4 CR 20/56

PostanowienieIzba Cywilna1956-01-13

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy testament, który w swojej treści zawiera rozporządzenia obojga małżonków, lecz podpisany został tylko przez jednego z nich, jest nieważny na podstawie art. 74 prawa spadkowego, czy też może być uznany za ważny w zakresie rozporządzeń małżonka, który go podpisał?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy stwierdził, że testament, który w swojej treści zawiera rozporządzenia obojga małżonków, ale podpisany został tylko przez jednego z nich, nie może być uznany za testament wspólny w rozumieniu art. 74 prawa spadkowego. W takiej sytuacji testament jest rozporządzeniem woli tylko tego małżonka, który go podpisał, i nie podlega reżimowi nieważności przewidzianemu dla testamentów wspólnych. Wymóg osobistego działania spadkodawcy, wynikający z art. 73 prawa spadkowego, oznacza, że wola musi być wyrażona osobiście, a w przypadku testamentu własnoręcznego – poprzez pismo pochodzące z ręki testatora.
Stan faktyczny
Aleksander B. wystąpił o stwierdzenie nabycia spadku po ojcu, Józefie B., na podstawie testamentu własnoręcznego z 25 września 1951 r. Józef B. żądał stwierdzenia nabycia spadku na podstawie innego testamentu z 25 kwietnia 1951 r. Sąd Powiatowy nakazał Aleksandrowi B. wytoczenie powództwa o ustalenie ważności testamentu z 25 września 1951 r. Sąd Powiatowy uwzględnił powództwo, uznając testament za ważny na podstawie opinii biegłego. Pozwany Józef B. wniósł rewizję, zarzucając m.in. naruszenie przepisów prawa spadkowego i procesowego oraz sprzeczność ustaleń z materiałem dowodowym. Sąd Wojewódzki przekazał sprawę Sądowi Najwyższemu do rozstrzygnięcia zagadnienia prawnego dotyczącego ważności testamentu podpisanego przez jednego z małżonków, a zawierającego rozporządzenia obojga.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Powiatowemu w Ostrowiu Wielkopolskim.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia M. Grudziński (sprawozdawca). Sędziowie: P. Stępień, W. Simoni.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Aleksandra B. przeciwko Józefowi B. o ustalenie ważności testamentu, po rozpoznaniu rewizji pozwanego od wyroku Sądu Powiatowego w Ostrowiu Wielkopolskim z dnia 30 czerwca 1955 r., zaskarżony wyrok uchylił i sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Powiatowemu w Ostrowie Wielkopolskim przekazał.Uzasadnienie faktyczneAleksander Z. wystąpił z wnioskiem o stwierdzenie praw do spadku po ojcu swoim Józefie, zmarłym dnia 10 lutego 1953 r., na podstawie testamentu własnoręcznego z dnia 25 września 1951 r. Sąd Powiatowy odesłał uczestników postępowania Aleksandra i Józefa B. na drogę postępowania spornego "w celu ustalenia, czy i który ze sporządzonych przez zmarłego Józefa B. testamentów jest ważny (...). Nadmienić bowiem należy, że Józef B. żądał stwierdzenia na podstawie testamentu z dnia 25 kwietnia 1951 r. praw do spadku po zmarłym.Stosownie do postanowienia Sądu Powiatowego Aleksander B. wytoczył powództwo o "ustalenie, że własnoręczny testament sporządzony dnia 25 września 1951 r. przez Józefa B., zmarłego dnia 10 lutego 1953 r., jest ważny".Sąd Powiatowy powództwo uwzględnił po zasięgnięciu opinii biegłego, według której sporny testament "pochodzi w całości wraz z podpisem z ręki Józefa B.".Rewizja pozwanego domaga się uchylenia zaskarżonego wyroku, zarzucając mu naruszenie art. 79 pr. spadk., obrazę art. 232, 233, 299 § 2 i art. 242 k.p.c. oraz sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z treścią zebranego w sprawie materiału. Skarżący wskazuje na treść testamentu, która dowodzi, że pomyślany on był jako testament "wspólny" Józefa B. i jego żony S. Testament taki jest z mocy art. 74 prawa spadkowego nieważny, a w każdym razie stanowi bezprawne rozporządzenie przez Józefa B. całością majątku, którego był tylko współwłaścicielem. Rewizja zarzuca ponadto nierozważenie okoliczności, że sporny testament był czwartym z kolei, a wszystkie poprzednie ustanawiały jednego spadkobiercę w osobie pozwanego Józefa B. Okoliczność powyższa nasuwa, zdaniem rewizji, poważne wątpliwości, czy podpis testatora na spornym testamencie jest autentyczny, zwłaszcza wobec stwierdzenia przez biegłego, że podpis ten pochodzi z daty późniejszej aniżeli treść testamentu. W tych warunkach Sąd Powiatowy bezpodstawnie oddalił wniosek o dopuszczenie dowodu z innego biegłego, zwłaszcza że pozwany może przedstawić dowód ze świadków, którym znane są wypowiedzi powoda po śmierci ojca o braku testamentu oraz fakt pozostawania powoda w kontakcie z biegłym jeszcze przed wydaniem przez niego opinii.Sąd Wojewódzki, rozpoznając rewizję, odroczył sprawę i przekazał Sądowi Najwyższemu (art. 388 k.p.c.) do rozstrzygnięcia następujące zagadnienie prawne:1)"Czy testament, który został sporządzony pod rządem obecnie obowiązującego prawa spadkowego, a który w swej treści zawiera rozporządzenia obojga małżonków, lecz podpisany został przez jednego z nich, jest ze względu na przepis art. 74 pr. spadk. nieważny, czy też wobec braku podpisu drugiego małżonka na nim, może być potraktowany jako testament, zawierający jedynie rozporządzenie tego małżonka, który umieścił na nim swój własnoręczny podpis i w tym zakresie być uznany za ważny?"2)"Czy - o ile na powyższe pytanie należy odpowiedzieć twierdząco w sensie ważności testamentu - uznanie ważności testamentu może nastąpić dopiero po uprzednim ustaleniu, że drugi małżonek, nie podpisany na testamencie, nie zamierzał w ogóle sporządzić testamentu wspólnego, tj. że woli sporządzenia takiego testamentu niczym nie uzewnętrznił?"Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy przejął sprawę do rozpoznania we własnym zakresie i zważył, co następuje:Przede wszystkim stwierdzić należy, że powołane przez Sąd Wojewódzki zagadnienie prawne wystąpiło na tle odmiennego nieco, niż to przytoczono w przedstawionym pytaniu, stanu faktycznego.Sąd Powiatowy ustalił bowiem, że "sporny testament został w całości napisany pismem ręcznym przez testatora, przez niego podpisany i zaopatrzony w datę zawierającą dzień, miesiąc i rok sporządzenia testamentu", ponadto, że spadkodawca rozpoczął testament od słów "my niżej (...) podpisani. To ostatnie sformułowanie Sądu Powiatowego jest skrótem treści testamentu, pełne bowiem brzmienie wstępu jest następujące: "My niżej podpisani Józef i Stanisława B. (...) oświadczamy, że swoje gospodarstwo przeznaczamy na nieograniczoną własność Aleksandrowi B., synowi naszemu, zamieszkałemu (...) czynimy go wyłącznym spadkobiercą (...)".Według więc stanu faktycznego sprawy sporny testament, zawierający jak gdyby rozporządzenie obojga małżonków, został napisany, podpisany i zaopatrzony datą tylko przez jednego z nich.Na podstawie takiego stanu faktycznego Sąd Wojewódzki zastanawiał się nad zagadnieniem, czy sporny testament może być uznany za "wspólny" w rozumieniu art. 74 pr. spadk., a zatem nieważny. Wymaga to rozważenia, czy w sytuacji, jaka zachodzi w sprawie niniejszej, wchodzi w grę sporządzenie przez Stanisławę B. testamentu. Przecząca odpowiedz na to pytanie, a mianowicie że testamentu Stanisławy B. w ogóle nie ma, wykluczyłaby zastosowanie art. 74 pr. spadk. W takim bowiem wypadku sporny testament byłby testamentem jedynie Józefa B. i o jego nieważności pod kątem widzenia art. 74 pr. spadk. nie mogłoby być mowy.Przewidziane w art. 73 pr. spadk. wymaganie, że "spadkodawca może sporządzić testament tylko osobiście" oznacza, iż testator woli swojej musi dać wyraz bezwzględnie poprzez działanie osobiste. W zakresie więc testamentu własnoręcznego (art. 79 pr. spadk.) spadkodawca ujawnia swą wolę za pomocą pisma pochodzącego z jego ręki. Bez osobistego działania spadkobiercy nie ma testamentu. Dlatego też w sprawie niniejszej nie zachodzi także potrzeba sprawdzenia, czy Stanisława B. udzieliła mężowi pełnomocnictwa do sporządzenia w jej imieniu testamentu, wobec bowiem przepisu art. 73 pr. spadk. pełnomocnictwo takie jest wyłączone i o prawnie skutecznym działaniu pełnomocnika nie może być mowy.Z powyższego wynika, że sporny testament jest rozporządzeniem woli jedynie Józefa B. i zagadnienie nieważności tego testamentu z punktu widzenia art. 74 pr. spadk. nie wchodzi w ogóle w grę.Treść testamentu wskazuje jednak na celowość rozważenia, czy nie został on sporządzony pod wpływem błędu w pobudce (art. 77 § 1 pkt 3 pr. spadk.) lub też czy ustanowienie spadkobiercy nie było warunkowe (art. 104 § 1 zdanie drugie pr. spadk.).Trafny jest zarzut rewizji, że Sąd Powiatowy niesłusznie oddalił wniosek pozwanego z dnia 24 czerwca 1955 r. o zażądanie dodatkowej opinii od innego biegłego. Skarżący słusznie podkreśla, że ocena autentyczności spornego testamentu wymagała szczególnej ostrożności ze względu na trzy poprzednie testamenty (z dnia 12 grudnia 1948 r., z dnia 11 września 1949 r. i z dnia 25 kwietnia 1951 r.), które ustanawiały spadkobiercą pozwanego. W związku jednak ze wzmianką rewizji, że testator datował i położył podpis na testamencie później, aniżeli napisał pozostałą jego treść, Sąd Najwyższy zauważa, że okoliczność powyższa, gdyby nawet została ustalona, nie wpływa na kwestię ważności testamentu. Może on bowiem być pisany częściowo w różnych odstępach czasu i każda z części nie musi być osobno datowana. Wystarczy położenie podpisu i zamieszczenie daty pod całością testamentu.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 79art. 232art. 242 KPCart. 74art. 388 KPCart. 73art. 77 § 1 pkt 3art. 104 § 1§ 2§ 1 pkt 3§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 21.07.2026.