1 CR 556/56
PostanowienieIzba Cywilna1956-11-05
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy zadośćuczynienie w kwocie 5.000 zł jest wystarczające w przypadku młodocianego pracownika, który doznał poważnych obrażeń ciała w wyniku wypadku przy pracy spowodowanego zaniedbaniami pracodawcy, a także czy termin przyznania renty i jej wysokość zostały prawidłowo ustalone?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że kwota 5.000 zł tytułem zadośćuczynienia była zbyt niska, biorąc pod uwagę szczególne cierpienia powoda, jego młody wiek i niezdolność do pracy, a także zaniedbania pracodawcy. Zmienił również termin przyznania renty, przesuwając go do chwili upływu okresu, za jaki obliczono rentę zaległą, aby uniknąć nieuzasadnionej przerwy w świadczeniach. Sąd wskazał, że wysokość i czas trwania renty powinny być determinowane skutkami wypadku, a nie jedynie potrzebami życiowymi poszkodowanego czy z góry założonym okresem nauki nowego zawodu.Stan faktyczny
Powód, 17-letni uczeń tynkarski, doznał poważnych obrażeń ciała w wyniku wypadku przy pracy, spadając z piątego piętra. Wypadek był spowodowany zaniedbaniami pracodawcy, który pozostawił zbyt szeroką szczelinę między rusztowaniem a ścianą oraz nie zabezpieczył okna. Powód był poddany kilku operacjom, stał się częściowo niezdolny do pracy i otrzymywał rentę z ZUS. Sąd pierwszej instancji zasądził na jego rzecz odszkodowanie i rentę, jednak powód uznał je za niewystarczające.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy podwyższył zasądzoną kwotę odszkodowania, skorygował termin przyznania renty, przekazał sprawę w części uchylonej do ponownego rozpoznania Sądowi Wojewódzkiemu i w pozostałej części oddalił rewizję powoda.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia J. Ignatowicz (sprawozdawca). Sędziowie: H. Dąbrowski, T. Byliński.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Bronisława B. przeciwko Zjednoczeniu Budownictwa Miejskiego o 48.094,15 zł, po rozpoznaniu rewizji powoda od wyroku Sądu Wojewódzkiego dla m. st. Warszawy z dnia 31 marca 1956 r.:1) zaskarżony wyrok zmienił w ten sposób, że podwyższył zasądzoną nim kwotę 23.729,27 zł do kwoty 28.729,27 zł, a zasądzoną powodowi na okres 2 lat rentę w wysokości 300 zł miesięcznie przyznał mu na czas od dnia 22 grudnia 1954 r.; 2) uchylił tenże wyrok w części, w której nie przyznano nim powodowi renty na czas dalszy oraz w części, w której nie przyznano nim na okres dwu lat renty wyższej od kwoty 300 zł w stosunku miesięcznym; 3) sprawę w części uchylonej przekazał Sądowi Wojewódzkiemu dla m. st. Warszawy do ponownego rozpoznania; 4) w pozostałej części rewizję powoda oddalił.Uzasadnienie faktyczneWyrokiem z dnia 31 marca 1956 r. Sąd Wojewódzki dla m. st. Warszawy zasądził od Zjednoczenia Budownictwa Miejskiego nr 4 w Warszawie na rzecz powoda Bronisława B. kwotę 23.729,27 zł oraz rentę miesięczną w wysokości 300 zł na przeciąg lat dwóch, licząc od daty uprawomocnienia się wyroku. Dalej idące żądania powoda Sąd Wojewódzki oddalił. Wydając powyższy wyrok Sąd Wojewódzki ustalił następujący stan faktyczny:Powód był zatrudniony w pozwanym Przedsiębiorstwie jako uczeń tynkarski i miał wówczas 17 lat. W dniu 21 kwietnia 1953 r. był zatrudniony przy tynkowaniu ściany w mieszkaniu na 5 piętrze. W pewnym momencie stracił równowagę i wypadł przez szczelinę szerokości kilkudziesięciu centymetrów między rusztowaniem, na którym wykonywał swą pracę, a ścianą, następnie zaś wybił swym ciężarem okno i wypadł na zewnątrz, opadając z 5 piętra na ziemię. W wyniku tego wypadku pozwany doznał bardzo poważnych obrażeń ciała i był poddany kilku operacjom, nadal pozostaje pod opieką lekarską i ma zalecone przerwanie na dłuższy czas pracy fizycznej. ZUS uznał go za niezdolnego do pracy w 50% i przyznał mu rentę w wysokości 255 zł, poczynając od dnia 17 października 1953 r. Przeciętny zarobek powoda przed wypadkiem wynosił 1.067,87 zł. Pozwany obecnie nie pracuje i pozostaje na utrzymaniu matki, która gospodarzy na 2,2 ha ziemi. Przyczyną wypadku było pozostawienie wbrew przepisom zbyt szerokiej szczeliny między rusztowaniem a ścianą oraz niezabezpieczenie okna, nad którym powód pracował, przez przybicie desek.Na podstawie tak ustalonego stanu faktycznego Sąd Wojewódzki uznał, że strona pozwana ponosi winę za wypadek i zasądził na rzecz powoda następujące kwoty: a) 7.422,09 zł tytułem równowartości utraconego zarobku przez okres 7 miesięcy od dnia wypadku do daty przyznania powodowi renty ubezpieczeniowej; b) 11.296,18 zł tytułem utraconego zarobku w okresie od daty 17 października 1953 r., tj. od dnia przyznania powodowi renty wypadkowej, do dnia wniesienia pozwu, tj. do dnia 22 grudnia 1954 r., licząc po 806,87 zł; suma ta stanowi różnicę między ostatnim przeciętnym zarobkiem powoda a przyznaną mu rentą ubezpieczeniową; c) 5.000 zł tytułem, zadośćuczynienia za cierpienia fizyczne i krzywdę moralną.Ponadto Sąd Wojewódzki przyznał powodowi na okres dwu lat od daty uprawomocnienia się wyroku rentę po 300 zł miesięcznie, wychodząc z założenia, że "powód będzie musiał powoli przygotować się i wyuczyć jakiejś lżejszej pracy i dlatego potrzebuje przynajmniej przez dwa lata mieć zabezpieczone warunki bytowania". Wysokość renty Sąd Wojewódzki uzasadnił tym, że "suma 300 zł miesięcznie będzie tym minimum, które łącznie z rentą wypadkową 255 zł miesięcznie da powodowi możność utrzymania się i nauczenia pracy w innym zawodzie".Wymieniony na wstępie wyrok zaskarżył powód, wnosząc o jego zmianę i zasądzenie zadośćuczynienia w wysokości 10.000 zł oraz o skapitalizowanie renty i zasądzenie powodowi jednorazowej kwoty odpowiadającej dwuletniemu zarobkowi albo zasądzenie na jego rzecz renty w wysokości 300 zł miesięcznie na czas niezdolności powoda do pracy.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Zasadny jest przede wszystkim zarzut rewizji, że zasądzone zadośćuczynienie w kwocie 5.000 zł jest za niskie. W świetle dotychczasowej praktyki kwota taka jest przyznawana w wypadku przeciętnym, gdy poszkodowany doznaje poważniejszego rozstroju zdrowia, pociągającego za sobą cierpienia wywołane zarówno samym wypadkiem, jak i koniecznymi zabiegami lekarskimi. Jednakże okoliczności wypadku, jakiemu uległ powód, odbiegają znacznie od takiej sytuacji typowej. W szczególności za zasądzeniem zadośćuczynienia w większej wysokości przemawiają: szczególnie bolesne cierpienia spowodowane kilkakrotnymi ciężkimi operacjami, wielki wstrząs, jaki musiał u powoda wywołać upadek z wysokości 5 piętra, upadek, który normalnie kończy się śmiercią, fakt, że powód w młodym wieku stał się na czas bliżej nie określony niezdolny do wykonywania pracy, jakiej się poświęcił, wreszcie szczególnie poważne zaniedbania ze strony pozwanego Przedsiębiorstwa, które zatrudniło w niebezpiecznych warunkach pracownika młodocianego bez zachowania wymagań bezpieczeństwa pracy. Z tych względów Sąd Najwyższy uznał, że żądana przez powoda tytułem zadośćuczynienia kwota 10.000 zł nie jest wygórowana i odpowiednio podwyższył zasądzoną przez Sąd pierwszej instancji sumę.Zmiany wymagał również termin, od którego Sąd pierwszej instancji zasądził powodowi rentę miesięczną na okres dwu lat. Rentę tę Sąd Wojewódzki przyznał powodowi od daty uprawomocnienia się wyroku, rentę zaś zaległą obliczył i zasądził tylko za czas do daty wytoczenia powództwa, tj. do dnia 22 grudnia 1954 r. W wyniku tego wytworzyła się taka sytuacja, że powodowi została przyznana renta za pierwsze 21 miesięcy po wypadku i za dwa lata w okresie późniejszym z dłuższą przerwą na czas trwania postępowania w sprawie. Takie zasądzenie renty byłoby w świetle przepisów art. 161 § 2 i 157 § 1 k.z. usprawiedliwione tylko wtedy, gdyby zostało ustalone, że powód utracił początkowo zdolność do pracy, następnie zaś ją odzyskał i z kolei znowu na skutek pogorszenia się - w związku z wypadkiem - stanu zdrowia stał się niezdolny do pracy. Oczywiście, takie zmiany w stanie zdrowia osoby, która uległa wypadkowi, nie są wyłączone, ale nigdy nie mogą być z góry przewidziane. Z tych przyczyn Sąd Najwyższy przesunął termin początkowy, od którego przysługuje powodowi prawo do renty w wysokości 300 zł, do chwili upływu okresu, za jaki obliczona została w zaskarżonym wyroku należna powodowi renta zaległa.Sąd Najwyższy podzielił stanowisko Sądu pierwszej instancji, że w sprawie brak jest ważnego powodu w rozumieniu art. 164 § 1 k.z. do skapitalizowania należnej powodowi renty. W szczególności za taki powód nie można uznać okoliczności powołanych przez skarżącego, a mianowicie, że przyznanie jednorazowe większej kwoty uzasadnione jest jego zamiarem przeniesienia się do miasta i wyuczenia się zawodu. Przeciwnie, taki zamiar powoda wymaga właśnie przyznania mu renty miesięcznej, aby miał w mieście, z dala od domu rodzinnego, zapewnione warunki utrzymania. Ponadto podkreślić wypada, że pierwsze związane z przeniesieniem wydatki powód będzie mógł z łatwością pokryć z przyznanej mu renty zaległej.Przyznając powodowi rentę w wysokości 300 zł na okres lat dwu, Sąd Wojewódzki dopuścił się dwu uchybień. Po pierwsze błędnie uznał, że powodowi należy przyznać rentę na czas określony z tej przyczyny, iż ze względu na konieczność wyuczenia się zawodu powinien on mieć przynajmniej przez okres dwu lat zabezpieczone warunki utrzymania. O czasie trwania prawa do renty decyduje w myśl art. 161 § 2 i art. 163 § 2 k.z. to, jak długo będą trwały skutki wypadku, za który strona pozwana ponosi odpowiedzialność, wyrażające się w zmniejszeniu zarobków poszkodowanego lub jego widoków powodzenia na przyszłość albo też w zwiększeniu się jego potrzeb.Ustalenie z góry czasu trwania tych okoliczności z reguły nie jest możliwe, dlatego w praktyce zasądza się najczęściej rentę na czas nie określony, z tym zastrzeżeniem, że oczywiście w razie zmiany okoliczności renta ta może ulec w myśl art. 163 § 2 k.z. na żądanie osoby zainteresowanej odpowiedniej zmianie lub uchyleniu. Zasądzenie renty z góry na określony czas możliwe byłoby tylko wówczas, gdyby sąd zdołał na podstawie opinii biegłych ustalić, że skutki wypadku będą trwały tylko przez taki właśnie czas. W sprawie niniejszej Sąd pierwszej instancji takiego ustalenia nie dokonał ani też nie dysponował materiałem, który by na takie ustalenie pozwalał. Przeciwnie, przyznanie przez ZUS powodowi renty na czas nie określony ("do odwołania") wskazywało na to, że zakreślenie z góry granic czasowych dla skutków wypadku nie było możliwe.Podobnie Sąd Wojewódzki wyszedł z wadliwych przesłanek przy ustalaniu wysokości przyznanej powodowi renty, o tym bowiem, jak wysoka ma być renta, decyduje w świetle powołanych wyżej przepisów wielkość wyrządzonej powodowi szkody, a nie okoliczność, jaka kwota stanowi dla niego minimum utrzymania.Przy ponownym więc rozpoznaniu sprawy Sąd Wojewódzki zbada, czy istnieją jeszcze przewidziane w art. 161 § 2 k.z. przesłanki do przyznania powodowi renty, w szczególności, czy jest on nadal niezdolny do pracy, ile zarabiałby on przypuszczalnie, gdyby wypadek nie nastąpił, ile mógłby zarobić lub ile zarabia przy obecnym stanie zdrowia itp. Jeśli zaś przyczyny uzasadniające przyznanie renty już ustały, Sąd ustali, w jakim to nastąpiło czasie. Stosownie do wyników tego postępowania Sąd Wojewódzki określi ponownie wysokość należnej powodowi renty za czas od dnia 22 grudnia 1954 r. bądź zasądzi ją na czas nie określony, bądź też określi, w jakiej dacie prawo powoda do renty ustanie lub już ustało.Wprawdzie ustalenie renty w sposób wyżej wskazany wykracza częściowo ponad żądania powoda, ale do tego sąd jest uprawniony z mocy art. 329 § 2 pkt 2, gdyż roszczenia powoda wywodzą się z czynu niedozwolonego.Z zasad powyższych Sąd Najwyższy z mocy art. 383, 384 i 386 i k.p.c. orzekł jak w sentencji.
Powiązane orzeczenia
- 1 CR 648/61 1962-09-17Czy kwota 3.000 zł stanowi stosowne zadośćuczynienie za cierpienia fizyczne i krzywdę moralną poniesione w wyniku wypadku przy pracy, a czy renta miesięczna w wysokości 770 zł jest prawidłowo ustalona?
- C 1312/52 1953-05-19Czy przy ustalaniu wysokości renty z tytułu utraty zdolności do pracy zarobkowej, należy porównywać obecne zarobki poszkodowanego z zarobkami, jakie mógłby osiągnąć na stanowisku zajmowanym w czasie wypadku, uwzględniają…
- I PR 213/69 1969-07-08Czy przyznane zadośćuczynienie za wypadek przy pracy jest adekwatne do poniesionej szkody i czy renta tymczasowa może być ograniczona czasowo bez możliwości jej dalszego ustalenia?
- 3 CR 106/59 1959-10-20Czy sąd drugiej instancji prawidłowo zastosował przepisy dotyczące odpowiedzialności za wypadek przy pracy, ustalenia przyczynienia się poszkodowanego do szkody oraz przedawnienia roszczeń, a także czy prawidłowo ustalił…
- 2 CR 1150/60 1961-12-16Czy Sąd Najwyższy powinien podwyższyć kwotę zadośćuczynienia za ból fizyczny i krzywdę moralną zasądzoną przez Sąd Wojewódzki, a także czy wysokość zasądzonej renty uzupełniającej została prawidłowo ustalona przez Sąd Wo…
Powołane przepisy
art. 161 § 2art. 164 § 1art. 163 § 2art. 329 § 2 pkt 2art. 383§ 2§ 1§ 2 pkt 2
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 27.07.2026.