2 CR 872/58

PostanowienieIzba Cywilna1958-10-06

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy w sprawie o rozgraniczenie nieruchomości, gdy istnieje spór o własność pasa gruntu przylegającego do nieruchomości, właściwe jest postępowanie sporne, czy też niesporne, zgodnie z dekretem z dnia 13 września 1946 r. o rozgraniczeniu nieruchomości?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy stwierdził, że sprawa o rozgraniczenie nieruchomości, w której istnieje spór o własność pasa gruntu przylegającego do nieruchomości, powinna być prowadzona w trybie postępowania spornego. W przypadku, gdy spór dotyczy pasa gruntu, a strony uważają go za część swojej nieruchomości, właściwe jest postępowanie rozgraniczeniowe, które może obejmować ustalenie granicy i ewentualne wydanie przygranicznego pasa gruntu. Sąd jest uprawniony do ustalenia granicy także na niekorzyść wnioskodawcy.
Stan faktyczny
Katarzyna S. wniosła o rozgraniczenie swojej nieruchomości z nieruchomością Franciszki K. Sprawa początkowo toczyła się w trybie niespornym, jednak Sąd Wojewódzki nakazał rozpoznanie jej w trybie postępowania spornego jako sporu o własność. Katarzyna S. nie zgłosiła żądania o prawo własności, co skutkowało umorzeniem postępowania przez Sąd Powiatowy. Sąd Najwyższy przejął sprawę do rozpoznania, uchylił postanowienie o umorzeniu i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżone postanowienie i przekazał sprawę Sądowi Powiatowemu w Kutnie do ponownego rozpoznania.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia J. Marowski (sprawozdawca). Sędziowie: J. Majorowicz, R. Czarnecki.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z wniosku Katarzyny S. o ustalenie granicy, po rozpoznaniu rewizji Katarzyny S. od postanowienia Sądu Powiatowego w Kutnie z dnia 31 października 1958 r. oraz na skutek postanowienia Sądu Wojewódzkiego w Łodzi z dnia 16.VII.1957 r. przekazującego Sądowi Najwyższemu zagadnienie prawne,1) postanowił przejąć sprawę do własnego rozpoznania z mocy art. 388 § 1 k.p.c.; 2) uchylił zaskarżone postanowienie i przekazał sprawę Sądowi Powiatowemu w Kutnie do ponownego rozpoznania przy uwzględnieniu kosztów instancji rewizyjnej przez obie strony policzonych.Uzasadnienie faktyczneZaskarżonym postanowieniem Sąd Powiatowy w Kutnie, rozpoznając wniosek Katarzyny S. przeciwko Franciszce K. o rozgraniczenie, postanowił umorzyć postępowanie w sprawie.W uzasadnieniu swojego orzeczenia Sąd Powiatowy podniósł, że sprawa niniejsza wszczęta została i toczyła się w trybie postępowania niespornego na skutek wniosku Katarzyny S. zgłoszonego do powiatowej władzy administracyjnej w trybie dekretu z 1946 r. o rozgraniczenie jej nieruchomości z gruntami uczestniczki Franciszki K. Wydane w tej sprawie orzeczenie Sądu Powiatowego w Łowiczu, któremu sprawa ta została przekazana w trybie art. 14 cytowanego dekretu, uchylone zostało postanowieniem Sądu Wojewódzkiego, który przekazując sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Powiatowemu w Kutnie nakazał jednocześnie rozpoznanie sprawy w trybie postępowania spornego jako spór o własność nieruchomości, wytoczony przez Katarzynę S. Gdy ta ostatnia w związku z tym została wezwana przez Sąd Powiatowy do sprecyzowania swego żądania zgodnie z wymaganiami art. 200 § 1 k.p.c., pełnomocnik jej w piśmie procesowym oświadczył, że jego mocodawczyni nie zgłasza i nie zgłosi żądania o prawo własności czy też o wydanie części nieruchomości, i wnosił o rozpoznanie sprawy zgodnie z pierwotnym wnioskiem jego mocodawczym, tj. o dokonanie rozgraniczenia posiadłości stron.W tym stanie rzeczy Sąd Powiatowy, wobec braku żądania ze strony byłej wnioskodawczyni, postępowanie w sprawie niniejszej umorzył.Postanowienie powyższe zaskarżył rewizją pełnomocnik Katarzyny S., wnosząc o uchylenie zaskarżonego postanowienia Sądu Powiatowego.W uzasadnieniu swego postanowienia (przekazującego Sądowi Najwyższemu zagadnienie) Sąd Wojewódzki wyraził pogląd, że rewizja uczestniczki postępowania Katarzyny S. słusznie podnosi, iż w dotychczas drukowanych tezach Sądu Najwyższego dotyczących wykładni przepisów dekretu z dnia 13 września 1946 r. panuje rozbieżność pomiędzy orzeczeniem Sądu Najwyższego z dnia 22 grudnia 1949 r. w sprawie C 1630/49 a późniejszym orzeczeniem z dnia 7 lipca 1951 r. w sprawie C 659/50.W pierwszym z tych orzeczeń, umieszczonym w Urzędowym Zbiorze Orzeczeń Nr 36/1950, Sąd Najwyższy ustalił zasadę prawną "że sprawa o rozgraniczenie prowadzona być winna w trybie postępowania niespornego, pomimo że spór o linię graniczną z natury rzeczy musi się łączyć ze sporem o to, komu spośród właścicieli sąsiadujących nieruchomości służy prawo własności tego pasa gruntu wzdłuż nieruchomości, który według twierdzeń każdego z tych właścicieli byłby objęty granicami jego nieruchomości; istnienie takiego sporu nie stoi na przeszkodzie rozpoznaniu sprawy o rozgraniczenie nieruchomości w trybie postępowania niespornego zgodnie z dekretem z dnia 13.IX. 1946 r. o rozgraniczeniu nieruchomości".W drugim natomiast z wymienionych orzeczeń (w sprawie C 659/50), z którego teza bez uzasadnienia umieszczona została w "Nowym Prawie" z 1953 r., nr 6, s. 57, Sąd Najwyższy wyraził pogląd prawny, że "strona powinna wytoczyć powództwo windykacyjne, jeżeli domaga się przesunięcia granicy poza stan posiadania, przy czym na mocy art. 15 dekretu o rozgraniczeniu nieruchomości sąd w tym przypadku zamieści w sentencji wyroku rozstrzygnięcie o rozgraniczeniu".Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy, przejąwszy sprawę do własnego rozpoznania, zważył, co następuje:Według przepisu art. 3 powołanego dekretu, do rozgraniczenia nieruchomości powołana jest powiatowa władza miernicza (obecnie: terenowy organ służby geodezyjnej), a w wypadku art. 7 dekretu - sąd, który rozstrzyga sprawę w postępowaniu niespornym (art. 14 ust. 2 dekretu).Według art. 1 dekretu rozgraniczenie nieruchomości polega na oznaczeniu granic, utrwalaniu ich na gruncie oraz sporządzeniu odpowiednich dokumentów. Art. 40 pr. rzecz. nieco odmiennie odróżnia rozgraniczenie od utrwalenia i utrzymania stałych znaków granicznych. Można by z tego wyciągnąć wniosek, że rozgraniczenie w rozumieniu prawa rzeczowego nie musi obejmować utrwalenia na gruncie znaków granicznych, innymi słowy - ustalenia granicy.Jedno i drugie, tj. ustalenie granicy i utrwalenie znaków granicznych, może być potrzebne także wtedy, gdy w zasadzie nie ma sporu o jej przebieg, lecz z braku znaków granicznych grozi wątpliwość co do granicy i spór o nią w przyszłości. Przede wszystkim jednak będzie potrzebne, gdy już istnieje taka wątpliwość lub spór. Że ten drugi wypadek podpada również pod pojęcie rozgraniczenia, wynika zarówno z brzmienia art. 41 pr. rzecz., który mówi o ustaleniu wątpliwych granic, jeżeli postępowanie rozgraniczeniowe nie doprowadziło do ugody stron, jak i z brzmienia postanowienia art. 7 ust. 1 dekretu głoszącego, że w razie sporu co do ustalenia granic organ kierujący postępowaniem nakłania strony do ugody. Z przepisu art. 7 ust. 3 dekretu wynika, że dopiero w razie sporności granicy właściwym organem do przeprowadzenia postępowania rozgraniczeniowego jest sąd.Art. 41 pr. rzecz. przewiduje ustalenie granicy także wtedy, gdy da się stwierdzić ostatni spokojny stan posiadania. W takim wypadku roszczenie o ustalenie granicy mieści w sobie z reguły żądanie wydania przygranicznego pasa gruntu poza strefą posiadania osoby żądającej ustalenia granicy. Skoro jednak ustawa i ten wypadek zalicza do wypadków ustalenia granicy, to przepis powyższy, jako szczególny, nakazuje uznać, że w takim wypadku roszczenie o ustalenie granicy niejako pochłania roszczenie windykacyjne i do roszczenia takiego właściwe jest postępowanie rozgraniczeniowe. Roszczenie o ustalenie granicy jest przy tym odmienne od windykacyjnego przez to, że sąd jest uprawniony do ustalenia granicy także na niekorzyść wnioskodawcy, mianowicie do odebrania mu - na korzyść sąsiada - posiadanego pasa pogranicznego.Takiemu rozumieniu przepisu art. 41 pr. rzecz. nie przeczy art. 15 powołanego dekretu. Dotyczy on w związku z przepisem art. 41 pr. rzecz. wypadków, kiedy w sprawie nie jest podstawowym problemem, czy przygraniczny pas gruntu należy do jednego, czy też do drugiego z sąsiadów jako część jego działki gruntu, np. gdy powód wydzierżawił pozwanemu swoją działkę gruntu przylegającą do gruntu pozwanego, a ten ją złączył ze swym gruntem, tak że granice się zatarły. W wypadku takim, po wygaśnięciu stosunku dzierżawy, powód ma prawo wyboru pomiędzy roszczeniem obligacyjnym o zwrot przedmiotu dzierżawy a roszczeniem windykacyjnym; jeżeli wybierze to drugie, władny jest sąd (art. 15 dekretu) w wyroku uwzględniającym powództwo dokonać zarazem koniecznego wówczas rozgraniczenia.W sprawie niniejszej z treści postanowienia Sądu Powiatowego w Łowiczu z dnia 11 lutego 1955 r. (Ns 6/52) i powołanego w nim planu inż. J. L. z dnia 20 października 1953 r. wynikałoby, że spór dotyczy pasa pogranicznego długości ok. 600 m a szerokości największej ok. 5 m. Żadna ze stron nie powołuje się przy tym na szczególny tytuł do tego pasa gruntu, ale każda z nich uważa go za część nieruchomości.Ponieważ powyższych okoliczności Sąd Powiatowy nie miał na uwadze i umorzył zaskarżonym postanowieniem postępowanie w sprawie, orzeczono jak w sentencji.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 388 § 1 KPCart. 14art. 200 § 1 KPCart. 15art. 3art. 7art. 14 ust. 2art. 1Art. 40art. 41art. 7 ust. 1art. 7 ust. 3

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 21.07.2026.