1 CR 874/58

PostanowienieIzba Cywilna1959-06-16

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Sąd Wojewódzki prawidłowo ustalił wysokość renty i zadośćuczynienia dla członka spółdzielni pracy, który uległ wypadkowi przy pracy z winy spółdzielni, uwzględniając jego przeciętny zarobek przed wypadkiem?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uchylił wyrok w części dotyczącej renty i zadośćuczynienia, uznając, że Sąd Wojewódzki wadliwie ustalił podstawę obliczenia przeciętnego zarobku powoda, opierając się jedynie na ostatnich trzech miesiącach przed wypadkiem, mimo posiadania danych za dłuższy okres i obniżonych zarobków w tym okresie. Należało wyjaśnić, czy obniżka zarobków miała charakter przejściowy czy stały. Ponadto, wadliwe obliczenie zarobków wpłynęło na wysokość zasądzonego zadośćuczynienia, które również wymagało ponownego ustalenia.
Stan faktyczny
Powód, członek Spółdzielni Pracy Rozładunku Towarów, uległ wypadkowi przy pracy w wyniku nieprawidłowego przesuwania transportera, co było powszechną praktyką w spółdzielni, mimo braku odpowiednich instrukcji i nadzoru ze strony kierownictwa. W wyniku wypadku powód doznał złamania ręki i był niezdolny do pracy. Sąd Wojewódzki zasądził powodowi rentę i zadośćuczynienie, jednak obie strony zaskarżyły wyrok.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok w części dotyczącej oddalenia powództwa o zasądzenie renty w wyższych kwotach oraz dalszej kwoty zadośćuczynienia i przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu do ponownego rozpoznania, w pozostałej części oddalił rewizje.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia A. Meszorer. Sędziowie: J. Ignatowicz (sprawozdawca), Z. Masłowski.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Kazimierza T. przeciwko Spółdzielni Pracy Rozładunku Towarów "R." w W. o 23.611,20 zł, po rozpoznaniu rewizji obu stron od wyroku Sądu Wojewódzkiego dla m. st. Warszawy z dnia 25 maja 1958 r.,zaskarżony wyrok w części oddalającej powództwo o zasądzenie renty w wyższych kwotach od ustalonych w tym wyroku oraz dalszej kwoty 4.000 zł z tytułu zadośćuczynienia uchylił i sprawę w tym zakresie przekazał Sądowi Wojewódzkiemu dla m. st. Warszawy do ponownego rozpoznania; w pozostałej części rewizję powoda oraz rewizję pozwanej w całości oddalił.Uzasadnienie faktyczneWyrokiem z dnia 25.V.1958 r. Sąd Wojewódzki dla m. st. Warszawy zasądził od Spółdzielni Pracy Rozładunku Towarów "R." w W. na rzecz Kazimierza T. następujące kwoty: a) 2.686,23 zł - tytułem renty za czas od 18 czerwca 1956 r. do dnia 17 marca 1957 r.; b) 1.669 zł tytułem renty za czas od 18 marca do dnia 26 maja 1957 r. oraz c) 6.000 zł tytułem zadośćuczynienia za krzywdę moralną i ból fizyczny. Sąd Wojewódzki ustalił następujący stan faktyczny:W dniu 18 czerwca 1956 r. powód uległ jako członek pozwanej Spółdzielni wypadkowi przy pracy. Wypadek nastąpił przy przesuwaniu transportera; w czasie tej czynności powód oraz inny pracownik przytrzymywali krótsze ramię transportera z koszem, natomiast u góry na dłuższym ramieniu usiadł aby zmniejszyć ciężar kosza, grupowy N. W chwili przechodzenia obok zasieku drugi pracownik, który razem z powodem przytrzymywał krótsze ramię transportera, puścił kosz; wówczas ramię to poszło w górę unosząc powoda, który nie mógł kosza utrzymać. Widząc to M., zeskoczył z dłuższego ramienia, aby kosz opadł w dół. Jednakże powód sam nie mógł utrzymać całego ciężaru, puścił kosz, który spadając przygniótł mu prawą rękę, która uległa złamaniu.Taki sposób przesuwania transportera był zawsze przez robotników stosowany, przy czym działo się to często, gdyż nieraz transporter przesuwano po kilka razy dziennie. Pomimo to kierownictwo pozwanej Spółdzielni nie wydało instrukcji, która by określała, jak należy przesuwać transportery z miejsca na miejsce, a w szczególności nie wydano zakazu, aby jeden z robotników siadał, w celu zmniejszenia ciężaru kosza, na dłuższym ramieniu transportera. Pozwana nie kontrolowała pracy robotników, a nawet zdarzało się, że jej przedstawiciele widząc, jak jeden z robotników siedział na ramieniu transportera, żartowali na ten temat.Powód był całkowicie niezdolny do pracy w okresie od dnia wypadku do dnia 26 maja 1957 r.; w czasie tym do dnia 17 marca otrzymywał zasiłek chorobowy, który w sumie wyniósł 10.695,06 zł, a od dnia 18 czerwca 1957 r. otrzymuje rentę inwalidzką w wysokości 770,50 zł w stosunku miesięcznym. Od dnia 27 maja 1957 r. powód został ponownie zatrudniony w pozwanej Spółdzielni jako dozorca. Przeciętny miesięczny zarobek powoda przed wypadkiem wynosił 1.486,84 zł.Opierając się na tak ustalonym stanie faktycznym, Sąd Wojewódzki uznał, że wypadek zdarzył się z winy pozwanej, skoro nie informowała ona robotników, jak należy obchodzić się z transporterem, i nie nadzorowała ich pracy; osobą, która bezpośrednio wadliwie zorganizowała przesuwanie transportera, był grupowy M. W tych warunkach pozwana odpowiada cywilnie za wypadek z mocy art. 24 dekretu z 25.VI.1954 r. o powszechnym zaopatrzeniu emerytalnym oraz art. 145 k.z. Zasądzone kwoty stanowią różnice między spodziewanymi zarobkami powoda a uzyskanymi w odpowiednich okresach świadczeniami ubezpieczeniowymi.Wyrok Sądu Wojewódzkiego zaskarżyły obydwie strony. Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje: Rewizja strony pozwanej jest nieuzasadniona. Skarżąca zarzuca, że wypadek nastąpił z winy powoda, który - podobnie jak inni pracownicy - chciał sobie ułatwić pracę i dlatego uczestniczył w przesuwaniu transportera w sposób niewłaściwy. Zarzut ten jest całkowicie niezgodny z ustaleniami faktycznymi zaskarżonego wyroku, z których wynika, że nieprawidłowy sposób przesuwania transportera był stale w przedsiębiorstwie pozwanej praktykowany oraz że stan ten był znany jej przedstawicielom. W takiej sytuacji winę należy przypisać - jak to uczynił Sąd Wojewódzki - wyłącznie pozwanej. Wprawdzie pozwana powołuje się na zeznania dwu świadków, które nie potwierdzają stanu faktycznego ustalonego przez Sąd Wojewódzki, ale nie bierze ona pod uwagę, że Sąd oparł swe ustalenia na zeznaniach (b. licznych) innych świadków, a tym samym zeznań powołanych w rewizji nie uznał za wiarygodne. Ocena wiarygodności materiału dowodowego dokonana przez Sąd Wojewódzki nie nasuwa zastrzeżeń co do jej zgodności z logiką, wobec czego zgodnie z ustalonym orzecznictwem Sądu Najwyższego nie podlega kontroli rewizyjnej.Twierdzenie rewizji pozwanej, że wydanie instrukcji było zbędne, gdyż "zwykła trzeźwość" wskazywała, jak należy się obchodzić i postępować przy przesuwaniu transportera, jest oczywiście chybione, skoro stała praktyka była inna (a więc "zwykła trzeźwość" nie wystarczała), a strona pozwana po wypadku uznała za konieczne opracowanie odpowiedniej instrukcji.Z zasad powyższych rewizję pozwanej należało oddalić.Uzasadniona jest natomiast rewizja powoda.Zgodnie z art. 157 § 1 i 161 § 2 k.z. renta powinna odpowiadać wyrządzonej szkodzie, tzn. przede wszystkim uwzględniać utratę zarobku. W tym celu sąd obowiązany jest przede wszystkim ustalić, ile poszkodowany zarabiałby, gdyby nie uległ wypadkowi. Ustalenie to czasem nie nastręcza trudności; tak jest np. wówczas, gdy zarobki poszkodowanego są stałe. Gdy jednak zarobki te wahają się, np. dlatego, że poszkodowany pracował do wypadku akordowo, jedynym sposobem określenia spodziewanych zarobków jest obliczenie zarobku przeciętnego. Brak jest przepisów, które by wskazywały, ile i jakie okresy zarobkowe należy brać za podstawę takiego obliczenia. Dlatego za podstawę tę należy przyjmować okres możliwie długi, a w każdym razie o tyle reprezentatywny, aby zgodnie z doświadczeniem życiowym można było uznać, że uzyskana na podstawie tego okresu przeciętna będzie istotnie miała taki charakter. Przy tym obliczeniu należy wyłączyć te okresy, w czasie których zarobki poszkodowanego były wyjątkowo wysokie lub też wyjątkowo niskie. Tak np. nie można by włączyć do okresu, stanowiącego podstawę obliczenia przeciętnej, miesięcy w których poszkodowany osiągnął zarobki wyjątkowo niskie z powodu przejściowej choroby, gdyż byłaby to przyczyna, która nie obniżałaby zarobków na przyszłość, tzn. w okresie, za który poszkodowany dochodzi renty.Wbrew temu Sąd Wojewódzki przyjął za podstawę obliczenia przeciętnego zarobku powoda ostatnie trzy miesiące przed wypadkiem, pomimo że dysponował zestawieniem za czas o wiele dłuższy oraz pomimo że zarobki powoda w ostatnich miesiącach znacznie się obniżyły. Należało wyjaśnić, czy ta obniżka miała charakter przejściowy, czy też stały. Gdyby miała charakter przejściowy (np. gdyby była wywołana - jak twierdzi skarżący - jego okresową chorobą), to ostatnie miesiące należałoby wyłączyć z podstawy obliczenia, gdyby zaś obniżka ta miała charakter stały (np. gdyby zarobki powoda uległy już przed wypadkiem zmniejszeniu na skutek choroby mającej charakter stały), to właśnie obniżone zarobki powinny by stanowić podstawę obliczenia renty na przyszłość.Ponieważ Sąd Wojewódzki powyższych a mających istotne dla sprawy znaczenie okoliczności nie wyjaśnił, przeto zaskarżony wyrok należało w części oddalającej powództwo o rentę w wyższych kwotach uchylić.Podobnie nie jest dostatecznie wyjaśniona sprawa, gdy chodzi o wysokość zadośćuczynienia. Sąd Najwyższy podziela stanowisko Sądu Wojewódzkiego, że zadośćuczynienie należne powodowi powinno wynosić sumę oscylującą około 4 miesięcznych jego zarobków. Jednakże ponieważ obliczenie tych zarobków jest - jak to wyżej wyjaśniono - najpewniej wadliwe, więc już z tego względu należało zaskarżony wyrok uchylić także w części oddalającej żądanie zasądzenia zadośćuczynienia w wyższej kwocie. Jak twierdzi powód, ma on w uszkodzonej ręce założone na stałe lub na czas dłuższy umocnienia z drutu. Gdyby tak istotnie było, zadośćuczynienie mogłoby wynieść nawet kwotę nieco wyższą niż 4-miesięczny zarobek powoda. W żadnym jednak razie nie powinno ono przekroczyć kwoty 10.000 zł, gdyż zadośćuczynienie w wyższej kwocie w sytuacji, gdy kalectwo powoda polega jedynie na uszkodzeniu ręki, nie znajdowałoby usprawiedliwienia w świetle ustalonego orzecznictwa, w myśl którego ten rodzaj odszkodowania powinien być umiarkowany. Z zasad powyższych Sąd Najwyższy z mocy art. 383 i 384 k.p.c. orzekł jak w sentencji.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 24art. 145art. 157 § 1art. 383§ 1§ 2

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 20.07.2026.