2 CR 706/60

PostanowienieIzba Cywilna1960-10-20

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy posiadanie przez pozwanego spornej działki gruntu, zapisanej w testamencie, wyklucza możliwość jej odzyskania przez powódkę, która nabyła własność nieruchomości w drodze darowizny od spadkobierczyni?
Ratio decidendi
Posiadanie przez pozwanego spornej działki gruntu, zapisanej w testamencie, nie wyklucza możliwości jej odzyskania przez powódkę, jeśli pozwany nie nabył własności tej działki. Powódka, jako nabywca nieruchomości od spadkobierczyni, odpowiada za długi spadkowe, w tym za zapisy, solidarnie ze spadkobiercą. Zarzut przedawnienia roszczenia o wykonanie zapisu nie jest skuteczny, jeśli wykonanie obowiązku wydania przedmiotu zapisu nastąpiło za życia testatora lub spadkobierczyni, a powódka wiedziała o istnieniu zapisu.
Stan faktyczny
Powódka nabyła własność nieruchomości w drodze darowizny od spadkobierczyni. Pozwany twierdził, że posiada część tej nieruchomości na podstawie zapisu testamentowego dokonanego przez zmarłego męża spadkobierczyni. Powódka domagała się eksmisji pozwanego z tej części nieruchomości.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy zmienił zaskarżony wyrok w części dotyczącej eksmisji pozwanego z działki gruntu, oddalając tę część powództwa, a w pozostałej części oddalił rewizję nadzwyczajną.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia. Z. Warman. Sędziowie: F. Błahuta (sprawozdawca), M. Kenigsberg.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Marii K. przeciwko Adamowi K. o eksmisję z gruntu, po rozpoznaniu rewizji nadzwyczajnej Ministra Sprawiedliwości od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Kielcach Ośrodek Zamiejscowy w Radomiu z dnia 29 stycznia 1960 r.,zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że rewizję powódki od wyroku Sądu Powiatowego w Ostrowcu z dnia 27 sierpnia 1959 r. w części dotyczącej eksmisji pozwanego z działki gruntu położonej we wsi K., wchodzącej w skład nieruchomości "Las K.", o powierzchni dwie morgi, w granicach od zachodu Feliks S., od północy Wacław R., od południa grunt Marii K., a od wschodu grunt Adama K. oddalił; poza tym rewizję nadzwyczajną oddalił.Uzasadnienie faktyczneWedług twierdzeń pozwu Kazimiera S., uniwersalna spadkobierczyni po swym mężu Franciszku S., zmarłym w 1949 r., zawarła dnia 4.X.1952 r. z powódką umowę darowizny w formie aktu notarialnego, którym przeniosła na powódkę własność około 12-morgowego gospodarstwa odziedziczonego po mężu. Z tego spadku i przedmiotu darowizny pozwany posiada bez tytułu prawnego działkę 2-morgową, określoną bliżej w żądaniu pozwu oraz plac o wymiarach 82 m X 18 m. Nieruchomości te powinien wydać powódce.Pozwany i wniósł o oddalenie powództwa. Powołał się na treść rozporządzenia ostatniej woli Franciszka S., mianowicie testamentu sporządzonego dnia 30 czerwca 1949 r. przed wójtem i twierdził, że Franciszek S. testamentem tym zapisał pozwanemu bezwarunkowo 2 morgi pola (nie objęte niniejszym sporem) oraz sporny plac, a warunkowo działkę 2-morgową, objętą niniejszym powództwem. Ten zapis uczynił testator w uznaniu długoletniej pracy pozwanego w gospodarstwie zmarłego. Warunek obciążający zapis drugiej (spornej) działki polegał na obowiązku dalszej pracy pozwanego w gospodarstwie zmarłego do końca 1953 r. Warunek został spełniony. Cały przedmiot zapisu pozwany posiada, a wydał mu go już sam testator.Sąd Powiatowy powództwo oddalił, wychodząc z założenia, że zarzuty pozwanego zostały udowodnione, że twierdzenie powódki, iż pozwany nie żądał wydania mu należnego udziału spadkowego w zakreślonym przez prawo spadkowe terminie, wobec czego nie może się powoływać na testament, jest niesłuszne, gdyż pozwany, będąc w posiadaniu zapisanej mu części majątku, nie potrzebował żądać jej wydania. Skoro pozwany jest "spadkobiercą" Franciszka S., ma prawo korzystać z należnej mu części (art. 59 pr. spadk. i art. 90 pr. rzecz.).Sąd Wojewódzki na skutek rewizji powódki zaskarżony wyrok zmienił i powództwo w całości uwzględnił z zasad następujących:Z przepisu art. 113 pr. spadk. wynika, że zapis jest wierzytelnością i że zapisobierca może wystąpić ze swym roszczeniem tylko w stosunku do osoby obciążonej. Postanowieniem zapadłym w sprawie o stwierdzenie praw do spadku Kazimiera S. została uznana za jedyną i wyłączną spadkobierczynię Franciszka S. Postanowienie to ma moc wobec wszystkich i dopóki nie zostanie zmienione w trybie art. 70 pr. spadk., prawa spadkowe Kazimiery S. nie mogą być kwestionowane. Kazimiera S. odziedziczoną nieruchomość darowała powódce Marii K. Realizacja zapisu dokonanego na rzecz pozwanego mogła nastąpić przez zwrócenie się spadkobiercy do Kazimiery S. o wskazanie miejsca, w którym przedmiot zapisu ma się znajdować, a następnie przez żądanie przeniesienia na niego określonej części spadku. W stosunku do powódki pozwany może wylegitymować się tylko tytułem, z którego wynikałoby, że jest właścicielem danej części majątku spadkowego. Pogląd Sądu Powiatowego, że pozwany nie potrzebuje występować o wydanie zapisu, skoro posiada część gruntu spadkowego, którą uważa za objętą zapisem, jest błędny, albowiem sam Sąd I instancji jest zdania, że treść zapisu jest niejasna i na tej podstawie trudno ustalić położenie gruntu objętego zapisem, co wskazuje na to, że samo posiadanie nie może zastąpić roszczenia o wydanie zapisu. W dalszych wywodach Sąd Wojewódzki, powołując się ogólnikowo na judykaturę Sądu Najwyższego, dochodzi do wniosku, że własność zapisu rzeczy nieruchomej przechodzi na zapisobiercę dopiero z chwilą zawarcia umowy ze spadkobiercą, z czego wynika, że przed przeniesieniem prawa własności zapisobierca nie jest właścicielem przedmiotu zapisu, lecz tylko posiadaczem bez tytułu i podstawy prawnej. Dopatrując się naruszenia przez Sąd Powiatowy art. 113 pr. spadk. w związku z art. 43 pr. spadk. i art. 59 post. spadk., Sąd Wojewódzki uznał za słuszne wyrok zmienić i powództwo uwzględnić.Prawomocny wyrok Sądu Wojewódzkiego zaskarżył rewizją nadzwyczajną Minister Sprawiedliwości, zarzucając naruszenie art. 113 pr. spadk., art. 3 p.o.p.cyw. i wnosząc o zmianę zaskarżonego wyroku, a mianowicie o oddalenie rewizji powódki.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Zarzuty rewizji nadzwyczajnej w części dotyczącej eksmisji pozwanego z 2-morgowej działki są słuszne. Oddalenie tej części powództwa przez Sąd Powiatowy jest w świetle zebranego materiału, dokonanych przez Sąd Powiatowy ustaleń faktycznych i przepisów prawa prawidłowe, a rewizja powódki w tym względzie nie zasługuje na uwzględnienie.Mimo trafności poglądu Sądu Wojewódzkiego, że pozwany, aczkolwiek posiada zapisaną mu testamentem 2-morgową działkę będącą przedmiotem sporu, nie jest jej właścicielem, dalsze wysnute z tego poglądu wnioski prawne Sądu Wojewódzkiego należy uznać za błędne.Brak własności po stronie pozwanego nie jest równoznaczny - w okolicznościach niniejszej sprawy - z brakiem w ogóle tytułu prawnego. Sąd Powiatowy ustalił niewadliwie, że pozwany przedmiot zapisu otrzymał w posiadanie jeszcze za życia testatora, a z niespornych twierdzeń stron wynika, że po śmierci testatora spadkobierczyni Kazimiera S., obowiązana do wypełnienia zapisu, wiedziała o posiadaniu przez pozwanego spornej działki oraz nie żądała ustąpienia z niej ani wymiany jej na inną. Ustalił też Sąd Powiatowy zgodnie z materiałem sprawy, że warunek, jakim zapis ten został ograniczony, ziścił się. W świetle tych ustaleń okazuje się, że zapis stał się w pełni wiążący i stosownie do przepisu art. 113 pr. sp. spadkobierczynię Kazimierę S. obciążył obowiązkiem spełnienia świadczenia. W skład tego obowiązku wchodzą: a) wydanie pozwanemu 2-morgowej działki jako przedmiotu zapisu i b) przeniesienia własności. Ponieważ pozwany posiadał i posiada wspomnianą działkę, obowiązek wydania zapisu został zrealizowany. Istniejący stan nie jest wynikiem samowoli pozwanego, nie jest stanem bezprawnym, lecz zgodnym z uprawnieniem pozwanego jako zapisobiercy. Pozwany nie posiada spornej działki bez tytułu, jak to przyjął Sąd Wojewódzki. Tytuł pozwanego stanowi ważny i skuteczny zapis.Brak własności u pozwanego nie niweczy wspomnianego tytułu, skoro brak ten jest wynikiem niespełnienia przez spadkobierczynię obciążającego ją obowiązku przeniesienia własności. Jest rzeczą oczywistą, że obciążony zapisem spadkobierca nie może żądać zwrotu przedmiotu zapisu, którego własności wbrew swemu obowiązkowi nie przeniósł na zapisobiercę. Powódka nie jest wprawdzie spadkobierczynią, ale pozycja jej w stosunku do pozwanego jest taka sama. Otrzymała ona bowiem w drodze darowizny od spadkobierczyni S., swej ciotki, cały majątek spadkowy, wobec czego stosownie do przepisu art. 172 pr. sp. odpowiada za długi spadkowe, a więc i za zapisy solidarnie ze spadkobiercą. Gdyby nawet wspomniana darowizna nie była zbyciem spadku w rozumieniu art. 167 pr. sp., odpowiedzialność powódki względem pozwanego za wykonanie zapisu wynika z przepisu art. 188 k.z. Powódka jest osobą bliską S., domniemywa się zatem (art. 188 § 2 k.z.), że o istnieniu zapisu wiedziała. Powódka nie próbowała nawet obalić tego domniemania.Powódka w toku procesu i w swej rewizji zarzuciła ponadto, że roszczenie pozwanego o wykonanie zapisu uległo w myśl art. 134 pr. sp. przedawnieniu, od dnia bowiem wymagalności zapisu upłynął już termin 5-letni. Upływ tego terminu pozbawił pozwanego, zdaniem powódki, tytułu do posiadania, skoro jego żądanie przeniesienia własności musiałoby być, jako spóźnione, oddalone. I ten zarzut nie zasługuje na uwzględnienie.Gdyby nawet roszczenie pozwanego o przeniesienie własności przedmiotu zapisu uznać za przedawnione, skutek prawny związany z zarzutem przedawnienia tego roszczenia nie obejmuje wykonanego już obowiązku wydania przedmiotu zapisu i nie uprawnia do żądania zwrotu. Po drugie powódka - tak jak i spadkobierczyni - podnosząc zarzut przedawnienia czyniłaby ze swego prawa zgłoszenia zarzutu przedawnienia użytek sprzeczny z zasadami współżycia społecznego (art. 3 p.o.p.c.), skoro z jednej strony uwzględnienie tego zarzutu nie przywróciłoby powódce lub spadkobierczyni posiadania i korzystania z przedmiotu zapisu, a z drugiej strony stworzyłoby sytuację umożliwiającą w pewnych okolicznościach pozbawienie pozwanego posiadania w drodze pośredniej przez sprzedaż przedmiotu zapisu przez powódkę osobie trzeciej.Sąd Najwyższy nie podziela zresztą poglądu, że roszczenie pozwanego o przeniesienie własności może być odparte zarzutem przedawnienia z art. 134 pr. sp. Jak już wyżej wyjaśniono, obowiązek wypełnienia zapisu, którego przedmiotem jest część nieruchomości spadkowych, obejmuje wydanie przedmiotu i przeniesienie własności. Wydanie i przeniesienie są składnikami obowiązku wypełnienia zapisu, ale ani z istoty rzeczy, ani z przepisu ustawy nie wynika, aby oba te składniki stanowiły nierozerwalną w tym sensie całość, iż zrealizowanie tylko jednego z nich jest równoznaczne z niewykonaniem w ogóle obowiązku płynącego z zapisu. Wydanie umożliwia zapisobiercy posiadanie i korzystanie z przedmiotu zapisu, nie jest zatem gospodarczo i prawnie bez znaczenia, przeciwnie, stawia zapisobiercę w pozycji takiego posiadacza, którego - jak to już zaznaczono - spadkobierca nie może pozbawić posiadania. Wydanie zatem całego przedmiotu zapisu jest wykonaniem obowiązku spadkobiercy z art. 113 pr. sp. i choć jest wykonaniem niepełnym, to jednak ze względu na przedstawione wyżej daleko idące i nieodwracalne zmiany w sferach majątkowych zapisobiercy i spadkobiercy powinno być z punktu widzenia art. 134 pr. sp. zrównane z wykonaniem należytym. W grę wchodzić może już tylko ogólny termin przedawnienia z art. 105 p.o.p.c., a ten termin dotychczas nie upłynął.Powódka zwalczała w swej rewizji również ustalenia faktyczne Sądu Powiatowego, w myśl których pozwany wykonał testamentowy warunek pracy w gospodarstwie spadkowym. Zarzut sprzeczności tych ustaleń z materiałem sprawy i niedokładności postępowania jest chybiony. Powołane przez Sąd Powiatowy zeznania świadków M., G., C., K., P. i W. usprawiedliwiają w zupełności dokonane ustalenia, okoliczność zaś, że Sąd Powiatowy pominął zaofiarowane przez powódkę dowody celem stwierdzenia, iż w gospodarstwie spadkowym wykonywały prace inne osoby, nie może mieć wpływu na wynik sprawy, skoro pominięcie to było uzasadnione. Uzasadnione zaś było dlatego, że ewentualna pomoc innych osób nie wyłącza pracy pozwanego, który w okresie pilnych robót nie mógł wszystkiego na czas sam zrobić, a po drugie Sąd Powiatowy miał podstawę do odrzucenia tych dowodów, jako zmierzających jedynie do zwłoki w postępowaniu (art. 223 k.p.c.).Natomiast rewizja nadzwyczajna w części dotyczącej eksmisji pozwanego z placu opisanego w pozwie nie jest słuszna. Zmiana wyroku Sądu Powiatowego w tym względzie przez Sąd Wojewódzki, mimo błędnego uzasadnienia, w ostatecznym wyniku odpowiada prawu.Sąd Powiatowy ustalił, że Franciszek S. w swym testamencie, sporządzonym w dniu 30 czerwca 1949 r. przed wójtem i 2 świadkami, zapisał pozwanemu oprócz pola także sporny plac. Rewizja powódki zwalcza to ustalenie w sposób skuteczny.Dołączony do akt, przez żadną ze stron nie kwestionowany co do zgodności z oryginałem, odpis testamentu z 30 czerwca 1949 r. nie nasuwa w swej treści żadnej wątpliwości co do tego, że przedmiotem zapisu było tylko pole (2 morgi bezwarunkowo, 2 morgi warunkowo), a nie plac. W szczególności testament w swej pierwszej części opisuje, jaki w chwili sporządzenia testamentu majątek posiada testator, i między innymi wymienia również sporny plac. W drugiej zaś części testator rozporządza i w treści tego rozporządzenia jest mowa tylko o 4 morgach jako o zapisie na rzecz pozwanego. Takiej treści testament został odczytany przez wójta i podpisany przez testatora, wójta i świadków.Treść powyższego testamentu, choć napisana w języku potocznym, jest zupełnie jasna i nie nasuwa żadnej wątpliwości co do wyrażonej w testamencie woli testatora. Nie zachodziła potrzeba, a tym samym było niedopuszczalne tłumaczenie zupełnie jasnej i niedwuznacznej treści testamentu (art. 95 i 96 pr. sp.). Tymczasem Sąd Powiatowy, mimo niedwuznacznej treści testamentu, dopuścił w celu jego wykładni dowód ze świadków i na podstawie ich zeznań doszedł do wniosków oczywiście sprzecznych z treścią testamentu, naruszając w ten sposób art. 95 i 96 pr. sp. Zeznania te nie mogą być w ogóle brane w rachubę, niezależnie od tego, czy są lub nie są wiarogodne, wykraczają bowiem oczywiście poza ramy odczytanej i podpisanej treści testamentu i nie znajdują najmniejszego w tej treści pokrycia.Wychodząc z powyższych założeń, Sąd Najwyższy zmienił zaskarżony wyrok w części dotyczącej eksmisji pozwanego z dwumorgowej działki gruntu oraz kosztów procesu, a w pozostałej części, dotyczącej eksmisji z placu, rewizję nadzwyczajną oddalił (art. 386 i 383 k.p.c.).

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 59art. 90art. 113art. 70art. 43art. 3art. 172art. 167art. 188art. 188 § 2art. 134art. 105

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 18.07.2026.