1 CR 693/61

PostanowienieIzba Cywilna1961-11-09

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy długoletnie posiadanie nieruchomości przez pozwanego, który nie jest jej właścicielem, może uzasadniać oddalenie powództwa windykacyjnego właściciela na podstawie zasad współżycia społecznego, zwłaszcza gdy pozwany posiada inne źródła utrzymania i możliwość zaspokojenia swoich potrzeb?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy stwierdził, że samo długoletnie posiadanie cudzego gruntu nie uzasadnia jeszcze wniosku, że żądanie eksmisji posiadacza narusza zasady współżycia społecznego. Oddalenie powództwa windykacyjnego na podstawie art. 3 p.o.p.c. wymaga wykazania, że uwzględnienie powództwa w danym momencie jest ze względów społecznych nieuzasadnione i ma charakter przejściowy. W przypadku pozwanego, który posiada intratny zawód, dodatkowe nieruchomości i nie wykazywał należytej staranności wobec właściciela, oddalenie powództwa windykacyjnego byłoby sprzeczne z zasadami współżycia społecznego i prawem własności.
Stan faktyczny
Powódka żądała eksmisji pozwanego z nieruchomości, którą pozwany dzierżawił od 1929 roku. Sąd Powiatowy oddalił powództwo, uznając, że pozwany daje większe gwarancje należytej eksploatacji gruntu. Sąd Wojewódzki zmienił wyrok, orzekając eksmisję. Minister Sprawiedliwości wniósł rewizję nadzwyczajną, zarzucając naruszenie art. 3 p.o.p.c. Sąd Najwyższy odroczył termin eksmisji z budynku mieszkalnego i zabudowań gospodarczych do 30 kwietnia 1962 r., oddalając rewizję w pozostałym zakresie.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy odroczył termin eksmisji pozwanego z budynku mieszkalnego i zabudowań gospodarczych do dnia 30 kwietnia 1962 r., a w pozostałym zakresie oddalił rewizję nadzwyczajną.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia J. Ignatowicz (sprawozdawca). Sędziowie: A. Meszorer, L. Konic.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Zofii M. przeciwko Stanisławowi M. o eksmisję, na skutek rewizji nadzwyczajnej Ministra Sprawiedliwości wniesionej w związku z podaniem pozwanego od wyroku Sądu Wojewódzkiego dla województwa warszawskiego z dnia 24 stycznia 1961 r.,termin eksmisji orzeczonej zaskarżonym wyrokiem odroczył do dnia 30 kwietnia 1962 r. w części dotyczącej eksmisji pozwanego z budynku mieszkalnego i z zabudowań gospodarczych; poza tym rewizję nadzwyczajną oddalił.Uzasadnienie faktyczneWyrokiem z dnia 10 maja 1960 r. Sąd Powiatowy w Pruszkowie oddalił powództwo Zofii M. przeciwko Stanisławowi M. o eksmisję z nieruchomości, składającej się z 33 morgów 95 prętów gruntu, domu mieszkalnego i zabudowań gospodarskich. Sąd Powiatowy ustalił, że na podstawie umowy dzierżawy zawartej w 1929 r. pozwany korzysta ze spornego gruntu od przeszło lat 30. Powódka nie żądała czynszu i nie interesowała się nieruchomością. Pozwany trudni się rolnictwem, a nadto pracuje dorywczo jako murarz. Powódka jest osobą starszą, niezdolną do pracy na roli.Mając te ustalenia na uwadze, Sąd Powiatowy doszedł do wniosku, że pozwany daje większe gwarancje należytej eksploatacji spornego gruntu i na podstawie art. 3 p.o.p.c. wyrokiem z dnia 10.V.1960 r. powództwo oddalił.Na skutek skargi rewizyjnej strony powodowej Sąd Wojewódzki wyrokiem z dnia 24 stycznia 1961 r. wyrok Sądu pierwszej instancji zmienił i orzekł eksmisję pozwanego zarówno z gruntu, jak i znajdujących się na nim budynków. Sąd Wojewódzki stanął na stanowisku, że sam fakt długoletniego posiadania nie uzasadnia jeszcze ochrony pozwanego na podstawie art. 3 p.o.p.c., skoro pozwany w głównej mierze trudni się murarstwem, a nadto dzierżawi dodatkowo 9 morgów ziemi.Wyrok Sądu Wojewódzkiego zaskarżył Minister Sprawiedliwości rewizją nadzwyczajną, wniesioną w dniu 24 lipca 1961 r., zarzucając Sądowi Wojewódzkiemu naruszenie art. 3 p.o.p.c.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Rewizja nadzwyczajna trafnie podkreśla, że zgodnie z ustalonym orzecznictwem żądanie eksmisji z gruntu długoletniego jego posiadacza z reguły nasuwa wątpliwości co do zgodności żądania z zasadami współżycia społecznego i że uwzględnienie przez sąd takiego żądania powinno być poprzedzone szczególnie wnikliwą oceną z punktu widzenia założeń art. 3 p.o.p.c. Z tego oczywiście nie wynika, aby orzeczenie eksmisji z gruntu osoby, która przez wiele lat cudzy grunt posiada, nie było w ogóle dopuszczalne; w szczególności podkreślić należy, że samo długoletnie posiadanie cudzego gruntu nie uzasadnia jeszcze wniosku, że żądanie eksmisji posiadacza narusza zasady współżycia społecznego.Przeciwny pogląd, a więc uznanie, że samo długoletnie posiadanie chroni posiadacza przed roszczeniami windykacyjnymi właściciela, byłby błędny, gdyż godziłby zarówno w założenia art. 3 p.o.p.c., jak i w przepis art. 28 pr. rzecz. Pogląd ten pozostawałby w sprzeczności z art. 3 p.o.p.c. przede wszystkim dlatego, że z jego założeń wynika, iż przy ocenie, czy wykonywanie prawa nie narusza zasad współżycia społecznego, należy brać pod uwagę całokształt okoliczności, konkretnego wypadku, a nie jedną z nich, choćby nawet znaczenie jej było doniosłe. Dalej, art. 3 p.o.p.c. tak rozumiany prowadziłby do uznania, że z chwilą upływu dłuższego czasu od daty utraty posiadania gruntu przez właściciela lub od daty nabycia posiadania tego przez aktualnego posiadacza właściciel traci - praktycznie raz na zawsze - część swoich uprawnień wynikających z art. 28 pr. rzecz., co z kolei miałoby jako skutek pozbawienie prawa własności jego istotnych elementów. Wreszcie krytykowana tu wykładnia prowadziłaby w istocie rzeczy do obchodzenia przepisów o zasiedzeniu, co szczególnie jaskrawo występuje w sprawie niniejszej, albowiem wniosek pozwanego o stwierdzenie zasiedzenia przezeń spornej nieruchomości został prawomocnie oddalony.Z powyższych wyjaśnień wynika dalej, że sam fakt długoletniego posiadania nie może prowadzić do oddalenia powództwa windykacyjnego na podstawie przepisu art. 3 p.o.p.c., jeśliby w następstwie takiego orzeczenia właściciel nie mógł, praktycznie biorąc, skutecznie ponowić swego żądania. Zgodnie z ustalonym orzecznictwem oddalenie powództwa z mocy art. 3 p.o.p.c. nie stwarza stanu materialnej prawomocności, co oznacza, że w razie zmiany stanu faktycznego istniejącego w chwili orzekania uprawniony może ze swym żądaniem wystąpić w nowym procesie i z tym żądaniem się utrzymać. Gdyby podstawą oddalenia powództwa windykacyjnego było tylko to, że pozwany jest długoletnim posiadaczem przedmiotu sporu, taka możliwość byłaby z reguły wyłączona, albowiem dalszy upływ czasu pozycję pozwanego jeszcze by tylko poprawiał, a inne okoliczności - przy takiej wykładni - nie wchodziłyby w rachubę. Dlatego sąd, oddalając powództwo o wydanie nieruchomości z tej przyczyny, że żądanie jego narusza zasady współżycia społecznego, obowiązany jest wskazać na takie okoliczności zachodzące w sprawie, które sprawiają, że uwzględnienie powództwa w danym momencie jest ze względów społecznych nieuzasadnione, i które mają ze swej istoty charakter przejściowy, jak np. choroba pozwanego, fakt, że jest on aktualnie obarczony licznym nieletnim potomstwem, a nie ma i nie może uzyskać innego źródła utrzymania, itp.Długoletnie posiadanie gruntu przez pozwanego ma zatem z punktu widzenia założeń art. 3 p.o.p.c. takie znaczenie, że po pierwsze, uzasadnia - ze względu na szczególnie silne powiązanie pozwanego z warsztatem jego pracy - bardziej korzystną dla niego ocenę tych innych, poza posiadaniem, okoliczności uzasadniających zastosowanie wymienionego przepisu, po drugie zaś, nakazuje zachowanie przez sąd przy wydaniu orzeczenia eksmisyjnego szczególnej ostrożności, skoro w myśl powołanego wyżej orzecznictwa żądanie eksmisji z gruntu wieloletniego posiadacza nasuwa z reguły wątpliwości co do zgodności tego żądania z zasadami współżycia społecznego.Rewizja nadzwyczajna, kwestionując wyrok Sądu Wojewódzkiego, nie powołuje się w prawdzie wyłącznie na długoletnie posiadanie pozwanego, ale jako okoliczności, które mają ponadto uzasadniać zastosowanie w sprawie art. 3 p.o.p.c., powołuje takie fakty, które nie mogą w świetle wyżej zamieszczonych wyjaśnień uzasadnić rozstrzygnięcia sprawy niniejszej na korzyść pozwanego.Tak więc rewizja nadzwyczajna przywiązuje przede wszystkim znaczenie do wyjaśnienia spornej między stronami okoliczności, czy pozwany trudni się zasadniczo rolnictwem i tylko dorywczo pracuje jako murarz, czy też odwrotnie - w głównej mierze zarobkuje jako murarz. Wyjaśnienie tej okoliczności nie może mieć jednak rozstrzygającego znaczenia dla sprawy, bo gdyby nawet przyjąć za prawidłowe - jak utrzymuje rewizja nadzwyczajna - ustalenie Sądu Powiatowego, to fakt, że powód zajmuje się głównie rolnictwem, nie uzasadniałby jeszcze oddalenia powództwa na podstawie art. 3 p.o.p.c.; byłaby to okoliczność, która najpewniej nie uległaby - w razie pozostawienia pozwanemu spornego gospodarstwa - zmianie, co z kolei wyłączałoby możliwość odzyskania przez powódkę przedmiotu jej własności także w przyszłości. Z omawianego punktu widzenia nie można też pomijać faktu, że pozwany ma inny - i to, jak uczy doświadczenie, wyjątkowo intratny - zawód oprócz zawodu rolnika, będzie więc mógł, po zwróceniu powódce przedmiotu jej własności, zająć się wykonywaniem tego zawodu w szerszym niż dotychczas zakresie i w ten sposób zarobić na utrzymanie swoje i swojej rodziny.Ubocznie tylko należy zauważyć, że rewizja nadzwyczajna, zarzucając Sądowi Wojewódzkiemu, iż dokonał sprzecznego z ustaleniem Sądu Powiatowego ustalenia, że powód w głównej mierze trudni się murarstwem, pominęła, że ustalenia tego Sąd Wojewódzki dokonał na podstawie dokumentu złożonego w postępowaniu rewizyjnym, a mianowicie zaświadczenia Prezydium Gromadzkiej Rady Narodowej w Z., w którym stwierdzono, że pozwany "jedynie dorywczo pracuje w dzierżawionym przez siebie gospodarstwie rolnym, a przeważnie wykonuje prace murarskie u różnych gospodarzy indywidualnych". W rewizji nadzwyczajnej pominięto także, że zeznania świadków na ten temat są na ogół ogólnikowe i że raczej potwierdzają powyższe twierdzenie GRN, aniżeli mu przeczą; w szczególności wskazuje na to zeznanie świadka Józefa M., brata powoda, który zeznał, że "jednakowym" zawodem pozwanego jest i murarstwo, i rolnictwo, oraz świadka Marianny K., która zeznała, że pozwany wybudował jej synowi dom, a więc że zajmuje się on nie tylko drobnymi robotami murarskimi.Nie może również przesądzać sprawy na korzyść pozwanego dalsza okoliczność powołana w rewizji nadzwyczajnej, a mianowicie to, że pozwany, jako człowiek w sile wieku, będzie lepiej uprawiał gospodarstwo powódki, aniżeli mogłaby to czynić ona sama. Kwalifikacje zawodowe określonej osoby mogą w świetle naszego ustawodawstwa uzasadniać w pewnych okolicznościach przyznanie jej lub nieprzyznanie prawa własności (np. w postępowaniu o dział spadku), jednakże brak takich kwalifikacji nie uzasadnia pozbawienia właściciela jego własności, do tego zaś - jak wyżej zaznaczono - praktycznie sprowadzałoby się oddalenie powództwa w sprawie niniejszej z racji długoletniego posiadania gospodarstwa powódki przez pozwanego. Ponadto nie można zapominać, że w świetle art. 28 pr. rzecz. powódka może swe gospodarstwo bądź prowadzić osobiście, bądź też wykonywać swoje prawo przez osoby trzecie, np. oddać gospodarstwo w dzierżawę. Ponieważ prawo nie zabrania właścicielowi takiego rozporządzenia, przeto rewizja nadzwyczajna niesłusznie czyni narzut powódce z tej przyczyny, iż - być może - wydzierżawi ona swe gospodarstwo.Podobnie nie jest uzasadnione zarzucanie powódce - i czynienie z tego argumentu przemawiającego w sprawie przeciwko niej - że może ona, w razie wygrania sprawy, gospodarstwo swe sprzedać. Takie uprawnienie również powódce w świetle art. 28 pr. rzecz. przysługuje i może ona z niego w pełni korzystać, zwłaszcza że ze względu na jej ciężką sytuację materialną (o czym niżej) może to być w pełni uzasadnione jej słusznymi interesami. W żadnym zaś razie nie można się zgodzić z za rzutem rewizji nadzwyczajnej, że powódka uczyni ewentualnie swe gospodarstwo przedmiotem spekulacji, gdyż zarzut ten nie jest niczym poparty.Wreszcie podkreślić należy, że przeciwko ocenie, iż powódka, żądając eksmisji pozwanego, narusza zasady współżycia społecznego, przemawia także sposób postępowania pozwanego oraz porównanie stanu majątkowego i ogólnej sytuacji życiowej obu stron, co rewizja nadzwyczajna całkowicie pomija, a do czego trafnie duże znaczenie przywiązywał Sąd Wojewódzki.Zgodnie z ustalonym orzecznictwem na ochronę opartą na przepisie art. 3 p.o.p.c. może się powołać tylko ten, kto sam swego prawa nie nadużywa (por. orzeczenie S.N. z dnia 13 stycznia 1960 r. 2 CR 1013/59 - OSN 1956, poz. 67), a tego nie można powiedzieć o pozwanym. Przez wiele lat korzystał on z własności powódki, nie dając jej za to co najmniej od 20 lat żadnego ekwiwalentu. Następnie usiłował pozbawić powódkę jej prawa przez wszczęcie postępowania o stwierdzenie nabycia własności spornej nieruchomości przez zasiedzenie, przy czym - jak to wynika z postępowania przeprowadzonego w tej ostatniej sprawie - twierdził całkowicie sprzecznie z rzeczywistością, że sporny grunt nabył od powódki bez aktu notarialnego.Również porównanie stanu majątkowego i sytuacji życiowej obydwu stron przemawia zdecydowanie przeciwko stosowaniu na korzyść pozwanego art. 3 p.o.p.c. Tak więc ma on - i faktycznie wykonuje - intratny zawód murarza, w użytkowaniu ma dotychczas 33-morgowe gospodarstwo powódki, a ponadto dzierżawi 9 mórg ziemi od innego właściciela, przy czym na tym właśnie gruncie rozpoczął budowę domu mieszkalnego i przeniósł nań stodołę stojącą do niedawna na gruncie powódki (zaświadczenie Prezydium GRN złożone w Sądzie Najwyższym). Pozwany - jak sam wyjaśnił - ma czworo pełnoletnich dzieci, z których trzech synów już się całkowicie usamodzielniło, z nim zaś zamieszkuje tylko pełnoletnia córka. Sam pozwany jest - jak to podkreśla rewizja nadzwyczajna - w sile wieku. W całkiem zaś innej sytuacji znajduje się powódka. Jako emerytowana nauczycielka utrzymuje się z renty w wysokości 500 zł, mieszka wraz z siostrą w jednoizbowym pomieszczeniu, wilgotnym, bez pieca i całkowicie zrujnowanym; znajduje się "w wszechstronnie ciężkich warunkach materialnych" (zaświadczenie Prezydium GRN). Z zestawienia sytuacji obydwu stron wynika zatem, że pozwany jest człowiekiem wyjątkowo zamożnym i mającym duże możliwości zarobkowe, powódka zaś nadzieję na poprawę swego ciężkiego położenia może łączyć tylko z odzyskaniem przedmiotu swojej własności.Z zasad powyższych Sąd Najwyższy uznał, że żądanie rewizji nadzwyczajnej, aby Sąd oddalił powództwo na podstawie art. 3 p.o.p.c., nie jest uzasadnione. Natomiast z mocy tego przepisu Sąd Najwyższy wstrzymał eksmisję pozwanego z budynku mieszkalnego i z zabudowań gospodarskich do dnia 30 kwietnia 1962 r. W ten sposób pozwany korzysta już z drugiego odroczenia eksmisji, gdyż Sąd Wojewódzki odroczył jego eksmisję z całego obiektu do dnia 1 października 1961 r.Z zasad powyższych Sąd Najwyższy z mocy art. 384 w związku z art. 398 k.p.c. orzekł jak w sentencji.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 3art. 28art. 384art. 398 KPC

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 20.07.2026.