3 CR 1281/54
PostanowienieIzba Cywilna1956-02-06
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy żona poszkodowanego pracownika może dochodzić od pracodawcy i kierowcy zwrotu kosztów leczenia męża, które poniosła z własnego majątku, powołując się na przepisy o solidarności długu?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że prawo żądania wynagrodzenia szkody spowodowanej uszkodzeniem ciała przysługuje wyłącznie poszkodowanemu. Jednakże, w przypadku gdy żona poszkodowanego poniosła koszty leczenia męża ze swojego majątku, może istnieć podstawa do dochodzenia roszczenia od pracodawcy i kierowcy na podstawie przepisów o niesłusznym wzbogaceniu lub, co ważniejsze, na podstawie przepisów o solidarności długu, nawet jeśli odpowiedzialność pozwanych wynika z różnych tytułów prawnych (tzw. solidarność przypadkowa). Sąd stwierdził, że polskie prawo cywilne dopuszcza solidarność przypadkową, co oznacza, że żona, pokrywając koszty leczenia męża, może mieć prawo do regresu wobec pozwanych.Stan faktyczny
Powódka żądała od pracodawcy i kierowcy zwrotu kosztów leczenia swojego męża, pracownika pozwanego przedsiębiorstwa, który uległ wypadkowi przy pracy. Sąd Wojewódzki oddalił powództwo, uznając, że roszczenie o zwrot kosztów leczenia przysługuje tylko poszkodowanemu. Powódka poniosła wydatki z własnego majątku, twierdząc, że ciążył na niej obowiązek pomocy mężowi.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił wyrok Sądu Wojewódzkiego i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania, uznając potrzebę dalszego wyjaśnienia kwestii odpowiedzialności pozwanych.Pełny tekst orzeczenia
SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Zofii W. przeciwko Leonowi G. i Gorlickiemu Kopalnictwu Naftowemu o zapłatę kwoty 9.870 zł, po rozpoznaniu rewizji powódki od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Rzeszowie z dnia 30 lipca 1954 r. zaskarżony wyrok uchylił i przekazał sprawę Sądowi Powiatowemu w Gorlicach do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktycznePowódka żądała zasądzenia jej od strony pozwanej solidarnie zwrotu poniesionych przez nią kosztów leczenia jej męża, pracownika pozwanego Gorlickiego Kopalnictwa Naftowego, twierdząc, że w dniu 24 października 1952 r. pozwany uległ wypadkowi przy pracy na skutek nieostrożnej jazdy samochodem pozwanego Leona G., kierowcy samochodu pozwanego przedsiębiorstwa.Sąd Wojewódzki powództwo oddalił na tej zasadzie, że wierzytelność z tytułu kosztów leczenia na skutek doznanego uszkodzenia przysługiwać może jedynie samemu poszkodowanemu, a nie jego żonie, choćby poczyniła wydatki na koszt leczenia męża ze swego majątku osobistego.Uzasadnienie prawneNa skutek rewizji powódki Sąd Najwyższy zważył, co następuje:Trafny jest pogląd zaskarżonego wyroku, że prawo żądania wynagrodzenia szkody spowodowanej uszkodzeniem ciała jest prawem względnym i przysługuje jedynie samemu poszkodowanemu. Wymaga jednak rozważenia, czy z innego tytułu prawnego powódka nie mogłaby żądać dochodzonej przez siebie sumy od pozwanych.Powódka w swej skardze powołuje się na to, że na niej jako żonie ciążył obowiązek przyjścia z pomocą mężowi i dlatego wydatki, których zwrotu żąda, obowiązana była poczynić. Z twierdzeń powódki wynika zatem, że pokryła dług własny, a nie dług pozwanych, za których by odpowiadała, nie wstąpiła zatem w prawa swego męża z mocy art. 179 k.z. W tych okolicznościach nie ma również podstawy do uznania, żeby powódka prowadziła bez zlecenia sprawy pozwanych (art. 115 k.z.). W grę mogą natomiast wchodzić w przypadku przepisy o niesłusznym zbogaceniu pozwanych, polegającym na tym, że zaoszczędzili odpowiednią część wydatków na koszty leczenia, które byliby obowiązani zwrócić mężowi powódki, jeśliby ona nie pokryła ich. Tytuł ten jednak, pomijając trudności wynikające z obciążenia powódki dowodem, że pozwani się zbogacili, nie zawsze umożliwia zasądzenie roszczenia z uwagi na przepis art. 127 k.z. Zachodzi zatem potrzeba wyjaśnienia również tego, czy powódka nie ma tytułu uzasadniającego wobec niej pełną odpowiedzialność pozwanych, bez ograniczenia do wydania zbogacenia.Mąż powódki, jakby wynikało z jej twierdzeń, mógłby mieć do pozwanych roszczenie z art. 134 k.z. i art. 145 k.z., a ponadto do powódki roszczenie z art. 14 k.r. Przedmiotem wszystkich tych roszczeń mogą być koszty tego samego leczenia. Zachodzi zatem w sprawie przypadek zwany w literaturze prawniczej bierną solidarnością niewłaściwą, inaczej niezupełną lub przypadkową. Czy taka solidarność jest solidarnością w rozumieniu prawa cywilnego, czyli czy przepisy ustawowe o solidarności stosują się i do takich sytuacji prawnych, jak w sprawie niniejszej, zależeć będzie od treści odnośnych przepisów prawa. W przepisach art. 8 i n.k.z. uderza brak przepisu stanowiącego, kiedy zobowiązanie jest solidarne. Przeciwnie, odnośny rozdział zaczyna się od wyrazów: "Jeżeli dług jest solidarny...". Przepis art. 11 mówi tylko o tym, że solidarności nie domniemywa się, czyli że kto twierdzi, że zobowiązanie jest solidarne musi to udowodnić. Takie sformułowania przepisów nie dają w naszym prawie oparcia dla tezy, że zobowiązanie jest solidarne tylko wtedy, jeśli tak strony się umówiły lub tak stanowi ustawa, czy to w ogólnym przepisie art. 12 k.z., czy też w jakimś przepisie szczególnym.Uchodzi za bezsporne w literaturze, że do istoty solidarności należy identyczność dłużnego świadczenia, którego wykonanie umarza zobowiązanie. Przeciwnicy uznania solidarności przypadkowej za solidarność wymagają do przyjęcia solidarności nie tylko identyczności gospodarczej, ale i prawnej dłużnego świadczenia. W wypadku identyczności tylko gospodarczej, wprawdzie, ich zdaniem wierzyciel również nie ma już roszczenia do tego dłużnika, który świadczenia nie spełnił, ale nie dlatego, że spełnił je jeden z dłużników solidarnych, ale dlatego, iż roszczenia już nie ma, np. nie ma szkody, skoro jest już zaspokojona. Zdaniem Sądu Najwyższego, w sądzącym sprawie składzie, przepis art. 10 k.z. nie daje podstawy do odróżnienia pomiędzy identycznością gospodarczą a prawną dłużnego świadczenia, przeciwnie, przepis, że "zobowiązanie może być solidarne, chociażby każdy z dłużników zobowiązany był w sposób odmienny..." dotyczy przede wszystkim odmienności prawnej podstawy zobowiązania. Także zatem solidarność przypadkową należy uznać w prawie polskim za solidarność w rozumieniu art. 8 i n.k.z. W konsekwencji stosować się będzie w sprawie i przepis art. 13 k.z. § 2 tego artykułu przewiduje nie wszystkie przypadki możliwej solidarności, lecz tylko jeden typowy, zaciągnięcia długu na rzecz dłużników solidarnych. W wypadkach takich, jak przedmiotowy, należy przepis ten zastosować analogicznie, co doprowadzi, w okolicznościach sprawy niniejszej, do wniosku, że pozwani zapłaciwszy dług nie mieliby regresu do powódki, powódka natomiast zapłaciwszy to, co z mocy art. 14 k.r. była solidarnie dłużna z pozwanymi, miałaby do nich regres, przy czym odpowiedzialność pracodawcy za pracownika z mocy art. 145 k.z. uzasadniałaby solidarną odpowiedzialność pozwanych wobec powódki. To, co powódka świadczyła dla swego męża ponad swój obowiązek, mogłaby w granicach odpowiedzialności pozwanych dochodzić tylko z mocy art. 123 k.z., skoro nie twierdzi, żeby świadcząc na rzecz swego męża podstawiła się w jego prawa (art. 178 k.z.).Jeżeliby okazało się, że powódka pokryła wydatki, których zwrotu dochodzi w pozwie, ze wspólnego majątku małżonków, natenczas mogłaby żądać sama zwrotu wydatków na rzecz majątku wspólnego, dochodzenie bowiem tego rodzaju szkody należy uznać za czynność zwykłego zarządu majątku wspólnego.Przy ocenie odpowiedzialności pozwanych należy mieć na względzie, że pozwane przedsiębiorstwo odpowiadałoby jedynie w granicach art. 196 ustawy o ubezpieczeniu społecznym (Dz. U. z 1933 r. Nr 51, poz. 396), a zatem bądź w wypadku naruszenia przepisów o ruchu pojazdów mechanicznych przez pozwanego Leona G., bądź innych przepisów o bezpieczeństwie pracy przez innego zastępcę pracodawcy. Odpowiedzialność pozwanego Leona G. w wypadku braku winy umyślnej mógłby Sąd obniżyć odpowiednio do okoliczności, z mocy art. 158 § 1 k.z., przy uwzględnieniu faktu, że kierowanie samochodem połączone jest ze stosunkowo znacznym ryzykiem, jakie ponosi kierowca nie we własnym interesie, lecz w interesie przedsiębiorstwa.Z tych powodów orzeczono jak w sentencji.
Powiązane orzeczenia
- II CR 365/73 1973-04-10Czy pracującej zarobkowo żonie poszkodowanego, która zmuszona była porzucić pracę w celu pielęgnacji męża, przysługuje odszkodowanie z tytułu utraty zarobków w ramach art. 444 § 1 k.c., a jeśli tak, to w jakiej wysokości…
- C 25/51 1951-04-21Czy w przypadku, gdy biegły może stwierdzić jedynie możliwość istnienia związku przyczynowego między upośledzeniem zdrowia a urazem, sąd powinien samodzielnie ustalić istnienie tego związku i jego stopień, a także czy pr…
- I CR 639/63 1964-06-17Czy poszkodowany w wypadku samochodowym ma legitymację do dochodzenia odszkodowania za koszty leczenia, dożywiania i nabycia aparatu ortopedycznego, nawet jeśli koszty te zostały pokryte przez osobę trzecią, a także czy…
- II CSK 474/06 2007-02-15Czy w przypadku, gdy poszkodowany w wypadku drogowym wymagał opieki innej osoby, a opiekę tę sprawowała jego żona, która zawiesiła działalność gospodarczą, odszkodowanie z tytułu utraconych dochodów żony może przekroczyć…
- III CRN 254/72 1972-10-30Czy świadczenia z obowiązkowego ubezpieczenia następstw nieszczęśliwych wypadków, przyznane żonie w związku ze śmiercią męża w wypadku drogowym, mogą być zaliczone na poczet świadczeń z obowiązkowego ubezpieczenia odpowi…
Powołane przepisy
art. 179art. 115art. 127art. 134art. 145art. 14art. 8art. 11art. 12art. 10art. 13art. 123
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 21.07.2026.