1 CR 86/60

PostanowienieIzba Cywilna1961-01-13

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy przerachowanie przedwojennej należności pieniężnej na podstawie dekretu z dnia 27 lipca 1949 r. może być odstąpione w oparciu o zasady współżycia społecznego, a jeśli tak, to w jakim zakresie?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że przerachowanie przedwojennej należności pieniężnej na podstawie dekretu z dnia 27 lipca 1949 r. stanowi naruszenie przepisów tego dekretu, które są bezwzględnie obowiązujące (ius cogens). Odstąpienie od stosowania tych norm w oparciu o zasady współżycia społecznego jest błędne, gdyż nie mogą one sprzeciwiać się przepisom nakazującym bezwzględne stosowanie. Niemniej jednak, Sąd podkreślił, że samo żądanie wydania gruntu przez osobę, która włada nim od wielu lat, może być sprzeczne z zasadami współżycia społecznego i wymaga szczególnej wnikliwości sądu przy ocenie całokształtu okoliczności sprawy.
Stan faktyczny
Pozwana sprzedała prawa do spadku po ojcu, otrzymując część zapłaty i pozostawiając resztę długu, zabezpieczając go jednocześnie użytkowaniem gruntu. Po śmierci spadkobiercy, powodowie domagali się wydania nieruchomości, powołując się na dekret z 1949 r. w celu przeliczenia długu. Sądy niższych instancji orzekły eksmisję z zastrzeżeniem zapłaty znacznej kwoty, uznając żądanie przeliczenia długu na niską wartość za sprzeczne z zasadami współżycia społecznego.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżone wyroki i przekazał sprawę Sądowi Powiatowemu do ponownego rozpoznania.

Pełny tekst orzeczenia

SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Katarzyny B. i Józefa K. przeciwko Walerii T. o wydanie nieruchomości, po rozpoznaniu rewizji nadzwyczajnej Ministra Sprawiedliwości od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Lublinie z dnia 24 września 1959 r., zaskarżony wyrok, jak również wyrok Sądu Powiatowego w Janowie Lubelskim z dnia 22 września 1958 r. Nr C 75/58 - uchylił i sprawę przekazał temu ostatniemu Sądowi do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktyczneAktem notarialnym z 1938 r. pozwana Waleria T. sprzedała bratu swemu Stanisławowi K. (pierwszemu mężowi powódki i ojcu pozostałych powodów) prawa do spadku po swym ojcu za cenę 2.100 zł, na poczet której otrzymała tylko 1.200 zł, resztę zaś, tj. 900 zł nabywca pozostał dłużny, zobowiązując się zapłacić sprzedającej na każde jej żądanie wymienioną kwotę, a w każdym bądź razie nie mniej niż równowartość 1/5 morga ziemi średniej jakości. Jednocześnie nabywca oddał sprzedającej do użytkowania półtora morga gruntu w zamian za odsetki od sumy dłużnej. W związku z tym, że grunt oddany pozwanej przez Stanisława K. pochodził z majątku jego teścia, w wyniku dokonanego działu grunt ten został przyznany w połowie powódce, żonie K., a w drugiej połowie jej bratu, który pozwaną ze swojej części wyeksmitował. Wówczas pozwana domagając się wykonania umowy z 1938 r. uzyskała sądownie posiadanie 255 prętów ziemi z innej działki tak, że obecnie użytkuje nadal całe 1,5 morga.Stanisław K. zmarł w 1942 r., a spadek po nim przeszedł na powodów (żonę i 2 synów).Powołując się na przepisy dekretu z dnia 27 lipca 1949 r. powodowie wnosili o przerachowanie kwoty 900 zł na 27 zł i usunięcie pozwanej z 2-ch działek gruntu o łącznym obszarze 450 prętów za jednoczesną zapłatą przez powodów na rzecz pozwanej sumy 27 zł.Sąd Powiatowy orzekł eksmisję pozwanej Walerii T. z zastrzeżeniem równoczesnej zapłaty na jej rzecz przez powódkę Katarzynę D. kwoty 31.920 zł odpowiadającej obecnej wartości 1 i 1/2 morga gruntu. W uzasadnieniu zaznaczono, że żądanie strony powodowej, aby dług w wysokości 900 zł przedwojennych przerachowany został na 27 zł, jest sprzeczny z zasadami współżycia społecznego.Rewizję powodów Sąd Wojewódzki oddalił wyrokiem z dnia 24 września 1959 r., wychodząc z założenia, że ziemia była gwarancją długu i strony przy ustalaniu takiego stanu rzeczy działały w dobrej wierze i przekonaniu, że nie zostaną narażone na szkodę w wypadku zmiany kursu pieniądza. Zdaniem Sądu Wojewódzkiego zaspokojenie żądania powódki Katarzyny D. stanowi oczywistą szkodę dla pozwanej. Sąd powołał przepisy art. 189 k.z. i art. 3 popc.Obydwa wymienione wyroki zaskarżył Minister Sprawiedliwości rewizją nadzwyczajną, wniesioną w dniu 10 lutego 1960 r., domagając się ich zmiany przez zaznaczenie, że pozwana zobowiązana jest wydać sporny grunt za zapłatą kwoty 27 zł, a nie sumy 31.920 zł.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje.Rewizja nadzwyczajna trafnie zarzuca, że przerachowanie przedwojennej należności pozwanej Walerii T, w kwocie 900 zł na 31.920 zł stanowi naruszenie art. 6 ust. 1 dekretu z dnia 27 lipca 1949 r. (Dz. U. z 1949 r. Nr 45, poz. 332).Powyższy dekret wprowadzający zasadę nominalizmu należy do kategorii przepisów bezwzględnie obowiązujących (ius cogens), strony przeto nie mogą umawiać się inaczej.Pogląd, że od stosowania tych przepisów można odstąpić w oparciu o art. 3 popc w razie uznania, iż zastosowanie ich byłoby sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, jest błędny, gdyż nie mogą sprzeciwiać się zasadom współżycia społecznego normy, które ustawodawca nakazuje bezwzględnie stosować.W tych warunkach Sąd nie mógł dokonać innego przeliczenia dawnego zobowiązania pieniężnego, aniżeli to wynika z przepisów wymienionego dekretu.Od kwestii przeliczenia takiego zobowiązania należy jednak odróżnić zagadnienie, czy samo żądanie wydania gruntu przez osobę, która gruntem tym włada od roku 1933 nie jest sprzeczne z art. 3 popc. Zgodnie bowiem z ustalonym orzecznictwem, w wypadku gdy żądanie eksmisji z gruntu dotyczy osoby, która gruntem tym włada od lat kilkudziesięciu taka sprzeczność jest wysoce prawdopodobna i dlatego Sąd obowiązany jest ze szczególną wnikliwością zbadać i ocenić, czy żądanie strony powodowej nie narusza w takiej sytuacji zasad współżycia społecznego. Ocena ta zależy przy tym od całokształtu okoliczności sprawy, a między innymi od sytuacji majątkowej i rodzinnej stron, od wyjaśnienia, czy niezwłoczne pozbawienie dotychczasowego posiadania gruntu nie zdezorganizuje jego gospodarstwa, co mogłoby być sprzeczne z interesem ogólnogospodarczym itp.Taka ocena może doprowadzić bądź do oddalenia powództwa (co oczywiście nie wyłącza ponowienia żądania wobec zmiany stosunków faktycznych), bądź do odroczenia eksmisji.Jeśli chodzi o sprawę niniejszą, to w związku z tym, że pozwana jest w wieloletnim władaniu tylko jednej działki, drugą zaś uzyskała dopiero przed kilku laty, może wymagać rozważenia, czy takie ograniczenie żądań powodów nie powinno dotyczyć tylko pierwszej z tych działek.W związku z tym, że Sądy obu instancji, wychodząc z założenia, iż dopuszczalne jest przerachowanie wierzytelności pozwanej według cen ziemi jako miernika wartości, takiej oceny nie przeprowadzały, konieczne okazało się - wobec zasadności zarzutów rewizji nadzwyczajnej - przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania w celu dokonania dodatkowych ustaleń faktycznych, które mogłyby stanowić podstawę takiej oceny. Wobec tego jednak, że rewizja nadzwyczajna domaga się zmiany zaskarżonego wyroku w części dotyczącej przerachowania wierzytelności pozwanej i że nie podważa orzeczenie o eksmisji, wymaga rozważenia, czy Sąd Najwyższy mógł - pomimo to - uchylić zaskarżony wyrok.W tej kwestii należy zważyć co następuje.Nakazując stronie pozwanej wydanie rzeczy z zastrzeżeniem równoczesnego zapłacenia jej określonej sumy pieniężnej, a więc przyznając, że stronie pozwanej przysługuje prawo zatrzymania, sąd nie zasądza wierzytelności na rzecz strony pozwanej, czyli nie orzeka w odrębnym roszczeniu. W tych warunkach orzeczenie o przysługującym stronie prawie zatrzymania nie ma samodzielnego bytu, lecz jest ściśle związane z orzeczeniem zasadniczym o wydaniu rzeczy, a nawet stanowi niejako jego składnik. Zawarta w wyroku decyzja, uzależniająca wydanie rzeczy od zapłaty określonej sumy pieniężnej oznacza zatem tylko tyle, że roszczenie strony powodowej ma węższy zakres od roszczenia o wydanie rzeczy, nie poddanego takiemu ograniczeniu. Wyrok nakazujący wydanie rzeczy z zastrzeżeniem jednoczesnej zapłaty sumy pieniężnej zawiera zatem nie dwa, lecz jedno orzeczenie, co prowadzi do wniosku, że jeśli strona z takiego wyroku niezadowolona zaskarża to jedno orzeczenie pod jakimkolwiek względem - a więc niezależnie od tego, czy kwestionuje je w części dotyczącej wydania rzeczy, czy też w części ograniczającej to wydanie - podważa wyrok w całości. Za takim poglądem przemawia także ocena skutków omawianego wyroku w razie podważenia decyzji o prawie zatrzymania przysługującego stronie pozwanej. Mianowicie, gdyby się okazało, że ta decyzja jest błędna, to wadliwe może być także i orzeczenie o wydaniu rzeczy. Sprawa niniejsza dostarcza wymownego przykładu takich właśnie konsekwencji. Przy przerachowaniu wierzytelności pozwanej według wartości spornego gruntu nakazanie wydania tego gruntu nie godziłoby, rzecz oczywista, w słuszne interesy życiowe pozwanej, ale skoro takie przerachowanie utrzymać się nie może, roszczenie powodów wymaga - jak to wyżej zaznaczono - rozważenia w świetle art. 3 popc, czego Sądy obu instancji dotychczas nie uczyniły. Dodać wypada, że pozwana, która godziła się na wydanie spornego gruntu z zastrzeżeniem na jej rzecz sumy 31.920 zł, nie mogła wyroku zaskarżyć na wypadek gdyby na skutek rewizji strony powodowej Sąd rewizyjny to przeliczenie uznał za wadliwe, bowiem procedura nasza nie przewiduje rewizji wzajemnej, która wywierałaby skutek w razie uwzględnienia rewizji strony przeciwnej.Z zasad powyższych Sąd Najwyższy z mocy art. 384 w związku z art. 389 k.p.c. orzekł jak w sentencji.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 189art. 3art. 6 ust. 1art. 384art. 389 KPC

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 19.07.2026.