1 CR 29/58

PostanowienieIzba Cywilna1958-08-22

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy współudział pasażera w spożywaniu alkoholu z kierowcą, który następnie spowodował wypadek, stanowi podstawę do obniżenia odszkodowania należnego rodzinie zmarłego pasażera, i w jakim stopniu?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że współudział pasażera w spożywaniu alkoholu z kierowcą, który następnie spowodował wypadek, stanowi podstawę do obniżenia odszkodowania, jednakże nie może ono być obniżone aż o połowę. Odpowiedzialność za wypadek spoczywa przede wszystkim na kierowcy, a zachowanie pasażera, choć ma wpływ na wysokość odszkodowania, nie może prowadzić do wniosku o równej winie obu stron, chyba że istnieją szczególne okoliczności, których w niniejszej sprawie brak.
Stan faktyczny
W wyniku wypadku spowodowanego przez nietrzeźwego kierowcę zginął mąż powódki, który był pasażerem samochodu. Powódka dochodziła odszkodowania od Państwowej Komunikacji Samochodowej. Sąd Wojewódzki obniżył odszkodowanie, uznając, że zmarły przyczynił się do szkody, pijąc alkohol z kierowcą i godząc się na jazdę w stanie nietrzeźwości. Sąd Najwyższy częściowo zmienił wyrok, uznając, że obniżenie odszkodowania było zbyt wysokie.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że zasądził od pozwanej na rzecz powódki dalsze kwoty odszkodowania, a w pozostałej części rewizję oddalił.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia A. Meszorer. Sędziowie: Z. Masłowski, W. Formański (sprawozdawca).SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Stanisławy R. przeciwko Państwowej Komunikacji Samochodowej w Warszawie o odszkodowanie, po rozpoznaniu rewizji powódki od wyroku Sądu Wojewódzkiego dla m st. Warszawy z dnia 22 października 1957 r.,zaskarżony wyrok zmienił w ten sposób, że poza już prawomocnie zasądzonymi: kwotą 800 zł za czas od dnia 1.X.1953 r. do dnia 31.I.1954 r. i rentą miesięczną w wysokości 200 zł za czas od dnia 1.II.1954 r. zasądza ponadto od pozwanej na rzecz powódki dalszą kwotę 400 zł za czas od dnia 1.X.1953 r. do dnia 31.I.1954 r. oraz dalsze 100 zł miesięcznie za czas od dnia 1.IX.1954 r. do dnia 30.IX.1957 r., a za czas od dnia 1.X.1957 r. na przyszłość dalsze 160 zł miesięcznie z odsetkami od uchybionego terminu każdej raty; w pozostałej części rewizję oddalił.Uzasadnienie faktyczneW dniu 30 września 1953 r. uległ śmiertelnemu wypadkowi w czasie jazdy samochodem ciężarowym, stanowiącym własność Państwowej Komunikacji Samochodowej Okręgu Warszawskiego, mąż powódki Stanisław R., który w charakterze ładowacza Warszawskiego Zjednoczenia Elektromontażowego konwojował towar. Prawomocnym wyrokiem został skazany z art. 215 § 1 k.k. na karę trzech lat więzienia kierowca samochodu Edward N. za to, że prowadząc pojazd w stanie nietrzeźwym, spowodował katastrofę w komunikacji lądowej przez najechanie na przydrożne drzewo. Skutkiem katastrofy, poza częściowym uszkodzeniem samochodu, była śmierć jadących w szoferce Stanisława R. i Tadeusza S. oraz lekkie obrażenia u Bogumiła P.Wyrokiem z dnia 29 sierpnia 1955 r. Sąd Wojewódzki zasądził od Państwowej Komunikacji Samochodowej na rzecz powódki rentę w wysokości 400 zł miesięcznie, oddalając powództwo w pozostałej części. Uznając, stosownie do ustaleń wyroku skazującego, winę szofera N. i upatrując podstawę odpowiedzialności strony pozwanej w przepisie art. 145 k.z., Sąd Wojewódzki uznał kwotę 400 zł za odpowiadającą miesięcznej szkodzie, jaką poniosła powódka przez śmierć męża przy uwzględnieniu przyjętych za ustalone następujących okoliczności: zarobek miesięczny denata w wysokości 1.450 zł, pobieranie przez powódkę 380 zł renty z funduszów społecznych i niezdolność w 80% do pracy wskutek zaburzeń serca, ogólnego osłabienia, całkowitej ślepoty oka prawego i znacznej krótkowzroczności oka lewego.Na skutek rewizji pozwanej Sąd Najwyższy wyrokiem z dnia 8 września 1956 r. uchylił wyrok w części zasądzającej rentę ponad 200 zł miesięcznie, dopatrując się uchybienia przepisów art. 242, 238 § 1 i 326 k.p.c. w związku z art. 158 k.z. przez pominięcie materiału dowodowego mającego wskazywać na współprzyczynienie się denata do powstania szkody wskutek wspólnego z kierowcą wprawienia się w stan odurzenia alkoholowego i godzenia się na prowadzenie wozu przez szofera w tym stanie.Sąd Wojewódzki zaskarżonym wyrokiem, po uzupełnieniu postępowania dowodowego, oddalił powództwo o rentę w części przekraczającej 280 zł miesięcznie, przyjmując jako okoliczność uzasadniającą zmniejszenie odszkodowania z mocy art. 158 § 2 k.z. branie udziału przez R. w piciu wódki wespół z szoferem, bierne ustosunkowanie się do zajęcia przez pijanego szofera miejsca przy kierownicy i dopingowanie go do kontynuowania jazdy mimo widocznego niepanowania szofera nad sytuacją.W rewizji powódka, żądając zmiany wyroku i zasądzenia dalszych 200 zł renty poza już prawomocnie przysądzonymi, a ewentualnie uchylenia w części oddalającej, zarzuca uchybienie przepisowi art. 242 k.p.c. wskutek oparcia się przy dokonywaniu ustaleń na zeznaniach świadka N. mimo ich sprzeczności z zeznaniami pozostałych świadków i w wyniku tego sprzeczne z materiałem w sprawie ustalenia, że denat był organizatorem libacji i nalegał na szofera do dalszej jazdy mimo jego nietrzeźwości. Nadto skarżąca zarzuca naruszenie art. 158 § 2 k.z. przez obniżenie odszkodowania, chociaż w sprawie ustalono, że R. nie mógł zapobiec dalszej jeździe.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Rewizja jest częściowo uzasadniona.Sąd Wojewódzki stosownie do wskazań zawartych w wyroku Sądu Najwyższego poczynił dodatkowe ustalenia co do zachowania się N. przed wypadkiem. Pomijając budzące pewne wątpliwości ustalenia Sądu, że denat był organizatorem libacji, ze względu na nie wyjaśnione do końca pewne w tym przedmiocie sprzeczności w materiale dowodowym, jak i ustalenie, że R. nakłaniał szofera do dalszej jazdy, chociaż prawidłowszym w świetle zeznań świadków byłby wniosek, że w drodze, po przebudzeniu się, wszyscy jadący nalegali na dalszą jazdę - nie ulega wątpliwości dokonane na podstawie materiału ze sprawy karnej i uzupełniającego w niniejszym postępowaniu ustalenie, że R. pił wódkę razem z szoferem, wiedząc o konieczności dalszego prowadzenia przez niego wozu. Okoliczność ta stanowiła dostateczną podstawę do obniżenia odszkodowania stosownie do wiążącej Sąd Wojewódzki wykładni zawartej w wyroku Sądu Najwyższego, że gdy ktoś wspólnie z kierowcą wprawia się w stan odurzenia alkoholowego, a następnie w takim stanie wsiada do samochodu prowadzonego przez pijanego kierowcę, to takie zachowanie się należy uznać za rażąco lekkomyślne narażenie swego życia na niebezpieczeństwa w czasie jazdy samochodem, mające wpływ na wysokość odszkodowania należnego poszkodowanemu lub jego rodzinie w razie jego śmierci albo uszkodzenia ciała lub zdrowia wskutek wypadku samochodowego spowodowanego odurzeniem alkoholowym kierowcy.Sąd Najwyższy jednak nie podziela oceny Sądu Wojewódzkiego, by okoliczność ta stanowiła podstawę do obniżenia odszkodowania aż w połowie.Jest oczywiste, że odpowiedzialność za zawiniony wypadek samochodowy spoczywa przede wszystkim na kierowcy, od którego wymaga się rygorystycznego przestrzegania wszelkich przepisów dotyczących ruchu pojazdów mechanicznych na drogach publicznych w interesie bezpieczeństwa wszystkich osób korzystających z tych dróg i celem ochrony mienia na nich się znajdującego. Do najcięższych uchybień kierowcy pojazdu należy naruszenie bezwzględnego zakazu picia alkoholu. Ani namowa, ani nakaz, któremu był w stanie się oprzeć, nie mogą go usprawiedliwić ani tym bardziej zwolnić od odpowiedzialności. Zachowanie się poszkodowanego polegające na współudziale w piciu alkoholu z szoferem, chociaż jest okolicznością mającą wpływ na wysokość odszkodowania, nie może jednak prowadzić do obniżenia go aż w połowie, stwarzając niezgodne z zasadami doświadczenia życiowego mniemanie, że wina pijącego alkohol kierowcy samochodowego i wina z nim pijącego pasażera - w razie wypadku - jest jednakowa. Wniosek o równym bądź zbliżonym stopniu współprzyczynienia się takiego pasażera do wypadku mogłyby dopiero usprawiedliwiać szczególne okoliczności, których w niniejszej sprawie brak.W sprawie jest niesporne, że R. był w stosunku do kierowcy N. pasażerem pozbawionym wobec niego jakichkolwiek uprawnień dyspozycyjnych.Sąd Wojewódzki, obniżając w tych warunkach odszkodowanie o połowę, zasugerował się w sposób widoczny uchyleniem przez Sąd Najwyższy kwoty ponad 200 zł, rozumiejąc błędnie decyzję Sądu Najwyższego - co podkreśla expressis verbis dwukrotnie w uzasadnieniu wyroku - jako uznanie żądania w tej części za nieuzasadnione. Nie wymaga bliższego uzasadnienia, iż Sąd rewizyjny, uchylając wyrok co do roszczenia przekraczającego 200 zł, uznał jedynie roszczenie do tej sumy za niewątpliwe w każdym razie już w chwili orzekania, że natomiast zasadność dalszego roszczenia jest kwestią otwartą i zależną od poczynienia dalszych ustaleń i rozważenia materiału przy uwzględnieniu znanych dawniej ewentualnych dalszych okoliczności.Mając na uwadze wyżej wskazane przesłanki i oceniając całokształt ujawnionych w sprawie momentów, odpowiednim w rozumieniu art. 158 § 2 k.z. obniżeniem odszkodowania będzie - zdaniem Sądu Najwyższego - zasądzenie na rzecz powódki ¾ żądanej sumy, tj. 300 zł miesięcznie. Sąd Najwyższy jednak, oceniając żądanie powódki według stanu z chwili wyrokowania, nie mógł przeoczyć notorycznego faktu, że od roku 1953 do roku 1957 zarobki w Polsce uległy stopniowej zwyżce. Uwzględniając ten fakt łącznie z dalszymi, możliwościami awansowymi męża powódki, należy przyjąć, że jego zarobek, gdyby żył, w chwili orzekania przez Sąd Wojewódzki wynosiłby już około 2.000 zł. W takim zaś wypadku, uwzględniając pobieraną rentę choćby częściowo również podwyższoną oraz stopień przyczynienia się denata do powstania szkody, kwota 360 zł (trzysta sześćdziesiąt) miesięcznie poczynając od 1.X.1957 r. będzie odpowiadała rzeczywistej szkodzie powódki. Powyższe rozstrzygnięcie nie stoi na przeszkodzie - w razie dalszych zmian - żądaniu na przyszłość zmiany tak ustalonej renty z mocy art. V przep. wprow. k.p.c. Z tych przyczyn - poza przysądzonymi kwotami - należało zasądzić nadto na rzecz powódki 100 zł za czas od 1.X.1953 r. do 31.I.1954 r., następnie za czas od 1.II.1954 r. do 30.IX.1957 r. dalsze 100 zł miesięcznie, a od 1.X.1957 r. na przyszłość dalsze 160 zł miesięcznie - z odsetkami od każdej uchybionej w terminie raty.Z tych zasad wyrok w zaskarżonej części ulega zmianie co do istoty jak w sentencji (art. 386 k.p.c.), przy oddaleniu rewizji w pozostałej części (art. 383 k.p.c.).Ponieważ zasądzenie powyższych sum zależało w dużej mierze od oceny Sądu, a powódka w ostatecznym wyniku uległa co do nieznacznej tylko części swego żądania, Sąd Najwyższy uznał włożenie kosztów procesu w całości na przeciwnika za usprawiedliwione (art. 100, 101, 109 i 390 § 1 k.p.c.).

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 215 § 1 KKart. 145art. 242art. 158art. 158 § 2art. 242 KPCart. 386 KPCart. 383 KPCart. 100§ 1§ 2

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 24.07.2026.