1 CR 547/58

PostanowienieIzba Cywilna1958-08-18

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy sąd dokonując podziału majątku dorobkowego małżonków powinien w sentencji postanowienia wyraźnie określić, jakie przedmioty przydziela każdemu z uczestników postępowania?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że określenie w sentencji postanowienia o podziale majątku dorobkowego, iż jednemu z uczestników przypada "pozostały majątek dorobkowy", nie stanowi rozstrzygnięcia sprawy w rozumieniu art. 334 k.p.c. W sentencji postanowienia sąd powinien wyraźnie określić, jakie przedmioty przydziela każdemu z uczestników postępowania. Ponadto, postanowienie działowe jest tytułem egzekucyjnym tylko w zakresie, w jakim obowiązek świadczenia jest wyrażony w jego sentencji, co wymaga nakazania wydania poszczególnych przedmiotów temu z uczestników, któremu zostały przyznane, jeśli znajdują się we władaniu drugiego uczestnika.
Stan faktyczny
Sąd Powiatowy dokonał podziału majątku dorobkowego rozwiedzionych małżonków, przyznając im ruchomości w równych częściach i nieruchomość w całości wnioskodawczyni. Sąd Wojewódzki oddalił rewizję pozwanego. Rewizja nadzwyczajna Pierwszego Prezesa SN zarzuciła błędy w ustaleniu masy majątkowej, sposobie podziału nieruchomości oraz braku precyzji w sentencji postanowienia. Sąd Najwyższy uchylił zaskarżone postanowienia, wskazując na konieczność uzupełnienia postępowania dowodowego.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżone postanowienia i przekazał sprawę Sądowi Powiatowemu do ponownego rozpoznania.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia Z. Masłowski. Sędziowie: L. Konic, J. Ignatowicz (sprawozdawca).SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z wniosku Lidii T. przeciwko Janowi T. o podział majątku, po rozpoznaniu rewizji nadzwyczajnej Pierwszego Prezesa S.N. od postanowienia Sądu Wojewódzkiego dla m.st. Warszawy z dnia 22 listopada 1957 r., zaskarżone postanowienie oraz postanowienie Sądu Powiatowego dla Warszawy-Pragi z dnia 18 czerwca 1957 r. uchylił i sprawę przekazał temu ostatniemu Sądowi do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktycznePostanowieniem z dnia 18 czerwca 1957 r. Sąd Powiatowy dla Warszawy-Pragi dokonał podziału majątku dorobkowego Jana T. i Lidii T., których małżeństwo zostało prawomocnie rozwiedzione w roku 1953 z winy obojga małżonków. Sąd Powiatowy ustalił, że majątek dorobkowy składa się z różnych ruchomości oraz budki na bazarze, ogólnej wartości 88.870 zł. Od tej kwoty Sąd Powiatowy odjął sumę 5.000 zł, którą wnioskodawczyni Lidia T. otrzymała w czasie aresztowania męża od jego szwagra i którą to kwotę wydała na potrzeby obojga małżonków. Wartość poddanej podziałowi masy majątkowej wyniosła przeto kwotę 83.870 zł, a więc na każdego małżonka przypadła suma 41.935 zł.Mając na uwadze tak ustalone udziały uczestników postępowania w majątku dorobkowym, Sąd Powiatowy dokonał podziału tego majątku w równych częściach między oboje małżonków, a ponadto przyznał wnioskodawczyni połowę nieruchomości położonej w Warszawie (Nr księgi wieczystej 1298), nie wspominając nic o tej ostatniej dyspozycji w uzasadnieniu wymienionego na wstępie postanowienia.Postanowienie to zaskarżył Jan T., jednakże Sąd Wojewódzki dla m.st. Warszawy postanowieniem z dnia 22 listopada 1957 r. rewizję jego oddalił.To ostatnie postanowienie, jak również postanowienie Sądu Powiatowego zaskarżył Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego rewizją nadzwyczajną wniesioną w dniu 22 maja 1958 r.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Rewizja nadzwyczajna trafnie przede wszystkim zarzuca, że Sąd Powiatowy dokonał działu wymienionej wyżej nieruchomości, pomimo że nie odpowiadało to najpewniej woli uczestników postępowania. Wprawdzie dział majątku dorobkowego obejmuje ze swej istoty cały majątek, ale nie ma przeszkód, aby małżonkowie (lub byli małżonkowie) pozostali - jeśli taka jest ich wola - co do niektórych składników majątku wspólnego w niepodzielności. Wobec tego, że ani wnioskodawczyni, ani też drugi uczestnik postępowania w tej materii się nie wypowiedzieli, a we wniosku wymieniono wyraźnie jako przedmiot działu tylko ruchomości, obowiązkiem Sądu było - jak to podkreśla rewizja nadzwyczajna - upewnić się, jaka jest w tym względzie wola stron.Zaznaczyć jednak należy, że nie byłoby dopuszczalne wyłączenie z działów jednego ze składników majątku dorobkowego, w danym wypadku nieruchomości, lecz należałoby jedynie orzec - gdyby uczestnicy postępowania zgodnie oświadczyli, że chcą nadal co do tej nieruchomości pozostać w niepodzielności, iż nieruchomość tę pozostawia się jako ich wspólną własność, podobnie jak to sądy zgodnie z ustaloną praktyką czynią w sprawach spadkowych, gdy wszyscy lub niektórzy ze spadkobierców wnoszą o przyznanie im na wspólną własność określonej schedy. Dalej - z naruszeniem art. 336 § 2 k.p.c. Sąd Powiatowy w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia w ogóle nie wspomniał o nieruchomości, tak że nie wiadomo, jaki przyjął jej szacunek, ani też dlaczego tak, a nie inaczej zdecydował o jej losie.Błąd Sądu Powiatowego jest jednakże jeszcze dalej idący, gdyż Sąd ten, dzieląc majątek ruchomy stron w równych częściach, przyznał ich majątek nieruchomy w całości wnioskodawczyni. Jak to bowiem wynika z zaświadczenia wydziału Ksiąg Publicznych do uczestników postępowania należy niepodzielnie jedynie ułamkowa połowa nieruchomości, o której mowa. W ten sposób równość podziału została całkowicie zwichnięta.Rewizja Jana T. tego błędu nie wytknęła, a Sąd Wojewódzki go nie dostrzegł, gdyż - jak to rewizja nadzwyczajna trafnie podkreśla - błędnie przyjął, że nieruchomością stron jest budka na bazarze. W tych warunkach można mieć uzasadnione wątpliwości - jak to dalej wywodzi rewizja nadzwyczajna - czy kontrola instancyjna ze strony sądu rewizyjnego była należyta.Trafny jest wreszcie ostatni zarzut rewizji nadzwyczajnej, że w sentencji postanowienia Sąd Powiatowy powinien był określić wyraźnie, jakie przedmioty przydziela każdemu z uczestników postępowania; przyjęte przez Sąd Powiatowy określenie, iż Janowi T. przyznaje "pozostały majątek dorobkowy" (tj. po odliczeniu przedmiotów przyznanych wnioskodawczyni), nie stanowi rozstrzygnięcia sprawy, o jakim mowa w art. 334 k.p.c.Niezależnie od powyższego Sąd Najwyższy z urzędu zwraca uwagę na uchwałę Całej Izby Cywilnej z dnia 4 grudnia 1957 r., sygn. I CO 16/57, OSN 1959 r., poz. 1, która brzmi:"Postanowienie o dziale spadku (art. 147, 152 dekretu o postępowaniu spadkowym) oraz postanowienie o zniesieniu współwłasności (art. 35-39 dekretu o postępowaniu niespornym z zakresu prawa rzeczowego) - są tytułami egzekucyjnymi w rozumieniu art. 533 i 534 k.p.c. w takim zakresie, w jakim orzekają o obowiązku świadczenia, w szczególności - w części rozstrzygającej o roszczeniach przewidzianych w art. 151 § 1 i 152 § 4 dekretu o postępowaniu spadkowym i art. 38 i 39 § 3 dekretu o postępowaniu niespornym z zakresu prawa rzeczowego, jak również o obowiązku wydania przez spadkobierców lub współwłaścicieli przedmiotów majątkowych osobom, którym przedmioty te zostały przyznane."W związku z tą uchwałą, skoro postanowienie działowe jest tytułem egzekucyjnym tylko o tyle, o ile obowiązek świadczenia jest wyrażony w jego sentencji, obowiązkiem Sądu w sprawie niniejszej będzie nie tylko podział majątku dorobkowego, ale i nakazanie wydania poszczególnych przedmiotów temu z uczestników, któremu przedmioty te zostały przyznane, jeśli znajdują się one we władaniu drugiego uczestnika. Aby uczynić zadość temu obowiązkowi, Sąd będzie musiał dokonać wyraźnych ustaleń, u kogo przedmioty wchodzące w skład majątku dorobkowego uczestników postępowania się znajdują, dotychczas bowiem takie ustalenia nie zostały dokonane.Ponieważ w sprawie chodzi o rzeczy ruchome, które osoba zobowiązana do wydania mogłaby ukryć, rzeczą Sądu I instancji będzie także zasądzenie - zgodnie z ustaloną praktyką przyjętą w sprawach windykacyjnych - odpowiednich kwot płatnych na wypadek niewypełnienia zobowiązania świadczenia zasadniczego.Sąd Najwyższy zwraca dalej uwagę, że zarówno Sąd Powiatowy, jak i Sąd Wojewódzki (w obydwu wyrokach) wyszły z błędnych założeń przy ustaleniu masy majątkowej podlegającej podziałowi. Mianowicie masa ta została ustalona przez włączenie do niej wartości nie tylko tych przedmiotów, jakie strony posiadały w chwili orzekania przez Sąd I instancji, ale także tych, które przed tym były w ich posiadaniu, lecz następnie zostały przez jednego z małżonków ze szkodą drugiego małżonka zbyte. Jest to stanowisko nietrafne, gdyż prowadzi do ustalenia masy majątkowej nie istniejącej. Aby uniknąć tego błędu, Sąd Powiatowy przy ponownym rozpoznaniu sprawy określi masę majątku dorobkowego, podlegającego podziałowi, jedynie z tych przedmiotów majątkowych (także wierzytelności), które w chwili orzekania są w posiadaniu jednego lub drugiego małżonka. W skład masy majątkowej będą także wchodziły przedmioty, których zbycie Sąd uzna za pozorne, nie ma bowiem żadnych przeszkód, aby w sprawie niniejszej zastosować przepisy art. 70 przep. og. pr. cyw., tak jak to zresztą Sąd Powiatowy już uczynił co do transakcji zawartej między T. a S.Gdy chodzi o przedmioty wspólne zbyte przez jednego z małżonków, to rzeczą Sądu Powiatowego będzie ocena, czy zbycie ich było usprawiedliwione, a w szczególności, czy nastąpiło na potrzeby rodziny lub uzasadnione potrzeby zbywcy, czy też nastąpiło ze szkodą drugiego współuprawnionego. W razie usprawiedliwionego zbycia przedmioty odpowiednich transakcji nie mogą być brane pod uwagę w niniejszym postępowaniu, w wypadku natomiast zbycia nieuzasadnionego i tym samym wyrządzenia drugiemu małżonkowi szkody, temu ostatniemu należy się odszkodowanie w wysokości wartości połowy zbytego przedmiotu. Roszczenia z tego tytułu należy traktować analogicznie jak roszczenia z tytułu zwrotu wydatków z majątku wspólnego na majątek osobisty jednego z małżonków i w związku z tym odpowiednie odszkodowanie zasądzić na podstawie przepisu art. 26 k.r. i art. 134 k.z. w postępowaniu niniejszym (por. Gross-Breyer w Komentarzu do Kodeksu rodzinnego, wyd. z 1955 r., s. 109).W świetle powyższych wyjaśnień błędne (a nawet niezrozumiałe) było odjęcie od ustalonej masy majątkowej kwoty 5.000 zł otrzymanej przez wnioskodawczynię od S., a następnie wydatkowanej na potrzeby małżonków.Przechodząc do rewizji Jana T., podkreślić przede wszystkim należy, że poza orzeczeniem dotyczącym nieruchomości małżonków kwestionuje on jedynie:a)wliczenie do masy majątkowej 10 kg wełny białej, 10 kuponów wełny ubraniowej, kryształów i sygnetu,b)niewliczenie do tej masy wyżymaczki orazc)nieuwzględnienie przez Sąd Powiatowy zobowiązania obojga małżonków w kwocie 7.227,85 zł z tytułu skumulowanego podatku i wpłaty przez skarżącego sumy 5.405,17 zł tytułem podatku należnego od przedsiębiorstwa prowadzonego w swoim czasie przez wnioskodawczynię.Wełnę białą, wełnę ubraniową oraz kryształy Sąd Powiatowy wliczył do majątku dorobkowego na podstawie zeznań wnioskodawczyni, które uznał za wiarygodne, nie dał natomiast wiary odmiennym zeznaniom Jana T. Sąd Wojewódzki trafnie wyjaśnił, że ocena ta nie zawiera błędów logicznych, a pewne sprzeczności w kolejnych wyjaśnieniach i zeznaniach wnioskodawczyni są spowodowane upływem dłuższego okresu czasu od zdarzeń, których te wyjaśnienia i zeznania dotyczą, wobec czego ocena Sądu Powiatowego nie podlega - zgodnie z ustalonym orzecznictwem - kontroli rewizyjnej. Sąd Najwyższy to stanowisko Sądu Wojewódzkiego podziela i nie znajduje w świetle dotychczasowego postępowania dowodowego podstaw do zdyskwalifikowania omawianych ustaleń Sądu Powiatowego.Należało jedynie wyjaśnić, czy prawdziwe są twierdzenia Jana T. że dwa kupony zużył on na uszycie dla siebie garniturów. Gdyby bowiem tak było i gdyby stało się to w granicach rozsądnych potrzeb Jana T., to kupony te stałyby się po ich przekształceniu osobistą jego własnością i tym samym nie podlegałyby zaliczeniu do majątku dorobkowego.Trafnie natomiast skarżący zarzuca, że wliczenie do masy majątkowej dorobkowego sygnetu budzi zastrzeżenia, albowiem Sąd Powiatowy nie rozważył zeznań, które wskazują na to, iż sygnet ten Jan T. posiadał przed zawarciem małżeństwa oraz zeznań wnioskodawczyni, która podała, iż sygnet ten podarowała w swoim czasie mężowi. Zarówno w jednym, jak i drugim wypadku sygnet, o którym mowa, stanowiłby majątek osobisty Jana T. i nie podlegałby podziałowi. Rzeczą Sądu Powiatowego będzie przeto ustosunkować się do powyższych zeznań i dokonać odpowiednich ustaleń.Nie jest dalej trafny zarzut rewizji Jana T., że na jego korzyść należałoby uwzględnić zapłatę przez niego podatku w kwocie 5.405,17 zł od przedsiębiorstwa prowadzonego przez wnioskodawczynię. Przedsiębiorstwo to, pomimo że było zarejestrowane na żonę, było majątkiem wspólnym obojga małżonków, dlatego też Jan T., płacąc należny od tego przedsiębiorstwa podatek, nie płacił długu żony, lecz dług wspólny małżonków. Jak można sądzić z dotychczas zebranego materiału dowodowego, płacił on ten dług z dochodów uzyskiwanych przez siebie, a więc zgodnie z art. 21 k.r. z majątku wspólnego. Skarżący mógłby żądać uwzględnienia wpłaty, o której mowa, tylko wówczas, gdyby dokonał jej z substancji majątku osobistego, a to na podstawie przepisu art. 26 k.r., ale skarżący nawet nie twierdzi, aby w celu spłaty podatku zbył przedmiot stanowiący jego majątek osobisty.Nie może również skarżący domagać się zmniejszenia masy majątkowej o kwotę 7.227,85 zł należną jeszcze, według jego twierdzeń, z tytułu skumulowanego podatku od przedsiębiorstw prowadzonych przez oboje małżonków, a to dlatego, że trudno przewidzieć, czy dług ten zostanie istotnie spłacony, gdyż należność podatkowa może być umorzona, przedawniona lub nie być ściągnięta z innych przyczyn. Ponieważ jest to dług solidarny, rzeczą Sądu I instancji będzie jedynie ustalenie, w jakim stosunku obciąża on oboje małżonków w ich stosunkach wewnętrznych, tzn. z jakim roszczeniem będzie mógł skarżący wystąpić w przyszłości przeciwko wnioskodawczyni, jeśli dług w całości on zapłaci, albo z jakim roszczeniem będzie mogła przeciwko niemu wystąpić wnioskodawczyni, jeżeli skumulowany podatek zostanie od niej ściągnięty (art. 18 § 1 k.z.). Dodać wypada, że oboje uczestnicy odpowiadają za dług, o którym mowa, po połowie, a nie w stosunku ustalonym w załączanym do akt orzeczeniu sądu kupieckiego, sąd ten bowiem nie wziął pod uwagę, że w myśl przepisów Kodeksu rodzinnego obydwa przedsiębiorstwa, a w szczególności budka na bazarze, były własnością małżonków w jednakowym stopniu, natomiast kierował się jedynie formalną przesłanką, jaką jest zarejestrowanie przedsiębiorstwa.Aby dokonać powyższego ustalenia, Sąd I instancji zbada jednak, czy odpowiadają prawdzie twierdzenia skarżącego, że dług podatkowy w kwocie przeszło 7.000 zł istotnie obciąża małżonków, albowiem trafnie zarzuca rewizja, iż Sąd Powiatowy nie miał podstaw do przyjęcia, że okoliczności tej nie można wyświetlić, skoro w tym względzie Sąd nie prowadził postępowania dowodowego.Trafny jest dalszy zarzut rewizji, że Sąd Powiatowy nie wyjaśnił, czy wyżymaczka, o której mowa w rewizji, należy do majątku wspólnego.Błędnie natomiast skarżący zarzuca, że Sąd Powiatowy powinien był odesłać uczestników postępowania na drogę postępowania spornego w celu ustalenia składu majątku dorobkowego, albowiem takiego odesłania nie przewiduje art. 17 § 2 Post. niesp. w spr. rodz., a w myśli art. 150 Post. spadk. odesłanie takie jest fakultatywne. Prawidłowo przeto Sąd Powiatowy zajął się ustaleniem masy majątku dorobkowego w postępowaniu niniejszym.Trafnie natomiast rewizja podkreśla, że koszty postępowania należało w myśl art. 39 § 3 k.p.n. rozłożyć między oboje uczestników postępowania.Z zasad powyższych, skoro prawidłowe rozstrzygnięcie sprawy wymaga uzupełnienia postępowania dowodowego, obydwa zaskarżone orzeczenia należało uchylić i sprawę z mocy art. 384 w związku z art. 398 k.p.c. przekazać Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 336 § 2 KPCart. 334 KPCart. 147art. 35art. 533art. 151 § 1art. 38art. 70art. 26art. 134art. 21art. 18 § 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 23.07.2026.