydenta RP z dnia 23 grudnia 1927 r. o granicach Państwa (Dz. U. z 1948 r. Nr 47, poz. 348), które w art. 13 upoważniało Ministra Spraw Wewnętrznych do wprowadzenia ograniczeń w zakresie nabywania nieruchomości w pasie granicznym. Zgodnie z tym upoważnieniem Minister Spraw Wewnętrznych w rozporządzeniu z dnia 22 stycznia 1937 r. (Dz. U. Nr 12, poz. 84) uzależnił ważność nabycia nieruchomości w pasie granicznym od zezwolenia organów administracyjnych. Jednakże z dniem 7 kwietnia 1956 r. ten stan prawny uległ zmianie, gdy w miejsce powołanego wyżej rozporządzenia Prezydenta RP wszedł w życie dekret z dnia 23 marca 1956 r. o ochronie granic Państwa (Dz. U. Nr 9, poz. 51), który nie przewiduje żadnych ograniczeń co do nabywania nieruchomości w pasie granicznym. Jednocześnie art. 35 tego dekretu stanowi, że do czasu wydania nowych przepisów wykonawczych pozostają w mocy dotychczasowe przepisy wykonawcze, jeżeli nie są sprzeczne z przepisami dekretu.Zgodnie z art. 28 prawa rzeczowego właściciel może swobodnie rozporządzać rzeczą. Ten jego atrybut wyraża się zarówno w uprawnieniu do swobodnego powzięcia decyzji o zbyciu przedmiotu swego prawa, jak i w nieskrępowanej możności wyboru nabywcy spośród osób wyrażających gotowość zawarcia odpowiedniej umowy. Wobec takiej zasady ustawowej ewentualne jej ograniczenia mogą być wprowadzone tylko przez inną ustawę, na co zresztą wyraźnie wskazuje art. 28 pr. rzecz. Brak zatem takich ograniczeń w akcie normatywnym, którego problematyka wiąże się lub może się wiązać z obrotem nieruchomości, oznacza, że ustawodawca stoi na stanowisku zasady wyrażonej w prawie rzeczowym. Prowadzi to do wniosku, że skoro dekret o ochronie granic Państwa nie wspomina o ograniczeniach obrotu nieruchomościami w pasie granicznym, to takich ograniczeń w ogóle nie przewiduje, tym samym więc te przepisy rozporządzenia z 22 stycznia 1937 r., które, opierając się na ustawie z roku 1927, takie ograniczenia wprowadzają, są sprzeczne z nową ustawą i jako takie utraciły moc.Jeżeli chodzi o sprawę niniejszą, ma to takie znaczenie, że postanowienie umowy przedwstępnej, iż umowę przeniesienia własności strony zawrą po załatwieniu formalności związanych z uzyskaniem zezwolenia na nabycie nieruchomości w pasie granicznym, należy uznać za nie istniejące.ad b). W tych warunkach ocena, czy strony prawidłowo określiły termin, w ciągu którego umowa przeniesienia własności miała być zawarta, a więc czy uczyniły zadość bezwzględnie obowiązującemu wymaganiu art. 62 § 1 k.z., zależy od wyjaśnienia, czy przewidziany przez nie wynik formalności drugiego rodzaju, tj. działu spadku, jest dostatecznie pewny w rozumieniu powołanej wyżej uchwały składu 7 sędziów. Jak wyjaśniono w uzasadnieniu tej uchwały, rozstrzygnięcie tej kwestii zależy - gdy chodzi o wynik postępowania działowego - od okoliczności konkretnego wypadku. Wprawdzie bowiem przyznanie określonej schedy jednemu ze spadkobierców z reguły nie jest pewne, skoro rozstrzygnięcie co do sposobu podziału majątku spadkowego należy do sądu, jednakże nie jest wyłączone, że w szczególnych warunkach można mieć pewność życiową, iż wynik ten będzie taki właśnie, jaki zainteresowane strony przewidują. W uzasadnieniu tej uchwały podano nawet przykład takiej sytuacji szczególnej.W tych warunkach rzeczą Sądu I instancji będzie przede wszystkim dokonanie odpowiednich ustaleń i rozstrzygnięcie - na podstawie tych ustaleń - czy strony, zawierając umowę przedwstępną, o jaką chodzi w sprawie, mogły mieć taką życiową pewność, że pozwany uzyska w wyniku działów działkę gruntu, którą przyrzekł sprzedać powodom, gdyż tylko w razie pozytywnego rozstrzygnięcia tej kwestii będzie można uznać, że umowa ich czyni zadość wymaganiu zastrzeżenia terminu, w jakim przyrzeczona umowa ma być zawarta.W związku z tym, że jedną z przesłanek faktycznych, które normalnie mogą uzasadniać taką życiową pewność, jest fakt, iż spadkobierca, który liczy na określoną schedę, ma ją od wielu lat w swym posiadaniu, rzeczą Sądu I instancji będzie zbadanie, jakie sprawy toczyły się między powodami a siostrą pozwanego, gdyż może to być pomocne przy wyjaśnieniu, kto był posiadaczem działki gruntu, o którą chodzi w sprawie niniejszej.Gdyby po ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd Powiatowy doszedł do wniosku, że strony nie zastrzegły w sposób prawidłowy terminu, w ciągu którego przyrzeczona umowa miała być zawarta, oddali powództwo w części przekraczającej kwotę 11.000 zł, albowiem w takiej sytuacji umowa przedwstępna byłaby nieważna, a co za tym idzie - powodowie mogliby żądać jedynie zwrotu sumy uiszczonej pozwanemu, nie mogliby zaś żądać przewidzianego w niniejszej umowie odszkodowania. W takim wypadku zarzuty rewizji nadzwyczajnej byłyby bezprzedmiotowe.Gdyby natomiast Sąd Powiatowy doszedł, jeśli chodzi o ważność tej umowy, do odmiennych wniosków, to wówczas dokona przede wszystkim wykładni § 6 umowy przedwstępnej, który określa wysokość odszkodowania na wypadek niedochowania jej przez pozwanego. Trafnie bowiem rewizja nadzwyczajna podkreśla, że w świetle tego postanowienia umowy przedwstępnej można mieć wątpliwość, czy odszkodowanie to miało być równe podwójnej wysokości umówionej ceny, czy też podwójnej wysokości sumy przez powodów wpłaconej. W szczególności za tą ostatnią ewentualnością może przemawiać okoliczność, że inaczej wolą stron byłoby to, żeby właściwe odszkodowanie (tj. pozostałe po odjęciu sumy uiszczonej przez powodów) było tym wyższe, im mniej powodowie wpłacili.Jeśliby z kolei Sąd Powiatowy uznał, że odszkodowanie ma wynosić według umowy - jak utrzymuje rewizja nadzwyczajna - 22.000 zł, a nie 30.000 zł, to wówczas nie mógłby z przyczyn podanych w rewizji nadzwyczajnej miarkować tego odszkodowania w ramach przepisu art. 85 § 1 k.z., gdyż zastrzeżenie odszkodowania w podwójnej wysokości wpłaconej sumy jest powszechnie zwyczajowo przyjęte, a okoliczność, że pozwany jest rolnikiem, nie uzasadnia sama przez się obniżenia takiego odszkodowania, albowiem rolnicy nie są z reguły w gorszej sytuacji majątkowej od osób utrzymujących się z dochodów osiągniętych z innych źródeł, a w szczególności z wynagrodzenia za pracę.Natomiast mogłoby wchodzić w rachubę zmniejszenie umówionego odszkodowania, gdyby wynosiło ono nie 22.000 zł, lecz 30.000 zł, gdyż wówczas właściwe odszkodowanie (19.000 zł) byłoby - jak to wyżej wyjaśniono - w zestawieniu z zaangażowanym przez powodów kapitałem wysokie. Jest rzeczą oczywistą, że ocena, czy odszkodowanie umowne należy w ramach art. 85 § 1 k.z. zmniejszyć, zależy od całokształtu okoliczności, a zwłaszcza od wyjaśnienia, czy i ewentualnie jaką szkodę powodowie ponieśli.W związku z przedstawionym przez pozwanego w Sądzie Najwyższym świadectwem lekarskim, należy podkreślić przede wszystkim, że pozwany dotychczas nie powoływał się na nieważność umowy przedwstępnej spowodowaną tym, że w chwili zawarcia jej znajdował się w stanie wyłączającym świadome powzięcie decyzji i złożenie oświadczenia woli. Skoro jednak zaskarżony wyrok został uchylony z innych przyczyn, to dowodzenie tej okoliczności jest w dalszym postępowaniu dopuszczalne. Podkreślić przy tym wypada, że złożone przez pozwanego zaświadczenie bynajmniej nie wskazuje na to, żeby spełnione zostały przesłanki nieważności czynności prawnej przewidziane w art. 69 przep. og. pr. cyw., gdyż z zaświadczenia tego nie wynika, aby pozwany był pozbawiony całkowicie zdolności rozumienia dokonywanych czynności oraz aby to miało miejsce w chwili zawierania umowy przedwstępnej, o którą chodzi w sprawie niniejszej. Zresztą dla udowodnienia tych okoliczności konieczny byłby dowód z biegłego lub z biegłych w połączeniu z dowodem ze świadków.Z zasad wyżej przedstawionych, skoro prawidłowe rozstrzygnięcie sprawy wymaga uzupełnienia postępowania dowodowego, obydwa zaskarżone wyroki należało uchylić i sprawę przekazać Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 85 § 1art. 62 § 1art. 13art. 35art. 28art. 69§ 1§ 3§ 6

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 21.07.2026.