3 CR 163/57

PostanowienieIzba Cywilna1957-06-27

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy pracodawca ponosi odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną przez kierowcę, który będąc pod wpływem alkoholu lub z innych przyczyn nieodpowiedzialnych, spowodował wypadek, jeśli pracodawca wiedział o jego skłonnościach do nadużywania alkoholu i nie sprawował nad nim należytego nadzoru?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że pracodawca (Prezydium WRN) ponosi odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną przez kierowcę Stanisława B., który spowodował wypadek śmiertelny. Odpowiedzialność ta wynika nie z art. 153 Kodeksu cywilnego (który wyłącza odpowiedzialność właściciela, gdy kierowca użył pojazdu do celów prywatnych po zakończeniu jazdy zleconej), lecz z art. 134 Kodeksu cywilnego, który stanowi o odpowiedzialności za czyn niedozwolony. Sąd uznał, że pracodawca dopuścił się zaniedbań, zatrudniając kierowcę mimo wiedzy o jego skłonnościach do alkoholizmu i nie sprawując nad nim należytego nadzoru, co pozostaje w normalnym związku przyczynowym z wypadkiem.
Stan faktyczny
Kierowca Stanisław B., pracownik Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej, spowodował wypadek samochodowy, w którym zginął Tadeusz S. Wcześniej Stanisław B. został skazany za to przestępstwo. Powodowie (wdowa i dziecko zmarłego) domagali się odszkodowania w formie renty, zadośćuczynienia za krzywdę moralną i zwrotu kosztów. Pozwane Prezydium WRN twierdziło, że nie ponosi odpowiedzialności, ponieważ kierowca użył samochodu służbowego do celów prywatnych po zakończeniu pracy. Sąd Wojewódzki uznał jednak Prezydium za odpowiedzialne, ustalając, że zatrudniło ono kierowcę mimo wiedzy o jego alkoholizmie i nie sprawowało nad nim należytego nadzoru.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy oddalił rewizję pozwanego Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w Rzeszowie od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Rzeszowie Ośrodek w Przemyślu z dnia 8 lutego 1957 r.

Pełny tekst orzeczenia

SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu czerwca 1957 r. sprawy z powództwa niel. Marka S. i Zdzisławy S. przeciwko Stanisławowi B. i Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w Rzeszowie - Wojewódzki Zarząd Rolnictwa o zapłatę renty oraz kwoty 17 401 zł, po rozpoznaniu rewizji pozwanego od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Rzeszowie Ośrodek w Przemyślu z dnia 8 lutego 1957 r., rewizję oddalił.Uzasadnienie faktyczneW dniu 25 października 1953 r. pozwany Stanisław B., ówczesny kierowca samochodowy w Prezydium WRN - Wojewódzki Zarząd Rolnictwa Zarząd Wodno-Melioracyjny - Rejonowe Kierownictwo Robót Wodno-Melioracyjnych w Jarosławiu - najechał samochodem pracodawcy na męża wzgl. ojca powodów Tadeusza S. i spowodował jego śmierć. W związku z tym wypadkiem toczyło się przeciw pozwanemu B. postępowanie karne zakończone wyrokiem Sądu Najwyższego z dnia 18 stycznia 1955 r. skazującym pozwanego za przestępstwo z art. 215 § 1 k.k. na karę więzienia przez 5 lat.Według twierdzeń powodów Tadeusz S. otrzymywał jako oficer WP uposażenie w kwocie 1200 zł miesięcznie, z którego utrzymywał oboje powodów.Na tej zasadzie domagali się powodowie, dziecko i wdowa po zabitym, zasądzenia od obu pozwanych solidarnie odszkodowania w formie renty, zadośćuczynienia za krzywdę moralną, zwrotu kosztów pogrzebu zmarłego i zapłaty za zniszczony rower zmarłego.Pozwani wnosili o oddalenie powództwa, przy czym pozwane Prezydium wniosek swój uzasadniało brakiem odpowiedzialności za wypadek, albowiem doszło do niego w czasie, gdy kierowca już po wykonaniu zleconej mu czynności użył samowolnie samochodu dla własnych celów prywatnych. Odbierało to pozwanemu możność rozporządzania samochodem.Wyrokiem z dnia 16 września 1955 r. Sąd Wojewódzki zasądził od obu pozwanych solidarnie na rzecz obojga powodów kwotę 1631 zł za zniszczony rower zmarłego i koszty procesu w kwocie 2000 zł, na rzecz małol. Marka S. rentę po 259 zł miesięcznie począwszy od dnia 7 lipca 1954 r. do osiągnięcia pełnoletności, na rzecz powódki Zdzisławy S. 8200 zł. W kwocie tej mieści się zadośćuczynienie za krzywdę moralną określone przez Sąd na 5000 zł i 3200 zł tytułem zwrotu kosztów utrzymania małol. Marka S. od dnia śmierci Tadeusza S. do dnia 7 lipca 1954 r.Z rewizji tylko pozwanego Prezydium Sąd Najwyższy uchylił w stosunku do tego pozwanego wyrok w części uwzględniającej powództwo. Sąd Najwyższy wskazał na brak w zaskarżonym wyroku dostatecznych ustaleń uzasadniających odpowiedzialność pozwanego Skarbu Państwa z mocy art. 153 k.z. w związku z zarzutem co do bezprawnego czynu kierowcy, pozbawiającego właściciela samochodu możności dysponowania nim.Sąd Najwyższy zwrócił jednak równocześnie uwagę na potrzebę rozważenia, czy po stronie pozwanego Prezydium nie ma miejsca zawiniony czyn niedozwolony, polegający na zatrudnianiu kierowcy Stanisława B. mimo wiadomości o tym, że jest on notorycznym alkoholikiem.Ponownym wyrokiem z dnia 8 lutego 1957 r. Sąd Wojewódzki zasądził na rzecz powodów od pozwanego Prezydium te same świadczenia, a nadto kwotę 250 zł tytułem dalszych kosztów procesu.Sąd Wojewódzki ustalił obecnie, że pozwane Prezydium zatrudniło Stanisława B. w charakterze kierowcy bez zaciągnięcia opinii w Milicji Obywatelskiej, której Stanisław B. był znany jako nałogowy alkoholik i pozostawiło go w tej pracy mimo otrzymania wiadomości o skłonności B. do upijania się.Pozwane Prezydium nie roztoczyło poza tym nad Stanisławem B. należytego dozoru, nie kontrolowało w szczególności godzin rozpoczęcia i ukończenia przez niego czynności służbowych, co ułatwiło Stanisławowi B. wykorzystanie samochodu dla celów prywatnych.Uzasadnia to zdaniem Sądu Wojewódzkiego odpowiedzialność pozwanego Prezydium za szkodę wyrządzoną czynem niedozwolonym przez B. z mocy art. 144 § 1 i 145 w związku z art. 134 k.z.Co do wysokości zasądzonego odszkodowania, to rentę dla małoletniego Marka S. określił Sąd Wojewódzki wychodząc z założenia, że jego usprawiedliwione potrzeby wyrażają się kwotą 400 TX miesięcznie, a z tego należy potrącić rentę wypłaconą z Z.U.S. w wysokości 141 zł miesięcznie. Tak obliczoną rentę zasądził Sąd na rzecz małol. powoda od dnia wniesienia pozwu, za okres zaś wsteczny zasądził na rzecz jego matki powódki Zdzisławy S. kwotę 3200 zł. Koszty pogrzebu pokryła powódka Zdzisława S. z wypłaconej jej odprawy pośmiertnej. Koszty nabycia i wartość zniszczonego roweru ustalił Sąd zgodnie ze szczegółowymi zeznaniami powódki, które nie były kwestionowane.Zadośćuczynienie w kwocie 5.000 zł jest pieniężnym odszkodowaniem za krzywdę zrządzoną powódce przez zabicie jej męża.Wyrok zaskarża pozwane Prezydium. Skarżący wnosi o zmianę wyroku i oddalenie powództwa, względnie o uchylenie wyroku.W uzasadnieniu powołanych w rewizji podstaw z arf. 371 § 1 pkt 1, 3 i 4 k.p.c. skarżący wywodzi, przytaczając szczegóły wypadku, że cała odpowiedzialność za wypadek spada na kierowcę B., który przez rażący bezprawny czyn pozbawił skarżącego możności dysponowania samochodem. Brak w zaskarżonym wyroku ustaleń w tym przedmiocie narusza według rewizji postanowienie art. 242 § 1 k.p.c. powodując sprzeczność ustaleń z materiałem sprawy.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Sąd Wojewódzki uznał pozwane Prezydium odpowiedzialnym za szkodę zrządzoną powodom nie z mocy art. 153 k.z., lecz na podstawie art. 134 k.z., wszelkie zatem wywody oparte na wykładni art. 153 k.z. trafiają w próżnię, bo tego przepisu Sąd Wojewódzki w ogóle nie stosował. Ustalenia natomiast Sądu co do odpowiedzialności skarżącego z art. 134 k.z. są niewadliwe, a również za trafne uznać należy wyciągnięte z tych ustaleń wnioski prawne.Uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 20 grudnia 1950 r. Ł. C. 986/50 (OSN 1951/I poz. 1), ta bowiem ma zastosowanie do kierowców samochodowych, a nie późniejsza uchwała z dnia 26 maja 1952 r. C. 1578/51 (OSN 1953/III poz. 61), wyjaśniła, że z mocy postanowień art. 153 § 2 k.z. właściciel samochodu nie odpowiada za szkodę, gdy kierowca samochodu po ukończeniu jazdy zleconej użył samochodu do celów własnych. Wiadomo z wielkiej liczby nieszczęśliwych wypadków i okoliczności, wśród których do nich dochodzi, że istnieje pewna liczba kierowców nieuczciwych, którzy albo nadużywają alkoholu, albo skłonni są do bagatelizowania przepisów o ruchu na drogach publicznych. Postulat bezpieczeństwa publicznego wymaga, by ludziom tego rodzaju, szczególnie gdy dotychczasowym postępowaniem zdyskwalifikowali się w sposób rażący, jak to miało miejsce z pozwanym B., nie powierzać pojazdów mechanicznych, które w ich rękach stać się mogą bardzo niebezpiecznym narzędziem. Brak materialnej odpowiedzialności właścicieli pojazdów w pewnych wypadkach rażącej samowoli kierowców winien wzmóc ich czujność i staranność w doborze ludzi. Zobowiązuje ich też do roztoczenia nad kierowcami należytej kontroli, dopiero wówczas bowiem można usprawiedliwić brak materialnej odpowiedzialności właściciela, gdy do pozbawienia się możności dysponowania pojazdem sam w żadnym stopniu się nie przyczynił.Sąd Wojewódzki ustalił, że ustaleniami tymi wobec niezakwestionowania ich w rewizji, jest Sąd Najwyższy związany (art. 380 k.p.c.), że pozwane Prezydium nie przeprowadziło dostatecznych wywiadów, angażując Stanisława B. i nie wyciągnęło nawet odpowiednich wniosków, dowiedziawszy się od Jana H. o skłonnościach Stanisława B. do upijania się. Sąd ten ustalił dalej, że B. nie kontrolowano co do czasu wykonywania zleconej czynności. Pierwsze zaniedbanie, nie chodzi tu oczywiście o wywiad w Milicji Obywatelskiej, ale w poprzednim miejscu pracy co do przyczyn zwolnienia Stanisława B. i późniejsze zbagatelizowanie wiadomości o jego skłonnościach, czynią pozwanego odpowiedzialnym za oddanie samochodu w ręce człowieka oczywiście niepewnego. Drugie ułatwiało Stanisławowi B. dokonywanie tzw. lewych tur, a na to właśnie powołuje się pozwane Prezydium jako na podstawę zwolnienia od odpowiedzialności z art. 153 k.z.Sąd Wojewódzki trafnie ocenił omawiane zaniedbanie pozwanego jako pozostające w normalnym związku przyczynowym z wypadkiem i zawinione w znaczeniu art. 134 k.z. Pozwane Prezydium winno było bowiem zdawać sobie sprawę z niebezpiecznych następstw tych zaniedbań.W tych okolicznościach obciążenie skarżącego odpowiedzialnością za szkodę zrządzoną powodom, nie narusza przepisu art. 153 k.z., na którym jej nie oparto, a jest zgodne z ogólną zasadą odpowiedzialności za szkodę zawinioną, wyrażoną w art. 134 k.z.Ponieważ innych szczegółów wyroku rewizja nie kwestionuje, a wbrew wywodom rewizji zwalczającej tylko podstawę odpowiedzialności skarżącego, podstawa ta została ustalona niewadliwie i bez naruszenia prawa materialnego, Sąd Najwyższy rewizję oddalił z mocy art. 383 k.p.c.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 215 § 1 KKart. 153art. 144 § 1art. 134art. 242 § 1 KPCart. 153 § 2art. 380 KPCart. 383 KPC§ 1§ 1 pkt 1§ 2

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 18.07.2026.