1 CR 916/59
PostanowienieIzba Cywilna1960-11-22
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy zakład ubezpieczeń może odmówić wypłaty odszkodowania w sytuacji, gdy suma ubezpieczenia jest rażąco niska w stosunku do rzeczywistej wartości ubezpieczonego mienia, nawet jeśli ubezpieczony nie zakwestionował tej sumy w przewidzianym terminie?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że rażąco niska suma ubezpieczenia, odbiegająca w sposób jaskrawy od zasad przewidzianych w przepisach dotyczących obowiązkowego ubezpieczenia budynków, może być uznana za sprzeczną z zasadami współżycia społecznego, nawet jeśli ubezpieczony nie skorzystał z prawa do jej kwestionowania. W takiej sytuacji, zakład ubezpieczeń nie może powoływać się na formalne przesłanki, aby uniknąć odpowiedzialności za szkodę.Stan faktyczny
Powódka zgłosiła do ubezpieczenia dwa budynki w 1955 r. Po ich spaleniu w 1956 r., ubezpieczyciel odmówił wypłaty odszkodowania, twierdząc, że budynki nie były ubezpieczone. Sąd Wojewódzki zasądził część odszkodowania, oddalając powództwo w pozostałej części. Powódka wniosła rewizję, kwestionując wysokość ustalonego odszkodowania.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok w części oddalającej powództwo i przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu w Lublinie do ponownego rozpoznania.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia J. Krzyżanowski. Sędziowie: Z. Masłowski (sprawozdawca), L. Konic.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Kornelii B. przeciwko Państwowemu Zakładowi Ubezpieczeń w T. o 34.000 zł, po rozpoznaniu rewizji powódki od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Lublinie z dnia 15 września 1959 r., zaskarżony wyrok w części oddalającej uchylił i sprawę w tym zakresie przekazał Sądowi Wojewódzkiemu w Lublinie do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktycznePowódka wyjaśniła, że latem 1955 r. wskazała będącemu na gruncie urzędnikowi PZU, że posiada 2 nowe wzniesione budynki: dom i stodołę. Urzędnik ten poczynił sobie odpowiednie notatki i w roku 1956 powódka otrzymała nakaz płatniczy za ubezpieczenie tych budynków.W dniu 14 września 1956 r. wymienione budynki spaliły się, PZU jednak odmówił wypłaty odszkodowania twierdząc, że budynki te nie były ubezpieczone.Z tych względów powódka żądała zasądzenia na jej rzecz odszkodowania w wysokości 34.000 zł.Pozwany nie uznał żądania pozwu i podniósł, że powódka zgłosiła swe budynki do ubezpieczenia w dzień po pożarze, tj. dnia 15 września 1956 r., ze wsteczną datą stempla pocztowego.Sąd Wojewódzki uwzględnił powództwo tylko co do kwoty 9.413 zł, w dalszej zaś części roszczenie powódki oddalił.Na podstawie zebranego w sprawie materiału Sąd Wojewódzki ustalił, że powódka zgłosiła budynki sporne do ubezpieczenia w 1955 r., powództwo zatem co do zasady jest słuszne.Co do wysokości należnego odszkodowania, Sąd Wojewódzki ustalił na podstawie złożonego przez PZU wyliczenia, że premia asekuracyjna wynosi 9.413 zł, gdyż budynki te zostały ubezpieczone na 16.200 zł według wezwania płatniczego, przy czym nie spaliły się one w całości, jak to wynika z protokołu szkodowego, znajdującego się w aktach PZU.W rewizji powódka domaga się zmiany zaskarżonego wyroku i uwzględnienia powództwa w całości.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Rewizja trafnie zarzuca, że Sąd Wojewódzki nie uzasadnił w sposób dostateczny wysokości zasądzonego roszczenia.Jak wynika z uzasadnienia zaskarżonego wyroku, Sąd Wojewódzki oparł swe ustalenie wysokości odszkodowania na wyliczeniu strony pozwanej, złożonym na piśmie po zamknięciu rozprawy w wyznaczonym w tym celu terminie. Słusznie podnosi skarżąca, że przyjęcie za podstawę wyroku wyliczenia dokonanego przez stronę pozwaną narusza przepisy postępowania, skoro powódka nie miała możności wypowiedzenia się co do prawidłowości tego wyliczenia.Ponadto sam sposób obliczenia odszkodowania budzi również, jak to trafnie zarzuca rewizja, uzasadnione wątpliwości. Z treści wyliczenia na karcie 52 akt wynika, że pozwany Zakład przyjął za podstawę kwotę ubezpieczenia 16.200 zł, opierając się na wezwaniu płatniczym za rok 1955, które Sąd Wojewódzki przyjął między innymi jako dowód zgłoszenia spornych budynków do ubezpieczenia.Jednocześnie jednak z przedstawionego przez pozwanego wyliczenia wynika, że nie kwestionowana przez pozwanego wartość spornych budynków wynosiła 60.600 zł, wartość zaś poniesionej na skutek pożaru szkody wynosiła 35.212 zł.Przy tym stanie faktycznym przyjęcie za podstawę obliczenia odszkodowania sumy ubezpieczenia 16.200 zł nie może być uznane za prawidłowe.Stosownie do § 10 rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 28 marca 1951 r. w sprawie obowiązkowego ubezpieczenia budynków (Dz. U. Nr 21, poz. 168) sumę ubezpieczenia budynku ustala się w wysokości 80% kosztów jego budowy.Dalsze przepisy powołanego rozporządzenia (§ 10 i 12) przewidują szczególny tryb postępowania w przedmiocie szacowania budynków, według którego właściciel uprawniony jest do kwestionowania sumy ubezpieczenia ustalonej przez zakład ubezpieczeń i do żądania w terminie miesięcznym od chwili otrzymania dowodu ubezpieczenia powołania komisji szacunkowej z udziałem wyznaczonego przez siebie rzeczoznawcy, przy czym ustalenie sumy ubezpieczenia w powyższym trybie wiąże strony.Ponieważ w świetle materiału w sprawie niniejszej powódka nie kwestionowała wysokości sumy ubezpieczenia określonej w wyżej powołanym wezwaniu płatniczym, zastępującym dowód ubezpieczenia, przeto formalnie wysokość ta jest dla powódki wiążąca.Niemniej jednak wobec rażącej różnicy zachodzącej pomiędzy wysokością sumy ubezpieczenia a rzeczywistą wartością objętych ubezpieczeniem budynków (16.200 zł - 60.600 zł) uznać należy zdaniem Sądu Najwyższego, że stanowisko reprezentowane przez pozwany Zakład pozostaje w jaskrawej sprzeczności z zasadami współżycia społecznego.W świetle przepisów cytowanego wyżej rozporządzenia z dnia 28 marca 1951 r. ubezpieczenie budynków od ognia jest obowiązkowe. Ten obowiązkowy charakter ubezpieczenia świadczy o tym, że Państwo w ochronie właściciela budynku przed skutkami pożaru dopatruje się istnienia interesu społecznego, usprawiedliwiającego stosowanie wobec obywateli przymusu ubezpieczenia. By ubezpieczenie spełniało zadania, jakim ma służyć, konieczne jest, aby było ono realne, to znaczy by poszkodowany uzyskał rzeczywiste pokrycie szkody w rozmiarze przewidzianym w ustawie. Nakłada to na organ instytucji ubezpieczeniowej obowiązek ścisłego przestrzegania przepisów o ubezpieczeniu, odnoszących się do sposobu określania rozmiarów szkody i odszkodowania. Celem uniknięcia dowolności w tym zakresie ustawodawca w przepisach cytowanego rozporządzenia uregulował sposób ustalania zarówno wysokości sumy ubezpieczenia, jak i określania wysokości premii. Chroniąc interes ubezpieczonego, rozporządzenie przyznaje mu prawo kwestionowania decyzji organów ubezpieczeniowych i prawo do udziału w dokonywaniu czynności szacunkowych wyznaczonego przez siebie rzeczoznawcy. Nieskorzystanie z tego prawa oznacza więc w zasadzie, że ubezpieczony godzi się na decyzje organów ubezpieczeniowych. Lecz nie zawsze bierne zachowanie się oznacza zgodę. Trudno zgodę taką domniemywać wówczas zwłaszcza, gdy dokonane przez zakład oszacowanie przedmiotu ubezpieczenia jest oczywiście nieproporcjonalnie niskie w stosunku do wartości rzeczywistej. Takie oszacowanie, odbiegające w sposób rażący od zasad przewidzianych w przepisach cytowanego rozporządzenia, godzi zarówno w interes ubezpieczonego, jak i w interes społeczny, polegający na prawidłowym i odpowiadającym ustawowemu uregulowaniu pokryciu spowodowanej przez pożar szkody, wskutek czego mimo braku sprzeciwu ze strony ubezpieczonego i mimo zachowania przez zakład formalnych wymagań postępowania, jako sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, nie może odnieść skutku. Przy ocenie z tego stanowiska nie ma przy tym znaczenia podniesiona przez pełnomocnika pozwanego na rozprawie rewizyjnej okoliczność, że ubezpieczeni chętnie godzą się na niskie oszacowanie budynków celem obniżenia składek. Takie stanowisko przez zmniejszenie funduszu składek godzi również w interes zakładu, a więc w interes społeczny, i z tego względu także nie może korzystać z ochrony.Z powyższych przyczyn zaskarżony wyrok w części oddalającej powództwo nie może być utrzymany i z mocy art. 384 k.p.c. podlega uchyleniu.Przy ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd Wojewódzki zasięgnie opinii biegłego celem określenia wysokości odszkodowania zgodnie z przepisami wyżej powołanego rozporządzenia.W razie określenia wyższej sumy ubezpieczenia budynków od sumy ustalonej przez Zakład, powódka będzie oczywiście zobowiązana do uzupełnienia składek odpowiadających wysokości sumy ubezpieczenia.
Powiązane orzeczenia
- I CR 476/61 1962-11-18Czy Państwowy Zakład Ubezpieczeń prawidłowo obliczył i wypłacił świadczenie ubezpieczeniowe powodowi w związku ze szkodą powstałą w wyniku pożaru, biorąc pod uwagę obowiązujące normy szacunkowe i przepisy dotyczące podwy…
- II CSKP 681/22 2023-03-17Czy w przypadku niedoubezpieczenia mienia, ubezpieczyciel może zastosować zasadę proporcji do ustalenia wysokości odszkodowania, nawet jeśli suma ubezpieczenia nie jest niższa od wartości szkody?
- II CR 258/57 1958-02-25Czy Państwowy Zakład Ubezpieczeń ponosi odpowiedzialność odszkodowawczą za szkodę powstałą w wyniku pożaru budynku, który nie został zgłoszony do obowiązkowego ubezpieczenia przez właściciela, a zakład ubezpieczeń nie do…
- V CSK 470/14 2015-05-15Czy ubezpieczyciel może skutecznie ograniczyć wysokość odszkodowania należnego z umowy ubezpieczenia majątkowego proporcjonalnie do relacji wartości odtworzeniowej przedmiotu ubezpieczenia i sumy ubezpieczenia, powołując…
- II NSNC 64/23 2023-05-11Czy przy ustalaniu wysokości odszkodowania z umowy ubezpieczenia budynków rolniczych zakład ubezpieczeń jest uprawniony do pomniejszenia odszkodowania o całkowity stopień zużycia technicznego budynku?
Powołane przepisy
art. 384 KPC§ 10
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 24.07.2026.