2 CR 503/60
PostanowienieIzba Cywilna1960-11-19
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy użycie broni przez funkcjonariusza Milicji Obywatelskiej w celu udaremnienia ucieczki osoby podejrzanej o kradzież, które doprowadziło do jej śmierci, było zgodne z prawem i czy Skarb Państwa ponosi odpowiedzialność odszkodowawczą?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uchylił wyrok Sądu Wojewódzkiego, uznając, że nie rozważono w sposób należyty pierwszoplanowego zagadnienia, czy użycie broni było w danej sytuacji w ogóle dopuszczalne zgodnie z przepisami dekretu o MO i rozporządzenia wykonawczego. Stwierdzono, że naruszenie przepisów o użyciu broni może polegać na braku podstawy prawnej do użycia broni, nieprzestrzeganiu wymogów proceduralnych (wezwania, strzały ostrzegawcze, środki ostrożności) lub na pozbawieniu życia, gdy było to możliwe do uniknięcia. Sąd podkreślił, że ocena zgodności z prawem użycia broni wymaga najpierw ustalenia, czy zaistniał przypadek dopuszczający użycie broni, a dopiero potem rozważenia dochowania warunków proceduralnych i minimalizacji szkody.Stan faktyczny
Powodowie domagali się odszkodowania od Skarbu Państwa i funkcjonariusza MO za śmierć Wojciecha K., który został zastrzelony przez funkcjonariusza Lechosława T. podczas próby ucieczki po kradzieży. Pozwani twierdzili, że funkcjonariusze MO użyli broni zgodnie z przepisami, po wezwaniach do zatrzymania i oddaniu strzałów ostrzegawczych, celując w nogi uciekającego. Sąd Wojewódzki oddalił powództwo, uznając, że funkcjonariusze MO zachowali wszelkie środki ostrożności i użyli broni zgodnie z przepisami.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok Sądu Wojewódzkiego i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania.Pełny tekst orzeczenia
SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Aleksandry K. i innych przeciwko Skarbowi Państwa (Komendzie MO) i Lechisławowi T. o 39.600 zł, po rozpoznaniu rewizji powodów od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Ł. z dnia 25 stycznia 1960 r. uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu w Ł. do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktycznePowodowie twierdzili, że Wojciech K., ojciec nieletnich powodów a mąż powódki Aleksandry K., został 13 listopada 1957 r. zastrzelony przez pozwanego Lechosława T., funkcjonariusza MO, pełniącego służbę. Uważając ten czyn funkcjonariusza MO za bezprawny i zawiniony, żądali powodowie zasądzenia od pozwanego Skarbu Państwa i pozwanego T. solidarnie odszkodowania w postaci renty dla nieletnich powodów a zadośćuczynienia dla wszystkich powodów.Pozwani wnieśli o oddalenie powództwa, powołując się na następujący stan faktyczny. Funkcjonariusze MO Lechosław T. i Leszek B., podczas wykonywania swych obowiązków służbowych schwytali w nocy z 12 na 13 listopada 1957 r. na gorącym uczynku kradzieży Wojciecha K. i dwu innych przestępców. Ci sprawcy kradzieży rzucili się do ucieczki. Podczas pościgu jeden z powyższych funkcjonariuszy MO strzelił do uciekającego Wojciecha K., celując w nogi. Wskutek przypadkowych okoliczności strzał spowodował śmierć. Użycie broni w celu udaremnienia ucieczki nastąpiło po uprzednim kilkakrotnym wezwaniu uciekających do zatrzymania się okrzykami "stój -Milicja", "stój, bo strzelam" i po oddaniu kilku strzałów w górę. Przeciwko pozwanemu T. toczyło się postępowanie karne z powodu użycia broni, zakończone umorzeniem.Sąd Wojewódzki oddalił powództwo. W oparciu o zebrany materiał Sąd ustalił, że w nocy z 12 na 13 listopada 1957 r. Wojciech K. wraz ze swym kolegą Feliksem B. ukrywali w ogródku posesji przy ul. W. worki z przędzą pochodzącą z kradzieży. Penetrujący w tym czasie powyższy ogródek funkcjonariusze MO B. i T. natknęli się na "sprawców" i widząc ich przeskakujących przez płot ogródka wezwali do zatrzymania, a następnie B. oddał strzał ostrzegawczy w górę. "Sprawcy kradzieży" mimo kilkakrotnych sygnałów ostrzegawczych uciekali. W pogoni za nimi T. strzelił w kierunku uciekających, celując w kończyny dolne, i postrzelił Wojciecha K. Różnica poziomów między ogródkiem a otaczającym go podwórzem i niewielkie pochylenie się K. podczas ucieczki mogły przyczynić się do tego, że strzał, mierzony w nogi, trafił w okolice pasa i był śmiertelny. Zeznaniom świadków Marii M. i Romana B., stwierdzającym, że krytycznej nocy słyszeli tylko strzały, a nie słyszeli ostrzegawczego okrzyku "stój" Sąd Wojewódzki nie dał wiary. Oceniając ustalony stan faktyczny Sąd Wojewódzki doszedł do wniosku, że funkcjonariusze MO zachowali wszelkie środki ostrożności, użyli broni zgodnie z regulaminem i obowiązującymi przepisami. Nie została udowodniona ich wina, wobec czego powództwo musi ulec oddaleniu. (...)Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje.Wojciech K. zginął wskutek użycia broni przez funkcjonariusza MO, pozwanego T. Prawo użycia broni przez funkcjonariusza MO unormowane jest w art. 8 dekretu z dnia 21 grudnia 1955 r. o organizacji i zakresie działania Milicji Obywatelskiej (Dz. U. z 1955 r. Nr 46, poz. 311) i rozporządzeniu wykonawczym Ministra Spraw Wewnętrznych z dnia 21 grudnia 1955 r. w sprawie określenia przypadków, w których dopuszczalne jest użycie broni przez Milicję Obywatelską oraz trybu postępowania przy użyciu broni (Dz. U. z 1955 r. Nr 46, poz. 313). Użycie broni sprzeczne z powołanymi przepisami stanowi czyn bezprawny oraz - o ile zachodzą dalsze przesłanki - zobowiązuje do wynagrodzenia wyrządzonej szkody.W myśl art. 8 cyt. dekretu MO ma prawo użycia broni jako środka ostatecznego, dopuszczalnego tylko wówczas, gdy inne środki przymusu nie są wystarczające, i jedynie w określonych przypadkach w celu uniemożliwienia popełnienia niebezpiecznego przestępstwa, albo w celu obezwładnienia niebezpiecznego przestępcy lub udaremnienia jego ucieczki. Użycie broni nie może mieć na celu pozbawienia życia i powinno następować w sposób wyrządzający możliwie najmniejszą szkodę osobie, przeciwko której broni użyto, a zarazem bez narażenia życia lub zdrowia innych osób. Wypowiedzianą w art. 8 cyt. dekretu zasadę rozwija w szczegółach cytowane wyżej rozporządzenie wykonawcze. Analiza powyższych norm prowadzi do następujących wniosków.Naruszenie przepisów o użyciu broni przez funkcjonariusza MO może przejawić się w różny sposób. Po pierwsze, zachodził ono wówczas, gdy prawo użycia broni nie służyło funkcjonariuszowi w ogóle w danej sytuacji, a mianowicie nie zaistniał żaden z przypadków, wyliczonych wyczerpująco w § 2 pkt 1-9 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych z dnia 21 grudnia 1955 r. (Dz. U. z 1955 r. Nr 46, poz. 313). Drugim rodzajem naruszenia względnie przekroczenia prawa użycia broni jest nieprzestrzeganie przepisów § 3 i § 4 cyt. rozporządzenia, które wymagają, by w każdym przypadku podpadającym pod § 2 cyt. rozporządzenia przed samym użyciem broni podjąć kroki, które być może uczynią użycie broni zbędne (wezwania "stój, Milicja" - "stój, bo strzelam" itp. oraz strzał ostrzegawczy), albo nakazują podjęcie wszelkich możliwych w danej sytuacji środków ostrożności przed narażeniem na niebezpieczeństwo życia lub zdrowia innych ludzi. Wreszcie naruszenie polegać może na pozbawieniu życia osoby, przeciwko której broni użyto, choć osiągnięcie celu (uniemożliwienie popełnienia czynu, obezwładnienie, udaremnienie ucieczki) było możliwe przez wyrządzenie mniejszej szkody tej osobie (art. 8 ust. 2 dekretu).Ocena zatem, czy użycie broni nastąpiło zgodnie z przepisami, czy było czynem zgodnym z prawem, czy bezprawnym, powinna przede wszystkim być skierowana na zagadnienie wstępne, a mianowicie, czy zachodził jeden z dopuszczalnych przypadków uprawniających w ogóle do użycia broni (§ 2 pkt 1-9 cyt. rozporządzenia). Dopiero gdy w materiale sprawy jest podstawa do odpowiedzi pozytywnej na to pytanie, aktualna będzie potrzeba rozważenia, czy dochowano przed użyciem broni dalszych warunków, o których wyżej była mowa.W razie stwierdzenia, że użycie broni było w ogóle niedopuszczalne, dochowanie warunków, o których mowa w § 3 i § 4 cyt. rozporządzenia i art. 8 ust. 2 dekretu nie uchyla bezprawności czynu (winy obiektywnej z art. 134 k.z.) ani nie wyłącza samo przez się winy subiektywnej sprawcy użycia broni.Jeżeli chodzi o zagadnienie winy (w znaczeniu subiektywnym) należy wyjść z założenia, że każdy funkcjonariusz MO, upoważniony do noszenia broni, powinien znać przepisy normujące prawo użycia broni. Znajomość tych przepisów jest obowiązkiem zawodowym. Nieznajomość ich poczytać mu należy za winę nawet wówczas, gdyby wyjątkowo funkcjonariusz uczynił wszystko, co leżało w jego mocy, aby poznać te przepisy. Kto obejmuje stanowisko wymagające wiedzy fachowej, przyjmuje tym samym na siebie odpowiedzialność wobec społeczeństwa co najmniej za brak podstawowych i przeciętnych wiadomości, koniecznych do należytego wykonywania objętego stanowiska (zawodu). Znajomość przepisów o użyciu broni zaliczyć trzeba do podstawowych wiadomości, wymaganych od funkcjonariusza MO. Jeżeli wyjątkowo nieznajomość da się usprawiedliwić, może to mieć znaczenie jedynie dla wysokości odszkodowania w ramach art. 158 § 1 k.z.Od nieznajomości przepisów o użyciu broni należy odróżnić błąd, polegający na tym, że funkcjonariusz MO, znający dostatecznie przepisy, mylnie ocenia konkretną sytuację faktyczną, uznając ją za jeden z przypadków, uprawniających w ogóle do użycia broni, choć w rzeczywistości przypadek taki nie istnieje. Tego rodzaju błąd wyłącza winę umyślną zawsze, natomiast nie uchyla sam przez się winy nieumyślnej, niedbalstwa. Od zarzutu niedbalstwa będzie można uwolnić sprawcę niedozwolonego użycia broni, powołującego się na błąd np. wówczas, gdy towarzyszące okoliczności, na których wolno było polegać, mogły usprawiedliwić przekonanie, iż zachodzi przypadek dopuszczalnego użycia broni.Sąd Wojewódzki, jak świadczy uzasadnienie wyroku, punkt ciężkości widział w zagadnieniu, czy przed oddaniem strzału do K. zastosowano wymagane wezwanie i ostrzeżenia i czy starano się wyrządzić możliwie najmniejszą szkodę. Natomiast nie zwrócił Sąd należytej uwagi na pierwszoplanowe zagadnienie, czy użycie broni było w ogóle w danej sytuacji dopuszczalne. W tym względzie brak rozważań, a ustalony stan faktyczny, zwłaszcza w związku z dowodami, na których Sąd się oparł, nie pozwala na stwierdzenie, że użycie broni było w stosunku do K. w ogóle dopuszczalne (...).W tym stanie zaskarżony wyrok nie da się utrzymać w mocy, konieczne jest jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania (art. 384 k.p.c.).
Powiązane orzeczenia
- II CR 616/69 1970-01-28Czy funkcjonariusz Milicji Obywatelskiej, używając broni palnej wobec osoby uciekającej, działał zgodnie z prawem, jeśli miał uzasadnione przekonanie, że ma do czynienia z niebezpiecznym przestępcą, nawet jeśli osoba ta…
- IV CR 183/58 1958-09-20Czy funkcjonariusz Milicji Obywatelskiej, który dopuścił się czynu z użyciem broni służbowej poza godzinami służby i w ubraniu cywilnym, ale w okolicznościach wskazujących na ingerencję w ochronę porządku publicznego, dz…
- I CR 379/66 1966-11-11Czy zachowanie obywatela, które uzasadnia interwencję milicji, może stanowić podstawę do obniżenia odszkodowania za szkodę wyrządzoną przez przekroczenie uprawnień przez funkcjonariusza MO?
- II K 196/57 1957-11-26Czy funkcjonariusz MO, który w obronie koniecznej wyjął pistolet i oddał strzał ostrzegawczy, a następnie w wyniku szamotaniny z napastnikiem doszło do śmiertelnego postrzelenia, przekroczył granice obrony koniecznej?
- II CR 337/67 1968-07-02Czy Skarb Państwa ponosi odpowiedzialność cywilną za szkodę doznaną przez funkcjonariusza Milicji Obywatelskiej w wyniku buntu wychowanków zakładu wychowawczego, jeśli szkoda nastąpiła w związku z interwencją milicji, a…
Powołane przepisy
art. 8art. 8 ust. 2art. 134art. 158 § 1art. 384 KPC§ 2 pkt 1§ 3§ 4§ 2§ 1
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 21.07.2026.