3 CR 106/59

PostanowienieIzba Cywilna1959-10-20

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy sąd drugiej instancji prawidłowo zastosował przepisy dotyczące odpowiedzialności za wypadek przy pracy, ustalenia przyczynienia się poszkodowanego do szkody oraz przedawnienia roszczeń, a także czy prawidłowo ustalił wysokość zarobków powódki przy określaniu odszkodowania?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok w części oddalającej powództwo, uznając, że sąd pierwszej instancji nie wyjaśnił należycie kwestii przyczynienia się powódki do wypadku, błędnie uznał za przedawnione część roszczeń (w tym zadośćuczynienie za krzywdę moralną) oraz nieprawidłowo ustalił wysokość zarobków powódki. Wskazano, że ustalenie, czy czyn niedozwolony stanowił występek, może być dokonane przez sąd cywilny dla potrzeb oceny przedawnienia, a także że należy uzupełnić sentencję wyroku o brakującą wysokość renty.
Stan faktyczny
Powódka doznała wypadku przy pracy w wyniku uruchomienia suwnicy przez inną pracownicę, co skutkowało amputacją ręki. Powódka dochodziła odszkodowania, renty, zwrotu kosztów oraz zadośćuczynienia za krzywdę moralną. Sąd Wojewódzki częściowo uwzględnił powództwo, zasądzając rentę, ale oddalił pozostałe roszczenia z powodu przedawnienia i obniżył wysokość renty z uwagi na przyczynienie się powódki do wypadku. Powódka wniosła rewizję do Sądu Najwyższego.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok w części oddalającej powództwo i przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu w Katowicach do ponownego rozpoznania.

Pełny tekst orzeczenia

SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Władysławy K. przeciwko Hucie K. w C. i Helenie B. o odszkodowanie i rentę, po rozpoznaniu rewizji powódki od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Katowicach z dnia 22 października 1958 r., zaskarżony wyrok w części oddalającej powództwo uchylił i sprawę w tym zakresie przekazał Sadowi Wojewódzkiemu w Katowicach do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktyczneW powództwie wniesionym w dniu 6 czerwca 1957 r. przeciwko Hucie K. w C. i Helenie B., Władysława K. wystąpiła z żądaniem zasądzenia solidarnie od pozwanych następujących świadczeń, dochodzonych w sprawie niniejszej w związku z wypadkiem przy pracy, któremu powódka uległa w dniu 20 marca 1954 r. podczas smarowania suwnicy elektrycznej w pozwanej Hucie i wskutek którego nastąpiło zmiażdżenie prawej ręki powyżej łokcia, co spowodowało konieczność jej amputacji:1)z tytułu uzupełniającej renty odszkodowawczej miesięczniea)po zł 213 - od dnia 12 lipca 1954 r. do dnia 20 stycznia 1956 r.,b)po zł 813 - za czas od dnia 20 stycznia do 30 czerwca 1956 r. ic)po zł 590.- począwszy od dnia 1 lipca 1956 r.;2)z tytułu strat, poniesionych wskutek zniszczenia garderoby, oraz z tytułu zwrotu kosztów dodatkowego leczenia i wyżywienia - ogółem sumę zł 3.300;3)z tytułu wyrównania różnicy pomiędzy utraconymi zarobkami w okresie pełnej niezdolności do pracy, tj. od dnia 20 marca 1954 r. do dnia 12 lipca tegoż roku, a otrzymanym za ten czas zasiłkiem chorobowym;4)20.000 zł z tytułu zadośćuczynienia za krzywdę moralną i cierpienia fizyczne.Na podstawie materiału dowodowego zebranego w sprawie zostały ustalone przez Sąd Wojewódzki następujące okoliczności, dotyczące przebiegu omawianego wypadku.Po ukończeniu o godz. 14 pracy przy wspomnianej suwnicy powódka uzgodniła ze współpozwaną B., która miała kontynuować powyższą pracę podczas drugiej zmiany, że dokona jeszcze pewnych czynności, niezbędnych dla sprawdzenia trących się powierzchni suwnicy i ewentualnie dodania właściwego smaru. Czynności te zostały przerwane wobec wcześniejszego, niż to było przewidziane uruchomienia suwnicy, a gdy w związku z wynikłą w tym czasie awarią zatrzymano bieg suwnicy i monterzy zaczęli ją naprawiać, powódka przystąpiła do kontynuowania swoich czynności konserwacyjnych po uprzednim powiadomieniu o tym B. z zaznaczeniem, że poinformuje ją o ich zakończeniu. B. jednak bez żadnego ostrzeżenia uruchomiła suwnicę, której koła zębate chwyciły prawą rękę powódki, powodując całkowite zmiażdżenie tej ręki powyżej łokcia.Opierając się na przytoczonym stanie faktycznym, Sąd doszedł do wniosku, że wypadek ten nastąpił przede wszystkim wskutek zawinionego uchybienia, popełnionego przez współpozwaną B., która wiedząc, że powódka jest zajęta przy smarowaniu kół zębatych suwnicy, bez ostrzeżenia i pomimo nieotrzymania żadnego znaku od powódki, suwnicę tę uruchomiła. Ponadto za skutki powyższego wypadku ponosi odpowiedzialność w myśl art. 145 k.z. również i pozwana Huta, która poza tym powinna odpowiadać za wspomniane skutki bezpośrednie na mocy art. 24 (według nowej numeracji art. 25) dekretu z dnia 25 czerwca 1954 r. o powszechnym zaopatrzeniu emerytalnym pracowników i ich rodzin (Dz. U. z 1958 r. Nr 23, poz. 97), a to wobec zatrudnienia B. w charakterze suwnicowej pomimo niezłożenia przez nią egzaminu, przewidzianego w § 3 ust. 3 rozporządzenia Ministrów: Pracy i Opieki Społecznej, Przemysłu Ciężkiego, Przemysłu Lekkiego, Górnictwa i Energetyki, Przemysłu Rolnego i Spożywczego, Żeglugi, Komunikacji, Budownictwa oraz Zdrowia z dnia 4 kwietnia 1950 r. w sprawie obsługi suwnic elektrycznych w zakładach pracy (Dz. U. z 1950 r. Nr 25, poz. 223).Jednakże, zdaniem Sądu, również i powódka przyczyniła się do powstania wyrządzonej jej szkody, gdyż wykonywała wspomniane czynności konserwacyjne w czasie pracy suwnicy, chociaż powinna była, jako wykwalifikowana suwnicowa, zdawać sobie sprawę, że w myśl art. 26 powołanego rozporządzenia z dnia 4 kwietnia 1950 r. w czasie tym nie wolno naprawiać, czyścić lub smarować mechanizmów suwnicy i że należy przed przystąpieniem do smarowania przesunąć wózek na ten koniec suwnicy, przez który nie przechodzą główne przewody ruchome. Z tych przeto względów uznał Sąd Wojewódzki, że zachodzą w sprawie niniejszej wystarczające przesłanki do zastosowania przy określaniu wysokości przypadających na rzecz powódki świadczeń odszkodowawczych przepisów art. 158 § 2 k.z. i z uwagi na stopień powyższego współ-przyczynienia się - do redukcji wysokości wzmiankowanych świadczeń o połowę.Według dalszych ustaleń Sądu, poczynionych na podstawie sporządzonego w dniu 22 października 1957 r. zestawienia zarobków powódki, zarobki te wyniosły w okresie jednorocznym, poprzedzającym datę nastąpienia omawianego wypadku, przeciętnie po zł 1.396 gr 57 miesięcznie. Mając na względzie, że od dnia 12 lipca 1951 r. do dnia 20 stycznia 1956 r. powódka pobierała z tytułu renty ubezpieczeniowej po zł 600 - w stosunku miesięcznym oraz była w tym czasie zatrudniona przez pozwaną Hutę przy wydawaniu narzędzi i otrzymywała za tę pracę wynagrodzenie, wynoszące również zł 600 - miesięcznie, Sąd przyznał jej za ten okres miesięczną rentę odszkodowawczą w wysokości zł 96 gr 28 (zł 1.346 gr 57 - zł 1.200 = zł 196 gr 57: 2 = zł 98 gr 28). Ponieważ począwszy od 20 stycznia 1956 r. powódka zrezygnowała z powyższej pracy, gdyż - wobec jej kalectwa - praca ta okazała się zbyt uciążliwą, przy określaniu wysokości renty odszkodowawczej za następny okres, a mianowicie za czas od 20 stycznia do 30 czerwca 1956 r., odliczono od poprzednich zarobków powódki jedynie kwotę zł 600 - miesięcznie, podwyższając wskutek tego ratę wspomnianej renty do kwoty zł 398 gr 28 w stosunku miesięcznym (zł 1.396 gr 57 - zł 600 = zł 796 gr 57: 2 = zł 398 gr 28). Ratę tę, wobec zwiększenia z dniem 1 lipca 1956 r. renty ubezpieczeniowej do kwoty zł 823 - miesięcznie, obniżono, jak wynika z treści uzasadnienia wyroku, począwszy od tego dnia do kwoty zł 286 gr 57 (zł 1.396 gr 57 - zł 823 = zł 573 gr 57: 2 = zł 286,57).Uznając, że pomimo powołania się przez stronę pozwaną na zarzut przedawnienia, roszczenia pozwu w przedmiocie przyznania renty odszkodowawczej powinny być uwzględnione w przytoczonych powyżej sumach, Sąd Wojewódzki zaznaczył, że w stosunku do tych roszczeń bieg przedawnienia rozpoczął się dopiero od dnia przyznania powódce renty ubezpieczeniowej, tj. od dnia 14 października 1954 r., gdyż dopiero począwszy od tej daty stało się możliwe określenie rozmiarów niewyrównanej przez wspomnianą rentę części tej szkody, której doznała powódka wskutek spowodowanego jej kalectwem zmniejszenia się otrzymywanych przez nią wpływów, przeznaczonych na pokrycie kosztów utrzymania. Skoro zaś od powyższej daty do dnia wniesienia pozwu, tj. od dnia 6 czerwca 1957 r. nie upłynął jeszcze przewidziany w art. 283 § 1 k.z. termin trzyletni, przeto należało przyjąć, że w omawianej części roszczenia pozwu nie uległy przedawnieniu.Uwzględnił natomiast Sąd Wojewódzki zarzut przedawnienia w stosunku do wszystkich innych roszczeń, dochodzonych w niniejszej sprawie, a więc w szczególności w stosunku do roszczeń o wyrównanie różnicy pomiędzy utraconymi zarobkami i zasiłkiem chorobowym, o zwrot kosztów dodatkowego leczenia i wyżywienia oraz o wynagrodzenie szkody powstałej wskutek zniszczenia garderoby jak również o przyznanie zadośćuczynienia za krzywdę moralną i cierpienia fizyczne. Zdaniem bowiem Sądu, dla określenia wysokości powyższych roszczeń zbędne było uprzednie ustalenie rozmiarów przypadającej na rzecz powódki renty ubezpieczeniowej, wobec czego zachodziły wystarczające przesłanki do przyjęcia, że względem tych roszczeń bieg trzyletniego terminu przedawnienia rozpoczął się chwili nastąpienia omawianego przypadku, tj. dnia 20 marca 1954 r. i że w konsekwencji bieg tego terminu w chwili wniesienia pozwu, 6 czerwca 1957 r. już upłynął.Z tych przeto względów dochodzone przez powódkę roszczenia zostały w wydanym w sprawie niniejszej wyroku Sądu Wojewódzkiego w Katowicach z dnia 22 października 1958 r. ograniczone do należności z tytułu uzupełniającej renty odszkodowawczej, zasądzonej we wskazanych powyżej sumach, których wysokość określono z uwzględnieniem dokonanej na podstawie art. 158 § 2 k.z. redukcji.W rewizji powódka, zarzucając naruszenie powyższego przepisu oraz art. 283 k.z., jak również sprzeczność istotnych ustaleń z treścią zebranego w sprawie materiału, domaga się zmiany zaskarżonego wyroku i uwzględnienia powództwa w całości bądź uchylenia wyroku w części oddalającej powództwo i przekazania sprawy w tym zakresie do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:1. Trafne są przede wszystkim zarzuty rewizji w części zawierającej wywody, dotyczące nienależytego wyjaśnienia sprawy z punktu widzenia ewentualnego współprzyczynienia się powódki do powstania wyrządzonej jej szkody. Przyjmując bowiem, że powódka, wbrew postanowieniom § 26 powołanego rozporządzenia z dnia 4 kwietnia 1950 r., przystąpiła do smarowania wspomnianej suwnicy w czasie pracy tej suwnicy i nie zastosowała się do ustanowionego w tym przepisie nakazu, według którego wózek powinien być przed rozpoczęciem smarowania przesunięty w ten koniec suwnicy, gdzie nie przechodzą przewody ruchome, Sąd Wojewódzki nie tylko nie wziął pod uwagę, że, jak wynika z zebranego dotychczas materiału, w czasie, gdy powódka wykonywała wspomniane czynności konserwacyjne, suwnica była unieruchomiona, lecz nie poczynił żadnych ustaleń, które upoważniałyby do wniosku, że przed rozpoczęciem tych czynności powódka nie zastosowała się do wzmiankowanego nakazu, dotyczącego przesunięcia wózka.Wypływa stąd, że zajęcie w zaskarżonym wyroku stanowiska, jakoby powódka popełniła powyższe uchybienia i przyczyniła się w ten sposób do powstania wyrządzonej jej szkody, nastąpiło bez należytego i wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego i bez uprzedniego wyjaśnienia wszystkich dotyczących tej kwestii okoliczności. Uznać przeto wypadnie, że przez zajęcie wspomnianego stanowiska Sąd Wojewódzki dopuścił się naruszenia art. 218 § 1 i 326 k.p.c., mogło wywrzeć istotny wpływ na wynik sprawy, skoro w oparciu o powyższe stanowisko została na mocy art. 158 § 2 k.z. zmniejszona wysokość roszczeń pozwu w zasadzie uwzględnionych w zaskarżonym wyroku. Z tych więc przyczyn wyrok ten w zakresie, dotyczącym omawianej redukcji, nie mógł być utrzymany w mocy.Przy ponownym rozpoznaniu sprawy w omawianym zakresie należy przede wszystkim ustalić, czy rzeczywiście powódka nie uczyniła zadość wzmiankowanemu nakazowi, przewidzianemu w § 26 powołanego rozporządzenia z dnia 4 kwietnia 1950 r., a w przypadku twierdzącym wyjaśnić i rozważyć, czy w ogóle i ewentualnie w jakim stopniu popełnienie tego uchybienia powinno uzasadniać zredukowanie na podstawie art. 158 § 2 k.z. roszczeń, przypadających na rzecz powódki. W tym celu niezbędne byłoby zwłaszcza wyjaśnienie, czy i w jaki sposób została w drodze instrukcji wewnętrznej unormowana kwestia smarowania suwnicy, które w myśl wzmiankowanego przepisu "powinno się odbywać co najmniej raz na zmianę" oraz czy powódka została poinformowana o treści tej instrukcji i czy kierownictwa pozwanej Huty zapewniło odpowiednie warunki, umożliwiające powódce należyte wywiązywanie się z powyższych obowiązków, zwłaszcza w tych sytuacjach, gdy wskutek nawału zajęć dokonanie prac konserwacyjnych przed zakończeniem zmiany, podczas której powódka była zatrudniona przy suwnicy, natrafiało na nieprzezwyciężalne bądź chociażby tylko mniej lub bardziej poważne trudności.2. Trafne są również przytoczone w rewizji zarzuty, dotyczące uznania przez Sąd Wojewódzki za przedawnione wszystkich, dochodzonych w sprawie niniejszej roszczeń z wyjątkiem należności z tytułu renty odszkodowawczej. Uzasadnione jest zwłaszcza zajęte przez stronę skarżącą stanowisko, że nie tylko wysokość roszczeń z tytułu wspomnianej renty, ale również i określenie zadośćuczynienia za krzywdę moralną i cierpienia fizyczne, które powinno być określone z uwzględnieniem wszystkich wchodzących w grę okoliczności, uzależnione jest m.in. od przyznania i ewentualnej wysokości renty ubezpieczeniowej i że w konsekwencji bieg terminu przedawnienia, dotyczącego omawianego zadośćuczynienia, nie może rozpocząć się przed prawomocnym rozstrzygnięciem w toku postępowania administracyjnego, czy i w jakiej wysokości została przyznana poszkodowanemu reszta ubezpieczeniowa.Ponadto, uwzględniając zarzut przedawnienia w odniesieniu do wszystkich dochodzonych w sprawie niniejszej roszczeń z wyjątkiem należności z tytułu renty odszkodowawczej, Sąd Wojewódzki zaniechał rozważenia, czy czyn niedozwolony, którego dopuściła się pozwana B., nie stanowił równocześnie występku w rozumieniu przepisów prawa karnego, co w konsekwencji uzasadniałoby zastosowanie do wszystkich roszczeń, objętych pozwem, postanowień art. 283 § 4 k.z., według których w razie, gdy szkoda wynikła ze zbrodni lub występku, roszczenie o jej wyrównanie ulega przedawnieniu dziesięcioletniemu, licząc od dnia popełnienia przestępstwa. Za uznaniem zaś, że uchybienie, którego dopuściła się B. i za które w myśl art. 145 k.z. - w związku z art. 24 powołanego dekretu z dnia 25 czerwca 1954 r. o powszechnym zaopatrzeniu emerytalnym pracowników i ich rodzin - powinna odpowiadać również współpozwana Huta, należy zaliczyć do kategorii występku, przewidzianego w art. 235 § 3 k.k. przemawia okoliczność, że w wyniku powyższego uchybienia powódka doznała trwałego kalectwa. Nie stanowiłaby przy tym przeszkody do uznania przez sąd cywilny takiego właśnie charakteru omawianego uchybienia okoliczność, że B. nie została przez sąd karny uznana winną popełnienia wzmiankowanego przestępstwa. Chociaż bowiem o tym, czy czyn sprawcy był zbrodnią lub występkiem, decydują przepisy prawa karnego, to jednak zgodnie z wyrażonym niejednokrotnie w orzecznictwie sądowym i nauce prawa poglądem w sprawie, której rozpoznanie należy do właściwości sądu cywilnego, sąd ten może, jeżeli jest to potrzebne dla jej rozstrzygnięcia, zadecydować o uznaniu tego czynu za przestępstwo, i oprzeć się na powyższej własnej kwalifikacji np. w celu zajęcia stanowiska, w jakim terminie roszczenie o wyrównanie szkody wyrządzonej takim czynem uległo przedawnieniu (por.m.in. orzeczenie Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 18 stycznia 1952 r. C. 1481/51 - Nowe Prawo 1953/6 str. 57 oraz uwagi na ten temat w zamieszczonej w Państwie i Prawie 1950/11 glosie Szpunara do orzeczenia Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 29 listopada 1949 r. C 1538/49 tamże str. 177 jak również w pracy J. Ignatowicza i A. Stelmachowskiego pt. Podstawy prawne odpowiedzialności majątkowej pracowników - Państwo i Prawo 1956/10 str. 576).3. Zasługują wreszcie na uwzględnienie zarzuty rewizji, według których Sąd Wojewódzki przy ustalaniu wysokości zarobków, osiąganych przez powódkę przed nastąpieniem omawianego wypadku, ograniczył się wyłącznie do wzięcia pod uwagę danych, które zostały przytoczone w sporządzonym przez pozwaną Hutę zestawieniu z dnia 22 października 1957 r. Pominął natomiast Sąd dane zawarte w zestawieniu wspomnianej Huty z dnia 16 maja 1958 r., w którym stwierdzono, że wzmiankowane zarobki we wrześniu i październiku 1954 r. były znacznie wyższe od odpowiednich sum wskazanych w zestawieniu z dnia 22 października 1957 r., ponadto zaś nie uwzględnił również i tej okoliczności, że przy określaniu wysokości renty ubezpieczeniowej zostało ustalone, że zarobki powódki wyniosły w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy przed wypadkiem ogółem sumę zł 16.598 gr 55, a przeciętny zarobek miesięczny z powyższego okresu kwotę zł 1.413 gr 21, a więc wyższą od sumy zł 1.396 gr 57, którą przyjął Sąd Wojewódzki jako miarodajną dla określenia wysokości renty odszkodowawczej.4. W zakończeniu podkreślić wypadnie, że chociaż w sentencji zaskarżonego wyroku stwierdzono, że począwszy od dnia 1 lipca 1956 r. zasądza się na rzecz powódki rentę dożywotnią, to jednak - najwidoczniej przez przeoczenie - pominięto oznaczenie wysokości raty miesięcznej wspomnianej renty, która to rata, jak wynika z uzasadnienia tegoż wyroku, została określona w wysokości zł 286 gr 77. Zachodzi przeto konieczność uzupełnienia w trybie art. 354 k.p.c. powstałej wskutek tego luki, skoro omawiane pominięcie było niewątpliwie wynikiem oczywistej omyłki i skoro ponadto sprostowanie tej omyłki uznać należy za niezbędne wobec uprawomocnienia się zaskarżonego wyroku w części uwzględniającej powództwo.Z powyższych zasad, gdy zarzuty rewizji okazały się usprawiedliwione i gdy w celu należytego rozstrzygnięcia sprawy w części oddalającej powództwo konieczne jest m.in. poczynienie uzupełniających ustaleń zarówno w kwestii współprzyczynienia się powódki do powstania doznanej przez nią szkody, jak i w kwestii dotyczącej zarzutu przedawnienia, z tym że w razie jego nieuwzględnienia podlegałyby rozpatrzeniu roszczenia, do których zarzut ten się odnosił, Sąd Najwyższy na mocy art. 384 k.p.c. orzekł jak w sentencji.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 145art. 24art. 25art. 26art. 158 § 2art. 283 § 1art. 283art. 218 § 1art. 283 § 4art. 235 § 3 KKart. 354 KPCart. 384 KPC

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 20.07.2026.